Dodaj do ulubionych

Rewolucja w seminarium

02.12.05, 22:04
Może jest jeszcze szansa dla tego Kościoła... Niech tylko zakońcaza krucjatę
przeciw prezerwatywom, gejom, zniosą celibat i wprowadzą kapłaństwo kobiet, a
okaże się, że to całkiem do rzeczy religia.
Obserwuj wątek
    • jabeta Re: Rewolucja w seminarium 02.12.05, 22:09
      "35 proc. nie wymieniło poprawnie imion żadnego z poprzedników Jana Pawła II, a
      jedna trzecia badanych nie umiała wymienić poprawnie trzech religii
      monoteistycznych"
      toć to jak brak alfabetu

      "Z książek "świeckich" prym wiedzie Paulo Coelho"
      tu wymiękłam
      • andzia.to Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 09:40
        Ten Coelho to moim zdaniem i tak nadmiar optymizmu. Realia są jeszcze
        dziwniejsze. Brak alfabetu powszechny i to nie tylko w seminariach, bo to
        przecież ludzie z tych samych szkół, które kończą wszyscy inni. Wprawdzie do
        seminariów raczej nie idzie czołówka intelektualna maturzystów, ale od standardu
        zbytnio nie odbiegają.
        • jabeta Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 15:03
          Pewno, że nie odbiegają-bez złudzeń. Ale ten Coehlo to mnie naprawdę położył- co
          dwudziestokilkuletni facet może wyczytać z taniego romansu? Żeby choć Ludluma,
          Archera czy innego Browna czytali.

          Na pociechę- matematyka ma szansę wrócić na maturę. Wiem, że to nie jest
          najpotrzebniejszy przedmiot w seminarium, ale zawsze coś.
          • kayakto kleryk - spoko 05.12.05, 08:46
            papierek jest, wyksztalcenie, bylebymn tylko nie musial ksiedzem zostawac to
            moze sam bym sie zapisal

            ---
            badania genów: profilaktyka nowotworowa
            usuwanie hemoroidów: bezbolesna metoda
      • malpa-z-paryza a seks? 03.12.05, 11:11
        zapomnieli o tym tabu?
        bo, nikt nie uwiezy ze ci chlopcy w pelni sil i zdrowi sa tak posluszni pod sultana. Znam troche to
        srodowisko, i nie dziwi mnie jak duchowny ma swoja dziewczyne. we Francji wyszla ksiazka Abbée
        Pierre jest to duchowny najbardziej cieszacy sie w tej laickiej francji. napisal wyraznie o swoich
        stosunkach cielesnych z kobietami, i jest za zniesienie celibatu.

        A do do lektury tych chlopakow, to rece opadja a co innni robia , sluchaja caly dzien muzyke i ks.
        Rydzka..
        • toni25 Re: a seks? 03.12.05, 16:00
          "Ojcowie duchowni zobaczyli pewnych siebie hakerów, z gumami do żucia w zębach. Każdy ma komórkę, chociaż formalnie są zabronione. Kiedyś trzeba było awantur, żeby w pokojach parzyć sobie herbatę. Dziś nikt tego nie pamięta, a w tych samych pokojach stoją wieże - opowiada młody kapłan".

          Rzeczywiście,trudno pogodzić abstynencję seksualną z takim stylem życia.Dlaczego pewny siebie haker ma się czegoś istotnego wyrzekać? Dlaczego ma przeżywać frustracje i dobrowolnie rezygnować z tzw. cielesnych,choć nie tylko takich,bliskich zwiazków z dziewczynami?
          W tej ankiecie nie było chyba pytań o celibat?
          • jaa6 Re: a seks? 03.12.05, 18:15
            to jest problem...mój...przyjaciel jest w Seminarium.Przeszkadza mi to, że
            muszę się zastanawiać, czy to jest o.k. gdy go po prostu przytulam...To nie
            jedyny problem.Z wychodzeniem, spotkaniami z przyjaciółmi, rodziną też nie jest
            łatwo.Chyba niedługo "zmieni studia".I nie czuję się winna. Nie wiem, jak dalej
            potoczy się nasza przyjaźń- ale i tak mam nadzieję,że tak będzie dla Niego
            lepiej..
    • vivian.darkbloom Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 09:52
      I potem się dziwimy czemu część kleru tak ochoczo sympatyzuje z księdzem
      Rydzykiem, czemu to co w kościele kaltolickim w innych krajach jest normalne
      (np. komunia na rękę) u nas traktowane jest jak moda za zgniłego Zachodu, czemu
      jest tak konserwatywnie itd. Coelho wszystko tłumaczy - trudno sie spodziewać
      "światłej" postawy o osobach o wąskich (czy jak kto woli przeciętnych)
      horyzontach intelektualnych.
    • arcykr Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 10:44
      idonea napisała:

      > Może jest jeszcze szansa dla tego Kościoła... Niech tylko zakońcaza krucjatę
      > przeciw prezerwatywom, gejom, zniosą celibat i wprowadzą kapłaństwo kobiet, a
      > okaże się, że to całkiem do rzeczy religia.
      Kościól nie jest po to, żeby się ludziom podobać. "Trzeba bardziej słuchac Boga
      niż ludzi."
      • jabeta Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 14:54
        "Trzeba bardziej słuchac Boga
        > niż ludzi."

        łomatko
        • toksol Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 16:09
          Kościół, religia to jest propozycja, nie chcesz słuchać, twoja sprawa. Inni
          chcą, to sie podporządkowują. Ja wierzę Kościołowi. Ale nie moge zrozumiec
          czemu niektórzy z zapałem próbują Kościół zmienić, atakują go - mimo że - jak
          twierdzą, są niewierzący. Jak to nie twoja intytucja to co ci do niej? Idź
          swoją drogą i głoś co ci sie wydaje mądre, albo tylko jedz, pij i popuszczaj
          pasa. Ale nie trac energii na ataki. Kościół trwa już parę tysięcy lat i ciebie
          przetrwa.
          • toni25 Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 16:32
            Zmiana wg ciebie oznacza atak?
            • toksol Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 17:10
              Jak nie jestes w klubie kajakarskim to po co go chcesz zmieniac?
              • toni25 Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 17:26
                Czy wiesz,ilu w Polsce jest w "klubie kajakarskim"? 95%.Trudno trafić na kogoś spoza klubu.
              • ar.co Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 17:28
                Może po to, żeby co rano nie budziły mnie dzwony zwołujące kajakarzy na spływ?
                • toni25 Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 18:51
                  Ja też mieszkam blsko Kajarskiego Klubu Osiedlowego.A to znaczy,że codziennie o 5.30 budzi mnie głośne Bim-Bam zwołujące członków do Klubu na 6.00.Jestem leniwym i niezdyscyplinowanym kajakarzem,więc śpię dalej.
                  • lehoo Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 14:36
                    Od kiedy sprawiłem sobie żaglówkę, pływam po szerokich wodach z silnymi
                    wiatrami, z politowaniem patrząc na kajakarzy. A swoją drogą cóż to za głupki,
                    że plują przed wiosłowaniem w ręce, skoro mają tyle wody na około ?
          • grossbeak Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 22:58
            nie moge zrozumiec
            > czemu niektórzy z zapałem próbują Kościół zmienić, atakują go - mimo że - jak
            > twierdzą, są niewierzący. Jak to nie twoja intytucja to co ci do niej?

            Dlatego, że kościół usiłuje wpływać na moje życie, chociaż nic mnie z nim nie
            łączy. Nie chcecie skrobanek, to nikt was do nich nie zmusza, ale dlaczego
            niewierzący mają się stgosować do waszej moralności, a nawet do waszych obyczajów?
            • arcykr Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 10:09
              Nie tylko wierzący są przeciwnikami aborcji.
        • arcykr Re: Rewolucja w seminarium 12.12.05, 15:43
          jabeta napisała:

          > "Trzeba bardziej słuchac Boga niż ludzi."
          Tak powiedział św. Piotr i apostołowie.
    • kazio1m ksiądz nigdy bezrobotnym nie będzie 03.12.05, 14:00
      Ksiądz to jedyny zawód w którym nie ma nawet minimalnego bezrobocia.
      Jeśli ktoś chce przejśc przez życie bez narazenia na bezrobocie, brak środków
      do życia to wybiera zawód księdza.
    • piwosz8 boga tam nie znajdziecie 03.12.05, 14:47
      tak powiedział redemptorysta na emeryturze skwitował tym swoje całe zycie ,
      kościół nie jest po to żeby sie podobać ale żeby słuchac boga - ktoś tu tak
      napisał a ja powiem co innego kościół powinien być żeby pomagac ludziom a jest
      zgoła odrotnie - pytanie takie co takiego papiez polak zrobił dla świata
      dobrego??? ( i tutaj dodam że nie był to pierwszy polak który został papieżem )
      • andzia.to Re: boga tam nie znajdziecie 03.12.05, 15:10
        Any explanation?
        • andzia.to Re: boga tam nie znajdziecie 03.12.05, 15:10
          Chodzi mi oczywiście o tego "nie pierwszego Polaka", który został papieżem.
      • gehoo Re: boga tam nie znajdziecie 03.12.05, 15:27
        piwosz8 napisał:

        > tak powiedział redemptorysta na emeryturze skwitował tym swoje całe zycie ,
        > kościół nie jest po to żeby sie podobać ale żeby słuchac boga - ktoś tu tak
        > napisał a ja powiem co innego kościół powinien być żeby pomagac ludziom a
        jest
        >
        > zgoła odrotnie - pytanie takie co takiego papiez polak zrobił dla świata
        > dobrego??? ( i tutaj dodam że nie był to pierwszy polak który został
        papieżem )

        Kościół nie jest od pomagania, tylko ma pośredniczyć między Bogiem a ludzmi i
        pokazywac drogę do zbawienia, a pomagać powinien każdy z nas żeby zasłużyć na
        to zbawienie. Koniec kropa!!!!
        • toni25 Re: boga tam nie znajdziecie 03.12.05, 16:07
          Dla orientacji,ty którą ze stron reprezentujesz,Boga czy ludzi?
          A pośrednikiem między światem boskim i ludzkim kiedyś był Hermes.A może znasz kogoś,kto dziś się też tym zajmuje?
          • arcykr . 04.12.05, 10:13
            Pośrenikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus i Jego Matka.
            • kozaczek3 To po co się modlicie do świętych o wstawiennictwo 04.12.05, 13:17
              Albo do pomnika JaśkaII
              "Pośrenikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus i Jego Matka."
              A babcia już nie?
              A dziadek już nie?
              A tatuś też nie?
              A rodzeństwo też nie?
              Amen.
              • toni25 Re: To po co się modlicie do świętych o wstawienn 04.12.05, 16:37
                Ojojoj,toż to dopiero zamęt wprowadzasz.Ale arcykr i tak ma na niego arcyodpowiedź,to arcypewne.
                • andzia.to Re: To po co się modlicie do świętych o wstawienn 05.12.05, 23:35
                  Toni, jak widzisz, tu nie było warunków.
                  • jabeta Re: To po co się modlicie do świętych o wstawienn 06.12.05, 06:36
                    Tak właśnie, jak Andzia napisała.
                    Etap "cytatowania" Arcykr. mamy już za sobą.
                    Do soboty, Toni.
              • arcykr Re: To po co się modlicie do świętych o wstawienn 08.12.05, 14:55
                kozaczek3 napisał:

                > "Pośrenikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus i Jego Matka."
                > A babcia już nie?
                > A dziadek już nie?
                > A tatuś też nie?
                > A rodzeństwo też nie?
                Przecież nie napisałem, że jedynie Jezus i Maryja są pośrednikami.
      • arcykr . 04.12.05, 10:11
        piwosz8 napisał:

        > tak powiedział redemptorysta na emeryturze skwitował tym swoje całe zycie ,
        > kościół nie jest po to żeby sie podobać ale żeby słuchac boga - ktoś tu tak
        > napisał a ja powiem co innego kościół powinien być żeby pomagac ludziom
        Kościól przez to między innymi pomaga, że stawia wymagania.
    • karolinki "Rewolucja" w seminarium 03.12.05, 16:44
      Wracajac do watku powodow wstepowania do seminariow, to wg mnie wstepowanie do
      seminariow czy zakonow, aby uciec od wojska to stereotyp, ktory moze mial
      jakiekolwiek podstawy 10 lub wiecej lat temu i dzisiaj nawet nie ma sensu
      odwolywac sie do niego dla porownania z motywami, ktorymi kieruja sie kandydaci
      wspolczesnie. Sadze, ze raczej jest to brak innych ciekawszych perspektyw u
      osob, u ktorych rozbudzona jest silniej jakas potrzeba duchowa, a ktore z braku
      innych pomyslow (a wlasciwie alternatyw duchowych lub perspektyw rozwijania sie
      przez prospoleczne aktywnosci), szukaja mozliwosci wlasnego rozwoju w jedynie
      znanej im instytucji, ktora moze stanowic perspektywe idealnego rozwoju siebie i
      pomagania przy tym innym, a ktora wydaje sie byc kosciol katolicki. To samo
      widzialem 10 lat temu. Dlatego nie widze tu zadnej rewolucji.

      Moim zdaniem motywy przytaczane w artykule to bledna sciezka, bo wstepowanie do
      seminarium/zakonu bez podstawowej wiedzy katolickiej (a wlasciwie o tym, ze tak
      naprawde "sciezka" katolicka jest dosc waska i dalej moze sie okazac, ze zbyt
      waska do pokonania), ktorej jak z wynika z artykulu nie sa swiadomi kandydaci do
      seminariow, nie wydaje mi sie dojrzala decyzja i nie wrozy niczego dobrego na
      przyszlosc poza ciezkim zderzeniem sie z koscielna rzeczywistoscia. Sprawa
      Coelho, ktory od zadnej strony katolicki nie jest, jako wyraz poszukiwania
      wlasnej duchowosci, tylko mnie w tym utwierdza. Sam w zakonie czytalem de Mello,
      Lutra, i mimo ze pierwszy to jezuita, a drugi jakby nie bylo gorliwy
      chrzescijanin, to bylem wielokrotnie upominany, zebym lepiej poczytal sobie
      Dzienniczek Faustyny. Moze dodam, ze kiedy 13 lat temu wstepowalem do zakonu
      (ktory opuscilem po 2,5), to kazdy z moich ex-wspolbraci mial pasje, ktore
      chcial wykorzystac w przyszlosci jako zakonnik (polowa z nas bylo maturzystami,
      a reszta zdazyla wczesniej zaczac, a nawet skonczyc studia). Do dnia
      dzisiejszego w zakonie pozostalo 3 z 15 kolegow. Jesli ci, ktorzy teraz wstepuja
      do seminariow/zakonow, pobija znaczaco ten wynik po 13 latach, to bede w stanie
      przyznac, ze to byla rewolucja.

      Pozdrawiam

      K.
      • toni25 Re: "Rewolucja" w seminarium 03.12.05, 17:17
        W powyższym artykule jest opisana młodzież w miarę reprezentatywna dla obecnego pokolenia 19-latków.Siłą rzeczy musi się ona różnić od tej sprzed 10 czy 20 lat.Nie ma w tym nic rewolucyjnego.
        Chyba,że ta rewolucja zaszła poza seminarium,w mentalnośći pokoleniowej i była spowodowana przełomem polityczno-gospodarczym w Polsce.Rewolucyjną zmianą byłoby więc dzieciństwo i młodość kandydatów przeżyte w warunkach wolności.
      • arcykr Re: "Rewolucja" w seminarium 04.12.05, 10:29
        karolinki napisał:

        > Sam w zakonie czytalem de Mello, Lutra, i mimo ze pierwszy to jezuita, a drugi
        > jakby nie bylo gorliwy chrzescijanin,
        Nie ma w tym nic dziwnego, że cztanie Lutra nie było przychylnie przyjęte.
        • toni25 Re: "Rewolucja" w seminarium 04.12.05, 11:00
          Oh,dla ciebie to na pewno nic dziwnego.To dziwi tylko innych.
          • arcykr Re: "Rewolucja" w seminarium 08.12.05, 15:03
            Przecież Luter był wrogiem posłuszeństwa w wierze.
    • dzielanski Re: Rewolucja w tytule 03.12.05, 17:18
      Cieszy informacja, że kandydaci na księży mają już w domach odtwarzacze
      kompaktowe. Jak wiadomo 15, 20 lat temu księża wywowodzili się wyłącznie z
      rodzin nie posiadających tego sprzętu.
      • toni25 Re: Rewolucja w tytule 03.12.05, 18:06
        I nie używających kart do bankomatu.
        • alterpars Mnie to martwi z takim KK jeszcze trudniej bedzie 03.12.05, 18:17
          walczyc
    • andy34 Re: Świat się zmienia 03.12.05, 18:18
      Świat się zmienia - a my w nim! A ciekawe to, że chłopacy, którzy mogliby robić
      różne inne rzeczy, idą do seminarium.
    • milimetr49 Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 18:29
      To nieprawda. Chodzi im tylko o kasę. A ilu z nich to geje. A ilu z nich
      zgrzeszy i narobi dzieci. A ilu będzie używało prezerwatyw????????
      • toni25 Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 18:34
        Gdyby ludzie nie "grzeszyli" to i milimetrów by nie było.
      • tango9 Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 08:05
        A ilu z nich
        > zgrzeszy i narobi dzieci.
        Zrobić dziecko to grzech? Naturalna kolej rzeczy. Na jakim świecie ty żyjesz.
        Jak zrobią to i wychowają. Ty wychowujesz?
        >Chodzi im tylko o kasę.
        Naprawdę o kasę? W ich wieku kasa to nie wszystko. W tym wieku patrzy się na
        świat idealnie i wszechogarniającą miłością. To tacy poeci z głową w chmurach.
        Ostudzenie przychodzi z czasem. A po święceniach nie zawsze mają intratną
        parafię. Są parafianie, którzy potrafią utrzymać księdza tylko za jajka. A
        wiadomo, jaka jest teraz cena jajek. No chyba, że teraz będzie się chodować
        kaczki i zbierać kacze jaja.
        • arcykr Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 10:23
          tango9 napisał:

          > A ilu z nich
          > > zgrzeszy i narobi dzieci.
          > Zrobić dziecko to grzech?
          Poza małżeństwem - tak.

          > W ich wieku kasa to nie wszystko. W tym wieku patrzy się na
          > świat idealnie i wszechogarniającą miłością.
          Widocznie nie byłem jeszcze "w tym wieku".
          • tango9 Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 10:56
            arcykr napisał:

            > Poza małżeństwem - tak.
            Za niedługo będziemy mieć Boże Narodzenie. Maryja miała pozamałśeńskie dziecko.
            Józef był tego w pełni świadom. Jak do tego doszło? Po prostu cud. Ale
            wytłumacz ten cud fizjologowi.
            > > W ich wieku kasa to nie wszystko. W tym wieku patrzy się na
            > > świat idealnie i wszechogarniającą miłością.
            > Widocznie nie byłem jeszcze "w tym wieku".
            No to żałuj. I Pötefi i Byron to szaleńcy. Widocznie mało masz do czynienia z
            młodzieżą. Bo ja każdego roku "młodnieję". Moherkom, które użalają się nad moją
            skromną koszuliną w mroźny poranek tłumaczę, że każdego roku w moim otoczeniu
            są coraz młodsze. Trudno w ich towarzystwie marznąć. Ale gdy moherki pytam o
            ich beret, czy to moherek to każda, ale to każda zarzeka się, że nie i że na
            PiS nie głosowała. Ot, co. Co to znaczy szacunek dla entelektu!
            • arcykr Re: Rewolucja w seminarium 08.12.05, 15:01
              tango9 napisał:

              > Ale
              > wytłumacz ten cud fizjologowi.
              "Dla Boga nie ma nic niemożliwego."
    • uullaa Nie z biedy? 03.12.05, 19:05
      Jak nie z biedy to może z bezrobocia (do seminariów walą drzwiami i oknami)? Co
      to za argument, że nie z powodu ucieczki przed wojskiem? Na wojaka zawodowego
      trudno się teraz dostać. Powodzenie obecnie mają wszelkie zawody i "powołania",
      w których można znaleźć stałe zatrudnienie. Stąd też "boom" powołań. Ktoś
      zaprzeczy?
      • toni25 Re: Nie z biedy? 03.12.05, 19:13
        Czyli wniosek,że wolność + brak poczucia bezpieczeństwa(bezrobocie) = wojsko lub seminarium.Kandydaci do seminariów i do wojska nie należą do licealnych olimpijczyków i prestiżowe uczelnie są poza ich zasięgiem.
        • himhith Re: Nie z biedy? 03.12.05, 21:04
          toni25 napisał:

          > Kandydaci do seminariów i do wojska nie należą do licealnych olimp
          > ijczyków i prestiżowe uczelnie są poza ich zasięgiem.

          Tu byś się zdziwił. Miałem na prawie kolegę, który skończył I rok ze średnią
          5.0. I co zrobił? Rzucił prawo i poszedł do seminarium.
          • toni25 Re: Nie z biedy? 03.12.05, 21:06
            Ale czy to jest reguła czy raczej wyjątek?
            • himhith Re: Nie z biedy? 03.12.05, 21:11
              Regułą pewnie nie, ale wyjątkiem też nie.
        • nuwe co do sprawy seminarzystów 03.12.05, 22:04
          a ja nie zgadzam się z wieloma wypowiedziami.napewno nie jest tak że idą tam
          ludzie, dla których prestiżowe uczelnie są poza zasięgiem.ja jestem w to
          środowisko wtopiona i znam ich. a gdyby poszli tylko ze względu na kasę i żeby
          uwolnić sie od woja etc. to wiem że długo by nie wytrzymali.taka jest prawda.
    • stefek_burczymucha1 Re: Rewolucja w seminarium 03.12.05, 22:44

      idonea napisała:

      > Może jest jeszcze szansa dla tego Kościoła... Niech tylko zakońcaza krucjatę
      > przeciw prezerwatywom, gejom, zniosą celibat i wprowadzą kapłaństwo kobiet, a
      > okaże się, że to całkiem do rzeczy religia.
      "całkiem do rzeczy" - bo TWOJA relgia?
      oj nieładnie mała zazdrośnico!!!
    • zielka nie mowie, ze nic pan nie rozumie, ojcze, niemniej 03.12.05, 23:38
      Art. mowi: "Według statystyk ok. 40 proc. kleryków występuje z seminarium przed święceniami
      kapłańskimi. - Na przykładzie naszego zakonnego seminarium mogę powiedzieć, że odsetek
      odchodzących zwiększył się o kilka procent. Trzeba jednak brać pod uwagę, że teraz do seminarium
      wstępuje coraz więcej kandydatów. Siłą rzeczy więcej też odchodzi - mówi ks. Zdaniewicz. "

      mowimy o "ks. prof. Witold Zdaniewicz, socjolog religii, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła
      Katolickiego", i ten przemily czlowiek nie rozumie, co to sa PROCENTY i pojecie proporcjonalnosci ! Nie,
      ja rozumiem, ze "czlowiekowi z ulicy" sie moze cos takiego pomylic, ale nie komus, kto swiadczy o
      cyferkach stojacych za badaniami spolecznosci Kosciola Katolickiego !

      Dodam, jesli ktos z panstwa nie rozumie o co chodzi, to w pierwszej czesci wypowiedzi ksiadz profesor
      twierdzi, ze zwiekszyl sie procent wykruszajacych sie, a w drugiej twierdzi, ze proporcje (wyrazane
      przez wiekszosc z nas w procentach wlasnie) sie nie zmienily. Czy socjologia katolicka jest jakas nowa,
      nieznana i plodna domena? Cos w rodzaju, powiedzmy, geometrii nie-euklidesowych?;) czekam w
      napieciu na dalsze wyniki badan !
      • glomek Re: nie mowie, ze nic pan nie rozumie, ojcze, nie 04.12.05, 09:46
        heh dobre przeczytalem a sam nie zauwazylem dowcipu
        no faktycznie wychodzi na to ze seminarium to cool miejsce gdzie procenty sa
        traktowane dowolnie... pewnie kiedys mozna bylo tylko te herbatke parzyc a
        teraz mozna herbatke z rumem no i procentow przybylo:)
        jak chlapna sobie wiecej to i euklidesa zastepuje przestrzen hiperboliczna no i
        linie rownolegle sie rozchodza i przy stalych proporcjach procenty rosna -
        kurde na marsa pewnie nigdy nie polece ale namowie moja dziewczyne rzucamy
        oboje prace i pojdziemy sobie razem do tego seminarium
      • brunschwick Re: nie mowie, ze nic pan nie rozumie, ojcze, nie 04.12.05, 14:47
        > ksiadz profesor
        > twierdzi, ze zwiekszyl sie procent wykruszajacych sie, a w drugiej twierdzi, ze
        > proporcje (wyrazane
        > przez wiekszosc z nas w procentach wlasnie) sie nie zmienily.
        Z wypowiedzi księdza Zdaniewicza nie sposób wywnioskować że proporcje się nie
        zmieniły. w drugiej części zdania nie mówi on bowiem o proporcjach. Mówi że
        "siłą rzeczy więcej odchodzi" co ja rozumiem w ten sposób, że większa liczba
        wstępujących do seminarium nie oznacza wyrzszej jakości kandydatów na księży a
        wręcz odwrotnie, więcej jest wśród nich ludzi wachających się i idących za
        chwilowym natchnieniem.
        • zielka Re: nie mowie, ze nic pan nie rozumie, ojcze, nie 04.12.05, 15:16
          roznimy sie tedy brunschwicku w zrozumieniu funkcji, jakie w wypowiedziach pelnia wyrazy takie jak
          "jednak", "sila rzeczy", i co wprowadzaja one do dyskursu. no ja z mojej strony temat uwazam za
          zamkniety. ale jako rzeke, wszystko przed nami, i precz z logika jezyka;-)
    • hub123 Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 00:48
      Nie jest priorytetem Kościoła, by księża mogli wchodzić w związki małżeńskie lub by kobiety mogły być kapłan(k)ami. Kościół zrzesza ludzi od dwóch tysięcy lat i wytworzyła się w nim przez ten czas pewna tradycja i kultura. Nie można jej obalać tylko dlatego, że części ateistów nie podoba się ona.
      Rozumiem, że Tobie to nie odpowiada... Ale przecież nie należysz (jak wnioskuję; jeśli się mylę - bardzo Cię przepraszam) do tej wspólnoty, więc... dlaczego tak bardzo byś chciała, by zniesiono celibat i wprowadzono kapłaństwo kobiet?
      Celibat - to niepopularny pogląd - jest pewnym sposobem na naukę samokontroli. Rezygnacja z przyjemności ludzkich powinna iść w parze z radością i przyjemnością zbliżania się do Boga. Jeśli młody kleryk tego nie rozumie, jeśli nie akceptuje i odrzuca - to nie nadaje się do święceń.
      • idonea Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 04:04
        Nie jestem ateistką, mam nawet, hm, maturę z religii (katolickiej). Po maturze
        zaczęłam się jednak trochę szerzej interesować światem i różnymi
        światopoglądami, rozglądać, porównywać. Moją motywacją było poznanie prawdy, a
        nie wyzwolenie się z wymogów i ograniczeń katechizmu. Moje wnioski są takie jak
        w poście powyżej.
        • hub123 Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 10:26
          Rozumiem ocenę na świadectwie dojrzałości? Nie zdawany egzamin? To by było coś :-)
          Ze mną było natomiast na odwrót - nie mam tej oceny na świadectwie, z wyboru. Już przed maturą poznawałem świat szerzej, na bok odkładając katolicyzm. Niedawno dopiero dotarłem do tej religii i ją wybrałem. Tutaj znalazłem prawdę.
          By służyć bogu (nieważne, jakiemu), nie trzeba być kapłanem/kapłanką. Świeccy także mogą to robić. Lecz wybór posługi kapłańskiej do czegoś zobowiązuje i nakłada dodatkowe restrykcje. Wciąż nie rozumiem, dlaczego to przeszkadza? Jeśli się tego nie akceptuje, Kościół daje inne sposoby służenia Bogu.
          • idonea Re: Rewolucja w seminarium 05.12.05, 21:45
            Za moich czasów (niby nie tak dawno, a jednak!) religii uczono nie w szkole,
            tylko w parafii i, owszem, był osobny egzamin zwany "matura z religii". Był to w
            sumie bardzo dobry system, szkoda, że religie wprowadzono to do szkół.
            Miałeś wiele szczęścia, że odłożyłeś katolicyzm na bok w okresie dojrzewania. Ja
            nie miałam w tym czasie żadnego dystansu do tej nauki w efekcie okres 9-18 lat
            był dla mnie piekłem. Do dziś mam poczucie, że dokonał się na mnie gwałt
            psychiczny w wykonaniu starszych facetów z konfesjonału i całej instytucji,
            której byli częścią. Stosunek Kościoła do biologii człowieka jest patologiczny i
            powinien się zmienić, jeśli ma ludzi prowadzić do zbawienia.
    • czarnycenzor Rewolucja w seminarium,jak w Sankt Polten 04.12.05, 02:14
      Watykańskie rozwiązanie homoseksualnego skandalu w seminarium Sank Polten
      Watykan ostatecznie rozwiązał sprawę skandalu z odkryciem pornografii i aktywnych związków homoseksualnych kleryków i księży z grona pedagogicznego, w austriackim seminarium duchownym w Sankt Polten. Papież Jan Paweł II przyjął dymisję biskupa miejscowej diecezji i wyznaczył jego następcę.
      Oficjalnie podano, że biskup Kurt Krenn został odwołany - jak to określono - z powodu poważnej przyczyny. Odszedł również jego biskup pomocniczy.
      Rozwiązanie tej sprawy zajęło Watykanowi niespełna 3 miesiące, nowym biskupem został Klaus Kueng wysłany do diecezji z Rzymu jako wizytator apostolski. Ustalił on na miejscu okoliczności i rozmiary skandalu oraz podjął decyzję o zamknięciu seminarium w Sankt Polten.
      Pozdrawiam wszystkich gejów w sutannach.
    • gabryjelek Szkoda ze nadal za kradzione szkola sie na ksiezy 04.12.05, 03:21
      bo finansowanie z mojej kieszeni, lokalnego i swiatowego katolicyzmu, bez
      pytania mnie o zgode to po prostu ordynarna kradziez badz rabunek w bialy dzien.
    • tango9 Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 07:06
      co Ci do jasnej anielki przeszkadza ich celibat???? Chciałabyś zasmakować w
      konsekrowanym....? Jest taki sam jak niekonsekrowany. Czasami lepszy, ale nie
      zawsze.
    • formozus1 Zakaz posiadania roweru,pedały są źle widziane!!!! 04.12.05, 10:07
      Ten zakaz można obejść, pedały są w gronie pedagogicznym i na siłowni.
      Tam można sobie do woli popedałować, jak w Sankt Polten.
      Amen.
    • robiwankenobi Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 11:08
      idonea może bys biskupem została, jak tak dobrze wiesz co trzeba zrobić, żeby
      było dobrze w Kościele - gratuluję pomysłów (do rzeczy religia = rezygnacja z
      wartości w strone populizmu i przyjemności) - na prawde jestem pod wrażeniem
      Twojej troski o los Kościoła
    • marent48 NA WYMIOTY WSZEDZIE TYLKO O KK 04.12.05, 11:20
      przeciez tego nie mozna juz strawic .
      • karolinki Re: NA WYMIOTY WSZEDZIE TYLKO O KK 05.12.05, 08:56
        marent48 napisał:

        > NA WYMIOTY WSZEDZIE TYLKO O KK
        > przeciez tego nie mozna juz strawic .

        mam wrazenie, ze dzis mowi sie duzo mniej niz kilka lat temu. I mam nadzieje,
        ze za jakis czas bedzie o tym jeszcze mniej :)
    • doopajasiu Mówi slangiem,,jest niegrzeczny i co jeszcze? 04.12.05, 11:35
      Jara szlugi?wali konia? chodzi na dziwki?Jak rewolucja to rewolucja.
    • nameja Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 11:37
      Wszystko dobrze, może poza magnetowidem, jako oznaką zamożności, wcześniej były
      droższe. Dlaczego jednak, po błędnym wprowadzeniu religii do szkół, nic się nie
      zmieniło i dalej księża są jedyną grupą nauczycieli, która nie pracuje
      społecznie, nie chce uczestniczyć w zebraniach i radach pedagogicznych, nie ma
      nawet średniego kontaktu z młodzieżą, źle prowadzi lekcje, nie próbuuje
      zainteresować nimi młodzieży??? Pytam, DLACZEGO??? Może się mylę, bo pisze na
      podstawie 16 letniego doświadczenia w moim mieście (Biała Podlaska) ale znam
      wielu księży i tylko 3, może 4 (na ponad 30, z którymi pracowałam) lubi swoją
      pracę i robi coś oprócz odwalania katechezy.
      • pinco Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 11:52
        skonczylem 6 lat seminarium. teraz mam zone i 2 dzieci. jestem zadowolony z
        zycia i tego co mam. bez rewolucji.
      • ulado Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 15:56
        wiara i kościół to dwie różne sprawy. Tęsknię da komunizmu, gdy ta instytucja
        służyła ludziom w drodze do Boga (bo chyba po to ona jest?!); a teraz? kościół
        niemiłosierny, wojujący i z wiernymi, i ateistami,poszukujący narzędzi
        państwowych do pełnienia misji (religia w szkołach, nacisk na konstytucję,
        prawo państwowe), robiący biznes, wykupujący za bezcen wszystko, co się da.
        Mieszkając na prowincji, doświadczam tego na każdym kroku.
        Czekam na księży mających współczucie, miłość do człowieka, świata i Boga,
        księży, którzy zbliżą do wiary, a nie do niej zniechęcą. I nic to mnie nie
        obchodzi , że mają romans, że wypiją drinka albo wsiądą do swego mercedesa.
        Wszk kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Łatwo jest od
        innych wymagać, gorzej od siebie. Krytyka na tym forum - miażdżąca - jest po
        prosu nieludzka.
    • abc12323 Seminaria dla tych co nie gustują w kobitkach. 04.12.05, 13:49
    • mruweqs Re: Rewolucja w seminarium 04.12.05, 15:48
      idonea napisała:

      > Może jest jeszcze szansa dla tego Kościoła... Niech tylko zakońcaza krucjatę
      > przeciw prezerwatywom, gejom, zniosą celibat i wprowadzą kapłaństwo kobiet, a
      > okaże się, że to całkiem do rzeczy religia.


      Kiedy wy się nauczycie, że Katolicyzm to nie jest polityczne widzimisię tylko
      decyzje są tu podejmowane z woli Boga. Dlategoteż nie ma mowy NIGDY o
      prezerwatywach, uznaniu homoseksualizmu za normalność, i kapłaństwie kobiet. O
      celibacie można dyskutować, ale jego zniesienie byłoby bardzo ryzykowne dla
      wiary i kapłanów.
      • vivian.darkbloom Opinia Boga o prezerwatywach ;) 04.12.05, 19:43
        a skąd wiesz co Bóg sądzi o prezeratywach? w Biblii nie ma o nich ani słowa ;)
        • karolinki Re: Opinia Boga o prezerwatywach ;) 05.12.05, 08:52
          tyz prawda. Ale coz, wielu zakazow i nauk koscielnych po prostu nie da sie
          uzasadnic tym, co jest w biblii (rozumiejac ja jako "glos" i wole boga), bo nie
          ma tam o tym ani slowa (proby wyprowadzania zakazu antykoncepcji z biblii
          odbieram za wielka pomylke i mysle, ze to naprawde kwestia dogadania sie z ta
          druga osoba, a nie szukania dodatkowego autorytetu). Z drugiej strony na
          poparcie swoich tez zawsze mozna znalezc w niej jakis fragment i na szczescie
          bog litosciwy i cierpliwy nic sobie z tego nie robi. I jesli mam uznac, ze
          jest, to sadze, ze sie tylko poblazliwie usmiecha. Czasami wydaje mi sie, ze
          lepiej byc czlowiekiem niz probowac sie upodobnic do boga. Dlatego nie sadze,
          aby pojscie do seminarium mialo prowadzic do czegos konstruktywnego. Przykro mi.
          • arcykr Re: Opinia Boga o prezerwatywach ;) 06.12.05, 14:45
            karolinki napisał:

            > tyz prawda. Ale coz, wielu zakazow i nauk koscielnych po prostu nie da sie
            > uzasadnic tym, co jest w biblii (rozumiejac ja jako "glos" i wole boga), bo nie
            > ma tam o tym ani slowa (proby wyprowadzania zakazu antykoncepcji z biblii
            > odbieram za wielka pomylke
            A co z karą dla Onana?

            > Z drugiej strony na
            > poparcie swoich tez zawsze mozna znalezc w niej jakis fragment i na szczescie
            > Bóg litosciwy i cierpliwy nic sobie z tego nie robi.
            Dlaczego uważasz, że nic sobie nie robi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka