Dodaj do ulubionych

Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki...

    • alabaster_x Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 09:49
      Głupek z amerykańskimi przykazaniami.

      Tak się walczy z bezrobociem! Strzelając do młodych którzy i bez tego chodzą skołowani, wykorzystywani przez pracodawców. Co znaczą miejsca pracy tego pana zapisane w jego CV??? WARTO POMYŚLEĆ...Schemat zachowań, agresja na zamówienie, tak zachowują się prezesi WSZYSTKICH korporacji. Ich zadanie to upokorzyć, zdeptać, udowodnić bezwartościowość istnienia podległych pracowników. Bo taki jest katechizm korporacji.
      Patrzyłam na takich przez 10 lat i rzygać mi sie chce. Wielkie imperiu PZU!
      Hodowla geniuszy!

      Świat się skończył, nie ma co....
    • olszymow Wybierają durnych posłów to jak będzie... 23.04.12, 09:50
      Po cholerę wybraliscie Gosiewską ?
    • redix68 jest jak jest. Pisanie o tych wszystkich 23.04.12, 09:50
      szczegółach, jak to uczyć należy i jak to było kiedyś temu a jak jest w USA jest bezsensu. Czego się spodziewać po wynikach skoro środki są marne? Wykształcenie prawdziwego inżyniera wymaga pieniążków. Nie ma rady. Podobnie jest w dzisiejszym sporcie. Jak nie ma odpowiednich środków, to wyników też nie ma. Podobnie jest i w wojsku, wyuczenie pilota to też ogromne pieniądze a nie tylko chęci. Pan prezes PZU niech omówi stan wyszkolenia kadry wojskowej.
    • homoparodia Prezio pizetju ma parcie na szkło 23.04.12, 09:51
      Od kiedy to pizetju zajmuje się konsultingiem??? Ludzie, których zatrudnia pizetju to nie konsultanci, tylko komiwojażerowie. Po biologii czy fizyce ciężko znaleźć pracę, bo w szkołach jest niż demograficzny, a niewielki odsetek absolwentów ma szanse na pracę w instytutach i na uniwersytetah, więc idą pracować do banku w okienku albo jako doradcy klienta do pizetju czy innej axy. Ludzie, którzy ukończyli finanse ze specjalnością ubezpieczenia na SGH albo uniwersytecie ekonomicznym czy albo matematykę stosowaną na uniwersytecie zdają egzamin na aktuariusza, a nie zostają "konsultantem"-komiwojażerem.
      Prezio pizetju ma rację, że ludzie po "uczelniach" nie nadają się do pracy, ale powtarza tylko to, co wiedzą wszyscy. Jak ktoś nie może dostać się na SGH to idzie na uczelnię Łazarskiego czy uczelnię Koźmińskiego, a potem jest klops z szukaniem pracy.

      .............
      Stary homoś umawia się z chłopcem przez telefon
      www.youtube.com/watch?v=8tKB1Bcdu18
    • maciak21 W końcu ktoś powiedział prawdę! 23.04.12, 09:51
      Sam studiowałem na 3 uczelniach państwowych i prywatnych i niczym się nie różnią NICZYM a nawet ta prywatna jest lepsza bo jest lepszy kontakt z wykładowcą i on traktuje Cię jak kumpla a nie jak motłoch i też dostęp do nowych technologii jest lepszy na dobrych prywatnych. Reszta się nie liczy bo często 30% godzin uczelnianych spędzane są na gó...anych nikomu niepotrzebnych przedmiotach typu ZAPCHAJ DZIURĘ!
    • amelie2 Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 09:52
      Jestem wykładowcą na płatnych studiach podyplomowych z zarządzania. Z grupy 40 studentów może 10 osób reprezentuje jakiś poziom. Polowe należałoby odesłać do domu!
      Przychodzą wyłącznie po papierek, który w budżetowce jest warunkiem awansu.
      Nie wolno mi nikogo oblać, bo przecież oni płacą! Poza tym zamiast tutaj, następni kandydaci pójdą tam gdzie są najniższe wymagania.
      Uczelnie sprowadzone do roli Spółki bzz (bez żadnej odpowiedzialności) są zainteresowane wyłącznie jak największym naborem studentów i kasą.
      A czy komukolwiek zależy na poziomie nauczania i eliminowaniu przygłupów z urzędów i polityki?
      • 1borgia Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:10
        amelie2 napisał:

        > Jestem wykładowcą na płatnych studiach podyplomowych z zarządzania. Z grupy 40
        > studentów może 10 osób reprezentuje jakiś poziom. Polowe należałoby odesłać do
        > domu!
        > Przychodzą wyłącznie po papierek, który w budżetowce jest warunkiem awansu.
        > Nie wolno mi nikogo oblać, bo przecież oni płacą! Poza tym zamiast tutaj, nastę
        > pni kandydaci pójdą tam gdzie są najniższe wymagania.
        > Uczelnie sprowadzone do roli Spółki bzz (bez żadnej odpowiedzialności) są zaint
        > eresowane wyłącznie jak największym naborem studentów i kasą.
        > A czy komukolwiek zależy na poziomie nauczania i eliminowaniu przygłupów z urzę
        > dów i polityki?

        do autora powyzszego wpisu. jesli jestes wykladowca (plec pomijam, niewiadomo czytajac twoj wpis) to w pierwszym rzedzie ty nadajesz sie do wyrzucenia po stwierdzeniu, ze nie mozesz studentow wylac, bo placa czesne. na calym niemal swiecie studia sa platne i wykladowcom nie przyjdzie do glowy przepychac miernoty tylko dlatego, ze rodzice (najczesciej) placa za ich studia. a moze w harvardzie przepychaja miernoty, bo brakuje kandydatow i docenci musza dbac, miec pensje? mlody czlowiek nie wie co na niego czeka, jego rodzic oczekuje tez odpowiedniego przygotowania. to do was nalezy ustalanie programow i dbalosc, aby student, ktory konczy wasza uczelnie, byl odpowiednio przygotowany do wykonywania zawodu.
        mierna jakosc studiow nalezy do wykladowcow a nie do studentow! rynek zweryfikuje tych ostatnich, czas na weryfikacje umiejetnosci tych pierwszych.


        borgia
        • jan.fils Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:35
          Aż niesamowite, jak można w jednym poście zawrzeć tyle bzdur.

          > na calym niemal swiec
          > ie studia sa platne i wykladowcom nie przyjdzie do glowy przepychac miernoty ty
          > lko dlatego, ze rodzice (najczesciej) placa za ich studia

          Serio? Chyba Twoja wiedza na temat tego co jest "na świecie" jest bardzo mocno powierzchowna.

          > a moze w harvardzie
          > przepychaja miernoty, bo brakuje kandydatow

          No tak, jeśli wysnuwasz wnioski co do sposobu działania "wyższej szkoły sołtysów w Pcimiu" na podstawie sposobu działania Harvardu, to rzeczywiście miarodajna analogia...

          > mlody czlowiek nie wie co na niego czeka

          Zdecydowanie wie. Ci co mają więcej rozumu wiedzą więcej, ci co mniej - mniej. Właśnie tak to ma działać, mądrzejsi podejmują lepsze decyzje, a głupsi - głupsze. Jednak stwierdzenie, że maturzysta nie wie, że po zaocznej socjologii będzie bezrobotnym jest kompletnie nieprawdziwe!

          > jego rodzic oczekuje tez odpowiednie
          > go przygotowania

          Chyba nie masz zbyt wiele do czynienia z oświatą. Powiem Ci, że 80% rodziców chce mieć święty spokój, kolejne 19% chce aby ich dziecko miało dobre oceny (nie mylić z wiedzą). Tych, którym faktycznie zależy ze świecą szukać.

          > to do was nalezy ustalanie programow

          Dokładnie tak! Tak samo jak producent majonezu. Jeden tworzy produkt za 2PLN a drugi za 5PLN. To jest świadoma decyzja każdego z nich.

          > student,
          > ktory konczy wasza uczelnie, byl odpowiednio przygotowany do wykonywania zawodu

          Bzdura!

          > mierna jakosc studiow nalezy do wykladowcow a nie do studentow

          Tu znowu pokazujesz, że nie masz pojęcia o kształceniu. Moim zdaniem, poziom w każdej drugie ćwiczeniowej, wykładowej, a dalej na roku i na kierunku tworzą co najmniej na równi studenci i wykładowcy. Aby stworzyć dobry kierunek studiów muszą być dobrzy wykładowcy i dobrzy studenci. Zły wykładowca zniechęci dobrych studentów ale najlepszy wykładowca nie nauczy debila.

          > rynek zweryfiku
          > je tych ostatnich, czas na weryfikacje umiejetnosci tych pierwszych.

          I to dokładnie się dzieje! Tak samo jak w Tesco jedni kupują majonez za 5PLN a inni za 2PLN tak samo na studia na różne uczelnie idą różni studenci. Ci lepsi na bardziej renomowane, ci gorsi na mniej. Denne i nie dające żadnych perspektyw uczelnie istnieją, ponieważ jest zapotrzebowanie na nie. I tyle!

          • kotwtrampkach Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:59
            jan.fils napisała:
            > Zły wykładowca zniechęci dobrych
            > studentów ale najlepszy wykładowca nie nauczy debila.
            >
            > > rynek zweryfiku
            > > je tych ostatnich, czas na weryfikacje umiejetnosci tych pierwszych.
            >
            > I to dokładnie się dzieje! Tak samo jak w Tesco jedni kupują majonez za 5PLN a
            > inni za 2PLN tak samo na studia na różne uczelnie idą różni studenci. Ci lepsi
            > na bardziej renomowane, ci gorsi na mniej. Denne i nie dające żadnych perspekty
            > w uczelnie istnieją, ponieważ jest zapotrzebowanie na nie. I tyle!

            ja się z tym zgadzam, rozumiem, ze skoro jest popyt, to trudno, żeby nie było marnych uczelni ..
            ..ale to mimo wszystko jest (ja tak odbieram?) oszustwo, kiedy wykładowca potwierdza jakąś wiedzę studenta. Jeszcze pół biedy gdyby przedmiot nazywał się psychologiaA albo pychAlogia (jak cała rzesza addidasów) - ale po co wciskać dzieciakom i ich rodzicom, ze uczelnia w Koziej Wólce daje ten sam poziom wykształcenia jak uniwersytet..
            • jan.fils Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 15:29
              Ależ właśnie o to chodzi i nie bijmy piany z niczego!

              > ..ale to mimo wszystko jest (ja tak odbieram?) oszustwo, kiedy wykładowca potwi
              > erdza jakąś wiedzę studenta.

              Jest dokładnie tak jak piszesz! Wykładowca MIMUW potwierdza wiedzę studenta MIMUW, a wykładowca "wyższej szkoły gó..., marketingu, socjologii i informatyki w Wolce Średniej" potwierdza dokładnie wiedzę i umiejętności tegoż studenta. I właśnie dlatego jest oczywista gradacja i z przekonaniem graniczącym z pewnością można domniemywać, że pierwszy jednak może wiedzieć coś więcej niż drugi.

              > ale po co wciskać dzieci
              > akom i ich rodzicom, ze uczelnia w Koziej Wólce daje ten sam poziom wykształcen
              > ia jak uniwersytet..

              Ale przecież nikt (ABSOLUTNIE NIKT!!) tego nie robi. Żadne rzetelne źródło informacji nie podaje, że denne uczelnie uczą tak samo jak najlepsze uniwersytety. Nikt nie twierdzi, że możliwości pracy po zaocznej pedagogice są dokładnie takie same jak po dziennej inżynierii lądowej na PW.

              Sugerowanie, że czegokolwiek w tym zakresie nie wiadomo to zupełne nieporozumienie. Od co najmniej 10 lat wiadomo, że kierunki techniczne są bardziej przyszłościowe niż humanistyczne. Od 5 lat wiadomo, że wszystkie zaoczne marketingi, zarządzania, socjologie i pedagogiki to kuźnia bezrobotnych.
        • kotek.filemon Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:52
          1borgia napisał:

          > ze nie mozesz studentow wylac, bo placa czesne. na calym niemal swiec
          > ie studia sa platne i wykladowcom nie przyjdzie do glowy przepychac miernoty ty
          > lko dlatego, ze rodzice (najczesciej) placa za ich studia.

          No popatrz, Oxcam swój majątek zbudowało na studentach płatnych z rodzin arystokratycznych, których głównym zadaniem było dotrwać do dyplomu nie zapiwszy się przedtem na śmierć. Ale to było 300-400 lat temu, co z grubsza obrazuje poziom zacofania cywilizacyjnego polaczkowa w wielu dziedzinach.
    • mir-4 Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 09:57
      "jakoś pracują a i pracodawcy za bardzo się nie skarżą"

      właśnie o takich analizach mowa
    • pedro76 opinia karierowicza 23.04.12, 09:57
      opinia o polskich opiniach na pewno trochę prawdy zawiera lecz wypowiedziana z ust prezesa PZU??hmm zatrudniając fachowców samodzielnie myślących traci co rok 5% udziału w rynku??a te klany rodzinne i sztaby wojskowych zatrudniane po znajomości to także zweryfikowani myślący samodzielnie??bzdura, kolos na glinianych nogach wygłasza teorie zamiast zmienić coś u siebie
      • pedro76 Re: opinia karierowicza 23.04.12, 09:58
        opinia o polskich opiniach na pewno trochę prawdy zawiera lecz wypowiedziana z ust prezesa PZU??hmm zatrudniając fachowców samodzielnie myślących traci co rok 5% udziału w rynku??a te klany rodzinne i sztaby wojskowych zatrudniane po znajomości to także zweryfikowani myślący samodzielnie??bzdura, kolos na glinianych nogach wygłasza teorie zamiast zmienić coś u siebie
    • amirez Prezes oskarża... 23.04.12, 09:57
      A, taaaam.
      Z nowej podstawy programowej do szkoły podstawowej - technika.
      "Budujemy latawiec. Będziesz potrzebował dwie, cienkie listewki z drewna balsy"
      To co, nie uczymy myślenia i praktyki? ;)
      --------
      Tylko totalny kretyn może coś takiego wygłówkować!
    • januszz4 Ale marketing jest u nas potęgą 23.04.12, 09:57
      Najwięcej mamy "specjalistów" od marketingu, absolwentów uczelni niepublicznych. To jest kierunek najchętniej tam prowadzony, bo mało kapitałochłonny, wykładany jednak dla ludzi o mocno ograniczonej wiedzochłonności. Nawet Solejuk w Wilkowyjach wściekał się wczoraj na Solejukową, wrzeszcząc, dlaczego nie wybrałą jakiegoś durnego marketingu, tylko poszła na filozofię.
    • probelpl Re: Ma rację AWS i PO oraz PiS zniszczyły szkolnic 23.04.12, 09:59
      Polskie uczelnie szczególnie w małych ośrodkach jak Lublin ,Chełm, Kielce itp małych stały się ostoją rodzinnych klubów i genetycznie przekazywanych zdolności do pracy akademickiej i badawczej.
      Idiotyzmem jest utrzymywanie habilitacji i profesorów nominowanych w Belwederze.
      Kpiną jest kiedy nominowani profesorowie z nauk technicznych poza wskaźnikami publikacji IF niczego nie potrafią. Nawet w Niemczech aby pracować na stanowisku profesora w naukach technicznych trzeba posiadać uprawnienia budowlane lub projektowe. Również nie bierzemy przykładu z innych krajów jak nawet USA kiedy kierownikiem zespołu czy katedry może zostać zdolny magister czy doktor ale otwarty i profesor u niego pracuje.Brak również zasady jedną uczelnię się kończy na drugiej przygotowuje rozprawę doktorska a na trzeciej pracuje. Tytuły doktorów są w małych uczelniach nabywane a nie wynikiem dorobku.
      Trudno płakać nad rozlanym mlekiem trzeba dokonać gruntownej reformy w stosunku do leśnych dziadków liczących sie do uprawnień kształcenia
    • ej-22 Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 09:59
      Zgadzam się w 100%. Pan prezes mówi że ci po "właściwych studiach" nic nie potrafią. Co to są te właściwe studia? Pewnie jakieś specjalistyczne z zarządzania i ubezpieczeń, czyli szkółka zawodowa. Muszą brać ludzi po matematyce itp., czyli po ogólnych studiach na normalnych uniwersytetach. Pracodawcy chcieliby mieć masę przyuczonych wyrobników, a potem skarżą się, że ci mają wąskie horyzonty.
    • jacz3 Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:00
      500 godzin , tyle siedzi na "tureckim kazaniu" każdy młody człowiek. Słucha o spacerach po wodzie i drabinie do samego nieba.
      Szanowni rodzice powinni zrozumieć , że posyłając dzieci na lekcje religii pakuje je w bezrobocie.
      Przez 500 godzin można zdobyć kilka umiejętności praktycznych.
      W skali gospodarki kraju sa to już dziesiątki miliardów strat.
      Zabawa w bajki jest może i fajna ale po szkole proszę bardzo.
      W sali katechetycznej.
      No chyba , że szanowni rodzice popierają kierunek : biedna czy bogata byle katolicka.

      Ja proponuję najpierw bogata a potem na rozważania czy miliony zwierząt mogły wejść na 1 drewniana łódkę.

      2. Uczelnie produkują różnych -ologów, młodzież tam idzie bo to łatwe studia i można się przechować kilka lat na koszt rodzica. Inżynierów jednak brak a tu bezrobocie praktycznie nie istnieje.
    • calkiemserio Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:00
      Jestem pracodawcą i wiem że różnica Polska - Zagranica
      polega na podejściu do pracy
      W Polsce przychodzi absolwent i zaczyna jak to on właśnie skończył 3 fakultety i 10 kursów , ile to umie itp. A nic nie umie praktycznego, fakultety stosunków międzynarodowych, administracji albo jeszcze gorzej humanistyczne ....
      i nawet jak dostanie pracę to "na razie" nie pracuje pełna parą tylko bierze pensje i szuka innej roboty - bo przecież nie po to 5 lat rył wierszyki na pamięć żeby teraz byś zwykłym sprzedawcą.

      W za granicą na dzień dobry dostaje w d. i po miesiącu wie że nie wiele umie i startuje z otwartą głową do pracy .


      A ludzi którzy tracą długie lata na studiowaniu Nikomu Nie Potrzebnych Kierunków O Fajnych Nazwach to faktycznie podziwiam za optymizm.
      i czekam aż jakaś uczelnia otworzy kierunek np "Celebryctwo" bo dziennikarstw to nawet na politechnikach już pełno..
    • sikiem_prostym Tłuste świnie w fotelach prezesów 23.04.12, 10:00
      to przepraszam, gdzie się edukowały? Podejrzewam, że za 20(?) tysięcy gołej pensji samodzielnego myślenia nauczyłby się pawian. W tydzień.
    • lewus42 Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:01
      Jedno wielkie kłamstwo to co mówią pracodawcy! Oczywiście,że są ludzie z dyplomami uczelni założonych tylko i wyłącznie dla wydawania tychże dyplomów.Ale jakoś 2 mln młodych ludzi(w tym sporo z wyższym wykształceniem) radzi sobie na Zachodzie,są wartościowymi i dobrze opłacanymi pracownikami.I pracodawcom nie przeszkadza brak doświadczenia-bo taki Polak przystosuje się do stanowiska 10 razy szybciej niż Anglik po uczelni.A w Polsce pracodawca by chciał mieć najlepszego pracownika po jak najmniejszych kosztach.A i żeby jeszcze państwo mu go wykształciło najlepiej..W zeszłym tygodniu byłem świadkiem rozmowy o pracę w mojej firmie.Szukano osoby do roznoszenia ulotek-a szef przepytywał kandydatów z tego jakie znają języki,jakie mają kursy i studia pokończone..
    • wi-nn Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:02
      No i ma racje. Widzę po moich znajomych, mają podwójne magisterki z państwowych uczelni, pięknie brzmiących kierunków, ale są bezrobotni bo nie mają doświadczenia, wiedzy praktycznej i obycia z korporacjami czy nawet małymi spółkami.
      Ja pracować zaczęłam zaraz po liceum, równocześnie studiując zaocznie. Studia przerwałam, w pracy mimo to cały czas się rozwijałam i awansowałam, i obecnie jestem bardzo zadowolona z mojego stanowiska oraz dochodów - pomimo braku papierka z uczelni mam dobrze płatną pracę, umowę o pracę, prywatną opiekę lekarską etc.
      I wszystko było by pięknie ;) gdyby nie to, że ambitnie postanowiłam wrócić na studia, wieczorowo. Na uczelnię państwową. I, żeby nie przeciągać, ja się pytam: jak studenci mają zdobywać doświadczenie, pracować, podczas gdy uczelnia ma absurdalne plany do realizacji, które ni w ząb nie dają się zrealizować przy pełnoetatowej pracy? Nie ma żadnego programu dla studentów pracujących - mam te same wymogi do zrealizowania co studenci dzienni - oczywiście, nie neguję tego że muszę posiąść tą samą wiedzę, ale sam fakt że mogę nie zaliczyć już pierwszego roku bo nie zebrałam wymaganej liczby ECTSów (a przecież się nie obijam, pracodawca poszedł mi na rękę, pracuję w "swoich godzinach" wyrabiając 40h/tyg, od świtu i prosto z pracy na uczelnię do 20-21) wkurza mnie niemiłosiernie!! I wcale się nie dziwię, że uczelnie są farmami "bezużytecznych" dwudziestopięciolatków , którym wiedza teoretyczna wylewa się uszami, ale nie potrafią jej wykorzystać jako swój atut przy rekrutacji, odnaleźć się na rynku; nie mają pojęcia o realiach. Już nie wspominając rynku, gdzie absolwenci z zerowym doświadczeniem są (nie licząc bezpłatnych staży) z marszu żegnani. Według mnie problem leży również w kompletnym braku wsparcia dla pracujących studentów, którzy już na starciem mają pod górkę: dziekanaty czynne do 16, dyżury profesorów tylko w ciągu dnia, "polowanie" na zapisy na zajęcia, gdyż w większości przypadków studenci dzienni mogą zapisywać się na zajęcia wieczorowe, na które ja (nie dość że, w przeciwieństwie do dziennych, płacę sporo za uczelnię) naprawdę muszę się dostać (a często nie zdążam, grupy zapełniają się w kilka minut po rozpoczęciu rejestracji internetowej) etc.
    • leszekkrzysztof Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:04
      Na marginesie
      W systemie powstałym w komunizmie nie trzeba mieć wiedzy akademickiej, należy jedynie opanować zespół technik powstałych w "przestępczej instytucji" oraz "wiedzę" z poradników o "koniu trojańskim". Działania zawodowe oparte na systemie zlecania, pod-zlecania, eliminacji odpowiedzialności, itp. zapewniają efektywne "wchodzenie" na stanowiska; w służbie biurokratycznej wykształcenie można zastąpić "wyszkoleniem zagranicznym".
      Modernizacja systemu edukacji nie jest natomiast problemem.
    • wz43 Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:05
      Niedawno jedna z kieleckich firm poszukiwała operatora suwnicy zdoswiadczeniem w napełnianiu kokili ciekłym żeliwem (!) za śmiesznym wynagrodzeniem. Ile jest aktualnie w Kielcach firm dysponujacych takim sprzętem i zajmujacych sie odlewaniem ciężkich wyrobów - jedna czy dwie? Ilu w Kielcach i okolicy jest bezrobotnych, którzy sa w stanie spełnić warunki ogłoszenia? Nie wiem czy jeden, bo długo szukali, widać ciężko im było kogoś znaleźć. Tak to bywa jak ogranicza się zatrudnienie do minimum i nie szkoli samemu ludzi do obsługi konkretnego stanowiska pracy.
      • vogon.jeltz Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:39
        Kluczowe jest "za śmiesznym wynagrodzeniem". Szukają wykwalifikowanego fachowca z doświadczeniem w rzadkiej (jak się domyślam, z odlewnictwem nie miałem nigdy do czynienia) specjalności - a oferują tysioncpińcet na śmieciówce...
    • atmt Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:09
      Z jednej strony patrząc to się zgadza. Skończyłem Politechnikę Śląską na specjalizacji elektronika, a w ogóle się na tym nie znam. Teorii mnóstwo, a praktyki prawie wcale. Rozumiem, że musi być zatrudnienie dla całej rzeszy doktorów, docentów i innych naukowców, ale wg mnie program był do bani. Po studiach uczyłem się zawodu od nowa. Z drugiej strony nasz system szkolnictwa nie jest taki zły. Polak jadący za granicę jest chwalony za umiejętność szerszego myślenia niż jego odpowiednik z np. Niemiec. Zmiany są konieczne, ale rewolucyjne zmiany jakie zostały przeprowadzone w szkołach podstawowych doprowadzą do tego samego: zrównania poziomu nauczania do reszty czyli w dół.
    • jofalk Zwalnia specjalistów a o absolwentów się martwi?? 23.04.12, 10:13
      Dużo by pisać....
      Niech PAn Prezes się wypowie ilu w ostanim roku (tylko roku) PZU zwolniło specjalistów.
    • ben-oni Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:15
      Panie prezesie, jest pan idiotą i kanalią. Musiałem to napisać. PZU i inne złodziejskie firmy chca dostawać ZA DARMO wykwalifikowanych pracowników. Sorry Winetou. Na zachodzie albo się bierze studenta 4 roku na stypendium i daje PŁATNY staż, albo po studiach przyucza do zawodu na PŁATNYM stażu. Jak to sobie pan idiota-prezes wyobraża? Że UW będzie specjalnie uczyło studentów do pracy w PZU a pan prezes będzie soie wybierał? A co z resztą? Bezrobotni maja być, magistrzy "od PZU"?
      • 1borgia Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:21
        kanalia jestes ty. zglosilem do administracji o usuniecie twojego wpisu.
        • ben-oni Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:27
          ile ci przydupasie płacą w PZU za siedzenie w sieci i "pilnowanie" dobrego imienia korporacji?
    • dzaga41 Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:23
      Prywatne uczelnie kształcą nie wiadomo kogo i nie wiadomo po co.Zapłaciłeś masz dyplom,ale pracy nie znajdziesz bo nic nie umiesz.Zatrudniałam w czasie wakacji studentki prywatnych uczelni w charakterze kelnerek.Nie potrafiłam przeczytać niczego co napisały odręcznie ,tak się roiło od błędów ortograficznych.o innych wpadkach nie wspomnę ,ale były i humorystyczne i tragiczne.
      • 1borgia Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:26
        nastepna nauczycielka siedzaca na forum.
        a gdzie to szanowna pani wyklada?
        he? chcialbym wiedziec, chetnie polece innych w dobre rece.

        borgia
    • alsi23 Studenci przychodza na uczelnie tylko po dyplom, 23.04.12, 10:28
      , wiedza jaka jest im przekazywana większość z nich raczej nie interesuje. Studiują, bo np. muszą skończyć jakiekolwiek studia, by szef ich nie wywalił. Problemem jest łatwość otrzymania dyplomu.Wystarczy tylko zapłacić! Poziom nauczania też jest niski, i to niezależnie na jakiej uczelni: państwowej czy prywatnej, przynajmniej tak się sprawa ma w humanistyce.
    • nemozyna Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki... 23.04.12, 10:28
      To jakaś paranoja. Czy to znaczy, że uczelnie mają prowadzić dodatkowo warsztaty i praktyki, na których przyszli pracownicy (jacy? w jakich specjalnościach? wszystkich możliwych?) będą przysposabiani do praktycznego wykorzystania swej wiedzy? A pracodawcy tym samym unikną organizowania tzw. staży, które jeszcze do niedawna spełniały tę rolę? To nie absolwenci są nieprzygotowani do nowoczesnego rynku pracy - to pracodawcy pragną cały ciężar jej organizacji oraz większość związanych z tym kosztów przenieść na jakieś zewnętrzne podmioty!!!
      • 1borgia Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 10:33
        tu masz racje, zreszta ktos ponizej rowniez slusznie sie odniosl.
        seminaria, warszaty itd naleza do pracodawcy. jesli pracodawca jest zainteresowany danym studentem moze ufundowac mu stypendium, wplywac na jego dodatkowa sciezke rozwoju zawodowego. zgodze sie, ze pracodawcy nie moga oczekiwac wszystkiego od uniwersytetow. moga jednak oczekiwac minimum: zdolnosci syntezy naukowej, analitycznego myslenia i selekcji informacji- o tym jest ten artykul. powyzsze sa clue studiow akademickich niezaleznie od kierunku.

        borgia
        • jml13060 Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:11
          Pytanie podstawowe : Czy w PZU muszą pracować osoby z wyższym wykształceniem ? Moim zdaniem może kilka osób w działach zajmujących się analizami ryzyka i rynku, a pozostali (z prezesem włącznie) mogą być po maturze. Po co im studia wyższe ?
      • equipage Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:10
        A może wyjaśnisz, co daje absolwentowi posiadanie wiedzy teoretycznej, któej nie potrafi wykorzystać. Studiowałem na 2 uczelniach. W WAT pracowaliśmy nad konstrukcją sprzęgłą półautomatycznego (Halbautomatische Kupplung Hydrak) pod kierunkiem mjra Słodowego. Na PG wysłali nas na praktykę do Puckich Zakładów Maszynowych, skąd wygnano nas na plażę. Dyplomu nie skończyłem, bo kazano mi wykonać zlecenie dla p. profesora, ale 14 lat pracowałem na kierowniczych stanowiskach w stoczniach, gdzie wbrew zaleceniom partyjnym podrywałem autorytet partyjnych aktywistów a ruskom kazałem płacić za urządzenia skradzine z przebudowywanych trawlerów. Odszedłem z przemysłu, nie chcąc uczestniczyć w sabotażu niekompetencji. Urządzenia hydrauliczne wartości 700 mil starych złotych wyleciały w powietrze (1000 ata).
        Obowiązkiem uczelni jest kształcić przedsiębiorców - nie teoretyków. W Szwecji każdy ceniony budowlaniec ma przeszkolenie praktyczne w używanej technologii wraz z 2-letnim certyfikatem, czego w Polsce nie udało mi się wprowadzić w ramach Fundacji Gospodarczej "Solidarność". Dziś mamy efekty różnych wpadek, np. przy budowie autostrad. Przedsiębiorca potrzebuje fachowca, nie gońca.
        • jml13060 Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:15
          "Obowiązkiem uczelni jest kształcić przedsiębiorców - nie teoretyków. "

          ???????? Naprawdę ????????

          Moim zdaniem studia wyższe służą właśnie (samodzielnemu, ale pod kierunkiem profesora) pogłębianiu wiedzy teoretycznej, NAUKI. Przedsiębiorców i praktyków może kształcić szkoła zawodowa, technikum, kursy menadżerskie. Po co takim studia ? Nawet matura ?
      • vogon.jeltz Re: Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabry 23.04.12, 11:43
        nemozyna napisała:

        > A pracodawcy tym samym unikną organizowania tzw. staży, które jeszcze do
        > niedawna spełniały tę rolę?

        Staż to dla pracodawcy koszt, a oni są po to, żeby generować zyski, a nie ponosić jakieś koszty. A jakby jeszcze, nie daj boże, trzeba stażyście zapłacić - to już o pomstę do nieba woła!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka