Dodaj do ulubionych

J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewicza

05.04.06, 09:24
"Na stronach "Wirtualnej Polski" czytam: Rada Etyki Mediów (REM) wyraziła
oburzenie. Wypowiedź Michalkiewicza w Radio Maryja dotycząca roszczeń
organizacji żydowskich do spadku po ofiarach zagłady w Polsce była
antysemicka i wypowiedziana "językiem nienawiści".

(...)

Zareagowałem na to słowami: jest to nagonka nie na kol.Stanisława
Michalkiewicza, który w "Najwyższym CZASIE!" pisał o tym dokładnie tym samym
językiem (i to wielokrotnie...), a na Radio "Maryja". Nie wiem, co REM
rozumie przez "język nienawiści" - czy słowo "Judajczykowie"? Ale to drobiazg.

Oburza mnie natomiast, że Żydzi są w Polsce uprzywilejowani: p.Norman
Finkelstein, jako Żyd, ma (zdaniem REM) prawo używać zwrotu "przedsiębiorstwo
Holokaust" - a goj Michalkiewicz takiego prawa nie ma!

Ma to też inny aspekt: za "komuny" nieustannie byłem pouczany, że nie jest
ważne, CO się mówi, tylko: KTO mówi, KIEDY mówi i W JAKIM KONTEKŚCIE. Miałem
nadzieje, że teraz tych głupot słyszeć już nie będę."

Obserwuj wątek
    • mazurek111 Re: J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewi 05.04.06, 16:35

      Stanisław Michalkiewicz od dawna już był solą w oku „sił postępu” z racji swej
      bezkompromisowości i ciętego pióra. Naraził się wielu polskim „moralnym
      autorytetom”, nawet należącym do struktur kościelnych jak choćby arcybiskup
      Życiński, arcybiskup Gocłowski, biskup Pieronek, lub do świata nauki (vide
      prof. Kłoczowski).
      Nic dziwnego, tedy, że oto wielce szanowna Rada Etyki Mediów orzekła
      autorytatywnie, że niepoczciwy Stanisław Michalkiewicz operuje „językiem
      nienawiści”, ośmielając się użyć określenia „przedsiębiorstwo Holokaust”.
      Czytam i oczom nie wierzę! Wygląda na to, ze wielce szanowna Rada nigdy nie
      słyszała o książce profesora Normana Finkelsteina „The Holocaust Industry”. No
      jasne, jak się ktoś zajmuje intensywnie etyką, nie ma czasu na czytanie.
      Polecam szanownej komisji wspomniana książkę profesora Normana Finkelsteina
      (trudno będzie zarzucić mu antysemityzm, bo sam jest Żydem), lub wizytę portalu
      internetowego; www.normanfinkelstein.com.
      Zadziwiającym jest jednak to, że owa Rada Etyki Mediów nie wie co
      oznacza "Holocaust Industry", czyli "Przedsiębiorstwo Holokaust", będące
      zrzeszeniem organizacji syjonistycznych. Po wydojeniu Niemiec i
      Szwajcarii, „przedsiębiorstwo Holokaust” zabrało się za Polskę domagając się od
      niej sumy 65 mld dolarów, grożąc jej upokorzeniem na arenie międzynarodowej
      jeśliby Polska się nie ugięla (groźby wypowiedziane przez przewodniczącego
      World Jewish Congress Izraela Singera, już w 1996 w kontekście naszego
      wstępowania do NATO).
      Oczywiście, język używany przez czołowych apostołów "Przedsiębiorstwa
      Holokaust", próbującego przy pomocy medialnego terroru "wydoić" Polskę, język
      takich przyjaciół Polski” jak Singer, Bronfman, Uris, oraz innych im podobnych,
      jest niechybnie "językiem miłości". Cala ta lawina prowokacji i pomówień,
      wszystkie "polskie obozy koncentracyjne" tak często spotykane za granicą,
      wszystkie prowokacje (karmelitanki oświęcimskie, krzyż
      papieski, etc), napisana na „społeczne zamówienie” książka „Sąsiedzi” Grossa i
      film Agnieszki Arnold, cała jedwabieńska hucpa (do dziś używa się liczby 1600
      ofiar) przygotowana skrzętnie w celu podparcia roszczeń Holocaust Industry, a
      dziś zamierzone wykorzystanie rocznicy ewidentnej ubeckiej podpuchy jaką był
      obliczony na obrzydzenie obrazu Polaków w kontekście przemian
      powojennych "pogrom kielecki", wszystko to miało zmiękczyć Polaków. Nikt inny
      jak GW pisała o antysemityzmie rzekomo dominującym w Powstaniu Warszawskim.
      Wszystko to jest zapewne przejawem daleko posuniętej "miłości bliźniego",
      będącej przeciwieństwem "języka nienawiści" redaktora Michalkiewicza.

      Stanisław Michalkiewicz jest dla mnie jednym z najlepszych felietonistów
      polskich, a jednocześnie człowiekiem mającym odwagę mówić prawdę prosto z
      mostu, bez pseudo-postepowego bełkotu tak umiłowanego przez nasze media (GW ma
      na tym polu również niebłahe zasługi). Ponieważ nie ugiął się przed politycznie
      poprawnym terrorem i ośmiela się z nim walczyć piórem, a w dodatku próbuje
      bronić polskiej racji stanu, został okrzyczany "antysemitą".
      Bardzo dobra definicję "antysemity" dał ks. prof. Waldemar
      Chrostowski; "antysemitą" może również zostać ktokolwiek kogo Żydzi nie lubią,
      lub kto jest im z jakiegoś powodu niewygodny, nawet autentyczny Żyd, czego
      dobitnym przykładem jest wspomniany prof. Norman Finkelstein.

      Nie można tu mówić o równych szansach, które są podstawą każdego dialogu.
      Problem polega na tym, ze zakwestionowanie w czymkolwiek martyrologii
      żydowskiej jest jako herezja bezlitośnie ścigane prawem w wielu krajach (vide
      proces Davida Irvinga), natomiast systematyczne szkalowanie naszej polskiej
      przeszłości przez niektóre środowiska żydowskie nie doczekało się ani jednego
      wyroku, ba nawet żadnej sprawy sadowej.

      Wielki Żyd i wielkiej klasy muzyk, Yehudi Menuhin, powiedział kiedyś w twarz
      członkom Knessetu, że wstyd mu za to, że jego naród zrobił z cierpienia
      przodków intratny geszeft przywłaszczając sobie wyłączność prawa do roli
      ofiary, zapominając o innych holokaustach; słowiańskim, cygańskim, etc.
      Wspomniany przeze mnie ks. prof. Chrostowski zacytował rabina Mendla z Kocka,
      który w prostych słowach powiedział, że aby jakikolwiek dialog mógł mieć
      miejsce obie strony musza mieć te same prawa; ja - jako ja, a Ty jako Ty.
      Trudno dyskutować ze świętą krową, która będzie miała zawsze racje z tytułu
      swego "boskiego" pochodzenia.

      Dialog polsko-żydowski jest konieczny, ale na zasadzie równości i zachowania
      praw obu stron. Jak do tej pory, my mamy głównie, jak mawiał Chirac, prawo by
      siedzieć cicho.


      • indris To co się stało w Jedwabnem... 05.04.06, 16:56
        ...w lipcu 1941, St Michałkiewicz nazwał (w omawianym felietonie) INCYDENTEM.
        "Kiedy się diabeł owczą skórą przykryje, to mu zawsze choćby kawałek ogona
        wylezie" (B. Prus "Faraon").
        • tigerizi poczytaj se też o Nalibokach i Koniuchach 05.04.06, 22:14
          • ajhbergen Re: ogolnie 06.04.06, 04:51
            Moral stad prosty: nie mozna pod zadnym pretekstem zamykac nikomu geby tylko
            dlatego ze sie z nim nie zgadzamy. Chocby nawet bredzil jak Irving.
            oskarzenia o antysemityzm z jednej strony, zakaz obrazania uczuc katolikow,
            muzulmanow oraz roznych sekciarzy tylko zaognia wzajemna nienawisc i
            niezrozumienie.

            Moral praktyczny: zadnej cenzury, zadnych rad etyki, zadnych knebli!
        • fritz.fritz Re: To co się stało w Jedwabnem... 06.04.06, 01:46
          indris napisał:

          > ...w lipcu 1941, St Michałkiewicz nazwał (w omawianym felietonie) INCYDENTEM.
          > "Kiedy się diabeł owczą skórą przykryje, to mu zawsze choćby kawałek ogona
          > wylezie" (B. Prus "Faraon").

          Polacy nie mordowali zydow w calej Polsce, przed wojna i po wojnie. To byla
          zbrodnia popelniona przez okolo 40 chlopow polskich dopowiednio motywowanych
          przez Niemcow, specjalne oddzialy niemieckie. Dowodzca oddzialu operujacego w
          Jedwabnym zyje i dobrze sie czuje. Zostal przesluchany przez polskich
          prokuratorow. Smieszne bylo, to ze kiedy pytanie zaczynal odnosilo sie do
          wydarzen w Jedwabnym, dowodzcy niemieckiemu skakalo cisnienie i ze wzgledow
          zdrowotnych nie udzielal odpowiedzi.

          Najweselsze jest to, ze kola zydowskie wcale nie zainteresowali sie skaczacym
          cisnieniem pana dowodzcy niemieckiego.

          Jeszcze jednej rzeczy nie wspomniano oficjalnie w czasie badania mordow w
          Jedwabnym. Tereny te byly dwa lata pod rosyjska okupacja.

          Zydzi w pelni kolaborowoli z Rosjanami, byli po prostu czescia okupacji: chlopi
          ci byli swiadkami jak wylapywano polska inteligencje, ksiezy, nauczycieli,
          policjantow i innych pracownikow administracji i albo ich zabijano, tzn. sie
          nowe wladze ich mordowali albo zsylano na Syberie. Zdaje sie, ze stosunek
          zamordowanych do zeslanych wynosil 50:50.

      • starozakonny_rycerz_konny Re: J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewi 06.04.06, 03:52
        1) "po wydojeniu Niemiec i Szwajcarii". Prosze Pana, wedlug mnie, to jednak
        Niemcy sa winni morderstw, ktore dokonali na kilku narodach swiata, zatem nie
        mowmy o "wydojeniu", lecz o odszkodowaniach. Odpowiedzialnosc maja olbrzymia,
        albowiem wybrali hitleryzm swiadomie i demokratycznie. Ponadto , jak sie
        osobiscie przekonalem, kochaja Hitlera w Niemczech do dzis i dosc powszechnie.
        Bardziej, niz my, Polacy, Pilsudskiego (wielu Polakow ma jednak troche zdrowego
        rozsadku..).
        Oczywiscie Niemcy zaplacili slusznie odszkodowania zydom, DOWCIP POLEGA NA TYM,
        ZE TE PIENIADZE W OGOLE NIE TRAFILY I NIE TRAFIAJA DO OFIAR LUB SPADKOBIERCOW
        OFIAR. PEWNA ILOSC ZYDOW(WCALE NIEMALA) PRZEZYLA HOLOKAUST I DO TEJ PORY NIC
        NIE DOSTALI...
        Odszkodowania od Niemiec naleza sie rowniez czlonkom innych narodow. Ogromna
        liczba Polakow zginela z rak niemieckich, wiele miast obrocono w gruzy, np.
        Warszawe (decyzjami politycznymi-nie wojskowymi), zatem naleza sie
        odszkodowania. Protestuje, przed nazywaniem tego "dojeniem" Niemiec.

        2.Pisze Pan "szanowna Rada Etyki Mediow"? Prosze Pana, jaka szanowna? To typowo
        propagandowo-polityczny twor przeznaczony do szantazowania przeciwnikow
        politycznych! Prosze sie zastanowic...

        3.Generalnie nalezy oddac mienie wszystkim pokrzywdzonym, ktorzy wykaza sie
        posiadaniem praw do majatkow (czyli prawo wlasnsci wlascicieli lub
        spadkobiercow), z ktorych zostali wywlaszczeni. Oczywiscie bez dyskusji tym,
        ktorzy zostali wywlaszczeni z naruszeniem nawet tego niesprawiedliwego ale
        obowiazujacego wtedy w PRL-u prawa bierutowskiego. W Polsce oddaje sie tylko i
        wylacznie zydom, mysli sie o Niemcach.Polacy nie maja prawa do zwrotu w Polsce
        jak dotad! Jak sie to ma do "rownosci" konstytucyjnej??

        4. O ile wiem, wiele srodowisk z/Z/ydowskch wystepuje o nadanie im przez polski
        rzad prawa wlasnosci majatkow, do ktorych nie sa w stanie przedstawic zdnych
        dowodow wlasnosci i rzad polski zdaje sie dziwnie przychylac do tych zadan!!!!!
        Tymczasem Polacy bezskutecznie walcza w polskich(??) sadach o zwrot wlasnosci,
        nawet tej, zabranej z razacym naruszeniem bierutowskiego prawa!!!!!

        5.Musze stwierdzic, ze znam osobiscie wielu rzetelnych, wspanialych zydow.
        Dlatego nie wolno generalizowac. Niektore srodowiska z/Z/ydowskie (bardzo
        liczne) zachowuja sie jednak wyjadkowo podle wobec Polski i Polakow. Taka jest
        prawda.

        6.Moi zydowscy amerykanscy przyjaciele odwiedzili mnie kiedys w Polsce i przed
        wyjazdem zaprosili na wycieczke do Warszawy. Tam zwiedzalismu synagoge, wszyscy
        bylismy w jarmulkach (taki jest tam wymog), otoczylo nas kilku zydow i
        rozpoczeli regularna zebranine w lamanym angielskim. Wczesniej usilowano moich
        przyjaciol "naciac" na bilecie wejsciowym (goscie placa za wejscie), nie
        wydajac reszty z banknotu o najwiekszym nominale.
        Amerykansko-zydowscy przyjaciele szybko poprowadzili mnie do wyjscia, potem
        przeprosili i powiedzieli, ze im wstyd...

        7.Nazywanie red.Michalkiewicza antysemita, jest oczywistym idiotyzmem, jest
        raczej odwrotnie. Stara sie zyc i pisac w prawdzie, zatem raczej sprzyja
        z/Z/ydom (tym normalnym-sa tacy).

        8.Z pozostalymi wnioskami zgadzam sie w zupelnosci.

        Pozdrawiam
    • princealbert co dowodzi jak bardzo stoczyl sie J. K-M 05.04.06, 17:25
      nedza intelektualna - tak moge skomentowac jego wypowiedz.

      Ciekaw jestem coby powiedzial szanowny Pan Mikke gdyby jakis Rosjanin lub
      Niemiec w ten sposob wypowiadal sie o Polakach.

      A juz jego tekst o 'kontekscie' jest zalosny. Tak, kochany Panie - kontekst
      wypowiedzi jest bardzo wazny i nie ma co udawac niewiniatka.
    • junkier Korwin: jak zwykle rozsadek naprzeciw manipulacji 05.04.06, 17:40
      Korwin: jak zwykle rozsadek naprzeciw manipulacji i klamstwa salonu. Tu jest
      link do felietonu red. Michalkiewicza i teraz pytanie: co to jest nieprawda?
      www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=1652
      Wybiorcza sie wsciekla, bo red. Michalkiewicz zdydkredytowal jej, Wybiorczej,
      proby ustawiania interesow Judejczykow w Polsce.
      • trug Re: Korwin: jak zwykle rozsadek naprzeciw manipul 05.04.06, 18:38
        Czytałem ten felieton i pytam się grzecznie: w którym zdaniu Michalkiewicz
        skłamał?
    • tigerizi Jerzy Kosiński w Malowanym ptaku 05.04.06, 22:19
      (którego ówcześni polscy decydenci chyba niezbyt lubili)
      napisał, że ciemnowłosego, czarnookiego i śniadego chłopaka brano za Żyda lub
      Cygana
      Podobno wielu Żydów bulwersowało się za tego Cygana
    • skin-pl Re: J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewi 05.04.06, 22:21
      Korwin Mikke to klawy gość
      • maria333 Re: J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewi 05.04.06, 22:24
        skin-pl napisał:

        > Korwin Mikke to klawy gość

        NO COMMENT
        • tigerizi Maria Magdalena? - Ty dziw 05.04.06, 22:29
          na jesteś
      • tigerizi niech napisze o brydżach okresu transformacji 05.04.06, 22:26
        mosty łączą )=( nie dzielą
    • jerzy30 Michalkiewicz to kupa gówna 05.04.06, 22:29
      wsza, glisda i padalec. Nie warto nawet o tym szmaciarzu dyskutować
      • ali57 Re: Michalkiewicz to kupa gówna 05.04.06, 22:33
        z www.kki.pl/piojar/polemiki/finkeltst/finkelst2.html
        - Panie profesorze, jakie związki łączą Pana z Polską?

        - Moi przodkowie byli polskimi Żydami, w Polsce urodzili się moi rodzice,
        mieszkali w Warszawie, ich ostatnim miejscem zamieszkania do 1943 roku,
        czyli do czasu przymusowego przeniesienia do getta, był ich własny dom przy
        ulicy Miłej, pod dziewiętnastym. Moja mama była absolwentką wydziału
        matematycznego Uniwersytetu Warszawskiego, ojciec zajmował się interesami.
        Posiadali w Polsce jakieś sklepy, manufakturę, nieruchomości... W czasie
        wojny wszystko to stracili. Holokaust przeżyli, lecz z Polski wyemigrowali,
        ja już urodziłem się w Stanach Zjednoczonych... Nigdy jeszcze w Polsce nie
        byłem.

        - Czy Pan, Pańska rodzina, rościcie sobie pretensje do majątku
        pozostawionego w Polsce?

        - Absolutnie nie...

        - Dlaczego? Przecież to był wasz legalny majątek, Pan byłby jego
        spadkobiercą... Nieruchomość w centrum Warszawy to dzisiaj duże pieniądze.

        - Takie roszczenia nie mają sensu. Większość majątku należącego niegdyś do
        mojej rodziny uległa w czasie wojny zniszczeniu. Wprawdzie po wojnie został
        on częściowo odtworzony, lecz myśmy w tej restauracji nie brali udziału.
        Trudno więc ocenić nasz rzeczywisty w nim udział. Nie płaciliśmy podatków,
        nie konserwowaliśmy tego majątku... Sprawa uległa przedawnieniu...

        - To jest słaby argument. Władza ludowa wam majątek skonfiskowała, więc o
        zaległościach podatkowych nie ma mowy. Co prawda zaraz po upaństwowieniu, po
        konfiskacie majątku, należało decyzję komunistów zaskarżyć w sądzie, ale
        nawet gdybyście polski rząd wzięli do sądu, to i tak własność nie zostałaby
        wam przywrócona... W takiej sytuacji trudno mówić także o przedawnieniu.
        Moim zdaniem, nawet średnio zdolny adwokat jest w stanie udowodnić pańskie
        prawo do roszczeń majątkowych wobec władz Polski...

        - Ale ja tego nie chcę. Nie tylko ja, znakomita większość ofiar holokaustu
        nie zamierza ani doprowadzać Polski do gospodarczej ruiny, ani tym bardziej
        pozbawiać polskie dzieci przedszkoli, szkół czy parków? Bo do tego
        sprowadziłaby się restytucja naszego mienia.

        - Skoro tak, na jakiej podstawie Światowy Kongres Żydowski (WJC) skierował w
        początkach grudnia do sądu w Nowym Jorku pozew przeciwko państwu polskiemu o
        odszkodowanie za majątek utracony przez Żydów, ofiary holokaustu w Polsce?

        - Takiej podstawy nie ma. Nikt im nie dał prawa do reprezentowania ofiar
        holokaustu. Jeśli ja nie chcę się o ten majątek upominać, to tym bardziej
        nie chcę, aby robił to ktoś rzekomo w moim imieniu .

        - Czy WJC działa z upoważnienia ofiar holokaustu?

        - Skądże! To jest czysta uzurpacja! Hucpa! Gdyby Kongres reprezentował
        ofiary holokaustu, odzyskane mienie czy odszkodowania zostałyby przekazane
        właśnie im. Tymczasem wiadomo, że do ofiar holokaustu dociera zaledwie
        ułamek tego, co Kongres Żydowski dotychczas uzyskał.

        - Kilka dni temu prasa doniosła jednak, że sąd federalny w Nowym Jorku
        zatwierdził sposób wypłaty odszkodowań dla tych wszystkich, którzy
        ucierpieli z powodu przymusowej pracy w niemieckich fabrykach, będących
        własnością Szwajcarów, lub zostali oszukani przez szwajcarskich bankierów.
        Wynika z niego, że gros funduszy z odszkodowań przekazanych zostanie jednak
        ofiarom holokaustu...

        - To nieprawda! Posiadam dokumenty świadczące o tym, że do ofiar holokaustu
        dotrze, w najlepszym razie, może 3 do 5 proc. z wymuszonych na Szwajcarach,
        prawie 1,5 mld dol. Ponadto pieniądze te wypłaca się w takim tempie, że
        wielu ich adresatów do wypłaty nie dożyje. Przecież to są w większości
        ludzie w podeszłym wieku .

        - A pozostałe 95 proc., co się stanie z resztą pieniędzy?

        - Znajdą się na dziwnych kontach dziwnych fundacji, czyli praktycznie w
        kieszeniach aktywistów Kongresu Żydowskiego. Ta cała akcja odszkodowań dla
        Żydów to jeden wielki rabunek!
      • wet3 Re: Michalkiewicz to kupa gówna 06.04.06, 01:19
        jerzy30 napisał:

        > wsza, glisda i padalec. Nie warto nawet o tym szmaciarzu dyskutować

        Tylko prawdziwa glista i prawdziwy padalec potrafi pisac tak jak ty!
      • paulsixtus Re: Michalkiewicz to kupa gówna 06.04.06, 05:14
        Jurku, a to tak dbamy o trzezwosc? W jakim to duchu? AA? :))))))))))
        pozdrawiam
        PaulSixtus
    • jan116 Re: J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewi 06.04.06, 01:30
      Akurat tak się składa, że "przyzwoita" niemarksistowska teoria komnikacji mówi,
      że ważne jest co się mówi, kto mówi, gdzie i kiedy mówi, i jaki jest kontekst.
      A Korwin Mikke jest ambicjonerem, który dla poklasku, chocby i antysemitów,
      powie każde głupstwo.
    • dorjac Re: J.Korwin Mikke o "antysemityzmie" Michalkiewi 06.04.06, 02:51
      To, ze p. Michałkiewicz pisał w Najwyźszym Czasie" , i co pisał w "Najwyźszym
      Czasie" nie ma najwiekszego znaczenia. Jest to sprawa tego prowincjonalnego
      pisma prowadzonego przez hobbystów dzikiego kapitalizmu. Zasieg tego jest
      znikomy i spustoszenie w umysłach czyni znikome. Mógł sobie pleść tam
      Michałkiewicz, co mu tam pod klawiature wpadnie.
      Co znaczy język nienawiści, wie tez chyba kazdy opróp. Korwina-Mikke, wiec tez
      nie ma potrzeby tlumaczyc na tym forum, bo to by obraźało inteligencje jego
      czytelników.
      Naleźało by moźe sprostować, że Finkelstein nie jest w Polsce uprzewilejowany.
      Ba, nie moźe byc nawet w Polsce ani uprzewilejowany, ani dyskryminowany, bo nie
      źyje w Polsce. Nie podlega polskiej jurysdykcji.
      Pan Michałkiewicz moźe w Polsce mówic co chce,, ale bedzie musiał odpowiadać za
      to co mówi. Jest bowiem dość dorosłym chłopcem i naleźy się spodziewać, źe wie
      co mówi, wie kiedy łamie prawo a kiedy nie.



      • ezpa7z9 Michalkiewicz to agent GW! 06.04.06, 05:24
        Przez pół roku ,pomimo obecności w RM i TVTrwam prominentów z PiS,ewidentnej
        pomocy TV Trwam i RM w wygranej PiS i Kaczyńskiego ...o antysemityźmie była
        cisza.Ale Mossad czuwa.Pan Michalkiewicz oszółom z kręgów JK Mikke pisywał swoje
        natysemickie bzdury w pisemkacjh o zasięgu 200-500 czytelników.Przed ostatecznym
        pograżeniem PO ...mamy straszak antysemicki w Tv Trwam i RM.I można odwrócić
        kota ogonem.,,Protokoły mędrców Syjonu ''końca XX wieku pod
        tytułem,,Przedsiębiorstwo Holocaust''napisane przez Finkelsztajna(prawdziwe
        nazwisko Hans Schmitt)znowu zagrało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka