marian.kaluski
20.11.05, 22:45
W świecie islamu i w Indiach biorą górę ruchy radykalne. Islam i hinduizm
stają się największymi wrogami świata zachodniego i chrześcijaństwa. Dlatego
pozwolenie przez rządy krajów Europy Zachodniej, Australii, Kanady i USA na
przyjmowanie do siebie jako imigrantów milionów wyznawców islamu i hinduizmu
było niczym innym jak wprowadzniem do swego domu-państwa "konia
trojańskiego" - zdradą stanu!
Piotr Kłodkowski w swej właśnie wydanej książce "O pęknięciu wewnątrz
cywilizacji" sugeruje znacznie ograniczyć liczbę przyszłych muzułmańskich
imigrantów na terenie państw europejskich.
To za mało. Trzeba tę imigrację nie tylko ograniczyć, ale ją w ogóle
wstrzymać i zrobić wszystko w majestacie prawa, aby zmusić obecnych
muzułmanów (a może i hindusów) w Europie Zachodniej do jej opuszczenia.
Inaczej doświadczymy bardzo tragicznego "starcia cywilizacji" właśnie na
terenie Europy.
To fakt, że Europa potrzebuje imigrantów. Ale niech tymi imigrantami będą
chrześcijanie z Azji, m.in. z krajów muzułmańskich i Indii, którzy są tam
prześladowani i którym grozi zagłada.
Mam nadzieję, że Polska nigdy nie otworzy swoich granic dla wrogów zachodniej
cywilizacji i chrześcijaństwa, czyli po prostu wrogów Polski!