Dodaj do ulubionych

Tajemnice Włodzimierza N.

22.02.12, 19:17
Jak to możliwe, że wysportowanego, znającego języki kopnięto w d... a pasibrzuchy oficerowie bez szczególnych talentów zarabiają tysiące?
Obserwuj wątek
    • z.calym.szacunkiem Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie fac? 22.02.12, 21:08
      eta?

      Pokazana jego twarz, w tekście coś o zaburzeniach psychicznych i relacjach z rodziną. Czy to nie jest przypadkiem jego sprawa?
      • maaac Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 22.02.12, 22:02
        Trudna sprawa. Z jednej strony powinno się zachować prywatność takich osób. Z drugiej, gdyby milczeć o tym co się z nimi działo/dzieje to nieszczęścia, które ich dotknęły spokojnie mogły by się powtarzać u następnych.
        Naprawdę nie wiem co jest lepsze ale piszący tego typu artykuły jak są osobami i z rozumem, i empatią staną przed takim wyborem.
        • policjawkrainieczarow Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 23.02.12, 13:53

          > ale piszący tego typu artykuły jak są osobami
          > i z rozumem, i empatią staną przed takim wyborem.

          od kiedy dziennikarze mają empatię w takich wypadkach?
          • toksol Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 23.02.12, 16:43

            ...od kiedy dziennikarze mają empatię w takich wypadkach?
            Ano od czasu, gdy pewna dziennikarka TV zapytała matkę utopionego dzieciaka: - "co pani czuła, gdy się dowiedziała, że Antoś się utopił?"
          • maaac Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 23.02.12, 20:00
            Wierzę że jakiś procent ich ma. No cóż. Zbyt wielu okazywało się bezdusznymi cynikami ale..... np jak ostatnio była próba samobójcza tego prokuratora wojskowego to jeden z dziennikarzy starał się swoich kolegów powstrzymać w szaleństwie zdobycia newsa. Czyli SĄ tacy co nie stracili serca.
            • wojna71 Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 24.02.12, 09:35
              W przypadku tego pasibrzucha to dobrze, że próbowali jak najwięcej wyciągnąć. Ten który powstrzymywał to pewnie jego rodzinka albo znajomy. O takich debilach to jak najwięcej powinni pisać. Nawet zastrzelić się nie umiał.
            • albrecht_kalba Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 24.02.12, 15:02
              I to oni właśnie pierwsi lecą w zwolnieniach grupowych.
      • awe26 dokładnie się z Tobą zgadzam 23.02.12, 15:31
        wszędzie publikują Jego wizerunek, rozpisują się o problemach zdrowotnych - gdzie tu prawo do ochrony wizerunku, danych osobowych (zdjęcie + Włodzimierz N + miejscowość i wszyscy w Jego miejscowości wszystko wiedzą).
        Nieporozumieniem jest też pisanie z pokazywaniem zdjęcia o jego problemach psychicznych, czy pan dziennikarz chciałby aby pisano tak o nim albo bliskiej mu osobie.
        Facet powinien wszystkim wytoczyć proces.
        W Stanach zasądzono by olbrzymie odszkodowanie. W Polsce może mniejsze, ale też się należy.
        A dziennikarze niech się zastanowią co robią... Teraz dopiero będzie miał problem jak żyć :-(
        • calli Re: dokładnie się z Tobą zgadzam 24.02.12, 08:45
          Oj już przestań pieprzyć, trzeba nagłaśniać takie przypadki wojskowych świrów, żeby przestrzegać młodych ludzi i pokazywać im, co służba w armii potrafi zrobić ze zdrowym człowiekiem.

          Napatrzył się chłopak na ofiary zbrodniarzy w mundurach i związaną z tzw. wolnością niesioną na bagnetach hipokryzję, to i mu odbiło. A i rodzina pewnie dołożyła swoją cegiełkę.

          Generalnie słusznie, że media sprawę nagłaśniają - lepiej zapobiegać, niż leczyć.
        • mlodaemerytka Re: dokładnie się z Tobą zgadzam 26.02.12, 12:43

          To jest prymitywna buta dziennikarzy z awansu spolecznego "pol, cwierc inteligentow".
          Czlowiek to brzmi dumnie, ale nie w wypadku takich "kowbojow" !
          Juz Nacelny powinien "beknac', przeprosic, wywalic na "pysk' takie "b...."
      • mlodaemerytka Re: Czy nie za bardzo wchodzicie w prywatne życie 26.02.12, 12:29

        --jakis "pismak" szuka sensacji i naduzywa prawa peywatnosci ! Skandal na jakim poziomie sa dziennikarze. podac by ich do sadu ! Kto to zrobi ? Juz nie raz czlowiek zostal skrzywdzony a takim nieeetycznym "pismakom" uchodzi na sucho. gdzie jest redaktor naczelny gazety ?
        Doprawdy zaczyna sie anarchia. Strach,ze prasa chce byc zastepczym "rzadem" ferujewyroki np. Polsat Wiadomosci to sa "baranie glowy" pozorujace na najmadrzejszych. Powinni nas informowac a nie prac ludziom mozgow\. Cholerna propaganda sie zakorzenila. Niech nikt nie
        mowi o cenzurze PRL ! Nuekiedy przydala by sie samo-cenzura tych przyglupich redaktorow.
    • 2berber Dziwny artykuł. 22.02.12, 21:39
      Wydaje się że pisany na zlecenie by wybielić MON.
      Jeżeli ktoś myśli że specjaliści od psychologii nie potrzebują
      psychologów to się myli. Ten przypadek ale i drugi,
      specjalistki od działań psychologicznych z Poznania która
      popełniła samobójstwo (chyba w związku ze sprawą
      B.Blidy) są dowodem że specjaliści są także mało odporni.
      Z drugiej strony czy części pieniędzy która idzie na
      biskupstwo wojskowe nie można przeznaczyć na pomoc
      psychologiczną dla żołnierzy i byłych żołnierzy?
      Przecież zadania ordynariatu polowego WP oraz
      służb psychologicznych są prawie identyczne,
      tylko środki na to niewłaściwie rozdzielane.
      • vitek_1 Re: Dziwny artykuł. 23.02.12, 13:58
        > zadania ordynariatu polowego WP oraz
        służb psychologicznych są prawie identyczne,

        ciekawy pogląd
        sam to wymyśliłeś?
        • spokojny.zenek Re: Dziwny artykuł. 23.02.12, 19:08
          Powinien zmienić dilera...
      • 2o12 Re: Dziwny artykuł. 23.02.12, 20:18
        Odnoszę podobne wrażenie.
        Czytałem że ten facet jest po studiach, zna świetnie angielski i arabski, był też Libanie i Jemenie.
        Kolesiowi za dobrze patrzy z oczu, więc nie wytrzymał i pogardził medalem za wojenkę.
        A teraz robi się z niego wariata niedojdę marzyciela i samobójcę :(
        Życzę mu dużo zdrowia i spełnienia marzeń, ogólnie moc szczęścia!
        Niech wraca do zdrowia o ile to możliwe po tym co przeżył.
      • mlodaemerytka Re: Dziwny artykuł. 26.02.12, 12:38
        Potrzebne nam bylo NATO ? Po co ? Po tanie "mieso armatnie i te problemy, ktore mamy?
        Jakos kiedys zolnierze I i II Wojny Swiatowej walczyli na frontach i psychologow nie mieli, zyli byli czynnymi w swoich zawodach rodzinach. Co sie dzieje z psychika ludzka, jak jest slaba nie trzeba wybierac wojska, misji do krai wojujacych. Nie jada tam dla rozrywki. Czy tego ludzie nie rozumieja ? Strach pomyslec, jakie mamy pokolenie. Zolnierze potrzebuja "nianiek". Moze to kobiety zaczna wyreczac mezczyzn w tym fachu ? Moze wtedy nie bedzie wojen ?
        Chyba patriarchat w dalszym ciagu mocno sie trzyma. Ciagle "wojenki" panow Buchow
        i im podobnych. Pytam po co ? W imie czego " Amerykanie chca zakladac "demokracje" w Azji etc a we wlasnym domu nie maja porzadku. Garstka zlodziei bankierow spowodowala krysyz swiatowy. Prace odebrali ludziom Chinczycy. Komunistyczny rzad swietnie sie ma, udziela pozyczek kapitalistom. Slusznie mowil lenin, ze "kapitalista sprzada sznur, na ktorym go potem powiesza". namawiam ludzi do nauki, myslenia i wyciagania wnioskow,a le nie w stylu obywatela Rydzyka z jego radiem z Torunia. To jest "plaga"
        na zdrowym ciele. Mam nadzieje,ze do wyleczenia.
    • wnec2005 [...] 22.02.12, 22:11
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • bzbz666 Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 00:38
      Wielka szkoda, że w sprawie utajnionych machinacji przy ACTA media nie przejawiały takiej energii i dociekliwości, jak przy wtykaniu nosa w życie tego człowieka czy opisywanie problemów Dody z majtkami.
      • cangu Re: Tajemnica wykorzystanego, zużytego narzędzia. 23.02.12, 04:47
        O losach weteranów wojennych powinno się pisać. Walczą, biorą udział w różnych misjach, a potem państwo się na nich wypina. Tak jest na całym świecie. Pozostawieni sami sobie, bez pieniędzy, bez wsparcia psychologicznego i bez wsparcia rodziny, która również powinna być przygotowywana przez wyspecjalizowanych psychologów, do przyjęcia weterana wojennego w rodzinie. Na całym świecie jest tak: - Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść - narzędzie państwa (rządów), do realizacji celów, które dają im siłę i władzę. Dobrze, że teraz w Polsce wojsko jest dobrowolne, ale o weteranów wojennych należy dbać, zaczynając od szkolenia specjalistycznego psychologów, którzy nie będą siedzieli na dupie i czekali na weterana, aż do nich przyjdzie, lecz sam ruszy dupę do weterana, do jego rodziny, jeszcze zanim On wróci z misji. Hańbą narodów jest, że tacy żołnierze są pozostawieni na jałmużniczej rencie i bez opieki psychologicznej. O tym należy pisać, by każdy młody człowiek zastanowił się przed wyborem drogi wojskowej, ale też by naród nie pozwolił na ustawy do powrotu obowiązkowego wojska. Obywatel służy rządowi, by opływał w luksusach a rząd nie robi nic dla obywatela. -
        • bzbz666 Re: Tajemnica wykorzystanego, zużytego narzędzia. 23.02.12, 16:09
          cangu 23.02.12, 04:47 pisze:
          O losach weteranów wojennych powinno się pisać. Walczą, biorą udział w różnych misjach, a potem państwo się na nich wypina. Tak jest na całym świecie. Pozostawieni sami sobie, bez pieniędzy, bez wsparcia psychologicznego i bez wsparcia rodziny, która również powinna być przygotowywana przez wyspecjalizowanych psychologów, do przyjęcia weterana wojennego w rodzinie. Na całym świecie jest tak: - Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść - narzędzie państwa (rządów), do realizacji celów, które dają im siłę i władzę. Dobrze, że teraz w Polsce wojsko jest dobrowolne, ale o weteranów wojennych należy dbać, zaczynając od szkolenia specjalistycznego psychologów, którzy nie będą siedzieli na dupie i czekali na weterana, aż do nich przyjdzie, lecz sam ruszy dupę do weterana, do jego rodziny, jeszcze zanim On wróci z misji. Hańbą narodów jest, że tacy żołnierze są pozostawieni na jałmużniczej rencie i bez opieki psychologicznej. O tym należy pisać, by każdy młody człowiek zastanowił się przed wyborem drogi wojskowej, ale też by naród nie pozwolił na ustawy do powrotu obowiązkowego wojska. Obywatel służy rządowi, by opływał w luksusach a rząd nie robi nic dla obywatela. -

          Masz rację. Zgadzam się z każdym słowem, które napisałeś.
          Ale na podstawie codziennej obserwacji polskich mediów uważam, że dziennikarze rzucili się na tę sprawę tylko dlatego, że da się z niej zrobić tanią sensację a la Superexpress. Polskich mediów nie interesuje opisywanie świata, tylko robienie sensacji.
          O tym, że Polskie Wojsko zużytych ludzi wyrzuca jak śmieci, wiadomo od lat, ale media zajmują się tym problemem raz na pół roku, i zaraz zapominają. To jest dokładnie ten sam problem, co fatalny stan bezpieczeństwa lotów: od wielu lat próbowali alarmować lotnicy, opisała to komisja sejmowa i Rzecznik Praw Obywatelskich, a media nie uznały tego za temat wart opisania - zainteresowały się tym dopiero kiedy w katastrofie lotniczej zginął prezydent kraju.

    • wojtekd38 Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 06:07
      Brawo RODZINA zolnierza ktora nie chce szumu w mediach i chroni swoja prywatnosc. Brawo rowniez ZOLNIERZ ktory uniosl sie honorem a to bylona reke MON u i szybko przestali placic rente bo musza miec kase dla swoich nierobow . OHYDA j sromota ten caly MON.
    • antypist Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 09:54
      szkoda faceta.
      wg. mnie to porządny Gość....
    • natahtari Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 10:38
      Czy ten człowiek zgodził się na publikację swojego zdjęcia? No ale przecież wiadomo, że w takim stanie was nie pozwie. Przykro, że Wyborcza tak enrgicznie równa do poziomu Faktu.
      • drzejms-buond Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:05
        faktycznie , tajemniczy gość!

        "Nasi rozmówcy z MON podkreślają, że wyrzuty sumienia powinna mieć też rodzina."

        tak, tak..spytajcie jeszcze "gdzie byli sąsiedzi?"

        a kto go upokorzył rodzina czy MON?


        • coppermind Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:17
          rodzina, a konkretnie matka a nie MON.
          • myszykiszek Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 12:29
            coppermind napisał:

            > rodzina, a konkretnie matka a nie MON.

            Gratuluję świętojebliwej pewności osądu, powstałego na podstawie jednego artykułu.
          • 33qq Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 12:29
            w jaki sposób?
        • 33qq Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 12:29
          Taaaa. Do tego koledzy z pracy, jak facet potrzebował pomocy, to gdzieś zniknęli, ale teraz są pierwsi... w domaganiu się pomocy od Państwa
          • liberpal Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 15:38
            tak, tak, bo to koledzy i rodzina mają zajmować się chorymi żołnierzami.
            W tym kraju bez rodziny i kolegó nie pociagniesz za długo, państwo umywa ręce i mówi: koledzy, rodzina, a jak nie to zdychaj pod płotem"
            • martaka1only Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 17:46
              Jak ktoś ma problemy psychiatryczne - to nie MON, mamusia czy koledzy z wojska się nim zajmują, ale lekarze psychiatrzy raczej.
              • poborowy102 Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 18:59
                tak się zajmują, ze facet mało co w szałasie nie zamarzł.
            • babutik Re: Tajemnice Włodzimierza N. 24.02.12, 08:07
              Rodzina jak najbardziej tylko, jesli chory pełnoletni nie chce się leczyć ( uważa,że jest zdrowy, tylko wszyscy wokół chorzy) to rodzina może walić głową w stalową ścianę.A jeśli chory zagraża sobie , a może innym, to też trzeba czekać aż stanie się dramat vide: ostatnio syn gen.Szumskiego zabił go nożem,w Rybniku syn senatora Eugeniusza Wróbla poćwiartował ciało ojca i wrzucił do zalewu. Oni byli chorzy psychicznie i dopiero po tych czynach Państwo zainteresowało się nimi .Bo leczyć Państwo nie pozwala ( Ustawa o Ochronie Zdrowia Psychicznego) Ta ustawa tworzy niewyobrażalne tragedie,dramaty rodzina może tylko patrzeć jak ich dziecko pogrąża się w obłędzie,jak zaburzona chemia mózgu pozbawia syna,córkę wszystkiego co do tej pory zdobyli i kim byli, spycha na margines społeczeństwa, doprowadza do cieżkiego inwalidztwa. A Państwo wkroczy gdy chory w tym swoim zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości popełni czyn zabroniony, wtedy Państwo uwięzi go i będzie trzymało w izolacji nadal nie lecząc!!!!!!!! TAK to wygląda , a problem dotyka coraz większego odsetka społeczeństwa.
      • 2o12 Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 20:10
        natahtari napisała:

        > Czy ten człowiek zgodził się na publikację swojego zdjęcia? No ale przecież wia
        > domo, że w takim stanie was nie pozwie. Przykro, że Wyborcza tak enrgicznie rów
        > na do poziomu Faktu.

        Niestety to prawda :(
    • aaneta zaburzenia psychiczne u weteranów z Iraku 23.02.12, 11:02
      Według danych amerykańskich, PTSD (zespół stresu pourazowego) zdarza się u co czwartego uczestnika misji w Iraku i Afganistanie.

      www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/weterani-wybieraja-smierc
      www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/smutna-smierc-bohatera
      zafganistanu.pl/?p=1664
    • irakirakirak Wy ścierwojady 23.02.12, 11:11
      To jest oburzające. Czy wy, dziennikarskie hieny, macie wyrażoną świadomie zgodę tego człowieka na wywlekanie na światło dzienne stanu jego zdrowia, historii zawodowej i stosunków rodzinnych?

      Czy wy wszyscy w tej redakcji zamieniliście się w bezmózgie pismaki goniące tylko za sensacją? Ten człowiek nie jest własnością publiczną i ma prawo do prywatności. Rozumiem, że gorący temat, a forsa wam nigdy nie śmierdzi, ale wydawało mi się, że odzieranie załamanego psychicznie człowieka z resztek godności to specjalność tabloidów, a nie takiej "yntelygenckiej" gazety.

      Wszystkie poruszone tutaj szersze zagadnienia można było opisać bez uciekania się do ujawniania szczegółów historii tego człowieka i bez dywagacji na temat jego życia. Żałosne hieny.
      • mariuss111 Re: Wy ścierwojady 23.02.12, 12:40
        zgadzam się z powyższym,
      • mr.creosote Re: Wy ścierwojady 23.02.12, 13:56
        @irakirakirak

        To po ch*j to czytasz? Dziennikarze po prostu przedstawiają tematy, które są atrakcyjne dla czytelnika. I to właśnie czytelnik jest tu hieną.
        • zyg_zyg_zyg Re: Wy ścierwojady 23.02.12, 14:22
          Dziennikarze po prostu przedstawiają tematy, które są at
          > rakcyjne dla czytelnika. I to właśnie czytelnik jest tu hieną.

          A wiesz, jak atrakcyjne dla wielu mogłyby być walki na noże siedmioletnich dzieci w klatce? Może zajmiesz się organizacją? No przecież tylko widzowie byliby hienami...
        • irakirakirak Re: Wy ścierwojady 23.02.12, 14:23
          No i odezwał się przedstawiciel "targetu". Po ch... to czytasz. Czy trzeba to jeszcze komentować?
        • kotek.filemon Re: Wy ścierwojady 23.02.12, 15:26
          mr.creosote napisał:

          > To po ch*j to czytasz? Dziennikarze po prostu przedstawiają tematy, które są at
          > rakcyjne dla czytelnika. I to właśnie czytelnik jest tu hieną.

          Tak, tylko że Giewu jest ponoć tytułem z "aspiracjami" i podobno ma inną klientelę od "Faktu" i "Superekspresu"...
          • irakirakirak czyżby dyskordianin? 23.02.12, 18:05
            Tutaj?
            • kotek.filemon Re: czyżby dyskordianin? 24.02.12, 09:18
              Wierzący niepraktykujący, hehe...
              • irakirakirak Re: czyżby dyskordianin? 24.02.12, 10:11
                Racja. Tak zawsze bezbieczniej.
                • irakirakirak Re: czyżby dyskordianin? 24.02.12, 10:12
                  *bezpieczniej, do diabła.
                  • forsch Re: czyżby dyskordianin? 24.02.12, 14:19
                    Nie doceniasz ludzi. Ja mysle, ze on spotka sie z duza zyczliwoscia i zrozumieniem ze strony ludzi. Depresje i problemy ma dzisiaj co drugi Polak tylko nie kazdy jest na tyle otwarty, zeby sie do tego przyznac.

                    Zycze mu, zeby wrocil do zdrowia i poznal ciekawych ludzi z ktorymi bedzie mogl dzielic swoje zainteresowania i hobby.
                    • irakirakirak Re: czyżby dyskordianin? 24.02.12, 19:22
                      Znam ludzi wystarczająco dobrze, żeby wiedzieć, że oczekiwanie od nich aktywnego współczucia i akceptacji jest dość naiwnym podejściem. I wierz mi, to jest wiedza płynąca z doświadczenia.

                      Owszem, nikt go z widłami nie będzie gonił, bo to nie te czasy. Ale polskie społeczeństwo wciąż jest ciemne i zamknięte na ludzi chorych, na tych prawdziwych chorych, którzy znacznie różnią się od bohaterów kultury popularnej: genialnego matematyka cierpiącego na schizofrenię, pisarkę cierpiącą na borderline czy pogrążoną w depresji wrażliwą duszę. Postaci w filmach, książkach i artykułach (!) są fajne, bo wyidealizowane i "wyczyszczone". Łatwo im współczuć.

                      Ale w rzeczywistości ludzie chorzy nie są tacy cukierkowi, zachowują się niezrozumiale, wygadują głupoty i nie dają sobie nic wyjaśnić. Czasem nie dbają o siebie, czasem są bardzo niegrzeczni, a nawet agresywni. Może zacznijmy rozmawiać o podejściu tzw. zwykłego człowieka do przeciętnego chorego i na tej podstawie przewidujmy przyszlość faceta, którego ścierwojady ogłosiły przed całą Polską wariatem/chorym psychicznie.
                      To po pierwsze.

                      Po drugie, w zaburzeniach psychicznych bardzo często występuje lęk. Świadomość, że wszyscy wokół "wiedzą" (znają prywatne problemy) i oceniają, krytykują tylko go nasili. Jeśli facet miał tendencje paranoidalne albo nastawienie ksobne, to teraz ma jak w banku pogłębienie problemów. To wszystko dzięki "trosce" ścierwojadów.

                      Po trzecie - do diabła, czy naprawdę zaledwie po kilkunastu latach rozkwitu polskiego rynku tabloidów tak niewiele osób dostrzega, jak bardzo nieetyczny jest artykuł? Co się z wami stało, ludzie? Postawcie siebie na jego miejscu. Wyobraźcie sobie, że jesteście facetem cierpiącym na padaczkę, wyrzuconym z pracy, niemającym wsparcia w rodzinie, który załamuje się i postanawia zabić. Wyobraźcie sobie, że taki ciąg zdarzeń was spotyka. Zostajecie odratowani, ale wasz wizerunek, a potem cała historia życiowa zostają upublicznione i komentowane przez każdego, kto zechce je sobie skomentować. Nie macie nad tym kontroli, nikt was o nic nie pyta. Nie znaczycie nic. W dalszym ciągu fajnie?

                      No po prostu nie wierzę, że trzeba to tłumaczyć.

                      A facetowi można (było) pomóc bez robienia z niego widowiska. Tak jak pomaga się codziennie tysiącom pacjentów psychiatrycznych. Tylko wtedy nikt by na tym nie zarobił.
    • coppermind [...] 23.02.12, 11:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • perrier Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:17
      Przeciez czlowiek chcial popelnic samobojstwo, sam to powiedzial, wiec jak? Zostawic go? Nie ingerowac, szanowac prywatnosc? Co Wy wypisujecie? Czlowiek najwyrazniej potrzebuje pomocy i to zarowno fachowej, jak i rodziny, szczegolnie rodziny. Ta proba samobojcza to byl jeden wielki krzyk o pomoc...

      Trzeba o tym pisac, bo nastepnym razem, ktos inny sprobuje popelnic samobojstwo i mu sie to uda, i wtedy bedzie wielka nagonka, ale w innym kierunku, ze jak mozna bylo zostawic, przeciez trzeba sie interesowac, reagowac...

      I tak zle i tak niedobrze.

      Co do zdjecia, to przeciez twarz tego czlowieka zna juz kazdy w Polsce. Przeciez tego czlowieka szukali, wiec zdjecie bylo opublikowane, to wlasnie, ze szpitala, a innego przeciez nie pokazuja.

      Historia tego czlowieka to wierzcholek wiekszego problemu. Takich zolnierzy jest wiecej.
      • irakirakirak Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:27
        I dlatego trzeba bez jego zgody i komentarza przytaczać to, co udało się wyciągnąć od innych ludzi na jego temat, snuć domysły i insynuacje na temat jego poczytalności i stosunków rodzinnych? Trzeba go przeżuć, połknąć i wyrzygać w ramach akcji edukacyjnej? To jest współczesne polskie dziennikarstwo dla inteligencji, tak?

        Powiem ci, że od tego szumu medialnego człowiek z zaburzeniami psychicznymi lepiej się nie poczuje. Nie będzie spokojniejszy, wiedząc, że byle ciołek spod budki z piwem słyszał o jego chorobie, bo "w gazetach napisali, że on to wariat, a jego starzy go nie kochają".

        A jeśli wydaje ci się, że publikowanie historii życia bezbronnego, załamanego człowieka jest tutaj formą pomocy dla niego, to gratuluję idealizmu, ale proponuję zejść na ziemię.

        Ktoś niżej napisał, że za ten artykuł powinno się tym hienom napluć w twarz. Zgadzam się z tym - i powtarzam: wszystkie te problemy można było dokładnie i przejmująco opisać bez dobijania tego człowieka i bez robienia z niego małpy z cyrku i widowiska dla spragnionych emocji.
        • perrier Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:40
          Komentowac to On jeszcze bedzie mogl, kiedy dojdzie do siebie i uzna za stosowne.
          Rodzina od razu na poczatku zastrzegla, ze komentarzy nie maja.
          Ktos w koncu cos opowiadal, skoro jest artykul, czyli te osoby wyrazily zgode na publikacje (kolega z wojska, znajomy... wszyscy bez nazwisk).
          A lekarz mowi: "mozna sobie wyobrazic co sie dzialo". Przeciez to nie sa pomowienia, on wyraza opinie na podstawie tego co wie, z doswiadczenia, obserwacji itp itd.
          • irakirakirak Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:51
            Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Koledzy opowiedzieli, co wiedzieli o facecie i (zakładamy że) wyrazili zgodę na publikację, więc jest pozamiatane.

            Słuchaj, jeśli nie rozumiesz teraz, to już nie zrozumiesz, a w każdym razie ja nie podejmuję się wykładać ci zasad etycznych, bo one w dużej mierze wynikają z naturalnego zmysłu moralnego. Albo się to ma, albo nie. A jeśli się nie ma, to trzeba bazować na ogólnie przyjętych zasadach, które to regulują takie kwestie jak publiczne i nastawione na zysk wywlekanie brudów osób niebędących w stanie się bronić ani wpływać na to, jak się je przedstawia i jakie plotki na ich temat się publikuje.

            Moim zdaniem to jest (nad)wrażliwy człowiek i należy mu się ponadprzeciętna ochrona, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego niedawne przeżycia. A to, co go spotka ze strony "zastroskanych" dziennikarzy i jeszcze spotka ze strony komentujących, ma więcej wspólnego z atakiem niż z ochroną.

            Z mojej strony jest to koniec dyskusji.
            • irakirakirak *zatroskanych 23.02.12, 11:53
              *
    • koko_k Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 11:18
      Brzydzę się wami, dziennikarskie hieny. Włazicie z butami w życie człowieka, który jest w ciężkim stanie i nie będzie was ciągał po sądach. A zasłużyliście nie tylko na to, ale i na najzwyklejsze splunięcie w twarz.
    • polska_to_dziki_kraj ryzyko zawodowe 23.02.12, 11:53
      trzeba facetowi i wszystkim weteranom wojennym współczuć, nawet jeśli nie odnieśli żadnych obrażeń fizycznych czy psychicznych - samo przebywanie na wojnie jest doświadczeniem które odciska piętno na całym życiu człowieka

      ALE

      to jest z drugiej strony ich świadomy wybór, ryzyko zawodowe. Pracą żołnierza jest wojna, na której możne zginąć lub zostać okaleczony, ale przede wszystkim nie robią tego za darmo. za to mają wiele przywilejów, socjalnych czy emerytalnych, no i nie małe zarobki jak na warunki polskie. dodatkowo niebawem wejdzie w życie ustawa o weteranach (potrzebna) która jeszcze bardziej poprawi ich sytuację.

      Może problemem jest niewystarczająca selekcja, złe testy psychologiczne, przestarzały system naboru i szkolenia.
    • jendza1 Niech sie pan trzyma, panie wlodzimierzu! 23.02.12, 11:59
      Warto zyc, naprawde!

      Odwagi Panu nie brak, a UZASADNIENIE znalezc sie musi:))!

      Zdrowka!
      Moc najgoretszych serdecznosci!

      j
      • jendza1 Dlaczego w 'temacie' nie pokazuje wielkich liter? 23.02.12, 12:04

        Rany, to naprawde takie trudne?

        Adminie, zmiencie to, bo to naprawde minimum jest

        j
    • lisa2 Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 12:09
      I co teraz, gdy facet już nastawił się na destrukcję?

      Powrót do życia? Jedynie próba wpływu psychiatry, jeśli ta nie da pozytywnych efektów, to co - patrzeć jak facet się zabija? Patrzeć jak dołącza do bezdomnych? Patrzeć jak popełnia samobójstwo?

      Stracił sens życia - zapoczątkowało to brakiem sensu wojny w Iraku - on to zrozumiał.
    • maddrake Tajemnica zakopiańskiego szpiatala 23.02.12, 12:38
      Tajeminice Włodzimierza N to jedna sprawa, ale zwróćcie uwagę na to jak wygląda wyposażenie tego szpitala w Zakopanem. Na wszystkich zdjęciach umieszczonych w prasie wnętrza sal i korytarze wyglądają jak co najmniej pensjonat... czyli jednak są miejsca w Polsce gdzie publiczna służba zdrowia funkcjonuje w godnych warunkach tylko trzeba znaleźć odpowiednich ludzi do zarządzania placówkami.
      • mariuss111 Re: Tajemnica zakopiańskiego szpiatala 23.02.12, 12:43
        to jest szpital wojskowy w Warszawie
      • vitek_1 Re: Tajemnica zakopiańskiego szpiatala 23.02.12, 13:53
        Odwoziłem niedawno kogoś z rodziny do szpitala we Wrocławiu - szpital mieści się w starym poniemieckim budynku i z zewnątrz wygląda nieciekawie, ale w środku pełna kultura, wnętrza odnowione, nowe windy, czyste toalety, jest nawet otwarta sieć wi-fi (niestety działająca baardzo wolno, to chyba celowo tak ustawione przez informatyka żeby nie używać do ściągania).
        Jedyny minus to brak telewizorów w salach, mały tv to chyba nie jakiś luksus w 21 wieku?

        Przywykliśmy do siermiężnego obrazu polskiego szpitala, ale to się zmienia, coraz więcej szpitali wyglądem nie różni się wiele od kliniki w Leśnej Górze :)
    • wrobel_swirek Re:Diagnoza? Samotność... 23.02.12, 12:42
      po prostu.
    • puch_puch kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 13:04
      o tak dziwny był od samego poczatku
      wszytscy koledzy opowiadali o zonach stadach bachorów pieluchaach i budowaniu domu z ogródkiem
      a on dziwak marzył o podróżach, kszałcił sie uczył jezyków i chciał poznać inne kultury
      tylko dziwak moze marzyc o czyms wiecej niz rozklapciocha poporodowa w domu nad garami i stado bachorów do wykarmienia
      dziwny dziwak
      • cypres Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 13:10
        a ty oryginalny ale niestety prostak!!
      • ptr0 Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 13:30
        puch_puch napisała:

        > tylko dziwak moze marzyc o czyms wiecej niz rozklapciocha poporodowa w domu nad
        > garami i stado bachorów do wykarmienia
        Rozklapiochę to ty masz w mózgu.
        • waldemar_sowinski Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 17:48
          Chciałbyś ;), ale w głębi duszy wiesz, że ten nieokrzesaniec ma rację.
          Czujesz to... Oby dla Ciebie nie było za późno aby dokonac wyboru.
          Masz jeszczed wybór?
      • winni82 Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 15:30
        :)
        • winni82 Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 15:32
          chociaż tutaj nie kłóćcie się, pod tym artykułem
      • fikumikum Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 15:51
        yhm heheh
      • 2o12 Re: kaczki dziwaczki nie pchaja taczki 23.02.12, 20:10
        Masz rację ale co kretyni ograniczeni do swojego biologizmu czy rozpłodu mogą o tym wiedzieć.
        Żal potwornie faceta...
    • ptr0 Co to za rodzina :/ 23.02.12, 13:28
      Która odcina się od faceta dlatego że zachorował i przestał zarabiać...
    • orkiszon Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 13:32
      Mój 23 letnim brat ma jak w banku, że jeśli nie wróci do 23 do domu nie informując gdzie jest i kiedy wróci, to będę go nękać telefonami i będzie miał przerąbane. ( mam swoją rodzinę, dzieci ). A rodzice, to chyba by całą noc nie spali.
      Dziwna rodzina.
      • bartek8987 Re: Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 15:40
        > Mój 23 letnim brat ma jak w banku, że jeśli nie wróci do 23 do domu nie informu
        > jąc gdzie jest i kiedy wróci, to będę go nękać telefonami

        ten facet ma ponad trzydziestkę. to Ty jesteś dziwny proponując kontrolę telefoniczną ze strony rodziny.
    • vitek_1 Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 13:56
      Jak dla mnie to facet miał nieźle pokręcone w głowie i to zanim trafił do wojska.

      Powinien być leczony psychiatrycznie, ale skoro nie był nawet służąc w wojsku to co ma powiedzieć zwykły cywil?
    • pixima Tajemnice Włodzimierza N. 23.02.12, 14:10
      Zabraklo tylko tego zeby zalczal koles latac z kalachem w Zakopanem po Krupowkach i mielibysmy swojego RAMBO. Ten sam schemat, jedz na wojne, ryzykuj zycie a potem spadaj bo kasy musi starczyc na 15 tys. pensje i emerytury dla starych prykow, rodem jeszcze z porzedniego systemu.
    • tlusty.grubas [...] 23.02.12, 14:24
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • jakub53 A wlasciwie dlaczego 23.02.12, 14:40
      robi sie psychola na ofiare wojska? Jezeli mial juz problemy w Iraku to dupa ze strony dowodcy, pierwszy samolot do PL... Trzeba go bylo wyslac gdzies na misje w okolicach Peru.
      Troche to poj..e ze na wlasny koszt uczyl sie arabskiego, a fascynowal sie AmPoludniowa. Wojskowy psycholog ktory tego nie wyczul przy kwalifikacji na misje - SMIETNIK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka