antybolszewik
05.04.06, 09:24
"Na stronach "Wirtualnej Polski" czytam: Rada Etyki Mediów (REM) wyraziła
oburzenie. Wypowiedź Michalkiewicza w Radio Maryja dotycząca roszczeń
organizacji żydowskich do spadku po ofiarach zagłady w Polsce była
antysemicka i wypowiedziana "językiem nienawiści".
(...)
Zareagowałem na to słowami: jest to nagonka nie na kol.Stanisława
Michalkiewicza, który w "Najwyższym CZASIE!" pisał o tym dokładnie tym samym
językiem (i to wielokrotnie...), a na Radio "Maryja". Nie wiem, co REM
rozumie przez "język nienawiści" - czy słowo "Judajczykowie"? Ale to drobiazg.
Oburza mnie natomiast, że Żydzi są w Polsce uprzywilejowani: p.Norman
Finkelstein, jako Żyd, ma (zdaniem REM) prawo używać zwrotu "przedsiębiorstwo
Holokaust" - a goj Michalkiewicz takiego prawa nie ma!
Ma to też inny aspekt: za "komuny" nieustannie byłem pouczany, że nie jest
ważne, CO się mówi, tylko: KTO mówi, KIEDY mówi i W JAKIM KONTEKŚCIE. Miałem
nadzieje, że teraz tych głupot słyszeć już nie będę."