Dodaj do ulubionych

Madey: Polska jest informatyczną potęgą

22.11.05, 12:52
No to niech chłopaki zakładają jakieś Polsofty i Softpole inne takie i zrobią
jakieś cuda niewida. Bo konkursy są fajne, ale ... jakieś kultowe aplikacje
czy gry są lepsze. U nas wynalazków nigdy chyba nie brakowało, tylko z
urzeczywistnianiem były kłopoty. A szkoda by było by takie mózgi w jakichś
amerykańskich firemkach jakieś głupoty programowały...
Obserwuj wątek
    • Gość: I.L. Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 22.11.05, 13:15
      "...około półtora uczelni z siedemdziesięciu kilku państw". Gratulacje!
      • Gość: jaceek Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: 212.160.172.* 22.11.05, 13:25
        Z kontekstu wynika "półtora [tysiąca] uczelni (...)".

        pozdrawiam
        • Gość: stx Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.cirad.fr 22.11.05, 15:05
          potega potega, a ja zeby pracowac tak jak lubie
          • ply_mouth kto i gdzie ma 2000 euro? 22.11.05, 16:06
            w stanach doktoranci maja kolo $20k (rocznie). "entry level" w przemysle to
            $35k. powoduje to, ze do nauki na poziomie PhD w usa garna sie chinczycy,
            hindusi i slabi amerykanie. bo dobrzy amerykanie ida tam, gdzie zarabia sie
            kase (a nie jest to uniwersytet). :) ja w czasach moich studiow UE dostawalem
            1200 euro.

            ps (cyfry co do usa podaje na przykladzie jednego ze stanow. w innych moze to
            sie nieco roznic, ale proporcje sa te same mniej wiecej).
            • Gość: stx Re: kto i gdzie ma 2000 euro? IP: *.cirad.fr 22.11.05, 17:12
              coz. czasy sie zmieniaja ;]
              • eexmd2 Re: kto i gdzie ma 2000 euro? 22.11.05, 17:50
                dobre (i typowe) stypendium w wlk brytanii to 1000 funtow miesiecznie
                niewiele jak na tutejsze warunki
                • Gość: z Re: kto i gdzie ma 2000 euro? IP: *.dc.dc.cox.net 23.11.05, 05:54
                  czasami w usa doktorant ma $14000 rocznie
                  • Gość: oburzony Co mnie obchodzi zdjęcie Gugały? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:41
                    Ludzie przecież to nie był wywiad tylko z redaktorem tylko z prof. MADYJEM!!!

                    Może się mylę, chyba był to jednak wywiad z Gugałą.

                    I tak to tworzy się rzeczywistość.
          • lux-ex-silesia Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 20:52
            Gdy wrócisz do kraju, będziesz dla mnie wielki.
            Irlandczycy też wyjeżdżali do USA, a potem wracali i budowali potęgę
            informatyczną tego kraju.
            Pozdrawiam
        • Gość: wujek_extrema Polska jest idiotyczna potega IP: *.cybersurf.com 23.11.05, 11:46
        • Gość: maruda Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: 81.109.165.* 23.11.05, 12:02
          Z kontekstu to nic nie wynika! A poza tym tego czytac sie nie da!
          • Gość: wyjeklamma Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.239.187.81.in-addr.arpa 28.11.05, 12:50
            wydaje mi sie, ze gdzies tutaj jest informacja o sposobie prowadzenia zapisu
            audycji :] Jesli dobrze amietam, robi to automat. jak na automat - niezle, ale
            jak na automat w kraju, ktory jest potega informatyczna - mogloby byc lepiej ;)
    • msmfi Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 13:30
      ... powinno byc: Uniwersytet Warszawski jest informatyczną potęgą.
      Pozdrawiam
      • Gość: absolwent MIM UW Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: 194.51.20.* 22.11.05, 14:13
        UW jest informatyczna potega, ale UJ i UWr tez sobie niezle radza. UWr nawet
        mial raz swoja ekipe w finale (chyba 3 lata temu)

        A dlaczego w Polsce nie wymyslono swiatowej slawy projektu informatycznego? Bo
        nikt nie ma na to kasy, a Ci co maja, to wola inwestowac w cos innego. Trzeba
        miec sprawnie dzialalacy rynek kapitalowy z funduszami venture capital, ktore
        zainwestuja grube setki tysiecy $ aby grupa zdlonych informatykow siedziala
        przez kilkanascie miesiecy lub nawet 3 lata i programowala jakis system. W
        skrocie: inwestujesz duzo kasy dzis, zyski (jesli w ogole) beda za 2-3 lata.
        Kto u nas sie na cos takiego porwie?!? Odp: NIKT! I dlatego jestesmy
        wyrobnikami w miedzynarodowych koncernach...
        Smutne, ale prawdziwe!

        toudi

        PS. pozdrawiam prof. Madeya!!!
        • Gość: doktorant Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 15:42
          Nie mogę się powstrzymać tu, żeby nie zapytać, co sądzicie o projekcie "Ocean
          GenRap" ( ocean.comarch.pl/genrap/ ), jest to bowiem efekt tego typu
          porywania się.

          Czy ma szanse zostać światowej sławy software'em, marką Polski w informatyce?
          • ziggystardust Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 16:00
            Wygląda na to, że chcieli zrobić coś na modłę MS Access'a. Niestety z całego
            Micro$oftowego bajzlu, MS Access jest [moim zdaniem] jedynym produktem
            posiadającym jakieś dobre strony i trudno będzie w kilku chłopa i z DUUUŻO
            mniejszym budżetem go przebić.
            • Gość: doktorant Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 16:24
              nie, to nie jest coś jak MS Access, to jest coś jak Crystal Reports, czy też w
              ogóle Foobar Reports
              - z istniejącej już bazy danych tworzy się wydruki (raporty).
              • ziggystardust Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 16:30
                A jednak te "ficzery" do złudzenia przypominają mi Accessa (który robi też masę
                innych rzeczy):

                # Skonstruowanie raportu nie wymaga znajomości technologii bazodanowych takich
                jak język SQL
                # Zaawansowany edytor umożliwia łatwe tworzenie i poprawianie istniejących raportów
                # Dzięki mechanizmowi kojarzenia danych, możliwe jest przenoszenie fragmentów
                pomiędzy raportami
                # Kontekstowy przyjazny schemat umożliwia łatwy dostęp do danych związanych z
                aktualnie edytowanym fragmentem raportu
                # Posiada możliwość eksportu raportu do popularnych formatów pdf, html, xls
                # Pozwala na graficzną reprezentację danych w postaci różnorodnych wykresów
                # Może być uruchamiany nie tylko jako oddzielna aplikacja, ale również jako
                komponent wykorzystywany przez projektantów oprogramowania
                • Gość: doktorant Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:24
                  No faktycznie, MS Access zawiera też front-end do raportowania.

                  Coś widzi mi się, że goście będą w końcu musieli przeanalizować te rózne
                  ficzery, żeby wskazać dlaczego ich produkt jest lepszy, bo teraz to tego nie
                  widać. Cóż, poczekamy, zobaczymy.
          • fauve Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 17:40
            Jak dla mnie to żadna innowacja i rewelacja. Programują w środowisku wymyślonym
            przez kogoś innego kolejną biznesową aplikację, której możliwości nie wybiegają
            ponad standard. Ciekawe rzeczy natomiast dzieją się na Stanford University
            gdzie na wydziale matematyki studenci w ramach semestralnych projektów tworzą
            oprogramowanie symulujące realistyczną dystrybucję światła w scenach 3D i inne
            ciekawe rzeczy. Niektóre z ich rozwiązań (ludzi, którzy nie zrobili jeszcze
            dyplomu) funkcjonują już w świecie filmu itd. Kiedy spytałem koleżankę, która
            studiuje matmę u nas, to była bardzo zaskoczona, że takie rzeczy się robi na
            zajęcia :)

            Pozdr
            • Gość: doktorant Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 18:18
              Na takie dictum acerbum...

              "Programują w środowisku wymyslonym przez kogoś innego" - tak jest zawsze, tego
              się obejść nie da. Jesteśmy karłami stojącymi na barkach gigantów. Studenci na
              Stanfordzie też tak robią swoje semstralne projekty.

              "kolejną biznesową aplikację" - nie nazwałbym tego aplikacją biznesową, bo nie
              jest to rzecz skierowana do pewnej branży biznesu; ta rzecz mieści się raczej w
              kategorii "oprogramowanie biurowe", tak jak ten wspomniany wyżej MS Access, albo
              narzędzia deweloperskie, jak Crystal Reports

              "możliwości nie wybiegają ponad standard" - no, tutaj diabeł jak zwykle tkwi w
              szczegółach, których do końca nie znamy

              pozdr
        • Gość: Gość Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.centruma.net 22.11.05, 16:57
          > UW jest informatyczna potega, ale UJ i UWr tez sobie niezle radza. UWr nawet
          > mial raz swoja ekipe w finale (chyba 3 lata temu)

          Tak tylko powiem, że rok temu chłopaki z UWr znokautowali (sam profesor Madey
          chce to tak nazywać) UW na finałach.
        • Gość: stx Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.cirad.fr 22.11.05, 17:21
          zgadzam sie 100% co do czrnej wizji. u nas bardziej oplaca otwierac sie markety.. dlatego ja i wiekszosc moich znajomych po prostu wyjechalismy.. :/ ale planujemy wrocic ;]

          ps co do wrocka
        • Gość: informatyk Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 08:31
          Przeszkodą jest korupcja i jeszcze raz korupcja. Rynek usług jest
          zmonopolizowany przez znajomych jednego czy drugiego Prezia.
    • Gość: sceptyk "Polska jest informatyczną potęgą", a to dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 13:40
      "Polska jest informatyczną potęgą" bo na UW jest wydzial gdzie chlopaki potrafia
      szybko i ladnie klepac kod?
      • arius5 Racja 22.11.05, 15:51
        Paru zdolnych facetow nie robi jeszcze z kraju potegi informatycznej.
        Dobrze, ze mamy taka szkole i widac, ze chlopaki potrafia, ale do informatycznej
        potegi jeszcze daleko, daleko, daleko...
        Jak na razie informatyczne potegi to cala Skandynawia, USA, Japonia, Kanada, itd...
      • Gość: abo Re: "Polska jest informatyczną potęgą", a to dobr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:32
        powiem tak tylko na UW i UWr ucza prawdziwej informatyki rzeszta wydzialow to
        informatyczy chlam, a zwlaszca nasze polibudy
      • Gość: Indie Indie informatyczną potęgą IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.11.05, 08:41
        > "Polska jest informatyczną potęgą" bo na UW jest wydzial gdzie chlopaki
        > potrafia szybko i ladnie klepac kod?

        W Indiach potrafią równie dobrze i szybko klepać kod, a Hindusi są przy tym tańsi od Polaków.
    • anna-dark To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzowane? 22.11.05, 13:48
      To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzowane?
      • Gość: Cloclo Re: To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzow IP: *.Red-81-38-67.dynamicIP.rima-tde.net 22.11.05, 15:35
        Odpowiedz jest prosta. Panowie informatycy uprawiaja zwyczajne kabotynstwo.
        Wszystko jest na pokaz, ale jak wiadomo krowa ktora duzo ryczy malo mleka daje.
        • Gość: Inny gość Re: To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzow IP: 85.99.141.* 22.11.05, 21:13
          Tylko pytanie - kto za to 'zinformatyzowanie' ma zapłacić? Czy moze informatycy
          maja to zrobic za darmo?
          • anna-dark Re: To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzow 22.11.05, 22:54
            Schemat:
            1.Wygrywasz przetarg (ustawiony)
            2.Dajesz cenę poniżej kosztów (likwidacja konkurencji-żeby urzędy kontrolne się
            nie czepiały)
            3.Robisz byle jak 1-wszą część projektu
            4.Kiedy deadline jest close - mówisz, że bez dodatkowych środków ($$$) nie
            skończysz projektu.
            5.Wniosek: nóż na gardle urzędu, instytucji, rządu, sejmu, i takie tam duperele-
            i albo płacą więcj, albo mogą się dymać (no bo płacone było za
            poszczególne "fazy", "etapy", "mile stones", czy "części" z osobna - a nie za
            całość po skończonej robocie i wdrożonym, funkcjonującym systemie,
            kompatybilnym chociażby z komputerem Pani Krysi z sekretariatu VIP-a


            Gość portalu: Inny gość napisał(a):

            > Tylko pytanie - kto za to 'zinformatyzowanie' ma zapłacić? Czy moze
            informatycy
            >
            > maja to zrobic za darmo?
            • tbernard Re: To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzow 23.11.05, 09:25
              A czy ktoś Pani zabrania pisania świetnie działających systemów. Proszę napisać
              i zaoferować urzędom.
      • rtsys_wa Re: To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzow 22.11.05, 19:38
        Bo nie da się zinformatyzować chaosu. Źródłem tego stanu są
        twórcy prawa. Ilu matematyków, fizyków czy informatyków jest
        w Sejmie czy w Senacie? Co partie polityczne proponowały w swoich
        programach wyborczych? Informatykę ;-)!!!?
        Na jednym ze spotkań dr W. Iszkolwski z Polskiej Izby Informatyki
        i Telekomunikacji opowiadał, że jedynym posłem poprzedniej kadencji,
        który orientował się co nieco w systemach informacyjnych, był Premier
        Waldemar Pawlak, absolwent PW. Na szczęście wybrano go ponownie.
        Pozdrawiam,
        Piotr
        • Gość: Ja Re: To dlaczego polskie urzędy nie-z-informatyzow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:45
          Stanowczo nie zgadzam się z pogladem że premier Pawlak znał się na czymkolwiek!
      • Gość: duck killer bo kaczkom komputery nie potrzebne IP: *.chello.pl 22.11.05, 21:04
        oni sobie nowe urzędy zrobią i kontrolerów na nimi nastawiają. A w urzędach
        informatyzację "zrobią" ich przydupasy a lewą kaskę pod stołem do kacznika jak
        w telegrafie było
    • Gość: Andrzej Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: 67.71.63.* 22.11.05, 13:55
      Jest tylko trzech graczy Polska, Chiny i Rosja, inni się nie licza.
      Polska jest chyba najsłabsza z tej trojki, ale mimo wszystko jesteśmy bardzo
      dobrzy.

      USA w latach 90 zdobywała medale, ale wtedy nikt inny nie startował.

      Lista:
      icpc.baylor.edu/past/Champs.html
      • Gość: daro tia IP: *.mentorg.com 22.11.05, 14:07
        Jak zwykle "najlepsi sa w jakichs g* krajach typu Polska, Rosja czy CHiny i by
        pokazali swiatu co umieja tylko sprzet maja do d*".
        • Gość: Zx-Spectrum Re: tia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 15:22
          Yyyy.. A co sprzet ma do tego?
          Wystarczy byle komp od kilkuset mhz i 128 mb ram aby wygodnie moc kodowac w
          takim visualu (nie mowiac o mniej wymagajacych srodowiskach, kompilatorach).
          Oczywiscie; chyba ze ktos bierze sie za programowanie jakis engine'ow pod
          DX3d/OpenGl'a. Tak naprawde to problem lezy w tym ze jest u nas stosunkowo malo
          firemek tworzacych oprogramowanie rozbudowane i innowacyjne- zasadniczo oblicze
          polskiej informatyki to systemy bazodanowe w przedsiebiorstwach oraz rozmaite
          mniej lub bardziej prymitywne aplikacje pisane w php.
          • Gość: FreakyMisfit Re: tia IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.11.05, 17:01
            Uruchom Eclipse na takim sprzęcie, to zobaczysz jak "nieźle" się na nim pracuje :D Ale to z kolei ekstremalny przykład.
            • Gość: krasnal elcipse jak eclipse ale uruchom sobie jakiś server IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 19:19
              aplikacyjny typu Webphere albo weblogic, sam start mu zajmie co najmniej pół
              godziny :)
            • Gość: abo Re: tia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:35
              albo jeszcze lepiej NetBeansa 4.1
    • Gość: czubas Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.11.05, 14:09
      Fajnie jest sie pochwalic. Szkoda, ze jest to impreza blizej nieznana zarowno
      w branzy jak i poza nia. Rozumiem jednak chec UW do wykazania sie czyms.
      • Gość: gosc Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.iit.cnr.it 22.11.05, 14:18
        > Szkoda, ze jest to impreza blizej nieznana zarowno
        > w branzy jak i poza nia.

        Bredzisz. Zazdroscisz i tyle.


      • Gość: mfs Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: 217.111.48.* 22.11.05, 14:33
        Bo branża robi software engineering. A na UW uczy się computer science. Tylko w
        Polsce się dla niepoznaki nie rozróżnia.
        • Gość: gosc Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: 80.125.127.* 22.11.05, 15:29
          Trafiles w sedno sprawy, zgadzam sie w 100%.
        • ply_mouth :) 22.11.05, 15:52
          wlasciwie odpowiedziales na pytnie "skoro jest tak dobrze to czemu jest tak
          zle?" szkoda, ze jest nas mniejszosc (choc ja jestem z innej branzy, jest w nij
          tak samo niestety). :)
        • ziggystardust Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna 22.11.05, 16:31
          Tak, ale nie ma "software engineering", bez "computer science".

          • Gość: gosc Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: 80.125.127.* 22.11.05, 21:15
            mamy Balcerowicza ... ale czy jestesmy ekonomiczna
            potega ;-))
            Albo z innej beczki - mamy Dudka ale czy bedziemy mieli
            mistrzostwo swiata ?
          • Gość: mfs Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.11.05, 01:45
            Masz rację, tylko co z tego? Chemik potrzebny jest i na uniwersytecie i w,
            załóżmy w Petrochemii. Jeden to naukowiec, drugi inżynier. Jeden rozwija naukę,
            drugi ją wykorzystuje. Jeden używa metod badawczych, drugi ma różnego rodzaju
            best practices. Jeden gmera w retorcie, drugi jak coś narozrabia to katastrofa
            ekologiczna gotowa. Raczej bałbyś się zagnać tego pierwszego do rafinerii, bo
            się jeden rodzaj wiedzy bezpośrednio na drugi nie przekłada. Tak samo sukcesy w
            walce z ezoterycznymi algorytmami nic o conditio "polskiej informatyki" nie
            mówią, wbrew copółroczym (wszak jeszcze jest top coder) zachwytom pana Madeya.
            Fajnie jest, po główce można chłopaków pogłaskać. I tyle.
      • Gość: trig Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.itelekom.pl 22.11.05, 15:22
        Blizej nie znana w branzy?? To jak to sie dzieje ze firmy Microsoft (TopCoder)
        oraz IBM (ACM) loza taka kase na te 'imprezki' i potem zatrudniaja znalezionych
        tam programistow?? (nawet Comarch sie zreflektowal).
        Poza nia moze i nie jest popularna, ale trudno oczekiwac zeby nagle prawnicy
        albo hydraulicy zaczeli sie pasjonowac zawodami informatycznymi;)

        Impreza jest prestizowa, a to ze w polsce sa firmy ktore uwazaja ze Pani Jadzia
        z HR zatrudni im najlepszych programistow i nic wiecej nie musza wiedziec/znac
        to lokalna specyfika.

        • Gość: FreakyMisfit Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.11.05, 17:04
          Comarch, przy całym swoim "splendorze i sławie" dobrym do wpisania w CV, płaci słabo, niekiedy fatalnie.
        • Gość: gosc Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: 80.125.127.* 22.11.05, 21:20
          IBM zatrudnia kilkanascie tysiecy hindusow w Indiach
          myslisz ze mu zalezy na tych kilkunastu najlepszych
          studentach ?
          • Gość: eru Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.microsoft.com 23.11.05, 00:19
            Owszem.
            Bo tych kilkunastu jest w stanie zrobic rewolucje.
      • Gość: Jędrzej Re: Szkoda, ze to impreza ktorej nikt nie zna IP: *.chello.pl 23.11.05, 01:53
        > Fajnie jest sie pochwalic. Szkoda, ze jest to impreza blizej nieznana zarowno
        > w branzy jak i poza nia

        Walnąłeś jak przysłowiowy chory w kubeł. To, że ty nie znasz tej imprezy, nie
        znaczy jeszcze, że nikt jej nie zna. Turniej ma blisko trzydziestoletnią
        tradycję i od poczatku brały w nim udział najbardziej renomowane uniwersytety
        amerykańskie, jak MIT czy Caltech. Początkowo zasięgiem swym obejmował "tylko"
        USA i Kanadę, ale jakieś piętnaście lat temu umiędzynarodowił się; dziś
        startuje w nim półtora tysiąca uczelni z całego świata. Pisząc, że jest
        to "impreza nieznana" ujawniasz swoją ignorancję i nic poza tym.

        Problem jest w czym innym: czy niewątpliwe sukcesy UW w prestiżowych
        studenckich turniejach programistycznych zespołowych i indywidualnych (jak Top
        Coder) rzeczywiście pozwalają nazwać nasz kraj "informatyczną potegą"?
        Oczywiście nie. Jesteśmy potęgą w szkoleniu zdolnej informatycznej młodzieży, i
        to wszystko.
    • Gość: Catala Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:25
      A mnie się najardziej podobały jeżyki (!) programowania :-)))
      • ziggystardust Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 16:33
        Nic śmiesznego. Znajomość wielu jeżyków programowania ułatwia pracę każdemu
        informatykowi.
    • tomeeeek Znam prof. Madey'a i.... 22.11.05, 14:37
      Jest to bardzo miły i sympatyczny człowiek, ale trochę gawędziarz :-)

      Problemem naszych zdolnych studentów jest to, że w kraju nie ma możliwości
      skorzystania z ich talentów. Poza tym nawet jeśli zostaną w polsce, to za jakiś
      czas wsadzają ich na stanowiska dyrektorskie bez większego przygotowania gdzie
      wikłają się w lokalne przepychanki i wyścig szczurów, przez co wszyscy tracą.
      Oni, bo nie mogą się rozwijać, a my, bo ich nieprzeciętne możliwości są
      marnotrawione. A jeśli nie połknie ich Comarch albo Prokom, to zakładają swoje
      małe firemki i są duszeni przez ZUSy i urzędy skarbowe. I są zmuszeni działać
      pod klientów rozmywając się na drobne. Bo fajnych pomysłów nie ma kto sfinansować...

      A ostatnia rzecz jest taka, że nasze uczelnie w ogóle nie przygotowują takich
      ludzi do rzeczywistości. Są oni zwykle biegłymi programistami (bosz... co oni za
      cuda potrafią napisać) ale nic poza tym. A informatyka to nie tylko
      programowanie. To umiejętność organizacji, skutecznego rozwiązywania problemów
      (nie tylko błyskotliwych i ciekawych logicznie, ale takich, które są
      uwarunkowane milionem zależności wewnątrz przedsiębiorstw i czasami baaardzo
      nudnych). Moim zdaniem Wydział Informatyki na UW (bo stamtąd pochodzi większość
      tych zdolnych kolegów) nie przygotowuje dostatecznie absolwentów do wejścia w
      prawdziwy świat informatyki. Może za mało pieniędzy, może za mało dobrych
      doświadczeń. A może brak wizjonerów, którzy skłonni by byli dostrzec potencjał
      tych młodych ludzi i wykorzystać go w dobrym, rozwojowym kierunku...

      To jest trochę tak jak z młodymi piłkarzami. Mamy wiele świetnie zapowiadających
      się graczy. Ale jak już dorosną to się okazuje, że gdzieś po drodze ten ich
      talent został zmarnowany.
      • Gość: Twardziel jedna baba drugiej babie-Polska potega info! IP: 152.75.137.* 22.11.05, 14:46
      • Gość: andrzej Re: Znam prof. Madey'a i.... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.11.05, 14:52
        Zgadzam sie z przedmowca do pewnego stopnia. To prawda, ze uniwersytety nie do
        konca uwzgledniaja w swoim programie ksztalcenia otaczajaca nas rzeczywistosc
        gospodarcza. Z drugiej jednak strony moim zdaniem misja uniwersytetu nie jest
        przygotowanie poruszajacych sie sprawnie w swiecie gospodarki ludzi biznesu,
        lecz przede wszystkim naukowcow. I sytuacja wyglada tragicznie, gdyz dotacje
        rzadowe na nauke w Polsce po prostu nie istnieja. Rzucanie ochlapow
        (przepraszam za kolokwializm) nie wyprowadzi nas napewno z marazmu. Tym
        bardziej, ze mamy zdolny potencjal w jednej z najbardziej rozwojowych dziedzin
        jaka jest informatyka. Wracajac natomiast do biznesowego podejscia do
        informatyki, to wedlug mnie pole do popisu maja uczelnie ekonomiczne (patrz
        Niemcy i Wirtschaftinformatik), ktore powinny przygotowywac ludzi bedacych w
        stanie dokonac profesjonalnej analizy przedsiebiorstwa. Przy coraz bardziej
        zaawansowanych narzedziach do tworzenia kodu, przeorientowanie uniwersyteckich
        mozgow na rutynowane klepanie kodu jest biblijnym zakopywaniem talentow.
        Konkludujac, Polska informatyczna potega nie jest i nie bedzie dopoki nie
        udoskonalimy ksztalcenia w szkolach ekonomicznych i nie zwiekszymy dotacji
        rzadowych na nauke, tak aby mlodzi, zdolni ludzie z wyksztalceniem
        uniwersyteckim mogli poswiecic sie przede wszystkim naukowej pracy
        wizjonerskiej. Pozdrawiam
        • ply_mouth jesuu, wy znowu o tej biednej nauce 22.11.05, 15:03
          > gospodarcza. Z drugiej jednak strony moim zdaniem misja uniwersytetu nie jest
          > przygotowanie poruszajacych sie sprawnie w swiecie gospodarki ludzi biznesu,
          > lecz przede wszystkim naukowcow. I sytuacja wyglada tragicznie, gdyz dotacje

          jest to oczywista bzdura. uniwersytet powinien przygotowywac wyksztalcone kadry
          (w jakim spromilu powinni byc to naukowcy) a nie naukowcow. skonczmy wreszcie z
          mitami. a przynajmniej tak robia te uniwersytety na ktorych pracowalem (USA,
          UE).

          > rzadowe na nauke w Polsce po prostu nie istnieja. Rzucanie ochlapow
          > (przepraszam za kolokwializm) nie wyprowadzi nas napewno z marazmu. Tym

          skokowe zwiekszenie nakladow na nauke w polsce bez szeroko pojetych rozwiazan
          systemowych (np. reforma szkolnictwa wyzszego) oraz odpowiedzi na pytanie "co
          wlasciwie chcemy robic?" niczego nie zmieni. czytaj: doprowadzi generalnie do
          zmarnowania tychze srodkow.
          • Gość: andrzej Re: jesuu, wy znowu o tej biednej nauce IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.11.05, 15:10
            Obawiam sie, ze zaszlo pewne nieporozumienie. Pod pojeciem uniwerystetu
            rozumiem bowiem instytucje, ktora ksztalci ludzi, ktorzy wykorzystujac swoj
            potencjal umyslowy nie beda go rozmieniali w podrzednym koncernie wykonujac
            rutynowe analizy i raporty. Tak wlasnie dziala cytowany przez przedmowce system
            ksztalcenia w UE czy USA. Kadry zajmujace sie nazwanymi wyzej czynnosciami,
            legitymuja sie zazwyczaj konkretnym przygotowaniem zdobytym na drodze kolejnych
            certyfikatow zawodowych. Uniwerystet to jednak cos wiecej. I na to chcialem
            polozyc nacisk.
            Jesli chodzi natomiast o zwiekszanie dotacji na nauke. Przepraszam, ale w swoim
            poscie nie precyzowalem zadnego zwiekszania skokowego. Wiecej, uwazam, ze
            rozwiazania systemowe az prosza sie o przeprowadzenie (a przede wszystkim
            sprywatyzowanie szkolnictwa).
            Pozdrawiam
            • ply_mouth Re: jesuu, wy znowu o tej biednej nauce 22.11.05, 15:25
              ja jednak bede sie upieral przy swoim: mysle, ze przecietny amerykanski BSc
              wiekszosc czasu spedza wykonujac wlasnie rutynowe czynnosci. ale robi je
              dobrze, jest samodzielny, praktyczny i potrafi liczyc pieniadze.
              polski "swiezy" mgr ma glowe naladowana teoria (to optymistycza wersja, rownie
              dobrze mozna powiedziec ze mial w czasie studiow kieszenie naladowane sciagami)
              a samodzielnie wiele nie zrobi.
              nie bardzo tez wiem co mialoby zmienic pelne sprywatyzowanie szkolnictwa
              wyzszego w kwestii poziomu plskiej nauki. polska jako calosc nawet nie wie, co
              chcialaby badac, tj. nie ma zadnej strategii co do prowadzenia badan naukowych.
              w "najbogatszych" naukowo Stanach taka strategie dostrzeglem. ale oni wiedza,
              ze dolary z nieba nie spadaja i trzeba je wydawac sensownie.
            • patriota21wieku Re: jesuu, wy znowu o tej biednej nauce 22.11.05, 15:25
              Gość portalu: andrzej napisał(a):

              > Obawiam sie, ze zaszlo pewne nieporozumienie. Pod pojeciem uniwerystetu
              > rozumiem bowiem instytucje, ktora ksztalci ludzi, ktorzy wykorzystujac swoj
              > potencjal umyslowy nie beda go rozmieniali w podrzednym koncernie wykonujac
              > rutynowe analizy i raporty. Tak wlasnie dziala cytowany przez przedmowce
              system
              >
              > ksztalcenia w UE czy USA. Kadry zajmujace sie nazwanymi wyzej czynnosciami,
              > legitymuja sie zazwyczaj konkretnym przygotowaniem zdobytym na drodze
              kolejnych
              >
              > certyfikatow zawodowych. Uniwerystet to jednak cos wiecej. I na to chcialem
              > polozyc nacisk.
              > Jesli chodzi natomiast o zwiekszanie dotacji na nauke. Przepraszam, ale w
              swoim
              >
              > poscie nie precyzowalem zadnego zwiekszania skokowego. Wiecej, uwazam, ze
              > rozwiazania systemowe az prosza sie o przeprowadzenie (a przede wszystkim
              > sprywatyzowanie szkolnictwa).
              > Pozdrawiam

              Uniwersytety w USA zajmuja sie przede wszystkim ksztalceniem "...ludzi, ktorzy
              wykorzystujac swoj potencjal umyslowy.." beda pracowac "...w podrzednym
              koncernie wykonujac rutynowe analizy i raporty..."

              Ci najzdolniejsi, ktorzy chca sie wybic naukowo, kontynuuja te kariery na
              studiach doktoranckich.

              Roznica jest taka, ze w USA, kadry naukowe poswiecaja mniej niz polowe czasu na
              ksztalcenie, bo musza sie wykazywac naukowo! Inna roznica to to, ze
              uniiwersytety w USA ucza jak sie uczyc!!!! Studenci sami sobie dobieraja
              przednioty z koszyka a wyklady i zajecia stanowia mniej niz polowe ich czasu!
              Reszta jest spedzana na wlasnej pracy w bibliotece czy w domu na komputerze.
            • Gość: j_uk Re: jesuu, wy znowu o tej biednej nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:24
              Jeżeli tak miałoby być, to należy natychmiast zmniejszyć liczbę studentów co
              najmniej 10 razy i przestać marnować pieniądze. Wsród tych 10 % być może 1% ma
              zacięcie naukowe, pozostali są dość zdolni by spełnić wymagania związane z
              kształceniem uniwersyteckim (prawdziwym). Niestety 90% z masy obecnych
              studentów chce dyplomu, ale raczej nie che rzetelnej wiedzy, opuszcza
              lub "odbębnia" zajęcia, ściąga, kombinuje itd. I trudno ich zmusić do nauki.
      • Gość: andrzej Re: Znam prof. Madey'a i.... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.11.05, 15:03
        I jeszcze jedna uwaga, o ktorej zapomnialem. Polska informatyczna potega nie
        bedzie, dopoki za prof. Madey'em bedziemy twierdzili, ze kraje anglojezyczne
        mialy przewage z uwagi na jezyk. Rzeczywistosc jest niestety jednak taka, ze
        potega informatyczna sa na razie Stany Zjednoczone i dyktujac warunki sila
        rzeczy narzucaja swoj jezyk jako niejako "urzedowy" w tej dziedzinie nauki.
        Wiec wezmy sie w koncu za porzadne ksztalcenie jezykowe, tak aby czlowiek idacy
        na studia bez problemu poslugiwal sie jezykiem, ktory w danej dziedzinie jest
        wiodacy (niekoniecznie angielski, patrz dyplomacja, budownictwo itd.).
        • ziggystardust Re: Znam prof. Madey'a i.... 22.11.05, 16:27
          E tam, nie chrzań. Jeśli konkurs jest prowadzony w języku angielskim, to kraje
          anglojęzyczne zawsze będą miały przewagę, nawet jeśli inne drużyny bez problemu
          posługują tym językiem.
          Skończenie studiów na MIMUWie bez znajomości j. angielskiego graniczy z
          niemożliwością.
        • lux-ex-silesia Święta prawda. 22.11.05, 20:56
          Święta prawda. Na razie mamy dziesiątki tysięcy świeżo upieczonych absolwentów
          wyższych uczelni, który po angielsku ani be ani me...


          Gość portalu: andrzej napisał(a):

          > I jeszcze jedna uwaga, o ktorej zapomnialem. Polska informatyczna potega nie
          > bedzie, dopoki za prof. Madey'em bedziemy twierdzili, ze kraje anglojezyczne
          > mialy przewage z uwagi na jezyk. Rzeczywistosc jest niestety jednak taka, ze
          > potega informatyczna sa na razie Stany Zjednoczone i dyktujac warunki sila
          > rzeczy narzucaja swoj jezyk jako niejako "urzedowy" w tej dziedzinie nauki.
          > Wiec wezmy sie w koncu za porzadne ksztalcenie jezykowe, tak aby czlowiek
          idacy
          >
          > na studia bez problemu poslugiwal sie jezykiem, ktory w danej dziedzinie jest
          > wiodacy (niekoniecznie angielski, patrz dyplomacja, budownictwo itd.).
      • ziggystardust Re: Znam prof. Madey'a i.... 22.11.05, 16:16
        Ja też znam prof. Madey'a :)

        I zgadzam się z Tobą - nasze uczelnie przygotowują świetnych programistów, ale
        brakuje kierunków informatycznych kształcących analityków, kierowników - ludzi,
        którzy tymi dobrymi fachowcami pokierują.
    • Gość: alef zero Znowu popadamy w "propagande sukcesu"? IP: *.trw.com 22.11.05, 15:06
      • Gość: Językoznawca Sukces informatyków, porażka redaktorów. IP: *.stereo.pl 22.11.05, 15:19
        Gratuluję naszym informatykom, który praca stanowi dla mnie niezgłębioną otchłań
        znaków! Natomiast poraża (P O R A Ż A ! ) język tego wywiadu, styl, błędy
        gramatyczne i literówki! Czy ten wielki kolos zwany Wyborczą jest w stanie
        nauczyć się pisać poprawnie. Koszmarne błędy powodują, że tekst czyta się jak
        wierszyki Pani Zuzi z Chmielowa. Fatal error! Polski język jest tak kulawy w
        wydaniu redaktorskim i korektorskim, o innych nie mówiąc. Ktoś musi trzymać poziom!

        Pobudka!
        • Gość: Językoznawca Re: Sukces informatyków, porażka redaktorów. IP: *.stereo.pl 22.11.05, 15:23
          Tylko nie piszcie, że zjadłem końcówkę w swym poście, widzę...
          :))

        • Gość: piernikowyludek Re: Sukces informatyków, porażka redaktorów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 15:28
          pewnie na poziom jezykow wywiadu wplynelo to ze pochodzi z rozmowy w TOK FM
          • jahortus Re:Brawa dla zdolnej młodzieży i nauczycieli ! 22.11.05, 16:13
            tylko po co nam czytelnikom fotografia Gugały???zamiast genialnych studentów i
            profesora Madeya.......
    • Gość: kami Znam ten rynek dobrze - jest kiepsko IP: 62.29.248.* 22.11.05, 16:17
      Teoretycy sa wspaniali ale w praktyce... bardzo kiepsko.
      Wiekszosc aplikacji pochodzi z US, skandynawi, niemiec...

      Zarowno komercyjnych jak i open source. A to dopiero jest miernik nie jakies
      akademickie konkursy.

      Widac ze kuleje organizacja i przedsiebiorczosc (potrzebna do pisania
      aplikacji).

      Szkoda, bo w porownaniu np. z zachodnia europa mamy zdolniejszych ludzi z
      wieksza wyobraznia.
    • Gość: Henryk Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.mofnet.gov.pl 22.11.05, 16:24
      Pan profesor Jan Madey to wspaniały dydaktyk, człowiek o olbrzymich zasobach
      wiedzy i ucziciwy i otwarty na innych , a przede wszystkim studentów i
      wszelkich zapaleńców informatyki uczony.
      m
    • Gość: 187263mb Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 22.11.05, 16:36
      Co tam informatyka jakaś? Jesteśmy potęgą
      historyczną,archeologiczną,dziennikarską,politologiczną,teologicznąSpójrzcie,gdz
      ie tyle cudownych ipn-
      ów,ośrodków,fundacji,uczciwości,religijności,różańców,figurek św. pasyjek?To
      jest polski prawdziwy sukces,a nie jakaś informatyka,elektronika,tfu.Europa
      może sobie eksportować samochody,telewizory,sprzęt elektroniczny,AGD i...co z
      tego.My mamy towar eksportowy bezcenny,wartości.I co,nikt tego nie ma na
      składzie.A u nas w bród.
    • 187263mb Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 16:45
      Co tam jakaś informatyka,elektronika,czy coś innego.Jesteśmy potęgą
      historyczną,politologiczną,dziennikarską,teologiczną.To jest miara
      sukcesu.Świat może sobie eksportować samochody,statki,sprzęt
      elektroniczny,żywność..I co z tego.My mamy najwspanialszy towar eksportowy,to
      co wnosimy do Europy,to nigdy nam świat się nie odpłaci.Zamiast jakimiś tfu
      naukami się zajmować,eksportujmy wartości,miłość do mateczki
      przenajświętszej.Pokazujmy dalej Rosji i innym krajom jak mają żyć.To nasza
      misja.
    • pyosalpinx Wiec moze internet w kazdej wsi.... 22.11.05, 16:54
      ...wtedy chociaz Indiom dorownamy, bo skoro jeszcze Japonii nie ma.
      • Gość: gosc Re: bizness i programowanie IP: *.ventca.adelphia.net 22.11.05, 17:07
        do wspolczesnych analiz w przedsiebiorstwach , wystarczy zaawansowana znajomosc
        Excel(micros), Access, czasami Fox Pro , w innych przypadakch SAT i Oracel. Te
        dwa ostatnie sa tak rozbudowane ze trudno znalezc eskpertow ktorzy moga
        pracowac z pelnym wykorzystaniem tych aplikacji.Oczywiscie jest mnostwo
        aplikacji ktore sa specjalnie robione pod potrzeby firmy, tych uczysz sie
        pracujac na nich jak PC Pricing,cost Point etc
    • fauve Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 17:11
      Tradycyjnie patryjotyczny i przesadzony tytuł. Jak najbardziej należy cieszyć
      się z sukcesu polskich studentów i uczelni, ale nie świadczy to wcale o tym, że
      polska (całościowo) jest potęgą informatyczną. Nie zapominajmy, że gdzie
      indziej i inne grupy specjalistów opracowują technologie, których (i na
      których) uczymy się i pracujemy w naszym kraju. Nie zapominajmy, że podwaliny
      tego czym obecnie się tak zachwycamy wymyślano gdzie indziej już w latach 40
      naszego stulecia czyli wtedy, kiedy u nas nie było jeszcze takich kierunków
      studiów. Tytuł jest mocno mylący i przesadzony i jak tak dalej będą
      dziennikarze "rzetelnie" koloryzować prawdę to za lat 5 będziemy wierzyć w to,
      że to grupa studentów z polski, w latach 70, w piwnicy domu jednego z nich,
      opracowała C++ itd. :) Trochę pokory :)
    • prober Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą 22.11.05, 17:59
      > zespól z Uniwersytetu Jagiellońskiego trzecie, też niezły uniwersytet w końcu
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

      No tak. "Też niezły uniwersytet w końcu". Gratulacje dla Pana dziennikarza.
      Aston Martiny, Porsche i Chevrolety to szybkie samochody. Ferrari też jest
      szybkie w końcu, nie?
    • Gość: .. I tak większość wyjedzie z kraju IP: 64.124.166.* 22.11.05, 18:01
      i dobrze, po co mają marnować talent i psuć sobie nerwy
    • Gość: Jacek Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: 142.176.215.* 22.11.05, 18:05
      Co za głupi tytuł artykułu! Polska nie była i nie jest żadną potęgą
      informatyczną, ani żadną inną potęgą. Co za megalomania? co i raz widać w
      prasie takie beznadziejne sformułowania.
    • Gość: hm a prawda jest inna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 18:06
      Bodajże Artur Partyka opowiadał kiedyś, że na zgrupowaniu sportowym trenował z
      grupą judoków i któryś zapragnął powalczyć z Partyką "na rękę". Przegrał bo nie
      wiął pod uwagę, że skoczek może i ma mizernie wygladające mięśnie, ale
      wytrenowane do wykonania jednorazowego gwałtownego wysiłku, inaczej niż judoka
      nastawiony na wytrzymałość.

      Z tymi naszymi sukcesami jest tak samo - uniwerek trenuje ich do rozwiązywania
      określonego typu zadań na konkursie ale nie oznacza to, że mają zdolności
      Gates'a czy innego Job'a
      • Gość: Koko Re: a prawda jest inna IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.11.05, 19:58
        To dlaczego inne druzyny nie moga sie tez przygotowac.
        Dlaczego jak typowy polaczek negujesz sukcesy zamiast sie z nich cieszyc??
      • Gość: Andrzej PRAWDA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.11.05, 06:24
        Jobs to przede wszystkim organizator i pomysłodawca a nie genialny programista
        lub naukowiec. Geniuszem naukowym był jego kolega Steve Woźniak (rodzice
        Polakami) który skonstruował pierwszy computer PC z telewizora.
        To samo Gates uczyni uczynił z DOSu podglądając osiągnięcia dwóch Steves(Jobs i
        Woźniaka) w Apple computer i zrobił z DoSu Windows.
        Obaj Jobs and Gates nie mają żadnych ukończonych studiów.
        Jobs ma tylko szkołę średnią Gates przerwał studia na 2-gim roku i stwierdził,
        że studia jest to marnowanie czasu. Niestety przeciwstawana opinia zaczyna być
        coraz bardziej wprowadzana i w USA. Brak studiów dyskawalifikuje. Ludzie o
        mentalności pozycyjnych urzędników opanowują świat. Ojciec elektrodynamiki
        M.Faraday nie miał ukończonej podstawówki i także Shakespeare.
        Ogólnie pojęta polska mentalność się to załamuje. Brak ukończenia studiów w
        Polsce to okazja do traktowania ludzi za półgłupków i nie pełnowartościowych.
        Jak żydo-komuna i jej produkty (KLD,UW,SLD i PO) pogardliwie traktują Leppera
        (także ta żydowska GW) i jak wynoszą oszusta i wykształconego półgłówka prof.
        Leszka Balcerowicza autora nędzy i wysprzedania Polski, który załatwił im
        miliardy dolarów ''legalnie'' wywiezione do Izraela przez Baksików i tym
        podobnych szulerów żydowskich.
        • ply_mouth Re: PRAWDA 23.11.05, 08:38
          z takimi jak ty sie nie rzomawia, ale... gates to geniusz, ci zawsze sobie
          poradza. normalnym, nawet bardzo zdolnym ludziom studia sa potrzebne, z roznych
          wzgledow. ty pewnie byles zbyt cienki, zeby studia skonczyc. nie, przepraszam,
          skonczylbys, ale zydzi ci nie pozwolili. tak, tak, zydzi sa wszedzie :))))))))
    • Gość: ajw Matulu... IP: *.htc.net 22.11.05, 18:27
      Matulu, chwala nas!, Kto taki?, wy mnie a ja was!
      Jakos tej potegi nie widac w USA.Indie, Chiny i 25 innych panstw, to sa
      prawdziwe potegi...wystarczy popytac w Dolinie Krzemowej....
      Takie to polskie pomieszanie kompleksow wyzszosci i nizszosci. Pamietacie
      Tarpana, klepanego w poznanskim POMie?...juz chciano nim podbijac amerykanski
      rynek pickupow...Niedawno cztalem , ze polskie telewizyjne seriale sa the best
      in the world...
      • jot-23 Re: Matulu... 22.11.05, 18:34
        Gość portalu: ajw napisał(a):

        > Matulu, chwala nas!, Kto taki?, wy mnie a ja was!
        > Jakos tej potegi nie widac w USA.Indie, Chiny i 25 innych panstw, to sa
        > prawdziwe potegi...wystarczy popytac w Dolinie Krzemowej....
        > Takie to polskie pomieszanie kompleksow wyzszosci i nizszosci. Pamietacie
        > Tarpana, klepanego w poznanskim POMie?...juz chciano nim podbijac amerykanski
        > rynek pickupow...Niedawno cztalem , ze polskie telewizyjne seriale sa the
        best
        > in the world...

        pare lat temu jeden juz zaczal podbijac rynk rowerowy w stalach, juz pierwsze
        partie kontenerow poplynely przez atlantyk...juz...nic o nim nie slychac...i
        tak jest ze wszystkim
        • Gość: sukces Na polu korupcji i nepotyzmu nikt nam palmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:28
          ...pierwszeństwa nie odbierze. Ale przepraszam nie wspomniałem nic o twórcach
          tego rekordu. To dzięki waszym rządom, tow. SLD, ten sukces był możliwy.
          • Gość: Andrzej Polska wszędzie potęgą IP: 83.233.226.* 22.11.05, 20:39
            1)Bezrobocie
            2)Smierdzące i zatrute mięso
            3)Polskie samochody ( Syrenka)
            4)Polskie samoloty
            5)Polskie drogi
            itd
            • Gość: abo Prawda o polskich uczelniach inf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:46
              jest taka ze poza moze UWr i UW no i UJ to moze tylko 40% absolwentow umie
              programowac z pozostalych uczelni.
      • Gość: Hewi Re: Matulu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:40
        Jak widac , najbardziej ten sukces przeszkadza polonii.

        Co za ludzie emigrowali ,chyba dziadostwo z PZPR.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=32369266&a=32370021


    • Gość: jack Polska moze ma smart IT kids... IP: *.eds.net 22.11.05, 20:51
      ale teraz na swiecie nie liczy sie geniusz tylko jezyk i placa...
      dlatego India prymuje, bo zasuwaja tam chlopaki i dziewczyny za 400
      dolcow na miesiac i angielski znaja (z akcentem, ale znaja).
      Dlatego w amerykanskich collegach liczba absolentow IT spadla o 50%.
      Nikt nie chce brac udzialu w 'wyscigu szczurow' - rat race.
      Polacy sie spoznili o jakies 15 lat.
      • Gość: gosc Re: Polska moze ma smart IT kids... IP: 80.125.127.* 22.11.05, 21:34
        Te 400$ to juz historia, tzreba to pomnozyc przez 4-5.
        Jezyk angielski znaja bo wyzsza edukacja w Indiach odbywa sie
        tylko i wylacznie w jezyku angielskim.
        • ply_mouth Re: Polska moze ma smart IT kids... 23.11.05, 08:33
          4-5 lat temu znalo go 7% populacji. pisanie i czytanie im wychodzi, ale jak juz
          mowia to amerykanin ich nie rozumie.
    • Gość: doktorant Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:08
      W tym sęk, ze owe mózgi mogą w całkiem znanych zagranicznych firmach programować
      i wcale nie głupoty - tym bardziej, że te "jakieś głupoty" to mogą klepać ci
      stereotypowi hindusi "za banany".
      • Gość: wektor Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:46
        Zauwaz , ze wiekszosc szczekaczy przy betoniarce w us zapiep..a.
        • Gość: moherowy beret Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.securenet.net / *.securenet.net 22.11.05, 23:04
          Polska jest potega informatyczna, jak ja krolem Anglii.

          Potega to jest, ale w glupocie, zacofaniu i bezradnosci.


          Takie glupie zamydlanie oczu nie zmieni faktu, ze rzeczywistosc polska jest
          beznadziejna.
          • Gość: Przyszla Polska Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.pools.arcor-ip.net 22.11.05, 23:14
            Brawo!!!
            Sukcesy polskich uniwersytetow w swiatowych zawodach pokazuja ze faktycznie u
            nas talentow nie brakuje. I to nie chodzi tylko o informatyke, ale kazda inna
            dziedzine. Tego co potrzebuje Polska to po prostu zmiana myslenia i masowe
            popieranie rozwoju. Jesli ktos jest dobry, to powinno sie to dostrzec i go
            wspierac. Tylko w warunkach konkurencji i wsparcia dla najlepszych jestesmy w
            stanie zbudowac Polske na miare naszych oczekiwan.
            Jeszcze raz serdeczne gratulacje dla prof. Madeya, jako ojca sukcesow polskich
            informatykow!
          • Gość: nievolksdojcz Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:23
            A ty jakiej narodowosci jestes i co osiagnales ?
            Smialo , nadawaj , cala Polska czyta z uwaga .
    • Gość: grzybu Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.05, 23:13
      o jakiej lidze informatyków zorganizowanej przez firmy amerykańskie pan Madey mówił?
      • Gość: Agnieszka Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:26
        To nie ma znaczenia.
        Co by Polacy nie zrobili dobrego i tak ich rodak z emigracji opluje .
    • Gość: Mariusz Re: Madey: Polska jest informatyczną potęgą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:35
      Ciekawe jak sie musza czuc i co mysla ci , ktorzy zwyciezyli o
      zawisci bylych polakach na emigracji ?
      Czy byly z tamtej strony chociaz jedne gratulacje ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka