ich1
19.07.05, 09:26
Teraz to już musztarda po obiedze. Wnioski Cimoszewicza były polityczne więc
i prezydium zajęło stawnowisko polityczne, a nie merytoryczne.
Chociaż z drugiej strony jestem ciekaw opinii na ten temat osób o ustalonym
autorytecie, niezaangażowanych w bieżącą politykę i nie afiszujących się ze
swoimi przekonaniami. Dla mnie stwierdzenie, że przesłuchanie zaczyna się od
odebrania przyrzeczenia to jakaś bzdura, która z uwagi na to, ze została
wypowiedziana w najlepszym czasie antenowym wymagałaby jednak komentarza.
Jakiś mały artykuł na żółtych tronach Rzepy byłby w sam raz, nie dla
szerokiej publiki ( bo dla niej to nie ma już najmniejszego znaczenia), ale
dla osób stosujących prawo na co dzień.