ubiquitousghost88 13.01.12, 17:21 "...proste rezerwy są na wyczerpaniu..." Bliżej to już nie można! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alakyr Oj Czechu, jaźń się rozdwoiła? 13.01.12, 22:31 Po pierwsze nie słuchałeś dokładnie Sikorskiego w Berlinie, już wtedy dał do zrozumienia że Polski ingerencje UE w finanse wewnętrzne nie interesują. Chciał przymusić Niemcy żeby dały kasę ale bez zobowiązań obdarowanych. Tusk nie zabardzo rozumie tej całej gry i za dużo nachlapał w Brukseli że Polska popiera unię fiskalną i wprowadzi jej zasady mimo że nie jest w strefie euro. Krótkie szkolenie zrobił mu Rostowski po przyjeździe do Warszawy mniej więcej w stylu: ...przestań się wygłupiać, jak wprowadzimy jakiekolwiek ich regulacje będziemy musieli przyjąć standardy sprawozdawcze Eurostatu, a wtedy wszystko się rypnie, z długiem, z funduszami, z pomocą publiczną itp. Co do Balcerowicza to do Niemiec go nie puszczajcie bo tam wyznają zasadę: jak Balcerowicz coś sugeruje - zrób odwrotnie, i cholera dobrze na tym wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Groźna symbolika... 14.01.12, 10:15 Costa Concordia tonie, gdy S&P napada UE... Europejscy cwaniacy ratują się wpław, jak szczury... Odpowiedz Link Zgłoś
mobisek Ucieczka do przodu 29.01.12, 15:32 Można by zastanowić się nad swego rodzaju "ucieczką do przodu": przyjąć jeszcze bardziej radykalne mechanizmy broniące przed niegospodarnością i deficytem budżetowym. Na pewno wzmocniłoby to naszą pozycję w Europie. Tylko co wtedy na to beneficjenci obecnych przywilejów: mundurowi, KRUS, urzędnicy? Ktoś przecież te pieniążki z podatków przejada, deficyt nie bierze się z księżyca. I tu jest sedno problemu. Odpowiedz Link Zgłoś