Dodaj do ulubionych

Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza

08.02.05, 21:18
chlip, chlip no wzruszyłem się. Pan Pacewicz, manipulant, skarży się na
Pospieszalskiego innego manipulanta. Niech Żakowski was rozsądzi.
Obserwuj wątek
    • seawolfie Za to Pacewicz jest wzorem obiektywizmu! 08.02.05, 21:23
      Za to Pacewicz jest obiektywny, aż strach! Jakbym Maleszkę czytał- słowo w
      słowo, czyste Deja vu!

      Panie Pacewicz, proponuje zajrzec na sąsiednią stronę, gdzie
      pewien "niezależny dziennikarz" pisze: "Oszczercy z Wprost lustrują na
      telefon". Prawda, jak po europejsku? Skąd taki atak amoku? Nie wiedziałem do
      chwili, gdy kupiłem najnowsze Wprost, a tam na 8 stronie zdjęcie Capo di
      tutti Wyborczej z Urbanem. Zgadzam sie z Urbanem, ktory odpowiedzial,
      że "ch.. komu do tego". No, ale skoro tak, to skąd taka panika w Wyborczej?
      Przecież powinniscie byc dumni z tak bliskich stosunków z Urbanem?

      Można by nawet wywiesic tranparent na frontonie redakcji:
      "Nie"- "Wyborcza" - "Trybuna"- Wspólna sprawa!!!
      • fajka2 Re: Za to Pacewicz jest wzorem obiektywizmu! 08.02.05, 23:47
        fajka do seawolfie. Gdzie Ty widzisz panikę? Nawet gdyby tam same szpiony
        pracowały, to możesz im naskoczyć. Zwolnisz ich, ktoś ich zwolni, jakim
        sposobem?A jak Ci się nie podoba nie kupuj i nie czytaj.
        • m635 To są ubeckie metody, jesteście obrońcami kapusiów 09.02.05, 02:02
          Ciekawe, że nikt z grupy przeciwników lustracji nie odniósł się ani słowem do
          kwestii prywatnej, dzikiej lustracji "komisji Michnika".
          • leszek.sopot To są ubeckie metody Pospieszalskiego i spolki 09.02.05, 02:39
            m635 napisał:

            > Ciekawe, że nikt z grupy przeciwników lustracji nie odniósł się ani słowem do
            > kwestii prywatnej, dzikiej lustracji "komisji Michnika".

            Bo to jest pomowienie.
            • janmucha Michnik i Wyszkowski 09.02.05, 03:45
              > m635 napisał:
              > > Ciekawe, że nikt z grupy przeciwników lustracji nie odniósł się ani słowe
              > m do
              > > kwestii prywatnej, dzikiej lustracji "komisji Michnika".
              > Bo to jest pomowienie.

              No niestety to nie jest pomowienie. Michnik pladrowal z trzema innymi osobami w
              archiwach (wtedy jeszcze MSW) bez jakijkolwiek podstawy prawnej. Wtedy uznalem,
              ze czolowy opozycjonista ma do tego prawo, by sie dowiedziec kto na niego
              donosil. Teraz mysle, ze jednak cos w tym bylo nie w porzadku. Zwlaszcza teraz,
              gdy srodowisko pana Michnika tak bardzo przeciwstawia sie lustravji i
              najchetniej zamkneloby IPN na cztery spusty.
              Wiec jak to? Michnik mogl, a juz inni nie?
              Oczywiscie Wyszkowski nieco przesadzil w programie. Jezeli cos wie powinien
              przedstawic dowody, a jezeli przypuszcza tylko, to powinien milczec.
              • dobrowol_ka Re: Michnik i Wyszkowski 09.02.05, 09:03
                Oczywiscie Pan Wyszkowski nie tylko przesadził. Na antenie, bez jakiegokolwiek
                sprzeciwu obecnych i przytomnych w studiu z prowadzącym włącznie, stwierdził że
                "prezydent jest na liście agentów". Co więcej przeszło to bez jakiejkolwiek
                reakcji również w komentarzach w prasie. Gazeta owszem broni własnego imienia,
                które też nieźle zostało w tym programie potargane (a to przecież standard), ale
                nigdzie ani słówka na temat wypowiedzi, o której wspomniałem. Prezydent był
                lustrowany o czym warto pamiętać, lustrowany był przez IPN i to pod
                kierownictwem wiekszego jastrzębia niz profesor Kieres. W innym miejscu inny PAN
                równie natchniony w tropieniu co Wyszkowski, Pan Maciarewicz (a bylo to jescze
                przed całą aferą ze sławną listą jakieśm dwa tygodnie) stwierdza przed kamerami
                TV w czasie posiedzenia orlenowskiej komisji : "chciałbym stwierdzić i
                chciałbym, żeby to było jasne, otóż teczki mają tylko agenci i ubecy". Nikt nie
                zareagował. Dwa tygodnie póżniej rusza w obieg lista. Rozpętała sie dyskusja i
                znowu Pan maciarewicz przed kamerami mówi Leszkowi Moczulskiemu, że wyrok sądu
                wyrokiem sądu, a Moczulski jest dla niego agentem - bo on ma taka wiedzę. Czy
                nie boicie sie tego piekła, które pod sztandarami z wielkimi hasłami, chcą
                rozpetać mali i miałcy ludzie. Z braku żydów w Polsce gotowi winnych swego
                cierpienia związanego z istnieniem szukać gdzie tylko sie da?
              • leszek.sopot komisja rzadowa 09.02.05, 11:07
                janmucha napisał:

                > > m635 napisał:
                > > > Ciekawe, że nikt z grupy przeciwników lustracji nie odniósł się ani
                > słowem do kwestii prywatnej, dzikiej lustracji "komisji Michnika".
                > > Bo to jest pomowienie.
                >
                > No niestety to nie jest pomowienie. Michnik pladrowal z trzema innymi osobami
                w archiwach (wtedy jeszcze MSW) bez jakijkolwiek podstawy prawnej. Wtedy
                uznalem, ze czolowy opozycjonista ma do tego prawo, by sie dowiedziec kto na
                niego donosil. Teraz mysle, ze jednak cos w tym bylo nie w porzadku. Zwlaszcza
                teraz, gdy srodowisko pana Michnika tak bardzo przeciwstawia sie lustravji i
                > najchetniej zamkneloby IPN na cztery spusty.
                > Wiec jak to? Michnik mogl, a juz inni nie?
                > Oczywiscie Wyszkowski nieco przesadzil w programie. Jezeli cos wie powinien
                > przedstawic dowody, a jezeli przypuszcza tylko, to powinien milczec.


                Na wniosek ministra Samsonowicza powolano 4-osobowa komisje, ktora dostala od
                rzadu polecenie sprawdzenia zawartosci archiwow MSW. Nikt archiwow nie
                pladrowal ani sie tam nie wlamal bez zezwolenia. Powtarzania, ze bylo inaczej
                to pomowienie.
                • noiska Re: komisja rzadowa 09.02.05, 12:16
                  Wszędzie w społeczeństwach demokratycznych swobodny dostęp do informacji należy
                  do konstytucyjnego kanonu wolności obywatelskich i społeczeństwa
                  obywatelskiego.

                  Bronisław Wildstein udostępnił jawny indeks zasobów IPN. Koalicja mentalnych
                  homo sovieticus okrzyknęła go "barbarzyńcą" i doprowadziła do usunięcia z
                  pracy.
                  Wobec tego pokazu hipokryzji, warto zestawić tzw. sprawę Wildsteina z prawdziwą
                  aferą udostępnienia ściśle tajnych archiwów UB-SB grupie osób zwanej Komisją
                  Michnika.
                  Komisja Michnika
                  Ludzie, którzy okrzyknęli Wildsteina barbarzyńcą, powinni byli wcześniej
                  zapytać profesora Jerzego Holzera, pracownika Polskiej Akademii Nauk i
                  współpracownika IPN, czy mówił swoim znajomym, że widział w archiwum SB
                  materiały świadczące o tym, że Leszek Moczulski był agentem? Powinni zapytać
                  magistra historii, redaktora naczelnego "GW", czy mówił swoim znajomym, że
                  widział w archiwum SB donosy składane przez Dariusza Fikusa? Powinni zapytać
                  obu historyków i redaktorów, czy prawdą jest, że weszli do archiwum SB
                  całkowicie bezprawnie, przeglądali tam teczki swoich znajomych i przeciwników
                  politycznych, a następnie wykorzystywali tę wiedzę do np. przeprowadzenia
                  czystki w "Gazecie Wyborczej"?

                  Barbarzyńca w archiwum SB
                  Wiosną 1990 roku po Warszawie zaczęły rozchodzić się sensacyjne plotki, że Adam
                  Michnik opowiada znajomym o donosach Dariusza Fikusa, a Jerzy Holzer na
                  przyjęciach potwierdza na podstawie akt SB agenturalność Leszka Moczulskiego.
                  Gdy spotkałem osobę, która potwierdziła mi, że była osobiście świadkiem relacji
                  Holzera z pobytu w archiwum SB, natychmiast udałem się do prof. Henryka
                  Samsonowicza, który jako minister edukacji sprawował z urzędu nadzór nad
                  całością archiwów państwowych. Minister był nieobecny, ale przyjęła mnie jego
                  zaufana sekretarka, która po usłyszeniu, z czym przychodzę, wpadła w popłoch.
                  Wyraźnie przestraszona, żeby udowodnić niewinność swego przełożonego, wyjaśniła
                  mi przebieg całej afery.
                  Oto dwa miesiące wcześniej Krzysztof Kozłowski, wiceminister spraw
                  wewnętrznych, wychodząc z posiedzenia Rady Ministrów, podszedł do min.
                  Samsonowicza i przedstawił mu osobistą prośbę. Chodziło o to, żeby Samsonowicz
                  wystawił cztery zaproszenia dla wskazanych przez Kozłowskiego osób na naradę w
                  siedzibie MSW.

                  Prośba byłaby dziwaczna i niezrozumiała, gdyby nie fakt, że ustawa regulowała
                  dostęp do archiwów w ten sposób, że osoby z zewnątrz mogą go uzyskać tylko na
                  skutek decyzji ministra edukacji. Ministrowi Kozłowskiemu chodziło o stworzenie
                  pozoru, że tymi zaproszeniami minister Samsonowicz z urzędu powołuje komisję
                  uprawnioną do dostępu do ściśle zastrzeżonego archiwum UB-SB.
                  Samsonowicz nie mógł powołać takiej komisji oficjalnie, ponieważ jej skład
                  musiałby zostać skompletowany według przepisów prawa, a więc niemożliwe byłoby
                  wprowadzenie do niej Michnika. Ponieważ cały pomysł polegał właśnie na pozornej
                  legalizacji udostępnienia akt Michnikowi, uznano, że powinien on wystąpić w
                  otoczeniu trzech innych osób, które mogły występować jako specjaliści.
                  Minister Samsonowicz zgodził się na wyznaczoną mu rolę w kombinacji mającej na
                  celu obejście prawa i wystawił enigmatyczne zaproszenia na spotkanie w MSW. Na
                  tym skończyła się jego oficjalna rola. Kozłowski wykorzystał ten fakt do
                  zorganizowania mistyfikacji uznania Michnika et consortes za Komisję powołaną
                  przez ministra edukacji narodowej. Tylko dzięki tej mistyfikacji Michnik mógł
                  dostać to, czego pragnął - dostęp do prawdy o agenturze UB-SB.

                  Adam Michnik w 1990 roku dostał nieograniczony i niekontrolowany dostęp do
                  najściślej strzeżonej wiedzy. Wertował akta, w tym personalne, przez dwa
                  miesiące, aż do czasu, gdy rozchodzące się po mieście plotki o "komisji
                  obywateli ponad prawem" spowodowały moją interwencję.
                  Warto dodać, że minister Samsonowicz nadal, publicznie, choć nieoficjalnie,
                  legitymizował Komisję Michnika, zachowując konsekwentne milczenie nawet po tym,
                  jak ujawniłem w "Tygodniku Solidarność" nielegalny charakter rzekomej komisji.
                  Zapewne jednak na skutek jego obawy o ewentualną odpowiedzialność za ułatwienie
                  mistyfikacji, "komisja" nagle zakończyła swoją działalność. W dwa dni po mojej
                  wizycie w jego gabinecie, ukazał się w prasie komunikat informujący, że rzekoma
                  komisja zakończyła swoje prace.
                  Mistyfikacja zorganizowana przez Kozłowskiego, przy pomocy Samsonowicza, na
                  korzyść Michnika, była przestępstwem, które powinno było być ścigane karnie.
                  Ujawniłem tę aferę w "Tygodniku Solidarność", ale nie domagałem się ścigania
                  winnych, a prokuratura nie podjęła śledztwa z urzędu. Premier Mazowiecki też
                  nie uznał za stosowne ukarać winnych na drodze służbowej.

                  Wildstein za zasługę upowszechnienia jawnego indeksu został obwołany
                  barbarzyńcą - mówiono o "kradzieży", "naruszeniu własności", "praw
                  autorskich", "obrzydliwości". Premier - postkomunista, lustrowany "na dziko"
                  przez własnych towarzyszy partyjnych, obwieścił: "To jest w istocie koniec
                  jakiejkolwiek lustracji. To co się stało, praktycznie rzecz biorąc kompromituje
                  jakiekolwiek myślenie o lustracji. Mamy ten rozdział za sobą".
                  Z drugiej strony - ministrowie popełniający przestępstwo, redaktor naczelny
                  największej gazety namawiający ich do przestępstwa i korzystający z niego,
                  grono wybitnych historyków uczestniczących w mistyfikacji - pozostają
                  autorytetami zawodowymi i moralnymi uczestniczącymi w nagonce na Wildsteina.
                  Czym różni się dziennikarz Michnik od dziennikarza Wildsteina? Czy w Polsce są
                  obywatele, którym wolno mniej niż prawo zezwala (Wildstein) i obywatele,
                  których obowiązujące prawo nie powinno krępować (Michnik)?
                  Działania Michnika rozpoczęły okres manipulacji archiwami i kwestią lustracji.
                  Blokowanie lustracji i dezinformowanie opinii publicznej było efektem tego, co
                  Michnik zobaczył w archiwum. Wildstein, ujawniając kartotekę, przerwał ten
                  proces.
                  • leszek.sopot Re: komisja rzadowa 09.02.05, 12:58
                    Wyszkowski to chory czlowiek, a jego teksty sa na prawde malo warte. Ten jego
                    tekst z "TS" juz kiedys komentowalem:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20295835&a=20298022
                    • gini Re: komisja rzadowa 09.02.05, 13:14
                      leszek.sopot napisał:

                      > Wyszkowski to chory czlowiek, a jego teksty sa na prawde malo warte. Ten jego
                      > tekst z "TS" juz kiedys komentowalem:
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20295835&a=20298022


                      Tobie sie zdawalo, ze cos tam komentujesz, lesiu.Poza idiotycznym zarzutem, ze
                      Wyszkowski to chory czlowiek, i ze wg Ciebie nie warto tego czytac, to tak
                      naprtawde nie masz nic do powiedzenia.
                      Skoro Michnik mogl sobie grzebac w teczkach, dlaczego nie moga inni?
                      Nie zaszkodzila mu widac ta wiedza, kiedys popijal harcerzyki z URbanem dzis
                      sobie obiadkuja...
                      Smieszne doprawdy .
                      Raz wykolowaliscie ludzi, drugi raz sie nie uda.
                      • leszek.sopot Re: komisja rzadowa 09.02.05, 14:14
                        gini napisała:

                        > leszek.sopot napisał:
                        >
                        > > Wyszkowski to chory czlowiek, a jego teksty sa na prawde malo warte. Ten
                        > jego
                        > > tekst z "TS" juz kiedys komentowalem:
                        > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20295835&a=20298022
                        >
                        >
                        > Tobie sie zdawalo, ze cos tam komentujesz, lesiu.Poza idiotycznym zarzutem,
                        ze
                        > Wyszkowski to chory czlowiek, i ze wg Ciebie nie warto tego czytac, to tak
                        > naprtawde nie masz nic do powiedzenia.



                        A co tam mozna komentowac. Wyszkowwski tworzy teorie i polityczna fikcje na
                        podstawie domyslow, niesprawdzonych hipotez i plotek.



                        > Skoro Michnik mogl sobie grzebac w teczkach, dlaczego nie moga inni?


                        Nie "sobie grzebal", ale wykonywal zadanie zlecone przez rzad Mazowieckiego.
                        Wieszaj psy na Mazowieckim a nie na Michniku.


                        > Nie zaszkodzila mu widac ta wiedza, kiedys popijal harcerzyki z URbanem dzis
                        > sobie obiadkuja...


                        Co to znaczy "popijac harcerzyki"? Ja jestem niepijacy i taka gwara spod budki
                        z piwem jest mi obca.



                        > Smieszne doprawdy .
                        > Raz wykolowaliscie ludzi, drugi raz sie nie uda.


                        Marsjanie Wyszkowskiego sa duzo smieszniejsi.
                        • gini Re: komisja rzadowa 09.02.05, 14:37
                          leszek.sopot napisał:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > leszek.sopot napisał:
                          > >
                          > > > Wyszkowski to chory czlowiek, a jego teksty sa na prawde malo warte
                          > . Ten
                          > > jego
                          > > > tekst z "TS" juz kiedys komentowalem:
                          > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20295835&a=20298022
                          > >
                          > >
                          > > Tobie sie zdawalo, ze cos tam komentujesz, lesiu.Poza idiotycznym zarzute
                          > m,
                          > ze
                          > > Wyszkowski to chory czlowiek, i ze wg Ciebie nie warto tego czytac, to ta
                          > k
                          > > naprtawde nie masz nic do powiedzenia.
                          >
                          >
                          >
                          > A co tam mozna komentowac. Wyszkowwski tworzy teorie i polityczna fikcje na
                          > podstawie domyslow, niesprawdzonych hipotez i plotek.

                          Tu sie nie zgodze, to Twoja sugestia jedynie , ktora mam uznac, za fakt.

                          >
                          >
                          >
                          > > Skoro Michnik mogl sobie grzebac w teczkach, dlaczego nie moga inni?
                          >
                          >
                          > Nie "sobie grzebal", ale wykonywal zadanie zlecone przez rzad Mazowieckiego.
                          > Wieszaj psy na Mazowieckim a nie na Michniku.

                          AAA to mamy nowego winnego, Mzowiecki winny, czyli lapy precz od Michnika.

                          >
                          >
                          > > Nie zaszkodzila mu widac ta wiedza, kiedys popijal harcerzyki z URbanem d
                          > zis
                          > > sobie obiadkuja...
                          >
                          >
                          > Co to znaczy "popijac harcerzyki"? Ja jestem niepijacy i taka gwara spod
                          budki
                          > z piwem jest mi obca.

                          To nie jest gwara z pod budki z piwem .To jest nazwa pewnego coctailu
                          serwowanego w eleganckim hotelu, dla niektorych wybrancow.

                          >
                          >
                          >
                          > > Smieszne doprawdy .
                          > > Raz wykolowaliscie ludzi, drugi raz sie nie uda.
                          >
                          >
                          > Marsjanie Wyszkowskiego sa duzo smieszniejsi.

                          Doprawdy smieszne, czemu to Nowak Niezabitowska zamilkla nagle , chociaz
                          chciala prawdy jak chleba.
                          Widac glodna nie byla .
                          • leszek.sopot Re: komisja rzadowa 09.02.05, 15:02
                            To, ze harcerzyk to jakis napitek w eleganckim hotelu nie mialem pojecia. Widac
                            bywasz w ekskluzywnym towarzystwie:)

                            A w czym moze byc winny Mazowiecki, ze powolal komisje, ktora miala ustalic co
                            w archiwach MSW sie znajduje? Przeciez do tej pory te archiwa byly w rekach
                            Kiszczaka i starej ekipy. Ja sie nie dziwie, ze taka decyzje podjal, a
                            wyznaczyl do tego ludzi, do ktorych mial uzasadnione zaufanie.

                            Niezbitowska juz dawno zapowiedziala, ze nie bedzie sie wypowiadala w prasie.
                            Czeka na rozpoczecie rozprawy w Sadzie Lustracyjnym. Wogole poruszanie w
                            aspekcie marsjanskich teorii Wyszkowskiego sprawy Niezabitowskiej i zadawanie
                            pytania dlaczego ona milczy, uwazam za nieprzemyslane.
                            • gini Re: komisja rzadowa 09.02.05, 15:18
                              leszek.sopot napisał:

                              > To, ze harcerzyk to jakis napitek w eleganckim hotelu nie mialem pojecia.
                              Widac
                              >
                              > bywasz w ekskluzywnym towarzystwie:)

                              Zle ze zrozumieniem tekstu.Nie trzeba nigdzie bywac by wiedziec.
                              Michnik i Urban bywali w pewnym ekskluzywnym hotelu, dawno, dawno temu.Be ze
                              mnie niestety, jeszcze mnie na swiecie nie bylo.

                              >
                              > A w czym moze byc winny Mazowiecki, ze powolal komisje, ktora miala ustalic
                              co
                              > w archiwach MSW sie znajduje? Przeciez do tej pory te archiwa byly w rekach
                              > Kiszczaka i starej ekipy. Ja sie nie dziwie, ze taka decyzje podjal, a
                              > wyznaczyl do tego ludzi, do ktorych mial uzasadnione zaufanie.

                              Taa wiadomo, tyle dlaczego ja mam ufa tym samym ludziom co Mazowiecki?W koncu
                              mam takie same prawo wiedziec jak oni.

                              > Niezbitowska juz dawno zapowiedziala, ze nie bedzie sie wypowiadala w prasie.
                              > Czeka na rozpoczecie rozprawy w Sadzie Lustracyjnym. Wogole poruszanie w
                              > aspekcie marsjanskich teorii Wyszkowskiego sprawy Niezabitowskiej i zadawanie
                              > pytania dlaczego ona milczy, uwazam za nieprzemyslane.

                              A dlaczego?To, ze Ty cos uwazasz, to nie musi byc aksjomatem, dla wszystkich na
                              razie .Dla mnie z pewnoscia nie .
                              Powtarzam, skoro Michnik mogl sobie tam szperac, ja tez moge, mamy takie same
                              prawa obywatelskie.
                              Przy okazji wyszlo, ze nie byla to komisja sejmowa, ale rzadowa.
                              Powolana ad hock na specjalne zamowienie.
                              • leszek.sopot Re: komisja rzadowa 09.02.05, 15:33
                                gini napisała:
                                > > A w czym moze byc winny Mazowiecki, ze powolal komisje, ktora miala ustalic
                                > co w archiwach MSW sie znajduje? Przeciez do tej pory te archiwa byly w
                                rekach Kiszczaka i starej ekipy. Ja sie nie dziwie, ze taka decyzje podjal, a
                                > > wyznaczyl do tego ludzi, do ktorych mial uzasadnione zaufanie.
                                >
                                > Taa wiadomo, tyle dlaczego ja mam ufa tym samym ludziom co Mazowiecki?W koncu
                                > mam takie same prawo wiedziec jak oni.


                                Nie mozesz ufac tym samym ludziom bo nie bylas premierem:)
                                Nie masz takiego samego prawa bo nie zostalas wybrana ani na posla ani na
                                premiera:)
                                Wiedze taka sama jak oni, a nawet wieksza maja dzis pracownicy IPN. Im
                                przejrzenie i porzadkowanie dokumentow zajelo na razie 5 lat. Wiedza wiec na
                                pewno duzo wiecej niz komisja, ktora w 1990 roku zobaczyla archiwa.
                                W zasobach archiwalnych jest wiele materialow utajnionych. Nawet po zdjeciu
                                klauzuli z 1983 roku nie wszystkie materialy beda odtajnione bo przeciez Polska
                                musi chronic dzilajacych do dzis swoich agentow np. w kontrwywiadzie wojskowym,
                                ktorzy m.in. przyczynili sie do uwolnienia amerykanskich zakladnikow w Iraku.


                                >
                                > > Niezbitowska juz dawno zapowiedziala, ze nie bedzie sie wypowiadala w pra
                                > sie.
                                > > Czeka na rozpoczecie rozprawy w Sadzie Lustracyjnym. Wogole poruszanie w
                                > > aspekcie marsjanskich teorii Wyszkowskiego sprawy Niezabitowskiej i
                                zadawanie pytania dlaczego ona milczy, uwazam za nieprzemyslane.
                                >
                                > A dlaczego?To, ze Ty cos uwazasz, to nie musi byc aksjomatem, dla wszystkich
                                na razie .Dla mnie z pewnoscia nie .


                                To jaki ma zwiazek milczenie Niezabitowskiej z tekstem Wyszkowskiego i audycja
                                Pospieszalskiego?


                                > Powtarzam, skoro Michnik mogl sobie tam szperac, ja tez moge, mamy takie same
                                > prawa obywatelskie.



                                Nieprawda. Np. moje prawa obywatelskie chronia mnie wlasnie przed takimi jak ty
                                by nie grzebali w papierach gdzie np. jest mowa o tym z kim i kiedy zdradzalem
                                moja zone, kiedy sie upilem czy zachowalem nieprzyzwoicie.


                                > Przy okazji wyszlo, ze nie byla to komisja sejmowa, ale rzadowa.
                                > Powolana ad hock na specjalne zamowienie.


                                Ale Sejm byl poinformowany o dzialaniach tej komisji. Warto by ktos to w koncu
                                jasno przypomnial.
                                To specjalne zamowienie wiazalo sie z tym, ze w miejsce SB powstal UOP i
                                powstalo pytanie, gdzie archiwa zgromadzone przez SB maja byc dalej
                                przechowywane - rozwazano m.in. przeniesienie ich do Archiwum Akt Nowych.
                                • gini Re: komisja rzadowa 09.02.05, 15:49
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > gini napisała:
                                  > > > A w czym moze byc winny Mazowiecki, ze powolal komisje, ktora miala
                                  > ustalic
                                  > > co w archiwach MSW sie znajduje? Przeciez do tej pory te archiwa byly w
                                  > rekach Kiszczaka i starej ekipy. Ja sie nie dziwie, ze taka decyzje podjal, a
                                  > > > wyznaczyl do tego ludzi, do ktorych mial uzasadnione zaufanie.
                                  > >
                                  > > Taa wiadomo, tyle dlaczego ja mam ufa tym samym ludziom co Mazowiecki?W k
                                  > oncu
                                  > > mam takie same prawo wiedziec jak oni.
                                  >
                                  >
                                  > Nie mozesz ufac tym samym ludziom bo nie bylas premierem:)
                                  > Nie masz takiego samego prawa bo nie zostalas wybrana ani na posla ani na
                                  > premiera:)
                                  > Wiedze taka sama jak oni, a nawet wieksza maja dzis pracownicy IPN. Im
                                  > przejrzenie i porzadkowanie dokumentow zajelo na razie 5 lat.
                                  I trzeba sie te wiedza podzielic, bo tak sobie zyczy 70 % spoleczenstwa .

                                  Wiedza wiec na
                                  > pewno duzo wiecej niz komisja, ktora w 1990 roku zobaczyla archiwa.

                                  No tu nie bylabym taka pewna, czy wiedza wiecej czy mniej po ^przejsciu
                                  tej "komisji"

                                  > W zasobach archiwalnych jest wiele materialow utajnionych. Nawet po zdjeciu
                                  > klauzuli z 1983 roku nie wszystkie materialy beda odtajnione bo przeciez
                                  Polska
                                  >
                                  > musi chronic dzilajacych do dzis swoich agentow np. w kontrwywiadzie
                                  wojskowym,

                                  Akurat to rozumiem, i wydaje mi sie idiotyczna sygnaturka Heli by odtajnic
                                  wszystkie archiwa PRL, nie mowie juz o idiotycznym artylule Baranskiego Marka,
                                  ktory podchwycila GW.

                                  >
                                  > ktorzy m.in. przyczynili sie do uwolnienia amerykanskich zakladnikow w Iraku.
                                  >
                                  >
                                  > >
                                  > > > Niezbitowska juz dawno zapowiedziala, ze nie bedzie sie wypowiadala
                                  > w pra
                                  > > sie.
                                  > > > Czeka na rozpoczecie rozprawy w Sadzie Lustracyjnym. Wogole porusza
                                  > nie w
                                  > > > aspekcie marsjanskich teorii Wyszkowskiego sprawy Niezabitowskiej i
                                  >
                                  > zadawanie pytania dlaczego ona milczy, uwazam za nieprzemyslane.

                                  Ona zamilkma po prostu, bo byla pewna, ze jej akt juz nie ma, ze ktos je
                                  wyczyscil, a okazalo sie, ze nie.

                                  > >
                                  > > A dlaczego?To, ze Ty cos uwazasz, to nie musi byc aksjomatem, dla wszystk
                                  > ich
                                  > na razie .Dla mnie z pewnoscia nie .
                                  >
                                  >
                                  > To jaki ma zwiazek milczenie Niezabitowskiej z tekstem Wyszkowskiego i
                                  audycja
                                  > Pospieszalskiego?

                                  A o taki, ze Wyszkowski stwierdzil z cala pewnoscia, ze Nowak to Niezabitowska,
                                  stwierdzil to po obejrzeniu swojej teczki.
                                  Piotrus czyni jakoies zarzuty Pospieszalskiemu i pewnie czynil bedzie dalej,
                                  dopoki nie uwali programu tak jak uwalil Wildsteina.

                                  >
                                  >
                                  > > Powtarzam, skoro Michnik mogl sobie tam szperac, ja tez moge, mamy takie
                                  > same
                                  > > prawa obywatelskie.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Nieprawda. Np. moje prawa obywatelskie chronia mnie wlasnie przed takimi jak
                                  ty
                                  >
                                  > by nie grzebali w papierach gdzie np. jest mowa o tym z kim i kiedy
                                  zdradzalem
                                  > moja zone, kiedy sie upilem czy zachowalem nieprzyzwoicie.

                                  Fajnie, Michnik, czyli Twoj w moich papierach grzebac moze, ja nie moge, bo
                                  Ciebie chronia prawa obywatelskie.


                                  >
                                  >
                                  > > Przy okazji wyszlo, ze nie byla to komisja sejmowa, ale rzadowa.
                                  > > Powolana ad hock na specjalne zamowienie.
                                  >
                                  >
                                  > Ale Sejm byl poinformowany o dzialaniach tej komisji

                                  O jak milo, ze poinformowali sejm.

                                  . Warto by ktos to w koncu
                                  > jasno przypomnial.
                                  > To specjalne zamowienie wiazalo sie z tym, ze w miejsce SB powstal UOP i
                                  > powstalo pytanie, gdzie archiwa zgromadzone przez SB maja byc dalej
                                  > przechowywane - rozwazano m.in. przeniesienie ich do Archiwum Akt Nowych.


                                  Jedno co mi sie podoba, to okreslenie "specjalne zamowienie"
                                  hihihi
                                  Pozostaje sobie odpowiedziec na pytanie kim byl zamawiajacy, kto chcial miec te
                                  informacje i dlaczego dzis tak sie wscieka , ze skorzystaja z nich inni.
                                  • leszek.sopot Re: komisja rzadowa 09.02.05, 17:35
                                    gini napisała:

                                    > > To jaki ma zwiazek milczenie Niezabitowskiej z tekstem Wyszkowskiego i
                                    > audycja Pospieszalskiego?
                                    >
                                    > A o taki, ze Wyszkowski stwierdzil z cala pewnoscia, ze Nowak to
                                    Niezabitowska, stwierdzil to po obejrzeniu swojej teczki.


                                    No i co z tego, ze stwierdzil? Tak i sobie mogla ja SB nazwac, ale to nie
                                    znaczy wcale ze z SB wspopracowala. Ja nie chce ani bronic ani atakowac
                                    Niezabitowskiej. Tym bardziej, ze ona oddala sprawe do sadu i wole poczekac na
                                    jego wyrok. Wiem, ze jezeli sad orzeknie, ze ona zostala nieslusznie posadzona
                                    o wspolprace z SB to Wywszkowski i tak to bedzie kwestionowal. On tak jak w
                                    przypadku Jurczyka uwaza siebie za Swieta i nieomylna Inwizycje. Jest po prostu
                                    chorym czlowiekiem.


                                    > Fajnie, Michnik, czyli Twoj w moich papierach grzebac moze, ja nie moge, bo
                                    > Ciebie chronia prawa obywatelskie.


                                    Po prostu to wynika z prawa chroniacego moja prywatnosc. Nie masz prawa, jezeli
                                    ja nie wyraze na to zgody, poznac prywatnych spraw mnie dotyczacych o ktorych
                                    moglaby byc mowa w mojej teczce.
                                    Watpie by michnik w jakichkolwiek twoich papierach grzebal.


                                    > > Ale Sejm byl poinformowany o dzialaniach tej komisji
                                    >
                                    > O jak milo, ze poinformowali sejm.


                                    Skad ta kpina?



                                    > Jedno co mi sie podoba, to okreslenie "specjalne zamowienie"


                                    Nie rozumiem?


                                    > hihihi
                                    > Pozostaje sobie odpowiedziec na pytanie kim byl zamawiajacy, kto chcial miec
                                    te informacje i dlaczego dzis tak sie wscieka , ze skorzystaja z nich inni.

                                    Te informacje byly potrzebne rzadowi dla podjecia decyzji co zrobic i jak
                                    przechowywac te akta.
                                    • gini Re: Lesiu lesiu 09.02.05, 22:59
                                      leszek.sopot napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > > To jaki ma zwiazek milczenie Niezabitowskiej z tekstem Wyszkowskieg
                                      > o i
                                      > > audycja Pospieszalskiego?
                                      > >
                                      > > A o taki, ze Wyszkowski stwierdzil z cala pewnoscia, ze Nowak to
                                      > Niezabitowska, stwierdzil to po obejrzeniu swojej teczki.
                                      >
                                      >
                                      > No i co z tego, ze stwierdzil? Tak i sobie mogla ja SB nazwac, ale to nie
                                      > znaczy wcale ze z SB wspopracowala. Ja nie chce ani bronic ani atakowac
                                      > Niezabitowskiej. Tym bardziej, ze ona oddala sprawe do sadu i wole poczekac
                                      na
                                      > jego wyrok. Wiem, ze jezeli sad orzeknie, ze ona zostala nieslusznie
                                      posadzona
                                      > o wspolprace z SB to Wywszkowski i tak to bedzie kwestionowal. On tak jak w
                                      > przypadku Jurczyka uwaza siebie za Swieta i nieomylna Inwizycje. Jest po
                                      prostu
                                      >
                                      > chorym czlowiekiem.
                                      >
                                      >
                                      > > Fajnie, Michnik, czyli Twoj w moich papierach grzebac moze, ja nie moge,
                                      > bo
                                      > > Ciebie chronia prawa obywatelskie.
                                      >
                                      >
                                      > Po prostu to wynika z prawa chroniacego moja prywatnosc. Nie masz prawa,
                                      jezeli
                                      >
                                      > ja nie wyraze na to zgody, poznac prywatnych spraw mnie dotyczacych o ktorych
                                      > moglaby byc mowa w mojej teczce.

                                      A czy ktokolwiek wyrazal zgode na to by Adas grzebal w jego teczce?Nie
                                      przypominam sobie , by mnie Adas o zgode pytal.
                                      Gdzie bylo prawo chroniace prywatnosc?





                                      > Watpie by michnik w jakichkolwiek twoich papierach grzebal.
                                      >
                                      >
                                      > > > Ale Sejm byl poinformowany o dzialaniach tej komisji
                                      > >
                                      > > O jak milo, ze poinformowali sejm.
                                      >
                                      >
                                      > Skad ta kpina?

                                      Jezeli nie wiesz skad to Twoj problem nie moj.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > > Jedno co mi sie podoba, to okreslenie "specjalne zamowienie"
                                      >
                                      >
                                      > Nie rozumiem?
                                      >
                                      >
                                      > > hihihi
                                      > > Pozostaje sobie odpowiedziec na pytanie kim byl zamawiajacy, kto chcial m
                                      > iec
                                      > te informacje i dlaczego dzis tak sie wscieka , ze skorzystaja z nich inni.
                                      >
                                      > Te informacje byly potrzebne rzadowi dla podjecia decyzji co zrobic i jak
                                      > przechowywac te akta.

                                      Wczoraj, dzisiaj te informacje sa potrzebne, nam wszystkim, calemu
                                      spoleczenstwu, by wiedziec, na kogo glosowac.
                                      A IPN, nie jest od tego by ukrywac informacje, tylko je ujawniac.
                                      • leszek.sopot potrzebujesz pieszczot? 09.02.05, 23:47
                                        Gdybys podala mi swoje imie tez i inni mogli by cie pieszczotliwie nazywac.
                                        • gini Re: potrzebujesz pieszczot?Nie potrzebuje 10.02.05, 00:20
                                          leszek.sopot napisał:

                                          > Gdybys podala mi swoje imie tez i inni mogli by cie pieszczotliwie nazywac.


                                          Na imie mam Ania , znaczy sie Anna ale wszyscy mowia Ania.Jak pierwszy raz sie
                                          wpisywalam w okienko gosc portalu, to wpisalam ania , pozniej rozpoznawali mnie
                                          po IP , wiec bylam juz Ania z Belgii , czasami mowia do mnie
                                          pieszczotliwie 'materacu arabski ', czasami pieszczotliwie mowia mi ty
                                          scierwo, , ostatnio wildsteinowka, i to mi sie spodobalo.
                                          Lesio mi sie podoba bo mi sie kojarzy z ksiazka Chmielewskiej, a zasmiewalam
                                          sie do lez, nie obrazisz sie, jak napisze, ze z Twoich postow smieje sie
                                          troszke mniej, ale coz nie mozna miec wszystkiego...
                                          • henryk.log Chyba jednak potrzebuje :-) 12.02.05, 12:15
                                            "chris 12 - napisał(a)

                                            "Polak-patriota ryczy jak niewydojona krowa - lustracji"
                  • klex1 Re: komisja rzadowa 09.02.05, 13:50
                    Dziekuje Panu serdecznie za ten kawalek prawdy o naszych najnowszych czasach.
                    Smutne tylko, ze majac teraz okazje do pewnego rodzaju oczyszczenia sumien,
                    GW pracuje ramie w ramie z rozowymi i czerwonymi "autorytetami" nad dalszym
                    skundlaniem czesci tego nieszczesnego narodu.
      • leszek.sopot Ech, panie Piotrze, slow brakuje 09.02.05, 01:24
        Napisalem w watku obok jeszcze dodatkowe uwagi do tego obrzydliwego programu, a
        co pan w swoim tekscie pominal. Gdy tak zebrac moje i pana uwagi razem, to nie
        wiem jakim by dosadnym a adekwatnym slowem mozna posumowac to, co robi
        Pospieszalski z Semka...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=20391009&a=20396553
        A o jeszcze jednym ani pan ani ja nie napisalismy - o pomowienie o agenmturalna
        przeszlosc prezydenta Polski.
    • kataryna.kataryna Panie Pacewicz 08.02.05, 21:30
      Niedawno Gazeta przedrukowała pomówienia Olbrychskiego wobec Wildsteina. Jak
      to jest, że nie wstydzicie się powielać cudzych (i łatwych do zweryfikowania)
      pomówień gdy wam pasują, a do Pospieszalskiego macie pretensje, że komuś nie
      przerwał? Może zamiast pouczać, dalibyście dobry przykład uczciwego i
      bezstronnego dzienniarstwa? No i do Żakowskiego jakoś nie mieliście
      pretensji, choć ten to dopiero przegiął.

      Co do meritum to zgadzam się, Pospieszalski nie powinien dopuszczać do
      obrażania gości w swoim programie. Tak jak Gazeta nie powinna przedrukowywać
      pomówień.
      • melasa-19530125 Re: Panie Pacewicz 08.02.05, 21:37
        ...ma Pan rację. Następuje ogolnospołeczne zbydlęcenie: mentalne, językowe, w
        odruchach i myślach. I to jest najgorsze w tym wszystkim. Pogrążymy się jako
        narod w wieloletnich targach i g..nie. Jak to dobrze że jestem już na
        emeryturze i mi to wisi i powiewa kto kim był i kto co robił. P.Pawle. Umierać
        lub emigrować (wewnętrznie), a z Pospieszalkim nie warto rozmawiać. I jeszcze
        jedno - po tym "wildsteinowym klopsie" na pewno ranga Polski i Polakow wzrośnie
        na arenie międzynarodowej że haha. I w USA już się dla nas grzeją ze
        zniesieniem wiz , a i inni, sojusznicze obecnie służby specjalne zadowolone sa
        jak cholera. Pęknę ze śmiech u. Pozdro.
        • hrabina777 Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 01:30


          odpowiem moze i nie po hrabiowsku,ale ze my hrabiowie czasaem tak lubimy, no
          to odpowiem na pana watpliwosci odnosnie reakcji zagranicy:


          "a h..j im wszystkim do tego jak my nasze wewnetrzne sprawy rozwiazujemy"...:))))

          To w ogole n ie jest ich problem wiec nie maja powodu do zmartwien.

          Poza tym jak beda wiedzili ze my chcemy oczyscic nasze wladze panstwowe to tez
          raczej nam dobrze zrobi dla zwiekdzenia wiarygodnosci. Prawda?
      • pioc2 Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 12:41
        > Niedawno Gazeta przedrukowała pomówienia Olbrychskiego wobec Wildsteina. Jak
        > to jest, że nie wstydzicie się powielać cudzych (i łatwych do zweryfikowania)
        > pomówień gdy wam pasują, a do Pospieszalskiego macie pretensje, że komuś nie
        > przerwał?

        Kiedy Gazeta relacjonowała ten program, to podała zarówno oskarżenie
        Olbryskiego, jak i ripostę Wildsteina, a potem drukowała oświadczenmie
        Chojeckiego. Czy Pani tego nie widziała? Czyta Pani czyta tą samą gazetę, co ja?

        > Co do meritum to zgadzam się, Pospieszalski nie powinien dopuszczać do
        > obrażania gości w swoim programie. Tak jak Gazeta nie powinna przedrukowywać
        > pomówień.

        Czym innym jest tworzenie programu TV, w którym zdania oszczercze pozostały bez
        żadnego sprostowania, a nawet najmniejszego komentarza, a zainteresowane osoby
        pozbawione prawa do riposty. Co innego zaś relacja dziennikarska, w której po
        prostu opisuje się co zaszło i - czego Pani nie zauważyła - daje się
        wypowiedzieć obu stronom.

        pioc

        • gini Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 12:49
          Czym innym jest tworzenie programu TV, w którym zdania oszczercze pozostały bez
          żadnego sprostowania, a nawet najmniejszego komentarza,

          Jakie zdania oszczercze, bo nie zauwazylam?

          a zainteresowane osoby
          pozbawione prawa do riposty.

          Np przeciez p Co innego zaś relacja dziennikarska, w której po
          prostu opisuje się co zaszło i - czego Pani nie zauważyła - daje się
          wypowiedzieć obu stronom.
        • gini Re: Panie pioc 09.02.05, 12:55
          Czym innym jest tworzenie programu TV, w którym zdania oszczercze pozostały bez
          żadnego sprostowania,

          Jakie zdania oszczercze znowu?
          A jezeli nawet to na oszczerstwa sa sady , osoba ktora obrazono, zarzucono jej
          cos brzydkiego, ktora sie nie poczuwa, ma prawo wystapic do sadu.



          a nawet najmniejszego komentarza, a zainteresowane osoby
          pozbawione prawa do riposty.

          No przeciez caly czas ripostujecie, tyle, ze nieudolnie jakos .
          A i przy okazji, dlaczego GW, odmowila Chrzanowskiemu opublikowania
          Jego "riposty"?

          Co innego zaś relacja dziennikarska, w której po
          prostu opisuje się co zaszło i - czego Pani nie zauważyła - daje się
          wypowiedzieć obu stronom.

          Relacja dziennikarska, ktora ma na celu to by czytelnik spojrzal na program
          przecudownymi oczami pana Piotra Pacewicza.
          Zdaje sie, ze robicie kolejna nagonke tym razem na Pospieszalskiego.
          Co macie zrobic z reszta, ktora nie podziela Waszych jedynie slusznych pogladow?
          I kiedy ustosunkujecie sie do zarzutu dezinformacji.
        • kataryna.kataryna Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 13:26
          pioc2 napisał:

          > > Niedawno Gazeta przedrukowała pomówienia Olbrychskiego wobec Wildsteina.
          > Jak
          > > to jest, że nie wstydzicie się powielać cudzych (i łatwych do zweryfikowa
          > nia)
          > > pomówień gdy wam pasują, a do Pospieszalskiego macie pretensje, że komuś
          > nie
          > > przerwał?
          >
          > Kiedy Gazeta relacjonowała ten program, to podała zarówno oskarżenie
          > Olbryskiego, jak i ripostę Wildsteina, a potem drukowała oświadczenmie
          > Chojeckiego. Czy Pani tego nie widziała? Czyta Pani czyta tą samą gazetę, co
          ja
          > ?


          Nie wiem. Proszę sobie porównać jak szczegółowo Gazeta powieliła pomówienia
          wobec Wildsteina, a ile z tłumaczeń samego Wildsteina przytoczyła:


          "To kłamstwo. Sokrates pytał: czy jeśli kopnie mnie osioł, to mam mu wytaczać
          proces? - odparował Wildstein. Ale zapowiedział, że proces jednak wytoczy"

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62267,2528894.html

          Zresztą podobny manewr Gazeta zastosowała wobec prof. Kłoczowskiego, którego
          nazwisko w programie nie padło ani razu ale Gazeta usłużnie wyjaśnia o kogo
          chodzi. Tym samym Gazeta powiela pomówienia.


          > Czym innym jest tworzenie programu TV, w którym zdania oszczercze pozostały
          bez
          >
          > żadnego sprostowania, a nawet najmniejszego komentarza, a zainteresowane
          osoby
          > pozbawione prawa do riposty.



          Zainteresowane osoby zostały pozbawione prawa riposty bo ich w studio nie było.
          A żeby coś prostować trzeba mieć pewnośc, że się wie jak było.



          Co innego zaś relacja dziennikarska, w której po
          > prostu opisuje się co zaszło i - czego Pani nie zauważyła - daje się
          > wypowiedzieć obu stronom.



          Nie załapałam. Co jest tą relacją dziennikarską w której zostało opisane co
          zaszło? Bo chyba nie relacja Wrońskiego z programu Lisa?

          • pioc2 Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 15:55
            > Nie wiem. Proszę sobie porównać jak szczegółowo Gazeta powieliła pomówienia
            > wobec Wildsteina, a ile z tłumaczeń samego Wildsteina przytoczyła:

            No więc jest tam tak:
            ----
            Olbrychski zarzucił Wildsteinowi, że ten będąc na emigracji w Paryżu w latach
            80., "chcąc się uwiarygodnić", donosił francuskiej policji na emigracyjnego
            działacza Mirosława Chojeckiego, że ten zatrudnia Polaków na czarno.

            - To kłamstwo. Sokrates pytał: czy jeśli kopnie mnie osioł, to mam mu wytaczać
            proces? - odparował Wildstein. Ale zapowiedział, że proces jednak wytoczy.

            ----

            Proszę porównać. Każdy - Olbryski i Wildstein - ma w tym tekście po jednym
            zdaniu. Faktycznie różnica jest, zdanie Olbryskiego jest o wiersz dłuższe ;).

            > Zresztą podobny manewr Gazeta zastosowała wobec prof. Kłoczowskiego, którego
            > nazwisko w programie nie padło ani razu ale Gazeta usłużnie wyjaśnia o kogo
            > chodzi. Tym samym Gazeta powiela pomówienia.

            A więc jednak chodzi o pomówienia. I to źle, że je porstujemy, bo Pan
            Pospieszalki ma to gdzieś?


            > Zainteresowane osoby zostały pozbawione prawa riposty bo ich w studio nie
            > było. A żeby coś prostować trzeba mieć pewnośc, że się wie jak było.

            Przecież tu chodzi o pomówienia. Naprawdę wystarczyłoby jedno słowo
            prowadzącego: ”Panowie, nie rzucajmy tu pomówień, oszczerstw, bo zainteresowane
            osoby nie mogą się tu bronić”. Ale nawet na to nie było Pan Pospieszalskiego
            stać.

            > Nie załapałam. Co jest tą relacją dziennikarską w której zostało opisane co
            > zaszło? Bo chyba nie relacja Wrońskiego z programu Lisa?

            Nie odpowiadam na złośliwości.

            pioc



            • dyl.sowizdrzal Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 16:06
              Pac, bez szans, niektórych nie przegadasz ;)
              • gini Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 16:13
                dyl.sowizdrzal napisał:

                > Pac, bez szans, niektórych nie przegadasz ;)


                A dlaczego nie?Wystarcza rozsadne argumenty.Wkoncu nikt normalny nie bedzie sie
                upieral, ze ziemia jest plaska, chba, ze pan Pacewicz ma jakies tam dowody na
                plaskosc ziemi.
                • dyl.sowizdrzal Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 16:20
                  gini napisała:

                  > A dlaczego nie? Wystarcza rozsadne argumenty

                  Wybacz, ale moim zdaniem zarzut Kataryny, że Gazeta powiela pomówienia wobec
                  prof. Kłoczowskiego jest tak absurdlany, że ciężko na niego w jakiś
                  uargumentowany sposób odpowiedzieć.
                  • kataryna.kataryna Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 16:50
                    dyl.sowizdrzal napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > A dlaczego nie? Wystarcza rozsadne argumenty
                    >
                    > Wybacz, ale moim zdaniem zarzut Kataryny, że Gazeta powiela pomówienia wobec
                    > prof. Kłoczowskiego jest tak absurdlany, że ciężko na niego w jakiś
                    > uargumentowany sposób odpowiedzieć.



                    A nie powiela? Jestem pewna, że tu akurat działa w dobrej wierze, ale fakt jest
                    taki, że pomówienie rzucone wczoraj na anonimową osobę dzisiaj jest wydrukowane
                    w Gazecie pod adresem człowieka wskazanego z imienia i nazwiska. Ja po prostu
                    nie sądzę aby profesor miał radochę z tego, że jego nazwisko kolejny raz
                    pojawia się w takim kontekście. Ale może rzeczywiście nie mam racji. W każdym
                    razie ja bym nie chciała, żeby Gazeta przedrukowywała co jakiś zły człowiek o
                    mnie brzydkiego powiedział - nawet jeśli robi to z komentarzem, że to kłamstwo.

                    • dyl.sowizdrzal Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 17:08
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > A nie powiela? Jestem pewna, że tu akurat...

                      "tu akurat" :))

                      ...działa w dobrej wierze, ale fakt jest
                      >
                      > taki, że pomówienie rzucone wczoraj na anonimową osobę dzisiaj jest
                      wydrukowane
                      >
                      > w Gazecie pod adresem człowieka wskazanego z imienia i nazwiska.

                      Czy słuchając wczoraj programu Pospieszalskiego miałaś wątpliwości, o kogo
                      chodzi? Tak samo nie miał ich przecież nikt, kto w tej sprawie choć mgliście
                      się orientuje - więc robienie Gazecie wyrzutu, że zdradza nazwisko profesora
                      jest chyba nietrafione; nazwisko już podczas programu dla wszystkich było jasne.

                      Ja po prostu
                      > nie sądzę aby profesor miał radochę z tego, że jego nazwisko kolejny raz
                      > pojawia się w takim kontekście. Ale może rzeczywiście nie mam racji. W każdym
                      > razie ja bym nie chciała, żeby Gazeta przedrukowywała co jakiś zły człowiek o
                      > mnie brzydkiego powiedział - nawet jeśli robi to z komentarzem, że to
                      kłamstwo.
                      >

                      Ale Gazeta przecież nie przedrukowuje tych oskarżeń - pisze jedynie, że
                      haniebnym jest to, że te oskarżenia nie zostały skontrowane (nota bene Pac o
                      prof. Kłoczowskim nie wspominał, pisał o nim Leszczyński). Jeśli ktoś chce się
                      sprzeciwić niesłusznym oskarżeniom pod Twoim adresem - przecież nie wystarczy,
                      że napisze, że oskarżenie padło, musi choćby w krótkim zdaniu napisać, o co
                      zostałaś oskarżona. To właśnie zrobiła Gazeta.
                  • henryk.log DO Pań z FK( niektórych?)-rozsądne argumenty ?? 12.02.05, 12:27
                    -"dyl.sowizdrzal napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > A dlaczego nie? Wystarcza rozsadne argumenty"

                    -"• O konkretach? - FK-Panie z Wami się nie da :)
                    henryk.log 09.02.2005 02:35 + odpowiedz


                    Tylko ironią można się przeciwstawić Waszemu "OlaBogaNarodowoOjczyźnianemu Patosowi"

                    i tak np. - "Liście Wildsteina" mogliby to być "komuniści" na drzewach zamiast liści"?:), pasuje ?.
                    - pozwolam sobie naigrywać się z tego "dętego" PiSowego tonu w jakim Panie na FK piszecie i wyzwalacie "Demony-Wildstajny". A już najbardziej rozśmiesza, że zacytuję z "Fenomenu Gazety" -
                    -"doczekaliśmy się gazety, która żyje z nienawiści swoich nie-czytelników."

                    No sama Pani widzi jak ze mną można o konkretach?:).

                    Gdy i Pani np. uda się To "wirtualne" życie(FK) "ogrzać" odrobiną autoironi i samokrytycyzmu, treśc "Tematu" może straci
                    sens?;). Pzdr.
            • kataryna.kataryna Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 16:44
              pioc2 napisał:

              > > Nie wiem. Proszę sobie porównać jak szczegółowo Gazeta powieliła pomówien
              > ia
              > > wobec Wildsteina, a ile z tłumaczeń samego Wildsteina przytoczyła:
              >
              > No więc jest tam tak:
              > ----
              > Olbrychski zarzucił Wildsteinowi, że ten będąc na emigracji w Paryżu w latach
              > 80., "chcąc się uwiarygodnić", donosił francuskiej policji na emigracyjnego
              > działacza Mirosława Chojeckiego, że ten zatrudnia Polaków na czarno.
              >
              > - To kłamstwo. Sokrates pytał: czy jeśli kopnie mnie osioł, to mam mu
              wytaczać
              > proces? - odparował Wildstein. Ale zapowiedział, że proces jednak wytoczy.
              >
              > ----
              >
              > Proszę porównać. Każdy - Olbryski i Wildstein - ma w tym tekście po jednym
              > zdaniu. Faktycznie różnica jest, zdanie Olbryskiego jest o wiersz dłuższe ;).



              Można nawet powiedzieć, że Wildstein jest faworyzowany bo jego Wroński cytuje a
              Olbrychskiego tylko streszcza.



              > > Zresztą podobny manewr Gazeta zastosowała wobec prof. Kłoczowskiego, któr
              > ego
              > > nazwisko w programie nie padło ani razu ale Gazeta usłużnie wyjaśnia o ko
              > go
              > > chodzi. Tym samym Gazeta powiela pomówienia.
              >
              > A więc jednak chodzi o pomówienia.



              Oczywiście, przecież te zarzuty były gołe.


              I to źle, że je porstujemy, bo Pan
              > Pospieszalki ma to gdzieś?



              Pan uważa, że sprostowaliście pomówienia wobec Kłoczowskiego?
              Zakwestionowaliście zarzuty ale nawet nie próbowaliście ich obalilić. Szkoda,
              bo profesor zasługuje na rzetelne opisanie jego sprawy, zamiast wybuchających
              od czasu do czasu głosów oburzenia. Nie każdy ma okazję śledzić wszystkie
              publikacje na ten temat i w takim szumie informacyjnym można dać się zwieść.


              > > Zainteresowane osoby zostały pozbawione prawa riposty bo ich w studio nie
              >
              > > było. A żeby coś prostować trzeba mieć pewnośc, że się wie jak było.
              >
              > Przecież tu chodzi o pomówienia. Naprawdę wystarczyłoby jedno słowo
              > prowadzącego: ”Panowie, nie rzucajmy tu pomówień, oszczerstw, bo zaintere
              > sowane
              > osoby nie mogą się tu bronić”. Ale nawet na to nie było Pan Pospieszalski
              > ego
              > stać.



              Oczywiście, że powinien. Tak właśnie powinien zrobić Pospieszalski ale nie od
              dziś wiadomo, że Pospieszalski jest dupa a nie moderator i do prowadzenia
              dyskusji się nie nadaje.


              > > Nie załapałam. Co jest tą relacją dziennikarską w której zostało opisane
              > co
              > > zaszło? Bo chyba nie relacja Wrońskiego z programu Lisa?
              >
              > Nie odpowiadam na złośliwości.



              To nie była złośliwość tylko pytanie serio.
        • zdr1 Re: Panie Pacewicz 09.02.05, 16:55
          pioc2 napisał:

          > Czym innym jest tworzenie programu TV, w którym zdania oszczercze pozostały
          bez żadnego sprostowania, a nawet najmniejszego komentarza,
          ....
          > Co innego zaś relacja dziennikarska, w której po

          A ty widziales ten program, czy tylko czytales "relacje dziennikarska" w GW,
          bo jesli to drugie, to nie dziwie sie, ze masz tak popieprzone we lbie. Wszak
          wlasnie o to chodzi, ze ludzie maja pretensje do "relacji dziennikarskich"
          GW. "Relacje dziennikarskie" w GW sa na poziomie radia Erewan; nie w Moskwie,
          tylko w Petersburgu, nie samochody tylko rowery i nie rozdaja tylko kradna.
          Przykladowo, w tej konktretnej sprawie, nikt nie powiedzial X to agent.
          Ktos podawal przyklad, ze po lekturze swojej teczki red. Michalkiewicz
          zdemaskowal agenta na KUL, koniec kropka, nic wiecej nie zostalo powiedziane,
          oprocz wyskoku Wronskiego z GW, ze ten agent byl wczesniej bohaterem AK.
          Zadne nazwisko nie padlo w tym programie, a sensem wypowiedzi nie bylo
          oskarzanie tego czlowieka tylko podanie przykladu na pewien mechanizm.
          Co mial przerywac i prostowac Pospieszalski?!
          Jak czytam dzis relacje w GW to sie zastanawiam czy to dom wariatow? Nie to
          tylko Gazeta wyborcza, gdzie oszalali z nienawisci manipulatorzy pluja na
          wszystkich, ktorzy daza do wyjasnienia prawdy.
          • pioc2 Re: Panie Pacewicz 10.02.05, 09:54
            > Nie to tylko Gazeta wyborcza, gdzie oszalali z nienawisci manipulatorzy pluja
            > na wszystkich, ktorzy daza do wyjasnienia prawdy.

            Wybacz, ale cytuję twoje zdanie i się zastanawiam, kto tu jest oszalały z
            nienawiści? Gdybym je zamieścił w jakiejś gazecie jako relację z twojej
            wypowiedzi na forum, to oczywiście byś to uznał za manipulację.
            Bo ty tylko dążysz do prawdy, a pomyje na innych wylewasz przy okazji. Prawda?

            pioc

            • zdr1 Re: Panie Pacewicz 10.02.05, 11:32
              pioc2 napisał:

              > Wybacz, ale cytuję twoje zdanie i się zastanawiam, kto tu jest oszalały z
              > nienawiści?

              To tylko tak dla jaj bylo. To po prostu ten charakterystyczny ton GW,
              ktorego uzywala wielokrotnie zeby zdyskredytowac swoich przeciwnikow,
              w sytuacjach rownie nieadekwatnych jak w moim poscie.
              Oczywiscie nie sa "oszalali z nienawisci", ale mysle, ze szczerze nienawidza
              zwolennikow lustracji i samego pomyslu lustracji. To widac, slychac i czuc.

              • pioc2 Re: Panie Pacewicz 10.02.05, 12:14
                > Oczywiscie nie sa "oszalali z nienawisci", ale mysle, ze szczerze nienawidza
                > zwolennikow lustracji i samego pomyslu lustracji.

                Ja bym tu dodał - 'lustracji a'la Wildstein'. Lustracja to b. szerokie
                określenie. Przecież cała dyskusja nie dotyczy dziś tego, czy lustrować, ale
                jak to robić.

                pioc


    • pianola2 Rozbrajajacy jest ten Pacewicz:) 08.02.05, 21:51
      I bzczelny ze hoho :) Namierzyl tendencyjny program w TV! Jesli ten
      Pospieszalski tendencyjny to pan panie Pacewicz hipertendencyjny!
    • wojakszwejk Mały chłopiec w krótkich spodenkach 08.02.05, 22:19
      Mały chłopiec w krótkich spodenkach bawił się z innymi dziećmi w piaskownicy i w pewnym
      momencie uderzył kolegę kamieniem. Kolega rzucił mu piachem w oczy i mały chłopiec przybiegł z
      płaczem do mamy...
      Excusez-moi, napisałem nie na temat.
      • gini Re: Panie Piotrze 08.02.05, 22:41
        Ja chyba skonam ze smiechu .Po raz kolejny pytam, kiedy GW odniesie sie do
        zarzutu dezinformacji , ktore postawila Wam REM.
        Kiedy przestaniecie w ogole oszykiwac na swoich lamach i dalej katalog IPN
        nazywac jaks tam lista.
        Czy pan mysli panie Piotrze, ze ja biedna szwaczka po komunistycznym technikum
        w Lomzy, mam caly czas siedziec przy komputrze i prostowac lgarstwa?Za darmo na
        dodatek?
        Skoro juz macie tego Lesia od audiustowania, to moze niech on robi to
        porzadnie.Tam gdzie ktos mowi o jakiejs liscie agentow czy ubekow niech on to
        prostuje.
        Bo to jest panie Piptrusiu katalog nazwisk, zwykly, od A-Z zadne dane osobowe,
        nazwiska, moze sie trafic nazwisko niemowlaka, i co?
        Oskarzac niemowlaka o to, ze byl TW w 1982.
        Namawiam pana do czytania ze zrozumieniem szczegolnie pana Wildsteina niech pan
        poczyta.Jeden tekst z piec razy, i moze dojdzie.
        Jak robiliscie z Jankowskiego na sile pedofila to bylo ok.
        Nie bylo dnia byscie nie opublikowali artykulu z jego nazwiskiem, oczywiscie w
        okreslonym kontekscie.
        Ale Wam naturalnie wolno.
        Kiedy sie wytlumaczycie z zarzutu dezinformacji?I kiedy wreszcie zaczniecie
        informowac a przestaniecie dezinformowac.
        Pospieszalski byc zly Stasinski piszacy o Wildsteinie ludobojcy byc dobry.
        Nie wyszloWam, poprawnosc polityczna wychodzi juz ludziom uszami, tak na
        marginesie.
        • fajka2 Re: Panie Piotrze 08.02.05, 23:42
          fajka do gini. Po co czytasz GW skoro sądzisz, że dezinformuje? A jeżeli nie
          czytasz to skąd wiesz, że dezinformuje. Osobiście nie mam pojęcia co opowiada w
          eterze ojciec Rydzyk, ani co pisze Nowy dziennik . Radzę to samo. Nie podoba
          się, nie dotykaj.
        • henryk.log Jeden mądry forumowicz już o tym pisał :) 08.02.05, 23:47
          "Autor: wan4
          O rany, biedny Wildstein... ze takie fanatyczne obrończynie ma;)"
    • seawolfie Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 08.02.05, 23:06
      Własnie oglądam rzeczona dyskusję w Polonii, więc mogę ocenic rzetelność
      relacji Pacewicza. Panie Pacewicz, pan nie jest dziennikarzem, pan jest
      funkcjonariuszem na froncie propagandy!

      A, co do Wrońskiego, to stwierdził na temat Maleszki, że on sobie w ogóle nie
      przypomina, by sie ów Maleszka wypowiadał w jakikolwiek sposób na temat
      lustracji. Otóż wypowiadał sie, drodzy panowie Pacewicz i Wroński- pisał
      dokładnie to samo, co wy. Link jest dyskusji w sąsiednim wątku.
    • chris12 Nie można rozmawiać z Pospieszalskim 08.02.05, 23:16
      Napisałem list do TV o tym programie cytując wypowiedź Giereja. Dziewica
      Wildstein nazwał gładko Olbrychskiego osłem w programie Polsatu a potem
      te "kowbojskie metody" omal go nie zabiły! To co ten hipokryta Pospieszalski
      wyprawia w rozpacz. Myślę, że uczestnicy programu "Warto rozmawiać" mają po nim
      pijackiego kaca.
    • chris12 Panie Pacewicz, niech pan nie czyta osłów... 08.02.05, 23:25
      Czytelnicy nie komentują pana felietonów bo je zwyczajnie czytają. A ta ferajna
      poniżej, no cóż... Są tzw. dresiarze itp. męty, na internecie też. Trzeba ich
      obejść łukiem, żeby sobie butów nie zafajdać.
      • fajka2 Re: Panie Pacewicz, niech pan nie czyta osłów... 08.02.05, 23:36
        fajka do chrisa. poczytaj sobie co wypisują na temat lustracji i dyskusji o
        lustracji. Nie wiadomo. Bić czy płakać.
      • gini Re: Panie Pacewicz, niech pan nie czyta osłów... 08.02.05, 23:42
        chris12 napisał:

        > Czytelnicy nie komentują pana felietonów bo je zwyczajnie czytają. A ta
        ferajna
        >
        > poniżej, no cóż... Są tzw. dresiarze itp. męty, na internecie też. Trzeba ich
        > obejść łukiem, żeby sobie butów nie zafajdać.

        zaraz zaraz, zeby cos skomentowac trzeba przeczytac chyba zwyczajnie.
        Co do dresiarstwa to jestes jego przykladem, bo odnosisz sie nie do tego co
        ludzie pisza, a z miejsca ich brzydko flekujesz.
        • fajka2 Re: Panie Pacewicz, niech pan nie czyta osłów... 08.02.05, 23:50
          fajka do gini. Przeczytać owszem, ale ze zrozumieniem.
          • leszek.sopot Re: Panie Pacewicz, niech pan nie czyta osłów... 09.02.05, 02:41
            fajka2 napisała:

            > fajka do gini. Przeczytać owszem, ale ze zrozumieniem.

            Nie przeceniaj gini
      • henryk.log Jest wątek o "fenomenie" Gazety" -"warto czytać":) 08.02.05, 23:57
        fragmenty:

        "cyklista napisał(a)

        -"Dochodzimy do absurdalnego(?) wniosku, że zwolennicy GW czytają papier, a
        przeciwnicy wyżywają się on-line."

        -"doczekaliśmy się gazety, która żyje z nienawiści swoich nie-czytelników."
      • przemek_pl Re: Panie Pacewicz, niech pan nie czyta osłów... 09.02.05, 08:18
        "Czytelnicy nie komentują pana felietonów bo je zwyczajnie czytają. A ta
        ferajna
        poniżej, no cóż... Są tzw. dresiarze itp. męty, na internecie też. Trzeba ich
        obejść łukiem, żeby sobie butów nie zafajdać."

        widze, ze kulture wypowiedzi masz na poziomie naczelnego swojej ukochanej
        gazety...
    • kaziodupa Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 08.02.05, 23:41
      oj gazeto, gazeto - zastanów się nad sobą....
      (jeszcze) prenumerator Ci to mówi...
      • fajka2 Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 08.02.05, 23:55
        fajka do kaziodupa. Widzisz. W GW są fakty i komentarze. Jednoznacznie
        wydzielone. To jest wolny kraj. Każdy (Ty też) ma prawo do własnych opini.
        Jesteś innego zdania niż komentatorzy? Masz prawo. Ale oni też. O co chodzi?
    • henryk.log Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 08.02.05, 23:52
      -"Wiem, że Pospieszalski jest i będzie stronniczy."

      I tego "wildstejnówki" nie widzą.?
      Doprawdy za chwilę i Tego Pana przejmą na swe "sztandary. ;)
      • gini Re: O cholera ale sie narobilo 09.02.05, 00:24
        henryk.log napisał:

        > -"Wiem, że Pospieszalski jest i będzie stronniczy."
        >
        > I tego "wildstejnówki" nie widzą.?
        > Doprawdy za chwilę i Tego Pana przejmą na swe "sztandary. ;)
        >

        Nowomowa, powstaje 'gini wildstejnowka" , tego jeszcze nie bylo, poplakalam sie
        ze smiechu.
        A gini wildstejnowka pospieszalska , ze sztandarem na dodatek !!
        • zdr1 Pacewicz jest smieszny! 09.02.05, 12:33
          Program p.Pospieszalskiego, to swieze spojrzenie w TVP. Byc moze jego poglady
          sa widoczne. ale w zdecydowanej wiekszosci przypadkow politpoprawne poglady
          redaktorow TVP tez sa widoczne, a takie programy w TVP stanowia przygniatajaca
          wiekszosc. One lewactwa nie denerwuja bo sa zgodne z ich pogladami. Program
          "Warto rozmawiac" jest dla nich niebezpieczny, bo lamie monopol informacyjny
          jednej opcji. Niech pan sie przyjrzy panie pacewicz takim programom
          jak "Nakrecona noc" albo "kabaret O.L.", (o przepraszam, zapomnialem, ze ten
          ostatni ma konwencje artystyczna, a w takim przypadku jak wiadomo wszystko
          wolno - wieszac genitalia na krzyzu, gwiazde dawida w wychodku itd, itp).
          Co do Michnika, to miejmy nadzieje, ze sam wyjasni czego szukal w archiwach
          MSW, czy to znalazl i co z tym zrobil. Czym innym jest podanie prawdziwej
          informacji o poszukiwaniach p. Michnika, a czym innym "argumenty" ad personam
          p. smolara.
          I jeszcze jedno. Poglady konserwatywne przebijaja sie do oficjalnego obiegu.
          Niech pan popatrzy p. pacewicz np. na fora internetowe. Gdzie w TVP byly do tej
          pory prezentowane poglady 30% spoleczenstwa, ktore ma wyraznie uksztaltowane
          poglady prawicowe? Wy chcielibyscie, zeby bylo tak jak dawniej, zebyscie to WY
          mieli monopol informacyjny i mowili ludziom co wypada a co nie wypada.
          Rzeczywiscie, wtedy cenzura nie jest potrzebna, wystarczy monopol, dlatego kazde
          naruszenie tego monopolu powoduje, ze toczycie piane z pyskow.
    • mk72 Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 08.02.05, 23:55
      Czy warto rozmawiać ? Na pewno nie tu, bo i tak p. Bogucka określa nas
      mianem "hołoty". A prawda jest taka, że "GW" straciła monopol na prawdę i nie
      może tego przeżyć...
      • henryk.log Proszę precyzyjniej -jakie "nas"?-wypraszam sobie 09.02.05, 00:04
        P. Bogucka określa mianem "hołoty" nację o "wildstejnowskiej" mentalności.
        • mk72 Re: Proszę precyzyjniej -jakie "nas"?-wypraszam s 09.02.05, 01:11
          "Nas" ? Tych wszystkich, którzy ośmielają się mieć inne zdanie jak p. Bogucka.
          Jakże to ?! Mieć inne zdanie? Toć przecież motłoch, hołota, itd...
    • wasylzly Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 01:11
      sluchajcie Pacewicz, ja wam to wytlumacze, to ze my tu sobie na waszym forum
      piszemy rozne gupotki, to jest jeszcze male pifko, ale jak juz sie
      kompromitujecie na antenie telewizyjnej i nie umiecie sensownie bronic swoich
      argumentow, to juz jest powazny sygnal, ze cos nie tak. Wy wiecie i rozumiecie,
      taki program idzie na cala Polske i pol swiata i wy macie teraz mala pretensje,
      chocby naiwna, to naprawde nie poprawia sytuacji, gdy GW coraz czesciej pojawia
      sie na antenie w negatywnym swietle, podkreslajac wasza niewiarygodnosc. Robcie
      cos..taka prosba konsomolca do konsomolca
    • kot.behemot A Kalego wśród przodków nie było? 09.02.05, 04:47
      - Powiedz mi - zapytał Staś - co to jest zły uczynek?
      - Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy - odpowiedział po krótkim namyśle - to
      jest zły uczynek.
      - Doskonale! - zawołał Staś - a dobry?
      Tym razem odpowiedź przyszła bez namysłu:
      - Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy.

      Co do publiczystyki "z tezą", to akurat Wyborcza zaprezentowała sondaż, zgodnie
      z który, "większość polaków WIE (podkreślenie moje), że lustracja jest zła".
    • kalina_lewandowska BYŁAM W TYM PROGRAMIE 09.02.05, 05:08
      I odmówiono mi głosu, nawet w trybie sprostowania. Pospieszalski zupełnie
      zignorował mnie, gdy poprosiłam go w przerwie o możliwość wypowiedzenia sie w
      trybie ad vocem do wypowiedzi Profesor Staniszkis, która przeinaczyła fakt
      związany z inicjatywą delegalizacji MW.
      Powód dla którego zostałam potraktowana tak protekcjonalnie? Z zadeklarowanymi
      przeciwnikami lustracji, zdaniem Pospieszalskiego, nie warto rozmawiać.
      • kulik.krzysztof Re: BYŁAM W TYM PROGRAMIE 09.02.05, 06:54
        Niestety, nie tylko w programie nie uczestniczyłem, ale nawet go nie oglądałem.
        Zrozumiałe zatem, że niebędę go komentował. Chcę się podzielić informacją o
        mojej osobistej korzyści wyniesionej z KOMISJI RYWINA. Otóż przesłuchanie
        Michnika uświadomiło mi, że jest on przypakiem na pograniczu psychiatrycznego,
        co nie pozostaje bez wpływu na GW.
        • dante-alighieri WARTO ROZMAWIAĆ, ALE NIE Z POSPIESZALSKIM 09.02.05, 07:32
          Jacek Kleyff

          Oglądając tokszoł ponurego prawicowca nazwiskiem Pospieszalski, przeflancowany
          z katolickiej TV Puls do TVP Dworaka zatytułowany „Warto rozmawiać”, dziwiłem
          się, dlaczego wciąż dają się do niego zwabiać inteligentni ludzie – Maria
          Szyszkowska, Kazimiera Szczuka, Sławomir Sierakowski i wielu innych. Widowisko
          polega na tym, że gromada agresywnych fundamentalistów katolickich pod wodzą
          Pospieszalskiego rozprawia się z gośćmi o odmiennych poglądach. Zaproszonymi
          właśnie po to, żeby ich zakrzyczeć i ośmieszyć. Tak wyglądały programy o
          aborcji, homoseksualizmie i zbrodniczym ataku Magdaleny Środy na
          chrześcijaństwo.

          Prawica przejęła schedę po Kwiatkowskim i demonstruje, jak rozumie debatę
          publiczną. Po cóż więc zdrowi na umyśle ludzie biorą w tym udział, pomagając
          czarnej sotni Pospieszalskiego stwarzać pozory pluralizmu? Bez ofiar, nad
          którymi można się znęcać, program stanie się nudny jak pogwarki słuchaczy Radia
          Maryja z ojcem dyrektorem.
          Ponad 100 parlamentarzystów, naukowców, dziennikarzy, działaczy organizacji
          rządowych i pozarządowych, w tym wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka,
          zredagowało list otwarty pod tytułem „Warto rozmawiać, ale nie z
          Pospieszalskim”. Piszą w nim, że program łamie ustawę o radiofonii i telewizji,
          która zobowiązuje media publiczne do bezstronności. A skoro tak,
    • przemek_pl Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 08:12
      "kazdy widzi?"

      JA, PANIE PACEWICZ, NIE WIDZE! WIDZE NATOMIAST, ZE OD 15 LAT WASZA GAZETA JEST
      ORGANEM WLADZY W RP, KTOREGO NIKT NIGDY NIE WYBIERAL I KTORY PRZED NIKIM NIE
      ODPOWIADA, CHOC ZAKRES JEGO WLADZY JEST OGROMNY! TO WY - DZIENNIKARZE GW ZE
      SWOIM NACZELNYM - W ZNACZNEJ MIERZE ODPOWIADACIE ZA CALE ZLO RP!
    • krzychu115 TO CO, TERAZ ZWOLNICIE POSPIESZALSKIEGO? 09.02.05, 08:30
      Śmieszne to wszystko, coraz śmieszniejsze. Pospieszalski robi po prostu
      program, który nie jest po Waszej myśli, wytrąca Was z blogiego stanu zachwytu
      nad wspanialością Waszej wizji Polski. Okazuje się, że miliony ludzi w tym jak
      byście powiedzieli, Ciemnogrodzie, myśli inaczej niż Wy. I nie są to bynajmniej
      oszolomy, bo pojawiają się w "Warto rozmawiać", po obu zresztą stronach
      barykady, najczęściej bardzo wyksztalceni, ciekawi ludzie. I to Wam tak
      przeszkadza. Zresztą nie dziwię się, jeżeli przez 15 ostatnich lat żylo się w
      przeświadczeniu o posiadaniu monopolu na prawdę o Polsce. Szczerze, to nie
      chacialbym być teraz na Waszym miejscu. Musicie być potrwornie sfrustrowani
      jeżeli piszecie i publikujecie takie felietony.
      • amrra Re: TO CO, TERAZ ZWOLNICIE POSPIESZALSKIEGO? 09.02.05, 09:52
        krzychu115 napisał:

        > Śmieszne to wszystko, coraz śmieszniejsze. Pospieszalski robi po prostu
        > program, który nie jest po Waszej myśli, ...

        nie chodzi o program, ale o sposób jego prowadzenia
        i domawianie prawa do zbrania głosu, post >kaliny lewandowskiej,
        o uzurpowanie sobie prawa do "jednynie słusznych poglądów i rozwiązań"
        znamy z przeszłości i nie są to standardy demokratycznego państwa
    • adam936 Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 09:37
      Jeśli Pośpieszalski powinien przepraszać, to Pacewicz każdym artykułem powinien
      też przepraszać!
    • annapam Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 09:59
      Ponieważ jest okazja to przypomnę co Pospieszalski zrrobił na juwenaliach w
      Katowicach kilka ładnych lat temu. Grał koncert a potem przystawiał się do
      studentek. Jedna nieststy wyraziła sympatie dla Kwacha i dostała od
      Pospieszalskiego-prawego katolika w pysk. To tak a propos całej sprawy, ta
      sytuacja dużo o Pospieszalskim mówi.
    • woj.bon2 Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 10:43
      Całkowicie się z Panem zgadzam. Prowadzącemu program daleko od obiektywizmu.
      Mnie jego prywatne poglądy nie interesują a antena publiczna do czegoś
      zobowiązuje. Lisowi czy Durczokowi do pięt nie dorasta a przecież starszy.
    • klakierr Skąd biorą się tego typu programy,kto je stworzył 09.02.05, 10:48
      Kiedyś w GW był artykuł zatytułowany-Kto stworzył[tu mógł być inny wyraz]
      Leppera.Gazeta pisała że wyrósł on na bazie skandalicznej i antyspołecznej
      działalnosci elit politycznych głównie tych o zabarwieniu prawicowym i
      prosolidarnosciowym.Ja myślę że współtwórcami programów typu ''Warto rozmawiać
      są ''elity ''medialne z wyborczą na czele.To wyborcza od lat uzurpuje sobie
      prawo do -''jedynie słusznych rozwiązan,do nieomylności,to ona gloryfikuje
      generałów i innych funkcjonariuszy komunistycznych winnych śmierci i cierpienia
      tysięcy Polaków.Przykłady można by mnożyć.Nie wiem skąd więc pretensje do
      Pospieszalskiego.To co on robi jest potrzebne by społeczeństwo mogło zobaczyć
      też tą drugą prawdę inną od tej ''jedynie słusznej''I chociaż czasami
      Pospieszalskiemu zdarzają się drobne ''przegięcia'' to jednak do
      jednostronności prezentowanej przez GW jeszcze mu daleko.
      • www.pkb.nrd TEN KTO JEST AKTUALNIE U WŁADZY 09.02.05, 11:08
        Taka już niestety jest ta nasza TV Publiczna, która raczej powinna nazywać się
        partyjną.
    • www.pkb.nrd PAMIETACIE POSPIESZALSKIEGO Z KAMPANII KRZAKA??? 09.02.05, 11:10
      Jak w spocie rekalmowym "pogrywał" i oburzał sie na pijanego "Kwasa"?
      • seawolfie Re: PAMIETACIE POSPIESZALSKIEGO Z KAMPANII KRZAKA 09.02.05, 12:05
        A ciebie pijany i kłamiący "Kwas" nie oburza? Jeśli nie oburza, to nie dziwi
        też, że telewizja partyjna SLD Kwiatkowskiego, szcyt obłudy i jednostronności
        ci nie przeszkadzała. Dopiero teraz, gdy wpuszczono tam nieco świeżego
        powietrza, zacząłeś pyszczyć. Nie umiecie przegrywać , komuchy?
        • seawolfie Re: PAMIETACIE POSPIESZALSKIEGO Z KAMPANII KRZAKA 09.02.05, 12:06
          ooops, szczyt, a nie szcyt, sorry
        • www.pkb.nrd CZY POSPIESZALSKI JEST TYM "SWIEZYM POWIETRZEM"??? 09.02.05, 16:18
          Dla mnie Pospieszalski to taki sam smierdzacy czlowiek jak ci ktorzy sluzyli
          Kwiatkowskiemu. Jedno ich rozni - ten sluzy "patryjijotom".
          A mnie chodzolo o cos innego. "Oburzenie" tego faceta bylo falszywe. To tez
          wyczuli wyborcy i postanowili ponownie zaufac Kwasowi a nie Krzakowi
          prowadzonemu przez pospieszalskiego.
          • seawolfie Re: CZY POSPIESZALSKI JEST TYM "SWIEZYM POWIETRZE 09.02.05, 18:55
            Dlaczego uważasz, że było fałszywe? Moje na przykład było i jest jak
            najbardziej autentyczne (choć może odpowiedziejsze byłoby słowo: zażenowanie).
            Uważasz, że wszyscy są tacy, jak ty?
            A dlaczego wygrał Kwaśniewski, długo można by dyskutować. Dzięki socjotechnice
            można wmówić prostym ludziom wszystko.
            • www.pkb.nrd DLA WIEKSZOŚCI POLAKÓW BYŁO TO FAŁSZYWE 09.02.05, 19:37
              Czeego wyrazem były wyniki wyborów.
              Dla mnie natomiast było to fałszywe ponieważ pracowałem przy kreceniu tego
              spotu i dzieki temu poznałem rzeczywisty stosunek pana Pospieszalskiego do tej
              sprawy. Zimna i wykalkulowana (przynajmniej w jego mniemaniu bo wg bardzo źle
              wykalkulowana) gra przedwyborcza a nie rzeczywiste oburzenie.
    • monikawanda2 Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 12:26
      Radykalizacja działań całej prawicy doprowadza do skłócenia
      społeczeństwa,manipulowania nim,do zaprzeczenia podstawowych zasad
      demokracji.Pan Pospieszalski,to tylko jeden z wielu pionków ,ktorzy na tej fali
      próbują zdobyć popularność.stara zasada "igrzysk dla ludu" doskonale się
      sprawdza.
      • gini Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 12:56
        monikawanda2 napisała:

        > Radykalizacja działań całej prawicy doprowadza do skłócenia
        > społeczeństwa,manipulowania nim,do zaprzeczenia podstawowych zasad
        > demokracji.Pan Pospieszalski,to tylko jeden z wielu pionków ,ktorzy na tej
        fali
        >
        > próbują zdobyć popularność.stara zasada "igrzysk dla ludu" doskonale się
        > sprawdza.

        A moze bys uzasadnila jakos konkretnie to co wybelkotalas.
      • henryk.log Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 12.02.05, 12:35
        na temat prawicy :
        "Nienormalność sytuacji na polskiej prawicy widać wyraźnie na tle europejskim. W europarlamencie PiS nie ma dla siebie miejsca i funkcjonuje w jakiejś egzotycznej grupce outsiderów, PSL należy do tej samej frakcji co PO, a LPR występuje jako kuriozum. Jeśli to LPR nadal będzie nadawać ton prawicy w Polsce, to stanie się ona w całości kuriozalna."
        *Janusz A. Majcherek - publicysta "Rzeczpospolitej" i "Tygodnika Powszechnego"
    • tysprag Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 14:07
      Czyżby "GW" chciała przeprowadzić test na temat, ile obłudy są w stanie znieść
      czytelnicy, lub test na ich inteligencję?
      U was nie ma artykułów z tzw. tezą? Dodam, silących się na niby to obiektywizm?
      Ale przede wszystkim cały czas nie rozumiem o co - tak naprawdę - "GW", chodzi?
      Testujecie jakie jest przyzwolenie społeczne na sojusz UW - post SLD
      (to "europejskie" od Pałacu Namiestnikowskiego?).
      To napiszcie to wprost.
    • dominuste Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 14:21
      Atak Pacewicza jest najlepszym dowodem ze program Pospieszalskiego jest prawdziwy i bardzo potrzebny. Pan Pacewicz boi sie prawdy jak diabel swieconej wody, jego inwektywy pod adresem ludzi prawych i uczciwych to norma. Czego innego mozna oczekiwac od wiernego giermka Aarona Szechtera. Tylko klamstwa, nikczemne teksty, obrazanie ludzi prawych i porzadnych to Wasze metody.
      Ale kres Gadziny Wyrodnej bliski.Poczekamy.
      • sagittarius954 Re: Warto rozmawiać? - komentarz Piotra Pacewicza 09.02.05, 16:20
        uff...przeczytałem Was. No to jak dzielimy Polskę? Wzdłuż,w poprzek, czy po
        przekątnej? Nie można normalnie dyskutować? Czy trzeba wylewać na siebie i
        otoczenie kubły pomyj? Czy lepiej wydrapać najpierw oczy i będąc ślepcem pójść
        dopiero porozum do głowy?
      • henryk.log "Prawy" dominuste napisał: 2 razy- "ludzi prawych" 12.02.05, 12:41
        -"Morze reakcji w miażdżącej większości przypominające wycie tłumu linczującego, i to na ślepo."
        Waldemar Kuczyński
    • niinon Re: panie Pacewicz, dziękuję za pomoc 09.02.05, 16:29
      w podjęciu ważnej dla mnie decyzji - otóż postaram się już nigdy złamanej
      złotówki na zakup GW nie wydać.
      Pana pretensja nie jest naiwna, ale cenna - bo jest autodemaskacją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka