euro67 17.06.06, 14:06 Zagdza sie to z moimi obserwacjami. Dotyczy to np. chemii gospodarczej; Czesto przywoze ja z Francji i Niemiec a ta w PL jest zupenie inna mimo tej samej marki. Gdzie sa nasi Eurodeputowani? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jasco82 My i tak mamy jeszcze dobrze:) 17.06.06, 14:09 U nas to jeszcze nic;) Będąc w Rosji, piłem Fantę...niby wszystko takie samo, etykieta, butelka, ale to co było w środku to nie wiem z czym porównać. Już po paru łykach miało się całe pomarańczowe usta i język, potem nawet nie chciało za bardzo to zejść. Jakie tam były barwniki i w jakiej ilości, wolę w to nie wnikać... Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Zgadzam sie - to samo z zelem Gillette ... 17.06.06, 20:42 Przywiozlem sobie zel do golenia Gillette z USA a potem kupilem identyczny w Polsce - dwa rozne produkty. Ten w Polsce byl bardziej rozwodniony i gorzej sie pienil i szybciej sie zuzywa ... Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Dodam ze ten z USA byl tanszy ... 17.06.06, 20:43 W USA placilem za niego $2.50 (7.5PLN) - w Polsce zaplcilem "w promocji" 9PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
polonais Czy to aby o buble chodzi? 17.06.06, 15:26 A czy autor tekstu nie pomyslal o tym, ze moze tutaj wcale nie o wciskanie bubli chodzi? Z tego co rozumiem roznice w jakosci nie wynikaja z tego, ze w Polsce sprzedaje sie wadliwe odrzuty z produkcji przeznaczonej dla krajow bardziej zamoznych ale z tego, ze produkty na polski rynek sa robione tak aby byly tansze. A tansze prawie zawsze oznacza gorsze jakosciowo. Po prostu przecietnego polskiego konsumenta stac tylko na taka jakosc a nie na inna. Sprawa wydaje mi sie wiec zupelnie prosta i czysto ekonomiczna. Ale z ducha artykulu mozna by wnioskowac, ze to ten zly Zachod niewlasciwie nas traktuje. Kolejny przyklad na polskie oszolomstwo wynikajace z kompleksow. Odpowiedz Link Zgłoś
beec Re: Czy to aby o buble chodzi? 17.06.06, 16:53 polonais napisał: > Kolejny przyklad na polskie oszolomstwo wynikajace z kompleksow. Mowisz????????? to Ty sie popisujesz oszolomstwem. Marka to powinna byc marka - przywozilam plyny i proszki do prania z Niemiec i Czech .. cena podobna - jakosc diametralnie rozna .. Nasi Eurodeputowani powinni wymoc kontrole jakosci na wlascicielach poszczegolnych znanych swiatowych marek - jesli chodzi o ich produkty na rynku polskim. Tylko to moze poprawic jakosc tych produktow, w dodatku na ich, a nie nasz, koszt. To nie jest sprawa ceny, a sprawa oszustwa. I nikt za nas nie bedzie sie upominal o te wlasciwa jaksoc. Musimy to zrobic sami. Im szybciej, tym bedzie to skuteczniejsze.. bowiem rozpasanie producenta/wlasciciela zachodniego jest coraz wieksze, a nas maja za idiotow. Natomiast Ty jestes ewidentym przykladem na taki wlasnie sposob myslenia.. bowiem TY zapewne jestes tam, a MY - tutaj. Czyli MY mamy z zalozenia miec produktury gorsze, bo, wg Ciebie, tansze.. nie, tak dobrze nie ma .. znaczy sie - nie powinno byc .. A swoja droga, w naszych fabrykach produkujacych towary dla zachodnich marek tez powinna byc odpowiednia kontrola jakosci .. .. a to nie sa wielkie koszty .. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Czy to aby o buble chodzi? 18.06.06, 14:14 No cóż Polacy to barany, które patrzą TYLKO! na cenę i takie są konsekwencje i nie można winić firm. Np.ja sprzedawałem pewien towar za 319 w stanie kiepskim, 349 średnim i 379 bdb i jaki był efekt? Że chłam za 319 schodził równie dobrze jak to za 349 (część osób ma 1-ną klepkę we łbie), ale tego za 379 nie kupował nikt w efekcie, za pół roku musiałem to sprzedawać za 249:( A gdyby te matoły myślały normalnie to realna wartość tego kiepskiego za 319 to 100, tego za 349-349 a tego za 379-700, cóż tępole, tylko cena i nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
sulineczka Re: Czy to aby o buble chodzi? 17.06.06, 17:12 Hmm... dosc przewrotny sposob myslenia. Marka jest marka i obowiazuje na calym swiecie. Fanta, ktora smakuje dobrze w Maksyku tak samo powinna smakowac w Moskwie, nie mowiac juz o Polsce. Problemem dopuszczajacym to przestepstwo ( tak, to jest gospodarcze przestepstwo) moze byc albo malo wyrobiony konsument, ktory pozwala sie oszukiwac, albo brak przepisow okreslajacych standarty w kraju, w ktorym konsumenci maja nizsza wiedze, albo cicha umowa miedzy eksporterem i importerem ( sami wiemy o co chodzi), albo kompletna ignorancja naszych przedstawicieli w Unii, ktorzy intereuja sie sprawami zupelnie innymi niz powinni. Ta sprawa - dotyczaca wszystkich czlonkow Unii- powinna byc natychmiast rozwiazana przez naszych w niej przedstawicieli. Poza Unia kazda skarge powinno rozpatrzyc w trybie przyspieszonym Ministerstwo Handlu Zagranicznego. W przeszlosci urzednicy tego ministerstwa nie zwracali uwagi na takie sprawy ( drobne ich zdaniem), dopoki organizacje konsumentow nie zaczynaly protestowac. No i mamy nareszcie sytuacje, gdy te sprawy moga byc zalatwione nie na forum politycznym, a na gospodarczy. Generalnie jest to jednak skandal i przewrotne tlumaczenie o nizszych dochodach jest zalosne. Firma jesli decyduje sie na produkcje i eksport zawsze powinna brac pod uwage sytuacje w kraju do ktorego eksportuje. Wlasnie niedawni podobne zarzuty pojawily sie w Argentynie i organizacje konsumenckie wezwaly do bojkotu listy zlych towarow. I co ? Po trzech tygodniach polki byly ich pelne !!! Troche solidarnego spolecznego dzialania, zamiast nieustannego bicia piany na forum politycznym !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
polonais Jakość kosztuje 18.06.06, 01:42 Komentatorzy mojego postu najwyraźniej nie potrafią zrozumieć, że jakość kosztuje i że jest to zalezność uniwersalna, nie mająca nic wspólnego ze złym traktowaniem itp. Tłumaczenie wszystkiego lekceważeniem nas przez Zachód itp. to właśnie jaskrawy przykład polskiego zakompleksionego oszołomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Ale! 18.06.06, 11:24 Ale gorsze rzeczy w Polsce są często DROŻSZE niż lepsze rzeczy na zachodzie. Nie rozumiesz? Z USA mam spodnie Wranglera kupione za $19.99. W Polsce takie same kosztują około 200 złotych! Proszek Ariel przywożony z Niemiec kupuję o 2 PLN taniej niż tez z hipermarketu. No więc Twoja argumentacja się kupy nie trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Myśl! Czemu w Polsce jest drożej? 18.06.06, 11:21 To czemu w Polsce te rzeczy są droższe? Na bazarku kupuję sobie sprowadzany przez prywaciarza z Niemiec proszek Ariel o ładne 2 złote taniej na dużym worku (5 kilo) niż w hipermarkecie. A jakość nieporónywalna. Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Wciskają nam buble? 17.06.06, 15:34 Słyszałem, że u nas w jakiejś fabryce proszków do prania do różnych opakowań sypią ten sam proszek; niby są różne marki (droższe, tańsze itp.), a w środku wszędzie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
sulineczka Re: Wciskają nam buble? 17.06.06, 17:17 No i mamy istotnie nowatorski pomysl - na wszystko - lewacka zadyma !!!!!! Coz to za koszmarna bzdura.Po siedemdziesieciu latach te pomysly sie przezyly, teraz mamy zalazki zadym anarchistycznych na zachodzie. Zadymy komuno-lewacke mielismy przerobiane kilkakrotnie i to w wykonaniu milosciwie nam panujacych pseudolewicowych rzadow. Panu Sierakowskiemu za przezute i nie sprawdzajace sie poglady dziekujemy, tak samo jak i niedoroslym osobom propagujacym takie poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Wciskają nam buble? 17.06.06, 18:05 ulineczka napisał: > No i mamy istotnie nowatorski pomysl - na wszystko - lewacka zadyma !!!!!!(...) Czy w zakonach wolno używać internetu! Ad rem: dlaczego "lewacka"? Wszystko co nie spod sutanny, jest "lewackie"? A prawa człowieka a wolność? Wiem, że celem rządzących chwilowo w Polsce wsteczniaków jest reintrodukcja feudalizmu, ale skąd na boga pewność, że ludzie kupią ten stek bzdur pod płaszczykiem "tradycji"? Wydaje się, że nielewacka postawa to "trzymaj łeb schylony nisko w pokorze, płać podatki i zdychaj czym prędzej". Polacy raczej tego nie kupią. A co do meritum artykułu - sprawa znana jest od lat, potwierdzona wielokrotnie i w odniesieniu do wielu artykułów. Mechanizm jest prosty - mało wyrobiony konsument łyknie bubla, a zyski rosną. A że jesteśmy pozbawieni smaku świadczy ogromna sprzedaż pseudokiełbasy za 7 zł/kg i dresów z kreszu : ( Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Wciskają nam buble? 17.06.06, 18:12 oczywiscie ,ze tak robia na prawie kazdym kroku i to b. czesto ,chemia gospodarcza najlepszym przykladem. winny ten co kupuje ,polski handlowiec i klient raz sie mozna nabrac ,robiac to czesciej udawadnia sie wprost ,ze jest sie malo inteligentnym . Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik To prawda 18.06.06, 11:20 Zanjomy pracował w takiej firmie. Przesypywali proszek z wielkich pojemników do małych. Jak mieli proszek X a pudełka do proszku Y to też sypali. A co ich tam? Odpowiedz Link Zgłoś
znj2 Re: Wciskają nam buble? 18.06.06, 09:25 A co mają do tego eurodeputowani? Polska służy za "afrykę" Europy, a Polacy za "czarnuchów" i to cała tajemnica! Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Piliście Heinekena na Zachodzie? 19.06.06, 02:29 Rano w Hiszpanii piłem prawdziwego pysznego Heinekena, 6 godzin później kupiłem w Polsce niby ten sam produkt, ale robiony w Żywcu. Po 2 łykach wylałem te szczyny do zlewu. Odpowiedz Link Zgłoś