Detronizacja Europy

05.08.05, 21:35
Wiekszosc tez tego artykulu to politycznie poprawne gledzenie. Europa bedzie
zdetronizowana poniewaz sama pozwala na to poprzez akcje politycznie
poprawnych durni. Wszystkie inne przyczyny sa drugorzedne. Nie ma zadnego
wspolistnienia roznych kultur na jednym obszarze, zawsze jakas kultura musi
byc dominujaca. Mam nadzieje ze w Europie nie bedzie to "kultura islamu"
(mowienie o kulturze islamu jest tym samym co mowienie o goracym sniegu).
    • wirusx Re: Detronizacja Europy 05.08.05, 22:12
      Panie Ryszardzie, skoro rzeczywiście wierzy pan w porozumienie kultur, to jest
      Pan naiwny. A znając obszar kultury islamskiej tak dobrze jak Pan nie
      twierdziłbym, że porozumienie jest jedynym wyjściem. Porozumienie z eksansywnym
      fundamentalizmem !? Chapeau bas przed Pańskim pisarstwem, ale to Oriana Fallaci
      ma rację, nie Pan, niestety...
      • dolenicz Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 00:41
        Dokladnie tak. Elukubracje pana Kapuscinskiego mialyby sens, gdyby te poza
        europejskie kutury, na czele z islamska, mialy cokolwiek sensownego do
        zaoferowania poza szerzeniem konflktow, destrukcja i wiecznymi pretensjami do
        zachodniego swiata.
        Madre, prorocze slowa Oriany Fallaci trafiaja niestety w proznie w
        zlaicyzowanej, oglupionej polityczna poprawnoscia Europie. Czyzby jedyna
        nadzieja w Ameryce, gdzie jednak proces ogolnego oglupienia nie zaszedl tak
        daleko? Czyli raz jeszcze ex Occidente lux?
        • marekmarek44 Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 15:58
          Nie wiem czy Kapuściński ma rację,ale Oriana Fallaci na pewno racji nie ma.
          Choć z drugiej strony wizja Europy rządzonej czy współrządzonej przez muzułmanów
          lub hindusów na pewno budzi niepokój czy lęk.
          Ktoś powinien znależć sensowne rozwiązanie,aby konfrontacja gospodarczo-kulturalna
          nie skończyła się konfrontacją zbrojną na wielką skalę.
        • fernandorey Nie zgadzam sie 06.08.05, 17:47
          Widze tu tłumy twardogłowych pismaków. Przypominam tym co są na bakier z
          historią, że zanim odktyto Amerykę żyli tam Indianie, mnóstwo Indian różnych
          plemion. Teraz społeczność Indian jest w Meksyky, Peru i Boliwii. Reszta nie
          żyje, albo nazywa się Smith czy Lopez i są rozsiani po krajach amerykańskich nie
          tworząc społecznośći. Prawie wszyscy są chrzescijanami. Dla nich to tak samo
          obca religia jak dla nas islam. Europejczykom nie przeszkadzało to w niczym.
          Oporócz tego że wyrżnęli Indian to skolonizowali prawie wszystkie kraje świata
          (opróćz dwóch w Afryce i czterech w Azji). Narzucili im wszystko przekreślając
          ich rdzenną kulturę i obyczajowość. A kiedy w Europie wysadzi się jakiś oszołom
          w metrze to nagle podnosi się rwetes, w większości tumanów, którzy tak jak to
          R.K. zauważył, widzą tylko to co im powiedzieli w ostanich wiadomościach. Trochę
          pokory ludzie, bo kiedyś świat był europejskim podwórkiem i kiedyś Europa za to
          beknie (choc mam nadzieje ze nie).
          • tomcat21 Re: Nie zgadzam sie 06.08.05, 18:46
            fernandorey napisał:

            > Widze tu tłumy twardogłowych pismaków. Przypominam tym co są na bakier z
            > historią, że zanim odktyto Amerykę żyli tam Indianie, mnóstwo Indian różnych
            > plemion. Teraz społeczność Indian jest w Meksyky, Peru i Boliwii. Reszta nie

            Zgadza się. Czyli żyją nadal.

            > żyje, albo nazywa się Smith czy Lopez i są rozsiani po krajach amerykańskich ni
            > e
            > tworząc społecznośći. Prawie wszyscy są chrzescijanami. Dla nich to tak samo
            > obca religia jak dla nas islam

            Ano tak się składa, że są bardziej zagorzałymi chrześcijanami niż Europejczycy -
            oczywiście ci, którzy chrześcijańskich korzeni się nie wyzbyli. I jakoś nie
            wysadzają w powietrze europejskich cywilów, choć w przeciwieństwie do Arabów czy
            Pakistańczyków narzucono im chrześcijaństwo.

            > Dla nich to tak samo
            > obca religia jak dla nas islam. Europejczykom nie przeszkadzało to w niczym.
            > Oporócz tego że wyrżnęli Indian to skolonizowali prawie wszystkie kraje świata
            > (opróćz dwóch w Afryce i czterech w Azji). Narzucili im wszystko przekreślając
            > ich rdzenną kulturę i obyczajowość.

            I stąd są pojawiają się twardogłowi islamiści w państwach Europy Zachodniej? nie
            widzisz, ze sam sobie zaprzeczasz?
            Nawet jeśli Europa podbijała w przeszłości i kolonizowała terytoria zamieszkane
            prze inne kulturowo ludy, to nie wynika z tego automatycznie przyzwolenie na
            skolonizowanie Europy przez Arabów. Tak jak oni mieli prawo bronić się przed
            ekspansją europejską (co robili), tak i my mamy prawo bronić się przed ich
            ekspansją - demograficzną, kulturową i zbrojną (terrorystyczną).

            > Troch
            > ę
            > pokory ludzie, bo kiedyś świat był europejskim podwórkiem i kiedyś Europa za to
            > beknie (choc mam nadzieje ze nie).

            Trochę pokory przydałoby się tym, którzy bredzą o "społeczeństwach
            wielokulturowych" i "tolerancji". Trochę pokory wobec rzeczywistości.
            • fernandorey Nie rozumiemy sie 06.08.05, 19:47
              Chodzilo mi o to, ze Europejczycy nie widzieli przeciwwskazan zeby prac kogo
              popadnie, i robic z nich Europejczykow. Indianie nie sa nam wrodzy bo juz sie
              schrystianizowali, chociaz na pewno maja poczucie krzywdy. Nie znaczy, to ze
              Cortez i Pizarro byli pielgrzymami chrzescijanstwa, to byli zwykli rzeznicy.
              Wiadomo, ze wrodzy Europie sa tylko ci ktorzy czuja wiez z wlasna kultura, i
              nie zgadzaja sie na uniformizacje swiata. Indie i Chiny to cywilizacje wieksze i
              starsze niz europejska, czuja wlasna tozsamosc ale nie potrzebowaly ekspansji.
              Islam z kolei uwaza sie za "jedyna sluszna" religie i niestety trzeba stawic
              temu czola. Islam to po prostu mocny gracz i dlatego "swiat zachodni" trzesie
              portkami. Tu nie chodzi o rachunek krzywd, chodzi o taka sama ekspansywnosc
              islamu, jak kiedys chrzescijanstwa. Generalnie chodzi mi o to, ze jesli widzi
              sie procesy to wiadomo czego sie mozna spoedziewac. Wiec smieszy mnie oburzenie
              "cywilizowanego" swiata wobec barbarzynstwa, bo ten "cywilizowany" swiat ma
              najwiecej na sumieniu. Zeby bylo jasne : odnosze sie z takim samym dystanesem do
              Europy jak i do Islamu. Nie pochwalam brudow ani jednej ani drugiej strony. Ale
              przyznaj, ze bedac sikhiem, albo hinduista czy muzulmaninem czulbys sie nieswojo
              we wspolczesnym swiecie?
              • a.adas Re: Nie rozumiemy sie 06.08.05, 20:30
                A czy chrześcijanin moze czuć się obco w dzisiejszym świecie?
                Jeżeli Chiny nigdy nie potrzebowały ekspansji, to dlaczego wielokrotnie
                zmieniało się położenie ich Muru? Ale to drobnostka

                Europejska kolonizacja miała różne formy
                i tak (w skrócie)
                w Ameryce i Australii budowano w zasadzie nowe organizmy państwowe
                Afryka była miejscem rabunkowej eksploracji
                a Azja raczej terenem handlu
                • fernandorey Re: Nie rozumiemy sie 06.08.05, 21:14
                  >w Ameryce i Australii budowano w zasadzie nowe organizmy państwowe
                  >Afryka była miejscem rabunkowej eksploracji
                  >a Azja raczej terenem handlu

                  Dokladnie tak. Europa ma duzo na sumieniu, nawet sobie nie wyobrazacie jak duzo.
                  Ale racje ma ten kto jest silniejszy. I przestancie mi tu pieprzyc o racjach
                  Europy, bo nic sie za nimi nie kryje, poza chciwoscia kilku eropejskich krajow,
                  ktore mialy to szczescie, ze dysponowaly bronia palna wczesniej niz inni.
          • omnicorp z toba ja sie absolutnie nie zgadzam ;-p 07.08.05, 18:32
            W czasach kiedy jeszcze Europa zaczynala sie budowywac od zera laczac te
            mikrokosmy w ktorych tkwila po upadku imperium rzymskiego, zostawalismy
            najezdzani przez kolorowe parchy ze wszystkich stron:
            1. inwazja maurow na polwysep iberyjski
            2. inwazja maurow na sycylie
            3. najazdy tatarskie na europe wschodnia i centralna
            4. podboje turkow

            czy chcesz wiecej faktow nieuku? Europa kolonizowala swiat aby zaden pejsaty
            kocmoluch wiecej nie nawiedzal jej i glosil swojej zaklamanej propagandy i
            jakiej innej wersji prawdy.
            • fernandorey Brednie 08.08.05, 03:21
              Zioniesz nienawiścią, to zły start do dyskusji. Ja mówiłem o eksterminacji
              całych narodów/ludów/plemion. Czyżby Indianie tak zagrażali Europie? Czyżby
              Aborygeni, których na Tasmanii wymordowano a w Australii zabijano lub
              "wybielano" (poprzez mieszane zwiazki) byli smiertelnym wrogiem Chrystusa?
              Czyzby plemie Herero bylo takim zagrozeniem dla religii chrzescijanskiej, ze
              trzeba bylo ich wymordowac. Jak sie bez powodu wpieprza ludziom do kraju
              mordujac im bliskich i okradajac ziemie to trzeba spodziewac sie konsekwencji.
              Nie rozumiem Was ludzie, kiedys z nas tez probowano zrobic Rosjan i Niemcow
              negujac nasza tozsamosc i wiecie jak to sie odbija na mentalnosci kraju. Takie
              spoleczenstwa sa rozbite, podzielone, brakuje autorytetow, panuje frustracja,
              ale co sie bede wysilal, jak ty o "pejsiatych" piszesz to widze ze ciezki
              przypadek. I pomyslec, ze kiedys kiedy Hiszpanie i Francuzi robili pogromy
              Zydow, my mielismy Statut kaliski. Tradycje tolerancji sa u nas dlugie jak pejsy
              rabina i radze Ci o tym pamietac, bo przynosisz wstyd krajowi i potwierdasz
              stereotyp Polaka-ciemniaka. Pozdrawiam mimo wszystko i zycze powrotu do zdrowia.
              • omnicorp przejdz na forum gdzie nikogo nie ma... 08.08.05, 14:26
                zacznij pisac tam o prawdzie i polakach ciamniakach. czy nie zauwazyles ze
                swiat zmierza ku chaosowi. staram sie wziac w tym udzial pomagajac pokrecic
                gdzie sie da. co do zdrowia, jestem zdrowy a takich intelektualistow jak ty
                kazdy ma gdzies, inteligencja to przezytek. aha, co do polakow, nie staralismy
                sie nikogo podbijac a ja sobie przypisuje iebanie kogo mi podpadnie i nie
                zgadzam sie na branie konsekwencji dzialan jakich tam pradziadow brytyjczykow
                albo francuzow bo sam takim nie jestem. wloz sobie teraz patyk w gardlo i udlaw
                sie. a potem zycze powrotu do zdrowia.
                • fernandorey Re: przejdz na forum gdzie nikogo nie ma... 26.04.06, 00:58
                  Może nie czujesz się odpowiedzialny za zbrodnie Europy, ale muzułmanie i tak
                  wsadzą Cię do jednego worka z resztą białych.
      • demokracikropkapl Chiny i Daleki Wschód ok. 2020 roku potęgą nr 1. 06.08.05, 23:49
        "Tyrania chwili dezinformuje i deformuje obraz świata, wprowadza nasze umysły w
        stan chaosu. Przyczyną tego jest niewyobrażalna wprost obfitość
        nieuporządkowanych informacji. Ludzki umysł nie jest przygotowany na ich
        absorpcję, analizę."
        Absolutnie zgadzam się z tym, jednak trzeba zaznaczyć, że odnosi się to do
        tzw."białych". Nie odnosi się to absolutnie do przedstawicieli rasy
        tzw."żółtej".
        Oczywiście nie można generalizować, ale po kilkuletnim pobycie na Dalekim
        Wschodzie mogę stwierdzić beznamiętnie, że kultura zachodu na powierzchni
        jeszcze pozornie ciągle żyje i ma się dobrze, ale to tylko pozór. Jej korzenie
        ukryte pod powierzchnią są martwe, przegniłe. Natomiast kultura wschodu na
        powierzchni dopiero się rozwija i rozkwita, ale pod powierzchnią ma silne i
        zdrowe korzenie. Przypuszczam, że do 2020 roku układ sił na naszej małej
        planecie ulegnie całkowitej zmianie, niekoniecznie na drodze wielkiej
        rewolucji, lecz stopniowo, krok po kroku. Wraz z przejęciem "władzy" przez
        odmienny od zachodniego, wschodni sposób postrzegania rzeczywistości, zmianie
        ulegną także ogólnie panujące dziś stereotypy i schematy w całym systemie
        kulturowym, gospodarczym, politycznym, ale i technologicznym.
        Dzięki tej zmianie, poprzez okres dwóch kolejnych pokoleń, czyli do około
        2050 roku nastąpi całkowita przemiana świadomości globalnej. Trudno to sobie
        dziś wyobrazić, ale za 45 lat nie będzie śladu po tym siermiężnym i topornym
        świecie, gdzie jedni ludzie zupełnie spokojnie idą spać, gdy kilka tysięcy
        kilometrów dalej tacy sami ludzie umierają z głodu. Gdzie troszczymy się o
        nasze dzieci, ale dzieci nie nasze nic nas nie obchodzą, itd., itd.
        Mam nadzieję, że dożyjemy 2050 roku.
        • debilka007 Re: Sorry ale jestes kretynem..... 07.08.05, 22:45
          Mam nadzieje, ze ta przemiana swiadomosci nigdy nie ogranie calego swiata...

          Dziekuje za te madrosc wschodniej kultury, ktora zgotowala zaglade Tybetu,
          ktora przez lata wymordowala setki milionow ludzi.. Chinczycy morduja w Tybecie
          i w Chinach, gotuja sie na Tajwan...
          Japonia pod plaszczykiem pacyfistycznej amerykanskiej konstytucji az gotuje sie
          od morderczych zapedow swojego wschodniego umyslu - warto wspomniec Nanning,
          mordy w Korei, Tajlandii Singapourze, na Filipinach, doswiadczenia na ludzich,
          obdzieranie zywcem ze skory, scinanie glow, nawet Niemcy mogli sie schowac -
          wschodni japonski przemadry umysl...

          Wschodni indonezyjski umysl wymordowal tysiace niewinnych kobiet i dzieci w
          Timorze, na codzien tez zajmuje sie mordowaniem ludzi w calym kraju,
          chrzescijan, nie chrzescijan... - dziekuje za przemadry wschodni umysl...

          W tajlandii policja morduje ludzi w bialy dzien i nikt sie nie dziwi. Nie
          chcialbym zyc w kraju, gdzie policja w 3 miesiace wymorduje 3000 ludzi w bialy
          dzien i nikt sie nie dziwi... POmijam oczywiscie mordowanie niewinnych ludzi na
          poludniu Tajlandii, bo to kolejne tysiace - dziekuje za taki przemadry wschodni
          umysl...

          Ludobojstwo na Karenach i innych mniejszosciach w Wietnamie, mordowanie kobiet
          i dzieci - dziekuje za wschodni umysl...
          Mordowanie i niewolnictwo w Birmie - dziekuje za wschodni umysl...
          Mordowanie nieprawomyslnych w Laosie - dziekuje za wschodni umysl...
          Codzienne morderstwa w Indiach - w imie "pokojowego" kryszny morduje sie
          tysiace ludzi z muzulmanskiej mniejszoci, ktora morduje w imie allaha, kasty,
          niedotykalni, zebracy na ulicach, gdzie wszyscy maja ich w dupie - dziekuje za
          wschodni umysl...
          Mysle, ze piszac to co pisales u gory, pokazales, ze jestes po prostu
          pie..iety.

          Europa na modle azjatycka, to barbarzynstwo. Skoro mamy juz to barbarzynstwo za
          soba, to po co sie do niego cofac...
          Wschodni umysl nie wniosl niczego do rozwoju cywilizacji.
          Powszechne ruchy zniesienia niewolnictwa powstaly w USA, a nie na Wschodzie. W
          Tajlandii niewolnictwo oficjalnie zniesiono dopiero w XX wieku - istnialo tam
          ono od zawsze. Podobnie w Chinach - do dzis handluje sie tam ludzmi...
          Ochrona srodowiska - nigdzie nie widzialem tak zniszczonego srodowiska jak w
          Chinach i Tajlandii - pierwsze parki narodowe i idea ochrony srodowiska
          powstaly w Europie i USA...
          Pomijam oczywiscie niemal cala nauke, od matematyk w Grecji na pradzie i
          komputerach w EUropie i USA skonczywszy. Azja nic nam nie dala, w druga zas
          strone jest wrecz przeciwnie.
          Och, daleko nam jeszcze od azjatyckiej mentalnosci w umyslach bialego
          czlowieka. i cale szczescie.
          Nota bene: gdybysmy mysleli jak azjaci, to po prostu powinnismy sie wypiac na
          wszystkich innych. W sumie to szkoda ze tego nie robimy, wiec moze warto
          zaczerpnac z azjatyckiej mentalnosci :-)


    • janek-007 Pozdrowienia dla emerytowanych lewakow... 06.08.05, 02:53
      pokolenie 68 i wczesniejsze. Europa wam podziekuje za; komunizm, bolszewizm,
      neoliberalizm i za wszelkie inne formy europejskiego lewactwa XX wieku,
      zacieranie sladow i odwracanie kota ogonem nic tutaj nie pomoze.
      • glosrozsadku1 Re: Pozdrowienia dla emerytowanych lewakow... 06.08.05, 12:31
        co za bredzenie! A juz najbardziej glupie jest gadanie, ze Europa nie moze sie
        przed tym bronic. Otoz moze. Trzeba natychmiast zablokowac import Azjatow i
        Afrykanow do Europy, zamiast nich niech przyjezdzaja Rosjanie, Ukraincy itd. No
        i ABSOLUTNIE NIE WOLNO DOPUSCIC DO ROZSZERZENIA UNII O TURCJE!
        • laclos Re: Pozdrowienia dla emerytowanych lewakow... 06.08.05, 13:43
          Przypomina Pan pasażera zatłoczonego pociągu, który zdobył sobie szturmem
          siedzące miejsce w przedziale, a teraz zamyka drzwi, żeby nikt inny nie usiadł
          obok. Czy naprawdę nie widzi Pan zagrożenia ze strony kultury i zwyczajów
          sąsiadów: Rosjan i Ukraińców, bo ja tak, i mam jak najgorsze doswiadczenia, mimo
          że stykam się z ludźmi wykształconymi i wydawałoby się - kulturalnymi. Ale siła
          wyższa - trzeba ich przyjmować z całego szeregu powodów. Anglicy też musieli
          przyjmować mieszkańców byłych kolonii brytyjskich, a Francuzi - francuskich.
          Dziś strach wyjść wieczorem w Saint Denis, a nawet jechac paryskim metrem. A
          zostawić Turcję poza Europą, to wepchnąć ją do islamskiej Azji i osłabić
          dokonuj·acy sie tam proces europeizacji.
          • successful_martyrdom_operation Re: Pozdrowienia dla emerytowanych lewakow... 06.08.05, 15:19
            Europeizacja Turcji to mit, na ktory dala sie nabrac banda idiotow o mientkich
            serduszkach sedziaca w Brukseli czy Strasbourgu w wygodnych fotelach, za duzymi
            biurkami. Turcja - szczerze mowiac - jest na razie relatywnie w epoce kamienia
            nierozlupanego, o czym pan-europejscy idioci, zachlysnieci wlasnym dobrobytem i
            wspanialomyslnoscia zorientowali sie poniewczasie. Wiec nagle ruszaja dupa w
            tyl, tylko ze, co zostalo kiedys obiecane, musi zostac teraz dane.
            Europejskosc Turcji (czy w ogole mozna o czyms takim mowic?) jest powierzchowna.
            Wymuszana latami laicyzacja, egzekwowana przez garstke oswieconych generalow
            przyniosla efekty mierne. Pan Erdogan, dzis premier, jest proweniecji solidnie
            islamskiej. Teraz utemperowal sie nieco, robiac slodkie oczy do europejskich
            uzytecznych idiotow.
            Turcja ma sporo swoich - jak to mowia angielskojezyczni - "skeletons in the
            closet": prawo na miare oswieconej monarchii absolutnej z XIX wieku, sprawa
            Cypru, Kurdowie, bieda z nedza Anatolii, rozliczenie sie z ludobojstwa Ormian.
            To, ze w Istanbule sa wodociagi nie jest powodem, by stwierdzic, ze Turcja sie
            europeizuje.
            Co do wywodow pana Kapuscinskiego, to uwazam, ze probuje on nam oslodzic smak
            nadchodzacej katastrofy. "katastrofa" jest tu - jak wiele rzeczy dzis - pojeciem
            relatywnym: dla mnie - katastrofa, dla dzika z marokanskiej wioski - "quantum
            leap" w marszu na przod (kalifat + elektrycznosc + biezaca woda!). All in all,
            to zgadzam sie, ze efektem koncowym bedzie rzeczywistosc inna, niz dzisiejsza.
            Efekt zmian bedzie zas rezultatem wypelnienia sie podstawowej reguly rzadzacej
            historia: cywilizacje/kultury bardziej agresywne wygrywaja konflikty. Swiadomi
            tej nieuchronnosci, moglibysmy przynajmniej wplywac na proces ale niestety,
            jestesmy w wiekszosci tylko biernymi uczestnikami - jestesmy wiec winni
            przestepstwa przez zaniechanie.
          • tomcat21 Re: Pozdrowienia dla emerytowanych lewakow... 06.08.05, 18:51
            laclos napisała:

            > Przypomina Pan pasażera zatłoczonego pociągu, który zdobył sobie szturmem
            > siedzące miejsce w przedziale, a teraz zamyka drzwi, żeby nikt inny nie usiadł

            Nie tyle nie usiadł, co nie wysadził nas w powietrze razem z przedziałem,
            fotelem i wagonem.

            siła
            > wyższa - trzeba ich przyjmować z całego szeregu powodów. Anglicy też musieli
            > przyjmować mieszkańców byłych kolonii brytyjskich, a Francuzi - francuskich.

            Nie musieli. Przyjęli i teraz za to płacą.

            > Dziś strach wyjść wieczorem w Saint Denis, a nawet jechac paryskim metrem. A

            To jest właśnie cena za polityczną poprawność i myślenie co najmniej naiwne.

            > zostawić Turcję poza Europą, to wepchnąć ją do islamskiej Azji i osłabić
            > dokonuj·acy sie tam proces europeizacji.

            A wpuścić Turcję do Europy to przyspieszyć proces tworzenia Eurabii.

        • bm9912 Kiedy Jan Paweł II był przeciwny wojnie w Iraku, 06.08.05, 14:40
          ja byłam za. Teraz rozumiem, że miał rację. I Kapuściński też tak uważa, tylko
          nie wiedzieć dlaczego o tym nie wspomina. Oczywiście że porozumienie jest
          możliwe, tylko trzeba chcieć, trzeba się o nie modlić a zwiększać szaleństwo
          agresji. Niestety Oriana F. nie ma racji.
    • funia81 Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 12:43
      Primo: do wszystkich, ktorzy twierdza (tak jak pantera01), ze "kultura islamu"
      to oksymoron - nie macie pojecia albo o islamie, albo o tym, czym jest kultura.

      Secundo: do wszystkich, ktorzy przyklasnęli pani Fallaci. Wybraliscie idola na
      miare naszych czasow: sfrustrowana histeryczke, ktorej belkotu normalni ludzie
      juz nie chca sluchac, ale ktora znalazla sobie nisze, gdie moze wygodnie
      egzystowac, odwolujac sie do skrajnego populizmu. Naprawde nie widzicie
      sprzecznosci miedzy "kultura europejska", ktora sie chlubicie (bo taki jest ton
      waszych postow), a pogladami pani Fallaci, ktore najwyrazniej uznajecie za swoje?
      Zenada, panowie i panie. Zenada.

      Tertio: Kapuscinski miewa gorsze i lepsze teksty, mniej i bardziej trafione
      wizje. Ten wywiad jest zwyczajnie przecietny. Ale i tak o niebo ciekawszy,
      celniejszy i bardziej rozumny niz peudointelektualne wymiociny, ktorymi raczy
      nas podstarzala wloska dzienikarka.
      • ganjin Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 16:23
        > Primo: do wszystkich, ktorzy twierdza (tak jak pantera01), ze "kultura islamu"
        > to oksymoron - nie macie pojecia albo o islamie, albo o tym, czym jest kultura.
        > Secundo: do wszystkich, ktorzy przyklasnęli pani Fallaci. Wybraliscie idola na
        > miare naszych czasow: sfrustrowana histeryczke, ktorej belkotu normalni ludzie
        > juz nie chca sluchac, ale ktora znalazla sobie nisze, gdie moze wygodnie
        > egzystowac, odwolujac sie do skrajnego populizmu. Naprawde nie widzicie
        > sprzecznosci miedzy "kultura europejska", ktora sie chlubicie (bo taki jest ton
        > waszych postow), a pogladami pani Fallaci, ktore najwyrazniej uznajecie za swoj
        > e?
        > Zenada, panowie i panie. Zenada.

        Mam pojecie o kulturze Islamu prosto z Koranu.
        Sura XVIII werset 29
        ""Prawda pochodzi od waszego Pana. Przeto kto chce, niech wierzy, a kto nie chce, niech nie wierzy!" My przygotowalismy dla niesprawiedliwych ogien, ktory obejmie ich jak plotna namiotu. Jesli beda wzywac pomocy, to zostanie im udzielona w postaci wody podobnej do roztopionego metalu, ktory pali twarze."

        To ci dopiero przyjazna kultura. Wersetow tego typu jest w zielono-czarnej ksiedze cale mrowie. Wszystkim, ktorzy nie wierza Falacci proponuje lekture tego ziejacego nienawiscia gniota.
        • bukfa Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 16:38
          > Mam pojecie o kulturze Islamu prosto z Koranu.
          > Sura XVIII werset 29

          No tak, bo w biblii nie ma wcale passusow nawolujacych do rozprawienia sie z
          obcymi...
        • antekwielki Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 16:52
          kultura nie opiera sie tylko na religii.
          jezeli tak na to patrzec to poczytaj sobie o straszeniu w chrzescijanskim
          ¨Koranie¨.
          Poza tym czytajac teksty Kapuscinskiego, ci ktorzy nie podrozuja i opieraja
          swoje imperialistyczne poglady na podstawie wieczornych wydan dziennika czy
          drukow z lokalnych gazet, moze zrozumieja zlozonosc swiata. I tak jak Slonce
          nie kreci sie wokol Ziemii tak i Europa nie jest pepkiem swiata.
    • qamma słuchajmy intelektualistów a nie polityków!!! 06.08.05, 12:53
    • indiaarie terroryzmie, a nie terroryźmie 06.08.05, 12:55
    • qamma słuchajmy intelektualistów a nie polityków... 06.08.05, 12:59
      powiedzą nam więcej o świecie niż większość tych marnych
      maluczkich:mądrze,obiektywnie,bez nienawiści i chęci obrzucania kogoś błotem.
      Kapuściński to jeden z nielicznych wielkich umysłow naszej epoki i warto
      śledzić jego twórczosc-wie ten kto ją zna:))
    • kazimierzs O terroryzmie, a nie terroryźmie 06.08.05, 14:25
      Tyle tu pewności swoich teorii i znajomości świata, a mądrale z lewa i prawa nie
      zauważyli błędu. Więcej pokory
      • tebe Re: O terroryzmie, a nie terroryźmie 06.08.05, 16:56
        Przepraszamy za błąd w obrazku
    • me.how Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 14:29
      pantera01 napisał:

      > Wiekszosc tez tego artykulu to politycznie poprawne gledzenie. Europa bedzie
      > zdetronizowana poniewaz sama pozwala na to poprzez akcje politycznie
      > poprawnych durni. Wszystkie inne przyczyny sa drugorzedne. Nie ma zadnego
      > wspolistnienia roznych kultur na jednym obszarze, zawsze jakas kultura musi
      > byc dominujaca. Mam nadzieje ze w Europie nie bedzie to "kultura islamu"
      > (mowienie o kulturze islamu jest tym samym co mowienie o goracym sniegu).

      czyli koledze big-brain pantera ou-uan spieszno na wojne?! no to w droge! zgol leb, szabla w dlon i na
      kon...

      wybacz, ale mam nadzieje, ze tobie podobnym bedzie dane pasc w pierwszej kolejnosci, po czym
      reszcie bedzie dana jeszcze jedna chwila na refleksje nad rola europy we wspolczesnym swiecie.
      • pantera01 Re: Detronizacja Europy 07.08.05, 02:23
        Prosze uprzejmie o wskazanie w moim poscie miejsca gdzie pisze o wojnie. Na
        wojne mi nie spieszno ale trzeba bedzie to trzeba bedzie.Moze ija padne ale to
        ty bedziesz dawal d**y muzulmanskim panom i poganial swoja zone i corki do
        noszenia burki. Pozniej i tak je sprzedasz na targu, zgodnie ze zwyczajami
        muzulmanskimi. Zycze powodzenia!
    • belibaste Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 14:36
      jestem zazenowny, czytajc wasze opinie. moze zajelibyscie sie czyms
      pozytecznym, ludzie. na przyklad lektura ksiazek.
      akurat kapusta jest czlowiekiem, ktory wiedzial wiecej o rzeczach, dziejacych
      sie na swiecie, w momencie gdy jeszcze skakaliscie u waszych tatusiuf z jajka
      na jajko.
      troche wiecej szacunku,por favor.
      mloda polska pseudo inteligencjo

    • ogromnejadra TO TRIUMF EUROPY a nie jej upadek. Triumf woli 06.08.05, 15:11
      demokratycznej, liberalnej, naszej Europy, wspólnej i otwartej dla innych. To
      nasza siła. Artykuł ma zły tytuł
      • tomcat21 Re: TO TRIUMF EUROPY a nie jej upadek. Triumf wol 06.08.05, 18:54
        ogromnejadra napisała:

        > demokratycznej, liberalnej, naszej Europy, wspólnej i otwartej dla innych. To

        Naszej arabskiej i muzułmańskiej Europy? A może naszej Eurabii? ;-)
        Cóż, niektórzy nawet gdy im g..no pada na głowę potrafią powiedzieć, że to
        ożywczy świeży deszcz...




    • paw-el Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 16:13
      Ja mysle ze Polska powinna rzadzic swiatem!!
      Turcy powinni sie zaczac uczyc polskiego, bo ja sobie nierzycze tych nazw (szisz
      kebab) itd, powinno byc placek z miesiwem .
      A jak nie, to jak rosjanie mawiaja "Nu pagadi". Niewiem czy murzyni powinni miec
      prawo sie odzywac, jeszcze to musze pszemyslec. To narazie tyle.
      Pozatym bez pozdrowien dla mieszkancow Bialej Podlaski, Bydgoszczy i Bytomia, bo
      nielubie miast na litere b i wogole nie lubie liter b, g oraz w.
      Dziekuje.
      Glos z jamy ustnej.
      • jsw Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 17:00
        He he. Ten post najbardziej mi sie podoba. Trafia w istotę rzeczy, w mysl że
        rządzą nami niepodzielnie prymitywne emocje. Zastanawiam sie po co człowiek
        został wyposażony w korę mózgową skoro z niej nie korzysta. To chyba dowód na
        istnienie Pana Boga, bo dał nam coś ekstra. Teoria ewolucji wyklucza przecież
        posiadanie przez gatunek organów które są bezużyteczne.
    • domi_111 Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 16:44
      A czy nie można by obrać jakiejś kompromisowej drogi?
      Nie twierdzę, że należy ruszać na wojnę, ale obrona własnej
      tożsamości/kultury/wartości to chyba zdrowy odruch? A Kapuściński proponuje
      chyba żebyśmy biernie to wszystko przyjmowali, jako karę za grzechy pokoleń z
      czasów kolonizacji. Rozumiem, przed prawem karmy nie można uciec ; )

      Wracając do obrony. W sytuacji jaką mamy, nie widzę miejsca na nieograniczoną
      imigrację islamską do Europy. Powinno się z nią skończyć zdecydowanie. Ale
      niestety już chyba za późno. Anglia i Francja moim zdaniem są stracone. Maja u
      siebie piątą kolumnę. Biorąc pod uwagę różnice w dzietności kobiet eurpejskich
      i przybywających z Azji lub Afryki, może być tylko gorzej, niestety.

      I żeby wszystko było jasne: nie odmawiam Islamowi stworzenia wielkiej kultury.
      Tyle tylko,że stery i rząd dusz przejmują w tej kulturze ekstermiści.
      Przedwojennym Niemcom też nie można odmówić posiadania wysokiej kultury, a
      jednak masy poszły za faszystowskimi radykałami, bo nastroje społeczne temu
      sprzyjały. Wszyscy wiemy jak się to skończyło.
      • storima Ubolewam nad mloda inteligencja 06.08.05, 17:25
        wpisujaca tutaj swoje opinie.
        Zgadzam sie z wpisami moich poprzednikow zawracajacych na to uwage.

        Kapuscinski wlasnie o tym pisze:
        braku przewidywania, opetania medialnego sterowanymi
        informacjami, zahukanym wspolczesnym europejskim spoleczenstwie,
        zdeewaluwanym zawodem dziennikarza.
        Kapuscinski pisze czego Europa nie zrobila i czego nie robi
        i jesli tak to bedzie trwalo, to powstanie katastrofa.

        Mysle, ze strescilem po polsku i prosto.
        • vader20 Re: UBOLEWAM...PRZY ZALOZENIU ZE TO INTELIGENCJA 06.08.05, 19:29
          ... bo jak czytam tego rodzaju dyskusje, to budzi sie we mnie TYRAN, kóry
          najchetniej wziałby całe towarzystwo i zmusił do nauczenia sie w szkole
          podstawowych zasad kontaktowania sie z innymi ludźmi.

          No ale dobrze, Tyran na razie pójdzie w odstawkę, bo chcę napisac o samym
          tekście. Otóz ja uwielbiam ten moment, kiedy "główny nurt" przyjmuje wreszcie
          mysli i idee, które od długiego czasu pojawiały się w tzw.undergroundzie i były
          przez "główny nurt" krytykowane, etykietowane jako oszolomstwo, populizm itd.
          Czytajac ten wywiad miałam poczucie, ze to jest własnie taki moment. Jesli
          Ryszard Kapuściński - dla "głównego nurtu" niewatpliwie autorytet, mówi to, co
          mówi i jesli drukuje to Wyborcza a nie, na przykład, undergroundowy choc
          oficjalnie wychodzacy Magazyn Obywatel, to jest to własnie ten moment, w którym
          coś co przez lata próbowało przebic do publicznej świadomosci - wreszcie sie do
          niej przebiło. I teraz juz tam sobie bedzie i sprawi, że rozxmowa toczyc sie
          bedzie na innym poziomie.
          Nie mam oczywiscie na mysli "rozmowy" tego rodzaju, kóra prowadzą na tym forum
          osoby okreslane przez autora poprzedniego posta jako "polska inteligencja".

          Bardzo pozdrawiam i Ryszarda Kapuścińskiego i Wojciecha Jagielskiego.
    • q_vw Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 21:06
      Trudno się zgodzić z panem Kapuścińskim. Jakoś tak jest, że zwłaszcza tzw
      trzeci świat zapatrzony jest w europejskie, unijne wzorce, do nich sie odnosi i
      je przenosi na własny grunt. Uniwersalnym językiem jest angielski, gospodarka
      wedle europejsko-amerykańskiego wzoru, zwłaszcza wedle europejskiego, kultura
      europejska przenika ów trzeci świat. mam wrażenie, że obecnie zachodni świat
      kolonizuje pozostałe częsci świata ekonomicznie i kulturowo zaszczepiając swoje
      własne wzorce.

      Jeśli zaś idzie o egipski przykład, podany w wywiadzie... nic bardziej
      błednego, także znam egipskie opinie tamtejszej klasy sredniej, są diametralnie
      inne !!! Egipcjanie z klasy średniej widzą i mają takie zdanie, że islam się
      cofa, że jest straszliwy regres... Problem w tym, że jest oddolna presja na
      islamizację, do pewnego momentu władze także popierały islamizację. Generalnie
      islam nie ma niczego do zaproponowania.

      Jakby nie było, pozaeuropejski świat, wyłączywszy USA przejmuje europejskie
      standardy gospodarcze, kulturowe, socjalne...

      Byłoby tragedią, gdyby fundamentalistom islamskim się udało i gdyby
      doprowadzili do odseparowania się Europy od trzeciego świata, ani by nie było
      wzorców, ani jakiegokolwiek wsparcia... pozostałby chaos...
      • storima Re: Detronizacja Europy 06.08.05, 21:46
        q_vw napisał:

        > Trudno się zgodzić z panem Kapuścińskim. Jakoś tak jest, że zwłaszcza tzw
        > trzeci świat zapatrzony jest w europejskie, unijne wzorce, do nich sie odnosi i
        >
        > je przenosi na własny grunt. Uniwersalnym językiem jest angielski, gospodarka
        > wedle europejsko-amerykańskiego wzoru, zwłaszcza wedle europejskiego, kultura
        > europejska przenika ów trzeci świat. mam wrażenie, że obecnie zachodni świat
        > kolonizuje pozostałe częsci świata ekonomicznie i kulturowo zaszczepiając swoje
        >
        > własne wzorce.
        >

        > Jakby nie było, pozaeuropejski świat, wyłączywszy USA przejmuje europejskie
        > standardy gospodarcze, kulturowe, socjalne...
        >

        Ten "pozaeropejski swiat" przejmowal te wzorce przez ponad 500 lat, a obecnie:

        "Pragnienie dowiedzenia swojej równości i równorzędności jest tym silniejsze, że
        wychodzi od przedstawicieli cywilizacji i kultur starych jak świat. W niczym nie
        czują się gorsi od nas, a przynajmniej nie chcą się czuć. Chcą, by ich kultury
        uznać za równie ważne co europejska. Bo pamiętajmy, że przez ostatnich 500 lat
        to kultura europejska zawłaszczyła sobie monopol na wyjątkowość. Dziś zaś
        tłumaczą nam, że ich kultury są równie wyjątkowe i istotne co europejska."

        W Stanach juz od dluzszego czasu powstaja przykladowo osobne uroczystosci
        zakonczenia roku szkolnego dla Amerykanow pochodzenia latynowskiego.
        W Europie mlode dziewczyny i kobiety nosza tradycyjne stroje tak jak opisuje to
        Kapuscinski w Egipcie. Urodzene we Francji mlode pokolenia czuja sie bardziej
        zwiazane z tradycja ich rodzicow niz kultura francuska. Przykladow takich mozna
        by mnozyc.
        Kapuscinski wyraznie i po polsku przedstawia zaniedbania europejczykow,
        ich arogancje i absolutny brak wyobrazni polityczno-spolecznej,
        czyli przewidywania konsekwencji wlasnej arogancji, falszywego poczucia
        wyzszosci oraz ignorancji.
        • q_vw Re: Detronizacja Europy 07.08.05, 03:25
          Litości, w debacie nie podpieraj się USA. Wyraźnie odseparowałem się od
          amerykańskiego przypadku. Ameryka jest specyficzna i często bzdurna w tych
          nadętych poszukiwaniach korzeni niemalże na siłę.

          Jakby nie było, świat wciąż jest budowany na europejską modłę i wcale nie
          dlatego, że jest europejska ekspansja, ale dlatego, że jest to atrakcyjny model
          dla wielu i nie stanowi zagrożenia uzależnienia się od Europy.

          Europa nie jest zarozumiała, obawiam się, że jedynie Europa rozumie i stara się
          wesprzeć trzeci świat. Problem w tym, że Europa wcale nie chce aż zanadto się
          gdziekolwiek angażować... A wszyscy oczekują owego europejskiego zaangażowania.

          Wystarczy popatrzeć dookoła, to europejski przykład rozwoju gospodarczego,
          zabezpieczenia socjalnego, edukacji czy poszanowania praw człowieka budzi
          zainteresowanie w świecie i jest podstawą do działania w wielu państwach.

          Unia Europejska nie jest postrzegana jako organizm chcący dominować (vide USA,
          ich negatywna ocena wynika z ekonomicznej i militarnej siły). UE ma siłę
          ekonomiczną i budzi respekt poszanowaniem dla własnej wielokulturowości oraz
          poszanowaniem dla praw człowieka, to bardzo dużo...
          • storima Re: Detronizacja Europy 07.08.05, 12:07
            q_vw napisał:

            > Litości, w debacie nie podpieraj się USA. Wyraźnie odseparowałem się od
            > amerykańskiego przypadku. Ameryka jest specyficzna i często bzdurna w tych
            > nadętych poszukiwaniach korzeni niemalże na siłę.

            W tym przypadku nie ma roznicy pomiedzy tymi, ktorzy kultywuja tradycje regionow
            z ktorych przybyli czy to w USA czy tez w Europie. Specyfika w tym przypadku nie
            jest to czy miejscem tej kultywacji rodzimych kultur sa USA badz Europa.
            Specyfika jest fakt, ze te same zjawiska wystepuja. Stad na przyklad mowi sie o
            "latynizowaniu sie" Kalifornii.
    • demokracikropkapl Chiny i Daleki Wschód ok. 2020 roku potęgą nr 1. 06.08.05, 23:43
      "Tyrania chwili dezinformuje i deformuje obraz świata, wprowadza nasze umysły
      w stan chaosu. Przyczyną tego jest niewyobrażalna wprost obfitość
      nieuporządkowanych informacji. Ludzki umysł nie jest przygotowany na ich
      absorpcję, analizę."
      Absolutnie zgadzam się z tym, jednak trzeba zaznaczyć, że odnosi się to do
      tzw."białych". Nie odnosi się to absolutnie do przedstawicieli rasy
      tzw."żółtej".
      Oczywiście nie można generalizować, ale po kilkuletnim pobycie na Dalekim
      Wschodzie mogę stwierdzić beznamiętnie, że kultura zachodu na powierzchni
      jeszcze pozornie ciągle żyje i ma się dobrze, ale to tylko pozór. Jej korzenie
      ukryte pod powierzchnią są martwe, przegniłe. Natomiast kultura wschodu na
      powierzchni dopiero się rozwija i rozkwita, ale pod powierzchnią ma silne i
      zdrowe korzenie. Przypuszczam, że do 2020 roku układ sił na naszej małej
      planecie ulegnie całkowitej zmianie, niekoniecznie na drodze wielkiej
      rewolucji, lecz stopniowo, krok po kroku. Wraz z przejęciem "władzy" przez
      odmienny od zachodniego, wschodni sposób postrzegania rzeczywistości, zmianie
      ulegną także ogólnie panujące dziś stereotypy i schematy w całym systemie
      kulturowym, gospodarczym, politycznym, ale i technologicznym.
      Dzięki tej zmianie, poprzez okres dwóch kolejnych pokoleń, czyli do około
      2050 roku nastąpi całkowita przemiana świadomości globalnej. Trudno to sobie
      dziś wyobrazić, ale za 45 lat nie będzie śladu po tym siermiężnym i topornym
      świecie, gdzie jedni ludzie zupełnie spokojnie idą spać, gdy kilka tysięcy
      kilometrów dalej tacy sami ludzie umierają z głodu. Gdzie troszczymy się o
      nasze dzieci, ale dzieci nie nasze nic nas nie obchodzą, itd., itd.
      Mam nadzieję, że dożyjemy 2050 roku.
      • q_vw Re: Chiny i Daleki Wschód ok. 2020 roku potęgą nr 07.08.05, 03:32
        Nie sądzę, aby tak się stało. Oczywiście, że rola i znaczenie Dalekiego Wschodu
        bedą rosły, ale zauważ, że tamtejsze państwa i społeczności adoptują europejski
        model rozwoju ekonomicznego, socjalnego i społecznego.

        To całkowita abstrakcja uważać, że zachód jest przegniły, skąd taka teoria ?
        czyżby z fascynacji wschodem ?! Jeśli tak, to błąd ! Przypomnij sobie, jak
        zachwycano się Japonią czy niedawno Koreą Południową... Świat zachodu jest
        wciąż szalenie atrakcyjnym wzorcem i wciąż będzie dominował jako ów wzorzec.

        Europa dzisiejsza będzie całkiem inna za lat 20 czy 50, tworzy się przecież
        nowy organizm, wciąż się przekształca i żyje, mowa oczywiście o Unii
        Europejskiej...

        Kłopotów może spodziewać się USA, nie Europa...
    • salomonna Racje ma Pan Kapuscinski, tylko 07.08.05, 03:33
      obawiam sie ze obecni imperialni wladcy Zachodu nie sa w stanie zrozumiec, ze
      ugoda jest jedyna szansa na nasze przetrwanie. Mysle, ze oni raczej rozpoczna
      IV wojne swiatowa, tym razem nuklerana, nim pogodza sie z ustapieniem pola. I
      to bedzie chyba naszym koncem. Nie mniej uwazam, po trzeba skonczyc z
      szalenstwem globalizacji (ktora jest bezposrednia przyczyna obecnych
      konfliktow) i wrocic do regionalizacji. Niech kazda kultura bedzie gospodarzem
      u siebie.
    • edi54 Re: Detronizacja Europy 07.08.05, 14:12

      Trzeba by miec w sobie wyjatkowy dar jasnowidzenia by zdolac opisac
      przyszlosc jaka czeka wspolczesy swiat.Nie ma diagnozy ,ktorej mozna
      by przypisac atrybut wysokiego prawdopodobienstwa.Scenariuszy przyszlosci
      moze byc wiele.A swiatem , jak zyciem czlowieka,najczesciej rzadzi Los
      lub splot naglych , zaskakujacych okolicznosci.Pewnikiem jest ,ze
      dzieje swiata wpisuja sie nieuchronnie w heraklitejska teze panta rhei.
      Rodza sie i obumieraja cywilizacje.Przewage na jakis czas zachowuje
      wyzsza cywilizacja.Przychodzi moment ,ze zostaje zdominowana przez inna.
      W tekscie wywiadu pojawia sie dramatyczne pytanie,czy mamy do czynienia
      z kresem panowania Europy? Sadze, ze takie rozdzieranie szat jest wielce
      nieuprawnione.Przede wszystkim Europa poczatku XXI wieku nie jest Europa
      panujaca od co najmniej lat kilkudziesieciu.Wytworzony po 1945 roku
      binarny uklad sil w swiecie ,mimo wszystkich jego obciazen (zniewolenie
      narodow srodkowoeuropejskich), byl waznym instrumentem rownowagi ,
      kruchej i niepewnej ,lecz jednak rownowagi.Dwustronne relacje USA-ZSRR
      byly punktem odniesienia dla wiekszosci zdarzen swiatowych .Z chwila
      upadku ZSRR brzemie odpowiedzialnosci za swiat przejely kraje Zachodu,
      ze Stanami Zjednoczonymi na czele.Wykorzystujac oslabienie niedawnego
      przeciwnika (Rosji) postanowily wykorzystac dogodny im czas.Przyswiecal im
      jedyny cel :wybicia sie na jedyne w swiecie mocarstwo swiatowe, z mozliwoscia
      zapewnienia sobie supremacji na dlugie lata.Wszystko co moglo lub stawalo
      im na drodze bylo wrogiem ,ktorego nalezy zniszczyc ,wykorzenic.
      Poczucie bezkarnosci,wynikajace z poczucia sily i braku odpowiedniej
      przeciwagi spowodowalo,ze postawily one sobie za cel trwale umocnienie
      pozycji na obszarze Bliskiego Wschodu.Rzecz szla o rope i ochrone Izraela.
      Blitzkrieg w wojnie kuwejckiej umocnil w Stanach przekonanie ,ze sa zdolne
      rzadzic swiatem i kreowac swiat na wlasna modle.Zyskaly w tym wsparcie
      niektorych rzadow zachodnich(Anglia,Wlochy,Hiszpania) i odurzonych
      wolnoscia krajow b.Ukladu Warszawskiego.By bylo przy tym smiesznie
      Stany swym wojennym zapedom przydawaly(i zreszta nadal przydaja) walor
      niesienia innym narodom sztandaru wolnosci i demokracji.Jest to oczywiscie
      kompletna bzdura ,jedno wielkie oszustwo.Stany Zjednoczone Ameryki Pln
      kieruja sie wylacznie swymi wlasnymi interesami geopolitycznymi (losy
      demokracji maja zwyczajnie w d...e ,przyklad Arabia Saudyjska; podobnie
      mozna wymieniac Sudan,Etiopie,Nigerie etc).Zatem pytanie o kres panowania
      Europy jest pytaniem na dzien dzisiejszy wadliwym.Karty bowiem rozdawane
      sa w Waszyngtonie, a nie w Londynie,Berlinie czy Paryzu (choc kazda
      z trzech ostatnich stolic aspiruje do roli "mniejszego "mocarstwa).
      Pora tez przestac sie chelpic ,ze Europa byla przez kilka ostatnich wiekow
      dobroczynca narodow w Azji,Afryce,Ameryce Poludniowej.Wszystko co tam
      czynila czynila wylacznie w trosce o wlasne interesy.To nie bylo zadne
      dobrodziejstwo,zadna filantropia.Zatem nie oczekujmy dzis ze strony
      potomkow ciemiezonych dowodow wdziecznosci.Kluczowe znaczenie ma dzis
      pytanie co nalezy uczynic - przy wszystkich znanych i wielu nieznanych
      zrodlach kryzysu - by ocalic ziemie i ludzi przed upadkiem,czy nawet
      przed zaglada.W moim odczuciu jedyna szansa przetrwania swiata jest
      wyzbycie sie egoizmu.I nie idzie mi o egoizm indywidualny ,ale egoizm
      panstw i narodow.By rozwiazac najbardziej palace kwestie swiata : wzrost
      liczby ludnosci,problemy nedzy , zmian klimatycznych ,niedostatku wody
      konieczny jest
      plan jakiego swiat jeszcze nie widzial i odwaga oraz determinacja
      w jego realizacji.To wymaga szczegolnego i zgodnego wspoldzialania
      wszystkich najbogatszych panstw swiata oraz glebokiej ludzkiej solidarnosci
      mierzonej dobra wola i altruizmem.Rzecz idzie nie o rozdawnictwo dobr,
      nie o dorazna pomoc ,ale o racjonalne zagospodarowanie ziemi,
      przy poszanowaniu odrebnosci narodowych i kulturowych.Brzmi ten postulat
      z pewnoscia naiwnie , zbyt idealistycznie ,ale skala zagrozen wczesniej
      czy pozniej zmusi rzadzacych do podjecia takiej koncepcji.

    • moranisse przywodcy 3-go swiata 08.08.05, 01:41
      Pan Kapuscinski pisze, ze to nie sa buntownicy, ktorych mozna sie pozbyc. Ma
      racje sa to skorumpowani karierowicze i mordercy wlasnych narodow. I nie mozna
      sie ich pozbyc bo wiekszosc pomocy dla krajow 3-go swiata idzie do ich
      prywatnych skarbcow i na utrzymywanie armii. A nie mozna ich wykurzyc sila z
      zewnatrz bo kolor skory nie pozwala. Czy ktos sprobowal policzyc liczbe ofiar
      dekolonizacji Afryki? Podejrzewam, ze przewyzsza liczbe ofiar 2-giej wojny
      swiatowej.
    • toja3003 a co to za nowy fukujama z bajkami o końcu 08.08.05, 13:01
      historii? Jaka detronizacja. Względem czego?
      Reszty świata, który przejął bądź przejmie
      europejskie wartości? Przecież cały fundamentalizm arabski
      bierze się z nędzy. Chłopaki pracujące w największym
      informatycznym biurze świata, w Bangalore w Indiach,
      myślą zupełnie inaczej. Trzepią kasę jak ich
      amerykażscy koledzy i podobnie też myślą.

      No niech p. Kapuściński nie przesadza, że "umysł ludzki nie radzi sobie
      z ogromem informacji". Owszem, umysł, pardon, starego
      człowieka tak ale niech pan się spyta o to młodsze
      pokolenia czy sobie nie radzą. Używa pan chociaż
      komputera czy ciągle te teksty pisze pan remingtonem?
      • marekmarek44 Re: Chłopaki z Bangalore nie płaczą 08.08.05, 18:12
        Jesteś pewny,że chłopaki z Bangalor
        myślą zupełnie inaczej?
        Przecież cały fundamentalizm arabski bierze się z nędzy.
        Oczywiście,ale przeczytaj jeszcze raz artykuł,a zobaczysz,że autor temu nie
        przeczy,twierdzi jedynie,że fundamentalizm i terroryzm to margines szerszych
        przemian i procesu i nie on zadecyduje o "detronizacji Europy",ale m. in.
        "chłopaki pracujący w największym informatycznym biurze świata w Bangalore".
        • toja3003 przeczytaj jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź, 09.08.05, 15:48
          powtarzam: co to za detronizacja kiedy właśnie nasza europejska
          cywilizacja jest wzorem do którego dążą chłopaki i dziewczyny
          od Bangalore do Szanghaju i od Johanesburga do Hawany, od Istambułu
          do Bogoty i od Izraela do Jamajki. Nawet w Japonii nic innego nie wymyślili
          tylko weszli na euroatlantycką (amerykańską) ścieżkę rozwoju. A chłopaki z
          Bangalore naprawdę myślą inaczej, bo paru ich poznałem w mojej branży.
      • sokratejczyk Re: a co to za nowy fukujama z bajkami o końcu 09.08.05, 15:45
        Poczułem się dotknięty do żywego; naprawdę jestem oburzony! Posłuchaj,
        pryszczaty młodzieńcze, nie masz pojęcia - przy swoim zniewolonym umyśle - o
        czym mówi Kapuściński. Istnieje obawa granicząca z pewnością, że nigdy się nie
        dowiesz. W swojej arogancji - niestety! - nie jesteś odosobniony; uważasz
        zapewne, że i ludzkie mózgi podlegją przyspieszonemu rozwojowi w tych
        wspaniałych czasach postępu, technologii i wiedzy? Policzono kiedyś, że
        niedzielne wydanie "New York Times" zawiera tyle informacji, ile człowiek
        gromadził przez całe życie ledwie trzysta lat temu. Ale ty jesteś wyjątkiem w
        ludzkiej populacji! Mózg ci puchnie, owszem, ale rozdyma go ignorancja. Życzeń
        powrotu do zdrowia nie będzie; jesteś przypadkiem beznadziejnym.
        • toja3003 po co się pultasz? i naprawdę nic nie udowodniłeś 09.08.05, 15:54
          Co z tego, że ten NYT ma tyle informacji?
          Ja nawet korzystam z jego internetowych stron.
          Ale wcale nie muszę zapoznawać się z tymi treściami
          od deski do deski. I wcale mi nie przszkadza,
          że żyję w informacyjnej, wykładniczej ekslozji.
          To jest kwestia selekcji i wybierania tego
          co potrzebuję w danej chwili.

          Mam kabel i satelitę
          i w sumie dostęp do, bez przesady, ok. 1000 programów
          ale właśnie to pozwala mi precyzyjniej wybrać
          parę kanałów tematycznych, które oglądam. W czym problem?

          Skąd ty jesteś? Czy raczej kiedy się urodziłeś?
          Bo w moim środowisku ludzi młodych i wykształconych nie mamy z tym problemów.

          Mam też wszystkie książki Kapuścińskiego. I wszystkie czytałem
          ale to gość z innej epoki jeśli chodzi o technikę.
          Nieuleczalny przypadek jak Stanisław Lem np.,
          który się zwyczajnie techniki boi i na niej nie zna.
          • sokratejczyk Re: po co się pultasz? i naprawdę nic nie udowodn 09.08.05, 16:28
            toja3003 napisała:
            > Skąd ty jesteś? Czy raczej kiedy się urodziłeś?
            > Bo w moim środowisku ludzi młodych i wykształconych nie mamy z tym problemów.

            Cząstka odpowiedzi: sokratejczyk.blog.onet.pl/
            • toja3003 dzięki za wskazówkę do bloga - rozumiem 09.08.05, 17:02
              twój problem; lubisz poszufladkowany świat;
              proste ciągi przyczynowo-skutkowe i
              więdzę, która jest, jak mówisz "schierarchizowana".
              Sorry, ale to są przestarzałe modele. Np.
              po hierarchicznych bazach danych już dawno rozwinęły się
              relacyjne, które były uogólnieniem sieciowych.

              W zarządzaniu też mamy dziś heterarchie (heterogeniczne hierarchie)
              a nie klasyczny świat hierarchicznych piramidek.
              Ten świat, o którym piszesz już nie istnieje.

              Owszem, przeżywasz "szok przyszłości"
              ale to kwestia pokoleniowo-światopoglodowo-wykształceniowa.

              Przy całym bilansie plusów i minusów sieciowa
              i nieschierarchizowana ale hipertekstowa wikipedia
              wygrała z papierową encyklopedią Britannica,
              ta ostatnia wygląda za to ładnie na półce jako
              antyk, symbol minionych czasów.
Pełna wersja