zambro
09.06.05, 20:15
Wyjątkowo wredną rolę - niestety- pełnią tu dziennikarze. O ile można
uszanować Żakowskiego czy zespół GW to strach i przerażenie ogarnia widząć co
wyrabiają takie panie jak Monika Olejnik, Gawryluk, Tomasz Lis czy tzw.
"dziennikarska pierwsza liga" (moim zdaniem - ostatnia) Olejnik, poprzez dobór
gości do "nienawiścią w oczy" ustawia dyskusję. Ponieważ baba na niczym się
nie zna to szuka "samograja" : sprawę teczek, lustracji, dekomunizacji itp
bedzie narzucać do ogladania, bez możliwości protestu z mojej strony. Jej
idole- Giertych, Macierewicz, Kaczyńscy, czy Rokita mają tylko jedno na
ustach. Podobnie Gawryluk.A wracając do IPN - znaleźli tam zatrudnienie
ludzie, którzy nie mieli wcześniej pracy -nikt ich nie chciał. Postanie IPN to
dla nich życiowa szansa. Że historycy z nich słabi?? Nie szkodzi- oni są
głównie politykami. Kieres?? Też do niczego. BORUSEWICZ TO SZANSA.