kot.behemot 31.03.05, 23:16 Pytanie siódme: czy pogrążony w żalu mąż poleci od razu skasować pieniądze, czy troszkę poczeka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
irini Re: Sześć pytań o Terri 01.04.05, 00:46 Brawo. Nareszcie ktoś zadał sobie trud, żeby zgłębić temat i podać fakty. Szkoda, że w tym przypadku było to rzadkością. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vox.mortis Re: Sześć pytań o Terri 01.04.05, 00:58 Nie wystarczy przeczytać - trzeba jeszcze zrozumieć co się przeczytało. Dzięki za dokładne opisanie z punktu widzenia dzisiejszej medycyny. Choć niektórym to i tak nie pomoże ... . Odpowiedz Link Zgłoś
kg4mvp Re: Sześć pytań o Terri 01.04.05, 01:15 -------------------------------------------------------------------------------- OK. Powiedzmy ze naulowcy ktorzy twierdza ze ona nic nie czuje maja racje. Wiec nie powinno nikomu to przeszkadzac zeby jej rodzice ja sztucznie podtrzymywali przy zyciu, jesli tego chca. Oni i rozne organizacje moga zorganizowac zbiorke pieniedzy na pomoc Terry i ja karmic przez nastepne 30 lat. I co to komu przeszkadza? Przeciez Terry i tak wszystko jedno bo ma z mozgu wode i wlasciwie juz jest martwa? Dlaczego wiec jej maz nie zrzeknie sie prawa do podejmowania decyzji w sprawach Terry na rzecz jej rodzicow i nie zajmie sie swoim zyciem? Historia ze Terry by tego nie chciala jest bez sensu. Wiec moze jednak jej maz mysli ze ona cos rozumie i nie chce dla niej trwania przez nastepne 30 lat w stanie swiadomym w takich warunkach w jakich ona sie znajduje? Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 rodzice... 01.04.05, 08:03 kg4mvp napisał: > OK. Powiedzmy ze naulowcy ktorzy twierdza ze ona nic nie czuje maja racje. Wiec > nie powinno nikomu to przeszkadzac zeby jej rodzice ja sztucznie podtrzymywali > przy zyciu, jesli tego chca. Po pierwsze o jakim "zyciu" Ty mowisz? Jej jako __osoby__ nie bylo od 15 lat. Po drugie rodzice bynajmniej nie sa tak kochajacy jak to ludziska w oddali sobie wyobrazaja: 1) za forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=21901143&a=22263540 "Fakt. W 1993 roku rodzice Terri, ktorzy w tym czasie mieszkali z Michaelem zabrali ja do domu I po 3 tygodniach oddali z powrotem do przytylku, bo nie byli w stanie podolac." 2) rodzina wyrazila zgode ze w razie gdyby wymagalo to utrzymania corki przy "zyciu" to zezwola na amputacje wszystkich czterech konczyn po czym jesli to bedzie konieczne zgodza sie na operacje na otwartym sercu. Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie to sa ludzie ktorzy (mam nadzieje ze jedynie) z powodu tragedi oszaleli. Oddal bys siebie lub kogokolwiek Tobie bliskiego w lapy takowych "zbawcow"? Odpowiedz Link Zgłoś
mkopek Re: rodzice... 01.04.05, 10:35 > Po pierwsze o jakim "zyciu" Ty mowisz? Jej jako __osoby__ nie bylo od 15 lat. > Wlasciwie miala wszystkie funkcje zyciowe. Oddychala, dzialal jej uklad pokarmowy, pewnie dzialal tez uklad rozrodczy. Zwierzeta tez nie maja takiej swiadomosci jak my, a jednak uznaje sie je za zywe i takze ich zycie chroni sie prawnie. No i jak gazeta napisala tak naprawde nigdy nie mozemy miec pewnosci, ze dana osoba nie ma swiadomosci. Zas znane sa przypadki odzyskania jej nawet po 19 latach. Czesto jak ktos uderzy sie w glowe lub jest powaznie chory to tez traci swiadomosc, ktora wylacza sam mozg, by zajac sie funkcjami podtrzymywania zycia. Jednak pacjentow przywozonych do szpitala bez swiadomosci nie odsyla nikt do kostnicy, takze trudno uznac to za kryterium zycia lub smierci. > 2) rodzina wyrazila zgode ze w razie gdyby wymagalo to utrzymania corki przy > "zyciu" to zezwola na amputacje wszystkich czterech konczyn po czym jesli to > bedzie konieczne zgodza sie na operacje na otwartym sercu. > > Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie to sa ludzie ktorzy (mam nadzieje ze > jedynie) z powodu tragedi oszaleli. > > Oddal bys siebie lub kogokolwiek Tobie bliskiego w lapy takowych "zbawcow"? > Nie wiem jak Ty ale ja bym chcial, gdyby to bylo konieczne dla ratowania mojego zycia, zeby amputowano mi konczyny lub przeprowadzono operacje na otwartym sercu. Zdaje mi sie, ze sa to zabiegi przewidywane czasme przez medycyna dla ratowania czyjegos zycia i nie ma zadnych watpliwosci co do ich etycznosci. (przyklad: amputacja konczyn w przypadku gangreny lub calkowitego ich zniszczenia, operacja na otwartym sercu - np. przeszczepy serca). Ni widze w tym nic zlego i zastanawiam sie jaki widzisz w tym wystepek przeciwko milosci do corki? Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: rodzice... 02.04.05, 01:50 > Wlasciwie miala wszystkie funkcje zyciowe. Oddychala, dzialal jej uklad > pokarmowy, pewnie dzialal tez uklad rozrodczy. Owszem, dzialaly. Tyle ze do ich dzialania jakiejkolwiek swiadomosci nie potrzeba. Wystarczy pien mozgu. > Zwierzeta tez nie maja takiej swiadomosci jak my, a jednak uznaje sie je za >zywe i takze ich zycie chroni sie Chronione bywaja takze rosliny. Tyle ze my rozwazamy tutaj ludzi, a dokladniej czy zostalo cokolwiek z tego co stanowi ze Terri byla Terri a nie Jane. Ja sklaniam sie do terminu "nie-osoba" -> ktos kto swoja indywidualnosc calkowicie i nieodwracalnie utracil. > No i jak gazeta napisala tak naprawde nigdy nie mozemy miec pewnosci, > ze dana osoba nie ma swiadomosci. Chyba jednak anestezjolodzy odrozniaja stan swiadomosci od nieswiadomosci na ogol dosc udatnie? Jesli przyjmiemy obowiazujaca doktryne ze za swiadomosc odpowiedzialna jest kora i ze wykladnikiem aktywnosci tejze jest np. EEG to brak fal EEG jednak cos nam o braku swiadomosci mowi. Filozoficznie oczywiscie mozemy sobie rozwazac ze nikt z nas w cudzej glowie nie siedzi i nic o swiadomosci/braku tejze wiedziec nie moze. >znane sa przypadki odzyskania jej nawet po 19 latach. Po pierwsze jesli to byl rzeczywisty PVS to byl to inny PVS (->powypadkowy, lepiej rokujacy). Po drugie czy nie uwazasz ze istnieje punkt w ktorym lekarze/rodzina moga zdecydowac sie poddac czy tez sadzisz ze absolutnie nigdy przenigdy nikomu niczego odlaczac nie mozna? >Jednak pacjentow przywozonych do szpitala bez swiadomosci nie odsyla > nikt do kostnicy, takze trudno uznac to za kryterium zycia lub smierci. Tyle ze pacjenci owi maja kore -> narzad ktory do istnienia tejze swiadomosci jest niezbedny. Dopoki jest kora jest nadzieja. Re: amputacje tec. >Ni widze w tym nic zlego i zastanawiam sie jaki widzisz w tym wystepek >przeciwko milosci do corki? Po pierwsze pojdz do kina i zobacz "Million Dollar Baby"/ "Za wszelka cene". Po drugie zgodzisz sie chyba ze istnieje roznica pomiedzy dwudziestolatkiem po wypadku a dogorywajacym na Alzheimera 80-latkiem? Czy moze w obu przypadkach chcialbys aby absolutnie __wszystkie__ dostepne srodki medycyny uzyc aby tylko zycie (w przypadku Terri to zdecydowanie rozciagniecie pojecia) przedluzyc? Naprawde myslisz ze zamiast odejsc taki np sparalizowany od szyji w dol czlowiek zawsze z radoscia kupilby sobie pare miesiecy tracac jedna konczyna na miesiac i patrzac jak zaczyna mu gnic nastepna? Niewatpliwie kilku tak, ale spora grupa zdecydowanie nie -> patrz papiez ktory wolal zostac i umrzec w swoim wlasnym lozku zamiast byc ponownie przeniesionym do kliniki aby pare dni/tygodni zycia sobie zakupic. Przynajmniej dla mnie heroiczne zabiegi lekarskie (przyznasz ze amputacje zaliczaja sie do takowych?) w przypadku beznadziejnych nie rokujacych nadzieji na poprawe pacjentow to barbarzynstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sarragina Re: Sześć pytań o Terri 01.04.05, 08:34 Zadajmy sobie pytanie co było przyczyną takiego stanu Terri! Bulimia, która jest często spychana na margines, wciąż nie ma wyspecjalizowanych w jej leczeniu instytucji,nie ma lekarzy,psychologowie nie dają sobie rady z tym problemem, psychiatrzy "nie są od tego", społeczeństwo się do niej przyczynia ale potem odcina, a bulimia jest pośrednia przyczyną śmierci!!! Nie ignorujcie tego problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Terri Schiavo w Afryce 01.04.05, 11:36 Jakby ta kobieta żyła np. w Afryce/Azji centralnej to nie byłoby problemu - umarłaby zaraz po zawale i nikt by sobie nie zaprzątał głowy sztucznym utrzymywaniem jej przy życiu, bo tam nie byłoby do tego środków. Ta sprawa jest wynikiem rozwoju możliwośći sztucznego podtrzymywania życia, a nie rozwoju mozliwości uśmiercania i dotyczy tylko wybranych, którzy żyja w bogatych krajach, gdzie są zaawansowane technologicznie szpitale. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Sześć pytań o Terri 01.04.05, 14:30 Toż widać, żeś zwierzątkiem :) i niewiele z ludzkich reakcji jest ci bliskie. Każdy, kto zdołał wytrwać 15 lat, miał czas na przewartościowanie swojego stosunku do życia, własnego i każdego innego człowieka. A czym ty możesz się pochwalić w swoim życiu prywatnym, pochwal się :)... Odpowiedz Link Zgłoś
pk74 Re: Sześć pytań o Terri 03.04.05, 22:25 "> Pytanie siódme: czy pogrążony w żalu mąż poleci od razu skasować pieniądze, > czy troszkę poczeka?" Coz za fantastyczny i dobrze przemyslany post. Wypowiedz zapewne powstala na drodze selekcji innych mniej trafnych generowanych w procesie burzy mozgow czlonkow rodziny? Ciekawe, ze kwiat naszej inteligencji marnuje sie w kraju zamiast wspomagac procesy podejmowania decyzji w sadach USA. Zeby jednak rozwiac twoje watpliwosci, wydaje mi sie, ze maz poczeka troche przed odebraniem pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
henrics Re: Sześć pytań o Terri 04.04.05, 06:51 Czy kot.behemot ma jakies zwiazki z siostra kota behemota? Lubie ja a niektore osoby na innym forum sa zawiedzione nieobecnoscia samego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja I teraz już nie wiem komu wierzyć ! Sami oceńcie 05.04.05, 02:58 Na następujących stronach są dodatkowe filmy i materiały (zeznania świadków, protokoły przesłuchań). Bardzo ciekawa i bardzo smutna lektura dotyczące mordu (niestety) na chorej czującej. Nie wiem co oceniali sędziowie ale ta sprawa cuchnie ! Główna strona też jest ciekawa www.hospicepatients.org/hosp-fl-suncoast-shame/hosp-fl-suncoast-entrypage.html www.hospicepatients.org/ www.terrisfight.org (tu są dodatkowe filmy pokazujące różne reakcje podobno "roślinującej" Terri) Opinia lekarza: www.hospicepatients.org/alexander-t-gimon-phd-08-03-affidavit-re-terri-schiavo.html A tu dokumenty (np. przesłuchania). www.hospicepatients.org/terri-schindler-schiavo-docs-links-page.html Z tego co się zorientowałem, wg zeznania męża z 2000 roku, Terri nie miała ani bulimii ani anorekcji a nierównowaga potasowa wynikła podobno z leczenia ginekologicznego. www.hospicepatients.org/m-schiavo-direct-testimony-01-2000-bulemia-never-proved.pdf Nie miała zawału (nie podwyższone transaminazy) ale PRZYPUSZCZALNE zatrzymanie akcji serca, tak na prawdę lekarz badający ją na początku nie był pewny co właściwie spowodowało niedotlenienie. www.hospicepatients.org/peter-bambakidis-md-october-2002.html Mąż miał przeszkolenie medyczne ratunkowe (patrz strona 21, wiersz 10 ) www.hospicepatients.org/m-schiavo-direct-testimony-01-2000-bulemia-never-proved.pdf i tu (Jackie 808,15) www.lindenreport.com/edstoffel/schiavo/exhibit06.html a tu porównanie 3 zeznań I sprzeczności w zeznaniach męża i oficera policji (dotyczą postępowania z nieprzytomną Terri i położenia ciała) www.miami.edu/ethics2/schiavo/022590%20police%20report.pdf i przesłuchanie z 2000 roku (patrz wyżej). (trochę dziwne bo pierwsza zasada CPR po stwierdzeniu nieprzytomności ofiary to telefon pod 911. www.openseason.com/healthclub/cpr/cprabc.html A tu "fajne" uwagi lekarza o duszeniu: www.hospicepatients.org/hammesfahr-depo-neck-inj-similar-to-strangulation-case.pdf Wg fotokopii badania (terri exam 1990 . pdf) to już w 1990 roku, 4 miesiące po wypadku (dział neurologia, str 3) dr Baras stwierdza, "Chora przytomna, nawiązuje kontakt z członkami rodziny, problemy z lokalizacją wzrokową, CHORA CZUJE BÓL, brak próby komunikacji werbalnej ale MĄŻ i rodzice twierdzą, że takie próby mają miejsce (na filmach widać, że ma paraliż prawostronny i porażony ośrodek mowy ale słyszy, widzi, reaguje na smak i dotyk). www.hospicepatients.org/terri-schiavo-exam-1990.pdf Wywiad z bratem Terri Dokumenty prawne news.findlaw.com/legalnews/lit/schiavo/index.html Dokumenty różne: www.lindenreport.com/edstoffel/archives/2005/03/documents_on_te_1.html Prawnik George Felos to też "bardzo ciekawa" osoba. www.bluedolphinpublishing.com/Felos.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja I teraz już nie wiem komu wierzyć ! Sami oceńcie 05.04.05, 03:01 Na następujących stronach są dodatkowe filmy i materiały (zeznania świadków, protokoły przesłuchań). Bardzo ciekawa i bardzo smutna lektura dotyczące mordu (niestety) na chorej czującej. Nie wiem co oceniali sędziowie ale ta sprawa cuchnie ! Główna strona też jest ciekawa www.hospicepatients.org/hosp-fl-suncoast-shame/hosp-fl-suncoast-entrypage.html www.hospicepatients.org/ www.terrisfight.org (tu są dodatkowe filmy pokazujące różne reakcje podobno "roślinującej" Terri) Opinia lekarza: www.hospicepatients.org/alexander-t-gimon-phd-08-03-affidavit-re-terri-schiavo.html A tu dokumenty (np. przesłuchania). www.hospicepatients.org/terri-schindler-schiavo-docs-links-page.html Z tego co się zorientowałem, wg zeznania męża z 2000 roku, Terri nie miała ani bulimii ani anorekcji a nierównowaga potasowa wynikła podobno z leczenia ginekologicznego. www.hospicepatients.org/m-schiavo-direct-testimony-01-2000-bulemia-never-proved.pdf Nie miała zawału (nie podwyższone transaminazy) ale PRZYPUSZCZALNE zatrzymanie akcji serca, tak na prawdę lekarz badający ją na początku nie był pewny co właściwie spowodowało niedotlenienie. www.hospicepatients.org/peter-bambakidis-md-october-2002.html Mąż miał przeszkolenie medyczne ratunkowe (patrz strona 21, wiersz 10 ) www.hospicepatients.org/m-schiavo-direct-testimony-01-2000-bulemia-never-proved.pdf i tu (Jackie 808,15) www.lindenreport.com/edstoffel/schiavo/exhibit06.html a tu porównanie 3 zeznań www.libertypost.org/cgi-bin/readart.cgi?ArtNum=89721 i sprzeczności w zeznaniach męża i oficera policji (dotyczą postępowania z nieprzytomną Terri i położenia ciała) www.miami.edu/ethics2/schiavo/022590%20police%20report.pdf i przesłuchanie z 2000 roku (patrz wyżej). (trochę dziwne bo pierwsza zasada CPR po stwierdzeniu nieprzytomności ofiary to telefon pod 911. www.openseason.com/healthclub/cpr/cprabc.html A tu "fajne" uwagi lekarza o duszeniu: www.hospicepatients.org/hammesfahr-depo-neck-inj-similar-to-strangulation-case.pdf Wg fotokopii badania (terri exam 1990 . pdf) to już w 1990 roku, 4 miesiące po wypadku (dział neurologia, str 3) dr Baras stwierdza, "Chora przytomna, nawiązuje kontakt z członkami rodziny, problemy z lokalizacją wzrokową, CHORA CZUJE BÓL, brak próby komunikacji werbalnej ale MĄŻ i rodzice twierdzą, że takie próby mają miejsce (na filmach widać, że ma paraliż prawostronny i porażony ośrodek mowy ale słyszy, widzi, reaguje na smak i dotyk). www.hospicepatients.org/terri-schiavo-exam-1990.pdf Wywiad z bratem Terri Dokumenty prawne news.findlaw.com/legalnews/lit/schiavo/index.html Dokumenty różne: www.lindenreport.com/edstoffel/archives/2005/03/documents_on_te_1.html Prawnik George Felos to też "bardzo ciekawa" osoba. www.bluedolphinpublishing.com/Felos.htm Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 spiskowa teoria dziejow 05.04.05, 19:28 > www.terrisfight.org (tu są dodatkowe filmy pokazujące różne reakcje > podobno "roślinującej" Terri) Znasz psa znajacego rachunek rozniczkowy? Tzn takiego ktory to np. skacze z radosci kiedy na tablicy pojawia sie wlasciwe rozwiazanie rownania? Sedzia obejrzal 4 godziny filmu na ktorym zatrudniony przez rodzicow lekarz wydawal polecenia i zadawal pytania. Ponad 100 pytan od lekarza i rodzicow. Jak stwierdzil sedzia najwyzej kilka z nich mogloby sie kwalifikowac jako reakcje na polecenia i odpowiedzi. Z powrotem do psa-matematyka -> pokazuj psu cokolwiek i oczekuj ze kiedys w koncu podskoczy. Wytnij 99% filmu kiedy albo nie skacze albo skacze przy blednym rozwiazaniu. Kupisz ode mnie rozniczkujacego psa? Mam jeszcze most w Nowym Jorku, wyjatkowa okazja! Tlumaczysz "Patient is awake" jako "Chora przytomna" -> cecha PVS (Persisten Vegetative State) jest zachowany rytm snu i czuwania. "She does give eye contact with family members" jako "nawiązuje kontakt z członkami rodziny"? Poza tym to co piszesz nie ma znaczenia -> raport opisuje stan Schiavo __15__lat temu!!! Jej stan znacznie pogorszyl sie od tego czasu. Rownie dobrze mozesz przytaczac badanie lekarskie papieza z roku 1990 (przed parkinsonem) na piec minut przed jego smiercia. Kompletny bezsens. Zastanow sie co tak naprawde piszesz: 19+ roznych sadow rozwazylo ta sprawe wzdloz i w poprzek przez ladnych pare lat. Wypowiedzieli sie lekarze specjalisci. CAT scan Terri (duzy motyl w srodku to wybitnie rozszerzone komory boczne mozgu jest na sieci: en.wikipedia.org/wiki/Terri_Schiavo Ty w dalszym ciagu za widac oszalalymi z bolu (ufam ze tylko) rodzicami i ludziskami co to traktuja Terri jako pionek w walce z eutanazja myslisz ze wszyscy ci lekarze, sedziowie to w jakim gigantycznym spisku sa uwiklani? Odpowiedz Link Zgłoś