Dodaj do ulubionych

Rodzinna Ukraina

06.01.06, 22:39
Jakos nie znalazlem w tym artykule slowa "Wołyń" ani też wspomnienia jak to
dzielni Ukraincy mordowali Polakow. Za to akcja Wisla to zbrodnia okropna!!
Wkrotce sie dowiemy ze UPA to zakladala przedszkola i obozy harcerskie, a
ukrainskie dywizje SS "Galizien" i "Halyczyna" to wpadly do Warszawy po drodze
z wycieczka krajoznawcza!
Tym niemniej powinnismy przeprosic za nasze winy (jesli byly), tu nie ma co
nawet dyskutowac.
Obserwuj wątek
    • fritz.fritz Rodzinna Ukraina 06.01.06, 22:40
      Nie mam czasu na dokladne przeczytanie calego artykulu. Sporo punktow uwazam
      za falszowanie.

      Na koncu nastepujacy cytat stawia pod znakiem zapytania caly artykul:

      " wreszcie nadchodzi rok 1947. Tysiące chłopów ukraińskich z Rzeszowszczyzny
      i Lubelszczyzny są ładowane do bydlęcych wagonów i wywożone daleko od
      ojcowizny - na zachód i północ. Akcja "Wisła" - jedyne w polskich dziejach
      wysiedlenie współobywateli. "

      Autor stwierdza w tym cytacie, ze Polska byla niepodleglym panstwem
      suwerennie podejmujacym decyzje.

      To jest wrecz extremalne zaklamanie. Szkoda, ze autor nie napisal, ze w tym
      czasie na trupie Polakow z AK i na okolo 300'000 tys Polakow zeslanych na
      Syberie nastepuje "jedyne w polskich dziejach wysiedlenie współobywateli. "

      Artykul nie jest artykulem historycznym, jest manipulacja emocjonalna w
      najgorszym stylu.

      Moze uda mi sie jeszcze wrocic do tego artykulu.
      • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 15:15
        To może najpierw przeczytaj, a potem komentuj? Jak zwykle ci, co "nie mają
        czasu" na czytanie czegokolwiek dziwnie jakoś znajdują czas na pisanie.
      • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 15:17
        W "tym cytacie" autor w żaden sposób nie stwierdza niepodległości Polski. Mogę
        ostatecznie zrozumieć, że nie przeczytałeś tekstu, z którym usiłujesz
        dyskutować, ale może przeczytasz chociaż ten fragment, który cytujesz?
        A zamiast do artykułu wróć lepiej do szkoły.
        • fritz.fritz Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 17:40
          ar.co napisała:

          > W "tym cytacie" autor w żaden sposób nie stwierdza niepodległości Polski.
          Mogę
          > ostatecznie zrozumieć, że nie przeczytałeś tekstu, z którym usiłujesz
          > dyskutować, ale może przeczytasz chociaż ten fragment, który cytujesz?
          > A zamiast do artykułu wróć lepiej do szkoły.

          Jeszcze raz cytat uzupelniony o ostatnie zdanie:

          " Akcja "Wisła" - jedyne w polskich dziejach wysiedlenie współobywateli.
          Wysiedlenie tak daleko, jak było to możliwe, bo Sybirem przecież nie
          dysponowaliśmy. Raz jeszcze wróciliśmy do narodowej tradycji - godzenia się z
          Rosją (z Sowietami) na trupie Ukrainy. I raz jeszcze zastosowaliśmy
          odpowiedzialność zbiorową."

          2. Wysiedlenie tak daleko, jak było to możliwe, bo Sybirem przecież nie
          dysponowaliśmy

          Nastepne paskudztwo. Ukraincow komunisci wysiedlili tak daleko... tak dalego,
          jak razem z nimi 3 miliony Polakow przesiedlanych haniebnie przez Ukranicow; a
          moze nie przez Ukranicow tylko moze przez tych samych przestepcow rosyjskich
          czy komunistycznycn.

          A wiec nastepny przypadek a) extremalnej manipulacji emotionalnej b)wywolania
          wrazenie, ze Ukraincy nie zostali wprawdzie przesiedleni na Syberie, ale nie
          wiele gorzej, c) Ukrycie faktu, ze przesiedlenie bylo na Ziemie Odzyskana, d)
          Ukrycie faktu, ze na te same tereny, dzielac ten sam los, w tym samym czasie
          przesiedlono 3 mln. Polakow.

          Wlasciwie ciezko o popelnienie wiecej klamstw i niedomowien w jednym zdaniu
          skladajacym sie z 12 slow wliczajaj przyimki i przyslowki. Ale moze potrafisz
          lepiej.



          1.Akcja "Wisła" - jedyne w polskich dziejach wysiedlenie współobywateli.

          Normalnie w dziejach danego kraju dany kraj jako suweren podejmuje decyzje.
          Zdanie to insynuje, ze Polska byla suwerenem, tzn. sie samodzielnie
          podejmujacym decyzje.

          Korrekt powinno byc: Komunisci rzadzacy w Polsce z ramienie okupantow
          rosyjskich rozkazali przesiedlenie Ukraincow.

          Forma, ktora wybral autor jest haniebnym klamstwem, uzywajac jezyka autora.
          Autor w tym artykule w stan antypolskiej histerii. Ona przebija przez caly
          tekst. Na tym zreszta polega manipulacja: uzywamy prawdziwego faktu, akcja
          Wisla, z odpowiednimi kolorami. Autor nie wspomina o fakcie walce UPA na tych
          terenach, abstrahujac teraz od tego jak oceniamy.

          3. Raz jeszcze wróciliśmy do narodowej tradycji - godzenia się z Rosją (z
          Sowietami) na trupie Ukrainy.

          Swietne. Niepodlegla Polska, niepodlegly rzad Polski (szkoda, ze nie Londynski-
          a moze autor nic o nim nie slyszal) w 1946 godzi sie z Rosja...

          Wlasciwie za takie przeklamanie tego faceta powinno sie natychmiast wyrzucic z
          uczelni..

          Ciekawe, jakie korzenie ma ten, (jak nazwac cos takiego, co w sposob oczywisty
          nie jest tym za co chce uchodzic, a wiec nie jest polskim naukowcem, prof.
          historii, tylko pieniaczem i klamca w najgorszym gatunku, siejacym wrecz
          nienawsc narodowa? ) pan podajacy sie za historyka?

          Paskudny antypolski i w gruncie rzeczy rowniez antyukrainski artykul, ale
          swietnie pasujacy do czestogo, antypolskiego profilu GW.
          • fritz.fritz Re: Rodzinna Ukraina errata 08.01.06, 17:46
            zdanie z nr 1. wpadlo jest ponizej zdania z nr. 2.
            • qpalzm Ślepi, głusi czy ... głupi? 08.01.06, 18:27
              Czy pan, panie fritz, a także panu podobni jesteście tacy zaślepieni
              nienawiścią i żądzą odwetu czy po prostu tacy głupi, że nie potraficie
              spostrzec istoty artykułu? Autor, tak naprawdę, napisał tekst bardzo
              patriotyczny i ubolewający nad tym, że Polska nie została największym
              mocarstwem na kontynencie, choć miała po temu wszelkie dane. Dobierając
              starannie przykłady autor wykazał niezbicie, że gdyby nie nonszalancka polityka
              lekceważenia, upokorzeń i represji wobec Rusinów i Litwinów, Polska mogła
              utworzyć państwo federacyjne w rodzaju europejskich stanów zjednoczonych, z
              wiodąca rolą naszego kraju jako źródła wspólnych praw, języka itp. To, co tak
              was rozsierdza, to po prostu wykaz polskich błędów i nieudolności oraz ich
              skutki, a nie żadne rozgrzeszanie Ukraińców i ukrainofilia. Trzeba pamiętać, że
              w całej kilkusetletniej wspólnej historii naszych narodów, to Polska odgrywała
              wiodąca rolę, dyktowała warunki, narzucała styl i jako taka jest
              niewspólmiernie bardziej odpowiedzialna za końcowy wynik niż będąca wciąż w
              defensywie i na pozycji outsidera Ukraina. Autor nie unika bynajmniej faktów
              obciążających stronę ukraińską, ale i nie fetyszyzuje ich, bo nie są mu one
              potrzebne do żenujących porównań win, jakich dokonujcie wy - handlarze ludzką
              krwią i tragedią.
              Aby wypowiadać się konstruktywnie na tematy historyczne trzeba mieć
              stosowne "oprzyrządowanie intelektualne" i dystans emocjonalny. Historia to nie
              bazar, a zdarzenia historyczne to nie kartofle, aby targować się o nie na ilość
              czy wagę. To procesy czyli przyczyny i skutki, bez zrozumienia i uwzględniena
              których nie ma co w ogóle przystępować do rozmowy.
              • fritz.fritz Re: Ślepi, głusi czy ... głupi? 08.01.06, 18:58
                qpalzm napisała:

                > Czy pan, panie fritz, a także panu podobni jesteście tacy zaślepieni
                > nienawiścią i żądzą odwetu czy po prostu tacy głupi, że nie potraficie
                > spostrzec istoty artykułu?

                > Ślepi, głusi czy ... głupi?

                Dobre pytanie. Zanalezienie w moim poscie zadzy odwety jest bezgraniczna
                glupota.
                Wrecz przeiwnie, jestem, ze tak powiem calkowicie na linie Gieodrycia, tzn. sie
                sprowadzajac do meritum: Bez wolnej Polski nie ma wolnej Ukrainy i na odwrot.

                Uwazam rowniez, ze tylko "twardy rdzen (takim czyms groza Niemcy, Francja)"
                ale skladajacy sie Ukrainy i Polski ma szanse na zapewnienie niepodleglosci
                naszym krajom.

                Co w niczym nie stoi w sprzecznosci z moja ocena tego artykulu: jest paszkwilem.

                >Autor, tak naprawdę, napisał tekst bardzo
                > patriotyczny i ubolewający nad tym, że Polska nie została największym
                > mocarstwem na kontynencie, choć miała po temu wszelkie dane.

                Ale to jest chorobliwe. Ja tego nie wyczytalem w tekscie, o najwiekszym
                mocarstwie, co akurata jest plusem dla autora.

                Ale autor nie wspomina o czyms innym. W XVII wieku w Polsce byly powazne
                rozmowy na temat przeksztalacenia Polski wlasnie Unie 3 krajow. (Litwa +
                Ukraina + RP ). Rosjanom udalo sie skusic Ukraincow. Zaczely sie powstanio
                ukrainskie.

                Skutki znamy: Ukraina zostala podzielona.

                Sama zmiana nazwy nie oznaczala niczego. To jest absolutna naiwnosc i glupota
                wierzyc w cos takiego. Dziekuje na wskazanie nastepnego surrealizmu.

                Chodzilo o powstanie prawdziwej nowej struktury.


                To, co tak
                > was rozsierdza, to po prostu wykaz polskich błędów i nieudolności oraz ich
                > skutki, a nie żadne rozgrzeszanie Ukraińców i ukrainofilia.

                To jest idiotyzm, jak powiedzialem na poczatku.

                Reszta jest czesciowo w tym sensie.

                Mam nadzieje, ze w pierwszych zdaniach wyjasnilem nieporozumienie.
                • ar.co Re: Ślepi, głusi czy ... głupi? 09.01.06, 10:03
                  Szkoda tylko, że nie wiesz, że to właśnie Rosjanie, którzy rzekmo skusili
                  Ukraińców, i "zaczęły się powstania", oczywiście nie żadne ukraińskie, tylko
                  kozackie byli w początkowym okresie Chmielniczczyzny bardzo temu powstaniu
                  przeciwni - i dopiero kolejne klęski RP skłoniły ich do działania. Początkowo
                  Aleksy przesunął wprawdzie pewne siły na pogranicze - ale przygotowując się do
                  walki z powstaniem, gdyby przeniosło się na jego tereny.
                  • fritz.fritz Re: Ślepi, głusi czy ... głupi? 09.01.06, 10:54
                    ar.co napisała:

                    > Szkoda tylko, że nie wiesz, że to właśnie Rosjanie, którzy rzekmo skusili
                    > Ukraińców, i "zaczęły się powstania", oczywiście nie żadne ukraińskie, tylko
                    > kozackie byli w początkowym okresie Chmielniczczyzny bardzo temu powstaniu
                    > przeciwni - i dopiero kolejne klęski RP skłoniły ich do działania

                    Nie zartuj. Koncept byl na stole. Zostal przemilczanay przez autora, a wiec
                    klamstwo i to wrecz fundamentalne.

                    Chmielnicki zrezygnowal z niego i spowodowal wlasnie ta katastrofe Ukrainy.
                    Wlasciwie idiota z nastepujacego powodu: w RP oslabionej ciezar gatunkowy
                    Ukrainy (a reczej kozaczyzny, pojecie Ukrainy zdaje sie, ze nie istnialo).

                    Tak samo jest zdecydowanym bledem mowiene wtedy o Rosjanach. Wlasciwym
                    okresleniem sa Moskale.
                • j.wronski Re: Ślepi, głusi czy ... głupi? 10.01.06, 14:16
                  Jak się nie ma pojęcia o historii to lepiej siedzieć cicho niż pisać bzdury
                  panie fritz. Szczecin był miastem częściowo słowiańskim ale do XIIIw. później to
                  już typowo niemickie miasto podobnie jak Zielona Góra, Jelenia Góra, Wrocław
                  itd., Kłodzko polskie nie było nigdy(lenno prez kilkanaście lat).Kozacy walczyli
                  z Polakami już w XVIw. moż wtedy też współpracowali Moskwą? Powstania kozackie
                  były wyłącznie konsekwencją robienia z nich chłopów (wtedy niewolników), braku
                  swobód religijnych i ich ogółnemu wykorzystywania.Z obiektywnego punktu widzenia
                  uprawnione jest nazwanie rozejmu Andruszewskiego, potwierdzonego pokojem
                  Grzymłutowskiego w 1686r. rozbiorem Ukrainy. Unia Hadziacka nie doszła do skutku
                  z powodu moorza przelanej krwii po obu stronach skutkującej wzajemną nienawiścią
                  i nieufnością. Trzeba niestety przyznać że więkssza wina była po polskiej
                  stronie bo stworzenie trójfederacji trzeba było zaproponować wcześniej, kiedy
                  panował pokój.
                  • fritz.fritz Re: Ślepi, głusi czy ... głupi? 10.01.06, 22:23
                    j.wronski napisał:

                    > Jak się nie ma pojęcia o historii to lepiej siedzieć cicho niż pisać bzdury
                    > panie fritz. Szczecin był miastem częściowo słowiańskim ale do XIIIw.

                    dziekuje, to wystarczy.

                    później to już typowo niemickie miasto podobnie jak Zielona Góra, Jelenia Góra,
                    Wrocław itd.,

                    Ludnosci byla do 16 wieku bardzo przemieszana a przedtem byla slowianka. A
                    teraz jest znowu slowianska, niebawem beda juz prawie sto lat.

                    Najciekawsze jest to, ze te wszstkie miasta byly w czasie wojny zniszczone
                    powyzej 80% centra nawet powyzej 90%. Zostaly one odbudowane przez Polakow, bez
                    planu Marshalla.

                    Miaste te sa wiec, staly sie rzeczywiscie i doslownie polskimi miastami.
                    Kola historii odwrocilo sie. Niemicka fala barbarzynstwa i nietolerancji
                    zostala wyrzucona.
                    Teraz trzeba po prostu uwazac, zeby ta (kloaka? ) znowu sie nie rozlala.
                    Mam nadzieje, ze sie zgodzisz ze mna.

                    Kozacy walczyl i
                    > z Polakami już w XVIw. moż wtedy też współpracowali Moskwą?

                    To byly inne czasy, sto lat pozniej sytuacja byla inna i wlasnie o to chodzi.

                    Powstania kozackie
                    > były wyłącznie konsekwencją robienia z nich chłopów (wtedy niewolników), braku
                    > swobód religijnych i ich ogółnemu wykorzystywania.Z obiektywnego punktu
                    widzenia uprawnione jest nazwanie rozejmu Andruszewskiego, potwierdzonego
                    pokojem Grzymłutowskiego w 1686r. rozbiorem Ukrainy.

                    Wlasnie. Ale nie musialo do niego dojsc.

                    Unia Hadziacka nie doszła do skutku z powodu moorza przelanej krwii po obu
                    stronach skutkującej wzajemną nienawiścią i nieufnością. Trzeba niestety
                    przyznać że więkssza wina była po polskiej stronie bo stworzenie trójfederacji
                    trzeba było zaproponować wcześniej, kiedy panował pokój.

                    Zgadza sie, ale to w niczym nie zmienia faktu, ze mozliwosci rzeczywiscie byly,
                    ze zostaly przez Ukraincow odrzucone i co najwazniejsze, autor tego artykulu
                    przemilcza to wszystko konsekwentnie, co jest wlasnie oszustwem i przeklamaniem
                    pierwszej klasy nie pasujacym w zaden sposob do tytulu prof. i to UJ!
              • fritz.fritz Re: Ślepi, głusi czy . zwroc uwage na post jassia 08.01.06, 19:06
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=34551650&a=34608561
                a to cytat z niego:

                > Klara Górska ("Zawodowi podpisywacze <<spontanicznych>> rezoluc
                > ji")przedstawia go jako "zagorzałego przeciwnika lustracji", a A.Adamski
                ("Bez nich nie byłoby komunizmu")jako "wielkiego obrońcę ubeków". Autorytet
                Romanowskiego jest
                > podważony,a artykuł "Rodzinna Ukraina" jest tego dowodem. Ja dziękuję za taką
                > kadrę profesorską UJ.

                Nic dodac, nic ujac co jakosci pana "profesora".

                Rzuc okiem na moja odpowiedz na ten post.
                • ar.co Re: Ślepi, głusi czy . zwroc uwage na post jassia 09.01.06, 10:04
                  Zabrakło ci jeszcze argumentu "A wy Murzynów męczycie".
                  • fritz.fritz Re: Ślepi, głusi czy . zwroc uwage na post jassia 09.01.06, 11:19
                    ar.co napisała:

                    > Zabrakło ci jeszcze argumentu "A wy Murzynów męczycie".

                    Post jassi zawiera bardzo dobra wskazowke. Wskazowke, ktora w pelni potwierdza
                    moje wnioski co do prowinencji pana prof.

                    Ignorowanie, czy tez dyskwalifikowanie takimi idiotycznymi uwagami
                    dykwalifikuje ciebie.
          • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 09.01.06, 09:59
            Nadal twierdzę, że autor nigdzie nie pisz o niepodległości Polski; być może
            wychodzi natomiast ze słusznego (zdawałoby się) założenia, że jego artykuł
            czytają ludzie dysponujący podstawową znajomością dziejów kraju (tak na
            podstawie podstawówki, więcej nie trzeba), którym nie ma sensu tłumaczyć
            podstaw.
            "Ziemie Odzyskane"? może skończmy wreszcie z tym komunistycznym żargonem? Jakie
            znowu odzyskane? Co niby odzyskaliśmy - Szczecin? Który nigdy polski nie był?
            Nie mówiąc oczywiście o tym, że to "dzielenie tego samego losu" przez Polaków
            wyglądało jednak trochę inaczej - choćby dlatego, że Polaków przesiedlano
            całymi wsiami, a Ukraiców celowo i maksymalnie rozproszono po jak największym
            terenie. Nie mówiąc już o tym, że Polacy na Ukrainie mogli zostać - oczywiście
            z wszystkimi tego konsekwencjami, jak sowieckie obywatelstwo, zagrożenie przez
            UPA itp - ale jednak mogli, o czym świadczy do dzisiaj ich obecność choćby we
            Lwowie i okolicach (z losów indywidualnych - m.in. prof. Gębarowicz); Ukraińcy
            np. w Bieszczadach zostać nie mogli.
            A zatem jakie twoim zdaniem są te "dzieje" w latach 40., jeśli nie polskie?
            Przesiedlenie przeprowadzili Polacy, na terenie polskim, i wbrew temu co
            sugerujesz - to akurat było polska decyzja, wykonana polskimi siłami.
            Co do twoich inwektyw trudno dyskutować, na szczęście to nie takie "fryce.
            fryce" decydują o obsadzie katedr uniwersyteckich.
            • fritz.fritz Re: Rodzinna Ukraina 09.01.06, 11:16
              ar.co napisała:

              > Nadal twierdzę, że autor nigdzie nie pisz o niepodległości Polski

              Stwierdzenie, ze Polska podjela jakas decyzje oznacza, ze kraj byl w stanie
              podejmowac decyzje. Zajmij sie troche logika, nawet na poziomie podstawowki.

              "Ziemie Odzyskane"? może skończmy wreszcie z tym komunistycznym żargonem?

              Oczywiscie, nie byly strickte polskie ale slowianskie. I teraz sa znowu
              slowianskie. Szczecin rowniez byl slowianski.

              > wyglądało jednak trochę inaczej - choćby dlatego, że Polaków przesiedlano
              > całymi wsiami, a Ukraiców celowo i maksymalnie rozproszono po jak największym
              > terenie.
              Oczywiscie, z oczywistego powodu. Co w niczym nie zmienia faktu, ze byli zyli
              razem z Polakami, a nie prawie na Syberii. To jest zasadnicza rozniac
              jakosciowa. Jezeli jej nie pojmujesz to masz dwa problemy:
              a) znowu z logika
              b) z zauwazeniem roznicy miedzy miedzy obozem zeslania a zyciem w spolecznosci
              dajace wszystkie mozliwosc rozwoju gospodarczego i spolecznego.

              >Nie mówiąc już o tym, że Polacy na Ukrainie mogli zostać - oczywiście
              > z wszystkimi tego konsekwencjami, jak sowieckie obywatelstwo, zagrożenie
              przez UPA itp -

              bycia w sympatyczny sposob zamordowanym i usmazonym albo przez stalinowcow albo
              przez Ukraincow.. i taka sytuacje nazywasz "mozliwoscia wyboru"

              Mam nadzieje, ze sie dobrze czujesz. To juz nie jest tylko brak logiki, to jest
              wrecz fundamentalistyczne nastawienie przeciwko normalnym zasadom ... myslenia.

              Wyjatek potwierdza regula. Paru bylo, moze byli komuchami paskudnymi, paru
              doszlo z Syberii, paru do Polski wyjechac nie moglo... a ich bylo duzo, nawet
              bardzo duzo.. z jakiej choinki urwales sie czlowieku?

              > A zatem jakie twoim zdaniem są te "dzieje" w latach 40., jeśli nie polskie?
              > Przesiedlenie przeprowadzili Polacy, na terenie polskim, i wbrew temu co
              > sugerujesz - to akurat było polska decyzja, wykonana polskimi siłami.

              A jednak masz podstawowe problemy z pojeciem niepodleglosci i pojeciem okupacji
              komunistycznej Polski, z okresem stalinizmu. Uzywajac twoich regul myslenia,
              mozesz tak samo stwierdzic, ze Polska w okresie okupacji hitlerowskiej byly
              niepodleglym panstwem, a polska administracja posiadala wlasne sily zbrojne,
              powniewaz istniala przeciez... policja granatowa.

              Rowniez wladze w Gettcie Warszawskim byly wyrazem niepodleglego ludz
              zydowskiego poniewaz rowniez istniala sprawna policja zydowska na terenie Getta.

              Umyj sie, usiadz w kacie i zacznij myslec.

              > Co do twoich inwektyw trudno dyskutować, na szczęście to nie takie "fryce.
              > fryce" decydują o obsadzie katedr uniwersyteckich.

              Najwyzsza pora, zeby z takimi profesorami cos zrobic. To oni wlasnie wychowuja
              takie kaleki jakimi jestes ty. Odnosza nawet wrazenie, ze jestes czyms w
              rodzaju studenta tego faceta.




      • habik Bardziej objektywności chłopcy!!!! 07.01.06, 17:44
        Polecam przeczytać książkę M. Siwickiego Dzieje konfliktów polsko - ukraińskich. Zawiera ona mnóstwo informacji a nawet
        autentycznych dokumentów o polonizacji i "pacyfikacji" na Kresach w latach 30.

        Jestem Czechem, studiuję filologię polską i ukraińską, zajmuję się stusunkami polsko - ukraińskimi i oceniam jakiekolwiek dążenie
        do objektywności. Z dyskuzji widzę, że niektórzy po prostu nie są w stanie pojąć, że Kresy, nigdy nie były krajem polskim, tylko
        spolonizowanym, gdzie "mniejszość" ukraińska stanowiła 85%.
        I to, że Wołyń była zbrodnią, to jest prawdą. UPA wymordowała mnóstwo Polaków, którzy z dziejami nie mieli nic wpólneho. I Polacy
        wymordowali wielu Ukraińców.
        Trzeba znać wszystkich okoliczności,nie wolno kogoś sądzić tylko na podstawie skąpych informacji gdzieś z trzeciej ręki i to
        jeszcze nawet w bardzo nacjonalistycznym nastroju. Ale w taki samy sposób myślą niektórzy ukraińcy. Trudno się dziwić.
        Zyczę wam bardziej objektywności i pozdrawiam!!!!!1
        • niezapowiedziany Re: Bardziej objektywności chłopcy!!!! 07.01.06, 21:14
          wiecej :) nie bardziej :) cos jest bardziej, ale jest wiecej czegos :)

          pozdrawiam. czesc mojej rodziny z Wolynia to byli Czesi :)
        • kpix Obiektywnosc przydalaby sie zwlaszcza na tym forum 08.01.06, 20:14
      • rbajor Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 13:52
        niestety ale twoja wiedza historyczna jest denna, nic a nic nie rozumiesz z tego
        artykułu, jesteś zadufany w sobie i nie przyjmujesz innych niezgodnych z twym
        śwaitopoglądem wiadomości,

        szkoda pisać
    • ewswr Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 01:16
      oj, coś się szykuje, w "Polityce" coś wspomnieli o Rusi jako cześci Polski,
      teraz to - stek tendencyjnie dobranych faktów i mitów, z interpretacą. BZDURA.
      kolejny pseudohistoryczny bełkot, na potrzeby polityki dnia dzisiejszego. ale
      jak mawia sz. p. Kurski: " ciemny lud to kupi...".(cytuję z pamięci). Lud ów
      pozdrawiam!
      • piotrpsp pseudohistoryczny bełkot 07.01.06, 06:45
        ewswr napisał:
        > oj, coś się szykuje, w "Polityce" coś wspomnieli o Rusi jako cześci Polski,
        > teraz to - stek tendencyjnie dobranych faktów i mitów, z interpretacą. BZDURA.
        > kolejny pseudohistoryczny bełkot, na potrzeby polityki dnia dzisiejszego. ale
        > jak mawia sz. p. Kurski: " ciemny lud to kupi...".(cytuję z pamięci). Lud ów
        > pozdrawiam!

        Martwi nic powiedziec nie moga, ich slowa i czyny sa zawsze interpretowane -
        niema innej mozliwosci! Mysle jednak ze bez Ukariny niezaleznej od Rosji nie
        bedzie trwalej Polski. Mylse ze warto sobie zadac trud tworzenia nowych
        interpretacji poto zeby sobie samym ulatwic wspolzycie z Ukraincami. Jezeli
        uwazasz ten artykul za ciag bzdur - to podaj asdres gdzie moglbym przeczytac
        cos innego na ten temat.
        Ponadto lepiej bedzie jezeli sladem Ukrainy pojdzie Bialorus. A poza tym, to
        dzieki pomocy Juszczence, Kwasniewski nie zostal szefem ONZ. Moze i dobrze
        zrobil - moze czeka nas jeszcze powstanie nowych legend w ktorych bedzie dobrze
        zapamietany.
        Pozdrowienia.
      • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 15:18
        A może jakieś konkretne zarzuty? Bo jakoś tak się dziwnie dzieje, że rozmaici
        krytykanci zawsze potrafią rzucać komunałami, a nigdy - konkretnymi zarzutami.
        • jassia Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 11:46
          ar.co napisała:

          > A może jakieś konkretne zarzuty? Bo jakoś tak się dziwnie dzieje, że rozmaici
          > krytykanci zawsze potrafią rzucać komunałami, a nigdy - konkretnymi zarzutami.


          Zarzutem jest to, że autor artykułu idiotycznie - albo z rozmysłem- go
          zatytułował. Jak się ma tytuł "Rodzinna ukraina" do tego o czym pisze?
          Jeśli pan Romanowski chciał zrobić prezent ukraińskiej mniejszości na ich
          święta,to jaki związek ma ten artykuł z ukraińskim świętem?
          A. Romanowski mógł-jako zajmujący się kulturą pogranicza- poświęcić swój
          artykuł np.tradycjom związanym z ukraińskimi świętami, ale nie.... Autor nie
          zrobił tego, bo zamiast zajmować się tym, zajmuje się...no właśnie, czym?
          Klara Górska ("Zawodowi podpisywacze <<spontanicznych>> rezolucji")przedstawia
          go jako "zagorzałego przeciwnika lustracji", a A.Adamski ("Bez nich nie byłoby
          komunizmu")jako "wielkiego obrońcę ubeków". Autorytet Romanowskiego jest
          podważony,a artykuł "Rodzinna Ukraina" jest tego dowodem. Ja dziękuję za taką
          kadrę profesorską UJ.
          • fritz.fritz Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 19:04
            jassia napisał:

            > Klara Górska ("Zawodowi podpisywacze <<spontanicznych>> rezoluc
            > ji")przedstawia
            > go jako "zagorzałego przeciwnika lustracji", a A.Adamski ("Bez nich nie
            byłoby
            > komunizmu")jako "wielkiego obrońcę ubeków". Autorytet Romanowskiego jest
            > podważony,a artykuł "Rodzinna Ukraina" jest tego dowodem. Ja dziękuję za taką
            > kadrę profesorską UJ.

            jassia, supper.

            Dokladnie taka jakoscia "pachnie" test tego faceta.

            Zadziwiajace, ze tak malo osob zauwazylo to i dalo sie zlapac na pseudo-
            naukowosc.
          • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 09.01.06, 10:09
            Cóż, dla mnie większym autorytetem jest Romanowski, a nie niejaka Górska czy
            Adamski. Co do tytułu nie wiem, skąd się wziął - ale trzeba pamiętać o tym, że
            tytuły często nie pochodzą od autorów, a od redakcji GW. Co do reszty
            argumentacjii (?) hmmm... A wy Murzynów męczycie.
        • ewswr Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 15:09
          proszę:

          "Można też powiedzieć inaczej: oba te państwa wyzwoliły wielką część Rusi od
          jarzma tatarskiego. Albo jeszcze dobitniej: wyzwoliły Europę od Azji (choć
          europejska, czyli chrześcijańska, była w tym czasie jedynie Polska)."

          szczególnie nie pasuje mi tu ostatnie zdanie. o ile mi wiadomo Ruś Kijowska
          przyjęła chrzest mniej wiecej w tym samym czasie co Polska, chyba że autor
          (profesor), prawosławnych za chrześcian nie uważa.
          • eryk2 Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 15:58
            Profesorowi Romanowskiemu chodzi o to, że chrześcijańska Polska i pogańska
            Litwa wyzwoliły Europę (chrześcijańską Ruś) od Azji (pogańskich Tatarów). W
            duecie z Litwą tylko Polska była chrześcijańska, stąd to zastrzeżenie, że
            Litwa, reprezentująca Europę, nie do końca była państwem należącym wówczas do
            Europy (czyli Christianitas).
    • piotrpsp Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 06:37
      pantera01 napisał:
      > Jakos nie znalazlem w tym artykule slowa "Wołyń" ani też wspomnienia jak to
      > dzielni Ukraincy mordowali Polakow.

      Tu jest odpowiedni cytac z artykulu:
      Powtórzmy - wszystkie te wydarzenia miały swe przyczyny. Ukraińskie zbrodnie na
      Polakach - jak ludobójcze rzezie wołyńskie z 1943 r. - były w wielu przypadkach
      jeszcze potworniejsze. Rzecz jednak w tym, że ze swoim dziedzictwem Ukraińcy
      muszą zmierzyć się sami. Zresztą to robią: w ich świadomości wiele się już
      zmieniło. My bijmy się w piersi własne - nie cudze. Współczujmy najpierw innym -
      nie sobie. Czy potrafimy przyjąć naszą polską współwinę? Zerwać z polską
      obojętnością? Przyjąć tę nigdy niepamiętaną prawdę, że Ukraińcy to naród
      męczenników?

      pantera01 napisał:
      > Tym niemniej powinnismy przeprosic za nasze winy (jesli byly), tu nie ma co
      > nawet dyskutowac.
      Mysle ze nasze winy udowodnil Sienkiewicz w "Ogniem i mieczem". Symbolem tego
      jest przysiega Wisniowieckiego ktora zawieral slowa "utopie w morzu krwi" (
      swoich ukrainskich pobratymcow - niebogatych chlopow.
      • jaremma Bzdury 07.01.06, 07:40
        1. Chmielnicki byl tym, ktory razem z Siedmiogrodem, Szwecja, Branderburgia
        podpisal w Radnot (1656 rok) rozbior Rzeczypospolitej. A nawet jeszcze
        wczesniej zaraz przed powstaniem z 1648 roku blagal cara rosyjskiego o
        interwencje i oderwanie Ukrainy od Rzeczypospolitej.
        2. Chwala autorowi za napisanie 'ludobojcze mordy' na Wolyniu, ale juz jego
        apel by Polacy nie zajmowali sie tymi sprawami jest naiwny. Ukraincy za nas nie
        napisza naszej historii. A jak napisza to dla wlasnej kozysci.
        3. Co do represji na Ukrainie sowieckiej to Ukrainscy dzialacze komunistyczni
        wysylali memoranda do Moskwy proszac aby wysiedlac Polakow z Ukrainskiej
        Republiki Sowieckiej. Wina jest nie tylko Moskwy, Ukraincy za ssylki z lat
        trzydziestych tez odpowiadaja. Historiografia zachodnia (niepolska i
        nieukrainska juz ten fakt powoli odnotowala)
        4. Co do burzenia ukrainskich cerkwi. No Panie autorze, toz ukrainscy duchowni
        z Galicji pomagali Rosjanom niszczyc unie na Chelmszczyznie w latach
        siedemdziesiatych XIX wieku. Bylo wielu fanatykow ukrainskich, ktorzy gotowi
        byli wyrzec sie unji byleby byla tylko jedna Ukraina. Gotowi byli nawety na
        sojusz z Moskwa byleby przeciw 'Lachom'. Na Chelmszczyznie nie tylko zamykano
        koscioly unickie, tam takze palono wiernych w kosciolach.
        • leon22222 Re: Bzdury 07.01.06, 09:50
          Jarema - a co ty bys zrobil na miejscu Chmielnickiego i Ukraincow?

          Ni to chlop, ale tez nie szlachcic. Niby pan swojej ziemi ale nie pan.
          Niby dostali przywileje (wywalczyli) ale ich ciagle olewano
          i jak przyszlo co do czego dostawali w dupe.

          Latwo patrzec na uciemiezona Polske, ale na Polske ktora ciemiezyla duzo
          trudniej. A tak bylo. Rosjanie teraz tez Busha oskarzaja o pomaranczowa
          rewolucje na Ukrainie i oczywiscie durnych hohlow, a oni sami aniolki.
          Mam nadzieje ze Ukraina zwracajac sie w druga strone teraz nie przejedzie sie
          tak na zachodzie jak na Rosji za Katarzyny.
          • japas Re: Bzdury 07.01.06, 11:03
            Dobry i obiektywny artykul. "Piekna i straszna" byla nasza wspolna historia.
            Mam szczera nadzieje i wiare, ze przyszlosc bedzie tylko piekna...o ile
            potrafimy uczyc sie z lekcji historii. A ten artykul wydaje sie byc w tym
            bardzo pomocny. Pozdrawiam braci Ukraincow i Bialorusinow z okazji ich Swiat.
            Rosjanom tez zycze najlepsze, a przede wszystkim tego, zeby nauczyli sie zyc w
            wolnosci. Wszystkim dookola, wlacznie z nimi, wyjdzie to na dobre.
          • jaremma Re: Bzdury 10.01.06, 06:06
            Nie chodzi o to co mial zrobic Chmielnicki.
            Chodzi o to co napisal autor, a czego nie napisal. Wmawianie Polakom,ze sa
            odpowiedzialni za 'rozbiory' Ukrainy jest demagogiczne. Dlatego podalem
            przyklad z Chmielnickim i Siedmiogrodem.
            Co do tego, ze Chmielnicki wysylal petycje do cara jeszcze przed wybuchem
            powstania mam dowody na to i kiedys to opublikuje.
            Podalem przyklad z komunistami ukrainskimi i ich petycjami o wysiedlenie
            Polakow, gdyz autor nie jest obeznany z historia lat 1930 na Ukrainie
            sowieckiej. Nie ma zielonego pojecia o wspoludziale tamtejszych elit
            ukrainskich w wywozkach Polakow. Autor wydaje sie natomiast jednoznacznie
            przypisywac Polakom to co zrobili komunisci Ukraincom w okresie powojennym na
            terenie dzisiejszej Polski.
            Jesli ktos chce opisywac relacje polsko-ukrainskie to musi znac fakty obydwoch
            stron.
            A tak na marginesie, to znajac Ukraincow z Galicji moge powiedziec, ze im takze
            nie spodoba sie ten artykul jako niebezpiecznie traktujacy Ukraincow z
            zachodniej Ukrainy jako prawie Polakow. Powiedza, ze Polacy chca ich juz
            przylaczac do Polski.
        • ar.co Re: Bzdury 07.01.06, 15:26
          1. Piotr Sahajdaczny w 1620 wysłał poselstwo do cara. I co z tego? Rok później
          wspólnie z jakimiś 30 tys. Kozaków i zbliżoną liczbą wojsk polsko-litewskich
          uratował Rzeczpospolitą od najazdu tureckiego; w wyniku rany poniesionej w tej
          walce zmarł w 1622. A historie o prośbach Chmielnickiego do cara przed 1648
          włóż między bajki. Co do Radnot - nie zapominaj o udziale Radziwłła, obywatela
          Rzeczypospolitej, jak również o tysiącach szlachty, radośnie składających
          przysięgi obcemu władcy i wyrzekających się włąsnego króla. Wystarczy wspomnieć
          niejakiego Jana Sobieskiego czy Aleksandra Koniecpolskiego.
          2. Trudno zmuszać autora, żeby zajmował się wszystkim - on chciał pisać akurat
          o tym, o czym pisał, kto chce zajmować się Wołyniem, niech to robi.
          3. A na czele CzeKa stał polski szlachcic Dzierżyński - i co z tego? A Ukraińcy
          zapewne odpowiadają też za Wielki Głód na Ukrainie, prawda?
          4. To, że ktoś zachowuje się po bandycku, nie upoważnia nas do podobnego
          zachowania. "Ukraińscy duchowni z Galicji pomagali Rosjanom niszczyc unie na
          Chelmszczyznie"? Kiedy król Jagiełło, wielki mistrz Krzyżaków...
          • polonski Re: Spokojnie ..ludzie 07.01.06, 16:01
            Na ziemiach zachodnich Polski mieszka ok. 50 % ludzi pochodzenia Ukrainskiego i
            ich potomkow.To jest szacunek mojego ojca POoznaniaka z dziada pradziada, dla
            ktorego przybysze ze Wschodu i ich kultura byla bardzo inna.

            Ja sam pemietam wsie w ktorych ludzie (chodzilem do szkoly z ich dziecmi)
            rozmawiali po Ukrainsku i Lemkowsku w domu a poza domem krzywym Polskim.

            Duzy procent tych "Spolszczonych" dzieci wstydzilo sie przyprowadzac rodzicow
            do szkoly. Rodzice po prostu nie rozmawiali po Polsku.

            Pamietam jak ojciec i inni ludzie przestrzegali nas przed chodzeniem
            na "zabawe" do wielu wsi. Mowili do nas "uwazaj to sa Ukraincy"

            Zagladnij do swojego rodzinnego ogrodka a zobaczysz, ze znajdziesz tam
            Ukrainca. Zapewniam Cie masz 50% prawdopodobienstwa hee..hee.

            Ja na Waszym miejscu uwazalbym na to Co sie pisze i mowi o Ukrainie i
            Ukraincach.

            Oni maja bombke atomomowa a my nawet nie mozemy porzadnie skonstruowac
            samochodu.

            Cholera, protestowalem w Zarnowcu przeciwko budowie elektrowni atomowej w
            Polsce.
            Moze niepotrzebnie, jak myslicie.

            Cztery nogi dobre, dwie nogi zle be, beee
            • neo.anderson 50 % to Ukraincy ?!!! 08.01.06, 10:25
              ... ten szcunek twego ojca to jakis kosmos! to znaczy ze byly ich miliony? skoro
              mial byc taki wskaznik procentowy, cala akcja wisla to ok 250-300 tys.
    • nordwest11 Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 11:54
      pantera01 napisał:
      > Wkrotce sie dowiemy ze UPA to zakladala przedszkola i obozy harcerskie, a
      > ukrainskie dywizje SS "Galizien" i "Halyczyna" to wpadly do Warszawy po drodze
      > z wycieczka krajoznawcza!

      "Galizien" i "Hałyczyna" to jedna i ta sama dywizja.
      Pełna nazwa po niemiecku brzmiała 14 Waffen-Grenadier-Division der SS
      ukrainische no 1 "Galizien", po ukraińsku 14 Strilećka Dywizija Zbroji
      SS "Hałyczyna". Była dywizją Waffen-SS daltego że w 1944 roku Himmler
      przejmował sukcesywnie kontrolę nad wszytskimi jednostkami cudzoziemskimi
      istniejącymi przy niemieckich siłach zbrojnych. Żołnierze dywizji nie byli
      natomiast SS-mannami (z wyjątkiem niemieckich oficerów stojących na jej czele).
      Dywizja "Galizien" nie brała udziału w tłumieniu Powstania Warszawskiego.
      W składzie dywizji natomiast mogli być ludzie którzy wcześniej brali udział w
      masakrze polskiej ludności w Hucie Pieniackiej jako funkcjonariusze ukraińskiej
      policji pomocnicznej.
      Zbrodnie w Warszawie przypisywane często "Ukraińcom" popełniła w większości
      RONA czyli brygada SS "Kaminski" złożona ze swołoczy różnych narodowości
      wschodniosłowiańskich głównie jednak Rosjan, jej dowódca Mieczysław vel
      Bronisław Kamiński był zaś polskiego pochodzenia.




      • borrka Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 14:48
        Kaminski byl pol-Polakiem, pol-Niemcem, uksztaltowanym przez sowieckie szkoly wojskowe.
        W opinii przelozonych z SS "patologicznie nienawidzil Polakow".
        Po Powstaniu Warszawskim RONA wcielono do Armii Wlasowa ROA.

        Komunistyczna propagand, w imie chwaly soldata wyzwoliciela i matuszki R., dokonala oszukanczej manipulacji, mowiac o ukraincach pacyfikujacych Powstanie.
        Jednak w jezyku ulicy zachowalo sie niezbyt scisle, lecz prawdziwsze okreslenie "Wlasowiec".
        Podsumowujac, Radziecy z prawej strony Wisly, patrzyli, jak ich bracia morduja warszawiakow po lewej.
        Jakies takie suworowskie deja vu na odwrot.
      • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 15:28
        Można jeszcze dodać, że Hałyczyna w większości została rozbita w walce z Armią
        Sowiecką pod Brodami - i trudno im to mieć za złe, komu niby mieli pomagać -
        Stalinowi?
      • pantera01 Re: Rodzinna Ukraina 09.01.06, 01:26
        Dzieki za te informacje. Przyjalem i teraz wiem wiecej.
    • leon22222 pantera01 - moze bys najpierw przeczytal artykul 07.01.06, 13:23
      ...a potem sie wypowiedzial. Po prostu kłamiesz.

      A ze sie nie znasz na historii potwierdza dalsze twoje stwierdzenie o _dwoch_
      dywizjach SS Galizien _i_ Halyczyna bo to jedno i to samo (nawet Prusa nie
      czytales!!!! a fe... ;> ). I nigdy nie byla ona w W-wie.

      Przyznanie sie do winy w niczym nie umniejsza naszej polskosci, wrecz
      przeciwnie.

      Co do samego artykulu to troche wydaje mi się, że nazbyt na siłe podkreślane są
      przyjacielskie stosunki Polsko-Kozackie sprzed 17w. Przynajmniej
      czytając "Kozaczyzne" i "Wojny Polsko-Kozackie" Romualda Romańskiego odnosi się
      nieco odmienne wrażenie.




      • borrka Re: pantera01 - moze bys najpierw przeczytal arty 07.01.06, 14:57
        Do czegos trzeba nawiazac, a nie bardzo jest do czego.
        Faktem jest ze w okresie Dymitriad, okolo 2/3 zolnierzy okupujacych Moskwe i okolice stanowili kozacy.
        Piekna tradycja braterstwa broni, choc odlegla.
        "Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie."
      • ar.co Re: pantera01 - moze bys najpierw przeczytal arty 07.01.06, 15:36
        Książka Romańskiego jest, niestety, kompletną bzdurą. Autor streścił Serczyka
        ("Na dalekiej Ukrainie" i "Na płonącej Ukrainie"), pomnożył znacznie jego
        stosunkowo nieliczne błędy i podlał własnym sosem. A w końcu Serczyk pisał
        pracę popularnonaukową, w zasadzie nie korzystając z rękopisów - co akurat przy
        tej tematyce oznacza znaczne uproszczenia.
        Oczywiście stosunki polsko-kozackie nie były specjalnie różowe, ale wystarczy
        wyliczyć choćby wojny moskiewskie Batorego, wojnę z Michałem Walecznym, wojnę o
        Inflanty, Dymitrady, wojnę smoleńską 1609-11, wyprawę królewicza Władysława,
        Chocim, walki z Tatarami, wojnę smoleńską 1633-34, wojnę z Abazy paszą,
        przygotowania do wojny ze Szwecją w 1635 (Kozacy zdobyli okręt szwedzki na
        Bałtyku!), bitwę pod Ochmatowem - to wszystko działo się przed powstaniem
        Chmielnickiego, we wszystkich tych wojnach Kozacy brali bardzo znaczący udział,
        i za to wszystko nie otrzymywali nawet na czas żołdu, śmiesznie w dodatku
        niskiego (w przybliżeniu maksymalnie 10 zł rocznie w czasie, kiedy piechur
        otrzymał zbliżoną kwotę miesięcznie). Polityka szlachty wobec Kozaków była
        samobójcza - Kozak zrobił swoje, Kozak może odejść ... odrabiać pańszczyznę.
        Zresztą również w II poł. XVII w. zdarzało się współdziałanie, chociaż
        rzeczywiście coraz rzadsze, jak choćby kozacka dywersja Sirki za Jana III
        Sobieskiego.
      • pantera01 Re: pantera01 - moze bys najpierw przeczytal arty 09.01.06, 01:29
        Przeczytalem dwa razy ale widocznie zbyt pobieznie. Krytyke przyjmuje bez dyskusji!
    • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 15:14
      Mylisz się - "ludobójcze rzezie wołyńskie" zostały w artykule wspomniane, i
      autor wcale im nie zaprzecza. Ale chyba ma prawo pisać o tym, co go interesuje,
      a nie o wszystkim co jest związane z Ukrainą?
      • fatso60347 Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 15:57
        Faktycznie, autor "odfajkowal" ludobojstwo Polakow na Wolyniu
        wiec niby wszystko sie zgadza. Rozliczenie ze zbrodnia pozostawia
        Autor stronie ukrainskiej. Czekaj tatka latka, ja na to odpowiem.
        Zal, ze na tle owej szerokiej panoramy wzajemnych stosunkow lizydupa
        Romanowski nie jest w stanie przypomniec swym ukrainskim przyjaciolom,
        ze to w jego rodzinnym Krakowie przechadzali sie zmeczeni po pracy ukrainscy
        wachmani z obozu w Aushwitz a w kawiarniach krakowskich politycy ukrainscy
        z OUN planowali zaglade zywiolu polskiego.

        Wolalbym rowniez aby wspomnial pare slow o bohaterach z mojej bajki: Stanislawie
        Kossior, polskim szlachcicu co zostal zbiegiem losu szefem komunistycznej partii
        Ukrainy wczesnych lat 30-tych. Pomogl ocalic Europe organizujac Holodomor.
        Pomyscie, co by dzis bylo z Polska gdyby powstalo 20 dywizji typu SS Halyczyna?

        Dalej, uwielbiam pamiec Generalow Karola Swierczewskiego oraz Stanislawa
        Mossora. Za Akcje Wisla. Juz widze jak sie tutaj zapluwa kawusia przy komputerku
        co poniektory gentleman. Pragnalbym przywolac pamiec "gronek" z dzieci polskich
        na Wolyniu, przybitych hufnalami do slupa telegraficznego. Nasi Bohaterowie,
        Walter, Mossor a i mlody porucznik Jaruzelski takze, wiedzieli jak z rezunami
        rozmawiac. Wieczna im za to chwala!
        • nordwest11 Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 16:01
          Czyli jednym słowem pochwalasz ludobójstwo i stalinowskich aparatczyków, tylko
          dlatego że mordowali nację której akurat nie lubisz? Brawo!
        • eryk2 Do fatso-ileś-tam 07.01.06, 16:12
          "Wolalbym rowniez aby wspomnial pare slow o bohaterach z mojej bajki:
          Stanislawie Kossior, polskim szlachcicu co zostal zbiegiem losu szefem
          komunistycznej partii Ukrainy wczesnych lat 30-tych. Pomogl ocalic Europe
          organizujac Holodomor. Pomyscie, co by dzis bylo z Polska gdyby powstalo 20
          dywizji typu SS Halyczyna?"
          Czy wiesz, rybko, że na to jest paragraf? Kto pochwala zbrodnię... wzywa do
          nienawiści... poniża... Opamiętaj się, bo skończysz w sądzie, opętany
          nienawistniku, wielbicielu zagłady całych narodów. I przestań wreszcie pisać o
          jakichś "gronkach" polskich dzieci, gdy jednocześnie pochwalasz zjadanie dzieci
          ukraińskich w czasie Wielkiego Głodu, bo jesteś po prostu niewiarygodny,
          niekonsekwentny i niemądry.
          • fatso60347 [...] 07.01.06, 17:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 16:57
          Jeśli to ma być prowokacja, to jest po prostu żałosna. Wymyśl coś lepszego niż
          promocję "Łun w Bieszczadach" i podobnej grafomanii.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl :-( Ciemiężyć to nas, ale nie my? 07.01.06, 17:07

      Czytając ostatnio trochę o historii doszłam do zaskakującego wniosku, że
      właściwie to nagminnie robiliśmy Ukraińców w jajo. :-(


      → → → → → → → → → → → →
      Nadchodzi Era Mohera!
      ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
      • ar.co Re: :-( Ciemiężyć to nas, ale nie my? 07.01.06, 17:40
        Niestety tak. Trochę inaczej teraz wyglądają nasze stałe żale do niewdzięcznych
        sojuszników, którzy nas zrobili w jajo (a przecież my pokonaliśmy Turków pod
        Wiedniem, powstrzymaliśmy czerwonych w 1920, ocaliliśmy Anglię, obaliliśmy
        komunę, daliśmy światu papieża etc), prawda?
      • habik Re: :-( Ciemiężyć to nas, ale nie my? 07.01.06, 17:43
        Polecam przeczytać książkę M. Siwickiego Dzieje konfliktów polsko - ukraińskich. Zawiera ona mnóstwo informacji a nawet autentycznych dokumentów o polonizacji i "pacyfikacji" na Kresach w latach 30.

        Jestem Czechem, studiuję filologię polską i ukraińską, zajmuję się stusunkami polsko - ukraińskimi i oceniam jakiekolwiek dążenie do objektywności. Z dyskuzji widzę, że niektórzy po prostu nie są w stanie pojąć, że Kresy, nigdy nie były krajem polskim, tylko spolonizowanym, gdzie "mniejszość" ukraińska stanowiła 85%.
        I to, że Wołyń była zbrodnią, to jest prawdą. UPA wymordowała mnóstwo Polaków, którzy z dziejami nie mieli nic wpólneho. I Polacy wymordowali wielu Ukraińców.
        Trzeba znać wszystkich okoliczności,nie wolno kogoś sądzić tylko na podstawie skąpych informacji gdzieś z trzeciej ręki i to jeszcze nawet w bardzo nacjonalistycznym nastroju. Ale w taki samy sposób myślą niektórzy ukraińcy. Trudno się dziwić.
        Zyczę wam bardziej objektywności i pozdrawiam!!!!!1
    • lachoski Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 19:07
      Artykuł pana Romanowskiego jest skandalem, a jest skandalem dlatego, że w
      swoim artykule autor poświęcił trzy obszerne strony "losowi Ukrainy",
      który "(...)powinien być dla świata ale przede wszystkim dla Polaków - wielką
      lekcją pokory", a o potwornej rzezi na Wołyniu zechciał - łaskawie- wspomnieć w
      jednym zdaniu. Zapomniał choćby o Podolu oraz o tym, że ta rzeź nosi
      nazwę "zbrodnie ludobójstwa dokonane przez OUN-UPA", które nie zostały do dziś
      potępione przez "proeuropejskie" władze Ukrainy.
      Szkoda, że profesor UJ i pracownik PAN zaangażował się w swym artykule
      emocjonalnie (te wykrzykniki, to "ba!")...
      • ar.co Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 19:21
        Wspaniałe jest to upominanie autora, co to powinien, a czego nie powinien
        napisać. Zapomniałeś dodać, że nie napisał jeszcze, że w USA Murzynów męczą.
    • zygfryd.okrutny Rodzinna Ukraina, ale dla kogo? 07.01.06, 20:24
      kolejny etap falszowania historii polskiej, ktora od 1989 polega na przemilczaniu istotnych faktow, dla gloryfikacji nacjonalistow i odrodzonej neofaszytowskie prawicy. Autor usiluje jak zwykle przemyciac mity o snie Polski od morza do morza, kreujac Polske na kraj cywilzacji zachodniej i insyunuje, Ukrainie przez przynaleznosc do Polski, rowniez takie przeznaczenie cywilizacyjne. Coz to za przewrotna i niespelnialna nigdy teza.

      Pomija przy tym manipulacyjnie istotne fakty historii polsko-ukrainskiej:
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_36.html
      Czytajac takie teksty, jak nam serwuje autor, trudno sie dzwiwic, wypowiedziom zindoktrynowanej nacjonalizmem mlodziezy.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ciekawe zjawisko 07.01.06, 21:29

        He he, ciekawe. Temu samemu artykułowi jedni zarzucają ukraiński szowinizm, a
        drudzy - polski szowinizm.

        → → → → → → → → → → → →
        Nadchodzi Era Mohera!
        ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
      • fatso60347 Re: Rodzinna Ukraina, ale dla kogo? 07.01.06, 21:58
        Panie szanowny, prosze laskawie zwrocic uwage na brak niemalze
        w publicystyce polskiej dokumentow fotograficznych tamtych okropnych czasow.
        Jesli takowe sie zachowaly to ich sie nie pokazuje. Widocznie jacys pogrobowcy
        Kuronia jak i Jakuba Szechtera ich bardzo nie lubia. Wiadomo, jedna fotografia
        wola glosniej niz tysiac mordowanych ludzi.

        Wspomnialem wyzej o owych gronkach dzieci polskich, zdjecie zupelnie nie znane
        mi az do czasow najnowszych. Bodajze fotografia czolowki filmowej Wehrmachtu.
        Mam tez w mojej bibliotece odkrywcza ksiazke o rewolucji bolszewickiej autorstwa
        mlodego historyka brytyjskiego Orlando Figes. No i jest tam taka mila fotografia
        zlapanego przez Ukraincow oficera polskiego. Nago, powieszony za piete, jeszcze
        zyje. ja sadze, ze ta fotografia powinna sie znalezc w kazdej izbie pamieci
        szkol oficerskich w Polsce.
        • zygfryd.okrutny Re: Rodzinna Ukraina, ale dla kogo? 07.01.06, 22:09
          wiecej zdjec mozna znalezc, ukraincow w mundurach SS-Waffen-Galzien, jako oprwcow z obozow kncentracyjnych, jako oprawcow UPA na rzeszowszczyznie, pod flagami SS na ukrainskim Majdanie. Cala prase swiatowe obieglo zdjecie polskich studentow robiacych sobie zdjecie z flagami SS, podczas rewolucji pomaranczowej. Te fakty sa istotne, dla kazdego patrzcego obiektywnie na historie obu narodow, niektore artykuly sa po prostu mlynem na wode okreslonych kol politycznych w Polsce, niekoniecznie identyfikujacych sie z wartosciami demokracji.
    • eryk2 Do fatsusia... 07.01.06, 23:53
      Nadal jesteśmy tacy niegrzeczni?* No, ale w ostatnich postach już jakby mniej -
      oczka się same zamykają, chce się iść do łózia, zaraz mama da cyca na dobranoc
      i będziemy spaaać... Dobrze, kochanie?

      * (tylko w czterech swoich postach fatsusiątko zdążyło użyć takich inwektywek i
      brzydkich wyrazów jak: 'obciąganie prącia', 'zapluty kawusią
      enteligencik', 'dzicz ukraińska', 'rezun ukraiński', 'bydlę', 'burek na
      łańcuchu', 'cham', 'gó..'. Fatsunio groził też interwencją Młodzieży
      Wszechpolskiej. Biorąc pod uwagę, kto nazywał swoich przeciwników psami
      łańcuchowymi imperializmu, mam nadzieję, że naszej niuni nie przyśnią się
      dzisiejszej nocy jej idole - Stalin, Dzierżyński, Beria czy Radkiewicz, bo to
      byłby koszmar i nasza fatsunia mogłaby się zmoczyć w łóżeczku... Zaniepokojenie
      stanem psychicznym dzidzi budzi jej agresja - żeby w tak krótkim czasie obrazić
      kilkadziesiąt milionów ludzi (w tym 80% narodu polskiego, które wywodzi się z
      chłopstwa, czyli jak to pisze nasze maleństwo, 'z chamów'), trzeba być
      naładowanym niezłym potencjałem nienawiści do świata... I to tak na początek
      Nowego Roku, tuż po najpiękniejszych rodzinnych świętach Bożego Narodzenia,
      świętach pokoju i radości wszystkich ludzi dobrej woli - chyba że jest się
      zgorzkniałym nastolatkiem, przeżywającym boleśnie czas dojrzewania, bunt wobec
      dorosłego świata, "kompleks Boga". Ale nic to - mamusia da ciepłego mleczka, a
      pan doktor zapisze odpowiednie leki...)

      P.S. Kto to jest Jakub Szechter? Słyszałem o Ozjaszu, ale Jakub - to jakaś
      postać z urojeń maniakalnych?
      • fatso60347 Do rezunofila eryka 08.01.06, 11:59
        jakub Szechter to ten zecer co wywalil moj post wyzej.
        Spij spokojnie, ormo czuwa.
        Ja uzylem roznych inwektyw znanych najbogatszemu jezykowi swiata
        -tak uwazal przynajmniej Melchior Wankowicz- bo wyostrzylem swoje pioro
        na slynnej emigranckiej sciepie. Nie straszne mi wiec owe eryki a na cios
        gazrurka zawsze mam w pogotowiu odwet przy pomocy szpadryny. No ale nic nie
        poradze gdy jakis szechter trzyma reke na pulsie tej dyskusji. Wiec koncze.
        Moze laskawce zabawi mala Kolenda, w wykonaniu starego Heretyka z Londynu?

        Kolysanka wolynska
        -------------------

        Lulaj ze Jezuniu
        Lulaj ze lulaj
        A ty go Matulu
        Do snu utulaj

        A mnie uszko boli
        Z glodu warczy brzuszek
        Pic sie chce, matulu-
        Zlituje sie Rusek?

        Cichaj synku, wokolo
        Banderowcy chodza
        Widlem siano boda
        Wesza i szperaja

        Szukaja az znajda
        I rechotac beda
        Ciebie do drzewa
        hufnalem
        Jezuska malego...

        Za mna dwudziestu molojcow
        Jak pies za suka juz dyszy
        Pysk wilka goreje, na rekach
        krew ojcow, chuc oblesna maci
        Ukrainskie oko ale poigrac by
        chcialo pierwej nim laske smierci
        Okaze- o niedoczekanie twe
        Hajdamako wrazy!
        Widzisz ty ten samopal?
        Ow sztylet rycerzy
        Co niejednego wybawil w potrzebie
        Coup de gras zadal?

        Matulu, ja nie chce
        Ja raz tylko ...
        bo mnie tak zabolalo
        Ale co to? Juz ida
        Sa tuz- tuz, tak blisko!
        Juz nie boli,juz dobrze
        W piersi cos sie rozlalo...

        Bywaj hajdamako!
        A odemknij zas wieko tej ciemnicy
        Zaslip krwawym okiem
        Uslysz huk wystrzalu
        I trzepotliwe bialych synogarlic
        Ulatanie

        Stabat Mater, bolesna
        U stop Krzyza plakala
        Glupiam byla- myslala
        Och, gdybym tylko wtedy
        Co ma byc, wiedziala
        Sercu Dziecka nie poskapilaby
        Sztyletu matczyna reka
        Strzal z samopalu
        Mnie tez by ubostwil,
        Wyzwolil
        Jak to Madonne Wolynska
        Co bedzie.

        fatso
        • eryk2 Do fatska (wacka?) 08.01.06, 14:16
          1. "Moze laskawce zabawi mala Kolenda, w wykonaniu starego Heretyka z Londynu?"

          Mnie raczej nie zabawi - nie wiem też, czy pani Kasia Kolenda-Zaleska jest taka
          mała i czy ona się zabawi takim poniewieraniem jej osoby. Polski rzeczownik
          oznaczający pieśń na Boże Narodzenie piszemy przez "ę" - 'kolĘda' (swego czasu
          zwracałem już naszemu wacusiowi uwagę na ten błąd, ale fatsuś jest
          zatwardziałym antyorgrafistą i oprócz Ukraińców, Żydów, masonów, cyklistów,
          Niemców et consortes, nienawidzi jeszcze zasad pisowni polskiej). Chciałbym też
          zwrócić uwagę, misiuniu, że brzydko się bawisz - spamujesz, waląc ten
          bełkotliwy wierszyk pijanego grafomana w różnych wątkach. A feee - myślałem, że
          stać cię na większe wyrafinowanie...

          2. I a propos tego wyrafinowania - co prawda krew ci oczka bławatne zalewa, ale
          nadal wydaje mi się, że stać cię na więcej niż na takie nieładne, prostackie
          wybuchy. I nie pisz, kochanie, że posługujesz się najbogatszym językiem świata,
          gdy używasz takich wyrazów: "bydlę", "gó...", "Nie pozwol aby cham gownem
          prychal miast je sam polykac! Hr.Mendewesz", "rezunofil". To ma dowodzić
          twojej, rybeńko, wirtuozerii w języku polskim? No chyba sam w to nie wierzysz
          (już widzę tych Mickiewiczów i Słowackich, przewracających się w swoich
          grobowcach z zazdrości, że oni tak nie władali polszczyzną).

          3. Pytanie do administratora tego forum - czy pan się nazywa Jakub Szechter? Bo
          jeżeli nie, to by znaczyło, że nasze wacuniątko (fatsuniątko?) ma jakieś
          urojenia, manie prześladowcze i nerwicę natręctw - wszędzi widzi Szechterów,
          Michników, rezunofilów, Ukraińców, Żydów itp.
          • fatso60347 [...] 08.01.06, 15:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • eryk2 Dzidzia jest niegrzeczna! 08.01.06, 15:55
              Fatsunia jest niegrzeczna i zaraz pójdzie spać! Jak można tak nieładnie kłamać -
              zarzucać innym koprofilię, gdy samemu używa się następujących
              określeń: "menda", "obciągać penisa", "prychać gó...", "połykać gó...", "truć
              du...". Chyba że dzidzia nie rozumie słów, których używa (a podobno opanowała
              polszczyznę do perfekcji - ale u nich, na szkole partyjnej w Kujbyszewie,
              widocznie nie omawiali internacjonalizmów). Podobnie z nekrofilią - fatsunia w
              kółko pisze o trupach, mordach, zbrodniach, straszy śmiercią, rzezią, głodem,
              więc kto tu jest nekrofilem, koteczku? Zmruż juz oczka, zmruż...
              • ar.co Re: Dzidzia jest niegrzeczna! 09.01.06, 10:15
                Podziwiam cię za cierpliwość, z jaką odpowiadasz na brednie. Tylko czy to ma
                sens? Owszem, f.(i coś tam dalej) ewidentnie skoczyło ciśnienie i zaczyna mieć
                kłopoty z odpowiedziami (nie powiem z myśleniem, bo śladów tegoż nigdy nie
                ujawniał), ale czy mimo to warto tracić czas?
    • heniek18 Re: Rodzinna Ukraina 07.01.06, 23:57
      Nie zlalazles, bo zle szukales i od razu robisz z tego temat komentarza.
      • pantera01 Re: Rodzinna Ukraina 09.01.06, 01:31
        Prawda, zle szukalem i nie wiem jak moglem to ominac, bo specjalnie szukalem.
        Trudno, wpadki sie zdarzaja.
    • japas Re: Ojej, ale się pan zdenerwował! 08.01.06, 00:19
      Po takich panach jak Wasze, moi przodkowie na konia wsiadali. Tak ze schowaj
      Wasze ten swoj cienki herb i wynos sie stad.
      • fatso60347 Re: Ojej, ale się pan zdenerwował! 08.01.06, 15:48
        valiaj svolotch!

        mam tutaj sprawe nie z toba ani nawet z tym polskojezycznym rezunem, erykiem.
        Chcialbym zahaczyc nizej samego nobiliwego profesora UJ, Romanowskiego.

        Piszesz pan, w swojej ciekawej acz wybiorczej panoramie stosunkow
        polsko-ukrainskich:

        "Powtórzmy - historia Ukrainy była często prefiguracją naszych dziejów. Ale -
        jak widzimy - nie tylko pod względem usytuowania między Wschodem a Zachodem.
        Kozacy po 1686 r. zaznali dokładnie tego samego, co my po 1815 r. w Kongresówce
        - systematycznego ograniczania autonomii. Ale ich sprzeciwy były tłumione o ileż
        bezwzględniej! Zdobycie przez wojska Piotra Wielkiego 13 listopada 1708 r.
        Baturyna, zbuntowanej stolicy Iwana Mazepy, było czymś dużo bardziej potwornym
        niż dokonana przez Suworowa rzeź Pragi - wymordowano wtedy 6-15 tys. Ukraińców.
        "Ulice - pisze Natalia Jakowenko - zasłane były trupami nieszczęsnych ofiar
        karnej ekspedycji, a zbezczeszczone ciała wziętych w niewolę Kozaków
        przywiązywano do desek i wrzucano do [rzeki - red.] Sejmu, aby płynąc stały się
        straszliwą przestrogą". "

        Rzez Baturina, siedziby wojska siczowego oraz jej Hetmana Mazepy, zastanawia
        mnie bardzo. Skad ta krwista nienawisc soldatow Piotra Wielkiego do swych
        kozackich braci? I dlaczego zrodla nie podaja o zwyczajnych w takich razach
        gwaltach na kobietach, orgiach, gang-bangs, trupach kobiet zascielajacych ulice,
        etc? Ja mysle, ze ty cos krecisz Profesorku. Migasz sie z odpowiedzia bo nie
        chcesz sie narazic swym ukrainskim kolezkom, specom od falszowania Historii.

        Pozwol profesorku, ze ci podpowiem: wojsko siczowe bylo notorycznie
        homoseksualne do tego stopnia ze towarzyszy, ktorych zlapano na wycieczkach po
        seks hetero w okolicznych wsiach, po prostu mordowano. Mogli Grecy uczcic w
        swoich poemach swoich kochajacych inaczej Herosow, poleglych reka w reke w
        obronie Hellady przed Persami. Ale dla Ukrainca to jest temat tabu, no-no.
        Dzielni molojcy fizycznie pozbawieni kobiet maja dla historiografii ukrainskiej
        pozostac istotami aseksualnymi. Ale tak nie bylo, Sicz zaporoska stanowila jedno
        klebowisko agresywnego pedalstwa. I bogobojni soladci Piotra o tym wiedzieli.
        Wystarczylo tylko podszeptu obozowego popa i juz nabozni soldaci brali odwet za
        obraze Boska niczym nieco wczesnije Selukowie tureccy w zdobytym Bizancjum.
        Rzeczpospolitej Obojga Narodow taki gniew bozy nad cierniem co od pokolen
        dreczyl nagie granice, oczywiscie tez byl na reke.
        No i co, dostane profesure na UJ za moje odkrycie?
        Romanowski, posun sie stary pryku, Rektor fatso idzie!
        • eryk2 Fatsiątko 08.01.06, 16:06
          dalej nie słucha moich rad -
          bluzga "swołoczą", "prykami", "pedalstwem", "rezunami". Może jakieś źródła co
          do homoseksualizmu wśród Kozaków? Za to wojacy Piotra I są bogobojni i
          nabożni. Czy to świadczy o poziomie fatsusia? Zapewne, ale też pokazuje, skąd,
          za przeproszeniem, nogi mu rosną - mamy do czynienia z rosyjskim agenciną.
          Opanował do perfekcji polskie wyzwiska (szkoda, że tylko tyle go nauczyli z
          polszczyzny - nie zna polskich poetów, dramaturgów, prozaików), do katalogu
          swoich wrogów zapisał już Żydów, Ukraińców, 90% Polaków (poza 10% szlachty, z
          której, jak wmawia naiwnym, rzekomo pochodzi), homoseksualistów. Przewiduję, że
          następni bedą cykliści... Dobranoc, rozumie!
          • fatso60347 [...] 08.01.06, 16:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nordwest11 Re: Fatsiątko 09.01.06, 12:43
            Pan fats to albo:
            A) mały lub duży chłopiec
            Chłopcy w wieku 11-14 lat, czasem też trochę starsi, grają w rózne gry i zabawy
            polityczno-historyczno-strategiczne, kiedyś jak nie było komputerów się
            wycinało papierowe okręciki i samolociki i nimi staczało bitwy albo rozgrywało
            wojny na kartkach papieru. Teraz chłopcy w tym wieku grają na komputerach w
            strategie, wyobrażając sobie że są Cezarami, Napoleonami itd. To są normalne
            zabawy w tym wieku i po jakimś czasie się z tego wyrasta. Gorzej jeśli się nie
            wyrasta, albo jeżeli grom i zabawom towarzyszą jakieś dewiacje, np. niektórzy
            sobie wyobrażają że są Hitlerami i zabawiają się w obrywanie nóg muszkom, inni
            sobie wyobrażają że są plantatorami na amerykańskim starym Południu a
            nielubiani koledzy z klasy to Murzyni, pan Fast zapewne wyobraża sobie że jest
            kresowym magnatem i może bić batem ruskich chamów. Pozostaje nadzieja że jak
            pójdzie do szkoły średniej to się wyleczy.
            B) jakiś Rosjanin studiujący lub pracujący w Polsce który chorobliwie
            nienawidzi Ukraińców za oderwanie się od imperium, za to kocha wielkiego cara
            Piotra ("zbudujemy kraj nad kraje tylko zechciej chcieć i potraf, jak za cara
            Mikołaja, jak za cara Piotra")
            C) to jakiś świrus. Koledze fatsowi jakoś wszytsko się kojarzy z analnością,
            sodomią, koprofagią itd. Ukraina i Ukraińcy to pewnie tylko pretekst.
        • ar.co Re: Ojej, ale się pan zdenerwował! 09.01.06, 10:17
          To, że ty nie masz pojęcia o faktach historycznych, naprawdę nie świadczy
          jeszcze, że te fakty nie miały miejsca. Jeżeli jedynym źródłem twoich
          informacji jest p. Prus, to trudno, żebyś nie był zaskoczony przedstawieniem
          prawdziwych faktów.
    • maciazek1986 Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 16:16
      Piękny i prawdziwy artykuł. Nic dodać nic ująć.
    • testep Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 16:36
      Przed chwilą przeczytałem artykuł prof Andrzeja Romanowskiego.
      Jestem pod wrażeniem.
      Za jego wydrukowanie gotów jestem "Gazecie" wybaczyć wszystkie jej krętactwa i
      napastliwości.
      Prawda, prawda i nic innego tylko mądra prawda.
      Mówi to 60-latek urodzony koło Sanoka, wychowany w niechęci do Ukraińców, a
      historę trudnych stosunków polsko-ukraińskich znający nie tylko z książek.
      • fatso60347 [...] 08.01.06, 16:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zzaoceanu Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 18:38
      Solidne opracowanie. Gratuluje profesorowi obiektywizmu. Wiecej takich
      artykolow! Brawo !
      Odpowiedz panterze: tak Poalcy jak i Ukraincy wzajemnie sie mordowali. I tutaj
      jest cala tragedia, trzeba wreszcie sobie powiedziec chrzescijanskie wybaczam i
      prosze o wybaczenie. Obie strony byly winne, Rosja na tym korzystala. Stoimy w
      tej chwili przed wielka szansa miec przyjaznego partnera na wschodzie. Trzeba
      podac mu reke i wspierac w umacnianiu panstwowosci bez wtracanie sie w
      wewnetrzne sprawy. Tak postepuje przyjazny sasiad. KK
      • borrka Re: Rodzinna Ukraina 08.01.06, 23:22
        Jak Szewczenko pisal "Podaj reke Kozakowi!"
        Serio, tego wymaga nasza racja stanu.
        Przeszlosc byla ciezka, to fakt.
    • ak813 Polityka wsch. od poczatku Jagiellonow to pomylka 09.01.06, 09:12
    • rozawiatrow3 Re: Rodzinna Ukraina 09.01.06, 15:17
      Dziekuje za nareszcie rozsadna wypowiedź nt. polsko-ukraińskie. Ciekawe, jak by
      skomnetował ten artykuł p. prof. Wieczorkiewicz.
    • sapeha Polak Mikolaj Gogol twerdzil, ze dzeki Rosji 09.01.06, 21:00
      rozkwitla miejscowa kultura.
      • fredrus Czas spojrzec prawdzie w oczy. 17.01.06, 07:54
        Wine za upadek Rzeczypospolitej ponosimy my sami, przedewszyskim przez nasza
        chec przerobienia wolnego kozaka w chlopa panszczyznianego (czt.-niewolnika) to
        doprowadzilo do powstania Chmilnickiego, a to byl poczatek konca
        Rzeczypospolitej.Czyz nalezy sie dziwic, ze gdy po 1-ej W S pojawila aie szansa
        niepodleglosci, to Ukraincy postanowili zbudowac wlasne panstwo bez Polakow?
        Niestety, ukrainska niepodleglosc dlugo nie przetrwala i my tez im w tym nie
        pomoglismy. Nalezy takze sobie uswiadomic, ze ci Ukraincy ktorzy znalezli sie w
        II Rzeczypospolitej, mieli nam bardzo za zle (niektorzy do tej pory tak maja ),
        ze my traktowlismy ich z gory. Poki Pilsudzski zyl, to dbal o poprawne stosunki
        miedzy roznymi grupami etnicznymi, ale gdy po jego smierci, rzady przejeli
        nacjonalisci, zaczelo sie dzilenie spolecznosci na Polakow i ta gorsza reszte.
        To byla jedna z przyczyn rzezi na Wolyniu pod okupacja niemiecka. Znamienne
        jest ze Niemcy tak lubiacy porzadek, nawet w najmnieszym stopniu nie reagowali
        na to co sie tam dzialo. Niemcy byli mistrzami w napuszczaniu jednych na
        drugich - zwasnionymi latwiej sie rzadzi, niech jedni wyrzna drugich, a my
        zajmniemy ich miejsce...
        Ale to jest juz hostoria.Co miedzy naszymi narodami bylo, to bylo. Nie pozwolmy
        aby nasza historia byla przeszkoda w pojednaniu miedzy naszymi narodami Dzis
        Polska jest niepodlegla, Ukraina prawie tez. powinnismy wspierac Ukraine, bo na
        jej niepowodzwniu, Polska takze straci, a jedynie zyska Rosja.
        • sapeha ironia historii-Zachodnia Ukraina jest antypolska 17.01.06, 12:09
          Machno, Bandera - symbole ukrainskiego nacionalizmu.
          • eryk2 Ej, ty, pod tytułem 'sapeha'! 17.01.06, 15:31
            Synku - Machno jest dla ciebie symbolem ukraińskiego NACJONALIZMU?! I działał
            na Zachodniej Ukrainie?! Gdzieś ty się uczył historii - pod budką z piwem?!
            • ubu66 raczej na kursach marksizmu - leninizmu 19.01.06, 17:26
              to cap łukaszenki
            • sapeha Machno nie byl terorrysta jak Bandera. 29.01.06, 15:36
              I nie dzialal na Zachodniej Ukrainie. Ale byl nacjonalista i wybitnym
              taktykiem. Jego taktyka walki inspirowala Budennogo i Guderiana.
    • sapeha Putin i Łukaszenko pomoga ukrainskiej demokracji 17.01.06, 12:18
    • 999s Re: Rodzinna Ukraina 22.01.06, 17:27
      Autor tego artykułu chyba nie lał od czasu założenia Kijowa, albo jeszcze wcześniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka