Dodaj do ulubionych

Przyganiał Śpiewak Kurskiemu

14.10.05, 23:23
Ach znow biedny Komuszewicz, tak dlugo na czele komunistycznej mafii z PZPR (SLD) i w koncu przecimoszył i odpadł. Towarzysze z Wyborczej nie mogą tego przebolec. Gazeta wyrosla z opozycji solidarnosciowej, a dzis rekami i nogami broni klamcow, moordercow i wszelakiej esbeckiej holoty. Taka to gadzinowa moralnosc.
Obserwuj wątek
    • nocny.lot Dobre... 14.10.05, 23:25
      Hmmm, nie wiedzialem, ze Spiewak tak nisko upadl... Bueeee....
    • kataryna.kataryna Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 14.10.05, 23:49
      Ale go przeczołgała :)

      • imponderabilium Śpiewak ma zasadniczą wadę: jest profesorem 15.10.05, 02:00
        Tok rozumowania Śpiewaka jest oczywisty, ale też bardziej wymagający
        intelektualnie. Za wysokie progi dla trochę tępawej Moniki Olejnik.

        O co chodziło Śpiewakowi? A o to:

        1. Wpływ sugerowanej postawy dziadka (antypolskości, zdrady, braku patriotyzmu)
        na Donalda Tuska, na jego umiejscowienie społeczno-polityczne jest żaden.

        2. Wpływ pozycji politycznej i ideologicznej ojca wywarł znaczący wpływ na
        sytuację i pozycję polityczną (i towarzyską) Włodzimierza Cimoszewicza.

        Jasne?
        • rydzyk_fizyk A jeśli przodkowie Tuska byli w PZPR? 15.10.05, 23:13
          To też Śpiewak będzie po nim jeździł?
        • aster5 Re: Śpiewak ma zasadniczą wadę: jest profesorem 15.10.05, 23:39
          Gratuluje przenikliwosci umyslu rodem z radia Maryja! Tok rozumowania pana
          Spiewaka cechuje totalny brak tolerancji i zasciankowa fobia
          antykomunistyczna.Swoja droga-ciekawe, kim byli jego rodzice, dziadkowie etc.
    • wj_2000 Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 15.10.05, 00:15
      Od, co najmniej 10lat obserwuję z niesmakiem działalność Śpiewaka. Niby
      obiektywny socjolog, a w rzeczywistości człek o mentalności politruka. Dr
      Goebels. Ale tak się zasłużył, że go aż posadą posła uhonorowali.
      Błe..ee
    • bebert007 Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 15.10.05, 00:39
      panie Piotrze, czyżby ostatni rzetelny dziennikarz wyborczej ?
    • danuta49 O rodziców Spiewaka powinna zapytać Olejnik!;-) 15.10.05, 12:11
      Śpiewak:"...Dobrze jest wiedzieć, jeżeli się rozmawia z osobą polityczną, kim
      ona jest, skąd się wywodzi, jakie są jej korzenie ideowe, jakie są jej korzenie
      społeczne itd..."
      Śpiewak jako poseł jest osobą polityczną jak najbardziej.Więc opinia powinna
      wiedzieć, że jego rodzice byli przed i po II wojnie swiatowej zaangażowanymi
      komunistami pochodzenia zydowskiego.I z tego wyciągać wnioski jak blisko jest
      ten palant do Cimoszewicza(wszak korzenie ideowe mają takie same;-)) i Mossadu
      (korzenie etniczne się klaniają;-)).Na pewno ktoś;-) wyciągnie stosowne!
      Śpiewak jest ostatnią osobą, która powinna wygłaszać takie głupoty jak w tej
      rozmowie!!!
      • heniek18 Re: O rodziców Spiewaka powinna zapytać Olejnik!; 15.10.05, 13:27
        Pelna zgoda. Filozofia Kalego, stosowanie podwojnej miary, moze byc cecha osob
        nawet z tytulem profesora i jesli nalezy sie do partii "czlowieka z zasadami".
        Hipokryzja nie znika, niestety, z wyksztalceniem.
        • zasaniak Re: O rodziców Spiewaka powinna zapytać Olejnik!; 15.10.05, 15:55
          Nie znika wraz z wykształceniem, ale jest zasłaniana pejsami.
          • heniek18 Re: O rodziców Spiewaka powinna zapytać Olejnik!; 15.10.05, 19:05
            Czyzby zasaniak mial pejsy i mysli, ze to go tlumaczy?
            Musze go zmartwic, znam mnostwo hipokrytow bezpejsowych...
      • aster5 Re: O rodziców Spiewaka powinna zapytać Olejnik!; 15.10.05, 23:41
        Brawo!
    • zasaniak Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 15.10.05, 15:48
      Oj śpiewak, śpiewak. Nie śpiwaj jak na wiejskim weselu każdemu kto ci okowitę
      stawia.
      Postaraj się( choć wiem, że to już za późno)być jakimś operowym śpiewakiem.
      Ty różnicy nie poznasz, ale ludzie się na kulturze znają, a na polityce też.
      " Kończ Waść .............", resztę podpowie ci śpiewak operowy, bo dla ciebie
      to za trudne.
    • henryk.log Zgrany duet, Śpiewak Kurski!!!!;-(( 15.10.05, 16:13
      • piglowacki Re: Zgrany duet, Śpiewak Kurski!!!!;-(( 15.10.05, 19:15

        M.Olejnik: „A ja widzę powód, bo Pan określa praktyki Jacka Kurskiego jako PRL-
        owskie, zgadza się Pan z abp. Życińskim, a inną miarę ma Pan do siebie.”

        Przyganiał kocioł garnkowi. SIC!

        Kilka dni temu w „Prosto w oczy” Monisia bagatelizowała sprawę fałszywki
        Jaruckiej, a jest ona dla demokracji RP po wielekroć poważniejsza niż podłości
        Kurskiego, Śpiewaka, kap. Rycerza, dr Kochanowskiego czy red. Wildsteina.

        Niedawno jeden z dziennikarzy „wypaplał” (chyba w TOK FM) jak to powszechnie
        wyśmiali Miodowicza, który wyszedł do nich z posiedzenia komisji ds.
        NIEWYJAŚNIENIA SPRAWY ORLEN-u z k-s-e-r-o upoważnienia Jaruckiej (bo ksero to
        żaden dokument jeżeli …).

        Ale „przypadkowemu społeczeństwu” tych „EWIDENTNYCH DLA WYBRANYCH WĄTPLIWOŚCI”
        nie przekazano w żadnej z telewizyjnych relacji. SIC!

        A jak się sprawa rypła to: prowokacja, fałszerstwo, kłamstwo, Miodowicz,
        Brochwicz, UOP słowami zakazanymi w relacjach z polowanka z nagonką na W.C; „a
        tak w ogóle sprawę WC to wykreował sam WC’; a JARUCKIEJ NIE MA I NIE BYŁO. SIC!

        Coraz efektowniejsze „potrójne salto mortale” ZWASSERMANNIZOWANYCH MEDIÓW
        sprowadzają demokrację RP do mutacji „BIG BROTHER-a”, którego scenariusz,
        inscenizacje, … piszą najemnicy panów Dworaka, Grzywaczewskiego, Solarza,
        Waltera, …

        Polecam tekst: Media a la Wassermann

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2945019.html
        … „W okresie przedwyborczym programy informacyjne stały się tubą partii
        politycznych, rzucając światło popularności jedynie na swoich wybrańców.
        Zamiast pytać, o czym informują nas dziś "Fakty" TVN, należało raczej pytać, co
        dziś sądzą o faktach politycy PO. Bodaj nigdy w historii dziennikarstwa zawód
        ten nie uległ tak daleko idącej ideologizacji. Nawet w czasach komunizmu -
        wówczas bowiem nikogo nie dziwił strach i oportunizm dziennikarzy. W wolnym
        kraju nachalna ekspresja poglądów, ocen i sympatii dziennikarza związana z
        wiodącą ideologią stacji telewizyjnej co najmniej zaskakuje.” …


        PS: W dniu w którym Tusk przedstawił dokumenty dotyczące biografii swoich
        dziadków, relację w Wiadomościach TVP1 zakończono zdaniem, które mnie wtedy
        bardzo zaintrygowało: (sens z pamięci) „dokumenty kończą się na 1944 roku”.
        Czyżby Grzywaczewski już wtedy wiedział co „zostanie znalezione” w archiwach w
        RFN kilka dni później? SIC!


    • t-800 Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 15.10.05, 22:52
      Dobry, obiektywny komentarz Pacewicza!? Koniec świata!
      • xtrin Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 16.10.05, 01:26
        Z tym "obiektywnym" to bym nie przesadzała.
        W słowach Śpiewaka jest sporo racji i mimo że potępiam każde wciąganie rodzin
        polityków w ataki przeciwko nim, to jednak Śpiewak umie się wybronić. Szkoda, że
        używa do tego zbyt barokowego słownictwa :).
      • t-800 Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 16.10.05, 13:58
        Przemyślałem sprawę i cofam to, co napisałem wcześniej. To nie żaden
        obiektywizm, to po prostu wypadek przy pracy. Ot, tak przypasowało i tak
        niechcący wyszło. Wystarczy sobie przypomnieć, jak "Gazeta Wyborcza"
        przeczesała drzewo genealogiczne Giertychów.
        • kataryna.kataryna Re: Przyganiał Śpiewak Kurskiemu 16.10.05, 14:41
          t-800 napisał:

          > Przemyślałem sprawę i cofam to, co napisałem wcześniej. To nie żaden
          > obiektywizm, to po prostu wypadek przy pracy. Ot, tak przypasowało i tak
          > niechcący wyszło. Wystarczy sobie przypomnieć, jak "Gazeta Wyborcza"
          > przeczesała drzewo genealogiczne Giertychów.



          A Jankowskiemu ojca w Wehrmachcie wypomniała.



    • pawka.morozow pacewizacja rzeczywistości 16.10.05, 10:08
      zacznijmy od Olejnik, tak zaiste red.Olejnik potrafi złapać niejdnego ptaszka w
      pułapkę.Wiemy o tym chociażby przywołując w pamięci bezpardonowy atak na posła
      Gruszkę.W rezultacie wylewu leży w szpitalu, i jak sądzę z obawą , nie wróci
      już do zdrowia ani do rzeczywistości.Jak to nazywa Pacewicz , jest złapany.na
      pewno się nie wyswobodzi.
      ale weźmy pod lupę nie śpiewaka,ale zestawienie Tuska i Cimoszewicza w aspekcie
      ich przodków.
      Dziadka uznanego za niebezpiecznego dla rzeszy fanatyka polskiego skierowanego
      do obozu,potem wcielonego do służby pomocniczej wehrmachtu na ledwo 7
      tygodni ,skąd ucieka do swoich.
      A tu mamy ojca,fantyka bolszewickiego, oficera bezpieki wojskowej umacniającej
      socjalizm pod światłym przewodem słońca narodów stalina!
      już w 1968 syn oficera bezpieki wojskowej przytomnie daje pokaz poglądom
      wyniesionym z domu atakując w pracy maturalnej Stefana Kisielewskiego za
      określenie rządów współtowarzyszy tatusia jako dyktatury ciemniaków.wkrótce
      nieznani sprawcy pobiją Kisielewskiego.
      A jakiż jest rezultat dokonań potomków dwóch zestawień dokonanych przez
      red.Olejniki i red.Pacewicza? nie tych politycznych,ale wychowczych,rodzinnych
      tradycji pielęgnowanych w cieple domowego ogniska? tych widocznych bez
      żeonglerki faktów dokonywanych przez sprawnych redaktorów?
      dzieci Tuska , 4 pokolenie od czasów Jozefa ( polskiego fantyka groźnego dla
      rzeszy) uczą się w zwykłej polskiej szkole powszechnej,jak miliony ich
      równieśników.
      Wnuki Mariana Cimoszewicza ,3 pokolenie ( bolszewickiego fantyka umacniającego
      komunizm) już wybrały USA jako realizację polskiej rzeczywistości i patriotyzmu.
      Nijak red.Pacewicz z red.Olejnik nie zechcą spojrzeć na to z szerszej
      perspektywy.
      Możemy się róźnić ale nie powinniśmy się oszukiwać,kto jest dla nas wzorem.Sami
      wybieramy i miejmy odwagę to powiedzieć,a nie ogródkami wskazywać zdrajców.
      Życzmy powrotu do zdrowia Gruszce.on jest rzeczywistym i namacalnym dowodem jak
      może zrealizować się w praktyce złapanie ptaszka w pułapkę przez
      wszystkowiedzącymimającymsłusznąrację redaktorem.
      • danuta49 Kto ma ustalać,kogo, kiedy i o jakich przodków 16.10.05, 12:04
        wolno pytać? Chodzi o zasadę - kandydat odpowiada za siebie, a nie za to co
        robiła jego stryjeczna prababcia.Bo to on ma być dobrym prezydentem, a nie ta
        prababcia;-)Zresztą broń jest obosieczna, jak wykazuje przykład samego
        Śpiewaka;-)!!!A i w tej kampanii poza JÓzefem Tuskiem bierze udział Blanka(tak
        chyba jej było)i Ludwik Kalkstein!!!
        • pawka.morozow Re: Kto ma ustalać,kogo, kiedy i o jakich przodkó 16.10.05, 14:26
          a po dekretować kto i co ma ustalać?
          ludzie zakorzenieni w swych rodzinnych stronach, w swej ziemi,ojcowiźnie ze
          względu na swoje naturalne i wrodzone stają się ich liderami,stąd ich
          póżniejsze aspiracje do wyższych władz.
          a o jaką stryjeczną babcię ci chodzi ,danuto49?
          chyba że zgodnie z zasadami erystyki starasz się rozmydlić temat.
          to skąd kto pochodzi,może mieć znaczenie jaki wartości się pielęgnuje i
          podtrzymuje w pokoleniowej sztafecie.i dla mnie jako wyborcy jest ważne czy
          wskutek sztafety pokoleń staje się tym który zniewala naród w imieniu najeźdźcy
          a w rezultacie jego własni potomkowie jadą za łatwiejszym chlebem,
          pozostawiając kraj w stanie do którego własnoręcznie,z własnej nieprzymuszonej
          woli przyczynili się w imię obłąkańczych i zbrodniczych ideologii.
          Ale masz rację koniec końców to umiejętności samego kandydata decydują o jego
          wyborze.Nic co służy wyjaśnieniom sylwetki kandydata nie powinno być pochopnie
          odrzucane.Niemniej na świńskość nigdy nie powinno być zgody.
          • danuta49 Taki Spychalski np.(MON w PRL) miał brata, płk AK, 16.10.05, 14:41
            skadinad bardzo bohaterskiego i porządnego.Gdyby jego(brata) potomkowie chcieli
            kandydować w wyborach to pewnie ktoś by sobie o stryjku czy stryjecznym dziadku
            przypomniał;-)
            >ludzie zakorzenieni w swych rodzinnych stronach, w swej ziemi,ojcowiźnie ze
            względu na swoje naturalne i wrodzone stają się ich liderami,stąd ich
            póżniejsze aspiracje do wyższych władz.<
            Taki Kaczyński nie wiadomo skąd jest - urodzony w Warszawie, mieszka w Sopocie,
            jest prezydentem Warszawy.Podobnie Jarosław Zieliński - radny Suwałk i były
            kurator(nie zostawił po sobie najlepszej opinii!!!)potem burmistrz Śródmiescia
            W-wy i poseł z ...dalej Suwałk - skąd on jest.W obecnych czasach ludzie tak się
            przemieszczają, ze tych "zakorzenionych..." to tak za duzo nie ma...
            W tej kampanii biorą udział teraz nagłosniony najbardziej Józef Tusk i jego
            brat, ale również na forach i w szeptance Blanka(chyba) i Ludwik Kalkstein.A
            jak by tak poszukać to pewnie by się u obu kandydatów trochę czarnych owiec
            rodzinnych znalazło;-)A do wyboru mamy ich, kandydatów, a nie jakieś piate wody
            po kisielu z odległej przeszłości!!!

      • krystin3 Re: pacewizacja rzeczywistości 18.10.05, 19:08
        Panie Pawka ,jak na razie to Pana "LUPA" jest bardzo prywatną interpretacją
        faktów.Nie ma dokumentów ,że "był groźnym dla Niemców fanatykiem polskości",nie
        ma dokumentów że zdezerterował z armii niemieckiej ( a choćby nawet - wtedy
        przegrana Niemców była już oczywista !!!) A że dzieci chodzą do zwykłej szkoły ?
        -bo mu nie zależy na wykształceniu dzieci ( czytaj wypowiedzi żony ). Tylko
        DLACZEGO W DOMU FANATYKÓW POLSKOŚCI MÓWIŁO SIĘ PO NIEMIECKU ??? PS. Mój
        dziadek był Powstańcem Wielkopolskim, po uzyskaniu niepodległości był członkiem
        Komisji ds.Wysiedlania Niemców.Kiedy Niemcy w 1939r wkroczyli do Poznania, już
        pierwszej nocy aresztowali wszystkie "niebezpieczne" osoby i wywieźli za
        miasto na rozstrzelanie - do dziś nie wiemy gdze jest Jego Grób, mimo wielkich
        poszukiwań (nawet Niemcy pomagali babci szukać !!!) NIEMCY WROGÓW MORDOWALI A
        NIE WCIELALI DO ARMII
        • pawka.morozow Re: pacewizacja rzeczywistości 18.10.05, 21:31
          z przykrością czytam o losach twojej rodziny krystin3.
          tak wiele bólu zadano nam aby wykorzenić polskość,aby nas zniszczyć.nasze swary
          służą raczej tym właśnie którzy zacierali ręce 17 IX 1939r.
          niemniej nadmieniam że czym innym był Warthegau, a czym innym Pomorze Gdańskie
          czy Śląsk.
          Ufam że nie tylko takim ludziom jak przodkowie Tuska i wielu innym bezimiennym
          zawdzięczamy to że Polska wróciła na Pomorze,a nie je zdobyła.
          Tak jak dzięki Twojemu dziadkowi zawdzięczamy utrzymanie polskości w
          Wielkopolsce.
          Cześć Im i Chwała.
          co do wykształecenia dzieci,to każdy rodzic chce dobrze dla dziecka.
          Jakaż musi to być wyrodna matka Tuskowa,skoro nie zależy jej i jemu nie zależy
          na dobru dzieci.....pewnie wiesz lepiej.
    • danuta49 Jak on ze swoim parteigenosse Miodowiczem żyje;-) 19.10.05, 22:38
      Toć jako dziecię członka Biura Politycznego KC PZPR on musiał przesiąknąć złem
      immanentnym!!!;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka