Dodaj do ulubionych

Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na R...

22.11.05, 14:15
Nie wiem czy z tą kandydaturą to prawda ale jeśli tak to jest to światny
pomysł. W końcu RPO zostałby ktoś, kto będzie stał na straży praw obywateli a
nie bandytów i różnej maści degeneratów.
Obserwuj wątek
    • minimum1 dlaczego nie od razu Jarosław Kaczyński? 22.11.05, 14:39
      • koloratura1 Re: dlaczego nie od razu Jarosław Kaczyński? 22.11.05, 15:14
        Bo Jarosław Kaczyński jest szarą eminencją, sterującą wszystkim z tylnego
        siedzenia. Nie może, zatem, przyjąć żadnej konkretnej funkcji.
    • darekwu Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 14:43
      Kochanowiski dał ię poznać podczas kampanii jako człowiek głęboko zanagażowny w
      sprawy PIS, broniacy jak lew najgłupszych nawet pomysłów, i z profesorską swadą
      uzasadniajcy największe nawet bzdury które przyszło mu usprawiedliwiać.
      Szczególnie zapamiętałem go jako szefa nagonki na Cimoszewicza, niegodny,
      stronniczy i obłudny człowiek. Boże chroń Polske!!!!
      • wj_2000 Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 14:46
        Masz 100% racji.
        Zetknąłem się z nim służbowo.
        Dodam, że poza zawziętością ideologiczną, to wyjątkowy przygłup, w zwykłym tego
        słowa znaczeniu. Mało inteligentny typ z mocno ograniczonymi horyzontami.
        • abba15 [...] 22.11.05, 16:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mn7 Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 17:21
          wj_2000 napisał:

          > Masz 100% racji.
          > Zetknąłem się z nim służbowo.
          > Dodam, że poza zawziętością ideologiczną, to wyjątkowy przygłup, w zwykłym
          tego
          >
          > słowa znaczeniu.

          To niestety prawda. Miernota, ale wyjątkowo cyniczna.
          • abba15 Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 17:41
            mn7 napisała:
            > To niestety prawda. Miernota, ale wyjątkowo cyniczna.
            Sami swoi
            W Polsce łatwo być prorokiem, ale tylko sezonowym. Po sezonie wszystkie
            przepowiednie i napomnienia idą w zapomnienie. Nastaje nowe rozdanie, nowi
            prorocy i nowe przestrogi, ognistymi literami pisane jeśli nie na ścianach
            pałaców, to na stronach gazet. Teraz jest sezon na wieszczenie katastrof i
            nieprawości, jakie sprowadzi i jakich dopuści się partia Kaczyńskich, a także
            rząd Marcinkiewicza. Sporo czytelników ma nawet do mnie pretensje, że nie biorę
            udziału w chóralnych przepowiedniach nadciągającej katastrofy. Nie biorę, bo nie
            muszę. Ja to wszystko przewidziałem i przepowiedziałem dokładnie 3 września 1996
            roku, kiedy napisałem pod adresem ówczesnej koalicji:
            Nie kocham w ogóle obecnej koalicji. Powodów mam wiele, tym niemniej z wrodzonej
            życzliwości wobec wszelkiego stworzenia chciałbym jej zwrócić uwagę, że w
            ferworze walki o wszystkie płatne posady w kraju zgubiła z oczu jedną sprawę
            nadrzędną: tworzy mianowicie nowy rodzaj kultury politycznej w kraju. I to
            obróci się któregoś dnia przeciwko SLD i PSL. Demokracja, jaka funkcjonuje mimo
            wszystko w Polsce, nie polega bowiem na tym, że władze wybierane są większością
            głosów. Polega przede wszystkim na tym, że większością głosów sprawujący władzę
            mogą być odwołani i zastąpieni innymi. I co będzie wtedy? Co będzie, kiedy
            większość w Sejmie zdobędzie inna koalicja?
            Czarno widzę. W ciągu pierwszego miesiąca pójdą na bruk setki tysięcy ludzi.
            Przeprowadzona zostanie czystka, jakiej nie było nawet za Stalina. Od telewizji
            po rady nadzorcze, od Urzędu Rady Ministrów po UOP. Naturalnie, koalicjanci
            dzisiejsi będą jęczeć i płakać, skarżyć się na antydemokratyczne prześladowania.
            A będzie to tylko realizacja zaprowadzonych przez nich samych obyczajów, które
            tak ładnie opisał minister Wiatr: wygrajcie wybory, to będziecie mieli swojego
            ministra.
            Żeby ministra - będą mieli nawet swojego woźnego. Sami swoi. Duch swojactwa
            unosi się nad III Rzecząpospolitą.
            Od tej pory SLD była dwa razy przy władzy, z przerwą na AWS, a obyczaj się
            utrzymał i zakorzenił. Jest nasz, już na zawsze. Jeśli kogoś martwi
            zawłaszczanie państwa, skok na telewizję i upolitycznianie służb, mogę go
            pocieszyć - to tylko na cztery lata. Potem wszystko zacznie się od nowa.
            Maciej Rybiński
      • nemo_omen Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 14:47
        I pomyśleć, że byłby on następcą takich ludzi jak Prof. E. Łętowska czy Prof.
        A. Zoll
        • abba15 Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 16:23
          nemo_omen napisał:
          > I pomyśleć, że byłby on następcą takich ludzi jak Prof. E. Łętowska czy Prof.
          > A. Zoll

          a co to za ludzie?
          • enkibilal Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 16:34
            jesteś, Stary, niesmaczny; żeby tak otwarcie obnosić się z własną ignorancją
            • abba15 Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 17:35
              enkibilal napisał:
              > jesteś, Stary, niesmaczny; żeby tak otwarcie obnosić się z własną ignorancją

              nie czytaj mojego tekstu
              bez stosownego kontekstu
              • mn7 Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 17:39
                abba15 napisał:

                > enkibilal napisał:
                > > jesteś, Stary, niesmaczny; żeby tak otwarcie obnosić się z własną ignoran
                > cją
                >
                > nie czytaj mojego tekstu
                > bez stosownego kontekstu

                Tym kontekstem są inne twoje wypowiedzi. Na podobnym poziomie.
                • abba15 [...] 22.11.05, 17:42
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • galba A to się ubawiłem! 22.11.05, 14:47
        > Szczególnie zapamiętałem go jako szefa nagonki na Cimoszewicza, niegodny,
        > stronniczy i obłudny człowiek. Boże chroń Polske!!!!

        Nie pamiętam wypowiedzi profesora w temacie Cimoszenko. Z tego co wiem to
        nagonkę na WCeta prowadził niejaki Miodowicz z partii kryjącej się pod
        literkami PO. Cała ta intryga mało nie wyniosła do godności prezia niejakiego
        D.Tuska (też chyba nie z PiS).
        • nemo_omen Re: A to się ubawiłem! 22.11.05, 14:52
          galba napisał:

          > > Szczególnie zapamiętałem go jako szefa nagonki na Cimoszewicza, niegodny,
          >
          > > stronniczy i obłudny człowiek. Boże chroń Polske!!!!
          >
          > Nie pamiętam wypowiedzi profesora w temacie Cimoszenko.

          A ja pamiętam. Bronił on oczywiście komisji ds. Orlenu w każdym przypadku
          (także w jej starciu z Cimoszewiczem) i usprawiedliwiał każdą bzdurę, jaka
          wymyślił śledczy Wassermann. Kochanowski to zwykły nadworny prawnik PiS-u

          Z tego co wiem to
          > nagonkę na WCeta prowadził niejaki Miodowicz z partii kryjącej się pod
          > literkami PO. Cała ta intryga mało nie wyniosła do godności prezia niejakiego
          > D.Tuska (też chyba nie z PiS).
          >
          • enkibilal Re: A to się ubawiłem! 22.11.05, 15:01
            Bronił on oczywiście komisji ds. Orlenu w każdym przypadku
            > (także w jej starciu z Cimoszewiczem) i usprawiedliwiał każdą bzdurę, jaka
            > wymyślił śledczy Wassermann.
            - to wystarcza, by zostać ulubieńcem Galby. swoją drogą, ileż trzeba mieć tupetu
            żeby nazwać tak swój blog...i tak oto znalazłem wspólny mianownik dla Galby i
            Kochanowskiego; pozdrowienia
          • galba Z uporem będę się trzymał faktów 22.11.05, 15:10
            > A ja pamiętam. Bronił on oczywiście komisji ds. Orlenu w każdym przypadku
            > (także w jej starciu z Cimoszewiczem) i usprawiedliwiał każdą bzdurę, jaka
            > wymyślił śledczy Wassermann.

            Naczelnym macherem Komisji był niejaki Miodowicz.
            • enkibilal Re: Z uporem będę się trzymał faktów 22.11.05, 16:36
              naprawdę, tak wiele różnicy robi Ci to czy Kochanowski był macherem głównym, czy
              vice, czy tylko użyczał swej twarzy by firmować podły projekt?
      • koloratura1 Teraz K- - - a My, czyli PiS! 22.11.05, 15:17
        darekwu napisał:

        > Kochanowiski dał ię poznać podczas kampanii jako człowiek głęboko zanagażowny w
        >
        > sprawy PIS, broniacy jak lew najgłupszych nawet pomysłów, i z profesorską swadą
        >
        > uzasadniajcy największe nawet bzdury które przyszło mu usprawiedliwiać.

        I właśnie dlatego nadaje się znakomicie.
      • obseerwator Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 18:12
        darekwu napisał:

        > Kochanowiski dał ię poznać podczas kampanii jako człowiek głęboko zanagażowny
        w
        >
        > sprawy PIS, broniacy jak lew najgłupszych nawet pomysłów, i z profesorską
        swadą
        >
        > uzasadniajcy największe nawet bzdury które przyszło mu usprawiedliwiać.
        > Szczególnie zapamiętałem go jako szefa nagonki na Cimoszewicza, niegodny,
        > stronniczy i obłudny człowiek. Boże chroń Polske!!!!

        "niezależny" "ekspert" w ciągu swej długiej kariery uzyskał ledwie tytuł
        doktora - bądż zatem tak miły i nie przypisuj mu czegoś, na co nie ma szans ,
        czyli profesorskiej swady
    • nemo_omen Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 14:45
      A jak sprytnie nazwał swoją fundację.. toż to Prawo i Sprawiedliwość, tyle że
      po łacinie. A przy okazji: ciekaw jestem, czy doczekam jakiegoś posunięcia PiS-
      u, które wywoła krytyczny komentarz ze strony galby
      • galba Za wcześnie 22.11.05, 14:50
        nemo_omen napisał:

        > A przy okazji: ciekaw jestem, czy doczekam jakiegoś posunięcia PiS-
        > u, które wywoła krytyczny komentarz ze strony galby

        Na razie mamy 2 tygodnie od zatwierdzenia gabinetu. Nie ma czego ganić bo nie
        ma jeszcze żadnych wazniejszych posunięć rządu ani uchwalonych ustaw. To co na
        razie obserwujemy to kreowanie rzeczywistości przez media (wobec braku czegoś,
        czego mogły by się realnie uczepić).
      • kataryna.kataryna Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 15:08
        nemo_omen napisał:

        > A jak sprytnie nazwał swoją fundację.. toż to Prawo i Sprawiedliwość, tyle że
        > po łacinie.



        Bardzo sprytnie, zważywszy, że gdy powoływał fundację to PiSu jeszcze nie było.
        • enkibilal Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 22.11.05, 16:35
          tak ale jak przyszło co do czego, to Kochanowski, na poły oficjalnie, juz był...
    • dejot7 Taktyka SLD 22.11.05, 14:46
      SLD, gdy miało jeszcze coś do powiedzenia, nie zgodziło się na Rzeplińskiego,
      więc Kochanowski byłby dla nich odpowiednią karą.
      • koloratura1 Re: Taktyka SLD 22.11.05, 15:10
        ejot7 napisał:

        > SLD, gdy miało jeszcze coś do powiedzenia, nie zgodziło się na Rzeplińskiego,
        > więc Kochanowski byłby dla nich odpowiednią karą.

        Dla nich niechby i było karą, mam to w nosie, ale dlaczego za winy SLD mamy być
        pokarani my wszyscy, którzy z SLD nie mamy nic wspólnego??? Czy to nie przesada
        z tą odpowiedzialnością zbiorową?
    • padliniarz Przeciez kaczynski zabronil praw obywatelskich... 22.11.05, 15:03
      to na ch.. rzecznik?
      • enkibilal Re: Przeciez kaczynski zabronil praw obywatelskic 22.11.05, 16:37
        dobre, dobre; chylę czoła
    • elfhelm Po raz pierwszy Rzecznikiem będzie partyjniak... 22.11.05, 17:09
      I do tego nie profesor.
      Myślę, że się opamiętają. Jest wielu lepszych kandydatów, może i w środowiskach
      bliskich PiSowi dałoby się znaleźć.
      Choć najlepsza byłaby druga kadencja Zolla, dalej kandydatura Rzeplińskiego,
      ew. Teresy Liszcz, być może Filara.
      • mn7 Re: Po raz pierwszy Rzecznikiem będzie partyjniak 22.11.05, 17:24
        Upartyjnienie i ideologizaja sięgają szczytów, a jeszcze wiele przed nami.
        Kochanowski dostaje wysokie stanowisko, do którego nie ma kwalifikacji ani
        merytorycznych ani moralnych po prostu jako nagrodę za wierną służbę nadwornego
        prawnika Kaczyńskich. Wysokie stanowiska państwowe są przedmiotem bezwstydnego
        targu lub nagrodami dla swoich.
        • abba15 Re: Po raz pierwszy Rzecznikiem będzie partyjniak 22.11.05, 17:39
          Sami swoi
          W Polsce łatwo być prorokiem, ale tylko sezonowym. Po sezonie wszystkie
          przepowiednie i napomnienia idą w zapomnienie. Nastaje nowe rozdanie, nowi
          prorocy i nowe przestrogi, ognistymi literami pisane jeśli nie na ścianach
          pałaców, to na stronach gazet. Teraz jest sezon na wieszczenie katastrof i
          nieprawości, jakie sprowadzi i jakich dopuści się partia Kaczyńskich, a także
          rząd Marcinkiewicza. Sporo czytelników ma nawet do mnie pretensje, że nie biorę
          udziału w chóralnych przepowiedniach nadciągającej katastrofy. Nie biorę, bo nie
          muszę. Ja to wszystko przewidziałem i przepowiedziałem dokładnie 3 września 1996
          roku, kiedy napisałem pod adresem ówczesnej koalicji:
          Nie kocham w ogóle obecnej koalicji. Powodów mam wiele, tym niemniej z wrodzonej
          życzliwości wobec wszelkiego stworzenia chciałbym jej zwrócić uwagę, że w
          ferworze walki o wszystkie płatne posady w kraju zgubiła z oczu jedną sprawę
          nadrzędną: tworzy mianowicie nowy rodzaj kultury politycznej w kraju. I to
          obróci się któregoś dnia przeciwko SLD i PSL. Demokracja, jaka funkcjonuje mimo
          wszystko w Polsce, nie polega bowiem na tym, że władze wybierane są większością
          głosów. Polega przede wszystkim na tym, że większością głosów sprawujący władzę
          mogą być odwołani i zastąpieni innymi. I co będzie wtedy? Co będzie, kiedy
          większość w Sejmie zdobędzie inna koalicja?
          Czarno widzę. W ciągu pierwszego miesiąca pójdą na bruk setki tysięcy ludzi.
          Przeprowadzona zostanie czystka, jakiej nie było nawet za Stalina. Od telewizji
          po rady nadzorcze, od Urzędu Rady Ministrów po UOP. Naturalnie, koalicjanci
          dzisiejsi będą jęczeć i płakać, skarżyć się na antydemokratyczne prześladowania.
          A będzie to tylko realizacja zaprowadzonych przez nich samych obyczajów, które
          tak ładnie opisał minister Wiatr: wygrajcie wybory, to będziecie mieli swojego
          ministra.
          Żeby ministra - będą mieli nawet swojego woźnego. Sami swoi. Duch swojactwa
          unosi się nad III Rzecząpospolitą.
          Od tej pory SLD była dwa razy przy władzy, z przerwą na AWS, a obyczaj się
          utrzymał i zakorzenił. Jest nasz, już na zawsze. Jeśli kogoś martwi
          zawłaszczanie państwa, skok na telewizję i upolitycznianie służb, mogę go
          pocieszyć - to tylko na cztery lata. Potem wszystko zacznie się od nowa.
          Maciej Rybiński
          • minimum1 cóż...,Rybiński chciałby być za,a nawet przeciw 22.11.05, 18:40
    • tomekjeden CO TAM PRAWA OBYWATELA? GRUNT, ŻEBY POPARCIE BYŁO! 23.11.05, 00:49
      Czy rzeczywiście jest o co kopie kruszyć? Pan Dr Kochanowski nie jest
      człowiekiem liberalnym. Jego poparcie dla kary śmierci jest z piekła rodem. W
      sam raz coś dla skarłowaciałego myślenia o polskiej transformacji. No to ten PAN
      pasuje dzisiejszej władzy. Tylko jaki pożytek z takiego Rzecznika Praw
      Obywatelskich dla nas, szarych obywateli. Obywatelom grozi mocno rząd z
      bandziorami Samoobrony. Kto będzie obywateli bronił przed wicepremierem
      Lepperem? Czy przed bojówkami młodzieżowymi LPR-u, które najbardziej lubią
      Hitlera? No bo chyba nie Pan Dr Kochanowski. Ten wielki Europejczyk, opinie
      naiwnych lordów są cacy!, i wybitny prawnik, będzie stał raczej na straży praw
      takich wspaniałych ludzi i iluminarzy praworządności w Polsce, jak Pan Lepper z
      całą swoją grupą. W ostanią sobotę widzieliśmy w Poznaniu, jak łamane jest
      kilkadziesiąt lat orzecznictwa Europejskiego Sądu Praw Człowieka w Strasburgu,
      oraz sama Konstytucja RP. A Pan Dr Kochanowski wylicza sobie 52 procent
      poparcia. Co tam sprawiedliwość i prawa obywatela? Grunt, żeby poparcie było!
    • chilijczyk Re: Janusz Kochanowski możliwym kandydatem PiS na 23.11.05, 01:20
      Makabra. To straszne jak PiS pograza Polske i robi sobie kabaret z instytucji
      publicznych. Trzeba miec tupet aby na rzecznika praw obywatelskich wysunac
      kogos kto jawnie opowiedzial sie za jednym, dosc ekstremalnym, skrzydlem
      politycznym. I ktory poparl decyzje odebrania prawa do manifestacji pewnej -
      nie takiej malej - grupie spolecznej... Straszny i smutny robi sie ten
      Kaczoland..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka