Dodaj do ulubionych

Otwórzcie pracownie internetowe

31.08.05, 22:05
a co beda w nich uczniowie robili? szukali wiedzy?? czy w to ktokolwiek
wierzy?? a na jakiej zasadzie bedzie sie odbywal 'wyscig' do komputerow i
internetu? - na zasadzie piesci? :)

w normalnych szkolach (czytaj dobrych i dbajacych o ucznia, o publiczne szkoly
chodzi oczywiscie) takie mozliwosci sa od dawna
Obserwuj wątek
    • at_work To dopiero początek 31.08.05, 22:33
      Im szybciej dzieciaki nauczą się posługiwać narzędziami potrzebnymi do
      wyszukiwania informacji, tym lepiej.

      Gorzej będzie, gdy technika wyszukiwania stanie się sztuką dla sztuki, a sama
      wiedza zejdzie na drugi plan. Nie mówiąc już o umiejętności jeszcze
      ważniejszej, czyli zdolności krytycznej oceny zebranych wiadomości.

      Widząc nauczycieli moich dzieci dochodzę do wniosku, że tylko w nielicznych
      szkołach (w głównie prywatnych) możliwa będzie edukacja na jakimkolwiek
      poziomie.

      W szkołach publicznych, to nędza i rozpacz. Czyli obraz polskiej edukacji z
      całym dobrodziejstwem inwentarza.

      ___________________
      www.julunga.pl
      • e.v.q.a Re: To dopiero początek 31.08.05, 22:38
        polecam ranking Perspektyw - znajdziesz tam prawaie wylacznie szkoly PUBLICZNE w
        ktorych bedzie mozliwa edukacja nie na 'jakimkolwiek poziomie' ale na najwyzszym
        poziomie. pozdrawiam
        • emari Re: To dopiero początek 02.09.05, 09:05
          Szkoda, że nikt nie pamięta o tym, że takie kłopoty (brak komputerów, problemy
          z łączami) mają także szkoły wyższe. Oczywiście dzieciaki powinny mieć jak
          najlepsze wyposażenie w szkołach, ale równie istotne jest by ci, którzy dzisiaj
          studiują i za chwilę mają iść do pracy umieli się sprawnie używać komputera
          (absolutne minimum to sprawne posługiwanie się typowymi programami biurowymi i
          obsługa poczty).
          --
          Zbigniew Komorowski - kandydat organizujący czaty z wyborcami
          www.epolityka.qp.pl/index.php?op=30#komorowski
    • frank_drebin Takie "szczytne" apele to tylko tak ladnie 31.08.05, 23:01
      wygladaja. Niby pieknie, a potem zaczyna sie skreczaca rzeczywistosc.
      Prosty przyklad. Ktos musi w tych pracowniach z tymi dzieciakami siedziec po
      godzinach - szkoly nie maja pieniedzy dla nauczycieli za nadgodziny. Lepiej by
      ta GW wziela na celownik praktyczny monopol tepsy w dziedzinie dostepu do netu,
      a nie walila takich "gornolotnych" apeli, ktore i tak niczego nie zmienia. Bo
      to, ze nadal w Polsce jest slaby dostep do netu to skutek, a nie przyczyna .....
    • gobi03 komputery w nauczaniu 31.08.05, 23:05
      Przypomina mi to głuszę afrykańską, gdzie kacyk postanowił ulepszyć nauczanie i
      nakazał używać tabliczek do pisania o połowę większych. Ludzie, TO NIE MA SENSU
      już! Korea doprowadza do domów (prawie wszystkich prywatnych, nie mówiąc już o
      instytucjach) światłowody, czyli gigabitową przepustowość, a u nas się liczy, w
      ilu szkołach jest sprawny technicznie modem!
      Interklasa przyjęła technikę łatania dziurek, tylko że nasze szkolnictwo jest
      całe poprzecierane. Tu trzeba podjąć męską decyzję i wyłożyć kwotę taką, jak na
      komputeryzację ZUS, żeby wszystkie szkoły zapewnily to, co trzeba.
      Teraz powiem, co NAPRAWDĘ trzeba. Trzeba zastąpić papierowe podręczniki
      cyfrowymi - koniec. Kropka. Nic mniej nie będzie nawet dostateczne, może być
      jedynie mierne.
      Żadnego liczenia godzin dostępności pracowni - to dziadowanie! Uczeń przychodzi
      do szkoły i w szatni zostawia buty a bierze laptopa (swojego) i z nim idzie na
      lekcje. Pracę domową przenosi na dyskietkach, płytach albo już ma na szkolnym
      serwerze na swoim koncie. Podręczniki wykupuje szkoła w formie rocznej licencji,
      w zależności z którego wydawnictwa korzystają nauczyciele, ale płytki ściągaja
      sobie z sieci i wypalają w dowolnych ilościach.
      Na terenie szkoły dostęp bezprzewodowy dla komputerów autoryzowanych jako
      uczniowskie lub nauczycielskie oraz kilkadziesiąt gniazd zwykłej sieci 100Mbps
      na korytarzach, w bibliotece oraz we wszystkich klasach lekcyjnych w
      wystarczającej ilości. To jest realny i konieczny cel! Nie dziadowskie liczenie
      ucznio-komputero-minut w roku szkolnym.
      I jeszcze raz o pieniądzach: Neostrada dla szkół to cios poniżej pasa wymierzony
      drobnym, lokalnym dostawcom Internetu; podobnie ministerialne przetargi, które
      wygrywają trzy lub cztery firmy - to niszczenie lokalnych firm komputerowych,
      mogących zapewnić serwis kilkunastu szkołom, ale nie kilkuset. Centralne
      inwestowanie preferuje drogie rozwiązania, wszędzie wpychając Microsoft. Tysiące
      nauczycieli przechodzi przeszkolenia typu "jak napisać >>Witaj świecie<< w
      Wordzie XP" - podobno to oszczędność, bo szkolenia są dofinansowane. Nie ma
      mądrego, kto by powiedział, że Open Office jest tańszy i za kilka lat nie będzie
      trzeba go kupować na nowo. Przez ostatnie 10 lat były Windowsy: 95, 98, 98SE,
      Millenium, 2000, NT4, XP home i XP prof., a do nich dwa SP1 i SP2. Do tego
      pokaźne stado tysięcy wirusów. To znaczy, że w koszt utrzymania pracowni wchodzą
      licencje na antywirusy. To znaczy, że wkrótce przyjdzie nam kupować coraz nowsze
      Windows razem z nowymi komputerami i tak wciąż i wciąż.
      Wydana przez MENiS w sierpniu strategia na najbliższe lata jest ogólnikowa i nie
      obiecuje powiązania nauczania z technologią cyfrową. Jest nawet uboższa, niż
      strategia dla Polski opracowana we wrześniu 2004.
      Rządzą nami ślepcy.
      • piwenko Re: komputery w nauczaniu 01.09.05, 10:15
        > Teraz powiem, co NAPRAWDĘ trzeba. Trzeba zastąpić papierowe podręczniki
        > cyfrowymi - koniec. Kropka.

        Chyba Cie pogięło...., czy Ty kiedykolwiek próbowałeś przeczytać więcej niz
        jedna strone tekstu na raz ?????. Czytanie czegokolwiek z ekranu w większych
        ilosciach to katorga dla wzroku, chcesz wychować społeczeństwo kalek, czy
        społeczeństwo nieczytajacych ????, spróbój przeczytać chociaz jedną ksiązkę z
        ekranu komputera a potem dopiero zabieraj głos....
        • yelonek1 Pieprzenie glupot polaczka z ciemnogrodu 01.09.05, 10:25
          Moj drogi piwku, chyba za duzo pijesz tego piwka i to ma gorszy wplyw na twoj
          wzrok niz czytanie z ekranu. Z twoim przedmowca zgadzam sie generalnie, ale
          uwazam, ze tak moze bedzie w Polsce za 25 lat. To o czym on mowi, juz sie
          dzieje przynajmniej od 5-7 lat w USA, kazdy uczen ma swojego laptopa z ktorego
          korzysta na lekcjach. Ja od 13 lat codziennie czytam wiecej niz 20 stron tekstu
          z ekranu i jakos jeszcze wzroku nie stracilem. W Polsce glowny problem bylby
          nie z technologia, a mentalnoscia nauczycieli.
          • piwenko Re: Pieprzenie glupot polaczka z ciemnogrodu 01.09.05, 10:36
            yelonek1 napisał:

            > Moj drogi piwku, chyba za duzo pijesz tego piwka i to ma gorszy wplyw na twoj
            > wzrok niz czytanie z ekranu. Z twoim przedmowca zgadzam sie generalnie, ale
            > uwazam, ze tak moze bedzie w Polsce za 25 lat. To o czym on mowi, juz sie
            > dzieje przynajmniej od 5-7 lat w USA, kazdy uczen ma swojego laptopa z ktorego
            > korzysta na lekcjach. Ja od 13 lat codziennie czytam wiecej niz 20 stron tekstu
            >

            i to jest wlasnie Twoj problem, czytasz 20 stron i uwazasz, ze to duzo, jakbys
            czytal 200 to mielibysmy o czym rozmawiac, moze wtedy bys przynajmniej znal
            zasady polskiej ortografii...
            > z ekranu i jakos jeszcze wzroku nie stracilem. W Polsce glowny problem bylby
            > nie z technologia, a mentalnoscia nauczycieli.
            • krenglik Re: Pieprzenie glupot polaczka z ciemnogrodu 01.09.05, 12:17
              Jestem inżynierem robotyki, i muszę powiedzieć prawdę internet jest do dupy.
              W sieci jest bardzo mało informacji edukacyjnych i naukowych. Jeśli chodzi o
              poważniejsze bardziej zgłębione zagadnienia to lipa, wielka lipa.
              Sieć się nadaje do poczytania wyborczej (dobrze że za darmo) i ściągania
              różnych plików. Ot można czasem coś kupić. Do nauki się nie nadaje, chyba, że
              do kopiowania całych stron na zaliczenie wypracowania :)
              • gobi03 Re: P... 01.09.05, 19:23
                Taki z ciebie "inżenier" jak ze mnie biskup. Co na wejściu - to na wyjściu,
                Internet jest nośnikiem albo środowiskiem, a nie czarodziejskim dostawcą
                mądrości. Chodzi po prostu o szczędność pieniędzy i łatwiejsze osiąganie celów
                - to dają komputery, gdy chodzi o przetwarzanie informacji.
            • speedy13 Re: Pieprzenie glupot polaczka z ciemnogrodu 05.09.05, 12:20
              > i to jest wlasnie Twoj problem, czytasz 20 stron i uwazasz, ze to duzo, jakbys
              > czytal 200 to mielibysmy o czym rozmawiac

              No dobra ale on ma rację. To jest przyszłość i tak kiedyś będzie, papierowe
              książki znikną, pozostaną jedynie jako dzieła sztuki, rożne artystyczne wydania
              itp. Ja bardzo często czytam książki na ekranie, jakoś wzroku nie straciłem i
              uważam że to generalnie fajny pomysł. Jeszcze tylko trochę stanieją różne
              sprzęty i będę sobie mógł czytać np. w autobusie w drodze do pracy (tu na razie
              papierowa książka wygrywa bezapelacyjnie).
              W tej chwili wychodzą powoli z użycia zdjęcia wywoływane na papierze
              światłoczułym, fotografia cyfrowa wypiera klasyczną w szybkim tempie.
        • gobi03 Re: komputery w nauczaniu 01.09.05, 19:15
          Czy ty wiesz, na czym polega uczenie się? Kto teraz siedzi godzinami na lekcji i
          czyta podręcznik? Teraz są ćwiczenia-uzupełnianki, testy, krzyżówki i inne
          aktywizujące cudeńka, żeby poruszać szrymi komórkami, a nie tylko gałkami ocznymi.
    • frank_drebin Zreszta nie "demonizowalbym" az tak internetu. 31.08.05, 23:12
      1. Jak ktos odbierze porzadne wyksztalcenie i z netem jak trzeba bedzie sobie
      poradzi.
      2. Znam wielu kretynow, ktorzy posluguja sie biegle narzedziem pod
      nazwa "internet". To, ze posluguja sie netem ani im wiedzy, ani madrosci nie
      przydalo.
      • gobi03 Re: Zreszta nie "demonizowalbym" az tak bibliotek 01.09.05, 00:33
        Podobnie można powiedzieć, że te wszystkie biblioteki i księgarnie to
        niepotrzebne, bo jak kto zdolny, to i z gazety się czytać nauczy.
        Globalna sieć to wyszukiwarki, zasoby WWW tysięcy uniwersytetów i ośrodków
        naukowych, wiadomości z forów dyskusyjnych, Usenetu, zasoby serwerów FTP z
        darmowymi programami, komunikatory (Gadu-Gadu, Jabber) i listy wysyłkowe - to
        inna technologia, ułatwia po prostu dostęp do informacji. Ułatwia niesamowicie.
        Bardzo ciekawy portal www.nbportal.pl/ nie daje tylko suchych informacji,
        angażuje inaczej, niż podręcznik.
        Są też multimedia - całkiem inna forma przekazu wiadomości niż książka, choćby i
        z obrazkami.
        Internet to pole do aktywności o wiele lepsze, niż gablotka na szkolnym
        korytarzu. Jeśli tylko robisz coś ważnego, to przez Internet możesz pokazać się
        całemu światu, a przede wszystkim kolegom. Tak więc, nie jest to tylko
        zdobywanie informacji, ale i jej prezentacja, spożytkowanie. Razem z tym idzie
        praca grupowa - koledzy z klasy, zespół tworzący grę, użytkownicy Debiana...
        • piwenko Internet jeszcze nikogo niczego nie nauczył.... 01.09.05, 10:19
          dostepnosc do internetu rosnie a poziom absolwentów szkół z roku na rok spada....
          • gobi03 Re: Internet jeszcze nikogo niczego nie nauczył.. 01.09.05, 19:29
            I nigdy nie nauczy - Internet to tylko technologia, sieć sieci, nie nauczyciel.
            Internet może być bardzo pomocnym narzędziem, ale nauczyciela nie zastępuje.
    • kazuto Re: Otwórzcie pracownie internetowe 01.09.05, 05:03
      'Ci pierwsi mają większą wiedzę, są bardziej aktywni, elokwentni, pewni siebie...'
      co to za bzdury ?! wiedza moze i tak, ale aktywnosc (?), to jakies zarty.
      elokwencja? wystarczy poczytac troche wypocin 'elokwentnych' internautow :P a
      pewnosc siebie, to raczej koreluje (prosze sobie sprawdzic znaczenie w slowniku
      internetowym) sie z zamoznoscia. najlepsze i tak pozostana ksiazki!!!
    • harykriszna Z własnego podwórka 01.09.05, 06:36
      6 pracowni komputerowych w tym jedna Apple. Zajecia na poziomie kursu dla
      początkujących, a korzystanie z internetu przez młodzież to oglądanie porno,
      IRC, GG, Tlen i inne pierdoły, konkretnych informacji nikt nie szuka bo i po co.
      Co zdolniejsi starają się rozwalić system bo komu chce sie uczyc jakiegoś Worda,
      odpowiedź pani z 6 semestru na kierunku administracja "ależ po co ja mam sie
      uczyć Office to jest przecież dla informatyków". Pozatym poczytajcie forum
      komputery a dowiecie jaki jest poziom wiedzy internautów i użytkowników komputerów.
      • adamw8 Re: Z własnego podwórka 01.09.05, 09:11
        dokładnie tak,
        a w szkołach walka "o uczna", bo idzie "niż"
        dlatego nauczycieli języka obcego dyrektor wysyła na przymusowe kursy z PowerPointa - w gimnazjum w którym na 23 klasy z uczniami są 2 pracownie komputerowe(!), jedna 5 letnia, druga 7 letnia, zajęcia w "komputerowni" uczniowie mają w grupach dlatego każdy uczeń widuje komputer przez 2 godziny lekcyjne w tygodniu - a panie informatyczki ledwo potrafią obsłużyć drukarkę...
    • lehoo Re: Otwórzcie pracownie internetowe 01.09.05, 09:07
      Pozostaje jeszcze tylko ustalenie jednego drobiazgu: kto zapłaci opiekunowi
      pracowni za nadzór tejże ? Trudno sobie mianowicie wyobrażać żeby siedział za te
      pieniądze, (które już dostaje) przez cały czas otwarcia szkoły. Niezbędny jest
      także pewien nadzór - nad całością sprzętu oraz nad tym , by pewnie niegodne
      treści nie zostały sprowadzane z zewnątrz. I serwis - w najlepszym przypadku
      oczyszczenie wytytłanych długopisami i paluchami monitorów.
      • firefox2 Proste rozwiązanie całego problemu!!! 01.09.05, 10:06
        1. Więcej komputerow
        2. Darmowy dostep do internetu dla szkól
        3. Pieniądz dla opiekunów

        Jaki wniosek?

        NIE MA KASY!!! - Kraj jest BIEDNY!!!
        I nic tu nie pomoga pomysly - bez PIENIEDZY niestety bedziemy ciagle mieli 1
        komputer na 30 oczniów.

        Do stanów nam jeszcze dalego.
        • piwenko Re: Proste rozwiązanie całego problemu!!! 01.09.05, 10:34
          firefox2 napisał:


          > Jaki wniosek?
          >
          > NIE MA KASY!!! - Kraj jest BIEDNY!!!
          > I nic tu nie pomoga pomysly - bez PIENIEDZY niestety bedziemy ciagle mieli 1
          > komputer na 30 oczniów.
          >
          > Do stanów nam jeszcze dalego.

          fakt, naszym szkolom jeszcze daleko do tak niskiego poziomu jak maja szkoly
          amerykanskie, a to jest w sumie najlepszy dowod na to ze internet dla uczniod
          nic a nic nie pomoze w osiagnieciu wyzszego poziomu nauczania....
          amerykanie podobno maja go pod dostatkiem a i tak idioci wychodza ze szkol...
    • piotr_kulinski Re: Otwórzcie pracownie internetowe 01.09.05, 10:12
      No ciekawe ?, a co z pieniędzmi z funduszu europejskiego... o mało ich nie
      zaprzepaścili z braku "planu gagospodarowania środków", zdążyli na ostatni
      gwizdek... i prawdopodobnie zrobili niezłą fuszerkę. Może część tych środków
      można było przeznaczyć na Internet "po godzinach lekcyjnych",

      Co do kontroli korzystania z internetu, jakiś admin (powinien być w pracowni :)
      zawsze może ograniczyć szerokie zasoby internetu (oczywiście zasoby małoedukacyjne).
      • literka_m internet w szkole jest tak potrzebny jak rakieta 01.09.05, 10:35
        internet w szkole jest tak potrzebny jak rakieta kosmiczna.

        Artykul to stek bzdur. Internet moze byc przydatny, ale nie w podstawowce. 80%
        dzieci opuszczajacych podstawowke ma problem ze zrozumieniem tekstu czytanego,
        30 % ma problem z czytaniem. Pracownie beda sluzyly tylko w jeden sposob: GG,
        Tlen, IRC i inne pierdoly. Na poziomie podstawowek/gimnazjow pracownie
        komputerowe to wyrzucanie pieniedzy w bloto.

        Sytuacja zmienia sie w szkolach wyzszych. Tutaj bardziej swiadomi uzytkownicy
        za pomoca internetu szukaja gotowych sprawozdan/prac
        semestralnych/magisterskich/licencjackich. Potem tylko "Ctrl + C" i "Crlc + V"
        formowanie tekstu w wordzie i praca zaliczona. :D

        Ludzie PRZEJRZYJCIE na oczy, 99% uzytkownikow internetu poswieca czas na zabawe
        i inne pierdoly, jak chocby to forum.

        pozdrowienia
        • piotr_kulinski Re: internet w szkole jest tak potrzebny jak raki 01.09.05, 15:22
          Dyskutowaliśmy ogólnie o szkole, nie dzieląc jej na podstawówki gimnazja i inne.

          Co do wykorzystanie komunikatorów i szperania po "śmieciach internetu" to
          wyraźnie napisałem że potrzebny jest admin który będzie kontrolował zawartość
          przeglądanych zasobów... Nie przesadzajmy skoro szkoła uczy to powinna mieć
          człowieka który będzie miał nadtym nadzór. Chyba że ladminem została "Pani od
          historii" z braku laku... a to powinno być karalne !
          • harykriszna1 Re: internet w szkole jest tak potrzebny jak raki 01.09.05, 18:36
            piotr_kulinski napisał:

            > Dyskutowaliśmy ogólnie o szkole, nie dzieląc jej na podstawówki gimnazja i inne
            > .
            >
            > Co do wykorzystanie komunikatorów i szperania po "śmieciach internetu" to
            > wyraźnie napisałem że potrzebny jest admin który będzie kontrolował zawartość
            > przeglądanych zasobów...

            A niby w jaki sposób ma kontrolować. Czy jesteś w stanie obserwować ruch w sieci
            na 60 kompach jednocześnie?

            Nie przesadzajmy skoro szkoła uczy to powinna mieć
            > człowieka który będzie miał nadtym nadzór.

            A kto temu adminowi zapłaci te głupie 3,5 tys netto?

            Chyba że ladminem została "Pani od
            > historii" z braku laku... a to powinno być karalne !
            • piotr_kulinski Re: internet w szkole jest tak potrzebny jak raki 02.09.05, 08:59
              > > Dyskutowaliśmy ogólnie o szkole, nie dzieląc jej na podstawówki gimnazja
              > i inne
              > > .
              > >
              > > Co do wykorzystanie komunikatorów i szperania po "śmieciach internetu" to
              > > wyraźnie napisałem że potrzebny jest admin który będzie kontrolował zawar
              > tość
              > > przeglądanych zasobów...
              >
              > A niby w jaki sposób ma kontrolować. Czy jesteś w stanie obserwować ruch w siec
              > i
              > na 60 kompach jednocześnie?
              Z Twojej wypowiedzi wynika że nie rozumiesz pracy admin. Oczywiście masz do tego
              prawo. Ale po to jest administrator, aby nadzorował ruch sieci, i jak zajdzie
              potrzeba udostępniał określone zasoby i nie ważne ile jest tam kompów !
              Nie poto tworzy się oprogramowanie filtrujące, firewall'e i inne "wodotryski".
              Ich celem nie jest tylko ochrona sieci wewnętrznych, ale również kontrola
              dostępu do netu.

              > Nie przesadzajmy skoro szkoła uczy to powinna mieć
              > > człowieka który będzie miał nadtym nadzór.
              >
              > A kto temu adminowi zapłaci te głupie 3,5 tys netto?

              Rany, to kto naucza informatyki w szkole.
              Poczytaj o dotacjach z UE, a szczególnie o "rozdysponowaniu" ostatnich środków,
              jeśli nie będziesz się starał o dotacje.... to same nie przyjdą, a możesz je
              przeznaczyć no choćby na obsługę pracowni informatycznej :)

              > Chyba że ladminem została "Pani od
              > > historii" z braku laku... a to powinno być karalne !
              • piotr_kulinski Re: internet w szkole jest tak potrzebny jak raki 07.09.05, 10:46
                di.com.pl/news/11206,1.html
                Tu jest link poczytaj o możliwości kontroli
                • gobi03 Re: internet w szkole jest tak potrzebny jak raki 07.09.05, 14:54
                  Pakiet rodzicielski jest super, tylko dlaczego odrzuca adresy, gdzie jest
                  "podlaska" w nazwie? Myślę, że ograniczanie dostępu dzieciom to przegrana bitwa.
                  M7ślę też, że tak naprawdę nie ma potrzeby zakładać ograniczenia na łączach, a
                  trzeba koniecznie nadzorować pracę dzieci przy komputerze. Na placu zabaw też
                  nie dajemy dziecku kagańca, żeby nie ugryzło kolegi, ale patrzymy co robi i w
                  razie potrzeby interweniujemy. To dzięki nadzorowi dzieci nie gryzą, nie biją
                  łopatkami, nie kopią, a nie z powodu kajdan na nogach czy innych "zabezpieczeń".
        • gobi03 Re: internet w szkole jest tak potrzebny 01.09.05, 23:29
          literka_m napisał:

          > internet w szkole jest tak potrzebny jak rakieta kosmiczna.
          Książki w szkole są tak potrzebne, jak rakieta kosmiczna.

          > Artykul to stek bzdur. Internet moze byc przydatny, ale nie w podstawowce. 80%
          > dzieci opuszczajacych podstawowke ma problem ze zrozumieniem tekstu czytanego,
          > 30 % ma problem z czytaniem. Pracownie beda sluzyly tylko w jeden sposob: GG,
          > Tlen, IRC i inne pierdoly. Na poziomie podstawowek/gimnazjow pracownie
          > komputerowe to wyrzucanie pieniedzy w bloto.
          <ironia>
          Książki mogą być przydatne, ale nie w podstawówce, gdzie tyle (skąd te dane?)
          dzieci nie umie czytać, a więcej nie rozumie, co przeczytały. Z książek będą
          oglądać tylko obrazki. Pieniądze na biblioteki to zmarnowane fundusze.
          </ironia>

          > Sytuacja zmienia sie w szkolach wyzszych. Tutaj bardziej swiadomi uzytkownicy
          > za pomoca internetu szukaja gotowych sprawozdan/prac
          Widzę, jak szanujesz wykształcenie...

          > Ludzie PRZEJRZYJCIE na oczy, 99% uzytkownikow internetu poswieca czas
          > na zabawe i inne pierdoly, jak chocby to forum.
          PRZEJRZYJCIE na oczy, 90% czytelników poświęca swój czas
          na czytanie kryminałów, S-F i inne bezproduktywne p...

          Moja odpowiedź do "rakiety kosmicznej" jest taka: szkoła to czas wdrażania się
          do korzystania z technologii. Kto nauczy się korzystać z przekazu ustnego, ten i
          jako cesarz będzie żądał, by mu przekazywać informacje ustnie; kto nauczy się w
          szkole czytać i pisać, ten będzie utrzymywał dziesiątki sekretarzy zawalonych
          stosami sprawozdań i formularzy; kto zapozna się z komputerami, ten wykorzysta
          komputery do zbierania, sortowania a nawet interpretacji potrzebnych informacji.
          Studia to nie czas na uczenie się tak prostych rzeczy, jak korzystanie z
          wyszukiwarki.
          • literka_m Re: internet w szkole jest tak potrzebny 02.09.05, 07:50
            > Książki w szkole są tak potrzebne, jak rakieta kosmiczna.

            Wierz lub nie, ale to jest tez bliskie prawdy. wielu mam nauczycieli w
            rodzinie , zeby wiedziec wystarczajaco duzo nt szkol.


            > Książki mogą być przydatne, ale nie w podstawówce, gdzie tyle (skąd te dane?)
            > dzieci nie umie czytać

            prosto ze szkol. wiem z pierwszej reki co sie w nich dzieje. Dzieci mowiacy do
            nauczycieli w stylu "spier..." to pomalu normalnosc. A nauczyciel moze
            jedynie...modlic sie do Boga, bo dziecku w dzisiejszych czasach wszystko wolno.
            Moja znajoma nauczycielka w swojej klasie (pierwsza gimnazjum) ma 4 gosci
            ktorzy powtarzaja ja juz ......4 raz. Nie ma na nich sily a na reszte klasy
            dzialaja "wspaniale".

            > Widzę, jak szanujesz wykształcenie...

            Szanuje bo daleko dzieki niemu zaszedlem. Jednoczesnie mam otwarte oczy i widze
            co sie dzieje - w przeciwienstwie do tych, ktorzy zyja mrzonkami.

            > PRZEJRZYJCIE na oczy, 90% czytelników poświęca swój czas
            > na czytanie kryminałów, S-F i inne bezproduktywne p...

            Wielu boleje nad poziomem polskiego spoleczenstwa. Mnie to co sie czyta akurat
            mniej interesuje, gorzej, jak widzi sie kto wygrywa wybory.

            > Studia to nie czas na uczenie się tak prostych rzeczy, jak korzystanie z
            > wyszukiwarki.

            Wyszukiwarki, to sa taak proste rzeczy, ze ludzie inteligentni nie potrzebuja
            sie ich uczyc. Idiotom nawet po kursie "jak korzystac z google" niewiele pomoze.
            • gobi03 Re: internet w szkole jest tak potrzebny 04.09.05, 02:11
              literka_m napisał:
              > > Książki w szkole są tak potrzebne, jak rakieta kosmiczna.
              > Wierz lub nie, ale to jest tez bliskie prawdy. wielu mam nauczycieli w
              Tworzysz jakąś "Nową Dydaktykę"? Chcesz przydzielić każdemu uczniowi
              indywidualnego nauczyciela, żeby nie tracić pieniędzy na książki? Na tym właśnie
              polegała rewolucja Gutenberga, że dostęp do informacji nagle potaniał. Nową
              rewolucją jest zastąpienie czcionek bajtami - to jeszcze taniej!

              > rodzinie , zeby wiedziec wystarczajaco duzo nt szkol.
              Ja też nam wielu nauczycieli, naprawdę dziesiątki.

              > > Książki mogą być przydatne, ale nie w podstawówce, gdzie tyle (skąd te da
              > > ne?) dzieci nie umie czytać
              > prosto ze szkol. wiem z pierwszej reki co sie w nich dzieje.
              Taaak, to naprawdę wiarygodne, miarodajne badania ;-)

              > > Widzę, jak szanujesz wykształcenie...
              > Szanuje bo daleko dzieki niemu zaszedlem. Jednoczesnie mam otwarte oczy i
              > widze co sie dzieje - w przeciwienstwie do tych, ktorzy zyja mrzonkami.

              Znaczy się, nic się nie dzieje, marazm, dzieciaki niegrzeczne i nie chcą się
              uczyć, więc nie zasługują na ludzkie traktowanie, szkoda każdego grosza na ich
              edukację - i to wszystko widzisz na własne oczy?
              A ja widzę, że jest wiele mądrych dzieci, ciekawych wszelkich wiadomości,
              chętnych do nauki; startują w Foksie, Kangurze i wielu innych konkursach oraz
              olimpiadach. Widzę, że komplet podręczników (choćby używanych) wraz z
              ćwiczeniami (nowymi, bo nie da się inaczej) kosztuje sporo ponad sto złotych.
              Widzę, że co drugie dziecko (w mojej okolicy prawie każde) ma w domu komputer
              nie starszy niż 4-letni. W takiej sytuacji laptop _jest_tańszy_ niż papierowe
              podręczniki, pozostaje tylko kwestia "wsadu" do tego laptopa.

              > Wielu boleje nad poziomem polskiego spoleczenstwa. Mnie to co sie czyta akurat
              > mniej interesuje, gorzej, jak widzi sie kto wygrywa wybory.

              Polskie społeczeństwo ma prawo być takie, jakie jest, a przynajmniej dorośli,
              uczciwi obywatele. Jak ksiądż albo I sekretarz ma prawo się uchlać, to dlaczego
              odmawiać takiego prawa szwaczce? Ten wygrywa wybory, kto jest bardziej
              przekonywujący dla wyborców - gdyby Korwin-Mikke umiał przemówić do ludzi, to by
              na niego głosowali, a jak on lubi się wymądrzać, to go naród ma w ...

              > > Studia to nie czas na uczenie się tak prostych rzeczy, jak korzystanie z
              > > wyszukiwarki.
              > Wyszukiwarki, to sa taak proste rzeczy, ze ludzie inteligentni nie potrzebuja
              > sie ich uczyc.
              A ile tych "inteligentnych" masz w społeczeńśtwie - 15%, może 20%. Reszta to
              przeciętniaki i słabeusze, ale oni też mają żyć w świecie skomputeryzowanym. Od
              chłopa, przez wulkanizatora i mikrobiologa, aż po prezydenta - wszyscy mają
              komputerowe wspomaganie. Bez klawiatury może się obejść coraz mniej ludzi.
              I teraz - UWAGA - sedno: im wcześniej zapoznają się z technologią informacyjną,
              tym sprawniej będą jej używać. I moim zdaniem jest sporo rzeczy do przyswojenia
              sobie, nie tylko wyszukiwarka: stosowanie końca akapitu, korespondencja seryjna,
              książka adresowa, HTTP, NNTP, FTP, ICMP, bit, bajt, kB, kbps, MB, Mbps, FD, CD,
              DVD, HDD, CRT, LCD... Od znajomości tych rzeczy zależy ich sprawność w pracy
              • literka_m Re: internet w szkole jest tak potrzebny 05.09.05, 11:58
                (...)

                mamy poprosry zupelnie inne spojrzenia na te sama sprawe.
                Ty chcesz dzieci zapoznawac z :
                "HTTP, NNTP, FTP, ICMP, bit, bajt, kB, kbps, MB, Mbps"
                a ja mowie, ze najpierw powinny wiedziec ile jest 6*9 (skrzynka piwa, ze polowa
                absolwentow przecietnej podstawowki nie ma pojecia ile to jest)

                Albo z innej strony, ja przeszedlem normalna edukacje. Zaczynalem kiedy general
                wyslal czolgi na ulice. Uczylem sie czytania i liczenia o komputerach nikt nie
                slyszal (pierwszy widzialem pod koniec podstawowki : wielka ODRA, wiesz co
                to ?).
                Era komputerow PC zaczela sie gdy poszedlem na uczelnie. Z podstawami ktore
                mialem, nie mialem zadnego problemu ani z internetem ani z wyszukiwarkami ani z
                niczym innym (migdy wczesniej tego nie widzialem na oczy). Ale mialem podstawy.
                Dzis podejscie jest takie, ze podstawy malo kto ma, ale internetu wszyscy musza
                sie uczyc. BZDURA Inteligentny nie potrzebuje nauki a tlumok i tak na gg
                skonczy. Szkoda pieniedzy.
                • gobi03 Re: internet w szkole jest tak potrzebny 05.09.05, 16:37
                  literka_m napisał:
                  > mamy poprosry zupelnie inne spojrzenia na te sama sprawe.
                  > Ty chcesz dzieci zapoznawac z :
                  > "HTTP, NNTP, FTP, ICMP, bit, bajt, kB, kbps, MB, Mbps"
                  > a ja mowie, ze najpierw powinny wiedziec ile jest 6*9
                  Kolejność zupełnie bezpodstawna, ponieważ nie są to informacje powiązane.
                  Inaczej mówiąc, jeżeli pracownik potrzebuje FTP, to nie znaczy, że musi też znać
                  tabliczkę schorzenia.

                  > Albo z innej strony, ja przeszedlem normalna edukacje.
                  Wiem, wiem: mejoza, orbitale, orogenezy, tabliczka mnożenia, pochodna
                  tangensa... Czujesz się dzięki temu "pełnym czlowiekiem" i patrzysz z góry na
                  pól-ludzi, tak? I co ci teraz z tej mitozy i geografii politycznej świata?

                  > Dzis podejscie jest takie, ze podstawy malo kto ma, ale internetu wszyscy
                  > musza sie uczyc.
                  A jak to wygląda, to uczenie się internetu? Czy widziałeś kiedyś, żeby się ktoś
                  uczył młotka? A jednak, kto pierwszy raz trzyma młotek w ręce, ten raczej
                  gwoździa dobrze nie wbije.
                  Internet to po prostu nowoczesne narzędzie ułatwiające dziesiątki czynności. Po
                  to wymieniłem kilka pojęć, żebyś zdał sobie sprawę, że łączą się z nimi
                  różności: praca grupowa, transfer dokumentów, korekta pisowni, korzystanie z
                  formularzy... Wszystko to konkretne zastosowania, dla uczniów superzdolnych i
                  upośledzonych (również umysłowo). Inna praca, inne potrzeby edukacyjne, inne
                  cele w nauczaniu, inna technologia do opanowania i stosowania
                  _już_w_trakcie_nauki_. To już inny świat - obudź się.
                  A swoją drogą, jak poszedlem do pracy, to właśnie Linus Torvalds zaczynał
                  przygodę z Miniksem. To oczywiście o niczym nie świadczy, ale nie myśl, że nie
                  wiem, o czym mówię.
                  • literka_m Re: internet w szkole jest tak potrzebny 06.09.05, 08:45
                    > Kolejność zupełnie bezpodstawna, ponieważ nie są to informacje powiązane.

                    jasna sprawa. Mozna dzieciom zrobic lekcje z kamasutry, umiec czytac tez nie
                    musza, wystarczy, ze beda ogladac obrazki :P

                    > Wiem, wiem: mejoza, orbitale, orogenezy, tabliczka mnożenia, pochodna
                    > tangensa... Czujesz się dzięki temu "pełnym czlowiekiem" i patrzysz z góry na
                    > pól-ludzi, tak? I co ci teraz z tej mitozy i geografii politycznej świata?


                    nie. Utrzymuje, ze nie masz najmniejszego pojecia o sytuacji w szkolach i
                    zdebilnienia spoleczenstwa. Nie masz najmniejszego pojecia o poziomie dzieci i
                    tym co soba reprezentuja.

                    > A jak to wygląda, to uczenie się internetu? Czy widziałeś kiedyś, żeby się
                    ktoś
                    > uczył młotka? A jednak, kto pierwszy raz trzyma młotek w ręce, ten raczej
                    > gwoździa dobrze nie wbije.


                    I ciesze sie, ze sie rozumiemy. Przeciez ja o tym mowie, czego chcesz uczyc na
                    tych pracowniach internetowych ? Przeciez to strata czasu.

                    > różności: praca grupowa, transfer dokumentów, korekta pisowni, korzystanie z
                    > formularzy... Wszystko to konkretne zastosowania, dla uczniów superzdolnych i
                    > upośledzonych (również umysłowo).


                    reasumujac, zeby wyslac dokument mailem, trzeba go najpierw stworzyc. polowa
                    absolwentow podstawowki ma problem, zeby sensownie sie wypowiedziec, na
                    jakikolwiek temat (o napisaniu czegokolwiek nie wspomne).
                    Wiesz co jest najwiekszym problemem dla uycznia gimnazjum przy zadaniach z
                    matematyki ? Zrozumienie zadania. Nie sa w stanie zrozumiec tekstu czytanego.
                    • gobi03 Re: internet w szkole jest tak potrzebny 06.09.05, 12:14
                      > > Kolejność zupełnie bezpodstawna, ponieważ nie są to informacje powiązane.
                      >
                      > > Wiem, wiem: mejoza, orbitale, orogenezy, tabliczka mnożenia, pochodna
                      > > <...> I co ci teraz z tej mitozy i geografii politycznej świata
                      > ?
                      > nie. Utrzymuje, ze nie masz najmniejszego pojecia o sytuacji w szkolach i
                      > zdebilnienia spoleczenstwa. Nie masz najmniejszego pojecia o poziomie dzieci i
                      > tym co soba reprezentuja.
                      Mam, zapewniam, że mam kontakt na codzień. Wiem co się dzieje w szkołach. Mamy
                      kryzys w szkolnictwie spowodowany nieudolną reformą i potężnymi przemianami w
                      społeczeństwie (to temat na inną dyskusję). Rodzice czują się bezradni wobec
                      materiału nauczania ogromnie odbiegającego od ich doświadczeń i wiedzy. (Technik
                      budownictwa pytał mnie, jak odrobić pracę domową z matematyki w podstawówce)
                      Wiem również, jak rygorystyczne są wymagania odnośnie przebiegu nauczania - to
                      już nie są stare nauczycielki z konspektami sprzed 20 lat. Nauczanie
                      zorganiozowane niczym proces technologiczny, szkoły starajaące się o certyfikaty
                      ISO 900x, standardy wymagań i egzaminy zewnętrzne wymuszają jakość na
                      nauczycielach. Jeśli tobie dziecko śmie pokazywać, że nie ma ochoty na naukę, to
                      znaczy, że musisz działać bardziej konsekwentnie: wpisywać uwagi, wzywać
                      rodziców a nawet wystąpić do sądu (przez dyrektora szkoly) przeciwko rodzinie
                      niewydolnej wychowawczo. Albo przesiedzieć te 18 lekcji z koszem na glowie ;-)

                      > > uczył młotka? A jednak, kto pierwszy raz trzyma młotek w ręce, ten raczej
                      > > gwoździa dobrze nie wbije.
                      > I ciesze sie, ze sie rozumiemy. Przeciez ja o tym mowie, czego chcesz uczyc na
                      > tych pracowniach internetowych ? Przeciez to strata czasu.

                      "Komputeryzacji nauki i pracy", bo "Komputeryzacja rozrywki" wchodzi im do głów
                      sama. Nie jest stratą czasu Wychowanie Komunikacyjne i nie jest stratą czasu
                      Netykieta. Nie jest stratą czasu nauka ksztaltnego pisania i nie jest stratą
                      czasu pisanie bezwzrokowe, podobnie "Przysposobienie Biblioteczne" (Miałeś,
                      prawda?) oraz "Złożone zapytania w Googlach". Zrozum, to są te same czynności,
                      tylko w innym środowisku. Człowiek korzystający z rąk ma tylko ręce, choćby
                      przebywal na terenie najlepszego uniwersytetu, ale korzystając z komputera i
                      sieci ma na swoje uslugi potężne daemony, nie tylko tą swoją biedną maszynkę
                      Pentium 4. Problem w tym, że do ich używania nie wystarczy wrodzona ;-)
                      inteligencja. Trzeba wiedzy, umiejętności i doświadczenia.

                      > > różności: praca grupowa, transfer dokumentów, korekta pisowni,
                      > reasumujac, zeby wyslac dokument mailem, trzeba go najpierw stworzyc.
                      Komputery dają do ręki różne środki wyrazu. Czy wiesz, że o obrazie
                      "Bitwa pod Grunwaldem" uczyłem się "na sucho", z ilustracją wielkości znaczka
                      przedstawiającą mały fragmencik?
                      Jak ktoś nie umie pisać, to niech maluje, niech gada do mikrofonu, niech wypełni
                      uzupelniankę przygotowaną przez nauczyciela, niech bierze udzial w pracy zespołu
                      jako podawacz herbaty. Czy wszyscy idą do roboty i piszą tam wypracoania?

                      > Wiesz co jest najwiekszym problemem dla uycznia gimnazjum przy zadaniach z
                      > matematyki ? Zrozumienie zadania. Nie sa w stanie zrozumiec tekstu czytanego.
                      Wiem, to z braku słupków. Nauczanie matematyki oderwalo się od ćwiczenia
                      bieglości i to niestety się mści. Jakby na lekcjach ćwiczyli rozumienie zadań,
                      to by się tego nauczyli, a że ćwiczą zbiory i relacje, to jest tak. Jak ktoś ma
                      ochotę dać więcej czasu na wiadomości, to automatycznie traci ćwiczenie
                      umiejętności.

                      Na koniec chcę podkreślić, że nie jestem zwolennikiem pomnażania pracowni
                      komputerowych w szkołach, bo to już pieśń przeszlości. Teraz potrzebne jest
                      przejście z papierowych książek na cyfrowe, tańsze. Multimedia - to jest to!
    • kapitan4 Re: Otwórzcie pracownie internetowe 01.09.05, 10:47
      Jestem nauczycielem i doskonale czuję ten problem. JEdnak artykuł nie jest
      precyzyjny. Otóż z tych 8 tys szkół stałego łącza, prawie wszystkie to stałe
      łącze TPSA (dane zresztą na bardzo dobrych warunkach). A te 7 tysięcy to też
      TPSA, ale dostęp wdzwaniany, o czym artykuł już nie wspomina...
    • gandalph Re: Otwórzcie pracownie internetowe 01.09.05, 11:41
      Internet jest dobry na wszystko? Śmiechu warte! Już teraz wiem, skąd tylu
      durniów i niedouków wśród absolwentów! Tylko papka i papka, niczego więcej nie
      potrafią!
      • harykriszna1 Re: Otwórzcie pracownie internetowe 01.09.05, 18:38
        gandalph napisał:

        > Internet jest dobry na wszystko? Śmiechu warte! Już teraz wiem, skąd tylu
        > durniów i niedouków wśród absolwentów! Tylko papka i papka, niczego więcej nie
        > potrafią!

        I to właśnie jest prawdą.
      • gobi03 Re: Otwórzcie pracownie internetowe 05.09.05, 11:20
        Różne się wybiera wskaźniki: ilość analfabetów albo ilość piśmiennych, ilość
        szkół z przynajmniej jednym komputerem albo ilość szkól z przynajmniej jednym
        modemem. Im gorszy dyletent decyduje, tym śmieszniejsze są kryteria.
        Myślę, że jesteś przesadnie krytyczny - Internet nie służy tylko do dyskusji na
        forach i czatach i wysyłania SMS-ów z bramek. Uczniowie biorą udział w tworzeniu
        szkolnych stron WWW, piszą wypracowania na ciekawe tematy (jak slusznie
        zauważyłeś, na poziomie bardzo popularnym "papka"), kontaktują się z uczniami ze
        szkół partnerskich w innych krajach...
        To i tak marnota, bo po ukończeniu szkół prawie wszyscy będą musieli korzystać z
        Interenetu, a nie tylko ci, którzy dopchali się do kompa w pracowni po lekcjach.
    • lukasztr Niech ministerialne i kuratoryjne kanalie sami 01.09.05, 22:32
      pracują bez gratyfikacji po godzinach. 40 godzin poświecam na biurokratyczny
      bełkot którym nas zawalają. A pracownię w szkole stworzyła moja dyrektorka z
      kasy komitetu rodzicielskiego. Bo ministerialne gnoje maja czelność ustalać
      nieprzekraczalne terminy realizacji swoich świętych planów lecz trzosa swego
      strzegą jak zakonnica cnoty. Won do roboty patałachy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka