Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje religia

14.08.12, 07:30
Tzw. "slowo boze" niestety nie napelni zaladkow tych dzieci, ktorych odzywianie zalezy od stolowek szkolnych. Nawet tych wierzacych w czary-mary robienia jedzenia z niczego.
Obserwuj wątek
    • guzikiewicz Dom rodzinny 14.08.12, 07:55
      Żywienie dzieci to obowiązek ustawowy rodziców.Nigdy szkoły.W szkole otrzymują wiedzę.Garkuchnie w szkołach to pomyłka oświatowa.
      • m.szef Re: Dom rodzinny 14.08.12, 08:01
        Właśnie - w szkole powinno sie przekazywać dzieciom wiedzę. Więc co tam robi religia? Czego ona uczy? Wiary w to, że bóg podyktował książkę, o której dziś można powiedzieć spokojnie, że zawiera w większości bzdury?
        • dhondrub Re: Dom rodzinny 14.08.12, 08:13
          jak się dzieciaczki nasłuchają w szkole o rozmnażaniu chleba, owoców morza i gadających wężach pod magicznym drzewem to grzecznie zaniosą w przyszłości pieniążki do kolejnego amber golda, bo te naście procent to przecież brzmi całkiem realnie;)
        • misiu-1 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 08:13
          m.szef napisał:

          > Właśnie - w szkole powinno sie przekazywać dzieciom wiedzę. Więc co tam robi re
          > ligia? Czego ona uczy? Wiary w to, że bóg podyktował książkę, o której dziś moż
          > na powiedzieć spokojnie, że zawiera w większości bzdury?

          O czym zapewnia leming, który jej w życiu w rękach nie miał, a który z pewnością gotów jest przysiąc, że prawda bije z krynicy na Czerskiej. :)
          • resident_troll Re: Dom rodzinny 14.08.12, 08:25
            misiu-1 napisał:

            > O czym zapewnia leming, który jej w życiu w rękach nie miał, a który z pewności
            > ą gotów jest przysiąc, że prawda bije z krynicy na Czerskiej. :)

            A co, wzięcie do ręki tomiszcza ze Starym i Nowym Testamentem sprawi, że dany delikwent nabierze przekonania o boskim pochodzeniu niespójnych historyjek tam zapisanych?
            No niekoniecznie.
            Czytałem i jedno, i drugie. Lektura ta była jednym z powodów, dla których zacząłem zastanawiać się, czy aby ta "religia ojców" nie jest przypadkiem wielką hucpą, opartą o mitologię jednego z ludów semickich, co ostatecznie doprowadziło mnie do ateizmu. Smętna prawda jest taka, że opowieści te są są właśnei tym - mitologią. A ta zasługuje na szacunek, jako zapis o charakterze kulturowym, jak mitologia Celtów, czy starożytnej Grecji, ale logicznego, spójnego systemu wierzeń krytyczny umysł na nich nie zbuduje.
            PS. Strasznie wąskie trzeba mieć horyzonty, żeby widzieć świat w takiej prostackiej dychotomii "religia" kontra "Czerska". Masa ludzi krytycznie podchodzi do zarówno do "prawd" głoszonych przez "ałtorytety religijne" (do niekumatych: ort zamierzony), jak i do złotych myśli redaktorów od Michnika.
            • misiu-1 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 09:34
              resident_troll napisał:

              > A co, wzięcie do ręki tomiszcza ze Starym i Nowym Testamentem sprawi, że dany d
              > elikwent nabierze przekonania o boskim pochodzeniu niespójnych historyjek tam z
              > apisanych?
              > No niekoniecznie.

              Niekoniecznie. Ale przynajmniej będzie miał jakiekolwiek pojęcie o przedmiocie, w jakim się wypowiada.
              • burlasino Re: Dom rodzinny 14.08.12, 11:31
                misiu-1 napisał:
                > Ale przynajmniej będzie miał jakiekolwiek pojęcie o przedmiocie,
                > w jakim się wypowiada.

                A co jest "przedmiotem" nauczania religijnego? Fikcyjne postaci i zmyślone opowiastki o chodzeniu po wodzie, rozmnażaniu chleba oraz zamianie wody w wino? I takie bzdury mają zasługiwac na "pojęcie" o nich?
              • m.szef Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:20
                misiu-1 napisał:

                > resident_troll napisał:
                >
                > > A co, wzięcie do ręki tomiszcza ze Starym i Nowym Testamentem sprawi, że
                > dany d
                > > elikwent nabierze przekonania o boskim pochodzeniu niespójnych historyjek
                > tam z
                > > apisanych?
                > > No niekoniecznie.
                >
                > Niekoniecznie. Ale przynajmniej będzie miał jakiekolwiek pojęcie o przedmiocie,
                > w jakim się wypowiada.
                >
                Misiu, a skąd przyszła Ci do głowy myśl, że nie wiem, o czym piszę? Czytanie Starego i Nowego Testamentu doprowadziły prawdopodobnie do początku mojej przemiany, w wyniku której dziś jestem ateistą... Nie znasz mnie, ale już wyrobiłeś sobie o mnie zdanie? Stworzyłeś sobie obraz jakiegoś dzieciaka przed monitorem, który nie wie, co pisze, i powtarza zasłyszane gdzieś hasełka? Twoja ignorancja chyba nie powinna być źródłem wiedzy o mnie, co? Jestem świetnie przygotowany do dyskusji teologicznych, więc sobie odpuść!
                • misiu-1 Re: Dom rodzinny 15.08.12, 11:47
                  m.szef napisał:

                  > Misiu, a skąd przyszła Ci do głowy myśl, że nie wiem, o czym piszę?

                  Wynika to bezpośrednio z twojego stwierdzenia, że "zawiera w większości bzdury". Tak może napisać tylko ktoś, kto orientuje się w temacie tak, jak świnia w astronomii, a przy tym wykazuje się zadufaniem godnym wioskowych przygłupów, wyniesionych na gminnych sekretarzy przez nieboszczkę PZPR. I tyle w tym temacie.
            • saint_just Re: Dom rodzinny 14.08.12, 10:13
              resident_troll napisał:

              > misiu-1 napisał:
              >
              > > O czym zapewnia leming, który jej w życiu w rękach nie miał, a który z pe
              > wności
              > > ą gotów jest przysiąc, że prawda bije z krynicy na Czerskiej. :)
              >
              > A co, wzięcie do ręki tomiszcza ze Starym i Nowym Testamentem sprawi, że dany d
              > elikwent nabierze przekonania o boskim pochodzeniu niespójnych historyjek tam z
              > apisanych?
              > No niekoniecznie.
              > Czytałem i jedno, i drugie. Lektura ta była jednym z powodów, dla których zaczą
              > łem zastanawiać się, czy aby ta "religia ojców" nie jest przypadkiem wielką huc
              > pą, opartą o mitologię jednego z ludów semickich, co ostatecznie doprowadziło m
              > nie do ateizmu. Smętna prawda jest taka, że opowieści te są są właśnei tym - mi
              > tologią. A ta zasługuje na szacunek, jako zapis o charakterze kulturowym, jak m
              > itologia Celtów, czy starożytnej Grecji, ale logicznego, spójnego systemu wierz
              > eń krytyczny umysł na nich nie zbuduje.
              > PS. Strasznie wąskie trzeba mieć horyzonty, żeby widzieć świat w takiej prostac
              > kiej dychotomii "religia" kontra "Czerska". Masa ludzi krytycznie podchodzi do
              > zarówno do "prawd" głoszonych przez "ałtorytety religijne" (do niekumatych: ort
              > zamierzony), jak i do złotych myśli redaktorów od Michnika.
              _____________________
              Banda obdartusów z bliskiego wschodu jest chyba jednak najbezczelniejszą z sekt.
              Przywłaszczyła sobie cywilizacyjny dorobek Greków, Rzymu - łącznie z językiem uznanym za liturgiczny :-D haha!!! ..w późniejszym okresie przywłaszczyli rownież niemałe osiągnięcia Muzułmanów z płw Iberyjskiego, a również - niejako wtórnie - dorobek i owoce zwalczanego przecież pierwotnie mieczem i stosami oświecenia europejskiego.
              ( Tutaj przed chcrześcijaństwem tez nie była pustynia kulturalna , czy jakaś dzicz...Przeciwnie.pod wieloma względami, zwłaszcza humanitarno-etycznymi Słowiańczyzna , Germanskość stały wyżej ,niż w Rzymie, czy na Bliskim Wschodzie....)
              Bezczelnie nazwano to wszystko "cywilizacją chrześcijańską", zaś ciemny lud nie zdaje sobie nawet sprawy, że ze wszystkiego, czego dzis korzysta "chrześcijańskie" są tylko te gusła trzymające ich w ryzach strachu przed "gniewem bożym" po to,żeby karnie świadczyli kontrybucje kapłańskiemu establismentowi i podtrzymywali jego władzę i dostatek.
              Cała reszta rzekomego dorobku jest natomiast po prostu ukradziona "barabarzyńcom" i "poganom".
              Dopóki taki feudalny, bezprawny nowotwór oparty na sekciarskiej hierarchii wymuszającej ślepe posłuszeństwo i poddaństwo bedzie funkcjonował w sercu demokratycznego państwa w XXI wieku - i to w majestacie prawa - tutaj nigdy nie będzie normalnie...........
              • megasceptyk absolutna racja, zgadzam się całkowicie 14.08.12, 11:22
                nie trzeba nic dodawać
              • zdzisiek66 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 13:05
                Przywłaszczyła sobie cywilizacyjny dorobek Greków, Rzymu - łącznie z językiem
                uznanym za liturgiczny :


                I tym przywłaszczeniem uratowała większość tego dorobku, który dotrwał do naszych czasów. W innym wypadku, 80% zachowanych do dziś tekstów starożytnych posłużyłaby tym, jakże kulturalnym i humanitarnym, Gotom i Słowianom jako paliwo do palenisk w ich kurnych chatach.
                • mort_subite Re: Dom rodzinny 14.08.12, 13:41
                  To teza z gatunku tych nieweryfikowalnych. Zwłaszcza że w historii niejedniokrotnie ludy bardziej prymitywne, podbiwszy wyżej rozwiniętą cywilizację, asymilowały się z podbitym ludem, (współ)tworząc jego wyższe warstwy społeczne i przejmując osiągnięcia jego kultury materialnej, a niekiedy także i wierzenia.
                • sqro Re: Dom rodzinny 14.08.12, 16:01
                  > I tym przywłaszczeniem uratowała większość tego dorobku, który dotrwał do naszy
                  > ch czasów.

                  Kłamstwo - spuścizne intelektualną kultury i nauki Antyku przechowali i rozineli Arabowie. Chrześcijańska dzicz na powrót odkryła ją w czasie krucjat
            • asteroida2 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 10:33
              > Czytałem i jedno, i drugie. Lektura ta była jednym z powodów, dla których
              > zacząłem zastanawiać się, czy aby ta "religia ojców" nie jest przypadkiem wielką
              > hucpą, opartą o mitologię jednego z ludów semickich, co ostatecznie doprowadziło
              > mnie do ateizmu.

              I do tego wniosku zapewne doszłaby większość ludzi, gdyby jako dorośli wzięli do ręki Biblię i przeczytali ją po prostu od początku do końca.
              Istnienie chrześcijaństa opiera się między innymi na tym, że wierzący są zbyt leniwi, żeby samemu ją czytać i zbyt zastraszeni, żeby samemu się nad nią zastanowić. Zamiast tego słuchają niestworzonych rzeczy opowiadanych przez kapłanów, które rzekomo "są zapisane Biblii, jeśli się ją potrafi odpowiednio odczytać".
              • burlasino Coś nie tak 14.08.12, 11:44
                asteroida2 napisał:
                > Istnienie chrześcijaństa opiera się między innymi na tym, że wierzący są zbyt l
                > eniwi, żeby samemu ją czytać i zbyt zastraszeni, żeby samemu się nad nią zastan
                > owić.

                Nie tylko o to chodzi. Mam sąsiadkę, może nie intelektualistkę, ale rozumiejącą co się do niej mówi. Wielokrotnie rozmawiałem z nią objaśniając jej kwestie religijne, o których - mimo swoich 63 lat - nie miała pojęcia jako katoiliczka. Wobec nieznanych jej dotąd faktów oraz logicznych argumentów przyznawała mi zawsze rację, ale nasze spotkania kończyła w ten - mniej więcej - sposób: - To wszystko, co mówisz, na pewno jest prawdą i chyba rzeczywiście żadnego Boga nie ma, ale mnie, po tylu latach chodzenia do kościoła i na starość jest już wygodniej wierzyć i mieć nadzieję, że istnieje coś wyższego, bo inaczej wpadłabym w depresję i może popełniła samobójstwo. A tak mam pewien spokój.
                Obawiam się, że oprócz tych, którzy po prostu nie wiedzą w co tak naprawdę wierzą, równie wielu jest tych, którzy przynajmniej czują, że "coś jest nie tak", ale wygodniej jest im odsuwać te myśli od siebie żeby nie burzyć swego spokoju.
                • i-tyle Re: Coś nie tak 14.08.12, 13:18
                  "wygodniej jest im odsuwać te myśli od siebie żeby nie burzyć swego spokoju."

                  więc wszystko jest w porządku. Kupują usługę "bajeczka o świętym Mikołaju" i ją dostają:)
              • lob1 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:51
                Żeby przeczytać i nauczyć się religii i biblii,nie trzeba na to specjalnych lekcji w szkole i zatrudnianie katechetów,każdy może sobie ją sam przeczytać,a wprowadzić więcej gimnastyki czy etyki,dobrego wychowania.Brak gimnastyki czyni dzieci kaleków,dlatego tak słabo wypadamy na olimpiadzie
                • lob1 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:55
                  Uczą religii a młodzież coraz gorsza ,pijana,beszczelna,naćpana,strach wieczorem wychodzić.Więc jak księża wychowyją i nauczają:bądż miłosierny,pracowity,szanuj kogoś jak siebie samego.Widać to nauczanie nic nie daje.
              • amen-666 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 13:34
                > I do tego wniosku zapewne doszłaby większość ludzi, gdyby jako dorośli wzięli d
                > o ręki Biblię i przeczytali ją po prostu od początku do końca.

                Dlatego jeszcze niedawno Kościół Katolicki zabraniał wiernym czytania Biblii.
          • resident_troll Re: Dom rodzinny 14.08.12, 08:41
            misiu-1 napisał:

            > O czym zapewnia leming, który jej w życiu w rękach nie miał

            Swoją drogą czyż to nie zabawne, że bezmyślne podążanie za tłumem zarzuca innym ktoś, kto bezrefleksyjnie wierzy w bajki powstałe tysiące lat temu na potrzeby grupy niepiśmiennych nomadów?
            • misiu-1 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 09:39
              resident_troll napisał:

              > Swoją drogą czyż to nie zabawne, że bezmyślne podążanie za tłumem zarzuca innym
              > ktoś, kto bezrefleksyjnie wierzy w bajki powstałe tysiące lat temu na potrzeby
              > grupy niepiśmiennych nomadów?

              ROTFL
          • yan.nick Re: Dom rodzinny 14.08.12, 08:41
            misiu-1 napisał:

            > m.szef napisał:
            >
            > > Właśnie - w szkole powinno sie przekazywać dzieciom wiedzę. Więc co tam r
            > obi re
            > > ligia? Czego ona uczy? Wiary w to, że bóg podyktował książkę, o której dz
            > iś moż
            > > na powiedzieć spokojnie, że zawiera w większości bzdury?
            >
            > O czym zapewnia leming, który jej w życiu w rękach nie miał, a który z pewności
            > ą gotów jest przysiąc, że prawda bije z krynicy na Czerskiej. :)
            >
            A ty misiu to pewnie jesteś księdzem, bo nikt rozsądny tak głupio Biblii bronić by nie potrafił.
            • nerwus0 Re: Dom rodzinny 14.08.12, 10:01
              Misiu-1 przypomina niejakiego Tomusia-456, a może to nawet on pod nowym nickiem.
              Tamten też z uporem amoniaka wciskał ciemnotę.
          • m.szef Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:14
            Tak, chłopczyku, jasne... Tak się składa, że znam lepiej Stary i Nowy Testament, niż wszyscy katolicy (cywilni), jakich dotąd spotkałem... Uważam, że właśnie ta dobra znajomość "świętych pism" uczyniła ze mnie ateistę... Ale Ty z pewnością wiesz lepiej, a że różnię się od Ciebie poglądami, to automatycznie jestem lemingiem... :P
          • pa.g Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:18
            a klecho-umilacz sili się na dowcip....
          • occam Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:50
            Odwracanie kota ogonem - pisia norma.
          • antropoid Re: Dom rodzinny 14.08.12, 13:43
            >... prawda bije z krynicy na Czerskiej. :)

            Akurat jeżeli chodzi o pisanie o tym, że systemowa katechizacja jest narzuconą bez zdania racji pomyłką i niepotrzebnym - acz wygodnym dla kościoła - obciążaniem budżetu, to tej prawdy nie da się podważyć, choćby nie wiem jak różni świętoyebliwi próbowali wykręcać kota ogonem.
        • pn-ski Re: Dom rodzinny 14.08.12, 15:34
          <Czego ona uczy? Wiary w to, że bóg podyktował książkę, o której dziś można powiedzieć spokojnie, że zawiera w większości bzdury?>

          Widać, synku, ze Biblii nie czytałeś, ignorancja wali z ciebie wszystkimi porami. Jakie to bzdury Biblia zawiera?
          • resident_troll Re: Dom rodzinny 14.08.12, 15:48
            pn-ski napisał:

            > Widać, synku, ze Biblii nie czytałeś, ignorancja wali z ciebie wszystkimi poram
            > i. Jakie to bzdury Biblia zawiera?

            Ojej, nie wiem, może że Wszechświat, z Ziemią i całym życiem na niej obecnym powstał w 6 dni?
            • pn-ski Re: Dom rodzinny 15.08.12, 01:02
              Mity nie sa bzdurami... nie musisz ich brać dosłownie.
              To tylko taki mityczny początek, oni tam jeszcze nie znali teorii wielkiego wybuchu.
              Dalej to już są fakty - prawo (Tora - ksiegi mojzeszowe) - to kodeks prawny, etyczny i przepisy religijne, historia (ksiegi Sedziów, Jozuego, Samuela, Królewskie) poezja, literatura piękna... uważam, ze najciekawsza księga, jaka napisano... polecam gorąco - ale czytać samemu, bez pomocy klechów, bo wszystko przekręcają.
              Nowy Testament już nie jest taki dobry.
              • resident_troll Re: Dom rodzinny 15.08.12, 18:22
                Hola, hola.
                Nie wspominamy tu o Bilblii, jako o wartościowym zabytku piśmiennictwa, jakim - zwłaszcza w postaci Starego Testamentu - niewątpliwie jest. I nie sądzę, by ktokolwiek piszący o niej per "bzdura" miał na myśli jej wartość literacką oraz znaczenie, jako artefaktu kultury materialnej. Gdyby traktować te księgi tak, jak na to zasługują i ustawić na półce obok szeregu innych mitologii, nikt nie ośmieszałby się kwestionowaniem znaczenia Biblii, jako zapisu wierzeń, historii i praw jednego ze starożytnych ludów.

                Pejoratywne określniki dotyczą jej znaczenia (dla niektórych), jako świętej księgi, rzekomo podyktowanej przez Stwórcę i stanowiącej (przynajmniej deklaratywnie) fundament wpływowej instytucji religijnej kontrolującej w mniejszym lub większym stopniu umysły sporego grona ludzi i narzucającej (dzięki ustępliwości władzy świeckiej) wszystkim wiele norm, które hierarchowie owej instytucji uznają za właściwe.
                W tym kontekście - z punktu widzenia współczesnego człowieka, mniej lub bardziej zorientowanego w świecie i świadomego osiągnięć nauki - jest to zbiór nonsensów. Chociażby takich, jak wspomniane przeze mnie skrótowo Genesis.

                Jak uczy historia, w miarę jak rosła wiedza ludzkości o Wszechświecie oraz zasadach funkcjnowania świata ożywionego i nieożywionego, po nieudanych (acz licznych i niekiedy bardzo nieprzyjamnych dla ofiar) próbach zwalczania wiedzy sprzecznej z Pismem, Kościół dokonywał kolejnych interpretacji Biblii, próbując dostosować jej odczytanie do faktów ustalanych przez naukę, co doprowadziło do żałosnej w gruncie rzeczy sytuacji, w której uznaje się świętość tych ksiąg wyrywkowo. Niby można i tak, ale pozostaje jednakże pytanie, dlaczego jeden zapis uznaje się za "święty", a inny za "mit"? I drugie - ważniejsze - skoro część dawnych prawd wiary okazała się mitem, to czy całość również nie jest mitem? Dla niewierzących odpowiedź jest oczywista. Wierzący wierzą nadal, ale logicznie uzasadnić trwania w swoich przekonaniach nie potrafią.
        • rozwado Re: Dom rodzinny 14.08.12, 16:32
          Matka Madzi i Plichtowie chodza regularnie do kosciola.
      • muckal Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:50
        dożywianie dzieci nie jest pomyłką, bywa koniecznością. Bajki dzieci mogą w domu czytać inie wydawajmy na cwaniaków pieniędzy, nie indoktrynujmy dzieci ! dajmy im szklankę mleka i coś ciepłego do zjedzenia.
      • agacia_szczecin Re: Dom rodzinny 14.08.12, 12:52
        Powiedz to dzieciom, dla których obiad w szkole to jedyny posiłek...
      • od-or Re: Dom rodzinny 14.08.12, 13:30
        a religja w szkole świeckiej to powinno być przestępstwem.
      • asperamanka Re: Dom rodzinny 14.08.12, 13:53
        guzikiewicz napisał:

        > Żywienie dzieci to obowiązek ustawowy rodziców.Nigdy szkoły.W szkole otrzymują
        > wiedzę.Garkuchnie w szkołach to pomyłka oświatowa.

        Teoretycznie masz rację. Tyle, że standardy cywilizowanego społeczeństwa wskazywałyby, że dziecko w szkole o określonej i wynikającej z fizjologii godzinie ciepły posiłek powinno jednak dostać. Podobnie też powinno mieć zapewnioną opiekę lekarza i stomatologa w szkolnych gabinetach. Choćby dlatego, że koszty leczenia skutków braku tego ciepłego posiłku, lekarza, i stomatologa, są potem znacznie większe, niż koszty utrzymywania gabinetów lekarskich, kuchni i stołówek w szkołach.

        Natomiast religia w szkole nie jest nawet "pomyłką oświatową", i nie ma żadnego uzasadnienia, żeby za to płacić z publicznych pieniędzy, bo religia nie jest żadną "oświatą". Chyba że wprowadzimy do curriculum przedmiot pod nazwą "opowieści ludowe narodów europejskich", to wtedy możemy nauczać o Jezusie, Janosiku, Robin Hoodzie, Jasiu i Małgosi, Pinokiu, Dziewczynce z Zapałkami, Szewczyku Dratewce, i innych postaciach prawdziwych i zmyślonych.
      • rozwado Re: Widac, ze nigdy nie chodziles do szkoly 14.08.12, 16:30
      • ludpracujacy Re: Dom rodzinny 14.08.12, 23:29

    • z_czarnolasu Ile kosztuje religia 14.08.12, 07:59
      Pomijając kwestie żołądków dzieci, wiadomo napełnić je rzecz też ważna, warto wydawać środki przede wszystkim na naukę i kulturę.
      Polska nie ma rozwiniętych istotnych gałęzi przemysłu, robotyki, nanotechnologii, przemysłów kosmicznego, informatycznego etc. Jesteśmy zapóźnieni, nakład na naukę i rozwój nowych technologii jest znikomy. Mamy być trzecim światem? Dostarczać tylko prostej siły roboczej? Ta nie będzie wkrótce potrzebna w dobie robotyzacji.
      • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:17
        Dyć przeca inwestujem w nałke. Nałke religii.
        Furda tam te nano-tyki kosmiczne. Najważniejszę, żeby zbawienia dostąpić. Bez katechezy od przedszkola się nie da.
    • spad_ukp Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:13
      A potem naród zdziwiony, że taki Amber Gold skroił setki frajerów. No ale jak zamiast nauki ekonomii w szkole jest religia to teraz pozostaje modlenie się, żeby Plichta oddał.
      • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:21
        Ot, wykształciuch. To przecież właśnie wynik socjalistycznej edukacji ekonomicznej, wszczepiającej wiarę w to, że dobrobyt bierze się z drukowania pieniędzy.
        • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:31
          A co, Plichta nadrukował pieniędzy? Wskaż - proszę - logiczny związek między działalnością Amber Gold a "socjalistycznym drukowaniem pieniędzy".
          BTW Śmieszne, ale w walce z obecnym kryzysem ekonomicznym to "kapitalistyczne" USA postawiły na drukowanie pieniądza, kiedy "socjalistyczna" Europa uznała za lepsze wyjście zaciskanie pasa. Historia rozsądzi, która metoda lepsza, nie mnie to oceniać, przykład ten jednakże wskazuje, że "socjalistyczne drukowanie pieniędzy" to patent stosowany nie tylko przez "socjalistów".
          • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:40
            Zacznij myśleć, bo nie rozumiesz, co czytasz.
            • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:59
              Dziękuję za konstruktywną krytykę. Niestety najwyraźniej jestem za głupi, bo nie bardzo rozumiem, czego nie rozumiem. Raczysz mnie oświecić? Ale tak konkretnie, wprost wskazując co pominąłem lub w oczywisty sposób źle zinterpretowałem. Tak, żebym zrozumiał.
              • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:29
                resident_troll napisał:

                > Dziękuję za konstruktywną krytykę. Niestety najwyraźniej jestem za głupi, bo ni
                > e bardzo rozumiem, czego nie rozumiem. Raczysz mnie oświecić? Ale tak konkretni
                > e, wprost wskazując co pominąłem lub w oczywisty sposób źle zinterpretowałem. T
                > ak, żebym zrozumiał.

                Proszę uprzejmie. Pisząc o socjalistycznej edukacji, wpajającej wiarę w drukowanie pieniędzy jako źródło dobrobytu, nie miałem na myśli tego, że to Plichta drukuje pieniądze. A taki zarzut pojawił się w twojej odpowiedzi. Miałem za to na myśli keynesizm jako podstawę socjalistycznej doktryny ekonomicznej, panującej nam niemiłościwie od wielu lat, z jego "pobudzaniem gospodarki" emisją pieniądza.
                • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 11:01
                  No dobrze, ale zważ, że o socjalistycznej doktrynie ekonomicznej wiążącej dobrobyt z drukiem pieniądza pisałeś w odpowiedzi na post, sugerujący związek braku edukacji ekonomicznej*), z sukcesami wydrwigroszy w rodzaju Plichty. Stąd moje zainteresowanie powiązaniem działalności Amber Gold z "socjalistycznym drukowaniem pięniędzy", o którym byłeś łaskaw wspomnieć, jako że taka a nie inna odpowiedź na post spad_ukp jednoznacznie sugeruje, że takowy związek dostrzegasz. Twoje powyższe wyjaśnienia ponownie nie dotyczą tego, co mnie uprzednio zainteresowało.
                  Niemniej dziekuję za próbę wyjaśnienia zajmowanego stanowiska.

                  *) edukacji ekonomicznej w ogólności, na poziomie dostosowanym do potrzeb i możliwości uczniów gimnazjów i szkół średnich, czyli bez wnikania w meandry konkurencyjnych teorii makroekonomcznych, za to ze wskazaniem na podstawowe prawidła, obowiązujące w każdej niesterowanej centralnie gospodarce; tak, aby dzieciaki - nawet te uznające się za humanistów - wychodząc w świat miały podstawowy zasób pojęć i wiedzy, która w praktyce pozwoliłaby im np. zrozumieć, że na "przechowywaniu złota" nie da się zarobić gwarantowanych kilkunastu procent rocznie a ktoś, kto takową usługę oferuje, nie ma czystych intencji.
                • asperamanka Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 13:44
                  misiu-1 napisał:

                  > Miałem za to na
                  > myśli keynesizm jako podstawę socjalistycznej doktryny ekonomicznej, panującej
                  > nam niemiłościwie od wielu lat, z jego "pobudzaniem gospodarki" emisją pieniąd
                  > za.
                  >

                  Ośmielę się zauważyć, że klasyczny keynesizm akurat z socjalizmem ma mało wspólnego. To po prostu polityka antycykliczna, opowiadająca się za pobudzaniem popytu przez państwo, w drodze zadłużania się, jeśli to niezbędne, w okresach gorszej koniunktury, ale przy założeniu spłacania długów publicznych i utrzymywania nadwyżek budżetowych w okresach koniunktury lepszej.

                  Ta recepta akurat była sensowna, nie tylko Keynes ją propagował, i w swoim czasie sprawdzała się. Za to, że ją doprowadzono do obecnego absurdu, kiedy STAŁE zadłużanie się zbankrutowanego i tak państwa po dowolnym koszcie, w celu "walki z recesją", stało się mantrą różnych Krugmanów, i to pod nazwą "keynesizmu", to już nieszczęsny Keynes nie odpowiada.
            • nerwus0 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:08
              Misiu, brakuje racjonalnych argumetów z twojej strony, to odpowiadasz
              agresją? A taki religijny jesteś. Dajesz tym samym dowód,
              że religia to bajeczki dla grzecznych dzieci.
              • pa.g Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 12:30
                nie wymagajcie myślenia od misia to tylko klechoumilacz na posyłki (internetowe)
        • yan.nick Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:43
          misiu-1 napisał:

          > Ot, wykształciuch. To przecież właśnie wynik socjalistycznej edukacji ekonomicz
          > nej, wszczepiającej wiarę w to, że dobrobyt bierze się z drukowania pieniędzy.
          >
          Oj, znowu proboszczulek się odezwał, co nauki ekonomiczne w seminarium pobierał. Skąd taki może wiedzieć skąd biorą się pieniądze, skoro nigdy nie pracował?
          • saint_just Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:14
            yan.nick napisał:

            > Oj, znowu proboszczulek się odezwał, co nauki ekonomiczne w seminarium pobie
            > rał. Skąd taki może wiedzieć skąd biorą się pieniądze, skoro nigdy nie pracował
            > ?

            _____________________
            Uważaj , bo się następny samospali na cmentarzu, żeby cię pognębić, przebiegle zepsuć komfort moralny oraz nastawić negatywnie i podburzyć "wstrząśniętą losem zaszczutego kapłana" opinię publiczną.
          • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:42
            Ot, lewicowe kołtuństwo, któremu się wydaje, że tylko proboszczulki mogą krytykować jemu podobnych cymbałów.
            • nerwus0 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:13
              A nie mówiłem. Miłosierdzie aż cię rozrywa. I ty chcesz coś
              mówić o Bibli. Tego uczą na religii. Agresji? Lepiej już nie
              pisz bredni bo zamiast pomagać tzw.religii, robisz jej szkodę.
              • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:21
                O miłosierdziu Biblia mówi w kontekście grzeszników i to w dodatku skruszonych, a nie zadufanych w sobie głupków.
                • nerwus0 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:26
                  To jesteś grzesznikiem? Bredzisz coś o biblii a nie masz o niej zielonego
                  pojęcia Tomuś. Nick się da zmienić, stylu pisania nie!
                • antropoid Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 14:38
                  > O miłosierdziu Biblia mówi w kontekście grzeszników i to w dodatku skruszonych,
                  > a nie zadufanych w sobie głupków.


                  Właśnie dlatego klechy jej tak nie lubią.
                • mapokl Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 15:18
                  misiu-1 napisał:

                  > O miłosierdziu Biblia mówi w kontekście grzeszników i to w dodatku skruszonych,
                  > a nie zadufanych w sobie głupków.
                  >

                  Radzę przeczytać chociaż nowy testament. Biblia mówi o miłosierdziu wobec wszystkich...
      • der-chef Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:31
        spad_ukp napisał:

        > A potem naród zdziwiony, że taki Amber Gold skroił setki frajerów. No ale jak z
        > amiast nauki ekonomii w szkole jest religia to teraz pozostaje modlenie się, że
        > by Plichta oddał.

        To proste. Wystarczy w logo firmy wsadzić krzyżyk i już mamy kupę naiwnych z kasiorą do oddania.
      • jablkoweczka Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 12:03
        Właśnie historia z Amber Gold pokazuje, że nauczanie prawidłowych postaw moralnych jest potrzebne. Zgoda, nauczanie religii czy etyki, zarówno w szkole czy poza nią nie jest gwarantem przyswojenia postaw uczciwości, ale gdzieś Janek powinien usłyszeń "Nie kradnij" i "Nie mów i nie poświadczaj nieprawdy", by Jan miał szansę być uczciwy.
        A jakie tu są wypowiedzi! Źli są Ci co w dobrej wierze odkładali oszczędności (bo pewnie katole, a wiadomo katol jest zły z definicji i naiwny więc trzeba mu dać wpie...), ale na Plichtów to tu nikt złego słowa nie powiedział. Bo są obrotni? Bo mają miliony? Bo kombinują, oszukują, kłamią - są aktywni w złodziejstwie. Czy są przez to cool, trendy, są top, high i w ogóle ekstra goście? Chyba tak póki, oni lub im podobni Cię Spad_ukp nie ograbią!
        • bromba_bez_glusia Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 12:26
          Naprawdę jesteś taka naiwna?
          Przypominam ci że Plichta jest wierzący, na tace daje...zdaje się otrzymał porządne wychowanie katolickie.
          • jablkoweczka Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 13:05
            Ja może i jestem naiwna, ale i Ty stawiając znak równości między wiarą a datkiem czy religijnością. Prawdziwą wiarę to ma ten co daje (swój) wdowi grosz, a nie ten co okrada i daje na tacę 30 srebrników z przestępstwa.
            • ar.co Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 15:16
              Cóż, Plichta, jako urodzony bodajże w 1984, przeszedł zapewne cały cykl nauczania religii w szkole, czyli co najmniej kilka lat. Jaki jest poziom tej "nauki", najlepiej pokazują jego kolejne wyroki. Chociaż trzeba przyznać, że tego, co najważniejsze dla KK, kler go nauczył: jak dawać pieniądze na kościół. Kradzione pieniądze. To zresztą najwyraźniej kościołowi nie przeszkadza, bo jakoś obdarowany nawet się nie zająknął o konieczności zwrotu zagrabionego dobra.
        • rockawy Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 12:38
          No przeciez ten oszust Amber Gold to katolik . Za maly wyrok prosto z sadu poszedl do kosciola i 100 tys. dal oszustom takim samym jak on. Czarni wzieli kradzione bez wchodzenia w szczegoly . Nic nie pisano o odnowie .
          • jablkoweczka Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 13:03
            Czy za 100000 można przekupić Boga? Czy uważasz, że te 100 tyś, wywarły jakiekolwiek wrażenie na kimś innym, niż jemu podobni czcicieli mamony? Co z tego, że on mówi o sobie "katolik", skoro ma naukę Chrystusa w 4 literach ("Nie można służyć dwóm Panom, Nie możecie służyć Bogu i pieniądzowi")? O jakiej odnowie mowa?
            • rockawy Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 13:41
              Ja nie uwazam ,ze mozna przekupic ale klecha wziol wiec co malo ,ze zlodziej to oszust i klamca ,grzesznik ???? a kara Boska ???
              Jakie pastuchy / KK? takie i barany po tych samych zlodziejskich pieniadzach.
            • wels5 Re: Ile kosztuje religia 18.08.12, 07:53
              Na proboszczu te 100 tys. zrobiły wrażenie.
        • mapokl Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 15:22
          jablkoweczka napisała:

          > Właśnie historia z Amber Gold pokazuje, że nauczanie prawidłowych postaw moraln
          > ych jest potrzebne. Zgoda, nauczanie religii czy etyki, zarówno w szkole czy po
          > za nią nie jest gwarantem przyswojenia postaw uczciwości, ale gdzieś Janek powi
          > nien usłyszeń "Nie kradnij" i "Nie mów i nie poświadczaj nieprawdy", by Jan mia
          > ł szansę być uczciwy.

          Jak to usłyszy od mafii od dwóch tysięcy okradających i manipulujących innymi, od KK który całą swoją potęgę zbudował na pracy innych i handlu zbawieniem i grzechami to takie słowa mają wartość...

          Uczciwość lepiej wzbudzać przez postawę, a nie przez słowa, a jak sami katecheci nie wierzą w to co mówią jak mają w to wierzyć uczniowie?
      • tymon99 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 13:49
        masz jakieś dane świadczące o tym, że klienci amber gold w sposób statystycznie uchwytny są ponadprzeciętnie religijni?
    • misiu-1 Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:25
      Skądinąd zrozumiała inicjatywa. Trzeba jakoś odwrócić uwagę narodu od trzech bilionów złotych długów narobionych przez drugą komunę.
      • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:36
        Wszystkie kolejne rządy zadłużały Polskę, czemu więc akurat obecny miałby odczuwać jakąś szczególną potrzebę "odwracania uwagi narodu" od długów narobionych przez cały okres funkcjonowania Polski postkomunistycznej? Tym bardziej, że długi te rosły także w okresie, gdy na świecie panowała prosperity i ówczesny rząd miał przynajmniej przez pewien czas możliwości, by choć powalczyć o zmniejszenie potrzeb pożyczkowych kraju.
        • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:53
          Owszem. Wszystkie po kolei lewicowe rządy, od Gierka począwszy, zadłużały Polskę. A akurat obecny ma szczególną potrzebę odwracania od tego uwagi, ponieważ akurat ten rząd wykazuje się największym talentem do zadłużania a i za jego panoszenia pojawiły się symptomy wskazujące, że naród zaczyna się powoli orientować, że jest sprzedawany w niewolę tzw. "rynkom", tu i ówdzie zaczyna buczeć i gwizdać, bezpieka ma coraz większe problemy z produkowaniem popierających sondaży, iluzjoniście Rostowskiemu kończą się sztuczki, a na horyzoncie widać już zbierające się nad gospodarką chmury.
          • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:25
            misiu-1 napisał:

            > Owszem. Wszystkie po kolei lewicowe rządy, od Gierka począwszy, zadłużały Polsk
            > ę.

            A "prawicowe" nie?
            "Naród " buczy raczej nie ze względu na takie a nie inne wskaźniki ekonomiczne.
            Dopatrywanie się wszędzie intryg "bezpieki" i owszem, dobrze się wpisuje w mechaniz spiskowej teorii dziejów, ale niekoniecznie musi mieć związek z rzeczywistością.
            A chmury i owszem, zbierają się. Po części z winy obecnego rządu, po części - wszystkich poprzednich, po częsci zaś z uwagi na obiektywne uwarunkowania wynikające z takiej a nie innej sytuacji gospodarki światowej, na którą polskie władze wpływu nijakiego nie mają. Przy czym ja mam nadzieję, że tych chmur jednak spadnie mały deszcz. Jakoś nie wyobrażam sobie, bym kiedykolwiek mógł kibicować możliwej katastrofie, która dotknie wszyskich, byle tylko było czym rzucić w nielubiany rząd. No ale to ja.
            • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:55
              resident_troll napisał:

              > A "prawicowe" nie?

              A prawicowe nie. Z oczywistych przyczyn - prawicowych rządów przez ten czas nie było. Tak się tow. gen. Kiszczak umówił ze swoimi konfidentami w Magdalence i to jest podstawą ustrojową III Rzeczpospolitej.

              > "Naród " buczy raczej nie ze względu na takie a nie inne wskaźniki ekonomiczne.

              Naród buczy może nie bezpośrednio ze względów ekonomicznych, ale też względy ekonomiczne otwierają oczy na bezpośrednią przyczynę buczenia.

              > Dopatrywanie się wszędzie intryg "bezpieki" i owszem, dobrze się wpisuje w mechaniz
              > spiskowej teorii dziejów, ale niekoniecznie musi mieć związek z rzeczywistością.

              Aha. Dyżurny zarzut środowisk związanych z Gazetą Wyborczą. Nie miałeś dysonansu poznawczego, kiedy Rywin przyszedł do Michnika?

              > A chmury i owszem, zbierają się. Po części z winy obecnego rządu, po części - w
              > szystkich poprzednich, po częsci zaś z uwagi na obiektywne uwarunkowania wynika
              > jące z takiej a nie innej sytuacji gospodarki światowej, na którą polskie władz
              > e wpływu nijakiego nie mają.

              Nie rozśmieszaj mnie. W takie gadki-szmatki to już chyba tylko w podstawówce wierzą. Te "obiektywne uwarunkowania" jakoś nie wszystkie kraje doprowadziły do takiego zadłużenia. Poza tym jest jeszcze kwestia na co się zadłużamy. Bo co innego, kiedy np. zadłużamy się, żeby wybudować fabrykę półprzewodników, a co innego, żeby wypłacić renty i emerytury (w tym te "resortowe", przysługujące po 15 latach pracy) i zapłacić rosnącej i pasożytującej na gospodarce armii urzędniczej.

              > Przy czym ja mam nadzieję, że tych chmur jednak spadnie mały deszcz. Jakoś nie
              > wyobrażam sobie, bym kiedykolwiek mógł kibicować możliwej katastrofie, która dotknie
              > wszyskich, byle tylko było czym rzucić w nielubiany rząd. No ale to ja.

              A ja mam nadzieję, że spadnie deszcz na tyle silny, żeby spłukać całą tę bandę "budowniczych socjalizmu". Bo prawdziwą katastrofę to dopiero zobaczymy, kiedy ta swołocz popanoszy się jeszcze przez kilkanaście lat.
              • resident_troll Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 11:29
                misiu-1 napisał:

                > A prawicowe nie. Z oczywistych przyczyn - prawicowych rządów przez ten czas nie
                > było. Tak się tow. gen. Kiszczak umówił ze swoimi konfidentami w Magdalence i
                > to jest podstawą ustrojową III Rzeczpospolitej.

                Moje pytanie wynikało z zainteresowania, czy aby nie uznajesz rządów Olszewskiego i Marcinkiewicz/Kaczyńskiego za prawicowe. Wielu tak czyni. Ty nie, co się chwali.

                > Naród buczy może nie bezpośrednio ze względów ekonomicznych, ale też względy ek
                > onomiczne otwierają oczy na bezpośrednią przyczynę buczenia.

                Pozwolę sobie na pozostanie przy swoim. Buczeliby, nawet gdyby PKB nam śmigało, niczym Saturn V wynoszący misję Apollo 11.

                > Aha. Dyżurny zarzut środowisk związanych z Gazetą Wyborczą. Nie miałeś dysonans
                > u poznawczego, kiedy Rywin przyszedł do Michnika?

                Nie. A powinienem?
                Musiałbym być głupszy niz jestem, by nie mieć świadomości, że bardzo wiele dzieje się pod powierzchnia szeroko rozumianych zjawisk i zdarzeń politycznych, o których informuja takie czy inne media. Niemniej jednak nie przekonuja mnie opinie, że całe nasze życie polityczne to jedna wielka intryga, zaplanowana X czasu temu i konsekwentnie realizowana pospołu przez wszystkich graczy. Teza taka jest chyba nie do udowodnienia - można w to wierzyć, ale można i nie wierzyć. Ty wierzysz. Ja nie. Możesz mieć rację. Mogę mieć ja.

                > Nie rozśmieszaj mnie. W takie gadki-szmatki to już chyba tylko w podstawówce wi
                > erzą. Te "obiektywne uwarunkowania" jakoś nie wszystkie kraje doprowadziły do t
                > akiego zadłużenia.

                Oczywiście że nie wszystkie. Jedne bardziej, inne mniej. BTW A ile jest krajów takich jak Polska, które na początku lat 90 wyszły z głębokiej politycznej i ekonomicznej zalezności od obcego mocarstwa, z zacofaną i nieefektywną gospodarką i musiały nieledwie z dnia na dzień przestawić się na funkcjonowanie wg innych zasad, nie mając ani czasu, ani środków na dostosowanie?

                > Poza tym jest jeszcze kwestia na co się zadłużamy. Bo co inn
                > ego, kiedy np. zadłużamy się, żeby wybudować fabrykę półprzewodników, a co inne
                > go, żeby wypłacić renty i emerytury (w tym te "resortowe", przysługujące po 15
                > latach pracy) i zapłacić rosnącej i pasożytującej na gospodarce armii urzędnicz
                > ej.

                Ależ pełna zgoda. Z tym, że nawet zadłużenie się, by zbudowac fabrykę półprzewodników nie jest tak naprawdę "dobrym" zaciaganiem długu. Takim byłoby kupno korporacji, która projektuje owe półprzewodniki, wraz z jej patentami, zapleczem naukowo-badawczym i całą resztą, która sprawi, że firma ta nadal będzie działać i zachowa zdolność do konkurowania na rynku i wprowadzania innowacji, które będą przeliczalne na pieniądze. Które kraje są najzamożniejsze? Te które mają fabryki? Niekoniecznie. Raczej te, które mają know-how.
                Co do tych emertytur i całego socjalnego obciążenia, to pozostaje jedno pytanie - co zrobić z ludźmi, którzy to i teraz mają do takich świadczeń prawo? Prawo, którego - przy założeniu, że wprowadzimy na przyszłość racjonalne regulacje - i tak im nie odbierzesz? Przez X czasu trzeba będzie na nich łożyć, czy to się komuś podoba, czy nie. A na to są potrzebne pieniądze.
                Rynek, o którym piszesz, to wizja, która - jak to JKM bywa - zapewne jest całkiem logiczna i spójna, tyle tylko, że ignoruje stan spraw na dzień dzisiejszy. Nie zadekretujesz, że z dnia na dzień 40-letni emeryci mundurowi tracą świadczenia. Nie zwolnisz też armii urzędników. Póki co bowiem mamy w Polsce (i UE) tak skonstruowane prawo, że morze urzędników jest niezbędne, by system działał. Zapewne odchudzenie administracji o - powiedzmy - 15 czy 20% nie wstrząsnęłoby Polską instytucjonalną, ale równiez nie wpłynęłoby w odczuwalny sposób na sytuację budżetu. To byłby dobry krok, ale niewystarczający.
              • antropoid Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 14:49
                > Z oczywistych przyczyn - prawicowych rządów przez ten czas nie
                > było. Tak się tow. gen. Kiszczak umówił ze swoimi konfidentami w Magdalence i
                > to jest podstawą ustrojową III Rzeczpospolitej.


                No, skoro tak, to polski kler powinien się modlić, żeby prawicowych rządów nigdy nie było i tow. Kiszczaka, oraz jego konfidentów po d..ch całować. Zresztą, jak spojrzeć na historię działania np. pewnej komisji majątkowej, to tak właśnie robi.
      • 0721x Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:43
        misiu widzisz do czego prowadzi edukacja w szkółce dr dyr. ojca upośledzonych rydzyka ?
        wychodzisz publicznie na głupa
      • yan.nick Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 08:45
        misiu-1 napisał:

        > Skądinąd zrozumiała inicjatywa. Trzeba jakoś odwrócić uwagę narodu od trzech bi
        > lionów złotych długów narobionych przez drugą komunę.
        >
        Proboszczulku, co ty tak z tą komuną? Przeca ty komuny nawet nie pamiętasz, nawet do seminarium już po niej wstępowałeś.
        • misiu-1 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:56
          Tobie, niestety, w twojej ciężkiej przypadłości, pomóc nie jestem w stanie, ponieważ psychiatria nie jest akurat moją specjalnością i na zaburzeniach umysłowych się nie znam.
          • i-tyle Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 11:44
            łuhuhu, aleś mu pojechał:)))

            po katolicku i z przytupem!
            • yan.nick Re: Ile kosztuje religia 16.08.12, 12:19
              i-tyle napisał:

              > łuhuhu, aleś mu pojechał:)))
              >
              > po katolicku i z przytupem!
              - Jak na proboszczula przystało. Nie gniewam się, boć świadectwo swojego stanu okazał.
          • yan.nick Re: Ile kosztuje religia 16.08.12, 12:18
            "misiu-1 napisał:
            > Tobie, niestety, w twojej ciężkiej przypadłości, pomóc nie jestem w stanie,"

            - Niestety, pomóc nie mógłbyś nawet gdybyś był egzorcystą. A przy okazji, dziękuję za dobre chęci, ale nie skorzystam, takiego zadufania jak twoje to tylko u naszego proboszcza, ale to szczególny przypadek.
      • nerwus0 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:54
        Misiowi moher uciska główkę i ma mózg(???) niedotleniony,
        dlatego bredzi jak porąbany.
    • starblast Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:10
      Bardzo dobry pomysł ze sprawdzeniem ile wydaje się na religię w szkołach. Władza centralna sprytnie umywa od tego ręce i tylko powtarza slogan "nie wiem". Chciałoby się napisać: "nie wiesz, to się kuria dowiedz" ;). Przez 20 lat płacenia na tę lekcję KK zarobił miliardy złotych (przy okazji Watykan), a Polska pozostała zacofana.

      Ciekawe co Tusk zrobi z takimi danymi? Dalej będzie klęczał przed klerem i mamy czekać do końca kadencji, żeby coś się zmieniło (kolejne miliardy wypłyną do kieszeni kieckowych)? Musi wygrać Palikot?
    • saint_just Katopolackim przybłędom 14.08.12, 09:28
      nie wystarczy,ze mogą praktykować swoje gusła bez ograniczeń. Sa jak bolszewicy, szanują tylko siłę, musisz ich trzymać za mordę , bo jak puścisz , to ci skoczą do gardła, ochrzczą na siłę i skontrolują łożko ,życie i twoje dzieci w szkole.
      Dlaczego polskie komuchy - gdy mieli okazję - nie wycięli w pień tego chwastu , jak czescy i Czechy to teraz zupełnie inny kraj? Pozadrościć.
      • glemp1 Re: Katopolackim przybłędom 14.08.12, 12:17
        Czesi już w okresie międzywojennym byli narodem dość zlaicyzowanym, nie pałającym sympatią do kościoła watykańskiego, który kojarzył im się ze znienawidzonymi Habsburgami. Szkoda, że 500 lat temu nie przyjęła w Polsce reformacja protestancka, czyli chrześcijaństwo z ludzką twarzą. Dziś bylibyśmy zupełnie innym społeczeństwem, nie ogłupianym i okradanym przez bezkarny w naszym kraju kler katolicki, który polskie prawo ma za nic. Narodowe kościoły protestanckie zawsze służyły swoim krajom, natomiast Watykańczycy ciągle domagali się, aby okupowane przez nich kraje służyły interesom Watykanu oraz żeby dprowadzały na rzecz Watykańczyków wysoką kontrybucję. Precz z zamordyzmem katolickim, precz z religijnymi czarami ze szkół!
    • buhaj_z_rogiem ochrona ważnego interesu gospodarczego państwa 14.08.12, 09:54
      Wójt słusznie powołuje się na "ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa", z tym że chodzi mu o państwo Watykan.
    • mirekms Ile kosztuje religia 14.08.12, 09:58




      po zlikwidowaniu lekcji religii w przedszkolach i szkołach
      dramatycznie obniży się
      sytuacja materialna księży + niższa emerytura na starość



      ------------------
      Sakral
    • bogdan331 Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:02
      Czy Chrystus miał kamerdynera?Nie .To po co następcy Piotra kamerdyner?Aby kradł tajne papiery.A co trzeba zatajać, jak krk jest prawdą i niesie przesłanie boże?A to już inna prawda.Jaka?Prawda mafijna która trwa mać.
      • i-tyle Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 12:05
        prawda , o której piszesz nazywa się święta prawda. Jest bardzo podobna do gó... prawdy w tym, że ze "zwykłą, normalną" prawdą nie ma nic wspólnego.
    • kotek.filemon Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:05
      A pamiętacie jak katabasom majtki ze strachu spadły, kiedy religia miała zostać tylko i wyłącznie przesunięta do kategorii "zajęcia dodatkowe"? Bo potencjalnie uchylałoby to furtkę do wprowadzenia odpłatności za guślarstwo w szkołach publicznych, a to byłby gwóźdź do trumny, bo nic tak nie dotrze do Polaka, jak argument finansowy. Z tego samego powodu bronią się rękoma i nogami przed podatkiem kościelnym, pamiętając zresztą falę cudownych nawróceń na ateizm przy przekraczaniu odwiecznej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej w drodze do niemiaszków.
    • jogar Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:07
      Ja sobie nie życzę by za moje pieniadze nauczano religii. Przeznaczyć je absolutnie na nauczanie podstaw prawa i ekonomii!!!! Religia ma wrócić do sal katechetyczny, które zresztą też są za na- sze pieniądze. Czas z tym skończyć, klechy do pracy a jak ktoś chce utrzymywać nierobów to proszę datki dla nich - ale wpierw podatki do kasy państwa. Zapłacisz podatki to przekazuj sobie ile chcesz na kościół. I wtedy się okaże kto jest katolikiem. Prawda jest taka, że mało kto czuje, że ta przykładowa kasa gminy 250tyś na rok za naukę religii idzie z ich kieszeni. Trzeba to ludziom uzmysłowić, że nic nie bierze się z nieba ale z naszej pracy i naszych kieszeni. Czy to się do cholery zmieni?
    • mirekms Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:19
      1. wszystko kosztuje (link)

      2. następny (link)

      3.i następny (link)


      4. jeszcze to (link)

      5.i to jeszcze (link)


      ---------------------
      Sakral
      • nerwus0 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:35
        Czas też kosztuje. Nie zawracaj gitary linkami.
        • mirekms Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:41
          tylko pierwszy link otworzyłeś ?
          • nerwus0 Re: Ile kosztuje religia 14.08.12, 10:52
            Sorry, gdybyś napisał krótko o czym to jest, napewno bym otwarł.
            Wielu tu wpisuje linki, które są zwykłymi spamami,
            stąd mój sceptycyzm.
    • costa3500 Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 11:01


      Jeżeli zamiast WF wprowadzimy dodatkowe lekcje religii to może dobry bóg na kolejnej olimpiadzie przyczyni się do sukcesów naszych sportowców.
    • mignik Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 11:04
      To jest b. ciekawe: na dwa etaty rocznie 250 tys. A zatem jeden katecheta dostaje rocznie 125 tys.; miesięcznie - ok. 14 tys. Absurd totalny: ani prawnie, ani nielegalnie jest to niemożliwe.
      • maria_10 Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 13:57
        Te 250 tysięcy idzie nie tylko na pensje dla dwóch katechetów, bo przecież gmina ma szkoły na różnym poziomie, a religii naucza się już w przedszkolu. Ale warto też zwrócić uwagę na to, że dwie godziny siedzenia dłużej w szkole jest niekorzystne dla młodego organizmu. Całe szczęście, że niektórzy katechceci pozwalają uczniom na swoich lekcjach odrabiać zadania z innych przedmiotów... Przynajmniej czas jest jakoś sensownie wykorzystany, a oni mają spokój. Ponadto w szkole (w większości) "uczą" katecheci- niedojdy (ludzie, którzy za wszelką cenę chcieli być nauczycielami, ale na studia kierunkowe się nie dostali), egzekwujący wymagania stawiane przez księdza proboszcza, który sam młodzieży boi się jak ognia, a od katechety wymaga, aby utrzymywał dyscyplinę i wszyscy go szanowali. Dlatego wniosek jest jeden - religii powinno się nauczać przy kościele i na pewno nie dwie godziny - bo to zdecydowanie za dużo. Gdy doliczy się jeszcze szkolną mszę (najczęściej w piątek po południu), niedzielną mszę, rekolekcje, przygotowanie do komunii, bierzmowania, nauki przedmałżeńskie, to okaże się, że Polacy powinni być specjalistami w tej dziedzinie. A prawda jest taka, że gimnazjalista nie wie podstawowych rzeczy na temat Biblii, np. na przestrzeni jakich wieków powstał Stary Testament, z jakich części się składa itp. Podręczniki do religii to zbiór umoralniających czytanek, przedstawiających wszystko w sposób infantylny i bardzo uproszczony. Takie nauczanie jest bezsensowne i rzeczywiście szkoda na nie pieniędzy! Raz tylko spotkałam księdza katechetę, który miał świetny kontakt z młodzieżą i bogate doświadczenie... Zachęcał do dyskusji, nie bał się konfrontacji. Uczniowie chwalili się, że właśnie z nim mają religię. Ale to wyjątek... Jego następca, aby mieć spokój na zajęciach, kazał przepisywać dzieciom fragmenty podręcznika. Sami wyciągnijcie wnioski.
        • mignik Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 16:00
          Guzik mnie obchodzi program oraz sposób nauczania. Jeśli jeden etat w tak niewielkiej gminie kosztuje 250 tys., to oświata w tej gminie kosztuje z 10 milionów. Nie przypuszczam, aby ta gmina miała taki budżet na oświatę.
        • yan.nick Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 16.08.12, 12:22
          "Raz tylko spotkałam księdza katechetę, który miał świetny kontakt z młodzieżą i bogate doświadczenie..."
          - Też raz "spotkałem", choć nie osobiście. To był katecheta mojej córki, ale wystąpił i już nie jest. Zmądrzał?
    • life.form Amber Gold 14.08.12, 11:08
      Religia zamiast podstaw ekonomii, a potem Amber Gold.
    • tenebristemplar Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 11:11
      "Można jej odmówić np. ze względu na ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa"
      No to jest interes gospodarczy państwa - tyle ze to państwo to Watykan.
    • zibikraw Watykańscy obłudnicy z krwią na rękach... 14.08.12, 11:27
      Partia rzymskokatolicka odpowiedzialna za rzezie innowierców,wyprawy krzyżowe,tortury i palenie na stosach,blokowanie wiedzy nie ma prawa istnieć w moim kraju a co dopiero nauczać w szkołach.
      • dimo333 Re: Watykańscy obłudnicy z krwią na rękach... 14.08.12, 17:23
        masz recht ,ale napisz o tym do zydowki suchockiej w watykanie. moze ruszy ja "sumnienie" do czego doprowadzila.
    • watyklan Odpowidam - kosztuje nas za dużo. STOP religii !! 14.08.12, 12:00
    • tadeusz3731 Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 12:09
      A ile kosztuje partia pedałów i zboczeńców?
      • pvf Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 12:13
        tadeusz3731 napisał:

        > A ile kosztuje partia pedałów i zboczeńców?

        Cały czas jest mowa o tych zbokach chodzących w czarnych kieckach.
    • mundi8 Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 12:20
      Ja też jestem zatrwożony zachowaniem ludzi bez moralności:
      "Posłowie Ruchu Palikota Robert Biedroń i Andrzej Rozenek wystąpili w kabarecie wyśmiewającym m.in. papieskie relikwie – informuje Superstacja. Twórcami kabaretu są lokalni działacze Ruchu Palikota z Pomorza. Pokazują np. w jaki sposób stworzyć relikwię pierwszego stopnia: z jelit, środka konserwującego i wątroby wołowej. – To sprawa dla prokuratury – mówi Superstacji pomorski poseł PiS Andrzej Jaworski. Jedna ze scen kabaretu: na polu walki żołnierz łapie lecącą w powietrzu wątrobę. – O k…a, papież – krzyczy żołnierz. Pojawiający się obok zakonnik interweniuje: - Relikwia pierwszego stopnia – krzyczy zakonnik, zabiera żołnierzowi wątrobę i chowa ją do słoika. W następnej scenie ten sam zakonnik uczy, jak sporządzić relikwię pierwszego stopnia: - Potrzebne są jelita, środki konserwujące i podroby, może być wątróbka – mówi zakonnik i pokazuje zgromadzone na stole rekwizyty, w tym wątrobę wołową.Twórcami kabaretu są Grzegorz Milewczyk i Andrzej Sikora, lokalni działacze Ruchu Palikota na Pomorzu. - Chcemy pokazać, że nie ma granic. Granice wytyczają sobie ludzie, a my chcemy je łamać – przekonuje Grzegorz Milewczyk w rozmowie z reporterami Superstacji.

      W kabarecie wystąpili także dwaj posłowie Ruchu Palikota: Robert Biedroń i Andrzej Rozenek. Biedroń udziela między innymi homoseksualnego ślubu. - Ślubuję Ci miłość, pazerność i poczciwość małżeńską, oraz że się nie spuszczę aż do śmierci – mówi jeden z „nowożeńców”. - Dzisiaj jest kabaret jeśli chodzi o ślub i prawo do tego ślubu. Ten kabaret chcieliśmy pokazać – tłumaczy Robert Biedroń reporterom Superstacji.

      Z kolei poseł Andrzej Rozenek w kabarecie odgrywa scenkę, w której spotyka się z Władimirem Putinem i pije z nim wódkę. - To jest bardzo lajtowy kabarecik, bez wielkiego skandalu, jak sądzę – mówi Andrzej Rozenek reporterom Superstacji.

      Innego zdania jest jednak pomorski poseł PiS Andrzej Jaworski. – Obraża to znaczną część polskiego społeczeństwa – mówi dziennikarzom Superstacji Jaworski. I dodaje: - Posłowie sekty Palikota bardzo często posuwają się do elementów, które są niezgodne z prawem. Trzeba będzie zareagować natychmiast, mam nadzieję, że prokuratura krajowa się tym zajmie – zapowiada Andrzej Jaworski. " Portal Gazety wstydzi się od trzech dni umieścić na swoich stronach tę informację albo boi!
      .
      • kotek.filemon Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 13:40
        mundi8 napisał:

        > Ja też jestem zatrwożony zachowaniem ludzi bez moralności:
        > "Posłowie Ruchu Palikota Robert Biedroń i Andrzej Rozenek wystąpili w kabare
        > cie wyśmiewającym m.in. papieskie relikwie – informuje Superstacja. Twórc
        > ami kabaretu są lokalni działacze Ruchu Palikota z Pomorza. Pokazują np. w jaki
        > sposób stworzyć relikwię pierwszego stopnia: z jelit, środka konserwującego i
        > wątroby wołowej.


        "Co za fantastyczny program!"
        • ar.co Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 15:22
          Cytat z oficjalnej wizytacji katedry w Kamieńcu Podolskim, z 1741 r., podpisana i zatwierdzona przez biskupa Sierakowskiego: "Św. Beata czaszka jedna cała i drugiej połowa".
          I po co tu robić kabaret, skoro sam KK podpisuje się pod święty-mutantem z 1 i 1/2 czaszki?
      • alik444 Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 21:48
        Czy nie można kpić z zabobonu? Przerabianie trupów na relikwie jest odrażające! Obraża moje poczucie smaku!!
    • mundi8 Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 12:24
      A kiedy ten ruch zamiast happeningów zaproponuje sensowny program dla kraju? Zajmie się bezrobociem, biedą, służbą zdrowia, deficytem itd.? Za co posłowie tej partii biorą pieniądze?
      • bromba_bez_glusia Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 12:33
        A tak z ciekawości: czym się zajmuje PiS oprócz tropienia teorii spiskowych, dziamania o in vitro i Smoleńska?
        Dla mnie stanowczo ważniejsze jest wyjaśnienie nakładów społeczeństwa na naukę religii, niż wyjaśnienie po raz tysięczny jak tupolew spadał.
      • i-tyle Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 12:45
        odcięcie kościoła katolickiego od państwowego cycka to bardzo sensowny program. Niestety chyba zbyt nieosiągalny dla nowej partii mającej tylko 10% poparcia. Najwyraźniej Polacy chcą być okradani w taki sposób i najwyraźniej inne partie polityczne im to umożliwią.

        Polacy mają względną wolność ostatnimi czasy. Skoro sami z siebie robią frajerów na taką skalę, sami "ręcami" postsolidarnościowego ścierwa zakładają sobie kagańce na gęby, niewolnictwa łaknąc chcą być zamykani za rower po piwie czy za skręta chwasta, to co normalni obywatele będący w mniejszości mogą z tym zrobić? Chyba tylko wykpić. Mentalnemu niewolnikowi starczy nażreć się i wysr.... Pomiędzy tymi czynnościami chce być prowadzony za rączkę, kto miałby wymagać od niego jakiegoś wysiłku? I czy ten wysiłek miałby sens? A co byłoby nagrodą dla takiego niewolnika? Wolność? Przecież on jest wolny, jego wolność to żarcie i sranie, a tego dzięki sieciom sklepów ma pod dostatkiem nawet za zasiłek.

        Spokojniej się żyje jak się założy, że z naszym krajem niczego się nie da zrobić. Po co czekać do śmierci na normy, standardy, logikę, poszanowanie konstytucji przez władzę? Maluczki niczego nie może zrobić i bedzie mógł coraz mniej wraz z postępem technologicznym (to znaczy postępem technik inwigilacji).

        A to co piszesz o służbie zdrowia, biedzie, bezrobociu:))) Przestań, bo trochę brzmi tak jakby partie inne niż RP potrafiły coś z tym zrobić. Nie wgłebiając się już w fakt, że RP nie rządzi tylko jest malutką opozycją.
      • kotek.filemon Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 13:41
        mundi8 napisał:

        > Zajmie się (...) biedą, (...) deficytem

        No przecież właśnie się zajmuje...
    • basia8.93 Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruch ... 14.08.12, 12:31
      a ile nas kosztowało np. wybudowanie stadionów, która to inwestycja niestety się nie zwróci?
      nie wszyscy interesują się sportem, a wszyscy zapłacą
      • burlasino Re: Ile naprawdę kosztuje religia w szkołach. Ruc 14.08.12, 20:14
        basia8.93 napisała:
        > a ile nas kosztowało np. wybudowanie stadionów, która to inwestycja niestety si
        > ę nie zwróci?

        Ze stadionów przynajmniej jest i będzie jakiś pożytek, a jaki pożytek mamy z nauczania tych bliskowschodnich antycznych baśni ludowych? Kiedy i w jakiej formie to się zwróci?
    • pamejudd Ile kosztuje nas Ruch Palikmiota? 14.08.12, 12:36
      Sprawdzal ktos ostatnio wysokosc subwencji dla tego cyrku osobliwosci?
      • mort_subite Re: Ile kosztuje nas Ruch Palikmiota? 14.08.12, 13:45
        Zapewne proporcjonalnie do rozmiaru swojej reprezentacji w Parlamencie. Posłowie od Palikota nie mają chyba jakichś specjalnych przywilejów, wykraczających poza to, co mają zagwarantowane ich kolżanki i koledzy z sejmowej ławy, którzy do cyrku na Wiejskicj dostali się pod innymi sztandarami.
        A co?
      • kotek.filemon Re: Ile kosztuje nas Ruch Palikmiota? 14.08.12, 13:53
        pamejudd napisał:

        > Sprawdzal ktos ostatnio wysokosc subwencji dla tego cyrku osobliwosci?

        Zapewne kosztuje trzykrotnie mniej niż PiSdy, biorąc pod uwagę liczbę mandatów.
    • kurzyrozumek Słowo Boże 14.08.12, 12:39
      Słowo Boże powinno być niesione do ludu, a nie sprzedawane.
      KK to biblijne czarne barany z księgi Henocha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka