kingajoannam
05.02.06, 21:21
Szanowny Panie Gauden, proszę wytłumaczyć mi co satyryczny i dość głupi (kogo
on śmieszy?) rysunek proroka pewnej religii ma wspólnego z wolnością słowa i
wolnością mediów? Czy prezentowanie swoich poglądów typu: „śmieszą mnie
czyjeś uczucia religijne i mam gdzieś to, w co kto wierzy”, jest warte
narażania ludzi na śmierć (płonące ambasady)? Czyżbyśmy nie zdawali sobie
sprawy, że to dość specyficzne poczucie humoru może doprowadzić do śmierci
niewinnych ludzi? Dlaczego drażnimy, tych, których uważamy za fanatyków? Czy
naprawdę chodzi o wolność słowa, czy o poniżenie kogoś z kim się nie
zgadzamy? Czy naprawdę jesteśmy tak bezsilni, że musimy stosować oręż pogardy?