Dodaj do ulubionych

Amerykański gułag

19.06.05, 17:46
to jak ten Bush wygrał wybory jak wiarygodnośc Rumsfelda jest równa zero
aha jeszcze jedno autor tekstu zapomniał dodać jakiegoś przykładu
amerykańskiej hańby z czasów II wśw dlaczego bo
wtedy wojna to była uczciwa a Wietnam, Salwador to były zle wojny
Obserwuj wątek
    • piotrpsp Czemu wyorcy wybaczyki Buszowi? 19.06.05, 17:47
      Trudno lubic Busza, jednakze jego wyborcy uwazaja go uczciwego i energicznego
      polityka. Klamstwa byly oficjalnym pretekstem do wojny irackiej i wyborcy nie
      rozliczyli go z tego. Jego najparszyszym dorobkiem jest to: kiedys Dick
      Cheney powiedial ze "Reagan udowodnil ze deficyty nie maja znaczenia". Jak
      wiadomo Reagan w kampanii wyborcej krytykowal federalne deficyty a potem je
      sam powiekszyl gdy byl presydentem. A co bedzie jak za dwadziescia lat jakis
      inny wiceprezydent poradzi swojemu prezydentowi: "Busz udowodnil ze prawda
      nie znaczenia"? Amerykanscy wyborcy nie licza sie z krzywda ktora czynia
      innym. Taka jest potega strachu obudzonego w czasie znisczenia dwoch wielkich
      budynkow. Pdodbnie terrorysci wcale nie rezygnuja ze swoich bezsensownych
      okrucientw. Co to jest: nie-eliminowalna slabosc ludzkiej natury czy
      sredniowiecze z ktorego mamy szanse wyrosnac?
      • osiolekporfirion GW zadziera z Departamentem Stanu? aj-jaj...boli.. 20.06.05, 05:41
        Rozumiem, że artykulik ten (zaznaczmy - nie WŁASNE zdanie, lecz tłumaczenie z
        amerykańskiego!!!!)to próba wybiórczych wazelinarzy wycofania się na "z góry
        upatrzone pozycje". Wiatr wieje już w inną stronę?
        • nick3 NIEKTÓRYM SIŁA USA JAWI SIĘ JAKO COŚ SAKRALNEGO! 21.06.05, 03:49
          Trudno mi czym innym niż religijną uległością, którą pewien typ człowieka żywi
          wobec siły, tłumaczyć to święte oburzenie, z jakim wielbiciele Busha reagują na
          wszelką krytykę jego polityki. Ich reakcja zdaje się mówić jedno: "To
          bluźnierstwo!". (Podobnie wszelka krytyka była "szkalowaniem Związku
          Radzieckiego")

          Im bardziej ewidentne fakty nakazywałyby poważne zastanowienie się nad oceną
          sytuacji w Ameryce, tym silniejszym reagują fanatyzmem.
    • maruda.r Re: Amerykański gułag 19.06.05, 21:59

      Jednak administracja Busha, nie chcąc, by wiązało ją prawo międzynarodowe,
      utrzymuje, że "wrogi bojownik" to nowa kategoria. Dla tej administracji to ktoś,
      kogo można więzić bezterminowo bez przedstawienia zarzutów. Ta haniebna praktyka
      przynosi nam więcej szkód niż korzyści.

      *************************************

      W III Rzeszy rolę dyżurnej czarownicy pełnili Żydzi, a w sowieckiej Rosji -
      trokiści.

      • paragraf222 I chwała im za to 19.06.05, 23:22
        Całe szczęście że administrcaja Busha nie poddała się presji różnych obrońców praw bandytów i zrobiła z terrorystami to co należy, czyli pozamykała w obozach. Oczywiście różne gnoje prawnicze płaczą że straciły okazję do "zrobienia sobie nazwiska" broniąc terrorystów, ale nmie to nie wzrusza.
        Z historii wiadomo że cała masa takich mend prawniczych występowała przeciwko procesowi hitlerowców w Norymberdze. Na szczęście przegrali.
        • sirus_curse Wspolny jezyk 19.06.05, 23:57
          Prawnicze mendy, zawszeni zydzi, zaplute karly reakcji... Przypadek, czy ta sama
          szkola?
          • galaxy2099 Wspolna ideologia 20.06.05, 06:47
            Zastanawiajace,ze wsciekle atakuja Busha i USA zawsze te same stodowiska:
            lewacy, socjalisci, komunisci i zieloni. Wszyscy sa mniej lub bardziej
            spatkobiercami marksistowsko-leninowskich idei wraz ze sztandarowym tworem
            polityczno-gospodarczym tej krwawej ideologii zwanym ZSRR.
            Przywodcy tego tworu z rowna zaciekloscia atakowali USA.
            Przypadem, czy tez ten sam jezyk i ten sam typ ludzi ???
            Co o tym sadzisz towarzyszu sirus_curse ?

            Aaa i jeszcze jedno.
            Zastanawiaje jest rowniez to ze ci tacy jak ty wsciekle atakujac Busha zawsze
            porownuja go do Hitlera nigdy do Stalina , jeszcze wiekszego zbrodniarza.

            Przypadek towarzyszu sirus_curse ?
            NIE SADZE.
            • colombina Re:Zla wiadomosc 20.06.05, 13:03
              www.conservativechronicle.com/columnists/reese/
              Autor tekstu nie jest lewakiem, socjalista czy zielonym. Jest to hard core
              konserwatysta (zobacz link).

              Zla wiadomosc dla wszystkich czarno-bialych, czas na uzycie argumentow a nie
              epitetow.
            • fakerek Re: Wspolna ideologia 20.06.05, 13:46
              A ja myślę że brakuje ci argumentów skoro atakujesz wypowiadających się zamiast skupić się na temacie.
              Dlaczego większość ludzi przyrównuje Busha do Hitlera lub do Stalina? Po prostu wyciągają wnioski z historii. Ci którzy nie znają historii skazani są na jej powtórzenie.
              Niestety Hitler i Stalin to akurat najświeższe przypadki - to ukłon w stronę tych ludzi z kiepską pamięcią. Jeśli te przypadki są dla ciebie nie do przyjęcia, to może zagłębisz się w historię świętej inkwizycji i przyrównasz Busha do Hernanda Martineza lub Torquemady?
              Życzę ci trochę więcej zdolności odnajdywania podobieństw, nawet w różnych epokach
        • podpisany Re: I chwała im za to 20.06.05, 13:45
          "Les injures sont les raisons de ceux qui ont tort" (De Gaulle)
    • uninhibited Bzdety lewaka !!!!!!!! 20.06.05, 09:18
      Jakis temat zastepczy sie znalazl , bo sie nam UE wali na pysk, i sie wszyscy
      wydzieraja ze chce wiecej srebrnikow od innych .
      Jekzes sie oni rowno traktuja , "wszyscy rowni" , ale cacy !!!!

      Gdzie sa te evy co obiecywaly 60 miliardow , pozostalo nam g...o od przyjaciol z
      UE ????!!!!!!!!
      • nick3 FAKTÓW NIE DA SIĘ NAZWAĆ "LEWACTWEM"! 21.06.05, 04:06
        To jakiś nowy sposób dyskutowania wielbicieli Busha, zamiast argumentować,
        mówić na wszelką krytykę - "lewactwo"!

        Gdyby się zastanowić, co właściwie wielbiciele Busha rozumieją przez to
        swoje "lewactwo", które na każdym kroku zarzucają przeciwnikom, mogłoby przyjść
        do głowy inne słowo, które właściwie znaczyłoby tyle samo: "MYŚLOZBRODNIA".

        Pochodzi ono ze znanej powieści Orwella.
        • data1 Re: FAKTÓW NIE DA SIĘ NAZWAĆ "LEWACTWEM"! 21.06.05, 18:24
          facet przejrzyj sobie podręcznik do II wojny światowej i zobacz jak
          zachowywała się koalicja antyfaszystowska porównaj to do obecnego zachowania i
          się zastańow czy jest poprawa czy jej nie ma, obecne zachowanie to Wersal
          • nick3 Re: FAKTÓW NIE DA SIĘ NAZWAĆ "LEWACTWEM"! 21.06.05, 19:20
            Wtedy ważyły się losy świata, dziś Ameryka ma miażdżącą przewagę wojskową
            prawie nad wszystkimi. Husajn (przez media zwany Saddamem) na pewno zagrożeniem
            dla USA nie był, więc podjęte środki są nieproporcjonalne, a wynikające stąd
            cierpienie ludzi - ogromne (teraz już znacznie większe niż wszystkie straty
            poddanych Husajna, gdzie większość ofiar stanowili komuniści, do zlikwidowania
            których US zainstalowały faceta, oraz ofiary sankcji gospodarczych ONZ.)

            Alianci w czasie wojny święci nie byli. No, o Stalinie mówić nie muszę.
            Zbrodnią była też Hiroszima. Była i koniec.

            Ale losy ludzkie w obecnej wojnie były praktycznie w gestii jednej strony,
            która od początku do końca panuje nad sytuacją.
            • data1 Re: FAKTÓW NIE DA SIĘ NAZWAĆ "LEWACTWEM"! 21.06.05, 22:07
              ty koleś ch... wiesz hiroshima zbrodnia( akurat nie) ale po kolei jak
              bomabrdowano drezno to palił się asfalt, w innych NALOTACH zgimęło 600 tys
              cywili niemieckich w sumie, a Rosjanie ( to oczywiście ludobójcy równi alb o
              więksi jak Hitler np 800 tys gwałtów W NIEMCZECH i np ze 100 tys jeńćów pod
              Stalingradem przeżyło 7 tys)
              ad vocem co zrobili amerykanie w hiroshimie no jak słyszę takie brednie to
              mnie brzuch boli zrzucili bombę i jAka była reakcja władz japońskich ano odbyło
              się głosowanie wśród 6 osobowej rady decydującej o prowadzeniu wojny i co ano
              było 3 do 3 i argumentowano że straty wojskowe są niewielkie itd i że musi
              zginąc 100 mln japończyków żeby honor został uratowany...
              a zrzucenie bomby zapobiegło lądowaniom na Kyusiu i Honsiu na wyspach
              macierzystych co przynisosło by miliony ofiar

              możnaby pisać i pisać jak w marcu 1945 zginęło ponad 100 tys w wyniku nalotu
              konwencjonalnego w Tokio...

              PO CO TO PISZĘ ŻEBY CI DE... UNAOCZNIĆ ŻE WSZYSCY TO ROBIĄCY MIELI I MAJĄ
              POMNIKI NA CAŁYM ŚWIECIE A NAGLE JAKIŚ KOLEŚ BREDZI O GUANTANAMO I CO TO MA BYĆ
              ZBROdNIA TO NIECH CIE KOLEŚ WSADZĄ DO POLSKIEGO KRYMINAŁU TO BĘDZIESZ MIAŁ ABU
              GHRAIB RAZY DZIESIĘC TY PO PROSTU NIE WIESZ NA JAKIM ŚWIECIE ŻYJESZ
              PO PROSTU TAK HUMANITARNEGO ZACHOWANIA JAK USA W IRAKU ŚWIAT NIE ZNAŁ. JAK
              ZNASZ TO PODAJ PRZYKŁAD TAKIEJ WOJNY
              TEZA ŻE JEST DYSPROPORCJA TO PRAWDA I DLATEGO TAK SIĘ AMERYKANIE CACKAJĄ A NIE
              PÓJDĄ PO METODY RODEM ZE SZLACHETNEJ II WOJNY ŚWIATOWEJ
              I CO TERAZ SIĘ NIE WAŻĄ LOSY ŚWIATA??? JAKBY W 30 LATACH POLACY ZROBILI
              PORZĄDEK Z HITLEREM TO TEŻ BYŚ KRZYCZAŁ ŻE JEST DYSPROPORCJA???
              PODJĘTO DECYZJĘ TRUDNĄ A TY JĄ SPROWADZASZ DO JEDNOSTRONNEJ HISTERII
              • nick3 Re: FAKTÓW NIE DA SIĘ NAZWAĆ "LEWACTWEM"! 21.06.05, 23:27
                Primo: nie lubię bluzgów, kolego.

                Secundo: Wszystko, o czym piszesz, jest mi znane. Nie widzę tu argumentów
                zaprzeczających temu, że Hiroszima to była zbrodnia. Do takiego wniosku doszedł
                też sam lotnik, który zrzucił bombę, mimo że wszyscy, łącznie z prezydentem, mu
                mówili że trzeba było. I dopiero, kiedy człowiek zrozumiał, że to była
                zbrodnia, doszedł do ładu ze sobą.

                Pomniki nie są decydującym argumentem. Jedyny Twój sensowny argument to
                pytanie, "czy nie ważą się losy świata". Na pewno nie ważyły się w Iraku, nim
                Bush go zaatakował. Chciał facet po prostu "małej zwycięskiej wojny", by
                podreperować obraz "supermocarstwa" po WTC, no i ropa, tudzież wsparcie
                finansowe dla republikanów ze strony tych, co na ropie zyskają - to była stawka.
                Żadnego ważenia się losów świata. No, a teraz, jak się wdupił w ten Irak i nie
                wiadomo co zrobić, to rzeczywiście jest destabilizacja na świecie. Ale nie
                przez Husajna:-)

                Sytuacja w Iraku jest dla ludzi rozpaczliwa. Z kraju rządzonego twardą ręką,
                ale jakoś stabilnego, zrobiła się mordownia. Setki tysięcy ludzi od dawna nie
                ma czystej wody do picia, piją syf i chorują. Środowisko skażone uranem z
                amerykańskich wzbogacanych pocisków konwencjonalnych sprawia, że na znacznych
                obszarach kraju rodzą się potworki, a ludzie umierają na nowotwory. I tego nie
                da się już naprawić.
                • data1 Re: FAKTÓW NIE DA SIĘ NAZWAĆ "LEWACTWEM"! 22.06.05, 09:42
                  to bardzo intersujące co do lotnika bo autorzy encyklopedii wojna na pacyfiku
                  twierdzą innaczej ale to drobiazg. Pomniki i cała gloryfikacja TAMTYCH CZASÓW
                  (tamtych polityków, dowódców) JEST argumentem, za tym jak szlachetną i uczciwą
                  wojnę prowadzą obecnie amerykanie wystarczy porównać zachowanie wojsk tamtych
                  czasów i dzisiejszych.


                  Co do wojny irackiej
                  1nic nie zmienia faktu że USA zostały zaatakowane 11.09
                  2podjęły takie środki jakie uznały za skuteczne dla obrony
                  3 w iraku jak by tak fajnie było to byś nie miał paru milionów uchodźców na
                  całym świecie niektóre dane mówią o 5 milionach
                  4 za tragiczną sytuację odpowiadają również kochani partyzanci którzy atakują
                  np wodociągi
                  5 teza za Saddama było fajnie jest interesująca ale jakoś dziwnym trafem tylko
                  sunnici walczą za niego jakoś kurdowie i szyici nie giną z jego imieniem na
                  ustach
                  6 jakoś nie popłakuje cały lewicowy świat jak to saddam zagazowal całe miasto
                  od kiedy się pacyfisći przejmują Sudanem, Zairem Ugandą ,Ruandą, Zachodnim
                  Wybrzeżem Afryki itd itd itd tylko USA i Izrael, itak w kółko
                  7wojna była uzasaniona bo
                  - istniało realne zagrożenie potwierdzone przez raporty służb wywiadowczych
                  całego świata w tym niemieckich i francuskich, to że tej broni nie było możemy
                  stwierdzić po inwazji( albo innaczej była ale ją saddam zniszczył w końcu jej
                  używał)
                  -przyczyną zanachów terrorystycznych jest całkowity upadek świata arabskiego
                  rządzący tam bandyci, słaby rozwój albo jego brak, świat arabski nie jest w
                  stanie sobie sam pomoć
                  - kim są zatem Kurdowie którzy popierają inwazję na Irak zdrajcami??
                  -wojna choć krwawa rodzi nadzieję na przyszłóść, na zmiany, rządy Saddama
                  byłyby ciągiem dalszym tragicznego stanu, ciągiem updku świata arabskiego nikt
                  dsiś nie pamięta jak była krwawa wojna koreańska a jednak istniejący kraj Korea
                  PLd jest dowodem na jej słuszność

                  Mówiąc krótko jak by tak dobrze było w świecie arabskim to byś nie miał
                  kilkudziesięciu milionów arabów na całym świecie którzy uciekli ze swoich
                  krajów i próbują to robić dalej. Musimy tam interweniować
    • zazen Re: Amerykański gułag 20.06.05, 11:44
      Świetny tekst!
      Dobrze, że gdzieś jeszcze można przeczytać takie opinie...
    • colombina Re: Amerykański gułag 20.06.05, 14:08
      data1 napisał:

      > to jak ten Bush wygrał wybory jak wiarygodnośc Rumsfelda jest równa zero

      chyba jedynym wytlumaczeniem moze byc to ze wiarygodnosc oponentow zeszla
      jeszcze nizej (w obszary ujemne)
      • data1 Re: Amerykański gułag 20.06.05, 17:55
        tylko że Bush miał największą liczbę głosów historii co by wskazywało że
        poprzednicy to jeszcze więksi idioci ale oczywiście tak nie było i ludzie
        wiedzieli kim są lewicowi krzykacze i do czego prowadzą a kim jest Bush i
        uznali że jet dobrym przywódcą innaczej by siedzieli w domu
    • warmi2 Re: Amerykański gułag 20.06.05, 18:44
      Nonsense.

      Gdyby Amerykanie zamkneli Guantamo, Europa i lewactwo w ogole zaraz by znalazlo cos innego - to jest po prostu chory Anty-Amerykanizm i Amerykanie po prostu powinni ignorowac te szczekajace kundelki i robic to co uwazaja za sluszne.
    • bkker Re: Amerykański gułag 21.06.05, 07:33
      Miami Herald: "The Pentagon capped a week of intense debate on the future of its
      prison for terrorism suspects Friday with an announcement that Vice President
      Dick Cheney's old firm will build a new, $30 million 220-cell prison block at
      Guantánamo Bay, Cuba
    • buszek2 ten oboz koncentracyjny to hanba dla USA.. 21.06.05, 16:42
      od kilka lat w klatkach, bez oskarzenia, dostepu adowkatow, rodzin i
      organizacji miedznarodowych USA wiezi i torturuje kilkuset bojownikow z
      Afganistanu..lamiac wszelkie prawa i zasady moralne...www.panstwozla.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka