Dodaj do ulubionych

Gwałt na kodeksie

05.07.05, 20:09
Prof. Filar musial pokazna czesc swojego zycia, nie tylko doroslego, spedzic
pijac setki a moze i tysiacea 'setek' do ktorych tz. koreczkami to chyba byla
zaplesniala ideologia. Widocznie tak juz profesorowi zostalo po tych
zaplesnialych zagrychach.
Obserwuj wątek
    • paragraf222 Panie Filar! 05.07.05, 22:58
      Śledzik nr 1
      a) Mało się nie rozpłakałem z żalu nad tymi którzy mordują ze szczególnym okrucieństwem. Przeszkadza panu kara "eliminacyjna"? Chce im pan zapewnić drugą szansę? Ja nie.
      b) PiS już dawno panu zarzucał że pański kodeks złagodził prawo w stosunku do sprawców gwałtów zbiorowych usuwając ten czyn z kategorii zbrodni. Można coś takiego traktować jako zabawę (w niektórych teamach futbolowych uznaje się to za "team building”, w Kambodży to "sport" dla pewnych grup studentów), ale można mieć inne zdanie i niech pan tak nad gwałcicielami nie płacze. Przede wszystkim niech pan nie p... że za jednorazowe "zwabienie podstępem" można dostać 8 lat. To się nigdy nie zdarzyło. "Maksy" są czystą abstrakcją i narzędziem do epatowania opinii publicznej jakie to prawo jest surowe.
      Śledzik nr. 2. Znowu bzdury. W Polsce za 30 przestępstw odpowiada się tak jak za jedno (nie ma sumowania kar). Maksy są możliwe tak naprawdę tylko przy przestępstwach wielokrotnych a i tak się nie zdarzają. Twierdzenie że za obiecywanie korali za sex można dostać 5 lat to czysta demagogia! Daruj pan sobie!!!
      Śledzik nr 3.
      O co panu właściwie chodzi? Skoro informacje podobno i tak są upowszechniane, to dlaczego nie stworzyć z tego normy? To lepiej jest ukrywać wszystko w sądach i utyskiwać na dziennikarzy że jednak jakoś się dowiedzieli?
      Setka.
      "Potrzeba wprowadzenia takiej nowelizacji nie budzi wątpliwości[...]", "W stosunku do prawdziwych pedofilów stworzyć zaś trzeba odrębną ustawę" itd. Panie! Pan jesteś autorem obowiązującego kodeksu! Trzeba było zrobić swoją robotę porządnie kilka lat temu a nie teraz utyskiwać że co chwilę są potrzebne poprawki boś pan o czymś zapomniał!
      "Lex FOZZ" - "danie dla leniuszków". Powiedz pan wprost - kto jest tym leniuszkiem? Ustawodawca? Powiedz pan konkretnie kto się lenił i kto za lenistwo zasługuje na ukaranie? Nie lubi pan przedawnień? Powiedz pan teraz, zanim zdesperowany ustawodawca zaproponuje kolejne zmiany, którego lenia pogonić żeby proces o zniesławienie nie trwał 5 lat!

      • marog6 Do setki 06.07.05, 08:51
        Akurat z prof. sie zgadzam, że nie na wszystkich trzeba wydawać kupe kasy, żeby
        nic złego nie zrobił bo niektórzy po wiezieniu przestaną to robić. A jak tworzył
        to mógł przecież coś zapomnieć albo wyrzucili z jego projektu
      • mn7 paragraf, nie kłam 06.07.05, 10:01
        paragraf222 napisał:

        > Śledzik nr 1

        > b) PiS już dawno panu zarzucał że pański

        Jaki "pański". Filar nie uczestnniczył w jego przygotowaniu i jest jednym z
        jego krytyków.

        > kodeks złagodził prawo w stosunku do s
        > prawców gwałtów zbiorowych usuwając ten czyn z kategorii zbrodni.

        Zarazem jednak wystarczy teraz dwóch sprawców, a dawniej było trzech. Ładnie to
        tak, paragrafie?

        Można coś tak
        > iego traktować jako zabawę (w niektórych teamach futbolowych uznaje się to
        za "
        > team building”, w Kambodży to "sport" dla pewnych grup studentów), ale mo
        > żna mieć inne zdanie i niech pan tak nad gwałcicielami nie płacze.

        Wskaż jakikolwiek powód do twierdzenia, że Filar płacze nad gwałcicielami.

        > Przede wszys
        > tkim niech pan nie p... że za jednorazowe "zwabienie podstępem" można dostać 8
        > lat. To się nigdy nie zdarzyło.

        Nie kłam.

        "Maksy" są czystą abstrakcją i narzędziem do e
        > patowania opinii publicznej jakie to prawo jest surowe.

        Surowość prawa nalezy oceniac przez rzeczywiście zaopadające wyroki, a tu nie
        może być wątpliwości, w tej chwili jest surowiej, niż np. w Niemczech czy
        Francji.


        > Śledzik nr. 2. Znowu bzdury. W Polsce za 30 przestępstw odpowiada się tak jak
        za jedno (nie ma sumowania kar).

        Nie kłam. Art. 85 kk i następne.

        > Śledzik nr 3.

        > "Potrzeba wprowadzenia takiej nowelizacji nie budzi wątpliwości[...]", "W
        stosu
        > nku do prawdziwych pedofilów stworzyć zaś trzeba odrębną ustawę" itd. Panie!
        Pan jesteś autorem obowiązującego kodeksu!

        Nie kłam. Nie jest.

        > "Lex FOZZ" - "danie dla leniuszków".

        A co? Nie?

        • paragraf222 Przepraszam jeśli się pomyliłem 06.07.05, 20:53
          > Jaki "pański". Filar nie uczestnniczył w jego przygotowaniu
          > i jest jednym z jego krytyków.
          Jeszcz za poprzedniej kadencji Sejmu wilekokrotnie słyszałem o Filarz jako współautorze nowego kk. Pamiętam jak protestował przeciwko poselskim poprawkom określając projekt jako 'misterną konstrukcję. Jeśli pamięć mnie zawodzi (i nie tylko mnie, patrz np. post roro68" to przepraszam. Oczywiście zawsze można prawniczo pokrętaczyć mówiąc że za ustawę odpowiedzialni są posłowie, a nie autorzy projektu (którzy, mn7? zdobędziesz się na podanie nazwisk?)

          >> Śledzik nr. 2. Znowu bzdury. W Polsce za 30 przestępstw
          >> odpowiada się tak jak za jedno (nie ma sumowania kar).
          > Nie kłam. Art. 85 kk i następne.
          Tu z kolei ty bezczelnie kłamiesz w sposób typowy dla prawnika. Numerkami paragrafów to mogłeś straszyć ciemniaków 20 lat temu. Tu masz swój Art. 85 :
          "Art. 85. Jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw i wymierzono za nie kary tego samego rodzaju albo inne podlegające łączeniu, sąd orzeka karę łączną, biorąc za podstawę kary z osobna wymierzone za zbiegające się przestępstwa."
          Tu nie ma nic o sumowaniu, jest tylko o łączeniu. Powiedz mi, Światły Prawniku, jaki jest max za 30 zgwałceń i jaki jest za jedno zgwałcenie? Odpowiesz, czy "taktycznie" przemilczysz?

          >> Surowość prawa nalezy oceniac przez rzeczywiście zaopadające wyroki, a tu nie
          >> może być wątpliwości, w tej chwili jest surowiej, niż np. w Niemczech czy
          >> Francji.
          Potrafisz podać jakieś źródła, czy opierasz się na własnym mniemaniu?

          >> Przede wszys tkim niech pan nie p... że za jednorazowe
          >> "zwabienie podstępem" można dostać 8 lat.
          >> lat. To się nigdy nie zdarzyło.
          >Nie kłam.
          Skoro twierdzisz że kłamię, to wypdało by to jakoś uzasadnić. Podasz jakiś przykład? Nie wierzę. Po prostu nie odpowiesz.

          > > "Lex FOZZ" - "danie dla leniuszków".
          >
          > A co? Nie?
          To juz przykład bezczelnej prawniczej manipulacji. Wycinasz kawałki mojej wypowiedzi żeby zadać pytanie o coś, co potwierdziłem. Pisałem nie raz, że przewlekłść FOZZ i np. procesów o zniesławienie to wina leni i nieudaczników sądowych. Wtedy przeważnie protestowałeś i mówiłeś sędziach bohatersko zmagających się z trudną rzeczywistością.

          Do zobaczenia w następnym wątku bo pewnie udasz że tego już nie cztyasz. Tak robisz zawsze kiedy pojawia się konkretne pytanie.


          • mn7 przeprosiny przyjmuję 06.07.05, 21:17
            paragraf222 napisał:

            > > Jaki "pański". Filar nie uczestnniczył w jego przygotowaniu
            > > i jest jednym z jego krytyków.
            > Jeszcz za poprzedniej kadencji Sejmu wilekokrotnie słyszałem o Filarz jako
            wspó
            > łautorze nowego kk.

            Od kogo?

            > Pamiętam jak protestował przeciwko poselskim poprawkom okre
            > ślając projekt jako 'misterną konstrukcję.

            A to akurat nic dziwnego, bo właściwie wszyscy kompetenctni prawnicy karniści,
            niezależnie od poglądu na temat kodeksu, rozumieją, że pomysły poselskie
            zazwyczaj prowadzą do zmian na gorsze.

            > >> Śledzik nr. 2. Znowu bzdury. W Polsce za 30 przestępstw
            > >> odpowiada się tak jak za jedno (nie ma sumowania kar).
            > > Nie kłam. Art. 85 kk i następne.
            > Tu z kolei ty bezczelnie kłamiesz w sposób typowy dla prawnika. Numerkami
            parag
            > rafów to mogłeś straszyć ciemniaków 20 lat temu. Tu masz swój Art. 85 :
            > "Art. 85. Jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł
            pier
            > wszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw
            i
            > wymierzono za nie kary tego samego rodzaju albo inne podlegające łączeniu,
            sąd
            > orzeka karę łączną, biorąc za podstawę kary z osobna wymierzone za zbiegające
            s
            > ię przestępstwa."
            > Tu nie ma nic o sumowaniu, jest tylko o łączeniu.

            Czemu nie przeczytałeś dalej? I jeszcze zarzucasz mi gołosłownie kłamstwo? Kara
            łączna jest nie niższa, niz najwyższa z cząstkowych i nie wyższa, niż SUMA
            cząstkowych.
            To, że nie mozna mechanicznie dodawac kar cząstkowych jest akurat oczywiste,
            ponieważ karę wymierza się konkretnemu sprawcy i ma być ona sprawiedliwa w
            odniesieniu do danego sprawcy.


            Powiedz mi, Światły Prawniku,
            > jaki jest max za 30 zgwałceń i jaki jest za jedno zgwałcenie?

            Dlaczego sobie sam nie przeczytasz?
            Za jedno zgwałcenie zwykłe - 10 lat, za więcej - 15, bo tyule wynosi górmna
            granica kary pozbawienia wolności.

            > >> Surowość prawa nalezy oceniac przez rzeczywiście zaopadające wyroki,
            > a tu nie
            > >> może być wątpliwości, w tej chwili jest surowiej, niż np. w Niemczec
            > h czy
            > >> Francji.
            > Potrafisz podać jakieś źródła, czy opierasz się na własnym mniemaniu?

            Statystyki sądowe i penitencjarne. Możesz też zapytac dowolną osobę orientująca
            się w polityce karnej w Polsce i za granicą.



            > > > "Lex FOZZ" - "danie dla leniuszków".
            > >
            > > A co? Nie?
            > To juz przykład bezczelnej prawniczej manipulacji. Wycinasz kawałki mojej
            wypowiedzi żeby zadać pytanie o coś, co potwierdziłem. Pisałem nie raz, że
            przewlekłść FOZZ i np. procesów o zniesławienie to wina leni i nieudaczników
            sądowych. W
            > tedy przeważnie protestowałeś i mówiłeś sędziach bohatersko zmagających się z
            t
            > rudną rzeczywistością.

            A to ciekawe. Kiedy niby tak pisałem? I kto tu znowu kłamie?

            • paragraf222 Re: przeprosiny przyjmuję 06.07.05, 21:26
              > > Jeszcz za poprzedniej kadencji Sejmu wilekokrotnie słyszałem
              > o Filarz jako współautorze nowego kk.
              >
              > Od kogo?

              W telewizji. Ci wredni dziennikarze!

              > Dlaczego sobie sam nie przeczytasz?
              > Za jedno zgwałcenie zwykłe - 10 lat, za więcej - 15, bo tyule wynosi górmna
              > granica kary pozbawienia wolności.
              No i sam przyznałeś że to nie ma nic wspólnego z sumą.

              > Statystyki sądowe i penitencjarne.
              > Możesz też zapytac dowolną osobę orientująca
              > się w polityce karnej w Polsce i za granicą.

              Dzieki. Osiągnąłeś szczyty precyzji.

              > > > > "Lex FOZZ" - "danie dla leniuszków".
              > > >
              > > > A co? Nie?
              > > To juz przykład bezczelnej prawniczej manipulacji. Wycinasz kawałki mojej
              >
              > wypowiedzi żeby zadać pytanie o coś, co potwierdziłem. Pisałem nie raz, że
              > przewlekłść FOZZ i np. procesów o zniesławienie to wina leni i nieudaczników
              > sądowych. W
              > > tedy przeważnie protestowałeś i mówiłeś sędziach bohatersko zmagających s
              > ię z trudną rzeczywistością.
              >
              > A to ciekawe. Kiedy niby tak pisałem?

              Zajrzyj do archiwum GW i przczytaj jeszcze raz swoje posty. Sprawdź ile razy unikałeś odpowiedzi na pytanie które wyciąłeś z mojego postu: kto jest tym leniuszkiem - sprawcą przewlwkania sprawy FOZZ i spraw o zniesławienie? Żeby było jasne - nie chodzi mi o nazwiska. Wystarczy że odpowiesz że śędzia, prokurator, dyżurny strażak, redaktor naczelny itp.

              • mn7 Re: przeprosiny przyjmuję 06.07.05, 21:43
                paragraf222 napisał:


                > > Dlaczego sobie sam nie przeczytasz?
                > > Za jedno zgwałcenie zwykłe - 10 lat, za więcej - 15, bo tyule wynosi górm
                > na
                > > granica kary pozbawienia wolności.
                > No i sam przyznałeś że to nie ma nic wspólnego z sumą.

                Jak może mieć, jeśli górna granica terminowej kpw wynosi 15 lat? A poza tym czy
                do ciebie nie dotarło, że karę wymierza się kokretnemu sprawcy? Gdybyś był
                lekarzem, to leczyłbyś pewnie choroby a nie ludzi. :))

                > > Statystyki sądowe i penitencjarne.
                > > Możesz też zapytac dowolną osobę orientująca
                > > się w polityce karnej w Polsce i za granicą.
                >
                > Dzieki. Osiągnąłeś szczyty precyzji.

                Spróbuj powiedzieć Niemcowi, że w Polsce za jedną udowodniona kradziez z
                włamaniem mozna "usiąść" na 3-5 lat (a mozna). Nie uwierzy. Spróbuj powiedzieć
                Anglikowi, że w Polsce jeszcze żaden dożywotniak nie wyszedł warunkowo (a nie
                słyszałem).

                > > > > > "Lex FOZZ" - "danie dla leniuszków".
                > > > >
                > > > > A co? Nie?
                > > > To juz przykład bezczelnej prawniczej manipulacji. Wycinasz kawałki
                > mojej
                > >
                > > wypowiedzi żeby zadać pytanie o coś, co potwierdziłem. Pisałem nie raz, ż
                > e
                > > przewlekłść FOZZ i np. procesów o zniesławienie to wina leni i nieudaczni
                > ków
                > > sądowych. W
                > > > tedy przeważnie protestowałeś i mówiłeś sędziach bohatersko zmagają
                > cych s
                > > ię z trudną rzeczywistością.
                > >
                > > A to ciekawe. Kiedy niby tak pisałem?
                >
                > Zajrzyj do archiwum GW i przczytaj jeszcze raz swoje posty. Sprawdź ile razy
                un
                > ikałeś odpowiedzi na pytanie które wyciąłeś z mojego postu:

                Ile razy? Chyba mnie z kimś pomyliłeś.

                > kto jest tym leniuszkiem - sprawcą przewlwkania sprawy FOZZ i spraw o
                zniesławienie? Żeby było jas
                > ne - nie chodzi mi o nazwiska. Wystarczy że odpowiesz że śędzia, prokurator,
                dy
                > żurny strażak, redaktor naczelny itp.

                Z podanego przez ciebie zestawu wybieram sędziego. W szczególności sędzię
                sprawozdawcę, która w nibywały sposób certoliła się z tą sprawą, będąc
                równocześnie kreowaną przez prasę na największą gwiazdę polskiego sądownictwa.
                Potem, gdy rząd się zmienił, dokładnie na tym forum było KILKA wątków, w którzy
                najróżniejsi dyskutanci, podający się skądinąd za zwolenników Kaczyśńkiego
                (który wszakże był wówczas w opozycji) ŻĄDALI żeby została ministrem. No i ich
                marzenie się spełniło.

                • paragraf222 Duża buźka! 06.07.05, 21:49
                  > Z podanego przez ciebie zestawu wybieram sędziego. W szczególności sędzię
                  > sprawozdawcę, która w nibywały sposób certoliła się z tą sprawą, będąc
                  > równocześnie kreowaną przez prasę na największą gwiazdę polskiego sądownictwa.
                  > Potem, gdy rząd się zmienił, dokładnie na tym forum było KILKA wątków,
                  > w którzy najróżniejsi dyskutanci,
                  > podający się skądinąd za zwolenników Kaczyśńkiego
                  > (który wszakże był wówczas w opozycji) ŻĄDALI żeby została ministrem. No i ich
                  > marzenie się spełniło.

                  Też tej "polskiej Falcone" nie lubię i w pełni się z tobą zgadzam.

                  • mn7 Re: Duża buźka! 06.07.05, 21:51
                    No to na znak dobrej woli jestem skłonny Cię nawet przeprosić za mocne słowa,
                    których uzyłem w ferworze dyskusji.
            • paragraf222 Prośba o edukację 06.07.05, 21:46
              mn7, możesz mi powiedzieć, kto jest auturem projektu obecnie obowiązującego koseksu karnego? Nie chciałbym następnym razem niesłusznie pomawiać o autorstwo prof. Filara.
              • mn7 odpowiadam serio na twe pytanie 06.07.05, 21:50
                paragraf222 napisał:

                > mn7, możesz mi powiedzieć, kto jest auturem projektu obecnie obowiązującego
                kos
                > eksu karnego?

                Projekt został przygotowany przez komisję działającą w Ministerstwie
                Sprawiedliwości. Jej przewodniczącym był prof. Andrzej Zoll a członkami
                kilkunastu profesorów i praktyków.
                Pamiętaj jednak, że do projektu wprowadzono mnóstwo zmian na etapie prac
                sejmowych i że większość rozwiązań, które potem trzeczowo krytykowano (np.
                błędna redakcja art. 60 $ 3 i 4 - tzw. "mały świadek koronny", są właśnie
                dziełem posłów, którzy w pewnym momencie chcieli się "uwiecznić" przepychając
                jakieś niezwykłe zmiany.

                > Nie chciałbym następnym razem niesłusznie pomawiać o autorstwo pr
                > of. Filara.

                Z UMK w Toruniu w komisji był prof A.Marek.

                • paragraf222 Dzięki 06.07.05, 21:59
                  Byłem święcie przekonany że Filar należał do tego grona. Nie tylko ja. Zobacz np. tutaj: www.kurierbrzeski.com.pl/kb444/akt001a.html. Oczywiście źródło żadne, ale to ciekawe że przypisywanie autorstwa Filarowi nie jest wcale takie rzadkie.
                  • mn7 Re: Dzięki 06.07.05, 22:03
                    paragraf222 napisał:

                    > Byłem święcie przekonany że Filar należał do tego grona. Nie tylko ja. Zobacz
                    np. tutaj: www.kurierbrzeski.com.pl/kb444/akt001a.html. Oczywiście
                    źródło żadne, ale to ciekawe że przypisywanie autorstwa Filarowi nie jest wcale
                    takie rzadkie.

                    Link mi się nie otwiera.
                    Marian F. uwielbia pokazywac się w TV i wypowiada się głównie o prawie karnym,
                    nic więc niezwykłego, że jest tak kojarzony. Na ogół zresztą wypowiada się
                    mądrze, choć jego szołmaństwo może denerwować.
                    Co do tego autorstwa, to nie wykluczam, że mógł być ekspertem do rozdziału o
                    przestępstwach p-ko wolności seksualnej i obyczajności, jest bowiem uznanym
                    znawcą tej problematyki.

    • roro68 To wyroki nie są publiczne? 06.07.05, 00:44
      Pomijam Filarowe brednie. Facet spłodził obecny kk (o, mędrcy, wszystkowiedzący
      legislatorzy!) to teraz się wścieka, że mu ktoś buszuje po jego autorskich
      majstersztykach, w końcu ON - WOlny Unita Dupokrata - zawsze będzie wiedział
      lepiej!
      Ale jedno w jego myśleniu mnie zmroziło! Otóż ja do dziś byłem przekonany, że w
      Polsce procesy są jawne (z wyjątkami - sprawy obyczajowe, rodzinne itp.) a
      wyroki ogłasza sie zawsze publicznie. I oto czytam, że Filar oburza się, że
      ktoś śmiał sądom przyznać wolność decydowania o tym, kiedy wyrok podać do
      publicznej wiadomości! Z tego wynika, że Filar uważa, że sądzenie powinno
      odbywać sie tak trochę po cichu, trochę prywatnie, dziennikarzom wara od
      biednych skazanych, Broń Boże nie wynosić z sądu informacji, że ktoś został
      ukarany, bo w końcu i tak sie już biedny przestępca najadł wstydu i przykrości.
      • eles55 Re: To wyroki nie są publiczne? 06.07.05, 01:12
        Zapominasz kolego o tym, że przestępca może mieć jakąś rodzinnę. Wyobraź sobie, że to ktoś z twych bliskich popełnił przestępstwo i zostaje to publicznie ogłoszone. Dla skazanego to może nie mieć znaczenia, zanim wyjdzie z więzienia ludzie o nim zapomną. Ty natomiast, jeśli ciebie z nim skojarzą, czeka poczucie, że jesteś w jakiś sposób napiętnowany, zakładam oczywiście, że nie masz z tym przestępstwem nic wspólnego. Dlaczego w związku z tym masz być ukarany z czyn, którego nie popełniłeś. Idąc tym tropem publiczne ogłaszanie wyroku to bardzo odpowiedzialna decyzja, bo jak widać można bezsasadnie złamać życie boguducha winnych ludzi, a przestępcy to wcale nie poruszy.
        • tomxp zdefiniowac dosc szczegolowo 06.07.05, 02:50
    • mn7 Bardzo mądry tekst. 06.07.05, 09:56
      Z precyzyjnymi, naukowymi wyjasnieniami trudno dotrzeć do szerszej
      publiczności. Dobrze, ze jest ktoś taki, jak Filar, kto potrafi przedstawić
      problemy prawa karnego w nieco lżejszej formie.
      Co do meritum: niestety ma rację. Zawsze, gdy zbliżają się wybory, zaczyna się
      majstrowanie przy prawie karnym. Nie zawsze z tak fatalnym skutkiem, ale samo
      zjawisko jest szkodliwe.
      • paragraf222 Konkretnie 06.07.05, 21:06
        > Zawsze, gdy zbliżają się wybory, zaczyna się
        > majstrowanie przy prawie karnym. Nie zawsze z tak fatalnym skutkiem, ale samo
        > zjawisko jest szkodliwe.

        Co za konkret! mn7, nie daruję sobie przyjemności umieszczenia w twoim stylu:
        Zawsze kiedy pojawiają się propozycje zmian na niekorzyść przestępców "obrońcy wartości humanistycznych" głośno się sprzeciwiają żeby wyrobić sobie nazwisko. Nie zawsze z fatalnym skutkiem, ale samo zjawisko jest szkodliwe.
        • mn7 Re: Konkretnie 06.07.05, 21:21
          Jeszcze jedno. Wyjątkowym, niewybaczalnym chamstwem jest posługiwanie się
          pseudoargumentem a w istocie insynuacją, że ktokolwiek, komu lezy na sercu
          spójność i sens prawa karnego to "obrońca przestępców". W ustach Ziobrym czy
          innego nieudacznika to już niestety nie dziwi, natomiast w dyskusjach tu
          prowadzonych nie może być dla takiej insynuacji miejsca, a kto się nią
          posługuje, wyklucza się z dyskusji.

          Zrozum wreszcie człowieku, że prawo (szczególnie karne), to pewnien system
          wzajemnie powiązanych norm. Psucie tego systemu i twoorzenie sprzeczności nigdy
          nie jest usprawiedliwone tym, że w ten spsoób zaostrza się kary. Taka demagogia
          przemawia niestety do wyborców, ale pozostaje demagogią.
          • paragraf222 Zgadzam się 06.07.05, 21:29
            Tak samo jak demagogią jest twierdzenie że każde zmiany prawa pod koniec kadencji Sejmu są złe i każde zostrzenie jest złe.
            • mn7 Re: Zgadzam się 06.07.05, 21:47
              paragraf222 napisał:

              > Tak samo jak demagogią jest twierdzenie że każde zmiany prawa pod koniec
              kadenc
              > ji Sejmu są złe i każde zostrzenie jest złe.

              Owszem, niemniej większość takich zmian pod koniec kadencji jest zła, ponieważ
              nie chodzi w nich o zmianę prawa na lepsze lecz o zdobywanie głosów wyborców,
              czego przecież nikt specjalnie nie kryje.
              Jedni zdobywają punkty a drudzy panicznie boją sie etykietki "obrońców
              przestępców" więc siedzą jak mysz pod miotła, nw kuluarach mówiąc, że to nic
              nie szkodzi, bo K. i tak musi to zawetować, a jeśli nie zawetuje, to przecież i
              tak większość zmian "uwali" TK. Takich mamy odważnych posłów.


              • paragraf222 Ja też 06.07.05, 21:55
                Co nie zmienia faktu że reakcję na obecnie uchwalone poprawki uważam za nieco histeryczną. Wydaje mi się że istnieje wiele poważniejszych problemów które nie są należycie nagłaśniene. Powtórzę jakj mantrę, że to że nie ma jeszcze _prawomocnego_ wyroku w sprawie Leppera czy Kaczyńskiego woła głośniej o pomstę do nieba i jest większym problemem niż pseudozmiany przedwyborcze.
                • piotr7777 Re: refleksje ogólne 07.07.05, 10:25
                  Czuję się trochę jak lekarz ktory trafił na dyskusję na temat leczenia
                  określonej choroby, gdzie różni laicy z niezmąconą pewnością przekonują, że
                  pijawki są dobre na wszystko.
                  Wyjaśnienie dla jednego z dyskutantów - owszem, wyroki ogłasza się publicznie,
                  ale tylko w niektórych sprawach sąd skazuje na środek karny w postaci podania
                  wyroku do publicznej wiadomości. Dawniej to było tylko w razie skazania za
                  zneisławienie (pokrzywdzony mógl mieć interes w tym aby sprawa była powszechnie
                  znana), teraz doszło spowodowanie wypadku po pijanemu (tu chodzi o coś w
                  rodzaju dodatkowej infamii dla sprawcy). Rozszerzanie tego na inne przestępstwa
                  jest absurdem, w przypadku np. skazania za gwałt albo kradzież na szkodę osoby
                  najbliższej, znęcanie się itp. ofierze może nie zależeć na rozgłosie a
                  tymczasem sąd ją uszczęśliwi na siłe i znajdziesz w gazecie wyrok :"uznaje się
                  oskarżonego Jana Kowalskiego za winnego tego, że przemocą dopwrowadził Janinę
                  Nowak do obcowania płciowego" itp. Mam nadzieję, że to rozumiecie.
                  Wyjaśnienie dla innego z dyskutantów - w Polsce w razie skazania za dwa lub
                  wiecej przestępstw orzeka się karę w grancach od najwyższej z nich do ich sumy
                  nie przekraczając kary 15 lat pozbawienia wolności. Nie jest więc tak jak w USA
                  gdzie kary się sumuje i osoba skazywana jest na 900 lat więżienia, cztery
                  dożywocia i dwie kary smierci (bo zdarzały się tak kretyńskie wyroki) - to od
                  sądu wszystko zależy. Jeśli ktoś dostał np. 12 lat za zabojstwo i rok za
                  powiedzmy sfałszowanie dokumentu to dugie skazanie staje się smieszne i banalne
                  przy tym pierwszym i można zastosować tzw. pełną absorpcję. Jak ktoś dostał dwa
                  lata za kradzież z włamaniem i rok za kradzież zwykłą, zasadnym jest aby
                  odsiedział więcej niż 2 lata, bo inaczej jedno skazanie by sie anulowało. To
                  chyba też zrozumiałe.
                  Dalej - rację ma prof. Filar gdy zauważa, że większość sprawców przestępstwa
                  obcowania płciowego z osobą małoletnią to nie są pedofile a przstępstwa
                  pedofilii w polskim prawie w istocie nie ma (pedofil, który na przykład
                  ogranicza się do zaspokajania swego popędu oglądając dzeiciece porno nie może
                  być skazany).
                  Słusznie zauważył mn7, że dawniej do zgwałcenia zbiorowego potrzeba było trzech
                  a obecnie dwóch sprawców - ale fakt ten, podobnie jak pojawienie się nieznanego
                  k.k. z 1969 r, zabójstwa kwalifikowanego jest konsekwentnie przez krytyków
                  aktualnego kodeksu pomijany.
                  Mógłbym zauważyć, że Filar trochę przesadza uciekajac się do absurudu -
                  dotykanie przemocą organów płciowych kobiety jest czymś równie ohydnym jak
                  zmuszanie do stosunku, poza tym np. w razie rozboju z użyciem niebezpeicznego
                  narzędzia jest zbrodniarzem jest również ten kto sam go nie używa a powiedzmy
                  stoi na czatach(więc gdyby gwałt zbiorowy stał się zbrodnią nie byłoby to takie
                  szokujące), ale generalnie Filar ma rację - radosna twórczość posłów pod koniec
                  kadencji jest czymś niebezpiecznym. Pozostaje liczyć na rozsądek kończącego
                  kadencję prezydenta, tak jak to było cztery lata temu.
                  I na koniec lex FOZZ - jeśli przez 15 lat wymiar sprawiedliwości nie poradził
                  sobie z jedną sprawą nie może to być premiowane. Reguły gry są proste - winna
                  jest nie norma a ten kto ją narusza.
                  • roro68 Re: refleksje ogólne 08.07.05, 02:27
                    >>Wyjaśnienie dla jednego z dyskutantów - owszem, wyroki ogłasza się
                    publicznie,
                    ale tylko w niektórych sprawach sąd skazuje na środek karny w postaci podania
                    wyroku do publicznej wiadomości. Dawniej to było tylko w razie skazania za
                    zneisławienie (pokrzywdzony mógl mieć interes w tym aby sprawa była powszechnie
                    znana), teraz doszło spowodowanie wypadku po pijanemu (tu chodzi o coś w
                    rodzaju dodatkowej infamii dla sprawcy). Rozszerzanie tego na inne przestępstwa
                    jest absurdem, w przypadku np. skazania za gwałt albo kradzież na szkodę osoby
                    najbliższej, znęcanie się itp. ofierze może nie zależeć na rozgłosie a
                    tymczasem sąd ją uszczęśliwi na siłe i znajdziesz w gazecie wyrok :"uznaje się
                    oskarżonego Jana Kowalskiego za winnego tego, że przemocą dopwrowadził Janinę
                    Nowak do obcowania płciowego" itp. Mam nadzieję, że to rozumiecie.<<

                    Dzięki za głos w sprawie, którą poruszyłem. Właśnie zasadą jest, że wyroki są
                    ogłaszane publicznie. Jeśli jakaś bulwarowa gazeta będzie je drukować, to nie
                    naruszy prawa. Tak samo, jeśli ktoś obecny podczas ogłoszenia wyroku powie o
                    nim znajomemu, sąsiadowi, czyli w jakiś sposób upowszechni. Filar - jak
                    zrozumiałem - miał niejakie pretensje do dziennikarzy, że mają czelność
                    publikować wiadomości tego rodzaju (abstrahuję od naruszenia tajemnicy
                    postępowania itd.).
                    Istotnie orzecznie środka karnego przez publikację wyroku jest dodatkową
                    infamią. Ale może też działać prewencyjnie (pedofile, gwałciciele,
                    odstraszanie). Dotychczas sądy mogły to robić we wskazanych przypadkach.
                    Autorzy nowelizacji chcą dać sędziemu prawo do swobodnej oceny, kiedy warto tę
                    infamię-prewencję stosować. Czy znasz sędziego, który kazałby opublikować wyrok
                    nie zacierając danych ofiary gwałtu albo stosowałby to uprawnienie w przypadku
                    awantury domowej? Przecież to nie ma być żaden oblig, tylko dodatkowe
                    uprawnienie sądu.
                    • mn7 jeśli wolno zabrać głos: 08.07.05, 08:30
                      roro68 napisał:

                      > Dzięki za głos w sprawie, którą poruszyłem. Właśnie zasadą jest, że wyroki są
                      > ogłaszane publicznie. Jeśli jakaś bulwarowa gazeta będzie je drukować, to nie
                      > naruszy prawa. Tak samo, jeśli ktoś obecny podczas ogłoszenia wyroku powie o
                      > nim znajomemu, sąsiadowi, czyli w jakiś sposób upowszechni. Filar - jak
                      > zrozumiałem - miał niejakie pretensje do dziennikarzy, że mają czelność
                      > publikować wiadomości tego rodzaju (abstrahuję od naruszenia tajemnicy
                      > postępowania itd.).

                      Nie, niczego takiego nie mozna się w tekscie Filara dopatrzeć. Filar słusznie
                      skrytykował możliwość podawania wyroków do publicznej wiadomości w szczególny
                      sposób na każdą sprawę, trafnie zauważając, że prasa i tak rozpowszechnia
                      wiadomości o zapadłych wyrokach. Żadnych pretensji do prasy nie wyrażał, raczej
                      przecwinie - jego argument był taki, że skoro prasa tak dobrze działa, to po co
                      tak rozszerzać ten środek karny.

                      > Istotnie orzecznie środka karnego przez publikację wyroku jest dodatkową
                      > infamią. Ale może też działać prewencyjnie (pedofile, gwałciciele,
                      > odstraszanie).

                      Wybacz, ale jako zywo na pedofila czy innego przestępcę "popędowego" to żadną
                      miarą działać nie będzie. Będzie za to "działać" na jego ofiary i rodzinę
                      (często zresztą jedno z drugim idzie w parze).

                      Dotychczas sądy mogły to robić we wskazanych przypadkach.
                      > Autorzy nowelizacji chcą dać sędziemu prawo do swobodnej oceny, kiedy warto

                      > infamię-prewencję stosować. Czy znasz sędziego, który kazałby opublikować
                      wyrok
                      >
                      > nie zacierając danych ofiary gwałtu albo stosowałby to uprawnienie w
                      przypadku
                      > awantury domowej? Przecież to nie ma być żaden oblig, tylko dodatkowe
                      > uprawnienie sądu.

                      Tak, tu masz rację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka