Dodaj do ulubionych

Piraci cyberprzestrzeni

08.04.06, 00:25
plusy p2p - kursy językowe, poradniki, NAUKA
Obserwuj wątek
    • viiking Re: Piraci cyberprzestrzeni 08.04.06, 00:57
      Ja nie sciagam i wyrazenie 'sciagaja wszyscy' uwazam za krzywdzace i powazne naduzycie.

      Jakim prawem gnoje, oskarzacie mnie o kradziez muzyki?
      • swistak336 Nie ściągam, ale pozwalam innym ściągać 09.04.06, 15:16
        Nie ściągam nielegalnie muzyki, bo nie czuję potrzeby jej słuchania.

        Pozwalam jednak innym ściągać moje nagrania i wykorzystywać DARMOWO (za podaniem nicka) teksty i zdjęcia, które zamieszczam w internecie.

        Udostępniłem wszystkim swą pracę magisterską (bardzo dobrą) uprzejmie prosząc, by Ci, którzy cytują i wykorzystują ją dzielili się ze mną swymi uwagami. W ten sposób mój trud nie poszedł na marne i zyskałem grono kolegów po fachu i przyjaciół.

        ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM! NIECH ŻYJE WOLNY INTERNET!
        • zupa_wolowa Re: Nie ściągam, ale pozwalam innym ściągać 09.04.06, 16:04
          Hmmm, żeby można było mówić o kradzieży, trzeba by mieć pewność, że ktoś w ogóle
          na takim procederze traci. Tymczasem firmy typu Sony sprzedają i płyty nagrane,
          i czyste, i nagrywarki, i sprzęt odtwarzający, artysci, których dzieła zyskują
          popularność dzięki p2p zarabiają na koncertach, aktorzy grajacy w filmach tez
          nie umierają z głodu. W czym zatem problem?
          -
          • ohmygoodnes i tak tak bedzie... rozwiazaniem 10.04.06, 00:34
            jest googlowa filozofia dawania za darmo... ale z reklama

            --
            • plaszcz __Zwykłe złodziejstwo!! 10.04.06, 01:29
              myślę że nikt by nie chciał aby jego praca, była rozkradana, kopiowana...
              oczywiście wytwornie, pośrednicy - to jest zaraza ktora żeruje na tworcy...
              to musi sięzmienić i powoli się zmienia
              • djecstasy Re: __Zwykłe złodziejstwo!! 23.04.06, 20:10
                Po pierwsze mp3 mozna sciągać. I jest to legalne!!! Są to utwory zachęcające do kupna albumu danego wykonawcy. Można je trzymać w kompie przez pewien okres.
                Po drugie firmy fonograficzne maja prawo TYLKO do utworów artystów którzy należą do ich zrzeszenia. Tak wiec np. mp3 muzyki klubowej mozna sciągac i udostępniać LEGALNIE gdysz prawie żadny wykonawca tego rodzaju muzyki nie należy do żadnego stoważyszenia firm fonograficznych.
        • pesceazzurro Re: Nie ściągam, ale pozwalam innym ściągać 09.04.06, 16:30
          Brawo dla Takich ludzi, bo w p2p nie chodzi tylko o piracenie muzyki i filmów
        • toyok dobrowolne oplaty dla koncernow - nie dla artystow 09.04.06, 22:36
          Wielkie koncerny czuja sie zagrozone, bo nie beda mogly robic WIELKIEJ kasy nie
          wkladajac w to wysilku tworczego. Jak zwykle - pieniadze rzadza.
      • tpepe VCiekawe..ale tez plytkie 09.04.06, 19:39
        Czemu Nasi kochani dziennikarze rzucaja sie na temat bez przygotowania? Mozna
        bylo przynajmniej przeczytac wydana niedawno w Polsce ksiazke "Wolna Kultura"
        amerykanskiego prawnika konstytucjonalisty L. Lessiga, zeby zorientowac sie jak
        skomplikowane jest zagadnienie ochrony prawnej prywatnosci w spotkaniu z
        ekzekucja praw autorskich przez organizacje takie jak RIAA czy BSA.
        Swoja droga, mam w domu kolo pol tysiaca legalnie kupionych plyt, wiec raczej
        przemysl fonograficzny na mnie nie stracil. Ani jednej z nich nie kupilem bez
        uprzedniego przesluchania. Dawniej, w tradycyjnych sklepach bylo to mozliwie i
        nie stanowilo problemu, dzis, gdyby nie p2p, zapewne kupowalbym znacznie mniej
        plyt, bo musialbym to robic w ciemno. Probki oferowane na stronach sklepow
        takich jak amazon sa zalosne.

        Pozdrawiam
    • otis_tarda Biedni, głodni artyści. 08.04.06, 03:15
      "Wyobraźmy sobie, że wszyscy ściągamy ją z internetu. Nikt jej nie kupuje,
      artyści nie mają z czego żyć, nie nagrywają więc nowych płyt. Muzyka przestaje
      powstawać."

      A moim zdaniem to nie muzyka przestanie powstawać. Przestanie powstawać
      komercyjny chłam, tworzony wyłącznie dla nabicia sobie kabzy; chłam, którego
      podstawą jest agresywan promocja.
      Muzyka obroni się sama; "bo artysta głodny jest o wiele bardziej płodny", chłe-chłe
      • 0x0001 Re: Biedni, głodni artyści. 09.04.06, 15:20
        Masz po części rację. Czyżby autor tej tezy zapomniał, że utrwalanie muzyki na nośnikach i jej sprzedaż to wynalazek stosunkowo nowy. Czyżby nikt nie tworzył muzyki wcześniej???
        • business3 Taka sama cena - taka sama jakość - 59,99 ??? 09.04.06, 21:14
          Taka sama cena - taka sama jakość - 59,99 ???
          Czyli Prodigy = Britney Spears, itd.
      • ministerstwo_dobroczynnosci Re: Biedni, głodni artyści. 09.04.06, 19:41
        dokladnie sie z Toba zgadzam...!!

        pseudo-artystom wykreowanych za ciezkie pieniadze mowimy NIE!!

        aczkolwiek byłbym za wprowadzeniem niewielkiej opłaty doliczanej do abonamentu
        na rzecz krajowych artystów - pytanie tylko kto mialby te kase rozdzielac...
        jakos nie mam zaufania do polskich władz - zwłaszcza po ostatnich wyborach
        dotowaliby pewnie jasełka i inne pseudo-katolickie szopki
        • michal_ludwik Re: Biedni, głodni artyści. 12.04.06, 16:28

          > pseudo-artystom wykreowanych za ciezkie pieniadze mowimy NIE!!

          Co to w ogóle za argument, że jeśli koncerny robią chłamową muzykę, to wolno
          kopiować nielegalnie muzykę z internetu?
          Tu nie chodzi o nabijanie kabzy koncernom, tylko o to, zeby artysta dostał
          pieniądze za swoja pracę.
          Ponadto mówienie, że artysta zarobi sobie na koncertach to już w ogóle argument
          niedorozwiniętego - ile osób chodzi w Polsce na koncerty, kiedy nie są za darmo?
          Na Open'Er w Gdyni zjawia sie z 15000 ludzi, a jakościowo porównywalny jest z
          festiwalami w Europie Zach.
          Plizz, kupujcie muze w sklepie, dajcie zarobić: a)artystom; b)wlascicielom
          sklepow; Ponadto mało kto z was słucha całych ściągnietych płyt, więc spokojnie
          mozecie sobie kupować jedną płytę na miesiąc i wam starczy.
      • llukiz Brawo brawo 09.04.06, 20:32
        Jak wymyślą 3 fajne piosenki na rok to szczyt światowych możliwości
      • noyle Re: Biedni, głodni artyści. 10.04.06, 00:46
        otis_tarda napisał:

        > "Wyobraźmy sobie, że wszyscy ściągamy ją z internetu. Nikt jej nie kupuje,
        > artyści nie mają z czego żyć, nie nagrywają więc nowych płyt. Muzyka przestaje
        > powstawać."
        >
        > A moim zdaniem to nie muzyka przestanie powstawać. Przestanie powstawać
        > komercyjny chłam, tworzony wyłącznie dla nabicia sobie kabzy; chłam, którego
        > podstawą jest agresywan promocja.
        > Muzyka obroni się sama; "
        wlasnie ciekawe jak to dawniej bywalo
        taki mozart , chopin i inni jakos plyt nie sprzedawali
    • yabanjin najwazniejsze to scigac fryzjerow 08.04.06, 05:16
    • djbenq Re: Piraci cyberprzestrzeni 08.04.06, 07:58
      no nie no foto podpisali jako niszczenie kaset wideo a sa na nim plyty cd XD
      trzeba isc z duchem czasu panowie
      • heartpumper Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:13
        djbenq napisał:

        > no nie no foto podpisali jako niszczenie kaset wideo a sa na nim plyty cd XD
        > trzeba isc z duchem czasu panowie

        A jaki dzisiaj mamy dzien, kolego!!??Daj im zyc troche, luzny dzien to luzne
        temaciki od jakiegos studenciaka na dyzuze w redakcji;)
    • qavtan Open Source 08.04.06, 08:59
      kiedy Open Source będzie podstawą ludzie z własnej woli będą wpłacać pieniądze
      twórcom, gdy stwierdzą, że warto.
      Czasem kupując coś w sklepie różnego typu czy księgarni, kupujemy kota w worku,
      a może nam się nie spodoba?
      Sieć daje możliwość przesłuchania przed zakupem.
      Gdy stwierdzam, żę warto idę do sklepu.
      Problem w tym, że te pieniądze idą nie tylko do artysty.
      Duża część idzie do menedżerów, pośredników, ludzi od reklamy i promocji.
      Ludzie są biedni, dlaczego sztuka ma być dla wybranych?
      Jeżeli ktoś chce do niej dotrzeć, powinien mieć wolny dostęp.
      Może przekaże to komuś kto będzie mógł otworzyć portfel.
      Dobry produkt tego nie potrzebuje, "cicha reklama", od znajomego do znajomego
      rozejdzie się bardzo dobrze.
      Twórczość w sieci na oficjalnych stronach www, gdzie w zakładce kontakt jest
      numer konta bankowego.
      Internet umożliwia łatwe i szybkie rozpowszechnienie tworczości na całym
      świecie, jest jeden warunek: musi być dobra.
      Jeżeli warto się z nią zapoznać, będą do niej linki :)
      Udostępnianie muzyki w sieci, godzi głównie w żądne pieniędzy wytwórnie.
    • jaro_ss Komercja to właścnie piractwo kulturowe. 08.04.06, 09:08
      Chciałbym pójś do M-piku, wybrać sobie parę płyt i zapłacić w kasie....

      Tylko, że jest to dla mnie za drogi, choć mało nie zarabiam. Nie mogę wiec
      zgromadzić swojej ulubionej płytoteki, bo musze zmienić samochód, remontować
      dom wysłać dziecko do szkoły. To że płyty są takie drogie prowadzi do...
      oderwania od kultury, i to nie tylko w wymiarze pop...

      I właśnie dzięki takiemu podejściu, to jest "dajcie kasę firmom fonograficznym"
      rośnie pokolenie kulturowych analfabetów, nie mówiąc już o muzyce poważnej,
      skąd przedstawię dziecku np buesa w klasycznym i historycznym wymiarze.
      Jest "skazane" na komercję.

      Dlatego ja popieram wszelkie "piractwo" fonograficzne, bo kultura zawłaszczona
      dla robienia kasy przez nielicznych, to rabunek na społeczeństwie.

      Takie krokodyle łzy nad "artystami" finansowane przez firmy fonograficzne mnie
      nie wzrusza, najwyżej zarobią trochę mniej, a kultura jest własnością całego
      społeczeństwa....
      • konfabulator Re: Komercja to właścnie piractwo kulturowe. 09.04.06, 14:46
        > Tylko, że jest to dla mnie za drogi, choć mało nie zarabiam. Nie mogę wiec
        > zgromadzić swojej ulubionej płytoteki, bo musze zmienić samochód, remontować
        > dom wysłać dziecko do szkoły. To że płyty są takie drogie prowadzi do...
        > oderwania od kultury, i to nie tylko w wymiarze pop...

        Kto Ci nie karze zmieniać samochodu czy remontować domu, masz wolny wybór. A to
        że nie można mieć wszystkiego, no cóż, nie oznacza że musisz kraść.
        • dawid_madian Re: Komercja to właścnie piractwo kulturowe. 09.04.06, 15:40
          Powinno się pozamykać wszystkie biblioteki, w końcu udostępniają książki
          nieodpłatnie i przez to upadają wydawnictwa i księgarnie. W końcu nie wszystko
          można mieć i nie wszyscy muszą umieć czytać.
          • mansonik1 Re: Komercja to właścnie piractwo kulturowe. 10.04.06, 11:17
            A od kiedy "nie dać zarobić" to ukraść.
            Inną sprawa to zarabiać bezprawnie na czyjejś twórczości sprzedając ją, jak to
            robią prawdziwi Piraci. Ale żeby zaraz Kowalskiego który czegoś poprostu słucha
            nazywać piratem, czy oskarżać o niewiadomo jakie przestępstwa?
            Szary użytkownik p2p wymieniający się muzyką, nie przywłaszcza sobie czyjejś
            własności intelektualnej w moim przynajmniej rozumieniu. No bo w końcu nie
            podpisuje się pod czyimś dziełem.

            Co do kradzieży, to skoro np. mnie nie stać żeby sobie kolekcję płytek kupić i
            wytwórnia na mnie w ten sposób nie zarobi, to również nie można powiedzieć że
            straci ponieważ tak czy inaczej pieniędzy bym im nie dał. Czyż nie?
            Jeszcze z innej beczki, odnośnie nie płacenia w kasie za zakupy jak to ktoś
            wyżej napisał. Kradnąc w sklepie MATERIALNY towar, naraża się właściciela
            sklepu na koszty, no bo w końcu towar stał na półce i z czegoś został zrobiony,
            a muzyka w sieci? Utwór raz nagrany, powielony i sprzedany setki tysięcy, który
            przypadkiem trafił do sieci jako plik mp3. Czy ktoś rzeczywiście tak na tym
            cierpi że użyszkodników sieci p2p stawia się pod murem z kieszonkowcami i
            innymi bandytami?
        • mircos Re: Komercja to właścnie piractwo kulturowe. 10.04.06, 09:44
          Taką samą kradzieżą jest niedostosowanie cen do realió panujących w Polsce czyli
          nie zawysokich cen a ceny płyt są z sufitu?, 15 zł to górna granica płyt.
        • djecstasy Re: Komercja to właścnie piractwo kulturowe. 23.04.06, 20:13
          Po pierwsze mp3 mozna sciągać. I jest to legalne!!! Są to utwory zachęcające do kupna albumu danego wykonawcy. Można je trzymać w kompie przez pewien okres.
          Po drugie firmy fonograficzne maja prawo TYLKO do utworów artystów którzy należą do ich zrzeszenia. Tak wiec np. mp3 muzyki klubowej mozna sciągac i udostępniać LEGALNIE gdysz prawie żadny wykonawca tego rodzaju muzyki nie należy do żadnego stoważyszenia firm fonograficznych.
      • hufolowaty ehhh prawda w oczy kole... 09.04.06, 21:15
        Coz takie podejscie do sprawy mnie dobija...."Nie dam zarobic firmom
        fonograficznym" - chcialbym zauwazyc ze te firmy ROWNIEZ zatrudniaja ludzi i
        jesli firma ma mniejsze przychody to tworzy mniej miejsc pracy.
        Owszem zdarza mi sie sciagnac jakis utwor z p2p. jedna plytke miesiecznie. Nie
        wiecej. Jesli plytka mi sie spodoba ( ma wiecej niz 6 odpowiadajacych mi
        utworow) to ja kupie. Plytki oryginalne sa drogie ( jak na polskie warunki ) ale
        czy to usprawiedliwia "okradanie" firmy ktore maja wykupione prawa do danych
        utworow?
        Niestety wiele osob ciagnie wspomniany tutaj "chlam" bo chca sciagac wiecej,
        wiecej nie wazne jakiej jakosci. Potem przeslucha (oby) jeden raz i koniec. To
        ze p2p tak skutecznie generuje ruch w internecie to po mojemu jest smutna
        sprawa. Uorzykrzaja w ten sposob surfowanie innym osobom ktore placa abnament
        np. za granie w World OfWarcraft i maja straszny ping.
        Wielu ludzi uwaza ze jak sobie sciagnie pirackiego Windowsa to jest spoko, bo
        przeciez on nie nie zarabia na tym itp.... i na dodatek Bill ma mnostwo kasy
        wiec po co mu ja nabijac.... Microsoft to nie tylko Bill! To sa setki ludzi
        ciezko pracujacych na to by dostarczyc ludziom "jak najlepszy" system. A do
        zastosowania domowego nie ma lepszego! Owszem jest pamieciozerny, czesto sie
        wykrzacza, ale to jest wina spyware, adawaru, robaczkow, konikow, wirusow itp
        itd... jakby Linux byl rownie populrny jak Windows tez by tak haczyl bo powstalo
        by wiecej zlosliwego oprogramowania do niego... Zreszta jak nie chesz wydawac
        kasy na dziecko Billa to zainstauj sobie dowolna dystrybucje Linuxa... jest
        darmowy... i (niektore dystrybucje) dziecinnie prosty.
        Jestem ciekawy czy jak wy byscie napisaly program i zajelo wam (i waszym
        wspolpracownikom) rok a 85% uzytkownikow tego programu nie zaplacilo by wam za
        niego to czy byscie byli szczesliwi?
        Ale przeciez mozna sobie wmowic ze ja nie robie zle... bo przeciez nie bede
        frajer i nie bede placil za cos co mam za darmo...
        A wlasnosc inteektuana niczym sie nie rozni od normalnej wlasnosci jak
        samochod... itp...
    • fakej Debile w gazeta.pl 08.04.06, 11:49
      Co za Uoś wysmarował ten artykuł, przecież Napster to była scentralizowana
      architektura klient-serwer (i to go zabiło), p2p było tylko do wymiany danych,
      a nawet jakby to wcale nie był pierwszy, tylko bagzylion fawdziesty. Radość z
      komentowania cd. bzdur pozostawiam innym.
      • u3 Re: Debile w gazeta.pl 08.04.06, 12:13
        sam se debilu zobacz:

        pl.wikipedia.org/wiki/P2p
        • fakej Re: Debile w gazeta.pl 08.04.06, 13:00
          "Na komputerze należało zainstalować specjalne oprogramowanie, które łączyło
          się z serwerem, wysyłało mu listę udostępnianych plików"

          Więc co to za p2p, które wymaga łączenia się z centralnym serwerem to primo,
          gdzie jest napisane, że Napster był pierwszy to dwa, a że jesteś wałkiem to 3.
          • u3 Re: Debile w gazeta.pl 08.04.06, 13:39
            naucz się buraku czytac ze zrozumieniem.
            "Na takim gruncie jesienią 1999 roku pojawiła się często uważana za pierwszą,
            ale tak naprawdę pierwsza na szeroką skalę wykorzystywana do pobierania plików
            multimedialnych sieć P2P - Napster, założony przez Shawna Fanninga, który
            umożliwiał każdemu, kto pobrał i zainstalował aplikację, na udostępnienie
            wybranych zasobów swojego komputera innym użytkownikom w Internecie".
            wikipedia.pl
            • fakej Re: Debile w gazeta.pl 08.04.06, 22:49
              Czy "często uważana za pierwszą" to pierwsza?
              Czy sieć wymagająca podłączenia do centralnego serwera to p2p?
              • dawid_madian Re: Debile w gazeta.pl 09.04.06, 15:53
                Zgadzam się z tym, że Napster nie był pierwszy, ponieważ jest to raczej
                oczywiste, że wymiana plików następowała już przed 1999. Jednak można uznać, że
                rzeczony Napster był programem p2p, ponieważ nazwa ta już opuściła programy w
                których łączymy się bezpośrednio pomiędzy dwoma komputerami i objęła wszystkie
                programy do wymiany plikami. Po prostu błąd językowy dzięki powszechnemu użyciu
                przestał być błędem. Przez co mamy obecnie brak rozeznania pomiędzy bezpośrednim
                połączeniem, a połączeniem za pośrednictwem serwera.
                • esen2 Re: Debile w gazeta.pl 09.04.06, 16:17
                  Muzyków i filmowców zabijają przede wszystkim pijawki, czyli:
                  -fiskus - kradnący od każdej płyty w majestacie prawa 22% VAT a także inne
                  podatki,
                  -pośrednicy.
                • k4free PEER-TO-PEER: Gnutella, eDonkey2000, bittorrent 09.04.06, 20:17
                  dawid_madian napisał: "p2p, ponieważ nazwa ta już opuściła programy w których
                  łączymy się bezpośrednio pomiędzy dwoma komputerami i objęła wszystkie programy
                  do wymiany plikami.

                  Nie "nazwa opuściła" tylko ŁOSIE ŚWIAT WIEDZY ZASRAŁY :-)))

                  Wybaczcie ale czytać się nie chce takich bzdur...

                  CENTRALIZED: Napster
                  SEMI-CENTALIZED: FastTrack (aka KAZAA)
                  PEER-TO-PEER: Gnutella, eDonkey2000, bittorrent...
                  • plaszcz Gnutella, eDonkey2000, bittorre 10.04.06, 10:01
                    k4free napisała:

                    > PEER-TO-PEER: Gnutella, eDonkey2000, bittorrent...
                    >

                    też nie dokońca, emule przecież łączy się z serwerem, inaczej niemożliwe byłoby przeszukiwanie zasobów klienckich.
                    ostatnio nawet głośne było zamknięcie największego serwera - razorback (chyba z holandii) i aresztowanie właściciela
                  • dawid_madian Gnutella, eDonkey2000, bittorre 27.04.06, 01:04
                    Na cóż czytasz skoro cię to tak męczy. A, że nazywa się programami p2p wszystko
                    co służy do wymiany plików, to już nie moja wina i pretensji do mnie nie miej.
                    Jeżeli natomiast już wymieniasz programy zależnie od centralizacji, bądź jej
                    braku, to bądź jednak konsekwentny. Zarówno osioł jak i bittorrent potrzebuje
                    serwera, aby działać.
    • yenneffer Re: Piraci cyberprzestrzeni 08.04.06, 16:25
      pewnie, źli internauci, niech się nimi zajmuje policja... nieważne, że morderców
      nie ma kto ścigać, pedofili pilnować, gwałcicieli z parków rpzeganiać-
      przeszukać komuś dysk o 5 rano latwiej...
    • vapin książkę skserować legalnie mogę, to niby 08.04.06, 18:14
      dlaczego miałoby byc nielegalne skopiowanie płyty z muzyką czy filmem??
      • heartpumper Re: książkę skserować legalnie mogę, to niby 09.04.06, 14:52
        vapin napisał:

        > dlaczego miałoby byc nielegalne skopiowanie płyty z muzyką czy filmem??

        Xiazki tez legalnie nie mozesz calej zxerowac:) Przynajmniej teoretycznie np w
        biblotekach ktore dorobily sie xero;)
      • lukin Re: książkę skserować legalnie mogę, to niby 09.04.06, 14:54
        Kserowanie całych książek nie jest legalne.
        • vapin Re: książkę skserować legalnie mogę, to niby 09.04.06, 16:37
          bzdury opowiadasz. Skserowanie całej książki na własny użytek jest legalne! Co
          nie jest prawem zabronione, jest dozwolone. Pokaż mi przepis, który zakazuje
          kserowania książek w całości.
          Dałeś sie zmanipulowac propagandzie wydawców.
          • kokodryl Re: książkę skserować legalnie mogę, to niby 09.04.06, 16:52
            A w dodatku w ustawie jest to dosłownie dozwolone.na własny użytek skserowac można.
          • ned_pap Re: książkę skserować legalnie mogę, to niby 09.04.06, 21:06
            vapin napisał:

            > bzdury opowiadasz. Skserowanie całej książki na własny użytek jest legalne! Co
            > nie jest prawem zabronione, jest dozwolone. Pokaż mi przepis, który zakazuje
            > kserowania książek w całości.
            > Dałeś sie zmanipulowac propagandzie wydawców.

            Sam piszesz bzdury. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim:

            - całkowicie zabronione jest kopiowanie dzieł niepublikowanych (np. prac magisterskich lub doktorskich)

            - kopiowanie (w jakikolwiek sposób, więc również skanowanie) innych dzieł jest dozwolone do objętości jednego arkusza wydawniczego, co równa się ok. 22 stronom standardowego maszynopisu. Przepis ten nie ma zastosowania, jeżeli w/w objętość stanowi większość objętości dzieła.

            Inna sprawa, że ten przepis jest martwy - w bibliotece mojej uczelni stoją kserokopiarki, i oczywiście nikt przez ramię nie zagląda, ile kto kseruje. Ale gdyby ktoś chciał, to ma prawo.
            • vapin Re: książkę skserować legalnie mogę, to niby 09.04.06, 21:29
              nie wiem dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd.
              Przeczytaj sobie i przemyśl art 23 ustawy o prawie autorskim i prawach
              pokrewnych. Na właśny użytek możesz sobie zrobic z książką to co chcesz.

              Nie pisałem nic o dziełach niepublikowanych.

              Nie wiem skąd wytrzasnąłeś, że "dozwolone do objętości jednego arkusza
              wydawniczego, co równa się ok. 22 stronom standardowego maszynopisu".
              Powiedz, w jakim akcie prawnym jest to napisane (ustawa, rozporządzenie), bo ja
              uważam, że nigdzie.



              > Sam piszesz bzdury. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim:
              >
              > - całkowicie zabronione jest kopiowanie dzieł niepublikowanych (np. prac
              magist
              > erskich lub doktorskich)
              >
              > - kopiowanie (w jakikolwiek sposób, więc również skanowanie) innych dzieł
              jest
              > dozwolone do objętości jednego arkusza wydawniczego, co równa się ok. 22
              strono
              > m standardowego maszynopisu. Przepis ten nie ma zastosowania, jeżeli w/w
              objęto
              > ść stanowi większość objętości dzieła.
              >
              > Inna sprawa, że ten przepis jest martwy - w bibliotece mojej uczelni stoją
              kser
              > okopiarki, i oczywiście nikt przez ramię nie zagląda, ile kto kseruje. Ale
              gdyb
              > y ktoś chciał, to ma prawo.
              • vapin specjalnie dla Ciebie, w celach edukacyjnych cytat 09.04.06, 21:34
                "Bez kary za kserowanie książek
                Wrocławski Sąd Okręgowy uniewinnił we wtorek Marka F., oskarżonego o nielegalne
                rozpowszechnianie publikacji naukowych. Mężczyzna jest właścicielem punktu
                ksero, w którym powielał m.in. podręczniki dla wrocławskich studentów. Wyrok
                jest prawomocny. Sąd I instancji w lutym tego roku skazał mężczyznę na karę
                roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. We wtorek, uzasadniając wyrok, sędzia
                Grzegorz Szepelak powiedział, że oskarżony kserując podręczniki, realizował
                zamówienia. Nie naruszał więc ustawy o prawach autorskich. (PAP)"
                Rzeczpospolita
                Autor jam
                Tytuł W skrócie - 2004.12.08
                Data wydania 2004.12.08
                Dział gazeta/Prawo
                Artykuł w ROL W skrócie - 2004.12.08

        • tenare Kserowanie książek jest przestarzałe... 09.04.06, 19:56
          teraz się skanuje, przetwarza do formatu .lit i mozna czytac w Pocket PC albo w
          Palmtopie. Tak słyszałem.
    • kozica_morska a widzieliscie reklame ? 08.04.06, 18:27
      A widzieliscie reklame (? antyreklame?)
      ze sciaganie filmow to kradziez ?
      lame,
      Filmow nie ma po co zciagac, bo
      udostepniamy swoje zasoby - czyli ktos sie moze wbic
      a jakosc jest zalosna...

      Ale jak ja bym chciala miec takie lacze w domu
      czegos takiego,
      nie widzialam kopiujac dane z dysku na dysk...
      wyglada jakby calosc szla w jakies pol minuty
      czyli dla filmu (DVD ma 4.5G) 4.5*1024=4608MB na 30 czyli 153.6MB/s
      Jakbym miala takie lacze, tobym byla providerem i liczyla kase
      a nie zciagala filmy...
      glupia reklama
      • heartpumper Re: a widzieliscie reklame ? 09.04.06, 15:00
        kozica_morska napisała:

        > A widzieliscie reklame (? antyreklame?)
        > ze sciaganie filmow to kradziez ?
        > lame,
        > Filmow nie ma po co zciagac, bo
        > udostepniamy swoje zasoby - czyli ktos sie moze wbic
        > a jakosc jest zalosna...
        >
        > Ale jak ja bym chciala miec takie lacze w domu
        > czegos takiego,
        > nie widzialam kopiujac dane z dysku na dysk...
        > wyglada jakby calosc szla w jakies pol minuty
        > czyli dla filmu (DVD ma 4.5G) 4.5*1024=4608MB na 30 czyli 153.6MB/s
        > Jakbym miala takie lacze, tobym byla providerem i liczyla kase
        > a nie zciagala filmy...
        > glupia reklama


        Przeciez reklama to wielkie manipulanctwo, a ze robia to jeszcze
        dyletanci-efekty sa przekomiczne;)
    • simon23 Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 00:10
      najlepsze, że taki glina po zapudłowaniu "pirata" wróci do domu i sprawdzi na
      kompie czy mu sie film juz sciągnął :-)) tylko, że sam sobie nalotu nie
      zrobi...
      • heartpumper Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:07
        simon23 napisał:

        > najlepsze, że taki glina po zapudłowaniu "pirata" wróci do domu i sprawdzi na
        > kompie czy mu sie film juz sciągnął :-)) tylko, że sam sobie nalotu nie
        > zrobi...

        LOL Najpierw zrobi przeglad dysku/plyt pirata, wybierze sobie co ciekawsze kaski
        Tak,tak-obowiazkowo pornole!!. No chyba ze jest policjantem wloskiego
        pochodzenia to sobie np. Aide 'skonfiskuje' ;)
    • olgierd.tomczorek nie ściągam! 09.04.06, 08:53
      bo nie ma czego.
      przemysł filmowy i muzyczny sam się wykończy jak nie zacznie produkować czegoś
      lepszego.
      • museek Re: nie ściągam! 09.04.06, 16:29
        jaki wy wybredny jestes
      • mprzybys Re: nie ściągam! 09.04.06, 23:25
        raczej nic się nie zmieni, zespoły znane wystarczająco zarabiają na samych
        koncertach, filmy robione z rozmachem dają krociowe zyski
        gorzej jest z twórcami chcącymi się wybić. jednak ci naprawdę dobrzy dadzą
        sobie radę
    • pkierski Kiedy ściągam? 09.04.06, 11:22
      Najciężej mam z tym, że niestety w ogromnej większość przypadków słyszę
      wyraźnie różnicę między mp3 a CD. Dlatego nie ściągam żeby słuchać - kupuję CD.
      Ale przed kupieniem staram się odsłuchać - np. sporo płyt w Merlinie ma 30
      sekundowe "zajawki" utworów - wystarczy. Jeśli usłyszę coś, a chciałbym
      przesłuchać cały kawałek, nie mam oporów - potem kupię, albo nie. Jeśli nie
      kupię, to znaczy, że nie warte i kasuję ściągnięte.

      Są programy shareware, są donationware i autorzy sobie radzą. Może w końcu z
      piosenkami będzie podobnie... Tylko stracą wytwórnie pchające miliony w
      promocję produkcji kiepskiej jakości. W modelu p2p względnie łatwo "zwycięża"
      dobra jakość (niszowy autor, któremu fani zapłacą poważne pieniądze). Duża
      popularność pop-pioseneczki przełożyłaby się na kasę tylko wtedy, gdy płacenie
      po 1gr byłoby proste i tanie... bo większość za większość takiej "produkcji"
      nie zapłaci więcej. I to stojące na straconej (acz w świetle prawa -
      monopolistycznej) pozycji wytwórnie próbują powstrzymać rozwój technik wymiany
      informacji. W szczególności - kontaktu autor-odbiorca. Bo mogłoby się okazać,
      że odbiorca zapłaci dwa razy mniej, a autor dostanie dwa razy więcej niż
      teraz...
      • dawid_madian Re: Kiedy ściągam? 09.04.06, 15:59
        Wystarczy zmienić format, zwiększyć ilość bitów, bądź po prostu wypalić sobie
        „zwykłą” płytkę z plików mp3.
    • dzakarta Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 14:46
      Mam w dupie te wszystkie kiczowate zaśpiewania zasranych "artystów" począwszy
      od Madonny skończywszy na wiejskiej kapeli. Ale nie lubię jak wszystkie organy
      sprawiedliwości koncentrują się na łapaniu ludzi za słuchanie jakiego wycia
      zasranego piosenkarza, aby napędzać mu kasę. Jestem pracownikiem drogowym i
      układam asfalt ew. bruk i te wszystkie złamasy też powinni mi płacić tantiemy.
      Ludzie , nie kupujcie żadnych oryginalnych płyt, niech te luje zbańczą do
      reszty i wezmą się za ucziwą pracę. Gdyby wszystkie utwory były za darmo, nie
      zamierzam ściągać ani jednego utworu. Sam śpiewam najpiękniej.
      Precz z dyktaturą zasranych artystów i ich łapaczy!
      • museek Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 16:36
        "Sam śpiewam najpiękniej" dobre :D
        nagraj probke swoich mozliwosci, moze stane sie twoim fanem ;)
    • kono78 MTV ................................. ............. 09.04.06, 14:53
      Popieram piratow, tzn. tych co ciagna z sieci.
      Na mtv widzac jak malo zarabiaja wykonawcy np. w usa.
      Wille, samochody, zloto i wszystko za tysiace , miliony zielonych.
      • eithne_bstok Re: MTV ................................. ....... 09.04.06, 14:59
        Dżej Dżej nie dziwie sie że za twoją ambitną muzykę nikt nie chce zapłacić. OK
        płyty poslkich artystów są w miarę jeszcze tanie (choć i tak za drogie) ale
        jeżeli zagraniczna jakas nowość kosztuje 80 zł no to halo... A to jakiś towar
        luksusowy?
        • dawid_madian Re: MTV ................................. ...... 09.04.06, 16:09
          A to nie luksusowy? Przecież zwykła płytka, którą producent wypala za 1 centa, z
          książeczką produkt o wartości może 2 centów, ma większą liczbę pośredników niż
          koka na trasie Kolumbia –Ciechocinek. A wystarczyłoby ograniczyć trasę do
          Wytwórnia – Klient i cena spadła by na pysk o 90%, o ile nie więcej. A po
          dorzuceniu jakichś bonusów – tańsze bilety na koncerty, promocje, jakieś gadżety
          za większe zakupy, wszystkim by się odechciało ściągać z netu. Ale cała hałastra
          utrzymująca się z muzyków, by również spadła na pysk… A do tego na pewno nie
          dopuszczą.
    • heartpumper UWAGA!Artykul sponsorowany!! 09.04.06, 14:59
      Taki powinien miec dopisek powyzszy 'tekst'. Napisany pod interesy BSA, ZAIKS i
      cala reszte krwiopijcow. Ile procent z 'tantiemow' trafia do tworcy 10,20 ? A co
      z reszta.Przeciez to oczywiste!!
      Jak na razie P2P to najblizsza przyszlosc. Czy dobra dla artystow tych
      prawdziwych i promowanych na maxa (vide Margaryna, Duda itp ;)) - to sie okaze
      za jakis czas:)
    • josek4 Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 14:59
      To hieny z pseudo Show Biznesu są winne temu zjawisku. Koszt wyprodukowania
      Płyty CD z okładką to ok 1zł. Płyty w sklepie kosztyją od 300 do 800 procent
      drożej. Ile osób chce nachapać się kasy po drodze? W tym kraju oryginalne płyty
      CD stają się symbolem pozycji wyższości społecznej. Czy ktoś zdrowo myślący
      kupi sobie oryginał za np 80 zł przy pensji 1200 zł? Nie ponieważ nie stać go
      na taki luksus, musi utrzymać jewszcze rodzinę. Woli ściągnąć płytę z internetu
      i chwała mu za to ponieważ ma jeszcze siłę uczestniczyć w jakimś zjawisku
      kulturowym - lubi posłuchać sobie muzyki po ciężkim dniu pracy. Do czasu kiedy
      przy sprzedaży płyt będzie uczestniczyć niezliczona ilość pośredników rynek P2P
      zawsze będzie wykładnią, z której można wyciągać tylko daleko idące wnioski.
    • heartpumper Dajcie animowanego gifa!!! 09.04.06, 15:04
      na to zdjatko w linku bo u mnie caly czas 26% ...polaczenie przerwane czy co ...;)
      • heartpumper Re: Dajcie animowanego gifa!!! 09.04.06, 15:11
        Shit mialo byc 26 min ;)
    • heartpumper **********************Re: a widzieliscie reklame 09.04.06, 15:07
      gerdol napisał:

      > co ty dziewcznko piszesz...???

      Chlopczyku przestan z tym spamem !!!Wszedzie Cie pelno na forum!!!
      • swistak336 **********************Re: a widzieliscie reklame 09.04.06, 15:49
        Mnie również wkurza to reklamowanie się.

        A co do postu dziewczyny, to miałem pewne trudności z rozszyfrowaniem "co autorka miała na myśli", bo składnia zdań nie była najlepsza...
    • kluha666 Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:09
      "kolekcję wszystkich płyt Milesa Davisa, nową płytę Kultu, ścieżkę dźwiękową z "Dumy i uprzedzenia". Dokładasz gry: "Cywilizację 4", "Fifę 2006"."

      i placisz ponad 1000 zl. Kogo w Polsce na to stac? na dodatek koncern zgarnia jakies 90% sumy, 6% idzie dla artysty / tworcy reszta na koszty produkcji.
      W jaki sposob mozna dostac i kupic w sklepie mało znane / stare filmy, muzyke, gre? w kazdym sklepie tylko nowosci, kicz z telewizji, to 'co jest modne'.
      • agako24 Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:21
        Wiadomo wszem i wobec,że prawdziwą kasę artyści zbijają dzięki
        koncertom,reklamom i rożnym innych pierdołom...W porównaniu z tym sprzedaż płyt
        ma niewielkie znaczenie.
      • buj_w_chutach Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:58
        Dokładnie tak jest. Ja np. ściagam komiksy zagraniczne w Polsce dostać ich nie
        można, sprowadzenie z zagranicy nie jest tanie ani łatwe. Mam np: komiks ,który
        na wolnym rynku kosztuje ok 1000 $(został wydany w limitowanym nakładzie). Wcale
        nie uważam,że kogos okradłem, bo to jednak nie to samo co wersja papierowa, a
        mam okazję zapoznac się z treścią.
    • fanfanhooligan Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:15
      Od oglądania filmów na 15-calowym monitorze zesztywniała mi szyja i pieką oczy.
      Od fatalnego tłumaczenia bolą mnie zęby. Skończyło mi się miejsce na dysku.
      Zamiast "Gwiezdnych wojen" ściągnął mi się szwedzki film pornograficzny. Czas to
      przerwać.

      uaahahahhahahaha niezła propaganda i niezły lamus z redaktora :P
      • dawid_madian Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 16:14
        A od wpisywania nazw w wyszukiwarce połamały mi się paznokcie, mamo przytul
        mnie, bo nazywają mnie lamusem… ech. Nieźle trzeba mieć w czubie żeby cztery dni
        ściągać jedno mp3.
      • ned_pap Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 21:14
        Z tłumaczeniem to ma 100% racji - czasami za tłumaczenie biorą się jacyś debile, których znajomość języków obcych ogranicza się do umiejętności obsługi translatora, a o ortografii polskiej mają pojęcie jeszcze mniejsze. Za to, co trzecią linijkę wklejają "Translejted baj fs^ask1", bądź jakiś inny idiotyczny ciąg znaków.
    • blq p2p nie 'zabije' artystow, za to 'zabije'... 09.04.06, 15:17
      grubasy z koncernow oraz tzw "idoli", nie artystow.

      ja z tego powodu płakać nie będe. i nikt inteligentny i w temacie obeznany - nie
      będzie. a ci co płaczą - albo się nie znają (laicy) albo sami mają w tym interes
      (rodzina w koncernach muzycznych itp.)

      dzis niestety zapomniano, ze artystą jest ten, co tworzy z potrzeby serca, nie
      dla pieniędzy. a pieniadze - powinny sie pojawic jako miły dodatek. z koncertów,
      z występu w reklamach. a nie cyrograf w koncernie muzycznym i sztab wizazystow
      itp pierdół, ktore opłacamy kupując CD. o przyslowiowych "grubasach" na samym
      szczycie nie wspominając. po co to komu? po co komu status-quo z lat 80. w XXI
      wieku?
      • raf01 Re: p2p nie 'zabije' artystow, za to 'zabije'... 09.04.06, 15:55
        Kilka lat temu ściągałem i używałem z sieci wszystkiego, za darmo. Potem
        przyszło trochę refleksji i zacząłem płacić za coraz więcej, i tak mam
        oryginalnego OS-a, używam open office, firewalla mam komercyjnego - płacę za
        niego co rok, płyty zacząłem kupować oryginalne, moich ulubuionych artystów, na
        wybrane filmy chodze do kina lub pożyczam w wypożyczalni dvd itp... Owszem,
        czasem obejrzę film ściągnięty z sieci, ale nigdy nie zamiast. Filmy, które
        oglądam z sieci, i tak nigdy nie pójdę na to do kina, ani tez nie wypożyczę
        płyty, bo to zabijacz czasu a nie coś, za co wg mnie warto zapłacić, więc tu
        piratem się nie czuję. Ale ostatnio chciałem kupić coś kumplowi na urodziny,
        Katie Melua. Mtyślałem ze 50 pln wystarczy - okazało się, że 70... Dla mnie to
        gruba przesada, 70 pln za płytę, więc z torrenta wziąłem co trzeba, za 50 pln
        kupiłem album, i dołożyłem płytkę... przy okazji. I dokładnie tak myslę, że
        nawięcej tracą na piractwie nie artyści ale "grubasy" które chcą się na
        artystach obłowić, ich mi nie szkoda, i nie ma co ronić nad nimi łez.
        Pozdrawiam
        Raff
    • himhith Re: Piraci cyberprzestrzeni 09.04.06, 15:51
      "Michał Sztacheta słucha tych dyskusji z politowaniem. Przypomina, że programy
      p2p są tak skonstruowane, iż w trakcie ściągania użytkownik musi jednocześnie
      udostępniać choć część zawartości swojego twardego dysku."

      To akurat bzdura, bo mozna nic nie udostepniac albo udostepniac tylko rzeczy,
      ktore sa na licencji freeware, albo takie do ktorych ma sie prawa autorskie
      (np. muzyka wlasnego zespolu).
    • polski_murzyn A mnie niszczy polski rząd i koło się zamyka .n/t 09.04.06, 15:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka