Dodaj do ulubionych

Tablica w pierwszą rocznicę śmierci Miłosza

14.08.05, 15:05
Nic przeciwko Miloszowi czy Szymborskiej, ale osobioscie nie rozumiem
dlaczego daja nagrody Nobla dla Literatury tak czesto poetom. Przeciez ze
wszystkich form literackich, duzo mniej da sie przetlumaczyc poezja, niz
wszystkie inne.

Mozna powiedziec, ze ktos przeczytal Iliad, czy Wojne i Pokoj, nie czytajac
po rosyjsku czy na starogreckim, ale nie mozna powiedziec ze ktos czytal
poezje Szymborskiej kto tylko czytal to tlumaczenie. Oni czytali wiersze
tlumacze na temacie podanej przez Szymborska. Milosz przetlumaczyl swoje,
oczywiscie, ale wtedy tylko na angielski.
Obserwuj wątek
    • ben_shaprut Panie Miłosz: A kogo Herbert opieprzył za 14.08.05, 15:51
      stwierdzenie, że Polska powinna być następną republiką ZSRR? On wtedy
      powiedział, że nawet w żartach tak mówić nie wolno...
      A antypolski poemat "Campo di Fiori"? Już rok temu forumowicze udowodnili, że
      żadnej karuzeli nie było opodal murów Getta - Pan to napisał, by nas upodlić...
      Poza tym Pańska poezja nie doratsa do pięt Herbertowi, ale to była decyzja
      polityczna - podobnie jak w przypadku wojującej lesbijki Szymborskiej...
      • relatywista.pl Pobrudzą... 14.08.05, 16:15
        Uwga na wszechpolaków!
        Ochlapią.
      • me-e Re: Panie... 14.08.05, 16:33
        ...Campo di Fiori
        Miłosz Czesław




        W Rzymie na Campo di Fiori
        Kosze oliwek i cytryn,
        Bruk opryskany winem
        I odłamkami kwiatów.
        Różowe owoce morza
        Sypią na stoły przekupnie,
        Naręcza ciemnych winogron
        Padają na puch brzoskwini.

        Tu na tym właśnie placu
        Spalono Giordana Bruna,
        Kat płomień stosu zażegnął
        W kole ciekawej gawiedzi.
        A ledwo płomień przygasnął,
        Znów pełne były tawerny,
        Kosze oliwek i cytryn
        Nieśli przekupnie na głowach.

        Wspomniałem Campo di Fiori
        W Warszawie przy karuzeli,
        W pogodny wieczór wiosenny,
        Przy dźwiękach skocznej muzyki.
        Salwy za murem getta
        Głuszyła skoczna melodia
        I wzlatywały pary
        Wysoko w pogodne niebo.

        Czasem wiatr z domów płonących
        Przynosił czarne latawce,
        Łapali skrawki w powietrzu
        Jadący na karuzeli.
        Rozwiewał suknie dziewczynom
        Ten wiatr od domów płonących,
        Śmiały się tłumy wesołe
        W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

        Morał ktoś może wyczyta,
        Że lud warszawski czy rzymski
        Handluje, bawi się, kocha
        Mijając męczeńskie stosy.
        Inny ktoś morał wyczyta
        O rzeczy ludzkich mijaniu,
        O zapomnieniu, co rośnie,
        Nim jeszcze płomień przygasnął.

        Ja jednak wtedy myślałem
        O samotności ginących.
        O tym, że kiedy Giordano
        Wstępował na rusztowanie,
        Nie znalazł w ludzkim języku
        Ani jednego wyrazu,
        Aby nim ludzkość pożegnać,
        Tę ludzkość, która zostaje.

        Już biegli wychylać wino,
        Sprzedawać białe rozgwiazdy,
        Kosze oliwek i cytryn
        Nieśli w wesołym gwarze.
        I był już od nich odległy,
        Jakby minęły wieki,
        A oni chwilę czekali
        Na jego odlot w pożarze.

        I ci ginący, samotni,
        Już zapomniani od świata,
        Język nasz stał się im obcy
        Jak język dawnej planety.
        Aż wszystko będzie legendą
        I wtedy po wielu latach
        Na nowym Campo di Fiori
        Bunt wznieci słowo poety.

        Warszawa - Wielkanoc, 1943

    • polonic "wielki poeta" buahaha 14.08.05, 16:16
      Pochowano go w krypcie zasłużonych krakowskiego kościoła na Skałce, obok m.in.
      Jana Długosza, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Adama Asnyka, Henryka
      Siemiradzkiego, Stanisława Wyspiańskiego, Jacka Malczewskiego, Karola
      Szymanowskiego i Ludwika Solskiego.

      On niczym sie Polsce nie zasłuzył by tam spoczywać.
      • epiphany23 polonic "autorytet" buchachacha 14.08.05, 16:38
        zeby decydowac, kto zasluguje na pochowanie w krypcie zasluzonych.
        • mbishop sama ksywa mówi wszystko - poloNIC 14.08.05, 19:08

          • polonic Huahaha, powalasz na kolana argumentacją 14.08.05, 21:58

        • polonic Buahaha on sam zdecydował juz dawno! 14.08.05, 21:57
          A ty jakbys był bardziej oczytany i obeznany zauważyłbyś i nie pieprzył głupot.
          • epiphany23 Re: Buahaha on sam zdecydował juz dawno! 14.08.05, 22:21
            jakbys byl bardziej oczytany i obeznany zauwazylbys i nie pieprzyl glupot
            zwracajac sie do mnie jak do mezczyzny :D
    • me-e Re: Tablica... 14.08.05, 16:30
      ...Co było wielkie

      Miłosz Czesław




      Aleksandrowi i Oli Watom

      Co było wielkie, małem się wydało.
      Królestwa bladły jak miedź zaśnieżona.

      Co poraziło, więcej nie poraża.
      Niebiańskie ziemie toczą się i świecą.

      Na brzegu rzeki, rozciągnięty w trawie,
      Jak dawno, dawno, puszczam łódki z kory.
      Montgeron, 1959

    • bbombel_reaktywacja MILOSZ TO ANTYPOLAK WIERNY SLUGA PRL 14.08.05, 17:18
      Jesli nic nie masz przeciwko takim antypolakom jak: Milosz czy Szymborska,
      ktorzy w okresie PRL wiernie sluzyli systemowi to moge tylko wspolczoc. :-(

      Niektóre określenia Miłosza:

      - język polski
      „niechlujność fonetyczną" („Piesek przydrożny"),
      „ciamkanie, syczenie, bełkotanie, arytmię, bezkształtność i bijące wszelkie
      rekordy ubóstwo literackich form" („Prywatne obowiązki")
      „Zamiast ogłaszać książki po polsku, z równym powodzeniem można by było
      umieszczać rękopisy w dziuplach drzew" (Prywatne obowiązki)

      - krytyka II RP:
      „Moja niechęć do przywódców AK była silna (...), cały konspiracyjny aparat żył
      nierealnością, ponieważ w siebie pompował narodową ekstazę" („Rodzinna Europa"),
      „Dla Polski nie ma miejsca na Ziemi" („Rok myśliwego"),
      „Polska to Ciemnogród" („Prywatne obowiązki"),
      „Na jak długo starczy mi nonsensu Polski?" („Natura"),
      „Gdyby mi dano sposób, wysadziłbym ten kraj w powietrze" („Rodzinna Europa"),
      „Nieszczęsnych Polaków, umiejących myśleć tylko politycznie, mam w dupie"
      („Zaraz po wojnie"),
      „Warszawa okupacyjna była dla mnie miejscem i czasem spotkania z polskim
      nacjonalizmem w jego najwyższym natężeniu, kiedy to występował wyłącznie jako
      patriotyzm, którego nikt nie ma prawa krytykować " („Rok myśliwego").

      - polskość
      „moczopędny środek narodowy" („Toast"),
      „Polak musi być świnią, ponieważ się Polakiem urodził" („Prywatne obowiązki"),
      "Przyznaję, że na «polskość» jestem alergiczny" („Prywatne obowiązki"),
      „Kurczowy patriotyzm bywa nieraz odpowiedzią na wewnętrzną zdradę.
      Czy Polacy nie są podobni do niektórych homoseksualistów?" („Rodzinna Europa"),
      W dziele "Zaczynając od moich ulic" podło określenie: „obsesyjną nienawiść" do
      Polaków, w utworze "Zaczynając od moich ulic" napisał, że od wczesnej młodości
      czuł „obsesyjną nienawiść" do Polaków,

      - religia katolicka:
      „narodowa ułuda" („Traktat teologiczny"),
      „gleba dla snów paranoicznych" („Prywatne obowiązki"),
      „Z polskim katolicyzmem nie chcę mieć nic wspólnego" („Ziemia Ulro"),
      „Przyrzekłem sobie, że nie zawrę nigdy przymierza z polskim katolicyzmem (...),
      czyli że nie poddam się małpom" („Rodzinna Europa"),
      "Matka Boża" — „pogańska boginia",
      "krucyfiksy" — „próchnem" („Krucyfiks chwytasz, bo tak ci bezpieczniej. Drewno
      masz w ręku, a w tym drewnie próchno. Pacierze mruczysz, ale strachem cuchną".),
      Śluby Jasnogórskie — „ przedsięwzięciem faszyzacji Polski" służącym „kropionemu
      święconą wodą gałgaństwu" („Tygodnik Powszechny" 1997).
      • bbombel_reaktywacja Dla Milosza zolnierze AK to bandyci 14.08.05, 17:19
        tak sie wypowiadal
        • speev Re: Dla Milosza zolnierze AK to bandyci 14.08.05, 17:28
          może to Cię zdziwi, ale zgadzam się z większością tych wypowiedzi.
          • bbombel_reaktywacja Re: Dla Milosza zolnierze AK to bandyci 14.08.05, 17:42
            No to przynajmniej wiem z jakimi ludzmi mam do czynienia na tym forum.
        • elfhelm dziecko, ucz się ortografii :) 14.08.05, 17:54
          a mniej czasu przed komputerem spędzaj
      • wiedmak Re: MILOSZ TO ANTYPOLAK WIERNY SLUGA PRL 14.08.05, 19:18
        Ale z "Matka Boża" — „pogańska boginia" trafil w samo sedno polskiej
        religijnosci. Genijalne.
    • bbombel_reaktywacja Wislawa Szymborska KOLABORANTKA PRL 14.08.05, 17:37
      Przyznanie Nagrody Nobla 1996 związanej z lewicą Wisławie Szymborskiej wy¬wołało
      komentarze, iż decyzję tę podjęto, aby uniknąć nagrodzenia Zbigniewa Herber¬ta.
      W przeciwieństwie do niego Szymborska nie unikała kontaktów z komunistyczną
      władzą, o czym świadczą niektóre jej wiersze, głównie z okresu stalinizmu, a
      także zachowanie w niektórych okresach. Nawet na łamach „Gazety Wyborczej" nie
      ukrywa¬no fatalnej wymowy wielu wierszy Szymborskiej; Tadeusz Nyczek w artykule
      Zaled¬wie arcydzieło („Gazeta Wyborcza" 15 V1995) pisał, że Szymborska w epoce
      socreali¬zmu napisała „(...) kilkadziesiąt swoich najgorszych, najpłytszych
      wierszy. Najpłytszych myślowo i formalnie. Niektóre z nich, niestety, zasłużyły
      na miejsce w antologii stali¬nowskiej hańby domowej". Jedno z poczesnych miejsc
      w takiej antologii zająłby utwór Robotnik nasz mówi o imperialistach:
      Nienawidzą naszego węgla.
      Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
      Nienawidzą tego, co już jest.
      Nienawidzą wszystkiego, co będzie.
      Naszych okien i kwiatów w oknach.
      Naszych lasów i ciszy leśnej
      Nawet wiosny...
      W wierszu Z Korei, mającym budzić nienawiść do okrutnych „imperialistycz-nych
      wrogów", poetka piętnowała rzekomą amerykańską zbrodnię, popełnioną na małym
      koreańskim chłopcu:
      Wykłuto chłopcu oczy. Wykłuto oczy.
      Bo te oczy były gniewne i skośne.
      — Niech mu będzie we dnie jak w nocy —
      sam pułkownik śmiał się najgłośniej,
      sam oprawcy dolara w garść włożył,
      potem włosy odgarnął z czoła,
      żeby wiedzieć, jak chłopiec odchodził,
      rozglądając się rękami dokoła.
      W maju w roku czterdziestym piątym
      nazbyt wcześnie pożegnałam nienawiść
      umieszczając ją pośród pamiątek
      czasu grozy, gwałtu, niesławy.
      Dzisiaj znowu się do niej sposobię. Jest i będzie mi jej żar potrzebny. A
      zawdzięczam ją również i tobie — pułkowniku, wesołku haniebny.
      Aby mocniej potępić amerykańskie okrucieństwo, Szymborska niedwuznacznie
      przywoływała pamięć zbrodni niemieckich; Urbankowski w Czerwonej mszy
      akcen¬tował, że w wierszu Szymborskiej przeciwstawienie Amerykanin — Koreańczyk
      okazywało się przekalkowaniem układu Niemiec—Polak, konkretnie zaś utrwalone¬go
      w zbiorowej pamięci obrazu Niemca torturującego polskie dziecko".
      Złym „imperialistom" poetka przeciwstawiała w wierszu Wstępującemu do Partii
      jako tym cenniejszy skarb przynależność do partii: Partia. Należeć do niej, z
      nią działać, z nią marzyć, z nią w planach nieulękłych, z nią w trosce bezsennej —
      wierz mi, to najpiękniejsze co się może zdarzyć w czasie naszej młodości gwiazdy
      dwuramiennej.

      W wierszu Pytania stawiane sobie Szymborska nawiązywała do wymogów sta¬wianych
      kandydatom do PZPR: Pytania brzmią ostro, ale tak właśnie trzeba, bo wybrałeś
      życie komunisty
      i przyszłość czeka.

      Aby lepiej uzmysłowić, jak ogromne sązdobycze nowego ustroju socjalistycznego
      Szymborska starała się jak najbardziej obrazowo pokazać straszną nędzę
      przedwojen¬nego kapitalizmu. Jej najbardziej nagłaśnianym w ówczesnej
      propagandzie utworem był wiersz Gdy nad kołyską Ludowej Konstytucji do wspomnień
      sięga stara robotnica, w którym pisała m.in.:
      Mówili, że w mieście jest praca, że do fabryk przyjmują. Poszłam. Często myślą
      w tamte lata wracam (...) Nam, kobietom było najtrudniej.

      Za pół dniówki harowałam, jak gdybym
      półczlowiekiem była, półżywym.
      W dużym mieście. W takiej ciemnej studni.
      Nastał kryzys i z roboty przegnał. Dziecko wtedy nosiła w łonie. Tylko jemu
      byłam potrzebna. Jakże teraz urodzą, wybronią? Nic nie dali prócz wzgardy i
      postu. Ani zostać, ani wrócić dokąd Już chwytałam za poręcz mostu (...)
      A że pamięć dławi —pamiętam. Przygarnęli mnie ludzie przez litość. (...)
      Porównajcie, rozważcie sobie:
      moja młodość i wasza młodość —
      Osobny wiersz Szymborska poświęciła opiewaniu wielkości Lenina, nazywając go
      „nowego człowieczeństwa Adamem"; opłakiwała też śmierć Stalina, zapewnia¬jąc w
      wierszu Ten dzień:
      Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
      Jego partia rozgarnie mrok.
      Szymborska była autorką licznych innych wierszy, pisanych zgodnych z
      zapotrze¬bowaniem stalinizmu, m.in. Dytyramb ku czci Prezydenta Bieruta (wraz z
      T. Różewi-czem), Na powitanie budowy socjalistycznego miasta, Żołnierz radziecki
      w dniach wy¬zwolenia do dzieci radzieckich mówił tak.
      Jej zaangażowanie w stalinizm nie ograniczało się jednak tylko do pisania
      wier¬szy. Należąc od końca lat 40. do PZPR, udzielała na różne sposoby
      publicznego po¬parcia partyjnym inicjatywom politycznym i propagandowym; II1953
      podpisała się pod wspólną rezolucją grupy członków krakowskiego oddziału ZLP,
      potępiającą duchownych skazanych 11953 (w tym jeden, ksiądz Józef Lelito, na
      karę śmierci) w sfabrykowanym procesie księży z kurii krakowskiej. W rezolucji,
      podpisanej rów¬nież m.in. przez Jana Błońskiego, Juliana Przybosia i Władysława
      Machejka, stwier-ózono\,,W ostatnich dniach toczył siew Krakowie proces grupy
      szpiegów amerykań¬skich, powiązanych z krakowską Kurią Metropolitalną.
      My, zebrani w dniu 3 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku
      Literatów Polskich, wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny,
      któ¬rzy wykorzystując swe duchowne stanowiska i wpływ na część młodzieży
      skupionej w KSMM [Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej], działali wrogo
      wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali—za amerykańskie
      pieniądze—szpie¬gostwo i dywersję.
      Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali
      knowa¬niom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki
      kulturalne.
      Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo
      i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i
      ostrzej piętnować wrogów narodu — dla dobra Polski silnej i sprawiedliwe/'.
      W 1964 Szymborska znalazła się wśród grona wiernych PZPR pisarzy (w
      to¬warzystwie m.in. W. Machejka, J. Putramenta, R. Bratnego, K. Koźniewskie-go,
      S.R. Dobrowolskiego), którzy potępili Radio Wolna Europa za nagłośnienie „Listu
      34", pisząc: „My, niżej podpisani pisarze polscy, wyrażamy stanowczy protest
      przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej oraz na falach dy¬wersyjnej
      rozgłośni radiowej »Wolnej Europy« zorganizowanej kampanii oczer¬niającej Polskę
      Ludową.
      Sprzeciwiamy się obcej ingerencji w nasze problemy wewnętrzne, w naszą po¬litykę
      kulturalną, która jest wspólną sprawą inteligencji twórczej oraz kierownic¬twa
      politycznego i państwowego kraju" (Protest pisarzy polskich, „Życie Warszawy
      10-11 maja 1964).
      5 czerwca 1992 Szymborska dała swoistą kontynuację swej poezji „zaangażowa¬nej"
      politycznie, drukując na łamach „Gazety Wyborczej" wiersz Nienawiść;
      opubliko¬wany dzień po obaleniu rządu Jana Olszewskiego, jednoznacznie uderzał
      on w działa¬nia obalonego gabinetu, a zwłaszcza w próbę przeprowadzenia lustracji:
      Spójrzcie, jak wciąż sprawna jak dobrze się trzyma w naszym
      stuleciu nienawiść. Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
      Jakie to łatwe dla niej — skoczyć, dopaść (...)
      Religia nie religia
      byle przyklęknąć na starcie.
      Ojczyzna, nie ojczyzna —
      byle się zerwać do biegu.
      Niezła i sprawiedliwość na początek.
      Potem już pędzi sama.
      Twarz jej wykrzywia grymas
      ekstazy miłosnej
      W wierszu tym sprawiedliwość jest „Schludnym oprawcą nad splugawioną ofiarą" i
      nie jest ślepa, ma „bystre oczy snajpera". Michnik w publikowanym w tym samym
      numerze „Gazety Wyborczej" obszernym artykule antylustracyjnym ko¬mentował: "Ale
      czasem język polityki okazuje się nazbyt suchy i płaski. Wtedy prze¬mawia
      literatura. Wisława Szymborska, Wielka Dama Polskiej Literatury, przy¬słała nam
      swój nowy wiersz. Niechaj jego przesłanie będzie i
      • mbishop Uwaga! bbombel to tajny agent 1. FRAKCJI!!! 14.08.05, 19:07
        A stoją za tym wszystkim marsjanie, w tajnym porozumieniu z pogrobowcami KOR...
        • anjos WSTYD ! MILOSZ TO ANTY-POLAK, glosno potepiajacy 14.08.05, 20:27
          polskie powstania, Polakow, wstydzacy sie narodu polskiego Litwin. WSTYD.
          • anjos Re: WSTYD ! MILOSZ TO PRL-owski lizus i przydupiec 14.08.05, 20:29
    • toporowa bombel czuwa 14.08.05, 20:35
      Drogi Bomblu,
      no dobrze, juz wdeptales w ziemie Szymborska i Milosza.
      Ale nadal nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie!
      Rozgladnij sie tylko - taki Coppola.
      Niby Amerykanin, prawda?
      A "Czas Apokalipsy" to co?
      Ameryke krytykuje i to jak, makaroniarz paskudny.
      Ja Ci Bombel powiem, ze Mann (jeden i drugi) tez nie byli lepsi.
      Jak oni sie o Niemcach wyrazali?
      Wstyd!
      Ale co tam u zagranicznych szukac, ich problem.
      Ja juz nawet nie wspominam co ten Skarga na Polakow wygadywal.
      A Staszic? Jak on Polske obsmarowal!
      Ze ludzie w niej straszliwie glupi i to jest najwieksza dla nich laskawosc od Boga im dana bo
      dzieki temu swojej nedzy nie widza i nie rozumieja.
      A Ty Bombel inteligentny jestes, wszystko rozumiesz i kazdy spisek wykryjesz, nawet wczesniej
      niz on powstanie i dlatego cierpisz za milijony.
      Jest jednak swiatelko w tym tunelu, Bombel.
      Nie tobie jednemu nie podoba sie ze podli Polaczkowie Noble chapia nie wiadomo za co (patrz
      np. pierwszy wpis na tym forum).
      Zbierzcie sie do kupy i zafundujcie Nagrode Bombla.
      Trzeba bowiem myslec pozytywnie, Bombel, a nie tylko narzekac




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka