gazeciarz68
10.04.06, 20:14
Co za ciul z tego korespondenta Wybiórczej w Berlinie. Czy nikt mu jeszcze
nie powiedział, co znaczą "problemy ze zdrowiem" w dyplomacji? Platzek się po
prostu NIE NADAWAŁ! I gdyby ten ciul choćby posłuchał, co Platzek SAM
OFICJALNIE POWIEDZIAŁ, mianowicie, że to stanowisko go przerosło, to
napisałby może raz coś z sensem. No, ale pani Łuczywo robi swoją politykę, w
której nic nie ma prawa istnienia sensu, a szczegślnie doniesienia z Niemiec
i Brukseli. Dlatego np. wysłała do Berlina taki kalosz.