Dodaj do ulubionych

Czy w szaleństwie jest metoda?

    • ulubienieclosu Rosja nie rozmawiała z Kwaśniewskim,ale zaczęła .. 17.07.06, 12:51
      rozmawiać z Kaczyńskim. To ma dyżurny Żakowski na myśli? Wszystko co się teraz
      pisze, bedzie można zweryfikować w przyszłości. Tylko te bzdury trzeba
      zapamiętać:)
      • sclavus Re: Rosja nie rozmawiała z Kwaśniewskim,ale zaczę 17.07.06, 13:18
        ulubienieclosu napisał:

        > rozmawiać z Kaczyńskim. To ma dyżurny Żakowski na myśli? Wszystko co się
        teraz
        >
        > pisze, bedzie można zweryfikować w przyszłości. Tylko te bzdury trzeba
        > zapamiętać:)

        Rzeczywiście, musisz być ulubieńcem losu.... Rosja zaczęła rozmawiać z
        Kaczorem???? - powiadasz....
        Chyba tylko o pogodzie, aczkolwiek to i tak nie to samo dla Putina co dla
        Kaczora....
        Jeszcze tylko dodaj, że tydzień nie minie a Kaczor rzuci Putina na kolana...
        Ech!! Bobasie.... (to chyba właśnie to: "bobaski są z reguły ulubieńcami
        losu... )
      • majster_g Re: Rosja nie rozmawiała z Kwaśniewskim,ale zaczę 17.07.06, 13:23
        ulubienieclosu napisał:

        > rozmawiać z Kaczyńskim. (...)

        Umawiajac sie z nim u Lukaszenki. To prawdziwy sukces PISowskiego dyplomacji.
    • je.oleg Usadzić bobasa 17.07.06, 13:13
      Nie zapominajmy, że bobasa można zamknąć samego w oddzielnym pokoju i to już na
      wejściu. Może dostać jeszcze w pupę.
      • wet3 Re: Usadzić bobasa 17.07.06, 15:33
        je.oleg napisał:

        > Nie zapominajmy, że bobasa można zamknąć samego w oddzielnym pokoju i to już
        na
        > wejściu. Może dostać jeszcze w pupę.

        Bobas dostawal po pupie ile sie da - za otwartym przyzwoleniem wszystkich
        poprzednich rzadow! Mam nadzieje, ze Kaczory przerwa te chloste.
    • bayron1945 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 13:25
      Gratulacje panie redaktorze. Podziwiam Pańską analizę sytuacji politycznej w
      Polsce po przejęciu władzy przez bliżniaków. Dlaczego Ci ludzie nie potrafią
      skorzystać z takich przemyśleń i nie wyciągają z tego wniosków, tylko brną w
      swoim obłędnym uporze w kierunku mitycznej IV RP. Przecież nie może być tak ,
      że ogromna większość elit opiniotwórczych [ nie łże ] pisze co jest złe, jak
      nie wolno postępować, co należy zrobić aby poprawić wizerunek Polski a bracia
      mają to wszystko "gdzieś" na zasadzie " my wam jeswzcze pokażemy". To świadczy
      o małym formacie tych polityków, zaściankowości, ogromnych kompleksach,
      wynikających chyba m/i z ich wzrostu, choć nie jest to zapewne główny powód.
      Napoleon ongiś poewiedział przy jakimś sporze do swojego o głowę wyższego
      marszałka... że tą różnicę łatwo może zniwelować. Jarek zdaje się nawiązywać do
      tego przykładu. Ofiary już były. Nie ma chyba innej drogi jak wykazywać zło
      jakie czynią bliżniacy tak jak to zrobił Jacek Żakowski.
      • adrem63 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 13:43
        Bardzo mi się podoba logika Żakowskiego chociaż niektóre tezy już mniej bo nie
        pogłębione analizą stwarzają wrażenie symplifikacji lub złej woli o co go nie
        posądzam.

        >Projekt IV RP przesuwa bowiem Polskę w stronę populistycznej demokracji
        nieliberalnej,
        którą zachodni establishment uważa za jedno z największych zagrożeń XXI w.<

        Tak, tylko problem w tym, że my dobrze jeszcze nie wiemy czym ma być ta IV RP.
        Może premier Kaczyński coś uzupełni w swoim expose.
        Jeśli Żakowski już wie coś więcej to mógłby się podzielić tą wiedzą.

        Dzisiejszy obraz IV RP zależy bowiem od punktu widzenia (a zatem i siedzenia ),
        inaczej widzą ją krytycy III RP a inaczej jej beneficjenci. Obraz IV RP na
        zachodzie podejrzewam może być obrazem projektowanym przez przeciwników PIS
        odsuniętych od władzy bądź od nie dopuszczonych do władzy lub przestraszonych
        zapowiedziami rozliczeń.
        Mnie kojarzy się IV RP między innymi z solidaryzmem społecznym i chęcią
        przyhamowania neoliberalnych tendencji przez nieobeznanych z polityką ludzi
        którzy nie wiedzą jeszcze, że obowiązuje TINA.

        Polska jest zbyt słabym krajem, aby mieć rzeczywiste sukcesy w polityce
        zagranicznej.
        Poprzednie sukcesy wynikały z interesów państw silniejszych z jednej strony, a
        z dobrego klimatu po obaleniu totalitaryzmu w Polsce z drugiej strony.
        Potem było już tylko coraz gorzej niezależnie od tego czy Polska
        stosowała „doktrynę przyjaźni” czy „doktrynę bobaska”.
        Naturalnie można się podlizywać i mieć dobrą prasę, być chwalonym i
        poklepywanym jowialnie po plecach.
        Najpierw trzeba mieć sukces gospodarczy i społeczny, a później odgrywać jakąś
        rolę na arenie międzynarodowej.
        Na razie wystarczy nie popełniać błędów, ale jak widać, PIS uczy się na
        błędach, oby nie za długo.
      • majster_g Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 13:52
        bayron1945 napisał:

        > Dlaczego Ci ludzie nie potrafią
        > skorzystać z takich przemyśleń i nie wyciągają z tego wniosków,

        J.Z. wyraznie napisal, ze to chodzi o nature - jak w powiastce o skorpionie:

        SKORPION I ŻABA

        Skorpion chciał przedostać się na drugą stronę rzeki, ale nie potrafił pływać.
        Poprosił więc żabę, aby go przeprawiła na drugą stronę.

        Żaba odmówiła. „Wiem, co zrobisz — powiedziała — użądlisz mnie i utonę”.

        „Nie zrobię tego” — upierał się skorpion. „Jeślibym tak zrobił, wtedy utonę
        wraz z tobą”.

        W ten sposób przekonał żabę i zaczęli płynąć. Na środku rzeki skorpion
        oczywiście użądlił żabę.

        Gdy już opadali na dno, żaba spytała smutno: „Dlaczego to zrobiłeś? Teraz razem
        musimy zginąć”.

        A skorpion odparł: „Przykro mi, ale nic na to nie poradzę. Taka jest moja
        natura”.

      • wet3 Re: byron1945 17.07.06, 15:11
        Lzesz, bo piszesz, ze "ogromna wiekszosz elit opiniotworczych (nie lze) pisze
        co jest zle, jak nie wolno postepowac, co nalezy zrobic aby poprawic wizerunek
        Polski...". Masz powazny problem. Te elity na ktore sie powolujesz sa wlasnie
        LZE-ELITAMI. Prawdziwe elity NIGDY nie beda glosowaly przeciw wlasnemu krajowi
        w PE i NIGDY nie beda (jak to zrobili Geremek i Walesa!!!) obszczekiwac Polski
        w jakims szwabskim brukowcu!
    • pl2512 Panie Jacusiu, co to znaczy ,,sukces" w polityce.. 17.07.06, 13:52
      miedzynarodowej? Moze kiedy Polska wysyla zolnierzy do Iraku w zamian za
      poklepanie pani Kwasniewskiej z Kontow przez pania Bush? A moze kiedy w
      Strasburgu panu prezydentowi K. spuchly jeszcze bardziej oczka niz zazwyczaj,
      bo tak poplynal na raucie z Czyrakiem?
      Jacus, zajmij sie naprawde czyms powaznym a nie wiecznym pie..niem bon motow
      w gronie takich jak ty ,,myslicieli" w stylu Paradowskiej, Gugaly czy Lisa u
      pani teatrolog z Lublina Ewy Wanat. Wszyscy sie znacie na polityce jak Laszuk
      na matematyce, z ktorej kiblowala w liceum.
      • jago Bycie izolowanym, zalosnym, zdezorientowanym - to 17.07.06, 13:58
        znaczy "sukces" w PiSowej wersji polityki zagranicznej, uchodzenie za siedlisko
        homo i ksenofobii, ograniczony szowinistyczny obraz swiata i kraju, histeryczne
        reakcje na krytyke - to jest SUKCES polityki zagranicznej!!
        • wet3 Re: jago 17.07.06, 15:16
          jago napisał:

          > bycie izolowanym, zalosnym.zdezorientowanym znaczy "sukces" w PiSowej wersji
          polityki zagranicznej, uchodzenie za siedlisko
          >
          > homo i ksenofobii, ograniczony szowinistyczny obraz swiata i kraju,
          histeryczne
          >
          > reakcje na krytyke - to jest SUKCES polityki zagranicznej!!

          Jestes klasycznym przykladem lewackiej histerii polaczonej z zoologiczna
          nienawiscia!
    • myubecja_zgw A łże pajac swoje brednie dalej smęci 17.07.06, 13:58
      w GW-nianym szambie
      • jago to idz smarowac palcem swoje kloaczne posty do 17.07.06, 14:01
        prawicowej gadzinowski! Co tu robisz, moherze????
    • gobi03 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 14:05
      "Doktryna przyjaciół"? Czy to było podstawą naszej pewności bezpieczeństwa przed
      II wojną światową?

      Czy mam wierzyć, że kraje Zachodu dały man fory wrew własnym interesom?
      Przyjaciele z Francji popierali nasz akces do unii tak zupełnie bezinteresownie?

      Co za bzdury!
      • sclavus Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 14:57
        gobi03 napisał:

        > "Doktryna przyjaciół"? Czy to było podstawą naszej pewności bezpieczeństwa
        prze
        > d
        > II wojną światową?
        >
        > Czy mam wierzyć, że kraje Zachodu dały man fory wrew własnym interesom?
        > Przyjaciele z Francji popierali nasz akces do unii tak zupełnie
        bezinteresownie
        > ?
        >
        > Co za bzdury!

        A kto ci powiedział, że bezinteresownie ???
        Oś Paryż - Berlin nie wystarczała jako przeciwwaga dla polityki Londynu i
        rosnącego w znaczenie Madrytu a także Rzymu.... Polska miała dołożyć "swoją
        wagę" i umocnić znaczenie trójkąta a i Os miała przedłużyć się do Warszawy...
        Że gó.. z tego wyszło ???
        Mogła Polska poprzeć w awanturze irackiej I Berlin i Paryż i Moskwę.... - na
        poparciu Waszyngtonu wyszłą jak przysłowiowy Zabłocki... pośliznęłą się, żeby
        nie powiedzieć, że dała doopy... i niech nikt nie mówi, że to sam Kwaśniewski z
        SLD wawanturował Polskę w ten cyrk....
        To jeden z przykładów "polityki bobasa"....
    • donq Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 14:14
      P. Zakowski oczywiscie tylko ubiera w slowa oceny i poglady z linii GW,
      oryginalnosci nie za wiele.

      Jednak rzeczywiscie jest pytanie - co Polska powinna robic w polityce
      zagranicznej bedac slaba. Jak autor pisze, Polska jest bobasem przy
      stole "przyjaciol" z UE i nie tylko. Krzyki bobasa nie sa mile widziane
      przez "przyjaciol", bo bobas jest najwyrazniej adoptowany.

      Autor w zasadzie sugeruje, ze Polska ma dwa wyjscia - byc bobasem grzecznym i
      nie krzyczec, za to przybijac piatke jesli "przyjaciele" poprosza. Albo
      krzyczec i stroic fochy nie chcac przybijac piatki gdy bobasowi sie cos nie
      widzi i w zasadzie nie odzywac sie nie proszonym, bo "przyjaciele" sie bobasem
      moga znudzic i wykopac go do drugiego pokoju, a moze nawet z powrotem do
      sierocinca, z ktorego bobasa adoptowano.

      Pytanie zatem jest nastepujace - czy Polska jest skazana na calkowita zaleznosc
      od "przyjaciol" z UE i moze zabierac glos jedynie jesli glos ten jest zgodny z
      glosami "przyjaciol", albo nawet jesli jest inny niz glos "przyjaciol", to
      takie odstepstwo nie jest krzykiem bobasa jedynie jesli dotyczy spraw
      nieistotnych? Czy ustawienie Polski w takiej pozycji ubezwlasnowolnienia (bobas
      szantazowany powrotem do sierocinca) w UE jest naprawde wielka zasluga p.
      Geremka i innych i czy jest to naprawde najlepsze, co dalo sie zrobic, jak to
      oznajmia autorytatywnie p. Zakowski w zasadzie bez zadnych argumentow?

      Pomijam juz problem, czy motywacja polskiej polityki zagranicznej w III RP byly
      na pewno interesy Polski. To jest niezwykle oszolomskie pytanie, prawda?

      Bardzo niepokojace jest to, ze p. Zakowski krytykujac ponoc niedopasowanie
      obecnych rzadow RP do establishmentu UE przyznaje, ze:
      1. UE nie jest demokratyczna wspolnota panstw, ktore wspolnie decyduja; jest to
      raczej konstrukt, w ktorym nie ma miejsca na wychylanie sie
      poza "mainstreamowy" establishment (tzw. "demokracja liberalna"), bo takie
      wychylanie to "faszyzm", "oszolomstwo" itp. Pamietam bajki opowiadane przed
      przystapeniem do UE mowiace, ze oszolom ten, kto twierdzi, ze w UE nie oznacza
      ideowej unifikacji z dominujaca ideologia UE (ktora mozna okreslic
      jako "eurokomunizm")
      2. Polska nie jest i nie bedzie rownorzednym partnerem dla "przyjaciol". Bobas
      jedynie moze wrzeszczec (to Kaczynscy) lub grzecznie siedziec pod
      stolem "przyjaciol" i nie odzywac sie nieproszony (to p. Geremek i inni).
      Grzeczne siedzenie pod stolem zaszantazowanego powrotem do sierocinca bobasa p.
      Zakowski uwaza za ideal polskiej polityki zagranicznej (majac na sercu m.in.
      dobre samopoczucie p. Merkel, ktora znuzyc sie w koncu moze dzwonieniem do
      Polski).

      Czy rzeczywiscie taka pozycja Polski to ogromny sukces bezlitosnie
      konsekwentnej, slusznej i zrecznej polityki zagranicznej sprzed Kaczynskich?

      Mysle, ze nie o 'take UE walczylismy' i ze p. Zakowski nie zagluszy aspiracji
      Polakow, mimo slabosci Polski wzgledem jej potencjalu.

      Bo do tego sie sprowadzaja poglady GW - Polska powinna sie uczyc,
      unowoczesniac, integrowac, nasladowac nie probujac wniesc prawie nic od siebie -
      no bo czy ten zacofany i klerykalny kraj moze cos dac "przyjaciolom" oprocz
      oscypkow i przejazdzek folklorystycznych czerwonym PRL-owski autobusem po Nowej
      Hucie? No oczywiscie nie, mowia kregi "postepowe", trzeba nam sie uczyc i
      uczyc, to moze wyjdziemy spod stolu i dostaniemy miejsce przy dostawionym
      stoliku.

      Czy to jest "postepowy" przejaw obecnej w polskiej tradycji "proprensity for
      betrayal"?

      DonQ

      • wet3 Re: donq 17.07.06, 15:27
        Podzielam Twoje spostrzezenia. Od siebie dodamm ze to wlasnie poprzednie rzady
        wyraznie dbaly o to by Polska zawsze zachowywala pozycje nie wychylajacego sie
        bobaska. Przeciez nataka pozycje Polska NIGDY nie powinna sie zgodzic! Powinna
        wrecz brac przyklad z takich krajow jak Anglia czy Irlandia, ktore olewaja
        wyraznie UE gdy wchodza w gre ich wlasne interesy. Pocieszam sie, ze Kaczory
        pojda wlasnie ta droga! Pozdr.
      • as200 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 18:19
        Jesli sie jest slabym to trzeba tanczyc jak inni zagraja.
        Pytanie do czyjej muzyki ?
        Do zachodzniej czy do wschodniej ?

        Jest jeszcze inne podejscie - zanegowanie, ze jestesmy slabi i twierdzenie, ze
        jestesmy silni, zwarci i gotowi i nie bedzie nikt plul nam w twarz i ze nie
        oddamy nawet guzika i ze Polska slaboscia stoi ...itd i ze sami damy sobie rade.
        Tylko, ze wizji sily i samodzielnosci probowalismy wielokrotnie, zawsze z
        oplakanym skutkiem.
        A np. Czesi grali do zachodniej muzyki i maja piekna niezniszczona Prage,
        pekajaca od turystow, buduja Skode/VW, smoloty ...... Czesi nie emigruja, a
        tacy jak ja gnija za oceanem.
        • donq Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 22:04
          > Jesli sie jest slabym to trzeba tanczyc jak inni zagraja.

          Moze. Zgadzam sie, ze jesli tak jest, to juz lepiej miec parady "wolnosci" niz
          Putinowskiego namiestnika w Warszawie.

          A moze nie. Slaby moze probowac grac na swoja korzysc i ugrywac ile sie da, a
          nie tanczyc jak mu zagraja i przyjmowac z rezygnacja kazdy los. Zauwaz, ze
          Polska nie powinna byc tak slaba, jak jest.

          Probowalismy wielokrotnie i nie wiem, czy z tak oplakanym skutkiem. Wyobraz
          sobie, co by bylo gdybysmy nie probowali. Nie bylbys za oceanem ale np. na Uralu
          byc moze, a moze w ogole by Cie nie bylo.

          Kwiestia w tym, czy uwazamy, ze Polska winna istniec jako Polska, czy jako kraj
          przywislanski lub jako euroregion wisla, zaleznie z ktorej strony wiatr wieje.
          Na to wielu ludzi w Polsce sie nie zgodzi.

          DonQ
    • hanys17 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 14:58
      Ludzie kochani! Kiedy Wys zstapicie z obloków na ziemie? Polka nie jest pepkiem
      swiata, a Rzeczpospolita Obojga Kaczorów jest na najlepszej drodze do
      miedzynarodowej izolacji. Jacek Zakowski ma calkowita racje, tylko dlaczego tak
      wielu dyskutantów chorych na nacjonalizm nie potrafi tego zrozumiec???
      • jago W obliczu postepujacej globalizacji izolowanie sie 17.07.06, 15:36
        we wlasnym grajdole to objaw pedu do zutodestrukcji. Jedynie silna i
        zintegrowoana Europa ma JAKIEKOLWIEK szanse we wspolzawdonistwie z USA, Chinami
        India. Plemienna mentalnosc anachronicznych watazkow panstw terytorialno-
        narodowych prowadzi do wojny - przyklad Bliskiego Wschodu dowodem. Projhekt
        europejski zapewnil wielu krajom pokoj i prosperity. Eurosceptykom - dziekujemy
    • as200 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 15:34
      > o przyjęciu Polski do NATO i UE, ale kilkudziesięciu wysoko postawionych
      > przyjaciół głównie w Niemczech, Ameryce i we Francji."
      >
      > I my mamy w to uwierzyć?! Weszliśmy do UE i NATO bo paru gostków miało kumpli
      > na zachodzie? Buuuhahahahaha!
      >

      Moze w to trudno uwiezyc w Polsce, ale taka jest prawda. Wielokrotnie
      rozmawialem z urzednikami z roznych panstw w Bruxeli i tak to wlasnie widzieli.
      Mowili, ze Polsce trzeba pomoc za krzywdy, wbrew jej oczywistemu zacofaniu.
      Ale, ze Polska musi rozumiec swoje miejsce i wspolpracowac. Tymczasem wyglada
      na to, ze dryfujemy w strone poltyki min. Becka.
      • jago megalomania, ksenofobia, prostactwo-to wyznaczniki 17.07.06, 15:40
        stylu rzadzenia tej zalosnej koalicji populistow-klerykalow i oszolomow.
        Wszystkiego najgorszego!
      • wet3 Re: as200 17.07.06, 15:42
        Nonsens! Przyjeto nas do NATO, bo chodzilo im o wlasne grube tylki. Teraz
        Polska jest na pierwszej linii uderzenia!
        • jago Gdyby glupota byla lazejsza od powietrza.. 17.07.06, 15:47
          fruwalbys pod sufitem! "linia uderzenia"? Najlepiej uderzyc sie w glowe -
          linijka...Pozdrowienia
          • sclavus Re: Gdyby glupota byla lazejsza od powietrza.. 17.07.06, 17:09
            jago napisał:

            > fruwalbys pod sufitem! "linia uderzenia"? Najlepiej uderzyc sie w glowe -
            > linijka...Pozdrowienia

            Można jeszcze inaczej: gdyby głupota ludzka brodawkami na gębie objawiała się,
            to ten "wet3" wyglądałby jak kołaczek z posypką.... :))
            Jego infantylizm powinien być przysłowiowy.... :))
    • mysza9913 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 16:07
      Mleko już się wylało.Te dwa zera wyrzadzą Polsce jeszcze dużo szkód.Pamiętajcie
      aby iść na wybory. Niech każdy namówi do głosowania kilka osób do tej pory
      politycznie obojętnych.Zaraz policzę ile dni do wyborów parlamentarnych- coś
      ponad tysiąc.....
    • wojtek2784 Re: Jacek Żakowski bredzi o polityce zagrancznej 17.07.06, 16:14
      A jaką doktryną polityczną kieruje się w swej polityce zagranicznej państwo
      Izrael ? Czy też "doktryną bobasa" , a przecież Mellerów mają tam pod
      dostatkiem.
      • jago Panstwo Izrael jest otoczone samymi wrogami i to w 17.07.06, 16:19
        yznacza doktryne jego polityki zagranicznej. A jak to sie ma do naszyego
        Oddzialu Pracy Chronionej czyli koalicyjnego rzadu IV Reczpospolitej Obojga
        Kaczorow????
    • old.european przypomnienie historii dla d.o.m. 17.07.06, 16:16
      d.o.m napisał:

      > Stworzona przez Geremka i kilka innych osób z Władysławem Bartoszewskim i
      > Janem Nowakiem na czele, nigdy nienazwana i nieopisana "doktryna przyjaciół"
      > opierała polską politykę na sieci osobistych relacji z ważnymi postaciami
      > światowej polityki. Nie chłodne rachuby, gospodarcza czy polityczna
      > konieczność albo spontaniczne przekonanie zachodnich społeczeństw zdecydowały
      > o przyjęciu Polski do NATO i UE, ale kilkudziesięciu wysoko postawionych
      > przyjaciół głównie w Niemczech, Ameryce i we Francji."
      >
      > I my mamy w to uwierzyć?! Weszliśmy do UE i NATO bo paru gostków miało kumpli
      > na zachodzie? Buuuhahahahaha!


      Tak wlasnie bylo. NIKT na Zachodzie nie byl zainteresowany przyjmowaniem Polski
      ani do Unii ani do NATO. To wlasnie kilku polskich politykow wyblagalo,
      wyjeczalo, wyprosilo te sprawy.
      • jago Trudno cos wytlumaczyc osobnikom dotknietym 17.07.06, 16:21
        kaczomatolectwem. Ale trzeba probowac! Dziekuje i zycze duzo sily i
        wytrwalosci...
        • olek.komsomolec Władzę powinna trzymać SLD i PD. 17.07.06, 16:40
          żydki byłyby zadowolone i nie roztrwoniono by dorobku na, króry w pocie czoła
          pracował Geremek , prezio, Michnik i paru innych obrzezańców. Niszczęściem
          jaest powołanie do rządu antysemity Giertycha. Za to że UW i SLD do tego
          dopuściły może beknąć paru żydków z MSZ z towarzyszen Geremkiem na czele.
          Skończy sie temu durniowi kadencja w Brukseli, Izrael mu azylu nie udzieli i co
          ten biedak wtedy pocznie?
          • jago socjalizmu...Tylko lobotomia!!! 17.07.06, 16:43
            • wet3 Re: jago 17.07.06, 16:54
              jago napisal: <Tylko lobotomia>

              Piszesz tak jakbys zmienil ksywe z "lze-elity" na "jago"! Ten sam styl i ta
              sama doza glupoty oraz inwekntyw!
          • sclavus Re: Władzę powinna trzymać SLD i PD. 17.07.06, 17:13
            olek.komsomolec napisał:

            > żydki byłyby zadowolone i nie roztrwoniono by dorobku na, króry w pocie czoła
            > pracował Geremek , prezio, Michnik i paru innych obrzezańców. Niszczęściem
            > jaest powołanie do rządu antysemity Giertycha. Za to że UW i SLD do tego
            > dopuściły może beknąć paru żydków z MSZ z towarzyszen Geremkiem na czele.
            > Skończy sie temu durniowi kadencja w Brukseli, Izrael mu azylu nie udzieli i
            co
            >
            > ten biedak wtedy pocznie?

            Dlatego na niczym innym się nie wyznajesz... .choć z tą ekonomią też różnie
            może być....
            Jakaś krztyna inteligencji "tam" też jest niezbędna...:(
      • agaj.agaj Re: przypomnienie historii dla d.o.m. 17.07.06, 16:53
        Przystapieniem Polski do NATO byli zainteresowni wszyscy. Przyjecie Polski
        przesunelo granice NATO i Niemcy przestaly byc krajem granicznym. Teraz rola
        ta przypada Polsce. Ponadto przyjecie Polski do NATO pozwala na sprzedanie
        duzej ilosci sprzetu wojskowego by dostosowac wojsko polskie do jednostek
        NATO.

        Jesli chodzi o UE to sytuacja byla podobna. UE szukala rynkow zbytu, a Polska
        byla glownym kaskiem do wziecie. Nastepna w kolejce to Turcja - tak wiec
        przyjecie Turcji (podobnie jak Rumunii) do UE jest tez przesadzone.

        Podsumowujac - Polska na arenie miedzynarodowej znaczyla i znaczy malo.
        Przyjecie do NATO i UE bylo w interesie tych instytucji, dlatego tez mialo
        miejsce. Interes Polski to dobre stosunki z sasiadami ze wschodu. Z zachodem
        sprawy sie i tak uloza bo powiazania gospodarcze sa dostatecznie silne.

        Aha, przydalby sie minister spraw zagr. o bardziej inteligentnej fizjonomii.
        • wet3 Re: przypomnienie historii dla d.o.m. 17.07.06, 16:59
          NATO nie bylo nam i nie jest potrzebne. W razie konfliktu i tak nam NIC NIE
          POMOZE. Za to teraz jestesmy pierwsza linia na mieso armatnie. Do
          pelnego "szescia" potrzebna nam jest jeszcze tarcza abtyrakietowa na naszym
          terytorium. Wtedy zostaniemy ugotowani na amen!
      • eva15 bez USA Gieremek mógłby sobie pomarzyć 17.07.06, 17:10
        old.european napisał:
        > Tak wlasnie bylo. NIKT na Zachodzie nie byl zainteresowany przyjmowaniem
        >Polski ani do Unii ani do NATO. To wlasnie kilku polskich politykow
        >wyblagalo, wyjeczalo, wyprosilo te sprawy.

        Chyba żartujesz?
        Polski, która wchodzi do NATO i EU niejako WBREW woli USA i E. Zachodniej?
        Wchodzi SKUTKIEM genialności i/lub upierdliowści polityków z tamtych lat? No i,
        jak pisze Zakowski, skutkiem upicia Jelcyna przez Wałęsę (sugestia, że Jelcyn
        nie był permanentnie pijany jest wielkim ukłonem w jego stronę).

        Niewątpliwie i polscy politycy mieli pewne zasługi, ale kluczem BYŁY NACISKI
        USA:

        Ameryka triumfowała nad rozpadającą się, słabą jak kot Rosją Borii J. i aby
        ostatecznie i TRWALE osłabić jej wpływy NACISKAŁA w NATO na przyjęcie PL i
        reszty z E. WSch. Jednocześnie podobnie naciskała na EU, gdzie w 1. rzędzie
        porozumiała się z Niemcami i z GB w tej sprawie. Faktem jest, że EU jako całość
        nie była przekonana do tego pomysłu. Ale USA jak najbardziej.

        To był przemyślany amerykański plan, a twoja romantyczna wersja o sile siła
        polskiego dyplomatycznego oręża jest co najwyżej miłym balsamem na polską
        megalomanię.
        • old.european Re: bez USA Gieremek mógłby sobie pomarzyć 17.07.06, 17:29
          eva15 napisała:

          > old.european napisał:
          > > Tak wlasnie bylo. NIKT na Zachodzie nie byl zainteresowany przyjmowaniem
          > >Polski ani do Unii ani do NATO. To wlasnie kilku polskich politykow
          > >wyblagalo, wyjeczalo, wyprosilo te sprawy.
          >
          > Chyba żartujesz?
          > Polski, która wchodzi do NATO i EU niejako WBREW woli USA i E. Zachodniej?

          Zgodze sie z Toba co do przyjecia do UE. Faktycznie, naciski USA byly spore,
          jak widac jeszcze silniejsze niz obrzydzenie wobec tego pomyslu panstw Unii.
          Natomiast co do przyjecia do NATO obrzydzenie bylo zgodne.
          No ale gdy pisze Zachod, nie mam juz na mysli USA... jakos tak... :-)
          • eva15 Re: bez USA Gieremek mógłby sobie pomarzyć 17.07.06, 17:46
            Owszem, też o tym piszę, że w E. Zach. zachwyt był umiarkowany, ale i tu były
            różnice. Tak np. Anglia była dość chętna, bo chciała rozwalać i osłabiać Unię
            od wewnątrz, w tym była zgodna z celami USA. Francja z kolei była niechętna, bo
            bała się wzmocnienia niemieckich wpływów na Wschodzie. Niemcy m.in. z tego
            samego powodu byli w miarę (podkreślam w miarę) chętni, ale się, jak teraz
            widać, mocno przejechali i pewnie żałują...
          • janek-007 Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 17.07.06, 21:04
            • beernut Re: Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 17.07.06, 23:35
              Nigdy, bo eva15 i old.european to jest ta sama osoba.
              • eva15 Re: Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 17.07.06, 23:50
                podobnie jak ty i galaxy
                • eva15 Re: Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 17.07.06, 23:51
                  i prewnie też krasula in inni yntylygenci
                  • beernut Re: Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 17.07.06, 23:55
                    eva15 napisała:

                    > i prewnie też krasula in inni yntylygenci
                    Prawda w oczy kole no nie?
                    • eva15 Re: Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 18.07.06, 00:11
                      To ja mam za ciebie wiedzieć, że mnie pytasz? Mocno jesteś pogubiony, chłopie...
                      • beernut Re: Czy ty sie kiedys z eva15 nie zgodziles? 18.07.06, 00:15
                        eva15 napisała:

                        > To ja mam za ciebie wiedzieć, że mnie pytasz? Mocno jesteś pogubiony,
                        chłopie..
                        > .
                        Nie slonce, PRAWDA W TWOJE OCZY KOLE. Biedaku!!!
    • t-1984 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 17.07.06, 16:58
      Czy to Jacek Zochowski,ktory nazywany jest w środowisku dziennikarskim
      kelner,jżeli tak co on wie na temat polityki zagranicznej.A przepraszam był w
      Angli w pewnym towarzystwie,widzialem w TV,faktycznie pracowal za kelenera,nawet
      asystowala mu pewna Pani też autorytet od tych spraw.
    • halfliner Oni nawet wyglądają jak dwa podstarzałe unibobasy. 17.07.06, 16:59
    • old.european A tak w gruncie rzeczy jest dobrze. 17.07.06, 17:34
      Busio je z reki Merklowej grillowana kaczke. Swojego przyjaciela Putina klepie
      poufnie po plecach. Gazociag pod Baltykiem coraz blizej realizacji, malo kto
      sie juz dziwi temu pomyslowi a coraz wiecej uwaza go za swietny i wzorcowy dla
      realizowania projektow miedzy Europa a Rosja. To sukcesy polskiej polityki
      zagranicznej.
      • eva15 Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 17:50
        że się tak wyrażę. Ale naprawdę tak było. Bush w St. Petersburgu zachował się
        jak niegdyś pijany Jelcyn, który poklepywał kobiety na oczach kamer. Bush
        podbiegł wesoło niczym sztubak od tyłu do siedzącej przy stole obrad Merkel i
        zaczął masować jej ramiona. Zaskoczona Merkel musiała mieć minę... Odwróciła
        się natychmiast, spojrzała na Busha i ten cofnął ręce.
        • ewswr Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 18:43
          ha, poważnie? Bush ma poczucie humoru - "demokracja w Iraku", a teraz to.
          • uu1 Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 19:23
            Gość ma IQ = 71. To nie byle co.
            • beernut Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 21:10
              uu1 napisała:

              > Gość ma IQ = 71. To nie byle co.
              Jesli on ma IQ 71 to i tak jest madrzejszy niz ty bo twoje IQ jest -100.
              Ciekawy jestem jaki uniwersytet ty skonczyles (Havana Political School im. Che
              sie nie liczy)? Bush skonczyl dwie prestizowe szkoly Yale University i Harvard
              Business School. Masz racje twoje technikum skonczone w Monkach sa 100 razy
              lepsze!!!
              • uu1 Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 22:18
                Skąd wziąłeś przekonanie, że ukończenie szkoły podnosi IQ?
                PS. Polscy górale mawiają - un panie to je taki mundry ze az gupi.
                ----
                • beernut Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 22:25
                  uu1 napisała:

                  > Skąd wziąłeś przekonanie, że ukończenie szkoły podnosi IQ?
                  > PS. Polscy górale mawiają - un panie to je taki mundry ze az gupi.
                  > ----
                • eva15 Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 23:58
                  uu1 napisała:

                  > Skąd wziąłeś przekonanie, że ukończenie szkoły podnosi IQ?


                  Zwlaszcza jak dyplom niejako sam przychodzi. To, że łatwo skończyć studia mając
                  tatusia gubernatora, w dodatku szczodrego darczyńcę tej szkółki, do której
                  synuś uczęszczał, do głowy twemu naiwnemu wierzącemu w Hamerykę jak w Boga
                  rozmówcy nie przyjdzie.
                  Biedny beernut wierzy najwyraźniej, że w Hameryce to hoo, hooo. Tam nie ma
                  żadnych układów - dyplomy dostaje się tylko za wiedzę, a prezydentem zostaje
                  się drogą WOLNYCH wyborów, a nie decyzją sądu obsadzonego przez kolegów królika.
                  • beernut Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 18.07.06, 00:14
                    eva15 napisała:


                    > Zwlaszcza jak dyplom niejako sam przychodzi. To, że łatwo skończyć studia
                    mając tatusia gubernatora,
                    Oj Evcia jak zwykle cos ci sie w glowie pokickalo, musz naprawic kilka twoich
                    bledow: Papa Bush nie byl NIGDY gubernatorem zadnego stanu, kiedy Junior dostal
                    sie do Yale, Papa Bush myl malo znanych politykiem w Teksasie ktory wslasnie
                    przegral wybory do Senatu.
                    > w dodatku szczodrego darczyńcę tej szkółki, do której synuś uczęszczał, do
                    głowy twemu naiwnemu wierzącemu w Hamerykę jak w Boga rozmówcy nie przyjdzie.
                    Takich jak Papa Bush bylych absolwentow Yale ma tysiace i po dostaniu sie na
                    studia trzeba ciezko pracowac na stopnie ale ty tego nie mozesz pojac bo twoja
                    zawodowka w Monkach byla raczej latwa (wedlug twojej "logiki" Junior powinnien
                    miec same piatki po znajomoscu a tak nie bylo).

                    > Biedny beernut wierzy najwyraźniej, że w Hameryce to hoo, hooo. Tam nie ma
                    > żadnych układów - dyplomy dostaje się tylko za wiedzę,
                    Uklady sa wszedzie ale na sukces trzeba sobie samenu zapracowac ale to jest dla
                    ciebie za trudne do zrozumienia bo sprzatanie domkow jest dosc proste.
                    > a prezydentem zostaje
                    > się drogą WOLNYCH wyborów, a nie decyzją sądu obsadzonego przez kolegów
                    królika
                    Oj evka, znowu ta twoja paranoia. Normalni ludzie wiedza ze wybory wygral Bush
                    Jr. Tylko Al "I invented internet" Gore nie mogl sobie przyjac do rozumu ze
                    przegral i to on domagal sie liczenia glosow na Florydzie piec razy. Supreme
                    Court (ktory w tamtych czasach byl bardzo liberalny) wstrzymal ta paranoie. A
                    propos rok pozniej jeszcze jedna komisja przeliczyla glosy and guess what: GORE
                    LOST AGAIN!!!!!
          • eva15 Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 21:40
            Najzupełniej poważnie, widziałam w tv. Ale co dziwić się facetowi, który
            twierdzi, że ludzkość jest gotowa wejść do Układu Słonecznego. On sam już tam
            jest.

            www.spiegel.de/dossiers/ausland/0,1518,grossbild-299468-283579,00.html
        • wet3 Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 19:57
          eva15 napisała:

          > że się tak wyrażę. Ale naprawdę tak było. Bush w St. Petersburgu zachował się
          > jak niegdyś pijany Jelcyn, który poklepywał kobiety na oczach kamer. Bush
          > podbiegł wesoło niczym sztubak od tyłu do siedzącej przy stole obrad Merkel i
          > zaczął masować jej ramiona. Zaskoczona Merkel musiała mieć minę... Odwróciła
          > się natychmiast, spojrzała na Busha i ten cofnął ręce.

          Mlodosc Bushowi nagle wrocila. Byl niezlym dziwkarzem i uwielbial koke i
          trawke.
          • beernut Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 21:13
            wet3 napisał:

            > eva15 napisała:
            >
            > > że się tak wyrażę. Ale naprawdę tak było. Bush w St. Petersburgu zachował
            > się
            > > jak niegdyś pijany Jelcyn, który poklepywał kobiety na oczach kamer. Bush
            >
            > > podbiegł wesoło niczym sztubak od tyłu do siedzącej przy stole obrad Merk
            > el i
            > > zaczął masować jej ramiona. Zaskoczona Merkel musiała mieć minę... Odwróc
            > iła
            > > się natychmiast, spojrzała na Busha i ten cofnął ręce.
            >
            > Mlodosc Bushowi nagle wrocila. Byl niezlym dziwkarzem i uwielbial koke i
            > trawke.
            Chlopie powyliles prezydentow: to Bubba Clinton to robil (uwielbial cygara i
            grube Zydowki w Bialym Domu a do trawki to lubial tylko palil ale nie wdychal
            jej dymu.)
        • beernut Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 21:13
          eva15 napisała:

          > że się tak wyrażę. Ale naprawdę tak było. Bush w St. Petersburgu zachował się
          > jak niegdyś pijany Jelcyn, który poklepywał kobiety na oczach kamer. Bush
          > podbiegł wesoło niczym sztubak od tyłu do siedzącej przy stole obrad Merkel i
          > zaczął masować jej ramiona. Zaskoczona Merkel musiała mieć minę... Odwróciła
          > się natychmiast, spojrzała na Busha i ten cofnął ręce.
          Evka znowu pigulek zabraklo????
          • uu1 Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 22:20
            > Evka znowu pigulek zabraklo????
            Co za wspaniałe poczucie humoru. I delikatność.... cegły. Room with you.
            • beernut Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 22:23
              uu1 napisała:

              > > Evka znowu pigulek zabraklo????
              > Co za wspaniałe poczucie humoru. I delikatność.... cegły. Room with you.
              What the hell are talking about: Room with you. Am i suppose to use ESP to
              figure out that do you mean genius? Ask your buddy what I mean about the pills,
              she knows. And by the way you are as stupid as a rock so I gues you HAD to
              mention bricks. Brilliant!!!!
          • tykiwyj Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 17.07.06, 22:41
            Niestety ultimatum Marcinkiewicza wobec Blaira (proszę lub ostrzegam), zero
            ustępstwa Blaira, Jałmużna drobna Merkel, yes yes yes.. to sekwencja prawdy. I
            to wszystko świat widzi. Przecież nasze telewizje powtarzały to jak bramki w
            finale i co jakiś czas. Kraj żebraczków-podskakiwaczków. Oczywiście Niemcy nie
            traktują nas, choć na ćwierć jak żydów, (gdy mogliby). Ale panie Żakowski!
            (Pominę, że w tej atmosferze nie ustalimy wspólnych podręczników do historii).
            Te wszystkie gesty sumują się i po jakimś czasie zaczyna się proces inflacji.
            Innymi słowy instrumentalizacja historii na codzienne "żebry" uniemożliwi
            wygrywanie większych spraw (centrum Stainbah). Na pewno ten cyniczny pomysł
            będzie miał pożywkę w momencie, gdy jest dość późno. Jeśli gesty żebraka i
            podskakiwacza, (choć przez różne instytucje i osoby) będą regularnie wymienne
            jest to już inna kategoria niż strategia bobasa. Nazwałbym to bez eufemizmów
            Kalizmem. Taka będzie wartość tej polityki zagranicznej. Na przestrzeni,
            powiedzmy - dwóch - czterech lat - może dać to efekty korzystne do następnych
            wyborów. Jednak dalekosiężny interes Polski zostanie wydany tak jak to żebracy
            potrafią rozpuścić wygraną w totka. Z polski musi płynąć jednoznaczny przekaz,
            że większość elit i społeczeństwa opuszcza kopary na widok ich gestów. Im
            szybciej upadnie ten rząd tym mniej krzywdy wyrządzi. Ale z prezydentem mamy 5
            lat niszczenia polityki zagranicznej czystym szczeniactwem. Na salonach
            łagodniejszy z podskakiwaczy będzie demonstrował ten uśmiech ubezpieczany w tle
            innym wyrazem twarzy wrednawogłupawy. I co? Chłopczyk przed komunią, o czym
            będzie rozmawiał przez tłumacza? O tym, że jesteśmy twardzi i oby już te umizgi
            się skończyły? Tak się będzie traktował? A co z bajką "O niedorozwiniętych
            niemowlętach wilkołaczych specjalnej troski"? Brrrr...ciekawe zaprawdę jak się
            ułoży ta nasza pozycja w 2010 roku.
            • walcznietoper Re: Busio zaatakował Merklową czule od tyłu 18.07.06, 22:26
              Piszą tu widać synowie UBeków! Co taki ćwok myślicie żę żydowsko walczy o wolny
              kraj? To jest karierowicz choć niepewny czy siedzi na właściwej łodzi. Nawet
              objawy ma podobne: Pieprzy różne mądrości to w lewo to w prawo. Ponieważ taki
              rodzaj braku zdania jest lepszy od dystansu. "Ja muszę być za wszystkim tym co
              jest dobre"? Ale jest jeszcze jeden motyw: taki UBek chce zamieszać gdyż nie ma
              zdania. Inteligentny lecz bez precyzyjnego rysu światopoglądowego. Po co mu
              wysubtelniać się w ocenie? To jest inteligentna umysłowość uproszczona. Zresztą
              jakie wyjście ma syn UBeka niż obszczywanie każdego murku że jest wierny grupie
              trzymającej władzę?? Swoją drogą też tego Kaczyniaka podniszcza uświadamiając
              nam w jakim Orwellowskim kraju żyjemy. Ale to robi prawie niewidocznie. Liże
              nową władzę i się jej boi jeszcze ciut choć wie że jest prawie w nowej
              rodzinie. Inteligentny ale myśl ordynarna bo nie zbudowana z wartości. A może
              przygłup? Kuczyński na pewno musiał użyć jakichś środków wyrazu. Żakowski
              chciał przekazać jaknajdosadniej istotę kruchości. A takie bydlęta co robią?
              Proszę państwa jasne co!! Moszczą się na każdy rozkaz. Powstaje w tym kraju
              NEOUBECJA technopolo! Najbardziej odrażające jest to że to nie przeszkadza
              premierowi którego większość inteligencji widzi psychopatą. Aż strach napisać
              coś takiego od siebie. Będzie lustracja z dziećmi UBeków tańczących poleczki
              przy szukaniu dawnych oprawców. Słychać tylko: BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
              Dobra a teraz bez zgrywów już :) Skąd wy wytrzasnęliście takie coś? Idę napiję
              się dzinu z tonicem. Upał dziś nieziemski. Tak trzymać! pa
    • geralt9 Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 18.07.06, 00:09
      Oczywiscie układziki nie tylko w Polsce, widac kto dba o "dobre imie swojej
      ojczyzny", przyjaciele Moskale zachwyceni!
    • kataryna.kataryna Na układy nie ma rady 18.07.06, 00:55
      Polecam komentarz do artykułu Żakowskiego:

      perlyprzedwieprze.blox.pl/2006/07/na-uklady-nie-ma-rady.html
      • eva15 Kaczki na układy nie mają mądrych koncepcji 18.07.06, 02:08
        kataryna.kataryna napisała:

        > Polecam komentarz do artykułu Żakowskiego:
        > perlyprzedwieprze.blox.pl/2006/07/na-uklady-nie-ma-rady.html

        B. dobry komentarz, dzięki a link, podobnie to widzę. Zakowski stosuje
        zawoalowaną politykę delikatnego zastraszania i przytłaczania. Sugerując, że to
        nie USA, nie polityka światowa i wypadkowa różnych interesów, lecz omnipotencja
        Gieremka i trupy zdecydowały o losach PL w ostatnim ca. 15-leciu, wskazuje na
        siłę tego "układu".

        Niestety Kaczyńscy są najwyraźniej za krótcy, zbyt prowincjonalni i nadąsani,
        aby sobie z takim dictum poradzić. W międzyczasie przeciwnik polityczny
        wykreował się na światowca i demokratę najważniejszych salonów obu półkul. Ba,
        pozwala sobie na krytykę własnego kraju zagranicą sugerując, że w ten sposób z
        zewnątrz sterując może kraj uratować. (Tak na marginesie, jak to słusznie Putin
        zauważa - demokracja sterowana to nie ta rzekomo jego własna ponoć autorytarna,
        tylko ta ZAGRANICZNA, którą chcą mu usilnie narzucić. Ale Putin to inna bajka,
        liga i format niż Kaczyńscy).

        Kaczyńscy wywołali swoim zachowaniem różne niebezpieczne dżiny z butelki. Do
        takiej konfrontacji trzeba Macchciavellego czy choćby właśnie Putina a nie
        zakompleksionych, zaściankowych braci skierowanych NIEPOTRZEBNIE przeciw całemu
        światu naraz. Zadanie, które obaj sobie postawili mocno ich przerasta.
        Kaczyńscy sami otwierają i/lub podejmują sprowokowane wojny na wszystkich
        frontach, tak w kraju jak i za granicą. A tak jeszcze NIKT nie wygrał. Nawet
        dużo mądrzejsi i silniejsi. Grać mądrze znaczy:
        1) Szukać silnych sojuszników zwalczając z ich pomocą tych, których się uzna za
        przeciwników priorytetowych.
        2) Nie otwierać, lub nie dać sobie WCISNAC (!) otwarcia wojen na wszystkich
        frontach naraz.
    • cierpliwy Re: Czy w szaleństwie jest metoda? 18.07.06, 09:32
      Panie Żakowski, Kaczyńscy mają doskonałe wyjście. Przez drzwi i to jak najszybciej!
    • abba15 Czy w UBeckim ścierwie jest antypolonizm? 18.07.06, 15:38
    • abba15 J Żakowski: Polsce życzę jak najgorzej 18.07.06, 16:27
      W. Kuczyński: Polsce życzę jak najgorzej
      Były PZPRowiec, minister rządu Mazowieckiego, doradca premiera Buzka, członek
      UD, UW i PD, publicysta Gazety Wyborczej a nade wszystko… zwykła świnia.
      Wczesnym popołudniem przeczytałem artykulik pt. "Życzę jak najgorzej" jaki na
      swoim bogu zamieścił Waldemar Kuczyński. Na zaprzysiężenie nowego premiera
      zareagował on wybuchem histerii i, co zwykle jej towarzyszy, obnażeniem
      prawdziwej natury targanego nią osobnika. Co napisał "autorytet" środowisk
      gazetowo-wyborczych? Jeden tylko cytat:

      "Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu to
      porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych,
      choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej
      wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie chwasta zwanego IV RP."
    • walcznietoper Re: Tow. Jacek na pierwszej linii walki, szalom 18.07.06, 22:28
      Piszą tu widać synowie UBeków! Co taki ćwok myślicie żę żydowsko walczy o wolny
      kraj? To jest karierowicz choć niepewny czy siedzi na właściwej łodzi. Nawet
      objawy ma podobne: Pieprzy różne mądrości to w lewo to w prawo. Ponieważ taki
      rodzaj braku zdania jest lepszy od dystansu. "Ja muszę być za wszystkim tym co
      jest dobre"? Ale jest jeszcze jeden motyw: taki UBek chce zamieszać gdyż nie ma
      zdania. Inteligentny lecz bez precyzyjnego rysu światopoglądowego. Po co mu
      wysubtelniać się w ocenie? To jest inteligentna umysłowość uproszczona. Zresztą
      jakie wyjście ma syn UBeka niż obszczywanie każdego murku że jest wierny grupie
      trzymającej władzę?? Swoją drogą też tego Kaczyniaka podniszcza uświadamiając
      nam w jakim Orwellowskim kraju żyjemy. Ale to robi prawie niewidocznie. Liże
      nową władzę i się jej boi jeszcze ciut choć wie że jest prawie w nowej
      rodzinie. Inteligentny ale myśl ordynarna bo nie zbudowana z wartości. A może
      przygłup? Kuczyński na pewno musiał użyć jakichś środków wyrazu. Żakowski
      chciał przekazać jaknajdosadniej istotę kruchości. A takie bydlęta co robią?
      Proszę państwa jasne co!! Moszczą się na każdy rozkaz. Powstaje w tym kraju
      NEOUBECJA technopolo! Najbardziej odrażające jest to że to nie przeszkadza
      premierowi którego większość inteligencji widzi psychopatą. Aż strach napisać
      coś takiego od siebie. Będzie lustracja z dziećmi UBeków tańczących poleczki
      przy szukaniu dawnych oprawców. Słychać tylko: BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
      Dobra a teraz bez zgrywów już :) Skąd wy wytrzasnęliście takie coś? Idę napiję
      się dzinu z tonicem. Upał dziś nieziemski. Tak trzymać! pa
      • noelkabat Re: na pierwszej linii walki 19.07.06, 04:07
        Wyglada na to, ze napiles sie dzinu bez toniku przedtem bo tak belkoczesz jak
        napalony. Zakowski w zasadzie ma racje (tylko jego wywod jest stanowczo za
        dlugi-trudno dobrnac do konca!) szczegolnie celne jest porownanie polityki PiSu
        do zachowania "bobasa", ale z drugiej strony czemu sie tu dziwic: przeciez
        polityke taka prowadza dwa identyczne , nieznosne bobasy.
    • danz5 Zakowicz - dyspozycyjny 19.07.06, 00:34
      dziennikarz w sluzbie struktur mafijnych agentury sowieckiej lewakow ,ma co do
      jednego racje ,tak jak Polska skazana jest na zachod,tak tenze skazany jest na
      Polske.Polske suwerenna,mowiaca swoim glosem i dzialajaca w interesie Polakow.
      To nie miesci sie w kryteriach oceny rzeczywistosci Zakowskiego i im podobnych.
      Wciagnieci do koryta czerwonej zarazy matacza i szkaluja wszystko co prawdziwie
      polskie i patriotyczne , a sam patriotyzm okreslaja jako fobie albo nacjonalizm.
      Zakowicz ,Michnik czy Lis to przyklady niebywalej dyspozycyjnosci mediow w
      wolnym panstwie.
    • pavlikmedvid Polacy to nie europejski narod. 21.07.06, 09:31
      Polozenie geograficzne nie przesadza o charakterze panstwa i narodu. To, ze jestesmy w Europie nie czyni z nas automatycznie Europejczykow! Do tego potrzebne jest autentyczna solidarnosc w sferze wartosci, a tej wielu Polakom - na czele z rzadem - po prostu brakuje...

      Nasze wejscie do UE bylo skokiem na cudza kase, takim oficjalnie tolerowanym rabunkiem, poniewaz Polacy nic nie wniesli do sfery wartosci, oprocz potencjalu - magiczne slowo polskiej polityki zagranicznej - Polacy zaoferowali reszcie Europy, polskich robotnikow, slynne polskie "zlote raczki"... To wszystko, niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka