Dodaj do ulubionych

Prezydent Niemiec w Polsce. Razem wobec Wschodu

30.08.05, 21:10
po wypowiedzach Prezydenta Niemiec, do akcji wkroczyl nejaki kandydat na prezia Tusken, ktory wlasciwie zaczal juz mowic za tego Prezydenta i napewno z jego inicjatatywy, o czym oczywiscie nie ma zadania w wypowiedzi Prezydenta Niemiec. Albo tlumacz zawalil, albo jak zwykle, slyszy sie to co sie chce slyszec bez wzgeldu na wypowiedziane faktycznie slowa, o jakis konsultacjach, uzgodnieniach, co to za bzdury.
Obserwuj wątek
    • zigzaur I tak oto 30.08.05, 21:51
      z brzękiem rozpadła się oś "Moskwa - Berlin - Paryż".

      Wystarczyło nawet tak bezbarwnej i mydłkowatej persony jak Aleksander Kw.

      A co byłoby, gdyby Prezydentem Rzeczypospolitej był ktoś bardziej energiczny i
      stanowczy?
      • eva15 Re: I tak oto 31.08.05, 01:34
        zigzaur napisał:

        > z brzękiem rozpadła się oś "Moskwa - Berlin - Paryż".
        > Wystarczyło nawet tak bezbarwnej i mydłkowatej persony jak

        ten który raz po niemiecku a raz po rosyjsku głośno krzyczy

        > A co byłoby, gdyby Prezydentem Rzeczypospolitej był ktoś bardziej energiczny i
        > stanowczy?

        STRACH pomyśleć,
        Berlin, Moskwa i Paryż mają wapory
        • zigzaur Re: I tak oto 31.08.05, 08:27
          I tak oto evcia straciła okazję do siedzenia cicho.
          • efg Evcia, Boze, świat by sie zawalił jakby ona 31.08.05, 19:54
            przegapiła jakis temat "rosyjski". Ona pracuje na Wielki Order ..no nie wiem
            jaki tam daja, już nie Lenina chyba.
    • mg2005 Jak Gierek z Honeckerem 30.08.05, 21:56
      Kwasek z Kohlerem -zaklinanie rzeczywistości,a rzeczywistość skrzeczy...

      ---
      Mc Donald -mężyk stanu
      -śmierć w oczach...
    • kaczory11 Re: Prezydent Niemiec w Polsce. Razem wobec Wscho 30.08.05, 22:26
      Pisalem swoj komentarz do wczesniejszego artykulu "wybiorczej", ale raczyla ona
      zdjac caly artykul z "witryny" razem ze wszystkimi komentarzami. Byly one
      krytyczne, wiec niezgodne z linia Michnika. Napisze wiec jeszcze raz. Moze sie
      uchowa, kto wie ?
      Pan Prezydent Koehler moze sobie mowic, co tylko zywnie mu sie spodoba, bo i
      tak nie ma to wiekszego znaczenia. Ma natomiast taka wartosc, jak sprzedawanie
      przez Zaglobe Niderlandow. Pan Prezydent Koehler ma jedynie funkcje
      reprezentacyjna (poza bardzo nielicznymi uprawnieniami w wylacznie wewnetrznej
      polityce niemieckiej - podpisywanie ustaw) i nic wiecej. Rownie dobrze ja sam
      moge pogadac ze sciana lub obrazem, a bedzie mialo to identyczny wplyw jak
      wypowiedz Pana Prezydenta na polityke obecnego, badz przyszlego rzadu Niemiec -
      czyli ZADEN. Ale mozna Polakow podlechtac jako gospodarzy ( nalezy zawsze byc
      milym w stosunku do gospodarza, nieprawdaz ? ), bo nic to absolutnie nie
      kosztuje i do niczego nie zobowiazuje. A my Polacy po raz kolejny dajemy sie
      nabierac na piekne slowka i obietnice bez pokrycia. Pan Kwasniewski jest az tak
      naiwny, czy po raz kolejny robi z nas Polakow durniow ?? Sam nie wiem......
    • doktorhabilitowany.1 Zgoda buduje, niezgoda rujnuje 31.08.05, 00:01
      Tak trzymac.
      • adalberto3 Re: Zgoda buduje,.... naiwny, naiwny ... 31.08.05, 00:20
        ..jak dziecko we mgle ... Politycy niemieccy mówią w Warszawie wszystko, by
        tylko przypodobać się gospodarzom. Potem i tak robią swoje. Obojętnie czy to
        CDU, czy SPD.
    • kropekuk [...] 31.08.05, 00:05
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • stary_dziadek Re: Prezydent Niemiec w Polsce. Razem wobec Wscho 31.08.05, 00:12
      rehehehehehehe....proponuję, aby z kolei w rewanżu Polska nie prowadziła
      polityki amerykańskiej ponad głowami Berlina czy Paryża........
    • adalberto3 Co z paragrafem 116 konstytucji niemieckiej ... 31.08.05, 00:25
      .. wzmianka o granicach państwa niemieckiego z 1937 roku jakoś nie pasuje do
      pięknych słów. Chyba, że te słowa to tylko trochę reklamy dla naiwnych.
      Może kandydat Tusk wypowie się na ten temat ? Czy jak w przypadku trudnych
      tematów zamilknie ?
      • eva15 co za głupoty !. 31.08.05, 14:40
        adalberto3 napisał:

        > .. wzmianka o granicach państwa niemieckiego z 1937 roku jakoś nie pasuje do
        > pięknych słów.

        Co ty wygadujesz???

        Przeczytaj sobie §116 GG. Tam chodzi w ustępie nr. 1 jedynie o prawo do
        niemieckiego obywatelstwa dla Niemców z dawnych terenów Niemiec, w granicach
        wg. stanu na 31.12.1937 (czyli np. przed zajęciem Austrii i Czech).

        A co niby w tym złego?
        Czy Polak urodzony w polskiej rodzinie przed wojną np. we Lwowie PRZESTAŁ być
        Polakiem, tylko dlatego, że później przesunięto granicę i był tam ZSRR??

        Ustęp nr.2 tego samego § 116 GG przywraca niemieckie obywatelstwo wszystkim
        pokrzywdzonym, którym naziści to obywatelstwo odebrali.

        Ludzie, informujcie się dokładniej i pomyślcie trochę zanim zaczniecie walić w
        klawiaturę.
    • ben_shaprut A umowa o rurociągu pod Bałtykiem? Co prawda 31.08.05, 00:34
      tylko debil mógł to wymyślić, bo mój kumpel z klubu płetwonurków powiedział, że
      taki rurociąg to za pmoocę zwykłej saletry nawozowej i woreczków foliowych można
      upieprzyć...
    • wiedmak Oj rozpada, rozpada, rozpada 31.08.05, 00:37
      Bedzie ci smutno jak za slowami pojda czyny, jak Bundeskanclerzowa zastapi
      obecnego gieroja? Czy tez pojdziesz w zaprzeczenie?
      • kropekuk Polska nie ma Niemcom NIC do zaoferowania. Poza 31.08.05, 02:02
        tzw. Ziemiami Odzyskanymi :))) A Merkel jeszcze mniej Polsce zyczliwa,
        nizli "gieroj" - czytaj regularnie prase niemiecka.
    • eva15 ja jako czarnowidz narodowego obłędu 31.08.05, 01:22
      Tusk który uważa, że to NORMALNE, że Niemcy just 15 lat po odzyskaniu pełnej
      niepodległości wzamian za baaardzo grubą wielomiliardową kasę, po wielu latach
      dyplomatycznych zabiegów i wyrzeczeń (klauzule specjalne paktu 2 plus cztery)
      zrzekną się dobrowolnie tej swieżej suwerenności pod wrażeniem jednej rozmowy z
      Tuskiem i oddadzą swą polityką zagraniczną dobrowolnie w ręce Kaczora (i)
      Donalda - to Polska właśnie, Polska króla Ubu, Mrożka i innych autorów których
      nikt dziś już nie czyta, a którzy trafnie opisują polski OBŁED.

      Co zrobić ma prezydent Koehler, który zamiast jako reprezentacyjna mumia
      przewidziana do przecinania wstęg, pociągany jest do zajęcia zdecydowanego
      stanowiska będącego normalnie w kompetencji rządu??
      Zgnębiony biedak mamrocze "na ja" (no tak) a to w Polsce oznacza 3x TAK.



      To wszystko jest świadectwem tak prezerażającej głupoty, że nawet mnie
      dekadentce z predyspozycji i przekonania odechciewa się żartów i satyry.
      • adalberto3 Re: ja jako czarnowidz narodowego obłędu 31.08.05, 01:28
        Niemcy trochę dają, ale jeszcze więcej zarabiają. Po przegranej wojnie
        znakomicie potrafili wykorzystać sytuację i szybko podnieść głowy.
        Gdy w czerwcu 1951 roku wykonywano ostatnie wyroki śmierci na wojennych
        zbrodniarzach, w Niemczech protestowano.
        • eva15 Re: ja jako czarnowidz narodowego obłędu 31.08.05, 01:51
          Polska też trochę daje, ale jeszcze więcej zarabia (subwencje EU). No i ma też
          przegraną wojnę za sobą. Ale teraz wreszcie może, podobnie jak swego czasu
          Niemcy, równie znakomicie wykorzystać sytuacje i szybko podnieść głowę.

          > Gdy w czerwcu 1951 roku wykonywano ostatnie wyroki śmierci na wojennych
          > zbrodniarzach, w Niemczech protestowano.

          Aby NIGDY więcej niemieckich zbrodniarzy NIE było, Niemcy protestują przeciwko
          ich udziałowi w następnych wojnach..

          Wolabyś by było inaczej??
    • wazari_kwantyzator ><>?>?><?><TAKI MALY ELABORAT>> 31.08.05, 02:09
      dyplomacja.. to powiedziec komus spierda##j w taki sposob, by dotkliwie lecz nie
      doslownie odczul, ze powinien juz sie pakowac do dalekiej podrozy.
      mam wrazenie, ze cala ta zbiurakryzowana duplomacja to jedno wielkie zaklamane
      szambo. fekalia wielkich tego swiata. wszystkim rzadzi na tym poziomie
      wtajemniczenia pieniadz. jednak polakom wmawia sie, ze w miedzynarodowej
      polityce licza sie jakies wyzsze wartosci.
      a moze dobrze by bylo przyznac, ze nie licza sie wcale. czy ktos pamieta polski
      wklad w bitwe o anglie? czy z tego powodu polacy sa uprzywilejowani w UK? NIE!!
      czy niemcy poczuwaja sie do jakis konkretnych gestow przez wzglad na zrujnowanie
      kraju przez lata okupacji? NIE!! czu w usa szanuje sie nas za bezwzględne
      poparcie stawiające na ostrzu nasze stosunkie z niemcami i fracją w UE?? NIE!!!
      czy.... sratatata.. ?? NIE!!!
      innymi slowy to wszystko nie ma dzis zadnego znaczenia. na arenie
      miedzynarodowej trzeba niestety byc egoista, dbac o interes kraju jak tylko
      najlepiej sie potrafi. usmiechac sie do jednych, pokazywac cztery litery innym i
      liczyc korzysci z tego wynikajace. i tyle. bez sentymentow. polsko-ułańska
      szarża husarii "moralnych autorytetow", majaca nauczyc zblazowaną dobrobytem
      europę szacunku dla historii to jakiś pieprzony populizm maluczkich, ambitnie
      wmawiających nam że jesteśmy wielcy. nie jesteśmy. na arenie międzynarodowej nie
      jesteśmy. to fakt. i trzeba się z tym pogodzić, a następnie zastanowić sie co
      zrobić by to zmienić.
      a może nie trzeba wcale być wśrod decydentów tego świata żeby sobie normalnie
      funkcjonować? są państwa w których żyje się na wysokim poziomie, niczego nikomu
      nie brakuje, choć nie mają prawa veta na zgromadzeniu ogólnym ONZ ani arsenału
      atomówek...
      ja jestem dumny z naszej historii. i nie obchodzi mnie znajomość powstania
      warszawskiego wśrod niemieckich technopartynatablecie, grillinthahoood
      amerykancow, whatevaaaa angoli... oni maja swoje powody do dumy. i tak juz jest.
      wolalbym zamiast jalowych dyskusji o wkładzie polskim w to i owo rurociąg do
      szwecjinorwegiifinlandii na dnie bałtyku by uniezależnić polske od dostaw z
      rosji. to taki przykład konkretnego budowania niezależności na arenie
      międzynarodowej.
      ..
      ...
      ......
      straciłem wątek mojego wątku... sorry. pisze tak-sobie.
      zatem tu skończe.
      pozdrawiam.
      • kropekuk Przykro mi, wazari, ale w UK jest demokracja. I 31.08.05, 02:18
        dlatego nie ma zadnych uprzywilejowanych, nawet Polakow (bo i z jakiej racji?
        Za zaslugi zazwycczaj NIE ICH PRZODKOW?), choc staruszkowie z bitwy o Anglie
        maja dobra opieke lekarska i socjalna, przyzwoite brytyjskie renty, a nawet
        pokazuje sie ich w BBC i daje medale - lepiej pozno, nizli wcale. Zreszta
        dzielnosci nikt nigdy im tu nie odmawial - problemem byla ich mala przydatnosc
        do pracy w UK w czasie pokoju (jezyk, brak zawodu etc), a wiec i zajmowanie
        nizszych stanowisk, nizli polskie ambicje.
        • wazari_kwantyzator Re: Przykro mi, wazari, ale w UK jest demokracja. 31.08.05, 02:34
          sądzę, że z treści mojego postu nie wynika ubolewanie nad tym faktem w wymiarze
          ralacji międzynarodowych. ale mogę się mylić, w końcu jest późno.. :-)
          w wymiarze czysto ludzko-chrześcijańsko-patriotycznym jest mi żal tych ludzi,
          którzy byli perłą polskiej armii (tej polskiej, nie ludowej), którzy po wojnie
          nie mieli dokąd wracać bo w ojczyźnie czekał na nich sąd i represje. i nie
          oczekuję od np. uk jakiegos wyróźniania tych jednostek. nie oczekuję bo masz
          rację w tym co piszesz o ich przydatności itd, a ponadto nie mam złudzeń co do
          prawideł rządzących międzynarodową polityką.
          albo mi się tak tylko zjaje...
          • wazari_kwantyzator Re: Przykro mi, wazari, ale w UK jest demokracja. 31.08.05, 02:36
            i nadal nie wiem dlaczego napisalem "zjaje"... przecież :j: jest strasznie
            daleko od :d:
            :-)
            • kropekuk Nie lam sie - ciekawy to byl tekst. A moja 31.08.05, 02:40
              odpowiedz jest taka, a nie inna, bo - pardon - rzygac mi sie chce na synalkow i
              corki beneficjentow komuny, ktorzy dzisiaj w Anglii chcieliby odcinac dla
              siebie kupony od zaslug tamtych ludzi. I ty nawet nie masz pojecia, jak tu duzo
              tego chamstwa jest...
              • wazari_kwantyzator Re: Nie lam sie - ciekawy to byl tekst. A moja 31.08.05, 03:10
                znając mentalność wspomnianych przez Ciebie beneficjentów, ich synalków i córy
                potrafię sobie wyobrazić co masz na myśli.
                pozdrawiam i dobranoc. na mnie już czas.
                ps. nie pierwszy raz Cie na tym forum spotykam i zazwyczaj z ciekawością czytam,
                choć nie zawsze się zgadzam. w razie jakiś ciekawych przemyśleń, bądz po prostu
                chęci przelania introwertycznej analizy na coś namacalnego -> dawaj na maila, z
                chęcia z kimś na poziomie podyskutuje. czytając to forum często tęsknie za
                zdrową polemiką.
                więc jakby co to: gadged@wp.pl
    • ministrantbiskupa 2 BUCE BEZ zadnego PRAKTYCHNEGO znaczenia 31.08.05, 02:46
      gadaja frazesy, szczegolnie ten Nemiec. Niemny majsa RP "w glebokim powazaniu"
      i robia interesy z moskalami (rura baltycka)aby w koncu jednak zrealizowac pakt
      Ribentrop Stalin ! AMEN
    • wipigaki Re: Rozpadla? O, naiwny! Slowa, slowa, slowa... 31.08.05, 05:08
      lacation, location, location


      in order to understand the emperor you must not only envisage the situation
      with which the emperor is trying to deal, but also envisage it as that emperor
      envisages it

      kropekuk napisał:

      >
    • herr7 czyżby wsparcie dla polskiej polityki historycznej 31.08.05, 07:47
      Prezydent Niemiec jest sympatycznym i kulturalnym człowiekiem- to
      taki "zachodni" Europejczyk w najlepszym wydaniu. Chciał powiedzieć to czego
      oczekiwali gospodarze nt. związków Niemiec z Polską, co jest zresztą prawdą.
      Ale to nie oznacza że Niemcy będą postponować Rosję, jakby tego chciały polskie
      elity. Tym bardziej nie zrezygnują z korzystnych dla siebie z nią interesów
      tylko dlatego że Warszawa ich sama robić nie umie.
      Decyzja o budowie gazociągu jest sukcesem rosyjskiej polityki i zarazem klęską
      polskiej polityki "historycznej". Jeżeli nasz kraj z niej nie zrezygnuje to
      niestety czekają nas kolejne takie przykre "niespodzianki".
      • zigzaur Re: czyżby wsparcie dla polskiej polityki history 31.08.05, 08:28
        Rzecz w tym, że nikt dobrze nie wyszedł na "interesach" z Rosją. Co niektóre
        firmy mają okazję do wyłudzenia zwrotu VAT albo dotacji od Hermesa.

        Wot, i wsio.
      • otwarte-oko Re: Pewnie jestem marzycielem.....? 31.08.05, 12:24
        Marze, aby wladze polskie i my sami, zrozumiemy, ze z sasiadami nalezy zyc
        dobrze.
        Nie znaczy "kochac" sasiadow - ale zyc w spokoju, umiec zamknac "klapede" w
        garacych momentach. Zupelnie jak w malzenstwie. Raz na wozie, raz pod wozem.

        Nie da sie ukryc, ze potrzebujemy Rosji (nie ich polityki) i Rosja potrzebuje
        nas (bez polityki).

        Wezmy przyklad z innych "bardziej doswiadczonych" w polityce europejskiej i
        swiatowej - wyjdzie nam to na dobre.

        Postepujmy, jak Anglicy - "Albion, perfidny Albion" - doskonala szkola dla nas
        Polakow i naszych "dzielnych" przywodcow.
        • eva15 Re: Pewnie jestem marzycielem.....? 31.08.05, 14:29
          otwarte-oko napisał:

          >Rosja potrzebuje nas (bez polityki).

          ? Do czego?
          • otwarte-oko Re: Evunciu, powazne sprawy nie dla Ciebie? 31.08.05, 16:18
            Rosja potrzebuje Polski, glownym powodem jest, ze kazdy ROZSADNY sasiad,
            potrzebuje spokojnego sasiedztwa.
            Jestesmy narodami slowianskimi, powinnismy sie nawzajem szanowac, a nie jak
            dzikie psy szczekac jeden przeciwko drugiemu.

            A tak naprawde, to my wiecej potrzebujemy Rosje niz oni nas. Maja petrol, sa
            doskonalym rynkiem zbytu dla produkcji polskiej.

            Polityka , ekonomia, sasiedztwo i przyjazn - nie nalezy mieszac tych terminow.

    • efg Ty chyba ogladałes to via Moskwa, bo cos nie tego. 31.08.05, 19:59
      Gdzie ty tam widziasłeś Tuska (prześmiewanie nazwisk to objaw superkultury !)
      Pchacie sie tu na fora z ta evcia prezenyując wzory "kultury" zachodniej.
      Pracowac, a nie kraść czas pracodawcy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka