Dodaj do ulubionych

Prokuratura chce uchylić immunitet sędziemu w s...

27.07.06, 07:27

Sędzia Leszek Guza z Sądu Okręgowego w Gliwicach orzekał w procesie, jaki MTK
wytoczyły firmie ubezpieczeniowej Hestia. W 2002 r. dach hali wygiął się od
śniegu. Naprawa kosztowała 300 tys. zł. Ubezpieczyciel nie chciał wypłacić
odszkodowania, bo uznał, że budynek był nienależycie eksploatowany - nikt nie
odśnieżał dachu.

*****************************************

Dach NAPRAWIONO. To sędziowie teraz mają sprawdzać, jak wykonywane są naprawy
dachów, samochodów, lodówek i wszystkich innych rzeczy, które potencjalnie
mogą się przyczynić do utraty zdrowia lub życia?

Od 2002 żadna służba miejska, budowlana nie sprawdzała stanu hali? Skoro sąd
orzekł, że nie było obowiązku odśnieżania, to dlaczego ten obowiązek ma
narzucać sobie?



Obserwuj wątek
    • leon000 Re: Prokuratura chce uchylić immunitet sędziemu w 27.07.06, 07:45
      Rozumiem, że w danym stosunku zobowiązaniowym jaki łączył Targi z
      ubezpieczycielem Hestią nie było mowy o obowiązku odśnieżania dachu.

      Z powodu opadów śniegu powstała szkoda na majątku. MTK zwrócił się do Hestii o
      wypłacenie odszkodowania. Ubezpieczyciel zarzucił MTK niewłaściwą eksploatacje
      budunku
      Powstał spór i strony zwróciły się do sądu o rozstrzygnięcie
      Sąd orzekł, iż brak odśnieżania nie stanowi podstawy do uchylenia się od
      odpowiedzialności ubezpieczyciela i tyle

      • qhasz Re: Prokuratura chce uchylić immunitet sędziemu w 27.07.06, 12:27
        Szkoda tylko, ze ludzie tego kompletnie nie rozumieja. Minister Ziobro natomiast dobrze wie, ze lud bozy nie ma pojecia co to jest sprawa cywilna i kupi wszystko, jak np. te idiotyzmy o niezawislosci od rozumu. Szczegolnie podoba mi sie stwierdzenie, ze sedzia wyrokiem stwierdzajacym, ze nie ma po stronie MTK razacego niedbalstwa (co skutkowaloby tym, ze odpowiedzialnosc ubezpieczyciela bylaby uchylona) - "zwolnil MTK z odsniezania". Powalajacy wrecz zwiazek logiczny, ktory prawnika, ktorym jest minister Ziobro dyskwalifikuje "na dzien dobry". Ale coz winny musi byc. Zle by to bowiem wygladalo jakby sie zaczelo dociekac dlaczego sluzby podlegajace ktoremus ministrowi, ktorych zas.... obowiazkiem jest pilnowanie stanu bezpieczenstwa budynkow nic nie zrobily. Oj daleko nam jeszcze do Europy, daleko.
        • krwawy.zenek Re: Prokuratura chce uchylić immunitet sędziemu w 27.07.06, 15:37
          Nawet borąc poprawkę na rażącą niekompetencję Ziobry, stwierdzenie, że "sąd
          zwolnił MTK z obowiązku odśnieżania" jest po prostu świadomie powtarzanym
          kłamstwem, bo - o czym piszesz - choćby nie wiadomo jakich wygibasów myślowych
          dokonywać, nie sposób takiego znaczenia przypisac zapadłemu w sprawie cywilnej
          wyrokowi w sporze między ubezpieczonym a ubezpieczycielem. To tak jakby kazdą
          wypłatę z Auto Casco lub OC uznawać za "zwolnienie z obowiązku ostrożnej
          jazdy". Jeżeli umowa obejmowała dane zdarzenie, odszkodowanie się należy,
          niezaleznie od tego, czy ubepieczonego lubimy, czy czyta "Fakt", czy głosuje na
          PiS i czy bije żonę.
      • sopel55 chyba nie do końca tak 27.07.06, 12:40
        "Z powodu opadów śniegu powstała szkoda na majątku. MTK zwrócił się do Hestii o
        > wypłacenie odszkodowania. Ubezpieczyciel zarzucił MTK niewłaściwą eksploatacje
        > budunku."

        Wydaje mi się, ze nie do końca masz rację. Co do sporu to możliwe, że miał taką
        przyczynę. Ale w tym wypadku wchodzi w rachubę jeszcze KC, który nakłada na
        właściciela obowiązek dbania o swoje mienie. A to nie zostało dopełnione.
        Administrator powinien przewidzieć zagrożenie uszkodzenia dachu. Każdy dosyć
        pilny uczeń po szkole średniej na lekcjach fizyki miał omawianą statykę. Tym
        bardziej, że kształt dachu stwarzał możliwość nawiewani śniegu i pozostanie go
        na dachu. Tym samym zwykła dbałość o swoje mienie powinna zmusić administratora
        do usunięcia śniegu z dachu. Inne tłumaczenie jest tylko próbą odsunięcia od
        siebie odpowiedzialności za błędy.
        • leon000 Re: chyba nie do końca tak 27.07.06, 19:12
          chyba nie wierzysz w to co mówisz Sąd zawsze sprawdza czy strony stosunku
          zobowiązaniowego wykazały należytą staranność SąD Może przecież obniżyć wartość
          odszkodowania z uwagi przyczynienie się poszkodowanego a JAK ZNAM żYCIE TAKIE
          SPRAWY ZAWSZE ROZPATRYWANE Są W II INSTANCJACH A PEWNIE NIKT Z NAS NIE WIE CZY
          SąD 2 INSTANCJI ODDALIł APELACJE (CZ WYROK JEST PRAWOMOCNY)
          MOżE ZłOżONO TEż SKARGę KASACYJNą
          TOWARZYSTWA UBEZPIECZENIWE PRAWIE ZAWSZE APELUJą PONIEWAż MUSZą WYKORZYSTAć CAłA
          DOSTęPNą DROGę PROCESOWą BY SAMEMU NIE NARAZIć SIę NA ZARZUT NIESTARANNOśCI
          • sopel55 Re: chyba nie do końca tak 27.07.06, 20:57
            Mam na uwadze również to co napisałeś, ale w tym całym bałaganie przewija się
            jeszce biegły sądowy. Na podstawie jego opinii sąd wydał taki a nie inny wyrok.
            Ale tu należy sobie zadać pytanie czy sąd prawidłowo sformułował treść pytania
            do biegłego. Często błędne pytanie rodzi błędną odpowiedź. I raczej tu
            dopatrywał bym się winy sądu. Jeżeli pytanie brzmiało - czy właściciel ma
            obowiązek odśnieżać dach. Biegły zgodnie z prawem budowlanym wydał opinię, że
            nie i nie popełnił błędu. Lecz jeżeli sąd byłby dociekliwy i w innej formie
            zadał pytanie - np. Czy tak duża ilość śniegu zalegająca na dachu mogła zagrozić
            uszkodzeniem budynku lub po jakim czasie od wystąpienia zagrożenia właściciele
            przystąpili do usunięcia śniegu z dachu. Masz rację, nie wiemy czy
            ubezpieczyciel wykorzystał wszystkie możliwości apelacji. Z inforamcji prasowych
            zaraz po katastrofie wynika, że odszkodowanie zostało wypłacone.
            • krwawy.zenek akurat to wiadomo 27.07.06, 21:50
              sopel55 napisał:

              > Masz rację, nie wiemy czy
              > ubezpieczyciel wykorzystał wszystkie możliwości apelacji.

              To akurat doskonale wiemy. Apelacji NIE WNIÓSŁ. Znajomośc praktyki praktyki
              ubezpieczycieli pozwala stwiedzić, że szanse oceniał na zerowe. W świetle tego,
              co pisali znający się na tym w dyskusjach na tym forum po tegorocznej
              katastrofie - rzeczywiście szanse apelacji byłyby niewielkie, wyrok gliwicki
              (dostępny w internecie) nie nasuwał zastrzezeń.


      • sopel55 Przepraszam 27.07.06, 12:51
        leon000 - przepraszam, w odpowiedzi na Twój post nie podałem Twojego nicka.
        Biję się w piersi - wybacz.
    • sopel55 Nie ta kolejność 27.07.06, 09:25
      Dziwię się nadgorliwości prokuratury. Wydaje mi się, że następną osobą która
      ponosi odpowiedzialność jest inspektor nadzoru budowlanego, a w szczególności
      ten który dopuścił źle wybudowaną halę do eksploatacji. Sędzia popełnił błąd za
      który powinien odpowiadać dyscyplinarnie. Na ławce oskarżonych brakuje jeszcze
      wykonawcy hali i głównego inwestora. Według mnie taka powinna być kolejność
      oskarżeń.
      • krwawy.zenek Re: Nie ta kolejność 27.07.06, 10:44
        Ja natomiast nadgorliwości prokuratury się nie dziwię, bo też coraz mniej mnie
        ostatnio dziwi. Nie dziwi mnie nawet kuriozalna wypowiedź prof. Marszała, który
        przecież przyjął zaproszenie do komisji kodyfikacyjnej. Nic to, że sam pomysł
        stawiania sęziego przed sądem za niewątpliwie prawidłowy wyrok jest więcej, niż
        skandalem. Nic to, że całą hecę wykorzystuje się do brudnych rozgrywek z
        sądami. Przecież to sąd orzeknie, więc o co własciwie chodzi. Tak można by
        streścić tę wypowiedź (chyba, że dziennikarze coś pokręcili).
        • obrokon Re: Nie ta kolejność 27.07.06, 12:33
          Konstrukcja katowickiej hali nie wytrzymywała ciężaru śniegu. Szefowie Międzynarodowych Targów Katowickich wiedzieli o tym od lat. I nic nie zrobili. Zwolnił ich z odpowiedzialności kuriozalny wyrok sądu w Gliwicach

          Zatem sędzia zamordował tych ludzi!

          Tępota, korupcja, zdemoralizowanie, to pozostałość po bolszewickiego systemu aparatu sprawiedliwości, który nie został zdekomunizowany ani zlustrowany.

          W Sądach pracują nadal ci, którzy mordowali ludzi walczących o wolność Polski oraz ich dzieci, które wychowane w bolszewickiej tradycji, wykształcone przez ten sam układ, pozostają bezkarni wobec prawa karnego i cywilnego.

          Immunitety mordują!!!


          • sopel55 Re: Nie ta kolejność 27.07.06, 12:46
            obrokon napisał:

            > Konstrukcja katowickiej hali nie wytrzymywała ciężaru śniegu. Szefowie Międzyna
            > rodowych Targów Katowickich wiedzieli o tym od lat. I nic nie zrobili. Zwolnił
            > ich z odpowiedzialności kuriozalny wyrok sądu w Gliwicach
            >
            > Zatem sędzia zamordował tych ludzi!
            >
            > Tępota, korupcja, zdemoralizowanie, to pozostałość po bolszewickiego systemu ap
            > aratu sprawiedliwości, który nie został zdekomunizowany ani zlustrowany.

            Co ma piernik do wiatraka.
            Czy sędzia wydał wyrok na tych ludzi - nie. To właściciele hali wydali wyrok.
            Oni ponoszą odpowiedzialność za tragedię do której doszło. I nawet najbardziej
            kuriozalny wyrok sądu nie zwalnia człowieka z myślenia. Co niestety przydażyło
            się administratorom hali katowickiej.
            • krwawy.zenek Re: Nie ta kolejność 27.07.06, 15:25
              Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, z jednym jednak zastrzeżeniem. Napisałeś tak,
              jakbyś uznawał gliwicki wyrok za błędny, gdy tymczasem jest prawidłowy. A
              choćby nawet był - załóżmy hipotetycznie - błedny, po to w systemie prawnym są
              środki zaskarżenia, żeby go skorygować. Nikt nawet nie próbował ani nie próbuje
              podwazyć tego wyroku środkami prawnymi, ale dla uciechy gawiedzi i ukrycia
              własnej kompromitacji (mylna wypowiedź Ziobry "na gorąco" w ogóle bez
              znajomości treści wyroku gliwickiego) próbuje się zrobić sprawe karną (!)
              sędziemu za treść wydanego wyroku. To się nie mieści w jakichkolwiek
              standardach.

              • sopel55 Re: Nie ta kolejność 27.07.06, 21:05
                krwawy.zenek napisał:

                > Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, z jednym jednak zastrzeżeniem. Napisałeś tak,
                > jakbyś uznawał gliwicki wyrok za błędny, gdy tymczasem jest prawidłowy. A
                > choćby nawet był - załóżmy hipotetycznie - błedny, po to w systemie prawnym są
                > środki zaskarżenia, żeby go skorygować. Nikt nawet nie próbował ani nie próbuje

                Ja nie uznaję go za błędny wyrok. Jako laik prawa, mogę co najwyżej posługując
                się swoim "małym rozumkiem" uznać go za dziwny wręcz kuriozalny. Ale nie
                podważam wyroku sądu. I jak słusznie zauważyłeś, w prawie istnieją możliwości
                skorygowania tego wyroku. Dlatego też dziwię się, że min. Ziobro jako Prokurator
                Generalny nie wystąpił dosądu o kasację tego wyroku, jeżeli uważa go za błędny.
                • krwawy.zenek to akurat oczywiste 27.07.06, 21:36
                  sopel55 napisał:

                  > Ja nie uznaję go za błędny wyrok. Jako laik prawa, mogę co najwyżej posługując
                  > się swoim "małym rozumkiem" uznać go za dziwny wręcz kuriozalny.

                  No dobrze, ale właściwie dlaczego? Co jest kuriozalnego w zasądzeniu
                  odszkodowania od ubezpieczyciela w sytuacji, gdy ziści ło się zdarzenie dające
                  zgodnie z umową prawo do takiego odszkodowania?

                  > Dlatego też dziwię się, że min. Ziobro jako Prokurato
                  > r
                  > Generalny nie wystąpił dosądu o kasację tego wyroku, jeżeli uważa go za
                  błędny.

                  To jest akurat oczywiste i nie ma się tu doprawdy czemu dziwić. Ta kasacja
                  miałaby zerowe szanse powodzenia. Jedynym sukcesem Ziobry byłoby to, ze można
                  by było popluć również na Sąd Najwyższy. Łatwiej jest zrobić kuriozalną sprawę
                  sędziemu, który kilka lat wczesniej orzekał w sprawie, która nie miała nic
                  wspólnego z późniejszym zawaleniem się hali i orzekł - jak zgodnie twierdzą ci,
                  któzy ten wyrok czytali (był w internecie) - prawidłowo.
          • andre9999 Re: Nie ta kolejność 27.07.06, 14:01
            obrokon napisał:

            > Konstrukcja katowickiej hali nie wytrzymywała ciężaru śniegu. Szefowie
            Międzyna
            > rodowych Targów Katowickich wiedzieli o tym od lat. I nic nie zrobili.
            Zwolnił
            > ich z odpowiedzialności kuriozalny wyrok sądu w Gliwicach


            Jesteś w błędzie, gdyż to nie sędzia ponosi odpowiedzialnośc za blędy
            konstrukcyje. Jeśli ktoś winien odpowiadać za konstrukce hali to m. in.
            projektant, wykonawca, inż. projektu, nadzór budowlany który projekt odebrał i
            zarząd nie dbający o stan techniczny obiektu. A sedzia orzekający w sprawie, 4
            lata wcześniej, nie ma zadnego związku z jej wybudowaniem i eksploatacją,
            przeczytaj atrykuł a dowiesz sie ze sprawa w której orzekał sędzia dotyczyła
            wyłącznie wypłaty odszkodowania a nie konstrukcji hali, jej warunkow
            technicznych, czy położenia.
            A zgodnie z twoim, absurdalnym, tokiem rozumowania, sedzia ponosi
            odpowiedzalność w rownym stopniu jak górnicy ktorzy wydobywali wegiel pod halą
            czy kierowcy samochodow(drgania i efekt cieplarniany) itd. :-) :-)
          • krwawy.zenek po prostu kłamiesz 27.07.06, 15:14
            obrokon napisał:

            > Konstrukcja katowickiej hali nie wytrzymywała ciężaru śniegu. Szefowie
            Międzyna
            > rodowych Targów Katowickich wiedzieli o tym od lat. I nic nie zrobili.
            Zwolnił
            > ich z odpowiedzialności kuriozalny wyrok sądu w Gliwicach

            Wyrok nie był kuriozalny, lecz całkowicie prawidłowy.
            Już setki razy było tłumaczone (dlatego niemożłiwe, żebyś tego nie wiedział),
            że wyrok ten zapadł przed kilku laty w sprawie ubezpieczeniowej. Właściciel
            hali posiadał ubezpieczenie, obejmujące między innymi uszkodzenia powstałe
            wskutek opadów sniegu. Ubezpieczyciel ociągał się z wypłatą, więc sprawa
            trafiła do sądu, gdzie stwierdzono, że odszkodowanie ma być wypłacone. Nie ma w
            ty niczego kuriozalnego, wręcz przeciwnie - każdy inny sad orzekłby tak samo.
            Uszkodzenie zostało naprawiona. Nikt nikogo z niczego nie zwalniał.


            • paragraf222 Wenwk, ty tez nie klam 27.07.06, 15:24
              Nie wypisuj tu bzdur, ze sedzia ma odpowiadac za prawidlowy wyrok.
              Sedzia moze odpowiadac za to ze wiedzial o zagrozeniu ludzkiego zycia spowodowanym niewlasciwa eksploatacja hali i nic nie zrobil zeby zagrozeniu zapobiec. O jego winie albo niewinnosci zadecydyje sad. Oczywiscie jesli jego kumple pozwola zeby doszlo do procesu zamiast z gory wydawac wyrok uniewinniajacy.
              • krwawy.zenek a Ty paragrafie nie rzucaj gołosłownych oskarzeń, 27.07.06, 15:28
                Dziękuję za wymyślenie nowego nicka. Nie dziękuję natomiast za gołosłowny
                zarzut kłamstwa.

                > Sedzia moze odpowiadac za to ze wiedzial o zagrozeniu ludzkiego zycia
                spowodowa
                > nym niewlasciwa eksploatacja hali i nic nie zrobil zeby zagrozeniu zapobiec.

                Z tego, co donosiła prasa, w chwili wydawania tego wyroku wygięcie dziwgaru
                spowodowane śniegiem było już naprawione. Chodziło o zwrot pieniędzy z polisy.
                Sąd nie miał więc żadnych powodów do podejrzeń, że z ekspoatacją chali jest coś
                nie tak.
                Nie wyobrażam sobie w tej sprawie wyroku innego, niż uniewinniający, chyba, że
                jest coś, o czym nie wiem.
                • paragraf222 Re: a Ty paragrafie nie rzucaj gołosłownych oskar 27.07.06, 17:04
                  cytat:
                  "Nic to, że sam pomysł
                  stawiania sęziego przed sądem za niewątpliwie prawidłowy wyrok jest więcej, niż
                  skandalem"
                  Kto to napisal? Krasnoludki?

                  > Z tego, co donosiła prasa, w chwili wydawania tego wyroku wygięcie dziwgaru
                  > spowodowane śniegiem było już naprawione. Chodziło o zwrot pieniędzy z polisy.
                  > Sąd nie miał więc żadnych powodów do podejrzeń, że z ekspoatacją chali
                  > jest coś nie tak.

                  No jasne, sad byl pewny ze "chala" (i to prawnik tak pisze!!!) byla od tej pory prawidlowo eksploatowana i nic nikomu nie grozilo. Moze niech lepiej sad to sprawdzi nie polegajac na ograniczonej wyobrazni (" Nie wyobrażam sobie w tej sprawie wyroku innego, niż uniewinniający") krwawego zenka.
    • l.o.r.t.e.a I słusznie. Totalna bezkarność sędziów 27.07.06, 12:42
      była widoczna od lat i bardzo demoralizowała Polaków widzących że są równi i
      równiejsi.
    • jacekmamrota Re: Prokuratura chce uchylić immunitet sędziemu w 27.07.06, 14:48
      Od kiedy to prawo budowlane nakazuje odsniezanie dachow? W artykule jest cala
      seria przeklaman. Hala zawalila sie bo: 1. byla zle zaprojektowana
      (konstrukcja);
      2. byla wybudowana niezgodnie z projektem;
      3. w efekcie snieg na dachu mogl byc czynnikiem przechylajacym szale.
      Dotad jednak nie wyjasniono rowniez wplywu drgan spowodowanych przez glosna
      muzyke oraz wplyw roznicy temperatur w hali i na zewnatrz.
      Zwalanie winy na wyrok sadu jest ucieczka przed powazna dyskusja na temat
      procedury budowlanej w Polsce i kuriozalnych praktyk "odchudzania " konstrukcji.

      Jaka jest w tym rola Nadzoru i Inspekcji Budowlanej?
      Pytan sa dziesiatki a Prokuratura buja w oblokach.
      Nigdzie nie spotkalem sie z obowiazkiem odsniezania plaskich dachow nakladanym
      na uzytkownika a zajmuje sie projektownaniem i budowaniem od 20 lat.

      Powaznym problemem jest stan budynkow tak projektowanych i wykonanych w Polsce
      jak nieszczesna hala w Katowicach. Na dobra sprawe nalezaloby zweryfikowac
      wszystkie budowane obiekty w Polsce po 1989 roku. Nie ma pwewnosci, ze problem
      dotyczy tylko tej jednej hali. Jakims cudem termin "odchudzanie" konstrukcji
      jest w powszechnym uzyciu. Co na to Pan Minister Ziobro?


      z powazaniem

      Jacek Przygodzki
      • sopel55 myślenie nie boli 27.07.06, 15:42
        jacekmamrota napisał:

        > Od kiedy to prawo budowlane nakazuje odsniezanie dachow? W artykule jest cala
        > seria przeklaman. Hala zawalila sie bo: 1. byla zle zaprojektowana
        > (konstrukcja);
        > 2. byla wybudowana niezgodnie z projektem;
        > 3. w efekcie snieg na dachu mogl byc czynnikiem przechylajacym szale.

        I tu masz rację. Lecz przewrotnie zadam Tobie pytanie. Jeżeli przy bezwietrznej
        pogodzie przez kilka dni pada gęsty mokry śnieg na płaski dach Twojego domu. Po
        jakim czasie wejdziesz na dach aby go usunąć. Jeżeli nawet jesteś ubezpieczony a
        dach by się zawalił, to podejrzewam, że ubezpieczyciel odmówiłby wypłacenia
        Tobie odszkodowania ze względu na brak odpowiedniej dbałości o własne mienie.
        Racz również zauważyć, że trochę różni się konstrukcja płaskiego dachu domu od
        konstrukcji płaskiego dachu hali z małą ilością podpór. Masz również rację co do
        nagiminnego łamania przepisów dotyczących projektowania dużych obiektów
        użyteczności publicznej i przemysłowych. Dlatego chyba wydaje mi się istnieje
        nadzór budowlany który z obowiązku jako instytucja państwowa powinien dbać o
        nasze bezpieczeństwo. Nadzór budowlany powinien w równym stopniu ponosić
        odpowiedzialność za katastrofy budowlane. Rząd jako konstytucyjny organ powinien
        tak wykształcić odpowiednie przepisy wykonawcze prawa budowlanego aby
        zabezpieczyć przyszłych użytkowników przed ewentualnym zagrożeniem. Próba
        oszukania lub niewypełnienia zaleceń powinna dla inwestora zakończyć się
        gigantyczną karą finansową z nakazem natychmiastowych poprawek, a projektant
        powinien tracić uprawnienia z zakazem wykonywania zawodu, to samo dotyczy
        wykonawcy. Wydaje mi się, że tylko w ten sposób można zapanować nad samowolą
        inwestorów, projektantów i wykonawców. Tu nie chcę nikogo obrazić, jest to moje,
        może naiwne spojrzenie na Państwo prawa. Jeżeli liczba Pi jest liczbą stałą,
        tak powinny być stałe wymogi techniczne dla konstrukcji przemysłowych do których
        można zaliczyć wielkie obiekty wystawiennicze i handlowe.
        Co do odśnieżania, rozumowanie i przewidywanie pewnych zdarzeń jest na stałe
        wpisane w nasze działania. W tym przypadku rozchodzi się o dbałość o swoje
        mienie. Dlatego tak jak już napisałem, nawet najbardzie kuriozalny wyrok nie
        zwalnia nikogo z myślenia. A to mieści się właśnie między innymi w dbałości o
        własne lub powierzone mienie.
    • spanion arogancja sedziów w tym kraju jest powszechna 27.07.06, 15:04

      Przypomnijcie sobie moi drodzy Panią Piwnik - sędziego i polityka w jednej
      osobie.Kuriozum jest fak istnienia wciąż w Polsce immnunitetu. Kuriozum jest
      istnienie wciąż róznego rodzju korporacji czy całych grup stojacych poza prawem
      w efekcie posiadania immunitetu.Prosze mi powiedzieć gdzie ( jeśli chcecie być
      co niektórzy tak literalni acz bez ducha- choc wiecie że konstruowanie prawa ma
      te dwie przesłanki właśnie)jest napisane by sędzai , prokuator , lekarz,
      górnik, nauczyciel etc ma być lepiej tarktowany ( w sensie podstawy prawnej ku
      temu) niż np sprzedwaczyni w moim sklepie na wsi? Dlaczego ktos ma miec
      zagwarantowane dochody i brak koknkurencji - a cała reszta polaczków szaraczków
      ma ścierac się z :" libaralną ręką rynku" ? Dlaczego korporacje żyją profitami
      nabytymi w PRL-u a cała reszta ma zyć w III)(lub w IV do wyboru:))
      Rzeczypospolitej jednego narodu ?
      Pomijam kwestię zapóżnienia cywilizacyjnego w efekcie braku koknkurencji w tych
      dziedzinach i czyetlnosci zasad funkcjonowania korporacji. Każda grupa
      zawodowa - jest zamkniętym światem. Istnieje cos takiego jak fałszywa
      solidarnosc zawodowa. Chciałbym by ludzie w tym kraju mieli możność stanięcia
      przed sędzią, który reprezentuje sobą, swoją osobą, swoim zyciem dowód na to iż
      porafi dobrze orzekać w swoich prywatnych sprawach co daje duze
      prawdopodobieństwo że i w Twojej zrobi tak samo. Bo "jedynym" majątkiem jaki
      posiada jest jego autorytet zawodwy.
      A co do sprawy. Sędzia mógł orzec tylko to co tyczyło wniosku. Moze w umowie
      z Hestią nie było napisane ze Targi musza odśnieżać- ale zdrowy rozsądek,
      prowadzenie miejsca gdzie sa ludzie, wymagania budynku czy wreszcie starnnośc
      zawodowa przy prowadzeniu bizneyu typu "hala targowa z ludzmi" wymaga
      okrełsonych działań np odśnieżania. Jeżlei targi zaniechały tej podstwowej
      starnnosci to sa winne - i Hetsia miała racje nie chca płacić. To takjakby
      ubuepzieczyc auto ( AC) i zostawić je otwarte z kluczykiem w stacyjce na noc.
      Widzila ktoś firme która wypłaci ubezpiecznei w takiej sytuacji ?
      Ja nie.
      Sędzia winien o tym pamiętać. A tak ośmieszył zawód sedziego a politykiw dał
      do ręki argument : że orzeczenie zaprzestania działanai prawa grawitacji na
      terenie taregow nie oznacza iż prtawo grawitacji nie działa.
      Otrzekanie to lobrzymia odpowiedizlaność - nie tylko profity.
      • marekmarek44 Re: arogancja sedziów w tym kraju jest powszechna 27.07.06, 15:33
        I rzeczywiście jak słusznie zauważa min. Ziobro brak im zdrowego rozsądku.
        Każde dziecko powinno wiedzieć,że nie odśnieżany dach o dużej powierzchni grozi
        zawaleniem. Czy sędzia mógł tego nie wiedzieć?
        Jeśli nie wiadoma o co chodzi to najczęściej chodzi o pieniądze.
        • krwawy.zenek następny geniusz się odezwał... 27.07.06, 15:39
          marekmarek44 napisał:

          > I rzeczywiście jak słusznie zauważa min. Ziobro brak im zdrowego rozsądku.
          > Każde dziecko powinno wiedzieć,że nie odśnieżany dach o dużej powierzchni
          grozi
          > zawaleniem. Czy sędzia mógł tego nie wiedzieć?

          Nie tylko mógł wiedzieć, ale nawet z pewnością wiedział. Tyle tylko, że to nie
          miało absolutnie nic do rzeczy. Spór dotyczył wypłaty odszkodowania na pokrycie
          przeprowadzonej naprawy a nie tego, czy się dach może zawalić. Ubezpieczyciel
          ociągał się z wypłatą, więc przegrał w sądzie, bo w świetle zawartej wcześniej
          umowy przegrać musiał.
          • paragraf222 Filizofia zenka 27.07.06, 17:09
            > Nie tylko mógł wiedzieć, ale nawet z pewnością wiedział.
            > Tyle tylko, że to nie miało absolutnie nic do rzeczy.
            > Spór dotyczył wypłaty odszkodowania[...]

            Problem polega wlasnie na tym ze nie kazdy zgadza sie z "filozofia zenka", wedlug ktorej jesli sedzia dowie sie o innym przestepstwie czy zgrozeniu zdrowia i zycia wielu ludzi to moze powiedziec: "wisi mi to bo bo to nie nalezy do sprawy".
            • krwawy.zenek paragrafie, przestań insynuować, z łaski swojej 27.07.06, 21:38
              paragraf222 napisał:

              ze nie kazdy zgadza sie z "filozofia zenka", wedl
              > ug ktorej jesli sedzia dowie sie o innym przestepstwie czy zgrozeniu zdrowia
              i
              > zycia wielu ludzi to moze powiedziec: "wisi mi to bo bo to nie nalezy do
              sprawy

              Gdzie ja coś takiego napisałem? Na jakiej podstawie twierdzisz, że coś takiego
              miało miejsce w Gliwicach? Jakie przestęstwo popełniono w 2002?
              • paragraf222 Re: paragrafie, przestań insynuować, z łaski swoj 27.07.06, 23:32
                > Gdzie ja coś takiego napisałem?

                Juz odpowiadam:
                marekmarek44 napisał:
                [...]
                > Każde dziecko powinno wiedzieć,że nie odśnieżany dach o dużej powierzchni
                > grozi zawaleniem. Czy sędzia mógł tego nie wiedzieć?

                krwawy.zenek odpowiedzial:
                > Nie tylko mógł wiedzieć, ale nawet z pewnością wiedział.
                > Tyle tylko, że to nie miało absolutnie nic do rzeczy.

                Z tej wymiany zdan wynika jednoznacznie ze krwawy.zenek zgadza sie z tym (jest wrecz pewny) ze sedzia wiedzial ze niodsniezony dach hali grozi zawaleniem.
                Wiedzial tez ze hala jest czynna zima, co stanowi zagrozenie zdrowia i zycia dla wielu ludzi (podpowiem jasnie oswieconemu prawnikow ze takie spowodowanie zagrozenia to przestepstwo, moze teraz skuma). Spor toczy sie o to czy w jakikolwiek sposob zrobil z tej wiedzy uzytek. Nie rozstrzygam. Niech rozstrzygnie sad.
                PS.
                Czy kazdemu prawnikowi trzeba jak debilowi pisac po kilka razy to samo i cytowac to co on sam powiedzial zanim zrozumie o co chodzi? Jesli tak, to nie dziwie sie ze najprostsze sprawy ciagna sie latami.
                • krwawy.zenek paragrafie, wstydziłbyś się. 28.07.06, 12:53
                  paragraf222 napisał:

                  > > Gdzie ja coś takiego napisałem?
                  >
                  > Juz odpowiadam:
                  > marekmarek44 napisał:
                  > [...]
                  > > Każde dziecko powinno wiedzieć,że nie odśnieżany dach o dużej powierzchni
                  >
                  > > grozi zawaleniem. Czy sędzia mógł tego nie wiedzieć?
                  >
                  > krwawy.zenek odpowiedzial:
                  > > Nie tylko mógł wiedzieć, ale nawet z pewnością wiedział.
                  > > Tyle tylko, że to nie miało absolutnie nic do rzeczy.
                  >
                  > Z tej wymiany zdan wynika jednoznacznie ze krwawy.zenek zgadza sie z tym
                  (jest
                  > wrecz pewny) ze sedzia wiedzial ze niodsniezony dach hali grozi zawaleniem.

                  Tak samo, jak każdy rozsądny człowiek wie, że nadmierne obciążenie płaskiego
                  dachu może grozić zawaleniem. Sęk w tym, ze w chwili rozpoznawania sprawy
                  śniegu już tam dawno nie było, zaś wygięcie dźwigaru - dawno usunięte. Nie
                  dociera to do Ciebie?

                  > Wiedzial tez ze hala jest czynna zima

                  Z tego, co pisała prasa (a ja nie mam powodu, by w to nie wierzyć), żadne
                  imprezy się wtedy nie odbywały. A więc po prostu mijasz się z prawdą.


                  > Czy kazdemu prawnikowi trzeba jak debilowi pisac po kilka razy to samo

                  Ty nie jesteś prawnikiem (co widać od razu) a nawet wielokrotne tłumaczeniu Ci
                  czegokolweik jest daremne. Po prostu nic do Ciebie nie dociera. Masz
                  swoją "koncepcję" i wszystko, co do niej nie pasuje odbija się od szklanej
                  bańki, w której siedzisz.

                  Po raz ostatni, jak krowie na granicy:
                  Spadło dużo więcej śniegu niż zwykle, wygiął się dźwigar. Hala została
                  wyłaczona z eksploatacji a uszkodzenie naprawiono. O zwrot kosztów zwrócono się
                  do ubezpieczyciela, który się migał z wypłatą. Sprawa trafiła do sądu, sąd
                  zrobił to co należało, czyli kazał koszty naprawy zwrócić. Po kilku latach
                  doszło do katastrofy, która nie miała żadnego związku przyczynowego z ówczesnym
                  naprawionym uszkodzeniem. Minister SPrawiedliwości zaczął obrzydliwie
                  wykorzystywac tragedię do zwiększania własnej popularności. Między innymi w ten
                  sposób, że NIE ZNAJĄC w ogóle wyroku gliwickiego oznajmił w TV, jakoby "sąd
                  zwolnił właścicieli hali z obowiązku odśnieżania". Kiedy okazało się to
                  nieprawdą, uznał, że nie wycofa się z błędu.
                  Dalej nie rozumiesz? No to trudno. Może ktoś Ci to powienien w postaci komiksu
                  przygotować?


          • naraziegosc Re: następny geniusz się odezwał... 27.07.06, 21:22
            Sedzia jest zobowiazany z urzedu reagowac na takie wiadomosci. Zreszta ciekawe
            co by zrobil gdyby mu projektant budynku sadu powiedzial ze moze sie zawalic w
            kazdej chwili.
            A twierdzenie ze wiedza o tym ze hala sie moze zawalic nie mial nic do rzeczy
            jest bzdura bo spor toczyl sie o to czy nalezy sie odszkodowanie czy nie a
            jesli nie to dlaczego i fakt ze wlasciciel hali dopuscil sie karygodnych
            zaniedban i doprowadzil sale do stanu grazacego natychmiastowym zawaleniem ma
            ogromne znaczenie.
            Zaden z was wyraznie nie zna tresci umowy jaka byla zawarta miedzy
            ubezpieczycielem i ubezpieczonym i jakie byly obowiazki tego ostatniego.

            "Prof. Zbigniew Hołda, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, wniosek
            prokuratury nazywa próbą zamachu na niezawisłość sędziowską." - przynzam ze
            takie stwierdzenia dziwia najbardziej. Sedzia ma wiedze o bezposrednim
            zagrozeniu zycia ludzkiego i nie robi NIC...a proba pociagniecia go do
            odpowiedzialnosc jest uznawana za zamach na sedziowska niezaleznosc. Po to
            miedzy innymi stworzono mozliwosc uchylenia immunitetu zeby sedziowie nie stali
            poza prawem.
            • krwawy.zenek co Ty w ogóle (...)? co to jest? 27.07.06, 21:42
              naraziegosc napisał:

              > Sedzia jest zobowiazany z urzedu reagowac na takie wiadomosci.

              Na jakie wiadomości? Że się dźwigar odkształcił i że zostało to naprawione? W
              jaki sposób miał na to "reagować"?



              > A twierdzenie ze wiedza o tym ze hala sie moze zawalic nie mial nic do rzeczy
              > jest bzdura bo spor toczyl sie o to czy nalezy sie odszkodowanie czy nie a
              > jesli nie to dlaczego i fakt ze wlasciciel hali dopuscil sie karygodnych
              > zaniedban i doprowadzil sale do stanu grazacego natychmiastowym zawaleniem

              W 2002 doprowadził? Skąd masz takie sensacyjne wiadomości? Była jakas dodatkowa
              konferencja Zera przegapiona przez prasę?



              > "Prof. Zbigniew Hołda, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, wniosek
              > prokuratury nazywa próbą zamachu na niezawisłość sędziowską." - przynzam ze
              > takie stwierdzenia dziwia najbardziej.

              Stwierdzenie oczywiste w swej trafności "dziwi"?

              > Sedzia ma wiedze o bezposrednim
              > zagrozeniu zycia ludzkiego

              O jakim zagrożeniu miał wiedzę w 2002? O tym, które wystąpiło 4 lata później?

              • paragraf222 Re: co Ty w ogóle (...)? co to jest? 27.07.06, 23:42
                > O jakim zagrożeniu miał wiedzę w 2002? O tym, które wystąpiło 4 lata później?

                Zastanawiam sie czy ty naprawde nie rozumiesz prostych zdan, czy tylko z przyzwyczajenia albo dla treningu interpretujesz je w kretaczo-prawniczy sposob.
                Zagrozenie istnialo przez cztery kolejne zimy a po czterech latach, po katastrofie zniknelo bo juz nie ma sie co zawalic. Teraz rozumiesz znaczenie slowa "zagrozenie"? Sedzia dokladnie wiedzial co jest w opiniach bieglych, zeznaniach swiadkow i w ogole w aktach. Co konkretnie? Prasa roznie pisze, niech rozstrzygnie sad.
                Nadal chcesz udowadniac ze pociagniecie do odpowiedzialnosci sedziego ktory wiedzial o zagrozeniu i nic nie zrobil by go uniknac to "zamach na niezawislosc"?
                • krwawy.zenek paragraf, zaciąłeś się? 28.07.06, 12:58
                  paragraf222 napisał:

                  > Zagrozenie istnialo przez cztery kolejne zimy

                  Skąd i na jakiej podstawie miał o tym wiedzieć sędzia rozpoznający jednostkową
                  sprawę o zwrot kosztów DOKONANEJ naprawy dźwigara?
                  Pytanie jest tak banalnie proste, że chyba je w końcu zrozumiesz.

                  > Sedzia dokladnie wiedzial co jest w opiniach bieglych

                  Co mianowicie? Ile tych opinii było i jakież to tam sensacje były? Proroctwa,
                  że za kilka lat hala się zawali? Opinia dotyczyła konkretnej sytuacji i
                  konkretnej, dokonanej naprawy.

                  > Nadal chcesz udowadniac ze pociagniecie do odpowiedzialnosci sedziego ktory
                  wie
                  > dzial o zagrozeniu

                  O jakim zagrożeniu wiedział? Przyszłym? Nie dociera do Ciebie prosty fakt, że
                  wygięty dźwigar, czy jak to się tam fachowo nazywa, został naprawiony i żadnego
                  zagrożenia wówczas nie było (w każdym razie takiego, o którym mógłby wiedzieć
                  sędzia orzekający w sprawie ubezpieczeniowej)?
    • xvart powinni sedziemu uchylić immunitet 27.07.06, 18:42
      niech sprawę wyjaśni sąd karny. Jeżeli jest winny to niech go wsadzą, ale
      jeżeli jest niewinny, to wtedy sprawę karną powinien mieć prokurator o
      oczywiście fałszywe oskarżenie. I co na to panowie prokuratorzy z Katowic?
    • polacco2 Maruda.r filozof z ciebie dziecko na balkonie trzy 27.07.06, 23:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka