srul
06.07.06, 23:58
Profesor Jan Tomasz Gross, autor "Sąsiadów", traktujących o zbrodni na Żydach
w Jedwabnem opublikował w USA nową książkę zatytułowaną "Fear"- czyli strach,
a może lepiej lęk. Nie czytałem jeszcze tej książki, tylko doniesienia
prasowe na jej temat oraz recenzję noblisty Eli Wiesela. Na ich podstawie
można sobie wyrobić ogólne pojęcie o zasadzie, na jakiej ta książka została
zbudowana.
Nie jest to dzieło historyczne, tylko raczej psychologiczne. Na podstawie
tragicznego i nie wyjaśnionego dostatecznie do dziś epizodu powojenn ego-
pogromu kieleckiego- Gross psychoanalizuje nas, Polaków, przypisując nam
przerażające cechy zbiorowe. Wynaturzenie, zwierzęcy antysemityzm, żądzę
mordu, opętańczą chciwość w zagarnianiu majątków żydowskich.
Czytając Wiesela miałem wrażenie, że dokonuję wielkiego odkrycia z zakresu
literatury powszechnej- Shylock, czarny charakter z "Kupca weneckiego"
Szekspira, komedii, którą przedwojenny amatorski teatr żydowski w Warszawie
wystawiał pod tytułem "Wyciął mu z nożem kawał mięsa", prymitywna kukła
uosabiająca cały komplet zbrodniczości i demonizmu- był Polakiem. Jest to
zupełny przewrót- do tej pory Shylock, uważany za Żyda, był ulubioną postacią
literacką antysemiktów. Dla nich uosabiał zbiorowe cechy narodu żydowskiego.
Teraz będzie mu można zmienić tożsamość narodową.
Wydaje się, że Jan Tomasz Gross i jego amerykańscy recenzenci powielają, może
nieświadomie, może celowo, wszystkie tradycyjne konstrukcje antysemityzmu z
poszukiwaniem demonicznych i ciemnych cech w genetycznym, narodowym, rasowym
pochodzeniu. Polacy są w ich oczach morderczymi antysemitami w tym samym
stopniu i w ten sam sposób co Żydzi są zbrodniczym rządem światowym w oczach
antysemitów.
Konsekwetnie, profesor Jan Tomasz Gross, zamiast następnej książki o Marcu
1968, co z pewnością ma w planie, powinien od razu, moe do spółki z Wieselem,
napisać "Protokoły mędrców Polonii". Zapis planów tajnego spisku Polaków,
eksterminacji narodu żydowskiego dla zawladnięcia kamienicami na krakowskim
Kazimierzu. Hitler mógłby zostać nawet uznany za nieświadomą ofiarę tego
sprzysiężenia.
Antoni Słonimski o polskim antysemityźmie napisał tak: kiedy spytać Żyda co
sądzi o Żydach, powie, że to naród wybrany, naród poetów i filozofów. A co
sądzi o Mośku? To złodziej, oszust, nie powierzyłbym mu złotówki. Kiedy
spytać Polaka o to samo, odpowie, że Żydzi to naród krętaczy i oszustów, ale
Mosiek to złoty człowiek, któremu można powierzyć cały majątek.
Nie bójmy się Grossa, nie potrzebujemy psychoanalityka. Nie wykluczone, że na
kozetce trzeba położyć jego samego. Niech opowie, co mu się śni. Szafa czy
kluczyk.
Maciej Rybiński...