Gość: yennefer
IP: *.ipartners.pl
14.02.01, 17:54
Mieszkam przy Opinogórskiej 7. Dokładnie na 12 godzin przed akcją na Dworcu Centralnym (o 22.30 12 lutego) to samo wydarzyło się w moim bloku, popularnie zwanym Pekinem. Dzieci, psy, staruszki i chorzy musieli opuścić budynek. Akcja trwała 1,5 godziny. Znaleziono czekoladki. Nie wybuchły. Mam pytanie: czy każdy mieszkaniec stolicy musi zadzwonić na policję z informacją, że podłożył bombę? Jest jakiś obowiązek ustawowy? Ja też muszę?