Dodaj do ulubionych

Polska musi mieć żłobki

22.02.12, 21:53
Badań na temat rozwoju dzieci w żłobkach jest wiele i są one bardzo niespójne. Niektóre wskazują na zwiększoną agresję w późniejszym okresie życia u dzieci oddawanych do żłobka, podwyższone stężenie kortyzolu (hormonu stresu) u dzieci w żłobku, ryzyku nie nawiązania przez dziecko bezpiecznej więzi z opiekunem (podstawowe zaufanie i bezpieczna więź)itd.
Im mniejsze dziecku, tym więcej może być negatywnych efektów (zwłaszcza u dzieci poniżej 18 miesiąca życia). Badania w tym temacie wcale nie są tak jednoznaczne jak mówi autorka.
W Stanach Zjednoczonych robiono bardzo obszerne badania na ten temat, które wykazały właśnie wiele negatywnych efektów wg Belsky'iego. ( www.guardian.co.uk/lifeandstyle/2010/oct/02/nurseries-childcare-pre-school-cortisol )
Zgodzę się, że opieka żłobkowa jest potrzebna, ale z pewnością nie po to, by dzieci się lepiej rozwijały. Jeśli już oddawać dziecko do żłobka, to dlatego że taka jest potrzeba rodziny (ze względów finansowych). I to trzeba jasno powiedzieć.
Poza tym opieka opiece nie równa - najważniejsza jest jakość tej opieki i jej stałość. W Szwecji z pewnością mają inne standardy pracy. W Polsce opieką nad dziećmi bardzo często zajmują się studentki dorabiające sobie do studiów.
Obserwuj wątek
    • grawdhaga A jakaż to nowość? 23.02.12, 09:50
      Moje dzieci wychowywne w żłobku (dziś już sami są rodzicami) najlepiej w żłobku właśnie się rozwijały, nie wiem czy intelektualnie, ale na pewno językowo. Cofnęły się w rozwoju w przedszkolu. Przyczyna prosta - w złobku w grupie było 18 dzieci i 2 opiekunki (opiekunka + pomoc, która równocześnie przygotowywała posiłki dla danej grupy - bo wiadomo, że dzieci do 1 roku jedzę co innego niż między 1 a 2 rokiem i co innego między 2-3 rokiem - BYŁY NAPRAWDĘ!!! w tym "paskudnym" PRLu 3 kuchnie w każdym żłobku), natomiast w przedszkolu (od 3 lat) była jedna nauczycielka na 30-35 dzieciaków. Dzieci, które w żłobku same jadły i ubierały się, w przedszkolu kazały się karmić, bo ich rówieśnicy "nieżłobkowi" sami jeść nie potrafiły - a jak pani karmiła tamte, to żłobkowicze czuły się pokrzywdzone. Matka musiałaby od rana do wieczora zajmować się WYŁĄCZNIE dzieckiem, a jak wiadomo nie jest to realne, bo widomo, trzeba zrobić zakupy, ugotować, posprzątać itd. itd. A w żłobku opiekun zajmuje się tylko dziećmi
      • jazg1 Bzdura 23.02.12, 11:59
        Niedługo wyjdzie na to, że najszybciej rozwijajają się dzieci w domach dziecka, bo zajmuje się nimi kadra z wyższym wykształceniem pedagogiczny., a doskonale wiadomo, że tak nie jest.

        Dzieci w żłobkach mają problemy emocjonalne, bo zbyt długo nie mają kontaktu z matką, lecz z obcymi osobami. Chorują one częściej, od dzieci wychowywanych w domach.

        Ten rzekomy szybszy rozwój znika po kilku miesiącach w przedszkolu, kiedy to dzieci się zrównują z otoczeniem, czyli innymi dziećmi. To samo dzieje się w 1 klasie podstawówki pomiędzy dziećmi, które nie uczęszczały do przedszkola, a byłymi przedszkolakami. Po 2-3 miesiącach nie widać między nimi żadnej różnicy.

        Po prostu, dzieci w placówkach uczone są piosenek itp. rzeczy, bo jakoś je trzeba zająć, żeby się nie nudziły i się między sobą nie tłukły. Gdy dzieci wychowywane w domach nauczą się tych piosenek i zabaw, znikają różnice pomiędzy dziećmi.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Bzdura 23.02.12, 21:16
          Najlepsza jest instytucja babci i nic jej nie zastąpi.
          Przedszkola tak, żłobki nie.
          • thegreatmongo Re: Bzdura 24.02.12, 04:54
            1. Jesli mam dziecko jak mam 30 lat to moi rodzice maja 60. Czyli maja rzucic prace i zajac sie opieka nad moim dzieckiem?

            2. Wykorzystanie babci do opieki nad dzieckiem dziala dobrze na jakiejs wsi, ale wez pod uwage, ze ludzie podrozuja i niekoniecznie mieszkaja w tym samym miejscu.

            3. Wykorzystanie pracy starszych ludzi za darmo do opieki nad dzieckiem jest ochydne..
            • tymon99 Re: Bzdura 29.02.12, 14:07
              thegreatmongo napisał:

              > 1. Jesli mam dziecko jak mam 30 lat to moi rodzice maja 60.

              30 i 30 to trochę późno. w rzeczywistości może to być jeszcze znacznie mniej. przedpiśca zapewne odnosił się do doświadczeń, które wyniósł z tradycyjnych społeczności o charakterze agrarnym.
          • grawdhaga Re: Bzdura 24.02.12, 09:15
            A pytałeś(łaś) babcię, czy ma na to ochotę? Niby dlaczego ma to być obowiązek babci? Jestem od 10 lat babcią, cały czas pracuję i jeszcze 20 kolejnych lat pracy przede mną - nie zamierzam zamieniać pracy na opiekę nad wnukami. Kto wam daje prawo decydowania o tym, co maja robić babcie? Babcia to też człowiek, który ma własne życie i nie ma żadnego powodu, by z niego miała rezygnować na rzecz nawet najbardziej kochanych wnucząt.
            • jazmig Re: Bzdura 24.02.12, 11:25
              grawdhaga napisała:

              > A pytałeś(łaś) babcię, czy ma na to ochotę?

              Jak będziesz babcią lub dziadkiem, to takiego pytania nie zadasz.
              • kotek.filemon Re: Bzdura 24.02.12, 11:26
                jazmig napisał:

                > grawdhaga napisała:
                >
                > > A pytałeś(łaś) babcię, czy ma na to ochotę?
                >
                > Jak będziesz babcią lub dziadkiem, to takiego pytania nie zadasz.

                Tylko z rozkoszą zwolnisz się z pracy w wieku 55 lat, żeby podcierać wnusiom tyłki...
              • vitek_1 Re: Bzdura 24.02.12, 18:43
                jazmig napisał:

                > grawdhaga napisała:
                >
                > > A pytałeś(łaś) babcię, czy ma na to ochotę?
                >
                > Jak będziesz babcią lub dziadkiem, to takiego pytania nie zadasz.

                To ma być pytanie zadane babci a nie przez babcię.
          • joanelle Re: Bzdura 24.02.12, 13:07
            Babcia to nie instytucja, to osoba. I ma prawo mieć inny pomysł na życie.
        • grawdhaga Re: Bzdura 24.02.12, 09:11
          Ja podałam fakty z własnego doświadczenia z czasów PRL. Jak jest dziś - nie wiem, może żłobki są gorsze i nie spełniają oczekiwań rodziców.
          • jazmig Ja też miałem dzieci w żłobku w PRL 24.02.12, 11:32
            i mogę ci napisać jedno, ty na pewno dzieci w żłobku nigdy nie miałaś. Powtarzam: na pewno i nigdy.

            Moje dzieci przeszły cały ciąg: żłobek, przedszkole, podstawówka, liceum oraz studia i zapewniam cię, że najgorszy dla nich był żłobek, chociaż jak na PRL, był to żłobek na dobrym poziomie, bo był to żłobek przyzakładowy, więc zakład dopłacał do żywienia, zarobków personelu itp.

            Trzeba się pogodzić z tym, że dziecko do 3 lat powinno być z matką, a od biedy z babcią. Tradycja posyłania dzieci do przedszkoli po skończeniu przez nie 3 lat powstała z obserwacji dzieci, a nie z pseudobadań, o jakich pisze autorka tego artykułu.
            • joanelle Re: Ja też miałem dzieci w żłobku w PRL 24.02.12, 13:13
              jazmig napisał:

              > i mogę ci napisać jedno, ty na pewno dzieci w żłobku nigdy nie miałaś. Powtarza
              > m: na pewno i nigdy.
              >
              > Moje dzieci przeszły cały ciąg: żłobek, przedszkole, podstawówka, liceum oraz s
              > tudia i zapewniam cię, że najgorszy dla nich był żłobek, chociaż jak na PRL, by
              > ł to żłobek na dobrym poziomie, bo był to żłobek przyzakładowy, więc zakład dop
              > łacał do żywienia, zarobków personelu itp.
              >
              > Trzeba się pogodzić z tym, że dziecko do 3 lat powinno być z matką, a od biedy
              > z babcią. Tradycja posyłania dzieci do przedszkoli po skończeniu przez nie 3 la
              > t powstała z obserwacji dzieci, a nie z pseudobadań, o jakich pisze autorka teg
              > o artykułu.

              Nie ulega wątpliwości, że dogmatyczne treści wymagają kategorycznego tonu, bo same za diabła się nie bronią... Przecież to zależy od sytuacji - charakteru dziecka, okoliczności rodzinnych, jakości żłobka. Dogmaty nie mogą przesłaniać rzeczywistości, która nie jest tak prosta i jednoznaczna.
      • amonavis Tak! w PRL'u byly zlobki- jak boga kocham i 23.02.12, 21:53
        w gazetach robiono to samo odkrycie, ze dzieci tam rozwijaja sie lepiej. Jeszcze jeden dowod na
        to, ze wszystko kolem sie kreci!!! Zabawne, nie?
        W PRL'u byly, a teraz nima!!!!
    • malpa-z-paryza Eureka! 23.02.12, 10:35
      sama bylam wychowana w przedszkolu + instytucja podworko, ktore juz znika z pejzazu polskiego, moj syn mini-zlobek i nastepnie przedszkole... taki jest system we Francji, i jakos nie widze agresji w spoleczestwie francuskim,( prosze nie wliczac ten margines spoleczny jakie sa przedmiescia paryskie, to jest osobny temat!) a raczej socializacje roznych srodowisk.

      To wszytko zalezy jak jest prowadzony zlobek, przedszkole, kazde rozwiazanie mozna znisczyc przez glupote.
      • kotek.filemon Re: Eureka! 23.02.12, 10:41
        malpa-z-paryza napisała:

        > moj syn mini-zlobek i nastepnie przedszkole... taki jest system we Francji

        Widzisz, tu kluczem jest słowo "mini-żłobek". We Francji licencja na nianię jest w miarę łatwa do uzyskania i roboty papierkowej z tym niewiele. Moi znajomi do mini-żłobka wysyłają już trzecie dziecko, a tak im weszło to w krew, że sami zastanawiają się nad uruchomieniem go u siebie. W Bolandzie uruchomienie czegoś takiego to droga przez mękę, 100 tys. zaświadczeń od różnych urzędasów oraz w pakiecie domyślne traktowanie cię prze qrvy ze skarbówki jako przestępcy. Dziwisz się, że brak chętnych?
        • malpa-z-paryza Re: Eureka! 23.02.12, 12:55
          tu kluczem jest słowo "mini-żłobek".
          czy w Polsce istnieja takie instytucje jak la garderie? moge to przetlumaczyc: pilnowanie dziecka, wyglada to tak, ze odaje sie malucha, juz od poltora roku, na kilka godzin w tygodniu. Jest to pierwszy konatkt z swiatem obcym. Bardzo dobra formula.

          Mini-zlobki, to sa prowadzone przez nianki, w Paryzu tez mamy klopoty z zlobkami! jest ich po prostu za malo!!! koszt u nianki, gdzie sa inne dzieci to przynajmniej 700 euros miesicznie. Po drugie maluchy w mini-zlobkach zostaja do 18 godziny, nawet czasami dluzej, a w panstwowych zlobkach dzieci sie "wyrzuca" o piatej.. wowczas przychodzi niania.
      • jazg1 Jesteś ślepa na oboje oczu 23.02.12, 12:15
        Jeżeli nie widzisz agresji w społeczeństwie francuskim to jesteś ślepa na oboje oczu. I nie chodzi tylko o rozróby kolorowych imigrantów, ale także dobrze wychowane dzieci białych Francuzów.
        • malpa-z-paryza Re: Jesteś ślepa na oboje oczu 23.02.12, 12:49
          mieszkam od 30 lat i niewidze zadnej agresji.. ba, nawet mi sie zdarza przejsc noca, samotnie przez Paryz, czego bym niezrobila w Warszawie..
          • buj_w_chutach Re: Jesteś ślepa na oboje oczu 23.02.12, 21:44
            A ja na odwrót. I co?
            • alakyr Re: Jesteś ślepa na oboje oczu 24.02.12, 18:53
              Widocznie masz 190 cm wzrostu, 130 kg wagi ogoloną głowę i gruby kark z łańcuchem.
      • sadowski.d Re: Eureka! 25.02.12, 08:15
        dokładnie głupota może zniszczyć wszystko, wg tego przedszkole, szkoła też mogą prowadzić do agresji. już nie wspomnę o szkole podstawowej i gimnazjum!
    • big.stach Neomarksizm i wychowanie dzieci 23.02.12, 13:46
      Główne tezy programu "wolnego i socjalistycznego wychowania młodzieży", lansowanego przez Callesa i Bassolsa (masoneria meksykańska)

      "(...) Dziecko było w tyranii kleru, rodziców i nauczycieli, dziś ma stanowić o sobie; - Każde dziecko od piątego roku życia należy do państwa; - Wszystko zło pochodzi od kleru; - Bóg nie istnieje, religia jest mitem, Biblia Kłamstwem; - Nie potrzebujemy uznawać żadnych bożków"

      Neomarksizm i wychowanie dzieci - Jan Maria Jackowski
      komandir.wrzuta.pl/audio/2N2NkHyFzLu/neomarksizm_i_wychowanie_dzieci_-_jan_maria_jackowski
      • big.stach Totalitarne utopie a wychowywanie dzieci 23.02.12, 13:49
        IDEOLOGIE UTOPIJNE - prof. Piotr Jaroszyński

        www.youtube.com/watch?v=OXa5NaVTo3k
      • kotek.filemon Re: Neomarksizm i wychowanie dzieci 23.02.12, 14:00
        Jak tam Stachu, norma zrywania azbestu na dziś wyrobiona?
      • vibhisana Re: Neomarksizm i wychowanie dzieci 24.02.12, 09:09
        Big.stach! czy ty chodzisz na te same terapie zwalczające skutki mowy nienawisci, co Macierewicz? Jesli nie to dołącz! Twoja obsesja antykomunistyczna plasuje Cię gdzieś w helowej mgle nad Smoleńskiem :)
    • big.stach Osobowość "tolerancyjna" 23.02.12, 14:05
      Rewolucja nowej generacji, Tadeusz Rynkiewicz
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091107&typ=nl&id=nl15.txt

      "Osobowość tolerancyjna" antytezą "autorytarnej osobowości"

      Kościół katolicki, jak też i inne instytucje kulturotwórcze społeczeństwa obywatelskiego w cywilizacji Zachodu, stanowią - wedle ideologii neomarksistowskiej - struktury tak zwane autorytarne. Ten charakterystyczny dla neomarksistowskiego języka termin pochodzi od szkoły frankfurckiej, która zaatakowała "autorytet" jako najgroźniejszą przyczynę społecznych patologii. Jeżeli Marks w swojej teorii rewolucji piętnem "wroga klasowego" naznaczył "kapitalistę" i "kułaka", to ideolodzy neomarksizmu tę samą rolę przypisali tak zwanej "osobowości autorytarnej". Okazało się, że praprzyczyną tego - jak twierdzą - "zaburzenia psychicznego" jest tradycyjny dla cywilizacji Zachodu model rodziny oparty na autorytecie władzy rodzicielskiej wobec dzieci, który prowadzić ma do wykształcenia w dziecku "niebezpiecznej" i "wadliwej" "osobowości autorytarnej". "Autorytarne" relacje pomiędzy rodzicem i dzieckiem mają charakter represyjny wobec dziecka, ponieważ tłumią jego naturę, co w konsekwencji pociąga za sobą - jak twierdzą neomarksiści - stłumienie w ogóle ludzkiej natury. Skutkiem tego jest ujawnienie się postaw autorytarnych w całym społeczeństwie i w państwie. Taką genezę posiadał narodowy socjalizm w Niemczech. Te same konotacje - wedle neomarksistów - miała epoka średniowiecza chrześcijańskiego, czyli czasów "religijnej hegemonii", które to okresy stanowią czas nasilonego antysemityzmu. Ludzie wychowani w oparciu o tradycyjny model wychowawczy, czyli posiadający "osobowość autorytarną", to wrogowie klasowi neomarksistowskiej rewolucji kulturalnej. "Patologiczne" skłonności tych "osobników" prowadzą do całej gamy najróżniejszych "odchyleń", między innymi: nietolerancji, ksenofobii, rasizmu, nazizmu, nacjonalizmu, homofobii, faszyzmu, na czele z niewybaczalną "zbrodnią" antysemityzmu. Aby wykorzenić "osobowość autorytarną" ze społeczeństwa, jednym z podstawowych "dogmatów" neomarksizmu jest doprowadzenie do rozbicia tradycyjnego modelu rodziny. Uczeni ze szkoły frankfurckiej głosili, że: "Nawet częściowe zachwianie autorytetu władzy rodzicielskiej w rodzinie mogłoby przyczynić się do zwiększenia gotowości młodego pokolenia do tego, by mogło zaakceptować społeczne zmiany"8. O jakie zmiany zatem chodzi? Jaki model osobowości (czy społeczeństwa) proponuje neomarksizm, zamiast "wadliwej" i "niebezpiecznej" "osobowości autorytarnej"? Antytezą "wroga rewolucji", czyli tak zwanej autorytarnej osobowości, jest "nieautorytarna osobowość". Jest to z kolei "odwołująca się do natury", "nonkonformistyczna", "refleksyjna jaźń", "osobowość niedogmatyczna", "osobowość tolerancyjna" wobec wszelkiej odmienności, a jednocześnie stojąca w opozycji do społeczeństwa. Neomarksiści doszli do przekonania, że to właśnie "osobowość tolerancyjna" stanie się siłą zdolną do "realnej zmiany istniejącego porządku". Osobowość ta przetrwała jedynie w samej indywidualnej jednostce, która przyjęła postawę krytyczną wobec tradycyjnych norm kulturowych9.

      Masoneria: tolerancja, rozmywanie wartości, walka z dogmatami - doc. Józef Kossecki
      vimeo.com/37165649

      Książki:

      Szkic o globalizmie, rewolucji psychopedagogicznej i technikach manipulacji, Marcin Dybowski
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_138.html

      Machiavel nauczycielem - manipulacje w szkolnictwie - reformy czy plan zniszczenia?, Pascal Bernardin
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_107.html
      • big.stach Re: Osobowość "tolerancyjna" 23.02.12, 14:13
        Machiavel nauczycielem - manipulacje w szkolnictwie - reformy czy plan zniszczenia?, Pascal Bernardin
        www.naszawitryna.pl/ksiazki_107.html

        Jakież są więc najbardziej istotne, a mogące nas zainteresować, informacje zawarte w tym dziele? Oto one:

        1. Coraz bardziej narastają wpływy ofensywnego, agresywnego mundializmu, popieranego przez potężne siły już teraz w dużej mierze rządzące światem.

        2. Istnieje wyraźna zbieżność, nie przypadkowa i nie tylko taktyczna, pomiędzy masońskim mundializmem a kryptokomunizmem.

        3. Mundialistyczny, zjednoczony świat byłby światem absolutnie totalitarnym.

        4. Totalitarna władza mundialistycznych elit opierałaby się głównie na wszechobecnej kontroli i presji psychologicznej i propagandowej, na manipulacji urobioną już przez system umysłowością ludzi, na podstępnym uwiedzeniu, zubożeniu i na coraz głębszym (i coraz mniej odczuwanym) zniewoleniu ludzkiej psychiki.

        5. Głównym narzędziem duchowego uwiedzenia i zniewolenia ludzkości byłby monopol edukacyjny struktur władzy, laicka "l'ecole unique" w skali światowej, gwarantująca "właściwą" edukację następnych młodych pokoleń.

        6. Ponieważ przyszła społeczność ogólnoświatowa byłaby dwoista: elity i reszta, rządzący i rządzeni, systemowo od siebie odgrodzeni, edukacja z samego założenia byłaby również dwoista: jedna dla mas, druga dla elit.

        7. W ostatnich dziesiątkach lat w szeregu krajów, głównie europejskich, już się dokonuje ten zaplanowany przewrót w szkolnictwie publicznym: nastąpiła mianowicie redefinicja roli i zadań edukacji dla mas. Odtąd rola szkoły ma polegać nie na kształceniu umysłu, lecz na przygotowaniu uległych poddanych systemu, ludzi przystosowanych do Nowego Ładu Światowego, którzy otrzymają niezbędne minimum wiadomości, a maksimum indoktrynacji, przekazywanej również przy pomocy manipulacji psychopedagogicznej i prania mózgów. Szkolnictwo tak przeorientowane ma być przede wszystkim nośnikiem i sprawcą radykalnych zmian w dziedzinie wartości i postaw, eliminujących skutecznie dotychczas istniejące wierzenia, wartości, poglądy i styl życia całych społeczeństw.Jednocześnie już się daje zaobserwować nabór do elitarnych szkół spośród elit społecznych. Te szkoły będą oczywiście dawać prawdziwe, o wiele solidniejsze wykształcenie, niezbędne dla przyszłych elit kierowniczych.Tak więc dwoiste społeczeństwo i dwoista edukacja w wielu krajach stopniowo już stają się faktem.Prekursorem i modelem tych zmian w systemie edukacyjnym jest szkolnictwo w Stanach Zjednoczonych, według normalnych kryteriów znajdujące się właściwie w głębokim upadku, jego bowiem wychowankowie kończą wieloletnią szkołę obowiązkową i otrzymują odpowiednie świadectwa, wynosząc z niej bardzo skromne minimum wiedzy, w znacznym procencie zaledwie umiejąc, albo i nie, czytać i pisać. Ale to jest wtopione w system, to wynika z systemu.

        8. Tego rodzaju "reforma" szkolnictwa, żeby się mogła powieść, nieodzownie wymaga odpowiednio przygotowanych, zaangażowanych i nieustannie kontrolowanych i "dokształcanych" kadr nauczycielskich. Jest to problem centralny, którego wagę doceniają wysokie zainteresowane instancje i któremu poświęcają bardzo wiele uwagi.

        9. Ten model edukacji nie jest przeznaczony jedynie dla młodzieży i szkolnictwa, lecz ma objąć stałą i systematyczną pedagogizacją również dorosłych, to znaczy całe społeczeństwo.
    • skilt to po cholerę likwidowano te żłobki i przedszkola 23.02.12, 14:19
      jakie były za "komuny"? I tym sposobem po raz kolejny przekonujemy się, że nauki "guru" Balcerka są gó... warte.
      • ojapierdziu Re: to po cholerę likwidowano te żłobki i przedsz 23.02.12, 20:46
        Likwidowały samorządy, nie Balcerowicz, bo było mniej dzieci, bo koszty, bo ideologie, bo cośtam.
        • alakyr Re: to po cholerę likwidowano te żłobki i przedsz 23.02.12, 21:10
          Sorry, możliwości likwidacji całej sfery państwowej opieki nad dziećmi dała strategia transformacji Balcerowicza.
          Mało, zachęcała i jak widzimy po działaniach Platformy i Tuska nadal preferuje ograniczanie roli państwa próbując skomercjalizować nawet nianie, co zresztą nie wypaliło.
          Niestety jak ta filozofia się nie zmieni dalej będziemy w ogonie Europy nie tylko w żłobkach ale we wskaźnikach przyrostu naturalnego również.
      • grawdhaga Re: to po cholerę likwidowano te żłobki i przedsz 24.02.12, 09:18
        dobre pytanie
    • rockville Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 21:10
      Juz dawno udowodniono , ze matka , ojciec oraz rodzina maja bardzo negatywny wplyw na rozwoj dzieci . Najlepiej byloby , gdybysmy oddawali dzieci trzy miesiace po urodzeniu pod opieke panstwowej instytucji. Rodzice , po rozmowie kwalifikacyjnej z magistrem psychologii , powinni miec prawo spedzic z dziecmi do dwoch tygodni wakacji.
      • lily-evans01 Re: Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 21:55
        Rockville, i otóż to;))).

        A co do mam, które tak zachwalają żłobki i rozwój intelektualny swoich pociech spowodowany pobytem w tychże... Hmm, z jednej strony może być to faktycznie spowodowane stymulującymi zajęciami w danym żłobku. Ale z drugiej - często świadczy o rodzicach, którzy pod względem rozwojowym nie potrafią zaoferować swoim dzieciom prawie nic, nawet tym najmniejszym. Jeśli matka cierpi na ubóstwo intelektualne, to faktycznie żłobek jest jedynym wyjściem, żeby dziecko było jako tako kumate.
        • rockville Re: Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 22:19
          W niektorych wypadkach masz racje : mamusia oglada przez caly dzien MTV i biedne dziecko przed osiagnieciem wieku szkolnego widzi kilka milionow tych smiesznych ruchow , ktore ludzie zazwyczaj wykonuja podczas pie@@@lenia....
    • buj_w_chutach Re: Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 21:43
      A szanowna autorka ma rodzinę, dzieci i zna problem "żłobkowy" z autopsji, czy tylko teoretyzuje?
      • lily-evans01 Re: Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 21:58
        Myślę, że szanowna autorka chce założyć miniżłobek ;)
      • grawdhaga Re: Polska musi mieć żłobki 24.02.12, 09:25
        jaka autorka?
    • szatek100 Re: Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 22:47
      Dzietność kobiet wynosi w tym kraju 1,39 z tendencją opadającą a kolejne rządy nic z tym nie robią. 40 milionów złotych to śmiech na sali w momencie, gdy na liczne przywileje, administrację, wojenki zagraniczne etc. wydaje się dziesiątki miliardów. Sabotaż?
      • rockville Re: Polska musi mieć żłobki 23.02.12, 23:01
        Jezeli to 1.39 to prawdziwa statystyka, to Polska nie jest narodem tylko trupem....
    • hugu A gdyby wcześnej przedszkole?... 24.02.12, 06:11
      Wystarczyłoby i mało radykalne rozwiązanie: przedszkole od 2 lat!
      Niechby sobie maluch pobył z mamą, kiedy jest naprawdę niezaradny, nie umie sam jeść łyżką ani ściągnąć spodenek, ani, tym bardziej, zasygnalizować jakiegoś problemu. Ale w 3 roku życia dziecko jest już odporniejsze, dzielnie macha łyżką, mówi najważniejsze słowa i robi się kontaktowe, naturalnie ciągnie je do innych dzieci. Skończone 2 lata to dobry czas na pierwsze pobyty w grupie!
      Teraz, gdy 6-latki mają iść do szkól, przedszkola będą mialy o 1 rocznik mniej dzieci. Czy, dla zachowania pracy nauczycielek i dla dobra dzieci nie moznaby zastąpić 6-latków przez 2-latki?
      To byłoby najprostsze rozwiązanie, nie wymagające wielkich inwestycji!
      Jeśli politycy nie zdecydują się w kwestii wspierania rodzin choćby na tak prostą (i niekontrowersyjną, bo rezolutny 2 latek bez opieki mamy to nie przerażony 8-miesiączniak!) pomoc, to znaczy, że politykę prorodzinną mają w nosie. Zalezy im tylko na tej odrobinie kasy zaoszczędzonej na zmniejszeniu o 1 rocznik grup dzieci w przedszkolach...
      • grawdhaga Re: A gdyby wcześnej przedszkole?... 24.02.12, 09:22
        prywatne przedszkola już maja grupy dwulatków - ale mamy nie zawsze chcą 2 lata w domu siedzieć z dziećmi, a nie ma nic gorszego dla dziecka jak sfrustrowana mama, która je każdego dnia obwinia, że łamie jaj karierę zawodową
        • jazmig Re: A gdyby wcześnej przedszkole?... 24.02.12, 11:36
          grawdhaga napisała:

          >mamy nie zawsze chcą 2 lata
          > w domu siedzieć z dziećmi, a nie ma nic gorszego dla dziecka jak sfrustrowana
          > mama, która je każdego dnia obwinia, że łamie jaj karierę zawodową

          Piszesz o sobie?
    • lescer guzik prawda! 24.02.12, 08:12
      moje dziecko nie chodziło do żłobka, wisiało na cycu pond 2 lata, nie chodziło nawet do przedszkola, a mimo to w szkole świetnie się socjalizowało, zawsze najlepsze oceny łacznie z WF, ma zdolności językowe i wygadana jest na ostatnia cholera. Polskie dzieci potrzebują szczęśliwych rodzin i tatusiów, którzy dają radę zarobić na normalny dom (lub ewentualnie zaradne mamusie, które mają mężów z instynktem rodzicielskim). żłobek to ostateczność dla rozbitych lub ubogich małżeństw. owszem, niech te żłobki będą jak najlepsze, ale nie wolno ich traktować jako celu samego w sobie.
      • grawdhaga Re: guzik prawda! 24.02.12, 09:24
        chodzi tylko o to, by matka miała wybór - i nie twierdzę, że dziecko nie może się znakomicie rozwijać w domu - owszem, może, ale wtedy, gdy matka z wyboru chce z nim być w domu, a nie z przymusu
        • jazmig Re: guzik prawda! 24.02.12, 11:38
          grawdhaga napisała:

          > chodzi tylko o to, by matka miała wybór -

          Dokładnie o to chodzi, niech matka ma wybór, ale niech jej nikt nie wmawia, że żłobek jest lepszy od matki lub babci, bo to jest nieprawda.
      • moniaw79 lescer 24.02.12, 11:06
        lescer napisał:

        > żłobek to ostateczność dla rozbitych lub ubogich małżeństw.

        To żart jest, tak?
        Córka żłobkowa od 14 m-ca życia. Nie uważam naszego małżeństwa ani za rozbite ani za ubogie...
        Strasznie mnie irytują takie teksty...
        • jazmig Re: lescer 24.02.12, 11:42
          moniaw79 napisała:

          > lescer napisał:
          >
          > > żłobek to ostateczność dla rozbitych lub ubogich małżeństw.
          >
          > To żart jest, tak?
          > Córka żłobkowa od 14 m-ca życia. Nie uważam naszego małżeństwa ani za rozbite a
          > ni za ubogie...
          > Strasznie mnie irytują takie teksty...

          Wierzę, że cię irytują, bo wykazują, jak niedobry jesteś dla swojego dziecka. Nie masz się czym chwalić.
          • moniaw79 jazmig 24.02.12, 12:27
            jazmig napisał:

            > moniaw79 napisała:
            >
            > > lescer napisał:
            > >
            > > > żłobek to ostateczność dla rozbitych lub ubogich małżeństw.
            > >
            > > To żart jest, tak?
            > > Córka żłobkowa od 14 m-ca życia. Nie uważam naszego małżeństwa ani za rozbite ani za ubogie...Strasznie mnie irytują takie teksty...

            > Wierzę, że cię irytują, bo wykazują, jak niedobry jesteś dla swojego dziecka. Nie masz się czym chwalić.

            Ojaaaa. Zatkało mnie.
            Tak, jestem niedobra, okropna, powinni mnie do więzienia wsadzić za to, że dziecko do żłobka posłałam. A za to, że wszyscy jesteśmy z niego zadowoleni i że widzimy, jak świetnie córka się rozwija, chyba powiesić nas należy.
            Ludzie, skąd Wy bierzecie te dziwne teorie??!! Boszszsz.
    • vibhisana Polska nie musi mieć żłobków! 24.02.12, 09:15
      AWS,PO,PiS, i reszta "kosciołowych partii"!!! Wyjasnijcie Polakom dlaczego Ja chodziłem w małym mieście do darmowego żłobka i przedszkola oraz to dlaczego ich dzis tam NIE MA!
      To co Polska musi, to zwrócić co do grosza mienie zagrabione KK. KK zbuduje kosciołowe złobki skutecznie obrzydzające dzieciom liberalizm, wolnomyślicielstwo,homoseksualizm, socjalizm, masonizm, religie wschodu, etc. I będzie porzadek jak u Kononowicza! Nic innego nie będzie! Będzie za to praca dla młodziezy i dla ludzi!
      • jazmig Re: Polska nie musi mieć żłobków! 24.02.12, 11:41
        vibhisana napisał:

        > AWS,PO,PiS, i reszta "kosciołowych partii"!!! Wyjasnijcie Polakom dlaczego Ja c
        > hodziłem w małym mieście do darmowego żłobka i przedszkola oraz to dlaczego ich
        > dzis tam NIE MA!

        Chodziłeś do darmowego żłobka i przedszkola, bo twoi rodzice to byli czerwone kacyki.

        Zwykli ludzie płacili za żłobki i przedszkola swoich dzieci i nikt im nie zwracał za dni, w których ich dziecko było w tych placówkach nieobecne.

        Teraz są darmowe przedszkola przez 5 godzin, jak ci za mało, to zapłać, stać cię chyba po tak bogatych rodzicach, na pewno nie pracujesz łopatą, ani głową.
        • alakyr Re: Co Ty pierd..lisz, połowa ludzi tak się... 24.02.12, 18:59
          wychowywała, wyjątkiem była wieś. Ten antykomunizm wyżarł Ci mózg, o ile wogóle coś tam przedtem było.
    • pjpb Polska musi mieć żłobki 24.02.12, 13:28
      Poczytałem trochę opinie przedmówców... Jako ojciec 1.5 córki od pół roku chodzącej do państwowego żłobka mam wrażenie, że mogę się w temacie wypowiedzieć bez odwoływania się do rezfefleksyjnych emocji i pustych haseł:
      1. babcie.... przyjmijmy, że statystyczna babcia ma 55 lat i na dwa lata na wnuczka wypada z rynku pracy. konsekwencje: bezrobocie i głodowa emerytura; po odjęciu lukru okazuje się że oddano babci niedźwiedzią przysługę a finansowo rozwiązanie dla rodziny znacznie droższe od zatrudnienia niani/ żłobka
      2. mama opiekująca się dzieckiem dwa lata... jak wyżej. nie wspominając o tym, że jeśli przed urodzeniem dziecka praca nie była odbębnianiem 8h dla marnych pieniędzy (o czym jeszcze poniżej) to nawet najbardziej oddana mama ma prawo czuć sie sfrustrowana (co tez rzutuje na jakość opieki; wbrew stereotypom całodobowa opieka nad najrozkoszniejszym maluchem to zabawa... ale i ciężka praca)
      3. żłobki... dziecko do pewnego wieku potrzebuje stabilnej opieki i nie integruje się z grupą - to prawda. pytanie jest raczej - w jakim stopniu i w jakim wieku ta opieka jest potrzebna aby zbilansować tą potrzebę z potrzebami i możliwościami rodziców. ponadto, dziecko jest dziecku nierówne - są dzieci, które nie są psychicznie gotowe do żłobka. są też takie, które zadowolone idą do żłobka i uśmiechnięte z niego wychodzą. warto im zapewnić maksymalnie dużo czasu, ciapła i uwagi - ale niekoniecznie cały dzień.
      i na koniec żłobki jako ostateczność dla ludzi biednych. jest wręcz przeciwnie - żłobki są opcją dla urzędników (dokładniej: ludzi, którzy mogą niezapowiedzianie i często wziąc urlop na opiekę nad dzieckiem) i ludzi nieźle zarabiających (których stać na opłacenie żłobka plus zapewnienie opieki na czas chorób). Jeśli urlopy bez ograniczeń i zapowiedzenia nie są opcją, finansowo żłobek publiczny jest porównywalny z opiekunką na pełen etat - i w szczególności dla mnie żłobek jest kwestią raczej wyboru (i szczęścia, że dziecko się dostało)
    • vitek_1 Re: Polska musi mieć żłobki 24.02.12, 18:40
      Z jednej strony w żłobku dziecko doświadcza pożądanego kontaktu z rówieśnikami

      z drugiej codzienne wyrywanie malucha z łóżka o 5 czy 6 żeby na złamanie karku, klnąc w korkach, jechać z nim do żłobka bo przecież nie można spóźnić się do roboty, i pozostawianie go na pastwę losu przez 10 godzin dziennie (praca + dojazd w 2 strony) raczej nie jest przyjemnym przeżyciem rozwijającym dziecko (chyba że mówimy o jak najwcześniejszym pokazaniu gnojkowi na czym polega wyścig szczurów)

      Wydaje mi się że optymalnym rozwiązaniem byłoby upowszechnienie pracy na pół etatu dla mam małych dzieci. Dzięki temu mogłyby one (dzieci) rozwijać się w żłobkach a jednocześnie być w mniejszym stopniu narażone na stres wywołany poranną gonitwą i rozłaką z mamą.
      Można albo pracować codzienie krócej niż 8 godzin, albo przychodzić do pracy na pełną zmianę 2-3 razy w tygodniu.

      Takie rozwiązanie jest szeroko stosowane na zachodzie, ale w Polsce wymagałoby całkowitego przeprogramowania mentalności szefów nastawionej na niczym nieskrępowaną eksploatację pracowników. Pole do popisu dla rządu.
      • lauren6 Re: Polska musi mieć żłobki 24.02.12, 20:24
        Mój były szef się zgodził, żebym pracowała na pół etatu, dzięki czemu ja i babcia na zmianę zajmowałyśmy się młodym. Efekt? Jak tylko skończył zaczęły się problemy finansowe w firmie byłam pierwsza do odstrzału. Szukając nowej pracy nie przyznałam się do posiadania dziecka, mój szef do dziś o tym nie wie.

        Mieszkam w Warszawie, gdzie prywatny żłobek kosztuje 1500-1700 zł za miesiąc. Na państwowy za 500 zł nie mamy szans, bo nie jesteśmy rodziną wielodzietną ani patologiczną. Na drugie dziecko i kolejne wysokie czesne za żłobek/przedszkole najzwyczajniej w świecie nas nie stać, choć bardzo byśmy chcieli powiększyć rodzinę. Ja nie zrezygnuję z pracy, bo po zrobieniu sobie przerwy nie znalazłabym już nic w wyuczonym zawodzie.

        Tym samym nasza rodzina, która mogłaby się składać z 3 dzieci, pewnie zamknie się na 1 dziecku.
        • vibhisana Re: Polska musi mieć żłobki 27.02.12, 13:22
          Serdeczne wyrazy współczucia. Od 20 lat nic się w tej kwestii niepoprawia, a raczej pogarsza. Moje dzieci miały szczęście przyjścia na swiat w odstępie 6 lat. stać nas był na opłacanie państwowego przedszkola, płacąc jeszcze za wynajem mieszkania i pracując na pełnych etatach. Ale w tamtym czasie już likwidowano w okolicy i złobki i przedszkola.
          Tak świecka władza realizuje nieoficjalne postulaty Komisji wspólnej Rządu i Episkopatu :)
    • mrowkojad2 Polska musi mieć żłobki 29.02.12, 12:07
      "Mieszkam w Warszawie, gdzie prywatny żłobek kosztuje 1500-1700 zł za miesiąc. Na państwowy za 500 zł nie mamy szans, bo nie jesteśmy rodziną wielodzietną ani patologiczną."

      Weź proszę cię nie generalizuj, moje dziecko chodzi do państwowego żłobka już półtora roku, a nie jesteśmy ani patologiczną, ani wielodzietna rodziną. W grupie jest sporo dzieci, nie znam wszystkich rodziców, ale nie zauważyłam jakiejś patologii, a nawet wielodzietności. Większość to jedynacy, ewentualnie posiadacze jednej sztuki rodzeństwa.
      A co do sedna sprawy. Jak napisałam jestem mamą żłobkowiczki, córka w istocie jest bardzo samodzielna jak na swój wiek, doskonale się rozwija, zna wierszyki, piosenki, panie uczą dzieci wielu zabaw, przebywa w towarzystwie rówieśników i lgnie do nich, więc uważam, że żłobek ma sens dla rozwoju dziecka. Natomiast jak tu ktoś napisał, 10 - 11 godzin w żłobku za dużo dla tak małego człowieka. Ja pracuję na 3/4 etatu, mogę czasem zabrać prace do domu, a do żłobka mamy 5 minut piechotą. Ale wiem, że są dzieci, które przychodzą do żłobka o 6.00-6.30 i są tam do 16-17.00.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka