Dodaj do ulubionych

Azja za wszelką cenę uczy się angielskiego

15.06.05, 18:25
wycinaja czesc jezyka? makabra!!!
Obserwuj wątek
    • bart_canada A kiedy tak w Polsce? 15.06.05, 21:51
      Niby kazdy sie uczy, ale jak przyjdzie co do czego to zenujace sa te wysilki.
      Latwiej to zrozumiec niz azjatycki angielski, ale poziom jest slaby. Zreszta
      nie jest to tylko polski problem - wszystkie kraje europejskie, gdzie jest
      dubbing maja klopoty z angielskim (Francja, Wlochy, Hiszpania nawet Niemcy).
      Kolejny argument, ze Europa przegra rywalizacje nawet nie z USA ale z Korea i
      Chinami.
      • ethebor Re: A kiedy tak w Polsce? 15.06.05, 22:55
        Mozna sie zdziwic ale problem jest wszedzie, nawte w Skandynawii ;-). Pracowalem
        dla dunskiej firmy ktorej jezykiem urzadowym teoretycznie byl angielskie w
        praktyce wychdzil z tego Dinglish z co raz to wyskakujacymy dunskimi slowkami.
        Literka "angstrem" ("a z koleczkiem" - nie wiem jak to sie po Dunsku nazywa)
        pojawiajaca sie w tekstach angielskich wygldala przeuroczo.

        Rowniez w zeszlym roku nie bylem sie w stanie dogadac ani w pismie ani w mowie z
        Dunskim hotelem **** nota bene nazlezacym do sieci "Best Western" i
        specjalizujacym w organizowaniu miedzynarodowych konferencji (zajmowali sie na
        zlecenie uniwersytetu wszytkim co tylko nie bylo zwiazane z merytorycznym
        tematem tzn rejestracja uczestnikow, zbieraniem oplat za konferencje,
        organizowaniem wycieczek itd). Najpierw hotel milczal glucho, potem odwolywal
        sie od annasza do kajfasza, a na koncu odpowiadal na emaile po dunsku.
        Na miejscu poziom znajomosci jezyka byl podobny: przechodzili na lamany
        angielski po tym jak po zaprzestaniu prob nawiazania lacznosci w tym jezyku
        przechodzilem na niemiecki ;-).
        O tym ze teraz dostaje z Francji materialy po angielsku,... ale tylko w polowie,
        od polowy zaczyna sie francuski, nie wspomne. A oznaczen na ilustracjach w ogole
        nikt juz nie tlumaczy.

        bart_canada napisał:

        > Niby kazdy sie uczy, ale jak przyjdzie co do czego to zenujace sa te wysilki.
        > Latwiej to zrozumiec niz azjatycki angielski, ale poziom jest slaby. Zreszta
        > nie jest to tylko polski problem - wszystkie kraje europejskie, gdzie jest
        > dubbing maja klopoty z angielskim (Francja, Wlochy, Hiszpania nawet Niemcy).
        > Kolejny argument, ze Europa przegra rywalizacje nawet nie z USA ale z Korea i
        > Chinami.
      • wnec2005 Re: A kiedy tak w Polsce? 16.06.05, 01:46
        Bedac w Niemczech dogadywalem sie bez problemow po angielsku nawet ze starszami
        osobami. Mlodzi niemcy i sakandynawowie swietnie mowia po angielsku. Co do Polski
        bedac w Lodzi rozmawialem z kilkoma mlodymi osobami po angielsku i ich
        angielski byl na duzym poziomie mimo ze nigdy nie byli np w Angli lub w USA.
        • gregor_1976 Re: A kiedy tak w Polsce? 16.06.05, 12:54
          wnec2005 napisał:

          > Bedac w Niemczech dogadywalem sie bez problemow po angielsku nawet ze starszami
          > osobami.

          Musialyes byc chyba w zachodnich Niemczech :)
          • kropekuk W pelni sie zgadzam: we wschodnich landach po 16.06.05, 16:11
            angielsku mowia tylko ci oddelegowani tu z zachodu (moze i troche mlodziezy), a
            na dokladke jeszcze udaja, ze i po rosyjsku nie kapuja (ale na blat' reaguja -
            musialem kiedys zastosowac kuracje wstrzasowa, gdy dzwonilem po pomoc drogowa z
            telefonu przy autostradzie).
      • senseeko Re: A kiedy tak w Polsce? 16.06.05, 08:58
        > Niby kazdy sie uczy, ale jak przyjdzie co do czego to zenujace sa te wysilki.
        > Latwiej to zrozumiec niz azjatycki angielski, ale poziom jest slaby.

        Nie zgadzam się jeśli chodzi o niezrozumiałość azjatyckiego angielskiego.
        Przynajmniej z punktu widzenia Polaka.
        Zdarzyło mi się swego czasu być w grupie wielojęzycznej i kiedy odzywał się
        Angol, to dopiero jak Chinka z Tajwanu przełożyła jego angielski na swój
        angielski byłam w stanie zrozumieć i tłumaczyć dalej, na słowiański.
        (Nie jestem zawodowym tłumaczem)
        Z azjatami, albo na przykład z Włochami po angielsku dogaduję się świetnie, ale
        jak się odezwie taki na przykład Maltańczyk... o brytyjczykach to juz w ogóle
        nie ma co mówić...
        Swoją drogą, Anglicy twierdzą, że jeśli już Polak umie mówić po angielsku, to
        mówi bez akcentu i to ich strasznie deprymuje, bo nie wiedzą z kim właściwie
        mają do czynienia. Woleliby żeby trochę kaleczył i miał specyficzny akcent, bo
        przynajmniej wiedzą że cudzoziemiec, a tak to głupieją.
        • jan.kulczyk Re: A kiedy tak w Polsce? 19.06.05, 17:18
          > Swoją drogą, Anglicy twierdzą, że jeśli już Polak umie mówić po angielsku, to
          > mówi bez akcentu i to ich strasznie deprymuje, bo nie wiedzą z kim właściwie
          > mają do czynienia. Woleliby żeby trochę kaleczył i miał specyficzny akcent, bo
          > przynajmniej wiedzą że cudzoziemiec, a tak to głupieją.

          Hehe to jedna z większych bzdur, jakie przeczytałem na forum GW w tym tygodniu, a zwróć uwagę, że zaglądam na forum Auto-Moto, więc można powiedzieć, że jestem weteranem takich humbugów <lol>
      • efg słabo z tym angielskim, ale dubbingu w PL nie ma 16.06.05, 11:54
    • 18261826www Jezyk angielski jest jak woda potrzebna do zycia 16.06.05, 03:16
      Bez angielskiego po prostu nie da nie da sie dzisiaj zyc!
      • 18261826www Re: Jezyk angielski jest jak woda potrzebna do zy 16.06.05, 03:18
        18261826www napisa?:

        > Bez angielskiego po prostu nie da sie dzisiaj zyc!
        ==================================================
        tak mi jakos wyskoczylo
      • ciotka_zenobia Jezyk angielski jest niepotrzebny 16.06.05, 04:28
        > Bez angielskiego po prostu nie da nie da sie dzisiaj zyc!

        E tam, nie da sie zyc. Oczywiscie ze bez angielskiego da sie zyc.

        Pani Minister Sroda angielskiego nie zna i co? I nic! Wcale jej to nie
        przeszkodzilo zostac ministrem (czy raczej ministrantka?) od jakiegos tam
        rownouprawnienia a talze profesor doktor habilitowana Uniwersytetu
        Warszawskiego jak rowniez najwieksza uczona wsrod feministek oraz najwieksza
        feministka wsrod uczonych.

        Da sie zyc bez angielskiego? No pewnie ze da sie - i to calkiem niezle!

        Ciotka Zenobia.
        • zigzaur Re: Jezyk angielski jest niepotrzebny 16.06.05, 09:25
          Lepper też nie zna angielskiego a ma tylu wielbicieli.
      • senseeko Re: Jezyk angielski jest jak woda potrzebna do zy 16.06.05, 08:59
        18261826www napisał:

        > Bez angielskiego po prostu nie da nie da sie dzisiaj zyc!

        I uważasz, że to jest w porządku?
    • captain.america A francuskiego nie??? 16.06.05, 04:21
      Co zrobi Czyrak, przeciez Franca musi byc kulturowo rownouprawniona?!?!? To
      skandal, niech ONZ sie zajmie tym wszeteczenstwem!!!
    • yabanjin a Polacy nie "myślą", tylko "toną"... 16.06.05, 05:49
    • galaxy2099 Ze tez francuskiego nikt nie chce sie uczyc ... 16.06.05, 07:29
      moze Czyrak pojedzie do Chin polize co trzeba i komu trzeba i sie to zmieni ???
      • zbig72 w Chinach nawet gość w taxi nie rozumiał "airport" 16.06.05, 09:39
        nikt, poza ludkami w hotelach (nielicznymi) nie umiał o angielsku
      • podpisany Re: Znajomosc Jezykow u Polakow 16.06.05, 11:08
        A ja mam niesmiale marzenie: aby kochani Polacy nareszcie zaczeli uczyc sie
        jeszykow obcych 2, 3, 4 i wiecej. Bez rasistowskich analogii.
        Przyklad: Szwajcaria: niemiecki, francuski, wloski, angielski - dzieci 14-lenie
        posluguja sie biegle tymi jezykami. Naturalne i proste. Moje wnuczki na dodatek
        mowia po polsku. A w szkole sredniej beda sie uczyc chinskiego, bo w Chinach
        jest przyszlosc!

        Bzdura jest, ze Chinczycy, Japonczycy, Koreanczycy - maja klopoty z angielskim
        lub innymi jezykami. Osobiscie znam Japonczykow, Chinczykow, Vietnamczykow
        wladajacych "perfect" angielski, francuski i niemiecki.

        Moze autor artykulu - napisalby dlaczego Polacy tak "zle" mowia w obcych
        jezykach.
        Ostatnio czytalem dokument Unijny napisany i pewnie przetlumaczony z polskiego
        na angielski. Byla to katastrofa "gramatyczna". Kiedy przestaniemy sie
        blaznic!!!!
        Wlasnie, dlatego marze aby POLACY nareszcie zaczeli dobrze OPANOWYWAC jezyki
        obce - dobrze, znaczy gramatycznie, ortografia, syntax, itd. Jezyk smietnik -
        dobry na ulicy, na saksach - ale jezyk poprawny - otwiera wszystkie drzwi.
        • jan.kulczyk Re: Znajomosc Jezykow u Polakow 19.06.05, 17:21
          > Ostatnio czytalem dokument Unijny napisany i pewnie przetlumaczony z polskiego
          > na angielski.

          O co chodzi w tym zdaniu?

          Może podeślesz link do tego dokumentu, niezależnie od tego, kto go napisał i w jakim języku. Net jest cierpliwy, napisać post każdy może.

          >Kiedy przestaniemy sie
          > blaznic!!!!

          No właśnie, warto zacząć od forum.
    • i_am_a_bird BABEL 16.06.05, 10:07
      A może by tak postawić wysoką wieżę. Widać byłoby ją zewsząd, nie oddalilibyśmy
      się od niej zbytnio.
    • abhaod Vivat prof.Colt i hebrajski. 16.06.05, 11:01
      • rraaddeekk Re: Vivat prof.Colt i hebrajski. 16.06.05, 11:40
        Liczę na to, że za kilkanaście pokoleń ludzie zmądrzeją.
        Jeden język na całej planecie.
        Po co tracić czas i pieniądze na naukę języków obcych.
        Czyż to nie będzie najwygodniejsze rozwiazanie?
        Wszelkie dokumenty rządowe i firmowe nie będą wymagały tłumaczeń.
        W szkole tylko angielski (bez języków ojczystych - te powoli przejdą w
        zapomnienie niczym dawne dialekty plemienne).

        Tylko do tego trzeba mądrych polityków (bez lobby szkół językowych i tłumaczy
        zarabiających krocie na tym biznesie).
        Właśnie to wydaje mi się utopią, bo nikt nie pozwoli zniszczyć branży
        przynoszącej ogromne zyski.
        Ale pomarzyć można :-)
        • abhaod Re: Vivat prof.Colt i hebrajski. 16.06.05, 12:03
          Gwarancji,ze sie zatych kilka pokolen "urodzimy" na nowo nie ma zadnych,ale
          alternatywa cywilizacyjnej zaglady(atomshoa,zniszczenie srodowiska itp.)z
          pewnoscia zmusi ludzkosc do wprowadzenia jednolitego jezyka.
        • jan.kulczyk Re: Vivat prof.Colt i hebrajski. 19.06.05, 17:26
          radku, czy naprawdę jesteś aż tak zapatrzonym w cyfry ścisłowcem, żeby myśleć, że tylko lobby tłumaczy i nauczycieli powstrzymuje nas przed przyjęciem jednego języka? a co z kulturą i literaturą narodową? a co z tożsamością narodową? a co z dumą? takie zmiany wymagałyby globalnej zmiany mentalności i są możliwe w perspektywie setek lat, jesli w ogóle, a już na pewno nie kilkunastu. nie czemu piszesz takie bzdury i zwalasz wszystko na jakieś tajemne "lobby"?
      • kaspera Angielski obowiązkowo 16.06.05, 11:46
        A co wy na to gdyby tak egzamin z angielskiego wprowadzić w Polsce jako obowiązkowy na maturze. Oczywiście razem z polskim.
        Dostrzegam tu jedynie same superlatywy!
        • rraaddeekk Re: Angielski obowiązkowo 16.06.05, 11:47
          Za moich czasów był w LO obowiazkowy egzamin z języka obcego (nowożytnego) na
          maturze.
          Nie wiem jak teraz.
          • pippilotta Re: Angielski obowiązkowo 16.06.05, 16:46
            teraz jest tak samo
        • roxiehart Re: Angielski obowiązkowo JUZ JEST 16.06.05, 12:47
          nie wiem, czy aktualnie mieszkasz w Polsce, czy nie.
          ja mieszkam w UK a wiem, ze wlasnie od tego roku w praktyce angielski na
          maturze JUZ JEST obowiazkowy. w teorii zapisane jest, ze ma to byc jakikolwiek
          jezyk obcy, ale i tak zdecydowana wiekszosc zdajacych wybiera angielski.

          co do tematu artykulu, to nie ma sie co dziwic, ze narodom azjatyckim nauka
          angielskiego nie przychodzi latwo. zupelnie na takiej samej zasadzie jak
          europejczykom nauka tamtejszych jezykow. przeciez wszystko jest inne poczynajac
          od zupelnie odmiennych ''liter-znakow'', alfabetu, skladni...itd. a na akcencie
          konczac.

          mieszkam z ludzmi z Korei, studentami. udaje im sie studiowac, bo w swoim kraju
          nauczyli sie dobrze czytac i pisac po angielsku a glownie na tym polega
          studiowanie (egzaminy ustne sie tu wlasciwie nie zdarzaja), ale kiedy zaczynaj
          mowic po angielsku to w bardzo malym stopniu przypomina to ''prawdziwy''
          angielski.
          • ewania77 Re: Angielski obowiązkowo JUZ JEST 16.06.05, 14:01
            Angielski juz jest na maturze, ale pozal sie Boze, taki poziom. Wystarczy 6/20
            punkty i juz zdane. A Polacy dalej ni be, ni me w tym jezyku. Ucza sie tak
            naprawde ci, ktorzy mysla o wyjezdzie do UK, reszta zachowuje pozory
            • magnolia6 ani be ani me.....do Ewunii - ang. przez Internet 16.06.05, 16:43

              Niestety masz racje z tym uczeniem angielskiego dla pozorów.

              Kiedy kilkanascie lat temu chodzilam do szkoł uczyli mnie jeszcze rosyjskiego,
              tez niezdarnie. Angielskiego uczylam sie u Metodystow i.....teraz jestem wtorną
              analfabetką. Przez kilka ladnych lat nie mialam stycznosci z jezykiem a rad
              rodziny ze trzeba miec kontakt codziennie jakos nie słuchalam. W pracy
              wystarczyla bierna znajomosc. Final jest taki, ze czytam etykietki na
              kosmetykach i pewnie z głodu bym nie umarla. Będac za granica raz umialam sie
              odezwac a raz gorzej.....
              Ostatnio zdesperowana uswiadomiłam sobie ze jestem typową wtorna analfabetką.
              Postanowilam sie z tym rozprawić.
              Skoro mój dziadek uczyl sie angielskiego jako drugiego jezyka (po niemieckim)
              po 40-tce to ja tez moge , troche wczesniej....

              Ale okazuje sie ze ta "impreza" tania nie jest.....Sporo mozna znaleźc w
              Internecie ale na to trzeba placic inna waluta - czasem. I tez klopot.

              MAM ZATEM POSTULAT DO PANI MINISTER SRODY JAK ROWNIEZ DO MINISTRA EDUKACJI i
              MINISTRA FINANSÓW
              o wprowadzenie:

              1) pokaźnej ulgi podatkowej za wydawanie pieniedzy na uczenie sie języka obcego,
              2) zorganizowanie wszechnicy Internetowej i programu(ów) interaktywnego (ych)
              angielskiego i innych jezykow dostepnych bezplatnie,
              3) duzej ulgi na zakup sprzetu i komputera do nauki samodzielnej,
              4) zakupienie dla Polski szerokopasmowego dostepu do Internetu

              Skoro malenka Estonię stac bylo podobnoo aby nauczycieloma dac w porezencie
              laptopy, a W Norwegii uczniowie uczyli obchodzenia sie z komputerami swoich
              nauczycieli i rodzicow

              TO POTRAKTUJMY WRESZCIE POWAZNIE POSTULAT USTAWICZNEGO KSZTAŁCENIA SIE

              Nawet jesli ten angielski francuski czy inny jezyk wyjdzie nam niekoniecznie
              dobrze to zysk z tego - powszechnej akvji edukacyjnej - moze byc taki ze
              zaczniemy sie doksztalcac i traktowac to jak cos normalnego....Co takze oznacza
              iz nauka przestanie byc luksusem bo juz sie nim stała....

              -
        • pippilotta Re: Angielski obowiązkowo 16.06.05, 16:45
          Przecież jest obowiązkowy egzamin z języka obcego... i angielski w tym roku
          wybrali prawie wszyscy
    • shmuel Re: Azja za wszelką cenę uczy się angielskiego 16.06.05, 14:31
      dobrze ze my w Polsce nie gesi i swoj jezyk mamy....i nie damy go wyciac, nawet
      centymetra. a jak sie swiat dalej nie bedzie uczyl polskiego to sie z nami nie
      dogada i bedzie mial za swoje...
    • magnolia6 POLSKA BIEDNIEJSZA OD CHIN 16.06.05, 16:25

      Taki wniosek nasunał mi sie gdy w tekscie przeczytalam, ze 200 USD to połowa
      średniej Pekińskiej pensji. Znam trochę młodych ludzi w Warszawie i jeśli w
      ogole maja pracę to: za dwieście USD nie mogą miesiecznie uczyc dzieci, a ich
      pensja - w pierwszej pracy - nie wynosi wcale 400 USD. No chyba ze mają dobrze
      ustawionych krewnych i znajomych królika...
    • alkmax A w polskich przedszkolach uczą dzieci religii. 16.06.05, 16:40
      Bo nieważne, czy społeczeństwo będzie wykształcone czy nie, ważne, żeby było
      katolickie.
      • pippilotta Re: A w polskich przedszkolach uczą dzieci religi 16.06.05, 16:49
        i w szkołach też... a rela to taki przedmiot-porażka - infantylne piosenki i
        modły dla nastolatków... wolałabym miec 2h więcej języka
      • magnolia6 do alkmax.... 16.06.05, 16:50
        Irytuje mnie takie plecenie glupot ze wazniejsza religia od angielskiego.....

        GDYBY SWIAT WARTOSCI NADAL BYŁ COS WART - takze dzieki temu nauczaniu religii -
        to wspolczesna Polska wygladalaby inaczej.

        Ja chce aby w Polsce mozna sie bylo uczyc i religii i jezyka obcego NA
        NAJWYZSZYM POZIOMIE. Aby żadne ekstremy nie walczyly o rzad dusz codziennie
        zamiast o MADROSC WIEDZE ROZWOJ HARMONIE w codziennym działaniu, spaniu,
        kichaniu, ubraniu, jedzeniu etc.

        WIEDZA o WARTOSCIACH KREGOSŁUP MORALNY I ETYCZNY to też rodzaj WYKSZTAŁCENIA

        ....w takich potyczkach przebiesionych w zwyczajny dzień materialisci staja sie
        egocentrykami i wprowadzaja zamordyzm w obawie aby żadna inna idea niz zysk
        albo kasa nie okazay sie wazniejsze...
        • ramyus Re: do alkmax.... 20.06.05, 05:45
          Wolanie na pustyni ...
    • ramyus Tylko nasze komuchy przez 50 lat uczyly ruskiego. 20.06.05, 04:04
      Bez komentarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka