malpa1230 19.12.05, 13:15 gdyby nie michnikowszczyzna to jaruzel zostałby osądzony już 10 lat temu. Obecnie wychodziłby za dobre sprawowanie. A tak, po latach to go można w d.... pocałować. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
villac Ręce opadają....... 19.12.05, 13:16 Ech dziadek, po co pieprzyć..... TO TRZYDZIEŚCI PIEĆ LAT CZEKAŁEŚ Z TAKĄ REWELACJĄ ??? i nie wiedziałeś przez ten czas co się w kraju dzieje?? Nie dość , że cynizm i obłuda to jeszcze totalny zanik pamięci, no ale w tym wieku to normalne, tylko dlaczego ktokolwiek słucha bajek zesklerociałego dziadka nadając im rangę SENSACJI ????? Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Re: Ręce opadają...byl swiadkiem narady? 19.12.05, 13:34 byl swiadkiem ... to i uczestnikiem tej narady, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Ręce opadają...byl swiadkiem narady? 19.12.05, 14:05 Masz rację tarura: narady takie odbywały się bez świadków - sami uczestnicy... Tylko widzisz, odwaga staniała... Odpowiedz Link Zgłoś
lub_czasopismo Re: Ręce opadają...byl swiadkiem narady? 19.12.05, 20:46 wszystko stanialo niestety ostatnio... :( Odpowiedz Link Zgłoś
michniko-jaruzel [...] 19.12.05, 23:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello W tych latach to Jaruzelski 20.12.05, 00:24 nie miał jeszcze takiej władzy (mówił to dziś w radiu historyk z IPN), to nie były jeszcze jego czasy pełnej władzy był dopiero wykonawcą poleceń. Odpowiedz Link Zgłoś
jagnieszkaa Taki świadek jest ganc do rzyci 20.12.05, 02:00 Jeśli ktoś nagle ogłasza osobiste rewelacje na temat szczegółów tak dramatycznej i ważnej dla Polski sprawy sprzed TRZYDZIESTU PIĘCIU LAT - to jest albo agentem albo kłamcą albo nienormalnym (demencjuszem, psycholem, mitomanem itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Ręce opadają...byl swiadkiem narady? 19.12.05, 19:13 Przed chwilą w Faktach (Polsat) Gniech powiedział, że... go nie zdążyli wyprosić (przedtem coś omawiał z nimi jako dyrektor stoczni) i "nie zauważyli", że został (sic!). Może na faceta znależli jakąś teczkę i poradzili mu, żeby to właśnie zeznał? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Ręce opadają....... 20.12.05, 06:08 Może to taki sam świadek jak Jarucka , na zamówienie.Przez tyle lat cisza a jak pojawił sie Ziobro to od razu świadek. Odpowiedz Link Zgłoś
maro133 Re: Ręce opadają....... 20.12.05, 10:18 Pana Gniecha nalęży pociągnąć do odpowiedzialności za ukrywanie zbrodni przez 35 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
stachu44 Re: Ręce opadają....... 20.12.05, 16:49 villac napisał: > Ech dziadek, po co pieprzyć..... TO TRZYDZIEŚCI PIEĆ LAT CZEKAŁEŚ Z Sa sytuacje, ktore pamieta sie do konca zycia, i taka jest roznica miedzy twoim twardym dyskiem a pamiecia czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
cinek08 [...] 19.12.05, 13:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zygpot [...] 19.12.05, 13:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hallowed1 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 13:53 jaki ma zwiazek twoja niebywale tolerancyjna wypowiedz:> z tematem ? z masakra robotnikow przez wladze im sluzaca?;] Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 13:23 A w czym to "michnikowszczyzna" przeszkodziła?Zaś słowa wychodziłby za dobre sprawowanie sugerują wyrok skazujący.Dowody w tej sprawie przeciwko Jaruzelskiemu są wątłe. Nikt nie potwierdził,że wydał on rozkaz strzelania bądż go wykonał. Odpowiedz Link Zgłoś
beec Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 13:32 POszukajcie wśród tych, ktorzy już nie żyją ! - zwolennikiem rozwiązania siłowego był Gomułka i jeszcze jedna osoba z Biura - nie pomnę, niestety, nazwiska ... ale to był ten, który miał największy wpływ na Gomółkę .. Zxxx ? może ktoś podpowie.. Największą tragedią w Gdańsku było natomiast to, że były sprzeczne rozkazy - z jednej strony przekonano robotników by poszli do pracy - a kiedy podjęli to wezwanie - zaczęto do nich strzelać ... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof43 Re: I to wlasnie nazywam prowokocja Gierka i jego 20.12.05, 11:23 Kompletna bzdura. Do władzy szykował się wtedy Moczar, a Gierek sprytnie wykorzystał fakt, że głupio rozegrał Wydarzenia Grudniowe i stało się jasne jak będzie rządził. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 21:13 ano cała prawda, tylko ta sytuacja dotyczyła Gdyni i tam była masakra, w Gdańsku była walka. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof43 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 20.12.05, 11:19 Mosz recht, tak było. Tym Zxx był tow. Zenon Kliszko. Wolna Europa mówiła, że przeleciał się helikopterem nad Gdańskiem i Gdynią i ustalił, ze jest to kontrrewolucja antysocjalistyczna i trzeba ją zdławić. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof43 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 20.12.05, 11:21 Co do mylnych rozkazów, to też masz rację. Z tym, że do przerwania strajku i powrotu do pracy wzywał Kociołek, obiecując rozwiązanie problemów - m.in. chodziło o podwyżkę cen zywności tuż prze Świętami. Ludzie go posłuchali i wtedy doszło do masakry w gdyni. Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 jezeli bylo tak jak mowiesz to czemu nie poddal 19.12.05, 15:17 sie do dymisji. Jako naczelny dowodca i minister obrony po takim zlekcewazeniu powinien strzelic sobie w leb lub przynajmniej poddac sie do dymisji. Jak pamietam wojsko ztych czasow to bez zgody z gory zaden gen czy inny urzedas nie piardnalby nawet Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof43 Re: jezeli bylo tak jak mowiesz to czemu nie podd 20.12.05, 11:29 Mógłbyś i ty nie pisać bzdur, a jednak piszesz. Masz wyobrażenie małego Kazia o funkcjonowaniu aparatu władzy w tamtych czasach. To była walko o władzę w PZPR i jedni grali przeciwko drugim wzajemnie się oszukując. Sytuacja rozwijała się błyskawicznie i wtedy nie ma mądrych. Dobrze by było, żeby te sprawy zostały opisane dopóki jeszcze zyją swiadkowie. Niestety nasze tępactwo spod znaku nowej władzy nie rozumie tych spraw i sprowadza je do procesu kryminalnego o kradzież prania z balkonu. Odpowiedz Link Zgłoś
jarecky.jarecky Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 13:30 W ubieglym tygodnio byl program o Annie Walentynowicz i jej roli w utrzymaniu strajku w 1980, ktory odbyl sie i w ktorym ludzie pamietali jeszcze reakcje wladz w 1970. To jej odwaga przekonala Fisbach zeby zgodzil sie odprawic msze na terenie stoczni, nie mowiac o tym ze zatrzymywala robotnikow zeby kontynuowali strajk solidarnosciowy. To w jej poparciu stanela Stocznia Gdanska gdy zostala zwolniona z pracy, bedac wielokroc nagrodzana wydajna 30 letnia prace, a ona nie chciala zostac przywodca strajku, odeszla w cien bo wiedziala ze kobieta na czele strajku nie bedzie traktowana powaznie ... bo ci ktorzy pchali sie do wladzy najmniej mieli do zaoferowania. Odpowiedz Link Zgłoś
igel1 Re: Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 13:39 Mam nadzieje,ze i tycy ludzie jak MIchnik wreszcie zaczna mowic prawde. Srodki przekazu w polsce lacznie z Michnikiem ukrywaja prade o zbrodniarzach komunistycznych.Czesto zastanawiam sie jakie wspolne interesy maja laczace znaczenie tych ludzi?! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 15:54 Sraluszku, Adam Michnik ryzykował więzieniem za to, żeby wolno było w Polsce o takich rzeczach pisać. To nie Adam Michnik chronił Jaruzelskiego i innych przed odpowiedzialnością ale ci, którzy głosowali na SLD i PSL. Odpowiedz Link Zgłoś
zygpot Re: Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 16:13 To, że ktoś kiedyś ryzykował więzienie w szczytnych celach nie znaczy, że w kolejnych latach zachowuje się "uczciwie". Można znależć wiele przypadków ludzi, którzy byli bohaterami określonych momentów dziejowych, ale później w miara upływu lat ich bohaterstwo mętniało. Myslę, że dobrym przykładem jest tutaj właśnie Pan Adam Michnik, kiedyś bohater, a teraz... też bohater, tylko innej bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 19:17 No, dla Michnika, ten "moment dziejowy" (z jednego więzienia do drugiego, itp.) to trwał jakieś 20 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
jagnieszkaa To Michnik siedział 20 lat w więzieniu? 20.12.05, 02:03 No, niech będzie 19 (rok licząc na przeprowadzki). Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: To Michnik siedział 20 lat w więzieniu? 20.12.05, 10:40 1989-1968= 21 2006-1989= 17 Dalam 2005 bo to juz za 2 tygodnie. Jak widac, za cztery lata sie wyrowna okres opozycjonisty z okresem wladzy i pieniedzy. Do tego w okresie opozycyjnym byl jednym z wielu, wcale nie najbardziej wyrazistym. Wyplynal na szerokie wody dopiero na przygotowaniach do okraglego stolu, gdzies w okolicach 1987. Jesli chodzi o przywodztwo, to sie jeszcze inaczej uklada, do 1980 r zdecydowanie przywodcami byli Kuron z Modzelewskim, a Michnik zaledwie ich studentem, w czasach 1 Solidarnosci KOR sie rozwiazal ale to pozycji Kuronia i Modzelewskiego niczym nie zaszkodzilo. Czasem Kuron zabieral Michnika ze soba na spotkania. W stanie wojennym byl jednym z bardzo wielu publicystow, takim bardziej znanym, ale jednak tylko publicysta. Swoja pozycje zaczal budowac ok. 87, potem Magdalenka, caluski z Kiszczakiem, slawetna komisja historyczna w krotkiej karierze parlamentarnej, Gazeta Wyborcza, ktora oczywiscie rozwinal nie on, tylko jego owczesna prawa reka Helena Luczywo, tuba propagandowa przeciwko opozycji antyokraglostolowej, Ludzie Honoru i tak dalej... Czyli bilans - jesli uwzgledniac zaslugi Michnika w roli przywodcy, juz dawno zaczal wypadac na jego niekorzysc. Ale to tak tylko na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Jak mogl ryzykowac zycie tak dobrze ustawiony w 20.12.05, 02:41 synek UBowca i brat prokuratora bezpieki Stefana. Z takim zyciorysem i kontaktami byles kompletnie nie tykalny. Andzejowi Jarosiewiczowi udalo sie uniknac jakiegokolwiek oskarzenia za smierc mlodej dziewczyny w jego mieszkaniu na poczatku lat siedemdziesiatych. Michal Komar zostal discyplinarnie usuniety ze studiow w marcu 1968 na uwczesnym SGPS, za zbyt szczere politycznie wystapienie polityczne. Po dwoch miesiacach ponownie pojawil sie na studiach niczego nie odwolujac i nie przepraszajac za bledy i wypaczenia w swych mysli politycznych. Oczywiscie to bardzo poddenerwowalo towarzyszy z ZMS i zorganizowali masowke na ktora wszyscy studenci "Czerwonego SGPS" zostali przymusowo zpedzeni. Na masowce towarzysze z ZMS domagali sie natychmiastowego usuniecia ze studiow syjonisty Michala Komara. Wybrano delegacje aby przedstawila postulaty "Czerwonego SGPS" najwyzszym wladza patryjnym. Po powrocie ze spotkania z najwyzszymi wladzami partyjnymi wszyscy towarzysze wymagali zmiany bielizny (cuchneli na kilometry). Michal nadal mile sie usmiechal nie odpowiadajac na zadne zaczepki, byl studentem az do ukonczenia studiow Specjalisto od zamydlania Ty chyba kompletnie nie znasz tych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Fakty z marca sa z mojego osobistego przezycia 20.12.05, 02:49 Jestem naocznym swiadkiem i znalem obie strony wydarzen na SGPS. Znalem osobiscie Michala Komara jak rowniez lidera delegacji do najwyzszy wladz partyjnych. Szczegulow naszych konwersacji nie zamierzam ujawniac. Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Tak - za idiotow wypisujacych panegiryki na temat 20.12.05, 23:58 komunizmu i ich siepaczy, Michnika i neo-trockizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Re: Zapomniani bohaterzy ... 20.12.05, 08:01 A kto kierowal Kwasniewskim (i co za tym idzie SLD), pisal mu przemowienia i ustawial prezydencka strategie jak nie Adam Michnik? Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 22:06 A co Ty madralo dla Polski zrobiles? Moze sie pochwalisz? Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Zapomniani bohaterzy ... 19.12.05, 21:22 Ania Walentynowicz jest wystarczająco znana by przypisywać jej zasługi innych, w 1970 roku nie było mszy na terenie SG, a w 80 to nie ona zatrzymywała stoczniwców Odpowiedz Link Zgłoś
bsc1 Nareszcie jest świadek,który mówi prawdę! 19.12.05, 13:31 Jako bezpośredni obserwator tych wydarzeń na Wybrzezu gdańskim najwięksżą winę przypisuję Stanisławowi Kociołkowi ówczesnemu wicepremierowi, który w audycjach radiowych nawoływał do powrotu do pracy. Szczególnie winę za wypadki gdyńskie trudno przypisać komuś innemu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nareszcie jest świadek,który mówi prawdę! 19.12.05, 14:15 bsc1 napisał: > Jako bezpośredni obserwator tych wydarzeń na Wybrzezu gdańskim najwięksżą winę > przypisuję Stanisławowi Kociołkowi ówczesnemu wicepremierowi, który w audycjach > > radiowych nawoływał do powrotu do pracy. Szczególnie winę za wypadki gdyńskie > trudno przypisać komuś innemu. ************************************* Co pewien czas pojawiała się hipoteza, że to Kociołek wstrzymał przelew krwi, co akurat nie wyklucza wydania rozkazu strzelania, a w kontekście zeznań Gniecha wręcz potwierdza decydująca rolę Kociołka, jako odpowiedzialnego za krwawą pacyfikację demonstracji. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nareszcie jest świadek,który mówi prawdę! 20.12.05, 08:40 Nie wiem, czy Kociołek wstrzymał rozlew krwi, czy wręcz przeciwnie, ale obawiam się, że z zeznań tego akurat świadka niewiele wyniknie; są one mało wiarygodne. 1. Jako przedstawiciel strajkujących robotników podsłuchał (?) tak rewelacyjną wiadomość i nikt z dyskutujących tego nie zauważył? Nie przymknął go? 2. Niewiele zrobił z tą wiadomością (ponoć było już za późno). 3. W latach 70-tych 80-tych bał się ujawnić tę wiadomość (Nawet anonimowo, do jakiegoś podziemnego czasopisma?) 4. Już ponad piętnaście lat temu ujawnienie takiej rewelacji przestało być niebezpieczne, wręcz przeciwnie. Czemu nie zrobił tego dużo wcześniej? Tłumaczenie, że nie było go w kraju, nie jest zbyt przekonujące. Przecież nie siedział w amazońskiej dżungli, odcięty od świata, bez jakiegokolwiek kontaktu z krajem. Myślał, że proces się skończył i nie zainteresowało go - w końcu bezpośredniego uczestnika tych wydarzeń - kiedy i jak się skończył? A teraz nagle zaczęło go to interesować? Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to robi? Czy - jest świadkiem "na zamówienie"? (Czyje? Kto i w jaki sposób skłonił go do złożenia zeznań?) - starszy pan nagle zapragnął "zaistnieć w historii"? (Mało przekonujące.) Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Niech sie tym zajmie trybunal miedzynarodowy 19.12.05, 16:12 Niech trybunal w Hadze osadzi naszych generalow, ktorzy popelnili zbrodnie ludobojstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Re: Niech sie tym zajmie trybunal miedzynarodowy 20.12.05, 03:23 przyladek.dobrej.nadziei napisał: > Niech trybunal w Hadze osadzi naszych generalow, ktorzy popelnili zbrodnie > ludobojstwa. Nie bylo ludobojstwa, zwykle rozpedzanie rozjuszonych demonstrantow Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Tak nie wolno, Tatura! 20.12.05, 07:35 Oczywiście, że nie było to ludobójstwo i żaden "trybunał w Hadze" nie będzie się tym zajmował, ale skwitowanie tych wydarzeń stwierdzeniem:"zwykle rozpedzanie rozjuszonych demonstrantow" jest nie tylko świństwem, jest podłością. Odpowiedz Link Zgłoś
igel1 Jaruzel,Kociolek i wielu innych bandytow pod sad ! 19.12.05, 13:36 Juz od wielu , wielu lat oczwkiwany wyrok skazujacy bandytow lat 70-tych ale i 81 roku pomoze wreszcie Polsce i Polakom podniesc sie z odniesionej kleski spraiwiedliwosci. Mam nadzieje,ze nie bedzie nam ponownie czekac nastepnych trzydziesci pare lat by osadzenie zostali inni zrodniarze komunistycznie ciagle odgrywajacy role w polskiej polityce. Odpowiedz Link Zgłoś
asarmi Kiedy GW zacznie pisać prawdę?? 19.12.05, 13:53 Wielka mi rewelacja Gazety he he he wielkie odkrycie przecież wszyscy wiemy że rozkazu strzelania nie wydali szeregowi żołnierze tylko ich dowódcy i komuniści. Tylko jakoś gazeta przez tyle lat pisała o nieustalonych osobach a teraz nagle uwierzyła, ze nie były to strzały z nikąd. Trochę za późno panowie. Ale co się dziwić takiej Gazecie która pisze w sobotnim wydaniu, że Prezio miał rację uniewinniając Sobotkę (komentarz Ewy Siedleckiej). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kiedy GW zacznie pisać prawdę?? 19.12.05, 14:19 asarmi napisał: > Tylko jakoś gazeta przez tyle lat pisała o nieustalonych osobach a teraz nagle > uwierzyła, ze nie były to strzały z nikąd. ****************************** O czym ty pieprzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus [...] 19.12.05, 14:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zygpot Re: Jaruzel,Kociolek i wielu innych bandytow pod 19.12.05, 16:21 Nie porównuj nigdy komunistów do "Kaczorów"! Ci pierwsi stworzyli zbrodniczy ustrój, niektórzy uważają, że najbardziej zbrodniczy w XX wieku. Komuniści i ludzie o mentalności komunistycznej to niebezpieczny "bakcyl dżumy", który w dowolnym momencie po okresie uspienia może się obudzić i zatruć umysły niby "zwykłych i normalnych" ludzi. Pisał o tym Albert Camus w "Dżumie". Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello To nie ustrój był zbrodniczy tylko ludzie ... 20.12.05, 00:37 nawet najlepszy ustrój ma swoich fanatycznych wykonawców, którzy zabiją w obronie życia ! Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Rozumie dlaczego taki nick - ty jestes mistrzem 20.12.05, 03:17 absurdu. Wypowiadasz sie na temat na ktory nie masz absolutnie zadnego pojecia. Komunisci nie zabijali w obronie zycia tylko w obronie systemu, ktory trzymal ich u wladzy. Kazdy system totalitarny za pomoca strachu i teroru jest wstanie zrobic z ludzi psychopatycznymi mordercami. SS mialo specjalne metody wychowywania mordercow. W poczatkach wprowadzania wladzy komunistycznej zaczeto od teroru i masowej fizycznej likwidacji mienszewikow (socjalistow - drugiej polowy tej samej partii) a nastepnie inteligencji i duchownych gdyz to bylo najwieksze zagrozenie ich nowej religii - komunizmu. absurdello napisał: > nawet najlepszy ustrój ma swoich fanatycznych wykonawców, którzy zabiją w > obronie życia ! Odpowiedz Link Zgłoś
loppe niejasne to jak ... 19.12.05, 13:56 Siegnąlem więc po: "Masakra na Wybrzeżu - rozkazy "przyszły z centrali" na onet i tu jest jaśniej napisane: Były dyrektor gdańskiej stoczni Klemens Gniech potwierdził przed sądem, że wicepremier PRL Stanisław Kociołek akceptował zasady użycia broni palnej przez wojsko i milicję w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu. 72-letni Gniech, który w 70. roku był kierownikiem wydziału stoczni i członkiem komitetu strajkowego (dyrektor w latach 1976- 1981) potwierdził, że był świadkiem jak 15 grudnia 1970 r. w Gdańsku wiceszef MON gen. Grzegorz Korczyński złożył Kociołkowi meldunek o ustaleniach, które - jak się wyraził Gniech - "przyszły z centrali". Korczyński mówił, że gdyby stoczniowcy chcieli wyjść na miasto to pierwsza salwa padnie w powietrze, jeśli nie odniesie to skutku - druga padnie pod nogi, a trzecia - na wprost. "Kociołek odpowiedział lakonicznie: »proszę wykonać«" - zaznał świadek. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: niejasne to jak ... 19.12.05, 14:01 Tekst g.pl sugeruje że to - zasady strzelania - wymyślił Kociołek (z Korczyńskim), natomiast ten drugi tekst wskazuje na centralę (a Kociołek i Korczyński wykonywali poslusznie). Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A czym te zasady się różnią od dzisiejszych ? 20.12.05, 00:35 Najpierw strzały ostrzegawcze (zresztą to chyba większość policji czy milicji na świecie ma podobne zasady) a potem strzały w tłum, tyle, że teraz używa się "humanitarnych" pocisków gumowych o ile wydająca je funkcjonariuszka nie pomyli ich z brenekami do otwierania drzwi. A propos "nieszkodliwych", demokratycznych, humanitarnych gumowych pacyfikatorów tłumu: www.kms.cm-uj.krakow.pl/ArchMedSadKrym/2000/2_2000/127_136.htm Odpowiedz Link Zgłoś
scofield Coś tu nie gra!!! 19.12.05, 13:59 Nie chce komentować całej sprawy grudnia 70 itd. Mam tylko pytanie co w końcu K. Gniech powiedział?! W końcu powiedział, że Korczyński spytał się Kociołka co mają robić ten mu wydał instrukcje a następnie sam sobie odpowiedział "wykonać"?! Czy też Kociołek był zainteresowany jakie zostały wydane rozkazy i potwierdził, że są wiążące? Jeśli powiedział to co napisano w artykule powyżej to pewno jest uśpionym agentem Stasi i UB, który ma skompromitować proces. Odpowiedz Link Zgłoś
block-buster Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu 19.12.05, 14:05 A decyzje Gomulki przywiozl byl do Gdanska jego prawa reka Zenon Kliszko.Kociolek byl poza kregiem decyzyjnym i nie mogl byl wydawac rozkazow gen.Korczynskiemu.Gomulka i Kliszko nie zyja.Nie ma wiec osob wydajacych rozkazy.Wyrok sadu moze byc tylko jeden-taki jak w sprawie kopalni Wujek-nie ma winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna_777 Re: Gomulka decydowal o strzalach, wykonawcy 19.12.05, 14:15 (Kociolek i inni) wykonali w Gdansku - czy oni tez nie zyja? A ci co osobiscie strzelali, i ich bezposredni dowodcy - niewinni? Bo tylko wykonywali rozkazy? Szeregowi SSmani tez tylko wykonywali rozkazy a nadal sie ich sciga, bo nie ma przedawnienia A jakie jest przedawnienie za strzaly w Gdansku? Czy nie aby 35 lat? block-buster napisał: > A decyzje Gomulki przywiozl byl do Gdanska jego prawa reka Zenon > Kliszko.Kociolek byl poza kregiem decyzyjnym i nie mogl byl wydawac rozkazow > gen.Korczynskiemu.Gomulka i Kliszko nie zyja.Nie ma wiec osob wydajacych > rozkazy.Wyrok sadu moze byc tylko jeden-taki jak w sprawie kopalni Wujek-nie ma > > winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Gomulka decydowal o strzalach, wykonawcy 19.12.05, 14:25 marianna_777 napisała: > Szeregowi SSmani tez tylko wykonywali rozkazy > a nadal sie ich sciga, bo nie ma przedawnienia ***************************** Nie ściga się natomiast żołnierzy Wermachtu, którzy tez strzelali. Możesz to jakoś wyjaśnić bądź przynajmniej gdzieś w skupieniu się nad tym zastanowic? Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie Re: Gomulka decydowal o strzalach, wykonawcy 19.12.05, 14:36 Owszem, ściga sie - nie za walkę w okopach, ale za zbrodnie wojenne- jak najbardziej! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Gomulka decydowal o strzalach, wykonawcy 19.12.05, 14:59 seawolfie napisał: > Owszem, ściga sie - nie za walkę w okopach, ale za zbrodnie wojenne- jak > najbardziej! ********************************* Za zbrodnie wojenne, a nie za wykonanie rozkazu. Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie Re: Gomulka decydowal o strzalach, wykonawcy 19.12.05, 18:36 Wykonanie zbrodniczego rozkazu jest zbrodnią wojenną Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Niestety o zbrodniczości rozkazu żołnierze ... 20.12.05, 01:13 dowiadują się po latach z ust historyków, wyobrażasz sobie żołnierza siłą oderwanego od pługa (lub dowolnego innego) w ramach powszechnego obowiązku obrony Ojczyzny analizującego zasadność rozkazu dowódcy ? Przecież to by była totalna anarchia w wojsku ! Zresztą jak pokazują ostanie czasy pojęcie "zbrodniczości" jest pojęciem relatywnym: Jaruzelski jest zbrodniażem a Pinomaczet nie jest (vide nasza czołobitna ekspedycja co do niego pojechała). Taka mendalność Kalego: jak Kali zabijać to dobrze ale jak przeciwnik chcieć Kalemu zrobić kęsim to on być wielka zbrodniarz ! Hipokryzja maleńka taka ! Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu 19.12.05, 14:34 tak jest, block- buster, prawdopodobnie stoczniowcy dokonali po prostu samookaleczenia, perfidnie obciążając władzę ludową. Per analogiam, tak samo powinno się było zostawić w spokoju biednych SS-manami i Czekistów. Hitler i Stalin nie żyją, więc nie powinno sie ścigać żadnych zbrodni II WW. A nawet, gdyby żyli, to przecież nie mam żadnego dowodu na piśmie, wiec prawdopodobnie ci zabici z Auschwitz i Kołymy zamordowali sie sami. Logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu 19.12.05, 15:11 seawolfie napisał: > tak jest, block- buster, prawdopodobnie stoczniowcy dokonali po prostu > samookaleczenia, perfidnie obciążając władzę ludową. ************************************* Przemyśl więc sytuację, jaka nastąpi po skazaniu Kociołka. Czy skazanie kata Trójmiasta wyczerpuje zarzuty wobec reżimu Gomułki? Czy skazanie Kociołka jednocześnie oczyści pozostałych? Czy w sytuacji, w której znajdziemy i skażemy jednego z decydentów, cała reszta ma być w porządku, bo nie uczestniczyła w formalnościach wydawania rozkazu? Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu 19.12.05, 18:41 Ależ oczywiście, że nie. Kociołek był jednym z wielu zbrodniarzy. Skazanie go nikogo nie oczyszcza. Odpowiada za konkretną zbrodnię. Podobnie za konkretne zbrodnie powinni odpowiedziec (choćby moralnie) pozostali przestępcy. Także ci , którzy wykonywali zbrodnicze, sprzeczne nawet z prawem samego PRL rozkazy. Patrz post powyżej- wykonywanie rozkazu nie jest żadną okolicznościa łagodzącą. Mordercy Popiełuszki tez tylko wykonali rozkaz. I co, powinni odpowiadać, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Ciekawe w ilu wojskach i policjach podwładni mają 20.12.05, 01:19 prawo analizować i kontestować rozkazy dowódców ? A także ilu żołnierzy czy milipolicjantów ma odpowiednią ku temu wiedzę i umiejętność myślenia ? Ilu też zaryzykuje wieloletnie więzienie lub nawet rozstrzelanie za sprzeciwianie się dowódcy i sianie fermentu we własnych szeregach ? Odpowiedz Link Zgłoś
jagnieszkaa Na jakiej konkretnej podstawie Wilczek Morski wie? 20.12.05, 02:09 Że mordercy księdza Popiełuszki wykonali czyjś rozkaz? Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu ??? 19.12.05, 15:02 W tym czasie Jaruzelski byl dowodca Korczynskiego. On o owczesny minister MSW jest prawnie odpowiedzialny za zbrodnie. Ja nie mysle zeby Gomulka kazal strzelac do robotnikow. Choc i to mozliwe. Jesli chodzi o "michnikowszczyzne" to jest to kontynuacja odsunietej przez Gomulke grupy Bermana, Staszewskiego, Szechera, Stolzmana i podobnych. Grupa ta byla u steru wladzy za Stalina i decydowala o zyciu i smierci Polakow. Probowala na wszystkie strony odzyskac utracone wplywy miedzy innymi zakladajac "opozycje". Do 1976 ta "opozycja" wiekszej roli nie odgrywala i nie miala zadnego rezonansu w spoleczenstwie. Liberalny Gierek potraktowal ich lagodnie. Zaczela odgrywac role "przywodcow robotnikow" po strajkach i powstaniu Solidarnosci. W okresie w trakcie i po stanie wojennym pertraktowala jako "przedstawiciel" spoleczenstwa z Jaruzelskim przywlaszczajac sobie prawa reprezentacji narodu. Faktycznie "opozycja" byla silnie spenetrowana przez stara komune i osrodki obce Polsce. Dlatego Jaruzelski z nia rozmawial. Stad wyniki po roku 1989 tzw. III RP. Korupcja i rozkradzenie kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu ??? 19.12.05, 15:11 barbara444 napisał: > Zaczela odgrywac role "przywodcow robotnikow" po strajkach i powstaniu > Solidarnosci. W okresie w trakcie i po stanie wojennym pertraktowala jako > "przedstawiciel" spoleczenstwa z Jaruzelskim przywlaszczajac sobie prawa > reprezentacji narodu. Faktycznie "opozycja" byla silnie spenetrowana przez star > a > komune i osrodki obce Polsce. Dlatego Jaruzelski z nia rozmawial. > Stad wyniki po roku 1989 tzw. III RP. ***************************** Ta sama "opozycja" składała się z osób, które dziś postulują powstanie IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu ??? 19.12.05, 15:25 Napisz nazwiska tych ludzi. Czy oni byli obecni przy "okraglym stole" ?. Jak Michnik czy Gieremek. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu ??? 19.12.05, 15:43 barbara444 napisał: > Napisz nazwiska tych ludzi. > > Czy oni byli obecni przy "okraglym stole" ?. Jak Michnik czy Gieremek ******************************** Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński - KOR + Okrągły Stół Ludwik Dorn, Antoni Macierewicz - KOR Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu ??? 19.12.05, 16:00 Dziekuje za nazwiska. czy to znaczy ze IV RP bedzie nie wiele lepsza od III RP ?. Wiec potrzeba V RP ? Rece opadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Wydarzenia grudniowe 1970 zaczely sie od palenia 20.12.05, 04:46 komitetow parti (PZPR) po serii prowokacjnych wydarzen. Wprowadzono tak zwane "Bodzce Ekonomiczne" ktore drastycznie obnizyly prace wiekszosci robotnikow i tuz przed Swietami Bozego Narodzenia drastyczna podwyzka cen na mieso i inne artykuly spozywcze, To byly czasy kiedy wiekszosc spoleczenstwa jadlo mieso i szynke tylko dwa razy do roku na swieta. Komus chyba zalezalo zeby doszlo do wybuchu. Towarzysze z Moskwy nigdy nie zaakceptowali Gomulki, gdyz niechetnie wykonywal moskiewskie rozkazy. Moj przyjaciel Sasza przywiozl w 1967 z Moskwy wiadomosci o zmianach w Polsce. Gomulke i Cyrankiewicza mieli zastapic Gierek i Jaroszewicz. W Marcu 1968 odbyla sie demonstracje studencka na Uniwersytecie Warszawskim organizowane przez Adama Michnika i jego grupe "komandosow' (Adas sie bardzo przejal ze zakazano wystepow teatralnych "Dziadow" A. Mickiewicza z polecenia ambasady sowieckiej). Demonstracja byla mocno propagowana na wszystkich uczelniach warszawskich. Studenci kompletnie ta demonstracje zignorowali. Demonstrowala tylko mala grupa kilkudziesieciu "komandosow" (znany klub dyskusyjny Adasia Michnika). Prawdopodobnie z rozkazu Mietka Moczara "grupa oburzonych robotnikow" z ORMO zaczela bic wszystkich mlodych ludzi (metalowymi rurkami owinietymi w gazety) ktorzy nieopacznie sie tam znalezli. Ja tez tam bylem umowiony w kawiarni z moja przyszla zona. Nosilem dlugie wlosy wiec dostalem zdrowe palowanie. Nastenego dnia wszystkie gazety donosily, ze studenci chuliganie zdemolowali Krakowskie Przedmiescie i bili wszystkich przchodniow. Poniewarz kilku studentow wyladowalo w szpitalu zaczeto na uczelniach roznosic pogloski, ze zabito dwuch studentow. Wszystkie uczelnie warszawskie oglosily strajk a nie ktore strajk okupacyjny. Najdluzej strajkowala Politechnika Warszawska ponad dwa tygodnie. Mieszkancy Warszawy donosili studentom zywnosc. Strajki studenckie rozszerzyly sie na cala Polskie. Wladze PRL oglosily ze to Syjonistyczne spisek wrogie elementy probowaly przejac wladze i zorganizowano ogolnopolskie masowe anty-syjionistyczne "wiece robotnicze" pod chaslem "Jestesmy z wami towarzyszu Gomulka". Po "Wydarzeniach Marcowych" Gomulka pozostal u wladzy nastepne dwa lata i pol roku. Po 'Wydarzeniach Grudniowych" w 1970 gabinet cieni Gierek i Jaroszewicz nareszcie przejol wladze i towarzysze z Moskwy nareszcie mogli odetchnac z ulga. Ciekawe kto stal za Adamem Michnikiem i po ktorej stronie barykady byli ludzie wydajacy rozkazy. Moze tajne akta M. Moczara by rzucily na to swiatlo ale napewno zostaly zniszczone UOP. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Barbar444 pisze historię najnowszą: 20.12.05, 08:57 Berman, Staszewski, Szecher, Stolzman za okrągłym stołem???? Ciekawość... barbara444 napisała: > Do 1976 ta "opozycja" wiekszej roli nie odgrywala i nie miala zadnego rezonansu > w spoleczenstwie. Liberalny Gierek potraktowal ich lagodnie. > > Zaczela odgrywac role "przywodcow robotnikow" po strajkach i powstaniu > Solidarnosci. W okresie w trakcie i po stanie wojennym pertraktowala jako > "przedstawiciel" spoleczenstwa z Jaruzelskim przywlaszczajac sobie prawa > reprezentacji narodu. Faktycznie "opozycja" byla silnie spenetrowana przez > stara komune i osrodki obce Polsce. Dlatego Jaruzelski z nia rozmawial. > Stad wyniki po roku 1989 tzw. III RP. Korupcja i rozkradzenie kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 Wypadki grudnioe 1970 to byla wewnetrzna rozgrywka 19.12.05, 15:45 w PZPR Gierek chcial przejac wladze Jaruzel byl po jego stronie to se urzadzili prowokacje i krwia roboli zalatwili przejecie wladzy. Ze starej ekipy z czasow Gomulki tylko Jaruzelski pozostal za Gierka> Niech ktos powie, ze tak nie bylo. Gdyby tak nie bylo to Jaruzelski albo by nie zyl albo by poprostu niknalby gdzies w sztabie ukladu warszawskiego Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wypadki grudnioe 1970 to byla wewnetrzna rozg 19.12.05, 15:49 rom48 napisał: ze starej ekipy z czasow > Gomulki tylko Jaruzelski pozostal za Gierka> Niech ktos powie, ze tak nie > bylo. ********************************* Nie tylko. Babiuch, Szlachcic. Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 To prawda ale o tych dwu to ja wtedy nie slyszalem 19.12.05, 15:53 A porzdki Jaruzela odczulem na wlasnej skorze w wojsku:) Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 Jaruzelski w latach 60tych byl politrukiem LWP 19.12.05, 16:53 Znaczy to ze byl pierwszym w linii kontaktu z Moskwa i przetlumaczal te linie na porzadki w LWP. W 1970 roku wladza jego byla w PRL niemal absolutna. Dlatego odpowiedzialnosc spada na niego. Z "michnikowszczyzna" sytuacja jest bardziej skomplikowana. Oni maja swoje korzenie w komunie i jako tacy ida (nawet jesli podswiadomie) po jej linii. "Michnikowszczyzna" wchlonela pewna ilosc prawdziwej spontanicznej opozycji (tej bez zrodel komunistycznych) poniewaz ta prawdziwa byla bardzo slaba i potrzebowala pomocy i protekcji przed szykanami. "Michnikowszczyzna" dawala duzo takiej protekcji. Teraz czas najwyzszy zeby "michnikowszczyzna" poszla na emeryture. Nie odgrywa juz zadnej nowatorskiej roli politycznej i po 1989 jest obciazona korupcja postkomuny z ktora wspolpracowala psujac swoja opinie w spoleczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 Artykul o wydzrzeniach marcowych 19.12.05, 17:37 prawica.net/old/modules.php?name=News&file=article&sid=1056 "Kto poza tow. Cioskiem i marcowym aktywem PZPR (dzisiaj w SLD), odcina jeszcze kupony od wydarzeń marcowych ? No oczywiści środowisko „Agory” i ludzie Michnika - od Aleksandra Smolara - szefa Fundacji Batorego i Eugeniusz Smolara włodarza Polskiego Radia począwszy, aż po Baśkę Toruńczyk, która poprzez „Zeszyty Litarckie” wydawane przez „Agorę” sprawuje rząd dusz w polskiej literaturze i kulturze." Odpowiedz Link Zgłoś
werbus [...] 19.12.05, 17:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Jaruzel agent Moskwy musial pilnowac ekipy Gierka 19.12.05, 15:56 rom48 napisał: > w PZPR Gierek chcial przejac wladze Jaruzel byl po jego stronie to se urzadzili > prowokacje i krwia roboli zalatwili przejecie wladzy. Ze starej ekipy z czasow > Gomulki tylko Jaruzelski pozostal za Gierka> Niech ktos powie, ze tak nie > bylo. Gdyby tak nie bylo to Jaruzelski albo by nie zyl albo by poprostu niknalb > y gdzies w sztabie ukladu warszawskiego _______ dlatego "pozostal" na scenie po obaleniu Gomolki Odpowiedz Link Zgłoś
nehdat Bzdura Zenon Kliszko mial absolutna wladze 20.12.05, 03:02 w wyniku uchwaly sekretariatu KC PZPR jak rowniez byl sekretarzem idelogiczno- propagandowym. Jak zaczeto palic komitety Gomulka kompletnie sie zalamal i nie byl w stanie podejmowac jakich kolwiek decyzji, bo mu ciagle wciskano jak to klasa robotnicza i narod polski go kocha. Jezeli nie znasz faktow to po co zmyslasz. Czy ty sie starasz pomoc koledze Adamowi w zamydlaniu faktow? block-buster napisał: > A decyzje Gomulki przywiozl byl do Gdanska jego prawa reka Zenon > Kliszko.Kociolek byl poza kregiem decyzyjnym i nie mogl byl wydawac rozkazow > gen.Korczynskiemu.Gomulka i Kliszko nie zyja.Nie ma wiec osob wydajacych > rozkazy.Wyrok sadu moze byc tylko jeden-taki jak w sprawie kopalni Wujek-nie ma > > winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof43 Re: Gomulka zdecydowal o strzalach w grudniu 20.12.05, 12:40 Nie histeryzuj. Są winni, ale w grobie. Tak to jest jak się odgrzewa jajecznice sprzed 35 lat dla doraźnych celów politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Coś tu nie gra!!! 19.12.05, 21:47 dobrze kombinujesz scofield, to się kupy nie trzyma, a pamiętam te dni minuta po minucie, kule dostał mój kumpel Walduś Rebinin a to wzmacnia pamięć Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 14:03 I słusznie: pocałuj go w dupę!! Odpowiedz Link Zgłoś
nemi13 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 14:16 teraz niektorym odbija i klamia . kto strzelal ? _ kompania podoficerska szkola otk z poznania pod dowodztwem kpt GOPA / chodzilo takie powiedzonko ... niema snopa nad kapitana gopa / i gdyby nie czechoslowacja to bylby porucznikiem do konca . a od kogo dostal rozkaz to musi powiedziec . jak nie to gorale mu pomoga w pamieci ....byly zolnierz z poznania jw 3443. Odpowiedz Link Zgłoś
wc3 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 14:18 A jednak ta pogarda dla godności ludzkiej przeciwnika, to lekceważenie prawdy materialnej, to zastępowanie debaty merytorycznej prokuratorskim śledztwem - wszystko to każe przypuszczać, że gen bolszewickiego łajdactwa, gen homo sovieticus, jest głęboko zakorzeniony w polskim życiu publicznym. Po klęsce komunizmu z nieludzką twarzą rozpoznajemy rysy antykomunizmu z bolszewicką mentalnością. Odpowiedz Link Zgłoś
janul1 Kłamstwa michnikoidalnej bandyckiej III RP padają 19.12.05, 14:23 Nareszcie bandziorów zacznie się nazywać bandziorami a nie "ludzmi nonoru". Nikt juz nie bedzie sluchal cimoszenia michnikoidow, ztw. "autorytetow" jak Michnik, Mazowiecki, Walesa, Urban, Maleszka. Koniec z preziolandem i bandycką III RP - kontynuatorką stalinowskiego i zaklamanego PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kłamstwa michnikoidalnej bandyckiej III RP pa 19.12.05, 14:28 janul1 napisał: > Nareszcie bandziorów zacznie się nazywać bandziorami a nie "ludzmi nonoru". Nik > t juz nie bedzie sluchal cimoszenia michnikoidow, ztw. "autorytetow" jak Michni > k, Mazowiecki, Walesa, Urban, Maleszka. Koniec z preziolandem i bandycką III RP > - kontynuatorką stalinowskiego i zaklamanego PRL-u. ***************************************** Co w takim razie sądzić o obecności aktywistów reżimu PRL w szeregach IV RP: Wassermana i Kryże? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kłamstwa michnikoidalnej bandyckiej III RP pa 19.12.05, 15:59 No i jeszcze działalność starego Giertycha zasługuje na uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
zygpot Re: Kłamstwa michnikoidalnej bandyckiej III RP pa 19.12.05, 16:30 Każdy ma szansę na zmianę poglądów. To, że ktoś kiedyś nie zachowywał się w porządku nie znaczy, że całe życie ma być łajdakiem (vide Szaweł z Tarsu). Tak samo, to że ktoś kiedyś zachowywał się przykładnie nie znaczy, że do końca życia będzie świętym (vide Petain). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kłamstwa michnikoidalnej bandyckiej III RP pa 19.12.05, 16:52 zygpot napisał: > Każdy ma szansę na zmianę poglądów. To, że ktoś kiedyś nie zachowywał się w > porządku nie znaczy, że całe życie ma być łajdakiem (vide Szaweł z Tarsu). ************************************ Tyle, ze po Wassermanie i Kryże nie widac owej metamorfozy. Na razie wyglądają na pachołków, którzy będa służyc chętnie każdej władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
janul1 Re: Kłamstwa michnikoidalnej bandyckiej III RP pa 19.12.05, 18:46 To dziwne ze widzisz Wassermana i Kryze, a nie najwiekszych zbrodniarzy PRL-u - Jaruzela, Kiszczaka, wysoko postawionego Kwasniewskiego, Komuszewicza i wielu innych odpowiedzialnych za mordy na narodzie. Potem te morderstwa Michnik uznal za bohaterstwo i honor. Tego nie widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Czymże są tamci zbrodniarze przy 20.12.05, 01:01 dzisiejszych "dobroczyńcach" oferujących: - dostatnie życie przy śmietniku, - wybór: czynsz albo leki - dostępem do lekarza za 3 miesiące lub dłużej - karetki bez przejściowych braków pavulonu - pracodawców mającymi cię za nic, - doskonały nastrój gdy mówisz dzieciom, że obiad zjedzą w bliżej nieokreślonej przyszłości, - możliwość wyjazdu z własnej Ojczyzny za pracą na stałe przy aprobacie polityków, - świeżym wędlinom z hipermaketów w 1000 nazwach, jednym smaku i świeżości jesiotra z "Mistrza i Małgorzaty", - księży "kochających" dzieci, - przemoc w telewizji na codzień, na każdym kanale, o każdej porze a nie jak za czasów zniewolenia tylko w czwartek i po dobranocce. - przemoc na ulicach, bo funkcjonariusze "wyszli na nieszpór" - ojczulka z Torunia, który w ramach siania miłości skłócił Rodaków do stopnia mohairowego, - odmóżdżających reklam (po których zwoje lśnią bielą a pofałdowanie się wygładza) oferujących cuda na kiju już od 45999 zł przy średniej pensji 1000 zł netto, za którą trzeba opłacić czynsz, prąd, gaz ogrzewanie, wywóz śmieci, ubrać i wyżywić dzieci a resztę odłożyć na owe cuda, - programy w TV przerywane zapowiedziami innych programów TV przerywanych zapowiedziami innych programów przerywanych ... (ciekawe kiedy pogrzeby państwowe będą przerywane reklamami trumien i zapowiedziami następnych pogrzebów ?) - afery jako główny temat pierwszych stron gazet codziennych ... itd, itd ... Odpowiedz Link Zgłoś
jagnieszkaa To jest typowe dla zwolenników Michnika 20.12.05, 02:16 Pomieszanie prawdy, półprawdy i zwykłego kłamstwa Odpowiedz Link Zgłoś
winka53 [...] 19.12.05, 14:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 dlatego do bolszewickiej zarazy bylo trzeba 19.12.05, 14:42 strzelac 1989, to dzis by nie ulaskawiani byli sobotkowie itd, i procesy by sie nei ciagnely w nieskonczonosc Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Jesteś tyle samo wart co i tamci ! 20.12.05, 01:03 Tylko bydlak strzela (albo nawet tylko myśli o tym) do innych ludzi z powodu ich odmiennych poglądów ! Odpowiedz Link Zgłoś
golcon Re: Jesteś tyle samo wart co i tamci ! 20.12.05, 12:14 ABSURDELLO, masz zupełną rację. Gdzie byli ci nawoływacze do wieszania, strzelania, swoich sąsiadów, często swoich bliskich kiedy trzeba było stanąć w walce z totalitaryzmem właśnie w latach 70-89?. Ja wiem gdzie byli?. Najczęsciej ukryci pod miotłą, potulnuie wykonując polecenia władzy, albo spieprzyli za granicę, teraz chcą odreagować swe niepowodzenia. Zauważyłem pewną prawidłowość obserwując tych " gniewnych". To ludzie zakomleksieni, nie mający w życiu żadnych osięgnięć, to najwięksi tchórze, wszelkiej maści dezerterzy. Oni nie mają za grosz odwagi ani talentu aby stanąć do dyskusji o sytuacji społecznej. Tuż po wojnie kiedy budowano system totalitarny, własnie w pełnym zakresie wykorzystano tego typu ludki. To one niszczyły przedwojenną inteligencję, ludzi przewyższających ich intelektem, kulturą. Te ludziki były podporą systemu totalitarnego. Obecnie kiedy odwaga nic nie kosztuje, mogą sobie bezkarnie nawoływać do zemsty, nienawiści. Ponownie zwietrzyły swą szansę, że kałachem wywalczą swą pozycję w społeczeństwie. Jest to postawa dokładnie taka jak u bandytów, ci także chcą na skróty zająć miejsce w hierarchii społecznej. Niestety, odnoszę wrażenie, że dzieje się za cichym przyzwoleniem prawicy. Niestety to ciche przyzwolenie jest wielce złowieszcze, może uruchomić lawinę ślepych odwetów, a to już jeden krok do wojny domowej. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 14:56 Trzeba rozgraniczyć wyraźnie dwie sprawy. Decyzję o możliwości użycia ostrej amunicji podjął napewno Gomułka po wysłuchaniu informacji Kliszki na forum biura politycznego. Jaruzelski musiał przyjąć to do wiadomości i poinformować Korczyńskiego o ustaleniach. Bardzo mętna jest natomiast rola Kociołka. Wieczorem w środę apelował o podjęcie pracy w czwartek rano. I w czwartek rano, gdy trójmiasto już przez noc zostało obstawione wojskiem i milicją wydarzyła się tragedia: robotników idących do pracy przywitały kule. Zeznania Gniecha są ważne. Jeżeli w imieniu biura politycznego wydawał rozkaz Korczyńskiemu o strzelaniu to jego apel o podjęcie pracy był ordynarną prowokacją wymierzoną w Gomułkę. Zdaje się, że dla historyków tajemnicą jest opcja polityczna, która inspirowała prowokację. Dzisiaj jest zlecenie na Jaruzelskiego i Gierka, ale to mało prawdopodobne. Raczej Moczar z Korczyńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 15:44 haen1950 napisał: > Zeznania Gniecha są ważne. Jeżeli w imieniu biura politycznego wydawał rozkaz > Korczyńskiemu o strzelaniu to jego apel o podjęcie pracy był ordynarną > prowokacją wymierzoną w Gomułkę. Zdaje się, że dla historyków tajemnicą jest > opcja polityczna, która inspirowała prowokację. Dzisiaj jest zlecenie na > Jaruzelskiego i Gierka, ale to mało prawdopodobne. Raczej Moczar z Korczyńskim. ********************************** Być może więcej światła na sam proces rzuciłaby próba wyjasnienia ówczesnej sytuacji w partii, rządzie, wojsku i policji. Dość prawdopodobnie wygląda teza, że inspiratorem mógł być Moczar, który zaktywizował swoich ludzi dwa lata wcześniej i był przygotowany do przejęcia władzy. Wątpliwe wydaje się w pełni samodzielne podjęcie decyzji przez Kociołka - być może otrzymał ofertę od Moczara. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 16:05 Dodać należy, że ówczesny PRL nie był państwem samodzielnym lecz "ogniwem systemu", wiadomego oczywiście. Poszukiwanie winnych należy kontynuować także w tego systemu kierownictwie. A nie błagać ich, aby brali za półdarmo polską żywność. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 16:50 zigzaur napisał: > Dodać należy, że ówczesny PRL nie był państwem samodzielnym lecz "ogniwem > systemu", wiadomego oczywiście. Poszukiwanie winnych należy kontynuować także w > tego systemu kierownictwie. *********************************** Zgadzam się. Do tego trzeba pamiętać o jednej, moim zdaniem, bardzo ważnej rzeczy. Moczar był prawdzim oprawcą z najczarniejszych lat staliznimu. Jego wygrana mogła oznaczać czystki. Niekoniecznie krwawe, ale na pewno bardzo surowe. Świadomość takiej ewentualności z pewnością dodawała ognia walce na szczytach, która to walka w efekcie doprowadziła do krwawych rozstrzygnięć w grudniu 1970. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 20.12.05, 09:12 zigzaur napisał: > Dodać należy, że ówczesny PRL nie był państwem samodzielnym lecz "ogniwem > systemu", wiadomego oczywiście. Poszukiwanie winnych należy kontynuować także w > tego systemu kierownictwie. Możesz zaproponować jak zrealizować Twój postulat? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: Grudzień'70: jak to się ma do bezrobocia ? 19.12.05, 14:58 Oto jest pytanie ? Mówić głośno , ale o sprawach dzisiejszych i przyszłości. Babranie się w historii trzeba zostawić na lepsze czasy. Nie czas ratować róż , gdy płoną lasy. Polska jest rozkradana i poniżana przez sąsiadów z Unii. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Grudzień'70: jak to się ma do bezrobocia ? 19.12.05, 16:46 Odpowiadasz na : wojtek2784 napisał: > Oto jest pytanie ? Mówić głośno , ale o sprawach dzisiejszych i przyszłości. > Babranie się w historii trzeba zostawić na lepsze czasy. Nie czas ratować róż , > > gdy płoną lasy. Polska jest rozkradana i poniżana przez sąsiadów z Unii. A ja głupi myślałem że Polska znalazła się w łapkach polskiej dynastii Kaczorów. Odpowiedz Link Zgłoś
hotrod404 przecież to oczywiste! brakuje tylko dowodów! 19.12.05, 14:59 zbrodniczy system, to i zbrodnie pospolite!!! Odpowiedz Link Zgłoś
block-buster Powiesmy kogos-od tego przybedzie miejsc pracy 19.12.05, 15:21 Jedynie Gomulka moze byc traktowany jako decydent w tej sprawie,bo juz Kliszko byl tylko poslancem.Jaruzelski dostal rozkaz od zwierzchnika sil zbrojnych.Polecenie przekazal Korczynskiemu.Zaden sad nie skarze generala za bycie ministrem obrony.Nie bylo rozkazow na pismie,wiec dowodow zero.Zolnierze,ktorzy strzelali,czy tez podchorazowie OTK sa nie do skazania,czego dowiodla sprawa Wujka.Ich dowodca rowniez.Dostal rozkaz- wykonal.Rola Kociolka jest do dzis niewyjasniona.Niby szef partii na Wybrzezu,ale w wydarzeniach odgrywal poslednia role.Wszyscy wojskowi i partyjni bonzowie podczas wydarzen uznawali Zenona Kliszko za dowodce.Byl wtedy drugim czlowiekiem w panstwie i jedynym,ktoremu ufal Gomulka.Ale tez byl jedynie wykonawca woli pierwszego sekretarza. Pacjentom na forum dopowiem,ze zaden szeregowy zolnierz SS nie zostal po wojnie skazany za strzelanie do ludzi.Zaden.Bylo po wojnie kilkadziesiat spraw o rozstrzelanie mieszkancow pacyfikowanych miejscowosci,ale oskarzonymi byli jedynie dowodcy oddzialow pacyfikujacych.Zastepcy juz nie.Tak samo zadnego ZOMO- owca nie da sie skazac za strzaly w Wujku.Dwa razy sady w Katowicach unniewinnily ich.Dlaczego?Bo wykonywali rozkaz dowodcy i dzialali w sytuacji zagrozenia/gornicy szli na nioch z lomami/. Odpowiedz Link Zgłoś
block-buster Celem kaczorow sa tematy zastepcze... 19.12.05, 15:29 Zeby nie bylo czasu ani sposobnosci zapytac,dlaczego zawlaszczaja panstwo,dlaczego nie buduja trzech milionow mieszkan,dlaczego nie przybylo w Polsce miejsc pracy.I nie przybedzie.W radiu co ma ryja tez to nikogo nie obchodzi,bo to jest radiostacja rentierow i emerytow.Dlatego tak chetnie tam jezdza funkcjonariusze kaczorow i sprawozdaja,co sie dzieje w panstwie.Ale nie zajakneli sie jeszcze slowem o podatkach,o inwestycjach,o kosztach pracy-jak je obnizac,zeby pracodawcom oplacalo sie tworzyc nowe miejsca pracy. Dominuje tematyka zastepcza.Dopoki bedziemy gadali o przeszlosci i bedziemy handlowali przeszloscia-dopoty nie padna najistotniejsze pytania:co z ta Polska? Co kaczory zamierzacie zrobic,zeby nasz kraj sie rozwijal,a nie tkwil w oparach rozliczen.Juz tylko czekam,jak kaczor wezmie sie za rozliczanie Katynia... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Celem kaczorow sa tematy zastepcze... 19.12.05, 16:03 A ty wiesz, co znaczy słowo "rentier" i czym różni się od rencisty, zwłaszcza lewego? Odpowiedz Link Zgłoś
orellafellaci Re: Celem kaczorow sa tematy zastepcze... 19.12.05, 17:52 80-90 % polskich rencistów przekazuje znaczącą część swych dochodów na zakup lekarstw, czy zdrowy człowiek kupuje lekarstwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Celem kaczorow sa tematy zastepcze... 19.12.05, 21:36 Zdrowy człowiek kupujący dużo lekarstw nosi nazwę lekomana. Ciekawe, jaki procent polskich "rencistów" ma prawo jazdy? A gdyby tak przeprowadzić weryfikujące badania lekarskie rencistów z prawem jazdy? Ciekawe, jakie byłyby wyniki (procentowo): - wariant pierwszy: zdrowy, może jeździć, do roboty - wariant drugi: chory, na rentę, nie może jeździć Jeśli ktoś może jeździć to i pracować może. Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 block buster prawdziwy z ciebie jasnowidz 19.12.05, 19:19 ty juz wiesz co bedzie! no ale lewacy juz tak maja pisalem - jedno nie ma z drugim nic wspolnego moga byc i rozliczenia i dobre prowadzenie gospodarki(a jak beda rozliczenia to sie czerwona mafie usunie) ja mialem nadzieje ze wygra PO, wygralo PiS i nie ma obnizania kosztow pracy(zreszta zobaczymy, moze cos bedzie) zobaczymy za 2-3 lata i w tedy powiemy, co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 Jaruzelski byl zwierzchnikie sil. Jezeli tego nie 19.12.05, 15:47 wiesz nie zabieraj glosu Odpowiedz Link Zgłoś
orellafellaci I nieźle kombinuje 19.12.05, 18:43 Patrz : jeśli zomowiec nie odpowiada za swoje czyny to co z tego wynika ? To że ostatecznie przed sądem należy postawić mumię Lenina ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
cogito.ergo.zum chcecie ukarac czerwone pajaki???? 20.12.05, 12:41 nigdy,NIGDY, nie glosujcie na jakakolwiek partie komunistyczna, socjalistyczna, jakikolwiek odprysk od PZPR, SD, ZSL. Dajcie w dupe demokratom, UW i podobnym. Przestancie popierac ex-komuchow, a potem odbierzcie im majatki zawlaszczone od 1989 roku. Dobry komunista, to zimny komunista. Odpowiedz Link Zgłoś
jagnieszkaa Block-buster myli się 20.12.05, 02:23 1. Jaruzelski nie dostał rozkazu od zwierzchnika sił zbrojnych. 2. Sądy nie dlatego uniewinniły zomowców, że ci wykonywali rozkaz dowódcy i działali w sytuacji zagrożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Kociołek byl wtedy w Irlandii 19.12.05, 15:27 Ma billing karty kredytowej. Kwity zalatwil ten sam towarzysz, ktory dostarczyl alibi Kwasniewskiemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotrod404 taaa! a Hitler grał w orkiestrze!!!! 19.12.05, 16:03 ;-) oni teraz wszyscy święci! i niewiniątka takie! Odpowiedz Link Zgłoś
zhk Re: taaa! a Hitler grał w orkiestrze!!!! 19.12.05, 19:50 Tak tak już wtedy w KC mieli komórki. Tylko te baterie-akumulatory były kure.sko ciążkie. Ale szoferzy za nich nosili. Odpowiedz Link Zgłoś
awacss To on wyrzucił Wałęsę? 19.12.05, 15:34 W l. 70-tych Wałęsę wyrzucono ze stoczni a tak sie składa ze ten pan był dyrektorem w tym czasie.Czyżby chęć podlizania sie przez p.Gniecha.W tamtych czasach dyrektorami byli na ogół mocno partyjni sku..ele. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Chyba każdy wie, że w owych czasach 19.12.05, 15:50 wojsko słuchało rozkazów nie jakiegoś tam wicepremiera Kociołka ale dowództwa Układu Warszawskiego (Iwan Jakubowski) za pośrednictwem PRL-owskiego ministra ON (Jaruzelskiego) natomiast MO słuchała rozkazów KGB (Jurij Andropow) za pośrednictwem PRL-owskiego ministra SW (Szlachcica czy Moczara). Odpowiedz Link Zgłoś
mielis Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 15:56 Zastanawia mnie hipokryzja tego postępowania. Bieżące sprawy robotników zostawia się na boku a udaje się sprawiedliwego. Czy odwet ma służyć zastraszaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
gunther75 Bolszewiccy mordercy 19.12.05, 17:09 Powinni wisieć. Forum antykomunistyczne www.rudanet.end.pl Odpowiedz Link Zgłoś
werbus Re: Bolszewiccy mordercy 19.12.05, 17:38 gunther75 napisał: > Powinni wisieć. Razem z tymi idiotami co ludzi omamili i wyprowadzili na ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
zhk Re: Bolszewiccy mordercy 19.12.05, 19:45 Nic nie wiesz o tamtych czasach żałosny człowieczku. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczeniec21 Re: Bolszewiccy mordercy 19.12.05, 21:39 nie jestem bolszewik zhk, ale wiem duzo.os mi,osnolaczego nazywasz mnie załosnym?.Człowiekiem?.Nie odwazłbym się kogokolewiek tak nazwać.Nawet bolszewików, których nienawidzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zhk Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 18:10 Och te Kociołki i inne gnojki. Jeszcze te kreatury żyją? A zrobić im dom spokojnej starości gdzieś przy wysypisku śmieci z widokiem na spalarnię. A sład trumien pod oknami. Odpowiedz Link Zgłoś
orellafellaci Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 19.12.05, 19:51 Komentarze do takich tematów to najlepszy test na zorientowanie się to kto jest liberałem, komunistą a kto autentycznym człowiekiem lewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
fromwindsor Zapomnialas dodac... 19.12.05, 20:19 orellafellaci napisała: > Komentarze do takich tematów to najlepszy test na zorientowanie się to kto jest > > liberałem, komunistą a kto autentycznym człowiekiem lewicy. ...tych, co sa uu1-podobni. Odpowiedz Link Zgłoś
zhk Re: Grudzień'70: zeznania b. dyrektora stoczni pr 20.12.05, 02:13 Nie ma autentycznych lewicowców. S.a tylko idioci, co wierzą w utopijne mrzonki o ekonomii. Widać z tej branży, że jesteś tym prawqdziwym lewicowcem, czyli po prostu zwykłym kretynem. Lewica w fazie końcowej to nędza, ocet na półkach i zbrodnia. Fałszywe założenia i fałszywe motywacje. Masz Szredrea lewocowca.... Odpowiedz Link Zgłoś