scofield
31.10.05, 09:10
Nie chciałbym absolutnie krytykować kompetencji pana Woźniaka jako przyszłego
ministra gospodarki, w końcu jest doświadczonym geologiem. Martwi mnie
jedynie to, że gospodarką zajmie się ktoś, kto zna się tylko na ropie i
jedyne co zapewne będzie robił to w kółko powtarzał, że Rosja jest zła i nam
ją drogo sprzedaje, szantażuje itd. Pachnie to tym, że to ministerstwo
również będzie się wpisywało w populistyczny charakter rządu.