Dodaj do ulubionych

Dylemat Rosji

04.08.05, 16:09
Nastepny specjalista od Rosji. To juz pachnie jakas paranoja, jakis
propagandowy, antyrosyjski atak. Publicysci to chyba nawieksi naciagacze, mam
nadzieje ze onie za takie teksty nie pobieraja zadnych pieniedzy. Wyborcza
przksztalca sie w antyrosyjska gadzinowke. Wspolczuje.
Obserwuj wątek
    • eva15 Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 16:14
      Chyba dlugo cie nie bylo na forum, ze dopiero teraz to zauwazasz.
      5-6 artykulow antyrosyjskich to tu norma tygodniowa, czesto iscie po
      stachanowsku przekraczana.
      • block-buster Za malo tekstow antyrosyjskich w Wyborczej... 04.08.05, 16:19
        Do konca kadencji Putina GW musi pisac o tym rezimie antydemokratycznym jak
        najwiecej.I pokazywac,co tam jest naprawde grane.
        • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg W zadnym wypadku... 05.08.05, 14:32
          Niestety jak widac Chodorkowski nie bardzo orientuje sie w polityce...Zapewne
          co wazne chce on jak najszybciej wydostac sie z lagru.Popieranie sojuszu
          hitlerowsko-stalinowskiego w Rosji jest nonsensem...Tak samo jak nonsensem jest
          twierdzenie ze hitlero-stalinowcy to jedyny mozliwy zwyciezca.To absurd.Po
          pierwsze Rosjanie nie sa glupi i zawsze odrzucja skrajnosci.Po drugie
          zastanowmy sie dlaczego hitlerowcy i stalinowcy sie polaczyli?Bo byli w
          pojedynke ZA SLABI!!!Nie swiadczy to chyba o mozliwosci przejecia wladzy prawda?
          Ponadto jest to prymitywnie cwaniacka polityka Putina,ktory w sposob swiadomy
          klamie ALBO JA ALBO HITLERO-STALINOWCY.To prostackie i prymitywne
          zagranie.Hitlero-stalinowcy w najlepszym razie moga liczyc na 15% a co z reszta
          85%???
          Nie mozna wybierac drogi na skroty.Trzeba naprawde pracowac na dole szczegolnie
          jesli chodzi o mlodziez i tworzyc struktury...I nie wiazac sie sojuszami z
          watpliwym elementem...
          Co do Putina to jest on przegrany i jego wspolpracownicy juz od dawna
          zastanawiaja sie co robic,sklaniajac sie w strone demokratow...Gdyby
          proponowali rozmowy tez nie mozna dac sie oszukac...Nie wykluczal bym od razu
          przekreslenia porozumienia gdyby Putin i jego szajka mieli byc odsunieci od
          wladzy,natomiast demokraci nie moga dac sie oszukac aby byc listkiem figowym
          rezimu...
          Innym rozwiazaniem sa masowe protesty,ktore moga wybuchnac w kazdej chwili.Nie
          nalezy sie obawiac w zadnym wypadku anarchii czy powtorki z 1917 roku w stylu
          dojscia bolszewikow do wladzy.Wszyscy przeciez znamy historie i pilnie
          obserwujemy sytuacje...Zreszta chyba Ukraina pokazala za straszenie protestami
          jakoby mialy one doprowadzic do tragedii sa klamstwem rezimu...
          Podsumowujac nie demonizujmy Putina.Wszak jest on osamotniony i w kazdej chwili
          moze wyleciec.Kim on jest bez wladzy?Czy ktos bedzie protestowal w jego obronie?
      • fawad Re: Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 16:29
        O Rosji pisze sie tutaj rownie czesto jak o Niemczech tak wiec jakiegos
        specjalnego wschodniego skrzywienia nie widze. To jednak koniec podobienstw. O
        ile o Niemczech pisze sie w roznym tonie to o Rosji wylacznie negatywnie
        dlatego, ze nic innego nie da sie o niej powiedziec. No ale od czego jest forum
        evo15, zaproponuj prosze jakis pozytywny temat na artykul o Rosji. Sluchamy z uwaga.

        TomiK
        • grzegorzlubomirski Nawet o Polsce mozna napisac cos pozytywnego 04.08.05, 16:35
          od czasu do czasu, choc znam wielu ludzi zyjacych na zachod od Polski, ktorzy
          sobie tego nie wyobrazaja.
          • fawad Re: Nawet o Polsce mozna napisac cos pozytywnego 04.08.05, 16:40
            Dzieki, teraz wiem, ze o Polsce mozna napisac cos dobrego. A co z odpowiedzia na
            moje pytanie?

            TomiK
        • eva15 Re: Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 17:06
          fawad napisał:

          > O Rosji pisze sie tutaj rownie czesto jak o Niemczech tak wiec jakiegos
          > specjalnego wschodniego skrzywienia nie widze.

          Nie jest to prawda, co latwo policzyc dzieki internetowi, ale mniejsza o to.

          >To jednak koniec podobienstw. O evo15, zaproponuj prosze jakis pozytywny
          >temat na artykul o Rosji. Sluchamy z uwaga.

          OK na szybko mam 2 pomysly:

          1. Rozwoj gospodarczy Rosji na przestrzeni ostatnich szesciu lat.

          Lub ambitniejszy, a rowniez pozytywny:

          2. Rozwoj gospodarczy Rosji a system sprawowania wladzy.
          Studium porownawcze makroekonomicznych skutkow rzadow Putina z rzadami Jelczina.

          Jeszcze jeden przychodzi mi do glowy ale lepiej go pomine, bo bede znow
          natychmiast bede okrzyczana rusofilem, KGBista itd...
          • fawad Re: Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 18:29
            Raport OECD z 2004 chwali Rosje za piec lat ekonomicznego wzrostu a jednoczesnie
            wskazuje na podstawowa slabosc jej gospodarki jaka jest ogromna zaleznosc (org.
            "heavy dependence") od exportu mineralow i zwlaszcza ropy. Zaleca strukturalne
            reformy (czyli jeszcze ich nie przeprowadzono) by sie od tej zaleznosci uwolnic.

            Czyli nie jest zle ale bajka to to nie jest. Ropa moze byc blogoslawienstwem jak
            w Norwegii a moze tez byc kajdanami gospodarki jak w Wenezuali czy Arabii
            Saudyjskiej. Wszystko zalezy jaka droge sie wybierze. Rosja najwyrazniej wciaz
            przed tym wyborem stoi. Bardziej szczegolowy raport wskazuje na to, ze stara sie
            ona zwiekszac role innych sektorow przemyslu ale poczekaj evo15 z pochwalami
            ("The strong pick-up of growth in machine-building in 2003, and the
            corresponding decline in the contribution of the resource sectors to growth, may
            indicate a change of trend, but it is too soon to tell").

            Tu jest "executive summary" raportu:
            www.oecd.org/document/43/0,2340,en_2649_201185_32410987_1_1_1_1,00.html
            Tu jest pelny raport:
            www.oecd.org/document/62/0,2340,en_2649_201185_32474302_1_1_1_1,00.html

            TomiK
            • slowianska_dusza Re: Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 18:40
              Rosja powinna przyznać swój najwyższy order państwowy G.W. Bushowi bo to jego
              decyzji o wyprawie na Irak zawdzięcza swoje prosperity oparte na niebotycznej
              cenie ropy. Gdyby nie to, tak różowo by nie było.
              • eva15 Re: Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 23:02
                slowianska_dusza napisał:

                > Rosja powinna przyznać swój najwyższy order państwowy G.W. Bushowi bo to jego
                > decyzji o wyprawie na Irak zawdzięcza swoje prosperity oparte na niebotycznej
                > cenie ropy. Gdyby nie to, tak różowo by nie było.

                To stara prawda - gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta. Jeszcze innym
                trzecim beda Chiny.
            • eva15 Re: Dylemat rzetelnego dziennikarstwa 04.08.05, 23:01
              Ja nigdzie nie pisze, ze jest bajkowo i idealnie, ale napisales, ze o Rosji
              pisze sie "wylacznie negatywnie dlatego, ze nic innego nie da sie o niej
              powiedziec" - a to nieprawda. Poprosiles o pozytywny przyklad, wiec podalam.

              Co co monokultury przemyslowej (ropa): Kraje, ktore sie negatywnie oparly na
              ropie bez rozwijania innych dziedzin gosp. to kraje III Swiata (Wenezule czy
              nawet A.Saud.) - w sensie poziomu wykszatlcenia ludnoscii i tradycji
              przemyslowej. Tego o Rosji powiedziec sie nie da. ZSRR stala na przemysle,
              latala (i lata) w kosmos, to, ze byl to w duzym stopniu przem. ciezki dzis
              absolutnie niewydajny i przestarzaly nie zmienia faktu, ze jest tradycja i
              ambicja bycia krajem przemyslowym i sa wyksztalceni ludzie, ktorych trudno
              porownywac z arabskimi nomadami spod namiotow w A- Saudyjskiej lub z chlopami
              wenezuelskimi. Potencjal jest, reszta to odpowiednie pokierowanie srodkami.
              Jesli wybralbyc moj temat nr. 2 zobaczylbys jak rozni sie dystrybucja z dochodu
              z ropy i gazu pod Putinem od tej pod Jelcinem. To naprawde ciekway temat, z
              tym, ze wymaga powazniejszego potraktowania wykraczajacego poza ramy zwyklych
              postow.
      • bigjoe CO TY BREDZISZ???? 05.08.05, 14:48
        > Chyba dlugo cie nie bylo na forum, ze dopiero teraz to zauwazasz.
        > 5-6 artykulow antyrosyjskich to tu norma tygodniowa, czesto iscie po
        > stachanowsku przekraczana.

        no i co z tego? a jak rok temu wychodzilo na wierzch po kilka nowych afer sld
        miesiecznie to czyje to bylo osiagniecie? dziennikarzy czy skorumpowanych
        politykow? a moze media byly antysldowskie?
        rosyjska wladza zmierza ku dyktaturze, wiec nie rozumiem dlaczego tak oburza cie
        podkreslanie tego w mediach, trzeba bic na alarm a nie chowac morde w kubel. i
        tyle. a artykuly nie sa antyrosyjskie (w rosji pisze sie o polskich faszystach w
        autobusach) tylko antykremlowskie, dostrzez te subtelna roznice jesli laska.
      • efg A co w tym artykule antyrosyjskiego ? 07.08.05, 10:00
        "Prorosyjsko" to chyba nic nie pisać, a i wtedy było by to "tendencyjne
        przemilczanie". Ludzie, świat chyba zwariował, jak to mozliwe zeby kazdy
        czytajac ten sam tekst widział cos innego ?
    • toja3003 A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 16:17
      A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować?

      Niektórzy strasznie trzęsą portkami jak słyszą „Rosja” najwyraźniej myląc ją ze
      Związkiem Radzieckim. Zdarzyło się to np. niedawno p. Danielowi Passentowi w
      dyskusji w PR I gdy mówił o „gigantycznym imperium”.

      Owszem kiedyś to były w Europie takie proporcje, że był ZSRR z ćwierć miliardem
      luda a następne państwo – RFN to było 5 razy mniej. A dzisiaj to w Rosji
      zostało jakie 100-120 milionów (z Czeczeńcami i innymi narodowościami) czyli
      porównywalnie tyle co np. w Polsce i Ukrainie razem albo w samych Niemczech
      (ten sam rząd wielkości). O wskaźnikach gospodarczych nie warto wspominać, bo
      to jeszcze nie europejski poziom – dla przykładu następujące dane:

      1) Wskaźnik Rozwoju Społecznego 2004 (uwzględniający dane z roku 2002) (Human
      Development Index, UNDP): Rosja zajęła 57. miejsce na 177, w grupie krajów
      średnio rozwiniętych, za Kubą, Meksykiem i Bułgarią, tuż przed Libią.

      2) Wskaźnik Jakości Życia 2004 (Quality of Life Index, The Economist): 105.
      miejsce na 111
      Rosja znalazła się bezpośrednio za Botswaną, tuż przed Uzbekistanem,
      Tadżykistanem i
      Nigerią.

      3) Wskaźnik Wolności Gospodarczej 2005 (Index of Economic Freedom): w dorocznym
      raporcie Heritage Foundation i "Wall Street Journal", Rosja została
      zakwalifikowana do grupy państw "w zasadzie bez wolnej gospodarki" i zajęła 124
      miejsce (na 155), bezpośrednio za Indonezją i Rwandą, przed Rumunią i Kamerunem.

      4) Wskaźnik Konkurencyjności Gospodarki

      70 miejsce w rankingu 104 państw Światowe Forum Ekonomiczne: Światowy Raport
      Konkurencyjności 2004-2005 54 miejsce w rankingu 60 gospodarek (państw i
      regionów);
      IMD International: Światowy Rocznik Konkurencyjności 2005.

      5) Wskaźnik Percepcji Korupcji 2004 (Corruption Perceptions Index 2004,
      Transparency International): 90. miejsce na 146, razem z Gambią, Indiami,
      Malawi i Mozambikiem

      6) Wskaźnik Globalizacji, obrazujący stopień integracji państw i społeczeństw
      ze światem (Globalization Index 2005, A.T. Kearney i Foreign Policy Magazine):
      52. miejsce na 62

      7) Produkt krajowy brutto

      PKB na 1 mieszkańca (przy zachowaniu parytetu siły nabywczej) wynosi:
      (2004) 9.800 USD (67 miejsce na świecie);
      World Factbook

      A że mają parę tonących łodzi podwodnych czy zardzewiałych samolotów pionowego
      lądowania? Na świecie są 2 supermocarstwa: USA i Chiny a Rosja to najwyżej
      drugi czy trzeci szereg, wśród parunastu innych państw. Róbmy swoje i tak
      bardzo się nimi nie przejmujmy.
      • grzegorzlubomirski Sprawdz sobie pozycje Polski w tych statystykach 04.08.05, 16:33
        Niemcy przed w roku 1940 mialy PKB 5 krotnie wiekszy od ZSRR i byly druga
        gospodarka swiata po USA.
        • fawad Sprawdz sobie pozycje Kenii w tych statystykach 04.08.05, 16:42
          Wtedy Rosja naprawde wypadnie jak prawdziwe mocarstwo.

          TomiK
      • eva15 Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 17:12
        Dzwine sa te twoje dane odnsosnie PKB. Bank Swiatowy, MFW oraz EU podaja inne.
        A oni MUSZA wiedziec, wszak udzielaja kredytow !

        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28PPP%29
        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28nominal%29
        • fawad Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 17:43
          Te dane dotyczace PKB to nie w prawdziwych dolarach ale w hipotetycznych
          jednostkach odzwierciedlajacych poziom sily nabywczej w porownaniu do dolara.
          Rosja ma tu ok. poltora biliona tych nibydolarow. Gdy sie zaglebisz w ten link
          zobaczysz, ze per capita na 2005 prognozuje sie nieco ponad 11 tysiecy tych
          nibydolkow. Czyli przecietny Rosjanin zyje tak jak zylby Amerykanin w USA za 11
          tys. dolarow rocznie. Slabiutko. To tak mniej wiecej jak Polak w Polsce za
          jakies 700 - 800 zet.

          TomiK
          • eva15 Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 17:49
            Jest jeszcze troche inaczej. Cala ta dyskusje wraz z wyjasnianiem wskaznikow
            prowadzilam 2-3 dni temu z s.florese bardzo wyczerpujaco, nie ma wiec sensu sie
            powtarzac. Jesli jestes zainteresowany interpretacja poszczegolnych wskaznikow
            to odsylam do:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=27243831&v=2&s=0
            • eva15 Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 17:50
              w poscie u gory odpowiedzialam na twoje pytanie
            • eva15 Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 17:54
              sorry, chodzilo o dyskusje z kapitanem.kirkiem na tym watku pare dni temu
            • fawad Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 18:08
              Wynika z tego, ze jesli Polska bedzie rozwijala sie bardzo wolno to Rosja ma
              duza szanse dogonic nas pod wzgledem standartow zycia w ciagu kilku lat?

              TomiK
              • eva15 Re: A cóż to jest Rosja żeby się nią przejmować? 04.08.05, 18:13
                Tak wychodzi, jesli dokonywac ekstrapolacji, a jak bedzie - zobaczymy
    • wspanialy69 Re: Dylemat Rosji 04.08.05, 16:45
      Faktycznie w GW jest dużo antyrosyjskich (czy też antyputinowskich) tekstów, ale tego akurat do nich nie zaliczam. Ten tekst raczej wyraża zatroskanie Pana DW, że żeby wygrać wybory liberalna inteligencja rosyjska musiałaby najpierw zmienić się w KGB-owskich zamordystów lub narodowych komuno-populistów. Ale ja na miejscu Gazety Wyborczej przejmował bym się raczej tym, że polska scena polityczna też będzie ewoluować w tym kierunku, z tym że udział parti liberalnych będzie jednak trochę bardziej znaczący. Bowiem w Polsce na gruzach narodowej gospodarki i suwerenności, żywiąc się odpadkami z prywatyzacyjnego stołu, powstała jednak jakaś niby klasa średnia. Ale coraz więcej wskazuje na to, że jej siła medialna nie wystarczy, żeby powstrzymać rozwój nastrojów społecznych w kierunku podobnym do tego co się stało w Rosji.
      • fawad Re: Dylemat Rosji 04.08.05, 16:49
        Alez GW poswieca mnostwo miejsca rodzimej scenie politycznej. Nie znaczy to
        jednak, ze powinna do niej ograniczyc swoje zainteresowania.

        TomiK
    • slowianska_dusza Błąd był popełniony wcześniej 04.08.05, 17:43
      Gdy Zachód jednoznacznie poparł Jelcyna w konflikcie z Radą Najwyższą w 1993
      roku - chyba jedynym demokratycznym parlamentem w Rosji. I nie zareagował na
      sposób załatwienia tego konfliktu za pomocą ostrzału artyleryjskiego Białego
      Domu (Jelcyn zapowiadał że to zrobi, ale wszyscy myśleli że to przenośnia).
      • naf-naf Re: Błąd ? 04.08.05, 20:10
        Moze w ocenie a-posteriori, lecz nie slyszalem, by ktos na Zachodzie jak naprawde tego zalowal.Wtedy to byla SWIADOMA DECYZJA.Nie tylko popieraly Jelcyna przedtym, lecz tez wziely udzial w stlumieniu tego "buntu"bezposrednio.Udzial jednostek specjalnych z Izraela przynajmniej nie jest juz kwestionowany.Ci, kto mialby temu zaprzeczyc-milcza.Demokratyczny parlament poprostu byl zbyt "prorosyjski", a wiec antyzachodni.Tak samo, jakby to mialo byc w przypadku parlamentu dzosiaj, gdyby on naprawde proporcjonalnie oddawal nastroje spoleczenstwa.Okres 93-98 byl czasem najwiekszego i JAWNEGO zaangazowania sie USA w "przeksztalcenia" w Rosji. Kiedy sposobow prywatyzacji doradzal, a w rzeczywistosci je narzucal jawny agent CIA A.Schleifer.Jednoczesnie robiac fortune na papierach przedsiebiorstw, prywatyzacja ktorych zarzadzal.Szczytem tego okresu byly wybory prezydenckie 96r.,ktore Jelcyn z poczatkowym poparciem 2% niby wygral,chociaz jest juz w kilku wyrokach udowodnione malwersacje, skala ktorych jednoznacznie swiadczy o zwyciestwie Ziuganowa.Ktory w obawie powtorki 93r.zlekl sie upomniec sie o zwyciestwo i wlasni wobec zdecydowanego poparcia Jelcyna przez"demokratyczny swiat" tez musial "uznac" jego "zwyciestwo".Amerykanscy "polittechnolodzy" szkolili ekipe Jelcyna i de-fakto organizowywaly medialne manipulacyjne kompanie i wyborcze falszerstwa.POzniej klocili sie medzy soba o laury "zbawicieli"Rosji od komunizmu i nawet nakrecili o swoich wyczynach film fabularny.To oni wlasnie zaszczepili rosyjskim elitom slawetme metody "czarnego PR" cze "technologii politycznych.Ktore to metody "polittechnolodzy"rosyjscy probowali zastosowac na Ukrainie.Oczywiscie, przegrywajac swoim nauczycielom.Wspominajac wszystkie kompanie wyborcze od 93r. poczynajac, musze powiedziec, ze niewatpliwie zafalszowane referendum konstytucyjne 93r.i wyzejopisane wybory 96r.czy 2000r. byly calkowicie aprobowane przez "obroncow demokracji", bo wyniki byly po ich mysli.Wybory 2004r.,mimo malwresacji/mniejszej skali niz przedtym/ oddajace wole wyborcow spotkaly sie z potepieniem. PO tym ,czemu bylem bezposrednim swiadkiem w ciagu tego okresu prosze nie opowiadac bajek o dobrodziejstwach "zachodniej demokracji".Czy o dobrych checiach jej szerzycieli i ich rzekomych bledach.Prawda jest taka, ze gdy Amerykanie maja do czynienia z krajem z brakiem w opinii spolecznej wystarczajacej wobec nich uleglosci , co uniemozliwia demokratyczne powolanie podporzadkowanego im rzadu , wola posadowic wladze autorytarna,przez nich korumpowana.POwstajace w wyniku takich rzadow spoleczne napiecie wykorzystuja do kierowania swoim tworem, zarzucajac mu "brak demokracji"/na upadek ktorej przedtym przyzwolily, a raczej go POWODOWALY/. Santazujac, po pierwsze, wywolaniem "demokratycznego" buntu, a po drugie,ujawnieniem i aresztem zagranicznej wlasnosci i kont.Dzisiaj zdaje sie, a Ameryce sa dwie konkurujace koncepcje kierowania Rosja.1.kontynuacja poparcia Putina,ktory jest, o ile to mozliwe wobec USA MAKSYMALNIE ulegly.Lecz tez musi uwzgledniac nastroje spoleczne, coraz bardziej Ameryce nieprzychylne.Wiec moze odchylac sie od wytyczonej linii wlasnie ze wzgledow naturalnie-demokratycznych, pragnac zdobyc poparcie nie tylko w plenipotentach zza oceanu, lecz tez w swoim narodzie.2. wywolanie "demokratycznych" ruchow odsrodkowych w nadziej, ze kierowac i konsumowac kawalki bedzie dogodniej, niz calosc.Tak rozumiem tresc rwolucyjnego "szerzenia demokracji" dzisiaj.
        • slowianska_dusza Re: Błąd ? 04.08.05, 22:43
          Ale to dokładnie napisał Dawid Warszawski, tylko źle umiejscowił początek
          błędów:

          "Dylemat Rosji jest charakterystyczny dla tych państw, w których demokratyzacja
          się wykoleiła, gdy z obawy przed populistami liberałowie poparli "oświeconych
          autokratów" - i tym samym skompromitowali wiarygodność demokracji. "

          Nie sądzę, żeby Ameryka chciała żeby w Rosji było źle. Nikt mądry tego nie
          chce.
          Błędem jest postrzeganie przez Rosjan USA jako monolitu. Tam ścierają się różne
          koncepcje. W szczególności krach rubla w 1998 roku jest analizowany na różne
          sposoby i wyciąga się wnioski jak czegoś takiego uniknąć.

          Natomiast warto się zastanowić nad oczekiwaniami wobec Rosji. W rodzinie państw
          demokratycznych była zawsze współpraca, ewentualnie drobne nieporozumienia na
          tle handlu, ale nie było otwarcie manifestowanej wrogości. Tak między
          przywódcami jak i narodami. Rosja z Prezydentem Putinem na czele tę piękną
          zasadę chce zmienić. Naród rosyjski, jak napisałeś, nie lubi Ameryki coraz
          bardziej, władza nie znosi swoich sąsiadów - nowych członków NATO i UE, nazywa
          ich nieprzyjaciółmi.
          To jest na dłuższą metę nie do utrzymania - nie można jednocześnie być
          przyjacielem i wrogiem Zachodu i jego wartości.
          • naf-naf Re: Błąd ? 05.08.05, 21:04
            Zazdroszcze ci przekonania poprawnosci wlasnych pogladow.Pozbawia to jednak mnie nadziei pobudzic cie do rzeczowej dyskusji.Brakuje mi pewnie zdolnosci przekonania, a prawie juz i checi. Wiem o roznych nurtach w amerykanskich elitach. Lecz zadnego nie postrzegam jak przyjaznego Rosji i zdradzajacego chec z Rosja sie liczyc nie bedac do tego zmuszonym.Wole nurt obecny jak bardziej szczery i brutalny, a wiec konsolidujacy wiekszy opor, niz podstepny nurt demokratyczny. Sprowadzenie tego, co sie stalo w Rosji do rozgrywek wewnetrznych, "poparcia rosyjskimi liberalami autokraty" jest falszem."Liberalowie" mogli jakos wplywac na rozwoj wydarzen TYLKO dzieki ogromnej presji Zachodu.Zarowno ekonomicznej /pozyczki/, jak tez propagandowo-psychologicznej, wykorzystujacej nastroje ogolnego i naiwnego uwielbiania Zachodu.WIEC BYLY TO DECYZJE I DZIALANIA ZACHODU, KTORY WTEDY MIAL SWOBODE RUCHU W ROSJI.I majac do wyboru krnabrna demokracje i posluszna sobie autokracje SWIADOMIE wybral te druga. I teraz ma tylko ta do niej pretenzje, ze nastepny autokrata zbyt przejmuje sie opinia podporzadkowanego sobie narodu.Bo dba o notowania w opinii publicznej!Nikt "madry" nie chce, zeby w Rosji bylo zle? Ocena tego stwierdzenia zalezy, co mianowicie uwaza sie za dobre dla Rosji i jak ma do tego opinia samych Rosjan. Teraz o wrogosci.Dziwi mnie, ze taka uwage przywiazujesz do odruchowej wypowiedzi, ktora miekko stwierdzala oczywisty fakt, ze Francja i Niemcy narazie sa bardziej Rosji przyjazne od niektorych innych.Wprost nie nazwanych.W Polsce Rosje nazywaja wrogiem bez jakiegokolwiek skrepowania! A co powiedziec o slynnej maksymie Kwasniewskiego o "Rosji bez Ukrainy, ktora lepsza od Rosji z Ukraina"?To jest chyba deklaracja przyjazni, uwzgledniajac historie, sklad narodowosciowy Ukrainy i scisla wzajemna zaleznosc jej ekonomii od Rosyjskiej, w tym w dziedzinie obronnosci?! Ta wypowiedz, jak naprawde odkryla oczy wielu Rosjanom na dzisiejsza Polske.Jesli "zachodnie wartosci" sprowadzaja sie do tak fatalnej w skutkach ingerencji w zycie wewnetrzne Rosji oraz totalne lekcewazenie jej podstawowych interesow nazewnatrz, trudno sie dziwic, ze nie sa odbierane przez ogol Rosjan jako bliskie czy przyjazne.Czytam teraz "The Chois" Z.Brzezinskiego.Ktorego mimo rusofobskiego obledu, szczerze podziwiam.Pisze tam wprost, ze dobra wspolpraca Rosji z Nato stwarza mozliwosc szybkiego przylaczenia Ukrainy! To znaczy,ze prozachodnia polityka Rosji stwarza mozliwosc i przestrzen do tak skrainie wrogich wobec niej posuniec! I calkowitego ignorowania jej opinii.I jak tu ratowac przyjazn do Zachodu?
            • slowianska_dusza Re: Błąd ? 06.08.05, 00:45
              Przyznam szczerze, że coraz bardziej irytująca jest hipokryzja Rosji: z jednej
              strony Putin sadza obok siebie na honorowym miejscu Busha, Berlusconiego, potem
              przyjmuje w Kalingradzie Chiraca i Schroerera jak członków rodziny ("wewnętrzne
              rosyjskie święto"), nazywa ich przyjaciółmi (Busha też) - to na eksport. A
              wewnątrz podtrzymuje w narodzie opinię, że Zachód to wróg śmiertelny Rosji.
              Myślę, że to już przywódcy zachodni zauważyli, tylko robią dobrą minę do złej
              gry. Bush, bo prowadzi wojnę z terroryzmem i jeszcze uważa że Rosja może być w
              niej sojusznikiem, Schroeder z wyrachowania, a Chirac z głupoty. Za jedynego
              męża stanu na Zachodzie uważam w tej chwili Blaira, który traktuje Rosję na
              dystans i na obchody 9 maja w ogóle nie przyjechał, choć Wielka Brytania była
              jednym z trzech filarów koalicji. Ale nie zaszkodziłoby, jakby ktoś Rosję
              zapytał jaki ma stosunek do Zachodu, czy uważa go za swojego przyjaciela, czy
              za wroga?

              Co do środkowej części wypowiedzi to się zgadzam. To potwierdza słuszność tezy
              Dawida Warszawskiego zacytowanej przeze mnie wyżej.
              Nie zgadzam się tylko że dla Rosji jest co innego dobre niż dla Zachodu. Sądzę
              że dla wszystkich są dobre: pokój, dobrobyt, wolność i demokracja.

              I na koniec o Kwaśniewskim. To cudowne dziecko aparatu partyjnego. On mając
              niewiele ponad 20 lat wszedł do gabinetów partyjnych i tam pozostał pełniąc
              różne funkcje. On nie zna normalnego życia i nie wie np. jak wymieszani są
              ludzie na terenach Ukrainy i Białorusi. Że tam prawie każdy ma rodzinę w Rosji
              (duża część twierdzi też że ma trochę polskiej krwi). To jego zdanie, które
              rozsławił Putin, było wypowiedziane w euforii zwycięstwa pomarańczowej
              rewolucji. To nie pierwsza jego nieprzemyślana wypowiedż, którą sobie zresztą
              bardzo zaszkodził. Marzył, że po zakończeniu prezydentury zostanie Sekretarzem
              Generalnym ONZ, albo szefem jakiejś innej międzynarodowej organizacji, ale mu
              się to nie uda, bo Rosjanie zablokują. Więc prawdopodobnie będzie musiał pisać
              wspomnienia i jeździć z wykładami po świecie jak Gorbaczow i Wałęsa.
              Wypowiedź ta była szkodliwa, bo nie można abstrahować od powiązań
              międzyludzkich, rodzinnych ale także gospodarczych, kulturalnych między Rosją i
              Ukrainą. A poza tym my nie jesteśmy od tego, żeby się na ten temat wypowiadać.
              To wsadzanie nosa w nieswoje sprawy. To tak jakby Rosja mówiła, że Unia
              Europejska bez Polski byłaby lepsza - czego nie było - ale za to mówiła, że
              NATO bez Polski i państw bałtyckich będzie lepsze. Spotkało się to z krytyczną
              reakcją z naszej strony, więc trzeba było mieć trochę wyobraźni, zanim się
              powiedziało coś takiego.
              Dla nas najlepiej będzie jak Rosja i Ukraina będą bogatymi krajami, wysoko
              rozwiniętymi i demokratycznymi, żyjącymi w przyjaźni ze sobą i z sąsiadami. A
              jeśli po kolejnych demokratycznych wyborach, żeby było jeszcze lepiej, zechcą
              utworzyć Unię na wzór Europejskiej (szczególnie jak Francuzi będą stale
              Ukrainie mówić "Non"), to nam nic do tego. Możemy tylko się wypowiadać na
              temat stosunków między nami (również w sensie UE), a tymi państwami.
              • slowianska_dusza Jeszcze drobiazg, ale istotny 06.08.05, 01:12
                naf-naf napisał:

                > W Polsce Rosje nazywaja wrogiem bez jakiegokolwiek skrepowania!

                Jest to absolutna nieprawda. Żaden przedstawiciel rządu, czy Prezydenta nigdy
                nie powiedział, ani żaden poważny polityk nigdy nie powiedział że Rosja jest
                wrogiem.
                Rosja była i jest zapraszana na wszystkie ważne uroczystości rocznicowe i
                konferencje międzynarodowe w Polsce. Nawet polakożerca Gleb Pawłowski
                przyjeżdża do Polski.
                • naf-naf Re: Jeszcze drobiazg, ale istotny 06.08.05, 19:24
                  Ksiazka Brzezinskiego nazywa sie, oczywiscie, "The Choice.Global Domination Or Global Liadership."Cyniczna, inteligentna i w moim odbiorze kompletnie autodemaskatorska. Oficjalne wypowiedzie nie zupelnie oddaja nastawienia narodu.Sa z zasady powsciagliwe i dyplomatyczne.Wiec wypowiedz Kwasniewskiego, w dodatku wcale nie jedna, odbiera sie powaznym sygnalem. Prawdziwe nastroje oddaje prasa.I jak miales okazje porownac polska do rosyjskiej, nie odmowisz polskiej prasie napastliwosci i niecheci.Rosyjska- inercyjnie przyjazna i coraz bardziej obojetna.Inaczej niz szyderczo o Rosji sie nie pisze.Masz pretenzje do Pawlowskiego? Symmetryczna postawa do Rosji w Polsce odbieralaby sie jak raczej umiarkowana i prawie przyjazna!Teraz o "spolnym dobrze".Tez uwazam, ze wszystkim sa pozyteczne m.w. te same rzeczy. U siebie. U sasiada- nie zawsze, sadzac po zachodniej realpolitik.Bo deklaracje zawsze ma przepiekne!
                  • slowianska_dusza Re: Jeszcze drobiazg, ale istotny 06.08.05, 20:46
                    naf-naf napisał:

                    > Wiec wypowiedz Kwasniewskiego, w dodatku wcale nie jedna, odbiera sie
                    > powaznym sygnalem.

                    Kwaśniewskiego już niedługo nie będzie. On generalnie nie miał żadnej wizji
                    polityki wschodniej, co widać teraz na Białorusi, gdzie Łukaszanko pałuje i
                    sadza do więzienia Polaków za śpiewanie starych piosenek ludowych pod gołym
                    niebem i ich słuchanie. Na Ukrainie mu się udało, bo miał dobre kontakty z
                    Kuczmą (był krytykowany za uległość, szczególnie po ujawnieniu taśm
                    Melnyczenki) i z Juszczenką.
                    W Polsce dzisiaj został oskarżony, że chciał sprzedać Rosji polski przemysł
                    naftowy. Jak zakończy kadencję będzie ciągany po sądach.

                    > nie odmowisz polskiej prasie napastliwosci i niecheci.

                    Ty prawdopodobnie znasz przede wszystkim publikacje "Gazety Wyborczej", czyli
                    dziennika który żyje z opisu wydarzeń bieżących. A wydarzeniem jest jak
                    człowiek ugryzie psa. Jest wielka konkurencja miedzy gazetami w Polsce, GW
                    depczą po piętach tabloidy (w tym "Fakt" Springera).
                    A Rosja jest wielkim krajem i stale się dzieje coś dziwnego, np. odbudowa
                    pomników Stalina i Dzierżyńskiego. Tych wydarzeń nie sposób komentować inaczej
                    niż w sposób ironiczny. Bo gdyby je wszystkie brać na poważnie, to by człowiek
                    był przerażony.
                    GW miała kiedyś świetnego korespondenta w Moskwie - Leona Bójkę. On był
                    rusofilem. Niestety przedwcześnie zmarł.
                    W tygodnikach - np. w Polityce - obraz Rosji jest bardziej wyważony, mniej
                    sensacyjny.

                    > Tez uwazam, ze wszystkim sa pozyteczne m.w. te same rzeczy. U siebie. U
                    > sasiada- nie zawsze, sadzac po zachodniej realpolitik

                    DObrze że chociaż pod jednym względem się zgadzamy. Ale my SZCZERZE życzymy
                    Rosji tego co wcześniej napisałem. Bo tylko taka Rosja nie będzie niebezpieczna
                    dla świata. To się już sprawdziło na Niemczech i Japonii.

                    ----

                    Teraz trzymam kciuki, żeby Rosjanie i śmiertelni wrogowie Rosji z NATO (Anglicy
                    i Amerykanie - gorszych prezecież nie ma) uratowali rosyjskich marynarzy
                    uwięzionych w batyskafie. Zapewniam Cię, że wielu Polaków modli się żeby się to
                    udało. Tacy wstrętni, rusofobiczni jesteśmy.

                    • slowianska_dusza Re: Jeszcze drobiazg, ale istotny 06.08.05, 21:55
                      slowianska_dusza napisał:

                      > W Polsce dzisiaj został oskarżony, że chciał sprzedać Rosji polski przemysł
                      > naftowy. Jak zakończy kadencję będzie ciągany po sądach.

                      Rzecz jasna za prowizję (tzn. łapówkę). Pośrednikiem miał być największy polski
                      biznesman Kulczyk.
    • wasylzly Czas przemian 04.08.05, 20:20
      ehh, co sie nareszcie zmiena na lepsze i na swiecie i na forum GW, z nieukrywana odarza wpsominam czasy, gdy zawitalem tu podaczs rozroby ukrainiskiej i bylem oblewany kublami pomyj przez mutantow. Dzisiaj temat tabu Rosji, czy Bialorusi jest tu przez niekotrych ludzi jak eva, grzegorz i wielu innych, omowianych z cala powaga i szacunkiem nalezacym sie Wielkiej Rosji i jej Prezydentowi Aleksandrowi Putinowi. Mysle ze wspolnie tu czasmai zartujemy sobie i "walczymy" z brutalizmem azbestow z uza, czasami narazamy sie na steki bluznierstw, ktore nalezy znosic z odpowiednia wyzszoscia cywilizacyjna i checia pomocy, misji dla tych co stoja nizej na tej drabinie cywilizacji ludzkiej. Mysle, ze wszystkich, nawet azbestow, laczy postac Polski i Polaka w kraju i zagranica przez duze "P". Zmienia sie ton dyskusji, ton artykolow, tu nalezy podziekowac calej GW za udostepnienie tego forum dla szeroko pojetej demokratycznej misji cywilizacyjnej. Dzisiaj chyba jako ewenement, na Forum, skrommnemu wasylowizlemu odpowiedzial posel PiS, tak porostu zszedl na ziemie do internetu i zabral glos. To tez sygnal ze brac internetowa ma i bedzie miala coraz wiekszy wplyw na ksztaltowanie nastrojow i edukacji politycznej obywateli w kraju i zagranica. W tym duchu trzymajcie kurs,tolerancji, pokoju i wzajemnego poszanowania wszystkich narodow, ras, religii na swiecie.
      • eva15 Re: Czas przemian 05.08.05, 01:05
        wasylzly napisał:

        > Dzisiaj temat tabu Rosji, czy Bialorusi jest tu przez niekotrych ludzi jak
        >eva, grzegorz i wielu innych, omowianych z cala powaga i szacunkiem nalezacym

        Hej, hej, ja tu juz od ca. 2,5 r. walcze o prawa mniejszosci, czyli rozumu.

        Weszlam na forum w przededniu awantury irackiej i porazila mnie naiwnosc
        forumowiczow. Takie byly poczatki orki na ugorze.

        > Zmienia sie ton dyskusji, ton artykolow, tu nalezy podziekowac calej GW za
        >udos tepnienie tego forum dla szeroko pojetej demokratycznej misji
        >cywilizacyjnej.

        Jak najbardziej nalezy jej sie nasza wdziecznosc. Choc chyba i ona (GW) powinna
        nam podziekowac. Dzieki nam wszystkim ma darmowe badania opinii publicznej w
        kraju i zagranica.

        >Dzisiaj chyba jako ewenement, na Forum, skrommnemu wasylowizlemu odpowiedzial
        > posel PiS, tak porostu zszedl na ziemie do internetu i zabral glos.

        A moze po prostu posel PiS to zaden bog, lecz sluga swego suwerena, czyli
        wyborcy, czyli rowniez skromnego Wasylazlego. Moze tak na to nalezy patrzec a
        wtedy w polityce bedzie i zdrowiej i madrzej?

        >brac internetowa ma i bedzie miala coraz wiekszy wplyw na ksztaltowanie nas
        > trojow i edukacji politycznej obywateli w kraju i zagranica. W tym duchu
        >trzymajcie kurs,tolerancji, pokoju i wzajemnego poszanowania wszystkich
        >narodow, ras, religii na swiecie.

        Strasznie jestes uroczysty. Mam nadzieje, ze nie umierasz i nas nie zegnasz tym
        podnioslym tonem.

    • smoku_wawelski Re: Dylemat Rosji 04.08.05, 22:10
      grzegorzlubomirski napisał:

      > Nastepny specjalista od Rosji. To juz pachnie jakas paranoja, jakis
      > propagandowy, antyrosyjski atak. Publicysci to chyba nawieksi naciagacze, mam
      > nadzieje ze onie za takie teksty nie pobieraja zadnych pieniedzy. Wyborcza
      > przksztalca sie w antyrosyjska gadzinowke. Wspolczuje.

      To jest przyklad niemocy i histerii. Zamiast przytoczyc kontrargumenty, to sie
      placze nad antyrosyjskimi nastrojami. Zeby kogos lubic trzeba miec do tego
      powody, nic na sile mileńkij. Czekam na konstruktywną wypowiedz a nie
      poplakiwanie w kacie.
    • aby Inny dylemat z okazji 4 sierpnia 04.08.05, 22:36
      Artykuł przypomina czytelnikom o odbywającym kare więzienia rosyjskim oligarsze
      Michaile Chodorkowskim.
      Szkoda jednak, że w tym dniu p. Warszawski, dziennikarz dla którego wojna
      bałkańska jest częścią własnej biografii, nie poświęcił swojego felietonu
      pamięci innego wydarzenia. Równo 10 lat temu wojska chorwackie, działające z
      poparciem Amerykanów, rozpoczęły operację Burza (Storm/Oluja), w wyniku której
      doszło do "exodusu" ponad 200-u tysięcy Serbów kraińskich z ich ojczyzny (Kraina
      jest częścią historycznej Chorwacji). Była to największa czystka etniczna wojny
      w byłej Jugosławii.
      Rocznica ta też stawia nas przed intrygującym dylematem, pamiętać czy przejść
      nad tym do porządku.
      O uroczystościach z udziałem kraińskich uchodźców w Belgradzie w przeglądzie
      wydarzeń serwisu telewizji serbskiej:
      www.rts.co.yu/default.asp?redosled=prioritet
      Okolicznościowy artykuł po angielsku: www.serbianna.com/features/krajina/
      • wasylzly Re: Inny dylemat z okazji 4 sierpnia 04.08.05, 23:41
        oczywiscie, ze pamietac, tamte wydarzenia pamieta sie zazwyczaj, tylko tak jak podawala propaganda zachodnia. Co sie dzieje w ogole w Serbii?? Kto wie niech pisze,
        Serbia to naturalny sojuszik Europy, przez atak na Jugoslawie ,to dumne i pelne europejskiej historii popadlo we wszystkich mediach w zapomnienie.
        04.08 to dzien solidarnosci z Serbami!!!
    • heraldek Dylemat Warszawskiego... 05.08.05, 01:02
      ....czy Zydzi nie powinni byli znalezc jekiegos
      sojuszu z Hitlerem....skoro dla Chodorkowskiego
      jest OK miec sojusz z ultralewica..
    • ben.huur wstyd panie Warszawski bronic zlodzieja 05.08.05, 04:49
      kto broni racji zlodziei sam staje sie zlodziejem. widac pan i panscy ludzie
      macie ochote na rosyjska rope, ktora ukradliscie i Rosjanie wam odrebrali.
      zalosne doprawdy i wstyd dla GW.
      • smoku_wawelski wstyd czy nie wstyd o to jest pytanie 05.08.05, 08:46

        Problem w tym, ze w Rosji w latach 90-tych nikt nie placil podatkow. Dlaczego
        zatem nie zamkneli wszystkich oligarchow tylko tego co ma opozycyjne poglady do
        Kremla i zamierzal startowac w wyborach prezydenckich. Przy tej kasie co mial
        bez problemu zawladnalby mediami i czarnym rynkiem kryptoreklamy.
        ____
        Tobie Polsko!
        • eva15 niewinnosc smoka 05.08.05, 10:15
          Oj, smoku, smoku. Chodorkowski siedzi, bo chcial droga sprzedazy akcji Jukosu
          Texaco i Chevronowi dopuscic do sytuacji, ze dzieki innym jeszcze pakietom
          akcyjnym lacznie, obie te US-firmy przejely by powoli kontrole nad rosyjska
          ropa, bo dysponowalyby pakietem kontr.

          Wersja dla dzieci - biedny Chodorkowski siedzi, bo nie lubil Putina-tyrana i
          Stalina i chcial go obalic. Wersja realna - siedzi, bo chcial sprzedac wlasny
          kraj, oi to smiesznie tanio. Jeszcze po jego zamknieciu Amis ronbili wszystko,
          stawali prawniczo na glowie, by ich firmy mogly przejac obiecane udzialy.
          Poszperaj sobie w necie - jest wystarczajaca ilosc powaznych publikacji,
          wystarczy znac angielski lub niemiecki. Po polsku CISZA. Na poczatek 2
          publikacje:

          www.eurasischesmagazin.de/artikel/?thema=Wirtschaft&artikelID=20050114
          news.bbc.co.uk/1/low/business/3120661.stm
          • slowianska_dusza Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 11:29
            W to że ci oligarchowie zdobyli wielomiliardowe majątki uczciwą pracą chyba
            nikt na całym świecie nie wierzy i nasza prasa pisała o kombinacjach i
            oszustwach które do tego doprowadziły (np. o "przedpłatach" na samochody
            Bieriezowskiego). To była słabość państwa rosyjskiego że do tego dopuściło.
            Ale też jest prawdą, że nie z tego powodu Chodorkowskiego posadzono, bo taki
            sam majątak, zdobyty zapewne w podobny sposób, ma Roman Abramowicz, i może go
            spokojnie wydawać na niezwykle istotny dla narodu rosyjskiego klub piłkarski
            Chelsea i inne przyjemności.
            Przyjmij za pewnik, że nikt na świecie nie jest tak dobrze poinformowany i nikt
            tak dobrze nie rozumie Rosjan i tego jak trzeba z nimi postępować, żeby w nich
            znowu nie odżyła bestia, jak my. To że my poznaliśmy się od razu na Putinie
            jest jednym z powodów że nas nienawidzi i judzi przeciwko sobie dwa, a nawet
            trzy uwzględniając Białorusinów, narody.
            • slowianska_dusza Uzupełnienie 05.08.05, 11:32
              Aczkolwiek my też popełniamy błędy, np. trzeba było od razu zająć twarde
              stanowisko wobec Białorusi. Tam już bestia hasa na całego.
              • grzegorzlubomirski Dla wielu innych Polacy sa bezzebna prymitywna 05.08.05, 13:27
                bestia, a raczej tepym chlopem, ktory bity wyzywa sie na tych, na ktorych moze
                bo w danym momencie sa slabsi i bezbronni. Straszna moralnosc
                • slowianska_dusza Re: Dla wielu innych Polacy sa bezzebna prymitywn 05.08.05, 13:33
                  grzegorzlubomirski napisał:

                  > bestia, a raczej tepym chlopem, ktory bity wyzywa sie na tych, na ktorych
                  moze
                  > bo w danym momencie sa slabsi i bezbronni. Straszna moralnosc

                  Czy mógłby Pan podać przykład na którym Pan opiera tę obserwacją? Bo ja myślę
                  że jest dokładnie na odwrót: słaby, zdegenerowany sąsiad - Białoruś - nas
                  zaczepia i kąsa, a my stoimy jak cielę.
                • bigjoe Re: Dla wielu innych Polacy sa bezzebna prymitywn 05.08.05, 14:52
                  grzegorzlubomirski napisał:

                  > bestia, a raczej tepym chlopem, ktory bity wyzywa sie na tych, na ktorych moze
                  > bo w danym momencie sa slabsi i bezbronni. Straszna moralnosc

                  slabsi i bezbronni... rozumiem, ze masz an mysli wlasnie putina i lukaszenke.
                  wzruszajace. otrzasnij sie pacanie
                • smoku_wawelski grzegorzlubomirskij 05.08.05, 18:08
                  zastanawiales sie nad zmiana nicka ?
                  ____
                  Tobie Polsko!
            • eva15 Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 11:41
              widze, ze artykuly o probie wyprzedazy przez Chodorkowskiego rosyjskich zloz
              Ameryce pominales milczeniem, jakby to byl jakis smieszny drobiazg.

              Co do znajomosaci Rosji:

              Przyjmij za pewnik, ze ja juz nie wierza w to, ze mozna dobrze poznac obiekt
              badan/analiz jesli urazy, kompleksy, zaszlosci i emocje maca i wzrok i zdrowy
              rozsadek. Juz to kiedys na forum dyskutowalam, ze najlepsze analizy Rosji od
              wiekow (poczawszy do de Custina) pojawiaja sie na Zachodzie a nie w Polsce,
              niestety.

              Mozliwie najwiekszy obiektywizm, dystans emocjonalny i chlodny rozum - to
              podstawa KAZDEJ rzetelnej analizy i fundament nauki.
              • slowianska_dusza Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 12:03
                Było o Jukosie było, także w Gazecie:

                "W tym tygodniu ExxonMobile i ChevronTexaco złożą konkurencyjne oferty na zakup
                25 proc. udziałów rosyjskiego Jukosa - "The Wall Stret Journal" (2003-09-15)
                (zaindeksowanych słów:144)
                Czy amerykańskie giganty naftowe wyłożą 11 mld dolarów na zakup 25 proc. akcji
                rosyjskiego JukosSibnieft? W tym tygodniu konkurencyjne oferty w tej sprawie
                mają przedstawić ExxonMobile i ChevronTexaco - twierdzi dziennik "The Wall
                Street Journal". "

                Dla nas to żadna sensacja, bo u nas także były wielkie przekręty przy
                prywatyzacji, co teraz wychodzi na jaw. Fakt, nie na taką skalę jak w Rosji -
                ale my jesteśmy mniejsi i nie mamy takich bogactw naturalnych.


                Co do polskich ocen na temat Rosji, to tutaj nie emocje są najważniejsze, choć
                Putin stara się żeby były one w Polsce wobec Rosjan jak najgorsze. Jeśli
                śledziłaś nasze stosunki za Jelcyna i wcześniej, to chyba dostrzegasz różnicę.
                Skoro Ty nie zauważasz złośliwości i antypolskiego charakteru polityki Putina,
                to masz chyba kłopoty ze wzrokiem.
                • eva15 zakrecone kurki Putina 05.08.05, 12:21
                  Klopot w tym, ze ja za duzo dostrzegam.

                  I tak np. widze, ze dzisiejszy stosunek Polski do Rosji jest kalka stosunku
                  USA do Rosji. Gdy za pijanego Jelczina Zachod razem z rosyjskimi
                  oligarchami "prywatyzowal", czyli rozkradal za bezcen Rosje, Jeczin mial
                  swietna prase jako super-demokrata w USA no i oczywiscie w Polsce, a nawet,
                  choc zdecydowanie duzo slabiej i krytyczniej, w Europie Zach.

                  Gdy Putin ukrocil grabiez, posypal sie grad krytyki na tego staliniste-KGBiste
                  i bandyte tak w USA jak i rownolegle w Polsce. Stara EU jest tu znacznie
                  bardziej wywazona, pewnie mniej stracila na przymknieciu "prywatyzacyjnego"
                  kurka - wrecz przeciwnie, skoro traca USA, to ona moze zyskac i chyba zyskuje..

                  Stany mozna jak najbardziej zrozumiec, ale co wlasciwie stracila Polska, ze im
                  tak strasznie glosno wtoruje??
                  • slowianska_dusza Nie chodzi o stosunki Rosja - USA (podobno dobre) 05.08.05, 12:34
                    Czyli prawdopodobnie nie wiesz że była cała seria antypolskich wypowiedzi: np.
                    pochwalenie paktu Ribbentrop-Mołotow (dla nas noża w plecy), powiedzenie że za
                    Jałtę Polacy powinni być wdzięczni (czyli za 45 lat niewoli), zablokowanie
                    wyjaśnień zbrodni katyńskiej, niechęć do rozmawiania o wynagrodzeniu krzywd
                    Polakom wywiezionym i rodzinom pomordowanych, zablokowanie budowy II nitki
                    gazociągu przez Polskę, za to nagłę przygotowanie budowy do Niemiec omijającej
                    POlskę (jest to dużo kosztowniejsze), nie wspominanie o naszym wkładzie w walce
                    z Hitlerem (byliśmy IV armią), nie zaproszenie Kwaśniewskiego do Kaliningradu,
                    za to powiedzenie że nie uważa się nas za przyjaciela. Itp., itd.
                    Lista afrontów rosyjskich wobec POlski jest bardzo długa. I chyba tylko Ty nie
                    widzisz że, jak napisał Unger, Rosja wybrała sobie na wroga Polskę.
                    • eva15 Re: Nie chodzi o stosunki Rosja - USA (podobno do 05.08.05, 12:55
                      racje masz, co do II WS - to nigdy nie zosztalo "rozliczone", czyli nawet nie
                      bylo moralnych przeprosin pomijajac kwestie materialne.

                      O budowie rurociagu pod Balytykiem pisalam juz x-razy - to sie dzieje na polska
                      prosbe,. W 2000 r. Polska uzalezniala puszczenie tej nitki przez swoje tereny
                      od puszczenia jej przez Ukraine. N ato nie zgadzala sie Rosja, bo Ukraina, juz
                      za Kuczmy(tak, tak), notorycznie kradla jej gaz (Timoszenko oraz dawny premier
                      byli w to uwiklani). Zarowno Rosja jak i Niemcy tlumaczyli polskiemu rzadowi,
                      ze albo sie zgodzi ominac Ukraine albo rurociag pojdzie pod Baltykiem. To byla
                      POLSKA decyzja -zeby bylo calkiem smiesznie wielu BALO sie uzaleznienia od
                      Niemiec i Rosji:

                      "Niezrozumiałe są obawy, że budowa nowego gazociągu wepchnie Polskę w kleszcze
                      Rosji i Niemiec. (...)Lansowane tu i ówdzie pomysły, iż Polska powinna odmówić
                      zgody na budowę nowego gazociągu, a jednocześnie zablokować alternatywną trasę
                      tranzytu po dnie Bałtyku (uruchamiając wcześniej gazociąg z Norwegii i
                      odmawiając zgody na "skrzyżowanie" nitek) są, mówiąc delikatnie, niepoważne.
                      (...)

                      www.rosati.pl/prasa.php?id=8
                    • eva15 Re: Nie chodzi o stosunki Rosja - USA (podobno do 05.08.05, 13:09
                      slowianska_dusza napisał:

                      >nie wspominanie o naszym wkładzie w walce z Hitlerem (byliśmy IV armią), nie
                      >zaproszenie Kwaśniewskiego do Kaliningradu,

                      Nie chcesz widziec szerszego kontekstu:

                      "Polityka" przypomniala wiosna przytomnie, ze gdy w ubieglym roku Putin
                      powiedzial do Polakow "razem wygralismy te wojne", to podniosl sie w Polsce
                      wrzask oburzenia: "Jak to razem? My z tymi bandytami, ktorzy na nas napadli cos
                      RAZEM, z wlasnej woli robilismy ? Co za bezczelnosc". No to rok pozniej Putin
                      fakt ten pominal. Na to podniosl sie wrzask "jak mogl nas pominac, mielsmy
                      przeciez IV co dio wielkosci armie".

                      Zaproszono prez. Kwasniewskiego do Moskwy na obchody, w Polsce krzyk, ze to
                      zdrada, ze jedzie. Niezaproszono na nastepne obchody w Kalliningradzie, w
                      Polsce krzyk, ze to bezczelnosc, ze nie zaproszono.

                      Co wiec ma robic Putin, zeby obylo sie bez krzykow? Zaprosic zle, nie zaprosic
                      jeszcze gorzej... Odezwac sie i docenic polski wklad w II WS - zle, pominac
                      milczeniem - jeszcze gorzej..

                      > I chyba tylko Ty nie widzisz że, jak napisał Unger, Rosja wybrała sobie na
                      >wroga Polskę.

                      To prawda, widze swiat i problemy polsko-rosyjskie inaczej niz L. Unger. I
                      chwala Bogu, chyba nie tylko ja jedna.


                      • bigjoe Re: Nie chodzi o stosunki Rosja - USA (podobno do 05.08.05, 15:11
                        > Zaproszono prez. Kwasniewskiego do Moskwy na obchody, w Polsce krzyk, ze to
                        > zdrada, ze jedzie. Niezaproszono na nastepne obchody w Kalliningradzie, w
                        > Polsce krzyk, ze to bezczelnosc, ze nie zaproszono

                        krzyk nie podniosl sie dlatego, ze kwasniewski do moskwy jedzie tylko dlatego,
                        ze zostanie potraktowany jak ostatni smiec. kij w ryj kwasniewskiemu, ale on
                        wbrew narodowi pojechal do moskwy jako jego reprezentant, zeby na miejscu sie
                        okazalo ze to krzykacze mieli racje! czy putin posadzil kwacha na szarym koncu
                        zeby uspokoic atmosfere? nie! zrobil to wlasnie po to zeby ja podgrzac.
                        ale interpretacje twoje i polityki mnie nie dziwia, wasz idol jest w tym mistrzem
              • smoku_wawelski Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 18:12
                Z tymi analizam najlepszymi na zachodzei gleboko sie mylisz, bo to jest teoria i
                bajki w ktore cha wierzyc tam na zachodzie. Jalta tez byla wynikiem takich
                madrych analiz i wiara w to ze Stalin przeprowadzi referendum zgodnie z prawem.
                A tu masz Zachod sie pomyli. Poza tym dlaczego Napoleon za swych doradcow ds
                Rosji mial Polakow ? przyjmijmy to za pytanie retoryczne. Analizy zachodu zawsze
                byly podbudowane naiwna wiara w Rosje. Niestety Polska za to najczesciej placila.
                ____
                Tobie Polsko!
                • slowianska_dusza Polacy idealnie doradzają w sprawach dot. Rosji 05.08.05, 18:38
                  Zainspirowałeś mnie smoku_wawelski. Przypomniałem sobie, że przy zakupie Alaski
                  również doradcami Ameryki byli Polacy.
                • eva15 Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 19:17
                  smoku_wawelski napisał:

                  > A tu masz Zachod sie pomyli. Poza tym dlaczego Napoleon za swych doradcow ds
                  > Rosji mial Polakow ?

                  No wlasnie. Jacy doradcy takie zwyciestwa..
                  • smoku_wawelski Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 22:35
                    Hyhyhy widocznie ich nie posluchal w kilku sprawach. Kto wyprawia sie na Moskwe
                    o zimowej porze ? Polak wie o tych sprawach lepiej od Francuza.

                    ____
                    Tobie Polsko!
                    • eva15 Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 23:09
                      smoku_wawelski napisał:

                      > Hyhyhy widocznie ich nie posluchal w kilku sprawach. Kto wyprawia sie na
                      Moskwe o zimowej porze ? Polak wie o tych sprawach lepiej od Francuza.

                      Obawiam sie wlasnie, ze posluchal. A Polak jak wiadomo, chtnie idzie walczyc
                      tam, gdzie sprawa jest BEZNADZIEJNA.

                      Oto co Bialorusin sadzi o polskiej znajomosci Wschodu (Bialorusi i Rosji):

                      "Polacy nie orientują się w sprawach białoruskich. Ich spojrzenie jest bardzo
                      wycinkowe, skupione na osobie i polityce Łukaszenki. To wszelako nie pozwala im
                      zrozumieć Białorusi, a tym samym wypracować skutecznych mechanizmów
                      oddziaływania na ten kraj.(..)

                      Białorusini są postrzegani w Polsce jako naród zacofany i ubogi. Co gorsza,
                      obraz tego kraju formowany jest często z pozycji dawnego pana. Tak w każdym
                      razie mogą odbierać to Białorusini. (....)

                      Nie da się więc pomóc Białorusinom w otwarciu się na świat, nie licząc się z
                      Rosją. Ubolewam, że w Polsce panuje nastawienie antyrosyjskie(!!!!)"

                      Wiadac jakos poza Polska nikt polskich specjalistow od polityki wsch. NIE ceni.
                      • eva15 Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 23:13
                        calosc w
                        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2857488.html
                        • smoku_wawelski Re: niewinnosc smoka 07.08.05, 21:13
                          To wybralas opinie... na prawde tym razem strzal kula w plot. Bialorusini sa
                          izolowani jak moga miec pojecie o UE znajdujac sie poza wspolnota
                          miedzynarodowa. Gdyby tak bylo jak mowisz nie byloby rezolucji parlamentu
                          europejskiego w sprawie Ukrainy, nie liczono by sie z tezami Giedroyca. Eva
                          zdziwilas mnie tym razem.
                          ____
                          Tobie Polsko!
            • naf-naf Re: To kto i przeciw komu judzi? 07.08.05, 02:29
              Czyzby to nie w Polsce byla ogolna satysfakcja ze /narqazie tylko czesciowego/ sklocenia Ukraincow z Rosjanami? I niecierpliwego dazenia do tegoz w przypadku bialoruskim? Nie warto we wszystkim widziec "reke Putina".W rzeczywistosci jest bardziej uniarkowany od ogolu wspolobywateli...A podejrzenie, ze moze to sie stac zrodlem nienawisci, czy raczej odnowic stara, dawno wygasla, jest jak najbardziej na czasie.
          • smoku_wawelski Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 18:15
            To rzuca nowe swiatlo oczywiscie, ale nie badzmy naiwni. Opozycji w Rosji niema
            i dlugo nie bedzie. Na poczatku lat 90-tych minister spraw zagraniczych zartowal
            sobie na posiedzeniu OBWE, ze jak dojda twardoglowi do wladzy na Kremlu bedziemy
            obserwowac apele o likwidacje tej organizacji. Na razie chca ja tylko
            zmarginalizowac putinowskie popychadla, tak ze de facto pies z kulawa noga sie
            nia nie zainteresuje.
            ____
            Tobie Polsko!
          • ben.huur Re: niewinnosc smoka 05.08.05, 18:33
            gebbelsowcy z GW w rodzaju Warszawskiego i Ungera ciezko pracuja, zeby oglupic
            Polakow. oni sami sa zbyt glupi, zeby wiedziec, iz ludzie nie czerpia wiedzy z
            ich propagandy, tylko z netu i wolnych mediow. Media oficiajne to prawie
            WSZYSTKO propaganda, kazdy Polak to wie, tylko Warszawski i Unger nie wiedza,
            ze my wiemy. zalosne, po co samemu stawac sie kryminalista, broniac
            kryminalistow jak Chodorkowski?
    • sapeha dzieki sprzecznosciam pomiedzy USA a Chinami 05.08.05, 18:09
      zalatwiona Chodorkiewskiego. USA poprosily Putina o tym gdy Chodorkowski
      zaczal budowac ruraciag z Syberii do Chin.
      • ben.huur Re: dzieki sprzecznosciam pomiedzy USA a Chinami 06.08.05, 23:29
        tak czy siak, chodorkowski byl zdrajca - chcial sprzedac wlasnosc narodu
        rosyjskiego (ktora ukradl) obcym mocarstwom. nalezy sie cieszyc, ze zlodzieja
        spotkal zasluzony los. W USA dostalby dozywocie na Guantanamo. 10 lat na
        magadanie, to wakacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka