zbyszekh5 24.04.06, 07:05 wolalbym jednak wstrzemiezliwosc.. ........ bezpieczeństwo zabezpiecz dane chroń swoja siec Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
memhos Maly krok w dobra strone 24.04.06, 07:06 Wreszcie! Ciekawe czy dożyjemy dnia, gdy katolicyzm miłość fizyczną uzna za prywatną sprawę mężczyzny i kobiety, a nie zagadnienie dzięki któremu może w ludziach budzić poczucie winy i wstydu. Grzech... -- Świat bez polityków Odpowiedz Link Zgłoś
moroux Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 07:10 Takiego czasu nie doczekamy się nigdy... Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 07:19 Mnie to zupełnie nie martwi. Odciąłem się od katolicyzmu przewie 20 lat temu, pozosało tylko sprawy papierkowe załatwić. Co ważne dla mnie, znalazł się kościół, który mi odpowiada, nie jestem więc ateistą. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 07:42 Niech żyje traktowanie religii jak zakupów w supermarkecie! Ale to może być tania podróbka, która niekoniecznie zapewnia wysoką jakość produktu. Zależy też, czy celem dla Ciebie jest nienajgorsze samopoczucie na Ziemi (a to jest uwarunkowane właściwościami Twojego charakteru), czy też osiągnięcie zbawienia. A to jednak chyba wiąże się z zachowaniem odpowiednich standardów moralnych. Jeżeli jest to Kościół bardziej permisywny od Kościoła katolickiego, może się okazać, że zachowywanie jego wykładni zasad moralnych może nie wystarczyć. Zwłaszcza w przypadku wyboru Kościoła pod tym kątem. A jeżeli chodzi o meritum, myślę, że z teologicznego punktu widzenia użycie prezerwatywy może być dopuszczalne: zapobiega poczęciu, nie jest więc związane z zabiciem życia poczętego, jak np. w przypadku pigułek wczesnoporonnych. Abstrahując od tego, czy prezerwatywa rzeczywiście chroni przed AIDS. Nie zawsze chroni przed ciążą, a co dopiero... Nawet jeżeli się przyjmie, że nieprawdą jest jakoby porowata struktura gumy przepuszczała wirusy, można sobie wyobrazić, że w biednych krajach afrykańskich prezerwatywa jest środkiem wielokrotnego użycia. W końcu któraś musi nawalić. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 08:07 Odbiło ci? To, że zmienił kościół na taki, który mu bardziej odpowiada nie oznacza, że nie będzie zbawiony - to tylko pranie mózgu, jakie serwuje ci twój własny kościół. Może rajcuje cię wtrącanie się księży w twoje życie seksualne, odczuwasz może jakąś perwersyjną przyjemność spowiadając się księdzu z najintymniejszych spraw, ale wierz mi, że większość katolików jest za spowiedzią zbiorową i za przyzwoleniem na stosowanie antykoncepcji. Co nie oznacza, że nie będziemy zbawieni Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 08:27 Nie twierdzę, że nie zostanie zbawiony, bo zmienił Kościół. Podejrzewam tylko, że go zmienił, bo pozwala mu to uspokoić sumienie mimo obniżenia standardów moralnych. Ale nawet tego nie wiem. Być może przyczyny są inne, jednak wypowiedź na temat niniejszego artykułu sprawia, że moje podejrzenie wydaje się uzasadnione. Czy Wy, tzn. "większość katolików, która...", zostaniecie zbawieni, zależy od wielu czaynników. Nazajutrz po Niedzieli Miłosierdzia Bożego wypada mi mieć nadzieję, że jest ono niezmierzone. Ale nie jest absolutne. Na wszelki wypadek warto więc stosowac maksymę "Quidquid agis, prudenter agas, et respice finem". A ponadto żałować za grzechy, starać się poprawić i zrekompensować wyrządzone krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 13:03 elephant_tusk napisała: > Nazajutrz po Niedzieli Miłosierdzia Bożego wypada mi mieć > nadzieję, że jest ono niezmierzone. Ale nie jest absolutne. Na wszelki wypadek > warto więc stosowac maksymę "Quidquid agis, prudenter agas, et respice finem". > A ponadto żałować za grzechy, starać się poprawić i zrekompensować wyrządzone > krzywdy. jak rozumiesz to że miłosierdzie jest niezmierzone ale nie absolutne. Wydaje się to sprzeczne. Jeśli nie jest absolutne znaczy, że nie obejmuje wszystkiego. Jeśli zaś nie obejmne to ma ograniczeniia, jest mu przypisana miara, nie jest tedy niezmierzone. Hmmmm... Doprecyzuj rozróżnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Maly krok w dobra strone 25.04.06, 09:00 Bóg wybaczy wszystko. Trzeba "tylko " żałować, zadośćuczynić za szkody, które się spowodowało i się poprawić. W obliczu śmierci wystarczy głęboki żal. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Maly krok w dobra strone 21.06.06, 23:23 elephant_tusk napisała: > Bóg wybaczy wszystko. Trzeba "tylko " żałować, zadośćuczynić za szkody, które > się spowodowało i się poprawić. W obliczu śmierci wystarczy głęboki żal. Ale to jest właśnie miara miłosierdzia? Bóg wybaczy to, za co żalujesz. I nic więcej. A chrześcijanie mają przebaczać nawet nie spodziewająć się przeprosin iżalu ze strony oprawców. Można złośliwie spytać, czy Bóg jest chrześcijaninem?? Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Pozdrawiam odważnych. 28.04.06, 20:54 elephant_tusk napisała: > Nie twierdzę, że nie zostanie zbawiony, bo zmienił Kościół. Podejrzewam tylko, > że go zmienił, bo pozwala mu to uspokoić sumienie mimo obniżenia standardów > moralnych. Inne nie oznacza niższe. Oczywiście moim zdaniem są one lepsze, ale to tylko moje zdanie. > Ale nawet tego nie wiem. Być może przyczyny są inne, Przyczyn jest kilka, głównie wychowanie przez ludzi urodzonych na emigracji, którzy wrócili do Polski w latach dwudziestych ub. wieku. Oni nie zdecydowali się na zmianę, bo zapewne nie widzieli potrzeby. Przede wszystkim chodzi jednak o niedostosowanie się. Nie jestem hipokrytą, nie mogę być w czymś, z czym się nie zgadzam, a byłem wychowany że problemy się artykuuje, a nie zataja. > jednak wypowiedź na temat niniejszego artykułu sprawia, że moje podejrzenie > wydaje się uzasadnione. Wybacz pewien ton złośliwości, ale to właśnie takie manipulacje kojarzą mi się z kościołem katolickim. Jeśli coś nie jest A, to na pewno jest Z, całej reszty po prostu nie ma. > Czy Wy, tzn. "większość katolików, która...", zostaniecie zbawieni, zależy od > wielu czaynników. Ależ większość katolików nie zostanie zbawiona ;) Pozdrawiam odważnych. Odpowiedz Link Zgłoś
pietrekk Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 08:40 delfina77 napisała: > Odbiło ci? To, że zmienił kościół na taki, który mu bardziej odpowiada nie > oznacza, że nie będzie zbawiony - to tylko pranie mózgu, jakie serwuje ci twój > własny kościół. To, co wg. Ciebie jest "praniem mózgu", dla innych jest wiarą. > Może rajcuje cię wtrącanie się księży w twoje życie seksualne, > odczuwasz może jakąś perwersyjną przyjemność spowiadając się księdzu z > najintymniejszych spraw, ale wierz mi, że większość katolików jest za > spowiedzią zbiorową i za przyzwoleniem na stosowanie antykoncepcji. Istnieje różnica pomiędzy byciem katolikiem, a zachowywaniem się jak katolik. Ludzie nazywający siebie katolikami, nie zawsze nimi są. > Co nie oznacza, że nie będziemy zbawieni Wmawiaj to sobie dalej. I licz na to, że Miłosierdzie Boże sprawi, że jednak dostąpisz zbawienia. Czego Ci szczerze życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 08:51 Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moje zbawienie zależy od wielu czynników. Ale jestem pewna, że nie od stosowania bądż niestosowania prezerwatyw - bardziej liczy się podejście do innych ludzi i czynienie dobra... Myślę, że protestanci, ewangelicy i wyznawcy innych chrześcijańskich religii poczuliby się obrażeni faktem, że traktujesz ich jako osoby o niższych standardach moralnych-jakim prawem? A twierdzenie KK jakoby zbawienia mogli dostąpić jedynie katolicy uważam za naciągane i bezczelne Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 08:55 To było oczywiście do kła słoniowego:) Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Maly krok w dobra strone 25.04.06, 09:08 Nie wiem, do jakiego Kościoła wstąpił lmblmb. Z jego postu wynika jednak, że prawdopodobnym decydującym kryterium była większa permisywność nowego Kościoła. Mam więc prawo przypuszczać, że chodzi o niższe standardy moralne. Nigdzie nie twierdziłem, że wszystkie kościoły protestanckie nie zapewniają zbawienia. Ale jeżeli kryterium wyboru jest właśnie takie, jak prawdopodobnie w tym przypadku, jest to moralnie wątpliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
critic Prosta droga do zbawienia. 24.04.06, 15:26 delfina77 napisała: > A twierdzenie KK jakoby zbawienia mogli dostąpić jedynie katolicy > uważam za naciągane i bezczelne Oczywiście że jest naciągane i ma na celu jedynie utrzymanie bezwolnych owieczek na krótkiej kościelnej smyczy. To, czy zostanie się zbawionym w moim rozumieniu zależy od własnych czynów, a nie od ilości wyklepanych różańców, czy też pieniążków rzucanych na tacę. Czy nie byłoby niesprawiedliwością, gdyby zbawienia dostąpił katolik morderca, który w ostatnich godzinach życia się "nawrócił", wyspowiadał i dostał od księdza rozgrzeszenie, a z kolei zbawienia odmówionoby ateiście, lub też innowiercy, który przez całe swoje życie czynił dobro? Z dziesięciu przykazań, oraz z całego nauczania Jezusa wynika jedno bardzo proste przykazanie: nie krzywdź drugiego człowieka. I tym powinniśmy się kierować, aby dostąpić zbawienia, i to niezależnie od tego, czy wyznajemy Jezusa, Allaha, Buddę, czy też żadnego z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Prosta droga do zbawienia. 24.04.06, 15:33 "Nie krzywdź drugiego człowieka"- i to rozumiem, ale jest pytanie: siebie można? Odpowiedz Link Zgłoś
aptymista Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 11:32 Wy naprawdę uważacie, że zbawienie zależy od tego, czy chodzi się do konkretnego kościoła, czy też w wersji "bardziej intelektualnej", czy wierzy się w konkretnego boga? A może wystarczy być uczciwym, etycznym, dobrym człowiekiem, by otrzymać nagrodę w postaci nieba? A może warto być uczciwym, etycznym, dobrym człowiekiem, tylko po to, by być człowiekiem, a nie dlatego, że ktoś obiecuje mi (wątpliwego zresztą) cukierka? PS Gdzie obecnie dokrytna katolicka lokuje niebo? Koło Torunia? === A co do meritum: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. Dla KK nie ma dobrego rozwiązania: będą się upierać przy swoich absurdalnych zakazach, ludzie będą coraz odsuwać się od tej anachronicznej oragnizacji, zmienią swoje stanowisko, to ludzie pomyślą - w tej sprawie zmienili zdanie, zmnienią i w innych. KK się sypie i nic mu już nie pomoże. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 11:37 Wreszcie jakies konkretne podejscie do sprawy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pietrekk Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 12:08 aptymista napisał: > Wy naprawdę uważacie, że zbawienie zależy od tego, czy chodzi się do konkretnego > kościoła, czy też w wersji "bardziej intelektualnej", czy wierzy się w > konkretnego boga? > A może wystarczy być uczciwym, etycznym, dobrym człowiekiem, by otrzymać nagrodę > w postaci nieba? > > A może warto być uczciwym, etycznym, dobrym człowiekiem, tylko po to, by być > człowiekiem, a nie dlatego, że ktoś obiecuje mi (wątpliwego zresztą) cukierka? Nie rozumiem :(. Wierzysz w życie pozagrobowe, czy nie? Wierzysz w nagrodę w postaci nieba, czy nie? Jeśli nie wierzysz, to dlaczego chcesz tam się dostać? Jeśli wierzysz to postępuj tak, jak Ci Kościół (mam na myśli nie tylko instytucję, ale przede wszystkim naukę Jezusa) nakazuje. > A co do meritum: > Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. Twoja opinia - masz do niej prawo. > Dla KK nie ma dobrego rozwiązania: będą się upierać przy swoich absurdalnych > zakazach, ludzie będą coraz odsuwać się od tej anachronicznej oragnizacji, > zmienią swoje stanowisko, to ludzie pomyślą - w tej sprawie zmienili zdanie, > zmnienią i w innych. Dla Ciebie to "zakazy". Dla innych wiara, nauczanie Chrytusa itp. > KK się sypie i nic mu już nie pomoże. Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 12:30 Jezus nie nakazywal bezgranicznego poddanstwa organizacjom koscielnym Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 13:27 Gdyby istotnie kosciol postepowal tak jak napisane w Biblii, to nie dyskutowaliby na takie tematy, sami nie zyja tak jak przystoi, a wciskaja ludziom kit, wode z mozgow robia,wzieliby sie za konkretne duszpasterstwo!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 13:35 A kto ci zabroni zostać księdzem i pokazać innym, jak to się robi???:))))) To taka mała dygresja. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 13:37 Nikt mi nie zabroni, ale ten kto naucza a nie robi jak napisane w Biblii, ponosi wieksza zaplate, jak jestes taka wierzaca katoliczka to powinnas te slowa znac sikorko!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 13:50 Wszystko bym od nich przyjela, ale gdyby zyli tak jak napisane i tak jak nakazuja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aptymista Re: Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. 24.04.06, 18:10 pietrekk napisał: > Nie rozumiem :(. Wierzysz w życie pozagrobowe, czy nie? Wierzysz w nagrodę w po > staci nieba, czy nie? Jasne, że nie! Nie jestm dzieckiem. >> Jeśli nie wierzysz, to dlaczego chcesz tam się dostać? Nie chcę się tam dostać. Usiłuję wytłumaczyć, że żeby być dobrym człowiekiem, wcale nie trzeba mieć przed sobą marchewju w postaci Nieba (a bycie dobrym nie ma nic wspólnego prezerwatywami, to taka dygresja) > > A co do meritum: > > Mylili się w tej sprawie, mylą i w innych. > > Twoja opinia - masz do niej prawo. Nie opinia, a fakt - co jakiś czas różne dogmaty odchodzą do lamusa, tak było, jest i będzie. > > KK się sypie i nic mu już nie pomoże. > > Bzdura. Zobaczymy za pare lat ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
beny51 jasne, jasne 24.04.06, 09:46 No wlasnie: > Abstrahując od tego, czy prezerwatywa rzeczywiście chroni przed AIDS. Nie > zawsze chroni przed ciążą, a co dopiero... Nawet jeżeli się przyjmie, że > nieprawdą jest jakoby porowata struktura gumy przepuszczała wirusy, można sobie Nie chroni ciaza w 0%, 10%, ... czy moze 98%? Czyli lepiej nie uzywac. Ty sadzisz pewnie ze zezwolenie na uzycie gumy zwiekszy tak zwana w katolickich grekach rozwiazlosc seksulana i czarni stwierdza hulaj dusza piekla nie ma, i zaczna sie pieprzyc na potege? Czy twoj wniosek nie wyplywa przypadkiem z twoich wlasnych przemyslen? Nie bzykasz sie na lewo i prawo bo boisz sie wlasnie o te 2%. Zapewniema Cie ze wprowadzenie w grupach ryzyka prezerwatywy nie tylko moze pomoc w planowaniu rodzin, ale tez mnozeniu nowych nosiscieli. Prosty rachunek - jesli optymistycznie zakaldajac wszyscy beda uzywac gumy to nawet przy jej (wedlug ciebie) nieskutecznosci mamy spadek zahorowan o 98% - moze jednak warto. > wyobrazić, że w biednych krajach afrykańskich prezerwatywa jest środkiem > wielokrotnego użycia. W końcu któraś musi nawalić. Jasne obnizmy procent zachorowan z 98% do 50% - sadze ze wciaz warto! A co do porowatosci i bajek ktorym wierzysz: Owszem guma jest porowata. Kup jesli sie nie wstydzisz gumke i przeprowadz eksperyment. Napelnij gume woda. Cieknie? Nie, mimo ze jest porowata. A teraz wyobraz sobie wirusa aids, i odpowiedz na pytanie - jak ten wirus sie przemieszcza: a) ma nozki i robie sobie piesze wycieczki? b) ma rower c) jezdzi samochodem d) potrzebuje plynow fizjologicznych aby unaszac sie w nich mogl przemieszczac A teraz zastanow sie czy plyny fizjologiczne ktorych czastki sa znacznie wieksze niz pory w gumie (co mam nadzieje sam ekperymentalnie potwierdzisz) moga sie przedostawac przez gume i jak ma sie to do bajek o nieskutecznosci prezerwatywy w profilaktyce aids. Oczywiscie pomijam tutaj te 2% kiedy guma strzeli, pacjent/pacjentka przyjeli ja doustanie, lub "dowcipmnie" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 12:52 elephant_tusk napisała: > Niech żyje traktowanie religii jak zakupów w supermarkecie! Ale to może być > tania podróbka, która niekoniecznie zapewnia wysoką jakość produktu. Zależy > też, czy celem dla Ciebie jest nienajgorsze samopoczucie na Ziemi (a to jest > uwarunkowane właściwościami Twojego charakteru), czy też osiągnięcie zbawienia. > > A to jednak chyba wiąże się z zachowaniem odpowiednich standardów moralnych. > Jeżeli jest to Kościół bardziej permisywny od Kościoła katolickiego, może się > okazać, że zachowywanie jego wykładni zasad moralnych może nie wystarczyć. > Zwłaszcza w przypadku wyboru Kościoła pod tym kątem. Ale skąd ty wiesz, że faktycznie istniejący "prawdziwy " Bóg (czyli taki w którego wiara zapewnia zbawienie a nie tylko dobre samopoczucie) musi mieć wysokie wymagania moralne wobec ludzi. Może interesuje Go tylko spelnienie podstawowych przykazań, a w ogóle ceni autonomię człowieka pozwalając mu kształtować siebie? Dlaczego życie musi polegać na wyrzeczeniu, zapracowywaniu na na niebiańskie wakacje? Może i w religii podobnie jak (czasem) w sprawach doczesnych można wiele osiągnąć nie męcząc się specjalnie? Czy mamy sposób by odróżnić "prawdziwego" Boga od nieprawdziwego? Racjonalne kryteria są chyba trudne do określenia, a jeśli są to mogą zakładać już poglądy określonych teologii. Mistyka natomiast jest nieweryfikowalna i dotyczy nielicznych... Odpowiedz Link Zgłoś
gajowy343 Re: Maly krok w dobra strone 24.04.06, 08:42 To nie jest krok w dobrą stronę, to tylko taki mały kamuflaż. Kk nigdy nie złagodzi swoich pogladów dotyczących antykoncepcji, obojętnie jakiej - naturalnej czy też tzw. sztucznej. Wierni muszą być utwierdzani w przekonaniu, że ciągle grzeszą, gdyż kościół straciłby monopol na kierowanie wiernych do nieba poprzez odpuszczanie grzechów. Niestety, jest jeszcze w naszym społeczeństwie dużo ludzi wierzących, że tylko ksiądz może dać przepustkę do nieba. Dlatego szczęście ziemskie jest godne potępienia. Czas zacząć myśleć i wyciągać wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba2 Wbrew pozorom nie jest to nowość 24.04.06, 08:52 Redaktor GW miesza 2 fakty. 1. Kościół dopuszcza używanie prezerwatywy W MAŁŻEŃSTWIE w przypadku chorób wenerycznych (a więć nie jest to temat, który pojawił się dopiero w związku z AIDS), bo stusunek seksualny z natury należy do małżeństwa. 2. Kościół uważa, iż niemoralne jest propagowanie prezerwatyw jako środka zapobiegającego AIDS POZA MAŁŻEŃSTWEM, bo zachęca po prostu do cudzołóstwa, dając pzry tym fałszywe poczucie bezpieczeństwa - i tu nie trzeba być wierzącym, żeby nie przyznać temu racji, por. słynny przykład Ugandy. Odpowiedz Link Zgłoś
qwsxzdfer Kościół pozwala albo nie. Kogo to jeszcze obchodzi 24.04.06, 09:29 Mam własny rozum i nie musze słuchać nakazów i zakazów facetów w kieckach, pierwszych sekretarzy ani komisarzy ludowych. Odpowiedz Link Zgłoś
rbrbr Brawo Jasiu 24.04.06, 09:30 A czy ktoś Cię do tego zmusza? Przekaz jest kierowany do katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 [...] 24.04.06, 09:33 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gajowy343 Re: Kościół pozwala albo nie. Kogo to jeszcze obc 24.04.06, 15:13 Ja też tak myślę. Przecież po to człowiek dostąpił łaski myślenia i korzystania z wolnej woli, by z tego robić użytek. Jakoś tak dziwnie się składa, że Bóg nigdy nie przemówił bezpośrednio, a zawsze posługiwał się prorokami. Prorocy to nawiedzeni ludzie, a więc mogli się mylić w interpretacji słowa bożego. Każdy niech odpowiada sam za siebie, bez pośrednictwa kapłana, szamana, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Wbrew pozorom nie jest to nowość 24.04.06, 13:16 Więc dlaczego Benedykt 16 mówił o "wstrzemięźliwości jako o jedynym środku w walce z Aids". W najlepszym razie papież wyrażał się szalenie nniejasno. Odpowiedz Link Zgłoś
gugula Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 07:14 zbyszekh5 napisał: "wolalbym jednak wstrzemiezliwosc..". Nic nie stoi na przxeszkodzie - bądź wstrzemięźliwy Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Kościół o prezerwatywach. Jeżeli........ 24.04.06, 07:59 gugula napisał: > zbyszekh5 napisał: "wolalbym jednak wstrzemiezliwosc..". Nic nie stoi na > przxeszkodzie - bądź wstrzemięźliwy Masz bezwzględną rację, jeżeli "Nic nie stoi..." to musi być wstrzemięźliwość :-))) :-)) :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 07:18 > wolalbym jednak wstrzemiezliwosc.. Zdrowi ludzie potrzebują seksu. Wstrzemięźliwość to takie yeti: wszyscy o tym mówią, nikt nie widział. Odpowiedz Link Zgłoś
hub123 Re: A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 07:21 Zapewne nie mogłeś się doczekać, aż napiszesz coś o tym Yeti? :-> Ja znam wstrzemięźliwą parę, co najmniej jedną. Nie jest więc tak, że wstrzemięźliwości nie ma. Obalam tym samym Twoje twierdzenie przez podanie kontrprzykładu :-] Odpowiedz Link Zgłoś
winiary2 Re: A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 07:30 hub123 napisał: > Zapewne nie mogłeś się doczekać, aż napiszesz coś o tym Yeti? :-> > Ja znam wstrzemięźliwą parę, co najmniej jedną. Nie jest więc tak, że wstrzemię > źliwości nie ma. > Obalam tym samym Twoje twierdzenie przez podanie kontrprzykładu :-] Zapewne muwisz o sobie? A co mają zrobić pary gdy kalendarzyk małżeński nie pomaga bo czas od okresu do okresu jest zmienny? Mieć tyle dzieci ile Bóg da, czy być wstrzemięźliwymi przez całe życie? Twoja "inteligencja" przewidziała rozwiązanie, czy też nie? Bo jak na razie wykazałeś się być małym samolubnym człowieczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ssszymon Re: A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 09:09 hub123 napisał: > > > Obalam tym samym Twoje twierdzenie przez podanie kontrprzykładu :-] > > Zapewne muwisz o sobie? A co mają zrobić pary gdy kalendarzyk małżeński nie > pomaga bo czas od okresu do okresu jest zmienny? Mieć tyle dzieci ile Bóg da, > czy być wstrzemięźliwymi przez całe życie? > Twoja "inteligencja" przewidziała rozwiązanie, czy też nie? > Bo jak na razie wykazałeś się być małym samolubnym człowieczkiem. A kto stosuje kalendażyk toż tego kk nie uczy od dawna. Są skuteczniejsze matody naturalne, i spoko można je stosować nawet przy nieregularnych długościach okresów. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 08:59 > Ja znam wstrzemięźliwą parę, co najmniej jedną. Ja to znam nawet kilkanaście takich par - wszystkie po siedemdziesiątce... Być może wtedy to normalne, ale wcześniej po prostu dziwaczne... Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 13:19 Są ludzie którzy twierdzą, że widzieli Yeti. Nadal jednak nie sądzi się że on istnieje. Potrzeba seksualna ma charakter statystyczny- zawsze znajdziesz 2% o wyjątkowo małym libido, dla których jest ona naturalna. Co ma czynić pozostałe 98%? Odpowiedz Link Zgłoś
billy-the-kid Re: A co mają zrobić zdrowi ludzie? 24.04.06, 20:35 Tylko czy aby te pary na pewno są heteroseksualne? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bajbol Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 07:18 Nie rozumiem... według Kościoła grzechem jest uprawianie seksu dla przyjemności, tak? Grzechem jest seks inny niż nastawiony na poczęcie dziecka. Skoro zdrowi nie mogą tego robić dla zabawy, to dlaczego chorym pozwalać? Odpowiedz Link Zgłoś
jadzka_k bajbol, jesteś źle poinformowany 24.04.06, 07:54 > Nie rozumiem... według Kościoła grzechem jest uprawianie seksu dla > przyjemności, tak? Grzechem jest seks inny niż nastawiony na poczęcie dziecka. To nie są grzechy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
niepostepowy Re: Kościół o prezerwatywach - Nieprawda 24.04.06, 08:04 > 1. według Kościoła grzechem jest uprawianie seksu dla > przyjemności, tak? Nieprawda. Kościół jak najbardziej dopuszcza seks tylko dla przyjemności. > 2. Grzechem jest seks inny niż nastawiony na poczęcie dziecka. Z punktu pierwszego wynika implikacja iż punkt 2 jest nieprawdziwy - nie jest grzechem seks inny (dla przyjemności) niż nastawiony na poczęcie dziecka. > 3. Skoro zdrowi nie mogą tego robić dla zabawy, to dlaczego chorym pozwalać? Punkt 1 i 2 implikują nieprawdziwość Twojego 3 stwierdzenia. Biorę ślub - dlatego musiałem przeczytać kościelną broszurkę na temat antykoncepcji, seksu, dzieci, itd. Dlatego wiem o czym piszę... Zanim więc zaczniesz wyciągać jakieś arbitralne wnioski - proszę - choć trochę zapoznaj się z zagadnieniem, o którym piszesz, bo się kompromitujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Zakładanie prezerwatyw - Ojciec Rydzyk 24.04.06, 14:47 Tutaj też jest cenzura, bo przecież w Polsce jest demokracja więc moderator wyciął mój post aby mieć odpuszczone grzechy. Dziwne, gazeta jest żydowska a broni Ojca Rydzyka, może on też jest obrzezany?? Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Zakładanie prezerwatyw - Ojciec Rydzyk 24.04.06, 15:12 Pare postów wycięto, bo była pewnie złamana netykieta i ktoś się wkurzył. A może warto wprowadzić trochę autocenzury, to nie będzie cenzury. Pisać to, co się myśli, ale w bardziej kulturalny sposób- może to jest rozwiązanie. Było kilka takich obrazliwych postów i ktoś zrobił porządek. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Zakładanie prezerwatyw - Ojciec Rydzyk 24.04.06, 17:51 Nie używam słów niecenzuralnych więc cenzura nie powinna się wtrącać a to co piszę to fakty. Trudno obrażać się z powodu prawdy. Swoją drogą dziwię się, że w naszym społeczeństwie nie ma ważniejszych spraw niż przejmowanie się tym co myśli KK, to niestety świadczy o bardzo niskim poziomie intelektualnym rodaków. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 09:30 Nie rozumiem... według Kościoła grzechem jest uprawianie seksu dla > przyjemności, tak? Grzechem jest seks inny niż nastawiony na poczęcie dziecka. > Skoro zdrowi nie mogą tego robić dla zabawy, to dlaczego chorym pozwalać? Małe sprostowanie, w/g KK, grzechem jest uprawianie seksu przed ślubem, a nie dla przyjemności. Pogadaj najlepiej z księdzem (tak dla zaspokojenia ciekawości). Udzieli ci odpowiedzi i przy okazji obśmieje się jak norka. Mamy XXI wiek, a są ludzie, którzy nie zastanawiają się nawet nad logiką swoich wypowiedzi. Tak, jak piszesz, to było, ale chyba w średniowieczu, kiedy to panna młoda w wianie miała prześcieradło z dziurką. Odpowiedz Link Zgłoś
bajbol Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 12:37 niepostepowy: No trochę ci zajęło przekazanie tej samej treści, co post wyżej. Widzę to jako gadanina podnosząca twoje ego. Ale zakończmy te niesnaski ;) Skoro więc mogę uprawiać seks dla przyjemności, to dlaczego nie mogę używać prezerwatywy? (właśnie stąd moje, jak się okazało mylne założenie, że zakaz prezerwatyw ma wykluczyć seks dla zabawy) W czyim to leży interesie? sikorka68 napisała: Mamy XXI wiek, a są ludzie, którzy nie zastanawiają się nawet nad logiką swoich wypowiedzi. A czy Kościół jest logiczny? Nie brak tam innych zupełnie pozbawionych sensu zasad, więc zakaz seksu dla przyjemności nie brzmiałby wcale dziwnie. Swoją drogą sam zostałem wprowadzony w błąd przez- jak się wydawało- kompetentną osobę, zdarza się, ale przecież nie wam... W internecie roi się od różnych odpowiedzi na to pytanie, jednak by znaleźć fachową wypowiedź, trzeba poświęcić naprawdę sporo czasu. (jeszcze mi to nie było dane, choć czytałem na 4 różnych stronach) O krynico mądrości, widzę że masz "wspaniały dar" oceniania ludzi po jednym poscie. Współczuję. Chętnie bym skonfrontował moje logiczne myślenie z twoim, tylko po to by ci pokazać, jak bardzo się okłamujesz. Ja też mam wspaniały dar- sprowadzania ludzi o zawyżonym poczuciu własnej wartości na ziemię... sikorka68 napisała: >Zamiast tego rośnie w siłę chamstwo. I kto to mówi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lengon3 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 07:32 Jeżeli jedynym uzasadnieniem stosowania prezerwatyw wg.nauki watykanistów-jest zarażenie się wirusem czy innym gonokokiem HiV to ja naprawdę dziękuję za takie rozgrzeszenie i jednoczesnie proszę aby pierwszym testującym ten niezwykla nowatorski "Edykt"watykanistów był wnioskodawca czyli kardynał Barragan.OBYŚ ŻYŁ W CIEKAWYCH CZASACH-N !???????- Odpowiedz Link Zgłoś
krytyka.org liberalizacja? 24.04.06, 07:45 nie jestem pewny, czy mozna mowic o liberalizacji w kosciele - jedna jaskolka wiosny nie czyni. ciekawy jestem czy decyzja KK bedzie miala jakikolwiek bezposredni wplyw na wiernych w afryce... ja osobiscie czekam na zmiane nauki (wierze, ze jeszcze za mojego zycia) o antykoncepcji w ogole. uwazam, ze od Pawla VI jest pewne wewnetrzne napiecie miedzy funkcja prokreacyjna a integracyjna seksu (dlaczego KK odmawia prawa do planowania rodziny metodami nienaturalnymi, podczas gdy kalendarzyk i teromometr sa dozwolone? wieksza szansa obecnosci w tym 'reki boga'?). zmiana nauki w tym zakresie pokazalaby dobra wole kosciola i zakonczyla okres wielkiego rozziewu miedzy teoria wiary a praktyka wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
ssszymon Re: liberalizacja? 24.04.06, 09:18 U mnie pod tym względem nie ma żadnego rozziewu i jakoś nie jestem nawet chory psychicznie z tego powodu, o dziwo dla niektórych. A jeśli nie podoba ci się ze ktoś nakłada na ciebie jakieś ograniczenia, zawsze możesz sie z takiej instytucji wypisać, lub (co wymaga trochę wysiłku) poszukać głębiej dlaczego te ograniczenia są nakładane. A tuchodzi raczej o większe otwarcie się na odpowiedzialność za swoje czyny, i też o większe zaufanie do Boga czego nie możesz mieć jako katolik za złe, kościołowi. Odpowiedz Link Zgłoś
pufflet Re: liberalizacja? 24.04.06, 12:18 tuchodzi raczej o większe otwarcie się na > odpowiedzialność za swoje czyny, i też o większe zaufanie do Boga czego nie > możesz mieć jako katolik za złe, kościołowi. Może Tobie Bóg wychowuje 7 dzieci, ale mnie jakoś jego zaufanei nie wystarcza:P Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Małe pytanko... 24.04.06, 11:43 Podejrzewam, że większość z was jest niewierząca. Więc pytam, niewierzących oczywiście. Z jakiej paki zajmujecie się sprawami łóżkowymi katolików i to często w tak ochydny i gruboskurny sposób? To sprawa katolików czy i kiedy używją prezerwatyw itd... Dlaczego , jeżeli jesteście tacy "inteligentni", nie zajmiecie się swoimi sprawami. Ja nauczyłam się jednego- nie wyśmiewać kogoś za poglądy, nawet jeżeli się z nimi nie zgadzam. Nie rozumiem tego braku tolerancji, którego w naszym społeczeństwie brakuje, jest go coraz mniej. Zamiast tego rośnie w siłę chamstwo. o sprawa katolików, czy słuchają się nauk KK, a nie wasza. Odpowiedz Link Zgłoś
pufflet Re: Małe pytanko... 24.04.06, 12:20 Może mi wyjasnić, dlaczego Ciebie ktoś kto nei jest katolikiem, to ktoś niewierzący? Słowem, czy protestant to wg Ciebie poganin>? Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Małe pytanko... 24.04.06, 12:36 Wcale tego nie napisałam. Zauważyłam i tutaj i w postach wcześniejszych takie zacietrzewienie wobec katolików i to najczęściej u osób, które podają się za niewierzące. Nie chodzi też o to, czy jestem katoliczką, czy nie, tylko o pewną niechęć, a nawet prześmiewanie. Zauważ też, że nikt tak nie "dokucza" protestantom, czy prawosławnym, czy komukolwiek. Żeby nikt nie miał wątpliwości, mam pełen szacunek dla innych wyznań, czy poglądów i dlatego tym bardziej drażnią mnie pewne (nazwijmy to) małokulturalne tony. Odpowiedz Link Zgłoś
salmanassar1 Re: Małe pytanko... 24.04.06, 13:10 A w ktorym miejscu sikorka napisala ze niewierzacy=niekatolik? Ja tego nie znalazlem w jej wypowiedzi. Nie wymieniala wszystkich mozliwych wyznan i religii, ale posluzyla sie pewnym skrotem jezykowym "niewierzacy". Precyzyjniej byloby oczywiscie napisac "niekatolicy". Odpowiedz Link Zgłoś
kaaarooll Re: Małe pytanko... 24.04.06, 12:41 Tolerancja i kosciol katolicki:) dobre sobie...ten antysemityzm, narzucanie wlasnej wizji swiata (negowanie ewolucji na rzecz kreacjonizmu w szkolach, dobrze, ze jeszcze nie w Polsce), obnoszenie sie z symbolami religijnymi w miejscach do tego nie przeznaczonych (mi to nie przeszkadza, ale sa jeszcze inne religie niz katolicka, ktorym jak najbardziej) i ogolnie wtracanie sie w sposob posredni w moje sprawy (posrednie cenzurowanie wystaw, programow, filmow, posrednie, bo cale szczescie, ze to nie oficjele koscielni robia tylko jakies bandy oszolomow ze skrajnej prawicy). To nazywasz tolerancja? Odpowiedz Link Zgłoś
salmanassar1 Re: Małe pytanko... 24.04.06, 12:56 Radze przeczytac jaka jest oficjalna nauka Kosciola (np dokument soborowy Nostra aetate..) na temat tolerancji, innych religii i wyznan. Bazujesz na wypowiedziach mediow i na obiegowych opiniach. A tak przy okazji ewolucjonizm jest rownie hipotetyczny co kreacjonizm (pod wzgledem naukowym). Gdzie widzisz to obnoszenie sie symbolami religijnymi? Chyba ze przeszkadzaja ci krzyze na wiezach, w szkolach czy bijace dzwony. Moze uwiera niektorych, iz nasza kultura oparta jest mocno na chrzescijanstwie. W takim razie wypadaloby sie przeniesc np do kraju islamskiego. Moze tam bedzie latwiej?! Odpowiedz Link Zgłoś
kaaarooll Re: Małe pytanko... 24.04.06, 13:34 Co mi po oficjalnej nauce kosciola, jak ten sam kosciol stosujac ta oficjalna nauke nie moze sobie nawet w oficjalny sposob poradzic z samym soba...Gdyby sobie poradzil, to nie byloby tego zalewu antysemityzmu wsrod ojcow, ksiezy, i nie byloby obludy pod przykrywka wiary i pokory wobec Boga. Co do reszty, to miedzy kreacjonizmem a ewolucjonizmem roznica jest taka,ze z tym drugim mozna dyskutowac, a z tym pierwszym nie, bo jest to odbierane jako atak na religie i jej dogmaty. W sumie to zabawne, bo wydawalo mi sie, ze z takich historyjek to sie wyrasta w okolicach szkoly podstawowej, a tu jednak sa dorosli, ktorzy w to wierza i co najgorsze chca to narzucac innym w takich instytucjach jak szkoly, gdzie akurat otwarte umysly powinny byc szczegolnie chronione przed zabobonami. No ale poki co to nie u nas, wiec chociaz tyle dobrego... Symbole religijne sa juz wszedzie, ostatnio nawet jakis nadgorliwy sedzia chcial je umiescic na sali sadowej, ale mnie to nie boli, tylko, ze gdzie ta tolerancja katolikow? Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Małe pytanko... 24.04.06, 13:25 "...ten antysemityzm, narzucanie > wlasnej wizji swiata "- to prawda, są ludzie, którzy zapatrzeni w swoją wiarę zapominają, że są przedewszystkim ludzmi, którzy tak samo jak inni popełniają błędy, którzy zbyt surowo oceniają innych, a sami zamało oceniają siebie. Ale nie można wszystkich wrzucać do jednego wora- przyznasz chyba, że nie chciałbyś tak być potraktowany. Dotyczy to też antysemityzmu, który głoszą te osoby, a nie KK. Ludzie bardzo często mylą pojęcia- wyjaśniając nie wszyscy. Sa inne religie i jakbyś poszukał w naszym prawie, to wiedziałbyś, że nie tylko KK ma prawo do (jak to nazwałeś): obnoszenia się z symbolami, czy religia w szkole. To, że inne wyznania tego nie robią, to ich wybór i w to nie wnikam. Co do cenzury- to ktoś inny pewnie wyjaśni to lepiej. Ja i tak oglądam to co chcę i jeżeli masz rację, to mnie to nie dotyczy. Ja nie wnikałam w to, czy cenzura faktycznie istnieje, więc nie chcę wypisywać bzdur. Sam widzisz, że mało jest tolerancji, ale po obu stronach, więc proponuję- zacznij od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
salmanassar1 Re: Małe pytanko... 24.04.06, 12:42 Sikorko! Zgadzam sie z toba w zupelnosci. Trzeba jednak dodac cos jeszcze. Otoz wiekszosci (sadzac po wypowiedziach) tylko wydaje sie ze sa wierzacy. W ich wypadku to raczej kwestia przyzwyczajenia niz autentycznej wiary decyduje o przynaleznosci do KK. Zmienialiby nauke Kosciola, tak jak im pasuje i jak jest im wygodniej. Ale masz racje, jesli nie sa autentycznymi katolikami, po co zajmuja sie sprawami lozkowymi katolikow. Jest tyle roznych religii na swiecie. Moze podyskutowaliby np o wielozenstwie muzulmanow? Ciekawy temat, nieprawdaz?! Odpowiedz Link Zgłoś
billy-the-kid Re: Małe pytanko... 24.04.06, 20:39 > Podejrzewam, że większość z was jest niewierząca. Więc pytam, niewierzących > oczywiście. Z jakiej paki zajmujecie się sprawami łóżkowymi katolików i to > często w tak ochydny i gruboskurny sposób? To sprawa katolików czy i kiedy > używją prezerwatyw itd.... Jeśli to sprawa katolików to dlaczego niewierzący również muszą składac daninę na rzecz kościoła ze swoich podatków? Płacic wolno ale krytykowac już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 [...] 24.04.06, 07:55 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia jeśli pomoże w walce z takimi ludzmi jak z GW 24.04.06, 08:10 to niech się godzi Odpowiedz Link Zgłoś
mysikrolik39 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 08:12 ..."Watykan uważa, że prezerwatywy są formą niezgodnej z nauką Kościoła sztucznej antykoncepcji. Jednak w tym wypadku uczyni wyjątek." Sztuczna antykoncepcja? To jakieś pojęciowe kuriozum. Owszem jest naturalna metoda regulacji poczęć ale nie ma takiego czegoś jak "sztuczna antykoncepcja". To typowe robienie "wody z mózgu" przeciętnemu katolikowi. Czy wprowadzenie takiego rozwiązania przez Kościół równa się przyzwoleniu do antykoncepcji? Nic podobnego, gdyż w przypadku chorych na AIDS trudno mówić o anty-koncepcji. W przypadku takiej choroby małżonkowie nie mogą przecież, mimo fizycznej możliwości, skazywać na śmierć swojego dziecka ani drugiego współmałżonka. W tej sytuacji trudno więc mówić o anty-koncepcji, czyli wykluczaniu poczęcia dziecka ze względu na różne, ważne lub mniej ważne powody. Wydanie specjalnego dokumentu na ten temat będzie jedynie przelaniem na papier, pewnych już od dawna przyjętych w praktyce nauk, dawanych przez spowiedników w konfesjonale. Ach, ci dziennikarze........ Byle tylko ich tekist znalazł się na pierwszej stronie.... Odpowiedz Link Zgłoś
g_m11 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 08:17 Kościół nie może isc na ustepstwa w sprawie srodków antykoncepcyjnych bo zburzyłoby to logikę poglądów na temat seksu przedmałżeńskiego , rozwodów i przerywania ciąży.Myslę ,że brak akceptacji dla seksu "radosnego" wynika z braku 100% pewnosci srodków antykoncepcyjnych i koniecznościa liczenia sie z potencjalna ciażą oraz dalszymi tego konsekwencjami. Tak więc zgoda na stosowanie srodków antykoncepcyjnych musiałaby prowadzić logicznie do zgody na aborcję a to byłoby w sprzeczności z dogmatami nauki Koscioła. Dziwie sie tylko ,że prezerwatywy są najważniejszą informacja wszystkich dzienników. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Kościół o prezerwatywach nie w superlatywach 24.04.06, 08:26 Chłop bez seksu nie wytrzyma! A w ochronie przed AIDS wg kościoła lepsza jest prezerwatywa niż onanizm. -- Frant - humor, satyra, krytka Odpowiedz Link Zgłoś
lengon3 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 08:37 elephant-tusk 24.04.06-7:42 pisze"....można sobie wyobrażić,że w biednych krajach afrykanskich prezerwatywa jest srodkiem wielokrotnego użycia.W końcu któraś musi nawalić..." oczywiscie! swięte słowa jeżeli ona/prezerwatywa/jest następnie używana jako "guma Mambo"smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
artnow Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 08:38 I to będzie dowód na to, że kościół nie jest skostniałą strukturą... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysica2208 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 08:40 zbyszekh5 napisał: > wolalbym jednak wstrzemiezliwosc.. Ależ nikt Ci nie zabrania być wstrzęmięźliwym ;)) Wybór nalezy do Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Nie rozumiem 24.04.06, 08:51 Wprawdzie w Biblii jest wiele wątków pornograficzno-erotycznych, ale o prezerwatywach nie ma mowy. Onan spuszczał się bezposrednio na podłoge. A tak na marginesie, nie mogę zrozumieć, dlaczego mój Kościół zajmuje się wogóle prezerwatywami, co kawałek gumy nakładanej na własne prącie ma wspólnego z wiarą i systemem wartości chrześcijańskich. Dla mnie jest to żenujące, nie rozumiem tego, może jakiś teolog mnie oświeci. Odpowiedz Link Zgłoś
mysikrolik39 Re: Nie rozumiem - kościół a prezerwatywy 24.04.06, 09:01 Jeżeli nazywasz ten Kościół TWOIM kościałem, to powinieneś zadać sobie więcej trudu niż wejście na forum, by zdobyć trochę informacji na ten temat. To Twój obowiązek jako katolika. Forum GW nie jest najlepszym miejscem do zdobywania takich informacji.... Polecam www.katolik.pl, www.mateusz.pl itd Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Nie rozumiem - kościół a prezerwatywy 24.04.06, 09:10 Wiesz, problem w tym, że wyjaśnienia kościoła w tym zakresie tak naprawdę niczego nie wyjaśniają. Czytałam kiedyś, dlaczego antykoncepcja sztuczna (czyli np. prezerwatywa) nie jest dopuszczalna i było to tłumaczone zdaje się w taki sposób, że narusza to godność małżeństwa (?) i negatywnie nastawia się do ewentualnie poczętego dziecka (??). Wybacz, ale nie mogę się zgodzić z żadnym z powyższych argumentów Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Re: Nie rozumiem - kościół a prezerwatywy 24.04.06, 09:12 mysikrolik39 napisał: > Jeżeli nazywasz ten Kościół TWOIM kościałem, to powinieneś zadać sobie więcej > trudu niż wejście na forum, by zdobyć trochę informacji na ten temat. To Twój > obowiązek jako katolika. Forum GW nie jest najlepszym miejscem do zdobywania > takich informacji.... Polecam www.katolik.pl, www.mateusz.pl itd Dzięki za informację Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 08:54 Ze w interesie Kosciola jest owczarnia biedna, glupia ale ludna, to wiadomo. Wiec na antykoncepcje, w nauce koscielnej, nie ma miejsca. Ale tez Ojcom na nic, ze chorzy beda zarazac zdrowych i plodzic dalszych chorych. Wiec wyjatek trzeba zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 09:18 Jeszcze 200-300 lat i kościół wyda zezwolenie na pieprzenie się bez gumki! Trochę cierpliwości ludziska! Odpowiedz Link Zgłoś
wf24 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 09:19 Po co tyle krzku i tak wszyscy je stosują Odpowiedz Link Zgłoś
logophilos wkurzają mnie te obleśne stare dziady w sutannach, 24.04.06, 09:29 które włażą ludziom do łóżek. Są społecznie i uczuciowo wykolejeni, muszą więc innym psuć życie. Co o miłości (w tym miłości rodzinnej) mogą wiedzieć faceci, którzy nigdy nie byli z kobietami? Kościół jest uwsteczniony o kilkaset lat. Kiedy choć trochę z tego uwstecznienia ustępuje, wszyscy pieją z zachwytu. Czysty absurd! Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: wkurzają mnie te obleśne stare dziady w sutan 24.04.06, 09:47 Kto nie byl z kobietami ??? czy dobrze sie czujesz????? Gdyby nie byli, nie znali by sie tak dobrze na gumkach i ich stosowaniu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: wkurzają mnie te obleśne stare dziady w sutan 24.04.06, 09:55 Projektantka mody nie musi umieć szyć- ma krawcowe; inżynier nie musi umieć murować- ma murarzy itd. Resztę dopowiedz sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: wkurzają mnie te obleśne stare dziady w sutan 24.04.06, 09:57 Kazdy sobie sam to dopowie , nie trzeba tego tu poruszac!!! A Tobie zycze powodzenia w takim toku myslenia jaki masz sikorko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: wkurzają mnie te obleśne stare dziady w sutan 24.04.06, 10:01 Jeśli chodzi o mój tok myślenia, to mam na czym mi najbardziej zależało, jeszcze mnie nie zawiódł.A ty??????? Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: wkurzają mnie te obleśne stare dziady w sutan 24.04.06, 10:03 Jezeli chodzi o prezerwatywy, to dawno je mam i nikt mi nie musi na nie dawac zezwolenia,i tez mnie nie zawiodly!!:-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
corradocatani A wcześniej nie wolno było? 24.04.06, 09:37 A co ma kościół do zezwalania czy nie? prezerwatywa jest dopuszczona do sprzedaży i użytku, posiada różne atesty więc zgodnie z prawem można a nawet powinno jej się używać kiedy nie chce sie niepożądanej ciąży lub zakażenia chorobami. To tak jakby kościół pozwolił nosić stringi albo zabronił. Myślę ze na szczęście minimalny odsetek ludzi na świecie poważnie traktuje takie zakazy i pozwolenia kościoła. Natomiast jeśli chodzi o jego walkę z uzywaniem prezerwatyw przez osoby chore w okresie wczśniejszym to była zwykła zbrodnia przeciw ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: A wcześniej nie wolno było? 24.04.06, 09:49 Niech kosciol wycofie gumki z handlu i po klopocie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: A wcześniej nie wolno było? 24.04.06, 12:11 A co/ Teraz niby nimi (gumkami) kościół handluje? Odpowiedz Link Zgłoś
belial13 Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 09:52 TO SUTANNOWI MOGĄ TEŻ UŻYWAĆ? Odpowiedz Link Zgłoś
bromba2 Ciekawe, skąd ta popularność tematu 24.04.06, 10:12 1. Inne tematy kościelne cieszą się zdecydowanie mniejszą popularnością - tylko wymiar seksualny ląduje na pierwszych stronach, mimo iż temat dotyczy tylko katolików. 2. Istnieje widoczny paraliż i strach wobec słów, które wypowiada Kościół w tej dziedzinie, choć: a. są to decyzje, które Kościołowi nie przydają popularności b. nie ma on z tego żadnych korzyści c. byłoby mu łatwiej wobec własnych wiernych, gdyby pewne kwestie ukazywał inaczej A jednak jego nauczanie jest tekie. STĄD SKOWYT I KWIK tego świata - bo kwestia seksualnośći nie ma wymiaru konfesyjnego, lecz dotyczy PRAWDY O (każdym) CZŁOWIEKU, której wielu nie chce słyszeć. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek.piekut Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 10:16 Dlaczego w tytule jest napisane tylko "Koscioł zezwoli na używanie prezerwatyw". To tytuł który nie mówi całej prawdy!! Sugeruje diametralna zmiane Koscioła w tej sprawie, podczas gdy chodzi tylko i wyłącznie o pewien specyficzny przypadek. To zafałszowanie przekazu informacyjnego!!! Jestem oburzony. Włodek Piekut Odpowiedz Link Zgłoś
libryk Re: Kościół o prezerwatywach 24.04.06, 10:23 ...dlaczego wstrzemiezliwosc? postaraj sie bracie o zarazki HIV i sie nimi zainfekuj. W tym ukladzie, bez grzechu, mozna zalozyc sobie prezerwatywe. Logiczne? Erotyka lat 50 tych w USA: www.bogdan.mynetcologne.de Odpowiedz Link Zgłoś