Dodaj do ulubionych

Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na antenie

16.12.05, 01:53
a radio maryja i obecne wladze to przepuszcza?
Obserwuj wątek
    • kazuto Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 04:22
      radio ma swoje wlasne reality: 'pranie mozgu on-line' npzdr
      • mlody_junak chcę być piekna...? 16.12.05, 08:44
        a ponoć Polki są najpiękniejszymi kobietami na świecie..
        • jkmjkm Biedne głupie baby 16.12.05, 11:35
          Te nowelr i TVszoły im we łbasz kompletnie poprzewracało.
          Apage...
          • hegemon72 [...] 16.12.05, 12:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • psiajucha666 Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 06:33
      Jak tylko ta cała heca się rozpocznie, pojadę tam i porozwalam te budy! Chcą
      pomóc tym, co mają fajny biust, ale się garbią... no jasne- nic prostszego, jak
      kazać się wyprostować. Ciekawe czy pokażą siniaki, krwiaki, szwy i blizny. I czy
      poinformują o skutkach ubocznych, które się ujawniają na przykład po dwóch latach.
      • visenna2 Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 16:58
        "Ciekawe czy pokażą siniaki, krwiaki, szwy i blizny."
        Pokażą. Na tym polega cały smaczek tego debilnego programu:)
    • dzieciatko_o_dyrektora Poslanka beger tez sie zglosila 16.12.05, 08:17
      Ale niema takiego chirurga ktory by ja naprawil .
      • satyronx a kiedy wszczepianie mozgow? 16.12.05, 08:52
        dawniej wystarczylo byc urocza kobieta aby moc startowac do tego typu
        zabaw...obecnie moga z brzydkiej osoby zrobic miss.jedyna szkoda ze nie mam
        mozliwosci pozwalajacych na wszczepianie mozgow co mogloby powiekszyc krajowy IQ
    • anusia_25 A ja bym zrobila korekte mozgu wszystkim politykom 16.12.05, 09:06
      • az100 Re: A ja bym zrobila korekte mozgu wszystkim poli 16.12.05, 09:24
        Skorygować można coś co istnieje. W przypadku polityków musiałaby być to
        proteza.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Zabieg gratis 16.12.05, 09:24

      "- Operacja to niby wstyd dla kobiet, ale jakby ktoś zaproponował im zabieg
      gratis, wszystkie by się zgodziły - twierdzi młoda matka"

      Podwijam kiecę i lecę!...


      → → → → → → → → → → → →
      Nadchodzi Era Mohera!
      ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
    • kamilar Boże kolejny program-mózgotrzep 16.12.05, 09:48
      Aż mi sie zal robi. Ludzie może byśta tak jakąś książkę poczytali, zamiast takie
      debi..... oglądać??
      • laureno Re: Boże kolejny program-mózgotrzep 16.12.05, 10:26
        Aż mi sie zal robi. Ludzie może byśta tak jakąś książkę poczytali, zamiast takie
        debi..... pisac na forach i godzinami siedziec na kompie i fora odwiedzac??
        • kamilar Re: Boże kolejny program-mózgotrzep 16.12.05, 10:36
          Jakoś przeczytanie artykułu i przeglądanie opini innych (niektórzy mają naprawde
          ciekawe) wydaje mi się ciekawsze niż oglądanie tych wymagających programów.
    • carroty Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:00
      okropny program... ogladalam fragmenty kilku wersji z roznych krajow.
      Oczywiscie te panie wygladaja o wiele lepiej po operacjach i zabiegach, ale co
      potem? Przeciez to wszytsko trzeba znowu poprawiac po jakims czasie, a wtedy
      beda musialy wylozyc juz swoje pieniadze i to nie male. Kobiety nie mysla
      perspektywicznie. 2 miesiace bolu i cierpienia za rok czy dwa sztucznego
      piekna. ech.
    • entropia Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:01
      dzizaz...
      • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:10
        Łatwo mówić tym, co są ładne. Wczoraj akurat oglądałam odcinek takiego programu
        o dwóch siostrach, które urodziły się z rozszczepem podniebienia. Prawie się
        popłakałam ze wzruszenia widząc ich radość z tego, że mają normalnie
        wyglądające zęby i nosy.
        • xtrin Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:56
          > Łatwo mówić tym, co są ładne. Wczoraj akurat oglądałam odcinek takiego programu
          > o dwóch siostrach, które urodziły się z rozszczepem podniebienia. Prawie się
          > popłakałam ze wzruszenia widząc ich radość z tego, że mają normalnie
          > wyglądające zęby i nosy.

          To zupełnie inna sprawa. Niewiele osób będzie się sprzeciwiało operacjom
          plastycznym reperującym wrodzone wady (np. rozszczep podniebienia) czy
          oszpecenia powstałe w wyniku wypadków. Operacje normalnych, choć może
          nienajpiękniejszych biustów czy nosów to już inna kwestia.
          • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:02
            Ech, wychodzę tutaj na jakąś niesamowitę propagatorkę operacji plastycznych
            podczas gdy sama pewnie bym się nigdy nie zdecydowała na taką. Generalnie,
            chodzi mi to, że staram się postawić w sytuacji kobiety, która nigdy nie czuła
            się piękna. Nie wiem czy to mądre, czy nie, ale na ich miejscu też chyba bardzo
            chciałabym tego spróbować.
            • mama_olka Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 15:21
              Bri, jestem z Toba! A poza tym jaka jest wlasciwie roznica miedzy wrodzonym
              rozszczepieniem podniebienia a wrodzona brzydota? ;-)
    • mangold Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:08
      mangold.blox.pl/resource/lpr.jpg
    • sacerdos Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:11
      Od razu widac jakie stosunki panują w rodzinie, gdzie mąż mówi do żony: fajna
      laska. To "chłopcy spod budki z piwem" w ten sposób dokopnują oceny
      wartościującej przechodzących kobiet, z tym, że oni poza tym co widzą niewiele
      więcej mogą powiedzieć o danej osobie. Kobiety - powiedzcie jak się czujecie,
      gdy ktoś o Was mówi: fajna laska ??? To jest żenujące
      • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:12
        Ja tam czuję się znakomicie, kiedy ktoś o mnie mówi "fajna laska".
        • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:14
          To świadczy o pewnym poziomie... Dla niektóych "budka z piwem" jest szczytem
          pond który nigdy nie wyjdą...
          • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:16
            IHMO, takie autorytarne poglądy jak Twoje świadczą o dużym ograniczeniu
            umysłowym.
            • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:34
              Autentycznie to niepokojące, jeśli określenie "fajna laska" budzi u niego
              niepokój, to od Freuda z gabinetu przez rok by nie wyszedł :P. No chyba, że tak
              pisze brzydka kobieta, to całkiem zrozumiałe wtedy.
              • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:38
                Zgadzam się ;)
              • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:39
                Może poczytaj trochę o psychoanalizie Freuda a wtedy podpieraj się
                autorytretem. Nie trzeba odwoływać się do niego - już o wiele mniej błoskotliwy
                ateista Fromm zauważył, że tego rodzaju podejście do płci przeciwnej jest
                wynikiem niedojrzałości. Boje się ludzi, którzy poza nazwiskiem nie znają
                poglądów człowieka a chcą się nim podpierać...
                • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:42
                  I jeśli jesteście tacy błyskotliwi i logiczni zwróćcie uwagę, że w mojej
                  pierwszej wypowiedzi ubolewam nad fakem, że mąż nie ma nic do powiedzenia o
                  swojej żonie poza "fajna laska". Jeśli w ten sposób kobiety chcą być poznawane,
                  określane, tytułowane to wybaczcie, ale coś mi tu nie gra. A jeśli jeden z
                  rozmówców wszedł na poziom psychologii to odysłam do analizy transakcyjnej.
                  Przekładając na naszą rozmowę: ktoś, komu to odpowiada niestety ale ma totalnie
                  prymitywne 2 ze swoich 3 JA
                  • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:52
                    Wyciągasz nieuzasadnione niczym wnioski. To że gość tak się wyraził na temat
                    swojej żony, nie znaczy że nic więcej nie ma na jej temat do powiedzenia.
                    Rozważ jego wypowiedź wraz z jej kontekstem.
                  • send_me Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:30
                    'Fajna laska' - w żartach ok. Ale jeżeli to wszystko, cóś zajeżdża płaskością.
                • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:44
                  Co jest niedojrzałego w sformułowaniu "fajna laska"??? Przecież za tym mogą się
                  kryć tysiące znaczeń. Mój mąż mówiąc tak o mnie na myśli, że jestem mądrą,
                  wyrozumiałą, pracowitą i piękną kobietą, i że mnie bardzo kocha. Czemu miałoby
                  to mnie obrażać albo świadczyć o jego niedojrzałości?
                  • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:52
                    Jeśli w tym wyrażeniu streszcza się Twoja uroda, mądrość, inteligencja,
                    błyskotliwość, delikatność, kobiecość i nie wiem co jeszcze to mogę być pełen
                    podziwu dla Ciebie, jednak śmieszy mnie ubogie słownictwo Twojego męża. Chyba,
                    ze tobie to wystarcza... A gdy idziesz ulicą i chłopaki pod budką mówią o
                    Tobie "fajna laska" to też tak wspaniale się czujesz...
                    • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 10:58
                      Mój mąż ma bardzo bogate słownictwo :) Czasem mówiąc mi komplement wyraża się
                      tak, czasem inaczej. Wiem, że mnie kocha; zdecydował się poprosić mnie o ręke i
                      mieć ze mną dziecko - czemu miałabym czuć się źle, kiedy czule mówi mi na ucho,
                      że strasznie fajna ze mnie laska?

                      Kiedy chłopaki spod budki z piwem mówią o mnie w ten sposób to ich słowa
                      traktuję inaczej niż te pochodzące od mojego męża. Wprawdzie czasem mnie
                      krępują tego typu wyznania od obcych mężczyzn (wrodzona skromność;) ale nie
                      uważam, żeby były obraźliwe.
                      • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:08
                        Uważam że mamy do czynienia z zupełnie dwiema kategoriami wypowiedzi. Jeśli mąż
                        mówi żonie szeptem "fajna z ciebie laska" to rzeczywiście może być swoistego
                        rodzaju kodem, który oboje rozumieją i niesie treść jasną dla nich obojga.
                        Zatem jeśli oboje to akceptują można to wyznanie umieścić na równi: z kotku,
                        skarbie itp. Natomiast jeśli mąż ma publicznie wypowiedzieć się o swojej żonie
                        to wybacz, ale taka wypowiedź mi jakoś zgrzyta. Może dlatego, że jako facet
                        interpretuję ją według swoich kategorii, a te trochę różnią się od kategorii
                        myślenia płci pięknej. Przyznaję Ci rację, że masz prawo czuć się dobrze jeśli
                        mąż czyni ci takie wyznania, natomiast nie zgodzę się z Tobą, że użycie tych
                        samych słów w wypowiedzi publicznej, chcrakteryzującej przecież jego żonę są
                        odpowiednie. Pozdrawiam - dzieki za dyskusję
                        • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:15
                          Wg mnie mylnie zakładasz, że kobiety obrażają się kiedy ktoś chwali je tylko za
                          urodę. Może niektóre tak mają, ale nie rozumiem dlaczego. Chyba tylko te, które
                          nie są pewne swojej inteligencji. Mnie nie obraża, kiedy ktoś mi mówi, że
                          ładnie wyglądam, jestem fajna laska, mam piękną twarz itp. Fakt, że czuję się
                          trochę skrępowana kiedy słyszę, że mam super cycki ale to już raczej dlatego,
                          że za tym kryje się zazwyczaj pewna propozycja, której nie wypada czynić
                          zamężnej kobiecie. Jednak nawet za to raczej się nie obrażam ;)
                          • suonco Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:34
                            Bri, Ty narazie nie rozumiesz o czym pisze sacerdos:-)

                            Ja się cieszę, że są faceci, dla których podobnie jak dla mnie, odrażające jest
                            nazywanie kobiety (zwłaszcza nieznajomej) FAJNĄ LASKĄ...
                            • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:35
                              Puryści :) Wasze prawo.
                              • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:39
                                Fajna laska z Ciebie, Bri :D. I mówię to bez oglądania!
                                • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:42
                                  Dzięki :)
                                  • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:45
                                    No i co się takiego stało, poza tym, że nam obojgu się na chwilkę miło zrobiło?
                                    • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:55
                                      Oprócz tego niektórym nie spodobało się użyte przez Ciebie wyrażenie :)
                                      • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:57
                                        No właśnie chciałem udowodnić, jak bardzo nie ma nic złego w takich słowach. Po
                                        tej dyskusji będę się bał użyć wyrażenia "zdolny koleś" :D.
                                        • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 13:57
                                          Spójrzcie jakie to ciekawe. Upomnisz się o jakiś szacunek jesteś purystą. No
                                          cóż ale jeśli dla niektórych kryterium dobra i zła jest to, żeby się zrobiło
                                          miło to dyskusja schodzi na poziom podłogi a tutaj dyskutować nie będę. Powiem
                                          tak: trudno jest szanować kobietę która sama siebie nie szanuje. Potrzeba dużej
                                          klasy faceta by taką kobietę uszanował
                                          • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:10
                                            Chciałbyś mnie obrazić jak widzę. Ten "purysta" natomiast to był raczej
                                            komplement.
                                            • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:21
                                              Nie martw się, wydaje mi się (choć oczywiście mam zbyt mało przesłanek, by tak
                                              sądzić w sposób kategoryczny), że to osoba o bardzo autorytarnym charakterze -
                                              taka jednostka wymaga jasnych i obowiązujących wszystkich zasad jako punktu
                                              odniesienia dla swojej osobowości. Każdy Twój argument i próba dyskusji będzie
                                              odbierana jako atak osobisty na tą osobę, nie wolno brać tego do siebie.
                                              Pozdrawiam, R.
                                              • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:25
                                                I nie biorę tego do siebie. Ale nie będe udawać przecież, że nie widzę, że
                                                Sacerdos chce mi powiedzieć, że jestem kobietą upadłą ;) Staram się po prostu
                                                pokazać, że czytam ze zrozumieniem.
                                                • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:35
                                                  Myślisz, że jak zrobisz na nim duże wrażenie, to się przełamie i nazwie Ciebie
                                                  fajną laską? A może tak do żony powie? Wyobrażasz sobie takiego hmm, jakiś
                                                  literacki przykład- pana Dulskiego odzywającego się do małżonki per "fajna
                                                  laska" :D.
                                                  Eh, hadko. W kraju, w którym kiedyś aż buchało od fantazji, teraz trzeba być
                                                  sztywnym jak Niemiec w polskich dowcipach...
                                                  • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:44
                                                    Miałam nadzieję, że Sacerdos też się uśmiechnie i że też mu będzie przez chwilę
                                                    miło, że ktoś się wysilał, żeby z nim na forum podyskutować. Ale widać dzisiaj
                                                    nie ma nastroju do żartów. Albo w ogóle nie lubi żartów.

                                                    A fantazja w narodzie może się odrodzi niedługo w obliczu represji :)
                                                  • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:51
                                                    Zobacz jak my fantazyjnie forum wykrzywiliśmy :D.

                                                    Masz rację, polakom tylko dobrze w atmosferze opresyjno-prześmiewczej. Pamiętam
                                                    uczucie, jak miesiąc temu zobaczyłem Mariana Piłkę z AWS (teraz PiS) w TV.
                                                    Zrobiło mi się, jak to mówią rosjanie, "i śmieszno, i straszno", bo cały okres
                                                    rządów AWS strasznie się wszyscy z jego genialnych pomysłów śmialiśmy, a
                                                    teraz "nowe wraca". Z jednej strony strach, ale z drugiej jakoś tak lepiej się
                                                    poczułem, tak swojsko :P.

                                                    Słuchaj, a może Sacredos tylko sonduje, czy naprawdę jesteś upadła, jak się
                                                    okaże, że tak, to poprosi Cię o numer telefonu :).
                                                  • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 15:05
                                                    Zejdę z niego, jeśli pozwolisz ;) Naprawdę nie chciałabym go urazić. Lepiej się
                                                    ponabijać z doniesień prasowych.
                                                  • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 16:39
                                                    Nie mam zamiaru nikogo obrażać, ani tym bardziej uważać za upadłego człowieka.
                                                    Jeśli chodzi o fiksację (zwłaszcza fukcjonalną) to jestem skłonny odpowiedzieć
                                                    i vice versa. Nie mam zamiaru ani sądować, ani nikogo prosić o telefon. Uważam
                                                    po prostu, że to co się dzieje między małżonkami jest ich prywatną sprawą i
                                                    naprawdę nie mam zamiaru tego wartościować. Jednak jeśli ktoś ma się publicznie
                                                    wypowiedzieć o swojej żonie i mówi jedynie o niej "fajna laska" (z resztą
                                                    dodaje "z kompleksami") to przepraszam bardzo ale to mi zupełnie nie pasuje,
                                                    gdyż według pewnych zasad wysławiania się i zachowania takie określenie jest
                                                    conajmniej nieeleganckie. Problem w tym, czy istnieją jeszcze pewne zasady
                                                    obowiązujące wszystkich. To temat na inne forum, ale boje się gdy jedynymi
                                                    zasadmi obowiązującymi powszechnie są zasady matematyczne. Podobno
                                                    Pitagorejczycy chcieli opisać świat za pomocą liczb i poczynili pewne kroki na
                                                    tej drodze, jednak uważam, że pewnych pojęć nie trzeba po prostu definiować. A
                                                    nwet jeśli startujemy z dwóch odmiennych punktów to nie można powiedzieć, ze
                                                    dochodzimy do dwóch odrębnych prawd. Nie ma czegoś takiego: bo albo coś prawdą
                                                    jest, albo nie i jeśli nawet punkty wyjścia są różne prawidłowo przeprowadzony
                                                    wywód powienien doprowadzić do tego samego rozwiązania. Pozdrawiam
                                                  • aglaja_veteranyi Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 17:10
                                                    Akurat zgadzam się ze zdaniem sacerdosa. Nie chiałabym być nazwana nigdy "fajną laską" (to właściwie bliskie jest określeniu "fajna dupa") ani publicznie, ani przez rasowych pijaczków. Jako kobieta wymagam więcej poszanowania dla swojej fizyczności, erudycji etc.
                                          • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 14:17
                                            Huhuhu, sięgnąłem podłogi :P. ,
                                            Czemu jesteś tak negatywnie nastawiony? My sobie tu tylko rozmawiamy, a Ty nas
                                            próbujesz rozstawiać po kątach. Tak się na forum nie robi. Tak się w dyskusji
                                            nie robi. Apelujesz o szacunek, a nas starasz się traktować z góry, ja to
                                            nazywam złym wychowaniem i fiksacją na tle swej osoby. Ty także powinieneś
                                            uszanować (zachowując swoją pozycję) zdanie ludzi, którzy twierdzą, że w
                                            sformułowaniu "fajna laska" niekoniecznie musi kryć się negatywna, czy
                                            też "niedojrzała" treść, od tego się zaczyna rozmowa, a Ty swoim zachowaniem od
                                            razu ją kończysz. Apeluję o odrobinę dystansu i poszanowanie dla opinii
                                            odmiennych od Twoich.

                                            "De gustibus non est disputandum", jednej osobie taka odzywka może się podobać,
                                            innej nie. Ocenianie poziomu dojrzałości na podstawie takich przesłanek jest
                                            nadużyciem.
                                            I niedojrzałością.
                                            Pozdrawiam, R.
                    • bri Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:09
                      Założę się, że wiele Twoich koleżanek byłoby wniebowziętych gdybyś powiedział
                      im, że fajne z nich laski - wszystko jedno jak to wyrazisz :)
                • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:23
                  Nie mam czasu ani ochoty zagłebiać się w dyskusje na temat psychoanalizy, więc
                  odwołałem się do symbolu w postaci jej twórcy. Moje wnioskowanie o Panu jest
                  równie uprawnione, jak Pana o niedojrzałości męża tej pani.
                  Nie obrażam się, rozumiem, że sarkazm, szczególnie w odniesieniu do swoich
                  wypowiedzi, nie dla każdego jest oczywisty, więc wprost proponuję porównać
                  nasze posty.
                  Frazę "fajna laska" traktowałbym jako reprezentację wyobrażeniową (popędu), a
                  wyczuwany u Pana niepokój na to hasło jako echo bolesnego wyparcia (represji).
                  Moim zdaniem Fromm jest dużo ciekawszy jako socjolog.
                  • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:26
                    Przede wszystkim nie stwierdziłem niedojrzałości jeśli chodzi o męża owej Pani,
                    a jedynie ubigie słowinictwo. Natomiast podpieranie się Freudem w pubkcie
                    wyjścia jest bezsensowne, gdyż jego poglądy to zupełna projekcja jego
                    problemów. Chyba, że Pan także przeżywa problemy Fruedowskie
                    • rafvonthorn Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 11:38
                      Oj, chyba sie nie dogadamy. Nie uznaję teorii psychoanalizy w całości, choć
                      niektóre jej elementy są nad wyraz interesujące. Posłużyłem się postacią Freuda
                      jako pewnym "archetypem", przykro mi, że zostało to odebrane jako wyraz
                      nieuctwa. Muszę się zgodzić z przedmówczynią, że Pańskie autorytarne stawianie
                      sprawy budzi jedynie niechęć. Mimo wszystko pozdrawiam, R.
        • mama_olka Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 15:23
          Bri, znowu musze sie z toba zgodzic;-) Ciekawe, co bedzie dalej;-)
      • arnie-tore Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 12:55
        Co się czepiasz? Cała ta sprawa dotyczy urody, więc trudno, aby zachwalał jej
        zalety intelektualne. Poza tym, nie sądzę aby określenie "fajna laska" w
        stosunku do swojej zony było czymś super obraźliwym. Nie znasz stosunków w ich
        rodzinie, to się nie wypowiadaj. Może ona sama lubi słyszec takie określenia z
        jego ust.
        • sacerdos Re: Super jak mąż mówi o żonie fajna laska 16.12.05, 13:59
          To tylko świadczy o niej. Skoro to jest dla niej szczytem komplementowania...
          Uważam, ze jeśli o swojej żonie mogę wypowiedzieć się publicznie i mam na to
          jedno zdanie używam komplementu, który ją w całości charakteryzuje. Albo ubogie
          słownictwo, albo rzeczywiście stosunki panujące w rodzinie...
    • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:15
      Ten kult urody i młodości jest chory.
      A ten program to już szczyt wszystkiego. Kobieta ma cierpieć, poddawać się
      ryzykownym operacjom, żeby być piękną przez duże P.
      Dajcie nam się starzeć z godnością!
      • kamilar Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:16
        Czy to jest nakaz prawny bycie piękną, czy to kanon prawa naturalnego. Czy ktoś
        te kobiety zmusza??
        • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:21
          Wyobraź sobie, że jest taki nakaz - ewolucyjny. Gdyby mężczyźni nie woleli
          pięknych kobiet to kobietom nie zależałoby na tym, żeby takimi być. Niestety,
          prawda jest taka, że ładni ludzie mają o wiele łatwiejsze życie niż brzydcy.
          Łatwiej dostają pracę, są obadarzani większym zaufaniem i sympatią, nawet sądy
          skazują ich na niższe wyroki. Trzeba być strasznym hipokrytą, żeby tego
          wszystkiego nie zauważyć.
          • kamilar Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:38
            Niestety mężczyźni też są pod ewolucyjną presją. Musi byc silny zdrowy, żeby nie
            dac się zjeść przez dzikie zwierzę i nakarmić samicę wraz z młodymi;), musi
            zabiegać o kobiete, a przy tym też musi być przystojny itd.
            • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:40
              Zgadza się.
        • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:25
          Teoretycznie nie, źle mnie zrozumiałeś.
          Chodziło mi o tę presję, którą się czuje. Żeby być młodą i piękną.
          • laureno Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:33
            Jesli to do Ciebie sprawa duzej wagi, zawsze mozesz oprzec sie presji.
            Jeżeli większość woli inaczej niż Ty, to znaczy, że to Ty jesteś "inna".
            A więc - jeśli Ci na tym naprawde zależy - możesz manifestować swoją odrębność,
            a nie kombinować, jak tu większości własne zdanie narzucić.
      • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:18
        Nikt ich nie zmusza do tego. Ludzie, trochę zrozumienia? Naprawdę nie jesteście
        w stanie postawić się w położeniu naprawdej brzydkiej kobiety? Ja się im wcale
        nie dziwię, że chcą chociaż przez chwilę poczuć się pięknie.
        • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:26
          Ale za jaką cenę?
          I jak można robić z tego widowisko ku uciesze gawiedzi?
          • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:31
            To Ty tak do tego podchodzisz. Dla tych ludzie to jest często wielki przełom w
            ich życiu. Właśnie to, że pokazują się w telewizji po tym jak całe życie
            starali się chować, stanowi część tej wewnętrznej przemiany. Pewnie, że
            niektórzy będą oglądać ten program tylko po to, żeby się ponabijać z dziwaków
            ale na taką opinię można zasłużyć robiąć o wiele mniej spektakularne rzeczy. I
            co z tego? Ludzie, którzy całe życie zmuszeni byli znosić niepochlebne opinie
            są już pewnie na nie dosyć uodpornieni.
            • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:48
              > To Ty tak do tego podchodzisz. Dla tych ludzie to jest często wielki przełom
              w
              > ich życiu. Właśnie to, że pokazują się w telewizji po tym jak całe życie
              > starali się chować, stanowi część tej wewnętrznej przemiany.

              Tak, ale zanim nastąpi ten wielki przełom, muszą w tv pokazać nagie obwisłe
              piersi, wielkie brzuchy z rozstępami i brzydkie zęby. To jest prawdziwa cena za
              operację za darmo.



              Pewnie, że
              > niektórzy będą oglądać ten program tylko po to, żeby się ponabijać z dziwaków
              > ale na taką opinię można zasłużyć robiąć o wiele mniej spektakularne rzeczy.

              Niektórzy??? :)) Ha ha ha!




              I
              > co z tego? Ludzie, którzy całe życie zmuszeni byli znosić niepochlebne opinie
              > są już pewnie na nie dosyć uodpornieni.

              I tu możesz się mylić.
              • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:05
                Ej, no to już nie wiem w końcu. Chcieć być piekną to jest próżność, tak? Ale
                Twoim zdaniem pokazywanie brzydkich elementów ciała w telewizji jest
                niesmaczne? Takie jest życie, tak wyglądają niektórzy ludzie, czemu w telewizji
                nie można tego pokazać?
                • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:29
                  > Ej, no to już nie wiem w końcu. Chcieć być piekną to jest próżność, tak?

                  Nie, nigdzie tego nie napisałam.



                  > Twoim zdaniem pokazywanie brzydkich elementów ciała w telewizji jest
                  > niesmaczne?

                  Bo mi to przypomina dawne cyrki, gdzie pokazywano ludzi z anomaliami. Idea jest
                  taka sama.




                  Takie jest życie, tak wyglądają niektórzy ludzie, czemu w telewizji
                  >
                  > nie można tego pokazać?

                  A pokazałabyś w telewizji własny poród? Albo zwłoki członka rodziny? Są pewne
                  sprawy, które ja uważam za prywatne, intymne.
                  • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:42
                    Poród - nie wiem. Myślę, że w niektórych okolicznościach tak. Zwłoki członka
                    rodziny to co innego - tu nie jestem jedyną osobą, która miałaby coś do
                    powiedzenia w tej sprawie.
                    Ale każdy kieruje się własnymi wartościami jeśli chodzi o poczucie godności i
                    każdy może robić co chce ze swoim własnym ciałem.
                    • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:51
                      > Poród - nie wiem. Myślę, że w niektórych okolicznościach tak.

                      Jakich?



                      Zwłoki członka
                      > rodziny to co innego - tu nie jestem jedyną osobą, która miałaby coś do
                      > powiedzenia w tej sprawie.

                      Ale ty sama pokazałabyś?




                      > Ale każdy kieruje się własnymi wartościami jeśli chodzi o poczucie godności i
                      > każdy może robić co chce ze swoim własnym ciałem.

                      Oczywiście, ale chodzi mi o pewne względy moralne. To znaczy w tym konkretnym
                      przypadku sprawa postawiona jest tak - dostaniesz od nas operacje plastyczne za
                      darmo, ale w zamian... wiadomo. Pytanie, czy jest to etyczne, czy nie. Moim
                      zdaniem nie.
                      • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:52
                        Ja bym tego nie zrobiła, ale co to ma za znaczenie? Jestem w stanie zrozumieć,
                        że ktoś inny chce to zrobić.
                        • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:59
                          Ale ja też rozumiem motywy ludzi, którzy się na to decydują.
                          Mierzi mnie natomiast podejście telewizji, która w niektórych programach
                          cynicznie stara się zmierzyć, ile człowiek jest w stanie zrobić dla pieniędzy.
                          A w tym akurat programie - dla darmowych operacji plastycznych.
                      • rafvonthorn Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:53
                        Kiedy w grę wchodzą media i pieniądze, to trzeba być bardzo naiwnym, by sądzić,
                        że gra jest etyczna.
                        • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 11:57
                          Otóż właśnie.
                          • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:04
                            To, że stacji telewizyjnej chodzi o pieniądze i że wykorzystuje do tego czyjeś
                            marzenia, nie zmienia faktu, że przy okazji może czyjeś marzenia się spełnią.
                            • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:12
                              Czy to znaczy, że cel uświęca środki?
                              Moim marzeniem jest mieć 50.000 USD, ale czy to znaczy, że za to zjem psią
                              kupę? I czy osoba, która mi to proponuje, postępuje całkowicie w porządku?
                              • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:20
                                Ja lubię oglądać te programy i wcale nie uważam, osób które się do nich
                                zgłaszają za nienormalnych dziwaków. Co więcej autentycznie się wzruszam widząc
                                ich wzruszenie i radość po tych operacjach. I jestem przy tym świadoma, że
                                telewizja je puszcza nie z tych wszystkich powodów ale dlatego, że na tym
                                zarabia. I założę się, że osoby, które w nich występują też są tego świadome.

                                O ile nie jesteś ograniczona umysłowo/dzieckiem to uważam, że każdy może Ci
                                zaproponować wszystko i mieć uzasadnioną nadzieję, że rozważysz jego propozycję
                                zgodnie z własnym sumieniem, poczuciem godności, intelektem i świadomością, że
                                nie musisz na nią przystać.
                                • rafvonthorn Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:21
                                  Takie chyba nawet jest prawo w Polsce- nazywa się to wolnością umów.
                                • d_wolowa Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:37
                                  Ale tak czy owak - trudno chyba powiedzieć, że tv spełnia czyjeś marzenia.
                                  Zawsze uważałam spełnianie czyichś marzeń to coś, co się robi bezinteresownie.
                                  Tymczasem tutaj ma to swoją konkretną cenę. Tylko waluta inna - godność ludzka.
    • blondynka_wawa a ja i bez tego cyrku jestem najpiekniejsza 16.12.05, 10:16
      a i inteligencja nie grzesze, gdy sie w lustrze ogladam to az mi mowe zatyka,
      takie ksztalty mam, nie to co te 50tys. pan
      • laureno Re: a ja i bez tego cyrku jestem najpiekniejsza 16.12.05, 10:35
        No to dawaj fotke... obojętnie jakiej części ciała. :P
        lauren1706@poczta.onet.pl
    • damczik Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:32
      Taki program to odrażająca forma kryptoreklamy. Dlaczego tak uważam ?
      Po pierwsze pomogą kilkudziesięciu, a kilkanaście tysięcy wysłupła ostatnie
      oszczędnosci by się ulepszyć bez wzgledu na to czy to konieczne czy nie. Po
      drugie owszem te kobiety wyglądają ekstra po tych zabiegach ale czy tak samo w
      parę lat później ? Oni pomagają babką biednym, które nie stać na permanentne
      kontrole i utrzymanie w dobrym stanie tych wszystkich sztuczności, którymi je
      nafaszerowano. Po trzecie wreszcie taki program dewastuje kulturę psychologiczną
      społeczństwa, zwiększa poziom eskapizmu i czyni nasze społeczeństwo bardziej
      jeszcze chorym ...
      • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 10:36
        W jaki sposób Twoim zdaniem taki akurat program dewastuje kulturę
        psychologiczną, zwiększa poziom eskapizmu i czyni nasze społeczeństwo bardziej
        jeszcze chorym. Ciekawe tezy ale jeszcze ciekawsze byłyby argumenty na ich
        poparcie?
    • wysokiktos PRAWDA O KOBIETACH 16.12.05, 10:42
      kiedys przeczytalem, ze ponad 50% polek zdecydowalo by sie zarabiac swoim
      cialem, gdyby nie znalazly innego zatrudnienia. Przy takiej liczbie trudno mowic
      o pojedynczych przypadkach. To jak kobiety sa traktowane przez mezczyzn, jest
      niemalze wylacznie ich zasluga. Innymi slowy: twoj facet traktuje cie tak, jak
      zalugujesz. Albo: masz takiego faceta na jakiego zaslugujesz.
      • bri Re: PRAWDA O KOBIETACH 16.12.05, 10:46
        Rozumiem, że lepiej byłoby, gdyby zdecydowały się kraść nie mogąc wyżywić
        swoich dzieci?
        • wysokiktos ZARADNOSC KOBIETY 16.12.05, 20:32
          albo dac dupy albo isc krasc. Doprawdy, porazajaca zaradnosc kobiet :)))
      • wysokiktos UTWIERDZONY W PRZEKONANIACH 16.12.05, 20:42
        ze wszystkie kobiety maja cos z dziwki i tylko od nich zalezy czy sie nia stana,
        czy beda mialy szacunek do swojego ciala. Dwie linie wyzej jest glos kobiety,
        ktora poswiecila by swoje cialo dla potomstwa, a potem gwalcila oddajac innym,
        zeby utrzymac dziecko. PRZERAZAJACE!!!!! Utrzymac dziecko to nie tylko zapewnic
        mu pieniadze. To przedewszystkim zapewnic mu normalny rozwoj emocjonalny,
        rodzinny, poprostu uksztaltowac go na czlowieka!
    • arektk Ciekawe czy stara Kaczynska sie zglosila? 16.12.05, 10:54
      to bylby dopiero problem dla specjalistow
    • equus3 Trochę smutne. 16.12.05, 11:14
      Smutne, że w dzisiejszych czasach piękno (sztuczne na dodatek) aż tak bardzo się
      liczy, że ludzie tak na jego punkcie zwariowali.
      Choć program niech sobie puszczają i robią co chcą, to wolny kraj. Życzę tym
      kobietom dobrze.

      ---
      Equus
      equus.webd.pl
      • bri Re: Trochę smutne. 16.12.05, 11:16
        Piękno się liczy od początków świata, nie tylko w naszych czasach.
        • sei0 Re: Trochę smutne. 16.12.05, 11:44
          Piekno to rzecz względna , a te durne babiszony najpierw naogladaja sie jakichs
          pie.., a potem pod skalpelik.Naprawde brzydkich ludzi trzeba ze swieca szukac
          chyba ze miedzy glupota , a brzydota postawimy znak = to mamy wieksze pole do popisu
          • bri Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:07
            Najlepiej to wszystko zwalić na kobiety a potem zapraszać na drinka same
            ładne ;)
            • sei0 Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:22
              1.nie jestem facetem ,
              2.nie cenie urody,
              3.nie pijam drinkow
              • bri Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:25
                Ok, przepraszam.
                • rafvonthorn Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:29
                  Chyba w życiu nie byłem na bardziej drętwym forum. Roześmiane uściski dla Bri,
                  reszta to smutasy, pozdrawiam, R.
                  • bri Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:37
                    Nawzajem :)
                  • outoutout co dziwnego ze kobiety chca WYGLADAC jak ... 16.12.05, 19:16
                    od wielu lat uczymy sie wszyscy jak ma wygladac piekna kobieta: media nas tego
                    ucza: piekna kobieta nie ma rubensowskich ksztaltow, nie ma krzywych zebow i
                    szerokiego i splaszczonego nosa, ...

                    wiec naprawde sie nie dziwie tym wszystkim kobietom, ktore sie zglosily. chca
                    zblizyc sie do medialnego idealu piekna - dzieki temu moga poczuc sie lepiej,
                    znalezc partnera, podniesc poczucie wlasnej wartosci.

                    to tez wlasnie jest chore w naszym swiecie: ze kobiety buduja swoje poczucie
                    wartosci glownie na swoim wygladzie (a nastepnie na posiadaniu faceta)! ale
                    takie wlasnie wartosci wpajaja nam media - o, chocby reklamy: szczesliwa kobieta
                    to kobieta piekna i z mezczyzna u boku.

                    te wszystkie kobiety chetne do wziecia udzialu w programie wierza, ze piekno
                    odmieni ich zycie. maja racje.

                    i chociaz to wszystko jest na maxa chore... no coz, zyjemy w spoleczenstwie, w
                    ktorym cellulit na udach stanowi o wartosci kobiety (w oczach samej kobiety i
                    meskich) - oczywiscie, wiem, ze generalizuje.

                    • aglaja_veteranyi Re: co dziwnego ze kobiety chca WYGLADAC jak ... 16.12.05, 20:00
                      ale co z tego??? to, że media kreują taką a nie inną formę piękna nikogo nie usprawiedliwia przed samodzielnym myśleniem. usprawiedliwiasz kobiety, rozumiesz ich desperację - a mi czasem wstyd za nie. a może po prostu jestem babą i tyle.
                • sei0 Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:37
                  Najlepiej to wszystko zwalić na kobiety a potem zapraszać na drinka same
                  ładne ;)
                  - I w tym problem , to my kobiety tak myslimy.Ja kszty poczucia wlasnej
                  wartosci.I powiedz mi ile z tych zaproszen konczy sie czyms wartosciowym?Czy warto?
                  • bri Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:47
                    1) Nie musisz się zgadzać na wszystkie zaproszenia - możesz iśc na drinka tylko
                    z tymi, z którymi warto.
                    2) W dużym stopniu od Ciebie zależy jak wartościowa będzie Twoja relacja z
                    innym człowiekiem.
                    3) Cieżko doprawdy tak nie myśleć. Jestem w stanie się nawet intelektualnie
                    wprowadzić w taki stan, w którym uwierzę, że fizyczność nie ma żadnego
                    znaczenia - ale niestety fakty szybko ściągną mnie na ziemię. Dotyk jednego
                    mężczyzny będzie mi sprawiał przyjemność a innego nie. To oczywiście nie zależy
                    tylko od wyglądu, ale od wyglądu też. Może doświadczeni jogini są w stanie
                    reagować identycznie na wszystkich ludzi ale pozostali muszą się, moim zdaniem,
                    pogodzić z wdrukowanymi przez ewolucję mechanizmami.
                    • sei0 Re: Trochę smutne. 16.12.05, 13:07
                      Chyba sie nie zrozumialysmy .....
                      • bri Re: Trochę smutne. 16.12.05, 13:20
                        A o co Ci chodziło?
                        • davidmors To bardzo nieznaczny % głupoty, margines społeczny 16.12.05, 18:17
                          W każdym kraju można wyłowić margines społeczny bezmózgowia.
                          Cieszę się, że tych bezmózgich kobiet jest tak mało w Polsce.
                          Część z nich zapewne zapędziła tam NĘDZA panująca w naszej ojczyźnie.
                          Polsat płaci gościom za zrobienie z siebie idioty.
        • equus3 Re: Trochę smutne. 16.12.05, 12:14
          Masz rację, ale w naszych czasach przybrało to trochę przerażające rozmiary.
          Przynajmniej mnie tak się wydaje.

          ---
          Equus
          equus.webd.pl
    • sei0 Ciekawe ile 16.12.05, 11:46
      zglosi sie do programy "Chce byc madrzejsza" :)
      • bri Re: Ciekawe ile 16.12.05, 12:06
        Zgłosiłabym się bo nie miałabym nic przeciwko byciu mądrzejszą ale nie robią
        takich programów bo miałyby za słabą oglądalność. :/
        • equus3 Re: Ciekawe ile 16.12.05, 12:15
          Mądre kobiety chyba przerażają facetów. :)

          ---
          Equus
          equus.webd.pl
          • rafvonthorn Re: Ciekawe ile 16.12.05, 12:20
            Mnie przerażają głupie...
          • bri Re: Ciekawe ile 16.12.05, 12:21
            Tylko niektórych :)
    • oregano czarna wizja 16.12.05, 12:26
      w badaniach wyszło, że chłopcy, którzy teraz mają kilkanaście lat bardzo
      przypominają tych urodzonych w latach 60-tych i 70-tych ongiś nastolatków. a
      dziewuchy powariowały.... wieć z kim ci porządni chłopcy teraz bedę się żenili
      i kto ich będzie kochał?? plastikowe laseczki??
    • forum15 Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:27
      www.vagina.pl
    • agap1972 Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 12:41
      Bri, całkowicie się z Tobą zgadzam!!!Dajcie ludziom możliwość wyboru! Wolna
      wola została nam dana odgórnie!!
    • lavojtek Przeciez nie ma brzydkich kobiet! 16.12.05, 12:41
      Tylko czasem wina brak :)
    • papudraki Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 13:23
      A kto zapłaci za te wszystkie zabiegi?
    • hebann2 Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 14:00
      Ja również w chwili porywu wysłałam sms , ale nie zrobiłam następnego kroku.
      To dla mnie typowe chciałabym i boję się.Nigdy nic nie moge osiągnąć bo strach
      przed śmiesznościa mnie paraliżuje.
      Ciężko żyć takiemu człowiekowi,
      Pozdrawiam wszystkie raczki nieboraczki.
    • gniewko_syn_ryba Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 14:29
      RM nie jest udziałowcem POLSATU, więc nie ma nic do gadania... Ja natomiast
      jestem bardzo ciekaw co na to pani Środa ???... ;))) Boć to przeca kwintesencja
      przedmiotowego traktowania kobiet !!! ;)))))))))))))))))))))
      • rafvonthorn Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 14:36
        Przecież PiS zlikwidował urząd do spraw równości...
        • gniewko_syn_ryba Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 14:48
          Po pierwsze, nie zlikwidował tylko zastąpił innym, więc nie siej wrogiej
          propagandy, a po drugie, interesuje mnie reakcja pani Środy jako pani (byłej
          ministry) Środy, a nie obecnego urzędu...
          • rafvonthorn Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 14:56
            A gdzie tu propaganda? Urząd został zlikwidowany, gdzie mijam się z prawdą?
            Powstał inny, o zupełnie innym wymiarze zadań, a wręcz o innych kompetencjach.
            To tak jakbyś powiedział: "sklep spożywczy został zlikwidowany, ale powstał
            zupełnie nowy z butami, a sklep to sklep" ludziom, którzy szukają chleba...
          • bri Re: Odsysanie tłuszczu i korekta biustu na anteni 16.12.05, 15:05
            Moim zdaniem reakcja pani Środy w tej akurat sprawie jest łatwo przewidywalna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka