Dodaj do ulubionych

Kompromitująca nieznajomość języków u posłów

    • o90 p kotka za pomoca mlotka 07.04.06, 19:39
      istnieje taki zawod jak tlumacz
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: p kotka za pomoca mlotka 07.04.06, 20:36
        I taki jak polityk . Juz widze reprezentacje z Tajwanu ktora mowi jedynie w
        jakim s lokalnym dialekcie . Dzieki bogu w trzecim swiecie nie wystarcza
        znajomosci w prowincjonalnym radio .
    • usak Czym sie rozni posel od kongresmena? 07.04.06, 20:37
      Numer telefonu komorkowego amerykanskiego kongresmena zna jedynie jego zona i
      sekretarka a do polskiego posla moze sie dodzwonic kazdy, najlepiej w czasie
      sesji sejmu.
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Czym sie rozni posel od kongresmena? 07.04.06, 20:51
        To dlatego ze zostawia swoj numer w kazdym domu publicznym . Kto mu karze ?
    • plzoltek Dobrze, że nie znają obcych języków 07.04.06, 21:41
      Bo by powiedzieli: "spieprzaj dziadku" ! (jak po angielsku? - fakty monsier ?)
      • mniklas5 Re: Dobrze, że nie znają obcych języków 07.04.06, 22:11
        tu nie tylko chodzi o brak znajomosci jezykow wsrod poslow i ministrow, ale
        nieumiejetnosc prowadzenia samochodu( sluzbowe samochody ze sluzbowymi
        kierowcami) chyba dlatego ze prominenci sa czesto nietrzezwi, oraz generalnie
        niewielkie pojecie o gospodarce , parawach ekonomicznych , finansach ; mam na
        mysli ilosc doradzcow w rzadzie
    • anthony1 Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 07.04.06, 22:18


      Złodzieje i ofiary.


      Po raz kolejny ( nie wiadomo już który), polskie okrągło- stołowe sitwy
      polityczne oraz usłużne im media, zaatakowały z furią radio Maryja. Tym razem
      pretekstem był felieton Stanisława Michalkiewicza wyemitowany na antenie tego
      radia. Do ataku na radio, Michalkiewicza i Rydzyka włączył się „ postępowy „
      kler ( Pieronek, Życiński, Gocławski), nuncjatura papieska, Marek Edelman i Bóg
      wie kto jeszcze. Wszystkie „ postępowe „ media domagają się zgodnym chórem
      głów Rydzyka i Michalkiewicza, oraz położenia kresu działalności radia Maryja.
      Co tak rozwścieczyło polskich „europejsów „??? Otóż pan Michalkiewicz miał
      czelność przedstawić słuchaczom radia Maryja poglądy znanego amerykańskiego
      politologa żydowskiego pochodzenia, pana Normana Finkielsteina, na pewną
      drażliwą dla środowisk „europejsów” kwestię. Otóż twierdzi on, że organizacje
      żydowskie zrzeszone w Światowym Kongresie Żydowskim ( WJC), zawiązały spisek
      przeciwko państwu polskiemu. Celem spisku jest wyłudzenie odszkodowań od Polski
      za mienie żydowskie pozostawione w Polsce po II wojnie światowej. W grę wchodzi
      astronomiczna kwota 60 mld. dolarów USA. ( poglądy N. Finkielsteina
      przedstawiam szerzej w artykule pt. „ Jedwabne - kto i w jakim celu nadmuchał
      ten balon”, dostępnym na stronie www.pospoliteruszenie.org) . Zauważmy, że
      atak „ mediów „ i sitw politycznych, skupił się nie na N. Finkielstejnie, lecz
      na Michalkiewiczu i radiu które poglądy Finkielsteina przedstawiło. Dlaczego ?
      Ano dlatego, że zaatakowanie Finkielsteina wymagałoby dyskusji merytorycznej z
      góry przez „europejsów” przegranej, ( gdyż swoje poglądy Finkielstein udowodnił
      w sposób nie budzący żadnych wątpliwości!), zaś atak na Michalkiewicza nie
      wymaga żadnego dowodu, tylko przypięcia łatki „ antysemity”. Numer z „
      antysemitą” w przypadku Finkielsteina nie przejdzie, bo jest on Żydem, którego
      rodzina pochodzi z Warszawy.
      W całym demokratycznym wolnym świecie, Norman Finkielstein publikuje książki,
      udziela wywiadów, występuje w mediach i jest to oczywiste i zrozumiałe, gdyż
      człowiek ten wypowiada się w sprawach ważnych i interesujących światową opinię
      publiczną. W Polsce, już pierwsza próba zaprezentowania poglądów tego
      politologa, wywołało wściekłą reakcję mediów i polityków, sprowadzającą się do
      żądań.... zamknięcia radia które nadało audycję propagującą poglądy
      Finkielsteina. W demokratycznym państwie prawa byłby to skandal wołający o
      pomstę do nieba!!! Złodziejskie sitwy polityczne ( zwane na wyrost „ elitami”),
      domagają się zamknięcia radia, gdyż głosi ono poglądy im niewygodne!!! Te same
      sitwy, na co dzień mają pełne gęby frazesów o demokracji, wolności słowa i
      poszanowania swobód obywatelskich!!. Gdyby owe „ elity” kierowały się w swoim
      działaniu polskim interesem narodowym, to i N. Finkielstein i S. Michalkiewicz
      i ojciec Rydzyk, winni być ogłoszeni bohaterami narodowymi. Ujawniając
      złodziejski plan obrabowania Polski przez przedsiębiorstwo „Holokaust” ( tak
      Finkielstein nazywa organizacje zrzeszone w WJC), wymienieni panowie być może
      udaremniają jego wykonanie, a więc zapobiegają uczynieniu z Polski dziada i
      bankruta. A może właśnie dlatego, radio Maryja i Michalkiewicz zostali tak
      brutalnie zaatakowani?? Psują oni dobrze zapowiadający się geszeft !!!Szajka
      rodzimych złoczyńców w porozumieniu ze złodziejami żydowskimi wpadła we
      wściekłość, gdyż ktoś próbuje udaremnić ich monstrualne złodziejstwo! Już
      podzieli skórę na niedźwiedziu ( czyli 60 mld. dolarów ) pomiędzy siebie, a tu
      jakiś Michalkiewicz - za pośrednictwem radia „ Maryja” - niedźwiedzia im
      płoszy!.
      Jeśli polskim sitwom politycznym i będącym na ich usługach mediom uda się
      zniszczyć radio Maryja, to będzie to ostateczny cios zadany polskiej
      demokracji. Stanie się ona już tylko i wyłącznie atrapą skrywającą przeróżne
      złodziejskie kliki i sitwy, które pospołu rozkradną i zniszczą polskie państwo,
      przy wydatnym udziale przedsiębiorstwa „Holokaust „ i polskojęzycznych „
      europejsów”.

      Anthony Ivanowitz
      7.kwietnia.2006.
      www.pospoliteruszenie.org
    • puhyes Re: Co tam obce języki. Oni po polsku nie potrafią 07.04.06, 22:33
      "Filipinki" posła Gosiewskiego to tylko drobna wpadka. Po co im obce języki jak
      w swoim własnym jezyku bredzą jak w malignie? Zdecydowana wiekszość naszych
      posłów, podobnie jak 60% ich wyborców ma kłopoty z deklinacją, koniugacją, że o
      składni nie wspomnę. To jak się mają w tym Sejmie porozumieć? Można powiedzieć,
      że Polska ćwierćinteligencją stoi; a raczej, zatacza się.
    • kentucky.schreit.ficken Oscar dla posła Bonikowskiego 07.04.06, 22:33
      posikałem się ze śmiechu... hahaha
    • baj900 Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 07.04.06, 22:48
      Kompromituje się autor tego artykułu.Jestem Polką w mieszkam w Polsce i nie
      chcę wyjeżdzać zagranicę po po jakie licho mam umieć jezyki.Na razie w POLSCE
      obowiązuje język polski ale kto wie czy jakiś kretyn nie zmusi moje dziecko
      uczenia się języka obcego.Jak będę miezkać a Anglii to będę uczyć się
      angielskiego.Polska nie jest kraJEM DWUJĘZYCZNYM.Nikt nikogo nie może zmusic do
      nauki obcego językA. a TEN MĄDRY AUTOR TEGO ARTYKUŁU NIECH ZADZWONI DO
      parlamentu Anglii i sprawdzi czy oni umia po polsku rozmawiać.
      • mbarszcz Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 08.04.06, 00:21
        Pewnie, po co sie uczyc jezykow? Jeszcze sie gdzies wyjedzie z grajdola i beda
        sie "ludzie obce po inszemu pytac". A jak kretyn zmusi kogos twoje dziecko do
        uczenia sie to powiedz, ze nie bo ono nie musi umiec. Wystarczy jak po swojemu
        "umi". Do zbierania szparagow i truskawek wystarczy.

        You bloody daft cow, don't screw up your kid's future with your freakin'
        narrow-mindedness! If you in your blinding dumbness and insularity reckon that
        the MPs of UK parliament should be able to communicate in fluent Polish you're
        even thicker than anyone might have thought you were. Stay in your own pigsty
        and plunge even deeper in oh-so-true delusions of your apparent grandeur. Best
        of luck...
    • paragraf1 a moze by ich tak wyslac w niebyt???? 07.04.06, 22:57
      Stawiam pytanie - zupelnie powaznie; kiedy tzw. narod straci wreszcie
      cierpliwosc i rozpedzi te bande na cztery wiatry? po angielsku,chinsku,
      japonsku, czy irlandzku. nie ma znaczenia. kto jest "za"?
    • ereshkigal Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 07.04.06, 22:59
      no no :)
      Brawa dla Andrzeja Pałysa z PSL za szczerość w kontaktach miedzynarodowych:))
      • dynamika popieram 07.04.06, 23:26
        brawa ewidentnie sie naleza Andrzejowi Pałysowi za proby przelamywania barier
        jezykowych na arenie miedzynarodowej
    • dynamika Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 07.04.06, 23:10
      oklaski dla rzeczpospolitej za wspanialy material :))

      usmialam sie do lez ....bo potrafie sie smiac gdy traktuje to jako zart ...ale
      gdy pojawia sie swiadomosc ze tacy ludzie reprezentuja nas na arenie
      miedzynarodowej to juz inne emocje mi sie wlaczaja...
      • gazetahu Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 08.04.06, 23:29
        ...a jakie to emocje? Wsyd? Czy wstydzisz sie ze posŁowie nie znają
        angielskiego?

        A ile ty znasz?

        Masz BARDZO ciekawe wymagania dla posłów. A ile wymagań dla siebie?

        Przeczytaj moje uwagi w innej odpowiedyi, moje doskonalątko.
    • poznan.is.4.lovers Szkola Liderow?? 08.04.06, 16:17
      www.szkola-liderow.pl/x/123856;jsessionid=EC2984B76652146C0B2AC958A09DEDC6.tomcat
    • gazetahu Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 08.04.06, 16:45
      Uważam, że wymagania znajomości obcego jezyka dla posła są trochę wygórowane.

      Poseł nie jest wybrany po to by się popisywał obcym językiem, lecz po to by się
      zajmował jak najlepiej sprawami narodu - a to jest całkiem inny temat do
      zbadania.

      Jeżeli chodzi o języki, można przypuszczać, że dziennikarz Gazeta.pl zna taki
      egzotyczny język jak Polish language
      "tak, okazało się, że niektórzy posłowie słysząc W język obcy"

      Chcę wiedzieć, jak się słyszy "W" język obcy.
      People who live in glass houses should not cast stones!



      • poznan.is.4.lovers Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 08.04.06, 16:53
        > Uważam, że wymagania znajomości obcego jezyka dla posła są trochę wygórowane.

        Nie zapominaj, że mówimy tutaj o reprezentantach Polski w EU. Nie jest wielką
        tajemnicą fakt, że bardzo dużo rzeczy w Brukseli załatwia się w mniej formalnych
        albo całkiem nieformalnych spotkaniach i kontaktach. Dominującymi jezykami są
        francuski i angielski, ci posłowie, którzy języków nie znaja są z góry skazani
        na porażki. Wniosek prosty, jest to w interesie Polski ażeby do Brukseli
        trafiali dobrzy reprezentanci kraju. Wynagradzanie "posłusznych i wiernych"
        działaczy partyjnych nikogo w Brukseli nie przekona.
        • gazetahu Re: Kompromitująca nieznajomość języków u posłów 08.04.06, 17:20
          Nie wiedziałam że Japonia należy do europejskiej unii!

          Ta cała dyskusja to jest "shooting fish in the barrel" i absurdalna.
          Ile języków ma poseł znać by był wybrany posłem? A jak zmieni grupę, to musi
          zrezygnować?

          Powinnismy zwracac uwage wiecej na znajomosc tematu którym poseł sie zajmóje
          niż na znajomość jezyka. Po to są tłumacze.

          Chcę wiedzieć czy ten Pan "Lektor" dzwonił do angielskich członków grupy czy
          znają język polski, na przykład?



    • pis_to_pic Polski - to problem 08.04.06, 23:38
      Osobiście uważam, iż jednak ważniejsza jest znajomości języka Polskiego. Wielu
      posłów bardzo słabo się nim posługuje, co widać w ich przemówieniach.
      Na drugim miejscu pozostawiłbym na kompetencje, czyli przygotowanie prawne,
      doświadczenie wiedze w tematach specjalistycznych, gdzie też można byłoby wiele
      zarzucić posłom.

      A dopiero później możemy mówić o językach obcych i ich znajomości.

      Biorąc przykład np. z Francuzów, gdzie wysoki odsetek społeczeństwa nie
      posługuje się innym językiem niż własny wypadamy nieporównywalnie lepiej, a tak
      się składa, iż sejm to reprezentacja Polaków, niestety trudno oczekiwać, aby
      wybrani byli zdecydowanie lepsi od ogółu.

      Oczywiście inaczej sprawa przedstawia się w parlamencie europejskim, ale to już
      inna bajka.
    • aquinus Gdyby nasi posłowie nie znali tylko języków... 09.04.06, 11:43
      ..., to byłoby jeszcze pół biedy. Jest wiele ważniejszych spraw, o których nie
      mają zielonego pojęcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka