Dodaj do ulubionych

Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji

12.08.05, 21:02
Zgadzam sie z panem Adamem co do istoty rzeczy.Nie zgadzam sie natomiast do
czynienia z naszego papieza wytrycha do naszej szalonej rzeczywistosci.I do
tworzenia z Niego juz dzisiaj sadu ostatecznego.Nie wszystkie decyzje Ojca
Swietego byly celne.Antykoncepcja chociazby.Ochrona ksiezy pedofilow.Casus
Paetza chociazby.Kochalem Go,jak kazdy Polak,ale nie czynie z Niego
Boga.Mylil sie,niestety,dosc czesto.I nie tylko ja o tym wiem.
Obserwuj wątek
    • kpt.klops Nie na takie wypowiedzi czekamy 12.08.05, 21:19
      III Rzeczpospolita przeżywa największy kryzys w stosunkach z Rosją i
      Białorusią, a Pan Adam o IPN-ie, Papieżu i molestowaniu seksualnym w Kościele
      Katolickim. W jakiej przestrzeni przebywa nasz ulubiony publicysta? Czy jest
      całkowicie odizolowany od świata i gazety do niego docierają z miesięcznym
      opóźnieniem jak w Indiach gdy były kolonią brytyjską?
      • osiolekporfirion Plamy na słońcu a aktywność literacka AM 12.08.05, 22:33
        Hermenegilda Kociubińska poczyniła w ostatnich latach rewolucyjne
        spostrzeżenie: otóż zdaniem tego autorytetu naukowego istnieje bezpośrednia
        zbieżność między aktywnością plam na Słońcu a aktywnością naczelnego
        (jeszczeeee?!)reaktora Gazety Wybiórczej.Dziś wieczorem dochodzi jeszcze jedna
        okoliczność astrofizyczna - jet to czas aktywności Leonidów, który obfituje
        fajerwerkami spadających gwiazd. Omen czyli znak z niebios....
        • m635 To nie Słońce, to wódeczki z Urbanem tak wpływają 14.08.05, 00:53
          Jak wiadomo, AM łączy przyjaźń z wieloma "ludźmi honoru" - Kiszczakiem,
          Jaruzelskim, Urbanem... Po szczególnie udanej serii spotkań i zaliczeniu paru
          zgonów, przychodzi Wena Twórcza. Kac w połączeniu z poglądami przyjaciół pana
          redaktora dają taką mieszankę jak powyżej. To nawet ciekawe jako studium
          upodlenia...
          • franek_fa987 CZY TEN MICHNIK JUZ JEST ZDROWY ?????????? 14.08.05, 01:12
            m635 napisał:

            > Jak wiadomo, AM łączy przyjaźń z wieloma "ludźmi honoru" - Kiszczakiem,
            > Jaruzelskim, Urbanem... Po szczególnie udanej serii spotkań i zaliczeniu paru
            > zgonów, przychodzi Wena Twórcza. Kac w połączeniu z poglądami przyjaciół pana
            > redaktora dają taką mieszankę jak powyżej. To nawet ciekawe jako studium
            > upodlenia...

            DOBRZE ZAUWAŻONE !!!


            POZA TYM JAN PAWEL II
            MIAL PRZECIEZ NA MYSLI GIEWU I MICHNIKA
            I IM PODOBNYCH
            GŁOSZĄC :

            "Przyznając prawo do wolności informacji, nie możemy zgodzić się, że mówienie o złu moralnym staje się okazją do sensacji. (...) środki masowego przekazu odgrywają tu szczególną rolę. Nagłośniona sensacja prowadzi do utraty czegoś, co posiada szczególne miejsce w moralności społeczeństwa. Czyni się krzywdę jednostce, która posiada podstawowe prawo do tego, by nie być bezkarnie wystawianą na pośmiewisko. Co więcej, tworzy się wypaczony obraz życia ludzkiego"
            • lsk Re: CZY TEN MICHNIK JUZ JEST ZDROWY ?????????? 14.08.05, 22:23
              no niestety kuracja w psychiatryku nie bardzo pomogła. Pan Michnik już całkiem
              zbzikował. Ale zawsze bede pamietał i cenił jego działania przed '89. Jemu i
              Smolarowi /fundacja Batorego/ palma odbiła od kasy Sorosa.
              • the.bill1 Re: CZY TEN MICHNIK JUZ JEST ZDROWY ?????????? 16.08.05, 01:14
                nie jest zdrowy
                to banda cyników, którzy jak już wszystko upadnie dalej będa prawić morały
                janerka kiedys spiewał:
                Kiedy juz walniesz głową w dno,
                wszyscy chca , by w końcu to się stało
                kiedy juz sparszywieją dni, a tobie krwią za długi przyjdzie płacić
                kiedy juz będzie pełno krwi
                wtedy nie krzycz mi bzdur, że to dla mnie"

                Tak Michniki, Smolary, geremki i inni zdrajcy i oszuści!@!!!
            • fritz.fritz Tak samo moze chronic Niemcow mordujacych 15.08.05, 23:25
              Polakow i Zydow w obozach koncentracyjnych, czy w czasie lapanek, czy
              organizujcych pogrom w Jedwabnym.

              Sensacja moze wypaczyc ich osobowosc, biedacy.
              Takimi samymi biedakami sa kolaboranci komunistow, ktorzy rowniez mordowali,
              zsylali na Syberia albo niszczyli ludzi wiezieniami, szantazem, strachem o
              najblizszych, co rowniez bylo swojego rodzaju morderstwem.

              Ci przestepcy musza poniesc odpowiedzilnosc. Sytuacja w Polsce jest chora, a
              choroba polega na tym, ze duzo sposrod tych przestepcow nie dosc ze nie
              zostala ukarana to prowadzi aktywne zycie polityczne czy tez szanowanych
              emerytow.

              Ten stan rzeczy jest przestepstwem. Wszystko wskazuje na to, ze najblizsze
              wybory pozwola na ukaranie karnych, na przedstwieniu katow ich ofiarom,
              Narodowi Polskiemu.


              > "Przyznając prawo do wolności informacji, nie możemy zgodzić się, że mówienie
              o złu moralnym staje się okazją do sensacji. (...) środki masowego przekazu
              odgrywają tu szczególną rolę. Nagłośniona sensacja prowadzi do utraty czegoś,
              co po siada szczególne miejsce w moralności społeczeństwa. Czyni się krzywdę
              jednostce, która posiada podstawowe prawo do tego, by nie być bezkarnie
              wystawianą na pośmiewisko. Co więcej, tworzy się wypaczony obraz życia
              ludzkiego"
              • the.bill1 Re: Tak samo moze chronic Niemcow mordujacych 16.08.05, 01:15
                Dokładnie tak, Tylko trzeba zadbac, aby Ci złodzieje i kaci nie uciekli za
                granicę. Trzeba ich złapać i osądzić i wsadzic po prostu.
                • puba fritz.fritz jest UBkiem! 16.08.05, 15:57
                  fritz - ty ubeku!!!
                  dowody na ciebie sa w teczkach wiec udajac prawicowego narodowca tylko sie
                  osmieszasz.
                  prowokatorze.
                  • puba Re: fritz.fritz jest UBkiem! 16.08.05, 16:01
                    czyz nie kazdy moze na ciebie bezkarnie napisac takiego posta??
                    czy mozna ludzi bez dowodow mieszac z blotem, nawet jesli chodzi o czlonkow
                    pzpr ktorych w polsce nie brakuje???
                    komunistyczne metody stosuja dzis ci ktorzy walcza z exkomuchami!
                    i stad nie mam szacunku ani dla jednych ani dla drugich - bo znizyli sie do
                    tego samego poziomu.
                    i ty tez niestety.

                    a gdzie prawda??????????/

                    puba napisał:

                    > fritz - ty ubeku!!!
                    > dowody na ciebie sa w teczkach wiec udajac prawicowego narodowca tylko sie
                    > osmieszasz.
                    > prowokatorze.
            • jas_wedrowniczek2 Czysto idealistyczne uproszczenia... 17.08.05, 09:44
              Jeśli dobrze odczytałem intencję tego felietonu, to uważam za bardzo duże
              uproszczenie patrzenie na komisje IPN i postępowanie Biskupów z pedofilami w
              sutannach TYLKO przez pryzmat potencjalnych krzywd jakie wyrządzą SĄDZONYM.
              to BARDZO DUŻE uproszczenie.
              Jesli taki jest stan umysłu AM to smutne zwłaszcza dla Redaktora, nawet tak
              zasłuzonego.

              Być może w niektórych grzesznikach spowoduje to skruchę.
              Obawiam się jednak, że natura ludzka jest raczej grzeszna i sądy wszelkiej
              maści będą miały zawsze wielu winowajców a społeczeństwa wielu poszkodowanych.
              Niestety dla niektórych strach przed karą to jedyna wskazówka co jest złe.
              Przy ewidentnym braku sumienia wielu z tych, którzy się spodlili ignorowanie
              szerszego kontekstu tych sądów jest conajmniej żenujące.

              Są jeszcze i inne grupy dla których działalność sądów jest ważna.
              W kontekście IPN to:
              - pokrzywdzeni
              - obywatele ustroju Polski Ludowej, którzy nie dali się upodlić i zachowali
              honor i czyste sumienie.
              - młodzież, która patrzy, uczy się i kształtuje swój obraz świata.

              Co Pan powie na ICH racje i przemyslenia co do tzw. sprawiedliwości???
      • 1europejczyk lustracyjna polska karuzela 16.08.05, 23:45
        "a Pan Adam o IPN-ie, Papieżu i molestowaniu seksualnym w Kościele Katolickim"

        Musi, ze nie czytalismy tego samego artukulu!
        Mnie sie wydawalo, ze bylo tam glownie uzasadnienie, z punktu widzenia
        zasadnosci historyczno-etycznej, powszechnie znanego stanowiska <<Pana Adama>>
        w sprawie lustracji.
        Konkluzja do tego stanowiska byloby calkowite zamkniecie dostepu do archiwow
        IPN na 50 lat.
        Ze znanych mi krajow z podobna "troska" traktuja swoje archiwa Anglicy i
        Rosjanie pomimo krancowo roznych konsekwencji szczegolnie na arenie
        miedzynarodowej.
    • wasylzly Powrot mentora 12.08.05, 21:31
      nalezy sie bezwzglednie cieszyc, ze redaktor sam znajdzie czas i porusza wazne dla kzdego prawdziwego Polaka problemy. Szkoda, ze sam potepiajac zbiorowa czy kolektywna odpowiedzialnosc na wzor stalinowski, ujal caly IPN , jako wylegarnie lustratorow. Lustracja to tylko czsc prowadzonej dzialalnosci,sa rozniez inne obszary dzialania instytutu, jak sprawa Katynia, czy innych zbrodni na narodzie polskim. Uogolniajac, autor wyrzadza krzywde ludziom pracujacym pod szyldem tej instytucji. Byc moze jest to celowe, lub tylko gafa autora. Wsakzane byloby jednoznaczne oswiadczenie autora, kogo ma w tej sytuacji na mysli.
      • gazeciarz68 AM a kwestia smaku i przyzwoitości - bhuaaa! 13.08.05, 20:19
        AM chciał dowalić IPN-owi i zrobił to używając zmarłego Papieża (wobec którego
        toczy się właśnie postępowanie beatyfikujące) jako maczugi. Zagorzały ateista,
        moralny troglodyta, cyniczny i wyrachowany politykier po raz kolejny udowodnił,
        że nie jest niczym więcej, jak tylko urodzonym "homo sovieticus" - dokładnie
        tak, jak ten gatunek opisał jeszcze w 50-tych latach Kardynał Wyszyński - na
        tyle mu ludzie - w tym i Papież - potrzebni, na ile ich może użyć.Tak, jak
        używa się łopaty do skopania grządki albo do rozpłatania komuś głowy.Papież nie
        potrzebował Michnika, nawet wtedy, gdy ten Go w Castengandolfo odwiedził
        (wyłącznie w celu zaspokojenia swojej chorej ambicji) ale Michnik potrzebował i
        potrzebuje Papieża. Nie przypuszcza jeszcze nawet, JAK BARDZO. Ale bynajmniej
        nie w roli maczugi, albo łopaty... Wszystko jest sprawą smaku - jak genialnie
        stwierdził Herbert. Michnikowi smaku brakuje. A najbardziej przyzwoitości. To
        się odbija w tym, co pisze.
        • marbaran Michnik ODWIEDZIŁ Jana Pawła II??? 14.08.05, 22:43
          Kiedy??? Gdzie???
          Toż to rewelacja...
        • the.bill1 Re: AM a kwestia smaku i przyzwoitości - bhuaaa! 16.08.05, 01:18
          Przypomnijmy, że Wyborcza z Herberta robiła chorego psychicznie.
          Taich rzeczy sie nie wybacza. Herberta pomścimy Michnik - to Ty powinieneś
          znaleźć się w psychiatryku, bo już po prostu bredzisz i nie widzisz gdzie zyjesz...
          I to facet, ktory chce badac podświadomość społeczną i skomplikowana psychologie.
          Po prostu żenada.
          • x_y Re: AM a kwestia smaku i przyzwoitoś.... 16.08.05, 19:24

            ---> the.bill1

            od kiedy to choroba psychiczna mialaby byc powodem do wstydu?
            nawet gdyby chorowal...
            proste te ludzie do bolu
        • bigos1x Re: AM a kwestia smaku i przyzwoitości - bhuaaa! 17.08.05, 02:26
          kwestia stylu, powiedziałbym raczej. nie podciągajmy wszystkiego pod Herberta
          tak nachalnie. A.M. miał rozjazdy, że tak powiem, stylistyczne od zawsze (tzn.
          adekawtność srodków, odniesień, patos itd.) ale zdaje się, że ostatnio staje się
          to już zasadą (tzn. nie zdrza mu się już inaczej). no i skala tego, ta
          karykaturalność narasta i przechodzi...
          (nie chcę mu już więcej dowalać)
          w taki sposób, zblizałbym się do entuzjastów Wyszyńskiego (kard. W. oczywiście i
          Prymasa)...
          gdyby nie to, że wszystko to, te skądinąd słuszne w odruchu, intuicji reakcje
          (na Michnika i generalnie na dawną UW itd) bazują na tandentnej, kiepskiej,
          szkoda po prostu słów - psychologii.
          jakby nie można było mu przywalić, przepraszam, skontrować - nie robią z niego
          ostaniej świni itd. (kilka postów wcześniej - motyw finansowy! nie mówię, ze
          pieniądze nie wywołują pewnych skutków u ludzi z Agory czy GW.) ale jeśli chodzi
          o M. - to trzeba stwierdzić, że siła, władza - to niekoniecznie, nie dla każdego
          pieniądze. truizm - ale właśnie na pomijaniu takich truizmów, cała ta nagonka,
          czy krytyka polega
          a co do tego Castengandolfo, to czytałem relację (jakiegoś księdza, może
          biskupa, który bywał tam regularnie i przykałdał się tam ogranizacyjnie itd.),
          że wszyscy (tzn. nie tylko M. ale i Papa), świetnie się bawili i byli, że tak
          powiem mile podłechtani (obie strony - że mogą poznać kogoś takiego...).
          oczywiście wiem, że teraz takie zestawianie, symetrie - prawie już świętego JP z
          taką marną personą jak M., to nie uchodzi i godzi się. Ale tam wtedy w Cas.
          amtmosfera była po prostu szampańska. (jak znajdę - podrzucę link).
          ale sobie popisałem...
      • kkkaczory_biss_brothers Re: Powrot mentora 15.08.05, 11:12
        Porównywanie pedofili do donosicielstawa jest nie na miejscu. Pedofilem sie
        jest tak jak się jest homoseksualistą. Taki feler w genach to wszystko.
        Donosicielem sie jest z własnej woli. Przynajmniej możemy w tej sferze wpływać
        na swoje postepowanie.
        Za kontakty z nieletnimi idze się do więzienia, za donosicielstwo nie. Jedyna
        uciążliwość to ograniczenie dostępu do ważnych stanowisk w państwie. Też mi
        kara.
        A co z ks. Jankowskim. Czy moralny autorytet gazetowy przeprosił za te
        oszczerstwa? Człowieka unicestwił niemal fizycznie. I co, ma wyrzuty sumienia?
        Jak za komuny to korzystał z parasola ochronnego św Brygidy. Dziś się tego
        wstydzi?
        To jest nadużycie ten jego artykuł.
      • the.bill1 Katyń gafą? u Michnika??? 16.08.05, 01:22
        Katyń, gafa autora? A co Michnika Katyn obchodzi. Jedwabne, o tak, to tak, ale
        Katyń? Maleszka, tak, biedny człowiek, ale Katyń?
        ten człowiek się juz skończył jak krążył od stołu z Jaruzelem i Kiszczakiem do
        stołu z mazowieckim i geremkiem.
        To był jego koniec, choc pewnie nieźle się wtedy psychicznie onanizował.
        • funia81 Re: Katyń gafą? u Michnika??? 16.08.05, 15:05
          > ten człowiek się juz skończył jak krążył od stołu z Jaruzelem i Kiszczakiem do
          > stołu z mazowieckim i geremkiem.

          thebilu drogi, jesli dla ciebie autorytetem jest grafoman Janerka, to lepiej
          zamilcz. Bo o prawdziwym swiecie masz takie raczej... komiksowe pojecie.
          • the.bill1 Re: Katyń gafą? u Michnika??? 16.08.05, 20:43
            Funia, co to jest niby prawdziwy świat? Ten stworzony przez Boga czy ten
            kreowany prze Michniksa?
            To, co wyprawia mediokracja Agory, to jest próba ustanowienia władzy
            interpretacji czyli inaczej rzecz biorąc indoktrynacja. Amen
      • marcin23waw oto do czego Michnikowi służy JPII 16.08.05, 15:41
        brawo.

        panie am, do zamazywania przeszlosci nadaja sie bardziej bliższe panu
        autorytety gen kiszczaka i jaruzelskiego, czy nie bylo by bardziej na miejscu
        odwołac sie do ich stanowiska w kwestii czegokolwiek? moze byc to oczywiscie
        kwastia molestowania; np politycznego?
    • jagnieszkaa Adam Michnik. Felieton. 12.08.05, 21:42
      Mój Tata dziękuje Opatrzności, że pozwoliła mu tego doczekać.
      Jagnieszka
    • vigla nauki JPII a poczynania GW 12.08.05, 21:44
      Jan Paweł II 'Czyni się krzywdę jednostce, która posiada podstawowe prawo do
      tego, by nie być bezkarnie wystawianą na pośmiewisko'
      Szkoda, ze GW nie postępuje zgodnie z naukami JPII na ktorego wypowiedzi tak
      chętnie się powołuje
      np. www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=42
      • leszek.sopot Re: nauki JPII a poczynania GW 13.08.05, 13:29
        vigla napisała:

        > Jan Paweł II 'Czyni się krzywdę jednostce, która posiada podstawowe prawo do
        > tego, by nie być bezkarnie wystawianą na pośmiewisko'
        > Szkoda, ze GW nie postępuje zgodnie z naukami JPII na ktorego wypowiedzi tak
        > chętnie się powołuje

        a kogo dasz za przyklad?
        • nurni Re: nauki JPII a poczynania GW 13.08.05, 17:26
          Skoro kumpel Maleszki chetnie siega po przyklad pomowien wobec ksiezy to moze
          przypomne niedawna kampanie przeciw ksiedzu Jankowskiemu. Kampanie ze znanym
          skutkiem - brak dowodow.
          Gdzie byl redaktor wszystkich maleszek gdy GW zajmowala sie "sprawa"
          Jankowskiego?
          Pil z Urbanem na umor i nic nie wiedzial....?
          • dziesz_wm Jak złapano dziennikarza z G.W na pedofilowaniu 16.08.05, 14:53
            To żadna gazeta nawet się nie zająkneła , oprócz portalu wp, było to wydarzenie zimą , jak już kampania przeciwko Jankowskiemu wygasała :)
        • abba15 Re: nauki JPII a poczynania GW 13.08.05, 21:11
          leszek.sopot napisał:

          > Szkoda, ze GW nie postępuje zgodnie z naukami JPII na ktorego wypowiedzi tak
          > > chętnie się powołuje a kogo dasz za przyklad?

          Ciebie
    • struve Michnik jeszcze żyje??? 12.08.05, 21:46
      Jak Adaś robił szaloną lustrację na początku lat 90 to było ok a teraz Aaron
      się burzy.
    • t-800 Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 12.08.05, 21:51
      Wycierać sobie gębę JP2 dla politycznych gierek? Wstyd, hańba i żenada!...
    • janek-007 Zaczyna byc coraz bardziej oczywiste... 12.08.05, 23:06
      Zaczyna byc coraz bardziej oczywiste ze do srodowiska bylych 'opozycjonistow' a
      teraz tak zwanych 'liberalow' w Polsce zaczyna docierac jedna z prawd
      ze 'mysliwi bardzo czesto staja sie zwierzyna' albo jak kto woli zaczyna do
      nich docierac ze przyslowiowy kij ma dwa konce. Dla mnie jest niesamowite z
      jaka latwoscia w kazdej dziedzinie byli opozycjonisci a dzisiejsi liberalowie
      zmieniaja sie definicje i koncepcje oraz ich interpretacje dla swoich doraznych
      i politycznych celow wtedy kiedy brakuje argumentow do obrony i zaczyna byc
      oczywiste ze nie ma sie racji oraz popelnilo sie elementarne bledy w
      przeszlosci.

      W ostatnim paragrafie czyli w konkluzji A.Michnik napisal:
      'Historyk winien objasniac mechanizmy instytucji i systemu, który zrodzil zlo i
      je tolerowal; winien wniknac w dylematy i dramaty ludzi wplatanych w tryby tych
      mechanizmów. Wymaga to od historyka szczególnej umiejetnosci i dociekliwosci,
      ostroznosci i precyzji. Te cechy maja odrózniac kondycje historyka od profesji
      inkwizytora; wtedy oczywista stanie sie róznica miedzy pamiecia narodu, a
      pamiecia ubeckich archiwów. Szkoda, ze tak wielu publicystów i historyków nie
      rozumie sensu tego rozróznienia.'

      Podaje kilka definicji historyka oraz objasniacza:
      I. historian (plural historians) noun
      1. student and scholar of history: a student of or expert in history
      2. recorder of events: a writer of an account of historical events

      II. A historian is a person who studies history. The term is often reserved for
      people whose work is recognized in academia, particularly those who have
      acquired graduate degrees in the discipline. The process of historical analysis
      is a difficult one, involving investigation and analysis of competing ideas,
      facts, and purported facts to create coherent narratives that explain "what
      happened" and "why or how it happened." Modern historical analysis usually
      draws upon most of the other social sciences, including economics, sociology,
      politics, and even psychology, philosophy and linguistics, in order to ensure
      these narratives are thorough, balanced and holistic. The related field in
      which methods of historical analysis are studied is called historiography.

      III. objasniacz m
      pot. 'ten, kto cos objasnia, wyklada, tlumaczy; interpretator, komentator,
      tlumacz'.

      IV. historyk m
      'uczony zajmujacy sie historia, badacz dziejów; autor dziel historycznych;
      potocznie: nauczyciel historii w szkole'
      Dzielo, wyklad znanego historyka.
      Historyk literatury, kultury, sztuki 'badacz, znawca tych dziedzin i ich
      historii'

      Z tych definicji jasno wynika ze historyk to nie jest jakis moralizator czy
      spowiednik ktory daje rozgrzeszenia na prawo i lewo wszystkim 'grzesznikom'.
      Historyk bada fakty historyczne i oczywiscie moze je objasniac w danym
      kontekscie ale dobry historyk nie ma prawa do szukania usprawiedliwien czy
      dawania rozgrzeszen od tego w DEMOKRACJI a w wypadku lustracji sa niezalezne
      sady oraz opinia publiczna.

      A.Michnik nie ma racji w swoim felietonie jezeli chodzi o lustracje i IPN.
      Takie instytucje zostaly stworzone w III RP z takimi czy innymi wadami i teraz
      trzeba wypic co sie nawarzylo. Trzeba bylo myslec wczesniej przez ostatnie 25
      lat a moze i nawet duzo duzo wczesniej jak te sprawy rozwiazac i jakie
      instytucje tworzyc azeby bylo uczciwie i sparwiedliwie. Prowizorka i zamiatanie
      smieci pod wycieraczke nie poplaca. Jezeli chodzi o mnie to z pewna satysfakcja
      moge napisac ze: 'relatywisci wszelkiej masci zostaja zrelatywizowani'. I tak
      powinno byc.
      • wasylzly Re: Zaczyna byc coraz bardziej oczywiste... 12.08.05, 23:30
        drogi janku, jakzesz zgadzam sie z Toja opinia, ale sadze, ze nie ma potrzeby epatowac sie zbytnio tym artykulem, autor szermuje wyswiechtanym sloganami, jak przed 15 laty. Sprawa w zasadzie sprowadza sie do zagadnienia, ze zawod historyka, jest podobny do zawodu adwokata. Kazdy historyk, czy adwokat jest na tyle dobry, na ile roeprezentuje moje interesy. Moje intersey zmieniaja sie w stosunku do otoczenia, systemowo, swiatopogladowo itp, a wiec kazda swinia , ktora mysli inaczej jak ja ma byc ostemplowana, jako narkoman, traba, agent rosyjski, nieuk. Autor, poprostu uwaza ze jest straznikiem jedynej sluszenj prawdy i tak ocenia rzczywistosc. Czyz, mozna go za to potepiac? kazdy ma prawo do swoich iluzji.
    • pawka.morozow ultrasów zastąpili pedofile,ale co z donosicielami 12.08.05, 23:07
      Ultrasów odnowy moralnej ( czy w dążeniu do utrzymania wewnętrznej czystości
      moralnej można dojść do ultrasów) zastąpili pedofile, i to nie byle jacy :
      pedofile księża ,ale na szczęście z Ameryki.
      Przecież są i u nas,ale jakoś nie doszukałem się śladów w tekście Adama.
      Prawda was wyzwoli,zapewniał JPII.
      Jesteśmy niedoskonali,bo gdybyśmy byli doskonali nie byłoby już tu nas.
      Więc i niedoskonałość będzie w działaniach także IPN,ale wobec takiej
      konstatacji należałoby się posłużyć badaniem dodatkowym.
      Jakie intencje służą badaczom i czy metody badawcze którymi się posługują są
      odpowiednie.
      Niemniej jednak większość społeczeństwa jest za ujawnieniem teczek,w Polsce
      ciągle odwlekanym.Jednak ci którzy są przeciwni tworzą w miarę jednorodny
      krąg,a niezdecydowani przechodzą na stronę otwieraczy.
      Może czas skończyć z tą aurą tajemniczości,przecież jeśli nawet ktoś donosił,to
      przecież nikt nie chce pozbawiać go wolności.
      CO jest w teczkach ( które jak się okazuje znają ultrasi nieotwierania) że
      rozwalą demokrację ?
    • marbaran Ja go nie kochałem 12.08.05, 23:42
      Czy to znaczy, że nie jestem Polakiem? Prawdziwym Polakiem? Właściwym Polakiem?
      Powiedz to jasno.
    • cham_i_prostak Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 13.08.05, 09:44
      block-buster napisał:

      >Kochalem Go,jak kazdy Polak

      Czyli kim ja do ku.. nędzy jestem, jak nie Polakiem?!
      • chevalierthomas Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 13.08.05, 13:25
        Doceniając inteligencję Adama Michnika i nie wątpiąc w jego szlachetne intencje
        , uważam ,iż formułując tak ,a nie inaczej swoją opinię - dopuścił się pewnego
        nadużycia.
        Oczywiście nie nadużycia moralnego , etycznego ; podkreślam - nie mam nic
        wspólnego z dyżurną watahą "polemistów" , którzy w swoim mniemaniu wyrażają
        poglądy prawicowe ,a z których każdego zdania przeziera bynajmniej nie tylko
        przedwojenne grubiaństwo , lecz zwykłe , nasze teraźniejsze , niewybredne i
        agresywne oraz zbyt bezkarnie elektronicznie powielane chamstwo przy którym
        epitet "różowa hiena" to łagodny eufemizm ...
        Nie , myślę tu raczej o nadużyciu warsztatowym i to nie w sensie rzemiosła
        języka czy stylu lecz zaburzenia proporcji , przesady gdy idzie o analogie w
        sprawach ,które nie są na to dostatecznie adekwatne.
        W dodatku to sprzęgnięcie , figura w argumentacji stawia potencjalnych
        krytycznych czytelników w niewygodnej sytuacji zakładników , gdyż chcąc
        skrytykować właśnie - przesłanie Autora ,nieomal nie mogą uniknąć zarazem
        dezaprobarty dla opinii Jana Pawła II...
        A bardziej wprost ....:O) :O) :O)
        Lustracja [dzika] i szantażowanie teczkami i tak się odbywa od samego początku
        tj. od 1989 ,lepiej wreszcie przeprowadzić to instucjonalnie i jawnie - gdyż
        błędy i ułomności w wykonaniu zawodowych historyków IPN są niczym w porównaniu
        do szkód jakie wyrządzają choćby i zwykłe plotki i oszczerstwa [ podobnie jak
        lepsza aborcja instytucjonalnie regulowana i kontrolowana niż aborcyjne
        podziemie ...oj zdaje się,że dopuściłem się pewnego nadużycia ...warsztatowego
        :O):O)].
        Chowanie głowy w piasek z reguły jest najgorszą strategią ; oczywiście lepiej
        zawsze myśleć o sobie i swoim środowisku z aprobatą ,ale jak pouczają
        starożytni: przyjacielem Platon,ale droższym przyjacielem prawda.
        Owszem byli i księża donosiciele i koledzy z opozycji jako wtyczki SB i dlaczego
        o to rodzierać szaty , ba - wystawiać na szwank swój porządny życiorys i
        autorytet by ciągle niedowierzać ,że np.: ojciec Hejmo gorliwie sprzedawał się
        komunistom [bo tak dobrze pielgrzymów oprowadzał] ,a Andrzej Samson
        wykorzystywał dzieci , którym miał pomóc [bo znaliśmy go itp. jak to na
        konferencji prasowej perorowali znani terapeuci , widocznie nie dość znali i
        lepiej wtedy zamilknąć] .
        Jasne ,że nie należy popadać w inkwizytorski trans i ...przesadę [to kwestia
        smaku!] i gdy pisze się o księżach pedofilach czy alkoholikach to warto
        wspomnieć ,że według badań i statystyk odsetek - tych schorzeń , nie jest w tej
        grupie zawodowej większy niż w innych ,a właściwie znacząco mniejszy .
        Pewnie ,że od księży ,lekarzy , terapeutów i...polityków mamy prawo wymagać
        więcej bo ich obdarzamy szczególnym zaufaniem , powierzamy nasze sprawy ...
        Zgadzam się ,że traktowanie opinii ubeckich jako alfa i omegi , ostatecznej
        wyroczni piętnującej i skazującej to dzicz ,a nie oczyszczenie i rozliczenie się
        moralne narodu [trafnie o tym pisał Abp Życiński].
        Ale skoro namawiamy Rosjan by się przyglądać zaczęli swojemu uwikłaniu w
        zbrodniczy system ,a sami nie chcemy przejrzeć się w zwierciadle własnych
        uwikłań ...?
        Potrafiliśmy jednak godnie skonfrontować się z prawdą o Jedwabnem i jakoś
        lepiej teraz ,lżej i mądrzej i wcale nie znaczy to ,że wszyscyśmy sługami
        szatana byli itd. i straciliśmy szacunek w świecie przez to. Przeciwnie.
        Może więc warto stanąć wreszcie i w "temacie" PRL-u na twardym gruncie konkretów
        i jak raz coś postanowić wyjaśnić to konsekwentnie. Z prawem do interpretowania
        wszelkich niejasności na korzyść weryfikowanego , sądem kolejnej instancji itd.
        Inaczej wszystko utonie w półcieniach półprawd , domysłów , szaroburej magmie
        prywatnych oskarżeń i środowiskowych nieformalnych stygmatyzacji .
        Gdyby Kościół w USA zajął się przypadkami pedofilii od razu ,a nie po
        kilkudziecięciu latach to pewnie uniknąłby sprzedawania biskupich pałaców i
        trwałego spadku autorytetu .
        Pytanie tylko quasifilozoficzne się nasuwa co to jest prawda czy
        półprawda....Ale idąc tym tropem to wszystko co napisałem jest bez znaczenia ,
        albo ma znaczenie zaledwie połowiczne ...:O)
        Na pewno prawdą jest ,że Jan Paweł II wygłosił i napisał tyle opinii ,ze lepiej
        je pozostawić we własnym kontekście by promieniowały ; inaczej każdy może wybrać
        cytat , który potwierdzi jego tezę [odróżniam jednak jakościowo tezy np.:Adama
        Michnika od tez Naszego Dziennika].
        A w polskim życiu publicznym co jest prawdą ? Bo jeśli prawdą jest ,że Marek
        Belka był współpracownikiem bezpieki to znaczy ,ze wywiad , który go weryfikował
        przed nominacją na premiera jest do ...kitu :O) i trzeba wyciągnąć konsekwencje
        .A jeśli nie współpracował to znaczy ,ze ktoś kłamał i trzeba wyciągnąć
        konsekwencje . A jeśli podpisał coś by móc wyjechac na Zachód ,ale nie
        współpracował [moja wersja na intuicję] to czy powinno się wyciągac konsekwencje
        ...?
        W każdym razie zdaje mi się ,ze i w tej sprawie brakuje kropki na i ; wszystko
        powoli ginie w polskim niedopowiedzeniu , niewyjaśnieniu , niedoprecyzowaniu i
        w końcu nic już nie wiadomo , albo wiadomo niewiele ...
        Zatem "ja jako obywatel" apeluję o więcej konsekwencji ! każdy wybór ma swoje
        ujemne strony ,ale może przynieść korzyści jeśli wykonanie będzie porządne i
        uczciwe - lecz jaki współczesny polityk w ogóle potrafi jeszcze wybierać i
        realizować ...?
        Lustrujcie więc ,albo nie lustrujcie - byle z pokorą w sercu i konsekwentnie!
        I tym optymistycznym akcentem ....:O)
        FIN
        Pozdrawia :
        T.OM


        • pyzol1 Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 14.08.05, 08:46
          Och, jak przyjemnie to bylo przeczytac. Thomasa, oczywiscie.
          Uzupelnie tylko tu:

          Lustracja [dzika] i szantażowanie teczkami i tak się odbywa od samego początku
          > tj. od 1989 ,lepiej wreszcie przeprowadzić to instucjonalnie i jawnie - gdyż
          > błędy i ułomności w wykonaniu zawodowych historyków IPN są niczym w porównaniu
          > do szkód jakie wyrządzają choćby i zwykłe plotki i oszczerstwa..

          Otoz owa dzika lustracja odbywa sie od nieco dluzszego czasu, co najmniej od
          1980r, a zapewne odbywala sie i wczesniej.

          Prowadzily ja srodowiska opozycyjne wobec osob najzwyczajniej im niewygodnych,
          niepokornych "trouble makers", zadajacych za wiele pytan, wyrazajacych zbyt
          wiele watpliwosci, niewykazujacych bezkrytycznego zachwytu wobec osob, ktore
          dana koteria uznala za autorytety. Oskarzeniami o wspolprace z SB rzucaly na
          lewo i prawo, starannie podsycajac, badz wrecz produkujac plotki. Czasy to na
          rzucanie pomowien byly swietne, bo nie istniala zadna mozliwosc weryfikowania
          ich, adresowania, obrony. Nie widze zadnego powodu, aby takie czasy mialy byc
          kontynuowane. Zarowno IPN, jak i sady dzis stwarzaja mozliwosc tak
          weryfikowania faktow, jak i rzeczowej obrony. A ze boli? Kiedy nie istniala IPN
          a na sady nie bylo co liczyc, tez bolalo, ale A. Michnik sie ani tym
          przejmowal, ani poswiecal tematowi rozdzierajace eseje przeplatane naukami
          papieza. Wyrocznie stanowilo, czy Jacek Kuron wierzy czy nie wierzy w ew.
          kolaboracje danego czlowieka. Prosze mi wybaczyc, przy calym szacunku dla
          Jacka, wole jednak IPN, dokumenty, zeznania swiadkow i sady.

          Dla jasnosci dodam,iz powyzsze nie ignoruje istnienia wszechobecnej prowokacji
          stricte ubeckiej w dziele dezinformowania i oczerniania ludzi. Z pewnoscia
          rozmiary wyrachowanych ubeckich prowokacji byly znacznie wieksze niz glupota,
          badz zwykla wrednosc rozpowszechniajacych obelzywe pomowienia dzialaczy tzw.
          opozycyjnych, nie mniej - mialy one miejsce i byly trwalym elementem walki o
          dusze.

          Wracajac na moment do tematu, ktory poruszyl A. Michnik. Jezeli ujawnienie i
          rozprawa z pedofilami w KK zapobiegla kolejnym podlosciom, konczacych sie
          zyciowa tragedia dla molestowanych, to ch w i l o w e niedogodnosci, czy
          przykrosci, na jakie zostali narazeni pojedynczy a przyzwoici ksieza sa
          znacznie mniej istotne.

          Czy mozna, a jezeli tak to jak - porownac konsekwencje podlosci uczynionej
          aktem molestowania na dziecku z konsekwencjami pomylki, a chocby i czystej
          podlosci ( tj. z wyrachowaniem operujacym bezpodstawnym, obelzywym pomowieniem)
          dokonalej na doroslym czlowieku, ktory i ma prawo obrony, i swiadomosc, ze moze
          z tego prawa skorzystac? Po czyjej stronie ma stanac spolecznosc, jesli
          dochodzi do konfliktu interesow tych dwoch stron?

          Jezeli taki ksiadz jest rzeczywiscie przyzwoity - swoj ew. gniew skieruje tam,
          gdzie lezy jego zrodlo: na ksiezy przestepcow, oraz tych, ktorzy ich
          tolerowali, a nie na okazjonalne pomylki, ktore w zyciu publicznym, zwlaszcza
          przy tematach tzw.goracych zdarzaja sie i zdarzac sie beda.



          Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi.

          Kaska



    • afro-beat Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 13.08.05, 14:03
      zaiste - fantastyczne porównanie

      Szanowny Panie Redaktorze, kto jak kto, ale żeby Pan powoływał się na słowa JP
      II oraz naukę Kościoła Katolickiego?

      każdy ma prawo się bronić przed atakami na swoją osobę, ale nie łapiąc się
      najwyższych wartości i osób najcenniejszych z naszego narodu
    • kapusniaczek41 Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 13.08.05, 15:55
      Pan Adaś nie zdążył łyknąć "brudzia" z Papą, gdyż byłoby:
      Od.. od.. pie...l się od....
    • iza.bella.iza link do komentarzy na Forum Kraj 13.08.05, 16:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27668964
      • wlodek111 Artykul ciekawy - dziekuje... 14.08.05, 23:51
        ale ty tez jestes manipulowana (szkoda jezeli sama z tego nie zdajesz sobie sprawy) i twoj artykul jest "na zamowienie". wybory, jak sama nazwa wskazuje, kaza nam wybrac kogos - w tym przypadku Prezydenta RP. Wybrac najlepszego, najgodnieszego wsrod okreslonych kandydatow. To nie znaczy naprawde godnego i najlepszego! Poprzez eliminacje Cimoszewicza, Tuska, Kaczynskiego pozostaje nam Borowski, Giertych, Lepper i ten z Kanady.....
        Pomagasz wyeliminowac Cimoszewicza ( w imie tzw. prawdy!), Tusk i Kaczynski wyeliminuja sie sami....
        Czy naprawde chodzi ci o to? Czy naprawde ci chodzi o to aby narod doczekal sie igrzysk zamiast chleba? Czy chodzi o to aby poraz kolejny wrzucic granat do szamba i potem dziwic sie, ze tak smierdzi? Tyle lat minelo od sierpnia i ten wymarzony, wywalczony raj jest coraz dalej i dalej....a diagnostykow i blaznow coraz wiecej i wiecej ......
        Pozdrawiam
        • iza.bella.iza Czy ten post to na pewno do mnie? 15.08.05, 01:51
          Ja dałam tylko link na Forum Kraj do komentarzy o artykule Michnika. O czym Ty
          piszesz do mnie, człowieku?
          • wlodek111 obawiam sie, ze tak... 15.08.05, 05:34
            obejrzyj swoj post, chyba przez pomylke podalas rowniez :

            "Przeczytaj zanim oddasz głos na Cimoszewicza:

            www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=64" - dlatego napisalem, ze pewnie nawet sama nie wiesz, ze jestes manipulowana.....
            • iza.bella.iza To proszę się przestać obawiać i wysłac swój post 16.08.05, 01:18
              na Berdyczów:)))

              wlodek111 napisał:

              > obejrzyj swoj post, chyba przez pomylke podalas rowniez :
              >
              > "Przeczytaj zanim oddasz głos na Cimoszewicza:
              >
              > www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=64" - dlatego napisalem, ze
              pewn
              > ie nawet sama nie wiesz, ze jestes manipulowana.....

              Sto jedenasty Włodku, nie odróżniasz sygnaturki od treści postu, po pierwsze.
              Może w ogóle nie wiesz co to jest sygnaturka - jeśli tak, to zajrzyj do
              regulaminu i netykiety forum. Po drugie - upewnij się lepiej, czy ty nie jesteś
              manipulowany. Ja swoją sygnaturkę wybrałam świadomie i bez nijakiego przymusu.

              wlodek111 w poprzednim poscie napisał:

              > twoj artykul jest "na zamowienie"

              To jedynie fragment zdania, aż dwie bzdury zawiera. Po pierwsze ten artykuł z
              mojej sygnaturki nie jest mój. To artykuł z Gazety Polskiej i w linku jest imię
              i nazwisko autora. Po drugie - zupełnie niepotrzebnie wsadziłeś w cudzysłów
              wyrażenie na zamówienie, gdyż ten artykuł powstał na zamówienie redakcji Gazety
              Polskiej.

              A tak poza tym, to ten wątek jest poświecony Adamowi Michnikowi i jego
              najnowszemu "dziełu", a nie Cimoszewiczowi. Na Forum Kraj jest już chyba 1000
              wątków na temat tego nieszczęsnego ponadpartyjnego kandydata na prezia, więc
              jak masz ochotę pisać na jego temat, to masz tam pole do popisu.
    • eva15 Wszystko do zawłaszczenia? 13.08.05, 16:36
      "Wylęgarnia lustratorów czyli Instytut Pamięci Narodowej przypomina skład
      narkotyków, których pilnują narkomani i handlarze narkotykami."

      Jeśli tak, to autor był 1. narkomanem, który już bodaj w roku 1990/1991 w
      ciszy archiwów smakował ich odurzającą zawartość a może i doceniał ich
      wartość handlową? A wszystko to jako samozwańczy strażnik narodowy nr. 1.

      "ale wiara, że ci strażnicy nie zrobią z tego użytku właściwego ich kanonom
      moralnym, interesom materialnym (...)"

      No właśnie, te kanony strażników moralności i cnót wszelkich - tu jest pies
      pogrzebion. Jakoś samozważczy strażnicy pokazują się od nienajlepszej strony
      łapiąc się chwytów mało dżentelmeńskich:

      Stawianie się w jedym rzędzie z pokrzywdzonymi fałszywymi oskarżeniami
      księżmi a już zwłaszcza podpieranie się Janem Pawłem II świadczy najwyraźniej o
      utracie poczucia rzeczywistości wskutek nerwowego popłochu. A. Michnik licząc
      na to, że religijne metafory przemówią do wyobraźni katolickich baranków
      zapomina, że baranki te boże nie lubią, jak sie ktoś figurą papieża podpiera.
      Lud ten prosty ma na to porzekało: "modli się pod figurą a ma diabła za skóra."

      A swoją drogą co ciekawe, przy okazji zostaje obnażone niechcący ubóstwo
      umysłowe rzekomych latarników intelektualnych narodu. Jak wszystko się wali,
      nic nadzwyczajnego im do głowy nie przyjdzie, reagują jak prosty czlowiek - jak
      trwoga to do Boga.
      Choćby i cudzego..

      Trawestując Wajdę:

      "Wszystko do zawłaszczenia????"
      • wasylzly Re: Wszystko do zawłaszczenia? 14.08.05, 01:55
        swietnie to ujelas, rowniez jestm rozczarowany poziomem intelektualnym tego artykulu, te niewybredne porownaia uczciwie pracujacych ludzi do narkomanow, ten watek papieski, w celu mataczenia z IPN, to podreslanie, "ja bylem pierwszy", budzi doprawy niesmak i kontestacyjna pustke autora. Lata swietnosci, jak wszystko w zyciu, ma swoj poczatek i koniec. W tym wypadku jestesmy mimowlnymi swiadkami smutnego konca.
        • eva15 Re: Wszystko do zawłaszczenia? 15.08.05, 11:51
          niewątpliwie tak gębokie pojednanie
          ojednanie jakie nastąpiło ma wrecz religijny wymiar:
          byli prześladowcy (komuna) weszli w radosną spółką z co bardziej prominentną
          częścią byłych prześladowanych i spokojnie i powli zawłaszcyli spuściżne
          materilaną (firmy, kasa) jak i nie materialną. Zaczęli sterować pamięcią i
          interpretacją historyczną.

          Niewątpliwie tak gębokie pojednanie katów i ofiar ma wymiar wręcz metafizyczny,
          i pewnie stąd (o)błędne samokreowanie się Michnika na strażnika nr.1 i głównego
          interpretatora religii.

          Tak naprawdę to co się stalo,to raczej pomieszanie dobrego i złego (Miłosz) i
          podpieranie się papieżem nic tego faktu nie zmieni.

    • frank_drebin A od kiedy to nadredaktor taki wierzacy jest, ze 13.08.05, 16:52
      az na Papieza sie powoluje ? Jak widac jak sie chce na sile udowodnic jakas
      teze to nawet nagle nawrocenia sie zdarzaja ................
      Natomiast jednym z podstawowych celow lustracji nie jest dowalanie komus
      tylko to zeby na najwazniejszych stanowiskach w panstwie zasiadali ludzie, na
      ktorych nie ma tzw. "hakow" i ktorzy dzieki temu unikna na szantazu ? Nie wiem
      jak redachtory z GW, ale ja na stanowisku na przyklad premiera wole czlowieka
      czystego, a nie takiego do ktorego zadzwoni ktos i przypomni mu ze w roku xxxx
      donosil i jesli nie chce zeby sie to wydalo to ma zrobic to i to. Czy to az tak
      trudno zrozumiec, ze jesli ktos ma jakies ukryte haki w zyciorysie to jest
      zawsze potencjalnie narazony na szantaz ? Widac dla GW to trudne do
      zrozumienia. Nasuwa sie wiec pytanie - czemu GW robi taka nagonke
      antylustracyjna ? Czyzby GW chciala, zeby Polska rzadzili ludzie sterowani z
      tzw. "tylnego siedzenia" ?
      Z powodow jw. zawsze bylem i bede za lustracja. Zaluje tylko, ze odbywa sie
      dopiero teraz.
      I bede wklejal ten komentarz do kazdego antylustracyjengo artykulu GW, az w
      koncu ludzie zaczna kojarzyc o co naprawde w tym chodzi.
    • tw_maleszka_dalej_pracuje_w_gw Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 13.08.05, 17:21
      Przykro o tym pisac ale JP2 byl nie tylko osoba duchowna lecz rowniez szefem Kosciola Katolickiego czyli gigantycznej organizacji finansowanej w duzej mierze przez datki z USA. Afera pedofilska byla prawdziwa tragedia dla finansow Kosciola w USA wiec szef tej organizacji musial podjac dzialania PR-owe. Nawolujac do ostroznosci w osadzaniu ksiezy-pedofilow chronil on organizacje, ktorej byl szefem.

      Pytanie za 50 groszy: jaka organizacje chroni Michnik gardlujac przeciwko lustracji?
    • antysalon rozwazania sabasowo- dialektyczne a. michnika 13.08.05, 18:48
      Panie Adamie a moze by sie pan tak odniosl do panskiej DZIKIEJ LUSTRACJI jaka
      przeprowdzila pana gw ; rzad J. Olszewskiego, prawica, bracia kaczynsscy. To
      pan ich zlustrowal jako oszolomow, zoologicznych antykomunistow itd. Prosze
      sobie przypomniec udzial przyszlej noblistki w wa\szej rozowo-czerwopnej
      lustracji i jej wierszydelko boda pt nienawisc! , pierwsza strona gw [rawy
      dolny rog!!!Panie adamie czy po prostu nie lepiej aby pan juz nie tykal
      lustracji!Po co ten zmasowany rozowy atak;michnik, modzelewski.Uprwaia pn
      wyjatkowo obrzydliwa marksistowska dialektyke na poletku tarasow babilonskich
      przy ulicy czerskie. Panska rola antylustracyjna ma swoj pokazny udzial w
      RYWINOMICHNIKOLANDZIE CZYLI w TZW III RP!Pana teksty sa niestety wierutno-
      talmudyczne.
    • ratatatam "minimum przyzwoitości" 13.08.05, 19:26
      w ustach kogoś kto zatrudnia u siebie Lesława Maleszkę - dobre!
    • zygfryd.okrutny Lustarcja TAK, Michnik NIE 13.08.05, 19:57
      apel wyborczy, kazdego uciwego wyborcy, chyba nie trzba tego pdokreslac. uzywanie naszego Papieza, do intrumentalnyh wylewow redaktora jest niedopuszczalne!!
      • tomxp nie do puszcz al ne... 13.08.05, 20:19
        a dlaczego toz?
    • aby W ślepej uliczce 13.08.05, 23:10
      Odmawiając Adamowi Michnikowi prawa do przywołania słów Jana Pawła II jego
      krytycy zapędzają się w ślepą uliczkę. Czy uważają, że tylko pobożnym muzułmanom
      wolno cytować Koran, a wiernym marksistom Kapitał Karola Marksa?
      • eva15 W ślepej uliczce - czemu? 14.08.05, 00:26
        aby napisał:

        > Odmawiając Adamowi Michnikowi prawa do przywołania słów Jana Pawła II jego
        > krytycy zapędzają się w ślepą uliczkę. Czy uważają, że tylko pobożnym
        >muzułmanom wolno cytować Koran, a wiernym marksistom Kapitał Karola Marksa?

        Ale przecież mu wolno. Podobnie jak innym wolno to, co on robi oceniać.
      • pyzol1 Re: W ślepej uliczce 14.08.05, 08:55
        Zadziwiajace, jak bardzo "tnacy" na forum sa niezbyt do ciecia takich
        idiotycznych wypowiedzi sklonni. A ciac potrafia.

        Widac, komus jeszcze "holota internetowa" moze okazac sie potrzebna...

        Kaska
    • heraldek Panie Michnik, sumienie Pana gryzie.... 14.08.05, 02:48
      Takie jest moje odczucie po przeczytaniu tego
      zalosnego artykulu...
      Sam jestem przeciwnikiem dzikiej lustracji,
      ale fakt, ze stala sie ona dzika zawdzieczamy
      m. in. takim jak Pan, czyli opozycji wlacznie
      z Kosciolem Katolickim w Polsce...
      Na poczatku lat 90-tych mieliscie szanse aby
      na wzor komisji Gaucka otworzyc PRL-wskie brudy....
      Niemcy to zrobili, Czesi to zrobili i swiat sie nie
      zawalil....
      Wyscie tego nie zrobili, bo albo wstrzymywaly was
      uklady Okraglego Stolu albo majac niezbyt czyste
      sumienia, nie byliscie pewni ich zawartosci i
      woleliscie je zataic....bo spora czesc opozycji
      byla tez "podwojnymi agentami" ....
      Znalem kilka osob na Slasku, ktore wystepowaly przeciw
      PRL-owi juz w latach 60-tych. Byli zaszczuci,
      Bali sie wlasnego cienia, nie zakladali nawet rodzin.
      Byli szczesciarzami, gdy wladze daly im paszport
      i kopa na droge do RFN. Wiekszosc konczyla tragicznie
      w niewyjasnionych do dzis wypadkach....
      To nie byla warszawska opozycja salonowa czy dzieciorob
      Walesa...ich nikt nie popieral ani nie wchodzili w zadne uklady...
      To im sie nalezy ujawnienie prawdy...

      Sumienie Pana gryzie, bo ci wspolpracownicy UB/SB wiecej szkody
      zrobili obywatelom III RP niz za PRL-u....
      W PRL-u donosilo sie za dostep do dobr typu telewizor, pralka
      czy przyrzad do poruszania sie typu Fiat 126...w III RP peerelowskie
      kliki rozkradly ten kraj, w majestacie polskiego prawa....
      Panie MIchnik, czy czuje Pan za swoimi plecami oddech tych
      milionow nedzarzy, ktorych wyzwoliliscie od "komuny"...

      I nie podpieraj sie Pan, jakimis cytatami z JPII....
      Bog wymaga wybaczenia, ale najpierw zada wyznania swoich win...
      A kosciol w swej dwutysiecznej historii nieraz byl blizej
      szatana niz Boga....

      • tad9 Zmierzch dilera 14.08.05, 10:19
        Skoro już mamy trzymać się porównań narkotycznych - Adam Michnik przypomina
        dilera narkotyków, który tracąc monopol jakim cieszył się w dzielnicy
        rozpuszcza plotki o tym, że konkurencja sprzedaje zły towar. To, co boli go
        naprawdę, to pękanie pozycji jego środowiska. Wymyka im się z rąk stanowiska
        pierwszego interpretatora historii najnowszej, a pamiętajmy, że historia
        najnowsza (i nie tylko najnowsza) jest dla nich jednym z narzędzi do
        prowadzenia politycznych gier. Swobodny dostęp do archiwów sprawia, że o
        histori nie można już ORZEKAĆ na łamach "GW", "TP" czy "Polityki", gdzie
        dopuszcza się "samych swoich", a to, co z archiwów IPN się wyłania
        niekoniecznie przystaje do środowiskowych mitów lansowanych przez Michnika i
        jego kolegów. Jacek Kuroń, ten "świecki święty" z łam "GW", pokazuje się naraz
        jako polityczny gracz bezwzględie starający się "wykolegować" kolegów z
        mających inne niż on poglądy i zmonopolizować opozycję dla siebie i swoich
        kolegów, pisarz-moralizator przez lata rzucający z łam "GW" gromy na ciemny
        polski naród okazuje się współpracownikiem SB z potężnym stażem, wychodzi na
        jaw, że jeden z dyżurnych historyków gazety także ma epizod współpracy z
        bezpieką na koncie itd, itd. Krótko mówiąc, otrzytmujemy obrazek inny, niż ten
        lansowany przez "GW", obrazek WŁAŚNIE NIE czarno-biały. Warto zwrócić uwagę, że
        zarzuty do hidtoryków IPN są nadzwyczaj ogólne. Nie pojawia się ANI JEDEN
        konkretny przykład "złego historyka" (w długim wywiadzie z Modzelewskim jest
        podobnie). Dlaczego tak się dzieje? Otóż, gdyby pojawił się taki konkret,
        histoeyk ów mógłby polemizować (taki błąd "GW" popełniła z Cenckiewiczem). W
        trakcie takiej polemiki mogłoby się nagle okazać, że z historykiem nie jest
        znów aż tak źle, że nie jest prawdą jakoby ulegał bezkrytycznie urokowi teczek,
        nie jest prawdą, że nie konfrontował źródeł itp. I co wtedy?
        No właśnie ..... Dużo łatwiej tworzyć ogólne konstrukcje zestawiające
        historyków z pedofilami i narkomanami z papieżem w tle.
        • avin Czy Michnik nie czyta wyborczej? 14.08.05, 21:42
          Wyglada na to ze naczelny nie czytuje wlasnego organu i nie byl swiadom nagonki
          jaka GW prowadzila przeciw pralatowi Jankowskiemu oskarzajac go o pedofilie
          wlasnie? Gdy oskarzenia nie zostaly udowodnione pozostala woda w gebie a teraz
          odwracanie kota do gory ogonem czyli podpieranie JP II w kwestii lustracji.
          W ktoryms z poprzednich postow ktos ironicznie stwierdzil ze AM wyzdrowial.
          Zgadza sie , wyzdrowiawl - transplantacja mozgu udala sie, dawca organu Jerzy
          Urban czuje sie rowniez dobrze.
    • damiko Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 14.08.05, 11:13
      Panie Adamie! Po pierwsze, nie zawsze jest tak, że jeśli się nie udało
      udowodnić winy, to znaczy, że oskarżony jest niewinny. Szczególnie jest to
      trudne, kiedy kogoś stać na najlepszych prawników (w USA, bo podobno w Polsce
      każdy prawnik jest tak samo dobry, bez względu na to, ile mu się zapłaci).

      Po drugie ze strony kościoła brak jest zdecydowanej i jasnej kampanii przeciw
      pedofilii, raczej jest próba zaciemniania sytuacji i krycia potecjalnych
      pedofili. Tak się zachowuje winny a nie ktoś kto w zupełności odrzuca winę.
      Papież miał rację co do sensacji, ale odpowiedniego zdecydowanego akcentu na to
      co dobre a co złe, zabrakło.

      Po trzecie, czy ten cytat z Biblii o potępianiu grześników bierze pod uwagę
      ofiary tych grzeszników? Bo są chyba dwa rodzje grzechów. W jednym tym
      rodzajów grzech nie wywiera wpływu na bliźniego i w drugim przypadku jest
      ofiara. Może powinniśmy poszukać cytatu, który mówi o ofiarach. Ja wstawił bym
      się najpierw za ofiarami pedofilii. Ile było tych ofiar, o których nikt nigdy
      się nie dowiedział w całej historii Kościoła?

      Po czwarte, czas się zastanowić czy celibat ma związek z pedofilią i czy
      rzeczywiście jest on absolutnym wymogiem dla kogoś, kto chce służyć Bogu,
      narzuconym przez Biblię. Ja uważam, że tak nie jest.
    • pwrzes Re: Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji 14.08.05, 19:45
      Mozesz sie nie zgadzac, byles Wielki - jestes nikim - tak to jest, gdy sie
      obsciskuje z mordercami robotnikow, ksiezy i nazywa sie ich ludzmi honoru - i
      prosze nie wycierac sobie geby papiezem. Imprezujac przy kieliszku z Urbanem,
      nie masz do tego zadnego, moralnego prawa.

      M.
      --
    • pianola2 1-szy lustrator o lustracji 14.08.05, 19:46
      Troche przyzwoitosci panie M. Jako pierwszy dziki lustrator (patrz tzw Komisja
      historyczna z początku lat 90-tych) myszkujacy po archiwach SB prawem kaduka,
      moglbys sie pan powstryzmac od zabierania glosu na temat lustracji.
      • gazeciarz68 Re: 1-szy lustrator - to instynkt samozachowawczy! 14.08.05, 20:01
        Tonący jak wiadomo brzytwy się chwyta, a 1-szy Lustrator przyzwoitości - jak
        również wiadomo - nie posiada...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka