Dodaj do ulubionych

Co obetną nauczycielom?

19.06.12, 19:02
Moje propozycje:

Pensum: 60h
Wakacje: 11 dni rocznie (jak w Ameryce)
Klasy: 45 dzieci
okres wypowiedzenia: 2 dni
umowa na czas nieokreslony: po 16 latach pracy
pensja: 1/10 pensji Balcerowicza (nie liczac wyplat za lobbying)

To spowoduje ze do zawodu nauczyciela beda sie garnac mlodzi, zdolni i ambitni, oni wydzwigna Polske do czolowki swiatowej.

Obserwuj wątek
    • erte2 Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 19:07
      Mam wnuka w 5. klasie szkoły podstawowej. W piątek po Boży Ciele chłopak nie poszedł do szkoły. Pytam się go - chory jesteś ? Nie, mamy piątek wolny.
      Państwo nauczycielstwo zrobiło sobie "długi weekend".
      • nameja Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyrektora 19.06.12, 19:13
        wykorzystuje je tak, aby dzieciom i nauczycielom było wygodniej, np. w takie "piątki" zwykle bardzo mało dzieci przychodzi do szkoły i nie wiadomo co robić, brać nowy temat? Powtarzać? Dla połowy klasy? To tylko 2-3 dni w roku. W mojej szkole akurat pracowaliśmy.
        • niechcealemuszem Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 01:37
          nameja napisała:
          >co robić, brać nowy temat? Powtarzać? Dla połowy klasy? To tylko 2-3 dni w roku.
          powtarzać, nawet dla 1 dziecka! nie płacą ci od ilości dzieci, z którymi powtarzasz materiał
          • rikol Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 12:54
            A co z tymi, ktorzy nie byli na lekcji? I tak trzeba wtedy powtarzac temat, bo przeciez nikt nie bedzie rozumial, jesli prawie calej klasy nie bylo. Tak samo jest z wycieczkami itd. Jesli klasa jedzie na wycieczke, to te kilka osob, ktore zostaja, zostaja dolaczone do innej klasy.
          • hermina5 Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 15:17
            >powtarzać, nawet dla 1 dziecka! nie płacą ci od ilości dzieci

            Nie no kolejny nawiedzony! Wiesz dlaczego te piatki są wolne? BO RODZICE ZGŁASZAJĄ TAKA CHEĆ WCZESNIEJ NA WYWIADÓWKACH I SZKOŁA IDZIE IM NA RĘKĘ, aby mogli z dziećmi wyjechąc. A ten dzień jest ZAWSZE odpracowywany w jakąś sobotę . Wystarczy, czy będziesz szczekał dalej o płaceniu?
            • wirtualnyzbylut Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 16:00
              > Nie no kolejny nawiedzony! Wiesz dlaczego te piatki są wolne? BO RODZICE ZGŁAS
              > ZAJĄ TAKA CHEĆ WCZESNIEJ NA WYWIADÓWKACH I SZKOŁA IDZIE IM NA RĘKĘ

              Kłamiesz.
              O dniach wolnych decyduje dyrektor w podstawówkach to do 6 dni, dla gimnazjów – do 8 dni, a dla liceów, liceów uzupełniających, techników i techników uzupełniających – do 10.
              Ustawodawca przewidział ww. dni, podając ich MAKSYMALNY wymiar, przede wszystkim po to by dawać wolne w terminie egzaminów :
              "Dodatkowe dni wolne mogą być ustalone w kilku szczegółowych terminach. Po pierwsze, w dni, w których w szkole lub placówce odbywa się egzamin przeprowadzany w ostatnim roku nauki w podstawówce, gimnazjum, szkole ponadgimnazjalnej, a także gdy odbywa się etap pisemny egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe. Po drugie, w dni świąt religijnych niebędących dniami ustawowo wolnymi od pracy. I po trzecie, w inne dni, jeżeli jest to uzasadnione organizacją pracy szkoły lub placówki albo też potrzebami społeczności lokalnej. "

              Nikt nie ustala z rodzicami tych wolnych. Dowodem na to jest choćby to, że muszą być one wywieszone najpóźniej do 30 września. Jeśli znasz jakąś szkołę gdzie wywiadówki organizowane są we wrześniu ? Ja nie znam. Również w szkole mojej córki nikt i nigdy nie prosił mnie o zdanie dotyczących "wolnego".

              • hermina5 Frustrat. 20.06.12, 16:21
                Licz się ze słowami! Kłamstwo to jak dotąd ja mogę zarzucić tobie w co drugim poście - mdli mnie już od tego

                >Niikt nie ustala z rodzicami tych wolnych.

                Owszem ustala, to nie są to dni wolne, ale dni odpracowywane - nauczyciel nie bierze sobie urlopu, tylko odpracowuje to z dzieciakami wcześniej. Po to między innymi istnieje komitet rodzicielski - aby załatwiać takie sprawy. Jakby interesowało cię cokolwiek w szkole twojej córki, to być w nim był - choć może lepiej nie...

                eśli znasz jakąś szkołę gdzie
                > wywiadówki organizowane są we wrześniu ?

                Znam jednego człowieka, który nie myśli, za to nie ma żadnego problemu, żeby sie z tym obnosić... Jeśli miedzy 1, a 3 maja wypada 2 w dzień roboczy to na wywiadówkach pyta się rodziców o to wolne już w marcu ( kalendarze chyba nei są drukowane w e wrześniu?) - właśnie dlatego, ze to są dni do zagospodarowania przez dyrekcję i trzeba ten grafik wcześniej opracować - jeśli wiĘkszość chce wolnego wtedy, to najprawdopodobniej będzie się pracowało przy kolejnym długim weekendzie w czerwcu.

                DOTARŁO, CZY DALEJ BęDZIESZ SIE RZUCAŁ JAK WESZ NA GRZEBIENIU i dowodził, ze tego nie odpracowywano?

                Bo informuję, - na wiecej postów nie odpowiem, nie mam zamiaru mieć do czynienia z frustratami, wystarczy, ż e mają z nimi do czynienia nauczyciele twojej córki. Wspólczuję biedakom.
                • wirtualnyzbylut Re: Frustrat. 20.06.12, 16:26
                  > >Niikt nie ustala z rodzicami tych wolnych.
                  >
                  > Owszem ustala, to nie są to dni wolne, ale dni odpracowywane - nauczyciel nie b
                  > ierze sobie urlopu, tylko odpracowuje to z dzieciakami wcześniej.

                  Bzdura. To są DNI WOLNE.
                  Podstawa prawna : Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 5 października 2010 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie organizacji roku szkolnego (DzU 2010 nr 186, poz. 1245).
                  Tych dni nikt nigdy nie odpracowuje.

                  > Znam jednego człowieka, który nie myśli, za to nie ma żadnego problemu, żeby si
                  > e z tym obnosić... Jeśli miedzy 1, a 3 maja wypada 2 w dzień roboczy to na wyw
                  > iadówkach pyta się rodziców o to wolne już w marcu ( kalendarze chyba nei są dr
                  > ukowane w e wrześniu?)

                  Co Ty wymyślasz ???
                  Kiedy i gdzie widziałaś układanie wolnego z rodzicami na wywiadówkach ?
                  Przecież do tych dni wchodzą min. dni przeprowadzenia egzaminów gimnazjalnych, matur itp. A kiedy one będą żaden dyrektor nie wie z rocznym wyprzedzeniem.

                  > DOTARŁO, CZY DALEJ BęDZIESZ SIE RZUCAŁ JAK WESZ NA GRZEBIENIU i dowodził, ze te
                  > go nie odpracowywano?

                  Podałem Ci wyżej dowód.
                  Jak nie przeczytałaś, powtórzę.
                  Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 5 października 2010 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie organizacji roku szkolnego (DzU 2010 nr 186, poz. 1245).
                  • hermina5 Re: Frustrat. 20.06.12, 16:29
                    Nie, to nie są dni wolne, to są dni, które się odpracowuje. I tak w szkole mojego bratanka dzień po Bożym Ciele odpracowywano w kwietniu.

                    A teraz przez następne 15 postów udowadniaj mi, ze tak nie było, bo nie. Nie odrózniasz nawet dni ustawowo wolnych (egzamin) od odpracowywanych.
                    Zegnam.
                    • wirtualnyzbylut Re: Frustrat. 20.06.12, 16:39
                      > Nie, to nie są dni wolne, to są dni, które się odpracowuje. I tak w szkole moje
                      > go bratanka dzień po Bożym Ciele odpracowywano w kwietniu.

                      Przecież podawałem Ci podstawę prawną.
                      To SĄ dni WOLNE.
                      www.kuratorium.szczecin.pl/attachments/2541_Dz.U.Nr186_poz.1245.pdf
                      Patrz paragraf 5.1 z ww.
                      • hermina5 Re: Frustrat. 20.06.12, 16:42
                        Patrz wyżej. Żegnam.
                        • wirtualnyzbylut Re: Frustrat. 20.06.12, 16:43
                          > Patrz wyżej. Żegnam.

                          Rozumiem, że ustawodawca też nie się nie zna.
                          OK.
                          • mamwolne Re: Frustrat. 20.06.12, 19:58
                            wirtualnyzbylut napisał:

                            > > Patrz wyżej. Żegnam.
                            >
                            > Rozumiem, że ustawodawca też nie się nie zna.
                            > OK.

                            Nauczycieli ten zapis nie dotyczy. Każda szkoła ma obowiązek odpracować ten dzień.
                            • wirtualnyzbylut Re: Frustrat. 20.06.12, 20:08
                              > Nauczycieli ten zapis nie dotyczy. Każda szkoła ma obowiązek odpracować ten dzi
                              > eń.

                              A kogo ma dotyczyć jak nie nauczycieli ?
                              Podawałem podstawę prawną. Podam jeszcze raz :
                              "Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 5 października 2010 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie organizacji roku szkolnego (DzU 2010 nr 186, poz. 1245)."

                              Jak ktoś jest tak "oporny" by przeczytać te kilka zdań, przytoczę je tutaj :

                              ""§ 5. 1. Dyrektor szkoły lub placówki, po zasięgnięciu opinii rady szkoły lub placówki, a w przypadku szkół lub placówek, w których rada nie została powołana, rady pedagogicznej, rady rodziców i samorządu uczniowskiego, biorąc pod uwagę warunki lokalowe i możliwości organizacyjne szkoły lub placówki, może, w danym roku szkolnym, ustalić dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w wymiarze dla:
                              1) szkół podstawowych, zasadniczych szkół zawodowych, szkół policealnych oraz placówek kształcenia praktycznego i placówek kształcenia ustawicznego - do 6 dni,
                              2) gimnazjów - do 8 dni,
                              3) liceów ogólnokształcących, liceów profilowanych, liceów uzupełniających, techników i techników uzupełniających - do 10 dni."

                              Gdzie tu mowa o odpracowywaniu ?
                  • push.sp Re: Frustrat. 27.06.12, 02:07
                    pogrzalo cie?
                    bye sklep zamykaja
                    a ty chcesz decydowac za dyrektora jaki dzien ma byc wolny?
                    kazdy swir chcialby rzadzic
              • anasz Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 21.06.12, 13:40
                marna szkole wybrałes dla dziecka, pewno najgorsza w okolicy? dziecko skłamało ze ma byc zebranie? wszystkie szkoly robia I wywiadówke we wrześniu!!! zajrzyj na internetowe stroby rożnych szkół tam sa zawiadomienia o wywiadówkach!
              • skorpion_krk Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 23.07.12, 08:37
                Tak , znam . VII LO Kraków , Gimnazjum nr 5 Kraków , XXIV LO Kraków , VIII LO Kraków , SP 64 Kraków . Wystarczy ? W 1. trzech szkołach spotkania z rodzicami odbywają się w 1. połowie września ...
        • nowitzka Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 13:39
          My odpracowaliśmy w sobotę w maju
        • adziamag Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 15:43
          no tak a co z tymi rodzicami którzy muszą iść do pracy, co oni mają robić z dziećmi w taki piątek? w tym roku był już przypadek że chłopak utonął jak mama go zabrała z sobą do pracy w taki "wolny piątek",
          świetnie dla nauczycieli że mają tyle wolnego, ale niech przestaną płakać za każdym razem jak im się coś zabiera, ja mam własny biznes i jak nie pracuję to nie zarabiam, dosłaownie a rachunki muszę płacić i nie narzekam choć wolnego robię sobie a z 3- 4 tyg w roku oprócz świąt pracując 6 dni w tygodniu
          wiem że są wyjątkowi nauczyciele których należy darzyć szacunkiem, ale reszta niech się weźmie do roboty
          • bajeczka36 Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 16:20
            W te dni szkoła ma zajęcia opiekuńczo- wychowawcze tzn. dzieci mogą przyjść na świetlicę, ale się nie uczą. Nikt więc dziecka ze sobą do pracy brać nie musi, chyba, że chce.
          • amw13 Re: Jest kilka dni w roku szk. do dyspozycji dyre 20.06.12, 16:29
            Szkoła w której pracuję organizuje pierwsze zebranie z rodzicami zawsze w pierwszej połowie września. Rodzice są wtedy szczegółowo informowani o wszelkich planowanych dniach wolnych, kolejnych zebraniach itp. Ponadto rodzic zawsze może zgłosić, iż w dniu wolnym od zajęć dydaktycznych jego dziecko będzie w szkole. Obowiązkiem szkoły jest zapewnić takiemu dziecku opiekę. I tyle w tym temacie. Oczywiście są też rodzice nagminnie opuszczający zebrania, którzy takiej wiedzy mogą po prostu nie posiadać.
      • edik69 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 06:17
        Poszłam do urzędu załatwić sprawę mieszkania, pani sobie wzięła urlop i też miała długi weekend. No tak, ale im wolno, a nauczyciel ma pokornie siedzieć.
        • pieniacz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:00
          skoro nie widzisz roznicy to jak nic jestes nauczycielka :(
          • hermina5 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:21
            Nauczyciele nie wzięli sobie wtedy urlopu, tylko odpracowali ten dzień z dzieciakami miesiąc wcześniej w sobotę. Dlaczego? Dlatego, ze wielu rodziców zgłasza prośbę, aby z takich łączacyh sie weekendów i pojedynczych świat wygospodarować całe 4 dni - wtedy mogą z dziećmi wyjechać. Szkoły idą im na rękę.

            Ale jak widać to tez jest źle, bo wg niektórych bydło nauczycielskie, wlkopaństwo urlop se wzieło, lenie pieprzone, do łopatyyyyyyyyyyyy|!
      • doriana88 A rekolekcje? 20.06.12, 08:46
        6 dni wolnych w roku z powodu rekolekcji i 2 na rozpoczecie i zakonczenie koscielne roku szkolnego - razem 8 dni wolnych .... Dzięki Ci panie!
        • rbmonika Re: A rekolekcje? 20.06.12, 09:03
          to jest wolne dla uczniów - nauczyciele mają wtedy dyżury, zebrania, egzaminy próbne itp
          • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 13:00
            > to jest wolne dla uczniów - nauczyciele mają wtedy dyżury, zebrania, egzaminy p
            > róbne itp

            Jakie egzaminy próbne przeprowadzane są w czasie rekolekcji ?
            W jakiej sprawie "zebrania" ?
            Te dyżury to rozumiem w domu są prowadzone, ponieważ żona mojego kolegi z pracy (nauczycielka matematyki) podczas tegorocznych rekolekcji pilnowała stolarzy montujących meble i zabudowę w ich domu.
            • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 15:28
              W czasie rekolekcji siedzisz z dziećmi w kościele i pilnujesz ich, nawet jesli jesteś ateista i szlag cie trafia. To nie nauczyciele sobie wprowadzili rekolekcja, ale ksiąza katoliccy z apomoca twojego rządu.

              Rzyyyyyyyyyyyyyyyyygam po prostu od tych komentarzy, Boże dzieki ci, z e nie jestem nauczycielką, bo ta banda sfrustrowanych nieudaczników nienawidzi po prostu tego zawodu całkowicie.
              • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 15:40
                I jeszcze jedno - dlaczego nikt nie jest w stanie wywalic wreszcie religii ze szkoły? 2 godziny religii w tygodniu , uczonej przez jakichś popaprańców i 1 godz. fizyki(!), ksiądz na każdej akademii, pensje dla zakonnic, zksięzy i katechetów płacone z funduszy MEN, choć miał je płacić kosciół - to ma być szkoła wolna światopogladowo? Dlaczego od tego nie zaczniecie reformy?????????????????????????????????

                Uwolnić szkołę od kościoła!
              • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 15:53
                > W czasie rekolekcji siedzisz z dziećmi w kościele i pilnujesz ich, nawet jesli jesteś ateista i
                > szlag cie trafia.

                1. Rekolekcje trwają w kościele GODZINĘ - wolny jest cały dzień.
                2. Nie ma żadnego obowiązku by dzieci pilnowali nauczyciele matematyki, polskiego itp. Po prostu w ich umowie o pracę nie ma takich zapisów.

                > Rzyyyyyyyyyyyyyyyyygam po prostu od tych komentarzy, Boże dzieki ci, z e nie jestem
                > nauczycielką, bo ta banda sfrustrowanych nieudaczników nienawidzi po prostu tego zawodu > całkowicie.

                Zupełnie błędna diagnoza.
                Nie mam nic do zawodu nauczyciela, górnika, policjanta, wojskowego.
                Mam bardzo wiele do nierównego traktowania ww. świętych krów oraz całej reszty "normalnego społeczeństwa", które w dodatku łoży na ich utrzymanie.
                • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 15:59
                  1. Rekolekcje trwają w kościele GODZINĘ - wolny jest cały dzień.

                  Długopis do łapy i pisz petycję do rządu o usunięcie religii ze szkół - nie będzie wtedy rekolekcji z koniecznością organizaowania ich przez szkoły, klecha sam sobie będzie pilnował twoich dzieciaków. Rusz się, jak ci tak przeszkadza@

                  Nie ma żadnego obowiązku by dzieci pilnowali nauczyciele matematyki, polskie
                  > go itp. Po prostu w ich umowie o pracę nie ma takich zapisów.
                  >

                  Owszem SĄ , zwlaszcza dotycza wychowawców klas - nie mów o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Za uczniów w trakcie wycieczek, wyjazdów do kina, spacerów przedmiotowych i REKOLEKCJI odpowiadają nauczyciele, którzy ich pilnują.



                  >Nie mam nic do zawodu nauczyciela,

                  Masz, non stop masz. w kazdym wpisie! Do tego stopnia, ze wprowadzenie religii do szkół przypisujesz nayuczycielom , nie Suchockiej, konkordatowi i księzom, ktorzy wymuszają co sie tylko da!
                  • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:04
                    >> 1. Rekolekcje trwają w kościele GODZINĘ - wolny jest cały dzień.
                    >
                    > Długopis do łapy i pisz petycję do rządu o usunięcie religii ze szkół - nie bę
                    > dzie wtedy rekolekcji z koniecznością organizaowania ich przez szkoły, klecha s
                    > am sobie będzie pilnował twoich dzieciaków. Rusz się, jak ci tak przeszkadza@

                    Ależ mi zupełnie rekolekcje nie przeszkadzają.
                    Gdy chodziłem do szkoły również były rekolekcje w kościele, tyle tylko, że w związku z tym nikt nie wymyślił wolnego dla nauczycieli.

                    >> Nie ma żadnego obowiązku by dzieci pilnowali nauczyciele matematyki, polskie
                    > > go itp. Po prostu w ich umowie o pracę nie ma takich zapisów.
                    > >
                    >
                    > Owszem SĄ , zwlaszcza dotycza wychowawców klas - nie mów o rzeczach, o których
                    > nie masz pojęcia. Za uczniów w trakcie wycieczek, wyjazdów do kina, spacerów pr
                    > zedmiotowych i REKOLEKCJI odpowiadają nauczyciele, którzy ich pilnują.

                    Ależ NIE MA.
                    Nie ma ŻADNEGO obowiązku pilnowania dzieci na rekolekcjach, wyjazdów na wycieczki itp. itd.
                    Nie można udowodnić braku czegoś, skoro twierdzisz, że taki obowiązek istnieje podaj proszę przykład - np. umowę o pracę, zapisy w prawie itd.

                    > >Nie mam nic do zawodu nauczyciela,
                    >
                    > Masz, non stop masz. w kazdym wpisie! Do tego stopnia, ze wprowadzenie religii
                    > do szkół przypisujesz nayuczycielom , nie Suchockiej, konkordatowi i księzom, k
                    > torzy wymuszają co sie tylko da

                    Nie. Nie mam nic do zawodu nauczyciela.
                    Mam bardzo dużo do wszelkich świętych krów.
                    • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:26
                      > Ależ NIE MA.
                      > Nie ma ŻADNEGO obowiązku pilnowania dzieci na rekolekcjach, wyjazdów na wyciecz
                      > ki itp. itd.

                      Przeczytaj sobie regulamin szkoły własnej córki. Choc to moze być dla ciebie za duzo.
                      • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:36
                        > Przeczytaj sobie regulamin szkoły własnej córki. Choc to moze być dla ciebie za
                        > duzo.

                        Proszę o regulamin dowolnej szkoły.
                • ann_aes Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:15
                  wirtualnyzbylut napisał:

                  > 1. Rekolekcje trwają w kościele GODZINĘ - wolny jest cały dzień.

                  > 2. Nie ma żadnego obowiązku by dzieci pilnowali nauczyciele matematyki, polskie
                  > go itp. Po prostu w ich umowie o pracę nie ma takich zapisów.

                  Rekolekcje trwają godzinę, ale dzieci trzeba zabrać ze szkoły do kościoła, przeprowadzić przez miasto i przyprowadzić. W tym czasie ponosisz pełną odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, a najczęściej idziesz ze swoją klasą sam (ja mam 30 dziesięciolatków). Jestem niewierząca, ale nikogo to nie obchodzi. Kiedy chcę zabrać dzieci do teatru, muszę odwołując się do odpowiednich dokumentów uzasadnić, że to słuszne dla ich rozwoju. Naprawdę wolę prowadzić swoje lekje, ale nikt mnie o to nie pyta. Nauczyciel ma obowiązek zapewnić dzieciom opiekę w czasie godzin swojej pracy, jeśli tego dnia są rekolekcje, to nie masz o co się kłócić - idziesz do kościoła i koniec, chyba że poprosisz o urlop bezpłatny. Chociaż dyrektor może ci go nie udzielić, bo kto weźmie twoją klasę do kościoła?
                  • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:31
                    W tym czasie ponosisz pełną odpowiedzia
                    > lność za ich bezpieczeństwo,

                    Nie rozmawiaj z tym cżłowiekiem. On już napisał, ze nauczyciel nie ponosi żadnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci na wycieczkach i rekolekcjach, nie ma tego w żadnej umowie o pracę, regulaminie itp... Chcesz rozmawiać z osoba, która ma zaburzenia psychiczne?
                    • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:40
                      > Nie rozmawiaj z tym cżłowiekiem. On już napisał, ze nauczyciel nie ponosi żadn
                      > ej odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci na wycieczkach i rekolekcjach, n
                      > ie ma tego w żadnej umowie o pracę, regulaminie itp... Chcesz rozmawiać z osoba
                      > , która ma zaburzenia psychiczne?

                      Nie pisałem o odpowiedzialności ale o przymusie wyjazdów na wycieczki czy uczestnictwa w rekolekcjach.
                      • niteczka32 Re: A rekolekcje? 26.06.12, 18:51

                        > Nie pisałem o odpowiedzialności ale o przymusie wyjazdów na wycieczki czy uczes
                        > tnictwa w rekolekcjach.

                        Dni rekolekcji są w niektórych szkołach dniami wolnymi od zajęć dydaktycznych, co oznacza, że nauczyciele nie prowadzą zajęć, ale są w szkole i pozostają do dyspozycji dyrekcji. Mogą być "poproszeni" o zajęcia opiekuńcze. I usłyszą argument: "Pan/pani ma sprawować opiekę i wcale nie musi uczestniczyć we mszy". Oczywiście nikt w kościele nie zorientuje się, że delikwent jest innego wyznania.

                        Zaś za opiekę nad uczniami w czasie rekolekcji odpowiadają katecheci, ale cóż, jak proboszcz stoi nad burmistrzem, a ten nad dyrektorem. Klechom jest wygodniej, kiedy rekolekcje odbywają się w czasie zajęć szkolnych, bo nie muszą sprawować opieki osobiście, tylko wysługują się nauczycielami.
          • rikol Re: A rekolekcje? 20.06.12, 13:01
            Mnie ciekawi, jak mozna jeszcze pogorszyc edukacje w Polscce. W PRL-u po poludniu dzieci mialy zajecia wyrownawcze, a zdolne - kolka zainteresowan. wtedy byly na to pieniadze, mimo ze kraj byl biedniejszy (co ciekawe, wtedy nauczyciele byli szanowani). Teraz jakos nie ma na nic pieniedzy, tylko jakos dla ssamorzadowcow zawsze sie znajda.

            Ciekawi mnie tez, co rodzice zrobia, jak szkolnictwo zostanie sprywatyzowane, kogo bedzie stac, zeby oplacic edukacje dzieci. Bo na korki stac niewielu, a w szkole uczniowie maja za malo godzin, zeby zrealizowac nawet program podstawowy. No ale w tej chwili mature i dyplom magisterski rozdaje sie wszystkim, zeby nie wyszlo w statystykach, ze polska edukacja zmierza w kierunku dna.

            Za ciecia sa odpowiedzialne samorzady i ministerstwo.

            Za talent trzeba placic - w ten sposob uzasadnia sie podwyzki pensji w bankach czy korporacjach. Jakim cudem ktos chce przyciagnac talent do szkol. placac psie pieniadze. Przeciez juz lepiej byc sekretarka w szkole, przynajmniej nie ma uzerania sie z dziecmi i ich rodzicami.
          • bajeczka36 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:23
            My w rekolekcje uczymy, a potem idziemy do kościoła...też mi wolne...
        • parazyd Re: A rekolekcje? 20.06.12, 10:10
          Wystarczy że lekcje religii wrócą do domów katechetycznych na koszt kościoła - tak jak Pan Bóg przykazał, chciałoby się powiedzieć. I już mamy duże oszczędności w szkolnictwie.
          Jak długo jeszcze będziemy ciągnąć ten absurd?
        • kotek.filemon Re: A rekolekcje? 20.06.12, 10:22
          Tak oczywiście nie powinno być, ale nauczyciele chyba nie są winni temu, że przyszło im żyć w klechistanie? Wszyscy wiemy, że to nienormalne, ale dopóki guślarstwo nie wyleci ze szkół publicznych precz do szkółek niedzielnych zmian nie będzie...

          BTW, z opowieści znajomych wiem, że rekolekcje wykorzystuje się w szkołach na nadganianie papierologii, której niezbędna (wg. urzędasów) ilość przyrasta wykładniczo. Poza tym należy zaprowadzić dziatwę do i z kościoła (tak, tak, tam gdzie rządzi wójt z panem i plebanem to normalka) oraz zorganizować zajęcia zastępcze nieuczęszczającym na rekolekcje.
        • milu100 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 10:24
          doriana88 napisała:

          > 6 dni wolnych w roku z powodu rekolekcji i 2 na rozpoczecie i zakonczenie kosci
          > elne roku szkolnego - razem 8 dni wolnych .... Dzięki Ci panie!

          jakie 6? jedynie 3 i do tego nauczyciele nie mają ich wolnych! rozpoczęcie i zakończenie roku to też nie są dni wolne
          • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 13:25
            > jakie 6? jedynie 3 i do tego nauczyciele nie mają ich wolnych! rozpoczęcie i za
            > kończenie roku to też nie są dni wolne


            Jedynie 3 :-) BTW, jakie lekcje odbywają się w czasie rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego ? Przecież wszystkie apele itp. nie trwają dłużej niż dwie godziny...
            A wszystkie dni "okołoświąteczne" ? W tym roku w czasie Wielkanocy wolne w szkole mojej córki było od piątku do wtorku włącznie - czyli dwa dni.
            W czasie Świąt Bożego Narodzenia wolne był piątek 23-go oraz cały tydzień pomiędzy. Razem to ekstra wolnego 2 + 6 = 8 dni. I to TYLKO w czasie dwóch świąt.
            Czyli prócz 2 miesięcy wakacji, 2 tygodni ferii masz przynajmniej 2 dodatkowe tygodnie laby.
            Reasumując.
            1. Nauczyciel ma 18h pensum, tyle że to nie 18h ile około 16 ponieważ to godziny lekcyjne.
            2. Wolnego jest nie mniej jak 3 miesiące.
            3. W porównaniu do "normalnego" zatrudnionego na umowę o pracę nauczyciel pracuje 1/3 jego czasu (16h tygodniowo a nie 40h) mając 3 x więcej wolnego.
            4. Po 7 latach pracy przysługuje tzw. urlop na podratowanie zdrowia, który to jest w ogromnej większości wykorzystywany jako przedłużenie urlopu macierzyńskiego. Nikt z "normalny" nie ma takich przywilejów.
            • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 15:36
              >Nikt z "normalny" nie ma takich przywilejów.

              To dlaczego nie zostałeś nauczycielem? Skoro to taki megagiga zajebisty zawód, same przywileje na prawo i lewo?

              • wirtualnyzbylut Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:05
                > >Nikt z "normalny" nie ma takich przywilejów.
                >
                > To dlaczego nie zostałeś nauczycielem? Skoro to taki megagiga zajebisty zawód,
                > same przywileje na prawo i lewo

                A kto Ci powiedział, że nie jestem nauczycielem ?
                Czy przynależność do jakiejś grupy zawodowej ma powodować moją ślepotę na oczywistą niesprawiedliwość ?
                • hermina5 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 16:35
                  >A kto Ci powiedział, że nie jestem nauczycielem ?

                  Bo nie masz zielonego pojęcia o realiach szkoły - od odpowiedzialności nauczycielskiej, po kształt własnej umowy o pracę, po ustawowe dni wolne, czego dałeś już popis w tym wątku.

                  Jeste internetowym hejterem, który z sobie tylko wiadomego powodu, nienawidzi nauczycieli. A ja nie muszę naprawdę zajmować się meandrami twojej zwichrowanej psychiki.

            • milu100 Re: A rekolekcje? 20.06.12, 22:37
              wirtualnyzbylut napisał:

              > Jedynie 3 :-)

              Tak, jedynie, ale nie dla nauczycieli czego nie doczytałeś a dla uczniów. I to tych uczęszczających na religię. Ci, którzy nie chodzą na te zajęcia mają obowiązek stawić się w szkole.
              Napisze jeszcze raz wyraźnie, w czasie rekolekcji szkoła nie jest zamknięta a nauczyciele nie mają wolnego. Jeśli nawet nie prowadza zajęć to w godzinach swojej pracy są w dostępni w szkole, prowadza dodatkowe zajęcia lub mają rady i szkolenia.
              Wbijcie sobie do głowy raz na zawsze, że gdy wasze dziecko byczy się przed komputerem lub telewizorem w domu to nie oznacza, że nauczyciel wtedy tez ma wolne.

              Co do rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego to w tym czasie jest bardzo dużo pracy, praca nauczyciela to nie tylko stanie pod tablicą i uciszanie klasy.

              > Reasumując.
              > 1. Nauczyciel ma 18h pensum, tyle że to nie 18h ile około 16 ponieważ to godzin
              > y lekcyjne.

              A na przerwie cudownie teleportuję się do domu i mnie nie ma w pracy?

              > 2. Wolnego jest nie mniej jak 3 miesiące.

              Odlicz soboty, niedziele i święta, albo sobie dolicz i wtedy zobacz ile masz wolnego, idę o zakład, że na początku maja i po Bożym Ciele miałeś długie weekendy, ja nie, byłem w pracy.

              > 3. W porównaniu do "normalnego" zatrudnionego na umowę o pracę nauczyciel pracu
              > je 1/3 jego czasu (16h tygodniowo a nie 40h)

              Bzdura i kłamstwo.

              > 4. Po 7 latach pracy przysługuje tzw. urlop na podratowanie zdrowia, który to j
              > est w ogromnej większości wykorzystywany jako przedłużenie urlopu macierzyńskie
              > go.

              Znam tylko jedna osobę, która z niego skorzystała i był to mężczyzna w wieku przed emerytalnym mający problemy zdrowotne.
            • markowski222 Dni wolne 31.07.12, 17:26
              Obliczyliśmy wszystkie dni wolne w roku szkolnym 2011/2012. Było ich dokładnie 63!
              A jeszcze należy odliczyć parę dni na papierkową robotę i ostatni tydzień sierpnia do dyspozycji dyrektora szkoły. Wiem, że krew cię zalewa nawet na te 54 dni!
              Co do 16 (!?) godzin pracy przy tablicy tygodniowo, które raczyłeś podać nie będę nawet polemizował! Są ludzie do których nic nie trafia - tacy jak ty.
        • amirez Re: A rekolekcje? 20.06.12, 10:34
          No, to jak tak tobie żal za wolnym dupe ściska - wystarczy uzupełnić wykształcenie i już będziesz mógł zostać belfrem z 18 godzinnym tygodniem pracy i fullem wolnego ;)
          Bo zawodówka to ciut mało!
          • adziamag Re: A rekolekcje? 20.06.12, 15:49
            a jak nauczycielom tak źle to niech zmienią pracę, i tak w koło Macieju
        • belferka33 Rekolekcje to koszmar 20.06.12, 18:54
          i osobiście nie znam szkoły, w której nauczyciele kochają ten czas. Naprawdę nie wiem skąd wzięła pani to przekonanie. Nie podoba mi się generalizowanie na podstawie jednostkowego przypadku.
          To zabieranie czasu na naukę i kompletna dezorganizacja pracy szkoły.
          Rekolekcje zgodnie z zapisem w rozporządzeniu MEN powinny być przygotowane przez przedstawicieli Kościoła, do którego należą uczniowie danej szkoły. W praktyce wygląda to tak, że całość przygotowań spada na wychowawców, bo ... ksiądz/parafia nie może z sobie znanych powodów. Wiąże się to z olbrzymim nakładem pracy i biurokracji, niewspółmiernym do efektów. Zazwyczaj u mnie w pracy dyrekcja każe przygotować zajęcia projektowane z pełną dokumentacją. Gdy młodzież nie przyniesie materiałów na zaplanowane zajęcia musi je zakupić wychowawca, bynajmniej nie z budżetu szkoły.
          W tym roku - 3 dni rekolekcji, codziennie na zbiórka przed ósmą, świetlica dla młodzieży normalnie pracowała jak zwykle 15.00-19.00:
          - poniedziałek i wtorek: 1,5h w kościele, nabożeństwo i spowiedź, potem zajęcia projektowane 10-14
          - środa: msza św. i prezentacje prac poszczególnych klas/grup.
          Ksiądz uczący u nas religii w ogóle się nie pojawił, choć wg prawa to on powinien organizować.
          Część młodzieży zachowuje się w kościele okropnie - rozmawiają, śmieją się, bawią telefonami, przesyłają liściki. Okazja raczej do zgorszenia niż nawrócenia. Większość mówi, że woli normalne lekcje.
          A ja nie mam ochoty być w kościele za żandarma, zwłaszcza, że konstytucja gwarantuje to, że nikt nie może być dyskryminowany ze wzgl. na religię ani przymuszany do praktyk religijnych. Czy pomyślała pani, że nie każdy nauczyciel jest katolikiem lub wierzącym?
          Naprawdę wolałabym mieć normalny tryb zajęć, włącznie z pozalekcyjnymi. Uczę przedmiotów, którym przyznano tylko 1h tygodniowo i uważam, że każda lekcja, która przepadła jest krzywdą dla uczniów. Zwłaszcza dla ambitnych lub wymagających pomocy oraz dla uczniów przygotowujących się do egzaminów.
          Osobiście jestem jak najbardziej za tym, żeby rekolekcje były dla chętnych po lekcjach po południu. Młodzież i dzieci byłaby pod opieką rodziców/rekolekcjonistów i byłaby tam dobrowolnie. Myślę, że to byłoby z korzyścią dla wszystkich
      • milu100 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:18
        erte2 napisał:

        > Mam wnuka w 5. klasie szkoły podstawowej. W piątek po Boży Ciele chłopak nie po
        > szedł do szkoły. Pytam się go - chory jesteś ? Nie, mamy piątek wolny.

        to cię okłamał, w szkołach odbywały się zajęcia opiekuńcze i mógł iść
      • amirez Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:32
        Widzisz w szkole była czynna świetlica. Jeżeli leniwemu dziadzi nie chciało się zająć dzieckiem, bo płaszczył d..ę przed TV - mógł odprowadzić bachora do szkoły!
      • 4asik50 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:40
        Wnuczek był w domu, ale "nauczycielstwo" było w szkole. Warto wcześniej sprawdzić, nim się coś napisze.
      • ninananu Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:32
        czyzby? dzieciaki do szkoly nie ida, ale n-le tak
      • ti_grin Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:50
        Państwo nauczycielstwo odpracowało ten piątek w którąś z sobót- dla każdej szkoły inna
      • ann_aes Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:56
        erte2 napisał:

        > Mam wnuka w 5. klasie szkoły podstawowej. W piątek po Boży Ciele chłopak nie po
        > szedł do szkoły. Pytam się go - chory jesteś ? Nie, mamy piątek wolny.
        > Państwo nauczycielstwo zrobiło sobie "długi weekend".

        Owszem - w piątek po Bożym Ciele w niektórych szkołach dzieci nie miały lekcji, bo tak zadecydowały rady rodziców. Mogły jednak przyjść do szkoły - nauczyciele pracowali. Wiem, bo jestem nauczycielką i pracowałam.
        • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:14
          > Owszem - w piątek po Bożym Ciele w niektórych szkołach dzieci nie miały lekcji
          > , bo tak zadecydowały rady rodziców. Mogły jednak przyjść do szkoły - nauczycie
          > le pracowali. Wiem, bo jestem nauczycielką i pracowałam.

          Skoro jesteś nauczycielką powinnaś wiedzieć, że o wolnych dniach nie decydują żadne rady rodziców tylko dyrektor.
          Na podstawie rozporządzenia ministra edukacji (dawnego) ma obowiązek wywiesić listę dni wolnych do 30 września każdego roku.
          W żadnej znanych mi szkół nie ma wywiadówek we wrześniu, nie zbiera się też żadna rada rodziców.
          • milu100 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 22:43
            > W żadnej znanych mi szkół nie ma wywiadówek we wrześniu, nie zbiera się też żad
            > na rada rodziców.

            w każdej znanej mi szkole we wrześniu jest zebranie z rodzicami, a dniach wolnych decyduje rada pedagogiczna na wniosek dyrektora
      • monia2862 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:57
        A moja szkoła działała w pełnej obsadzie i przyszło DWOJE dzieci. Czysta ekonomia.
        • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:15
          > A moja szkoła działała w pełnej obsadzie i przyszło DWOJE dzieci. Czysta ekonom
          > ia.

          Czysta ekonomia byłaby wtedy, gdyby szkoła była zamknięta a Ty wzięłabyś pieniążki za ten dzień pracy.
          Prawda ?
      • renatago Wolne od zajęć dydaktycznych po Bożym Ciele 20.06.12, 18:31
        reguluje rozporządzenie MEN.
        W szkole organizowane były zajęcia opiekuńcze - warto wiedzieć, zanim się napisze .
        I skąd tyle nienawiści do nauczycieli?
      • niteczka32 Re: Co obetną nauczycielom? 26.06.12, 18:10
        A dlaczego w Boże Ciało wnuk nie poszedł do szkoły? Jakie lenie wymyśliły, żeby Boże Ciało było wolne?
      • markowski222 Re: Co obetną nauczycielom? 31.07.12, 16:54
        Nie "nauczycielstwo zrobiło sobie dzień wolny", tylko cała Polska miała dzień wolny. A w szkole żony nauczyciele mieli dyżur.
        Domyślam się, że chodzi o inną kwestię: nauczyciel powinien pilnować dzieci, gdy rodzice są zajęci!
    • nameja Ucieknę z tej niewdzięcznej pracy. 19.06.12, 19:09
      Nie mam czasu dla swojego dziecka, bo ciągle jak nie w szkole to w domu:przygotowania, sprawdzanie, nowe lekcje do 4 przedmiotów, materiały szkoleniowe, papiery, papiery... Gdzie ucieknę? Mam nadzieję, że na wieś, może się w końcu skończymy budować i zamieszkamy tam. Byle dalej od roszczeniowych gimnazjalistów i ich rodziców (i samorządowców) Po 25 latach pracy walki z ciemnotą, czuję, że przegrywam. I tak kasy z tego nie ma, a tak to przynajmniej łeb będzie spokojniejszy...
      • azja74 Re: Ucieknę z tej niewdzięcznej pracy. 20.06.12, 10:38
        uciekaj-zrob miejsce mlody-glupim, ktorzy zdecydowali sie na prace nauczyciela. i nie mow, ze po 25 latach pracy tak ci ciezko... najwyzszy czas zlikwidowac karte nauczyciela.
    • elkabelka11 Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 19:24
      Czy nie większym problemem dla budżetu państwa są zarobki samorządowców? Powielone struktury samorządowe (gminy i powiaty), zarobki wójtów małych gmin wielokrotnie wyższe od zarobków nauczycieli, diety radnych, brak jakichkolwiek wymagań wobec osób zajmujących stanowiska z wyboru, przerost zatrudnienia w samorządach, powszechny zwyczaj zatrudniania znajomych królika, rady nadzorcze spółek itd. No ale przecież Gazeta znalazła chłopca do bicia - nauczycieli... Na szczęście rozwój internetu sprawia, że jesteśmy świadkami ostatnich podrygów tak pojmowanego dziennikarstwa. Może przypomnijmy też, że Gazeta popierała m.in. reformę wprowadzającą gimnazja - nie wyszło? No to przecież tylko wina zarobków nauczycieli. No i miejcie Panie w końcu odwagę napisać, ile powinienem zarabiać, żebyście mogły to znieść - czy 1400 zł będzie ok?
      • bq Re: Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 19:56
        To taka ubecka metoda wypracowana w 1968. W tym tygodniu nauczyciele, w przyszłym górnicy z KGHM, i tak w kółko. Najważniejsze, żeby naród nie zadawał trudnych pytań tylko podniecał się kilkoma dyżurnymi tematami.
      • aha.online Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:04
        pan Balcerowicz już ktorys raz NARZUCA TEMAT.Przypadek?
    • wlodek21 Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 19.06.12, 19:48
      Przekazywanie szkół stowarzyszeniom to świetny pomysł na gnojenie nauczycieli. Pracowałem 7 lat w szkole prowadzonej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich. Wyleciałem z pracy za sprzeciw wobec niezgodnego z prawem zarządzenia dyrektora (sąd pracy uznał zwolnienie za bezzasadne i przyznał mi odszkodowanie, Państwowa Inspekcja pracy uznała zarządzenie za niezgodne z prawem, potwierdziła też kilka innych przypadków łamania prawa pracy w tej szkole). Powiadomione o sprawie kuratorium nic nie zrobiło- może dlatego, że wobec szkół różnych stowarzyszeń ma niewielkie możliwości działania. W szkołach Stowarzyszenia płace wynoszą 2/3 tego, co w szkołach samorządowych, nie ma związków zawodowych. Pracownicy, nie tylko nauczyciele, traktowani są jak chłopi pańszczyźniani. Dyrektor szkoły jest wiceprezesem Stowarzyszenia, więc skargi na siebie jako dyrektora rozpatruje on sam jako wiceprezes. Chora sytuacja. Wygląda na to, że różni decydenci pragną rozprzestrzeniania się choroby.
      • blust Re: Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 19.06.12, 20:58
        Toz to wolny rynek, najlepsza rzecz na swiecie. Ekonomia neoliberalna ma w zalozeniach ze wolny rynek jest wolny od wypaczen. Spytaj Balcerowicza.
        • wirtualnyzbylut Re: Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 20.06.12, 13:39
          > Toz to wolny rynek, najlepsza rzecz na swiecie. Ekonomia neoliberalna ma w zalo
          > zeniach ze wolny rynek jest wolny od wypaczen. Spytaj Balcerowicza.

          Właśnie tak wygląda normalny świat.
          Gdzie nie ma wolnego całego kwartału, gdzie nie pracuje się 1/3 godzin tygodniowo, gdzie nie dostaje się rocznych urlopów na "podratowanie zdrowia".
          Tak żyje i pracuje ogromna większość ludzi w tym kraju.
          Wy zaś jako jedne z tzw. świętych krów na tych normalnych ciężko pracujących ludziach żerujecie.
          • hermina5 Re: Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 20.06.12, 15:47
            Wy zaś jako jedne z tzw. świętych krów na tych normalnych ciężko pracujących lu
            > dziach żerujecie

            Trzeba było zostać nauczycielem, skoro to takie wspaniałe! Rzygam na takich jak ty, banda tepych troglodytów, którzy niczego nie potrafią, szkołe wpominają żle, bo ledwo przechodzili z klasy do klasy , do niczego nie doszli i teraz z chęcią dokopaliby swoim byłym nauczycielom, bo frustracja wylewa się nosem po zapieprzaniu w knajpie albo w hipermarkecie od rana do nocy.

            Ja miałam świetnych nauczycieli i chcę , zeby takie typy jak ty, trzymały swoje łapska z daleka od tych ciepłych, fajnych, mądrych ludzi z którymi miałam przyjemność się uczyc i byc przez nich uczona. Bo tkai jak ty, jest w stanie swoje dziecko nauczyć wyłącznie zawiści, nienawiści i kopania dołów pod bliźnim.
            • wirtualnyzbylut Re: Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 20.06.12, 16:07
              > Trzeba było zostać nauczycielem, skoro to takie wspaniałe!

              Jestem nauczycielem.

              > Rzygam na takich jak
              > ty, banda tepych troglodytów, którzy niczego nie potrafią, szkołe wpominają żl
              > e, bo ledwo przechodzili z klasy do klasy , do niczego nie doszli i teraz z chę
              > cią dokopaliby swoim byłym nauczycielom, bo frustracja wylewa się nosem po zapi
              > eprzaniu w knajpie albo w hipermarkecie od rana do nocy.

              :-) To tak apropos frustracji...


              > Ja miałam świetnych nauczycieli i chcę , zeby takie typy jak ty, trzymały swoje
              > łapska z daleka od tych ciepłych, fajnych, mądrych ludzi z którymi miałam przy
              > jemność się uczyc i byc przez nich uczona. Bo tkai jak ty, jest w stanie swoje
              > dziecko nauczyć wyłącznie zawiści, nienawiści i kopania dołów pod bliźnim.

              Uważam się za dobrego nauczyciela.
              Tworzenie świętych krów i równania w dół przez kartę nauczyciela przyczynia się do tego, że nie zarabiam więcej w stosunku do moim zdaniem gorzej pracujących kolegów i koleżanek.
              • hermina5 Re: Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 20.06.12, 16:41
                Nie jesteś nauczycielem. I ty i ja dobrze o tym wiemy. Jesteś człowiekiem, który nie ma pojęcia o podstawowym zakresie obowiązków nauczycielskich, oraz organizacji pracy szkoły, czego popis dałeś w tym wątku.


                Normalny człowiek na twoim miejscu by się wstydził. Ty jednak jesteś zbyt sfrustrowany i zalany żółcią ws tosunku do innych, aby zrozumeić czego powinieneś się wstydzić. I to już naprawdę mój ostatni wpis w stosunku do Ciebie. Niech mnie Bóg broni od spotkania takich ludzi w realu.
                • wirtualnyzbylut Re: Przekazywanie szkół stowarzyszeniom. 20.06.12, 16:44
                  > Nie jesteś nauczycielem. I ty i ja dobrze o tym wiemy. Jesteś człowiekiem, któ
                  > ry nie ma pojęcia o podstawowym zakresie obowiązków nauczycielskich, oraz organ
                  > izacji pracy szkoły, czego popis dałeś w tym wątku.

                  Jestem nauczycielem. Przykro mi, że dla Ciebie to niewygodne.
                  Podawałem podstawy prawne tego co pisałem.
                  Przykro mi, że nie zgadzają się one z Twoją rzeczywistością.
          • markowski222 Wolny świat? 31.07.12, 17:13
            To nie jest wolny świat tylko zniewolony!
            Zazdrość z ciebie aż kipi - pewnie pracujesz na śmieciowej umowie i szlag cię trafia, że są ludzie, którzy mają umowę o pracę.
            Nauczyciele w całym cywilizowanym świecie mają pewne przywileje, które łączą się z nietypowym charakterem ich pracy - są to dłuższe wakacje.
            Co do dni wolnych piszesz bzdury z których wynika, że nie masz pojęcia o zawodzie nauczyciela, organizacji pracy szkoły itd.
    • easy.przemo a księża? 19.06.12, 19:49
      do niedawna była emigracja zarobkowa, a niedługo chyba doczekamy emigracji edukacyjnej - taki będzie skutek polityki rządów na przestrzeni ostatnich dwóch dekad.

      A Kościół? Ich Tusk nie ruszy, bo boi się, że straci poparcie sporej części wyborców. A poza tym wiadomo, że w życiu bardziej się przyda nauka 10 przykazań niż korzystanie z dodatkowych godzin matematyki czy angielskiego. ;)
      • easy.przemo Re: 19.06.12, 19:59
        Rządzącym się to opłaca. Ktoś kto nie potrafi liczyć będzie łatwiej skubany przez banki i państwo, a jak nie będzie znał języków, to nie wyjedzie do pracy za granicę za większe pieniądze.
      • robokopo Re: a księża? 19.06.12, 22:47
        Nie martw się, Polska się zmienia, to widać, słychać i czuć. Tusk myśli, że liżąc dupska klerowi dobrze inwestuje. Moim zdaniem myli się i przekona się o tym już w najbliższych wyborach, w których zwycięstwo wieszczę SLD i Palikotowi.
        • luni8 Re: a księża? 20.06.12, 06:15

          > Tusk myśli, że liżąc dupska klerowi dobrze inwestuje.

          Praktycznie każdy rząd od 89 r. tak myśli i tak dziala.
          Pytanie brzmi czy te rządy naprawde sią takie głupie czy może jednak coś w tym jest.
    • kotek.filemon Re: Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 20:27
      Ja wiem, co by się stało, gdyby paru paniom red. z frontu "bitwy o oświatę" obciąć głowy - nikt nie zauważyłby różnicy...
    • nex_us Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 20:52
      Moja propozycja: przestać kupować papierowe ścierwo zwane Gazetą Wyborczą. Ten szmatlawiec opluwa kolejne grupy zawodowe i nie spocznie dopóki będzie mu się to opłacało.
      • bumcykcykhopsiup Re: Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 21:17
        twoja propozycja jest rodem z zeszlego wieku. chcesz aszkdzic gazecie? przestan na nia klikac.
        hamerykancze z zupy rodem
    • koczkodanka Obciąć mozna wszystko, najlepiej łby. 19.06.12, 21:22
      A swoją drogą to ja obcięłabym powiaty. W ramach oszczędności
    • oriana72 Zmniejszyć liczbę radnych o połowę 19.06.12, 21:36
      A może tak zmniejszyć liczbę radnych o połowę, zmniejszyć pozostałym kuriozalne wynagrodzenie, zlikwidować powiaty i miliardy się znajdą.Nauczyciele zbierajmy podpisy pod projektem.
      • koczkodanka Re: Zmniejszyć liczbę radnych o połowę 19.06.12, 21:43
        Jestem za, sama o tym myślę. Pozostaje jeszcze kwestia techniczna. Może na petycje.pl?
      • molossi Re: Zmniejszyć liczbę radnych o połowę 20.06.12, 11:39
        Bardzo dobry pomysł.
        Partie politycze finansowane ze składek członków sympatyków.
        Pensje senatorów,posłów na poziomie 4 najniższych krajowych.
        Samorządowcy niech mają 1,5 a co.
        Czas na obywatelskie społeczeństwo.
      • wersal-55 Re: Zmniejszyć liczbę radnych o połowę 20.06.12, 12:22
        oriana72 napisała:

        > A może tak zmniejszyć liczbę radnych o połowę, zmniejszyć pozostałym kurioza
        > lne wynagrodzenie, zlikwidować powiaty i miliardy się znajdą.Nauczyciele zbiera
        > jmy podpisy pod projektem.

        >Dla kogo te miliardy,oswiata pochlania ogrom podatkow,polskie wyksztalcenie,polscy nauczyciele,efekt obecny lepiej nie mowic.Dlatego nie daje pracy tz. wyksztalconym polakom.
    • ubiquitousghost88 Rozgonić i dzieci oddać proboszczom... 19.06.12, 21:36
      ...Na katechetach zaoszczędzimy...
      • bumcykcykhopsiup Re: Rozgonić i dzieci oddać proboszczom... 19.06.12, 21:48
        dzieci? proboszczom??
        nie siej zgorszenia...
    • 25cz Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 21:47
      Odnoszę wrażenie, że nasza arystokracja, z zasłużonymi przywilejami i prawami nabytymi, została brutalnie wybudzona z pięknego snu. Proponuję się zainteresować, naszej elicie, jak żyją rodacy! Sytuacja w kraju i na świecie, dramatycznie zmierza do ostrego kryzysu. Życie, które przypomina życie psa Pawłowa w stabilnej rzeczywistości, już odchodzi do przeszłości. Rodacy od lat ostro walczą by utrzymać się na powierzchni i nawet pies z kulawą nogą, nie uroni łzy z powodu tego, że dopadła ich brutalna rzeczywistość. Dla tego nie liczcie, że rodacy znajdą zrozumienie dla waszego lamentu, nad utraconymi przywilejami. W nowej rzeczywistości nie ma miejsca dla ,,ważniejszych,, i tych bliżej Boga. Odnoszę wrażenie, że nasze elity, czerpią wiedzę o otaczającej ich rzeczywistości z kolorowych pisemek i polskich filmików, gdzie bogactwo i beztroskie życie, to nasz chleb powszedni. Społeczeństwo głupku!
      • milu100 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:41
        > żenie, że nasze elity, czerpią wiedzę o otaczającej ich rzeczywistości z koloro
        > wych pisemek i polskich filmików, gdzie bogactwo i beztroskie życie, to nasz ch
        > leb powszedni.

        uwierz mi, że z pensją 2000 na rękę to do elity finansowej ciężko się zaliczać i gdy ma się kredyt czy/i dzieci to również ciężko powiązać koniec z końcem i bez dorabiania się daleko nie zajedzie
        • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:42
          > uwierz mi, że z pensją 2000 na rękę to do elity finansowej ciężko się zaliczać

          2000 zł za 1/3 normalnego etatu, przy 3 miesiącach wolnego to naprawdę niezłe pieniądze.
          • milu100 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 22:40
            bzdury piszesz, 18+2 to jest już połowa, przerwy tez się wliczają do pracy, gdy nie ma dyżuru to sprawy zwykle maja uczniowie, rodzice, dyrekcja, sekretariat, trzeba ustalić różne sprawy z innymi nauczycielami, itp. to tez jest praca, są okienka, każdy je ma i tym czasie tez pracuje, czas pracy nauczyciela to często więcej niż twój etacik 40h z czego 40h jedynie siedzisz w pracy a efektywnie pracujesz max. 20h
    • koczkodanka Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 21:52
      Najtańszy w utrzymaniu jest magistrat w Wągrowcu, a najdroższy Urząd Gminy w Wapnie.

      Ranking samorządów terytorialnych uwzględniający wydatki ponoszone w 2010 r. na utrzymanie biur i urzędników w gminach, miastach i województwach opublikował tygodnik „Wspólnota”. Okazuje się, że w naszym powiecie najtańsze jest utrzymanie samorządowej władzy w mieście Wągrowcu, bo na głowę mieszkańca przypada kwota 202,74 zł. Nie jest to jednak najtańszy urząd w Polsce, bowiem Wągrowiec sklasyfikowano na 18. miejscu w kategorii miast 20 – 30 tys. mieszkańców.

      W miarę tanie jest utrzymanie władzy w gminach Wągrowiec (233,22 zł per capita) i Gołańcz (269,05 zł). Drożej podatników kosztuje władza w Mieścisku (350,97 zł), Damasławku (374,39 zł) i Skokach (402,61 zł). Najwięcej kosztuje wapnian tamtejszy Urząd Gminy (526,90 zł).

      Koszt utrzymania Starostwa Powiatowego w Wągrowcu wynosi 95,73 zł na jednego podatnika, Wielkopolski Urząd Marszałkowski w Poznaniu kosztuje nas 26,11 zł.
      • bumcykcykhopsiup Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 21:58
        a co to k....a ma wspolnego z tematem artykulu??
        • koczkodanka Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 22:07
          Ma to, żeby zacząć prawdziwe oszczędności, czyli likwidację powiatów. Skoro samorządy szukają oszczędności niech dotyczą one także urzędasów. I proponuję czytać treść nie tylko tytuł. Widziałbyś k....a ten związek
          • bumcykcykhopsiup Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 22:21
            jestes zatem miszczuniem oszczedzania.
            oszczedzanie na powiatach poskutkuje wyrzuceniem w bloto milionow zyli na szczeblu wojewodztwa.
            jesli juz chcesz cos likwidowac to zlikwiduj wojewodztwa a zostaw powiaty. (model francuski)
            gamoniu plci zenskiej.
            • kotek.filemon Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 22:45
              bumcykcykhopsiup napisał:

              > jesli juz chcesz cos likwidowac to zlikwiduj wojewodztwa a zostaw powiaty

              I znów wychodzi na to, że co Gierek dobrze wykombinował, to solidaruchy spi**doliły.
              • tymon99 Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 23:55
                znów ci się coś, kotek, pomyliło..
                • kotek.filemon Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 20.06.12, 10:49
                  Nie pomyliło mi się, tylko uważam, że spokojnie można było zostać przy 49 województwach, tym bardziej, że Polska ma ustrój unitarny i "prowincje" są do niczego niepotrzebne.
                  • tymon99 Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 20.06.12, 11:11
                    kotek.filemon napisał:

                    > Polska ma ustrój unitarny

                    i to jest jeden z głównych błędów.
            • epilenka Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 20.06.12, 17:33
              Widzisz koczkodanka - z chamami się nie dyskutuje, chama leje się w mordę - wirtualnie.
              • bumcykcykhopsiup Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 20.06.12, 17:57
                panisko z ciebie ze hej. wirtualne.
      • tymon99 Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 19.06.12, 23:48
        może w ogóle zlikwiduj samorząd?
        • koczkodanka Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 20.06.12, 05:24
          Czyżbyś był urzędasem ;) ?>Chodzi tylko jeden malutki i niepotrzebny, stworzony na polityczne zapotrzebowanie szczebel.
          • tymon99 Re: Ile kosztuje powiat - przykłady 20.06.12, 09:39
            ten szczebel jest potrzebny, choć jego pomocniczość wobec gmin jest nieco zbyt słabo akcentowana. stanowczo za dużo (3-krotnie!) jest natomiast województw.
    • robokopo Re: Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 22:42
      To ulubiony temat Wyborczej teraz.

      Szkoda, że taka Wielowieyska i Balcerek (oboje równie bezczelni) potrafią mówić tylko o innych. Jakoś nie widziałem w wynurzeniach tego bezczelnego Balcerowicza danych na temat jego zarobków i przywilejów. Może niech taka Wielowieyska napisze, ile zarabia i ile przepracowuje produktywnie czasu w tygodniu i wtedy na forum omówimy jej przypadek...
      • joly.roger Re: Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 23:43
        robokopo napisał:

        Może niech taka Wielowieyska na
        > pisze, ile zarabia i ile przepracowuje produktywnie czasu w tygodniu i wtedy na
        > forum omówimy jej przypadek...

        Za "zarobki i przywileje" Wielowiejskiej czy Balcerowicza nie płaci podatnik. Dopóki nie zrozumiesz tej prostej prawdy, wszelka dyskusja z tobą geniuszu ekonomiczny nie ma sensu.
        • vogon.jeltz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:44
          > Za "zarobki i przywileje" [...] Balcerowicza nie płaci podatnik.

          W latach 1989-1991 oraz 1997-2007 płacił.
        • kotek.filemon Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:47
          joly.roger napisał:

          > Za "zarobki i przywileje" Wielowiejskiej czy Balcerowicza nie płaci podatnik. D
          > opóki nie zrozumiesz tej prostej prawdy, wszelka dyskusja z tobą geniuszu ekono
          > miczny nie ma sensu.

          Balcerowicz jest zatrudniony na uczelni publicznej a pani red. korzysta z przywileju 50% kosztów uzyskania przychodu.
      • jottsp Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:44
        prawda wyplywa na wierzch jak zdechla ryba - dyskusja o pracy nauczyciela zainicjowana chyba przez Prof.Balcerowicza i rozwijana przez Gaz. Wyb. wynika z tego ze brak srodkow na edukacje i potrzeba ciec w zarobkach i "przywilejach" nauczycieli. Sprawa jest trudna bo nikt nie chce oddac tych uprawnien co juz ma i pogorszyc swojego bytu, ale nieraz trzeba - patrz np. sytuacja Grecji, wiec moze i w Polsce sie zdarzyc? Ale cala dyskusja nie wyszla od tego ze jest ciezko z forsa i "nauczyciele, poswieccie sie dla dobra sprawy" ale od tego, ze nauczyciele to "szkodnicy spoleczni", i maja "nieuzasadnione spolecznie" zyski z korepetycji itp a powinni zasuwac w czynie - retoryka z czasow glebokiego PRL . Nie wiem co mial na mysli Prof.Balcerowicz zaczynajac od tego ze nasz system edukacji nie przystaje do potrzeb gospodarki - jakos nie ma przypadkow by nasze firmy importowaly fachowcow z informatyki, matematyki, nauk tech. inz, czy biotechnologicznych do swoich projektow - jest na odwrot - ludzie po studiach sa przeedukowani bo praca jak jest to w info. centrum lub "papierologia" lub sprzedaz i zarzadzanie regalem w markecie - a i tak dobrze jak cos jest. Wiec wynika ze akcja >>zainteresujmy sie poziomem nauczania, czy nauczyciele moga wiecej<< to zwykla nagonka i urabianie opinii publicznej = manipulacja socjotechniczna prowadzona dla konkretnego celu - >oszczedzamy na edukacji, kosztem jakosci nauczania<< . radze jednak popatrzec ile % doch. nar. i ile kwotowo kierujemy na edukacje a ile Niemcy, Francja i inn. kraje UE. No i warto pamietac nazwiska dziennikarzy uczestniczacych w tej akcji , moze - tak jak dali sie namowic do przeprowadzenia akcji>>nauczyciel - szkodnik spoleczny<< - dadza sie tez namowic do zinincjowania innego tematu - np. - o potrzebie niezaleznego dziennikarstwa dla intelektulanego zycia kraju i o tym gdzie szukac autortetow
        • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:32
          Tak na początek - Twoja nauczycielka języka polskiego na pewno nie przyłożyła się do pracy.
          A co do meritum.
          W czasach tzw. wczesnej wolności - początek lat 90-tych - kończyłem edukację w szkole średniej.
          Wtedy pensum nauczyciela w ogólniaku wynosiło 26 godzin tygodniowo, w podstawówce 22 godziny...
          Nikt z mojej klasy nie chodził na korepetycje, które to były zarezerwowane dla uczniów nieradzących sobie z materiałem.
          Dziś w szkole podstawowej mojej córki z korepetycji korzysta praktycznie cała klasa, przy wyraźnie niższych wymaganiach i okrojonym programie.
          Więc albo dzieci chodzące do szkół współcześnie to debile albo w szkole jest ogólny "opie...lizm" ze strony uczących.
          • hermina5 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:53
            >Więc albo dzieci chodzące do szkół współcześnie to debile albo w szkole jest og
            > ólny "opie...lizm" ze strony uczących.

            Zauważyłeś, że skrocono edukację o rok ( 3 letnie liceum) a program się nie zmienił, doszła tylko obowiązkowa matura z matematyki? Jak zdążysz rok nauki upchnąć miedzy wierszami? To jest przyczyna korepetycji.
            • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:11
              > Zauważyłeś, że skrocono edukację o rok ( 3 letnie liceum) a program się nie zmi
              > enił, doszła tylko obowiązkowa matura z matematyki? Jak zdążysz rok nauki upc
              > hnąć miedzy wierszami? To jest przyczyna korepetycji.

              Nie. Nie zauważyłem.
              Teraz jest 6 lat podstawówki + 3 lata gimnazjum + 3 klata liceum.
              Razem to 12 lat.
              Wcześniej było 8 lat podstawówki i 4 lata liceum.
              Razem to 12 lat.
              • zdanka1 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:38

                3 letnie liceum ma zrealizować program 4 letniego liceum w 3 lata, gimnazjum nie ma z tym nic wpólnego. Wie o tym każdy, kto ma wątpliwą przyjemność mieć do czynienia na studiach z absolwentami liceum - ich nauczyciele nie wyrabiają się czasowo i nie mogą się wyrobić, bo zniknął rok nauki utopiony bezsensownie w gimnazjum.


          • epilenka Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:43
            Znowu kłamiesz. Czytam Twoje wypowiedzi i nie ma w nich za grosz prawdy. Kłamiesz, że jesteś nauczycielem - nie jesteś, kłamiesz, że nauczyciel pracuje 1/3 etatu, kłamiesz na temat podstawy programowej dziś i współcześnie.
            • zdanka1 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:52
              ;)

              Dziewczyno, nie denerwuj się :)

              Masz do czynienia z trollem internetowym - po prostu :) Trolle dzielą się na hejterów z powołania ( np. nie wychodzi facetowi w życiu nic, ale w internecie ho, ho, co to nie on) oraz na trolle płatne ( ale jeśli GW płaci już hejterom za takie bzdury to koniec konców) Są jeszcze typy, którym się po prostu nudzi i cieszy ich jak komuś ciśnienie skacze :)

              Czasem zastanawiam się, jak to jest możliwe, że trafiłam w życiu na tylu dobrych nauczycieli, skoro wszyscy nauczyciele to nieroby, obiboki i głupki, które nic nie robią :) Wyjaśnienie mam proste - ja się po prostu lubiłam uczyć. Owszem, zdarzyło mi się spotkać w zyciu dwoch absolutnych kretynów, ale na 17 lat edukacji to zdaje się naprawdę norma :) A to forum jest tak reprezentatywne, jak obora sołtysa w Wąchocku - nie przejmuj się :)
              • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 20:16
                > Czasem zastanawiam się, jak to jest możliwe, że trafiłam w życiu na tylu dobryc
                > h nauczycieli, skoro wszyscy nauczyciele to nieroby, obiboki i głupki, które ni
                > c nie robią :)

                Nie rozróżniasz merytorycznej dyskusji na jakiś temat od sympatii do osoby czy grupy osób.
                Nigdzie nie napisałem że nauczyciele to nieroby czy głupki. Napisałem, że karta nauczyciela tworzy tzw. święte krowy - czyli daje przywileje jakiejś grupie zawodowej.
                Co mnie bulwersuje i co uważam za przykład skrajnej niesprawiedliwości. Podobnie jak system emerytalny mundurowych czy górników.
            • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 20:13
              > Znowu kłamiesz. Czytam Twoje wypowiedzi i nie ma w nich za grosz prawdy.

              To Twoje zdanie.

              > Kłami
              > esz, że jesteś nauczycielem - nie jesteś, kłamiesz, że nauczyciel pracuje 1/3 e
              > tatu, kłamiesz na temat podstawy programowej dziś i współcześnie.

              Jestem nauczycielem akademickim.
              Nauczyciel "chroniony" przez kartę nauczyciela ma etat dydaktyczny wielkości 18 godzin. Ale nie godzin zegarowych tylko lekcyjnych. Co daje 13.5 godziny zegarowej. Tygodniowo.
              Czas pracy na pełnym etacie "normalnych" ludzi to godzi 40.
              13.5 x 3 to 40.5 godziny.
              Ergo - nauczyciel pracuje 1/3 normalnego etatu ma ponad 3-krotnie dłuższy urlop i przywileje - takie jak roczne pełnopłatne urlopy.

              Dalej chcesz zarzucać kłamstwa liczbom ?
              • paskudek1 Re: Co obetną nauczycielom? 21.06.12, 09:08
                jesteś nauczycielem akademickim i gó... wiesz o pracy w szkole. Spróbuję Ci to uzmysłowić na przykładzie. Wysil umysł i wyobraź sobie jednakowa grupę 20 osób. Ty masz studentów w wieku 19 la a nauczyciel szkolny ma klasę UCZNIÓW w wieku 19 lat.
                Nauczyciel
                jest w pełni odpowiedzialny za grupę dziewiętnastoletnich ludzi, na lekcji, na przerwie i na wycieczce
                pełnoletni człowiek może ze spokojem usprawiedliwić nieprzygotowanie z powodu "nie bylo książki w bibliotece" i nauczyciel musi to uwzględnić
                nauczyciel MUSI zrealizować program, omówić tematy itp.
                jeżeli dwóch takich uczniów pobije sie na korytarzu to nauczyciel powinien zareagować ale tak żeby nie naruszyć nietykalności cielesnej ucznia. Jak by nie zareagował będzie xle i na pewno będzie sie tłumaczył dyrekcji, kuratorium i organowi prowadzącemu. Albo jednemu z tych organów.
                nauczyciel nie może sobie bezkarnie wyjść z klasy i zostawić uczniów samych.
                A teraz wykładowca akademicki
                może mieć w odwłoku czy student jest czy go nie ma na wykładach
                może mieć w odwłoku czy student ma skąd sie nauczyć na egzamin a jeżeli wykładowca poda konkretne lektury do przeczytania, opracowania, może miec centralnie w odwłoku czy student ma jakikolwiek dostęp do tychże. Tłumaczenie "nie mogłem znaleźć' nie jest honorowane bo wykładowcę to g...no obchodzi.
                Podczas przerwy w zajęciach idziesz sobie do gabinetu, do toalety, na papierosa, na kawę, na kielicha i masz w du..pie co robią w tym czasie studenci. Moga skakac z okna klasy i NIKT nie będzie zadwał pytania "a gdzie był wykładowca???" To sa dorośli ludzie za których nie masz obowiązku czuć się odpowiedzialny.
                Żeby zabrać grupe studentów na jakiekolwiek wyjscie nie masz obowiązku wypełniac żadnych papierków, tłumaczyc się komukolwiek. Umawiasz się ze studentami że tu i tu o tej i o tej i szlus. Nauczyciel MUSI zgłosić wycieczkę dyrekcji.
                Jak ci sie dwoch idiotów poszarpie na wykladzie to możesz ich na zbity pysk wyrzucic z sali i prowadzić wykład dalej.
                Więc NIE PORÓWNUJ swojej pracy do pracy nauczyciela szkolnego bo nijak się to to siebie ma.
          • markowski222 Korepetycje 31.07.12, 17:48
            wirtualnyzbylut napisał:

            > Dziś w szkole podstawowej mojej córki z korepetycji korzysta praktycznie cała k
            > lasa, przy wyraźnie niższych wymaganiach i okrojonym programie.

            To nie posyłaj córki na korepetycje! Ta moda na korepetycje zaczęła się 10 lat temu, objęła także zwykłych uczniów, a nawet tych wybitnych - aby poprawili ocenę z przedmiotu, który im nie pasuje. Jest wynikiem wybujałych ambicji rodziców - niektórzy nauczyciele korzystają z tego, aby dorobić. Oceniam to zjawisko negatywnie!
            Jeżeli masz zastrzeżenia do programu nauki - adresuj je do MEN, zamiast gnoić nauczycieli.
    • mignik Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 23:25
      O, ho, ho, ho, ho! O, ho, ho, ho, ho!! Samorządowcy chcą dłużej pracować w biurach, mniej zarabiać, aby więcej pieniędzy przeznaczyć na edukację dzieci. No, jestem oczarowany,
    • foolbuster12 Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 23:42
      Skrócić nauczycielom urlop o połowę? To znaczy skrócić o połowę wakacje uczniom.
      • joly.roger Re: Co obetną nauczycielom? 19.06.12, 23:46
        foolbuster12 napisał(a):

        > Skrócić nauczycielom urlop o połowę? To znaczy skrócić o połowę wakacje uczniom

        To jest pomysł tzw. "szkoła letnia" dla najsłabszych uczniów. Z jednej strony pożyteczne zajęcie dla nauczycieli którym i tak się płaci, a z drugiej "bat" na leniwych uczniów (nie chce ci się uczyć w ciągu roku? to masz o połowę krótsze wakacje, żeby nadrobić - od razu by im się zachciało uczyć :)
        • jaro-12 [...] 20.06.12, 00:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jottsp Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:56
          zle myslisz - jesli w ogole myslisz : jesli wprowadzic "przepis" ze nauczyciel pracuje w trakcie przerwy wakacyjnej prowadzac kursy wyrownujace dla slabszych uczniow - to , zgodne z twoim "wolnorynkowym swiatopogladem" , ilosc takich uczniow spadnie do zera. Przy okazji , tzw. "Wolny rynek" nie istnieje w praktyce a rozne wolnorynkowe koncepcje w ekonomii czy polityce lub filozofii to po prostu propaganda ideologiczna a nie realizm + praktyka.


          > To jest pomysł tzw. "szkoła letnia" dla najsłabszych uczniów. Z jednej strony p
          > ożyteczne zajęcie dla nauczycieli którym i tak się płaci, a z drugiej "bat" na
          > leniwych uczniów (nie chce ci się uczyć w ciągu roku? to masz o połowę krótsze
          > wakacje, żeby nadrobić - od razu by im się zachciało uczyć :)
          >
    • niechcealemuszem Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 01:43
      Na całe szczęście problemy tego patologicznego środowiska niedługo same się rozwiążą. Przyrost naturalny już mamy ujemny, nie minie parę lat i wiecznie niezadowolone paniusie nie będą miały kogo uczyć.
      • intransigent Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:56
        > Przyrost naturalny już mamy ujemny, nie minie parę lat i wiecznie niezad
        > owolone paniusie nie będą miały kogo uczyć.

        Chyba w twoich urojeniach.

        Za GUS: W minionym 2011 roku odnotowano dodatni przyrost naturalny ludności; szacuje się, że urodziło się o ok. 15 tys. dzieci więcej niż wynosiła liczba zgonów.

        W latach 2004-2009; obserwowany był wzrost liczby urodzeń (w 2003 r. urodziło się 351 tys. – najmniej w okresie powojennym; w 2009 – 417,6 tys.). Wzrost ten odnotowano przede wszystkim wśród rodzin zamieszkałych w miastach. W ciągu minionych dwóch lat liczba urodzeń znów się zmniejszyła – w 2010 r. urodziło się ok. 413 tys. dzieci.

        Trzeba było uważać w szkole, na lekcjach geografii uczą o rocznikach statystycznych.
        • scibor3 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:05
          Uch....Odezwał się inteligent obrażony na matematykę. Ok. Przyjmijmy, że Polska liczy 38 mln mieszkańców i przeciętna długość życia mieszkańca to 75 lat. Jak sobie podzielimy jedno przez drugie, to wyjdzie nam 507 tys. I tyle powinno się rodzić rocznie dzieci aby nie było manka w dłuższej perspektywie. To co obserwujesz teraz to z jednej strony umieranie roczników mniej licznych a z drugiej wydłużanie przeciętnej długości życia.
      • jottsp Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:02

        niechcealemuszem napisał:

        > Na całe szczęście problemy tego patologicznego środowiska niedługo same się roz
        > wiążą. Przyrost naturalny już mamy ujemny, nie minie parę lat i wiecznie niezad
        > owolone paniusie nie będą miały kogo uczyć.

        fakt, to wielkie szczescie i sukces kilku ekip politykow. jednak czesc zaslug nalezy sie tez dziennikarzom ktorzy wiele zrobili by edukacja nie przeszkadzala w rozwoju gospodarczym (o ile tak mozna nazwac przemysl polegajacy na wieszaniu reklam.
    • omega Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 04:58
      Niech zrobia tak.Wszystko zostaje po staremu ale wakacje nie platne i juz .Nie rozumiem dlaczego nauczyciele biora wyplate jak ich nie ma w pracy.
      • amw13 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 08:32
        tak, KAŻDY urlop i dla KAŻDEGO zróbmy nie płatny.
      • 4asik50 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:53
        A tobie płacą na urlopie?
        • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:21
          > A tobie płacą na urlopie?

          Ale on nie ma 3 miesięcy urlopu w roku.
          Więc żeby było uczciwie, wakacje są bezpłatne, ferie i cała reszta "wolnego" jest płatna.
          • amw13 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 20:33
            rozłożywszy pensję za 1,5 miesiąca wakacji (tak, tak - nie 2 miesiące) na pozostałe 10,5 miesięcy, wychodzi, że zarabiam miesięcznie 2500 złotych (licząc od września do czerwca). W roku szkolnym pracuję po 10 godzin dziennie. Jeśli ktoś nie wierzy to odsyłam do moich wcześniejszych postów w podobnych wątkach (nie chcę się już powtarzać).
          • markowski222 Dni wolne nauczycieli? 31.07.12, 17:55
            to 63 dni, a nie trzy miesiące! Potrafisz liczyć? Wiesz o tym, że rok szkolny kończy się teraz w ostatnim dniu czerwca?
    • koczkodanka Dzisiejsza inforamcja - Poznań - 20 mln 20.06.12, 05:26
      wydał do tej pory na Euro
    • edik69 Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 06:13
      Który nauczyciel dostał podwyżkę o 50%????? Ja jakoś dziwnym trafem nie. Może nim nie jestem. Podział na tych "przy tablicy" i nie jest już od dawna, np pani z przedszkola pracuje 28 godzin, pani w świetlicy 28 itp, a powinno być po równo, bo to nie motywuje do pracy, a wręcz przeciwnie
      • sefirotek Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 06:46
        Nie wszyscy nauczyciela pracują po 18 godzin ( plus dwie karciane). Pedagodzy,przedszkolanki, świetliczanki pracuja po ponad 20 godzin. W internacie - 30 godzin.

        Są placówki feryjne i nie - jak przedszkola, które nie mają tyle wakacji.

        Niech ci wszyscy plujący jadem popracują z dziećmi- najpierw swoimi, to będzie lepiej na świecie:)
        • nepasanada Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 08:14
          Nauczyciele mają 40 godzin w etacie. To, że większość z tej pracy muszą wykonać w domu to spora oszczędność dla samorządów. Przygotowanie do zajęć: w domu - czyli za prąd, sprzęt, papier, toner itd nauczyciel płaci sam. Ja, jako nauczyciel, wolałabym mieć wyznaczone wyposażone stanowisko pracy w miejscu pracy, z jasną ewidencją ile godzi danego dnia pracuję.
          Jak w tygodniu wyrobię 40, to reszta albo nadgodziny, albo idę do domu - mnie obojętne.

          W przeciwieństwie do większości wypowiadających się na forum pracowałam w kilku różnych zawodach - w tym fizycznie; jak się o czymś wypowiadam, to przynajmniej mam doświadczenie. Ile osób anonimowo opluwających nauczycieli faktycznie pracowało w tym zawodzie? Czy powtarzacie tylko plotki?
          • laelia Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:07
            Przepraszam, wydaje Ci się, że w innych zawodach ludzie pracują po 40 godzin - a potem albo nadgodziny albo idę do domu?
            W jakim świecie żyjesz, bo wygląda na to, że te wszystkie inne posady też miałaś na państwowym garnuszku.
            Przyjmij do wiadomości, że nie tylko nauczyciele się dokształcają, nie tylko oni pracują w domu ( a wcześniej w pracy siedzą rzeczywiste 40 godz i więcej), wiele osób ma wspólne z kolegami stanowiska pracy/telefony/komputery itp.
            I w końcu, nie oszukujmy się, ilu w tym kraju jest nauczycieli, którzy rzetelnie przygotowują się do każdej lekcji? Chcesz powiedzieć, że jeśli uczysz 3 pierwsze klasy to w każdej inny program realizujesz? A zmiany podręczników z roku na rok też uzależnione są od nauczycieli, "przekonywanych" do tego intensywnie przez wydawnictwa.
            Nikt tu anonimowo nie opluwa nauczycieli, tylko akurat nauczyciel, jest to zawód, z którym każdy z nas - jak z lekarzem np. - ma osobiste doświadczenia jest dość łatwo weryfikowalny. Praca nauczycieli, tak jak wiele innych, uległa dzięki szybko postępującej informatyzacji i komputeryzacji znacznemu ułatwieniu, więc wmawianie dorosłym ludziom, że przygotowanie do lekcji zajmuje wam 15 godzin tygodniowo nigdy się nie uda. A jeśli rzeczywiście tak jest, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jeden miesiąc wakacji na to poświęcić i przygotować kilka lekcji na przyszłość.
            • rikol Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:04
              Nie, w innuych zawodach nie pracuja wcale 40 godzin, tylko siedza w pracy 40 godzin, a to jest roznica. Maksymalna wydajnosc to jest 6 godzin dziennie (jesli jestes w pracy 8 godzin), bo odpada czas na herbatke, pogaduszki z kolezankami, surfowanie po internecie. Natomiast nauczyciel w szkole pracuje przez caly czas, kiedy tam jest. to jest duza roznica.
              • pieniacz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:18
                Natomiast nauczyciel w szkole pracuje przez caly cza
                > s, kiedy tam jest.

                no, i zadnych herbatek, ploteczek itp
                ROTFL
                • markowski222 Re: Co obetną nauczycielom? 31.07.12, 18:04
                  pieniacz napisał:

                  > Natomiast nauczyciel w szkole pracuje przez caly cza
                  > > s, kiedy tam jest.
                  >
                  > no, i zadnych herbatek, ploteczek itp
                  > ROTFL
                  Tak właśnie jest! Gdy prowadzę lekcję, patrzy na mnie 30 par oczu nastolatków przed którymi nic nie umknie! Muszę się spiąć maksymalnie, nie ma mowy o ploteczkach i herbacie!
                  Podczas przerwy mam dyżur i jestem odpowiedzialny za wszystko, co się stanie. Jeżeli dyżuru nie mam, uczniowie bombardują mnie swoimi sprawami. Na herbatkę i plotki brak czasu..
          • wirtualnyzbylut Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:37
            > Ja, jako nauczyci
            > el, wolałabym mieć wyznaczone wyposażone stanowisko pracy w miejscu pracy, z ja
            > sną ewidencją ile godzi danego dnia pracuję.

            Przestań ściemniać !
            Co może robić w domu WF-ista, nauczyciel muzyki czy plastyki ?
            Doskonale pamiętam z moich szkół gdzie i kiedy sprawdzane były przez nauczyciela klasówki - nie, nie w domu.
            Co do argumentu o przygotowywaniu się do lekcji to włóż go sobie między bajki. Do czego ma się przygotowywać nauczyciel nawet matematyki w liceum, skoro tam nie ma połowy programu z liceum, które kończyłem w latach 90-tych ?

            A co do wyznaczenia "stanowiska pracy", sprawa jest niezwykle prosta.
            Nauczyciele mogą i powinni korzystać z nieużywanych sal lekcyjnych... Ławek i miejsc pracy jest tam do wyboru do koloru.
            • zdanka1 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:45
              Do czego ma się przygotowywać nauczyciel nawet matematyki w liceum, skoro tam n
              > ie ma połowy programu z liceum, które kończyłem w latach 90-tych ?

              Jest. Do tego twoje 4 letnie liceum, musi zrobić w trzy lata. A oprócz tego jest obowiązkowa matura z matematyki, której nie było w latach 90.

              >A co do wyznaczenia "stanowiska pracy", sprawa jest niezwykle prosta.
              > Nauczyciele mogą i powinni korzystać z nieużywanych sal lekcyjnych.

              I z kibli :) W nieużywanych salach lekcyjnych nie masz ani komputera, ani drukarki, ani nawet papieru, który nauczyciel ma w domu i które są potrzebne np. do opracowywania testów czy nonsensownych planów i sprawozdań. Bo nie wiem, czy wiesz, ale nauczyciel korzysta ze swojego sprzętu, bo tego wyposażenia w niedoinwestowanej szkole jest jak na lekarstwo i jak na złość - sala komputerowa używana jest ciągle - dzieciaki mogą tam zostawać pod opieką nauczyciela i pracować po lekcjach.
          • niteczka32 Re: Co obetną nauczycielom? 26.06.12, 19:20
            nepasanada napisał:

            > Ja, jako nauczyci
            > el, wolałabym mieć wyznaczone wyposażone stanowisko pracy w miejscu pracy, z ja
            > sną ewidencją ile godzi danego dnia pracuję.
            > Jak w tygodniu wyrobię 40, to reszta albo nadgodziny, albo idę do domu - mnie o
            > bojętne.
            >

            Gwarantuję ci, że będziesz siedziała te 40 godzin w szkole, gdzie są dwa ksera, które z przeciążenia się zacinają, drukarki, w których nie ma tuszu oraz komputery z Win98, na których nie chodzą twoje programy do wypisywania kartek na wywiadówkę, a jak wrócisz do domu, to dopiero zabierzesz się do pracy.
        • phalene0 a bibliotekarze? 20.06.12, 09:10
          ja pracuję w bibliotece szkolnej i pracuję 32 godziny. A pracę mam prawie, że tablicową - częste zastępstwa i to niepłatne. Też na karcie nauczyciela.
          • kotek.filemon Re: a bibliotekarze? 20.06.12, 10:37
            phalene0 napisała:

            > ja pracuję w bibliotece szkolnej i pracuję 32 godziny. A pracę mam prawie, że t
            > ablicową - częste zastępstwa i to niepłatne. Też na karcie nauczyciela.

            I tak masz fart, bo samorządy kierując się dobrem dzieci itp. itd. masowo ograniczają takie fanaberie jak biblioteki i czytelnie szkolne i bibliotekarze zwykle zatrudnieni są na pół/ćwierć etatu.
          • 4asik50 Re: a bibliotekarze? 20.06.12, 10:57
            Nie ma niepłatnych zastępstw, lub zajęć opiekuńczch. Tylko zgadzasz się na takie traktowanie. Każde wyjście do klasy to twoje zastępstwo i powinno być płatne. Polecam konsultacje w OIP
      • el_prezes22 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 06:58
        Zapomniałeś dopisać o nauczycielach bibliotekarzach również korzystających z karty nauczyciela, np. w bibliotekach pedagogicznych. Ci to się meczą.
    • aliveinchains Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 07:07
      Widzę, że marzy się niektorym by wakacji było mniej, wolnych dlugich weekendów wogole..no bo nauczyciele maja za dobrze..ok, tylko mnie się średnio podoba by w imię dopie...nia nauczycielom moje dziecię laziło do szkoły caly lipiec, ferii miało 1 tydzień, a w weekend majowy chodziło do budy co drugi dzień...w szkole najwazniejsi sa uczniowie. Dla nich jest szkoła, ich komfort jest wazny. I mowię o uczniach a nie chuliganach z palami od gory do dolu którzy ropie...ją cale lekcje i spędzaja sen z oczu nauczycielkom..

      Ja jestem dzieckiem wyzu pocz lat 80tych..wtedy klasy mialy po 30 osob i mowiono że to zbyt duzo, bo optimum to jest 15 osob, teraz mamy niz i dalej 30 osob w klasie. No comments.

      Proponuję zaoszczędzić na wszelkiego typu urzędnikach i radnych gmin i powiatow. Sorry ale nauczyciel cos robi pozytecznego, jeden uczy angielskiego inny matmy, inny obrobki skrawania, inny układania cegieł..a co robi biurwa urzędowa? Łaskawie wbije pieczatke i łaskawie przeczyta wniosek dot zameldowania, wymeldowania? Co to ku... za praca? Dlaczego na jednym glupim papierku dot zbycia samochodu w U. Kom mam 3 pieczatki plus oplata? To ten rodzaj budżetówki nas rozpieprza, nie szkoły..a powiaty? Po kiego czorta to komu?


      • doriana88 To dalszy ciąg nagonki, 20.06.12, 09:00
        bo nauczyciele się nie obronią, nie będą strajkować, bo w centrum zainteresowania są uczniowie i ich dobro, nie pójdą pod selm jak pielęgniarki, bo nie zostawią dzieci samych w szkole, prawda?
        • maleate Re: To dalszy ciąg nagonki, 20.06.12, 09:50
          Bo w wakacje, to strajkowac nie mozna?:>
          • rikol Re: To dalszy ciąg nagonki, 20.06.12, 13:06
            Nie, trzeba strajkowac miesiac przed matura i egzaminami, tak jak kolejarze strajkuja przed swietami. Inaczej nikt nie zauwazy nawet.
      • walkaklas Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:22
        "Proponuję zaoszczędzić na wszelkiego typu urzędnikach i radnych gmin i powiatow. Sorry ale nauczyciel cos robi pozytecznego, jeden uczy angielskiego inny matmy, inny obrobki skrawania, inny układania cegieł..a co robi biurwa urzędowa? Łaskawie wbije pieczatke i łaskawie przeczyta wniosek dot zameldowania, wymeldowania? Co to ku... za praca? Dlaczego na jednym glupim papierku dot zbycia samochodu w U. Kom mam 3 pieczatki plus oplata? To ten rodzaj budżetówki nas rozpieprza, nie szkoły..a powiaty? Po kiego czorta to komu?"

        Polacy to głupi naród, który sam zniszczył swój kraj i wyprzedał, co jeszcze zostało, więc proszę nie oczekuj zbyt wiele ...
      • scibor3 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:27
        > Ja jestem dzieckiem wyzu pocz lat 80tych..wtedy klasy mialy po 30 osob i mowion
        > o że to zbyt duzo, bo optimum to jest 15 osob, teraz mamy niz i dalej 30 osob w
        > klasie. No comments.
        >

        Niby nie taki młody a już skleroza. Mówiono o 25 jako optimum.

        > . Sorry ale nauczyciel cos robi pozytecznego, jeden uczy angielskiego inny matm
        > y, inny obrobki skrawania, inny układania cegieł..a co robi biurwa urzędowa?

        Jasne, albo o zawodzie nurkowiec, albo o słynnym Polaku Krzysztofie Kolumbie. I dzięki karcie nauczyciela bata na nią nie ma, bo aby ją wywalić to musiałaby pobić dziecko (choć tu nie jestem pewien czy wystarczy), przyjść do szkoły pijana albo trzeba by zlikwidować całą szkołę.
        • zdanka1 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 18:10

          > Jasne, albo o zawodzie nurkowiec, albo o słynnym Polaku Krzysztofie Kolumbie. I
          > dzięki karcie nauczyciela bata na nią nie ma

          Jeśli ktoś zna świat tylko z gazet, to rzeczywiście ma taką wizję rzeczywistości. Wiesz , ż e ona już nie pracuje? Coś jeszcze? Przeciez karta nauczyciela nie powinna dac jej zwolnić do emerytury wg ciebie, prawda?
        • markowski222 Każdego nauczyciela można zwolnić! 31.07.12, 18:56
          Jeżeli jest kiepskim nauczycielem - wcale nie musi pobić dziecka!
          Domyślam się, że czerpiesz wiedzę z artykułu GW o fatalnym nauczycielu biologii, który został podany jako przykład nieusuwalności nauczycieli. Jeden artykuł a tyle kłamstw!
          W tym przypadku odpowiedzialność ponosił dyrektor szkoły, który nie zastosował wobec tego nauczyciela żadnych środków dyscyplinujących i oceniających jego pracę. W przypadku złej oceny - a na oceną składają się również opinie i osiągnięcia uczniów - nauczyciel zostaje zwolniony!
      • zdanka1 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 18:06
        Bardzo mądry wpis, trafiasz w sedno, ale ja mam wrażenie, że Polacy w ogóle maja problem z własnymi wspomnieniami ze szkoły, dlatego tak ich rajcuje ten wątek dopird.... nauczycielom ( nie wiem, czy zwróciliscie uwagę, ze w tych rozważaniach, w ogóle nie bierze się pod uwagę dzieciaków, tak jak w rozważaniach o dziecku poczętym - matka nie istnieje )

        Nie wiem, czy ja miałam coś z głowa, czy co, ale generalnie trafiałam na dobrych a nawet bardzo dobrych nauczycieli. Miałam absolutnie genialne anglistki, germanistki, polonistki, trochę gorzej było z nauczycielami przedmiotów ścisłych i historii, ale nie było koszmaru. Tymczasem okazuje się, ze ci nauczyceiel, którzy nadal pracują przecież w zawodzie, z dnia na dzięń stali siew wizji Balcerowicza obibokami wykorzystującymi państwo... Państwo wykorzystuje przede wszystkim banda urzedników, w tym cała eskadra, która pracuje nad tym, aby biurokracją zabijać cała efektywność nauczycielską.
    • aeromonas Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 07:37
      "O co chodzi samorządom?
      Narzekają, że nie mogą kształtować własnej polityki edukacyjnej."

      Od kształtowania polityki edukacyjnej jest państwo. "Polityka edukacyjna" w wykonaniu samorządów to zamykanie szkół, zwalnianie nauczycieli i nauka na 3 zmiany, żeby starczyło na nagrody dla urzędasów i festyny promujące burmistrza.
      • doriana88 Brawo, 20.06.12, 09:02
        tak właśnie się to odbywa, dla siebie im musi starczyć, festyny z ogniami sztucznymi 4 razy w roku, jarmarki i biuletyny na kredowym papierze.
      • markowski222 Re: Co obetną nauczycielom? 31.07.12, 18:58
        Zgadzam się w 100%.
    • zuzanna393 Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 08:07
      Awans zawodowy po 20 latach. Co za bzdura w jakim zawodzie tak jest. Teraz rynek pracy jest mobilny. Jakiego młodego człowieka zachęci to do pracy z uczniami? W każdym innym miejscu szybciej awansuje i będzie miał środki do życia.
      • doriana88 Ale jest bezrobocie 20.06.12, 09:04
        i będą się zgłaszać ludzie do szkół, żeby mieć jakąkolwiek pracę
        • walkaklas Re: Ale jest bezrobocie 20.06.12, 10:24
          i będą jakkolwiek uczyć a potem zdziwienie rodziców, że na korki posyłać trzeba
        • kotek.filemon Re: Ale jest bezrobocie 20.06.12, 10:38
          doriana88 napisała:

          > i będą się zgłaszać ludzie do szkół, żeby mieć jakąkolwiek pracę

          I będzie z tego jakakolwiek edukacja. A podobno o dobro ucznia chodzi, tak gdzieś słyszałem.
      • pieniacz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:06
        Teraz ryne
        > k pracy jest mobilny

        no i o to chodzi - jak sie belferstwu nie podoba a takie jest (jak twierdzi) swietnie wyksztalcone - to niech z owej mobilnosci korzysta :D
        • zdanka1 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 18:15
          No dobrze, tylko, że w efekcie twojego syna czy córkę będą uczyli wyłącznie najgorsi z najgorszych. Nie widzisz tego jeszcze? Nikt, kto będzie mógł znaleźć jakąkolwiek inną pracę nie będzie uczył - przecież to oczywiste.
    • divak2 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 08:43
      > okres wypowiedzenia: 2 dni

      No ale w dwie strony. Wyobraź sobie że ci 2 miesiace przed maturami belfer rzuca kwity, bo znalazł robotę w firmie i ma w głębokim poważaniu użeranie się z bachorami i rodzicami. A ty szukaj sobie nowego :)
    • aha.online Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:00
      czytam ze zdziwieniem zdania:
      "każdą szkołę można przekazać stowarzyszeniu".
      Przecież to jest prywatyzacja szkolnictwa tylnymi drzwiami.
      "szkoly tego samego stopnia mozna łączyc w zespoły"
      czy to oznacza ,że np. w dużych miastach gdzie jest przykładowo 50 szkol podstawowych może ich zostac w postaci zespolów np.10?
      czy to rowniez oznacza,ze te przykladowe 10 zespołów bedzie w 50 budynkach czy w 10 ?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka