Dodaj do ulubionych

Seksizm i milczenie Kościoła

03.10.05, 20:25
wszelkie działania podejmowane przez środę są chore..tak samo, jak ona sama.
Obserwuj wątek
    • galaxy20991 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 03.10.05, 20:48
      Manius. W nastepnym zyciu obudzisz sie jako zona taliba.
      • robertw18 GW - ZAKAZAĆ ŻARTÓW. BISKUPI NIECH PILNUJĄ... 05.10.05, 13:37
        Przezabawna jest ta GW. Niby zwolenniczka wolności, ale włazi do ludziom w
        sprawy seksu jak sam p. L. Kaczyński
        Pozdr.
        • marianna_777 REKLAMY ERY SĄ PO PROSTU NIESMACZNE 05.10.05, 13:53
          • marianna_777 dlatego że się wprost kojarzą z agencją towarzyską 05.10.05, 13:57
            • miguell KFC 05.10.05, 15:22
              A przedmiotowe traktowanie Kurczaków przez KFC w reklamach jako smacznego dania
              przekonywującego do siebie - to dopiero jest niesmaczne!!!

              Proponuje powołać Stanowisko przy Ministerstwie do Równego Traktowania i
              Ruwnouprawnienia Kurczaków, Pingwinów i Pelikanów (Żyjątka najczęściej
              poniewierane przez Scenarzystów Reklamowych)
              • nietakasama Re: KFC 08.10.05, 13:22
                Dziękuję serdecznie z aporównanie dokurczaka i pingwina.
                Uważasz ze zasługujemy na ten sam poziom ochrony przed przejawami społecznego
                urzeczowienia?

                Mogę ci tylko pogratulowac takiej logiki, świadczy o tobie wyśmienicie.
        • mieszko27 Re: GW - ZAKAZAĆ ŻARTÓW. BISKUPI NIECH PILNUJĄ... 05.10.05, 16:05
          Biskupi niech pilnuja lkepiej swojego gniazdka. Zamiast hipokryzji, zezwolić na
          małzeństwo księży. Może wtedy uda im się w 100% likwiadacja pedofilii i
          homofilii w swoich kręgach.
          • gulgul231 pudło! 05.10.05, 18:17
            skoro nie udało się zlikwidować pedofilii i homofilii w innych 'strukturach
            społecznych' to dlaczego miałoby to udać się z księżmi?
      • da_markos GW znowu sie troszczy o Kościół 05.10.05, 16:06
        cały czas szczuja a pozniej sie dziwia, ze KK nie chce wspolpracowac z kims
        takim jak GW, sroda i inne oszolomki
    • antysalon a nie wystarczy sroda, jaruga, hennelowa i doda?! 03.10.05, 20:49
      Jaruga woli tance na dysokotekach i drinki na koszt podatnika/ czy zaginiony
      borowiec tez drinkowala z jaruga na nasz koszt?!/niz pilnowac Srody. Makowski
      znalazl nowe ple do wspoldzilania dla episkpaptu i srodfy;to odkrywcze a nawet
      bardzo, mysle ze znalazloby sie kilka innych interesujacych tematow np. nazwa
      dla statku aborcyjnego pod polska bandera!Panie Makowski zawsze srodowika ktore
      p. reprezentuje atakuja kosciol za wchodzenie w tematyke sqwiecka.Teraz che pan
      komisji wspolnej biskupow i srody d/s seksizmu!czy nie wystarczy sroda . j.
      hennelowa i kilka innych noweczesnych kobiet polskich moze to byc np doda! i
      sprawe seksizmu rozwiazecie razem z p. michnikiem!
      • minimum1 antysalon czyli ? 03.10.05, 21:01
        pisuar?
        • foruman Nie weisz co to antysalon? 04.10.05, 12:04
          To kołtuństwo. Zwykłe, przaśne środkowoeuropejskie kołtuństwo. Zrodzone z biedy,
          głupoty i zacofania.
      • the.bill1 Re: a nie wystarczy sroda, jaruga, hennelowa i do 05.10.05, 11:21
        GW i środowiska antykościelne z chęcią rozpisałyby WSZELKIE role jakie kościół
        ich zdaniem powinien z państwie michnikowszczyzny pełnić.
        Niedoczekanie manipulatorów.
        To jest własnie michnikowszczyzna.
        • fartur78 Re: a nie wystarczy sroda, jaruga, hennelowa i do 05.10.05, 15:21
          A jaka jest rola koscioła według Ciebie?
          Bo ja już w koncu nie wiem czy kościół jest partnerem w dialogu społecznym czy
          nie bo raz jest raz nie jak wygodnie to jest jak nie to nie. Mysle że kościół
          powinien się okreslic troche bardziej w tej kwestii. Dla mnie to niech sobie
          siedzą księża biskupi w tych zabytkowych wnętrzach jak to robią i niech dalej
          udają antyki - wszystkim to na zdrowie wyjdzie
          • zuitka Re: a nie wystarczy sroda, jaruga, hennelowa i do 05.10.05, 16:06
            fartur78 napisał:

            > A jaka jest rola koscioła według Ciebie?
            > Bo ja już w koncu nie wiem czy kościół jest partnerem w dialogu społecznym
            czy
            > nie bo raz jest raz nie jak wygodnie to jest jak nie to nie. Mysle że kościół
            > powinien się okreslic troche bardziej w tej kwestii. Dla mnie to niech sobie
            > siedzą księża biskupi w tych zabytkowych wnętrzach jak to robią i niech dalej
            > udają antyki - wszystkim to na zdrowie wyjdzie


            No i pewnie podobają się im te reklamy...

            W końcu to męskie poczucie humoru, a kobiety jak zwykle nie czuja się
            dyskryminowane.

            Kto to powiedział, że w każdej drzemie dziwka?

            [Sorry, chcę wstrząsnąć, a nie obrazić.]

            Kobiety, precz z Erą!
    • frank_drebin Chcialbym tylko zauwazyc, ze dzialan pelnomocnicy 03.10.05, 21:06
      w przytoczonym przypadku nie poparli rowniez duchowni innych wyznan czyli:
      - prawoslawni,
      - protestanci,
      - muzulmanie,
      - wyznawcy religii mojzeszowej,
      - czciciele marchewki (o ile tacy sa),
      - itp., itd.
      Czemu wiec autor raczy czepiac sie jedynie katolikow ?
      Co do samego przypadku to widac pelnomocnicy sie wszystko z seksem kojarzy wiec
      akurat rzecznik ery mial calkowita racje komentujac jej wypowiedzi.
      • mar58 Re: Chcialbym tylko zauwazyc, ze dzialan pelnomoc 05.10.05, 10:25
        A dlaczego w naszej telewizji i w ogólnie pojętym życiu publicznym nie widać
        jakoś protestantów, prawosławnych, muzułmanów i.t.d.,tylko wszędzie purpuraci
        wsadzają swój nos. Jak się dopuści innych do głosu,tak jak katolików, wtedy
        będzie można żądać od nich, aby zajmowali stanowisko i w takich sprawach. Na
        razie niekatolicy to ludzie drugiej kategorii w Polsce.
      • neofita_bm Nie poparł także Michnik 05.10.05, 11:10
        pisał wielkie tragifarsy o nagonkach i zdrajcach a o seksizmie nic!
    • bimbalimba postepacki belkot 03.10.05, 21:22
      to jak postepaki walcza z pornografia? rowniez gejowska? czy tylko hetero?

      moze gejowskie porno to wspanialy przyklad walki z patriarchalnym uciskiem?
      • vitek25 dewocyjne obgryzanie paluchów 05.10.05, 11:31
        a jak księżule walczą z łojeniem żon przez zapijaczonych mężusiów w
        arcypolskich świętojebliwych domach? ;P
        • gniewko_syn_ryba Re: dewocyjne obgryzanie paluchów 05.10.05, 17:02
          A jak TY z tym walczysz ???... Podobnie jak Środa, plując na Koścół ?...
    • lutekstg Re: Seksizm i milczenie Kościoła 03.10.05, 22:06
      W wojsku psycholog robił badania i przed kompanią pokazywał chusteczkę, z
      pytaniem: z czym się wam to kojarzy?
      - jednemu kojarzyła się z płaczem, innemu z pożegnaniem a Jasiowi: "no wie
      pan...z tymi babskimi sprawami.."
      - dlaczego?
      - bo mi się wszystko z tym kojarzy!

      Dowcip przypomniał mi się gdy czytałem ten artykół. Z autorem jest chyba tak
      samo jak z tym Jasiem.
      • daglezja4 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 10:28
        to nie psycholog i nie w wojsku, to jest z Hłaski: jasiu z czym ci się kojarzy
        chusteczka - z duoa mi sie kojarzy a dlaczego ci się kojarzy z dupą? bo mi sie
        wszystko z dupa kojarzy! (Chusteczka z dupą, tęcza z pedałem, reklama komórki z
        pie......leniem) itd itp...
    • pjpb Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 03:59
      jacy konsumenci taka reklama. jesli specjalisci od marketingu uznaja ze reklama
      wiecej potencjalnych klientow zainteresuje niz zniecheci - to ja zrobia. jesli
      jest kontrowersyjna - tym lepiej. zapewne dzisiaj ludzie w erze kwicza z
      zachwytu i sla czekoladki pani srodzie w podziekowaniu za pomoc w dotarciu do
      klientow. mam bowiem powazne podejrzenia ze wiekszy ma firma zysk z klientow
      ktorzy dzieki pani srodzie reklame zauwazyla, niz strate klientow ktorzy ze
      wzgledow estetycznych lub przekonanych argumentacja pani srody umowy nie
      podpisali lub nie przedluzyli. pani sroda ma prawo do swego zdania - i do proby
      zorganizowania bojkotu firmy, ktorej reklamy ja urazaja. jednak tego typu
      dzialalnosc powinna prowadzic poprzez organizacje spoleczna - ewentualnie
      lobbyujac - a nie ze stanowiska ministra. kwestia smaku powinna byc pozostawiona
      w zakresie kompetencji organizacjom pozarzadowym.
      a dlaczego kosciol sie do pani srody nie przylaczyl? ja zadam przewrotnie
      pytanie: jaka byla reakcja srodowisk feministycznych i zblizonych na instalacje
      pani nieznalskiej? odpowiem: 'wolnosc ekpresji', 'sztuka', 'katoliccy
      fundamentalisci', 'faszysci', 'nie podoba sie nie chodz do galerii' itp.
      kosciol nie zareagowal i moim zdaniem postapil rozwaznie. reklama towarow
      masowych zawsze odwolywala sie i odwolywac bedzie do kilku najprostszych
      instynktow. toporny humor, podtekst seksualny i atrakcyjne kobiety/mezczyzni
      zawsze beda srodkami wyrazu. dlaczego? bo to dziala! nawet reakcje negatywna
      jest bardziej pozadana niz brak reakcji - bo produkt jest zauwazony. oczywiscie,
      czesto sa organizowane grupy nacisku jesli reklama posunie sie 'za daleko' -
      szczegolnie jesli nruszy pewne tabu. wtedy bojkot produktu moze sie okazac
      dotkliwy dla producenta. zazwyczaj ta reakcja jest nota bene wynikiem efektu
      stadnego niz osobistych odczuc [w dobrym tonie jest sie zgadzac z wiekszoscia].
      jesli 'uznane autorytety' orzekna, ze reklama zawiera np. tresci antysemickie
      czy pedofilskie to jesli tych autorytetow zrobi sie wystarczajaco duzo to nawet
      jesli przecietny kowalski tych tresci nie widzi, towar zbojkotuje.
      poki co na calym swiecie atrakcyjne samice i samce przekonujace w mniej lub
      bardziej zawoalowany sposob o zaletach produktu w kategorii podbojow seksualnych
      sa jednym z glownych elementow reklam i gdyby pani sroda nie wlaczyla telewizora
      wczoraj zauwazylaby to. walke o dusze prowadzic oczywiscie moze - i sie ciesze
      ze nie bedzie juz tego zapewne robila za pieniadze placone przymusowo przez
      podatnikow tylko za srodki wlasne lub/i entuzjastow
    • burke1 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 07:29
      Czy "GW" naprawde nie ma już czego drukować?
      • matol13 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 10:02
        Właśnie kochana GW miała przygotowany wielostronicowy, dobrze podparty
        oświadczeniami autorytetów artykuł o wpie....u się Kościoła do wszystkiego!
        No cóż, autorytetom należało zapłacić, arcydzieło wylądowało w koszu, ponieważ
        Kościół uodporniony jest na wypociny p. minister Środy.
        Jednak w całej tej sprawie jest radosne okienko- nasze przesympatyczne Klony
        mają temat do halucynacji.. a nade wszystko.. zarobku.
        Do dzieła towarzysze!
    • toporowa panu Makowskiemu nie przyszlo do glowy, 04.10.05, 08:30
    • evaoko Milczenie Kościoła nie dziwi przecież to mężczyźni 04.10.05, 09:14
      i niejeden ma kobitkę na boku, a i myśli takie grzeszne jak sama reklama Ery
      • vitek25 hehe kobitkę albo ministranta :P 05.10.05, 11:26
        • gniewko_syn_ryba Re: hehe kobitkę albo ministranta :P 05.10.05, 21:43
          O kurde... a ja myślałem, że p. Środa walczy z homofobią... :-0
    • toporowa pozory dzialania 04.10.05, 09:40
      Pani Sroda jest osoba niepowazna i nie budzaca zaufania, specjalizujaca sie w dzialaniach
      pozornych, ktore nade wszystko maja wytlumaczyc istnienie instytucji w ktorej uwila sobie
      cieplutkie gniazdko.
      Mnie zatem wcale nie dziwi, jesli ktos unika kontaktow oraz wspoldzialania z tego typu
      aktywistka.
      A panu Makowskiemu mozna zadac pytanie: dlaczego pani Sroda (lub on sam) nie przylaczyla
      sie do akcji tych osob, ktore swego czasu demonstrowaly przeciwko pismom pornograficznym
      eksponowanym w kioskach z gazetami?
      Oczywiscie mozna wskazac jeszcze wiele innych sytuacji w zyciu publicznym, ktore pania
      ETYCZKE I FILOZOFKE powinny wyrwac z glebokiego fotela i postawic na rowne nogi, ale jednak
      nie przerywaja jej spokojnej drzemki.
      Rezygnujac z abonamentu telefonicznego dokonal pan czynu heroicznego!
      I niech juz tak pozostanie, panie Rejtanie -Makowski, bo to jest dokladnie w duchu dzialan
      pozornych w jakich specjalizuje sie bohaterka panskiego lamentu.
      • magda.gdansk BARDZO DOBRY, 04.10.05, 10:26
        rozumny tekst. Dziekuje Panu serdecznie.
        • gniewko_syn_ryba Re: BARDZO DOBRY, 04.10.05, 17:27
          A ty wiesz Madziu, co to jest rozum ?... ;)))
          • rybak_ojciec Re: BARDZO DOBRY, 04.10.05, 18:12
            Gniewko,
            Znowu robisz wstyd rodzinie i wypisujesz bzdury na necie.
            Ile razy ci mowilem, ze dopoki nie skonczysz 12 lat masz sie dotykac komputera.
            Wez pilke i na boisko smarkaczu.
            • gniewko_syn_ryba Nawrót Aldsheimera... 04.10.05, 21:26
              czy zwykły debilizm ???...

              P.S. Klasyczny przykład prowadzenia "merytorycznej" dyskusji przez zwolennika
              "równouprawnienia" i "tolerancji"...

              • rybak_ojciec Re: Nawrót Aldsheimera... 04.10.05, 22:34
                Synku !!
                Dostales odpowiedz dokladnie w stylu w jakim prowadziles dyskusje.
                Obrazasz ludzi a jak ktos ci przylozy to w placz.
                A moze jednak wez pilke i na boisko bo do dyskusji to ty jeszcze nie dorosles
                • gniewko_syn_ryba Re: Nawrót Aldsheimera... 04.10.05, 23:06
                  Jeśli ty wyganiasz swoje dzieci z piłka na boisko o 22.34, to serdecznie im
                  współczuję takiego troskliwego inaczej tatusia.

                  Jeśli zaś zarzucasz mi, że kogoś obrażam, to wskaż konkretny przykład z moich
                  komentarzy, a jak nie potrafisz, to udaj się w końcu na załużony wypoczynek
                  razem ze swoją pupilką i cała resztą eseldeckiej mafii... Bo póki co, to ty mnie
                  obrażasz...
                  • yuhma Milcz Waszmosc, wstydu oszczedz! 04.10.05, 23:38
                    bo poki co to niestety czlowiek sie skreca ze wstydu za Ciebie, a milosnicy
                    pani Srody i GW rece z radosci zacieraja. A jak nie wiesz, gdzie obrazasz
                    innych, to przeczytaj jeszcze raz swoj post do magdy.
                    Rybak ojciec powiedzial Ci tylko swieta prawde.
                    • gniewko_syn_ryba Re: Milcz Waszmosc, wstydu oszczedz! 05.10.05, 17:06
                      Hehehe, "ŚWIĘTA prawda" w ustach wielbiciela zapiekłej antyklerykalistki brzmią
                      cokolwiek śmiesznie... ;))))))))))))))))
                      • yuhma Re: Milcz Waszmosc, wstydu oszczedz! 05.10.05, 23:10
                        gniewko_syn_ryba napisał:

                        > Hehehe, "ŚWIĘTA prawda" w ustach wielbiciela zapiekłej antyklerykalistki
                        brzmią
                        > cokolwiek śmiesznie... ;))))))))))))))))

                        He,he.... Jakbys umial czytac ze zrozumieniem albo wzial cos na uspokojenie, to
                        bys sie doczytal, ze wstyd mi za ciebie. Jak myslisz, czy zwolennik Srody
                        moglby sie wstydzic takich jak ty? A umiesz chociaz myslec? Co jo godom, co jo
                        godom...? Wiesz ty chociaz, co znaczy czasownik "myslec"? Przez takich jak ty
                        czlowiek wstydzi sie powiedziec cos przeciw Srodzie, Michnikowi czy
                        Cimoszewiczowi, zeby go potem z jakims gniewkiem w jednym szeregu nie
                        ustawiali.
                        Zwyczajnie, wyglupiles sie do kwadratu, a jak ci to ktos pokazal czarno na
                        bialym, rzniesz glupa i obrazasz sie jak male dziecko. Albo zamilcz, albo
                        przepros. Tertium non datur.
                        • gniewko_syn_ryba Re: Milcz Waszmosc, wstydu oszczedz! 06.10.05, 13:10
                          yuhma napisał:

                          > He,he.... Jakbys umial czytac ze zrozumieniem albo wzial cos na uspokojenie,
                          to bys sie doczytal, ze wstyd mi za ciebie. Jak myslisz, czy zwolennik Srody
                          > moglby sie wstydzic takich jak ty?

                          Hehehe, jakbyś TY umiał czytać ze zrozumieniem, to zrozumiałbyś, że określenie
                          "wielbiciel zapiekłej antyklerykalistki" nie odnosi się do ciebie ino do tego
                          kogoś, co się pod mojego ojca podszywał... ;))) No chyba, że to byłeś ty pod
                          innym nikiem... (?)

                          > A umiesz chociaz myslec? Co jo godom, co jo
                          > godom...? Wiesz ty chociaz, co znaczy czasownik "myslec"?

                          Wiesz, co ? Gdybym nie wiedział co znaczy czasownik "myśleć" i nie posiadł tej
                          sztuki, to bym się na tym forum nie produkował, bowiem przyjmowałbym
                          bezkrytycznie wszystkie peany na cześć PANI Środy i stałbym się jej
                          wielbicielem... ;))) A moje MERYTORYCZNE i KONKRETNE zarzuty wobec niej możesz w
                          tej dyskusji znaleźć o ile będzie ci się chciało trochę poszperać...

                          > Przez takich jak ty
                          > czlowiek wstydzi sie powiedziec cos przeciw Srodzie, Michnikowi czy
                          > Cimoszewiczowi, zeby go potem z jakims gniewkiem w jednym szeregu nie
                          > ustawiali.

                          Twoja sprawa za co się wstydzisz... Ja, prosty rycerz z gminu, wyrażam swoje
                          opinie bez owijania w bawełnę i nazywam rzeczy po imieniu, aczkolwiek nie jest
                          moją intencją obrażanie kogokolwiek i jeśli to mimowolnie uczyniłem, to
                          oczywiście przepraszam.
    • daglezja4 Re: Reklama to nie sprawa Kościoła 04.10.05, 10:24
      No bo co ma Kościół powiedzieć: że 60 minut z jedną blondynka to trochę za
      długo, czy 30 złotych to trochę za tanio.
    • daglezja4 Re: zabawa w skojarzenia 04.10.05, 10:35
      Ja tu wyczuwam atmosferę jak u Hłaski: jasiu z czym ci się kojarzy
      chusteczka - z dupą mi się kojarzy psze pani. a dlaczego ci się kojarzy z
      dupą? bo mi sie wszystko z dupa kojarzy psze pani! (Chusteczka z dupą, tęcza z
      pedałem, reklama komórki z pie......leniem) itd itp... I co i ktoś mi powie, że
      nasz Kosciół Rzymsko-Katolicki ma się włączyć w taka zabawę w skojarzenia????

    • norie137 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 12:20
      Panie Markowski, krk (powtorze za kims jak to prawidlowo rozwinac: konsorcium
      rewitalizacji krasnoludkow) to przypadek szczegolnie beznaczejny i
      niebezpieczny. Arogancja i silne poczucie bycia nadludzmi (patrz np. bp. Glodz -
      gorliwy obronca Rydzyjka czy sam przewodniczacy episkopatu), silne poczucie
      bycia "wskazanymi" przez Boga duszpasterzami (jej co za samouwielbiajace
      okreslenie), ktorzy zawsze maja racje, choc jej nigdy nie mieli, powoduje, ze z
      krk nie nalezy dyskutowac, a tymbardziej czegokolwiek normalnego i ludzkiego od
      niego oczekiwac. To nie ci "faceci" i nie ta organizacja, i przede wszystkim
      zupelnie inny cel dzialania. Przeciez glosza od wiekow bajka, ktora oni uwazaja
      za pismo swiete mowi, ze kobieta powstala z zebra Adama dla jego radochy, a za
      to ze zerwala jablko ma cierpiec, jest historyczna wykladnia tego czym kobieta
      jest dla sukienkowych - od 2000 zawsze przedmiotem. Na matke boska sie
      zgodzili, ale pod waronkiem, ze byla zewsze-dziewica. Ta schizofrenia
      paranoidalno-religijna, przykladajac racjonalistyczna norme, jest w zasadzie
      nie do wyleczenia. Jedyne co mozna zrobic to chronic przyszle pokolenia od
      bezprawnej indoktrynacji dzieci, tzn. osoby, ktore nie potrafia sie bronic
      przed zawodowymi, autorytarnymi bajarzami, ktorzy bezkarnie, w imie istnienia
      krasnolodkow, powoduja spustorzenia w umyslach najmlodszych, czesto
      uposledzajac je na cale zycie. Kto dal na to zgode!!! Dla tych, ktorzy jeszcze
      posiadaja zdolnosc odrozniena realu od fantazji, pozostalo jedynie takie
      wyjscie: uwolnic swiat od takiej zapyzialej, majacej sie do swiata, jak piernik
      do wiatraka, religii? Moze na ten temac cos napisac, szanowny panie autorze?
      Czytelnik
      • misieq77 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:58
        Hmmm, ja ci jednak polecam lekturę Biblii, nawet jeśli potraktujesz ten tekst
        jako fantasy. Wtedy przekonasz się, że mnóstwo w niej mądrych, ba, pięknych
        kobiet, których mężczyźni nie ośmielają się traktować jak przedmioty, bo kiedy
        próbują, to zawsze coś się psuje... Życzę przyjemnej i uważnej lektury!
        Pozdrawiam!
        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:17
          Ale masz na myśli oczywiście tylko Stary Testament? Bo w Nowym to już niestety,
          kobiety są traktowane przedmiotowo...:))Pozdrawiam
    • agnesagnes Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 12:29
      Dlaczego Kościół nie wypowiada się w sprawie...
      Dlaczego Kościół nie wypowiada się w sprawie...
      Dlaczego Kościół nie wypowiada się w sprawie...

      Itp. itd.

      Szanowny redaktor nie raczył się najwidoczniej zapoznać się dokumentami
      Kościoła nt. kobiet - za to wymaga, żeby episkopat "dawał głos" zawsze wtedy,
      gdy minister Środa stara się uzasadnić potrzebę istnienia swojego stanowiska
      rządowego i potrzebę pobierania uposażenia z moich podatków.
      A dlaczegóż Kościół ma się wypowiadać w sprawie kretyńskich reklam? W tej
      sprawie powinny wypowiedzieć się klientki Ery - głosując nogami. Co do minister
      Środy - mam nadzieję, że już wkrótce nie będzie pobierała pieniędzy z moich
      podatków - bo to skandal, żeby ktoś taki był urzędniczką państwową.
    • gniewko_syn_ryba Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 13:12
      Bardziej kuriozalnego tekstu w życiu nie czytałem ! Przecież wszyscy doskonale
      wiedzą z jakim "szacunkiem" pani Środa i jej wielbiciele/-ki odnoszą się do
      Kościoła Katolickiego, skąd więc to zdziwienie, że opluwany nie ma ochoty
      spoufalać się z opluwającym, a tym bardziej wyruszać z nim na wspólną krucjatę
      przeciwko "godzeniu w godność kobiet w reklamach". Ciekawe jak zareagowałby
      autor gdyby Kościół miał pretensje do feministek, że nie chcą poprzeć jego
      kampanii antyaborcyjnej... ??? A może to jest własnie rozwiązanie - feministki
      będą uświadamiać kobiety, że aborcja jest grzechem, a Kościół będzie potępiał
      seksistowskie reklamy ???...
      ROTFL
    • panpaniscus Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 14:08
      Dziekuje za madry artykul. To problem nie tylko relacji Kosciol/Feministki, ze
      czesto brak woli, by dogadac sie i razem cos zrobic z kims, z kim moze
      niezupelnie nam po drodze. I lepiej pluc i mielic puste slowa,niz nie robic, niz
      zrobic cos razem - bo bron boze skalamy swoja czysta sukienke.
      Podziwiam pania Srode, ze robi to, co robi w kraju tak chorym pod wzgledem
      stosunku do kobiet jak Polska. Wystarczy pomieszkac troche na Zachodzie Europy
      czy USA, zeby zauwazac dyskryminacje i obrazliwe, przedmiotowe traktowanie
      kobiet w Polsce.
      • agnesagnes Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 15:00
        >I lepiej pluc i mielic puste slowa,niz nie robic, ni
        > z
        > zrobic cos razem - bo bron boze skalamy swoja czysta sukienke.

        A kto pluje? Bo jak na razie to pani Środa pluła na Kościół - i co? Jak Środa
        zacznie jakąkolwiek kampanię, to Kościół ma z wywieszonym językiem wydawać
        oświadczenia aprobujące? A niby dlaczego?

        > Podziwiam pania Srode, ze robi to, co robi w kraju tak chorym pod wzgledem
        > stosunku do kobiet jak Polska.


        Podziwiaj sobie - to wolny kraj. Tyle, że wolałabym żeby państwo z moich
        podatków nie wspierało jednej opcji światopoglądowej - a tak to właśnie
        wygląda, gdy Środa jest urzędniczką państwową. Państwo ma być neutralne
        światopoglądowo - a o Środzie można dużo powiedzieć, tylko nie to że jest
        neutralna.

        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:20
          Po pierwsze - Pani Środa, wypowiadanie sie bez kultury o osobach trzecich
          świadczy tylko o Twojej kulturze:)

          A ja bym wolała, żeby Państwo z moich podatków nie wspierało kościoła
          katolickiego - ale na to kościół się zgodzić nie chce, prawda? Dlaczego nie
          wprowadzić zasad istniejących w każdym cywilizowanym kraju, że obywatel podaje
          w zeznaniu podatkowym swoje wyznanie i zaznacza, żeby część jego podatku
          przeznaczyć na ten czy inny kościół?
          I od kiedy nasze Państwo jest neutralne światopoglądowo, skoro od lat
          hierarchowie kościoła katolickiego mają pośredni wpływ na wiele ustaw
          konstruowanych w Polsce?
          Właśnie chciałabym życ w Państwie demokratycznym, w którym wszystkie opcje są
          jednakowo szanowane, a nie tylko te prokatolickie. Osobiście nie mam nic
          przeciwko Kosciołowi katolickiemu, dopóki nie wkracza w moje życie z butami.
          Tolerancja, moja droga Pani(lub Panie)! I kultura w stosunku do innych!
          • agrafek Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:44
            idavdk napisała:


            > A ja bym wolała, żeby Państwo z moich podatków nie wspierało kościoła
            > katolickiego - ale na to kościół się zgodzić nie chce, prawda? Dlaczego nie
            > wprowadzić zasad istniejących w każdym cywilizowanym kraju, że obywatel
            podaje
            > w zeznaniu podatkowym swoje wyznanie i zaznacza, żeby część jego podatku
            > przeznaczyć na ten czy inny kościół?
            Ponieważ w większości cywilizowanych krajów państwo nie przeprowadziło
            pięćdziesiąt lat temu nacjonalizacji majątków kościelnych, odbierając
            kościołowi gros dochodów. Pomysł z podatkiem jest - i owszem, niezły, wolałbym
            płacić na własnego proboszcza niż na panią Środę. Tyle, że liczmy się z tym, że
            kościół będzie mógł wtedy wystąpić o odszkodowania, z których państwo
            wypłacałoby się przez najbliższe stulecie.
            • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:08
              Po pierwsze, nacjonalizacja i zwrot prawowitym właścicielom majątków
              kościelnych miała miejsce również w krajach zachodnich, a to dlatego, że w
              wiekach wcześniejszych (i w XIX również)kościół bezprawnie pozyskał wiele
              majątku wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję (patrz: Niemcy, Belgia,
              Holandia, Francja, a jak dobrze poszukasz, to znajdziesz w każdym innym kraju).
              Po drugie, nie wszystkie dobra odebrane w procesie nacjonalizacji podlegają
              zwrotowi prawowitym właścicielom. kamienice zabrane bezprawnie mojej rodzinie
              50 lat temu nie podlegają zwrotowi, jako że zostały odremontowane na koszt
              Państwa - i słusznie. Róznica polega na tym, że ja to rozumiem i nie występuję
              z roszczeniami, tam gdzie są niesłuszne. Kościół natomiast wykazuje się
              cudowną "chrześcijańską dobrocią" i tam gdzie tylko można zabiera wszystko -
              łącznie z pozbawieniem dachu nad głową dzieci z domu dziecka, bo właśnie chciał
              odzyskac swoje przedwojenne dobra (patrz: Pionki). Pozdrawiam
          • agnesagnes Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:19
            > Po pierwsze - Pani Środa, wypowiadanie sie bez kultury o osobach trzecich
            > świadczy tylko o Twojej kulturze:)

            A cóz jest niekulturalnego w zwrocie "pani Środa" ? Może mam się zwracać do
            pani Środy per "wasza ekscelencjo" ?

            Co do dofinansowania Kościoła - chętnie powitam możliwość przeznaczenia części
            moich podatków na Kościół - ale jak na razie nawet "świeckie" SLD tego nie
            zaproponowało. Sądzisz, że jest to wina kościoła katolickiego?

            > Właśnie chciałabym życ w Państwie demokratycznym, w którym wszystkie opcje są
            > jednakowo szanowane, a nie tylko te prokatolickie.

            Święte słowa - to powiedz mi może dlaczego mam finansować panią Środę z moich
            podatków?

            > Tolerancja, moja droga Pani(lub Panie)! I kultura w stosunku do innych!


            Ależ ja panią Środę chętnie toleruję - może wypowiadać każde głupstwo jakie jej
            przyjdzie na myśl - Polska to wolny kraj. Pozwolisz jednak, że w ramach
            postulowanej przez Ciebie tolerancji poproszę, aby pani Środa nie była
            finansowana z moich podatków/ Czy też Twoja tolerancja tak daleko nie sięga?

            • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:38
              Właśnie uzywasz sformułowania "Środa" a nie Pani Środa - i tego dotyczyła moja
              uwaga.

              "Świeckie" SLD właśnie to zaproponowało - likwidację Funduszu Kościelnego i
              zastąpienie go częścią podatku dobrowolnie deklarowanego w rocznym zeznaniu
              podatkowym. Straszne oburzenie w środowiskach kościelnych i w samym Kościele to
              spowodowało - odsyłam do informacji sprzed chyba dwóch lat, a może trzech -
              mogę sie mylić.

              Moja tolerancja akurat sięga bardzo daleko (obrażanie adwersarza nie jest
              argumentem merytorycznym, a taki miałaś zamiar jak sądze), gorzej chyba z Toba
              bo jakos nie odpowiedziałaś mi na pytanie, dlaczego ja z moich podatków mam
              utrzymywać kościół.

              Słowa Pani Środy możesz sobie traktować jako głupstwo - Twoja wola. Ale w
              demokratycznym Państwie każdy urzędnik państwowy utrzymywany jest z podatków
              obywateli - w przeciwieństwie do kościołów i instytucji wyznaniowych. Jeśli Ci
              się to nie podoba - możesz zawsze postulować o zlikwidowanie takiego czy innego
              stanowiska w urzędach państwowych - masz do tego święte prawo - bo to jest
              właśnie demokracja:)) Pozdrawiam
          • gniewko_syn_ryba Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 17:59
            idavdk napisała:

            > A ja bym wolała, żeby Państwo z moich podatków nie wspierało kościoła
            > katolickiego

            ??? W jakiż to sposób państwo polskie wspiera KK z twoich (i moich, i wszystkich
            innych) podatków ???

            A ja bym wolał, żeby moje podatki nie szły na opłacanie podrózy pani Środy na
            przerózne sympozja i konferencje, na których wygłasza swoje prywatne poglądy w
            majestacie sprawowanego urzędu publicznego, na horrendalne wynagrodzenia
            zarządów spółek skarbu państwa (w większości deficytowych), na luksusowe
            limuzyny dla rządowych urzędasów wymieniane co kilka miesięcy oraz na wiele
            innych celów które uważam za niepotrzebne ! Kościół zaś wspierany jest z
            DOBROWOLNYCH DATKÓW wiernych, którzy jak chcą to płacą, a jak nie chcą to nie...

            > I od kiedy nasze Państwo jest neutralne światopoglądowo, skoro od lat
            > hierarchowie kościoła katolickiego mają pośredni wpływ na wiele ustaw
            > konstruowanych w Polsce?

            To hierarchowie KK wybrali p. Środę na ministrę pełnomocnika ???... ;))) A poza
            tym oprócz tego, że są hierarchami, są także obywatelami tego państwa i jako
            tacy mają pełne, zagwarantowane Konstytucją, prawo do uczestniczenia w życiu
            publicznym tego kraju i wypowiaadania się w sprawach dotyczących tego kraju.
            Rzecz w tym, że za każdym razem kiedy próbują z tego niezbywalnego prawa
            skorzystać, zaraz z drugiej strony podnosi się wrzask, że Kościół chce się do
            wszystkiego wp...lać, że włazi z butami w czyjeś życie, że wprowadza państwo
            wyznaniowe, i zaraz lecą "oszołomy", "katole", "ciemnogród" itp. itd. To tak
            wygląda twoja tolerancja i kultura ???...

            Wyjaśnij mi też, dlaczego największe prawo do decydowania jaki Kościól ma być,
            co ma mówić etc. uzurpują sobie ci, którzy nie tylko do tego Kościoła nie należą
            ale wręcz otwarcie z nim walczą ???
            • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 06.10.05, 13:19
              Już odpowiadam:
              1. A w taki sposób, że moje i Twoje, i innych podatki trafiają z budżetu do
              Funduszu Kościelnego. I nie wyjeżdżaj mi tu z nacjonalizacją majątków
              kościelnych, bo już pisałam o tym wcześniej na forum - poczytaj sobie. Z
              dobrowolnych datków wiernych KK nie utrzymałby tych wszystkich ogromnych
              kościołów i jeszcze większych plebanii, które powstają od początku lat 90tych
              jak grzybyb po deszczu co 100 metrów w każdej miejscowości - i Kościół
              doskonale o tym wie, dlatego tak się oburza przeciwko likwidacji Funduszu. Jaki
              z Ciebie katolik, skoro o tym nie wiesz?
              2. Urzędnicy państwowi są utrzymywani z podatków - jak Ci się nie podobają,
              możesz tworzyć ustawy obywatelskie i postulować w parlamencie o usunięcie
              urzędnika czy likwidację danego urzędu jeśli wg Ciebie jest nie potrzebny. To
              są prawa demokracji:)))
              3. Każdy ksiądz jako obywatel może wyrażać swoją opinię na prawo i lewo, nie
              mówiąc o tym, że wyraża ją poprzez udział w wyborach i głosowanie na
              odpowiadającą mu opcję ;olityczną. Ale KK jako instytucja takiego prawa nie ma -
              i na tym polega różnica.
              4. Nie interesuje mnie, jaki ma być Kościół bo od tego jest sam kościół i jego
              wyznawcy. Zaczyna mnie interesować wtedy, kiedy włazi z buciorami w moje życie
              i uzurpuje sobie prawo do tego, co mam robić, a czego nie. Kościół ma dbać o
              swoich wyznawców i tylko im ma prawo narzucać swoje zasady etyczne i moralne.
              Jeżeli zaś kościół wymusza w taki czy inny sposób na parlamencie korzyste dla
              niego zapisy w ustawach - to niestety, ale ingeruje w moje życie, bo ja jestem
              wyznawcą innej religii i nie zgadzam się z tymi ustawami.
              5. Nie chodzi tu o walkę z kościołem, nie mam nic przeciwko jego istnieniu i
              rozumiem społeczną potrzebę zarówno religii, jak i istnienia kościoła. Ale nie
              chcę, żeby instytucja która mi nie odpowiada i która uważam tylko za instytucję
              miała wpływ na moje życie - zwłaszcza że żyję w państwie demokratycznym:)))
              Pozdrawiam
              • gniewko_syn_ryba Re: Seksizm i milczenie Kościoła 06.10.05, 17:43
                idavdk napisała:

                > Już odpowiadam:
                > 1. A w taki sposób, że moje i Twoje, i innych podatki trafiają z budżetu do
                > Funduszu Kościelnego. I nie wyjeżdżaj mi tu z nacjonalizacją majątków
                > kościelnych, bo już pisałam o tym wcześniej na forum - poczytaj sobie.

                ??? To chyba nie do mnie pijesz z tą nacjonalizacją bo nic na ten temat nie
                pisałem... ;)

                Z tym Funduszem Kościelnym też trafiłaś jakby kulą w płot... ;) Poczytaj dokładnie:
                pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
                Ja pozwolę sobie przytoczyć parę szczególnie celnych fragmentów
                "potwierdzjących" ;))) "uprzywilejowaną" pozycję KK:

                Obecnie Fundusz Kościelny działa na rzecz wszystkich Kościołów i innych związków
                wyznaniowych posiadających uregulowany status prawny w Rzeczypospolitej Polskiej
                (także tych, którym państwo niczego zabrać nie mogło, gdyż powstały po roku
                1950). Według rejestru MSWiA jest ich ponad 160.

                W 2004 otrzymał on z budżetu państwa dotację w wysokości 78,3 mln zł, co stanowi
                0,04% wydatków budżetu państwa w tym roku.

                Obecnie cele Funduszu Kościelnego to m.in.:

                * finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych
                * wspomaganie kościelnej działalności charytatywnej,
                !!!* wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej i
                opiekuńczo-wychowawczej, a także inicjatyw związanych ze zwalczaniem patologii
                społecznych oraz współdziałania w tym zakresie organów administracji rządowej z
                Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi,
                * odbudowę, remonty i konserwację obiektów sakralnych o wartości zabytkowej.

                W pierwszym roku działalności (1951) Fundusz przekazywał środki na następujące cele:

                * Odbudowa i konserwacja istniejących oraz budowa nowych obiektów sakralnych
                – 145.500 zł (Kościół prawosławny 60.000, Polski Kościół Katolicki 43.500,
                Kościół Ewangelicko-Augsburski 30.000 i Centralna Muzułmańska Gmina Wyznaniowa
                12.000);
                * Pomoc materialna dla wymienionych z nazwiska duchownych (prawosławnego i
                polskokatolickiego) – 12.000;
                * "Dotacje na wydatki osobowe i administracyjno-materialne" – 520.000 (w tym
                340.000 dla Kościoła prawosławnego i 180.000 dla polskokatolickiego);
                * Dla Kościoła ewangelicko-augsburskiego "na reorganizację prasy i
                organizację kursu" – 60.000

                W 1956 roku większość kwot (3.349.997 zł) wydatkowanych na działalność statutową
                Fundusz przeznaczył na pomoc materialną poszczególnym księżom ("patriotom").

                Z
                > dobrowolnych datków wiernych KK nie utrzymałby tych wszystkich ogromnych
                > kościołów i jeszcze większych plebanii,

                To ci się naprawdę udało :)))))))))) Plebanie większe od kościołów :)))))))))))
                ROTFL :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                które powstają od początku lat 90tych

                Hm, czyżbyś zapomniała z jaką ochotą władze wydawały wcześniej zezwolenia na
                budowę świątyń ???... ;)

                > jak grzybyb po deszczu co 100 metrów w każdej miejscowości

                Jakoś nie zauważam aż takiego boomu budowlanego chociaż mieszkam w "papieskim
                mieście"... Zaś bardzo interesujące z architektonicznego punktu widzenia
                seminarium ks. Zmartwychwstańcow "buduje się" ponad 20 lat i jeszcze nie zostało
                ukończone, a już zaczyna się sypać z braku funduszy...

                Jaki z Ciebie katolik, skoro o tym nie wiesz?

                Teraz już wiem ;)))

                > 2. Urzędnicy państwowi są utrzymywani z podatków - jak Ci się nie podobają,
                > możesz tworzyć ustawy obywatelskie i postulować w parlamencie o usunięcie
                > urzędnika czy likwidację danego urzędu jeśli wg Ciebie jest nie potrzebny. To
                > są prawa demokracji:)))

                Obawiam się, że nie masz racji - zwykły obywatel nie ma prawa zgłaszania w
                Sejmie inicjatywy ustawodawczej...

                > 3. Każdy ksiądz jako obywatel może wyrażać swoją opinię na prawo i lewo, nie
                > mówiąc o tym, że wyraża ją poprzez udział w wyborach i głosowanie na
                > odpowiadającą mu opcję ;olityczną. Ale KK jako instytucja takiego prawa nie ma

                No więc skoro nie ma, to o to cały ten medialny szum ???...

                > i na tym polega różnica.

                No i pojawia się kwestia, czy ksiądz wypowiada się jako ksiądz, czy jako
                obywatel... Granice są bardzo nieprecyzyjne, więc i o nieporozumienia w tej
                materii nietrudno, tym bardziej, że każda wypowiedź jakiegokolwiek księdza jest
                przez przeciwników KK traktowana jako oficjalne stanowisko całego Kościoła (tak,
                powtarzam się ale to prawda potwierdzona wieloma wypowiedziami także na tym forum)

                > 4. Nie interesuje mnie, jaki ma być Kościół bo od tego jest sam kościół i jego
                > wyznawcy. Zaczyna mnie interesować wtedy, kiedy włazi z buciorami w moje życie
                > i uzurpuje sobie prawo do tego, co mam robić, a czego nie. Kościół ma dbać o
                > swoich wyznawców i tylko im ma prawo narzucać swoje zasady etyczne i moralne.

                Czy mam przez to rozumieć, że przestrzeganie przykazań "nie zabijaj", "nie
                kradnij", "nie mów fałszywego świadectwa..." itd. dotyczy tylko wyznawców
                chrześcijaństwa i judaizmu ???

                > Jeżeli zaś kościół wymusza w taki czy inny sposób na parlamencie korzyste dla
                > niego zapisy w ustawach - to niestety, ale ingeruje w moje życie, bo ja jestem
                > wyznawcą innej religii i nie zgadzam się z tymi ustawami.

                Jest cała masa pozakościelnych instytucji (także nieformalnych), które wymuszają
                korzystne dla siebie zapisy w ustawach i ingerują w nasze życie znacznie
                bardziej niż KK (sprawiając m.in., że moje ciężko zarobione pieniądze trafiają
                do prywatnych kieszeni)... Jeśli wystąpisz przeciwko tym praktykom z taką samą
                gorliwością z jaką robisz to w odniesieniu do KK, ja się z radością do ciebie
                przyłączę... ;)
                • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 07.10.05, 12:39
                  1. Prawda, o nacjonalizacji pisałam w poscie do kogoś innego - myslałam że
                  sobie poczytasz:)))
                  2. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego z Funduszem Kościelnym trafiłam jak kulą w
                  płot. To przecież Ty sie upierałeś, że Kościół utrzymuje się WYŁĄCZNIE z
                  dobrowolnych datków wiernych. Nie ma znaczenia, jaki procent wydatów
                  budżetowych jest przeznaczany na Fundusz Kościelny - ważne, że moje podatki też
                  tam trafiają. w latach 50tych wieksze kwoty trafiły do Kościoła prawosławnego
                  tylko dlatego, że Polacy zniszczyli/ zburzyli większość cerkwii na wsch. Polski
                  pod koniec lat 40tych - zreszta ta "rekompensata" została przyznana dopiero po
                  wielu burzliwych dyskusjach pomiędzy kosciołem prawosławnym, a owczesnym rządem
                  polskim (to tez dosyc skomplikowana czesc historii:)(skoro juz podajesz
                  wikipedię za źródło, to porównaj kwoty przyznane w roku 1956). Rozdział
                  funduszu kościelnego pomiędzy poszczególne wyznania odbywa sie w sposób
                  procentowy - w zależności od ilości kościołów danego wyznania i ilości wiernych
                  stąd też w Polsce KK otrzymuje najwięcej. Skądinąd skoro już ten fundusz
                  istnieje, to taki klucz rozdziału środków uważam za sprawiedliwy. Nie uważam
                  natomiast że taki fundusz w ogóle powinien istnieć. A ochrona zabytków
                  kościelnych w niniejszym zapisie obecnie jest zapisaem raczej martwym. Bardzo
                  niewilkie kwoty z funduszu sa wydawane na ochronę zabytków sakralnych, znaczna
                  część srodków pochodzi z funduszy budzetowych przeznaczonych na ochronę
                  zabytków w ogóle - pomijając fakt że na ten cel przeznacza się ciągle za male
                  środki). Nie zmienia to postaci rzeczy, że kościół w Polsce (jakikolwiek) jest
                  dotowany przez państwo czyli m.in. przeze mnie.
                  3. Oczywiście większość plebanii jest mniejsza od kościołów:) Miałam na myśli
                  tylko to, ze w porównaniu z wielkością kościołów wiele plebanii przy nich
                  stojących ma rozmiary wręcz nieprawdopodobne. Niemniej jednak, skoro wszystko
                  rozumiesz tak dosłownie, zapraszam do Raniżowa czy na Os. Zalesie w Rzeszowie -
                  zobaczysz plebanie większe od Kościołów).
                  4. W promieniu 1 km od mojego domu rodzinnego znajduje sie obecnie 7 kościołów,
                  osmy wlaśnie sie kończy budowac. Z mojego domu do jednego kościoła mam 450
                  metrów, do drugiego - 700 i zeby bylo smieszniej, to prawie w tym samym
                  kierunku. Po prostu uważam to za przesadę:)
                  5. Zwykly obywatel nie ma prawa do inicjatywy6 ustawodawczej, ale ma prawo do
                  inicjatywy obywatelskiej. Wystarczy o ile dobrze pamiętam 100 tys. podpisów:) a
                  parlament ma obowiązek zająć się projektem ustawy. Mysle ze spokojnie zbierzesz
                  taką ilość przeciwników Pani Środy, a możesz zacząć od tego forum:)))
                  6. Zasady takie jak "nie zabijaj", "nie kradnij" itd. nie są wynalazkiem ani
                  chrześcijaństwa, ani judaizmu. Obowiązywały w kulturach znacznie starszych,
                  podobnie jak w kulturach młodszych, nie mających żadnej styczności z tymi
                  religiami (np. Majowie, czy Aztekowie). Oczywiście ich znaczenie zmieniało się
                  w zależności od tego, kto gdzie i kiedy je stosował -czyli w zaqleżności od
                  aktualnych potrzeb: w staroż. Egipcie przykazanie "nie zabijaj" tez
                  obowiązywało, ale nie dotyczyło niewolników:))) Przyznajmy jednak szczerze, że
                  KK w swojej historii też wszystkie przykazania stosowal wybiórczo - w
                  zależności od tego, co akurat pasowalo rzadzącym:)
                  Te przykazania są dorobkiem całej ludzkości, róznica polega na tym, że ty
                  wierzysz, że pochodzą od Boga znanego nam z Biblii, ja wierzę, że zostały
                  wypracowane w wyniku rozwoju cywilizacji - być może przy pomocy Boga, ale
                  obawiam się że moje rozumienie Boga znacznie się różni od Twojego:)
                  7. W wytykaniu błędów Kościołowi nie wykazuję żadnej "gorliwości" - stosowanie
                  takich epitetów to dla mnie jeszcze jeden przykład na zapiekłość ludzi, którzy
                  często są bardziej papiescy niż papież (nie mam na mysli księży). Mnie Kościół
                  i religia (zresztą nie tylko katolicki, i nie tylko chrześcijaństwo)
                  interesuje, pasjonuje i sprawia mi przyjemność zgłębianie wiedzy na ten temat.
                  Z różnych źródeł, również i od Ciebie:)
                  Pozdrawiam
                  • gniewko_syn_ryba Re: Seksizm i milczenie Kościoła 07.10.05, 22:44
                    idavdk napisała:

                    > 1. Prawda, o nacjonalizacji pisałam w poscie do kogoś innego - myslałam że
                    > sobie poczytasz:)))

                    Ano poczytałem, co nie zmienia faktu, że to nie ja podnosiłem tę kwestię... ;)))

                    > 2. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego z Funduszem Kościelnym trafiłam jak kulą w
                    > płot. To przecież Ty sie upierałeś, że Kościół utrzymuje się WYŁĄCZNIE z
                    > dobrowolnych datków wiernych.

                    Biorąc pod uwagę wielkość tych wydatków, mają one pomijalne znaczenie w
                    finansowaniu KK, stąd moja teza. Zdajesz się jednak zapominać o przyczynie
                    powołania FK, a to, że obecnie jest on finansowany z budżetu (czyli z podatków)
                    wynika tylko stąd, że państwo w swoim czasie nie zinwentaryzowało zagarniętych
                    majątków kościelnych. Tak więc KK nie dostaje nic za darmo w przeciwieństwie do
                    niektórych związków wyznaniowych, które nie istniały w momencie tworzenia FK, a
                    są z niego finansowane. Tak wię c pretensje kieruj do państwa, a nie do KK... ;)

                    > (skoro juz podajesz wikipedię za źródło, to porównaj kwoty przyznane w roku
                    1956).

                    Wskazałem kto te kwoty otrzymał, a ich wielkośc nie jest w tym przypadku istotna
                    (zainteresowani mogą sami sprawdzić - link podałem). Jako specjalistka od
                    historii KK zapewne wiesz, że "księża patrioci" stanowili rozłamowy odłam w KK
                    współpracujący z komunistyczną władzą i nie byli uznawani przez Episkopat.

                    > 3. Oczywiście większość plebanii jest mniejsza od kościołów:) Miałam na myśli
                    > tylko to, ze w porównaniu z wielkością kościołów wiele plebanii przy nich
                    > stojących ma rozmiary wręcz nieprawdopodobne. Niemniej jednak, skoro wszystko
                    > rozumiesz tak dosłownie, zapraszam do Raniżowa czy na Os. Zalesie w Rzeszowie
                    > zobaczysz plebanie większe od Kościołów).

                    To koleżanka z Rzeszowa ?... Bo ja pochodzę z Łańcuta i jak kiedyś będę dłużej w
                    rodzinnych stronach, to nie omieszkam sprawdzić... ;) Apropos Zalesia, chodzi ci
                    o plebanię przy katedrze ?...

                    > 4. W promieniu 1 km od mojego domu rodzinnego znajduje sie obecnie 7
                    kościołów, osmy wlaśnie sie kończy budowac. Z mojego domu do jednego kościoła
                    mam 450 metrów, do drugiego - 700 i zeby bylo smieszniej, to prawie w tym samym
                    > kierunku. Po prostu uważam to za przesadę:)

                    Brzmi tak niewiarygodnie, że muszę to zobaczyć na własne oczy. Proszę o bliższe
                    namiary ;) I czy te wszystkie kościoły powstały po 1989 roku ???... Jednakże np.
                    na Starym Mieście w Krakowie, Lublinie i w innych zabytkowych miastach bez trudu
                    nhatrafisz na większą ilość świątyń na znacznie mniejszej przestrzeni (!)... ;)

                    > 5. Zwykly obywatel nie ma prawa do inicjatywy6 ustawodawczej, ale ma prawo do
                    > inicjatywy obywatelskiej. Wystarczy o ile dobrze pamiętam 100 tys. podpisów:)
                    a parlament ma obowiązek zająć się projektem ustawy. Mysle ze spokojnie
                    zbierzesz taką ilość przeciwników Pani Środy, a możesz zacząć od tego forum:)))

                    Dobre ;))) Wiem, że to możliwe ale logistycznie raczej tudne do przeprowadzenia
                    i chyba dość kosztowne...

                    > 6. Zasady takie jak "nie zabijaj", "nie kradnij" itd. nie są wynalazkiem ani
                    > chrześcijaństwa, ani judaizmu. Obowiązywały w kulturach znacznie starszych,
                    > podobnie jak w kulturach młodszych, nie mających żadnej styczności z tymi
                    > religiami (np. Majowie, czy Aztekowie).

                    Hm, tu się chyba bardzo mylisz... Przecież jeszcze w Starym Testamencie
                    obowiązywała zasada "oko za oko, ząb za ząb", a wyznawca innej wiary (czyli
                    poganin) nie był uważany za bliźniego. W porównaniu z tym nauczanie Chrystusa
                    "miłujcie nieprzyjaciół swoich" było rewolucyjnym przewrotem. O Kodeksie
                    Hammurabiego tylko wspomnę, o wartości ludzkiego życia w starożytnym Egipcie,
                    Grecji, a zwłaszcza Rzymie też chyba nie muszę się rozpisywać, a co do
                    "miłujących życie" Majów to przypomne ci, że jedną z ich ulubionych rozrywek
                    były... mecze piłkarskie, przy czym drużyna, która przegrywała szła cała na
                    stracenie (!) Nb., może zastosowanie takiej metody zmobilizowałoby naszych
                    futbolistów do lepszej gry... :))))))

                    > Przyznajmy jednak szczerze, że
                    > KK w swojej historii też wszystkie przykazania stosowal wybiórczo - w
                    > zależności od tego, co akurat pasowalo rzadzącym:)

                    Tu się zgadzam, zresztą do dziś jest w postawie KK pewna niekonsekwencja w tej
                    dziedzinie, np. potępienie aborcji (skądinąd słuszne wg mnie), a jednoczesnie
                    przyzwolenie na służbę wojskową i wojnę jako taką. Ale wojna jest takim stanem,
                    kiedy przestają obowiązywać wszelkie prawa - nie tylko kościelne ale i ludzkie...

                    > 7. W wytykaniu błędów Kościołowi nie wykazuję żadnej "gorliwości" - stosowanie
                    > takich epitetów to dla mnie jeszcze jeden przykład na zapiekłość ludzi, którzy
                    > często są bardziej papiescy niż papież (nie mam na mysli księży).

                    Dla mnie jest to kolejny dowód twego przewrażliwienia... ;))) Ale przepraszam,
                    jeśli cię uraziłem !

                    > Mnie Kościół
                    > i religia (zresztą nie tylko katolicki, i nie tylko chrześcijaństwo)
                    > interesuje, pasjonuje i sprawia mi przyjemność zgłębianie wiedzy na ten temat.
                    > Z różnych źródeł, również i od Ciebie:)

                    Cieszę się niezmiernie :) Szczerze ! :) Polecam ksiązkę ks. Grzegorza Rysia o
                    historii Świętej Inkwizycji, której lektura pozwoli na rozwianie wielu mitów
                    związanych z tą kontrowersyjną instytucją...
                    • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 08.10.05, 14:07
                      gniewko_syn_ryba napisał:

                      >
                      > Biorąc pod uwagę wielkość tych wydatków, mają one pomijalne znaczenie w
                      > finansowaniu KK, stąd moja teza.

                      Biorąc pod uwagę że około 50% rocznych kosztów utrzymania rzeszowskiej katedry
                      jest pokrywane z tego funduszu, uważam, że nie można twierdzić iż mają
                      pomijalne znaczenie w finansowaniu KK. Wiem, że to nie dotyczy wszystkich
                      parafii, bo np. małe kościółki w Bieszczadach optrzymują b. niewielkie środki z
                      FK, które czasami nie wystarczają nawet na rachunek za prąd - ale to już
                      wewnętrzna sprawa Kościoła, jak te środki rozdziela.

                      Zdajesz się jednak zapominać o przyczynie
                      > powołania FK, a to, że obecnie jest on finansowany z budżetu (czyli z
                      podatków)
                      > wynika tylko stąd, że państwo w swoim czasie nie zinwentaryzowało zagarniętych
                      > majątków kościelnych.

                      Wynika nie tylko stąd, ale to też temat na szerszą dyskusję - bo jest
                      bardzo "polityczny":)))

                      Tak więc KK nie dostaje nic za darmo w przeciwieństwie do
                      > niektórych związków wyznaniowych, które nie istniały w momencie tworzenia FK,
                      a
                      > są z niego finansowane.

                      Moim zdaniem nie można powiedzieć że KK nie dostaje nic za darmo. Część
                      majątków kościelnych po 1989 została zwrócona, ale poniewaz nie mam aktualnie
                      danych na temat kwot, jakie przez te 50 lat otrzymał KK, a jaka była wartośc
                      odebranego i zwróconego po 1989 majątku - nie będę się spierać. dyskusja bez
                      konkretnych danych moim zdaniem troche nie ma sensu.

                      > To koleżanka z Rzeszowa ?... Bo ja pochodzę z Łańcuta i jak kiedyś będę
                      dłużej
                      > w
                      > rodzinnych stronach, to nie omieszkam sprawdzić... ;)

                      No proszę jak to łatwo odnaleźć się w necie, prawda?:))))

                      Apropos Zalesia, chodzi c
                      > i
                      > o plebanię przy katedrze ?...

                      Ha ha, to byłby dopiero ewenement na skalę światową!!!:))) Nie, chodzi mi o
                      plebanię przy AR, o ile dobrze pamiętam, to trochę powyżej, nad Matysówką
                      plebania też jest większa od kościółka. Szczególnie polecam jednak tę w
                      Raniżowie, jest znana w całej Polsce, ponieważ oprócz swojej wielkości jest
                      nieprawdopodobnym koszmarem architektonicznym:)))
                      >
                      > Brzmi tak niewiarygodnie, że muszę to zobaczyć na własne oczy. Proszę o
                      bliższe
                      > namiary ;) I czy te wszystkie kościoły powstały po 1989 roku ???...

                      Zapraszam na Baranówkę. Jako punkt wyjścia do pomiaru odległości polecam płn-
                      wsch. róg Parku Sybiraków:))) Jeżeli dobrze kojarzę, to dwa powstały przed
                      1989, ale mogę się mylić, bo co do jednego to nie jestem pewna. Ale właściwie
                      to chyba nie ma znaczenia, nie? Po prostu jaki jest sens stawiania kościoła
                      przy kościele?

                      Jednakże np
                      > .
                      > na Starym Mieście w Krakowie, Lublinie i w innych zabytkowych miastach bez
                      trud
                      > u
                      > nhatrafisz na większą ilość świątyń na znacznie mniejszej przestrzeni
                      (!)... ;

                      to prawda, wynikało to jednak z przyczyn zdaje sie historycznych. Akurat z tego
                      to się cieszę:)))

                      > Dobre ;))) Wiem, że to możliwe ale logistycznie raczej tudne do
                      przeprowadzenia
                      > i chyba dość kosztowne...

                      E tam, spoko, dasz rade....:)))


                      > Hm, tu się chyba bardzo mylisz... Przecież jeszcze w Starym Testamencie
                      > obowiązywała zasada "oko za oko, ząb za ząb", a wyznawca innej wiary (czyli
                      > poganin) nie był uważany za bliźniego. W porównaniu z tym nauczanie Chrystusa
                      > "miłujcie nieprzyjaciół swoich" było rewolucyjnym przewrotem.

                      Jak najbardziej się zgadzam, tylko to nie o to chodziło. Czytaj dalej:)))

                      O Kodeksie
                      > Hammurabiego tylko wspomnę, o wartości ludzkiego życia w starożytnym Egipcie,
                      > Grecji, a zwłaszcza Rzymie też chyba nie muszę się rozpisywać, a co do
                      > "miłujących życie" Majów to przypomne ci, że jedną z ich ulubionych rozrywek
                      > były... mecze piłkarskie, przy czym drużyna, która przegrywała szła cała na
                      > stracenie (!) Nb., może zastosowanie takiej metody zmobilizowałoby naszych
                      > futbolistów do lepszej gry... :))))))

                      Właśnie dlatego napisałam, że te normy były stosowane w zależności od potrzeb.
                      Większość kultur starożytnych oparta była na zasadzie dziedziczenia, i np. "nie
                      zabijaj" w starożytnym Egipcie brzmiało "nie zabijaj przedstawicieli swojej
                      kasty i kast wyższych od Twojej". Ladne, nie?:)))
                      Co do Majów: pokatoc (czyli wspomniana przez Ciebie gra w piłkę) jest
                      powszechnie uważana za prototyp dzisiejszej koszykówki, ale jej sensem nie była
                      rozrywka sama w sobie, ale złożenie przegranych (czy też przegranego, bo bardzo
                      często grano jeden na jeden) bogom w ofierze. W niektórych odmianach tej gry i
                      w niektórych miastach-państwach Majów w ofierze składany był zwycięzca,
                      ponieważ złożyć siebie w ofierze bogom było poczytywane jako najwyższy
                      zaszczyt. nie zmienia to faktu, że wynik gry był często ustawiany i np.
                      przeciwnikami dobrze odzywionej drużyny Majów często byli wykończeni jeńcy. Nie
                      zmienia to też faktu, że norma "nie zabijaj swoich" obowiązywała i w kulturze
                      Majów

                      > Tu się zgadzam, zresztą do dziś jest w postawie KK pewna niekonsekwencja w tej
                      > dziedzinie, np. potępienie aborcji (skądinąd słuszne wg mnie)

                      wg mnie potępienie aborcji jest słuszne jak najbardziej, mam natomiast odmienne
                      zdanie na temat potępiania kobiet, którym to się przydarzyło. To są wg mnie za
                      skomplikowane sprawy często zresztą bardzo trudne i bolesne, żeby tak łatwo
                      wydawać wyroki.

                      > Dla mnie jest to kolejny dowód twego przewrażliwienia... ;))) Ale
                      przepraszam,
                      > jeśli cię uraziłem !

                      na ten temat już się wypowiedziałam w innym poście:)))
                      >
                      > > Mnie Kościół
                      > > i religia (zresztą nie tylko katolicki, i nie tylko chrześcijaństwo)
                      > > interesuje, pasjonuje i sprawia mi przyjemność zgłębianie wiedzy na ten t
                      > emat.
                      > > Z różnych źródeł, również i od Ciebie:)
                      >
                      > Cieszę się niezmiernie :) Szczerze ! :) Polecam ksiązkę ks. Grzegorza Rysia o
                      > historii Świętej Inkwizycji, której lektura pozwoli na rozwianie wielu mitów
                      > związanych z tą kontrowersyjną instytucją...

                      no popatrz, to jakies fluidy chyba bo właśnie wczoraj otrzymałam przesyłke z
                      księgarni intern m.in. właśnie z tą ksiązką:))) Osobiście mogę Ci polecić
                      Celibat tego samego autora, też jest bardzo dobra, a z tej drugiej strony to
                      polecam kryminalną historię chrześcijaństwa Karlheinza Dreischnera, choc mam
                      przeczucie, że mógłbys się wkurzyć - ten gość to z pewnością totalny
                      antyklerykał i od dziesięcioleci kościół niemiecki się z nim procesuje, tylko
                      jakoś jeszcze żadnego procesu kościół nie wygrał. To naprawdę dobra lektura
                      (chociaż trudna), ponieważ każda teza jest podparta odpowiednim dokumentem,
                      najczęściej kościelnym.

                      Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki wielkie za dyskusję:)))
                      • gniewko_syn_ryba Re: Seksizm i milczenie Kościoła 08.10.05, 18:56
                        idavdk napisała:

                        > Biorąc pod uwagę że około 50% rocznych kosztów utrzymania rzeszowskiej katedry
                        > jest pokrywane z tego funduszu, uważam, że nie można twierdzić iż mają
                        > pomijalne znaczenie w finansowaniu KK.

                        Jesteś pewna ? Skąd masz takie dane ?...

                        > Ha ha, to byłby dopiero ewenement na skalę światową!!!:))) Nie, chodzi mi o
                        > plebanię przy AR, o ile dobrze pamiętam, to trochę powyżej, nad Matysówką
                        > plebania też jest większa od kościółka.

                        Hm, tam nie byłem i nie wiem jak dyży jest ten kościółek i plebania ale biorą
                        pod uwagę, że niektóre kośćiółki są wręcz miniaturowe, taki fakt nie musi dziwić...

                        > Szczególnie polecam jednak tę w
                        > Raniżowie, jest znana w całej Polsce, ponieważ oprócz swojej wielkości jest
                        > nieprawdopodobnym koszmarem architektonicznym:)))

                        Zobaczę przy okazji. Znając "dobry" ;))) gust architektoniczny wielu księży
                        pewnie nie będę zaskoczony... ;)

                        > Zapraszam na Baranówkę. Jako punkt wyjścia do pomiaru odległości polecam płn-
                        > wsch. róg Parku Sybiraków:))) Jeżeli dobrze kojarzę, to dwa powstały przed
                        > 1989, ale mogę się mylić, bo co do jednego to nie jestem pewna. Ale właściwie
                        > to chyba nie ma znaczenia, nie? Po prostu jaki jest sens stawiania kościoła
                        > przy kościele?

                        Jeśli było to uzasadnione rzeczywistymi potrzebami, tzn. jeśli wszystkie te
                        kościoły są wypełnione wiernymi (oczywiście podczas nabożeństw), to sens jest.
                        Natomiast jeśli stoją puste, a ich postawienie było przejawem ambicji
                        proboszczów, czy ich zwierzchników, to sensu nie ma... :)

                        > Co do Majów: pokatoc (czyli wspomniana przez Ciebie gra w piłkę) jest
                        > powszechnie uważana za prototyp dzisiejszej koszykówki, ale jej sensem nie
                        była rozrywka sama w sobie, ale złożenie przegranych (czy też przegranego, bo
                        bardzo często grano jeden na jeden) bogom w ofierze. W niektórych odmianach tej
                        gry i w niektórych miastach-państwach Majów w ofierze składany był zwycięzca,
                        > ponieważ złożyć siebie w ofierze bogom było poczytywane jako najwyższy
                        > zaszczyt.

                        A wcześniej pisałaś, że celibat jest taki nieludzki... ;)))

                        > zmienia to też faktu, że norma "nie zabijaj swoich" obowiązywała i w kulturze
                        > Majów

                        Więc powtórzę, że rozszerzenie przez chrześcijaństwo tej normy na "obcych" było
                        rewolucją...

                        >
                        > > Tu się zgadzam, zresztą do dziś jest w postawie KK pewna niekonsekwencja
                        > w tej
                        > > dziedzinie, np. potępienie aborcji (skądinąd słuszne wg mnie)
                        >
                        > wg mnie potępienie aborcji jest słuszne jak najbardziej, mam natomiast
                        odmienne zdanie na temat potępiania kobiet, którym to się przydarzyło. To są wg
                        mnie za skomplikowane sprawy często zresztą bardzo trudne i bolesne, żeby tak
                        łatwo wydawać wyroki.

                        Zgadzam się ! Potępiam księży (i wszystkich innych ludzi) potępiających takie
                        kobiety, jeżeli rzeczywiście nie miały innego wyboru... Inna sprawa, że nie
                        jestem pewien, czy Kościół w ogóle kogokolwiek potępia... ? ;) W końcu istotą
                        jego nauczania jest to, że nawet największy grzesznik może dostąpić zbawienia... ;)

                        > no popatrz, to jakies fluidy chyba bo właśnie wczoraj otrzymałam przesyłke z
                        > księgarni intern m.in. właśnie z tą ksiązką:))) Osobiście mogę Ci polecić
                        > Celibat tego samego autora, też jest bardzo dobra, a z tej drugiej strony to
                        > polecam kryminalną historię chrześcijaństwa Karlheinza Dreischnera, choc mam
                        > przeczucie, że mógłbys się wkurzyć - ten gość to z pewnością totalny
                        > antyklerykał i od dziesięcioleci kościół niemiecki się z nim procesuje, tylko
                        > jakoś jeszcze żadnego procesu kościół nie wygrał. To naprawdę dobra lektura
                        > (chociaż trudna), ponieważ każda teza jest podparta odpowiednim dokumentem,
                        > najczęściej kościelnym.

                        Przed laty czytywałem podobne "dzieła" pana Kosidowskiego, który w "naukowy"
                        sposób wyjaśniał wydarzenia opisywane w Biblii ale robił to jakoś
                        nieprzekonująco... Oczywiście jak nadarzy się okazja, to postaram się zapoznać
                        także z dokonaniami p. Dreischnera - w końcu trzeba poszerzać horyzonty... :)
                        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 10.10.05, 14:38
                          > > Biorąc pod uwagę że około 50% rocznych kosztów utrzymania rzeszowskiej ka
                          > tedry
                          > > jest pokrywane z tego funduszu, uważam, że nie można twierdzić iż mają
                          > > pomijalne znaczenie w finansowaniu KK.
                          >
                          > Jesteś pewna ? Skąd masz takie dane ?...

                          Mam tam naprawde dobre znajomosci:)))


                          > Przed laty czytywałem podobne "dzieła" pana Kosidowskiego, który w "naukowy"
                          > sposób wyjaśniał wydarzenia opisywane w Biblii ale robił to jakoś
                          > nieprzekonująco...

                          Hm, o ile o pisarstwie Kosidowskiego mozna powiedzieć "dzieła" i "naukowy", o
                          tyle o historykach, archeologach, religioznawcach zajmujących się Nag Hammadi i
                          qumranistach tego powiedzieć raczej się nie da, żeby się nie ośmieszyć.
                          Zachęcam do przeczytania lektur naukowych dotyczących odkrycia i badania w/w
                          zwojów napisanych przez świeckich naukowców zajmujacych sie powyższymi. te
                          napisane przez osoby powiązane z Kościołem (nie tylko KK zresztą) zawieraja
                          bardzo dużo przekłamań i nadinterpretacji.
                          Pozdrawiam:)))


        • magdolot Agnes! 05.10.05, 14:50
          Ty naprawdę chodzisz po ulicy krok za mężem?!
          Tak, to wolny kraj i zaiste: wolno Ci, ale inne panie nie muszą. Moje podatki
          idą na pensje dla katechetów, którzy moich dzieci nie uczą i uczyć nie będą. Z
          moich podatków będą także finansowane pomysły PiS na IV RP - a ja nie na nich
          głosowałam. Na tym polega funkcjonowanie państwa. I, zaiste, ono neutralne
          światopoglądowo nie jest. Bo lekarze w swoim sumieniu rozstrzygają, czy
          usuniesz ciążę z gwałtu, czy będziesz trzymana latami pod rurką, sparaliżowana
          i bełkocząca, czując głównie odleżyny... Na to są proste sposoby - zatrudniać w
          szpitalu lekarzy z katolickim sumieniem i choć jednego, co deklaruje inny
          rodzaj sumienia, żeby pacjent o innych poglądach o swoim życiu decydować mógł.
          Na służbę zdrowia też wszyscy płacimy. Prawo nikogo nie zmusza do usunięcia
          ciąży, kobieta z ciążą z gwałtu, może urodzić, kalekie dziecko też może
          urodzić. Ważne tylko, żeby to była jej decyzja. Świadoma. Żeby lekarz nie
          decydował za nią, bo to ona owe dziecko wychowywać będzie i konsekwencje
          ponosić, nie lekarz. Neutralne światopoglądowo państwa działają właśnie tak.
          W bratniej Irlandii, lekarz publicznej służby zdrowia ma OBOWIĄZEK dostarczyć
          chcącej usunąć ciążę pacjentce informacji gdzie /w Anglii/ może to zrobić.
          Adres i telefon jej podać ma, umówić na zabieg się musi sama. A ichniejsza
          ustawa antyaborcyjna nakłada na państwo obowiązek finansowego postawienia na
          nogi samotnej matki... Wiem, bo tam mieszkałam.
          • misieq77 Re: Agnes! 05.10.05, 15:21
            Może trochę wykroczę poza temat: ale dlaczego mam uznawać prawa jednych ludzi
            przeciwko prawom innych? A może dziecko, nawet ofiara gwałtu (bo nie tylko
            kobieta w takim przypadku jest ofiarą!), chce żyć w tym dziwacznym świecie? I
            co? Nie ma mieć do tego prawa w imię prawa kobiety do decydowania o swoim
            życiu... Jeśli kobieta nie chce wychowywać potem dziecka, to niech je odda do
            adopcji, ale niech mu nie odmawia prawa, którego sama żąda dla siebie! I jak
            dla mnie to nie jest kwestia sumienia, tylko logiki: państwo podobno chroni
            życie swoich obywateli, nigdzie nie jest powiedziane, że tylko niektórych.
            Prawo do życia to podstawowe z praw człowieka, z czym zgadzają się ludzie bez
            względu na światopogląd czy religię. Pozdrawiam!
            • idavdk Re: Agnes! 05.10.05, 15:26
              I właśnie w tym punkcie dyskusja zamiera - ponieważ należałoby dojść do
              wspólnego wniosku, od kiedy człowiek jest człowiekiem, a lata rozmów na ten
              temat dowodzą, że w tym zakresie porozumienia nie ma i nie będzie.
              To nie jest takie proste oddać do adopcji dziecko, które się urodzi.
              A moim zdaniem prawo do decyzji czy urodzic dziecko czy nie - nie jest tylko
              prawem kobiety ale obojga rodziców. I to przede wszystkim powinnismy zrozumiec:)
              Pozdrawiam
            • deedeebg Re: Agnes! 05.10.05, 17:37
              i tu widac ze jestes mezczyzna...czy mozesz mi tylko wytlumaczyc kto poza poza
              kobieta jest jeszcze ofiara w sprawie gwaltu? gwalciciel? bo zostal poczety
              przez zgwalcona przez ojca lub meza-alkoholika kobiete, (byc moze) zostal
              oddany do domu dziecka gdzie byl ponieiwerany i glodny, a w zakladach karnym
              gwalcili go wieksi?
              czy moze przy gwalcie zbiorowym ofiarami sa biedni zboczency, ktorzy zamiast
              kupic sobie gazetke i zalatwic sprawe w ubikacji jak wiekszosc chlopow na
              pewnym etapie robu targneli sie na zycie pelnoprawnego (podobno) czlonka
              spoleczenstwa?
              i nie waz mi sie mowic o prawach pieciu zlepionych komorek, ktore w 9 na 10
              przypadkow ciazy samoistnie ubumieraja i zostaja usuniete przez organizm
              kobiety, zrac w miedzyczasie ciało dorosłego osobnika dowolnego innego gatunku,
              o ktorym od lat wiadomo ze posiada inteligence i emocje!
            • hermina5 Re: Agnes! 05.10.05, 17:43
              może dziecko, nawet ofiara gwałtu (bo nie tylko
              > kobieta w takim przypadku jest ofiarą!), chce żyć w tym dziwacznym świecie? I
              > co? Nie ma mieć do tego prawa w imię prawa kobiety do decydowania o swoim
              > życiu... Jeśli kobieta nie chce wychowywać potem dziecka, to niech je ..

              No i pozostajemy przy ofierze gwałtu..a jeśli kobieta, ofiara gwałtu w ciązy,
              juz nie chce dłużej życ w tym świecie, zgwałcona, noszaca dziecko którego
              nienawidzi , podobnie jak nienawidzi siebie , bo tak to działa? Jeśli ta
              kobieta sie zabja , to dokonuje tez morderstwa , tak? Wiesz, kobieta nie składa
              się z macicy osobno i mózgu osobno = po gwałcie nie chce sie już widzieć
              zadnego faceta na oczy... nie chce się ani urodzić, ani być w ciązy, ani życ,
              ani nic...Najchetniej położyc sie, wziać leki, zasnać i umrzeć. I nie piszę
              tego z sufitu.
              • deedeebg hermina 05.10.05, 17:52
                jestem po twojej stronie.rozmawialam ze zgwalconymi kobietami i wiem jak
                wyglada ich egzystencja po tym, co im sie przytrafilo (poniewaz ciezko to
                nazwac zyciem, przynajmniej pierwsze pare miesiecy, jezeli sa na tyle mocne
                zeby przez to przejsc)...

                pisalam do tego misqa77, ktory twierdzi ze kobieta ma mniejsze prawa do decyzji
                niz ten zlepek komorek, ktorym jestesmy wszyscy na poczatku. poniewaz dokladnie
                tak to wyglada w tej sytuacji, do ktorej on chce doprowadzic - ze tzw. "zycie
                poczete" odbiera matce prawo do wszelkich wyborow i jej zycie przynajmniej az
                do urodzenia i oddania noworodka do adopcji jest podrzedne w stosunku do tego,
                co jest w jej organizmie.
                z kolei z mojego doswiadczenia wiem ze glownie trzy grupy spoleczne sa BARDZO
                przeciwne aborcji - mezczyzni, starsze kobiety lub tzw. "matki-Polki" (w
                roznych krajach w roznych wydaniach) z duza iloscia potomkow. czyli te trzy
                grupy, ktore tak naprawde ten temat nie powinien wogole dotyczyc (szczegolnie
                pierwsze dwie). a co do trzeciej, to mi sie wydaje ze protestuja z gleboko
                skrywanej nienawisci do wszystkich kobiet, ktore nie podziela losu
                wielodzietnej matki.

                pozdrawiam
              • bogdantadus Re: Agnes! 18.10.05, 23:15
                hermina5 napisała:

                > No i pozostajemy przy ofierze gwałtu..a jeśli kobieta, ofiara gwałtu w ciązy,
                > juz nie chce dłużej życ w tym świecie, zgwałcona, noszaca dziecko którego
                > nienawidzi , podobnie jak nienawidzi siebie , bo tak to działa? Jeśli ta
                > kobieta sie zabja , to dokonuje tez morderstwa , tak?

                Zgadza sie. Dlatego nalezy kaczym dekretem natychmiast wprowadzic zakaz
                samobojstwa i na mocy innego kaczego dekretu skazac na smierc. Sytem jest
                prosty, wiec powinien dzialac... w razie czego przechodzimy na podatki - ze moje
                i ze za wysokie... albo pilka nozna...
          • gulgul231 słusznie! ale ja płacę na naukę Pani dzieci, 05.10.05, 18:28
            na państwową służbę zdrowia (nie korzystając z niej) wcale tego nie chcąc! i
            gdzie tu sprawiedliwość?

            A jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa: czy jeśli byśmy w referendum przyjęli
            że państwo ma być 'katolickie' to zaakceptowałaby Pani jego wynik?
            a 'muzułmańskie'? 'hedonistyczne'?
        • bogdantadus Re: Seksizm i milczenie Kościoła 18.10.05, 22:36
          agnesagnes napisała:

          > Podziwiaj sobie - to wolny kraj. Tyle, że wolałabym żeby państwo z moich
          > podatków nie wspierało jednej opcji światopoglądowej - a tak to właśnie
          > wygląda, gdy Środa jest urzędniczką państwową. Państwo ma być neutralne
          > światopoglądowo - a o Środzie można dużo powiedzieć, tylko nie to że jest
          > neutralna.

          1
          Ale mozna np powiedziec, ze tych, ktorzy ja krytykuja nie oskarza natychmiast o
          obrazanie, bezczeszczenie, opluwanie, szarganie itp.,
          2
          czego nie mozna powiedziec o tej innej "opcji" - ta atakuje w ten sposob
          natychmiast, po czym odgrywa jedna ze swoich starych, zdartych plyt albo
          opowiada rozne feudałki...
          3
          Barany, pardon owce, zachwycone! W swojej bezwolnosci czuja sie tak cudownie
          neutralnie oddane i bezpieczne.
          4
          To nie sa zarty. To jest smutne.
      • magda.gdansk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 04.10.05, 16:12
        panpaniscus napisała:

        > Dziekuje za madry artykul. To problem nie tylko relacji Kosciol/Feministki, ze
        > czesto brak woli, by dogadac sie i razem cos zrobic z kims, z kim moze
        > niezupelnie nam po drodze. I lepiej pluc i mielic puste slowa,niz nie robic,
        ni
        > z
        > zrobic cos razem - bo bron boze skalamy swoja czysta sukienke.
        > Podziwiam pania Srode, ze robi to, co robi w kraju tak chorym pod wzgledem
        > stosunku do kobiet jak Polska. Wystarczy pomieszkac troche na Zachodzie Europy
        > czy USA, zeby zauwazac dyskryminacje i obrazliwe, przedmiotowe traktowanie
        > kobiet w Polsce.

        Bardzo slusznie powiedziane. Pozdrawiam.

        A poza tym taki polski kosciol katolicki, z calym szacunkiem etcaetera, jakie
        polskie spoleczenstwo: na ogol uwazajace kobiety za posledni gatunek czlowieka,
        i przydzielajace im szczytne zadania w rodzaju wychowywania dzieci i opieki nad
        chorymi, oraz cale w lansadach i calujeraczki, poki kobieta mloda i ladna. Ale
        od wladzy wam wara, kobitki, a te stare to nie ma pewnosci, czy w ogole sa
        ludzmi.

        Wystarczy rzucic okiem na nowy sejm: roic sie tam bedzie od garniturow...
    • klakierr Dlaczego feministkom Bozia poskąpił urody? 04.10.05, 16:49
      • kerebron Nie zawsze poskąpił 05.10.05, 09:05
        Np. pani Agnieszka Graf niezłą laseczką w młodości była. (mam nadzieję,
        ze "laseczka" nie będzie za "seksizm" uznana...)
      • am98 Re: Dlaczego feministkom Bozia poskąpił urody? 05.10.05, 10:18
        Nie dzielę mężczyzn na przystojnych i brzydkich, lecz na głupich i mądrych.
        Sama jestem piękną, atrakcyjną feministką. I dlaczego tak bardzo to Ci
        przeszkadza?
        • deedeebg mezczyni nie lubia byc glupszymi 05.10.05, 17:41
          a szczegolie nie do przelkniecia jest "od kobiet". a ze zdecydowana wiekszosc
          feministek potrafi stworzyc poprawne zdanie zlozone i na dodatek wiedza co
          chca i nie boja sie tego powiedziec, to chlopy zyja stereotypem ze madra to
          brzydka (tym bardziej ze wiekszosc mezczyzn w Katolickiej Polskiej uwaza ze
          feministka to jest jakas zakazna choroba).
          czyli mowiac o feministkach ze sa brzydkie, to tak naprawde calkiem niechcacy
          komplementy sadza :)
          przynajmniej ja to tak zaczelam jakis czas temu odbierac, bo nie ma po prostu
          innego wytlumaczenia :)
          bo normalnie
    • bedeker Celne 04.10.05, 17:01
      Celny tekst.
      Sek w tym, ze tekstow takich prawie nikt nie traktuje powaznie. Powaznie traktuje sie natomiast
      ideologiczne manifesty wzajem napadajacych na siebie stron konfliktow. Z takimi stanowiskami
      latwiej jest sie identyfikowac, a sprzyja temu myslenie w kategoriach sumarycznych i
      antagonistycznych. Stad tylko krok do zniewolenia umyslu przez schematy, a potem - do
      zniewolenia faktycznego.
      Autor trafia - piszac tylko o wzajemnej relacji ruchow fem. i KK - w osiowe schorzenie polskiej
      debaty publicznej: "tertium non datur". A ta choroba jest naprawde niebezpieczna, dla
      demokracji - smiertelna.
      • gniewko_syn_ryba Re: Celne 04.10.05, 17:38
        bedeker napisał:

        > Celny tekst.

        Jak kulą w płot... ;)))

        > Sek w tym, ze tekstow takich prawie nikt nie traktuje powaznie.

        Jak można coś takiego traktować poważnie. Pluć na kogoś i jeszcze mieć
        pretensje, że opluwany nie przyłącza się do plucia na siebie... Typowa
        mentalność Kalego... Zaś sztubackość formy tego tekstu skłania do zadania
        pytania, czy GW z braku kadr posiłkuje się średnio rozgarnietymi gimnazjalistami
        ?... ;)
        • idavdk Re: Celne 05.10.05, 12:24
          Ale to głównie Ty plujesz na innych w tych swoich inteligentnych i jakzże
          merytorycznych komentarzach!!!
          • gniewko_syn_ryba Re: Celne 05.10.05, 17:15
            ???????

            Zapytałem jedynie Madzię z Gdańska, czy wie co to jest rozum bo byłem ciekaw co
            ona rozumie pod tym pojęciem... I to ma być "plucie" ?...

            • idavdk Re: Celne 06.10.05, 13:05
              Pytanie kogoś, czy wie co to jest rozum jest niestety, pluciem, a jeśli Ty tego
              nie rozumiesz, to zastanów się, jakie pytanie należałoby zadać Tobie?
    • kundalini Nie poparli Środy , bo poparili Niedziele. nt. 05.10.05, 08:53
    • dlugi26 brawo dla ery. jest dyskusja jest reklama... 05.10.05, 09:41
      jest zainteresowanie. cel reklamowy osiagniety. chyba tak to powinno wygladac.
      • piotr7777 Re: prawda jest oczywista 05.10.05, 09:59
        Kościół uważa Środę i feministki za niebezpieczną ekstremę a Środa i
        feministki uważają Kościół za instytucję stojącą na straży patriarchatu
        dlatego obie strony nigdy nic razem nie zrobią.
        Będą unikać dialogu i jednocześnie winić drugą stronę za ten stan.
        • idavdk Re: prawda jest oczywista 05.10.05, 12:26
          A czy to nieprawda, że kościół stoi na czele patriarchatu? Z taką nienawiścią
          do kobiet, jak w wypowiedziach niektórych hierarchów katolickich to nie
          spotkałam się nigdzie. Fakt, nie miałam okazji ( i nie zamierzam) odwiedzać
          krajów islamskich. Ale jaka to dziwna reguła: im bardziej wyznaniowe Państwo,
          tym większa niechęć do kobiet. Ciekawe, prawda? Pozdrawiam
    • dem0kryt Przedmiotowe traktowanie kobiet czyli seksizm... 05.10.05, 10:12
      w języku polskim.
      Amerykanin - człowiek, amerykanka - mebel,
      Hiszpan - człowiek, hiszpanka - grypa,
      Japończycy - ludzie, japonki - klapki,
      Fin - człowiek, finka - nóż,
      Bawarczyk - człowiek, bawarka - herbata

      i można znaleźć jeszcze parę przykładów...

      Pytam się: kiedy Pani Minister, a za nią Episkopat, zajmie się tym jakże palącym
      problemem?

      Wprawdzie można znaleźć przykłady z drugiej strony:
      Arabka - człowiek, arab - koń,
      Włoszka - człowiek, włoch - kłak,
      Francuzka - człowiek, francuz - narzędzie...
      ale tych jest chyba mniej...

      Precz z seksizmem! Niech żyje polityczna poprawność i tworzony na jej potrzeby
      język magiczny!
    • am98 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 10:15
      Środa ma rację. Tylko bardzo proszę nie piszcze, że wszystkie feministki to
      stare panny i są brzydkie, bo takie myślenie trąci zaściankiem a i sprowadza od
      razu kobietę do rolu przedmiotu pożądania sexulanego. Kobiety w swojej
      argumentacji nie podnoszą spraw męskiej urody, nie mówią: stary kawaler bo
      brzydki. A też zapytam - cóż złego w życiu w pojedynkę i dlaczego stan wolny
      wzbudza tyle negatywnych emocji (gorycz i frustracja)u osób pozostających w
      związkach? Nie słyszałam, by "stare panny" i "starzy kawalerowie" prowadzili
      jakąś nagonkę na mniej lub bardziej szczęśliwe małżeństwa....
      Nie mam nic przeciwko pięknym, atrakcyjnym kobietom (sama do takich się
      zaliczam, 33 lata, stan wolny, ale nie lubię też epatowania nachalną
      sexualnością we wszystkich sytuacjach. Koronnym przykładem jest dla mnie nie
      raklama Ery, lecz słynna reklama Plusa. Piękna dziewczyna z dużym biustem
      powinna się znaleźć się w Playboyu, a nie w reklamie komórkowych telefonów.
      Reklamy te oglądali wszyscy, również dzieci... Kreowanie takiego wizerunku
      wśród młodych sprowadza dziewczyny i kobiety tylko do roli sexualnego obiektu,
      może budzić również wśród młodych, nie dojrzalych jeszcze osób potworne
      kompleksy (tym bardziej, że akcja tego klipu toczyła sie w szkole).
      Bardzo proszę o rozwagę.
      • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 10:53
        Ad 1: uroda. Dlaczego "kobiety w swojej argumentacji nie podnoszą spraw męskiej
        urody"? Możesz jednak zapytać także: dlaczego dla samych kobiet uroda i wygląd
        zewnętrzny jest ważniejszy niż ta kwestia w przypadku mężczyzn? Odpowiedź -
        wzorce kulturowe. Przyjęło się, nie tylko w naszym kręgu kulturowym, że kobiety
        to płec piękniejsza, a "mężczyzna nie musi być piekny" (jak to śpiewał
        Fedorowicz). To trochę się zmienia w epoce mass mediów i wraz z pojawieniem się
        facetów metroseksualnych, ale jednak ten wzorzec wciąż jest silny.

        Ad 2: "cóż złego w życiu w pojedynkę i dlaczego stan wolny wzbudza tyle
        negatywnych emocji". Odpowiedź - jak wyżej. I nie jest to zjawisko nowe. To samo
        mozna było przeczytać u myślicieli greckich, a Oktawian August jeszcze przed
        chrześcijaństwem wprowadzał w swoim państwie podatek od mężczyzn pozostających w
        stanie kawalerskim w dojrzałym wieku (tzw. bykowe). Dlaczego? Bo kawalerowie (i
        panny) byli postrzegani jako nieprzynoszący pożytku państwu (oczywiście - jeśli
        nie pełnili funkcji religijnych, wymagających pozostania w stanie wolnym). Czy
        Ci się to podoba, czy nie podstawą bytu społeczeństwa (każdego) jest rodzina i
        wychowanie potomstwa. A to przecież feministki najgłośniej chyba protestują
        przeciwko "nuklearnej" roli rodziny.

        Powiesz, że to są wzorce kultury patriarchalnej. Tak, to prawda. Ale, żeby je
        zmienić trzeba zaproponować nowe - równie atrakcyjne w sensie: zapewniające
        społeczności spoistość. Społeczeństwo anarchicznej wolności, oparte głównie na
        egoiźmie jednostki i zatomizowane nie ma szansy przetrwać.
        • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:22
          Trochę ugryzłeś się we własny ogon, bo Polska to kraj , w który typowa rodzina
          to często samotka matka z dwójka dzieci i ojciec , którego po rozwodzie nie da
          sie eksmitować, a on chla, rozbija co moze w chacie i nic sie nie da zrobic
          itp, itd...Komu taka "rodzina " przynosi pożytek to nie wiem...A w naszym kregu
          kulturowym nie "przyjęło się" , że kobieta ma być ładna i tylko wg tego
          oceniac, ale jakbyś przez 1900 lat nie maił wstepu do żadnej szkoły , żadnego
          zawodu i niczego, z czego mozesz być dumny, to uwierzłbyś , że jedyna Twoja
          wartość do wielkie cycki i wąska ci...
          • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:53
            "Polska to kraj , w który typowa rodzina to często samotka matka z dwójka dzieci
            i ojciec , którego po rozwodzie nie da sie eksmitować, a on chla, rozbija co
            moze w chacie i nic sie nie da zrobic itp, itd"

            A skąd wziąłeś taki model polskiej rodziny? Dotychczas byłem święcie przekonany,
            że norma to ogół a nie margines.

            "A w naszym kregu kulturowym nie "przyjęło się" , że kobieta ma być ładna..."

            Nie mówiłem tylko o ostatnich 1900 latach. Zresztą przedtem, przed
            chcrześciajństwem, mniej więcej tak od neolitu, wcale nie było lepiej. Natomiast
            rola urody u kobiet ma chyba głębsze podłoże, niż to jesteś skłonny(a) przyznać.
            Zapytaj socjobiologów, dlaczego u ludzi płeć żeńska jest piękniejsza niż męska,
            choć w przyrodzie zazwyczaj bywa odwrotnie... I nigdzie nie napisałem, że uroda
            jest JEDYNYM wyznacznikiem wartości człowieka (obojętnie - mężczyzny czy kobiety).

            Człowieku, nie irytuj się (Chińczyk).
            • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:04
              Wiesz, zapraszam do Łodzi. Zobaczysz, że czesto margines to właśnie ogół.
              Samotka matka to też wg Ciebie margines. Zastanawiające, ze sam znam 4 , czyli
              one są patologia dla ciebie.

              Co ma uroda do wiatraka? Tak samo, możesz napisać, że w wypadki płci brzydkiej
              też istotna jest uroda. Na czym ona polega? Na sile, dużej muskulaturze,
              szerokich barrach,braku brzucha, posiadaniu zebów itp--------> i to też mówi
              socjobiologia, wiec teza o tym, że męzczyzna może być podobny do diabła to
              bajka i to dawno zapomniana bajka. Ten mechanizm działa w dwie strony, nie
              tylko w stronę kobiet.
              A co do ładności to czym innym jest piękno jako wartość modelki, a czym innym
              piękno jako wartosciowanie pisarki czy polityka, nie sądzisz? Chodzi o to, że
              piękno nijak nie moze byc wyznacznikie kompetencji.
              • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:09
                I jeszcze pozwole sobie zaznaczyć jedno:))))Widziałes póżne paleolityczne
                figrurki? wenus z willendorfu?:) Prosz bardzo, to tak apropos piękna:)))))))

                www.insomnia.pl/2/images2004/20040826172258.jpg
                Obawiam sie, że wielka Matka zdenerwowałaby sie słysząc, że nigdy nie było Boga
                poza męzczyzną:)))))
              • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:29
                Jak rozumiem więc, większośc rodzi w Polsce (spośród tych kilku) milionów to
                rodziny patologiczne? Zastanów się jeszcze raz, czy nie przesadzasz.

                Co do reszty - mijamy się. Ja staram się zwrócić uwagę na pewne bardziej ogólne
                mechanizmy. Ja mówię: "palenie szkodzi zdrowiu" a Ty od razu "a ja znam osoby,
                które palą i żyją w zdrowiu do późnej starości".

                Rzeczą względną jest obowiązujący model urody. Rola urody, zwłaszcza kobiet
                (choć nie tylko) była podkreslana od najdawniejszych czasów. Nie pisałem, że
                piękno jest wyznacznikiem wartości. Ja w ogóle starałem się nie wartościować.
                Pisałem tylko, że taki jest wzorzec kulturowy. I tyle.
                • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:40
                  No wiec włąsnie ty robisz to w drugą stronę. Mówisz bardziej ogólnie, co
                  sprawia, że obracasz się na terytorium idei, nie rzeczywistości i pragmatyzmu.
                  To tak jakbyś powiedział : "Kwiat lotosu" w kulturze arystokracji chińskiej to
                  wcielenie piękna i delikatnosci kobiety, jej bezbronności i potzreby
                  opiekowania sie nią .
                  A ja mówię - brano młodą dziewczynke, łamano stopę, pzreginano palce jak
                  najliżej podeszwy, ktepowaano pozwrozami i zawiązywana lnem i jedwabiem. Stopa
                  obumierała, zamierlo krazenie, jatzryły sie przez około 3lata rany, które
                  cuchnęły zesztą , wreszcie krazenie ustawało, stopa stawała się martw i nie
                  dało sie na niej chodzić dalej niż kilkadziesiat kroków, sprawiała ból.
                  Rezultat był taki, że kobieta nie mogłanigdy uciec przez zakusami natarczywego
                  wielbiciela, nie mogła odbywać spacerów, które groziły by ucieczką, była
                  calkowicie uzalezniona od służby i opieki innych,gdyż pozostawiona samej
                  sobie , zginęąłby z głodu - cielesne piękno delikatności i pochodzenia stawało
                  się pzrekleństwem... Nijak nie da się stać na polu ryżowym w brudnej wodzie z
                  takimi stopami. Ot i różnica.
                  • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:45
                    Jasne. I z tej perspektywy patrzysz na CAŁĄ cywilizację chińską, i na tej
                    podstawie ją oceniasz. To Ci wystarczy? Było, a nawet jest przecież jeszcze
                    gorzej. Ocenia się, że dziś w Chinach brakuje kilkadziesiąt milionów kobiet w
                    stosunku do populacji mężczyzn. To namacalny efekt patriarchatu. Tylko - czy to
                    wystarczy, by od razu wrzucać do tego worka CAŁE CHINY? I czy zapytałeś może
                    jakąś Chinkę, czy aby na pewno zgadza się z Twoją oceną?
                    • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:55
                      Nie, nie patrzę tak na CAŁĄ cywilizację chińską, widzę tylko, że są tam ludzie
                      i kobiety, co nijak nie rzutuje na to, że stworzyli proch,papier i dali się
                      Anglikom wpuścić w kanał z wojną opiumową uzalezniajac prawie połowękraju od
                      opium... A zapytałeś jakąś Chinkę czy od urodzenia chciała wierzyć, że Mao to
                      ktoś taki jak Bóg? Nie , po prostu od dzieciństwa ją tego uczono, wiec w to
                      wierzy. Proste.Tak samo jak młodzi Niemcy uwierzyli, że są narodem wybranym i
                      nadrasą - mówię o 7 latakach, nie dorosłych ludziach ! Wychowanie czyli
                      socjalizacja robi wszystko - jak Środa mówi, że nie chce elementarza, w ktorym
                      matka zawsze gotuje, a ojciec zawsze pokazuje dzieciom ciekawostki i zabiera do
                      kina oraz daje ciekawe ksiazki do czytania, to wie, co mówi.Identyczne
                      elementarze mieli Niemcy - parszywy Zyd okradajacy niemiecka dziewczynkę z
                      pieniędzy na warzywa i ratujący ją niemiecki chłopiec. Nie chodzi o
                      podobieństwo ideowe, ale o mechanizm. W tym mechanizmie kobieta nigdy nie
                      oferuje niczego, co nie jest garem zupy. I jak uczy sie jej, że jedyne co
                      istotne w jej zyciu to ten gar zupy, to nigdy sama z siebie nic nie zrobi, bo
                      wierzy w swoje możliwości mniej niż ateista w cud.
                      • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:20
                        Hmm, juz pisałem, że nie chcę bronic patriarchatu. Wiem jakie są jego wady.
                        Zwrócę tylko uwagę na fakt, że oferował on coś, o co dziś jest już dośc trudno -
                        jasny i klarowny podział ról społecznych, wskazywał każdemu jego miejsce w
                        społeczeństwie. Jasne, że było to z krzywdą dla żeńskiej części ludności. Jasne,
                        że było to rażąco niesprawiedliwe. Ale jakieś było. I nie ograniczało się, jak
                        twierdzisz, tylko do miski zupy. Nie oceniam - stwierdzam fakt. Zastanawiałeś
                        się kiedyś, dlaczego dziś wiele światłych i inteligentnych Europejek przechodzi
                        na islam i to islam w wydaniu fundamentalistycznym? Czego im brakuje? Czego
                        szukają? Czego nie znalazły w politycznopoprawnych podręcznikach,
                        socjalizujących dziś nowe pokolenia Europejczyków? I czego szuka reszta świata,
                        wracając do religii, z których najbardziej ekspansjonistyczną jest właśnie islam?

                        Pozdrawiam
                        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:27
                          Jasny i klarowny podział ról społecznych oferuje również niewolnictwo, a nie
                          sądzę, że chciałbyś optować za jego przywróceniem.
                          Patriarchat to też rodzaj niewolnictwa, bo pozbawiał możliwości zdobywania
                          środków finansowych, zarządzania własnym, niejednokrotnie odziedziczonym
                          majątkiem i co najwazniejsze - pozbawiał dorosłą osobę decydowania o sobie. Tu
                          nie chodzi tylko o niesprawiedliwość, ale o rażące działanie przeciwko prawu
                          jednostki.
                          A propo's Egiptu - starożytny Egipt nie był oparty na patriarchacie - tylko na
                          tzw. kulturze dziedziczenia, a ta nie dzieliła sukcesji wg płci:)))
                          Pozdrawiam
                          • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:33
                            Fajnie, zastosujmy model egipski dziś. Przypomnij mi np., ile kobiet pełniło w
                            starożytnym Egipcie ważne funkcje urzędnicze?
                            • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:42
                              Nie mam wszystkich liczb w głowie, sorry:)) ale w czasach III Państwa to stały
                              nawet na czele armii egipskiej.
                              • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:59
                                Sorry, ale we wszystkich warstwach społecznych Egiptu kobiety były jednak
                                uzależnione od mężczyzny i jego rodziny, choć miały własne prawa. zazwyczaj żyły
                                w domu męża lub ojca, rzadziej syna lub brata. Niezależność mogły zdobyć dzięki
                                środkom zdobytym od rodziców, męża lub dzieci, a tylko wyjątkowo dzięki własnemu
                                zarobkowi. Stały wprawdzie przed nimi pewne możliwości kariery w środowiskach
                                świeckich oraz związanych z kultem, ale kierownicze stanowiska zarezerwowane
                                były dla mężczyzn. Nawet kobietom z królewskich rodzin rzadko udawało się zdobyć
                                eksponowane stanowiska. Tylko nielicznym matkom, małżonkom lub córkom mężczyzn o
                                wysokim statusie społecznym udało się sięgnąć po władzę.

                                I to ma być dla Ciebie równość?
                                • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:05
                                  Przpepraszam, a czy chłop z gminu mógł się stać faraonem? chyba w majakach
                                  narkotycznych. W Egipcie nie było demokracji czyli równości społecznej - to
                                  pełnia społeczeństwa kastowego. Arystokrasja, kapłaci, chłopi, niewolnicy.
                                  Chłop też nie mógł siegnąć po władzę, co więcej, jesli urodził sie chłopem,
                                  jego syn był chłopem, syn syna i tak dalej. To jest własnie ten porządek
                                  społeczny o którym mówimy,nie ma on w tym momencie nic wpólnego z płcia, ale z
                                  przynaleznością do klasy. Jesli księzniczka chciała zabić chłopa np. za
                                  nieposłuszeństwo, to go zabijała, niezależnie od swojej płci .
                                  • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:10
                                    Mówiłem o równości płci, nawet w obrębie jednej kasty, jesli chcesz tak to nazwać...
                                • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:14
                                  Błąd, nie mówiłam nic o równości, ale o kulturze - była oparta na prawie
                                  dziedziczenia, a nie na patriarchacie - a to stanowi dużą róznicę, bo rzutowało
                                  na wszystkie dziedziny życia społecznego. Kobieta, która w posagu wniosła
                                  większy majątek niż posiadał mężczyzna - zarządzała i to zazwyczaj nie tylko
                                  swoim majątkiem, ale również majatkiem męża. Fakt, że były to raczej rzadkie
                                  przypadki, ale były.
                                  Zasada dziedziczenia wpływała na status społeczny - biedny mężczyzna miał o
                                  wiele niższe prawa niż bogata kobieta.
                                  Nieprawdą jest, że kobiety tylko wyjątkowo zdobywały niezależność dzięki
                                  własnemu zarobkowi. Egipcjanki z niższych wartw społecznych prawie w 100%
                                  pracowały i to one rozporządzały swoimi zarobkami, a nie ich mężowie. I o to mi
                                  chodzi, o zasady jakie panowały, a nie o równość - bo równości nie znajdziemy
                                  nigdzie w historii, porównując niekoniecznie płeć, ale cokolwiek innego - np.
                                  rasy, stosunek do dzieci, itd.
                                  I nieprawdą jest, że tylko nielicznym kobietom udawało się zająć eksponowane
                                  stanowiska - przykłady na to można znaleść w dziejach II a zwłaszcza III
                                  państwa - i nie zdobywały tych stanowisk dzięki mężczyznom, ale dzięki własnej
                                  wiedzy i sprytowi:)))
                                  • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:20
                                    Nie zmienia to postaci rzeczy - kultura egipska była kulturą patriarchalną.
                                    Możemy się tylko kłócić, do jakiego stopnia.

                                    I doszliśmy w końcu do pewnego wspólnego ustalenia - ja także twierdzę, że
                                    równość ludzi jest utopią, a jej uporczywe pragnienie bierze się z wiedzy, czym
                                    naprawdę jest nierówność. Bo to praktykujemy na codzień.

                                    Pozdrawiam :))) i dzięki za miłą dyskusję.
                                    • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:22
                                      Ja również dziękuję za dyskusję:))
                                      Aczkolwiek się nie zgadzam do końca - nie można zrównywać kultury
                                      patriarczalnej z kulturą opartą na prawie dziedziczenia. Ta druga określa
                                      przede wszystkim społeczeństwa kastowe, ta pierwsza - jest oparta tylko na
                                      płci.
                                      Pozdrawiam
                                      • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:35
                                        Ale i tak miło się gadało:) W miare inteligentnie co niezbyt częste na forach:)
                                        Pozdrawiam!
                        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:30
                          Jaki procent Europejek wg Ciebie przechodzi na islam? Bo wiesz, "wiele" to
                          pojęcie względne, a skądinąd wiem, że jest to 0,5 promila kobiet pochodzenia
                          europejskiego. Wiele?
                        • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:40
                          Szczerze, to powiem ci, że jakoś nie zauważyłem, aby inteligntne, mające dobrą
                          pracę itp. Europejki, nagle przechodziły na islam , zgadzały sie chadzać w
                          czadorze i rodzić 12 dzieci, siedząc w tylnej częsci domu.Widzę raczej cos
                          odwrotnego - kobiety islamskie zaczynają walczyć o swoją godność i prawo
                          samostanowienia. Goraco polecam tu tę ksiązkę , choć mam sporo zastzreżeń do
                          pzrekładu:
                          czytelnia.onet.pl/0,12310,0,1,nowosci.html
                          A co do tego , że jak dotąd każdy miał swoją role i wszystko bylo jasne, powiem
                          tak...Nie ma nic gorszego niz urodzić sie niewolnikiem, w społeczeństwie, w
                          którym istnieje niewolnictwo. Jeśli rodzisz sie panem, nie sadzę , aby ci to
                          przeszkadzało:)))))
                • am98 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:11
                  Jak rozumiem więc, większośc rodzi w Polsce (spośród tych kilku) milionów to
                  rodziny patologiczne? Zastanów się jeszcze raz, czy nie przesadzasz.

                  Ha! Nie dysponuję odpowiednimi statystykami rodzin patologicznych, ale śmiem
                  twierdzić (własne obserwacje), że tak, że większość rodzin w Polsce to rodziny
                  patologiczne. Patologia to nie tylko alkoholizm, sexualne molestowanie, czy też
                  fizyczne znęcanie się i maltretowanie. Zapominamy o nagminnych rozwodach w
                  obrębie rodzin, których ani alkoholizm ani znęcanie się nie tyczy. Są to tzw.
                  czyste rodziny, pozbawiane ciepła i miłości, nie zapewniające swoim członkom
                  poczucia bezpieczeństwa. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego,że nie każdy
                  stworzony jest do rodzicielstwa, nie każdy powinien mieć dzieci. Jest wielką
                  niegodziwością promowanie rodziny jako wartości nadrzędnej,jedynej, najlepszej,
                  doskonałej, co w konsekwencji prowadzi do wypaczeń (depresje, dewiacje).
                  Owszem, w tym momencie - odwołując się do Twojego wcześniejszego głosu -
                  pojawia się problem zaproponowania modelu zastępczego dla rodziny. W obecnym
                  świecie nie ma takiego.
                • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:17
                  Od najdawniejszych czasów podkreślana jest również wartość urody mężczyzny.
                  Odsyłam do Starożytnych struktur państwowych, o których wypowiadasz sie w
                  sposób świadczący o nieznajomości rzeczy.
        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:38
          Wszystko pięknie, tylko to właśnie kultura patriarchalna jest oparta na
          egoizmie jednostki. To własnie kultura patriarchalna wytworzyła egoizm oparty
          na potrzebach tylko i wyłącznie mężczyzny, potrzeby kobiety nie były w ogóle
          brane pod uwagę. Dla własnej wygody i właśnie własnego egoizmu mężczyźni
          wymyślili że kobieta nie nadaje się do nauki, pracy, a za to rodzi się z
          umiejętnościami zajmowania się domem, dziećmi, prania, gotowania, sprzątania,
          itd, itp. (uff, jak miło było mężczyznom, że ktoś to wszystko za nich zrobi,
          prawda?)
          Jeżeli masz narzędzie składające się z dwóch elementów, to jeśli jeden z tych
          elementów się zepsuje lub nadwyręży, to narzędzie nie będzie działać albo
          wcale, albo będzie działać źle. Podobnie jest z rodziną - nie można zapominać o
          indywidualności i szczęściu jednostki, bo rodzina się składa z co najmniej
          dwóch jednostek - i jeśli jedna z nich będzie nieszczęśliwa lub
          ubezwłasnowolniona - to jaka jest w efekcie końcowym wartość rodziny? Żadna.
          • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:04
            No pewnie, że masz rację, tylko co wynika z tego, że ją masz? To po pierwsze.

            Po drugie: dlaczego kultura patriarchalna zdominowała nasz świat, praktycznie
            wszędzie (wyjąwszy może jakieś małe plemiona "przedpiśmienne", jak to pięknie
            ujmują antropolodzy chcąc uniknąć złego określenia "prymitywne")? Czy stał za
            tym tylko egoizm samców i ich wygoda? Różnorodność kultur ludzkich na Ziemi była
            wprost oszałamiająca (obecnie się nieco unitaryzuje), ale praktycznie żadna z
            nich nie zaproponowała alternatywnej ścieżki rozwoju wtym względzie, choć długo
            rozwijały się niezależnie od siebie... Znam doskonale wszystkie wady
            patriarchatu, z tą pierwszą i podstawową - marginalizacją połowy populacji. Nie
            chcę go bronić, ale też nie lubię uproszczeń.
            • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:17
              No to zapraszam do Malinowskiego - chocby wyprawa na Triobrandy:))))))Jak to
              jest z rodzina i poczeciem oraz dzieckiem:) Nie ma rodziny chrzescijańskiej.
              Jest wspólnota, w której żyjący organizują sie w pary . Mają dzieci. Kiedy
              mężczyzna wyjeżdza z wioski, kobieta może kochac sie z innymi i robi to
              zazwyczaj, choć nie musi. Kiedy mężczyzna wraca i okazuje się , ze kobieta jest
              w ciązy, bardzo sie cieszy - oto duch przyszedł do kobiety i dał kolejne
              dziecko. Kiedy dziecko się rodzi, mężczyzna bierze je w ramiona . To jego
              dziecko. Oczywiste. nikt nie pyta o ojcostwo, ustalanie ojcostwa, nie ma
              bekartów i obiet upadłych , które sie "puścily" Nie ma pojecia zdrady. 5 lat po
              Malinowskim przyjeżdzają na Triobrandy misjonarze katoliccy. Koniec bajki na
              temat tego, że wązna jest matka i życie jakie daje, wazene jest ojcostwo i
              urodzenie w małzeństwie...To naprawde nie jest takie proste...
              • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:22
                Przeczytaj jeszcze raz to, co pisałem w poprzednim poście. Zaczynając od słowa
                "wyjąwszy".
                • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:32
                  Każda kultura była niegdyś "prymitywna". Niekoniecznie zresztą nie znała pisma,
                  ku ku Twemu zdziwieniu. Szariat islamski niewiele rózni od kultury piewotnego
                  plemienia koczowniczego i co z tego? Jakos nie wiedzę związku.
                  • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:36
                    No dobrze, która z tych kultur "pierwotnych", na które Ty się powołujesz
                    rozwinęła się w zorganizowane społeczeństwo, tworząc organizmy państwowe i
                    rozwijającą się cywilizację, która wytyczała dalej kierunki rozwoju ludzkości,
                    wpływając na inne kultury? Bo cywilizacja islamu spełnia akurat wszystkie te
                    kryteria, mimo szariatu. A ci na Triobriandach?
                    • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:47
                      A Egipt to niby jak działał , jak nie na takich zasadach? To nie było
                      zorganizowane społeczeństwo? Plemię też jej społecznością zorganizowaną -
                      rządzą nią twarde struktury, co do zawierania paktu, sojuszu czy wojny. Wiem ,
                      ze antropologiem nie mógłbyś być, bo masz kultury pierwotne za , delikatnie
                      rzecz ujmujac, idiotów. Prawo szariatu to przeciez nic innego jak prawo
                      plemienne - kobieta jest tam mniej warta zwyczajowo niż krowa czy wielbłąd. A
                      dlaczego? A dlatego, ze wielbłąd dawał możliwość przeżycia na pustyni i był
                      cenny . Nic ionnego jak prawo siły w wydaniu koczownika.
                      • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 13:55
                        Primo: nie wmówisz mi, że starożytny Egipt nie był kultura patriarchalną. Możemy
                        dyskutować ewentualnie o zakresie tego patriarchatu, ale nie o samym fakcie.

                        Secundo: wszystkie kultury traktuję z szacunkiem, także te plemienne czy jak
                        chcesz je nazwać. Ale istnieją kultury, które egzystowały przez lata a nawet
                        wieki prawie się nie zmieniając (rozwijając), a istnieją także takie kultury,
                        które zmianiały się nieustannie, organizując się na nowo i wnosząc do historii
                        ludzkości tzw. "postęp".

                        Plemię czy szczep niewątpliwie jest jednostką zorganizowaną. Ale jest różnica
                        między organizacja plemienną a organizacją państwa. Jaka różnica? Prześledź
                        sobie historię początków Polski i porównaj ją np. z historią Słowian Połabskich.

                        Co do islamu - Arabowie tworzyli nie tylko owe koczownicze plemiona. Utworzyli
                        także kilka świetnie zorganizowanych i doskonale rozwiniętych państw o bardzo
                        wyrafinowanej kulturze, której nawet Europa wiele zawdzięcza.
                        • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:15
                          No to właśnie widzisz, ze nie zwracasz kompletnie uwagi na szczegół. Czy w
                          szaraicie kobieta mogłaby stać na czele Państwa? Nie. Dlaczego? Bo Mahomet
                          jasno powiedział, że kobieta to dodatek ,, ma sprawiać radośc mężczyżnie i nie
                          sprawiać żadnych kłopotów. W Egipcie kobiety były faraonami czyli wladcami
                          Państwa. Widać różnice w "patriarchacie" ? W islamie mamy Mahometa jako
                          jedynego boga, religia Egiptu to wielobóstwo, w którym najpotęzniesza bogini
                          ratuje zycia najpotęzniejszemu bogowi. To jest właśnie waga szczegołu, którego
                          nie zauważasz, a który wpływa na całokształt.
                          Co do Arabów, to Europa zawdzięcza im wiele przez własną totalną glupotę -tj.
                          brak konsolidaci w walce z najazdami...I tutaj to raczej trzeba dziękować
                          Bizancjum , nie terenom zachodnim - gdyby nie obrządek grecki , nie mielibyśmy
                          dziś sladu po pismach starożytnych filozofów...I szczerze mówiąc - gdzie
                          dzisiaj są takie kraje aranskie jak Pakistan? Bardzo niedaleko od swoich
                          początków parę setek lat temu.
                          • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:20
                            i w tym momencie, glonojadzie, wykazałeś demokrytowi jego nieznajomość
                            przedmiotu:)))
                            Pozdrawiam
                          • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:29
                            No tak, więc od początku. Faraonem była kobieta - Hatszepsut. Tylko dlaczego
                            musiała przyprawiać sobie brodę podczas uroczystości dworskich? Poczytaj trochę
                            historię Egiptu. Faraonem była Kleopatra, ale to już nieco inne czasy i inny
                            Egipt, rządzony przez Greków (hellenizm). Wśród władców muzułmańskich kobiet
                            brakowało, ale czy fakt, że premierem Indii była Indira Gandhi a Pakistanu -
                            Benazir Bhutto wpłynął jakoś znacząco na patrairchalne stosunki w tych krajach?

                            Co do religii - przypomnij sobie, ile było bogiń greckich i jak ważne były dla
                            Greków. I co, jak to wpływało na patriarchalne do szpiku kości społeczeństwa
                            greckich polis? Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele...

                            Co do Arabów - sorry, ale jesteś ignorantem. To Arabowie przechowali dla nas
                            dzieła starożytności. To Arabowie w średniowieczu mieli ogromny wpływ na kulturę
                            europejską. I to dzięki Arabom mogło powstać np. cesarstwo karola Wielkiego a
                            nawet państwo Mieszka I. Poczytaj sobie trochę mediewistów a będziesz wiedział
                            dlaczego. Proponuję zacząć od Samsonowicza, tam tez znajdziesz bibliografię.

                            A Pakistan nie jest krajem arabskim.
                            • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:53
                              Z Samsonowicza zdązyłem już zdać kilka egzaminów, dziękuję za bibliografię, nie
                              odsyłaj mnie do mediewistów, bo nie mówimy o renesansie karolińskim, ale o
                              cesarstwie wschodnim bizncjum i
                              kwestii różnicy jezykowej. Większość filozofów starożytnych albo spłonęła w
                              wyadnaiach lacińskich, albonie miał już kto czytać łaciny cesarstwa ze względu
                              na upadek jezyka i kultury w ogóle. dlatego tłumaczenia są greckie i dlatego
                              dziękujemy Arabom.

                              Przypomnij sobie, jak powstał Rzym i czym róznił się od cywilizacji greckiej, a
                              zrozumiesz, co odrózniało Greków od Rzymian, a nawet w obrebie Grcji np.
                              Ateńczykow od Spartan, a tych od Koryntian. Gwarantuję, że w wypadku Greków i
                              rzymian nie były to kwestie bogiń. Kult Kybele też był patriarchalny?:))))))))

                              Mój drogi - jeśli Pakistan nie jest krajem z wyznaniowym islamem, to nie wiesz
                              w jakim swiecie zyjesz...Nawet w nazwie stoi - Islamska Republika Pakistanu...
                              • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:07
                                Patriarchat nie ma jednego oblicza i jednego wzorca. Zakres praw przysługujących
                                płciom oraz ich role w społeczeństwach zależą od kultury i kraju. Możemy mówić o
                                lepszej lub gorszej sytuacji kobiet np. w Sparcie i w Atenach, ale nie możemy
                                kwestionować faktu, że w obu tych polis rządzili mężczyźni. I że był to
                                patriarchat. Podobnie jak w Egipcie.

                                Kulty bogin - matek były bardzo popularne w starożytności i miały długą
                                tradycję. Ale nie bardzo wpływały na patriarchalne stosunki społeczne, tak jak
                                kult Matki Boskiej nie wpływał zasadniczo na patriarchalizm chrześciajństwa.

                                Pakistan jest krajem ISLAMSKIM, ale nie ARABSKIM. To różnica, bo nie wszyscy
                                wyznawcy islamu to Arabowie. Idź, zapytaj pierwszego lepszego Persa, Kurda,
                                Turka, czy właśnie mieszkańca Pakistanu, który wyodrębnił się z Indii, jak
                                doskonale zapewne pamiętasz.
                                • glonojad19 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:16
                                  No własnie nie jestem już pewien czy można Pakistanu nie nazywać krajem
                                  arabskim...Biorąc pod uwagę fakt, że Talibowie maja siedziby w górach
                                  Pakistanyu i w zasadzie cała pólnoc kraju nalezy do nich...Ale nię bedę się
                                  upierał...
                                  Paradoks polega na tym, ze kult Matki Boskiej w ogóle nie istniał w
                                  chrzescijaństwie - stworzono go z niczego, bo ludzie nie chcieli przyjmować
                                  religii bez Wielkiej Matki, czcili nadal swoje boginie. To są przeogromne
                                  tematy, na które ludzie pisza doktoraty i wyżej.A teraz zastanów sie po ludzku
                                  i normalnie - jesli stoi przed oba facet, który wąży 1oo kg, ma 190 wzrostu , a
                                  ty masz 160 i 50 kg, to kto zwycięzy tu siłą? Kto narzuci swoją wolę siłą?
                                  Chyba takich rzeczy nie muszę tłumaczyć...
                                  • dem0kryt Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:23
                                    Talibowie to w większości Pasztunowie - a więc też nie Arabowie.

                                    Co do drugiego: to zależy. On może mieć i 2.5 metra i łapę jak moje udo, ale
                                    jeśli ja mam na usługi setkę podwładnych - kto będzie górą? Nec Hercules contra
                                    plures...

                                    Pozdrawiam i dzięki za dyskusję :)
            • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:12
              1. Z tego że mam rację wynika to, że mogę żyć według własnych zasad, i głosować
              na tych, którzy mają takie same zasady:)
              2. Nie wiem gdzie słyszałeś określenie "przedpiśmienne", bo antropologia
              takiego określenia nie stosuje w ujęciu takim, jak Ty to zrobiłeś. Poza tym
              odsyłam właśnie do antropologii: "plemion", w których nie ma zastosowania
              kultura patriarchalna (tylko matriarchat albo tzw. w kulturoznawstwie "zasada
              równego prawa") w XXI w. istnieje na świecie całkiem sporo. I nie można ich
              nazywać prymitywnymi tylko dlatego że wykształciły inny rodzaj pisma niz
              literowe - tym sposobem kulturę Majów również można by nazwać prymitywną, a
              byłoby to totalną ignorancją.
              3. Bzdurą jest pisanie o oszałamiającej różnorodności kultur, ponieważ klultury
              wzajemnie się przenikają i nie istnieje w historii (nawet w czasach, kiedy
              mozliwości podróżowania i transportu były takie marne:) znana nam jednolita
              kultura pozostająca bez wpływów jakiejś innej kultury.
              4. Kultura patriarchalna zdominowała nasz świat nie dlatego, że nie powstała
              alternatywna ścieżka rozwoju, ale prawdopodobnie właśnie z powodu bardzo
              ścisłego przenikania się kultur i struktur organizacyjnych społeczeństw - i nie
              powstała ona natychmiast, tylko kształtowała się latami.
              5. Ja też nie lubię uproszczeń - a Twoje tłumaczenie jest uproszczeniem:)))
              Pozdrawiam
        • idavdk Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:43
          Ach, no i jeszcze jedna ważna rzecz: Nieprawdą jest, że dla kobiet wygląd i
          uroda jest ważniejsza niż dla mężczyzn. To tylko jeszcze jeden idiotyczny
          stereotyp, który obrócił się w efekcie przeciwko samym mężczyznom, to dlatego
          istnieje powszechne przekonanie, że mężczyzna to niedbaluch i brudas. Każdy
          normalny facet tak samo zwraca uwagę na swój wygląd, jak każda normalna
          kobieta.Pozdrawiam
    • annas11 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 10:36
      Celny tekst - a wypowiedzi na forum wlasnie takie jakie jest spoleczenstwo -
      Nie wypleni sie podzialu na ludzi i kobiety :)
      Gdyby usiasc do rozmow to okazaloby sie ze wszystkim nie jest od siebie tak
      daleko -
      A wszystkiemu wienien jest doglebny patryjarchat - czlowiek ma zawsze racje -
      kobieta - nie
      Feministki nie sa ani brzydkie ani piekne -
      Ciekawe ze w reklamach kobieta jest piekna jak pokazuje towary luksusowe -
      a widzieliscie ladna i zadbana w reklamie proszku do prania ???
      Albo glupia idiotke ktorej facet pokazuje jaki wspanialy jest Wanisz ???
      albo plyn do plukania tkanin ???
      Zreszta wszystkie reklamy sa naduzyciem - pokazuja zalety towaru - a nie towar -
      a ten towar tych zalet wcale nie ma :)
      Szkoda gadac - ani dom ani szkola ani kosciol ani nikt - nie uczy szacunku dla
      kobiety - dzieci widzac stosunek ojca do matki nie wyniosa dobrego wzorca.
      Cale szczescie nie we wszystkich rodzinach - ja mam szczesliwy i
      rownouprawniony dom - i tacy sa moi synowie - bo tego ich uczylam ja i ich
      ojciec, a moj maz.

    • krzych.korab Re: A co tam Biblia, Chrystus i J.Paweł II 05.10.05, 10:54
      my biskupi wiemy lepiej.
      • babajaga37 Re: A co tam Biblia, Chrystus i J.Paweł II 05.10.05, 12:36
        aj tam biskupi od razu.siedzą kleryczki dyżurne przy kompach gotują się w
        kieckach no i efekty na forum znienawidzonej GW widac.toż to tałatajstwo
        znudzone nic lepszego do roboty to nie ma.zaprzańswo mózgowe widać gołym
        okiem,ale to tylko hunwejbini różowych beretów,którzy po prostu dobrze dbają o
        interes swojejkorporacji zawodowej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka