ubiquitousghost88 19.10.11, 20:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nazikomunista_back [...] 19.10.11, 20:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
majs19 Gucci School of Warsaw 19.10.11, 20:17 Moja corka dostala sie na studia w Niemczech ze zwykla dobra polska matura. Stopnie maturalne uniwersytet przeliczyl wg. wlasnego oprzelicznika. Jedyny "luksus" to 3 wyjazdy na trzytygodniowe kursy jezykowe do RFN, na ktore bralam kredyty. I woda sodowa nie uderzyla jej do glowy. W dziecinstwie chodzila w ubraniach po starszym bracie. Moj ojciec pochodzil z rodziny, ktora od 1425 roku posiadala w Niemczech wlasne przedsiebiorstwo, a musialo niezle prosperowac, skoro przodkowie wspierali pozyczkami budzet miejski. Firma do tej pory jest w posiadaniu krewnych. Kamienice tez. Ojciec nauczyl nas skromnosci, uwazal, ze zadawanie szpanu jest w zlym guscie. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl A ci od marszu niezadowolonych... 20.10.11, 20:30 Hihi, rozumiem po co ten artykuł. ;-)) Żeby pokazać, dlaczego dzieciaki ze szkoły za 880 zł miesięcznie zorganizowały marsz niezadowolonych pod hasłem "Chcemy życia w dobrobycie". ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Nike vs Burberry 19.10.11, 20:50 "Są tacy, co noszą Nike czy Adidasa, i przyjaźnią się z tymi, którzy zakładają Burberry. Nikomu to nie przeszkadza." To rzeczywiscie, pelen przekroj spoleczny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gotrek I jeszcze to... 20.10.11, 13:18 "Kiedyś zostałam zapytana przez taką dziewczynkę, czy jestem bogata. Nie umiałam odpowiedzieć." Cóż, jeśli ktoś nie umie odpowiedzieć na takie pytanie, to znaczy że nie ma pojęcia czym jest bieda. Po prostu jest ponad takimi trywianymi kwestiami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rilwen1 Re: Nike vs Burberry 21.10.11, 00:35 Ale Burberry czy Burberry Prorsum? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: Nike vs Burberry 29.10.11, 16:38 Ja chce marke Burberry POSSUM Odpowiedz Link Zgłoś
pampuh W Burberry se latam po parku .... 21.10.11, 19:08 Ciekawe to porownanie Adaskow i Nike do Burberry, znanego glownie z szalikow, plaszczy i torebek. Owszem, robia tez dresy po $2000 ale to w koncu nie glowna "linia" tej firmy. Aha, na tzw Zachodzie siem nie nosi za bardzo Adaskow ani Nike. Teraz w modzie Lululemon albo Under Armour, kapisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot co komu odpowiada 21.10.11, 21:11 Jak ktoś lubi tą otoczkę 'elitarności' to proszę bardzo, salut ! Nikt mi natomiast nie wmówi, że taka szkoła jest dużo lepsza od zwykłej 'tysiąclatki'. Na pewno jest alkohol, narkotyki, wybryki, są tumany, są lenie i są 'lansiarze'. Może zamiast piwa marki "TATRA" jest Jack, a zamiast ławeczki pod blokiem jest 'trendi' klub, ale w zasadzie co za różnica? W czasie swojej edukacji na każdym poziomie widziałem chyba wszystkie rodzaje dzieciaków, od rozpieszczonych pieniędzmi bachorów, którzy robili głupie rzeczy głównie z nudów i nadmiaru pieniędzy, poprzez dzieciaki z tzw 'dobrych domów', którzy byli -owszem zdolni- zamykani w złotej klatce żeby 'się nie zadawać z elementem', zdolne dzieciaki z domów gdzie się nie przelewało ale przynajmniej wpajano im jakieś zasady moralne i szacunek do pracy, aż po dzieciaki z biednych (czasem patologicznych) rodzin, które robiły te same głupie rzeczy, również z nudów, z braku zainteresowania rodziców itp. Odpowiedz Link Zgłoś
metaxxa1 poziom uczniów tych szkół przeciętny 23.10.11, 23:32 bo konia z rzędem temu, kto znajdzie wśród nich olimpijczyków wyniki matur też mniej niż średnie, bo z pustego i Salomon nie naleje (bo jakże ma być wysokie IQ dzieci naszych pseudoelit byznesowo-politycznych) Odpowiedz Link Zgłoś
hazaja Re: co komu odpowiada 24.10.11, 18:51 Myślę że podstawowa różnica nie polega na dzieciakach. Ale na podejściu do ucznia, liczebności klas - to sprawia że w takiej szkole lepiej się funkcjonuje - i nauczycielowi, i uczniowi. My dopiero aspirujemy do osiągnięcia takiego poziomu nauczania. I ta kasa niewątpliwie to daje. Nie determinowałabym jednak szkołą wszelkich osiągnięć, bo dobry uczeń wszędzie będzie dobry... Odpowiedz Link Zgłoś
jarrys Gucci School of Warsaw 19.10.11, 21:15 Ale sensacja ze kazdy ma laptopa i w szkole jest internet he,he.W UK w kazdej szkole to norma,i norma jest tez noszenie uniformow przez uczni ,czy któremus z nowobogackich rodzicow to pasuje czy tez nie ,pozdro:) Odpowiedz Link Zgłoś
rwakulszowa Gucci School of Warsaw 19.10.11, 21:22 Do jednej z takich szkól chodzi wnuczka znanego "lewicowca" Leszka Millera, Any questions ? Odpowiedz Link Zgłoś
ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Gucci School of Warsaw 19.10.11, 23:36 only one comment - może się tam spotkać z dziećmi posłów nowej lewicy, tej od Palikota :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mrarm Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 18:08 Spoko, jak przestaniemy idiotycznie wydawać pieniądze na kościół, to będzie spoooro kasy na naukę, kulturę, R&D.. Odpowiedz Link Zgłoś
kynos1 Re: Gucci School of Warsaw 20.10.11, 00:48 Ciekawe byłoby zestawienie, do jakich szkół chodzą, w co się ubierają i ile mają kieszonkowego dzieci członków Salonu imperium Michnika. Wtedy można by pobić się również we własne piersi. Cyngle i dziennikarze śledczy GW - do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowa_karo Re: Gucci School of Warsaw 20.10.11, 11:02 jasne. powinni specjalnie utworzyć najbardziej obskurne szkoły, z najgorszymi nauczycielami, takie, w których nigdy jeszcze żaden uczeń matury nie zdał - specjalnie dla dzieci polityków, właścicieli gazet, telewizji, członków rad nadzorczych państwowych firm itd. W przysiędze poselskiej i w umowach powinien się znaleźć zapis o obowiązku niezwłocznego przeniesienia dzieci do takiej szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 13:09 krolowa_karo napisała: > jasne. powinni specjalnie utworzyć najbardziej obskurne szkoły, z najgorszymi n > auczycielami, takie, w których nigdy jeszcze żaden uczeń matury nie zdał - spec > jalnie dla dzieci polityków, właścicieli gazet, telewizji, członków rad nadzorc > zych państwowych firm itd. Dla redaktorów lewicowych pism i polityków takich partii - jak najbardziej. Powinni chyba dować przykład jak wyrównują szanse. Skoro opowiadają bajeczki o biedzie, socjalu itp to powinni zacząć od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: Gucci School of Warsaw 20.10.11, 13:49 No nie wiem, ja tylko z obserwacji wiem, że Dawidek Wildszwajn to taki rudy małpiszon ubierający się w skateshopach. Odpowiedz Link Zgłoś
mol_chemiczny Wnuczka to nie córka 20.10.11, 14:33 > Do jednej z takich szkól chodzi wnuczka znanego "lewicowca" Leszka Millera, > Any questions ? Miał zabronić swojemu dziecku posyłania wnuczki do jakiejś szkoły ze względu na własny image i karierę polityczną (zresztą do wczoraj będącą w zaniku)? Może jego syn/córka głosowała na PO, a może na Palikota, a może na PiS... Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx Bzdura o poziomie!Poziom szkoły=poziom uczniów! 19.10.11, 21:25 A ten słabiutki jest-w ASW maturę międzynarodową na poziomie wyższym (HL )z matematyki zdaje 1-2 uczniów rocznie od czasu wyjazdu Koreańczyków z Daewoo. W takim Batorym czy Koperniku - po 15-20 osób. I to oni trafiają na Harvard, do Yale, Caltechu, Stanford, Cambridge, Oxfordu, Imperial College czy Ecole Politechnique!!!Tam kasa nie ma wielkiego znaczenia;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Bzdura o poziomie!Poziom szkoły=poziom ucznió 20.10.11, 13:52 Szczegolnie w Oxfordzie kasa nie ma znaczenia - gdzie placi sie 10 000 funtow za rok. Najpierw zapoznaj sie z realiami szkolnictwa wyzszego, a potem cos pisz. Do szkol elitarnych dostaja sie dzieci bogatych ludzi, bo tylko bogaci maja pieniadze na takie czesne. Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx Wiesz co przeczytasz na stronach internetowych;-) 20.10.11, 14:02 1.Tam są stypendia(czesne + koszty utrzymania!) - Polacy mają kiepskie dochody na tle UK czy USA więc się na nie łapią. 2.W UK są też kredyty studenckie spłacane dopiero jak masz roczny dochód 21 tys. funtów rocznie albo lepiej. Nie wiesz - nie pisz. Znam dziesiątki ludzi z Polski z na i po w/w uczelniach. Na ogół nie są to dzieci krezusów;-) Za to, owszem, b.zdolne i ambitne... Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Bzdura o poziomie!Poziom szkoły=poziom ucznió 20.10.11, 22:39 rikol napisała: > Szczegolnie w Oxfordzie kasa nie ma znaczenia - gdzie placi sie 10 000 funtow z > a rok. Najpierw zapoznaj sie z realiami szkolnictwa wyzszego, a potem cos pisz. > Do szkol elitarnych dostaja sie dzieci bogatych ludzi, bo tylko bogaci maja pi > eniadze na takie czesne. ---------------------------------------------------------------- To ty nie pisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Rok studiów na Oxfordzie kosztuje w tej chwili jeszcze ok. 3000 funtów, od przyszłego roku (po słynnych podwyżkach) ok. 9000. Jest to cena dla Brytyjczyków i studentów wszystkich pozostałych krajów UE. Większość studentów finansuje czesne z zaciąganego kredytu, który spłacają przez pierwsze lata pracy. Studenci Oxfordu reprezentują pełne spektrum ekonomiczne, od arystokracji po dzieci robotników. Jedynym kryterium jakie się liczy jest odpowiedni poziom intelektualny i chęć naprawdę(!) ciężkiej pracy. Gros polskich studentów stanowią od lat dzieciaki z PAŃSTWOWYCH liceów z międzynarodową maturą, głównie XXXIII LO w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
matteo789 Re: Bzdura o poziomie!Poziom szkoły=poziom ucznió 20.10.11, 16:02 Z tego co pamietam z czasow matury miedzynarodowej w koperniku to ta amerykanska szkola byla wyjatkowo padaczna. Ale ja juz od dawna w polsce nie mieszkam, moze od tego czasu sie cos zmienilo, nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Gucci School of Warsaw 19.10.11, 21:51 Nie widzę w tym nic dziwnego poza tym,że tak tanio. Jeżeli tato zarabia 1 milion miesięcznie,to jego dziecko zmuszone jest do nauki z pospolitym plebsem, który stać na marne 60 tys. za rok szkolny. Dlatego też dziwi mnie brak szkół z czesnym w wysokości kilkuset tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
monier Gucci School of Warsaw 19.10.11, 23:13 Smutne... Polska kontrastów. W telewizji akcja Pajacyk i informacja o głodnych dzieciach w szkole; z drugiej strony kasta finansowa mająca dostęp do najlepszych dóbr. Nawet w państwowych placówkach jest podobnie. W moim miescie jest np elitarne liceum, państwowe, gdzie dostają się dzieci umiejące dwa języki (jest jakaś poprzeczka eliminacyjna), których rodzice od początku łożyli na edukację. Sa to głownie bogate klasy finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
belle.du.jour Korporacje płacą to czesne 20.10.11, 13:54 W większości przypadków, żadko indiwidualne osoby. To dzieci pracowników różnych korporacji przybyłych do Polski i tu mieszkających z rodzinami przez jakiś czas. Trochę dzieci krezusów i celebrytów. Nie zapisałam tam młodszego dziecka nie tylko ze względu na szalenie wysokie czesne ale też na fakt, że znam dobrze amerykański program szkół średnich.. :) przerobiony przez starsze dziecko w nb. bardzo dobrej high school w Stanach. W Polskim liceum (z wykładowym angielskim w przedmiotach ścisłych) ma o wiele wyższy poziom matematyki, chemii, fizyki etc. No i ma zajęcia z polskiego. A maturę międzynarodową też tam zrobić może. I dzieciaki nie mają przewrócone w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
belle.du.jour Re: Korporacje płacą to czesne 20.10.11, 13:58 belle.du.jour napisała: > W większości przypadków, RZadko indywidualne osoby. Sorki za ten okropny błąd! Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 00:17 Kontrasty były, są i będą. Ale nie zawsze kontrast =/= niesprawiedliwosć, bo choć pieniądze pomagają w rozwoju wiedzy i talentu, to rozumu za pieniądze nie kupisz. Najwięcej polskich studentów Oxfordu dostało się tam po państwowych liceach, a większość z nich przyjeżdżała do szkoły autobusem. Także priorytety mają tu wiele do rzeczy, bo jedni rodzice łożą na edukację swoich dzieci latami wsuwając chleb z margaryną, a drudzy pławiąc się w luksusie wychowują zmanierowanego, zblazowanego debila, który do żadnej przyzwoitej szkoły się nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
dancing-shoes Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 22:54 prawda, ale tez nie do konca. ukonczywszy jedno z prywatnych liceow z matura miedzynarodowa, jednym z najlepszych wynikow, nie mialam wiekszych szans dostac sie na zadne oxfordy, bo w szkole nie bylo zadnego programu wsparcia, takiego guidance councillor jak w uk, ktory by mnie, glupia i niewiele o sprawie wiedzaca, troche doksztalcil jesli chodzi o proces dostania sie na te najlepsze uczelnie. skonczylam wlasnymi silami na dobrej uczelni w uk, ale znam kilka niesamowicie ograniczonych, ale za to bardzo bogatych osob, ktore za takie wsparcie sobie po prostu zaplacily ciezkie tysiace zlotych, lacznie z duza pomoca przy samej maturze. poszly na idiotyczne kierunki na te swoje wymarzone oxfordy (z reszta wszystkie na te same kierunki, gdzie aplikantow jest najmniej, niewazne, co beda studiowac, wazne gdzie). tak wiec uczelnie naprawde latwo sobie kupic, i to jest nie fair, bo ja pracuje ciezej, bez niczyjej pomocy, i mam efekt na miare swoich mozliwosci, a ktos, komu raczej sie w szkole najlepiej nie wiedzie, dostaje sie na niesamowita uczelnie. za to placenie za liceum - rety, pieniadze sa po to, aby je wydawac, i o ile jest to fair play - a napewno takowym jest wybor szkoly (NIE placenie za przywilej dostania sie tam, ale jak sie chce i sie ma mozg to czemu nie placic za samo chodzenie?) to czemu nie. w kazdej szkole jest banda debili i madrzy ludzie - w wychwalanych tu panstwowkach tez. niech kazdy placi co chce, ale tez niech pieniadze nie beda wyznacznikiem sukcesow odniesionych, no wlasnie, niekoniecznie dzieki szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz a ma być Polska wyrównana 21.10.11, 13:14 monier napisała: > Smutne... Polska kontrastów. A co jest złego w kontrastach? Pora zrozumieć że jak ma być zrównanie wszystkich to jest to ZAWSZE zrównanie w dół. Jakoś tak to wychodzi. Ludzie w kraju po pół wieku komuny powinni wiedzieć conieco. > Sa to głownie bogate klasy finansowe. Co to są bogate klasy finansowe???? Odpowiedz Link Zgłoś
wolnapolka1 Gucci School of Warsaw 19.10.11, 23:17 To miłe, że większość tych dzieciaków jest w prostej linii potomkami pastuchów, którzy dzięki bolszewikom dostąpili przemian społecznych. Taka sprawiedliwość dziejowa i dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Gucci School of Warsaw 19.10.11, 23:25 Traktuję to jak powieść z życia wyższych sfer. Może one i tak żyją, a może nie. A to dlatego, że jakieś 10 lat tamu w "Polityce" można było sobie poczytać o elitarnym warszawskim liceum państwowym. Z którego młodzieżą miałem wtedy stały kontakt. Czytali ten artykuł i przecierali oczy, równie jak ja. Zwłaszcza szukaliśmy tych jaguarów, którymi uczniowie maturalnych klas przyjeżdżali do budy, i w ogóle parkingu, na którym by je mogli zostawić. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu snobizm inaczej 19.10.11, 23:35 Chodzilem do prywatnej szkoly sredniej w USA w latach 90tych, co jakies $20tys+ kosztowala w tamtych czasach (dane dla snobow). Mialem kolege Charlie sie nazywal, ktory mial ojca wlasciciela firmy produkujacej kosmetyki. Jak rodzinka podjezdzala pod szkole syna odwiedzic, byla to boarding school, to same porsche, limuzyny i inne bajery, co raz to inna fura. A Charlie? Jakby ktos z panstwa zobaczyl chlopaka to pewnie dalibyscie mu monete, bo biedny. Chlopak ubieral sie jak kloszard. Dziwie sie ze w Polsce najwazniejsze sa jakies ciuchy, burberry i inne pierdoly. Kolega moj jest w burberry od marketingu. dam mu znac moze jakas reklame z tych przepasionych dzieci zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz bo to przecież Polacy wymyślili luksusowe marki 21.10.11, 13:13 bo to hetmanwiechu napisał: > Dziwie sie ze w Polsce najwazniejsze sa jakies ciuchy, burberry i inne pierdoly > . Kolega moj jest w burberry od marketingu. dam mu znac moze jakas reklame z ty > ch przepasionych dzieci zrobi. A te lussusowe marki to się niby w Polsce narodziły? Chyba nie, co? Pewnie ludzie na "zachodzie" ot tak sobie zakładają markowe ciuchy - nawet nie wiedzą co noszą. Kolega z marketingu burberry pewnie ci co nieco wytłumaczy. A pewnie i pokaże tabelkę w excelu z przychodami w róznych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek a o czym pisać w brukowcu? 20.10.11, 00:44 "Natalia: - Jak skończyłam 18 lat, to dostałam od mamy jej lexusa. Ale czy możemy o tym nie pisać?" Natalio, nie możemy o tym nie pisać, to temat, który bardzo rajcuje naszych czytelników! _____________________________________________________ moja partia nazywa się Gazeta Wyborcza, nie mam innej partii Odpowiedz Link Zgłoś
kazynski Gucci School of Warsaw 20.10.11, 01:02 rozumiem , ze to ma posłużyć pokazaniu jacy są biedni ci od Kuronia, tylko 800 zł na miesiąc, przecież na to każdy Polak jest w stanie sobie pozwolić pod warunkiem, że nie pojedzie na wakacje czy kupi sobie samochód. Pytanie do panów redaktorów, w jakiej Polsce wy żyjecie, bo oświadczam wam, że to nie jest rzeczywistość większości Polaków, których blisko 40% nie stać na jakiekolwiek wakacje. Mówię to z pozycji lewaka, który zna na tyle angielski, że potrafiłby poprawnie przetłumaczyć z angielskiego artykuł z AL Jazeera English z pomocą tłumacza i zna różnicę pomiędzy amerykańskim billion a polski miliard m3 normalnych. Pozdro, poćwicz Odpowiedz Link Zgłoś
cintus Re: Gucci School of Warsaw 24.10.11, 20:54 o, to jaka jest różnica? jestem ciekaw. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Szału nie ma 20.10.11, 11:21 Po większości tych szkółek nie ma nawet śladu w rankingach niepublicznych liceów warszawskich, co właśnie pobieżnie sprawdziłem. W średnich wynikach matur pojawia się tylko jedna z wymienionych (IAS) plus słynne ostatnio "Wielokulturowe Liceum humanistyczne im. Jacka Kuronia". Wyniki obu nie rzucają bynajmniej na glebę: Wielokulturowe Liceum humanistyczne im. Jacka Kuronia - j.pol. 60,57/ mat. 53,35 International American School LO nr 72 IAS - j.pol. 74,33/ mat. 67,33 Dla porównania 10 liceum w rankingu szkół publicznych (bodajże Zamoyski) j.pol. 72,61/ mat. 89,95/ Odpowiedz Link Zgłoś
sonia.2009 Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:15 > Po większości tych szkółek nie ma nawet śladu w rankingach niepublicznych liceó > w warszawskich, co właśnie pobieżnie sprawdziłem. W średnich wynikach matur poj > awia się tylko jedna z wymienionych (IAS) plus słynne ostatnio "Wielokulturowe > Liceum humanistyczne im. Jacka Kuronia". Wyniki obu nie rzucają bynajmniej na g > lebę: > > Wielokulturowe Liceum humanistyczne im. Jacka Kuronia - j.pol. 60,57/ mat. 53,3 > 5 > International American School LO nr 72 IAS - j.pol. 74,33/ mat. 67,33 > > Dla porównania 10 liceum w rankingu szkół publicznych (bodajże Zamoyski) j.pol. > 72,61/ mat. 89,95/ > > bo tylko IAS ma nadzor polskiego MEN reszta nawet nie ma zajec po polsku a co do piero z jezyka polskiego te szkoly nie sa nastawione na ksztalcenie pajacy do polskich uczelni, ktore sie na swiecie nie licza mozna sioe pocieszac, ze po tzw dobrych liceach dostaja sie polskie dzieciaki na dobre uczelnie za grabica ale dopiero jak dodatkowo zdadza miedzynarodowa mature bo polska moga sobie wsadzic gdzies nikt normalny poza polska jej nie uznaje a akurat te szkoly sa nastawione na miedzynarodowa matire a nie polska parodie Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:24 sonia.2009 napisała: > bo tylko IAS ma nadzor polskiego MEN > reszta nawet nie ma zajec po polsku a co do piero z jezyka polskiego Nie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:49 > mozna sioe pocieszac, ze po tzw dobrych liceach dostaja sie polskie dzieciaki n > a dobre uczelnie za grabica ale dopiero jak dodatkowo zdadza miedzynarodowa mat > ure > bo polska moga sobie wsadzic gdzies > nikt normalny poza polska jej nie uznaje No proszę, proszę. "Mit Ihrer Vorbildung haben Sie einen „direkten allgemeinen Zugang“. Damit können Sie sich direkt an einer deutschen Hochschule für ein Studium in jeder beliebigen Fachrichtung bewerben." Takie coś mi się pojawia w DAAD jak wybieram maturę z Polski jako posiadany dokument ukończenia szkoły średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Szału nie ma 21.10.11, 07:34 ej, kotek, niedzisiejszy jesteś. Tu się przychodzi coś j*bnąć, coś p***lnąć. Oczywiście że polska matura jest uznawana w wielu miejscach. Natomiast coraz więcej Brytyjczyków zdających IB nie dostało się w tym roku na studia i to wcale nie do Oksfordu a do redbrick universities, I jest lament i zastanawianie się - czy IB to przypadkiem nie jest guvno? Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Szału nie ma 21.10.11, 10:45 To prawda, że polska matura jest uznawana w wielu miejscach, natomiast IB jest (słusznie) uznawana za lepszy miernik kompetencji kandydata. Matura IB jest wbrew obiegowej opinii o wiele trudniejszym egzaminem, choćby z takiego powodu, że wymaga poza doskonałym opanowaniem języka, co najmniej dwuletniej systematycznej pracy i samodzielnego myślenia. Lament Brytyjczyków nie wynika z tego, że zdecydowali się na byle jaką maturę, tylko wręcz przeciwnie, że decydując się na nią, nie przewidzieli, że będzie wymagała o wiele więcej solidnej pracy niż zwykłe egzaminy końcowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Szału nie ma 21.10.11, 11:11 > To prawda, że polska matura jest uznawana w wielu miejscach, natomiast IB jest > (słusznie) uznawana za lepszy miernik kompetencji kandydata. Nie kwestionuję tego, że (zwłaszcza po reformie szkolnictwa zafundowanej nam przez solidaruchów) matura IB jest lepsza od standardowej. Przez dwa lata w klasie IB trzeba się uczyć i to dużo, co dla obecnego pokolenia JP2 jest nowością samą w sobie. Uważam jednak, że do samego zdawania matury IB o wiele lepiej przygotowują publiczne szkoły od dawna w tym siedzące, takie jak gdyńska trójka, czy gdańska topolówka (przykłady z własnego podwórka, na rynku stołecznym się nie wyznaję), niż szkoły lansu z tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Re: Szału nie ma 21.10.11, 11:18 Matura IB jest wbr > ew obiegowej opinii o wiele trudniejszym egzaminem, A jaka jest obiegowa opinia??? Myślałam, że ludzie są świadomi, że IB jest o wiele trudniejsze. Wiem, bo zdawałam. Teraz przygotowuję młodzież i do matury IB i do polskiej rozszerzonej. Polska matura jest totalnym pikusiem w porównaniu do międzynarodowej. Wymaga nieporównanie większego nakładu pracy. Ale jest lepsza, uczy krytycznego myślenia i myślenia w ogóle, o co w polskim programie ciężko, oj ciężko.... Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Szału nie ma 21.10.11, 12:31 A ja myślałam, że pokutująca wciąż w społeczeństwie niepochlebna opinia o międzynarodowej maturze, jak również o wyższości poziomu polskich uczelni nad zagranicznymi to sprawa oczywista. Jako rodzic absolwenta IB (w szkole państwowej) miałam wielokrotnie okazję rozmawiać na te tematy z innymi rodzicami i niestety najczęściej rozmowa taka polegała na odpieraniu absurdalnych argumentów o rzekomej wyższości polskiej matury. Być może to przekonanie brało się stąd, że nie do końca znane były jeszcze wówczas warunki na jakich odbywać się miała rekrutacja na polskie uczelnie po maturze IB. Być może wynikało to z pospolitej zazdrości, że ich dzieci nie reprezentowały wystarczającego poziomu by się do IB dostać, lub po prostu ewentualne studia za granicą były poza ich zasięgiem mentalnym (bo akurat nie finansowym). Prawdopodobnie z czasem wiedza o IB w społeczeństwie się spopularyzuje, a przekłamania znikną. Niestety do tej pory, zarówno w mediach, na forach, jak i w rozmowach prywatnych zauważam nadal ogrom niewiedzy i fałszywych opinii na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
polaoznaczonegwiazdka Re: Szału nie ma 21.10.11, 11:11 sonia.2009 napisała: > bo tylko IAS ma nadzor polskiego MEN > reszta nawet nie ma zajec po polsku a co do piero z jezyka polskiego > > te szkoly nie sa nastawione na ksztalcenie pajacy do polskich uczelni, ktore s > ie na swiecie nie licza > > mozna sioe pocieszac, ze po tzw dobrych liceach dostaja sie polskie dzieciaki n > a dobre uczelnie za grabica ale dopiero jak dodatkowo zdadza miedzynarodowa mat > ure > bo polska moga sobie wsadzic gdzies > nikt normalny poza polska jej nie uznaje > > a akurat te szkoly sa nastawione na miedzynarodowa matire a nie polska parodie Oj widać, że nie macie zajęć z polskiego. I widać, że bardzo by ci się przydały. Podobnie jak jakieś warsztaty anger management Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:19 Mnie się wydaje, że te tzw. elitarne szkoły w Warszawie nie są pewnie złe, ale nastawione są przede wszystkim na dojenie rodziców, którzy, tak jak w tej reklamie samochodów, uważają, że co za tanie (nie tanie tylko za tanie), to nie dla nas. No owszem, jeśli ktoś chce, to może zażądać gałki lodów osypanej złotymi wiórkami i zapłacić za nią, powiedzmy 1.000 euro, ale czy tak naprawdę dostał produkt o wyższej jakości czy tylko poprawił sobie samopoczucie tym, że go stać na zapłacenie 1.000 euro? Akurat tak się składa, że mam dość spore doświadczenie ze szkołami zagranicą (a będę pewnie miał jeszcze większe i już się dowiaduję co i jak - tak wyszło) i pierwsze pytanie, które mi się narzuca, to pytanie o wartości, które te warszawskie elitarne szkoły wtłaczają dzieciom do głów? Jak są tacy elitarni, to dlaczego dzieci nie noszą mundurków? Czy - jak na polskie układy - superbogaci rodzice tych dzieci są "proszeni" o to, żeby raz na pół roku poprowadzić sklepik z ciastkami, upiec ciasto na festyn szkolny itd. Jeśli tak to jeszcze pół biedy, a może i bez niej. Jeśli nie to katastrofa. A tak na marginesie, np. jeśli chodzi o naukę języków, to czy ci superbogaci zdają sobie sprawę z tego, że pod tym względem lepiej od ich dzieci bedą wykształcone dzieci niewiadomo dlaczego pogardzanej "zmywakowej" emigracji? Odpowiedz Link Zgłoś
nowedding Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:39 Wejdz sobie na stronę chociażby asw i będziesz wiedział jakie są tam promowane wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:44 Dziękuję bardzo, ale widzisz dobrze wiem, że zawartość stron internetowych nie do końca musi odzwierciedlać rzeczywistość. Oczywiście jestem pewien że w przypadku asw jedno z drugim pokrywa się w stu procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Szału nie ma 20.10.11, 12:58 Popatrzyłem - w philosophy and mission zbiór komunałów wypisywanych na wszystkich stronach internetowych tego typu szkół typu 'our community is enriched by our diversity' albo 'our school values the great variety of national cultures represented by the students. It encourages an appreciation of various beliefs, practices, and customs, so that all can become constructive world citizens. We provide opportunities for our students to engage in service-learning. The school provides students with opportunities to experience European culture and Polish society in particular'. Z pewnością tylko co to właściwie mówi o szkole? Dokładnie nic, bo nic nie ma mówić. . Odpowiedz Link Zgłoś
nowedding Re: Szału nie ma 20.10.11, 13:10 Nie chcesz widzieć to nie zobaczysz. Może raczej zerknij na to, co dzieje się w szkole. Czy jakich reguł muszą przestrzegać uczniowie itd itp. Ale pewnie wiesz lepiej i nie uwierzysz. Radzę też poczytaj o service- learning. Może wtedy te "komunały" nabiorą sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Szału nie ma 20.10.11, 13:19 Nie opowiadaj głupstw. W każdej szkole uczniowie mają, najczęściej ujęty w formie szczytnych zasad i idei, których należy przestrzegać, regulamin i w każdej szkole, która prezezntuje przynajmniej jako taki poziom "dużo się dzieje". Nie twierdzę, że aws, to zła szkoła (zdaje się, że jesteś z nią jakoś związany/związana i każda niedostatecznie entuzjastyczna opinia jest Ci nie w smak). Po prostu, prawda jest taka, że w Polsce prywatne szkoły zdzierają bez opamiętania, a oferują tylko trochę więcej niż szkoły publiczne (OK, z wyjątkiem nauki języków obcych). Moja opinia wynika z porównania tego typu szkół działających w Polsce i w kilku krajach, w których mieszkałem i w których - jak już wiem - będę wkrótce mieszkał. Nie, nie pracuję na zmywaku. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilakarabasz Re: Szału nie ma 20.10.11, 13:33 tylko czemu hańbią tych, którzy nią wykonują? Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Szału nie ma 20.10.11, 14:10 Skoro sam/sama wiesz jak jest, to wypada tylko przytaknąć ;). Odpowiedz Link Zgłoś
2kotunia1 Gucci School of Warsaw 20.10.11, 12:13 Taaak, gó...arz ma na drobne wydatki tygodniowe stówę, a ja na cały miesiąc 800 emerytury, czy On bogaty a ja biedny? Odpowiedz Link Zgłoś
senet 100 % uczniów zdaje międzynarodową maturę w 20.10.11, 13:14 II LO w Poznaniu- Społeczna Szkoła gdzie nie płacę dziesiątek tysięcy złotych a moje dzieci są wszechstronnie wykształcone. Tak jest to mozliwe w Szkole Publicznej - tylko trzeba Dyrekcji z.... Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Poznań to inna planeta w porównaniu 20.10.11, 13:17 z obszarem na wschód od Warty. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Dzieci byłych ubeków, mafiozów i TW 20.10.11, 13:19 Niestety, polska "elitarna" szkoła to nie to samo co elitarna szkoła w Stanach. Tutaj dziecko może się co najwyzęj pochwalić, ze tatuś lub mamusia kapowali wszystkich jak leciało za komuny a ich bogactwo pochodzi z handlu walutą pod PKO, przemytu spirytusu i papierosów. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Dzieci byłych ubeków, mafiozów i TW 20.10.11, 13:47 Taaak. A może dzieci przedsiębiorców, którzy ciężko harowali na swój sukces? Jeżeli ktoś ma pieniądze to tylko z kradzieży? Jeżeli ma pieniądze to dlaczego nie ma posłać dzieci do dobrej szkoły? Bo na świecie są biedniejsi?? Odpowiedz Link Zgłoś
radiomarian Re: Dzieci byłych ubeków, mafiozów i TW 20.10.11, 21:54 Co za stek bzdur ta Twoja wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Dzieci byłych ubeków, mafiozów i TW 21.10.11, 09:27 Za młody i za głupi, żeby pamiętać jak powstawały fortuny na początku alt 90? Odpowiedz Link Zgłoś
fankaczek Szkoły dla dzieciaków zagranicznych dyplomatów 20.10.11, 13:38 Dzieci podróżujące ze swoimi rodzicami po całym świecie czy to dyplomatami czy z firm miedzynarodowych. Nie mogące nigdzie zagrzać miejsca, jeden rok w jednym kraju, drugi w innym. W szkole za mało jest obcokrajowców więc można doić naiwnych miejscowych. To już lepiej przeprowadzić sie do Francji i mieć to samo za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 A Bednarska/Raszyńska czy II SLO(Nowowiejska)? 20.10.11, 13:54 Tam są dopiero snobi i "wybrani";-) Również dzieci szefów GW i Agory! Czemu o nich nic...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
graga05 Re: A Bednarska/Raszyńska czy II SLO(Nowowiejska) 20.10.11, 16:53 Skad u was tyle zlosci i zawisci? Chcieliscie kapitalizmu, obaliliscie socjalizm? No to macie szkolnictwo za darmo lub za kilkadziesiat tysiecy rocznie. Do wyboru. Wybor tylko teoretyczny? A kto wam zabronia zarabiac wystarczajaco duzo, czy zostac prominetnym politykiem? Pocieszam jednak sfrustrowanych rodzicow, ze dobra szkola publiczna, do ktorej zawsze duze szanse maja dostac sie biedniejsi, ale zdolni uczniowie daje co najmniej rownie dobre wyksztalcenie i zawsze zdrowsze podstawy do zycia w spoleczenstwie. W warszawskich dobrych szkolach publicznych jest coraz wiecej Azjatow, niedlugo zajma miejsca na dobrych uczelniach, moze i zagranicznych. A my bedziemy biadolic, ze corka, wnuczka tego czy tamtego to ma dobrze. Bez tej szkoly te corki i wnuczki bede mialy mniej pod gorke niz dzieci sfrustrowanych forumowiczow. I co z tego? I nic. Te drogie szkoly to naogol proznosc rodzicow, a nie zadna racjonalna potrzeba. Kiedy amerykanska szkola w W-wie kosztowala 10tys. dolarow (nie tak strasznie dawno, widze ze skok cenowy niesamowity - w jakosci nauczania tez?) moj wnuk byl upowazniony jako cudzoziemiec i chodzil tam. Potem wyjechal za granice i noga jego nie stanela juz nigdy w prywatnej szkole. Studiuje na najlepszej amerykanskiej uczelni z duzym stypendium, bo jest ambitny, kreatywny, aktywny spolecznie. Zawsze mial wyniki w nauce wysokie, ale nie najwyzsze. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Jedna wielka patologia, nic więcej! 20.10.11, 20:30 Szkolnictwo musi być domeną państwa i musi być dostępne dla wszystkich, dzielenie dzieci ze względu na bogactwo rodziców to patologia z najbardziej zacofanych krajów III świata. Odpowiedz Link Zgłoś
radiomarian Re: Jedna wielka patologia, nic więcej! 20.10.11, 21:47 Patologia to rownanie ludzi w dol na sile. 50 lat to cwiczylismy i mamy takie spoleczenstwo jakie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Jedna wielka patologia, nic więcej! 21.10.11, 11:51 radiomarian napisał: > Patologia to rownanie ludzi w dol na sile. Powiedz to Skandynawom, gdzie nie ma żadnych elitarnych szkół, a poziom kształcenia najwyższy w świecie. > 50 lat to cwiczylismy i mamy takie spoleczenstwo jakie mamy. Poziom kształcenia za komuny był dużo wyższy niż dziś. A współczesne społeczne patologie to efekt 20 lat kleszej i neoliberalnej sieczki propagandowej. Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Jedna wielka patologia, nic więcej! 21.10.11, 13:17 Ani jedno ani drugie. System skandynawski, nawet jeśli byłby idealny, to nie ma racji bytu nigdzie indziej na świecie poza Skandynawią. Na całym świecie są szkoły państwowe i prywatne, lepsze i gorsze, tak jak byli, są i będą bogaci i biedni, zdolni i tępi, piękni i brzydcy. Problem nie w tym, by cała edukacja była za darmo, ale w tym, żeby system umożliwiał młodzieży rozwój intelektualny, czyli nie tylko samo przyswojenie wiedzy ale i umiejętność samodzielnego myślenia na możliwie maksymalnym dla danej osoby poziomie. Zgadzam się z Tobą, że "stary" system był efektywniejszy, choć bez reform byłby dziś anachroniczny i równie niewydolny jak obecny. Odkąd pamiętam reformy w szkolnictwie polskim były jednak absurdalne i pozorne, początkowo przypominając leczenie zawału maścią na odciski, a potem to już tylko pudrowanie trupa. Nie umiem ocenić, czy patologie są wynikiem takiej czy innej sieczki propagandowej. Wiem natomiast, że system o wiele dłużej niż w ciągu ostatnich 20 lat, zamiast wprowadzać konkretne, często trudne w odbiorze powszechnym rozwiązania, tańczył chocholi taniec pod tytułem: "jakoś to będzie". Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: Jedna wielka patologia, nic więcej! 21.10.11, 21:24 Masz rację mówiąc, że poprzedni system edukacji byłby dzisiaj równie nieefektywny co ten obecny. Średni -lekko mówiąc- poziom edukacji wynika głównie z tego, że jest ona niedostosowana do obecnych czasów. To jest również główny powód tego, że 'stary' system edukacji by zawodził dzisiaj. Powtarzam - obecny system edukacji jest niedostosowany do ery informacji. Chodzi tu głównie o efektywne jej zdobywanie, odseparowywanie od tzw szumu informacyjnego, analizę i ocenę. Kiedyś wiedza była tylko w bibliotekach i dlatego tak cenne było jej posiadanie, obecnie jest na wyciągnięcie ręki tyle, że trzeba umieć z niej korzystać, a my zamiast tego nadal próbujemy wmawiać dzieciakom, że liczy się wklepana na pamięć wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats I bardzo dobrze. Jak ktos lubi dobra materialne - 20.10.11, 22:53 to dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
rarely taka sama prawda jak wszystko w gazecie 20.10.11, 23:22 sensacja goni sensacje poziom siega dna super expres i fakt sa blisko a zeby studiowac za granica wystarczy dobry angielski na Politechnice Warszawskiej na computer science można juz na 2 roku wyjechac do Dani i zrobic bechelara tam na Politechnce Królewskiej bez zadnych opłat kosztów czesnych itp wszystko jest opłacone raem z akademikiem i wyzywieniem . zeby dostac sie na PW wystarczy troche zdolności i checi do nauki + bilet MZK żeby na nia dojechac Odpowiedz Link Zgłoś
ratyzbona Re: taka sama prawda jak wszystko w gazecie 21.10.11, 00:42 Cały ten artykuł jest bezsensu. Dzieciaki są zamożne bo mają zamożnychh rodziców - cóż zdarza się - na szczególnie zdmoralizowane nie wyglądają. Co z tego że dziewczyna ma konia? Moja koleżanka z klasy miała trzy konie i stajennego od którego odbierała telefony w moim rozpadającym się państwowym liceum w którym nie było w zimie ogrzewania. Zupełnie normalna z niej była dziewczyna. Żal mi tych dzieciaków nie dlatego że mają kasę bo to w sumie nie ich wina ale dlatego że po pierwsze - zorientują się po ukończeniu studiów że fakt ile to fajnych i wielokulturowych rzeczy robili w szkole nie ma znaczenia i ich znajomość języka nie ma znaczenia bo przebije ich każdy posiadający takie samo wykształcenie człowiek który nie jest emigrantem. I wtedy zrozumieją że niezależnie od tego jak bardzo inwestują w siebie kosztem życia towarzyskiego jedyne co mają to dobra znajomość języka. Druga sprawa to żal mi że mają taki negatywny ogląd państwowych szkół - pewnie im się wydaje że nie ma wyboru - prywatna albo piekło. tymczasem jest mnóstwo przyjaznyc państwowych szkół href="zpopk.blox.pl/html" target="_blank">zpopk.blox.pl/html</a> Odpowiedz Link Zgłoś
jabbaryt A ja chciałbym aby mój syn 21.10.11, 10:57 skończył dobre polskie technikum elektromechaniczne, a potem skończył polibudę. Chciałbym aby się nauczył dobrego konkretnego zawodu i zdobył rzetelną więdzę z dziedziny nauk ścisłych. Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Gucci School of Warsaw 21.10.11, 11:25 Ktoś pisał o "takich sobie" wynikach szkół prywatnych. Trzeba wziąć pod uwagę, że tam idą dzieci (średnio) mniej zdolne niż do elitarnych liceów państwowych. Do elitarnych liceów państwowych dostają się tylko sami zdolni uczniowie, do prywatnych każdy (lub prawie), kto ma odpowiednią ilość pieniędzy. Wycisnąć z takich średniaków 50-60% z matury jest dużo trudniej niż z bardzo zdolnych wycisnąć 80%. Normalnie te średniaki trafiłyby do gorszych państwowych liceów i maturę ledwo by zdały.. Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 12:46 I to już jest problem semantyczny, co określamy słowem: "elitarny". Dla mnie elitarne jest państwowe liceum z międzynarodową maturą, którego absolwenci mogą przebierać wśród ofert najlepszych światowych uniwersytetów. Dla kogoś innego, elitarna jest szkoła w której uczeń przede wszystkim nawiązuje kontakty z dziećmi śmietanki towarzyskiej i biznesowej. Odpowiedz Link Zgłoś
dancing-shoes Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 23:10 wiesz co, dostalam sie do i panstwowego i prywatnego, jak to okreslasz, 'elitarnego', i z pierwszego po prostu ucieklam. powiedzialam jak sie nazywam na lekcji angielskiego, i stalam sie gwiazda jezyka, nie dlatego, ze powiedzialam cos wybitnie madrego, tylklo dlatego, ze po prostu nikt w tej grupie po angielsku nie mowil (nie chce generalizowac, po prostu kiepska grupa). podeszlam do pani od angielskiego, bo chcialam pisac olimpiade z angielskiego - nie wiedzialam jeszcze, czy chce zostac w pl czy wyjechac - odpowiedziala 'to sobie pisz, nie mam czasu'. itp, itd. poszlam do prywatnej, i wiesz, kazdy sie miesza z tym, z kim chce, to nie jest tak, ze jak tam pojdziesz, to na wejsciu kutaja cie w szaliczek w kratke. owszem, dla wielu (WIELU) osob towarzystwo bylo glowna zaleta tej szkoly, ale kazdy ma wlasne aspiracje, i czasem mniejsza, prywatna szkola daje duze mozliwosci nie tylko 'elitkom' i idiotom. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: Gucci School of Warsaw 21.10.11, 21:37 Dla mnie w ogóle określenia 'elitarne liceum' czy też 'dobre liceum' są bezsensu, bo szkoła ma tu mało do powiedzenia. Poziom szkoły określa się przede wszystkim na podstawie wyników np. z matury, a te znowuż zależą od samych uczniów, a nie poziomem kadry nauczycielskiej bo ta jest wszędzie na podobnym poziomie (jasne, że są gorsi i lepsi nauczyciele ale wszyscy muszą realizować jednakowy program). Proponuje eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że wszyscy uczniowie z najlepszego warszawskiego LO przenoszą się do jakiejś podmiejskiej szkółki gdzie przyjmują wszystkich jak leci, a ci z kolei idą do tego najlepszego LO. Po pięciu latach które LO będzie uważane za elitarne? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Gucci School of Warsaw 22.10.11, 06:36 takajatysia napisała: > Ktoś pisał o "takich sobie" wynikach szkół prywatnych. Trzeba wziąć pod uwagę, > że tam idą dzieci (średnio) mniej zdolne niż do elitarnych liceów państwowych. > Do elitarnych liceów państwowych dostają się tylko sami zdolni uczniowie, do pr > ywatnych każdy (lub prawie), kto ma odpowiednią ilość pieniędzy. Wycisnąć z tak > ich średniaków 50-60% z matury jest dużo trudniej niż z bardzo zdolnych wycisną > ć 80%. Normalnie te średniaki trafiłyby do gorszych państwowych liceów i maturę > ledwo by zdały.. Moj chrzesniak skonczyl w ubieglym roku jedna ze szkol z artykulu. Mature napisal z najwyzszym wynikiem, dostal sie bez problemu zarowno do SGH jak i na prawo na Uniw. Warszawskim. Goguś z niego niesamowity ;) Odpowiedz Link Zgłoś