Dodaj do ulubionych

Wpuszczam do domu obcych

09.07.12, 06:38
Czytam ten artykul przy porannej kawie, po upalnej niedzieli i deszczowej nocy spedzonej w Lublinie w towarzystwie couchsurfera ze Szczecina;)
Pozdrawiam Cie W;)

Obserwuj wątek
    • ice_ice Re: Wpuszczam do domu obcych 09.07.12, 12:18
      Nie padło jedno pytanie, na które czekałam. Co z kradzieżami? Zdarzają się? Czy Coachsurferzy nie boją się, że im gość zniszczy, skroi coś, zostanie na dłużej?

      Ogólnie świetny pomysł, szkoda, że za moich młodych czasów tego nie było :) No, ale internetu tez nie było.
      • alinaw1 Re: Wpuszczam do domu obcych 09.07.12, 20:04
        Była namiastka. To się nazywało club coś tam; pisało się tradycyjne listy (mało kto wtedy znał języki obce poza rosyjskim), wysyłało przez jedyną pocztę. Taki klub piszących z całego świata i odwiedzających się. Po dwóch ofertach matrymonialnych - stwierdziłam, ze wolę wędrować po świecie, nocować w tanich hostelach, klasztorach, nawet pod mostem. Nadal ta idea siedzi głęboko we mnie. Coachsurferzy absolutnie mi nie pasują, często spotykam ich na szlakach.
        • manifest_pkwn Wolisz w tanich hostelach? 24.08.12, 10:46
          Z wrzeszczącymi w nocy pseudoturystami?
          Nie, dziękuję!
        • manifest_pkwn "Tanie" hostele 24.08.12, 11:03
          Te "tanie" hostele to łóżko w pokoju wieloosobowym, z krzykami i trzaskaniem w nocy, za "jedyne" 20 euro, np. w Budapeszcie w mieszkaniu w jakiejś obskurnej kamienicy Pestu.
          Nigdy w życiu "tanich" hosteli" - oficjalne schroniska młodzieżowe z ciszą nocną tak, ale nie jakieś przerobione zawszone mieszkania do których przyjeżdżają rozwydrzone sku...synkoszlachciurki nie zwracające uwagi na współlokatorów.
      • ptr0 Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 00:36
        ice_ice napisała:

        > Nie padło jedno pytanie, na które czekałam. Co z kradzieżami? Zdarzają się?
        Człowieku... kradzież to najlepsze co cię może od nich spotkać... mogą zgwałcić i zabić, nigdy nie wiadomo czy nie trafi się na jakiegoś świra!
        • ichi51e2 Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 10:21
          Moj chlopak z kolega trafili na swingersa ale w umie to najgorsze co sie nam przytrafilo. Nikt nic nie ukradl my tez nie. A zreszta co mial krasc? tv? radio? Duzo wiecej odwagi wymaga pojechanie do mieszkania obcej osoby niz przenocowanie "obcego".
    • powrozowy Ci ludzie tak naprawde musza byc b. samotni ? 09.07.12, 17:23
      Jedna z glupszych rzeczy o jakich ostatnio czytalem.

      Tak naprawde to podejrzewam ze ci „fajni” ludzie musza sie czuc upiornie samotni, skoro ida na cos takiego ?
      I zaraz wyobrazilem sobie jak zostawiam takiego „surfera” w swoim condo na UWS. Co powiedza doormani, gdy nad ranem co tydzien bedzie wymykals iejakis obcy? Jeszcze atrakcyjne kobiety to OK ;) ale jakis przyszarzony wedrownik z brudnym pleacakiem? Jeden, drugi, dziesiaty ?
      Co zrobic z kolekcja obrazow i antykow , zostawiajac goscia w chacie, jako ze ja musze wyjsc rano? Podjac ryzyko ze buchnie mi rzeczy za 50 000 a ja w reanzu moge mu pozostawin negative feedback?
      A jak trafi sie mily / mila ale jednak psychol? Rozbije mi glowe czajnikiem albo patelnia ?
      I w imie czego to wszystko ?
      • labandera Re: Ci ludzie tak naprawde musza byc b. samotni ? 09.07.12, 19:23
        to działa jak allegro, więc jak sobie popsujesz opinie, żegnaj darmowe spanko w każdym zakątku świata. A argumentu, o samotności, to żal mi komentować, bo to jedna z najgłupszych rzeczy o jakich czytałem ostatnio '-)
        • byly-kadi A ja sie nei zgadzam . Absolutnie i z niczym. 09.07.12, 20:09
          labandera napisał:

          > to działa jak allegro, więc jak sobie popsujesz opinie, żegnaj darmowe spanko w
          > każdym zakątku świata.

          A jak sobie otworze konto pod innym nazwiskiem, nickiem? Co, sprawdza ktos skana paszportu? Nawet wtedy , ja to mam dwa paszporty.

          A argumentu, o samotności, to żal mi komentować, bo to
          > jedna z najgłupszych rzeczy o jakich czytałem ostatnio '-)

          Wybacz.Czlowiek z normalnym zyciem socjalnym i grupa znajomych nie musi szukac towarzystwa calkowiecie obcych ludzi.
          • simply_z Re: A ja sie nei zgadzam . Absolutnie i z niczym. 09.07.12, 20:24
            >
            > Wybacz.Czlowiek z normalnym zyciem socjalnym i grupa znajomych nie musi szukac
            > towarzystwa calkowiecie obcych ludzi.
            serio? a znajomych jak poznałeś?
            • byly-kadi Re: A ja sie nei zgadzam . Absolutnie i z niczym. 09.07.12, 20:32
              simply_z napisała:


              > serio? a znajomych jak poznałeś?

              No chyba nie sadzisz ze zapraszajac nowowpoznanych, obcych ludzi na noclego do domu ?
              • labandera Re: A ja sie nei zgadzam . Absolutnie i z niczym. 09.07.12, 20:57
                chyba poprzestałeś na przeczytaniu tytułu artykułu i boldów. Poznawanie ludzi w c. to efekt uboczny, całym sensem tej maszynki społecznościowej jest posiadanie możliwości noclegu za darmo na całym świecie.
                • byly-kadi Pieprzysz albo masz cos 09.07.12, 21:16
                  z dekeilkiem ?
                  Przeczytalem - bohaterka sama wyraznie napisala, ze jezdzi 4 razy w roku a przyjmuje gosci nawet kilka razy w tygodniu ? To jest niezbedne by posiadac możliwości nocleg za darmo na całym świecie ?
                  A dwa to jak zaprasza kogos do wlasnego wyrka, to nie uwazasz ze jednak jest to forma poznania ????
                  • labandera Re: Pieprzysz albo masz cos 09.07.12, 21:24
                    jak mieszkałem na Słowacji u Cyganów, to też spałem w sypialni, w łóżku u gospodarzy - mieli komplet gości, a chcieli zarobić w sezonie (prowadzili pokoje na wynajem), nie uważałem tego za nic dziwnego. A że kobieta robi to nie dla kasy i ma bilans ujemny zaproszeń, to od razu należy uważać ją za kogoś dziwaczkę? Ma duże łóżko, zaprasza do niego tylko kobiety, co w tym dziwnego? Nigdy nie spałeś u kogoś na chacie, kogo poznałeś parę godzin wcześniej i zostałeś polecony przez znajomego?
                    • chavez666 Re: Pieprzysz albo masz cos 10.07.12, 00:01
                      wg. mnie to kwestia wychowania, 2 moich kolegów z liceum spało w jednym pokoju na studiach przez 1 rok... i raz jeden zaprosił kolegę z podstawówki do siebie na cały dzień, było późno i chciał go przenocować "w swoim łóżku!",
                      ...a że wychowywał się na wsi i tam takie serdeczności są normalne, a współlokator bardziej "miastowy", to doszło do scysji, jeden drugiego od pederastów nawyzywał, że chcieli spać w 1 łóżku bez podtekstów, a drugi spanikował i przenocował kumpla u ciotki parę kilometrów dalej...
                      ...od tego czasu współlokatorzy ze sobą nie rozmawiali..., w sumie czuję się trochę winny, że jak ten "antygejowski" przyszedł do mnie i spytał co oni (kumple) mają zamiar robić, a ja mu odpowiedziałem, że pewnie spać (więc go trochę podpuściłem), to w akcie desperacji, że on do takich obyczajów nie dopuści.... zrobił awanturę, chociaż można było wcześniej zastosować mediacje

                      po imprezie jak nie ma transportu czasami nie ma innej opcji, ja osobiście wolę spać na kocu sam, niż nawet na materacu z kimkolwiek i rozumiem zarówno jednych jak i drugich - to co mama wpoiła człowiekowi jak był mały, raczej później się nie zmieni (no chyba że nastąpi jakaś mega-metamorfoza pod wpływem innych bliskich osób)...
                      ... tylko prosze wszystkich forumowiczów, nie opluwajcie innych tylko dlatego, że inaczej się wychowali, tak mają i tyle, że dla jednych patologia oznacza co innego -
                      • wroclawiak81 GaNg BaNg - na 100 % w cenie :-) hehehe 10.07.12, 21:17
                        [i]ci co korzystali wiedzą o co chodzi ;-)
              • simply_z Re: A ja sie nei zgadzam . Absolutnie i z niczym. 09.07.12, 23:27
                >
                > No chyba nie sadzisz ze zapraszajac nowowpoznanych, obcych ludzi na noclego do
                > domu ?
                >
                nie musisz nikogo zapraszac do domu ,czasem mozesz po prostu spotkac sie z dana osobą na kawę ,pokazać jej miasto. to sa czesto bardzo fajne kontakty ,tym bardziej cenne jesli podrozujemy np. za granicę i miejscowi moga nam chetnie pokazac jakies ciekawe miejsca.
          • ktosmadrzejszy Hahaha - ale z ciebie - jak to piszesz nizej - 09.07.12, 21:46
            dekiel....

            Mistrzu - kazdy kogo znasz (oprocz mamy taty i rodzenstwa) byl kiedys obcy! To typowe dla Polakow a szczegolnie mlodych - nie sa otwarci na nowe znajomosci i wydaje im sie ze te przypadkowo poznane w szkole lub na podworku osoby to najlepsze co im sie moglo przytrafic.

            Jest to przykre samoograniczenie - czesto poznaje nowe osoby zagadujac po prostu nieznajomych - mam przyjaciol na calym swiecie - w UK, w Sillicon Valley, w RPA w Szanghaju i Poznaniu... Niestety w Polsce 'szlachta' zazwyczaj nie wie co zrobic gdy sie do niej usmiechnie i zagadnie nieznajomy.

            Co do 'zycia socjalnego' - wpadlo ci do glowy ze na swiecie jest bardzo duzo ludzi ktorzy zmieniaja miejsce pobytu i musza sie oderwac od swojego 'zycia socjalnego' - pomysl o takim USA - tam ludzie a nawet cale rodziny czesto przeprowadzaja sie z miejsca na miejsce...

            Mysl deklu!
            • pijatyka Re: 'szlachta' zazwyczaj nie wie co zrobic 10.07.12, 00:41
              W punkt ;)

              'Szlachta' woli się zamykać w swoich bunkrach - i trząść się z niepokoju o różne swoje 'skarby' (Kossaki , Pollocki czy co tam, w zależności od upodobań ;)
            • byly-kadi Serio? A to dziekuje za nauczke. 10.07.12, 19:14
              ktosmadrzejszy napisał:

              > Jest to przykre samoograniczenie - czesto poznaje nowe osoby zagadujac po prost
              > u nieznajomych - mam przyjaciol na calym swiecie - w UK, w Sillicon Valley,

              Serio? A kogo tam znasz? Spedzilem w Klifornii z przerwami 4 lata, to moze mamy wspolnych znajomych w tym Silicone ???

              w R
              > PA w Szanghaju i Poznaniu... Niestety w Polsce 'szlachta' zazwyczaj nie wie co
              > zrobic gdy sie do niej usmiechnie i zagadnie nieznajomy.

              Hm, to o tyle ciekawe ze jak ja wyjzedzalem z Polski to mialem 22 lata. Musialo sie niewiele zmeinic. Bo mordy wtedy mieliscie ponure i dzis tak samo macie ponure.
              >
              pomysl o takim USA - tam ludzie a nawet cale rodziny czesto przeprowad
              > zaja sie z miejsca na miejsce...

              Pomysle o tych USA. Chociaz szczerze ci powiem, ze ja sie dopiero raz przeprowadzalem, a mieszkamw USA juz 26 lat. to moze masz info przestarzale ajkies ?
              >
              > Mysl deklu!
              A jak u ciebie z dekielkiem ??
              • ktosmadrzejszy Re: Serio? A to dziekuje za nauczke. 12.07.12, 01:21
                raczej malo prawdopodobne bys sie zetknal z moimi przyjaciolmi z SV - oni produkuja soft i z 'cosntrakszyn' maja malo kontaktu...

                Tobie zapewne morda ponura nadal zostala wiec i przez projekcje mi ja przypisujesz - a moja morda tak jak to pisalem zazwyczaj jest ucieszona.

                Mysl, mysl deklu - wiem ze takim jak ty ciezko sie wyrwac z Jackowa czy innego Green Point'u wiec nie dziwi mnie to ze sie raz przeprowadziles w ciagu zycia - pewnie starzy cie wykopsali z chaty po hamerykansku i teraz w jakims trailer park masz 'stabilizacje zyciowa'. Ja, Polak z dziada pradziada zaliczylem juz zycie w szesciu wielkich miastach i wiem co to znaczy oderwanie sie od swojego srodowiska - bo tak sie tlumaczy 'social life' na polski, gamoniu.
            • alinaw1 Re: Hahaha - ale z ciebie - jak to piszesz nizej 11.07.12, 07:21
              A czy słowo przyjaciel to nie zużyło się za bardzo? Masz przyjaciół na całym świecie, poznanych na ulicy i przypadkiem. Może to raczej znajomi?
              Podróżuję już tyle lat po świecie, ile niejeden z was ma lat. Poznję różnych ludzi w czasie wędrówek- to normalne, gdy gdy wybiera się los globtroterski. Czasami te znajomości trwają długo (korespondencja, odwiedziny), a czasami pozostają tylko we wspomnieniach. Nazywać ludzi przyjaciółmi tylko dlatego, ze poznało się ich na autostopie w Malawi, albo dzieliło się z nimi pokój u gospodarza w Gruzji? No nie... Ale ja jestem starej daty, gdy słowa miały znaczenie...
              • ktosmadrzejszy Re: Hahaha - ale z ciebie - jak to piszesz nizej 12.07.12, 01:13
                nie moj drogi - pisze o ludziach z ktorymi pracowalem lub pracuje... Silicon Valley to byla taka wskazowka...

                Pzdr
          • dawid_madian Re: A ja sie nei zgadzam . Absolutnie i z niczym. 10.07.12, 11:07
            To jest po prostu cecha charakteru, albo jesteś otwarty na ludzi i chcesz robić coś pozytywnego i miłego dla innych, albo chcesz mieszkać za trzymetrowym murem na strzeżonym osiedlu i nie zbliżać się nigdy do ludzi bo się ich boisz…
        • powrozowy Re: Ci ludzie tak naprawde musza byc b. samotni ? 09.07.12, 20:20
          labandera napisał:

          > to działa jak allegro, więc jak sobie popsujesz opinie, żegnaj darmowe spanko w
          > każdym zakątku świata.

          Fakt. Jak mnie albo kogos obrobi to sobie zafunduje niezly hotel. I juz nie bedzie musial korzystac z darmowego spanka.
      • langston Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 20:02
        Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych.
        Przywracasz mi wiare w ten swiat...
        • powrozowy Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 20:17

          :)
          • letoslaw83 Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 20:50
            powrozowy, zrób coś dla mnie i załóż za wczasu dom spokojnej starości, wykup sobie tam pokój i zalegnij na wieki, oby ci tylko neta odebrali.

            ja dzięki CS zmieniam swoje życie, skoro tego nie rozumiesz, nie zrozumiesz nigdy
            • powrozowy Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 21:18
              Ale w jakim celu ? mam wlasne piekne mieszkanie z widokiem Hudson, grupe przyjaciol, zabezpieczenia finansowe na reszte zycia, nawet gdybym zyl do 100. Wiec nie nabrdzo rzoumiem te Twe rady, to mial byc jakis czarny humor ?
              • labandera Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 21:25
                hahaha

                no tak, wszystko jasne :)
                • powrozowy Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 21:38
                  Ta, w Polsce ciagle normalne zycie jest dziwactwem . Tak jak i to ze pracuje sie nie po to zeby na starosc bidowac i grzebac po smietnikach tylko spokojnie odpoczywac na Florydzie albo innym cieplym miejscu.
                  • belle.du.jour Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 10.07.12, 09:43
                    Następny rodak z Jersey, dla którego szczytem szyku jest Floryda na starość. Nawet jakby mi dopłacali to nie przeprowadziłabym się do tego gorącego, wilgotnego, nudnego jak flaki z olejem domu starców jakim jest ten stan. No ale dla przeciętnego rodaka z Jersey (uff...;) to marzenie.. Powinieneś trochę po świecie pojeździć, kolego, i zobaczyć prawdziwie piękne, ciekawe miejsca. Kosmopolita od siedmiu boleści.
              • magisterzmywak Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 22:25
                powrozowy napisał:

                > Ale w jakim celu ? mam wlasne piekne mieszkanie z widokiem Hudson, grupe przyj
                > aciol, zabezpieczenia finansowe na reszte zycia, nawet gdybym zyl do 100. Wiec
                > nie nabrdzo rzoumiem te Twe rady, to mial byc jakis czarny humor ?

                Ruzumiem. CS jest nie dla ciebie. To po co tu piszesz?
                • powrozowy Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 22:40

                  yc jakis czarny humor ?
                  >
                  > Ruzumiem. CS jest nie dla ciebie. To po co tu piszesz

                  A po co Ty chodzisz do ZOO ?
              • antobojar Specjalnie dla powrozowego Tuwim napisał wierszyk 10.07.12, 05:46
                Julian Tuwim "Straszni mieszczanie"

                Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
                Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
                Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
                Zgroza zimowa, ciemne konanie.

                Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
                Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
                Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
                I wszystko widmo. I wszystko fantom.

                Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
                Krawacik musną, klapy obciągną
                I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię,
                Taką wiadomą, taką okrągłą.

                I oto idą, zapięci szczelnie,
                Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
                A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
                Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…

                Jak ciasto biorą gazety w palce
                I żują, żują na papkę pulchną,
                Aż papierowym wzdęte zakalcem,
                Wypchane głowy grubo im puchną.

                I znowu mówią, że Ford… że kino…
                Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
                Warstwami rośnie brednia potworna,
                I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

                Głowę rozdętą i coraz cięższą
                Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
                Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
                Łbem o nocniki chłodne trącając.

                I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
                Spodnie na tyłkach zacerowane,
                Własność wielebną, święte nabytki,
                Swoje, wyłączne, zapracowane.

                Potem się modlą: “od nagłej śmierci…
                …od wojny… głodu… odpoczywanie”
                I zasypiają z mordą na piersi
                W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
                • letoslaw83 Re: Specjalnie dla powrozowego Tuwim napisał wier 10.07.12, 07:51
                  przecież powrozowy to troll.
                • gazeta_zydorcza Malutki, tylul wiersza jest inny. 10.07.12, 15:26
                  antobojar napisał:

                  > Julian Tuwim "Straszni mieszczanie" T


                  ytul jest mieszkancy. Niedouczyli w szkole, co?
                  • paputekonly Dobrze znasz tytuł... bo to wiersz o tobie też..?? 10.07.12, 19:30
                    .. pieprzony trollu..?




                    gazeta_zydorcza napisał:

                    > antobojar napisał:
                    >
                    > > Julian Tuwim "Straszni mieszczanie" T
                    >
                    >
                    > ytul jest mieszkancy. Niedouczyli w szkole, co?
              • xmisiax Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 10.07.12, 23:06
                chlopie, bo to jest tak nudne, ze ja zasypiam czytajac
        • labandera Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 21:03
          rozumiem, że jakby założyła motel, albo wynajmowała pokój, to byście uważali ją za "normalną" :)))

          Co za dziwne ludzie z Was, jak strach przed innym człowiekiem, jakie nie zrozumienie innych postaw, czy modeli na życie. Zawsze w takich przypadkach przypomina mi się wiersz Tuwima "Straszni mieszczanie", który przytoczę bo pasuje:

          Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
          Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
          Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
          Zgroza zimowa, ciemne konanie.

          Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
          Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
          Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
          I wszystko widmo. I wszystko fantom.

          Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
          Krawacik musną, klapy obciągną
          I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię,
          Taką wiadomą, taką okrągłą.

          I oto idą, zapięci szczelnie,
          Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
          A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
          Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…

          Jak ciasto biorą gazety w palce
          I żują, żują na papkę pulchną,
          Aż papierowym wzdęte zakalcem,
          Wypchane głowy grubo im puchną.

          I znowu mówią, że Ford… że kino…
          Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
          Warstwami rośnie brednia potworna,
          I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

          Głowę rozdętą i coraz cięższą
          Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
          Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
          Łbem o nocniki chłodne trącając.

          I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
          Spodnie na tyłkach zacerowane,
          Własność wielebną, święte nabytki,
          Swoje, wyłączne, zapracowane.

          Potem się modlą: “od nagłej śmierci…
          …od wojny… głodu… odpoczywanie”
          I zasypiają z mordą na piersi
          W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
          • powrozowy Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 21:20
            labandera napisał:

            > rozumiem, że jakby założyła motel, albo wynajmowała pokój, to byście uważali ją
            > za "normalną" :)))


            Tak. Wlasciciel motelu na oglol nie spi w jednym lozku z gosciem tego przybytku.
            • labandera Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 09.07.12, 21:27
              są rzeczy na ziemi i niebie, które się nie śniły waszym filozofom ... :)

              Niezły szoczek kulturowy, co nie? Nie można dojść do siebie ...
              • langston Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 10.07.12, 00:15
                jasne moża chodzi po ulicy na rękach...
                niezły skoczek prawda?
                tylko po co?

                zeby byc "zakrecona" "inna"
                • pijanymarynarz Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 10.07.12, 22:37
                  Żeby żyć, debilu, tak jak jej się podoba.
          • analogowy01 Straszni vs. nienormalni 09.07.12, 22:38
            Wielkie dzięki, labandera, za Tuwima. Rzeczywiście i w każdym detalu (poza papierem gazety już ;) pasuje jak ulał. A w dodatku nie myślałem, że ktoś jeszcze pamięta J.T.

            Poza tym trudno jednak dyskutować. Różne umysły.
            Powrozowym itp. w głowie się nie mieści, że można coś robić nie dla pieniędzy, nie dla własnej przyszłości, tylko żeby tu i teraz było przyjemnie w wariancie międzyludzkim. Taki światoogląd. Ma swoje plusy (np. mieszkanie z widokiem na rzekę Hudson).
            CS-rzy nie boją się każdego, kto podejdzie bliżej niż na 10 m nietrzymając przy tym rąk na widoku, nie zamykają się na strzeżonych osiedlach i za kuloodpornymi szybami własnej limuzyny. Pewnie wiele ryzykują i czasami tego żałują, ale jednak mi z kolei żal ludzi, którzy po takim artykule potrafią tylko wyartykułować: o, Boże! Przecież ci suferzy mogą zabić, zgwałcić, okraść. Jak można kogoś wpuścić do domu i/lub chcieć poznać! Chyba znacznie więcej tracą niż zyskują w ten sposób. Może to takie indywidualności, może coś w tutejszym (polskim) wychowaniu. Sam mogę potwierdzić, o czym już inni pisali, że to zamknięcie się w sobie i patrzenie spode łba na wszystkich obcych poza granicami Polski nie jest aż tak powszechne i dominujące. Ileż to razy dostawałem klucze i "lodówka jest twoja" od ludzi, którzy mnie znali z trzeciej ręki lub od paru godzin zaledwie. Ba - nie mogli spodziewać się nawet pozytywa na żadnej stronie, ani mojej wzajemności (z braku możliwości).

            A na marginesie: strasznie boli niektórych, że kobieta do łóżka kogoś wpuszcza. Godne uwagi.
            • powrozowy Grubo sie myslisz. Nie rozumiesz co to prywatnosc 09.07.12, 22:51
              Podobnie zreszya jak nie rozumiesz Ameryki, ale to jest OK. Wiekszosc Polakow ma blade pojecie o USA.
              Gdzies sie, kolego, naczytal o zamknietych osiedlach ? Zreszta, moze nie miales na mysli USA, tu wlasnie jest moda na uzywanie bram i plotow ( sluze przykladami) i likwidowanie osiedli zamknietych.
              NAJWIECEJ ZAMKNIETYCH OSIEDLI WIDUJE PODCZAS POBYTOW W POLSCE.
              Daja wam ulude bezpieczenstwa w tym zlym swiecie.
              Ne rozumiesz Ty i inni, ze nie wszyscy maja chcec i zamiar zyc jak na ulicy. Ja na przyklad cenie sobie prywatnosc. Do domu zapraszam najblizszych przyjaciol a z szerszym gronem spotykam sie na zawnatrz, czyli w restauracji, barze, na koncercie , na rowerze na lodce, na wycieczce, na plazy. Nikt mi sie do domu nie pcha i ja sie do nikogo na sile nie pcham i bardzo sobie cenie te sytuacje.
              Ale moze bierze sie to stad, ze nie musze szukac darmochy ?
              • powrozowy Correction 09.07.12, 22:55
                powrozowy napisał:
                uzywanie

                USUWANIE , oczywiscie :)

                bram i plotow ( sluze przyklada
                > mi) i likwidowanie osiedli zamknietych.
              • analogowy01 Re: Grubo sie myslisz 09.07.12, 23:41
                Nie miałem na myśli USA - nie znam, nie wypowiadam się. Ciekawe, co piszesz, choć to chyba za duży i zbyt różnorodny kraj, by móc powiedzieć np. "tu panuje moda na likwidowanie osiedli zamkniętych". Nawet w Polsce, a to przecież tyle co jeden duży stan, w wielu środowiskach słyszy się jak najgorsze rzeczy o osiedlach zamkniętych, a ich masowo przybywa.
                Też mi się wydaje, że nigdzie nie ma tylu osiedli zamkniętych co w Polsce, ale danych nie mam. Niemniej, choćbyśmy nie byli w czołówce, to nasz "wynik" wskazuje jednak na poważne problemy społeczne lub problemy osobowościowe ludzi je zamieszkujących (lecz nawet ta druga możliwość w takiej liczbie przypadków też jest problemem społecznym).

                Natomiast nie zgodzę się, że nie rozumiem, co to jest prywatność. Może to nie jest wygodne, ale twoje odczuwanie prywatności nie jest jakąkolwiek normą i ogranicza się do ciebie. Z przykładów powszechnie znanych podam Norwegię, Szwecję (sprzed jakiegoś czasu): zero płotów, drzwi albo nie zamknięte, albo klucze "pod wycieraczką". Potrzebujesz, nieznajomy przechodniu, wejść, napić się czegoś ciepłego? Proszę bardzo, tylko zamknij za sobą, żeby nie wiało. Inny przykład powszechnie znany: Dania i okolice: brak firanek w oknach. Nie potrzebują, nie uważają, że to narusza ich prywatność, gdy ktoś ich zauważ, idąc ulicą. W Polsce firany, zasłony, żaluzje i rolety. Różne zwyczaje, różne poczucie prywatności. Chyba że uznasz, że połowa świata "nie rozumie pojęcia".

                Wcale nie twierdzę, że wszyscy mają chcieć czegoś jednego (np. żyć jak na ulicy). Sam bym tak nie chciał jak agak, jednak widzę w tym sporo zalet i rozumiem, że wielu ludziom może się to podobać. Przypuszczam, że bardzo podoba się to, co chyba już to ktoś na forum napisał: widzi się ludzi z lepszej strony. Na pewno uczestnicy nie są reprezentatywną próbą społeczeństwa, ale przyjemniej tworzyć sobie złudzenia co do Człowieka na ich podstawie, niż np. złudzenia co do własnego bezpieczeństwa na osiedlu z drutem kolczastym na płocie.

                No i na koniec. Miło by się dyskutowało i wymieniało poglądy, gdyby nie jedno "ale" wyłażące na koniec Twojego postu: "bardzo sobie cenie te sytuacje. Ale moze bierze sie to stad, ze nie musze szukac darmochy ?" Cóż za refleksja! Gdyby jeszcze do kogoś nie dotarło, z jaką personą ma do czynienia, powinieneś dołączyć zdjęcie Twojego Benleya i Twojego odrzutowca, i Twojej kolekcji Rolexów i jeszcze czegoś Twojego.
                • powrozowy Zaslony. Zobacz jakie to proste ! 10.07.12, 04:37
                  analogowy01 napisał:

                  : Dania i okolice: brak firanek w oknach. Nie potrzebują, nie uwa
                  > żają, że to narusza ich prywatność, gdy ktoś ich zauważ, idąc ulicą. W Polsce f
                  > irany, zasłony, żaluzje i rolety. Różne zwyczaje, różne poczucie prywatności. C
                  > hyba że uznasz, że połowa świata "nie rozumie pojęcia".

                  No, chyba nie rozumiesz. Ale to nietrudne, wytlumacze Ci. Ja mam takze zaslony i ich uzywam, szczyt wszystkiego, co?
                  Otoz nie. Uzywam zaslon termicznych, grubych, ze specjalnego nieprzepuszczalnego materialu.Nie kryje nic przed niklim bo mieszkam na 24 pietrze i zapraszam chetnych do zagladania do mojego mieszkania. Te zaslony pozwalaja oszczedzac energie na klimatyzacje latem a na ogrzewanie zima. Latem pozwalaja mi wygodnie spac dluzej, bo nie swieci mi slonce prosto w zeby.
                  I pipeprze co w kwestii zaslon czynia Skandynawowie.

                  Teraz czekam na joby od szanownego w kwestii bezczelnego oszczedzania energii sznownego forum
                  • wtopek troll strzelił sobie w kolano 10.07.12, 08:26
                    skoro masz "widok na Hudson", to słońce raczej nie świeci ci z rana :)))

                    no chyba że mieszkasz w drewnianych domkach w po stronie Jersey

                    a poza tym czy twoja kara ma insiurę? jeśli nie, to insiurę można kupić w polskim siapie :D
                    • ofra.cohhen Re: troll strzelił sobie w kolano 10.07.12, 11:50
                      wtopek: brawo!! :) nie ma jak zlapac na goracym uczynku:)

                      a co do tematu, to mozna ten artykul i duza czesc dyskusji pod nim ujac jednym zdaniem: czesc ludzi jara sie dobrem niematerialnym, a czesc materialnym. Ci ostatni maja duzo wartosciowych (w przeliczeniu na powiedzmy zlotowki) przedmiotow, o ktore sie martwia i ktore chca chronic przed obcymi. Csurferzy maja najczesciej luzny stosunek do rzeczy nabytych i przedkladaja kolekcje chwil, zdarzen i ludzi nad kolekcje antykow. I nawet GDYBY zdarzyla sie kradziez, to nie rozpaczaliby nad tym tylko smucilby ich fakt, ze znajomosc nie okazala sie tak fajna i bardziej przejmowaliby sie strata zdjec ze skradzionego laptopa niz samym laptopem.
                      I to sie nazywa roznica kulturowa. Na szczescie wszyscy mamy wybor i kazdy moze zyc jak chce - nikt nikomu na sile sie nie wprasza do domu, CS jest dobrowolnym ukladem obu stron i jest z nim troche jak z malzenstwem: w zasadzie same dobre strony, ale ryzyko tez bierzemy pod uwage :)
                      Slabe jest dla mnie tylko to, ze zamiast rozmawiac i np. dziwic sie czemus, to komentarze pod artykulem (ktory opisuje inne normy niz czytajacego) zamieniaja sie w stos obelg pt. wy jestescie glupkami, samotnikami, aspolecznym socjopatycznym zgromadzeniem..
                      • powrozowy Brawo za CO ? 10.07.12, 19:24
                        ofra.cohhen napisała:

                        > wtopek: brawo!! :) nie ma jak zlapac na goracym uczynku:)

                        Brawo za co ?Za to ze jestes kolejnym idiota, ktory uwaza ze NORMALNE mieszkanie ( normalne w przeciwienstwie do polskich nor) ma okna wychodzce na jedna strone? Albo ze kazdy budynek mu8si stac idealnie na linii N-W ?
                        Matko, co za kretyni.
                        • powrozowy Re: Brawo za CO ? 10.07.12, 19:27
                          powrozowy napisał:

                          > ofra.cohhen napisała:
                          >

                          > ne? Albo ze kazdy budynek mu8si stac idealnie na linii N-W ?

                          N-S
                    • powrozowy MATKO, RATUJ 10.07.12, 13:11
                      W twoim mieszkaniu jest JEDNO okno? Jedno okno od JEDNEJ strony swiata ?A moze w ogole nie masz okien tylko blindy ?
                • czwarty.wymiar Zamknięte osiedla 10.07.12, 09:00
                  Coście się tak czepili tych zamkniętych osiedli? Polska to nie Szwecja czy Norwegia - zupełnie inna mentaloność, więc nie ma w ogóle co porównywać.
                  Ja mieszkam na przeciętnym osiedlu otwartym i wolałbym, żeby stało się ono zamkniętym właśnie. I wcale nie dlatego, że chce się izolować. Po prostu nie lubię, gdy np. nocami na ławkach zaczynają zalegać z piwami różne żule z okolicy, bo są ogólnodostępne. Hałasują, śmiecą, szczają gdzie popadnie. Wezwanie policji daje efekt.... na dzień, dwa, czasami tylko na kilka godzin.
                  • ppo No widzisz, a ja mam żuli na zamkniętym! 10.07.12, 09:55
                    Gdy mieszkałem na otwartym (PRL-owskie bloki, tam się wychowałem, wszyscy się znali) nie było tam żuli. Gdy się czasem pojawiali jacyś "przyjezdni" i byli głośno, to wzywało się policję, radiowóz robił rundkę po podwórku i towarzystwo się rozpierzchało. Gdy przeprowadziłem się do własnego, na strzeżone osiedle (też myślałem, że to coś fajnego), okazało się, że wokół mnie mieszka głównie napływ, wychowany w warunkach gdzie do sąsiada było pół kilometra, więc zupełnie nie umie żyć w bloku! Głośna muzyka, imprezy, pijackie ryki na podwórku to norma. Łyse pały drą ryje i tłuką butelki pod klatką, wysmarowaną bazgrołami i zasyfioną. Ponoć nawet mieszka tu kilku dilerów. Gdy dzwoni się na straż miejską, to pytają czy strzeżone osiedle, jak mówię że tak, to głupio pytają "kto nas wpuści". Policja w ogóle nie chce interweniować. Ochrona to śmiech! Ktoś, kto uważa, że za 5pln/h "ochroniarz" będzie narażał za niego życie i zdrowie szarpiąc się z żulami, jest chyba idiotą bez kontaktu z rzeczywistością! O takiej fanaberii jak sprzątanie po psie nie ma nawet mowy, gówna są nawet w windzie! Od dłuższego czasu próbuję się stąd wyprowadzić, lecz nikt nie chce kupić tego strzeżonego cuda, choć cenę obniżałem kilka razy. Szkoda, bo mam już upatrzone fajne mieszkanie. W PRL-owskich blokach, niedaleko miejsca, gdzie się wychowałem.
                    • czwarty.wymiar Re: No widzisz, a ja mam żuli na zamkniętym! 10.07.12, 10:27
                      Na moją część osiedla żule złażą się z ciut dalszych okolic, bo między naszymi blokami zrobiony jest swego rodzaju ogólnodostępny kącik ławkowy, który bardzo im przypasował. Wzywanie policji skutkuje, jak wcześniej napisałem, tylko doraźnie. Tak więc w moim przypadku, zamknięcie mojej części osiedla załatwiłoby sprawę.
                  • marta_justyna1990 Re: Zamknięte osiedla 06.05.14, 18:56
                    Bardzo proszę o wypełnienie ankiety dotyczącej osiedli zamkniętych. Uzyskane informacje będą wykorzystane jedynie do celów dydaktycznych. Z góry dziękuję za pomoc.
                    moje-ankiety.pl/respond-63689.html
                • alfalfa Re: Grubo sie myslisz 10.07.12, 15:24
                  "Może to nie jest wygodne, ale twoje odczuwanie prywatności nie jest jakąkolwiek normą i ogranicza się do ciebie. "

                  I vice versa.
                  A.
              • alinaw1 Re: Grubo sie myslisz. Nie rozumiesz co to prywat 11.07.12, 07:39
                Doskonale to rozumiem. Patrząc na moje doświadczenia, widzę mocną ewolucję poglądów. Jeżdżę po świecie od 25 lat i w czasach studenckich było mi wszystko jedno gdzie śpię, luz, przygoda. U mnie nocowali przeróżni ludzie, poznani godzinę wcześniej (od kapeli rockowej po pielgrzymów). Teraz nadal podróżuję po globtrotersku, bo to lubię, żywioł pozostał, ale mój dom nie jest otwarty (jak kiedyś), bo zaczęłam cenić prywatność. Nie mam widoku na rzekę (tylko na plac budowy- niestety), nie mam Kossaków na ścianach ale ten dom (a raczej mieszkanie) to azyl, bez bram, ochroniarzy i zasieków- ale jednak. A może dlatego, że przez lata pomieszkiwałam, wynajmowałam, zmieniałam miejsca. Gdy ma się rodzinę, dzieci i zmarszczki - chce się mieć już odrobinę własnego świata, jakim są mury własnego mieszkania. I wcale nie oznacza to zamknięcia na świat albo - jak tu twierdzą co poniektórzy- samoograniczenia, obawy o swą własność. Może to właśnie kwestia wieku, dojrzałości, nie wiem.
            • opornik4 Re: Straszni vs. nienormalni 10.07.12, 08:37
              analogowy01 napisał:

              > Może to takie indywidualności, może coś w tutejszym (polskim) wychow
              > aniu. Sam mogę potwierdzić, o czym już inni pisali, że to zamknięcie się w sobi
              > e i patrzenie spode łba na wszystkich obcych poza granicami Polski nie jest aż
              > tak powszechne i dominujące.

              Wcześniej kontakty między ludzkie w kraju były dużo bardziej serdeczne, aniżeli na Zachodzie.
              Stare, polskie powiedzenie brzmi: "gość w dom, Bóg w dom" - kto je dzisiaj jeszcze pamięta?
              Pod względem ludzkiej solidarności bardzo miło wspominam.. czas stanu wojennego.
              Często zdarzało się, że trzeba było kogoś przenocować, bo się ukrywał przed milicją i lepiej było nie wiedzieć o nim zbyt wiele, bo w razie czego było to niebezpieczne.
              Ja sama, gdy pojechałam do Gdańska - chciałam wziąć udział w Sierpniowych obchodach, a w swoim mieście byłam spalona, bo glina już miała na mnie namiary - podeszłam do obcej kobiety (z kasą było wtedy cieniutko) i poprosiłam o nocleg. Ta przyjęła mnie u siebie z serdecznością i nawet nie chciała obejrzeć dowodu osobistego. Za pobyt u niej nie chciała wziąć żadnej zapłaty.

              Czyli - to co się teraz dzieje nie jest chyba efektem "polskiego wychowania" - dziwne czasy się zrobiły, Polska zmienia się w dziki kraj, w dużej mierze zamieszkały przez wściekłych ludzi. Zdecydowana większość osób nie patrzy dalej, aniżeli na czubek własnego nosa, coraz więcej młodych ludzi chce "MIEC", a nie "być".
              Oczywiście są wyjątki, ale.. najczęściej u osób o mocno lewicujących poglądach.
              • belle.du.jour Re: Straszni vs. nienormalni 10.07.12, 09:55
                > Czyli - to co się teraz dzieje nie jest chyba efektem "polskiego wychowania" -
                > dziwne czasy się zrobiły, Polska zmienia się w dziki kraj, w dużej mierze zamie
                > szkały przez wściekłych ludzi. Zdecydowana większość osób nie patrzy dalej, ani
                > żeli na czubek własnego nosa, coraz więcej młodych ludzi chce "MIEC", a nie "by
                > ć".
                > Oczywiście są wyjątki, ale.. najczęściej u osób o mocno lewicujących poglądach.

                Myślę, że jest to częściowo efektem tego, że ludność wiejska przeprowadza się do miast i wprowadza swoje obyczaje (grodzenie, patrzenie spode łba, ostre osądy, brak tolerancji). Ponadto, mają obsesję dorobienia się i zadawania szyku, więc kupują mieszkania w grodzonych osiedlach i usiłują pokazać, że są lepsi niż ci, którzy tego nie mają. CS nie są w stanie pojąć, bo to przekracza ich zdolność rozumienia i wyobraźnię. Ja też niekoniecznie widzę się w CS ale jak ktoś to lubi to czemu nie? Jej życie, jej sprawa. Fajnie, że są ludzie, którzy żyją niekonwencjonalnie i czerpią z tego radość. NIe rozumiem dlaczego to wywołuje w innych ludziach agresję.
                • emilly_davisson Re: Straszni vs. nienormalni 11.07.12, 12:37
                  Ludność "miejska" do niedawna, w przeważającej części żyła w ciemnych, mokrych norach, w drewnianych budynkach albo kamienicach-studniach, w których wodę i węgiel wnosiło się po schodach na któreś-tam piętro, a wychodek był w podwórzu lub "na klatce": jeden na ileś tam rodzin. Życie siłą rzeczy toczyło się na podwórku , ulicy czy na klatkach schodowych, więc, oczywiście, nikt się nie grodził. Po wojnie w Wa-wie ludzie gnieździli się całymi rodzinami i całymi latami w pojedynczych izbach, do których na dodatek dokwaterowywano niekiedy sublokatora. tylko nieliczni "zasłużeni" dla Partii otrzymywali przydziały na mieszkania, często właśnie komuś odebrane.

                  Skłonni jesteśmy myśleć, że wszyscy wywodzimy się z tych paru procent zamożnych ludzi. Ale to nie możliwe - większość naszych przodków klepała biedę.
                • rannie.kirsted Re: Straszni vs. nienormalni 17.07.12, 00:54
                  acha, czyli patrzenie spode lba, ostre osady i brak tolerancji to specjalnosc ludnosci wiejskiej? miastowi sa tych cech pozbawieni? ciekawe, ciekawe.
              • manifest_pkwn Walczyłaś o ten nowy system - to i masz! 24.08.12, 11:36
                Walczyłaś o ten nowy kapitalistyczny system - to nie płacz i się nie skarż!
          • alfalfa Re: Dzieki! Myslałem ze juz nie ma normalnych 10.07.12, 15:15
            Dlaczego zakładsz, że to "strach przed innym człowiekiem" itd.? Takie wytłumaczenie pompuje Twoje ego?
            A.
          • gazeta_zydorcza Nie, maly. tytul wiersza jest "Mieszkancy" 10.07.12, 15:20
            Co, mature robiles niedawno, w prywatnym liceum ? Czy ksztalciles sie na prywatnym, polskim uniwersytecie ?
      • dawid_madian Re: Ci ludzie tak naprawde musza byc b. samotni ? 10.07.12, 11:16
        Polska klasyka… O boże, co ludzie powiedzą.

        „Tak naprawde to podejrzewam ze ci „fajni” ludzie musza sie czuc upiornie samotni, skoro ida na cos takiego ?”

        Kiedyś w Polsce funkcjonowała powiedzenie „Gość w dom, Bóg w dom”. Teraz tylko wszyscy chcą ochronę, ogrodzenia, psy obronne i uważają tak jak Ty, że każda osoba chce ich tylko zgwałcić, okraść i zamordować, w dowolnej kolejności. Broń boże więc nie można nikomu okazać serdeczności, gościnności ani żadnych innych pozytywnych emocji, w końcu dla polaczka to niegodne…
      • manifest_pkwn Generalnie, nie radzę wypraw do PL 24.08.12, 11:32
        Bo tutaj najłatwiej zarwać w gębę na ulicy o tak, za nic! W żadnym kraju w Europie takiego chamstwa jak w Polsce nie ma!
        Lepiej pojedźcie do Czech lub Słowacji - tam mieszkają pogodni i spokojni ludzie. NIE ZNAM TAM NIKOGO, kto by został napadnięty na ulicy. W Polszy szlacheckiej - połowę ludzi!
    • wesus Wpuszczam do domu obcych 09.07.12, 19:52
      couchsurfery, eventy co to ku$$a za język!
      • nazwakontazajeta CS komercyjny 09.07.12, 19:57
        Ogólnie rzecz biorąc, obiektywny artykuł.

        Drobna rada: jeśli się komuś (tak jak mi) CouchSurfing nie podoba, to zalecam www.bewelcome.org.

        Mniejsze, bardziej kameralne, o wiele mniej funkcji. Ale niekomercyjne i być może ciekawsze osobniki się zdarzają.

        Couchsurfer od 2008 roku, obecnie bardziej BW-er
    • lubiem.fiku.miku nowy sport dla samotnych 09.07.12, 20:24
      samotna kobieta próbuje urozmaicić sobie jakoś życie
    • gazeta_zydorcza Zabawa sie skonczy po pierwszym trupie 09.07.12, 20:34
      Surfer podrznie kiedys gospodarzowi gardlo i cala zabwa sie tak zakonczy.
      • labandera Re: Zabawa sie skonczy po pierwszym trupie 09.07.12, 20:59
        nie ma żartów z filozofią, moja ty Pietrowna Zofio :)
      • ptr0 Re: Zabawa sie skonczy po pierwszym trupie 10.07.12, 00:51
        gazeta_zydorcza napisał:

        > Surfer podrznie kiedys gospodarzowi gardlo i cala zabwa sie tak zakonczy.
        Raczej nie. Na MountEverest pełno trupów a zabawa się nie skończyła, raczej się rozkręca- z roku na rok więcej ludzi szturmuje szczyt.
    • mniklasp Wpuszczam do domu obcych 09.07.12, 21:39
      to jest robienie wody z mozgu, po co ta cala falszywa filozofia, ludzie nie maja forsy a chca gdzies mieszkac wiec to robia , to jest moze dobre dla uczniow i studentow. ale na poznanie kraju i ludzi najlepsze jest bycie au-pair,m mieszkasz z rodzina masz prace wiec nie zwariujesz po dwoch tygodniach , uczysz sie jezyk i moze czeos innego i wiesz z kim jestes, Couch surfer trafia najczesciej na dosyc prymitywnych ludzi.
      Z drugiej srony zeby poznac kraj musiz znac jezyk i interesowac sie czyms wiecej iniz kolejnym muzuem. Najlepiej zwiedzac kraj pod wzgledem twoicj zainteresowan lub zawodu, a zwiedzanie starego miasa zrobic przypadkowo
      • m.fenrir Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 00:36
        O Panieeee... Co za bzdura. Nie ma to jak mierzyć kogoś swoją miarą.

        Wielu ludzi TYLKO przyjmuje ludzi, bo po prostu daje im to dużo radości. Z poznania czegos nowego i z możliwości pomocy innym. Ja zanim gdziekolwiek pojechałem miałem wcześniej kilkudziesięciu gości. I nie robiłem tego z myśla, że "kiedyś będę jeździł za darmochę". Co za burackie (proszę o wybaczenie za wyrażenie, ale inaczej nie da sie tego okreslić) podejście do ludzi, którzy chcą pomóc innym.
        Pociesza mnie jedno. Nigdy do mnie "Przyjacielu" nie przyjedziesz, a i ja nigdy nie zapukam do Twoich drzwi. I wielkie nasze obopólne szczęscie z tego.

        " Couch surfer trafia najczesciej na dosyc prymitywnych ludzi."
        • letoslaw83 Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 08:01
          Amen.

    • airules Wpuszczam do domu obcych 09.07.12, 21:54
      Serdecznie pozdrawiam, uśmiecham się do Pani i Pani szczęśliwych tygrysków!
    • naturelovers Wpuszczam do domu obcych 09.07.12, 22:10
      "Ale bezpieczeństwo osobiste to jest co innego niż zabezpieczenie danych. Co innego jest położyć do łóżka obcego człowieka, co innego wiedzieć, że moje dane posiada jakaś korporacja."

      O tempora, o mores...
    • powrozowy Polska dyskusja sie zaczyna ;) Zabraniaja mi pisac 09.07.12, 23:02
      Hehe.
      Jakie to polskie , kochane takie.
      "Jak ci nie pasuje SC to po co tu piszesz"?
      Jasne, towarzyszu, pisac moga tylko ci ktorym pasuje. I tylko ci co popoeraja jedyna sluszna linie CS.
      Milej zabawy.
      • rraleighh Re: Polska dyskusja sie zaczyna ;) Zabraniaja mi 09.07.12, 23:52
        No dobra, do niektorych wyraznie trzeba przemowic do sluchu!

        Trollu powrozowy, wynocha! Idz jesc kolacje albo pobiegac i zabierz ze soba swoje teorie :)

        Nawiasem mowiac, Niemcy maja ciekawy system couchsurfingu dla rowerzystow. Nazywa sie to Dachgeber Projekt. Mozna nocowac jedna noc i trzeba przyjechac na rowerze, Polacy sa mile widziani, lepiej jest znac troche niemiecki.

        • analogowy01 Re: Polska dyskusja sie zaczyna ;) Zabraniaja mi 10.07.12, 00:09
          A to forum to co, przepraszam - twoja własność?
          Powrozowy mi ani bratem, ani swatem, ale po prostu wygłasza inne opinie. Kulturalniej od ciebie nawet. Jak ci się nie podoba jego towarzystwo, to sam wynocha i w milszym ci towarzystwie szczyć się swoją otwartością na innych, chęcią poznania ludzi itp.

          Chyba faktycznie "polska dyskusja się zaczyna".

          No i, wstyd przyznać, punkt dla powrozowego (co mnie przed chwilą zeźlił swoją wyższością) - nie da się zaprzeczyć, że powodzenie inicjatyw typu CS, BW i ów niemiecki Dachgeber, opiera się bardziej na ich darmowości, a nie wspólnocie charakterów i poglądów. Dla darmochy nawet dresiarz rraleighh się uśmiechnie do gospodarza.
        • do_ota Re: Polska dyskusja sie zaczyna ;) Zabraniaja mi 10.07.12, 00:58
          takie reakcje sa dziecinne po prostu lub tez CS to jakas swietosc:]
          nieskazitelna (zapomnialam)
        • alfalfa Re: Polska dyskusja sie zaczyna ;) Zabraniaja mi 10.07.12, 15:29
          Sam spadaj na bambus przygłupie.
          A.
      • jendrek121 Re: Polska dyskusja sie zaczyna ;) Zabraniaja mi 10.07.12, 00:32
        ale o co Ci chodzi powrozowy? Pochwaliłeś się no i ok, fajnie. Nie podoba Ci się - masz swoje zdanie fajnie, po co ciągniesz dyskusję? Nic sensownego nie dodasz do dyskusji poza tym, zę z góry na innych patrzysz. To też typowo polskie jakbyś od tego nie uciekał. Nie rozumiesz czego ludzie szukają w CS i nie musisz. Ludzie sobie coś robią a Ty się wpychasz i puszysz ja nie muszę bo mam kasę.
        Ktoś lubi takie spontaniczne kontakty, ktoś nie lubi, niech każdy robi po swojemu po co od razu wartościujecie, szufladkujecie, oceniacie?
    • gsb że też Wyborcza nie wymazała krzyża...? 09.07.12, 23:42
      z rogu zdjęcia? dziwne!
      • fletniapana Re: że też Wyborcza nie wymazała krzyża...? 10.07.12, 00:08
        Też się zdziwiłem. Myślę, że cenzor nie zauważył.
    • massila Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 00:28
      Uważam sam pomysł CS za bardzo fajny, ale szczerze mówiąc, gdybym już wczesniej o tym nie słyszała, ten artykuł na pewno by mnie do tej idei nie przekonał.
      W wywiadzie wybrzemiewa taka mocna powierzchowność i ulotność relacji "surferów-hardckorowców;)". Jeśli się dobrze nie znamy, ale jesteśmy pełni dobrej woli, jeśli dodatkowo pochodzimy z różnych kultur, to wszystkim zależy, aby wzajemne relacje sprowadzić do najmniejszego wspólnego mianownika. Staramy się przymykać oko na czyjeś wady i ukrywać swoje - co jest fajne i ważne, gdy mowa o przelotnych znajomościach, ale nie gdy mowimy o przyjazniach.
      A życie oparte na znajomościach, bez czasu na budowanie prawdziwych przyjazni to jednak... takie samotne życie.
    • ptr0 A jak z wyżywieniem gościa? 10.07.12, 00:46
      Też trzeba mu zapewnić? I on nic nie płaci za wodę, prąd, gaz, internet?
      Jak kto lubi... Ja bym się raczej bała. Poza tym sama nie mieszkam więc odpada.
      • paputekonly Żarełko?takie sprawy załatwia się spontanicznie.. 10.07.12, 07:36
        .. a to że nie mieszkasz sama to plus.. jeszcze jeden do niewinnego szaleństwa.. chyba że smutas, albo pierdziel jak powroźny..
        • gazeta_zydorcza jedzonko zalatwia sie tak jak tu: 10.07.12, 16:16
          wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12102057,Glodni_na_wakacjach_w_Tunezji__wyrywalismy_sobie_talerze.html
    • three-gun-max [...] 10.07.12, 08:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • k-x Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 10:12
      Często dociera do ciebie zmęczony, marzy o wygodnym łóżku, spokoju i ty mu to oferujesz.

      Oferujesz mu spanie na podłodze w mieszkaniu 24 m2. Dzięki bardzo.
    • gazeta_zydorcza A co na to wszystko facet Agnieszki ? 10.07.12, 14:27
      A prawda, Agnieszka nie ma faceta. No bo co powiedzialby facet Agnieszki, gdyby chcial wpasc do niej wieczorem w sobote a Agnieszka powiedziala by mu ze wlasnie spi u niej na kanapie Julio z Madrytu ?

      Nic to. Jak tak dobrze poczyta miedzy wierszami, to wyjdzie prawda o tym sufrowaniu po kanapie. Na przyklad tu:

      „A ja też staram się pokazać najlepszą stronę siebie. Łatwo o zauroczenie, o myśl: może to ten, ta na całe życie. I nie mówię tu wcale o łatwym seksie, choć Floh wygrzebał ostatnio informację, że w rankingu stron internetowych ułatwiających seks z cudzoziemcem CS jest w top 10.”
      „Ci, którzy najczęściej jeżdżą, to single. Rzadziej pary. Bo para już siłą rzeczy ma w głowie przede wszystkim siebie, a nie 4 miliony członków.” (sic, czlonkow)

      No, ale przecez z lektury postow wynika , ze w CS nie chodzi o leczenie samotnosci. Wiec to nie moze byc to. Wiec o co chodzi? Z artykulu nie wynika. Ludzie maja byc fajni i fajnie mowic, byle nie jak maja na imie, co robia i skad sa. Poza tym OK. Wiec chodzi o poznanie ciekawych ( podobno) ludzi. Na przyklad faceta ktory przyjechal do Warszawy na ( podobno) konferencje. Ale firma nie zaplacila mu juz za najtanszy nawet hotel ?

      PS.
      Ci co powklejali do swych postow Strasznych Mieszczan Tuwinma, zapewne nie sprawdzili kogo dotyczy ten wiersz, do kogo byl adresowany a przede wszystkim kiedy zostal napisany . Klania sie edukacja 20-lecia pokomunistycznego ?
      • stary.dziadyga Re: A co na to wszystko facet Agnieszki ? 10.07.12, 21:09
        > No, ale przecez z lektury postow wynika , ze w CS nie chodzi o leczenie samotn
        > osci.

        Jak któs cierpi na samotnośc to lepiej, że się z niej leczy wśród ludzi, bo samotne siedzenie przed kompem tylko pogarsza frustracje, która wyraża się potem w zjdaliwyych postach na forum
      • szanowna_altorka Re: A co na to wszystko facet Agnieszki ? 10.07.12, 21:49
        gazeta_zydorcza napisał:

        > A prawda, Agnieszka nie ma faceta. No bo co powiedzialby facet Agnieszki, gdyb
        > y chcial wpasc do niej wieczorem w sobote a Agnieszka powiedziala by mu ze wlas
        > nie spi u niej na kanapie Julio z Madrytu ?

        No tak, bo pan/i gazeta nie wie, że dorosły człowiek nie rzuca się kopulować z każdym osobnikiem płci przeciwnej, jaki wejdzie do jego domu i położy się na kanapie i pewnie nie wyobraża sobie, że domniemany facet Agnieszki przyjdzie na kolację poznać Julia i spędzą razem miły wieczór. Bo przecież można tylko kopulować, ewentualnie się napić do urwanego filmu :P
    • kaja86 Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 14:33
      Idea jest ok, ale oczywiście Gazeta serwuje to pod szokującym tytułem podkreślając aspekt wpuszczania obcych do łóżka :P A chodzi generalnie o poznawanie ludzi i darmowe noclegi w różnych miejscach ;)
    • hullaballoo Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 14:45
      Tez pozwole sie wlaczyc do dyskusji, i opisac wlasne doswiadczenia, jako iz sama zarowno korzystalam jak w wiekszym stopniu zwrocilam energie zwrocilam przyjmujac do swego domu innych ludzi. Dlaczego wiecej przyjmuje niz sama korzystam? Ano zwyczajnie fakt ze dni urlopu mamy tyle a tyle, a sama mieszkam w Barcelonie i mam duzo chetnych na nocleg. Zawsze sie pojawia chec pomocy tej drugiej osobie.

      Dla mnie osobiscie w wypowiedziach zgubila sie idea couchsurfingu, czy innego portalu zwiazana ze zwyczajna wymiana doswiadczen i poszerzanie wlasnych horyzontow z tejze wymiany wynikajace. Podrozujac w ten sposob mamy stycznosc z inna kultura w sposob bezposredni wynikajacy z mentalnosci miejscowych. Jest to zwyczajnie inna jakosc podrozowania. Mozna oczywiscie jezdzic z kamera robic kazdemu detalowi architektocznemu zdjecie i to ma byc dowodem za zebranie doswiadczenia bycia w innym kraju. Osobiscie wydaje mi sie, ze jest to jedynie fragment tego czym ta obca kultura w ktorej przebywamy jest. I nie chodzi tutaj tylko o kanape. Sama czesto odpowiadam nie moge akurat Ciebie przenocowac, ale jak masz ochote spotkamy sie na kawe.

      Pomoc innym staje sie krokiem kolejnym. Zwyczajnie chcesz zwrocic to dobrego co zostalo Tobie ofiarowane. Faktem jest, ze to co pisze jest idea i wiele osob mysli tak jak ja, Mieszkam w Barcelonie, miescie w ktorym wiele osob chcialoby zobaczyc, w niektorych momentach mam 10 zapytan dziennie o nocleg. Osobiscie musze wprowadzac w zwiazku z tym selekcje, i tu najczesciej zwracam uwage wlasnie na pojawienie sie tej idei wymiany o ktorej wspomnialam.

      Co do doswiadczen sa roznorodne. Zdarzalo mi sie couchsurferow tych mlodych niekoniecznie wiekiem, ale stazem, "wychowywac". Jechali na "sepa". Musialam Panstwu uswiadomic ze u nas to nie hotel z wyzywieniem. I tutaj znow nie ma znaczenia edukacja. Jedna z tych osob byl lekarz, inna studentka. Poznalam tez niezwykle interesujaca pania zeglarz z francji mowiaca z czystym brytyjskim prawie ze korsarskim akcentem, z ktora kontakt utrzymuje do tej pory, a rozmowa z nia natchnela mnie do wyrobienia sobie patentu samej. Czy bytnosc moja w turcji gdzie zostalismy oprowadzeni przez miejscowego po meczetach w pieknym miesce Amasya, bez sladu nawracania a jedynie z checia wyjasnienia na czym religia a tymsamym wielka czesc ichniej kultury polega.

      Zycze wszystkim wiecej otwartosci i checi zbierania doswiadczen. Jak i w zyciu. sa one czasami gorsze czasami lepsze. Ale z kazdego sie czegos przyjdzie nam nauczyc a o to chyba w tym wszystkim chodzi.
      • hullaballoo Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 15:09
        Przepraszam za interpuncje i pisanie nazw krajow z malych liter. Kot mi oderwal shift key przy fakcie odrywania go od komputera i pisanie jest znacznie bardziej uciazliwe :)
        • hullaballoo Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 21:07
          Olu,

          Napisalam ze mozna to oczywiscie robic po czym podalam ze ja osobiscie wole inne doswiadczenie, jesli to Ciebie cieszy to bardzo prosze. Naprawde nie mialam tutaj zamiaru Ciebie urazic z jedynie podkreslic ze sa inne opcje.

          Ale nie rozumiem dlaczego krytyce jest poddawana idea couchsurfingu jako taka skoro mamy tysiace osob korzystajacych z tego i bardzo zadowolonych :)
      • olka593 Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 16:04
        hullaballoo napisała:
        > " Mozna oczywiscie jezdzic z kamera robic kazdemu detalowi architektocznemu zdjecie i to ma byc dowodem za zebranie doswiadczenia bycia w innym kraju. Osobiscie wydaje mi sie, ze jest to jedynie fragment tego czym ta obca kultura w ktorej przebywamy jest. "

        A ja lubię jeździć po to, żeby robić zdjęcia architektury. Jadę w znane mi z książek miejsca i fotografuję to co warto. To jest głupie co "hullaballoo" napisała powyżej w cytacie.
        Ja nie zamierzam poprzez fotografowanie "zdobywać doświadczenia bycia w innym kraju".
        Co to znaczy to zdanie po polsku ? Interesuję się sztuką obcego kraju, ale to nie oznacza, że muszę nocować w domach obcokrajowców. Po zabytkach też nikt nie musi mnie oprowadzać, bo do wyjazdu jestem przygotowana. Jest to w dobie internetu dziecinnie łatwe.
        Może Pani realizować swój sposób życia , ale to nie powinno oznaczać osądzania i krytykowania innych ludzi, którzy nie odczuwają potrzeby wtapiania się w obce środowisko.
        • hullaballoo Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 21:18
          przepraszam, odpowiedz podalam nie pod tym watkiem.

          Ale ps. dodam juz tutaj.

          Moja bardzo dobra przyjaciolka robi zarowno zdjecia architektoniczne, studiowala historie sztuki ale nie przeszkadza jej to w korzystac z couchsurfingu, dwa doswiadczenia w jendym. Whatever makes you happy :)

          Pozdrawiam.
          • olka593 Re: Wpuszczam do domu obcych 11.07.12, 00:47
            To nie pisz, że wykonywanie zdjęć jest {dowodem na zebranie doswiadczenia bycia w innym kraju}. To jest niezrozumiałe i nikt z turystów tak nie powie.
        • ingeborg Re: Wpuszczam do domu obcych 12.07.12, 13:25
          Myślisz, że kultura materialna, w tym wypadku architektura, wyrosła ot tak sobie znikąd? Kultura materialna wyrasta z kultury duchowej, wytwory ludzkich rąk są odbiciem tego, co ci ludzie mają w głowach. Możesz jechać z aparatem do Turcji i robić zdjęcia ładnym meczetom bo są ładne, ale jak wrócisz, nie będziesz wiedziała co masz na zdjęciach. Ludzie stworzyli gotyk, bo mieli taką a nie inną mentalność i nie przebywając z ludźmi, którzy przechowują kulturę twórców tych powiedzmy meczetów, wiesz o nich może 10%. Żeby docenić gruzińskie kościoły, trzeba się wcześniej spić z Gruzinami, posluchać tego co ich cieszy, na co się żalą, czego się boją.
          • olka593 Re: Wpuszczam do domu obcych 12.07.12, 14:53
            Miałam się zdenerwować, ale właściwie cały Twój wykład jest śmiechu warty. A po co istnieją książki , filmy, przewodniki i właściwie po co chodzi się do szkoły, jeśli podróżnik zwiedzający zabytki nie wie co to islam, meczet, gotyk ? Ciekawa jestem ilu couchsurferów będących w podróży do Turcji przeczytało jakąkolwiek książkę Orhana Pamuka bądź jakąkolwiek książkę o Turcji. Mieszkaniec tego pięknego kraju ma ich przenocować i jeszcze opowiadać turecką historię ?
            A jak nocujesz w cudzym mieszkaniu to spotykasz tam intelektualistów, którzy potrafią wywieść historię swojego życia od średniowiecza, abyś mogła zwiedzić ze zrozumieniem gotycką katedrę ??
            Można zwiedzać świat , dokumentować swoje podróże i spotykać się z obcokrajowcami, ale nie musi się mieszkać w ich prywatnych domach. O tym jest ta dyskusja.
      • gazeta_zydorcza Barcelona to akurat jasne 10.07.12, 17:12
        Slynie z domowych burdelikow, najwiecej tego tam w calej Europie.
        Dla mnie miasto okropne, brudne, przyszarzone i cuchnace kupami kanarkow oraz sciekami . O moczu oddawanym po katach nie wspominam.
        Wiec sie nie dziwie ze pani wiecej przyjmuje niz podrozuje.
        Pozdrawiam.
        • hullaballoo Re: Barcelona to akurat jasne 10.07.12, 21:14
          Mam nadzieje, ze to przyjmowanie w domu to nie odnosnie domowych burdelikow ;)
          Pracuje w korporacji niestety, a tutaj ilosc dni urlopowych jest ograniczona, ale jezdze ile moge. A jak nie moge to Barcelona jest mi w stanie zapewnic rozrywke i to nie w granicach poruszonych przez Pana. Nastepnym razem podczas odwiedzin zwyczajnie prosze unikac pewnych dzielnic, bedzie sie Panu przyjemniej zwiedzalo.
          Ale to nie tylko miasto domowych burdelikow, ale miasto Gaudiego, Domenecha i Montanera i innych architektotow . Pelno jest tutaj festiwalow, wystaw, niedaleko do Costa Brava czy do gor. Polecam wrocic i nie skupiac sie na motywac irytujacych a na magii miasta, ktore niesamowicie akurat Barcelona posiada.
    • paulhandyman to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 14:59
      cywilizowani ludzie wyjeżdzaja na wakacje z pieniedzmi, bookuja sobie przyzwoity hotel, ktory jest codziennie sprzatany, wstaje rano, by zjeść dobre śniadanie w przyhotelowej restauracji... Nikomu nie trzeba wchodzić do domu, po prostu płacisz i śpisz w cywilizowanych warunkach. Problemem dla wielu jest jednak to, że nie maja kasy, nie chce im sie pracować i motaja sie w życiu szukajac niewiadomo czego. Powiedzmy sobie szczerze: to jest dziadowanie ! Trzeba sie wziac za siebie, znalezc sposob na zarabianie porzadnych pieniedzy i wtdy zycie nabiera sensu i staje sie piekne.
      • powrozowy Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 15:10
        paulhandyman napisał:
        Trzeba sie wziac za
        > siebie, znalezc sposob na zarabianie porzadnych pieniedzy i wtdy zycie nabiera
        > sensu i staje sie piekne.

        Dokladnie moj punkt.
        Tylko niektorzy nie chce sie za siebie brac , im wygodniej dorabiac do dziadowania ideologie a tych ktorzy zyja inaczej niz oni - wyzywac od nienormalnych.
        • paulhandyman Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 15:25
          powrozowy napisał:


          > Dokladnie moj punkt.
          > Tylko niektorzy nie chce sie za siebie brac , im wygodniej dorabiac do dziadowa
          > nia ideologie a tych ktorzy zyja inaczej niz oni - wyzywac od nienormalnych.

          Wystrarczy chwile popatrzec na to video dolaczone do tekstu... Ta Pani ma pstro w głowie, mieszka w jakims dziadowskim kantorku, na 24 metrach kwadratrowych, ma kota i syf dookola. Przyjmuje gosci, kladac ich na podlodze (mi by bylo po prostu wstyd)... Rzygac sie chce na sama mysl o "wizycie" u takiej Pani... Bagno !

          ps chciala sie popisac, ze zna pare slow po angielsku ale nawet slowo DELETE wymawia jako spóźnienie mówiac DILEJT !!! DILIT droga Pani, DILIT !!!
          • powrozowy Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 15:57
            paulhandyman napisał:


            >
            > ps chciala sie popisac, ze zna pare slow po angielsku ale nawet slowo DELETE wy
            > mawia jako spóźnienie mówiac DILEJT !!! DILIT droga Pani, DILIT !!!

            A to? Tez super, co?
            "Wymiksowałam się z tego, bo widziałam, że on jest szczęśliwy z takim stopniem zbliżenia, jak jest. A dla mnie to było jednak za mało."
            Wymikstowalam sie :)
          • pochodna.dx Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 21:15
            > ps chciala sie popisac, ze zna pare slow po angielsku ale nawet slowo DELETE wy
            > mawia jako spóźnienie mówiac DILEJT !!

            Sam się popisujesz ignorancją, wypowiadając się na temat czegoś, o czym nie masz pojęcia... Spóźnienie to nie żaden DILEJT a delay. Nawet formę pochodną "delayed" wymawia się inaczej. Jesśli cała reszta twojego posta jest równie kompetentna, to cieszę się, że raczej nie spotkaliśmy się w życiu i najpewniej to nam nie grozi.
          • xmisiax Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 23:25
            a mnie na przyklad stac na hotel jaki chce i gdzie chce, ale i tak wole czasem spac na kanapie, bo dzieki temu moge naprawde poczuc te inna kulture, poznac ludzi.
            Najwazniejsze zabytki to moge sobie rownie dobrze w internecie obejzec, ale do lokalnej knajpy musi mnie zaprowadzic lokalny. I to jest super.
            Tylko jasne, ze jak sie u kogos spi to sie trzeba troche postarac, byc milym, zagadac, zainteresowac sie. Ale ja to lubie.

            paulhandyman napisał:

            > powrozowy napisał:
            >
            >
            > > Dokladnie moj punkt.
            > > Tylko niektorzy nie chce sie za siebie brac , im wygodniej dorabiac do dz
            > iadowa
            > > nia ideologie a tych ktorzy zyja inaczej niz oni - wyzywac od nienormalny
            > ch.
            • alinaw1 Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 11.07.12, 07:47
              O losie! Strzeż mnie przed takimi ignorantami, co to zabytki oglądają w Internecie!!! A celem nadrzędnym jest knajpa...
        • ofra.cohhen Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 17:10
          Wiem, ze sa ludzie na swiecie dla ktorych najwazniejsze sa pieniadze, ale osobiscie nikogo nie spotkalam, a tu prosze od razu dwoch na raz:)
          Wg mnie, pieniadze w zyciu sa wazne, ale sa wyzsze wartosci niz ilosc zer na koncie. Dla mnie osobiscie jechanie do hotelu, jedzenie kontynentalnego sniadania i zalegniecie na plazy z drinkiem z parasolka nie jest zadnym odpoczynkiem, ani nobilitacja. Moim sposobem na relaks jest wyjechanie do innego kraju i zobaczenie jak najwiekszej jego czesci. I ze nie ma lepszego sposobu jak oczy "tambylcow" - oni znaja miejsca, ktorych nie ma w przewodniku, pokaza prawdziwe oblicze kraju, o ktorym turysci na wycieczce z biura podrozy nigdy prawdopodobnie sie nie dowiedza, chyba ze obejrza film dokumentalny na ten temat. Ale to jest relatywizacja sposobu spedzania wolnego czasu.
          Uwazam, ze nie mozna sie obrzucac wyzwiskami dlatego, ze ktos woli cos innego. Jeden woli zyc tak, a inny inaczej. A inwektywy "dziady i golodupcy" oraz stwierdzenia pt. "dziadowanie", "wasze zycie nie ma sesnu bez pieniedzy" sa nie na miejscu i swiadcza tylko i wylacznie o tych, ktorzy takie kwestie wyglaszaja.
          • gazeta_zydorcza Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 17:16
            ofra.cohhen napisała:

            pokaza prawdziwe oblicz
            > e kraju, o ktorym turysci na wycieczce z biura podrozy nigdy prawdopodobnie sie
            > nie dowiedza, chyba ze obejrza film dokumentalny na ten temat. Ale to jest rel
            > atywizacja sposobu spedzania wolnego czasu.


            Niekoniecznie. Moi goscie sa na ogol niezadowoleni z mojej wizji miasta, bo bedac raz w zyciu w moim miescie chca mimo wszystko zobaczyc landamarks , ktore ja widzialem juz raz i nie bede tam jezdzil po raz dziesiaty. A chodzenie w miejsca ktore ja lubie ich nie interesuje, chocby dlatego ze nie znaja jezyka na tyle, by sie tam dobrze bawic.
            • ofra.cohhen Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 22:55

              > Niekoniecznie. Moi goscie sa na ogol niezadowoleni z mojej wizji miasta, bo be
              > dac raz w zyciu w moim miescie chca mimo wszystko zobaczyc landamarks , ktore
              > ja widzialem juz raz i nie bede tam jezdzil po raz dziesiaty. A chodzenie w mie
              > jsca ktore ja lubie ich nie interesuje, chocby dlatego ze nie znaja jezyka na t
              > yle, by sie tam dobrze bawic.

              I dlatego ja ze swoimi goscmi rozmawiam - pytam, co chca zobaczyc i w jaki sposob spedzic czas. Zbieżnosci gustów pomagaja wlasnie informacje w profilach couchsurfeow. Jedni wola szalona noc klubach a inni chcieliby obejrzec np. lokalne muzeum sztuki ludowej.

              A mnie najbardziej chodzi o to, ze wiele rzeczy mozna ogladac z roznych punktow widzenia. Podam i przyklad - bylam w jednym z turystycznych miast i zwiedzilam je z jednym z CSurferow. Poniewaz akurat mialam tak zaplanowana podroz, ze wracajac moglam w tym samym miejscu spedzic kolejne pol dnia, umowilam sie z innym CSurferem. I on pokazal mi zupelnie inne oblicze tego samego miasta. Czulam sie jakbym trafila zupelnie gdzie indziej. A najfajniejszy byl widok z parkingu hipermarketu w srodku miasta, o wiele lepszy od widoku z tarasu widokowego, na ktory zaporowadzil mnie pierwszy gospodarz. I o tego rodzaju wrazenia mi chodzi. O takie, ktorych nie ma w przewodniku, a lokalni ludzie wiedza, gdzie je znalezc :)
          • paulhandyman Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 18:39
            ofra.cohhen napisała:

            > Wiem, ze sa ludzie na swiecie dla ktorych najwazniejsze sa pieniadze, ale osobi
            > scie nikogo nie spotkalam, a tu prosze od razu dwoch na raz:)
            > Wg mnie, pieniadze w zyciu sa wazne, ale sa wyzsze wartosci niz ilosc zer na ko
            > ncie. A inwektywy "dziady i golodupcy" oraz stwie
            > rdzenia pt. "dziadowanie", "wasze zycie nie ma sesnu bez pieniedzy" sa nie na m
            > iejscu i swiadcza tylko i wylacznie o tych, ktorzy takie kwestie wyglaszaja.

            Opowiem ci na przykladzie naszych zeszlorocznych wakacji co to jest wypoczynek:
            12 lipiec - 14 sierpien 2011, ja, moja partnerka i nasz 6-letni syn. Koszt okolo 12 500 euro. Rozpoczelismy od tego, ze wynajelismy w Chorwacji 17 metrowa lodz motorowa, wraz z kapitanem na 10 dni. Koszt 4500 euro + paliwo tak to mniej wiecej wyglada Przez 10 dni wspanialej podrozy po morzu srodziemnym odwiedzilismy Wlochy (Wenecja, Pescara, Bari), Montenegro, zahaczylismy o Albanie i kilka greckich wysp. Nastepnie polecielismy do Monachium i tam wypozyczylismy Wohnmobil rozmiaru prawie mieszkania autorki tego reportarzu... za 12 dni zaplacilismy 1800 euro + paliwo ( tak to cos mniej wiecej wyglada ) Naszym hotelem na kolkach zjezdzilismy pol Austrii, Salzburg, Insbruck, polnocne Wlochy Bolzano, Trento, by zakonczyc podroz nad jeziorem bodenskim w Szwajcarii. Na reszte urlopu wypozyczylismy porzadny samochod osobowy 10 dni za 1000 euro + paliwo by jadac przez Monaco, poludnie Francji, Cannes, St Ropez dotrzec do Hiszpanii i zwiedzic tam Barcelone, Valencie, Saragosse i wiele innych wspanialych hiszpanskich miast. Nocowalismy w porzadnych **** hotelach placac ok 150 euro za noc. Kilka razy bylismy na przadnym obiedzie, gdzie wydalismy 150 euro za 3 osoby. Stac nas bylo na kazda wlasciwie atrakcje, ktora nam sie zamarzyla. Takie wakacje pozostawiaja potezna dawke wspomnien, zdjec, filmow, pozwalaja wypoczac i nabrac sil na kolejny rok. Ktos powie, ze 12 500 euro za miesiac wakacji to duzo.... Z jednej strony tak, ale takie bylo nasze marzenie. Przez caly rok miesiecznie odkladalismy po 1000 euro, by spelnic owe marzenie. W czasie wakacji spotkalismy wielu wspanialych ludzi. Ludzi na poziomie, ktorzy nie patrzyli na nas jak na golodupcow, szukajacych najtanszych okazji w LIDLU czy ALDIM. Zadne wakacje z CS tego by nam nie daly ! Tluczenie sie gdzies po obcych mieszkaniach, spanie u nieznajomych ludzi to zwykle pasozytnictwo i dziadowanie. To meka, a nie wakacje. Gdybysmy mieli w czyms takim uczestniczyc, to lepiej pozostac w domu. Lepiej zalozyc sobie plan, realizowac go przez caly rok, ciezko pracujac, by miec miesiac czasu wspanialego zycia. Miesiac, tylko dla siebie, miesiac beztroski, nieograniczonego czasu na rozmowy, rozrywke, milosc, kapiel w morzu, wypadow do dobrych restauracji. Po miesiacu takiego wypoczynku czlowiek nabiera sil i motywacji, to tego by pracowac ciezko, by znow za rok pojechac na wspaniale wakacje. Jest do niezwykle mobilizujace, dajace niesamowitego speeda przez caly rok. Czlowiek nie ma czasu zastanawiac sie, ze jest mu ciezko, ze wszystko jest choojowe, ze cos go boli.... Przy nastawieniu na dziadowskie wakacje i CS, czlowiek popada w marazm i tak jak wygladaja jego dziadowskie wakacje w spiworze na podlodze u jakiegos Marokanczyka, tak wyglada jego cale zasrane zycie.
            • musa-kusa zapomniałeś o jednym... 10.07.12, 19:30
              nie pochwaliłeś się rozmiarem członka
            • pochodna.dx Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 21:17
              Skąd to spisałeś?
            • enfitta Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 21:20
              Nic więcej nie pamiętasz z tego urlopu poza tym gdzie i ile kasy wydałeś? Weź to ogłoś w jakimś bardziej poczytnym miejscu, bo tu to ludzie mają w piź.dzie. A ja najgłębiej, zgodnie z nickiem.
            • ofra.cohhen Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 22:42
              niestety, ale nie imponuje mi ilosc wydanych pieniedzy na wakacje. Bardzo mi przykro, ale to na mnie nie dziala.
              Pomyliles dwie kwestie - ja nie krytykuje Twojego sposobu na zycie, uwazam tylko, ze nie masz prawa krytykowac mojego. Mozesz wyrazic swoje zdanie, ale nie obrzucac mnie wyzwiskami. To primo.
              Secundo, opowiem Ci dowcip jako komentarz do tego, co napisales:
              Pojechal biznesmen na wakacje do cieplego kraju. Pod palmą przy pomoscie, przy ktorym przycumowal swoim wielkim jachtem codziennie widzial wylegujacego sie tubylca. Tubylec byl odziany w szorty, sprana koszulke i japonki, z reguly drzemal w hamaku.
              Ktoregos dnia biznesmen zapytal tubylca:
              - czemu tak tu ciagle lezysz? nie masz pracy?
              - nie mam. Nie potrzebuje jej
              - a skad bierzesz jedzenie?
              - plyne w morze, lowie dwie ryby, jedna dla mnie druga dla piekarza. I mam i chleb i rybe.
              - no ale pomysl, moglbys lowic wiecej ryb, sprzedac je, kupic sobie wieksza lodke, lowic wiecej ryb, sprzedac je, za zarobione pieniadze kupic potezny statek rybolowniczy i zarabiac dzieki temu mnostwo pieniedzy!!
              - a co ja bym potem z tymi pieniedzmi robil?
              - za te pieniadze ktos pracowalby za ciebie, a Ty moglbys sobie lezec i nic nie robic.
              - a co ja wlasnie robie..? - zapytal tubylec.
            • pijanymarynarz Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 22:45
              Kasa, kasa, kasa. Gratuluję. Podaj nam jeszcze koszt utrzymania dziecka od momentu poczęcia, to na pewno też policzyłeś.

              Ciekawe tylko jak taki "człowiek sukcesu" znajduje czas by go marnować na forum gazety... Jutro do magazynu, czy pośredniaczka?
            • m.fenrir Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 11.07.12, 02:45
              Hahahahaha :)))))

              Ja i moja druga połowa uśmialiśmy się setnie :))))
              Mógłbyś napisac coś jeszcze o Twoim idealnym zyciu? ;))))

              Muszę Cię zmartwić... Niewielu osobom to imponuje.
              Oczywiście żyj i czerp przyjemność z tego, z czego chcesz. Ale nie wypada krytykować innych, których w dodatku NIGDY się nie zrozumie. Którzy nie przedkladają pieniądzy i "wypraw", które Ty preferujesz nad prawdziwą podróż, poznanie ludzi, szacunek dla innych... Poznanie PRAWDZIWEGO świata...

              Ale co ja tu Ci bedę tłumaczył. Smutne jedynie to, że swoje dziecko wychowasz w takim duchu. To właśnie Twojego dziecka mi żal. Mam nadzieję, że dorośnie i zrozumie, że ścieżka jego ojca nie do końca jest taka "wspaniała"...
              Ehhhh... smutne, smutne... :(
            • aekielski Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 11.07.12, 11:06
              Widzę, że głowa do dzisiaj cię boli, taka kasa poszła się ...
            • ktosmadrzejszy Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 12.07.12, 01:07
              hehehe - powiem ci co tak naprawde zrobiles.... Otoz jesli musisz na takie wakacje 'odkladac' po 1000 Euro miesiecznie przez caly rok - to po prostu byles na wakacjach na ktore Cie nie stac...

              Takie wakacje jak piszesz (wlasciwie to podobne bo nie toleruje jachtow) - zrealizowalem bez odkladania i planowania - spontanicznie - bo bylo mnie na to stac i mialem taki kaprys. A od trzech lat w ogole nie bylem na wakacjach bo wszystkie dochody pochlania budowa mojej rezydencji. Najwazniejsze jednak jest to ze nie ma znaczenia ile wydasz pieniedzy na to czy na tamto, czy pojedziesz do Trynidadu czy do Ustki. Wazne jest to czy robisz to dla siebie, bo masz taka potrzebe czy robisz to dla szpanu, no i jeszcze oczywiscie - czy nie dzialasz wedle zasady 'zastaw sie a postaw sie'.

              Zycze przemyslenia tematu - szczegolnie ze w Polsce rowniez jest wiele ciekawych miejsc na wakacje - wiec moze nie musisz sie tak natezac i odkladac po te marne 1000 Euro miesiecznie? Pofolguj sobie...
            • allatatevi1 Tandeta za 12 tys Euro 12.07.12, 15:23
              Paul, akurat twoim wakacje bardzo przypominają taką tandetną objazdówkę typu "Całe Włochy w 7 dni" Porażka.
              Miesiąc to naprawdę mało czasu, zamiast skupić się na kilku fajnych miastach, wy lataliście jak psy z wywalonymi jęzorami od jednej atrakcji do drugiej.
              Byliście na wakacjach zaledwie miesiąc a oblecieliście w biegu: Chorwację, Albanię, Grecję, Włochy, Niemcy, Austrię, Szwajcarię, Hiszpanie i tak naprawdę g... zobaczyliście, o poczuciu atmosfery i klimatu nawet nie wspomnę.
              Jak mieliście tak niewiele czasu to trzeba było skoncentrować się na jakimś regionie, np. Chorwacja, wyspy greckie i Albania. Albo Hiszpania i Portugalia.
              A wasze wakacje to naprawdę jakaś porażka.
              Ja w czasie studiów mieszkałam przez rok w Toskanii i dopiero ten rok pozwolił mi naprawdę dokładnie zwiedzić ten region i zobaczyć toskańskie festy ,mercatini i inne ciekawe wydarzenia w tym regionie (no i poplażować na wiosnę i w lato).

              A ty koleś latałeś przez miesiąc jak kto z pęcherzem, poświęcając górę 1 dzień na każde miasto. Po prostu żal. A kiedy ten rzekomy odpoczynek i kąpiele w morzu? hahahaha

              Ja akurat nie korzystam z Couchsurfingu, nie odpowiada mi mieszkanie w domu u nieznajomej osoby, ale już zwiedzanie danego miasta z miejscowymi uważam za super pomysł.
              • plutokrata Re: Tandeta za 12 tys Euro 12.07.12, 18:35
                allatatevi1 napisała:


                > Ja w czasie studiów mieszkałam przez rok w Toskanii i dopiero ten rok pozwolił
                > mi naprawdę dokładnie zwiedzić ten region i zobaczyć toskańskie festy ,mercati
                > ni i inne ciekawe wydarzenia w tym regionie (no i poplażować na wiosnę i w lato

                A ja mieszkam w jednym miescie 22 lata i nie poznalem nawet 1/10 tego miasta, ktore nota bene jest 29 razy mniejsze od Toskanii.
                I co teraz ?


          • olka593 Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 21:27
            Co za kretyński tekst.
            Leżenie na plaży pod parasolką jest akurat dosyć tanie : ok. 1400 PLN.
            Nie chcę komentować reszty , bo krew mnie zalewa.
          • alinaw1 Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 11.07.12, 08:00
            Ale jest też wersja pośrednia. Nie trzeba wybierać noclegu u lokalnego żeby wczuć się w atmosferę kraju i poznać jego autentyczne uroki. Cenię sobie lokalne hoteliki, hostele, wynajmowanie pokoi itd. Nie kosztuje tyle, co normalne hotele, a i atmosfera zupełnie inna. Ludzie to prowadzący znają świetnie swoje miejsce, tam spotyka się globtroterów (a nie turystów, co to drink i plaża) z całego globu, można pogadać, skorzystać z rady, gdzie, czym i za ile jechać dalej. W Azji np. nigdy nie mam żadnych planów i nie robię rezerwacji, los prowadzi mnie dalej, m.in. dzięki napotkanym po drodze ludziom. Dawno temu korzystałam z takiej formy noclegów w mieszkaniach prywatnych, czułam się bardzo skrępowana i ... zmęczona. Pamiętam w RPA trafiałam do miłych ludzi, oni urządzali kolacje, długo rozmawiali, chcieli dowiedzieć się o Polsce. Byłam grzeczna, rozmawiałam ale marzyłam tylko o tym, by przespać się. Rano z kolei (wstaję o świcie by nie tracić czasu) znów byłam skrępowana, by nie obudzić gospodarzy, by nie wyszło głupio itd. Po paru takich doświadczeniach wróciłam do idei nocowania w tanich miejscach, ale takich, w których czuję się wolna!
      • pijanymarynarz Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 10.07.12, 22:41
        Cywilizowany człowiek = hotel, ręczniczki, wydzieranie mordy na obsługę i sranie na dywan bo posprzątają? Wybieram bycie zwierzęciem u obcego w domu albo w namiocie. Brzydzę się przebywaniem obok kogoś tak przedmiotowo traktującego nie tylko życie, ale i ludzi.

        Nie masz pięknego życia, masz po prostu komfortowe i nic więcej.
      • m.fenrir Re: to zabawa dla dziadów i gołodupców ! 11.07.12, 00:21
        Eehhhh... Ależ wstyd, że spotyka się takich jak Ty w naszym kraju :(

        Ale powiedz jakie masz zdanie o ludziach, którzy jedynie przyjmują gości? Są dobrze sytuowani, nie są samotni (małżeństwo), mają swoje mieszkanie wieksze niż 24 m2, dają osobny pokój podróżnikowi, jedzenie, itd.. Co myślisz o takich ludziach? Po co oni to robią? ;)
        Dodam, że są całkiem nieźle wykształceni. Po co wg Ciebie??

        A co do tego, że zycie nabiera sensu i staje się piękne, gdy ma się większe pieniądze... Po prostu szkoda wręcz komentować takiej bzdury. Ilu ludzi ma mnostwo pieniędzy i cierpi, chodzi do psychoanalityków, nie ma szczczęścia w związku, popełnia samobójstwo... Ehhh Brachu... Głebia Twojego myślenia jest naprawdę niezwykła ;)
        Nie musisz żyć tak, jak ludzie którzy są w CS. Nikt Cię nie zmusza. Tylko po co ubliżasz innym? Dlaczego mierzysz ich własną miarą??
        Nie do pojęcia ...
      • manifest_pkwn Głupi prowokatorze... 24.08.12, 10:53
        "Nie chce im się pracować" - pewnie, za jałmużny u polskich biznesmenów to nawet nie ma jak zapłacić 500 zł. za stancję!
        Więc nie prowokuj.
    • powrozowy SONDAŻ Czy korzystałeś/-aś kiedyś z couchsurfingu 10.07.12, 15:33

      SONDAŻ w artykul. Widac, ze jednak nawet wsrod Polakow wiekszosc jest w miare normalna.

      Czy korzystałeś/-aś kiedyś z couchsurfingu?

      40%
      Nie, i nie mam zamiaru (460)

      39%
      Nie, chociaż z chęcią bym spróbował/-a (451)

      20%
      Tak, bardzo to sobie chwalę (227)

      2%
      Tak, chociaż nie wspominam tego dobrze (21)

      Liczba oddanych głosów: 1159

      Więcej... wyborcza.pl/1,75480,12074254,Wpuszczam_do_domu_obcych.html#ixzz20E5ncYF8
      • ira_07 Re: SONDAŻ Czy korzystałeś/-aś kiedyś z couchsur 11.07.12, 00:47
        Cóż, jak wynika z sondy - większość jest nastawiona pozytywnie - 59%.

        Jak głupim trzeba być, żeby oceniać normalność innych ludzi po tym, jak lubią spędzać czas? Albo pisać coś o biedocie, kiedy są ludzie, którzy sami tylko przyjmują gości i jeszcze po mieście odprowadzą? Nie chce mi się wierzyć, że można być tak ograniczonym i nie rozumieć, że nawet jak ty byś się bał/nie chciał/wolisz hotel, to są ludzie, którzy po prostu wolą inaczej.
    • kagju69 A co w Polsce znaczy "wymiksowac sie"? 10.07.12, 16:07

      „Wymiksowałam się z tego, bo widziałam, że on jest szczęśliwy z takim stopniem zbliżenia, jak jest. A dla mnie to było jednak za mało.”

      Więcej... wyborcza.pl/1,76842,12074254,Wpuszczam_do_domu_obcych.html?as=4&startsz=x#ixzz20EDjEdnX


      Mix to mieszac, krecic etc. Czyli wymiksowac sie to znaczy wykrecic sie? Albo wymieszc al z czym? Brakuje tego info.
      Thanks from the mountain za wyjasnienie.
    • trombozuh Ech ci durni Polacy 10.07.12, 16:24
      "Polacy są znani z nieufności. Mają generalnie bzika na punkcie bezpieczeństwa. Mury, kamery wyznaczają prestiż."
      Za to redaktorzy GW oczywiście mieszkają na blokowiskach, a klucze do mieszkania zostawiają pod wycieraczkami.
    • greges58 Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 17:51
      Są różne sposoby na zawieranie znajomości...
      Tonąca brzytwy się chwyta !!!
      Słyszałem o Dziewczynie, która chodziła s i e d e m n a ś c i e razy na kurs tańca !
      Aby nareszcie poznać Chłopa !
      I nic ;)

      Tutaj mamy chyba do czynienia z podobnym stopniem desperacji ???

      Pozdrowionka ^^
      • ira_07 Re: Wpuszczam do domu obcych 11.07.12, 00:49
        > Są różne sposoby na zawieranie znajomości...
        > Tonąca brzytwy się chwyta !!

        No są różne. Czym się różni CS od innych, oprócz tego, że poznajesz ludzi z różnych krajów, różnych kultur?

        > Tutaj mamy chyba do czynienia z podobnym stopniem desperacji ???
        >
        > Pozdrowionka ^^

        Tak misiu :) Każdy, kto nie poznaje ludzi tylko na ławeczce pod blokiem to dziwak i desperat :)
        • gazeta_zydorcza Re: Wpuszczam do domu obcych 11.07.12, 14:09
          ira_07 napisała:

          > > Są różne sposoby na zawieranie znajomości...
          > > Tonąca brzytwy się chwyta !!
          >
          > No są różne. Czym się różni CS od innych, oprócz tego, że poznajesz ludzi z róż
          > nych krajów, różnych kultur?

          No moze tym, ze poznajac kogos na plazy, dyskotece, czy w kafeterii niekoniecznie zapraszasz te osobe do swego domu lub wrecz na swa kanape jak bohaterka artykulu?
    • powrozowy To dobre miejsce na zakonczenie tej “dyskusji” 10.07.12, 19:42

      Dzikuje uczestnikom. Ciesze sie ze szydelko wyszlo z worka --
      • m.fenrir Re: To dobre miejsce na zakonczenie tej “dy 11.07.12, 02:34
        A nie mogłeś neico wczesniej? ;)

        A tak poważnie... Ciebie nikt nie nazwał tutaj gołoduupcem, szumowiną, nieprzystosowanym do życia w społeczeństwie, itd., itp.. Ty za to nazwałeś tak ponad 50% piszących tu osób... Jaki z tego wniosek Panie Powrozowy? :)

        <eehhh.. sam sie sobie dziwię, ze odpisuję na takim osobom>
      • bopin Re: To dobre 12.07.12, 12:24
        powrozowy napisał:

        >
        > powolujaca wiersze polsko-zydowskich pooetow nie majac

        Wiedziałem, wiedziałem, że będzie coś o Żydach!! uwielbiam was za to. Bo kto wie kto i jakim celu wymyślił ten cały "surfing"
        • kagju69 Wstydzilbys sie ! 12.07.12, 14:06
          Fuj. Antysemityzm wysysacie z mlekiem matki. Mielismy racje tak oceniajac Polakow !
      • rannie.kirsted Re: To dobre miejsce na zakonczenie tej “dy 17.07.12, 00:58
        a teraz przeczytaj swoje poprzednie posty i policz ile razy obraziles ludzi...
    • lkr666 Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 19:57
      A dlaczego ta pani nie wpuszcza mężczyzn do łóżka, tylko każe im spać na podłodze? To jest dyskryminacja!!!
      • paulhandyman Re: Wpuszczam do domu obcych 10.07.12, 20:03
        lkr666 napisał:

        > A dlaczego ta pani nie wpuszcza mężczyzn do łóżka, tylko każe im spać na podłod
        > ze? To jest dyskryminacja!!!

        bo jak sama mowi, woli kobiety w lozku...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka