aditer 28.08.05, 13:30 - Czy mam stać się kapitalistą, żeby kraść tak jak inni? - Nie... To dotyczy tylko pierwszego miliona $$. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alkud Wałęsa ma rację: skompromitował się jako polityk.. 28.08.05, 13:34 a jako człowiek stracił zaufanie, bo nie był wstanie się przyznać do papierów podpisanych w latach siedemdziesiątych... każdy może się pomylić, ale iście w zaparte (podobnie jak Cimoszewicz) jest już tylko śmieszne i żalosne NAPRAWDĘ OSTRA STRONA!HARDKOR TYLKO DLA DOROSLYCH Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Czy już Pan dostał status pokrzywdzonego "Bolka"? 28.08.05, 14:07 Grupa Trzymająca Kieresa Odpowiedz Link Zgłoś
jola_dywity JAK PODZIĘKOWAĆ ZDRAJCOM ZA 16 LAT NĘDZY 28.08.05, 17:38 8 zł dziennie na osobę 25.05.2005 20:54 (aktualizacja 25.05.2005 20:46) W 2004 r. nie udało się ograniczyć zasięgu ubóstwa w Polsce W 2004 r. nie udało się ograniczyć zasięgu ubóstwa w Polsce / AFP Obiecywali, że będzie lepiej. Że poprawi się sytuacja finansów domowych, że spadnie bezrobocie... Tymczasem coraz więcej Polaków negatywnie odczuwa skutki przemian. Obawy o przyszłość wyrażają najczęściej renciści, bezrobotni, rolnicy, osoby najstarsze i mające tylko podstawowe wykształcenie. Co siódmy Polak (14 proc.) boi się biedy i nie wie, jak by sobie z nią poradził. Prawie 37 proc. rodaków, choć odczuwa strach przed biedą, ma nadzieję, że da sobie radę z taką sytuacją. Co trzeci z nas (33 proc.) wprawdzie nie boi się biedy, ale martwi się o pogorszenie sytuacji materialnej swojej rodziny - wynika z marcowych bada CBOS. Opublikowane właśnie dane nie nastrajają optymistycznie. Nie poprawia się sytuacja gospodarstw domowych - taką informację podsumowującą rok 2004 przekazał Główny Urząd Statystyczny. - Nie udało się przełożyć wyższego wzrostu gospodarczego w ubiegłym roku na poprawę sytuacji materialnej gospodarstw domowych - powiedział wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego, Janusz Witkowski. Rolnicy bogatsi... kliknij, zobacz większe Dzięki unijnym dopłatom wzrosły dochody rolników / AFP W roku 2004 najbardziej wzrosły dochody rolników (o 8,7 proc.), co było spowodowane wzrostem dochodów z produkcji rolnej i uzyskaniem dopłat ze środków unijnych. Mimo tego wzrostu, rolnicy nadal pozostają najuboższą grupą społeczeństwa. Dochód w ich gospodarstwach był nominalnie o 26,4 proc. niższy od średniego dochodu w gospodarstwie domowym. Przyrost dochodów nastąpił też w gospodarstwach domowych osób pracujących na własny rachunek (o 1,4 proc.). Mniej trafiło do portfeli rencistów (spadek o 3,1 proc.) i emerytów (spadek o 1,6 proc.). Według Witkowskiego, w roku ubiegłym nie udało się ograniczyć zasięgu ubóstwa w Polsce. W stanie skrajnego ubóstwa, za granicę którego przyjmuje się poziom minimum egzystencji (ok. 370 zł na osobę miesięcznie), pozostawało w 2004 roku 11,8 proc. ludności (w roku 2003 - 10,9 proc.). Natomiast ponad 19 proc. osób żyło w rodzinach, których poziom wydatków był niższy niż od tzw. ustawowej granicy ubóstwa (kwota uprawniająca do ubiegania się o pomoc społeczną), co oznacza wzrost o 1 proc. w porównaniu z 2003 r. Mimo to w ub.r. nastąpiła poprawa wyposażenia gospodarstw domowych. Najchętniej kupowanymi dobrami były: telefon komórkowy, komputer osobisty, dostęp do internetu, drukarka, zmywarka do naczyń oraz kuchenka mikrofalowa. Króluje bieda... Wyższa minimalna płaca? Choć może trudno w to uwierzyć, bo Polska nie należy do krajów tzw. Trzeciego Świata, ale w 2005 r. aż 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie. Sześć województw: lubelskie, podkarpackie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, świętokrzyskie i opolskie - znalazło się wśród dziesięciu najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej. Czy Unia pomoże nam zlikwidować różnice między najbogatszymi a najbiedniejszymi regionami? Może... Szans na to można upatrywać w działaniach naszego czołowego przedstawiciela w strukturach UE... Prezentując najnowsze dane na temat dysproporcji w unijnych regionach, komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Huebner wezwała kraje członkowskie UE do nieredukowania zaproponowanych przez Komisję Europejską wydatków na politykę regionalną w latach 2007-2013. kliknij, zobacz większe 5 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie / AFP Dysproporcje między najbogatszymi a najbiedniejszymi regionami wyrażone w PKB na mieszkańca wahają się od 189 proc. unijnej średniej w 10 najbogatszych regionach do zaledwie 36 proc. w dziesięciu regionach najbiedniejszych. - Niestety muszę powiedzieć, że sześć z nich, tych najbiedniejszych, znajduje się w moim kraju - podkreśliła komisarz Huebner. - 184 mln mieszkańców UE żyje w regionach poniżej 75 proc. unijnej średniej PKB. Naszym zadaniem jest przyspieszenie procesu wzrostu gospodarczego w tych regionach - dodała. Komisja Europejska zaproponowała, by z puli 336 mld euro, przeznaczonych na politykę spójności w latach 2007-2013, 79 proc., czyli 264 mld euro, przeznaczono dla tych właśnie najbiedniejszych regionów. 8 zł dziennie na osobę!!! Według GUS, 5 mln Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie na swoje utrzymanie ma najwyżej 8 zł dziennie na osobę, a ponad 7,7 mln osób mieszka w rodzinach znajdujących się na granicy ubóstwa, gdzie na miesięczne utrzymanie członka rodziny przypada najwyżej 10 zł dziennie. Przyczyną tej rozpanoszonej biedy jest m.in. bezrobocie. W Polsce jest 38 proc. rodzin, w których są osoby bezrobotne, które poszukują pracy i byłyby gotowe ją podjąć. Takich rodzin jest o 5 proc. więcej niż przed rokiem i o 12 proc. więcej niż przed czterema laty - wynika z sondażu CBOS przeprowadzonego na początku kwietnia br. Bezrobocie dotyka najczęściej rodziny najuboższe, gdzie na osobę przypada miesięcznie mniej niż 300 zł, rodziny wielodzietne, żyjące w małych miasteczkach i wsiach. 1 proc. pełen luksusu kliknij, zobacz większe Na luksus stać naprawdę nielicznych / AFP Prawie połowa Polaków (49 proc.) uważa, że żyje im się przeciętnie, czyli ani dobrze, ani źle. Co czwarty (25 proc.) jest niezadowolony z poziomu swojego życia, a tylko 1 proc. ankietowanych twierdzi, że żyje im się bardzo dobrze - wynika z przeprowadzonego w marcu br. sondażu CBOS. Porównując te dane z rokiem poprzednim wynika, iż pogorszenie odczuła jedna trzecia badanych (33 proc.). Oceniając sposób gospodarowania pieniędzmi w swoich rodzinach, 6 proc. Polaków twierdzi, że żyje bardzo biednie i nie starcza im nawet na podstawowe potrzeby, a 34 proc. żyje skromnie i musi na co dzień bardzo oszczędnie gospodarować. Połowa respondentów (51 proc.) twierdzi, że żyje średnio - starcza im na co dzień, ale na poważniejsze zakupy muszą oszczędzać. Co jedenasty badany (9 proc.) uważa, że żyje dobrze i starcza mu na wiele bez specjalnego oszczędzania. Polakom brakuje pieniędzy zwłaszcza na wyposażenie mieszkania lub domu (deklaruje to 57 proc.) oraz na urlop lub wakacje dzieci (również 57 proc.). W wielu domach nie ma pieniędzy na wydatki związane z życiem kulturalnym (42 proc.), na zakup ubrań czy butów (38 proc.) albo na wydatki związane z leczeniem (37 proc.). kliknij, zobacz większe Często brakuje na opłacenie czynszu ... / INTERIA.PL Ponad jednej czwartej rodzin nie starczało pieniędzy na pokrycie świadczeń mieszkaniowych (29 proc.) i na żywność (27 proc.). Średnio co piąta rodzina zmuszona była zrezygnować z wydatków na środki czystości i higienę osobistą (19 proc.) oraz związanych z nauką, kształceniem (22 proc.). Tylko 28 proc. ankietowanych nie miało problemów finansowych w żadnej z wymienionych dziedzin. Powiększyć minimalną! Czy 619 zł miesięcznie na rękę - obecny wymiar płacy minimalnej w Polsce wystarcza na życie? Odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista, gdy zna się koszty utrzymania mieszkanie i jedzenia. Zdecydowanie nawet jedna osoba miałaby problemy, by się za taką kwotę utrzymać przez miesiąc. - Trudno mówić, że w Polsce wynagrodzenie minimalne jest godziwą płacą. Daleko nam do standardów europejskich, wedle których godziwa minimalna pensja wynosi 50 proc. średniego wynagrodzenia - ocenił prof. Mieczysław Kabaj, ekonomista z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych cytowany przez "Trybunę". Średnie wynagrodzenie w Polsce wyniosło w pierwszym kwartale 2005 r. 2 tys. 415,45 zł brutto. kliknij, zobacz większe Kiedy zwiększona zostanie płaca minimalna? / INTERIA.PL W Polsce od kilku lat minimalne wynagrodzenie nie tylko nie rośnie, ale wręcz spada. Jeszcze sześć lat temu wynosiło ono prawie 39 proc. średniego wynagrodzenia, a w roku ubiegłym już tylko 35 proc - informowała "Trybuna". W tym samym czasie wzrosło bezrobocie. Te fakty obalają argument przytaczany przez rządowych ekonomi Odpowiedz Link Zgłoś
alatien Niech narod wezmie sie do roboty... 28.08.05, 18:01 ... a nie narzeka, biadoli i czeka na manne z nieba. Komuna Polakow rozleniwila. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotawl do Alatiena 28.08.05, 19:19 Wiesz wkurzaja mnie takie puste wypowiedzi jak Twoja.Moze pomieszkasz sobie w takim miescie jak np ja ,gdzie wszystkie firmy upadaja i nie bedziesz wiecej takich głupot wypisywał.Poszukasz sobie pracy przez 2 lata i dostaniesz za nia 500zł albo i nie to wtedy zaczniesz moze ruszac swoja pusta mozgownica.Pozyjemy zobaczymy............... Odpowiedz Link Zgłoś
minimum1 z kazdego polskiego miasta odjeżdża bus do Londynu 28.08.05, 19:45 z twojego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dumnyzeswejorientacjigej Z niektórych odjeżdżają też busy do Mińska 28.08.05, 21:28 Oaza socjalizmu zaprasza stęsknionych :) Odpowiedz Link Zgłoś
alatien Re: do Alatiena 28.08.05, 19:47 A mnie takie puste pesymistyczne wypowiedzi jak Twoja nie wkurzaja bo demonstruja dokladnie to co napisalem w poprzednim poscie. Jakos tak jest ze w Polsce kazdy chcialby byc prezesem, najchetniej w swoim miasteczku z ktorego pochodzi, i najlepiej zagranicznej firmy zatrudniajacej setki pracownikow. Byc waznym, madrym i dobrze zarabiajacym. Przykra prawda naszych czasow i wszystkich innych ktore do tej pory sie przewinely jest ze zawsze jest grupka bogatszych i wiekszosc biedniejszych lub przecietnych. Nie wszystkie miasta i miasteczka moga byc Eldorado bo sie to nie kalkuluje ekonomicznie a sztuczne zabiegi jak specjalne strefy ekonomiczne to rozwiazania chwilowe (niestety prowizorka to rzecz najtrwalsza). Dodatkowo Polacy chca aby bylo u nas tak jak na "zachodzie" co najczesciej rozumieja: tak jak w Niemczech (drugiej gospodarce swiata) albo w Ameryce (pierwszej). Nikt nie pomysli sobie ze kraje w ktorych ruszyly sprawne reformy gospodarcze, gdzie prawo jest o niebo lepsze, i gdzie kapitaly buduje sie od wiekow tez sa miasteczka gdzie co firma to upada, a ludzie szukaja pracy 2 lata albo i wiecej. W Stanach Zjednoczonych, w Niemczech, w Holandii, w Anglii, we Francji. Wszedzie tam sa rejony biedy i to wcale nie "lepszej" niz u nas. A czy wiesz ze np. w Holandii, Anglii czy Niemczech, sredni okres szukania pracy po studiach to rok lub poltora? I nikt nie placze ani nie blaga o manne tylo jak trzeba to pracuje dorywczo (smieciaze, sprzatacze itd) a w wolnym czasie jezdzi na rozmowy, wysyla listy, dzwoni itd. Pokaz mi w Polsce taka kulture pracy? Nie jest latwo lekko zyc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorotawl Re: do Alatiena 28.08.05, 20:02 Owszem zgodze sie z Toba akurat tutaj,ale nie mozna pisac aby naród sie wzia do roboty bo nie wszedzie jest ta robota.Ja mieszkam na wschodzie i akurat tutaj jest naprawde trudno o nia.Ludzie chca pracowac ale nie maja gdzie.Np ja kiedys pracowałam w firmie gdzie nie płacono nam nawet po 3 miesiace,ale nikt nic nie mowił bo sie bał o prace.Wiec naprawe nie mozna tak pisac, bo moze nie wiesz co to jest strach przed utrata pracy.Wiec pozdrawiam i nie zycze Ci tego uczucia co my tu na wschodzie Polski i nie mowie ze wszyscy chcemy byc prezesami,ale tylko chcemy miec te prace. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
polonus3 Re: do Alatiena 28.08.05, 21:57 "dorotawl" jak mieliscie prace i regularnie wam placili a wy obijaliscie sie w niej i mogliscie bezpiecznie chodzic po ulicach to darliscie mordy, ze wam zle. Mysleliscie ze aby bylo wiecej kielbachy i gorzaly to wystarczy wlozyc korone orlowi na glowe i z nazwy Polska Rzeczpospolita Ludowa odjac slowo "ludowa" i to wystarczy. Sluchaliscie zydostwa i kleru co wam we lbach mieszali, to teraz macie co chcieliscie. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotawl Re: do polonusa3 28.08.05, 22:04 Synku chyba ci sie cos powaliło.Czy ja pisałm ze mam 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul [...] 28.08.05, 23:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotawl Re: do Alatiena 28.08.05, 20:05 Aha i nie sa to pesymistyczne mysli ale rzeczywistosc. Ps ja akurat mam to szczescie i pracuje na swoim ,pisze ogolnie wiec to w ten sposob odbierz. Pa pa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
twardy25 Re: Niech narod wezmie sie do roboty... 28.08.05, 19:19 Mylisz sie i to straszliwie.Oczywiscie komuna zdemoralizowala np. tzw. klase robotnicza.Ktos nic nie robil przez 8 godzin w fabryce,a gdy wracal do domu,wlaczal o 19.30 dziennik i slyszal,ze jest "przodujaca sila narodu","awangarda" itd.Tym niemniej problemem Polski po 1989 jest,ze jest fatalnie zarzadzana.Polityka zagraniczna Polski wydaje sie takze przeczyc jakiemukolwik zdrowemu rozsadkowi i jest szkodliwa ekonomicznie.Mysle,ze obecnie ludzie pracuja generalnie bez porownania ciezej niz za "komuny",ale ten wysilek jest zle kierowany i marnotrawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Niech narod wezmie sie do roboty... 28.08.05, 23:31 twardy25 napisał: > Mylisz sie i to straszliwie.Oczywiscie komuna zdemoralizowala np. tzw. klase > robotnicza.Ktos nic nie robil przez 8 godzin w fabryce,a gdy wracal do > domu,wlaczal o 19.30 dziennik i slyszal,ze jest "przodujaca sila > narodu","awangarda" itd.Tym niemniej problemem Polski po 1989 jest,ze jest > fatalnie zarzadzana.Polityka zagraniczna Polski wydaje sie takze przeczyc > jakiemukolwik zdrowemu rozsadkowi i jest szkodliwa ekonomicznie.Mysle,ze >obecnie ludzie pracuja generalnie bez porownania ciezej niz za "komuny",aleten > wysilek jest zle kierowany i marnotrawiony. Mógłbyś rozwinąć te genialne myśli ekonomiczne dotyczące polityki zagranicznej ? Odpowiedz Link Zgłoś
finish1 Re: do alatiena. 28.08.05, 21:46 chyba naród weźmie się do roboty , jak w śmietnikach będzie tylko popiół , wezmą wam się do tyłków . Czy wy palanty nie widzicie tego , że niedługo Polska wybuchnie , i będzie gorzej jak było w Rumuni. Czy ty durniu nie widzisz że zniszczyliście w Polsce wszystko na czym można było BUDOWAĆ został - marketing , zarządzanie , bankowość i doradztwo - ale na to ktoś powinien pracować , bezrobotni wam nie pomogą , chociaż? jak wam skórę wygarbują , wypieprzą za ocean to może tam się opamiętacie. I krzyżyk na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
twardy25 Re: JAK PODZIĘKOWAĆ ZDRAJCOM ZA 16 LAT NĘDZY 28.08.05, 18:57 Pamietam,ogladalem film z ostatniego posiedzenia Komisji Krajowej Solidarnosci.Owszem,w tamtych czasazh tez bylem naiwny ekonomicznie.Ale oni byli "liderami".Jakiez to bylo nieprawdopodobnie naiwne.Wydawalo im sie,ze wystarczy powiedziec,lub krzyknac,chce na sniadanie kg.poledwicy dla kazdej polskiej rodziny i to juz bedzie.Wystaczy tylko "przycisnac"wladze.Po prostu ekonomiczne przedszkolaki! Odpowiedz Link Zgłoś
wikul [...] 28.08.05, 23:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul JAK WYTŁUMACZYĆ IDIOTOM KIEDY BYŁA ... 28.08.05, 23:52 ...PRAWDZIWA NĘDZA ? Jak wytłumaczyć idiotom że w PRL- tej nędzy było o wiele więcej ? Skoro nie przemawiają do nich daty : 1956, 1968, 1970, 1976, 1980 ... Jakiś tuman bredzi coś o polędwicy. Polędwicy, gamoniu, ludzie nie widywali nawet na świeta. A o dostawch cytryn i pomarańczy triumfalnie piały gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Alkud służbowo! Z ramienia LPR czy RM? 28.08.05, 14:45 pewnie prywatnie z tej frakcji o której Einstein mówił, że jest bardziej nieskończona niż kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
qfc Lechu, masz reflex szchisty... to zeby walczyc 28.08.05, 13:37 o lepsze warunki dla Polski na forum miedzynarodowym bylo - przynajmniej oczywiste - 15-16 lat temu. Tylko Ty mogles stawiac twarde warunki, np. Polska wtedy wejdzi do Unii jak enerdowek, ani dzien poznien. Albo, ze po Twoim trupie wyjedzie tylko cent splat za komusze pozyczki. Tylko Ty mogles to dyktowac - i swiat by musial sluchac. Teraz to juz popluczyny. Zamiast w 1990-92 roku bawic sie w wojne na gorze z tymi co nie zawsze Ci dorastali do piet, trzeba bylo stanac za Polska w swiecie. A tak zostal kac, kmitoki Cie zalatwily... I sam chyba widzisz ile Ty, a z Toba Polska tracila. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Kolejny Nobel tym razem z ekonomii 28.08.05, 13:56 Komputerowa analiza podstawa decyzji, to rzeczywiscie nowatorskie i pewnie zasluguje na kolejnego Nobla .Nie ma zadnych powodow by wierzyc, ze Walesa mial szanse cos tam wiecej wynegocjowac dla Polski po 89-tym roku. Zachod placi tylko wtedy kiedy misi i tylko tyle ile musi ( przyklad. wklad RFN na rzecz Rosji w bitwie o zjednoczenie Niemcow). Niekorzystne dla nas bylo to , ze wyzwalajac sie z jarzma realnego socjalizmu w ramach rodziny narodow milujacych pokojpociagnelismy za soba cala reszte dosc licznej rodzinki. Ustaly wiec przyczyny aby kogokolwiek uprzywilejowywac, zimna wojna sie skonczyla tak gwaltowni i niespodziewanie , ze zaskoczyla wszystkich, a zwlaszcza expertow od kremnologii i Sowietologii hojnie oplacanych przez rzady najbogatszych krajow swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_zlodziej Re: Lechu, masz reflex szchisty... to zeby walczy 28.08.05, 14:00 Masz całkowitą rację! Wolał promować miernoty i szumowiny, które dla Polski nic nigdy nie zrobiły zarówno wcześniej ani tym bardziej później (Wachowski). Będąc prezydentem powinien dążyć do utworzenia jakiegoś funduszu dla kombatantów walczących o prawdziwą wolność a nie wspierać bandytów z pzprowską przeszłościa. Teraz mamy takie paradoksy, że zbrodniarz wojenny mordujący polaków w obozach pracy, Morel - jako wysoki rangą funkcjonariusz służby więziennej - otrzymuje emeryturę w wysokości 5.000, którą na dodatek wysyła się mu do Izraela! To m.in. twoja wina Lechu! trzeba w końcu przestać bać się prawdy, zachować się jak człowiek, katolik i - jako osoba publiczna - przynać się publicznie do grzechów, łącznie z grzechem zaniechania!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdz Lechu gra w warcaby he 28.08.05, 14:55 Fakt ,Lech obudził się , czy co , co on przez ten czas robił . Wygląda jakby obudził się z ręką w nocniku . Odpowiedz Link Zgłoś
qfc I za tym co napisalem jest zal! 28.08.05, 15:07 Bo postulaty o ktorych mowie byly w 1989 roku realne do negocjacji. Grenlandia jest czescia Danii, ale nie Unii. Podobnie warunkiem przylaczenia enerdowka moglo byc rownoczesne przylaczenie Polski. (Niby dlaczego spadkobiercy Hitlera mieli byc pierwszymi co zyskiwali po upadku zelaznej kortyny?) A oczywiscie komusze dlugi powinny byc zostawione bankierom - i trzeba bylo im dac Jaroszewicza, Gierka, Babiucha czy Jaruzela do osadu. Sami by se z nich sciagali - a przy okazji zdekomunizowali kraj. I dlugow bysmy nie mieli i komuny sie lepiej pozbyli. I jedyny Lechu mogl o to walczyc. Bo On - jak Mandela - byl legenda. Pewnie wszystkiego bysmy nie dostali. To jasne w negocjacjacjach. Ale Lechu mogl odwrocic stol. I to zachod bylyby dla nas petentem - w koncu cos chcielibi z tych zdefraudowanych pieniedzy dostac - a nie mu zebrzacy z czapka. Odpowiedz Link Zgłoś
poseu Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 13:56 A kto go w Polsce trzyma i potrzebuje? Niech znika. Dość kompromitowania siebie i Polski! Adios! Płakać nie będziemy... Odpowiedz Link Zgłoś
x-y-z Wreszcie to zrozumiał 28.08.05, 13:58 nie ma i nigdy nie było... teraz zabierz swoich i sioo Odpowiedz Link Zgłoś
jola_dywity Re: Wreszcie to zrozumiałSZKODA ŻE TAK PÓŹNO 28.08.05, 17:40 I 16 STRACONYCH LAT Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:02 Nareszcie powiedział coś mądrego Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Trampki na nogę i w drogę tylko...zostaw ukradzone 28.08.05, 14:02 Na Jersey masz i tak dużo na koncie,do końca życia twoim wnukom starczy tow. Bolo. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:14 Wałęsa jest symbolem Polski - jak Orzeł, flaga Biało Czerwona i Papież ... szkoda, że Polacy nie potrafią uszanować swojego dorobku Narodowego Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:17 tylko plują na swoje symbole Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:32 ewa9823 napisała: > tylko plują na swoje symbole Symbole ale zdrady narodowej Odpowiedz Link Zgłoś
dracek7 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:44 Czy na pewno bez powodu? Już nigdy Polacy nie obdarzą polityka takim kredytem zaufania jak Wałęsę, gdy został prezydentem. Mógł zrobić wszystko. I zrobił co chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:55 A zrobil bardzo malo niestety .... Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:31 ewa9823 napisała: > Wałęsa jest symbolem Polski - jak Orzeł, flaga Biało Czerwona i Papież ... > szkoda, że Polacy nie potrafią uszanować swojego dorobku Narodowego A może jak Targowica Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Nie ta grupa symboli...przytaczam 28.08.05, 16:58 jak flaszka ciepłej wódki na brudnym stoliku w knajpie lub wc na dworcu kolejowym PKP. A z tym postawieniem obok siebie Lecha W. i Jana Pawła II to ...przegiełaś. Odpowiedz Link Zgłoś
morann Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:17 Oj, a czy jemu sie aby juz pod czapka nie poprzestawialo. Bo takie 'komputerowe analizy' to mi zajecia z psychiatrii na 6tym roku troche przypominaja. Ale obym sie mylil... Odpowiedz Link Zgłoś
ahoy2 Re: Jest podaje adres ul.Smutna Łódź cela Pęcza 28.08.05, 14:18 Jak to Polacy. Czepiają się pomyłek a lekceważą pryncypia. Szanuję Wałęsę bo myśli samodzielnie (czasem ma prawo do pomyłki, gdy ciągnie z prądem tych którzy narzucają tzw standardy), powie czasem coś bardzo trafnego, ludzkiego, bez ogródek i niemarketingowego. Jak w tym dowcipie o kotle i piekle, gdzie to koledzy Polacy sami ściągają w dół tych którzy wystawiają głowe za wysoko. Równać w dół - to nasza zasada. Nie wspierać tych ktorzy sie wychylają! Liczyć innym dochody! Swoje ukrywać bo zawsze mamy za mało! Wałęsa przeszedł do historii, czy się to komu podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ahoy2 Re: Jest podaje adres ul.Smutna Łódź cela Pęcza 28.08.05, 14:19 oczywiście pomyłka, opuściłam nie, sorry, dodajcie sobie do mojego postu wyżej w drugiej linijce po gdy... Odpowiedz Link Zgłoś
bialo_czerwona Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:18 to pozytywisci posuwali swiat do przodu a nie romantycy Odpowiedz Link Zgłoś
ahoy2 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:21 bialo_czerwona napisała: > to pozytywisci posuwali swiat do przodu a nie romantycy Do jakiego przodu? Co za banały powtarzasz. Zastanów się. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:28 ahoy2 napisała: > bialo_czerwona napisała: > > to pozytywisci posuwali swiat do przodu a nie romantycy > Do jakiego przodu? Co za banały powtarzasz. Zastanów się. Pewnie jak w tym dowcipie: bo przedtem to staliśmy o krok od przepaści, a teraz to zrobiliśmy duży krok naprzód! Odpowiedz Link Zgłoś
zhk no, no 28.08.05, 14:29 Ci najwięksi byli jednak wizjonerami i raczej romantykami. Tamte mróweczki oczywiście konsekwentnie i pieczołowiecie stosowały już te nie wymyślone przez siebie teorie itd..I do historii raczej nie przechodzą.. Odpowiedz Link Zgłoś
basiakoz Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:19 Rozumiem, że większość wypowiadających się na temat Lecha Wałęsy, to bardzo młodzi ludzie. Kochani! Można sie z nim nie zgadzać, można polemizować i wypowiadać opinie skrajnie różne od opinii Lecha, ale nie można zapominać, że mamy do czynienia z wielkim człowiekeim, który jest znany na całym świecie i jest symbolem "Solidarności". Więcej umiaru w zacietrzewieniu i więcej obiektywizmu w ocenianiu człowieka, który tyle zrobił dla Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
norma0 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:28 Dla mnie kazdy kto pluje na Walese nie jest patriota a tylko marnym polaczkiem. Caly swiat potrafi docenic tego czlowieka tylko oczywiscie nie my.. Odpowiedz Link Zgłoś
zhk EEEEEE 28.08.05, 14:33 No daj spokój z tym pogardliwym "polaczkiem". Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. To przysłowie oddaje cechy-wady-małostkowość ogólnoludzkie nie tylko polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
norma0 Re: EEEEEE 28.08.05, 15:05 Wiem ale mam dosyc ludzi ktorzy w tym kraju nic nie zrobili a ciagle sa niczym "kamulki" do nog dla naszej KOCHANEJ POLSKI.Zyja z jatrzenia.To ich chleb powszedni. Okragly stol to spisek agentow,do Nato nie , do Eu nie...Oni zrobili by to (oczywiscie) lepiej. Powtarzam sie, ale im dalej od 89 coraz wiecej bedzie "walenrodow" na miare Wyszkowskiego,Wrzodaka,Giertycha... Przeciez to jest spietrzenie absurdu i tupet do kwadratu!! Odpowiedz Link Zgłoś
micic Re: EEEEEE 28.08.05, 18:14 norma0 napisał: > Wiem ale mam dosyc ludzi ktorzy w tym kraju nic nie zrobili a ciagle sa > niczym "kamulki" do nog dla naszej KOCHANEJ POLSKI.Zyja z jatrzenia.To ich > chleb powszedni. > Okragly stol to spisek agentow,do Nato nie , do Eu nie...Oni zrobili by to > (oczywiscie) lepiej. > > Powtarzam sie, ale im dalej od 89 coraz wiecej bedzie "walenrodow" na miare > Wyszkowskiego,Wrzodaka,Giertycha... > i Wasermana, Miodowicza, Gertychów Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 [...] 28.08.05, 14:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
norma0 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 14:56 No z "Wieslawem" bys sie dogadal na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
bananekk dzień bez oplucia Żyda to dzień stracony??? 28.08.05, 17:35 <taka filozfia na zycie wg abba15> Odpowiedz Link Zgłoś
davidmors Re: Kto chwali Wałęsę, to albo agent albo żydokomu 28.08.05, 20:28 Wałęsę chwalę beneficjenci przemian po zmowie okrągłostołowej czyli agenci żydokomuny i żydokomuna. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e KLINICZNY PRZYPADEK... 28.08.05, 14:21 ...LEWAK OSKARZA KAPITALIZM...A GZIE ON WIDZI TEN KAPITALIZM W POLSCE...tu sa kartel i skansen pobolszewikow raczej...))) ...www.glos.com.pl/strona/Bolek.html Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:29 ewa9823 napisała: > i nic tego nie zmieni Wolności ale dla złodziei i aferzystów Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:29 ...zgadzam sie dla terrorystow bolszewickich , zdrajcow i konfidentow ...ewa9823 napisała: > i nic tego nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:35 tak już jest.. walczyliśmy o wolność i mamy ją.. a teraz ta wolność boli.. jest tak trudna.. znowu marzymy o silnym przywódcy..i znajdują się różni krzykacze, którzy mówią ..to ja to ja jestem najlepszym przywódcą i wiem co dla ciebie najważniejsze... ech.. samo.. życie Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:45 ...tu nie ma wolnosci tu jest wolnosc-bis...i to sie zmieni...jeszcze walesa bedzie sie tlumaczyl razem z wachowski...-))) ...ewa9823 napisała: > tak już jest.. walczyliśmy o wolność i mamy ją.. a teraz ta wolność boli.. jest > > tak trudna.. znowu marzymy o silnym przywódcy..i znajdują się różni krzykacze, > którzy mówią ..to ja to ja jestem najlepszym przywódcą i wiem co dla ciebie > najważniejsze... ech.. samo.. życie -------------------------------------------------------------------------------- Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙ Odpowiedz Link Zgłoś
norma0 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:38 "Wałęsa jest pozytywnym symbolem Polski tylko dla naiwnych. Dla ludzi rozumnych jest znakiem trwałości polskiej niedojrzałości. Naród, który wbrew faktom czci takiego przywódcę, dowodzi, że nie dorósł do rządzenia się samemu. Takiemu narodowi można narzucać przywódców wyznaczonych z zewnątrz. A oni będą nadal kultywowali legendę Wałęsy. " Ocenil "ekspert narodu" P Wyszkowski. Ale mysle sobie dobrze ze Maciej Giertych ma status pokrzwydzonego.Lechu nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
ostrowiczanin [...] 28.08.05, 14:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:42 ostrowiczanin napisał: > widać że to forum to sami frustraci i pojebusy. Gdyby nie Wałęśa cześć z was > pasłaby dzisiaj gęsi.Te Kaczyńskie , Olszewskie ,Maciarewicze i inne oszołomy > łącznie z całym tym radiem by nie istnieli.I wy świrusy moglibyście swoje > opinie wygłaszać na wiejskich jarmarkach lub pod budką z piwem. ;)) no chyba trochę za ostro ale co do idei to masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:53 ewa9823 napisała: > ;)) no chyba trochę za ostro ale co do idei to masz rację Idee Lenina wiecznie żywe Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 14:52 ostrowiczanin napisał: > widać że to forum to sami frustraci i pojebusy. Gdyby nie Wałęśa cześć z was > pasłaby dzisiaj gęsi.Te Kaczyńskie , Olszewskie ,Maciarewicze i inne oszołomy > łącznie z całym tym radiem by nie istnieli.I wy świrusy moglibyście swoje > opinie wygłaszać na wiejskich jarmarkach lub pod budką z piwem. Bla, bla, bla ... powiedział głuptak. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: Wałęsa to symbol wolności 28.08.05, 15:11 ewa9823 napisała: > abba15 .. żal mi Ciebie A mi ciebie nie żal, bo ja się nad głupotą nie lituję: pocoś głupia boś głupia i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdz Eee Nie prawda,nawet na zachodzie tak nie myslą 28.08.05, 15:30 Możesz pochodzić po portalach , albo z kimś porozmawiać . Taką otrzymasz odpowiedz : ha ha ha ha ha ha Rzadzą w polskim sejmie komuniści , w senacie komunisći , prezydentem jest aparatczyk komuinista , administracji siedzą kominisci i ich dzieci i rodzinki . Dla mnie to powiedział Niemiec , kiedy wspomniałem o rocznicy Solidarności Odpowiedz Link Zgłoś
zhk Re: KLINICZNY PRZYPADEK... 28.08.05, 14:41 Pan Wyszkowski powinien mieć nie tylko w lesie Odpowiedz Link Zgłoś
ddddd9 Re: Wałęsa: chory czlowiek 28.08.05, 14:34 te jego kretynskioe wypowiedzi zawsze mnie draznily, jakim ty czlowieku jestes ojcem solidarnosci, na grzbietach ludzi pracy wyplynoles, inni stoczniowcy chodza po smietnikach a ty jezdzisz mercedesem - do tego doprowadzil ty i ten twoj stwor jakim jest solidarnosc Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Re: Wałęsa: to Człowiek, któremu zawdzieczasz woln 28.08.05, 14:40 ddddd9 napisał: > te jego kretynskioe wypowiedzi zawsze mnie draznily, jakim ty czlowieku jestes > ojcem solidarnosci, na grzbietach ludzi pracy wyplynoles, inni stoczniowcy > chodza po smietnikach a ty jezdzisz mercedesem - do tego doprowadzil ty i ten > twoj stwor jakim jest solidarnosc to zabierz mu tego mercedesa i poczujesz się szczęśliwy.. a z obecną Solidarnośći Wałęsa nie a NIC WSPÓLNEGO.. SZKODA, że Solidarność wypluła swego twórcę Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Lechu, to socjaliści kradną! 28.08.05, 14:41 A nie kapitaliści. Socjaliści okradają i bogatych i biednych. Bogatych, bo jest co ukraść a biednych po to, aby nigdy nie wyszli z biedy i głosowali na socjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
gziobro Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 15:07 ostatnim czasem pan walensa dal popis swoich mozliwosci. pawnie wielu osob nie zaskoczyl (mnie nie) bo znany jest z pachnacych folklorem wypowiedzi. jesli chodzi o sprawe sluzalczego stosunku polski do ,,wiodacych,, panstw europejskich to sie z nim w pelni zgadzam. zawsze bylismy traktowani jak towar drugiej kategori (chyba, ze bylismy im potrzebni, albo jak sie nas bali jak to bylo za czasow jagiellonow, lub II Rzeczpospolitej rzadzonej przez Jozefa Pilsudskiego). naprawde nie jestesmy gorsi, siadajmy z nimi (panstwami eu) do stolu jak rowny z rownym, a nie zachowojmy sie jak niedorozwinienty sluga przy stole swego pana.jestem goraco przekonany ze ta sytuacja sie zmieni, a ,,lskiego jezyka beda sie uczyc wszystkie narody,,! Odpowiedz Link Zgłoś
broetje O czym marzy Wałęsa 28.08.05, 15:21 O czym marzy Lech Wałęsa Agent pokrzywdzony ze statusem ograniczonym Wymiar międzynarodowy obchodów XXV rocznicy Wielkiego Strajku i powstania „Solidarności” ma, wbrew zapowiedziom, charakter bardzo skromny. Odmowę udziału ze strony przywódców światowych organizatorzy usiłują zagłuszyć hukiem i błyskiem w wykonaniu francuskiego trefnisia, który porównał Wałęsę do Che Guevary, a swój koncert w hali Stoczni Gdańskiej porównuje do spektaklu dedykowanemu komunistycznym Chinom. Dlaczego poważni ludzie nie przyjęli zaproszenia z Gdańska? Ponieważ wszyscy wiedzą, że te uroczystości to nie będzie radosna feta, a raczej tragikomiczny pogrzeb III RP, jako układu „okrągłego stołu”, gdzie „agent agenta agentem poganiał”, a pożyteczni idioci bili brawo. SB w WZZ Jako dodatek do pisma Wolnych Związków Zawodowych - „Robotnika Wybrzeża” nr 4, z datą 9 września 1979 r., opublikowałem oświadczenie, które było pierwszym w ruchu oporu lat 70. przypadkiem publicznego ujawnienia agenta SB, czyli aktem lustracji obywatelskiej. Napisałem w nim m.in.: To ja byłem jego opozycyjnym opiekunem, spotykałem się z nim na co dzień i mimo, że od pierwszego zetknięcia się z nim, miałem wrażenie kontaktu z człowiekiem wewnętrznie niezbornym - uznałem go za przyjaciela. Do ostatniej chwili, mimo jaskrawych dowodów jego agenturalnej działalności, wszystkich dookoła przekonywałem, że jednak zasadniczo to człowiek uczciwy. Nawet wtedy, /…/ gdy poznałem bardzo wiele jego niesamowitych kłamstw – nie zerwałem z nim współpracy. Dlaczego? Ponieważ był potrzebny. Nie chcąc uwierzyć, że jego możliwości wspiera SB, ciągle ceniłem jego operatywność i inteligencję, łudząc się, że uda mi się je wykorzystać dla działalności opozycyjnej. Dzisiaj widzę, jak wiele szkód przynieść może tak liberalny stosunek do ułomności charakteru w przypadku ludzi dysponujących zaufaniem społecznym i cenionymi przez SB informacjami. /…/ Nie potrafię ocenić, co w (jego) działalności /…/ było pracą agenta, a co pracą na korzyść opozycji, ale jestem pewien, że ten człowiek ma dwie twarze i obie prawdziwe. /…/ Osobiście do jego niewątpliwych działań pozytywnych dodałbym i doświadczenie, które uzyskałem przez ponad półtoraroczną współpracę z agentem. Doświadczenie to mówi, że można i należy wierzyć ludziom, nie należy natomiast zbyt łatwo wierzyć sobie. O kim pisałem? Jednak nie o Lechu Wałęsie. Pisałem o Edwinie Myszku, którego Służba Bezpieczeństwa skierowała do Komitetu Założycielskiego WZZ Wybrzeża, na długo przedtem, zanim pojawił się wśród nas Wałęsa. Edwin Myszk był groźnym agentem-prowokatorem, pozornie nawet bardziej utalentowanym niż Wałęsa, bo potrafił zdobyć zaufanie nie tylko wśród działaczy WZZ, ale również w Warszawie, gdzie uwiódł Michnika, a Kuroń mówił o nim jako najwartościowszym działaczu robotniczym od czasu Lechosława Goździka. Na szczęście dowiedzieliśmy się, że Myszk jest oszustem, na długo przed Wielkim Sierpniem, bo byłby poważną konkurencją dla Wałęsy. Gdy poszedłem do niego z moim bratem Błażejem na poważną rozmowę, z przerażenia, że chcemy go zabić, upadł na ziemię i przyznał się, że jest agentem SB. Myszk do dzisiaj nie został za swe zbrodnie, swą działalność, publicznie napiętnowany, a IPN wciąż chroni zapis ewidencyjny o jego agenturalnej aktywności. Nie musiał przepraszać, i nie musiał zmieniać nazwiska, czy miejsca zamieszkania. Jest znanym bogaczem, mecenasem kultury, daje pracę trójmiejskim intelektualistom, w tym innemu agentowi, który, jako szpicel dotąd nieujawniony, pełni ważną funkcję w propagandzie „frontu antylustracyjnego”. Myszk nikogo się nie boi, bo wszyscy jego się boją, i to do tego stopnia, że IPN nie odważył się udostępnić działaczom WZZ danych z jego agenturalnego życiorysu. Na ujawnienie prawdy o Myszku nie odważyła się „Gazeta Wyborcza”, której dziennikarze z gdańskiego oddziału kilka lat temu napisali o nim obszerny artykuł. Były w nim zawarte wypowiedzi Borusewicza i moje, ale kierownictwo „GW” zakazało druku artykułu, i zakaz ten obowiązuje do dzisiaj. Boi się go Wałęsa, boi się go arcybiskup Gocłowski, boi się go cały trójmiejski światek polityczno-biznesowy, bo za Myszkiem stoją nie tylko jego związki z mafią, nie tylko skorumpowani politycy i księża, ale, co najważniejsze, dawni funkcjonariusze SB, którzy, dzięki groźbie ujawnienia „teczek”, trzymają ten światek „na krótkiej smyczy”. Głównym jednak powodem, dla którego Myszk nie jest łajdakiem publicznie znanym i powszechnie potępionym, jest świadomość ludzi „frontu antylustracyjnego”, że ujawnienie sprawy Myszka przybliżałoby ujawnienie sprawy Wałęsy, a to zagroziłoby fundamentom układu „okrągłego stołu”. Sprawa t.w. „Bolek”, czyli jak Kolegium IPN uznało Wałęsę agentem SB Lech Wałęsa otrzymuje z całego świata żądania jasnego wytłumaczenia się ze stawianych mu zarzutów. Biura organizujące jego płatne spotkania chcą mieć gwarancję, że płacą bohaterowi bez skazy, a nie wielkiemu mistyfikatorowi, nowemu wcieleniu Azefa. Te żądania stawiane były od dłuższego czasu, ale dotychczas udawało się Wałęsie zasłaniać wyrokiem Sądu Lustracyjnego. Wałęsa był przymuszany do złożenia w IPN wniosku o uznanie go za pokrzywdzonego przez SB. Do końca ubiegłego roku odmawiał, bo wiedział, że jako były agent, statusu pokrzywdzonego otrzymać nie może. Ratunek dostrzegł dopiero w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ze stycznia 2005 r., który, nakazał IPN przyznanie takiego statusu dawnemu agentowi SB z Łodzi. Sąd uznał, że przez zerwanie współpracy z SB i podjęcie działalności antykomunistycznej, agent ten zasłużył na wybaczenie wcześniej dokonanego zła. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził ponadto, że status pokrzywdzonego należy się również osobom, które były agentami pomiędzy okresami działalności antykomunistycznej. To był przypadek Wałęsy i dlatego w marcu 2005 roku pobiegł on do IPN, by zrealizować swą szansę. W swych pragnieniach Wałęsa trafił na pomoc ze strony całego układu posowieckiej agentury dominującej w III RP. Wsparcia udzielił mu Kwaśniewski i cały aparat państwowy, liderzy partii politycznych, a nawet prezes IPN. Naciskany zewsząd Kieres 21 lipca b.r. przyjechał specjalnie do Gdańska, by przeprosić Wałęsę, że nie jest jeszcze w stanie przyznać mu upragnionego alibi, bo opierają się tej decyzji archiwiści IPN. Np. wicedyrektor archiwów IPN Leszek Postołowicz, który w głośnej sprawie premiera Marka Belki miał odwagę powiedzieć: „prawdopodobnie nie otrzymałby od instytutu statusu osoby pokrzywdzonej. Podpisał indywidualną instrukcję wyjazdową, która była równoznaczna z zobowiązaniem do współpracy, przeszedł przeszkolenie, ustalił hasło i odzew". Wspierany przez „front antylustracyjny” Wałęsa, zgłosił już nie tylko prośbę o status pokrzywdzonego, ale żądanie, by IPN poświadczył że nigdy nie był agentem. Posłuszny Kieres wygłosił wiernopoddańcze laudacje i zawiadomił publicznie, że przyzna mu status jak najszybciej. Powstała obawa, że w nadziei na przedłużenie swej prezesury Kieres dokona aktu fałszerstwa i bezprawia. W tej sytuacji dnia 27 lipca b.r. zebrało się Kolegium IPN, w którym „front antylustracyjny” nie ma zdecydowanej większości. Kolegium napomniało Kieresa, że jego działania pozostają w oderwaniu od jego sytuacji osoby zaledwie tymczasowo pełniącej obowiązki prezesa. Ponadto Kolegium, uznając wielkie publiczne znaczenie sprawy agenturalności Wałęsy, wskazało na potrzebę opublikowania przez IPN „białej księgi”, dzięki której polska opinia publiczna mogłaby naocznie poznać i ocenić dokumenty SB na temat „Bolka”. Decyzja Kolegium IPN oznacza w praktyce publiczne, choć nie forma Odpowiedz Link Zgłoś
broetje Re: O czym marzy Wałęsa 28.08.05, 15:23 W tej sytuacji dnia 27 lipca b.r. zebrało się Kolegium IPN, w którym „front antylustracyjny” nie ma zdecydowanej większości. Kolegium napomniało Kieresa, że jego działania pozostają w oderwaniu od jego sytuacji osoby zaledwie tymczasowo pełniącej obowiązki prezesa. Ponadto Kolegium, uznając wielkie publiczne znaczenie sprawy agenturalności Wałęsy, wskazało na potrzebę opublikowania przez IPN „białej księgi”, dzięki której polska opinia publiczna mogłaby naocznie poznać i ocenić dokumenty SB na temat „Bolka”. Decyzja Kolegium IPN oznacza w praktyce publiczne, choć nie formalne, uznanie faktu agenturalności Wałęsy, jako tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”. Stanowisko zajęte przez Kolegium ratuje prestiż IPN, tak dramatycznie narażony na szwank przez niegodny oportunizm prezesa Kieresa. Od razu trzeba jednak stwierdzić, że nie oznacza to ostatecznej klęski działającej w IPN silnej frakcji fałszerzy historii „Solidarności” i całej najnowszej historii Polski. Stronnictwo fałszerzy może wykorzystać koncept „białej księgi”, jako sprytny wybieg, umożliwiający dalsze fałszowanie prawdy, a nie uczciwe oddanie osądu sprawy Wałęsy w ręce opinii publicznej. Fałszerze wierzą, że opublikują co chcą, i kiedy chcą. W ten sposób „Biała księga” może stać się narzędziem tej samej propagandy „frontu antylustracyjnego”, rozpowszechnianej od lat przez cały obóz postkomunistyczny i główne media, że może Wałęsa coś podpisał, ale właściwie nie wiadomo co, i w ogóle jest to bez znaczenia. Fałszerze liczą po pierwsze, że uda im się nie podać do publicznej wiadomości tych dokumentów, które nie zachowały się w postaci oryginałów. Po drugie wydanie wybiórczej „białej księgi” może zostać odłożone, „z przyczyn redakcyjnych”, na długo po przyznaniu Wałęsie statusu pokrzywdzonego. Lakiernicy Z charakteru agentury Wałęsy dobrze zdaje sobie sprawę Andrzej Friszke, członek kolegium IPN, który tak opisuje realia początku lat 70.: „W centrum zainteresowania bezpieki Wałęsa znalazł się zresztą już w 1970 r. jako członek komitetu strajkowego Stoczni Gdańskiej. Po zakończeniu tamtego protestu partia, a właściwie SB, postawiła sobie za punkt honoru usunięcie ze stoczni lub "przerobienie" na swoją modłę wszystkich politycznie zaangażowanych robotników. Niesamowite, co tam się działo! Gdy czytałem dokumenty o tych gigantycznych operacjach, byłem w szoku, bo do tego momentu wierzyłem, że po dojściu Gierka do władzy nastąpiła swego rodzaju odwilż, a aktywność SB znacznie zmalała. Nic z tego” („GW” z 30.05.2005 r.). Można współczuć Wałęsie, że poddano go presji, ale nie ma powodu, żeby odrzucać wiedzę Friszkego, że dylemat - usunięcie ze stoczni lub "przerobienie" na modłę SB – Wałęsa rozstrzygnął na korzyść SB. W zamian, nie tylko nie został usunięty ze Stoczni, ale otrzymał cenne nagrody: mieszkanie i funkcję społecznego inspektora pracy (która dawała szpiclowi możliwość swobodnego poruszania się po Stoczni i inwigilacji kolegów). Powodziło mu się tak dobrze, że w czasach powszechnej biedy posiadał samochód; najpierw fiata 125, a później Warszawę i Żuka. Mimo to Friszke, „lakiernik” najnowszej historii Polski i, obok sędziego Olszewskiego, czołowy działacz „frontu antylustracyjnego” w IPN, nalega, by przyznać Wałęsie status pokrzywdzonego. Każdy, kto miał wgląd w teczkę tw „Bolka” nie może mieć wątpliwości, że Lech Wałęsa był gorliwym agentem SB. Wałęsa donosił na swoich przyjaciół i kolegów: Jagielskiego, Szylera, Jasińskiego, Gowlika, Karpińskiego, Borkowskiego, Animuckiego, Zarzyckiego, Mioto, Suszka, Krukowskiego, Weprzędza, Żmudę i innych. Jakim szpiclem był Wałęsa? Wydajnym: W dokumentach SB czytamy: „t.w. PS. „Bolek” przekazywał nam szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej działalności niektórych pracowników. Na podstawie otrzymanych materiałów założono kilka spraw” [operacyjnego rozpracowania – przyp. K.W.]. Chętnym: „dał się poznać jako jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy.” Płatnym: „Za przekazane informacje był on wynagradzany i w sumie otrzymał 13100 zł, wynagrodzenie brał bardzo chętnie.” Ambitnym: „niejednokrotnie w przekazywanych informacjach przebijała się chęć własnego poglądu na sprawę”. Każdy, kto zna Wałęsę osobiście wie, że musiał być również agentem Roszczeniowym: Potwierdza to analiza SB: „Żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły dla nas większej wartości operacyjnej”. Ci, którzy Wałęsy nie znają, i skłonni są wierzyć w bajki o przymuszaniu go do szpiclowania, powinni wiedzieć, że na sporządzonej przez SB w 1972 r. liście agentów, którzy usiłowali uchylać się od współpracy, brak jest tw „Bolka”. Gwałt na prawdzie Wyrok NSA zmienia dotychczasową praktykę IPN. Trzeba przyznać, że dotychczas była ona jednoznaczna. Osobom, które podpisały zobowiązanie do współpracy z SB, IPN odmawiał przyznania statusu pokrzywdzonego i wglądu do akt. Wyrok NSA może doprowadzić do ustanowienia nowej reguły. A przyznanie statusu Wałęsie praktycznie unicestwi sens tej instytucji. Uznanie przez IPN rozstrzygnięcia NSA za obowiązujące we wszystkich podobnych sprawach doprowadzi do lawiny odwołań od poprzednio wydanych decyzji na niekorzyść byłych agentów. Czy wyrok NSA należy rozumieć jako absolutną regułę, nakazującą IPN przyznawanie statusu również szpiclom, donosicielom, zdrajcom i innym łajdakom tego rodzaju? Tak na pewno nie jest. NSA napisał przecież w uzasadnieniu o „skreśleniu wcześniejszych zasług” przez podjęcie agenturalnej współpracy. Skoro podjęcie się donosicielstwa „skreśla” poprzednie zasługi, to nie można uznać, że następnie mogą one zostać przywrócone. Dlatego ważne jest, żeby Kolegium IPN zadbało o to, by Kieres nie poważył się pominąć wykładni NSA, że: „zastosowanie normy prawnej należy rozważyć w indywidualnej sprawie”. Wykładnia ta oznacza, że IPN ma prawo odmówić przyznania statusu byłemu agentowi, a jego ewentualne odwołanie do sądu musi zostać rozpatrzone indywidualnie. Agenturalność Lecha Wałęsy jest kamieniem węgielnym systemu władzy III RP jako państwa SB, a także najwygodniejszym dla postkomunistów punktem oporu wobec społecznego żądania lustracji i dekomunizacji. Agent „Bolek” jest barykadą, którą układ postkomunistyczny i jego agentura wykorzystują do obrony swego panowania nad Polską. „Ikona Solidarności” wykorzystywana jest do podtrzymania niesuwerenności Polski w stosunkach zewnętrznych i dominacji mafii w stosunkach krajowych. Dlatego IPN nie ma prawa chować się za casusem łódzkim, by dokonać czysto politycznego aktu gwałtu na demokracji. IPN ma obowiązek odmówić Wałęsie przyznania statusu i, jeżeli Wałęsa tę decyzję zaskarży, bronić jej przed sądem. Tak musi postąpić instytucja godna swej misji w państwie prawnym. „Bolek” jako świadek koronny W ustawodawstwie polskim istnieje instytucja darowania winy przestępcy, który następnie podejmie współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Warunkiem koniecznym jest uczciwe i wyczerpujące przekazanie zainteresowanym instytucjom państwa wiedzy na temat własnych przestępstw oraz wszystkich czynów i ich okoliczności innych osób uczestniczących w działalności przestępczej. Wydaje się, że podobna norma może być zastosowana wobec byłych agentów. Należy ją jednak uzupełnić o element dodatkowy – obowiązek zadośćuczynienia ofiarom - tym „których zdradzono o świcie”. Lech Wałęsa odebrał już niezliczoną ilość nagród za swoją dawną działalność. Nagradzany był hojnie zarówno przez naród pol Odpowiedz Link Zgłoś
broetje Re: O czym marzy Wałęsa 28.08.05, 15:24 Lech Wałęsa odebrał już niezliczoną ilość nagród za swoją dawną działalność. Nagradzany był hojnie zarówno przez naród polski i jego instytucje oraz przez SB. Dlatego Wałęsa jest zobowiązany do zadośćuczynienia swojemu nieżyjącemu przyjacielowi Józefowi Szylerowi, na którego donosił za wynagrodzeniem, a IPN winien zbadać, jakie krzywdy spotkały z tego powodu Szylera i jego rodzinę oraz czy zadośćuczynienie ze strony Wałęsy będzie wystarczające. Doceniając gest Kolegium w sprawie ratowania Kieresa przed jego nieprzytomną żądzą służalczości wobec ludzi władzy, należy jednak przypomnieć, że Kolegium zaniedbało wskazania, że prokuratura IPN posiada wszystkie potrzebne uprawnienia śledcze do rzetelnego badania przypadków agenturalności. To wskazanie jest dlatego konieczne, że kierownictwo IPN zachowuje w tej sprawie absolutną bierność. Gdy po złożeniu wniosku, archiwiści znajdują bezsporne dowody agenturalnej współpracy wnioskodawcy, IPN odmawia przyznania mu statusu pokrzywdzonego. W przypadkach wątpliwych, gdy prosta kwerenda nie wystarcza, IPN powstrzymuje się przed oczywistym ruchem, czyli przesłuchaniem odpowiednich świadków, mimo że absolutna większość funkcjonariuszy prowadzących agenturę żyje i cieszy się świetną pamięcią. Nic prostszego, by prokuratorzy wzywali ich do złożenia zeznań pod odpowiedzialnością karną. Jeżeli tego nie robią, to dlatego, że pojmują swoje zadania w sposób sprzeczny z ustawowo określoną misją IPN i znajdują dla takiej postawy poparcie w jego kierownictwie. Praktyka ta powinna stać się elementem przesłuchań kandydatów na nowego prezesa IPN, ale w sprawie Wałęsy pożądane jest, by Kolegium jeszcze raz dokonało interwencji i wskazało Kieresowi i prokuratorowi Kuleszy na potrzebę pilnego uzupełnienia dokumentacji w sprawie Wałęsy o przesłuchanie byłych funkcjonariuszy wydziału SB, który go „prowadził”. Aktywność prokuratury w takich sprawach jest wpisana do statutu IPN jako jego podstawowy obowiązek, jako że rzetelna troska o dobro osób pokrzywdzonych wymaga nie tylko badania krzywd zadanych im przez funkcjonariuszy PRL, ale również przez ich agentów. Do dzisiaj ani razu prokuratura IPN nie wystąpiła z wniesieniem do sądu aktu oskarżenia przeciw agentom, nawet w tych przypadkach, gdy chodzi o niewątpliwe akty zbrodni. Dlatego ani pokrzywdzeni, ani opinia publiczna, nie wie nic w sprawie konsekwencji, jakie donosy Wałęsy miały dla jego ofiar. Jest to dowód bezprawnych zaniechań ze strony IPN, ponieważ tacy ludzie jak np. Szyler czy Jagielski, na których Wałęsa złożył kilka groźnych donosów, muszą być przez IPN postrzegani jako pierwszorzędne ofiary represji komunistycznych. Kilka dni temu, 6 sierpnia 2005 r., Henryk Jagielski, uczestnik buntu Grudnia`70 i pierwszy członek Komitetu Strajkowego wybranego przez załogę Stoczni Gdańskiej 14 sierpnia 1980 roku, oświadczył w Telewizji „Trwam”, że Wałęsa, jako tw „Bolek”, donosił na niego do SB. Prokuratura IPN ma obowiązek potraktować to oświadczenie, jako oficjalne zawiadomienie o fakcie agenturalności Wałęsy i wprowadzić je do prowadzonego przez nią śledztwa w sprawie preparowania przez SB dokumentów dotyczących agenturalnej działalności Wałęsy w latach osiemdziesiątych na podstawie akt „Bolka” z lat siedemdziesiątych. Czy Kieres postąpi zgodnie ze statutem IPN, który nakazuje mu dbać po pierwsze o dobro osób pokrzywdzonych, i udzieli Jagielskiemu pomocy w uzyskaniu szczegółowej dokumentacji na temat aktywności kolegi-szpicla? Czy pomoże Jagielskiemu w uzyskaniu pomocy prawnej, której ofiara Wałęsy może potrzebować, jeżeli zdecyduje się żądać od niego przyznania się do winy i rekompensaty za wyrządzoną krzywdę? Bardziej można liczyć, że Kieres poleci prokuratorowi Schulzowi, żeby obmyślił jakiś sposób na zamknięcie Jagielskiemu ust i wpuszczenie „końców w wodę”. Prokurator Schulz Interwencja Kolegium jest tym bardziej konieczna, że do nadzorowania śledztwa IPN w sprawie podejrzenia popełnienia w latach osiemdziesiątych przez funkcjonariuszy SB zbrodni komunistycznej na szkodę Lecha Wałęsy, która polegać miała na podrabianiu dokumentów dotyczących współpracy Wałęsy z SB przekazanych komitetowi Nagrody Nobla, wyznaczony został Maciej Schulz – Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Gdańsku. W jaki sposób znalazł się w IPN człowiek, już wcześniej skompromitowany jako urzędnik państwowy? Kierownictwo IPN musi sprawdzić, czy jest rzeczą wykluczoną, że celem zatrudnienia Schulza w IPN była jego dalsza aktywność w tuszowaniu sprawy „Bolka”. W roku 1993, a więc w okresie, gdy Wałęsa jako prezydent państwa miał odpowiednie możliwości, żeby „czyścić” dokumentację na temat t.w. „Bolek”, Schulz, jako prokurator Prokuratury Rejonowej w Gdyni, prowadził sprawę tzw. „rtęci”. W marcu 1993 r. w mieszkaniu Aleksandra O. w Gdyni, funkcjonariusze UOP zatrzymali trzy osoby podejrzewane o handel materiałami radioaktywnymi (rtęcią). Był wśród nich jeden z byłych wysokich funkcjonariuszy SB w Gdańsku. W czasie przeszukania mieszkania byłego funkcjonariusza SB w Gdańsku odnaleziono podobno teczkę personalną Wałęsy i kilku innych działaczy „Solidarności”. Do dziś nie są znane losy dokumentów zarekwirowanych byłemu esbekowi. Wiadomo, że funkcjonariusze UOP nie pozostawili protokołu z przeprowadzonej rewizji. Koperty, w których znajdowały się dokumenty lub mikrofilmy byłej SB znalazły się niezwłocznie w gdańskiej delegaturze UOP, a później zostały przekazane do MSW. Sprawa „rtęciowa” toczyła się przed Sądem Rejonowym w Gdyni. W sprawie zaginięcia odnalezionych materiałów SB protestował jedynie prokurator wojewódzki w Gdańsku Leszek Lackorzyński. Podobno interweniował w tej sprawie u ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego. Jednak szef MSW nie zwrócił prokuraturze przywłaszczonej przez UOP dokumentacji. Schulz natomiast nie tylko zezwolił UOP na zabranie tej dokumentacji, ale zasłużył się zatuszowaniu tego nadużycia W roku 2005 Schulz, jakby nigdy nic, rozpoczął śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, jaką miało być rzekome fałszowanie akt dokumentujących agenturalną współpracę Wałęsy z SB! Wszyscy wiedzą Że Wałęsa był „Bolkiem” wie każdy, kto wiedzieć chce. Przyznają to nawet jego obrońcy, usprawiedliwiając to młodym wiekiem i byciem robotnikiem. Taka obrona jest jednak dowodem iście „burżuazyjnej” pogardy dla „robola” i szokuje tym bardziej, że celują w niej byli walterowscy trockiści. Młody robotnik nie jest skazany na brak patriotyzmu i godności, a tym, którzy tego nie wiedzą, proponuję pojechać na trójmiejskie cmentarze, na groby ofiar Grudnia `70, żeby przekonali się, kim byli, i po ile mieli lat ci, którzy ginęli w walce z komunizmem. Wałęsa jest pozytywnym symbolem Polski tylko dla naiwnych. Dla ludzi rozumnych jest znakiem trwałości polskiej niedojrzałości. Naród, który wbrew faktom czci takiego przywódcę, dowodzi, że nie dorósł do rządzenia się samemu. Takiemu narodowi można narzucać przywódców wyznaczonych z zewnątrz. A oni będą nadal kultywowali legendę Wałęsy. Krzysztof Wyszkowski Odpowiedz Link Zgłoś
polonus3 Re: O czym marzy Wałęsa 28.08.05, 17:30 No to pieknie Polacy zalatwili Nobla. Jeden polski noblista kapus SB a druga noblistka pisala wiersze pochwalne komunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: O czym marzy Wałęsa 28.08.05, 17:20 Wielce mylna jest diagnoza o przyczynach nieobecnosci przywodcow liczacych sie panstw swiata na uroczystosciach XXV rocznicy powstania "Solidarnosci" w Gdansku.Po pierwsze , nie po raz pierwszy w historii traktuja Polske marginalnie; po drugie , po co maja przyjezdzac do kraju, ktory podejmuje wyrazne dzialania anarchizujace na arenie miedzynarodowej, godzace w interesy tamtejszych panstw ; po trzecie , dzisiejsza Polska to jedno wielkie grzezawisko podlosci i nienawisci ,glebokich jak nigdy podzialow i wasni; po czwarte , przywodcy tych panstw zwyczajnie nie sa zainteresowani przyznaniem Polsce lauru "burzyciela" komunizmu ( sklonni sa bardziej ta chwala obdarzyc "pierostrojke" Gorbaczowa). Smiem zauwazyc ,ze ta nieobecnosc przywodcow tych panstw jest czyms znacznie powazniejszym niz dyplomatyczny policzek , to sygnal ostrzegawczy dla szykujacych sie do objecia wladzy w tym panstwie sil.Z natury jestem optymista,ale widze szykowana nam Przyszlosc w czarnych barwach. Odpowiedz Link Zgłoś
laclos Re: O czym marzy Wałęsa 28.08.05, 17:30 Panie Edi, niech pan to "wypluje". Ma pan racje oczywiscie, ale trudno o tym mysleć spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
balcerkiewicz Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 15:35 otake Polske walczylimy, dlatego wszyscy z łbmem na karku jadą do England. Odpowiedz Link Zgłoś
adam9636 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 15:40 Moi Kochani.Lechu spjepszyl wjele,Mamy to co mamy.Jak to naprawic.Jezeli nie wybory ,to moze KALACHY.Zapytajcie Siebje czy mam odwage zabic zlodzieja ktory okrada mnie i moje dzieci.Czy wyrok paru lat wjezienia za gwalt Twojej curki czy Syna cie satyswakcjonuje.Jak dlugo bedziemy dawac sie doic.Mysle ze czas na radykalne rozwiazania.To co LECHU spjepszl NOPRAWCIE.adam Odpowiedz Link Zgłoś
habanacuba Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 15:49 Gdyby nie tacy wlasnie ludzie, stalibysmy w kolejce po kiszke, piwo i papier toaletowy. Ogladalibysmy komorki na filmach kryminalnych i podrozowali palcem po mapie. Syty szybko i latwo zapomina o glodzie i chlodzie. Bo dobre jest stanem naturalnym... prawda? Powinnismy klaniac sie owczesnemu bohaterstwu. pamietajac o zagrozeniu, bo chwile wczesniej, ludzie gineli od kul na ulicach. Teraz siedzi jeden z drugim przed komputerem i struga "maczo". Dzialajcie zeby bylo lepiej a dajcie nalezny honor czlowiekowi ktory zaprowadzil Was na miejsce z ktorego wiadomo gdzie sie udac. Jezeli naturalnie ma sie zdrowy rozsadek i zdrowe nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
prudent1 Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 17:16 Brawo! Bardzo dobrze napisales! Przede wszystkim rozsadnie! Ci biedni, mali popaprancy zawsze musza sie wymadrzac swoim intelektem o poziomie Morza Martwego, bo przeciez NIC im za to nie grozi.Gdzie byli wowczas, kiedy szlo sie do paki za jakiekolwiek wynurzenia przeciwko wladzy? Jesli sie wtedy jeszcze nie urodzili, to niech nie kompromituja sie swoja abnegacja.To jest mniej wiecej tak, jak ktos chcialby wymadrzac sie na temat bycia jencem w obozie koncentracyjnym lub gulagu siedzac przy zastawionym stole! Glupcow sie nie sieje, niestety sami sie rodza.Czarno widze przyszlosc w gronie takich wlasnie glupcow...Kiedy wreszcie Nawyzszy zirytuje sie i przysle Archaniola Gabriela z ognistym mieczem i wytnie tych pseudokatolikow, ktorzy po prostu ziona nienawiscia do innych, bo...zazdroszcza im chwaly, a sami sa NIKIM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
finish1 [...] 28.08.05, 21:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
qfc "Wszystko inaczej" Kisiela - niech sobie to Lechu 28.08.05, 15:52 przeczyta. Nie jest wcale nowatorski. Tylko on nie zdaje sobie sprawe, ze komputer nie jest madrzejszy od ludzi, ktorzy go zaprogramowali i sie nim posluguja. W tych sprawach co Walesa mowi - to czysta glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.kosecki Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 15:56 Panie Prezydencie, Zawsze Pana, za pański bezinteresowny upór, i gotowość służenia Polakom, podziwiałem, i szanowałem ! Powinien już się Pan nauczyć, jaki to niewdzięczny „kawałek chleba” im służyć ! Grubo przed Panem, znacznie większy kielich goryczy wypili inni wielcy Polacy (chociażby Kościuszko, Łukasiński, Łukaszewicz). Dzisiaj, gdy pod etos „Solidarności” podczepia się wszelka swołocz z Kaczynskim na czele, pluj Pan na nich ! Historia oddała już Panu sprawiedliwość. Więcej skromności i pokory. Co tam pański ból ! Pomyśl Pan o tych tysiącach poległych, bądź umęczonych Rodakach, którzy złożyli ofiarą życia, by w wolnej Ojczyźnie, w polskim Sejmie dziś mogła zasiada i k..., i złodziej ! Jeszcze długo będą Oni przewracać się w grobie, tak długo, jak miarą patriotyzmu Polaków będzie to, kto głośniej zawoła „Polska ! Ojczyzna !”. Boleje Pan, gdy żałosne kreatury jak Kaczyński, czy Giertych nazywają Pana „szubrawcem” bądź „Bolkiem” !? Panie Prezydencie, daj Pan sobie luz ! Za parę lat, pies z kulawą nogą nie będzie o nich pamiętał!? Norwid (ich, i Pana) całkiem trafnie zaszeregował, gdy powiedział: „Polacy to są brylanty....zlepione gównem”. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: Jest miejsce wśród bezrobotnych i ich rodzin 28.08.05, 15:58 Jan Maria Rokita powiedział w wywiadzie telewizyjnym ,że wśród 20-to latków , w tej grupie wiekowej jest 37 procentowe bezrobocue. To jest efekt tej tragedii którą zgotował nam Lech jako prezydent i kolaborant z nowym okupantem Polski którym jest zwierzęcy i bandycki spekulant z Unii Europejskiej. Ktoś kto jest winien tej tragedii musi mieć tę świadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Jest miejsce wśród bezrobotnych i ich rodzin 28.08.05, 16:02 dajcie spokoj Walesie! on akurat chcial dobrze, tylko mu troche nie wyszlo - ale to juz inna sprawa (rowniez do dyskusji) Odpowiedz Link Zgłoś
finish1 Re: Jest miejsce wśród bezrobotnych i ich rodzin 28.08.05, 21:57 przepraszam błąd- wałęsie wyszło tylko nas utopiło Odpowiedz Link Zgłoś
martineres1 A JA I TAK WIEM... 28.08.05, 16:03 ...ze Lech Walesa jest naszym symbolem i najbardziej niedocenionym czlowiekiem w tym naszym pomylonym kraju.Kto tego nie wie niech wyjedzie za granice i sie przekona... Odpowiedz Link Zgłoś
artremi Re: A JA I TAK WIEM... 28.08.05, 19:53 Zgadzam sie z Toba 100%. Polacy maja wredny charakter, nie wiem skad sie to bierze. W sumie sa kowalami wlasnego losu. Wybrali starego komuniste na prezydenta - czlowieka ktory wysmiewal sie z Papieza, kolejnego wielkiego Polaka. Wstyd mi za moj kraj. -Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Wałęsa: NIE MA DLA MNIE MIEJSCA W POLSCE...-))) 28.08.05, 16:07 ...czyz to nie wyspianski...miales hamie zloty rog zostal ci sie jeno sznor...jest natomiast nadzieja ,ze wielu powroci tych sponiewieranych...zabierz z soba jeszcze spawacza i cala ta bolszewicka bande...))) Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: Wałęsa: NIE MA DLA MNIE MIEJSCA W POLSCE...-) 28.08.05, 17:08 Nie ma jak opluwać to co dobre (czyli Lecha, Solidarność i okrągły stół) tylko po to by sie dorwać do władzy, co nie? Czemu nie możemy jako naród być z tego dumni? Bo jakieś oszołomy "patriotyczne" chcą się dorwać do władzy. Ja jestem dumny Z Lecha Wałęsy z Solidarności i z okrągłego stołu. Spadajcie żądni władzy oszołomy na biegun, bo potraficie obrzydzić wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Wałęsa: NIE MA DLA MNIE MIEJSCA W POLSCE...-) 28.08.05, 17:17 ...co oplulem...twoja legende , ktora zapewnila bolszewikom koryto...a reszte poscila w skarpetkch...i nie ublizaj tu oszolomie nawiedzony... ...terence napisał: > Nie ma jak opluwać to co dobre (czyli Lecha, Solidarność i okrągły stół) tylko > po to by sie dorwać do władzy, co nie? Czemu nie możemy jako naród być z tego d > umni? Bo jakieś oszołomy "patriotyczne" chcą się dorwać do władzy. Ja jestem du > mny Z Lecha Wałęsy z Solidarności i z okrągłego stołu. Spadajcie żądni władzy o > szołomy na biegun, bo potraficie obrzydzić wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
finish1 Re: Wałęsa: NIE MA DLA MNIE MIEJSCA W POLSCE...-) 28.08.05, 21:59 tu nikt nie opluwa Solidarności tylko solidaruchów - a to różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
laclos Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 16:29 Rozumiem, że w Polsce jest swoboda wypowiedzi, w związku z tym każda plecie, co mu slina na język przyniesie. Nie ma natomiast obowiązku mediów, żeby te wypociny drukować. Chyba już czas, żeby "Gazeta" przestała informowac czytelników o kolejnych popisach pana Wałęsy. Jest to w koncu symbol przemian polskich, który dzięki takim enuncjacjom ulega degradacji. Chyba ze własnie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mukii Re: Wałęsa: nie ma dla mnie miejsca w Polsce 28.08.05, 16:43 Ten Facet coraz mądrzej mówi. Brawo Odpowiedz Link Zgłoś