Dodaj do ulubionych

Fotografie

30.05.05, 12:33
Zabawne i ciekawe, ale to nie to, co kiedyś. Ja pamiętam mecz Łysica
Bodzentyn v. Orlęta Dąbrowa, gdy sędzia uratował zycie tylko dlatego, że
udało mu się zbiec na środek stawu, a nikt nie chciał zamoczyc sobie nogawek
świątecznego ubrania. Poszło o to, że przy karnym dla Łysicy bramkarz
próbował umknąć z bramki, a piłka nieszczęśliwie trafiła go właśnie w trakcie
ucieczki i wyszła na aut. Jednak sedzia powinien powtórzyć karnego, a nie
powtórzył.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka