tosza13
04.11.05, 21:58
Polecam stronkę
homester.blox.pl/html
Platforma na bocznicy
Już dłużej nie mogę słuchać p....go skowytu obrażonych magistrów. "Modlitwa
modlitwą, a tu trzeba brzytwą, albo jeszcze gorzej sprężynowym nożem" -
śpiewał Janek Kelus i rację miał absolutną. Słuchajcie obrażone dupki! Wasza
PO to zwyczajni nieudacznicy, którzy w przeciągu dwóch tygodni
przepierniczyli prawie 20% poparcia. To sztuka nie do powtórzenia przez
nikogo. W odstępie dwutygodniowym przegrać podwójnie wybory - mając niemalże
gwarancję wygranej w postaci przychylności sondażowni i mediów - to
polityczny majstersztyk. Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest zadowolony z
powstania mniejszościowego rządu. Ale od poparcia popaprańców i koalicji z
nimi - którzy na dokładkę mianowali się mędrcami - uchroń nas Panie.
Powyższe, radykalne słowa to fragment jednego z komentarzy na blogu Macieja
Rybińskiego. Autor wpisu, choć sympatykiem Platformy zdaje się nie być,
zdenerwował się nieco zachowaniem jej przywódców. Ciekawe w takim razie co
wygadywać muszą członkowie i sympatycy PO, skoro ich liderzy, Tusk zwłaszcza,
zamiast działać i brać to, co im zwycięzcy wyborów dają (a dawali dużo),
skomlą i jęczą jedynie po ciosach, jakie im zadaje PiS. Najbardziej
spektakularnym ciosem wymierzonym w Tuska jest bez wątpienia wprowadzenie do
mniejszościowego rządu Zbigniewa Religi, który był jednym z największych
sojuszników Tuska w wyborach prezydenckich.
To cios bolesny, bo demaskujący miałkość argumentów PO przeciwko wejściu do
rządu Marcinkiewicza. Religa pokazał, że dla niego od partyjnych interesów
ważniejsza jest naprawa państwa, w szczególności zrujnowanej przez SLD służby
zdrowia. Tusk, zamiast wziąć przykład z Religi i udowodnić, że mu też na
naprawie RP zależy, pieprzy wciąż o Lepperze, tak jakby jego obecność w
prezydium Sejmu, a jest on przecież liderem trzeciej partii w kraju, była
największym zmartwieniem Polaków. Lepperowi to stanowisko się po prostu
należy, a jeśli jest przestępcą, to wystarczy mu cofnąć immunitet i niech
sędzia wsadzi go do więzienia. Niech Tusk i jego kumple z PO nie próbują
zastępować sądów.
Tymczasem w Platformie ponoć się gotuje, bo ile można słuchać owego "p....go
skowytu"? Partyjne doły domagają się, by względny sukces, jakim było drugie
miejsce w wyborach, przyniósł jakieś owoce, a nie - na co się zanosi - został
zmarnowany przez obrażonych na wyroki demokracji pięknoduchów. Te mięczaki z
PO i ich sojusznicy nie dość, że - tu w kraju - nie mają zamiaru przystąpić
do wspólnego dzieła naprawy RP, to jeszcze opluwają PiS w zagranicznych
mediach, straszą Europę populizmem, nacjonalizmem i rewanżyzmem Kaczyńskich.
Robił to m.in. Kwaśniewski w "Die Welt". Po prostu bezwstydnie życzą nowemu
rządowi, a tym samym Polsce, jak najgorzej.
Powiem szczerze, mam dość takich swiń w polskiej polityce i tak jak autor
przytoczonego na wstępie komentarza cieszę się, że takie kreatury nie będą
współrządziły Polską. Liczę na to, że w PO dojdą do głosu ludzie
odpowiedzialni za kraj i odsuną od kierowania partią tych, którzy nad sprawy
ojczyzny przedkładają własne, urażone ambicje i nieposkromioną żądzę bycia
najmądrzejszym
Nic dodać nic ująć