wj_2000
28.04.06, 07:54
Wstydzić się można. Ale ja bardziej za Lecha Kaczyńskiego, ćwierćinteligenta,
niż za Leppera, może populistę, ale na pewno nie kryminalistę. Jeśli jego tak
zwać, to i Pilsudski też był kryminalistą. Ba, prawdziwym! Napad na wagon
pocztowy i rabunek gotówki, to trochę co innego niż wysypywanie zboża
importowanego wbrew zdrowemu sensowi w owym czasie. Podobnie, raczej
kryminalistą nazwał bym Balcerowicza, który nagle (przy sztywnym kursie do
dolara) wprowadził kilkudziesięcioprocentowe w skali miesiąca oprocentowanie.
Nabijające kabzę kolegom z Międzynarodówki kapitalistycznej, a ograbiające z
ojcowizny tych co zaciągnęli wcześniej kredyt - niemożliwy do spłacenia gdy z
1/2% miesięcznie (jak w umowie) oprocentowanie zostało podniesione do 50%,
czy coś koło tego.