magdazet2
07.07.06, 08:42
wszyscy mówią o biedronce że jest taka zła, że tyle złego się tam dzieje itp.
Jednak gdy już tam jesteśmy i robimy zakupy to nikt z nas nie poprosi o
rozmowę z kierownikiem sklepu, gdy widzimy, że praca osób tam zatrudnionych
jest nie zgodna z prawem. Wtedy większośvc z nas przechodzi obojętnie obok
wrzucająć zakupy do koszyka. Nie neguję zachowania wszystkich, tylko chcę
uświadomić ludziom, że samymi artykułami i wystąpieniami publicznymi tym
ludziom poszkodowanym nie pomożemy. Zamiast głóśno krzyczeć poprostu
zacznijmy działać. Pamętajmy o tym, że wspolnie więcej można zdziałać niż w
pojedynkę bądź małymi jednostkami.Tak więc kochani solidaryzujmy się z
poszkodowanymi pracownikami biedronki, bo kiedyś i nas może to spotkać a
wtedy my będziemy potrzebowali pomocy.