bimbalimba 23.11.05, 17:14 a kogo to obchodzi jak te tluste grubasy pieka jakies idory??? czy jestesmy jakas pie..na amerykanska kolonia?? dlaczego jakis korespondent z ugandy nie pisze o obyczajach z okazji swiat bonga-bonga na ten przyklad? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maruda.r Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 23.11.05, 18:35 Zagłębiłem się więc w "indykologię" (turkeylogy) i dziś piekę swojego pierwszego wielkiego indora, choć łatwiej chyba byłoby mi znaleźć instrukcje i zbudować bombę atomową. ******************************** Litwini, być może, też mają problemy z indykiem, gdyż zwą go kałakutas. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 23.11.05, 19:04 maruda.r napisał: > Litwini, być może, też mają problemy z indykiem, gdyż zwą go kałakutas. kalakutas. w litewskim nie ma "ł"... Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Szkada, że wybili tych którym dziękczynią 25.11.05, 14:03 Ja już wolę by nikt mi nie dziękował w stylu Amerykanów. Odpowiedz Link Zgłoś
jerryjak Re: Szkada, że wybili tych którym dziękczynią 27.11.05, 01:22 hummer napisał: > Ja już wolę by nikt mi nie dziękował w stylu Amerykanów. Pewnie,"hummer" - ty wolisz "podziekowanie" w stylu leninowsko-stalinowskim, czyli w stylu Miednoje,Katyn, itp,prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 27.11.05, 19:02 maruda.r napisał: > Litwini, być może, też mają problemy z indykiem, gdyż zwą go kałakutas. Kutas po litewsku to frendzel. Tak jest uzyte nawet w P. Tadeuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Przepis na swieta Bonga Bonga 23.11.05, 19:02 Nieduzego bimbalabimba rozbieramy do rosolu - Uwaga - przed tym nalezy starannie wytrzec mu piane z pyska. Moczymy w wielkim kotle z morska woda az nienawisc i kompleksy calkiem sie rozpuszcza. Dodajemy szczypte tolerancji (nie za duzo bo wyjdzie nam liberal), odrobine rozsadku, zdziebko samokrytycyzmu i dwa kilo szarej masy. Czekamy az skruszeje (w miedzyczasie wysylamy tamtamami e-mail zwolujacy sasiednie wioski na uczte). Gotowac ok 45 minut - koniecznie pod przykryciem - mieso starannie oddzielic od kosci :) Wszystkim mieszkancom ugandy zyczymy: Happy Bonga Bonga ! Odpowiedz Link Zgłoś
hanka102 Re: Przepis na swieta Bonga Bonga 24.11.05, 00:15 Swietny komentarz - ten przepis na bimbalabimba. Zazdroszcze ludziom, ktorzy umieja sie zdystansowac i odpowiedziec bez zolci na taki jadowity tekst, i do tego jeszcze dowcipnie. Ja sie zaraz zrzymam w srodku i chcialabym przylozyc, ale wiem, ze to bez sensu, wiec siedze cicho. Doceniam Twoja finezje, lungompa. Odpowiedz Link Zgłoś
tobi26 Re: Przepis na swieta Bonga Bonga 24.11.05, 20:36 to jest super przepis prosz o wiecej.wiem ze produktow jest co niemiara Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 23.11.05, 19:29 Widocznie cie obchodzi skoro nie tylko przeczytales ale rowniez zdecydowales sie skomentowac. No chyba, ze nie przeczytales i komentujesz artykul nie majac pojecia co w nim napisano. TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
kmajch Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 03:20 W Ameryce jakos nikt nie pisze felietonow jak swinie szlachtowac i kielbase robic. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka102 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 06:56 A skad takie solenne przekonanie? W Ameryce pisze sie o wszystkim, o swiniach, kielbasie, indykach, politykach i sfrustrowanych obywatelach. Ale oczywiscie nie bede sie madrzyc. Na calym Swiecie wiedza, ze o tym jak jest w Ameryce najlepiej wiedza Polacy. I opisuja to poprzez odniesienia do sytuacji w Polsce. Ze wskazaniem, ze w Polsce lepiej. Dobrze, ze nie wszyscy Amerykanie czytaja te odkrywcze prawdy, bo pekliby ze smiechu i nie mogliby pracowac wystarczajaco dobrze, zeby utrzymac te pozycje gospodarcza, jaka sie zasluzenie szczyci USA. A przeciez europejskie tygrysy, jak np. Polska, depcza im po pietach...:-). I obywatele wcale nie musza nic czytac o USA czy o jakimkolwiek innym kraju. Jeszcze troche i wszystkie potrzeby poznawcze zaspokoi katechizm i Radio Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 27.11.05, 19:08 kmajch napisał: > W Ameryce jakos nikt nie pisze felietonow jak swinie szlachtowac i kielbase > robic. Niektorzy mogliby by byc urazeni. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Dobry felieton.... 24.11.05, 17:14 autor pojechał troche Maxem K, ale miło czytać...:) Odpowiedz Link Zgłoś
karolkonstanty Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 18:02 Jak to przyjemnie siedzieć w USA i pisać, a właściwie sklejać niechlujnie coś co się nieuważnie przeczytało. Przepis "liberalnej prasy Wschodniego Wybrzeża" to tegoroczny promocyjny pomysł sieci supremarketów "Safeway". Niewiele pracy i zarobiło się na indyka Odpowiedz Link Zgłoś
tytan38 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 18:13 Polacy to taki dziwny naród,bo mamy tyle swoich pięknych tradycji,swoje wprowadzajmy w życie,a nie obce.Bo nasuwa się powiedzenie "swego nie znacie,cudze chwalicie". Odpowiedz Link Zgłoś
gb85 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 18:42 Wyluzujcie sie troche ludzie :) Kto ma ochotę na indyka?? Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 27.11.05, 19:08 gb85 napisał: > Wyluzujcie sie troche ludzie :) > Kto ma ochotę na indyka?? Dla mnie, poprosze nadziennie. Jest naprawde swietne, bardzo krwiste. Odpowiedz Link Zgłoś
boom9 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 25.11.05, 17:46 Przeciez to jest tylko felieton - nikt nikogo nie zmusza do wprowadzania obcych tradycji, sa ludzie ktorych to na przyklad interesuje. A poza tym to nieprawda ze w Stanach nic nie pisze sie na temat naszych polskich potraw i tradycji - wrecz przeciwnie, bardzo chetnie mowi sie o tradycjach innych krajow. Dla mnie to cale swieto dziekczynienia tez jest troche smieszne, szczegolnie ta pogon sa indykiem, ale taki artukul przeciez wcale nie jest grozny!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 27.11.05, 19:06 boom9 napisała: >ale taki artukul przeciez wcale nie jest grozny!! Dlatego jest b.grozny. < My juz swoje wiemy> Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 27.11.05, 19:09 tytan38 napisał: > Polacy to taki dziwny naród,bo mamy tyle swoich pięknych tradycji,swoje > wprowadzajmy w życie,a nie obce.Bo nasuwa się powiedzenie "swego nie > znacie,cudze chwalicie". Moze ta dziwnosc jest nasza moca. Odpowiedz Link Zgłoś
tobi26 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 20:31 ty facet a kogo to obchodzi ze zamiast mozgu masz bogi bummm Odpowiedz Link Zgłoś
tobi26 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 24.11.05, 20:41 ja wampowiemnajlepszy turektokentucki burbon moc ma jak cholira a i sponiewiera niezle kupujcie tylko 101 nke naprawde polecam Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Indykologia - felieton Marcina Gadzińskiego o 27.11.05, 19:00 bimbalimba napisał: > a kogo to obchodzi jak te tluste grubasy pieka jakies idory??? > > czy jestesmy jakas pie..na amerykanska kolonia?? > > dlaczego jakis korespondent z ugandy nie pisze o obyczajach z okazji swiat > bonga-bonga na ten przyklad? GW:"Polacy mają karpia na Wigilię, Amerykanie indyka." Bez przesady. To inne swieta i potwaka karipidycza jest b. niesmaczna. Poza tym indyki tez wsuwaja kanadole, tylko kiedy indziej. Ten piew na zawartoscia talerzyt w USA jest niestrawny. (Juz lepeij doniesienia z Korei o psinie lub innych przysmakach, np. malpi musk) Odpowiedz Link Zgłoś