Gość: olo
IP: *.zgora.dialog.net.pl
04.02.05, 22:12
czy w okragłym stole nie było jakiegoś porozumienia żeby nie karać byłych
komunistycznych ciemiężców?
Bo przeciez wielu ludzi męczono, przetrzymywano, torturowanoNie wiem,
przecież wielokrotnei przy tym złamano prawo (nawet tamta "bannowa republika"
miała jakieś prawa). ...Bez ewidentnego łamania prawa tamten system by się
nie utrzymał... Przecież wiadomo, że np. taki oleksy, partyjny sekretarz,
musiał wiedzieć o róźnych "szarych sprawkach" na dole, o tych
przesladowanych, męczonych, mordowanych. Czemu nikt nie wyciągnął
odpowiedzialności? I o co chodziło w okrągłym stole- czy nie przypadkiem o
ustalenie zasad nietykalności byłych ciemiężycieli ?
Niech ktoś mnei tu oświeci...Historyków (i histeryków też) mamy na forum
wielu...
No, oleksy to był I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Białej
Podlaskiej w latach 1987-1989 . Czyli ciemieżyciel, pewno wiedzial kto siedzi
w aresztach, za co i w ogole. Czy to nie obluda? No nie wiem, ja tego nie
rozumiem. Przeciez to jest karalne W KAZDYM NORMALNYM SPOŁECZEŃSTWIE.