Dodaj do ulubionych

Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysemita?!

04.08.06, 12:00
Jak w Polsce nazwac Zyda, aby nie zostac posadzony o anytsemityzm?

Pretekstem do utworzenia tego tematu stal sie fakt, ze sa pewni osobnicy na
tym forum (i w ogole w Polsce), ktorzy z uporem maniaka "bombarduja" kazdego,
kto wypowie slowo "Zyd", etykietką w stylu: "Skoro tak mowisz, to znaczy ze
jestes antysemita". Oczywiscie abstrachuje tutaj od tego jakie kto ma
polityczne przekonania i czy lubi Zydow czy nie. Powiedzmy... jest to pytanie
czysto filozoficzej natury;)(Pisalem wprawdzie juz cos na ten temat w innym
watku, ale sie powtorze).

No bo... jak wlasciwie nazywac w Polsce inaczej Zyda? Moze lepiej brzmialoby:
Izraelita, Izraelczyk, Icek, a moze Judajczyk? Zaloze sie, ze nawet w takich
wypadkach, owe osobniki bylyby rownie wielce oburzone czy tez urazone lub
szukalyby jakiegos ukrytego podtekstu w stylu: "Skoro nie mowi Zyd, lecz
Izraelczyk (lub co gorsze Judajczyk)... to pewnie sobie drwi czy ironizuje
(?)". Czy to, ze slyszymy slowo "judajczyk" czy tez wyzej wymienione, musi
jednoznacznie oznaczac, ze sa one "antysemickie"? A moze po prostu kogos żre
w pewien sposob sumienie (nie wnikajac w to z jakich jest to powodow;) skoro
sa takie a nie inne reakcje??? Hmmm... wiec zapytuje jeszcze raz... jak
nazywac tego Zyda...??? Zna ktos moze odpowiedz na to pytanie? A moze po
prostu nie ma odpowiedzi, bo Zyd jest po prostu Zydem, tak jak Francuz
Francuzem (ewentualnie potocznie "zabojadem";), a Wloch Wlochem
(lub "makaroniarzem"). Choc w slowie Zyd... chyba nie ma zadnego podtekstu,
ktory bylby jakos negatywnie zabarwiony (jakas przywara lub cecha narodowa)
jak to jest w przypadku wymienionego makaroniarza? Albo...? To tak samo jak z
murzynem i afrakanczykiem... Czy to tez jest obrazliwe? Tak sie po prostu
utarlo potocznie, ze na afrykanczyka mowimy murzyn;) choc moze w tym
przypadku ma to bardziej negatywne zabarwienie niz mowienie na Zyda... Zyd. Z
drugiej strony nie kazdy afrykanczyk musi byc murzynem... ale np. arabem;)
ale to juz inna kwestia;)))

Podsumowujac:
I to jest chyba najwiekszy zadziwiajacy paradoks, ze "Zyd", ktory mieszka w
Izraelu i go nazwiemy "Zydem" nie obraza sie wcale - wrecz przeciwnie: jest z
tego bardzo dumny!!! Natomiast w Polsce, zaczyna sie u niektorych paranoja,
jesli o "Zydzie" zaczniemy mowic "Zyd". Wtedy od razu jestesmy podejrzewani o
niezdrowy antysemityzm, nawet takze wtedy jesli temu sformulowaniu nie
towarzsza inne negatywne opisy!!! A moze po prostu w Polsce najbardziej
denerwuja sie... ZYDZI lub Ci, ktorzy sie od nich wywodza;) Czyz to nie
chore??? To juz chyba jakis narodowy kompleks!!!

A wiec: Jak mowic o narodowsci sasiada, polityka, wydawcy jakiejs tam...
gazety;), ekip rzadzacych, wszyskich ktorzy sa naprawde Zydami, zeby nie
zostac posadzonym o antysemityzm;) ????
Obserwuj wątek
    • antykwakwa Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 12:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46309125
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46354901
      • king-dong w szkole nazywalismy ich Bediunami albo 07.08.06, 13:31
        • king-dong góralami spod góry Synai 07.08.06, 13:31
          • king-dong moi przodkowie nazywali ich "Starozakonni"-ładnie? 07.08.06, 13:32
            • king-dong czasmi mniej grzeczni koledzy nazywali ich : KOTY 07.08.06, 13:33
              • king-dong a jeszcze mniej grzeczni nazywali: Icki, żeglarze 07.08.06, 13:37
                wiedzą, co to icek na wancie. Pokazuje wiatr
                • king-dong o Jezu, Icki!!! To wymyślili chyba Libanczycy. 07.08.06, 13:38
                  • koham.mihnika "nasi", "slowianie" 07.08.06, 14:24

                    • trudny99 Ponoć Żydów w Polsce nie ma !.. 07.08.06, 14:41

                      Więc po co silić się na jakieś wyszukane nazewnictwo ?!..
                      (przyjedzie kiedy który...sie pomyśli !...)

                      ;-(
                      • charlatans Re: Ponoć Żydów w Polsce nie ma !.. 09.08.06, 00:54
                        Nie ponoć tylko NIE MA! Ci co uważąją się za żydów nie mają pojęcia co znaczy
                        być żydem!
                        • boston911 Re: Ponoć Żydów w Polsce nie ma !.. 09.08.06, 03:47
                          charlatans napisała:

                          > Nie ponoć tylko NIE MA! Ci co uważąją się za żydów nie mają pojęcia co znaczy
                          > być żydem!
                          Uswiadom mnie Kolego, bo sam juz nie wiem czy jestem soba czy kims innym.
                          • slon2002 Dzieciobójcą - poz zbrodniach w Libanie 09.08.06, 11:01
                            • wiktoriaka Re: Dzieciobójcą - poz zbrodniach w Libanie 09.08.06, 11:32
                              Cóż, jeżeli spojrzeć na tę plagę katowania dzieci, która ostatnimi laty nas
                              dotknęła, to wydaje się, że "zaszczytne" miano dzieciobójcy nam raczej się należy.
                          • rodosek są są w Polsce żydzi! 09.08.06, 21:11
                            skoro są w Polsce synagogi, to ktos w nich odprawia msze, ktos bierze w nich
                            udział, podobno jest jakies stowarzyszenie studentów żydowskich czy jakoś tak,
                            jest ambasada izraela, żyje jeszcze edelman, kirszenstein-szewińska, michnik
                            więc jednak są jacyś żydzi w Polsce :)
                        • trudny99 Re: Ponoć Żydów w Polsce nie ma !.. 09.08.06, 14:37
                          charlatans napisał:

                          > Nie ponoć tylko NIE MA! Ci co uważąją się za żydów nie mają pojęcia co znaczy
                          > być żydem!

                          A więc potwierdziłeś moją uwagę, że w takim wypadku ta dyskusja jest
                          bezprzedmiotowa(?!)..
                          Czy aby na pewno wiecie ..jak się czujecie ?!..

                          A w ogóle, do kogo ta ,,ściema'',
                          ...że was w Polsce nie ma ?!!..

                          ;-(
        • charlatans Re: w szkole nazywalismy ich Bediunami albo 09.08.06, 00:52
          Bzdura! SŁowo Żyd jest poprawnym słowem i nie ma w nim absolutnie nic
          antysemickiego! Skąd wam się biorą do głów takie idiotyzmy?
      • emerytka13 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 17.08.06, 01:15
        IZRAELICI wszak ich kraj ojczysty to Izrael więc Węgier - Węgrzy
        Polak - Polacy
        Czech - Czesi
        Izrael- Izraelici
        absolutnie obojętna emocjonalnie terminologia.
        • lolek0000 Jak w Polsce nazwac ŻYDA <emerytka> 17.08.06, 16:50
          I oto zdrowy i zdrowo streszczony pogląd na zadany temat. Miejsce żyda jest w
          Izraelu, chyba ,że czuje się Polakiem i nie wstydzi się polskiego języka, nie
          bredzi o krzywdzie, jaka dzieje się jego narodowi w tym Kraju, nie przeczy
          polskiej historii. Natomiast, jeżeli taki żyd-nieizraelita siedzi sobie w
          bezpiecznej Polsce i krzyczy, że Polacy to antysemici (bzdura), że bezpodstawnie
          mordowali żydów w Jedwabnem (bzdura), i że wogóle są dyskryminowani i że napadli
          na biednego rabina Szudricha. Ależ mam takiego biadolenia dosyć. A jak napadną
          na mnie, to też zrobi się wokół tego zadyma w tv? Też znajdą sprawcę w parę dni?
          Jestem Polakiem, z dziada pradziada, katolikiem i czuję się w tym kraju
          mniejszością. Dlaczego?
        • 12irena Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 18.02.18, 20:02
          Węgrzy Czesi Polacy zawsze byli to są narody z wielką Historią jak i kulturą swoją a żydzi raz że tą nazwę przyjęli
          WITAM OTO FILM ROZWIKŁUJĄCY SPÓR AKTUALNIE NAJBARDZIEJ MEDIALNY W POLSCE FILM ARCHIWALNY UKAZUJĄCY PRAWDĘ KTO BYŁ KATEM ŻYDÓW TU KONKRETNIE W WARSZAWIE ………

          www.youtube.com/watch?v=yf_4Hdl2ICE#action=share
    • romano33 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 12:02
      antykwakwa napisał:

      > Jak w Polsce nazwac Zyda, aby nie zostac posadzony o anytsemityzm?
      >
      > Pretekstem do utworzenia tego tematu stal sie fakt, ze sa pewni osobnicy na
      > tym forum (i w ogole w Polsce), ktorzy z uporem maniaka "bombarduja" kazdego,
      > kto wypowie slowo "Zyd"

      Tym nie nalezy sie przejmować. To nie są ani Żydzi ani Polacy. Po prostu są to
      rasisci z krwi i kości. I nie tylko na GW siedza ale wszedzie.
      • antykwakwa Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 12:20
        romano33 napisała:
        > Tym nie nalezy sie przejmować. To nie są ani Żydzi ani Polacy. Po prostu są to
        > rasisci z krwi i kości. I nie tylko na GW siedza ale wszedzie.

        A co maja do tego rasisci;)??? Ci to na pewno sie nie oburzaja, ze na Zyda mowi
        sie ZYD! Wrecz przeciwnie - dodatkowo do slowa "ZYD" dodadają jeszcze inne
        epitety... A juz na pewno zaden rasista nie bedzie nikogo podejrzewac o
        antysemityzm, hehehe, bo byloby to bez sensu. Nie uwazasz? :) ;)
        • nandux Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 19:45
          antykwakwa napisał:

          > romano33 napisała:
          > > Tym nie nalezy sie przejmować. To nie są ani Żydzi ani Polacy. Po prostu
          > są to
          > > rasisci z krwi i kości. I nie tylko na GW siedza ale wszedzie.
          >
          > A co maja do tego rasisci;)??? Ci to na pewno sie nie oburzaja, ze na Zyda mowi
          >
          > sie ZYD! Wrecz przeciwnie - dodatkowo do slowa "ZYD" dodadają jeszcze inne
          > epitety... A juz na pewno zaden rasista nie bedzie nikogo podejrzewac o
          > antysemityzm, hehehe, bo byloby to bez sensu. Nie uwazasz? :) ;)

          Po częsci masz rację ale zauważ, że Zydzi też są rasistami i szowinistami.
        • srul Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 12.08.06, 01:29
          I tu sie mylisz. Rasista bedzie podejrzewać wszystkich o antysemityzm jeśli
          jest to rasista żydowski. A takowych nie brakuje, ich ekskluzywistyczna religia
          wręcz wymusza takie podejście.
          • lolek0000 Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 12.08.06, 02:02
            Tak przy okazji, to bardzo zazdrosny naród. Najpierw chcieli mieć monopol na
            jedynego Boga- tylko oni Go mieli, i był tylko ich, tnz żydów. Następnie
            przyszedł Chrystus, i wyczaili, że to, co głosi, burzy ich monopol, ponieważ On
            chciał dać Boga, zbawienie wszystkim, a przy tym wytykał palcem ich obłudę i
            dowolność w interpretacji przykazań, więc Go ukrzyżowali. Następnie doszło do
            małego rozłamu wśród samych uczniów, ponieważ część również nie rozumiała
            przesłania i chcieli ograniczyć swoje nauczanie tylko do żydówi i część z nich,
            choć poszli w świat, to nauczali tylko żydów. Zdaje się, że św Paweł ze św
            Janem prostowali to później. Następnie przyszły czasy syjonizmu, czyli
            budowanie żydowskiego elitaryzmu, który kształtował się w Europie od czasów ich
            rozprzestrzenienia się po kontynencie- elity utrzymywały ze sobą kontakty i
            kontakty te ewoluowały. To m/i stąd wzięły się fortuny takie jak Rottshildów.
            Itd, itp
            • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 12.08.06, 02:46
              lolek0000 napisał:

              > Tak przy okazji, to bardzo zazdrosny naród. Najpierw chcieli mieć monopol na
              > jedynego Boga- tylko oni Go mieli, i był tylko ich, tnz żydów. Następnie
              > przyszedł Chrystus, i wyczaili, że to, co głosi, burzy ich monopol, ponieważ
              On
              >
              > chciał dać Boga, zbawienie wszystkim, a przy tym wytykał palcem ich obłudę i
              > dowolność w interpretacji przykazań, więc Go ukrzyżowali. Następnie doszło do
              > małego rozłamu wśród samych uczniów, ponieważ część również nie rozumiała
              > przesłania i chcieli ograniczyć swoje nauczanie tylko do żydówi i część z
              nich,
              >
              > choć poszli w świat, to nauczali tylko żydów. Zdaje się, że św Paweł ze św
              > Janem prostowali to później. Następnie przyszły czasy syjonizmu, czyli
              > budowanie żydowskiego elitaryzmu, który kształtował się w Europie od czasów
              ich
              >
              > rozprzestrzenienia się po kontynencie- elity utrzymywały ze sobą kontakty i
              > kontakty te ewoluowały. To m/i stąd wzięły się fortuny takie jak Rottshildów.
              > Itd, itp

              No to jezeli sa tacy straszni, to logicznie rzecz biorac trzeba ich chyba
              spalic. Nie?
              • lolek0000 Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc... <boston> 12.08.06, 11:46
                Ty to chyba jesteś ekstremistą, co? Nawołujesz do eksterminacji, czy mi się
                wydaje?
              • koham.mihnika Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 12.08.06, 11:48
                boston911 napisał:

                ----------------
                >
                > No to jezeli sa tacy straszni, to logicznie rzecz biorac trzeba ich chyba
                > spalic. Nie?

                tak uczy wasza religia?
    • pytong1 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 12:41
      Może eufemizm jaki typu "Izraelita"? Względnie Izraelczyk:-)? Faktycznie sytuacja jest dość schizofreniczna .... Gdyby bowiem istniała jakas dychotomia typu określenie pogardliwe (jak Cygan) i pożądane (Rom)- ale takowej nie ma ...
      • trudny99 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 14:15
        pytong1 napisał:

        > Może eufemizm jaki typu "Izraelita"? Względnie Izraelczyk:-)? ..

        Eee tam..
        Judajczyk jest ładniej !...

        ;-(
      • koham.mihnika Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 14:18
        Izraelczyk to obywatel panstwa Izrael. Izraelita to wyznawca okreslonej religii.
        Zyd ma w wielu jezykach znaczenie pejoratywne (polski, rosyjaski, niemiecki,
        angielski). Zamiast a Jew mowi sie jewish (zydowski).
        Ciekawe, ze Zydowka juz takiego ladunku emocjonalnego nie niesie.
        Zapewne juz fakt zauwazenia roznicy jest naganny (dla obrazalskich). Duze
        znaczenie ma ton czy mimika przy wypowiadaniu slowa Zyd. Wydaje mi sie, ze aby
        zalagodzic to negatywne zabarwienie, dodaje sie "porzadny", "uczciwy".
        Zyd podkresla, moim zdaniem, odmiennosc, nie bycie np. Polakiem.
        Z pewnoscia Zydzi z Izraela takiego problemu nie maja, to miejscowi nie lubia
        sie wyrozniac, do czasu gdy pisza cos na forum w GW ;-{).
        pytong1 napisał:

        > Może eufemizm jaki typu "Izraelita"? Względnie Izraelczyk:-)? Faktycznie sytuac
        > ja jest dość schizofreniczna .... Gdyby bowiem istniała jakas dychotomia typu o
        > kreślenie pogardliwe (jak Cygan) i pożądane (Rom)- ale takowej nie ma ...
        >
      • zbyniek4914 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 06:35
        Kiedyś to Żydów w Polsce nazywało się"Parchy".i to jest chyba określenie właściwe.
        • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 07:07
          Wiem, że nie jestem winna Twojemu chamstwu, ale i tak czuję sie upokorzona tym,
          że czasami muszę wstydzić się tego, że jestem Polką.
        • miquel6 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 08:52
          Nie chclalbys wiedziec jak sie mowi na zachodzie o polakach.
    • jureek Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 12:56
      Ja nazywam Zyda Zydem i jakoś nikt ze mnie antysemity nie robi.
      Wystarczy żeby nie używać słowa Zyd jako epitetu.
      Jura
      • hochen_schlochen Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 13:03
        jureek napisał:


        > Wystarczy żeby nie używać słowa Zyd jako epitetu.

        otóż właśnie-takie to proste a dla wielu niepojęte
      • trudny99 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 14:25
        jureek napisał:

        > Ja nazywam Zyda Zydem i jakoś nikt ze mnie antysemity nie robi.
        > Wystarczy żeby nie używać słowa Zyd jako epitetu.
        >

        No właśnie..
        Jeszcze tylko dobrze by było, gdyby Kolega udzielił instrukcji jak należy
        wymawiać słowo ,,Żyd'' aby zabrzmiało jak komplement, a jak jako epitet (?!)..,
        a są tacy zapewne, którzy zechcą zwrócić się wręcz z ..miłością...,
        to jak wtedy ?!..

        ;-(
        • jureek Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 14:48
          trudny99 napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Ja nazywam Zyda Zydem i jakoś nikt ze mnie antysemity nie robi.
          > > Wystarczy żeby nie używać słowa Zyd jako epitetu.
          > >
          >
          > No właśnie..
          > Jeszcze tylko dobrze by było, gdyby Kolega udzielił instrukcji jak należy
          > wymawiać słowo ,,Żyd'' aby zabrzmiało jak komplement, a jak jako epitet (?!)..,

          Problemy z wymową na forum? Przecież upały podobno już minęły.
          Jura
    • tierralatina Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 18:36
      Zacznijmy od rzeczy podstawowej: kto Ci dal prawo do wydawania osadow kto jest
      Zydem, a kto Polakiem? I na jakiej podstawie te osady wydajesz?
      Bo jesli nazywasz Zydami tych, ktorzy Zydami nie sa (badz za takich sie nie
      uwazaja) to po co to robisz? Zeby ich obrazic? Zeby jatrzyc? To nawet nie jest
      antysemityzm, to jest zwykla glupota.
      • czarek1 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 19:05
        Oczywiscie, ze zaden Zyd mieszkajacy w Izraelu nie bedzie mial powodu obrazac
        sie. Rowniez w innych krajach, lacznie z Polska, slowo "Zyd" nei powino
        stanowic obrazy. Obrazliwe jest mowic "icek", "mosiek" "zydek", "te Zydy" itd.
        poniewaz jest to wyraznie pogardliwe. Natomiast w Polsce, gdzie RM, Rydzyk,
        Bubel i kilku innych usilnie pracuja nad tym, zeby stary duch antysemicki nie
        wygasal, sa ludzie, ktorzy wesza po rodowodach i staraja sie wykazac
        pochodzenie zydowskie u wielu osob w jednym tylko celu - zeby ich
        zdyskredytowac w oczach tych, ktorzy mysla starymi endeckimi kategoriami, a
        mianuja sie sami "prawdziwymi Polakami", badz patriotami. Polak pochodzenia
        zydowskiego, wychowany w kulturze polskiej, myslacy po polsku, dla takich nigdy
        Polakiem nie bedzie, tylko zawsze przedtstawiany, jako obcy, z podkresleniem,
        ze to "Zyd". Tak wiec, slowo to nie musi, ale moze byc obrazliwe, w zaleznosci
        od tego, w jakim celu jest uzyte. Zarowno wypowiadajacy to slowo, jak i obiekt
        swietnie orientuja sie, jaki jest zamiar.
        • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 20:23
          Mówienie o "prawdziwych Polakach" biorąc z kryterium tej "prawdziwości" czystość
          krwi, jest w Polsce zabawne. Przecież przez teren Polski przez stulecia
          wedrowały ludy, przetaczały się wojska, osiedlali sie ludzie z całej Europy,
          Azji. Gdzie jak gdzie, ale u nas tej "czystej" krwi nie ma. Uważam że jedynym
          kryterium może być tylko poczucie przynależności do tego czy innego narodu. Ten
          jest Polakiem, kto czuje się Polakiem. Ten jest Żydem, kto czuje się Żydem. Ten
          jest Szkotem, kto czuje się Szkotem. Itd., itd. Przez człe życie nazywam Żyda
          Żydem i jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś nazwał mnie antysemitką, więc nie
          róbcie problemów. Wystarczy, że o każdym człowieku mówi się z szacunkiem.
    • nandux [...] 04.08.06, 19:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • znj2 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 20:17
      Po pierwsze. W Polsce nie ma Żydów, no chyba że przyjadą na wycieczkę z Izraela.
      W Polsce mieszkają sami Polacy. Wystarczy spojrzeć w dowód osobisty.
      Po drugie. Nazywanie Polaka, Polakiem czy Chińczyka ,Chińczykiem nie jest
      obraźliwe. Dlatego nazywanie Żyda , Żydem też nie ma nic wspólnego z
      antysemityzmem.
      • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 20:25
        znj2 napisała:

        > Po pierwsze. W Polsce nie ma Żydów, no chyba że przyjadą na wycieczkę z
        Izraela

        Pewno, ze nie ma ich w Polsce. Wszystkich wyrabali w pien. A tym co sie udalo,
        to ich Polscy antysemici wykonczyli.
        • felix28 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 20:33
          boston911 napisał:

          > znj2 napisała:
          >
          > > Po pierwsze. W Polsce nie ma Żydów, no chyba że przyjadą na wycieczkę z
          > Izraela
          >
          > Pewno, ze nie ma ich w Polsce. Wszystkich wyrabali w pien. A tym co sie udalo,
          > to ich Polscy antysemici wykonczyli.

          W Polsce są i jest ich ok. 3,5 tys
          • boston911 [...] 04.08.06, 20:52
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • trudny99 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 21:03
              Kol.felix28 pisząc 3,5 tys. zgubił kilka zer !
              Chyba, że miał na myśli tylko jedno miasto np. Kraków..
              ;-(
              • nandux Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 21:22
                trudny99 napisał:

                > Kol.felix28 pisząc 3,5 tys. zgubił kilka zer !
                > Chyba, że miał na myśli tylko jedno miasto np. Kraków..
                > ;-(

                Jeżeli sie myle to podaj mi zrodło
                • trudny99 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 04.08.06, 22:30
                  nandux napisała:

                  > trudny99 napisał:
                  >
                  > Jeżeli sie myle to podaj mi zrodło

                  Największe ,,żródło'' to..Kazimierz !

                  ;-(
        • koham.mihnika Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 05.08.06, 02:24
          boston911 napisał:

          > znj2 napisała:
          >
          > > Po pierwsze. W Polsce nie ma Żydów, no chyba że przyjadą na wycieczkę z
          > Izraela
          >
          > Pewno, ze nie ma ich w Polsce. Wszystkich wyrabali w pien. A tym co sie udalo,
          > to ich Polscy antysemici wykonczyli.

          sporo znalazlo schronienie w Ministerstwie Bezpieczenstwa Publicznego, a potem
          wyjechali do Anglii, Szwecji lub Izraela i Austrii.
        • koham.mihnika Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 14:37
          az byz sie zdziwil, ilu Zydow jest w Polsce. Gdybym tylko zechcial policzyc
          kolegow i kolezanki ze szkoly i studiow to by sie dobra setka zebrala.


          boston911 napisał:

          > znj2 napisała:
          >
          > > Po pierwsze. W Polsce nie ma Żydów, no chyba że przyjadą na wycieczkę z
          > Izraela
          >
          > Pewno, ze nie ma ich w Polsce. Wszystkich wyrabali w pien. A tym co sie udalo,
          > to ich Polscy antysemici wykonczyli.
    • b.6.1966 [...] 05.08.06, 00:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mannaznieba4 Re:kto jest żyd? jakie są kryteria tego określeni 05.08.06, 00:32
      jeżeli to polak : polskie obywatel wyznania mojżeszowego
      jęzeli jest niewierzący: polski obywatel
      jeżeli jest syjonistom:ludobójca arabów i libańczyków
    • rmstemero dziwny problem ktorego nie ma 05.08.06, 01:30
      antykwakwa napisał:
      > Jak w Polsce nazwac Zyda, aby nie zostac posadzony o anytsemityzm?

      Problemu w gruncie rzeczy nie ma. Powiedz kogo chcesz tak nazwac a powiem Ci jak
      to zrobic. Sposob formulowania zagadnienia traci juz o potrojny sylogizm z
      domyslnym podtekstem denuncjatorskim. Sprecyzuj wpierw o co Ci naprawde chodzi.
      O rase, narod, religie czy epitet? Bo wszelkie problemy wynikaja z mieszania
      tych kategorii lub uzywania tegoz okreslenia z (nieczesto celowym) pominieciem
      kontekstu. Jesli pragniesz nazwac Zydem czlonka gminy Zydowskiej i swiadomego
      wyznawcy religii mojzeszowej to prosze bardzo. Sadze ze jesli kontekst bedzie
      jasny i zrozumialy to i tak nazwany nie nbedzie mial nic przeciw temu - podobnie
      jak katolik nie obrazi sie za nazwanie go katolikiem. Jesli pragniesz jednak
      nazwac w ten sposob kogos kogo przodkowie zglosili akces do narodu Polskiego
      gdzies na przelomie XIII i XIV wieku, kto ma polskie nazwisko, polskie imie,
      mowi po polsku i nie posiada innego niz polskie obywatelstwa to jest to
      naduzycie etnicznego pochodzenia w celu napietnowania i wyolbrzymienia czyjejs
      odrebnosci. To samo okreslenie, jak widzisz, a dwa diametralnie rozne znaczenia
      jak rowniez zupelnie odmienne intencje uzytkownika.
      Jesli nazywasz kogos Zydem kto bynajmniej nie chce byc tak nazywany w celu
      podkreslenia jego odrebnosci i wykluczenia go ze wspolnoty, ktorej czlonkiem sie
      czuje - to jest to denuncjacja. Jesli dzielisz obywateli polskich na Narod
      Polski skladajacy sie z wyimaginowanych "genetycznych" prawdziwych Polakow i
      "tych innych" - Zydow, Niemcow, Kaszubow, Slazakow, Romow, Lemkow itd. (wybacz
      ale uwazna lektura twego postu sklania mnie do zalozenia ze tak czynisz) - to
      nie dziw sie pozniej ze w twoich ustach slowo Zyd bedzie domyslnie odbierane
      jako zamiezona obelga.
      Ja np. odbieram pojawiajace sie czesto na tym forum sugestie ze Michnik, Tuwim,
      Brzechwa, Michnik, Geremek (jak rowniez szereg innych) sa Zydami jako probe
      wykluczenia ich z polskej spolecznosci. Zwroc uwage ze w ich przypadku
      notoryczne podkreslanie etnicznego pochodzenia ich przodkow sluzy glownie
      zasygnalizowaniu ze w przeciwienstwie do nazywajacego nie sa Polakami. Albo ze
      ich Polskosc moze byc zakwestionowana bo nie jest 100%-owa.
      • ksenos Re: dziwny problem ktorego nie ma 05.08.06, 01:36
        zyda nazwij-ty kurski ty-i to bedzie obelga.w moim towarzystwie jak ktos
        podłoży swinie,jest obrzydliwie słuzalczy,skąpy-mówi sie -kurski- i wystarczy
        • rmstemero Re: dziwny problem ktorego nie ma 05.08.06, 01:51
          ksenos napisał:

          > zyda nazwij-ty kurski ty-i to bedzie obelga.w moim towarzystwie jak ktos
          > podłoży swinie,jest obrzydliwie słuzalczy,skąpy-mówi sie -kurski- i wystarczy

          dokladnie o to mi chodzilo: nier slowo wazne lecz kontekst i intencje mowiacego.
          • polonski Re: Hm..mysle , ze Twoje dywagacje na ten temat.. 05.08.06, 03:09
            jak w wiekszosc wypowiedzi, sa polprawda.

            A jak zapewne wiesz polprawda jest matka MANIPULACJI. Jak slusznie zauwazyles
            gdzies przy innej okazji ludzie maja wieksza czesc genow taka sama.

            I na sprawe nalezy popatrzec z innego kata panie "Monster". Jak narazie,
            globalizacja jest daleko w lesie. A przynaleznosc grupowa czy plemienna ma
            ciagle kluczowe znaczenie dla utrzymania jezyka i kultury wiekszosci na
            terytorium z okreslonymi granicami.

            Jak sie rozne wieksze plemiona przekonaly ostatecznie jedno z wielu malych
            plemion z synaju ze wzgledu na psychiczny i fizyczny "buildup" postanowilo

            isc droga kontrowersji ( a ja lepszy, bo wybrany itd., itd.) a teraz nawet
            siegaja po narzedzia ludobojstwa.
            A zwykli czlonkowie plemiona przy wladzy np. w europie nie mogli pozwolic na
            rozwalenie ustalonego porzadku od srodka.

            No, wiec swiatle i najbardziej demokratyczne plemiona z europy zachodniej
            zaczely proces plewienia i eksterminacji "judohezbollah" czy moze inaczej
            semickiej diaspory juz bardzo dawno temu.
            Jeszcze wtedy kiedy przodkowie polonskiego ryli ziemie w wielkopolsce kijem i
            kazdemu przybyszowi oddawali na noc corke a moze i jedna z zon.

            Oczywiscie srodek ciezkosci problemu stopniowo przesunal sie na wschod. Tam
            gdzie osadzily sie poprzednio najbardziej tolerancyjne i najbardziej zmieszane
            kulturowo plemiona slowianskie.
            No i "wybrane" plemie zaprawione juz w boju i z doskonalsza organizacja grupowa
            bo podparta rasistowska religia zaczelo swoj "quest" o zdobycie przewagi i
            wladzy a i przy okazji obszaru na ziemiach europy wschodniej i azji.

            Prawie im sie to udalo bo Stalin wyznaczyl im terytorium blisko granicy
            chinskiej.
            Niestety chinczycy to jest jedyny zespol plemion ktorego wtedy semici
            najbardziej sie obawiali (teraz juz nie, ze wzgledu na zmiane interpretacji
            talmudu z duchem czasu)).

            Jednym slowem zydzi wyposazeni juz w roznokolorowy, i -kulturowo material
            ludzki sa jak "nova" gwiazda na niebosklonie.
            Gwiazda davida (wysylajaca smiertelne promienie) w gwiazdozbiorze polaczanym
            wezlem prawie "idealnym" tzn. religia, misja narodu wybranego i i poczuciem
            doznanej dziejowej krzywdy.

            Pokaz mi lepsza "driving and deadly force" hle..hle.

            Aa.. o czym to mowilem.. aha.. podoba mi sie okreslenie "prusak" wziete ze
            swiata owadziego. Jak wypowiem to slowo to nikt nie ma prawa sie obrazic, chyba
            ze jest glupim "folksdojczem"
      • koham.mihnika Re: dziwny problem ktorego nie ma 05.08.06, 02:44
        w zasadzie masz racje. jesli ktos chce byc Polakiem, to nie powinno mu sie tego
        zabraniac. Piszesz o zglaszajacych akces do narodu polskiego w 13 i 14 wieku.
        Jesli zasymilowali sie calkowicie, jesli wzenili sie slowianstwo, nie ma sprawy.
        jest wielu 1/32; 1/64 "Zydow", natomiast co powiesz o osobch, ktore urodzily sie
        w PRL, wprawdzie z zydowskich rodzicow, i caly czas obstawaly przy swoim
        pochodzeniu? Mialem kolege w liceum, ktory deklarowal sie Zydem, wzial sobie za
        zone dziewczyne X...man i w koncu wyjechal do Stanow.
        Sa rozne ludzkie postawy i trudno kogos w tym balaganie nie skrzywdzic.
        Zastanawiam sie, dlaczego Zydzi w dwa tysiaclecia od wypedzenia i zycia w
        diasporze, nadal kultywuja swoje zwyczaje, nadal nie integruja sie z wiekszoscia
        krajow osiedlenia. W sumie sami siebie stawiaja na marginesie, a potem marudza,
        ze sa zle traktowani.
        Wiekszosc innych narodow wtapia sie w otoczenie w ciagu kilku pokolen, oprocz
        Zydow WIECZNIE bedacych Zydami. To wybor, stad powinni akceptowac konsekwencje
        swojego postepowania. czyzby chcieli zachowac wszystkie korzysci z bycia Zydem
        oraz bycia obywatelem innego kraju? W takim przypadku podyskutujmy o
        mieszkancach bylych i obecnych w pewnych czesciach Bliskiego Wschodu.

        wrmstemero napisał:

        > antykwakwa napisał:
        > > Jak w Polsce nazwac Zyda, aby nie zostac posadzony o anytsemityzm?
        >
        > Problemu w gruncie rzeczy nie ma. Powiedz kogo chcesz tak nazwac a powiem Ci ja
        > k
        > to zrobic. Sposob formulowania zagadnienia traci juz o potrojny sylogizm z
        > domyslnym podtekstem denuncjatorskim. Sprecyzuj wpierw o co Ci naprawde chodzi.
        > O rase, narod, religie czy epitet? Bo wszelkie problemy wynikaja z mieszania
        > tych kategorii lub uzywania tegoz okreslenia z (nieczesto celowym) pominieciem
        > kontekstu. Jesli pragniesz nazwac Zydem czlonka gminy Zydowskiej i swiadomego
        > wyznawcy religii mojzeszowej to prosze bardzo. Sadze ze jesli kontekst bedzie
        > jasny i zrozumialy to i tak nazwany nie nbedzie mial nic przeciw temu - podobni
        > e
        > jak katolik nie obrazi sie za nazwanie go katolikiem. Jesli pragniesz jednak
        > nazwac w ten sposob kogos kogo przodkowie zglosili akces do narodu Polskiego
        > gdzies na przelomie XIII i XIV wieku, kto ma polskie nazwisko, polskie imie,
        > mowi po polsku i nie posiada innego niz polskie obywatelstwa to jest to
        > naduzycie etnicznego pochodzenia w celu napietnowania i wyolbrzymienia czyjejs
        > odrebnosci. To samo okreslenie, jak widzisz, a dwa diametralnie rozne znaczenia
        > jak rowniez zupelnie odmienne intencje uzytkownika.
        > Jesli nazywasz kogos Zydem kto bynajmniej nie chce byc tak nazywany w celu
        > podkreslenia jego odrebnosci i wykluczenia go ze wspolnoty, ktorej czlonkiem si
        > e
        > czuje - to jest to denuncjacja. Jesli dzielisz obywateli polskich na Narod
        > Polski skladajacy sie z wyimaginowanych "genetycznych" prawdziwych Polakow i
        > "tych innych" - Zydow, Niemcow, Kaszubow, Slazakow, Romow, Lemkow itd. (wybacz
        > ale uwazna lektura twego postu sklania mnie do zalozenia ze tak czynisz) - to
        > nie dziw sie pozniej ze w twoich ustach slowo Zyd bedzie domyslnie odbierane
        > jako zamiezona obelga.
        > Ja np. odbieram pojawiajace sie czesto na tym forum sugestie ze Michnik, Tuwim,
        > Brzechwa, Michnik, Geremek (jak rowniez szereg innych) sa Zydami jako probe
        > wykluczenia ich z polskej spolecznosci. Zwroc uwage ze w ich przypadku
        > notoryczne podkreslanie etnicznego pochodzenia ich przodkow sluzy glownie
        > zasygnalizowaniu ze w przeciwienstwie do nazywajacego nie sa Polakami. Albo ze
        > ich Polskosc moze byc zakwestionowana bo nie jest 100%-owa.
      • tierralatina Re: dziwny problem ktorego nie ma 05.08.06, 04:58
        Swietnie napisane. Szacunek.
      • qqazz Oj jest 05.08.06, 12:50
        rmstemero napisał:

        > antykwakwa napisał:
        > > Jak w Polsce nazwac Zyda, aby nie zostac posadzony o anytsemityzm?
        >
        > Problemu w gruncie rzeczy nie ma. Powiedz kogo chcesz tak nazwac a powiem Ci
        ja
        > k
        > to zrobic. Sposob formulowania zagadnienia traci juz o potrojny sylogizm z
        > domyslnym podtekstem denuncjatorskim. Sprecyzuj wpierw o co Ci naprawde
        chodzi.
        > O rase, narod, religie czy epitet? Bo wszelkie problemy wynikaja z mieszania
        > tych kategorii lub uzywania tegoz okreslenia z (nieczesto celowym) pominieciem
        > kontekstu. Jesli pragniesz nazwac Zydem czlonka gminy Zydowskiej i swiadomego
        > wyznawcy religii mojzeszowej to prosze bardzo. Sadze ze jesli kontekst bedzie
        > jasny i zrozumialy to i tak nazwany nie nbedzie mial nic przeciw temu -
        podobni
        > e
        > jak katolik nie obrazi sie za nazwanie go katolikiem. Jesli pragniesz jednak
        > nazwac w ten sposob kogos kogo przodkowie zglosili akces do narodu Polskiego
        > gdzies na przelomie XIII i XIV wieku, kto ma polskie nazwisko, polskie imie,
        > mowi po polsku i nie posiada innego niz polskie obywatelstwa to jest to
        > naduzycie etnicznego pochodzenia w celu napietnowania i wyolbrzymienia czyjejs
        > odrebnosci. To samo okreslenie, jak widzisz, a dwa diametralnie rozne
        znaczenia
        > jak rowniez zupelnie odmienne intencje uzytkownika.
        > Jesli nazywasz kogos Zydem kto bynajmniej nie chce byc tak nazywany w celu
        > podkreslenia jego odrebnosci i wykluczenia go ze wspolnoty, ktorej czlonkiem
        si
        > e
        > czuje - to jest to denuncjacja. Jesli dzielisz obywateli polskich na Narod
        > Polski skladajacy sie z wyimaginowanych "genetycznych" prawdziwych Polakow i
        > "tych innych" - Zydow, Niemcow, Kaszubow, Slazakow, Romow, Lemkow itd. (wybacz
        > ale uwazna lektura twego postu sklania mnie do zalozenia ze tak czynisz) - to
        > nie dziw sie pozniej ze w twoich ustach slowo Zyd bedzie domyslnie odbierane
        > jako zamiezona obelga.
        > Ja np. odbieram pojawiajace sie czesto na tym forum sugestie ze Michnik,
        Tuwim,
        > Brzechwa, Michnik, Geremek (jak rowniez szereg innych) sa Zydami jako probe
        > wykluczenia ich z polskej spolecznosci. Zwroc uwage ze w ich przypadku
        > notoryczne podkreslanie etnicznego pochodzenia ich przodkow sluzy glownie
        > zasygnalizowaniu ze w przeciwienstwie do nazywajacego nie sa Polakami. Albo ze
        > ich Polskosc moze byc zakwestionowana bo nie jest 100%-owa.



        To prawda że wszystko zależy od tego w jakim kontekście urzyjemy słowa żyd.
        Bycie żydem to nie tylko kwestia pochodzenia czy wyznania, choc tak to można
        pojmować, ale przede wszystkim zachowania, pewnego specyficznego podejścia do
        życia i pojmowania pewnych rzeczy, bycie żydem to po prostu bycie członkiem tej
        cywilizacji i reprezentowanie tego co ona sobą reprezentuje czyli np. podwójnej
        moralności, innej dla swoich innej dla obcych i przesadnego relatywizowania w
        wielu sprawach, naginanie prawa i standardów moralnych do swoich potrzeb bez
        rozumienia jego istoty tylko stosując mechanicznie sztuczki będące zazwyczaj
        błędami w rozumowaniu lub zwykłymi zabawami umysłowymi itd. itp. czyli mówiac
        po polsku zwykła nieuczciwość, rzadko staja za czyjąs słuszną racją tylko
        patrza gdzie mają interes i skąd wiatr wieje.
        Pojęcie żyd w języku polskim dlatego nabrało pejoratywnego znaczenia ponieważ
        te i inne zachowania charakterystyczne dla tej społeczności sa po prostu nie do
        pogodzenia z chrześcijańskim podejściem do zycia, niejedno z tego co dla żydów
        stanowi wartość pozytywna, a nierzadko i nakaz religijny w świecie
        chrześcijańskim jest rzeczą co najmniej naganna, a często godna potępienia czy
        wręcz niedopuszczalną.
        Oczywiscie określenia żyd w pejoratywnym tego słowa znaczeniu często się u nas
        nadużywa, ale jeżeli ono jest juz uzywane to właśnie po to żeby zaznaczyc
        czyjąs odrebność kulturową obca naszej i nierzadko ja napietnować, a nie aby
        wypominac komus pochodzenie, czemu w ten sposób określa się wyzej wymienionych
        w cytacie a nie np. p. Wildsteina? Jemu jakos nikt nie wypomina pochodzenia,
        może poza paroma cymbałami których nawet nikt normalny nie słucha. to chyba
        daje do myslenia prawda?
        Dlatego wielu Polaków nie lubi i nie akceptuje Żydów bo są jacy są, (a nie że
        są wyznania mojrzeszowego, czy pochodzenia semickiego) maja do tego prawo i to
        nie jest żadna dyskryminacja czy antysemityzm, po prostu kogoś lub czegoś nie
        lubię, nie akceptuję i mam prawo wyrazić na ten temat swoja opinię. Głównym
        problemem nie jest tu tyle sam sposób bycia i wartości(bądź antywartości)
        reprezentowane przez tego i owego, tylko to że oni próbuja nam narzucać swój
        chory sposób widzenia swiata i zarazić tym żydowskim pierwiastkiem, który może
        byc dla nas zabójczy. Kiedys kiedy na ziemiach polskich były miliony Żydów
        problemu w zasadzie nie było, oni znali swoje miejsce my szanowalismy ich
        odrębność i pilnowalismy aby elementy ich kultury nie przenikały do naszej,
        teraz Żydów jest jak na lekarstwo ale atakuja nas bardzo mocno próbujac z
        kazdej strony wrzucić do naszej kultury to co było przez setki lat przedmiotem
        pogardy naszych przodków. I na tym polega cały problem oni maja swój sposób
        widzenia swiata a my swój, dopóki nikt sie do nikogo nie wtrąca dopóty jest
        dobrze.


        pozdrawiam
        • nocnylot Re: Oj jest 05.08.06, 19:18
          To co piszesz to zwykly faszystowski belkot. Jestes niebezpiecznym idiota.
          Niestety.
          nl
          • qqazz Re: Oj jest 08.08.06, 03:23
            pomidor
        • rmstemero Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 06.08.06, 00:38
          odpowiedz ponizej
          qqazz napisał:
          > To prawda że wszystko zależy od tego w jakim kontekście urzyjemy słowa żyd.
          > Bycie żydem to nie tylko kwestia pochodzenia czy wyznania, choc tak to można
          > pojmować, ale przede wszystkim zachowania, pewnego specyficznego podejścia do
          > życia i pojmowania pewnych rzeczy, bycie żydem to po prostu bycie członkiem tej
          >
          > cywilizacji i reprezentowanie tego co ona sobą reprezentuje czyli np. podwójnej
          >
          > moralności, innej dla swoich innej dla obcych i przesadnego relatywizowania w
          > wielu sprawach, naginanie prawa i standardów moralnych do swoich potrzeb bez
          > rozumienia jego istoty tylko stosując mechanicznie sztuczki będące zazwyczaj
          > błędami w rozumowaniu lub zwykłymi zabawami umysłowymi itd. itp. czyli mówiac
          > po polsku zwykła nieuczciwość, rzadko staja za czyjąs słuszną racją tylko
          > patrza gdzie mają interes i skąd wiatr wieje.
          > Pojęcie żyd w języku polskim dlatego nabrało pejoratywnego znaczenia ponieważ
          > te i inne zachowania charakterystyczne dla tej społeczności sa po prostu nie do
          >
          > pogodzenia z chrześcijańskim podejściem do zycia, niejedno z tego co dla żydów
          > stanowi wartość pozytywna, a nierzadko i nakaz religijny w świecie
          > chrześcijańskim jest rzeczą co najmniej naganna, a często godna potępienia czy
          > wręcz niedopuszczalną.
          > Oczywiscie określenia żyd w pejoratywnym tego słowa znaczeniu często się u nas
          > nadużywa, ale jeżeli ono jest juz uzywane to właśnie po to żeby zaznaczyc
          > czyjąs odrebność kulturową obca naszej i nierzadko ja napietnować, a nie aby
          > wypominac komus pochodzenie, czemu w ten sposób określa się wyzej wymienionych
          > w cytacie a nie np. p. Wildsteina? Jemu jakos nikt nie wypomina pochodzenia,
          > może poza paroma cymbałami których nawet nikt normalny nie słucha. to chyba
          > daje do myslenia prawda?
          > Dlatego wielu Polaków nie lubi i nie akceptuje Żydów bo są jacy są, (a nie że
          > są wyznania mojrzeszowego, czy pochodzenia semickiego) maja do tego prawo i to
          > nie jest żadna dyskryminacja czy antysemityzm, po prostu kogoś lub czegoś nie
          > lubię, nie akceptuję i mam prawo wyrazić na ten temat swoja opinię. Głównym
          > problemem nie jest tu tyle sam sposób bycia i wartości(bądź antywartości)
          > reprezentowane przez tego i owego, tylko to że oni próbuja nam narzucać swój
          > chory sposób widzenia swiata i zarazić tym żydowskim pierwiastkiem, który może
          > byc dla nas zabójczy. Kiedys kiedy na ziemiach polskich były miliony Żydów
          > problemu w zasadzie nie było, oni znali swoje miejsce my szanowalismy ich
          > odrębność i pilnowalismy aby elementy ich kultury nie przenikały do naszej,
          > teraz Żydów jest jak na lekarstwo ale atakuja nas bardzo mocno próbujac z
          > kazdej strony wrzucić do naszej kultury to co było przez setki lat przedmiotem
          > pogardy naszych przodków. I na tym polega cały problem oni maja swój sposób
          > widzenia swiata a my swój, dopóki nikt sie do nikogo nie wtrąca dopóty jest
          > dobrze.
          > pozdrawiam

          cywilizowanym jezykiem sformulowany komentarz zasluguje na odpowiedz w rownie
          cywilizowanym tonie utrzymany. Choc z pogladami sie nie zgadzam.
          Moznaby dlugo ale trudniej jest krotko, zwiezle ale zrozumiale. Sprobuje.

          Z twojej wypowiedzi wynika ze 12 Apostolow, Zygmunt Freud, Albert Einstein,
          Hannah Arendt, Karl Popper, Marc Chagal, Benny Goodmann, Bruno Schulz, Julian
          Tuwim, Disraeli, Kardynal Lustiger, Julian Tuwim, Janusz Korczak, Krzysztof
          Baczynski, Woody Allen, Karol Radek, Henry Kisinger, prof. Bardini, Gustaw
          Holoubek, Wladyslaw Szpilman, Roman Polanski jak rowniez Jankiel co gral i gral
          - ot zeby wymienic kilka przypadkowycha znanych nazwisk - sa reprezentantami
          jakiejs obcej cywilizacji, ktorej wspolnym mianownikiem jest sklonnosc do
          relatywizowania i nieuczciwosc. Pozwol ze sie z tym pogladem nie zgodze - nie
          widze zadnego wspolnego mianownika poza pochodzeniem. Nie tylko nie sa oni mi
          obcy lecz trudno doszukac mi sie w ich zyciorysie jakiejs szczegolnej dozy
          nieuczciwosci. I prosze nie mow mi ze dokonalem tendencyjnego wyboru. Moge
          sluzyc dalszymi dziesiatkami nazwisk z tym ze wiekszosc nie bedzie ani tobie ani
          innym dyskutantom znana i osad bedzie trudniejszy.

          Najbardziej jednak wzruszylo mnie nastepujace zdanie:
          "Dlatego wielu Polaków nie lubi i nie akceptuje Żydów bo są jacy są..."
          Mysle ze trafiles w sedno. Uznajemy anachroniczne stereotypy za prawde
          niepodwazalna i uzasadniammy swa niechec ta wiara. Innymi slowy jest jak jest bo
          przeciez tylu ludziom nie moze sie cos wydawac, cos w tym musi byc.Zydzi sa jacy
          sa. Wybacz i nie potraktuj tego jako osobistej wycieczki ale polecam Ci
          serdecznie lekture slynnego przemowienia Himmlera do oficerow SS a wygloszonego
          w Poznaniu (tzw. posener Rede z 4.10.1943). Prawdopodobnie zupelnie niechcacy
          udalos ci sie z niebywala wiernoscia zacytowac slowa Heinricha Himmlera.
          Przemawiajac do wykonawcow swej polityki Himmler uzasadnil koniecznosc
          eksterminacji nie tylko Zydow lecz rowniez w drugiej kolejnosci Polakow-podludzi
          na terenie generalnego gubernatorstwa dokladnie w taki sam sposob. Polacy musza
          byc wytepieni jak pasozyty - grzmial z trybuny - nie dlatego ze uczynili cos
          zlego lecz dlatego ze sa jacy sa. Obcy niemieckim wartosciom, nieuczciwi z
          gruntu, leniwi, brudni, zli, zacofani i obdarzeni zla krwia.

          Jest to interesujacy dokument, moze dobrze by bylo gdybys przeczytal a potem
          podyskutujemy sobie dalej:
          de.wikipedia.org/wiki/Himmlers_Posener_Rede
          rowniez pozdrawiam




          • qqazz Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 07.08.06, 01:07
            rmstemero napisał:

            " (1)Z twojej wypowiedzi wynika ze 12 Apostolow, Zygmunt Freud, Albert
            Einstein, Hannah Arendt, Karl Popper, Marc Chagal, Benny Goodmann, Bruno
            Schulz, JulianTuwim, Disraeli, Kardynal Lustiger, Julian Tuwim, Janusz Korczak,
            Krzysztof Baczynski, Woody Allen, Karol Radek, Henry Kisinger, prof. Bardini,
            Gustaw Holoubek, Wladyslaw Szpilman, Roman Polanski jak rowniez Jankiel co gral
            i gral - ot zeby wymienic kilka przypadkowycha znanych nazwisk - sa
            reprezentantami jakiejs obcej cywilizacji (2), ktorej wspolnym mianownikiem
            jest sklonnosc do relatywizowania i nieuczciwosc. Pozwol ze sie z tym pogladem
            nie zgodze - nie widze zadnego wspolnego mianownika poza pochodzeniem. Nie
            tylko nie sa oni mi obcy lecz trudno doszukac mi sie w ich zyciorysie jakiejs
            szczegolnej dozy nieuczciwosci. I prosze nie mow mi ze dokonalem tendencyjnego
            wyboru. Moge sluzyc dalszymi dziesiatkami nazwisk z tym ze wiekszosc nie bedzie
            ani tobie an i innym dyskutantom znana i osad bedzie trudniejszy. Najbardziej
            jednak wzruszylo mnie nastepujace zdanie: "Dlatego wielu Polaków nie lubi i nie
            akceptuje Żydów bo są jacy są..." Mysle ze trafiles w sedno. (3)Uznajemy
            anachroniczne stereotypy za prawde niepodwazalna i uzasadniammy swa niechec ta
            wiara. Innymi slowy jest jak jest b o przeciez tylu ludziom nie moze sie cos
            wydawac, cos w tym musi byc.(4)Zydzi sa jacy sa. Wybacz i nie potraktuj tego
            jako osobistej wycieczki ale polecam Ciserdecznie lekture slynnego przemowienia
            Himmlera do oficerow SS a wygloszonego w Poznaniu (tzw. posener Rede z
            4.10.1943). (5)Prawdopodobnie zupelnie niechcacy udalos ci sie z niebywala
            wiernoscia zacytowac slowa Heinricha Himmlera. Przemawiajac do wykonawcow swej
            polityki Himmler uzasadnil koniecznosc eksterminacji nie tylko Zydow lecz
            rowniez w drugiej kolejnosci Polakow-podludzi na terenie generalnego
            gubernatorstwa dokladnie w taki sam sposob. Polacy musza byc wytepieni jak
            pasozyty - grzmial z trybuny - nie dlatego ze uczynili cos zlego lecz dlatego
            ze sa jacy sa. Obcy niemieckim wartosciom, nieuczciwi z gruntu, leniwi, brudni,
            zli, zacofani i obdarzeni zla krwia."


            Dziękuje za odpowiedź, troszke sie nie zrozumielismy, ale po kolei:

            ad1.
            Pejoratywne znaczenie słowa żyd o czym głównie pisałem nie dotyczy wcale
            pochodzenia tylko sposobu bycia, to ze ktos sie urodzil jako zyd nie znaczy
            wcale że hołduje zydowskim wartosciom w dorosłym zyciu takim jak np. podwójna
            moralność na ten przykład podalem jedno nazwisko ale i wiele innych by sie
            znalazło.
            A co do przykładów które podales odniose sie do jednego W. Szpilmanna,
            przypomnij sobie co robił po wojnie, otóż był kompozytorem szlagierowych hitów
            socjalizmu takich jak np. "Budujemy nowy dom" itp. typowo żydowska postawa, po
            prostu natychmiast przystał do silniejszego i został jego sługą, z Tuwimem
            zreszta było podobnie, a apostołowie po prostu odzucili zydowskie wartości na
            rzecz nauki Chrystusa. Zreszta z podawaniem takich przykładów trzeba byc
            ostrożnym. To ze ktos jest Zydem i zyje po żydowsku wcale nie znaczy że nie
            wnosi nic dobrego do naszego dorobku na co podałes pare dobrych przykładów,
            grunt żeby nie starał sie zarazac swoja kulturą innych, ani jej nie narzucał,
            jak równiez nie wywyzszał sie z nia bo jak by nie patrzeć to kultura nizej
            rozwinieta.
            A co do nieuczciwosci to np. dla żyda oszukanie nie-żyda jest jak najbardziej w
            porządku ich moralność na to zezwala i takie sk....stwo niestety przenika, tak
            jak upieranie sie i udowadnianie swojego na kazdy mozliwy sposób mimo iz
            słuszność leży po stronie przeciwnej grunt żeby nasze było na wierzchu.


            ad2.
            Najpierw należy okreslić co rozumiemy pod pojeciem cywilizacja, ja uzylem go w
            znaczeniu podanym w definicji ś.p. prof F. Konecznego "Cywilizacja jest to
            metoda zycia zbiorowego" a z tym sie wiaże wiele róznych rzeczy zgodnie z
            zaproponowanym i opisanym przez niego podziałem zydzi wytworzyli własna obca
            naszej (choc w naszej występuja równiez zydowskie elementy)i oparta na innych
            fundamentach metode zycia w spoleczności, proponuje poczytac, to troche
            zapomniana ale bardzo interesujaca i aktualna lektura, a o tym co piszesz niżej
            napisałem powyżej.

            ad.3
            To niestety nie sa anachroniczne stereotypy chociaz niestety często nadużywane
            i to zwykle zupełnie bezmyslnie przez osobników widzących swiat w taki sposób
            jak to opisałes, nic z tego o czym piszemy nie rozumiejacych. Trzeba sie tylko
            dokładnie przyjżec i przeanalizowac pewne fakty, zjawiska i zachowania. To że
            nie akceptuje ich sposobu bycia to moje święte prawo ale ich sposób bycia
            czesto bywa po prostu niedopuszczalny dla mnie jako Chrzescijanina i nazywam go
            po imieniu nikt mni nie zmusi żebym go akceptował, a nawet tolerował w wielu
            wypadkach, to ze np. ktos jest uczciwy tylko w stosunku do swoich to po prostu
            chamstwo i sk...stwo. które trzeba zwalczać zeby nie zarażało innych.

            ad.4
            Otóz to sa jacy są ich sprawa ale jeżeli każa mi byc takim jak oni i narzucaja
            mi swój sposób widzenia rzeczy bądź też stosuja do mnie swoje reguły które w
            moim rozumienu sa zwykłą podłoscią i sk...wem to ja mówie nie i powiem co o tym
            myśle, niech nikt sie nie dziwi ze go nazywam tak jak na to zasługuje. To ze
            mówie co sadze o niektórych ich "wartosciach" czy zasadach - mam do tego prawo,
            tak jak oni maja prawo do własnych sadów, to że budzi to we mnie wstręt to tez
            moje prawo, jak to że o tym mówie.
            Niestety wielu ludzi uważa że samo to że ktos jest inny to juz jest powód zeby
            mu dokopać i go tępić i nie tylko Żydów to dotyczy. Mnie ta ich inność sama w
            sobie nie przeszkadza, ale jest jaka jest i ja tego nie akceptuje.
            Z tej ich w naszym mniemaniu miejscami podłej inności wynika w duzej mierze
            niechęć do nich, a nie tylko z tego że są inni, pedofil tez nierzadko jest jaki
            jest i nic z tym nie zrobi ale jest groźny i szkodliwy wiec trzeba go tepic i
            izolować jezeli tylko zaczyna działac po swojemu wśród normalnych ludzi.


            ad.5
            Moze i zacytowałem ale co z tego? To opinia bardzo wielu ludzi już od dawien
            dawna tylko ten kto nic nie wie o temacie naszej rozmowy, jej nie ma bądź nie
            zna.
            A to o czym piszesz poniżej to niestety odrażajacy przykład na to dokad moze
            zaprowadzić taka plemienna moralność i bezrozumna niechęć do wszystkiego co
            inne, kazda nawet najszczytniejsza i najsłuszniejsza idea w niewłasciwych
            rękach może sie stac narzędziem zła i prowadzic na manowce. To nie Niemcy
            wymyslili doktryne głoszaca wyzszośc własnej rasy i nawet nie Żydzi, tylko że
            ci ostatni dalej sie jej trzymaja choc o tym głosno nie mówią, co niestety
            widać, rasizm niestety to tez jeden z filarów żydowskiego sposobu widzenia
            swiata: to oni sa narodem wybranym lepszym od innych inni to goje, oczywiscie
            nie nalezy takich postaw przypisywac kazdemu kto ma żydowskie pochodzenie o
            czym pisałem, mozna urodzic się Żydem a kulturowo byc zupełnie kim innym.

            p.s. nie biore nic do siebie po prostu to jest dyskusja i tyle, miło czasem z
            kims normalnie porozmawiac i wymienic sie poglądami.



            pozdrawiam
            • rmstemero Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 07.08.06, 16:37
              qqazz napisał:
              >
              > Dziękuje za odpowiedź, troszke sie nie zrozumielismy, ale po kolei:
              (...)


              Nie zrozumielismy sie? Chyba nie.
              Nadal trudno mi sie pogodzic z traktowaniem ludzi, ktorych jedynym wspolnym
              mianownikiem jest posiadanie przodkow wyznajacych mojzeszowa religie i pewna
              ilosc semickiej krwi jako jednolitej grupy, posiadajacej z tego wynikajace cechy
              wspolne np. negatywne cechy charakteru, szczegolna przebieglosc, sklonnosc do
              oszukiwania lub oportunizmu. Sadze ze w podobny sposob jak Ty to probowales z
              osobami pochodzenia zydowskiego, zanalizowac mozna dowolna grupe ludzka np.
              mumizmatykow, eskimosow, karatekow, potomkow etruskow badz rudych z nadwaga.
              Przypisane im cechy (w momencie gdy porzucimy obiegowe stereotypy a
              skoncentrujemy sie na bezposrednich doswiadczeniach wlasnych i osob ktore sa dla
              nas wiarygodne) staja sie nagle dowolnie wymienne i traca range argumentu. Tak
              dzieje sie np. z Twym twierdzeniem ze dla Zyda oszukanie goja nie jest
              wystepkiem. Badz laskaw zauwazyc ze jest to myslenie oparte na co najmniej
              trzech falszywych zalozeniach i jednym sylogizmie. Po pierwsze mowiac "dla Zyda"
              kuz dokonales zaszufladkowania nie precyzujac bynajmniej jakimi posluzyles sie
              przy tym kryteriami. Masz na mysle starozakonnego kupca z okresu miedzywojnia?
              Karczmarza z XIX wieku? Bohatera Quo Vadis? Czy po prostu kazdego, kogo tak
              nazwano i zaklasyfikowano nie pytajac zaklasyfikowanego o zdanie? Po drugie
              stawiasz jako pewnik ze Zydzi "oszukuja". Jestes osobiscie ofiara oszustwa
              popelnionego przez kogos, kto afirmowal swe semickie pochodzenie? Po trzecie
              zakladasz ze mozliwy jest w XXI wieku podzial na Zydow talmudycznych i gojow. To
              moim zdaniem chyba troche anachroniczny poglad, nie sadzisz? Zetknales sie i
              robiles interesy z wielu ludzmi zydowskiego pochodzenia? Masz moze zydowskich
              przyjaciol lub bliskich znajomych, obserwujesz ich codzienna obyczajowosc i stad
              sie biora Twe obserwacje? Jesli tak - podziel sie ze mna tymi doswiadczeniami,
              bedzie nam latwiej rozmawiac. Jesli nie - przyznaj prosze ze wiedza Twoja na
              temat tego jacy sa (ci niezidentyfikowani i niezdefiniowani) Zydzi jest z
              drugiej reki, ze chodzi o obiegowe sady, ktore (mimo ze sie do nich zdazylismy
              przyzwyczaic) nalezaloby moze zweryfikowac, zanim zacznie sie je upowszechniac?

              Mysle, ze szufladkowanie i etykietowanie poszczegolnych grup spolecznych w
              oparciu o sady obiegowe prowadzi nieuchronnie do rasizmu lub przyzwolenia na
              myslenie oparte na kryteriach rasistowskich. A codzienny i powszechny rasizm
              przygotowywuje grunt pod usprawiedliwianie zbrodni. Dlatego nie moge przylaczyc
              sie do Twojego twierdzenia ze "Zydzi sa jacy sa". Poznalem wielu i kazdy byl
              inny. Kazdy inaczej wygladal, mial inna biografie i inny stosunek do bliznich.
              Byli tacy sami jak niezydzi. Czasem zlosliwi, czasem szlachetni, czasem podli.
              Czasem obdarzeni wspanialym poczuciem humoru a czasem zapiekli w swej nienawisci
              lub zlosci. Obok tych, ktorzy obdarzeni byli smykalka do interesow spotkalem tez
              takich ktorzy byli wiecznie bez grosza. Nie przecze ze daloby sie czasem
              wyodrebnic cechy wspolne, wynikaly one jednak glownie z podobienstw w biografii,
              wymordowanych lub przesladowanych przodkow, wielopokoleniowego zycia w diasporze
              co pozostawia swe slady nawet jesli diaspora zniknela przed trzema lub czterema
              pokoleniami. Mysle jednak, ze gdyby np. zamieszkujacych USA Slowian wyznania
              katolickiego ktos probowal wytepic przy pomocy gazu i zrealizowal swoj zamiar w
              90%, to potomkowie tych ktorzy przezyli tez czuli by sie przez nastepne
              kilkanascie pokolen w pewnych sytuacjach nieswojo i trzymali sie razem jak
              rowniez - swiadomiie lub podswiadomie - odczuwaliby wieksza wiez ze wzgledu na
              wspolna traume. Tak przynajmniej jawi mi sie ten "nieistniejacy" a jednak wciaz
              na nowo artykulowany problem.

              Koniecznego poszukam i sprobuje poczytac. Natomiast jesli chodzi o Szpilmana to
              nie widze roznicy pomiedzy tym co on robil a tym co robili "genetyczni" Polacy
              pracujacy "w kulturze" tacy jak np. Sygietynski, Stuligrosz, Iwaszkiewicz,
              Dzierzoniowski, Fogg lub Sempolinski. Cale to srodowisko zachowywalo sie
              podobnie i obdazone bylo podobnym etosem. Wyciaganie z tego wniosku ze (wszyscy)
              Polacy sa oportunistami i jest to wynikiem ich "polactwa" byloby jawnym
              naduzyciem i nikt tego nie czyni. Dlaczego zatem mialbym stosowac dla Szpilmana
              inne kryteria?

              Pozdr

              • nocnylot Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 07.08.06, 17:31
                rmstemero napisał:
                Natomiast jesli chodzi o Szpilmana to
                > nie widze roznicy pomiedzy tym co on robil a tym co robili "genetyczni" Polacy
                > pracujacy "w kulturze" tacy jak np. Sygietynski, Stuligrosz, Iwaszkiewicz,
                > Dzierzoniowski, Fogg lub Sempolinski. Cale to srodowisko zachowywalo sie
                > podobnie i obdazone bylo podobnym etosem. Wyciaganie z tego wniosku ze
                (wszyscy)
                > Polacy sa oportunistami i jest to wynikiem ich "polactwa" byloby jawnym
                > naduzyciem i nikt tego nie czyni. Dlaczego zatem mialbym stosowac dla
                Szpilmana
                > inne kryteria?

                No jak to? Nie zauwazyles, ze dla Twojego rozmowcy to Polsca jest Narodem
                Wybranym? Nas sie nie krytykuje!!! My mozemy sobie pozwolic na najwieksze
                plugawstwa! Dlaczego? Bo nie jestesmy Zydami! Na tym polega nasza wyzszosc!
                nl
                • rmstemero nocnylot 07.08.06, 19:03
                  nocnylot napisał:
                  > No jak to? Nie zauwazyles, ze dla Twojego rozmowcy to Polsca jest Narodem
                  > Wybranym? Nas sie nie krytykuje!!! My mozemy sobie pozwolic na najwieksze
                  > plugawstwa! Dlaczego? Bo nie jestesmy Zydami! Na tym polega nasza wyzszosc!
                  > nl

                  Nie zartuj, naprawde tak uwazasz? Dziekuje za wskazowke, ja bym na to nigdy nie
                  wpadl ale jak sie zastanowie to istotnie przy odrobinie dobrej wpli mozna by
                  odniesc takie wrazenie.
                  • qqazz Re: nocnylot 08.08.06, 03:30
                    rmstemero napisał:

                    > nocnylot napisał:
                    > > No jak to? Nie zauwazyles, ze dla Twojego rozmowcy to Polsca jest Narodem
                    > > Wybranym? Nas sie nie krytykuje!!! My mozemy sobie pozwolic na najwieksze
                    > > plugawstwa! Dlaczego? Bo nie jestesmy Zydami! Na tym polega nasza wyzszos
                    > c!
                    > > nl
                    >
                    > Nie zartuj, naprawde tak uwazasz? Dziekuje za wskazowke, ja bym na to nigdy
                    nie
                    > wpadl ale jak sie zastanowie to istotnie przy odrobinie dobrej wpli mozna by
                    > odniesc takie wrazenie.

                    No własnie to czego wrażenie odnosisz moim skromnym zdaniem, zreszta nie tylko
                    moim jest po czesci rezultatem przenikania do naszej kultury obcego
                    pierwiastka, jakiego nie bede powtarzał, ale moze i nie tylko tego. Takie
                    podejscie do sprawy, zaznaczam, jest dla mnie naganne i niedopuszczalne, o
                    czym zreszta nizej ci napisałem.

                    pozdrawiam
                • qqazz Re nocnylot 08.08.06, 03:21
                  nocnylot napisał:

                  > rmstemero napisał:
                  > Natomiast jesli chodzi o Szpilmana to
                  > > nie widze roznicy pomiedzy tym co on robil a tym co robili "genetyczni" P
                  > olacy
                  > > pracujacy "w kulturze" tacy jak np. Sygietynski, Stuligrosz, Iwaszkiewicz
                  > ,
                  > > Dzierzoniowski, Fogg lub Sempolinski. Cale to srodowisko zachowywalo sie
                  > > podobnie i obdazone bylo podobnym etosem. Wyciaganie z tego wniosku ze
                  > (wszyscy)
                  > > Polacy sa oportunistami i jest to wynikiem ich "polactwa" byloby jawnym
                  > > naduzyciem i nikt tego nie czyni. Dlaczego zatem mialbym stosowac dla
                  > Szpilmana
                  > > inne kryteria?
                  >
                  > No jak to? Nie zauwazyles, ze dla Twojego rozmowcy to Polsca jest Narodem
                  > Wybranym? Nas sie nie krytykuje!!! My mozemy sobie pozwolic na najwieksze
                  > plugawstwa! Dlaczego? Bo nie jestesmy Zydami! Na tym polega nasza wyzszosc!
                  > nl


                  Nie możemy, jakbys troche lepiej znał historie Polski to wiedział bys ze Polacy
                  to naród niezadko i chetnie stawiajacy sobie wyzsze wymagania moralne od nnych
                  (choc nie kazdego z osobna to sie tyczy zecz jasna, ale takich nazywamy po
                  imieniu, choc ostatnimi czasy obyczaje nad Wisłą bardzo podupadły). O jakich
                  plugastwach piszesz? Bo do tematu który przytaczasz odniosłem sie troche nizej
                  nie bede sie powtarzał
                • koham.mihnika stosujac metode rmstemero - rozwin temat 09.08.06, 15:53
                  nocnylot napisał:


                  > No jak to? Nie zauwazyles, ze dla Twojego rozmowcy to Polsca jest Narodem
                  > Wybranym? Nas sie nie krytykuje!!! My mozemy sobie pozwolic na najwieksze
                  > plugawstwa! Dlaczego? Bo nie jestesmy Zydami! Na tym polega nasza wyzszosc!
                  > nl
              • boston911 Do rmstemero: 07.08.06, 19:10
                rmstemero, sledze z ciekawoscia Twoje wypowiedzi na temat Zydow. Po raz
                pierwszy zetknalem sie z tak niecodziennym podejsciem do tego niezwykle
                drazliwego dla Polakow tematu. Niecodziennym dlatego, ze pozbawionym jakiejs
                takiej idiotycznej emocji, ktora towarzyszy innym rozmowcom.
                Zgadzam sie z Toba, ze szufladkowanie Zydow czy innych nacji jest
                nieodpowiedzialne i sluzy tylko poglebianiu nienawisci. Znam wielu Zydow i
                kazdy jest inny. Sam jestem rowniez Zydem i nie mysle, ze pasuje mi jakis
                stereotyp Zyda. Po pierwsze nie mam duzego nosa! Mam slowianski wyglad. Nie mam
                smykalki do biznesu. Nie lubie oszukiwac, bo to nie w mojej naturze. Jestem
                chorobliwie naiwny. Ufam ludziom, aczkolwiek dostalem wiele nauczek, zeby nie
                ufac. Nie znosze religii w zadnej formie i nie naleze do zadnej konspiracji
                zydowskiej. Nie jestem komunista. No i co ze mnie za Zyd? Ano Zyd.
                Cieszy mnie, ze znajduja sie tu ludzie, ktorzy potrafia myslec obiektywnie.
                • koham.mihnika sprawdz geny (DNA), moze ty nie jestes Zydem? 09.08.06, 14:34
                  1. mezalians 2. mutacja genow 3. ???
                  a swoja droga, jaki jest stereotyp Slowianina u Zydow?
                  • wiktoriaka Re: sprawdz geny (DNA), moze ty nie jestes Zydem? 09.08.06, 14:41
                    Bardzo dobre pytanie. Niech ci antysemici poczytają sobie co Żydzi myślą o nas.
                    Ciekawe czy w odpowiedzi potrafią się zdobyć na jakieś racjonalne argumentowanie.
              • beatrix17 Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 07.08.06, 21:28
                rmstemero - podpisuję się obydwoma rękami pod Twoimi tekstami. Gratuluję
                spokoju. Podzielam Twój pogląd całkowicie, zazdroszczę Ci, że potrafisz w tak
                opanowany sposób wyłozyć swoje racje. W tym temacie mam całą masę emocji, które
                czasami mnie ponoszą , kiedy czytam wypowiedzi na tym forum. Z wielu powodów
                czuję wielką solidarność z tym narodem. Z przyjemnością przeczytałam Twoją
                wyważoną wypowiedź, chciałabym, żeby właśnie taki był stsounek Polaków do
                innych nacji - posługując się językiem prawniczym mozna powiedzieć: "co do
                tożsamości" a nie "co do gatunku". Pozdrawiam, chylę czoła
                • boston911 Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 07.08.06, 21:35
                  beatrix17 napisała:

                  > rmstemero - podpisuję się obydwoma rękami pod Twoimi tekstami.
                  No prosze, nastepna osoba, ktora ma dobrze poukladane w glowie. Tylko takich
                  jak ty, beatrix17, rmstemero i marius, to trzeba pomnozyc przez 20 milionow.
                  Wtedy wracam do kraju.
                  • rmstemero boston, boston 08.08.06, 12:11
                    boston911 napisał:

                    Tylko takich
                    > jak ty, beatrix17, rmstemero i marius, to trzeba pomnozyc przez 20 milionow.
                    > Wtedy wracam do kraju.
                    Dziwny poglad. Wiesz, czasem nie moge sie oprzec wrazeniu ze w kraju tym jest
                    jak jest (a jak jest kazdy widzi) bo bardzo wielu ludzi czeka z powrotem do
                    kraju "az bedzie lepiej". A najzabawniejsze jest, ze wiekszosc w ogole nigdzie
                    nie wyjechala a mimo to tez czeka. Ja po pierwszym powrocie ucieklem z krzykiem.
                    Teraz wracam coraz chetniej. Bo Polska nie jest bynajmniej taka jak to forum.
                    Czasem jest gorzej, o wiele gorzej, czasem jest o wiele lepiej. Naprawde duzo
                    lepiej. Jest roznie. Idealnie nie bedzie chyba nigdy. Zawsze beda menele i
                    kryptorasisci, rozstrzygajacy jest stosunek ilosciowy i kwestia standartow z
                    ktorej wywodzimy to co zwyklo sie obiegowo nazywac normalnoscia. A to zalezy od
                    naszego uczestnictwa. A uczestniczyc mozna jedynie wowczas gdy sie jest.
                    Obojetnie w jaki sposob - powrot z emigracji wewnetrzenej jest rownie wazny jak
                    powrot z emigracji rzeczywistej. Nie czekaj az bedzie inaczej tzn. lepiej. Spraw
                    aby bylo inaczej i lepiej przez to ze wrocisz. No Boston sie z Mlawy albo Klaja
                    przez to od razu moze nie zrobi. Ale po pewnym czasie - kto wie...
                    Duza ilosc pozdrowien
                    rmstemero
                    • boston911 Re: boston, boston 08.08.06, 13:14
                      rmstemero napisał:

                      > Dziwny poglad. Wiesz, czasem nie moge sie oprzec wrazeniu ze w kraju tym jest
                      > jak jest (a jak jest kazdy widzi) bo bardzo wielu ludzi czeka z powrotem do
                      > kraju "az bedzie lepiej".

                      rmstemero, nie bierz tego co napisalem tak doslownie. Z drugiej strony,
                      udowodnilem, ze nie mam talentu do pisania skoro tak to przyjales. Chodzilo mi
                      przede wszystkim o to, zeby podkreslic swoje zadowolenie z faktu, ze ludzie
                      tacy jak ty, beatrix, marius i inni sa Polakami, ktorzy potrafia myslec w
                      sposob inny niz wiekszosc.
                      Zgadzam sie, ze filosemityzm jest rownie szkodliwy jak antysemityzm, ale z
                      dwojga zlego wole 'filo' niz 'anty'. Bardziej jednak jestem zainteresowany
                      ludzmi, ktorzy widza potrzebe niwelacji tego pietna w stosunkach polsko-
                      zydowskich po obu stronach plotu. Cos w stylu porozumienia polsko-zydowskiego,
                      gzie szczera dyskusja z szacunkiem dla innych dominowalaby proces i zastapilaby
                      niekonczaca sie litanie skarg z przeszlosci, ktorej zaden z nas i tak nie moze
                      zmienic.
                      Pozdrawiam
                      • rmstemero Re: boston, boston 08.08.06, 16:53
                        boston911 napisał:

                        > Zgadzam sie, ze filosemityzm jest rownie szkodliwy jak antysemityzm, ale z
                        > dwojga zlego wole 'filo' niz 'anty'. Bardziej jednak jestem zainteresowany
                        > ludzmi, ktorzy widza potrzebe niwelacji tego pietna w stosunkach polsko-
                        > zydowskich po obu stronach plotu. Cos w stylu porozumienia polsko-zydowskiego,
                        > gzie szczera dyskusja z szacunkiem dla innych dominowalaby proces i zastapilaby
                        >
                        > niekonczaca sie litanie skarg z przeszlosci, ktorej zaden z nas i tak nie moze
                        > zmienic.
                        > Pozdrawiam


                        A to chodzi nam najwidoczniej dokladnie o to samo. Pozdrawiam rowniez.
                  • koham.mihnika Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 09.08.06, 14:44
                    boston911 napisał:

                    a kiedy wyjechales?

                    > Wtedy wracam do kraju.
                    • boston911 Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 09.08.06, 15:21
                      koham.mihnika napisał:

                      > boston911 napisał:
                      >
                      > a kiedy wyjechales?
                      >
                      > > Wtedy wracam do kraju.

                      Dawno. Ale co to ma do rzeczy wlasciwie?
                      >
                      >
                      • koham.mihnika czysta ciekawosc, zadnych podtekstow. 09.08.06, 15:49

                • rmstemero beatrix17 08.08.06, 11:12
                  beatrix17 napisała:

                  > rmstemero - podpisuję się obydwoma rękami pod Twoimi tekstami. Gratuluję
                  > spokoju. Podzielam Twój pogląd całkowicie, zazdroszczę Ci, że potrafisz w tak
                  > opanowany sposób wyłozyć swoje racje. W tym temacie mam całą masę emocji, które
                  >
                  > czasami mnie ponoszą , kiedy czytam wypowiedzi na tym forum. Z wielu powodów
                  > czuję wielką solidarność z tym narodem....

                  1. Nie podpisuj sie prosze pod MOIMI pogladami. Nie sa moje. Poglady podobnie
                  jak wszystko co jest wynikiem socjalizacji sa rzecza nabyta i wynikiem
                  wychowania, lektury i (w pewnym stopniu) refleksji.
                  2. Mnie tez czasem ponosi. Nawet bardziej niz sadzisz. Ale rozmowa w celu
                  osiagniecia kompromisu i/lub porozumienia jest lepsza od wrzasku i oburzenia. I
                  sadze, ze dopoki jest ona mozliwa, nalezy ja prowadzic.
                  3. Ja osobiscie jakiejs tam specjalnej solidarnosci "z tym narodem" nie
                  odczuwam. Sadze ze filosemityzm jest szczegolna forma antysemityzmu tyle tylko
                  ze z odwroconym znakiem. Mysle rowniez, ze bezkrytyczny filosemityzm upokarza
                  Zydow (lub osoby pochodzenia zydowskiego) moze w sposob dla nich mniej bolesny
                  ale upokarza. Bo jest rowniez rodzajem wskazywania palcem, pietnowania,
                  wyrozniania. Ja osobiscie jestem przekonany ze nalezy Zydow w Polsce traktowac
                  tak samo jak kazdego innego obywatela: nie lepiej i nie gorzej. KAzdy czlowiek
                  ma dla mnie swa wlasna unikalna tozsamosc czyli przede wszystkim date
                  urodzenia, nazwisko, wyglad, jezyk, wyksztalcenie, charakter, osiagniecia (lub
                  ich brak). Przynaleznosc do wspolnoty jest rowniez czescia tej tozsamosci ale
                  mozna przynalezec do wielu wspolnot jednoczesnie (mozna byc chrzescijaninem,
                  obywatelem Polski, Europejczykiem, dresiarzem, inwalida, czlonkiem klubu
                  geniuszy, taternikiem, kibicem pilkarskim) - i nie musi z tego faktu nic
                  specjalnego wynikac. Przynaleznosc do tych wspolnot jest albo wynikiem akcesu
                  albo - jak w przypadku narodowosci - wynikiem urodzenia sie w konkretnym miejscu
                  i czasie.

                  A tak na marginesie to pozdrawiam serdecznie. Dobrze ze napisalas.
              • qqazz Re: Oj jest - zastanawiajacy tekst 08.08.06, 01:51
                To fakt że troche sie nie rozumiemy, może i to moja wina, wybacz.
                Od pierwszego mojego postu staram sie zaznaczyć że nie chodzi mi bynajmniej o
                wkładanie do jednego worka wszystkich którzy naleza do jakiejs grupy etnicznej,
                czyli na ten przykład Żydów i to co piszę nie odnosi sie bynajmniej do kazdego
                kto ma żydowskie pochodzenie, to ze ktos jest żydem, eskimosem czy członkiem
                jakiejs innej grupy etnicznej nie ma tu nic do rzeczy, nie zamierzam wcale
                stosować do oceny osób kryterium rasowego i zwiazanych z tym stereotypów.
                To że ktos jest Żydem z pochodzenia, bynajmniej nie swiadczy o tym że mozna mu
                przypisac pewne negatywne cechy które w kulturze żydowskiej są com najmniej
                obojetne a czasem bedące wartosciami pozytywnymi, historia jak i dzień
                dzisiejszy pokazuje nam ze takie szufladkowanie jest jak najbardziej nie na
                miejscu, na co mozna podac wiele przykładów.
              • qqazz Do rmstemero 08.08.06, 03:12
                To fakt że troche sie nie rozumiemy, może i to moja wina, wybacz.
                Od pierwszego mojego postu staram sie zaznaczyć że nie chodzi mi bynajmniej o
                wkładanie do jednego worka wszystkich którzy naleza do jakiejs grupy etnicznej,
                czyli na ten przykład Żydów i to co piszę nie odnosi sie bynajmniej do kazdego
                kto ma żydowskie pochodzenie, to ze ktos jest żydem, eskimosem czy członkiem
                jakiejs innej grupy etnicznej nie ma tu nic do rzeczy, nie zamierzam wcale
                stosować do oceny osób kryterium rasowego i zwiazanych z tym stereotypów.
                To że ktos jest Żydem z pochodzenia, bynajmniej nie swiadczy o tym że mozna mu
                przypisac pewne negatywne cechy które w kulturze żydowskiej są co najmniej
                obojetne a czasem bedące wartosciami pozytywnymi, historia jak i dzień
                dzisiejszy pokazuje nam ze takie szufladkowanie jest jak najbardziej nie na
                miejscu, na co mozna podac wiele przykładów.

                "Tak dzieje sie np. z Twym twierdzeniem ze dla Zyda oszukanie goja nie jest
                wystepkiem. Badz laskaw zauwazyc ze jest to myslenie oparte na co najmniej
                trzech falszywych zalozeniach i jednym sylogizmie. Po pierwsze mowiac "dla
                Zyda" kuz dokonales zaszufladkowania nie precyzujac bynajmniej jakimi
                posluzyles sie przy tym kryteriami. Masz na mysle starozakonnego kupca z okresu
                miedzywojnia? Karczmarza z XIX wieku? Bohatera Quo Vadis? Czy po prostu
                kazdego, kogo tak nazwano i zaklasyfikowano nie pytajac zaklasyfikowanego o
                zdanie? Po drugie stawiasz jako pewnik ze Zydzi "oszukuja". Jestes osobiscie
                ofiara oszustwa popelnionego przez kogos, kto afirmowal swe semickie
                pochodzenie? Po trzecie zakladasz ze mozliwy jest w XXI wieku podzial na Zydow
                talmudycznych i gojow"

                Odniosę sie do tego fragmentu, tutaj własnie tkwi sedno naszego niezrozumienia.
                Po pierwsze określiłem o jakie kryterium mi chodzi i bynajmniej nie chodziło mi
                tutaj o każdego kto jest pochodzenia żydowskiego, a o Żydów kulturowych, a to
                istotna różnica i o żydowska moralność ta tradycyjna która oczywiście
                niekoniecznie jest moralnościa wszystkich współczesnych Żydów, mozna tez jej
                hołdować nie bedac Zydem z pochodzenia (stąd sie wzieło używanie w stosunku do
                nie-zydów określenia żyd w pejoratywnym tego słowa znaczeniu co próbowałem,
                może niezbyt dokładnie wyjasnić).Po drugie nie stawiam też pewniku że Żydzi
                oszukuja, twierdze tylko że żydowska moralność nie widzi nic złego w oszukaniu
                nie-żyda a to wielka różnica. Po trzecie negatywny stosunek do ludności
                żydowskiej nie wynikał raczej z niecheci do Żydów ortodoksyjnych tworzących
                zazwyczaj zamkniete srodowiska tylko do zeswieczczałych którzy rosnąc w siłe
                ekonomiczna a miejscami i polityczna starali i staraja się również obecnie
                wprowadzać do biznesu, polityki i zycia publicznego swoje, obce nam standardy,
                wystarczy poczytać niektóre felietony w GW, czy przeanalizować zachowanie
                środowisk żydowskich w stosunku do Polski, dla wielu Żydów niestety podział na
                swój - goj jest nadal aktualny, co wcale nie znaczy że należy uogólniac, nie
                każdy Żyd postępuje wedle tej zasady.
                Sądzac po tym co piszesz niżej rozumiem że odebrałes to co napisałem jako atak
                na zydów w ogóle i że jestem jakos szczególnie uprzedzony, otóz nie jestem i
                nie zamieżam nikogo piętnowac za pochodzenie o czym juz pisałem, a z Żydami
                stykałem się juz osobiscie, strasznie przewrażliwieni na swoim punkcie,
                niestety szerszy kontakt należy juz w naszym kraju do zadkości, a kiedys to
                była norma (choc nie wszędzie).
                Dalej nie chodziło mi bynajmniej o zaden rasizm, nic z tych rzeczy, a o
                odniesienie się do pewnych szkodliwych wpływów kultury żydowskiej na nasza, jak
                tez o przedstawienie problematyki niechęci do Żydów w innym swietle niz
                zazwyczaj sie o tym pisze i mówi, że to niby zwykły rasizm itd. itp. dlaczego
                nie ma takiej niecheci do Kaszubów, Ślązaków i innych? Czy to tylko dlatego że
                sa inni? Otóz nie, chociaz istnieje też chorobliwy i tępy antysemityzm który
                opiera sie na jakichs dziwnych, niekoniecznie prawdziwych stereotypach, geneza
                prawdziwej i rozumnej niechęci do tego co żydowskie (niekoniecznie do Żydów
                personalnie) jest inna i o tym pisałem, niestety wyrodziła sie ona i
                przepoczważyła w minionym wieku straszliwie.
                Pewnie że jest tak jak piszesz że są rózni Żydzi źli, dobrzy, biedni, bogaci
                rózni sa też Polacy, Niemcy, w tym co piszę nie odnosze się bynajmniej do
                nikogo personalnie, choc moznaby znaleźc przykłady, a do opartego na żydowskiej
                moralności spojżeniu na życie i wynikajacego z niej systemu wartości.
                Proszę też abys nie wykorzystywał tematu holocaustu do dyskusji na troche inny
                temat, bo to bardzo lubiana i często uzywana zasłona dymna, pewnie że był on
                wynikiem bezrozumnego antysemityzmu, ale my o czyms troche innym piszemy i to
                nie jest żaden argument, nie odgrzewam bynajmniej demonów przeszłości, a
                próbuje odnieść sie do tematu w mozliwie rzetelny sposób, antysemityzm bywa
                oparty na irracjonalnych podstawach własnie z braku pewnej wiedzy i rzetelnej
                dyskusji na ten temat do której nie dopuszcza sie czesto z góry zarzucajac
                komus chorobliwy antysemityzm (to akurat nie ciebie sie tyczy).
                A co do stosowania kryterium rasistowskiegom to jeszcze tylko na marginesie
                dodam że najlepszym przykładem na jego stosowanie jest obecnie państwo Izrael
                nic dodać nic ująć, nie jest to tematem naszej rozmowy, zresztą nie podjałes
                tego tematu z mojego poprzedniego postu, moze masz ku temu jakis powód? Nie
                moja to rzecz.
                Wracając do p. Szpilmana i innych wymienionych to oczywiście że ich zachowanie
                było jednakowe, ale pamiętaj ze nie wszyscy polscy artyści splamili się
                kolaboracja z sowieckim okupantem, dla Szpilmana to było cos jak najbardziej w
                porzadku dla p. Polańskiego jak sądzę też, ty równiez nie widzisz w tym nic
                złego, a ja widze dla mnie ten romans twórców z czerwona zarazą to po prostu
                plama na życiorysie nie do wywabienia, dla wielu Polaków również (choć za
                komuny ostro pracowano żeby robic z nich bochaterów), pamietaj tez ze dla
                niejednego z nich decyzja o przyjeciu takiej postawy była bardzo ciezka i
                bolesna, rodziła wiele watpliwosci i wyzutów sumienia, jakich p. Szpilman
                najprawdopodobniej nie miał, na tym polega róznica. Z punktu widzenia
                moralnosci żydowskiej wszystko było w porządku, dla chrześcijanina nie.
                "Wyciaganie z tego wniosku ze wszyscy Polacy sa oportunistami i jest to
                wynikiem ich "polactwa" byloby jawnym naduzyciem i nikt tego nie czyni.
                Dlaczego zatem mialbym stosowac dla Szpilmana inne kryteria?"
                Otóz to ja stosuje do nich jednakowe kryteria, choc biore pod uwage że p.
                Szpilman widział to całkiem inaczej z moralnej strony. Pewnie ze wsród Polaków
                sa i byli oportuniści choc to w naszej tradycji cecha negatywna, inaczej niz w
                żydowskiej, my takie zachowania pietnujemy, choc staja się one niestety coraz
                powszechniejsze i coraz szerzej tolerowane.

                Mysle że tym postem wyjasniłem wszelkie niejasności jezeli nie pisz, bardzo
                ciekawie sie z toba polemizuje, nie co dzien trafia sie ktos posiadajacy wiedze
                szersza niz ta wyniesiona ze szkołyz kim mozna, spokojnie, rzeczowo i
                kulturalnie wymienic poglądy.


                pozdrawiam
                • rmstemero Re: Do rmstemero - Uffff 08.08.06, 12:59
                  qqazz napisał:

                  > To fakt że troche sie nie rozumiemy, może i to moja wina, wybacz.
                  > Od pierwszego mojego postu staram sie zaznaczyć że nie chodzi mi bynajmniej o
                  > wkładanie do jednego worka wszystkich którzy naleza do jakiejs grupy
                  etnicznej, czyli na ten przykład Żydów
                  ______________________________
                  Ale piszac "zydzi sa jacy sa" i charakteryzujac ich jako grupe o odmiennej od
                  "naszej, polskiej" mentalnosci niestety wkladasz. Chcac nie chcac pakujesz do
                  wspolnego wora z napisem "Zydzi" duzo diametralnie roznych ludzi a potem
                  zaczynasz analizowac ich odrebnosc nie zdajac sobie najwidoczniej sprawy z tego
                  ze glownym wyznacznikiem tej odrebnosci jest fakt iz zostali wpakowani do tego
                  wora wlasnie.
                  ____________________________________

                  i to co piszę nie odnosi sie bynajmniej do kazdego kto ma żydowskie pochodzenie,
                  to ze ktos jest żydem, eskimosem czy członkiem
                  > jakiejs innej grupy etnicznej nie ma tu nic do rzeczy, nie zamierzam wcale
                  > stosować do oceny osób kryterium rasowego i zwiazanych z tym stereotypów.
                  > To że ktos jest Żydem z pochodzenia, bynajmniej nie swiadczy o tym że mozna mu
                  > przypisac pewne negatywne cechy które w kulturze żydowskiej są co najmniej
                  > obojetne a czasem bedące wartosciami pozytywnymi, historia jak i dzień
                  > dzisiejszy pokazuje nam ze takie szufladkowanie jest jak najbardziej nie na
                  > miejscu, na co mozna podac wiele przykładów.

                  ___________________________________________________
                  To dobrze. Ciesze sie ze sie mimo wszystko (przynajmniej w tym punkcie) rozumiemy.
                  _________________________________________________________
                  >
                  > "Tak dzieje sie np. z Twym twierdzeniem ze dla Zyda oszukanie goja nie jest
                  > wystepkiem. Badz laskaw zauwazyc ze jest to myslenie oparte na co najmniej
                  > trzech falszywych zalozeniach i jednym sylogizmie. Po pierwsze mowiac "dla
                  > Zyda" kuz dokonales zaszufladkowania nie precyzujac bynajmniej jakimi
                  > posluzyles sie przy tym kryteriami. Masz na mysle starozakonnego kupca z
                  okresu miedzywojnia? Karczmarza z XIX wieku? Bohatera Quo Vadis? Czy po prostu
                  > kazdego, kogo tak nazwano i zaklasyfikowano nie pytajac zaklasyfikowanego o
                  > zdanie? Po drugie stawiasz jako pewnik ze Zydzi "oszukuja". Jestes osobiscie
                  > ofiara oszustwa popelnionego przez kogos, kto afirmowal swe semickie
                  > pochodzenie? Po trzecie zakladasz ze mozliwy jest w XXI wieku podzial na Zydow
                  > talmudycznych i gojow"
                  >
                  > Odniosę sie do tego fragmentu, tutaj własnie tkwi sedno naszego niezrozumienia.
                  >
                  > Po pierwsze określiłem o jakie kryterium mi chodzi i bynajmniej nie chodziło
                  mi tutaj o każdego kto jest pochodzenia żydowskiego, a o Żydów kulturowych, a to
                  istotna różnica i o żydowska moralność ta tradycyjna która oczywiście
                  > niekoniecznie jest moralnościa wszystkich współczesnych Żydów, mozna tez jej
                  > hołdować nie bedac Zydem z pochodzenia (stąd sie wzieło używanie w stosunku do
                  > nie-zydów określenia żyd w pejoratywnym tego słowa znaczeniu co próbowałem,
                  > może niezbyt dokładnie wyjasnić).Po drugie nie stawiam też pewniku że Żydzi
                  > oszukuja, twierdze tylko że żydowska moralność nie widzi nic złego w oszukaniu
                  > nie-żyda a to wielka różnica. Po trzecie negatywny stosunek do ludności
                  > żydowskiej nie wynikał raczej z niecheci do Żydów ortodoksyjnych tworzących
                  > zazwyczaj zamkniete srodowiska tylko do zeswieczczałych którzy rosnąc w siłe
                  > ekonomiczna a miejscami i polityczna starali i staraja się również obecnie
                  > wprowadzać do biznesu, polityki i zycia publicznego swoje, obce nam standardy,
                  > wystarczy poczytać niektóre felietony w GW, czy przeanalizować zachowanie
                  > środowisk żydowskich w stosunku do Polski, dla wielu Żydów niestety podział na
                  > swój - goj jest nadal aktualny, co wcale nie znaczy że należy uogólniac, nie
                  > każdy Żyd postępuje wedle tej zasady.

                  Nie bardzo rozumiem co to znaczy "zyd kulturowy". Mysle ze jest to z Twojej
                  strony proba personifikacji stereotypow ale moze sie myle. Piszac Zyd kulturowy
                  masz na mysli nasze wyobrazenia o tym jaki zyd jest czy tez jego wyobrazenia o
                  tym jak sie sam widzi? Ponadto w rozumowaniu Twoim (wybacz ale wrazenie jest
                  nieodparte) razi sprzecznosc postepowych i tolerancyjnych pogladow z proba
                  opierania swej argumentacji na sadach obiegowych z zamiarem ich uzasadnienia. To
                  jest bolesny szpagat i obawiam sie ze sie nie uda. Piszac o "srodowiskach
                  zydowskich" wrogich Polsce stawiasz z jednej strony znak rownosci pomiedzy
                  Zydami a grupa radykalnych, amerykanskich prawnikow reprezentujacych istotnie
                  lekko porypane ugrupowania o charakterze wyraznie roszczeniowym - z drugiej
                  strony stawiasz znak rownosci pomiedzy Polska a srodowiskami antysemickimi w
                  Polsce usilujacymi na rozdmuchiwanniu sprawy tychze roszczen zbic polityczny
                  kapital. W ten sposob spirala sie nakreca. Umowmy sie: ja nie znam osobiscie
                  nikogo kto ma zydowskie pochodzenie i czegokolwiek sie domaga. Jesli Ty znasz to
                  podaj mi prosze kontakt i moze wlaczymy go do dyskusji zadajac konkretne
                  pytania. Rowniez nie czuje sie "zydowskimi roszczeniami" zagrozony. Ode mnie
                  osobiscie niczego nikt sie nie domagal. Polska to bardzo pojemny frazeologiczny
                  kontener. Ma wielu wlascicieli i jest zamieszkala przez ludzi ktorych glowna
                  charakterystyka jest to (np. sadzac po poziomie dyskusji na tym forum) ze co
                  prawda wszyscy swoj kraj kochaja ale osobnikow o pogladach odmiennych (czyli
                  prawie wszystkich) nienawidza. Dlatego prosze nie konfronzuj blizej
                  niesprecyzowanch Zydow z blizej nieokreslona Polska. Nic z takiej dyskusji
                  dobrego nie wyniknie bo musielibysmy wpierw zaczac od wyjasniania i definiowania
                  szeregu pojec podstawowych ktore najwidocznie rozumiemy w sposob odmienny..
                  Jesli chodzi GW to jestem jej krytycznym czytelnikiem - dobrze ze jest ale
                  moglaby byc lepsza. Ale to juz inny temat.
                  _________________________________________________________

                  > Sądzac po tym co piszesz niżej rozumiem że odebrałes to co napisałem jako atak
                  > na zydów w ogóle i że jestem jakos szczególnie uprzedzony, otóz nie jestem i
                  > nie zamieżam nikogo piętnowac za pochodzenie
                  _____________________________________________

                  To co napisales nie odebralem jako atak na Zydow. Odebralem to raczej jako probe
                  legitymizacji pewnego sposobu myslenia o kwestii zydowskiej i obrone stereotypow
                  w postrzeganiu osob zydowskiego pochodzenia. Poniewaz sam mialem przyjemnosc w
                  roznych krajach padac ofiara stereotypow dotyczacych "Polakow, takich jacy sa"
                  jestem na tym punkcie przewrazliwiony. I mam zamiar takim pozostac.


                  o czym juz pisałem, a z Żydami
                  > stykałem się juz osobiscie, strasznie przewrażliwieni na swoim punkcie,
                  > niestety szerszy kontakt należy juz w naszym kraju do zadkości, a kiedys to
                  > była norma (choc nie wszędzie).
                  > Dalej nie chodziło mi bynajmniej o zaden rasizm, nic z tych rzeczy, a o
                  > odniesienie się do pewnych szkodliwych wpływów kultury żydowskiej na nasza,
                  ________________________________________
                  tu sie najwidoczniej nie zgodzimy. To co umownie nazywamy kultura Polska (lub
                  nasza) nie jest dla mnie bynajmniej czyms "danym naszym przodkom od Boga" lecz
                  wynikiem wplywu i scierania sie wielu kultur. Zakladasz jakas genetyczna polska
                  odrebnosc ktorej ja po prostu nie widze. Kulturowa odrebnosc ktora nalezy
                  przeciwstawic "obcym" wplywom. Nie przyszlo Ci na mysl ze to co nazywasz polska
                  kultura jest wynikiem syntezy tychze obcych wplywow. Nie ma polskiego alfabetu,
                  polskich cyfr. Nasz jezyk jest jezykiem indoeuropejskim i pochodzi z masywu
                  polnocnych Indii. Nasza religia (lub religie) nie zostaly przez nas stworzone.
                  NAsz obrzadek lacinski. Nasze czupryny, kontusze, wasy i zamilowanie do
                  sarmackiego blichtru zapozyczylismy od Tatarow, Rzsinow i Turkow. Nasze mista
                  zostaly zalozone na prawie niemieckim, na
                  • qqazz Oj rmstemero chyba sobie nie pogadamy 15.08.06, 02:05
                    Na poczatek przepraszam ze tak późno odpisuje wczesniej niestety nie miałem
                    możliwości.

                    A teraz do rzeczy, była marchewka i próba dyskusji czy raczej wyjasnienia
                    pewnych rzeczy, ale niestety nie dotarło wiec pora na kij (pewnie tez nie
                    dotrze choc moze?)

                    Po pierwsze temat o którym piszemy dotyczy własnie stereotypów jakimi sie
                    posługujemy na podstawie naszych obserwacji, doswiadczeń historycznych i
                    rzeczowych analiz, nie tylko na Żydów patrzy sie przez pryzmat stereotypow, tak
                    samo na Polaków, Niemców Ruskich, i wszystkich innych, jezeli piszemy o
                    zachowaniach i wartosciach charakterystycznych dle pewnej grupy to musimy
                    generalizować przywołując wyjatki rzecz jasna ale nie mozemy na wyjatkach sie
                    opierać.

                    Po drugie nawet nie prubujesz zrozumiec tego co piszę, zarzucasz mi ze atakuje
                    personalnie kogos za to ze jest Żydem a ja pisze o pewnym zydowskim systemie
                    wartości i swoim stosunku do niego, bynajmniej nie atakujac go tylko
                    stwierdzajac że tego nie akceptuje, ile by ci nie tłumaczyc ty i tak swoje ale
                    cóz są tacy których nikt nigdy nie przekona ze białe jest białe.

                    Nie wiesz co to jest żyd kulturowy, cóz wiec albo udajesz głupiego, albo
                    faktycznie nie wiesz, wiec twoja wiedza o tym kim sa Żydzi i jaka jest ich
                    kultura jest pewnie na porównywalnym poziomie jak u tepych łysych pał
                    krzyczacych "Żydzi do gazu" a może sie mylę? Jesli tak to mnie oswieć.

                    Twierdzisz ze to co pisze to mieszanka pogladów nowoczesnych z pogladami
                    obiegowymi, otóz moje poglady wcale nie sa nowoczesne tylko bardzo tradycyjne i
                    konserwatywne taki stosunek do tej kwestii jak mój był w Polsce standardem juz
                    wieki temu, a te poglady które nazywasz obiegowymi sa niestety prawdziwe, czego
                    nie dostrzegasz, albo nie chcesz dostrzec i robisz prostą zagrywke odbijając
                    piłeczke, stawiając zarzut, badź przeinaczajac znaczenie moich słów, lub w
                    jakis pokretny sposób je interpretując i nadajac im jakies dziwne znaczenie,
                    np. stwierdzenie przeze mnie faktu traktujesz jako zarzut.

                    Nie wiem czy robisz to swiadomie, czy jestes po prostu tak wychowany bądź
                    nauczony, ale to co piszesz i jak sie zachowujesz to dobry przykład tego co
                    m.in. sklada się na to co mozna nazwac mysleniem po zydowsku, cały problem
                    polega na tym że pewnie nie przyjmiesz tego do wiadomosci, odbijesz piłeczke i
                    znowu bedziesz próbował odwrocić kota ogonem stosując proste sztuczki myślowe i
                    uproszczenia, stawiajac dziwne zarzuty etc. na mnie to juz nie działa, na
                    innych moze i tak. Własnie dlatego jednych Żydów sie szanuje, a innymi pogardza
                    tak samo jak szabesgojami, ci pierwsi nie wstydzą sie tego że są jacy są i nie
                    nazucaja się z tym innym i szanuja czyjas odrebność, a jak ktos sie do nich
                    głupio przyczepia to potrafia madrze i rozsądnie odeprzec głupie zarzuty, ci
                    drudzy sa jacy są i chcą całemu swiatu wmówic ze tacy nie sa, a jak ktos powie
                    im prawde prosto w oczy to krew ich zalewa, gotowi zrobic wszystko aby ich było
                    na wierzchu, ot i cała kwintesencja tego o czym ci pisałem, ale pewnie i tak
                    sie nie dogadamy bo albo brak ci dobrej woli albo nadajemy na zupełnie innych
                    poziomach, możesz sobie pogadać z łysymi pałami, ale z kims kto ma choc troche
                    pojecia w tym temacie opartego na wiedzy, potrafiacym bez emocji i starajacym
                    sie rzetelnie podejsc do sprawy raczej sobie nie pogadasz bo nie masz jak z nim
                    rozmawiac, chyba musisz sie najpierw troche douczyć bo za bardzo nie kminisz
                    podstawowych pojęć w tym temacie, a wielu innych po prostu nie rozumiesz albo
                    je przekrecasz.

                    To co nazywam kultura polska jest jak najbardziej wynikiem syntezy wielu
                    wpływów, ale trzonem jest tutaj system wartości charakterystyczny dla łacińsko-
                    chrzescijańskiego obszaru cywilizacyjnego który ewoluował na obszarze naszego
                    kraju pod wpływem zarówno wczesniejszej tradycji słowiańskiej jak i wpływów
                    obcych, problem polega na tym że nie wszystkie z tych wpływów korzystnie
                    wpływają na nasza kulturę, a nawet wiekszośc z nich wplywa negatywnie, przez
                    wieki potrafilismy skutecznie bronic sie przed tymi złymi wpływami (tak samo
                    jak Żydzi zawziecie bronili swojej kultury i stąd właśnie taka jej trwałość)
                    chwytając to co było dla nas korzystne i pomocne (choc nie zawsze) sami
                    narzucajac innym swoje wartosci, a w zasadzie nawet nie narzucając, tacy
                    Litwini, Rusini czy Niemcy zakładajacy niegdys miasta w Polsce sami bardzo
                    chętnie sie polonizowali odrzucajac zazwyczaj swoje tradycje i stajac sie
                    Polakami mimo pełnej swiadomości odrębnosci etnicznej (taki Mickiewicz np.),
                    teraz jest niestety troche inaczej wiele tych złych wpływów (złych dla nas)
                    obcych naszej kulturze przenika bądź przenikneło do niej i to w dużej ilości i
                    to z obszarów calkiem obcych nam cywilizacyjnie (pewnie nie wiesz o czym piszę,
                    cóż mam nadzieje ze sie myle) a taka synteza jest po prostu niemozliwa i
                    predzej czy poźniej kończy sie upadkiem kultury i jej zanikiem, nie mozna byc
                    cywilizowanym na dwa sposoby w tym temacie to akurat mam całkiem dobra
                    orientacje.
                    Nasz jezyk pochodzi z masywu Indii i co z tego? Sa ludy które co iles tam lat
                    zmieniaja jezyk nie zmieniajac bynajmniej swojej kultury i tradycji.
                    Nie ma polskiego alfabetu, cyfr, a po co maja być? Skoro mozna skorzystac z juz
                    sprawdzonych dobrych rozwiązań przez wiele wieków testowanych, nie ma tez
                    angielskiego, niemieckiego, francuskiego, głupi by tworzył od nowa cos co juz
                    jest i sie sprawdza (niegdys niejaki Ludwik Zamenhoff stworzył jezyk esperanto,
                    po co on komu nie wiem, skoro tyle juz jest jezyków,z których mozna korzystać).
                    Nasz obrzadek łaciński otóz to jestesmy czescią łacińsko chrzescijańskiego
                    obszaru cywilizacyjnego, nim on sie pojawił, były tylko plemiona słowiańskie,
                    na ziemiach polskich, połabskich, czeskich i ruskich, społeczeństwa, państwa i
                    narody zaczęły sie tworzyć dopiero z chwila kiedy stalismy sie czescią swiata
                    łacińsko-chrzescijańskiego, nasi praprzodkowie przyjęli i rozwineli w
                    charakterystyczny dla siebie sposób wartosci niesione przez swiat łaciński i to
                    własnie nazywamy polską kulturą.
                    Co do Niemców w miastach to prawie w całosci sie spolszczyli i nijak oni sie
                    mają do naszej kultury, a skąd prawo niemieckie i skąd Niemcy to powinienes
                    wiedziec jak nie poczytaj ale poważną lekture a nie podreczniki szkolne tam nic
                    na ten temat nie znajdziesz.
                    Co do przepychu i blichtru to nie zaden wplyw Tatarów (brudnych z dobytkiem na
                    koniach), Rusinów, czy bynajmniej Turków tylko bizantynizmu, za długo by
                    tlumaczyć jak chcesz sie dowiedziec o co chodzi tez lepiej poczytaj jakies
                    porzadne opracowanie.

                    Nie spodziewam sie odpowiedzi ale jak chcesz to pisz chetnie przeczytam, czy
                    odpowiem? Wątpię, jeżeli dalej bedziesz nadawał na tych falach co do tej pory
                    to sie nie spodziewaj, jak nie, albo jezeli chcesz sie o cos zapytać, postaram
                    sie odpowiedziec choc nie wiem jak szybko, pod warunkiem ze bede mógl to zrobic
                    w miare krotko, tresciwie i zrozumiale, choc generalnie traktuje ten post jako
                    zakończenie naszej dyskusji z mojej strony.



                    pozdrawiam
                    • boston911 Re: Oj rmstemero chyba sobie nie pogadamy 15.08.06, 03:19
                      do qqaz:
                      Ciekawa strategie przyjales. Najpierw go (rmstemero) obrazasz, a pozniej dajesz
                      mu dlugawy wyklad i konczac ponownie go obrazasz. Nie wiem czego oczekujesz
                      przy zastosowaniu takiej taktyki, ale z pewnoscia nie chodzi Ci o dyskusje.
                      Nawet do pyskowki trzeba talentu.

                      • qqazz Re: boston911 15.08.06, 17:34
                        boston911 napisał:

                        > do qqaz:
                        > Ciekawa strategie przyjales. Najpierw go (rmstemero) obrazasz, a pozniej
                        dajesz
                        >
                        > mu dlugawy wyklad i konczac ponownie go obrazasz. Nie wiem czego oczekujesz
                        > przy zastosowaniu takiej taktyki, ale z pewnoscia nie chodzi Ci o dyskusje.
                        > Nawet do pyskowki trzeba talentu.

                        Możesz to nazwac obrażaniem, moze i masz racje (tylko powiedz mi czym go
                        obraziłem, wpierw jego trzeba by sie chyba spytać, czy to tak odebrał) ja po
                        prostu nazywam pewne rzeczy tak jak je widzę, nie boje sie tego. A ten mój jak
                        to nazwałes wykład był tylko odniesieniem do tego co mój adwersarz mi napisał.
                        O dyskusje nie chodzi mi juz na pewno, bo jak napisałem nie ma ona za bardzo
                        sensu. Nie przyjmowałem zadnej strategii po prostu napisałem to co o tym co
                        rmstemero pisze sądze, dosc delikatnie jak mniemam po tym jak poczytałem jego
                        posty w innych wątkach.


                        pozdrawiam
                    • lolek0000 Oj rmstemero... <qqazz> 15.08.06, 18:48
                      Muszę przyznać, że wiele można by się nauczyć czytając twoje posty. Użuwasz
                      masy argumentów, których brakowało mi w dyskusji z tym samym adwersażem.
                      • rmstemero Re: Oj rmstemero... <qqazz> 16.08.06, 01:06
                        drobiazg
                        :-)
                      • qqazz Re: lolek0000 16.08.06, 01:43


                        pozdrawiam
                    • rmstemero Re: Oj rmstemero chyba sobie nie pogadamy 16.08.06, 01:08
                      a tosmy sobie pogadali.
                      Dobrego samopoczucia.
                      rmstemero
                      • qqazz Re: Oj rmstemero chyba sobie nie pogadamy 16.08.06, 01:31
                        Wzajemnie

                        pozdrawiam
    • koham.mihnika po prostu - panie Kowalski, czy mozna zapytac 05.08.06, 04:37
      o zdrowie szanownej malzonki?
    • peerelski Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 05.08.06, 05:13
      Hunem albo Turkiem, co bedzie zreszta zgodne z historyczna prawda
      • peerelski Hunem albo Turkiem 05.08.06, 05:20
        jeszcze raz, taka jest nie tylko historyczna prawda, ale i genetyczna; patrz
        nowe badania na Stanford University
        • wiktoriaka Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 08:28
          Widzę, że Pan, Panie Peerelski nie ma pojęcia o Hunach ani o Turkach. W dodatku
          powołuje się Pan na jakieś bliżej niesprecyzowane badania genetyczne. Radziłabym
          poczytać trochę o historii powstania różnych narodów i kultur, może wtedy będzie
          Pan wiedział, o czym Pan pisze.
          • peerelski Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 10:28
            powoluje sie na fakty historyczne i sprecyzowane badania genetyczne, jak te z
            Stanford University:
            www.jogg.info/11/coffman.pdf
            • wiktoriaka Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 10:43
              Czy jakiś inny ośrodek naukowy potwierdził te rewelacje? Jak Pan zapewne wie,
              wszelkie wyniki badań przyrodniczych (chemicznych, fizycznych, biologicznych), a
              badania genetyczne do nich należą, zanim zostaną uznane przez środowisko
              naukowe, muszą być zweryfikowane przez inne, niezależne ośrodki. Można wiedzieć
              kto powtórzył te eksperymenty i uzyskał te same wyniki?
              • peerelski Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 12:29
                sama hipoteza siega XIX wieku, odswiezyl ja w 1976 wegiersko-angielski Zyd,
                uwazajacy sie za potomka Chazarow, Artur Koestler+++wielki renesansowy
                czlowiek++++ a genetyka jest najszybciej rozwijajaca sie nauka, wiec niedlugo
                znowu cos uslyszymy;))
                Pzdr
                • wiktoriaka Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 13:04
                  Czy Artur Koestler to wielki renesansowy człowiek jest kwestią osobistej oceny,
                  ja mam inne zdanie, ale każdy ma prawo do swojego. To pisarz znany z kilku
                  ksiązek. Mylił się w swoich ocenach niejednokrotnie. W młodości komunista,
                  potem zmienił zdanie. Pod koniec życia zajmował się parapsychologią. Historykiem
                  nie był z pewnością. To, że odgrzał jakąś starą, treorie z 19 wieku nie znaczy
                  wcale, że miał rację. Jeżeli chodzi o genetykę, to z racji swojego zawodu wiem o
                  niej sporo, mogę więc powiedzieć, że te badania na które się powołujesz to bzdury.
                  • peerelski Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 13:10
                    a co czytalas A.Koestlera? Tylko nie mow mi ze Ciemnosc w poludnie-
                    • wiktoriaka Re: Hunem albo Turkiem 05.08.06, 17:23
                      Nie, czytałam "Lunatycy. Historia zmiennych poglądów człowieka na wszechświat".
                      Co do angielskiego, to zgadzam sie. Bez znajomości tego języka nie można dziś
                      poruszac się w nauce.
                      • peerelski Re: Hunem albo Turkiem 07.08.06, 12:59
                        ale oberwalo sie tam Kopernikowi...
    • dypsoman Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 05.08.06, 09:03
      Przykład: 2 w jednym /wściekły antypolonizm + plugawe słownmictwo = Urban/ =
      Żyd!
      • gtw100 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 05.08.06, 09:45
        Ani Kwaśniewski, ani Borowski nie wspominają prawdziwych nazwisk swoich
        rodziców. Słusznie sądzą, że one się żle kojarzą, ze lepiej nie mieć tamtych
        korzeni. Bo przecież wujek Borowskiego był śmiertelnym wrogiem Polski i
        Polaków. Wyrządził ogromną krzywdę polskim patriotom wysyłając ich na śmierć.
        Był Żydem i nienawidził ....przeszedł do historii pod nazwiskiem Jakub Ber)man,
        największy polakożerca
        • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 05.08.06, 09:52
          Nie wiem czy to prawda o pochodzeniu Borowskiego, raczej wątpie, ale nigdy nie
          usiłowałam sprawdzać takich informacji. Zakładając nawet, że to prawda,zastanów
          się, jakich używasz argumentów. Czy gdyby Twoja ciotka się puszczała, to możnaby
          Twoją siostrę nazwać dziwką?!
          • normalso Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 05.08.06, 12:13
            mlodsza siostra mojej prababki byla przed wojna prostytutka - i co z tego?
            niech kobicie ziemia lekką będzie, za fajnie w życiu nie miała (ślepota w
            następstwie picia denaturatu, zgon po 50-tce... :(
            czy kogoś dyskwalifkuje kim był wujeK?
            ojciec Borowskiego nazywał się Berman - to było b. popularne nazwisko.
            a o KWaśniewskim to już totalne bzdury, wymysły antysemitów - takie
            listy "Żydów" można znaleźć chociażby na www.polonica.net - nikt
            normalny nie uwierzy w te brednie.
    • gtw100 Lobby żydowskie roszczeniowe prowadzi swą politykę 05.08.06, 09:37
      Lobby żydowskie roszczeniowe prowadzi swą politykę w taki sposób, by wydusić
      teraz z Polski miliardy$ odszkodowania. Do tego potrzebne są oskarżenia o
      antysemityzm. Gross pracuje nad fałszowaniem historii Polaków i jest częścią
      tego lobby. Tylko kwestia czasu, kiedy wycisną te organizacje z Polski 65 mld$.
      Psiknięcie gazem , czy potrącenie rabina w Warszawie to oczywisty antysemityzm.
      Ale pisanie o wyczynach Żyda-mordercy jest jeszcze gorszą odmianą
      antysemityzmu, który obecnie wytwarzają sami i pielęgnują dla pokrętnych
      interesów. Żydowska etyka dopuszcza oszukiwanie nie-żyda.
      www.bibula.com/new/display.php?textid=00403
    • mosessex Re: zyd !!! wnet w literę go przerobię 05.08.06, 23:48
      żyd to w języku polskim także synonim , ochydy , paskudności , wyuzdanej
      inności,sprzecznej z alfabetem
      • cafe_afuh Re: zyd !!! wnet w literę go przerobię 05.08.06, 23:50
        wyuzdanej innosci? to dziwne chyba masz jakies fantazje na temat zydow...
        • mosessex Re: zyd !!! wnet w literę go przerobię 05.08.06, 23:54
          ja tylko klasyka cytuję
          • rmstemero Re: zyd !!! wnet w literę go przerobię 06.08.06, 00:51
            Chetnie Ci zacytuje jeszcze bardziej znanych klasykow np. Dostojewskiego
            wypowiadajacych sie w rownie trafny i zroznicowany sposob na nasz temat. Nie
            podpieraj sie klasykami i wyrwanymi z kontekstu cytatami. Napisz na temat ludzi
            ktorych znasz - dobrych przyjaciol, znajomych, wspolpracownikow, krewnych. A
            jesli nie znasz to poznaj i porownaj swe wyobrazenia z rzeczywistoscia. I nie
            boj sie: nie gryza, nie maja wszy ani parchow.
            • mosessex Re: zyd !!! wnet w literę go przerobię 07.08.06, 20:48
              ale wszy i paracha nie da sie przerobic w litere a zyda owszem . taka sfołocz!!
    • zz09 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 20:28
      Ja właśnie jestem Żydem. Najlepsze słowo, to Żyd. A jak nazwać Polaka? Polak.
      To, że w Polsce słowo Żyd uchodzi za obraźliwe, to sukces antysemitów. Dla
      Dostojewskiego słowo "Polak" brzmiało obraźliwie. Ale czy to powód, żeby Polacy
      mieli się jakoś przemianować?. Pozdrawiam, Żyd Z.
      • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 20:41
        zz09 napisał:

        > Ja właśnie jestem Żydem.
        Czesc bracie,
        Ja tez jestem Zydem i ciesze sie, ze sie odezwales. Moze wspolnie z ludzmi,
        ktorzy sa przeciwni antysemityzmowi bedziemy mogli udowodnic naszym (niektorym)
        katolickim braciom i siostrom, ze uzywanie stereotypowego myslenia jest
        niewlasciwe.
        • marius7m Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 20:57
          witam! Nie jestem Żydem i, o ile wiem, nie mam żydowskich przodków (bo różnie
          to w Polsce dawniej bywało). Tak, czy inaczej, cieszę się, że jeszcze jacyś w
          Polsce zostali... bez nich nasz kraj byłby inny
          • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:01
            marius7m napisał:

            > witam! Nie jestem Żydem i, o ile wiem, nie mam żydowskich przodków (bo różnie
            > to w Polsce dawniej bywało). Tak, czy inaczej, cieszę się, że jeszcze jacyś w
            > Polsce zostali... bez nich nasz kraj byłby inny
            Jestem przekonany, ze jeszcze jacys tam zostali. Ja, Panie Kolegeo, zwialem juz
            dawno. A teskno mi czasem jak sk....syn.
            • marius7m Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:07
              może kiedyś wrócisz? mam nadzieję, że Polska się "w międzyczasie"
              ucywilizuje... nawet Giertych się ostatnio nawrócił (zapewne nie do końca
              szczerze, ale jaka to jednak propaganda)
              • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:12
                marius7m napisał:

                > może kiedyś wrócisz?
                Moze i tak. A z Giertychem to wyglada mi to raczej na polityczny manewr niz na
                autentyczna zmiane zapatrywania. Tygrys nie moze zmienic swoich plam.
                • beatrix17 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:39
                  Witaj! - jak widzisz jest nas więcej ( to znaczy tych , którzy nie rozróżniają
                  Żydów od nie-Żydów , chociaż sami nie są Zydami) . To może przyjedź chociaż na
                  wakacje?
                  Na poważnie - często myślę, że w 68 roku wypędzili stąd resztę prawdziwej
                  elity - głównie intelektulanej. Dlatego ci, którzy dorastają dzisiaj mają
                  trudniej, dzisiejsze "elity" sa pożałowania godne , co można zauważyć na każdym
                  kroku , upadek prawie w każdej dziedzinie. Wczoraj oglądałam w TV film
                  dokumentalny o Januszu Morgensternie. On był tak z Polską związany, że nie dał
                  się wypędzić , choć różni próbowali. Gdyby nie to - nie nakręciłby Kolumbów i
                  Zółtego Szalika . Takich przykładów można podawać dziesiątki, ale smutno mi się
                  od tego robi... Więc tylko pozdrawiam :)
                  • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:43
                    Na wakacje przyjezdzam czasem. Zawsze mi smutno jak musze wracac. Tego sie nie
                    da wyrazic slowami.
                    Powinnismy zalozyc jakas organizacje, ktora zwalczalaby stereotypy rasowe itd.
                    Jest przeciez tyle ludzi dobrej woli i nalezy sie przeciwstawic tej
                    mentalnosci, ktora jest tak niezdrowa dla Polski.
                    • beatrix17 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:50
                      boston911 napisał:

                      > Na wakacje przyjezdzam czasem. Zawsze mi smutno jak musze wracac. Tego sie
                      nie
                      > da wyrazic slowami.
                      > Powinnismy zalozyc jakas organizacje, ktora zwalczalaby stereotypy rasowe
                      itd.
                      > Jest przeciez tyle ludzi dobrej woli i nalezy sie przeciwstawic tej
                      > mentalnosci, ktora jest tak niezdrowa dla Polski.

                      Pewnie - byłoby to wskazane bardzo, ponieważ "opcja przeciwna" jest szalenie
                      krzykliwa i niedługo zagłuszy ostatni głos rozsądku i tolerancji.
        • trudny99 Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 21:48

          ,,Jak Żyd ma nazywać Żyda aby się nawzajem nie poobrażali ?!''...

          boston911 napisał:

          > zz09 napisał:
          >
          > > Ja właśnie jestem Żydem.
          > Czesc bracie,
          > Ja tez jestem Zydem i ciesze sie, ze sie odezwales...
          >

          I tak to tutaj się odbywa!
          W 90-ciu (przynajmniej !)procentach na tym forum to dyskusje Żydów..z Żydami !

          A ,,oficjalnie'' to oczywiście PO kontra PiS kontra SLD kontra Samoobrona, LPR
          itd..

          --
          ,,W 1989r nie stało się nic wielkiego..,
          po prostu Żydzi komuniści przekazali władzę Żydom z Solidarności !''- K. Mikke
          • boston911 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 21:54
            trudny99 napisał:


            > W 90-ciu (przynajmniej !)procentach na tym forum to dyskusje Żydów..z Żydami !


            No i do czego zmierzasz mowiac to? A tak nawiasem mowiac, to zdradz mi jak
            obliczyles te 90% (przynajmniej!)?
            • trudny99 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:04

              To proste..
              Skoro Polacy stanowią mniej niż 10 %...

              ;-(
              • boston911 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:07
                trudny99 napisał:

                >
                > To proste..
                > Skoro Polacy stanowią mniej niż 10 %...
                >
                > ;-(

                OK, liczysz to jakos, nie wiem, po zydowsku...lol.
                Powaznie, to nadal nie wiem w jakim celu nawet to obliczanie jest potrzebne.
                Chyba tylko po to, zeby nas podzielic na takich i owakich.
                • trudny99 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:10

                  Nie załamuj się Kolego..
                  Moje obliczenia sa i tak mało dokładne
                  w porównaniu np. z prymasowymi !..

                  ,,Prymas na "98,5%" wie kim był "Delegat"''.. Pst...

                  ;-(

                  • boston911 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:15
                    trudny99 napisał:

                    >
                    > Nie załamuj się Kolego..
                    > Moje obliczenia sa i tak mało dokładne
                    > w porównaniu np. z prymasowymi !..
                    Trudny, idziesz na latwizne. Aj!
          • wiktoriaka Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:16
            A mnie się wydawało, że to dyskusje ludzi, ale widzę, że włączają się do niej
            jacyś nawiedzeni nienawistnicy.
            • beatrix17 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:30
              wiktoriaka napisała:

              > A mnie się wydawało, że to dyskusje ludzi, ale widzę, że włączają się do niej
              > jacyś nawiedzeni nienawistnicy.

              Jednak ludzi.. Poczytaj wątek o wojnie Izrael/Liban , tam możesz zobaczyć
              nawiedzonych i jadowitych do tego
              • trudny99 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:41

                Przepraszam bardzo !..
                Czy z moich wypowiedzi gdziekolwiek przebija nienawiść ?!..
                Jeżeli prawda jest dla Was przejawem nienawiści,
                to powinniście zastanowić się raczej nad SOBĄ !

                Na dowód powyższego
                Wszystkich serdecznie pozdrawiam
                i życzę spokojnej nocy !

                ;-)
                • rmstemero Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 08.08.06, 18:07
                  trudny99 napisał:

                  > Przepraszam bardzo !..
                  > Czy z moich wypowiedzi gdziekolwiek przebija nienawiść ?!..

                  Ty chyba masz racje. Z Twoich wypowiedzi emanuje dobroc, milosc blizniego bez
                  wzgledu na jego pochodzenie, wiedza, duch porozumienia i szeroko pojeta
                  tolerancja. Tylko zlosliwi nie sa w stanie tego zauwazyc. Pewnie jakis problem
                  maja....
                  • boston911 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 08.08.06, 19:48
                    rmstemero napisał:

                    > trudny99 napisał:
                    >
                    > > Przepraszam bardzo !..
                    > > Czy z moich wypowiedzi gdziekolwiek przebija nienawiść ?!..
                    >
                    > Ty chyba masz racje. Z Twoich wypowiedzi emanuje dobroc, milosc blizniego

                    Trudnemu trudno to uzmyslowic.
                    • trudny99 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 08.08.06, 22:09

                      Przykro mi, że tak ,,trudno'' przekonać mnie do waszej ,,prawdy''..
                      Pogadajcie z tym facetem,
                      on łatwiej ,,wchłania'' wszelkie bajki(!) :
                      www.medianet.pl/~naszapol/0629/0629rogi.php
                      A, że skutki mogą być takie jak tu :
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46400814
                      to ja już na to nic nie mogę..;-(
                      • boston911 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 08.08.06, 22:42
                        trudny99 napisał:

                        >
                        > Przykro mi, że tak ,,trudno'' przekonać mnie do waszej ,,prawdy''..
                        > Pogadajcie z tym facetem,
                        > on łatwiej ,,wchłania'' wszelkie bajki(!) :
                        > www.medianet.pl/~naszapol/0629/0629rogi.php
                        > A, że skutki mogą być takie jak tu :
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46400814
                        > to ja już na to nic nie mogę..;-(


                        BEZ KOMENTARZA
                      • beatrix17 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 08.08.06, 22:49
                        trudny99 napisał:

                        >
                        > Przykro mi, że tak ,,trudno'' przekonać mnie do waszej ,,prawdy''..
                        > Pogadajcie z tym facetem,
                        > on łatwiej ,,wchłania'' wszelkie bajki(!) :
                        > www.medianet.pl/~naszapol/0629/0629rogi.php

                        Wstydź się, doprawdy - brak mi słów.
                        > A, że skutki mogą być takie jak tu :
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46400814
                        > to ja już na to nic nie mogę..;-(
          • zz09 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 22:50
            No widzisz, sami Żydzi gadają z Żydami. Partie pozakładali, władzę przejmują
            raz jedni, raz drudzy, wszystkim kręcą, a Ty co? Tylko możesz podsłuchiwać i
            podglądać. Może Ty - razem z Twoim Korwinem-Mikke - za głupi jesteś, żeby się
            do tej rozmowy wtrącać?
            • boston911 Re: Właściwy temat wątku winien brzmieć : 07.08.06, 23:01
              hey zz, nie obrazaj go. Nie tedy droga, bracie.
            • trudny99 Re:Właściwy temat wątku winien brzmieć: 08.08.06, 14:37
              zz09 napisał:

              > No widzisz, sami Żydzi gadają z Żydami. Partie pozakładali, władzę przejmują
              > raz jedni, raz drudzy, wszystkim kręcą, a Ty co? Tylko możesz podsłuchiwać i
              > podglądać. Może Ty - razem z Twoim Korwinem-Mikke - za głupi jesteś, żeby się
              > do tej rozmowy wtrącać?


              1.Co do mojej inteligencji, to twoja ocena mnie nie interesuje albowiem jesteś
              zbyt prymitywny i zajadły aby zdobyć się na obiektywizm !
              Tak na marginesie..nie wiem, czy w swojej tępocie zauważyłeś, że prawdopodobnie
              nieopacznie potwierdziłeś wszystkie moje założenia i poglądy(!)..,
              czyli to ja cel osiągnąłem !!..

              2.Próba kulturalnej rozmowy z Żydami to jak widać orka na ugorze
              i strata czasu(!) - wyciągnij do takiego rękę, to Cię ugryzie !!

              Wniosek :
              - do Żydów takich jak ty należy zwracać się po prostu..- ,,kundlu ''!

              --
              Nie znam innej nacji
              o podobnej dewiacji !
              t.


          • rmstemero Statystyka intuicyjna 08.08.06, 17:59
            czy sie nie przeslyszalem? Piszesz:

            > W 90-ciu (przynajmniej !)procentach na tym forum to dyskusje Żydów..z Żydami !

            Zdradz jak to obliczyles? Tez chcialbym sie nauczyc. Statystyka intuicyjna jest
            nowa i nie znana mi dziedzina wiedzy. jest rzecza naturalna ze budzi ciekawosc.
            Podziel sie prosze Twoja wiedza. To naprawde fascynujace.
        • zbyniek4914 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 07:08
          Nie ma nic obrażliwego w słowie"Żyd".Jest to taka sama nacja jak inne,i nie chodzi o to jak na kogo się mówi.Ale Żydzi sami się o to proszą poprzez swoje zachowanie.A czasem sami się ośmieszają(napad na rabina).Jeżeli Rosjanie napadają na inny kraj to ich nazywamy"kacap",na morderców zza oceany mówimy"yankesi",a na Zydów mordujących Palestyńczyków a obecnie Libańczyków mówimy"parchy żydowskie".Niech się skończą mordy to i nie będzie obrażliwych nazw.
          • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 08:41
            Ciekawa jestem jak nazwałbyś Polaków mordujących ludzi innych nacji (i nie mów,
            że to nigdy nie miało miejsca, niestety też mamy dużo na sumieniu), albo jak
            nazwałbyśArabów wysadzających się w autobusach pełnych dzieci, albo walących
            samolotami pełnymi pasażerów w biurowce.
            • nandux Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 15:31
              wiktoriaka napisała:

              > Ciekawa jestem jak nazwałbyś Polaków mordujących ludzi innych nacji (i nie mów,
              > że to nigdy nie miało miejsca, niestety też mamy dużo na sumieniu), albo jak
              > nazwałbyśArabów wysadzających się w autobusach pełnych dzieci, albo walących
              > samolotami pełnymi pasażerów w biurowce.

              Jakich Arabów? tak samo jakby ktos powiediał, że słowianie wysadzali sie w
              autobusach.

              A czy z tego powodu, że Timothy McVeigh podłożył bombę pod budynek federalny w
              Oklahoma City to znaczy, że wszyscy chrześcijanie są terrorystami?

              Dziecko myśl co w ogóle piszesz, bo inteligencja to nie błyszczysz.
              • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 15:43
                Myslę, że się nie zrozumieliśmy. Przeczytaj poprzednie wypowiedzi, na które
                odpowiadałam. Cha, cha, cha "dziecko" to dla mnie komplement, a nawet duzy
                komplement.
                • nandux Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 15:50
                  wiktoriaka napisała:

                  > Myslę, że się nie zrozumieliśmy. Przeczytaj poprzednie wypowiedzi, na które
                  > odpowiadałam. Cha, cha, cha "dziecko" to dla mnie komplement, a nawet duzy
                  > komplement.

                  Odniosłem sie do tego co napisałas

                  "Ciekawa jestem jak nazwałbyś Polaków mordujących ludzi innych nacji (i nie mów,
                  że to nigdy nie miało miejsca, niestety też mamy dużo na sumieniu), albo jak
                  nazwałbyśArabów wysadzających się w autobusach pełnych dzieci, albo walących
                  samolotami pełnymi pasażerów w biurowce"

                  Kto to Polak i Arab? Czy to znaczy, że jak jakiś Arab wysadzi kogos w powietrze
                  to wszyscy Arabowie to terrorysci ? Nonsens. Zastanów sie co piszesz i jak.
                  Należy wskazać konkretnie kto a nie wrzycac wszystkich do jednego worka. A tak
                  na marginesie Polacy nigdy dobrowolnie nikogo nie atakowali w celu zagrabienia
                  ziem czy prowadzenia polityki wyniszczajacej jakiegokolwiek narodu.
                  • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 16:01
                    No przecież o to właśnie chodziło. Przeczytaj całą rozmowę.
                  • wiktoriaka Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 16:06

                    > Kto to Polak i Arab? Czy to znaczy, że jak jakiś Arab wysadzi kogos w powietrze
                    > to wszyscy Arabowie to terrorysci ? Nonsens. Zastanów sie co piszesz i jak.
                    > Należy wskazać konkretnie kto a nie wrzycac wszystkich do jednego worka. A tak
                    > na marginesie Polacy nigdy dobrowolnie nikogo nie atakowali w celu zagrabienia
                    > ziem czy prowadzenia polityki wyniszczajacej jakiegokolwiek narodu.

                    O to właśnie chodzi. Musisz przeczytać wszystko, żeby zrozumiec. (całą rozmowę)
      • roger39 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 20:48
        W zasadzie dyskusja jest bezprzedmiotowa , bo przedostatniego zyda z tych 6
        milionow ,ktorzy mieszkali w przedwojennej Polsce zagazowano w styczniu 1945
        roku w komorze gazowej Oswiecimia. Jak 13 stycznia oboz wyzwalali rosjanie , to
        ze zbombardowanych komor gazowych jeszcze ulatnial sie gaz i zolnierze nie
        musieli zbierac drewna do kuchni polowej , tylko gary nadstawiali nad te rury ,
        ktore zostaly po komorach , przypalali zapalka i po kilku minutach mieli
        wszystko ugotowane .Ostatniego zyda ,to z Polski wygnal Wladyslaw Gomulka w
        marcu 1968 roku .
        Gdyby jednak ktorys sie wrocil lub odnalzl , to mozna by go nazywac zgodnie z
        protokolem nowomowy poprawnosci politycznej .
        Pederaste dzis sie nazywa z angielska gejem , zyda mozna by nazwac tez
        z angielska : jew (czytaj dzu ).
        Ewentualnie jako wierzacego inaczej (tzn . w mamone ).
        Bron Boze nie mozna do takiego powiedziec "Panie Zydzie " albo zapytac sie
        "Cz ty jestes zydem ? tym bardziej po angielsku " Are you a jew ? " Bo mozna
        natychmiast zostac nagranym na video i aresztowanym , jak to sie przydazylo w
        ubieglym tgygodniu producentowi najbardziej antysemickiego filmu w dziejach
        swiata - Pasji - Melowi Gibsonowi .
        • zz09 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:23
          Musiałeś czytać inne gazety niż ja. Według moich (żydowskich) gazet Gibsona
          aresztowali za jazdę po pijaku, naubliżanie policjantom i wykrzykiwanie
          antysemickich haseł - i to nie było pytanie "Are you a Jew?", ale okrzyki, że
          wszystkie wojny na świecie wybuchały przez pie..lonych żydków. Widzisz jakąś
          różnicę?
          • marius7m Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:29
            spoko. wg innych gazet, wyglądało to tak samo. Następnie przepraszał...
            • zz09 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:32
              Marius, miło żyć w kraju, w którym jest choćby paru przytomnych ludzi. Polaków,
              Żydów, Niemców, Ukraińców... Twoje zdrowie.
              • marius7m Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:37
                dzięki, nawzajem!
              • trzezwy1 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 08.08.06, 17:48
                Moga wszystcy swobodnie nazwać mnie Żydem bo dla mnie to żadna obraza.
          • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:32
            zz09 napisał:

            > Według moich (żydowskich) gazet Gibsona aresztowali za jazdę po pijaku,
            naubliżanie policjantom i wykrzykiwanie
            > antysemickich haseł -

            zz09, wykrzykiwanie antysemickich hasel nie jest nielegalne w USA. Gibson
            zostal aresztowany za jazde po pijaku. Natomiast jego antysemicki komentarz
            spowodowal dodatkowa porazke w oczach opinii publicznej. Tym jednak nie zlamal
            zadnego prawa bo wolnosc slowa zapewnia mu wykrzykiwanie czegokolwiek na co ma
            ochote. Nota bene, po tym jak powiedzial, ze wszystkie wojny sa powodowane
            przez Zdydow, on pytal sie policjanta czy jest Zydem.
            • zz09 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:38
              OK, masz rację. W USA wolno wykrzykiwać, co się chce, a nie wolno wieżć w
              kabinie samochodu otwartej flaszki z gorzałą. Co kraj, to obyczaj. Wciąż stąd
              jeszcze daleko do uznania Gibsona za ofiarę prożydowskiego lobby, jak by tego
              chciał nasz przyjaciel Marius. Pozdrawiam, Z.
              • zz09 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 07.08.06, 21:40
                Bardzo przepraszam Mariusa. Chyba i ja jadę z otwartą flaszką w kabinie.
                Oczywiście chodziło mi o opinię Rogera. Z
                • szrh ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 01:14
                  biorac pod uwage liczebnosc Zydow w Polsce.

                  mysle, ze Zydow wszystkich trzech nie obrazi, jesli nazwiecie ich po prostu ZYDAMI.

                  Zyd to wyznawca judaizmu i czlonek narodu zydowskiego. To nie Zydzi nadali slowu
                  Zyd pejoratywne znaczenie wiec problem jest raczej Polakow niz Zydow.
                  • boston911 Re: ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 03:35
                    szrh napisała:

                    > mysle, ze Zydow wszystkich trzech nie obrazi, jesli nazwiecie ich po prostu
                    ZYDAMI.

                    Zgadza sie.

                    > To nie Zydzi nadali slowu Zyd pejoratywne znaczenie wiec problem jest raczej
                    Polakow niz Zydow.

                    Zgadza sie.
                  • rmstemero Re: ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 13:02
                    krozko i dobitnie: trafilas w sedno. I wlasnie dlatego dyskutujemy na ten temat.
                    Bo mamy problemy. My Polacy.
                    • maotsetung2 Re: ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 15:10
                      Jestem pod wrazeniem twojej dyskusji z qqazz. Masz nieludzka cierpliwosc. A
                      tak na marginesie to qqazz nie ma zlej opinii o Zydach tylko dobra opinie o
                      Polakach. Oto cytat z jego postu:

                      "Pewnie ze wsród Polaków sa i byli oportuniści choc to w naszej tradycji cecha
                      negatywna, inaczej niz w żydowskiej, my takie zachowania pietnujemy,(...)"

                      Proponuje tworcze rozwiniecie tego podejscia. n.p.

                      "Pewnie ze wsród Polaków sa i byli zlodzieje choc to w naszej tradycji cecha
                      negatywna, inaczej niz w żydowskiej, my takie zachowania pietnujemy,(...)"

                      albo wiesz co... Pozmieniajmy to jeszcze troszke i wyjdzie nam tak:

                      "Pewnie ze wsród Niemcow sa i byli zlodzieje samochodow choc to w niemieckiej
                      tradycji cecha negatywna, inaczej niz w polskiej, Niemcy takie zachowania
                      pietnuja,(...)"
                      Ze co, ze to obraza Polakow, alez skad, to tylko, jedynie i wylacznie opisuje
                      roznice w narodowych tradycjach. No nie?

                      • rmstemero Re: ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 17:54
                        maotsetung2 napisał:

                        > Jestem pod wrazeniem twojej dyskusji z qqazz. Masz nieludzka cierpliwosc. A
                        > tak na marginesie to qqazz nie ma zlej opinii o Zydach tylko dobra opinie o
                        > Polakach. Oto cytat z jego postu:
                        >
                        > "Pewnie ze wsród Polaków sa i byli oportuniści choc to w naszej tradycji cecha
                        > negatywna, inaczej niz w żydowskiej, my takie zachowania pietnujemy,(...)"
                        >
                        > Proponuje tworcze rozwiniecie tego podejscia. n.p.
                        >
                        > "Pewnie ze wsród Polaków sa i byli zlodzieje choc to w naszej tradycji cecha
                        > negatywna, inaczej niz w żydowskiej, my takie zachowania pietnujemy,(...)"
                        >
                        > albo wiesz co... Pozmieniajmy to jeszcze troszke i wyjdzie nam tak:
                        >
                        > "Pewnie ze wsród Niemcow sa i byli zlodzieje samochodow choc to w niemieckiej
                        > tradycji cecha negatywna, inaczej niz w polskiej, Niemcy takie zachowania
                        > pietnuja,(...)"
                        > Ze co, ze to obraza Polakow, alez skad, to tylko, jedynie i wylacznie opisuje
                        > roznice w narodowych tradycjach. No nie?


                        No tak. Najzabawniejsze jest jednak to ze kazdy spotkany przez mnie w miare
                        inteligentny rasista rozpoczyna swa wypowiedz od tej samej mantry: "w zasadzie
                        nie mam nic przeciw czarnym (Zydom, Polakom, Rosjanom, Arabom, Eskimosom -
                        niepotrzebne skreslic) ALE....." Po przerobieniu tego tematu w kilku
                        krajach o roznej orientacji i/lub skladzie etnicznym, gdzie wrogowie sa co
                        prawda dowolnie wymienni lecz argumentacja dotyczaca "obcych" zawsze ta sama
                        mozna nabrac wprawy w zadawaniu pytan doprowadzajacych pytanego (czasem ale nie
                        zawsze) do odpowiedzi unaoczniajacych sprzecznosci. Tylko ze to takie mozolne a
                        na zewnatrz slonce swieci...
                        • beatrix17 Re: ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 19:14
                          Cześć rmstemero !
                          Jeszcze do wczorajszego- jasne , nie wiem przeciez jakie masz poglądy,
                          podpisuję się jednak mimo wszystko pod tym co piszesz tutaj, bo czuję bardzo
                          podobnie. Mam swoje uczucia wobec Żydów , które mozna nazwać filosemickimi, ale
                          to na prywatny użytek. Na codzień chciałabym, żeby takie podejście , bez
                          pokazywania palcem i przyklejania łatek było powszechne.Absolutnie uważam, że
                          ludzi mozna mierzyć tylko równą miarką uczciwości w poglądach ( nawet
                          odmiennych od moich, a może tym bardziej) itd...bez względu na to kto gdzie
                          się urodził,co oczywiście jest kwestią Wielkiego Przypadku. Pozdrawiam
                          serdecznie :))
                          • rmstemero Re: ale macie kurfa problemy... 08.08.06, 19:27
                            Ciesze sie ze myslisz tak jak myslisz. Swiat jawi sie dzieki obecnosci takich
                            ludzi jak Ty jako przyjazniejsze miejsce i jakos bardziej nadajace sie do zycia.
                            Dobrze ze jestes.
                            rownie serdeczne
                            rmstemero
                    • koham.mihnika mow za siebie 09.08.06, 15:03
                      ja sie nie obrazam za Polaka, jak Zyd nie powinien obrazac sie za Zyda. Dopiero
                      Zydek lub Polaczek powoduje problemy.


                      rmstemero napisał:

                      > krozko i dobitnie: trafilas w sedno. I wlasnie dlatego dyskutujemy na ten temat
                      > .
                      > Bo mamy problemy. My Polacy.
                      • rmstemero Re: mow za siebie 09.08.06, 15:58
                        koham.mihnika napisał:

                        a sie nie obrazam za Polaka, jak Zyd nie powinien obrazac sie za Zyda. Dopiero
                        Zydek lub Polaczek powoduje problemy.
                        _____________________________________
                        Nie widze sprzecznosci. U ciebie juz noc i pozno i chyba dlatego nie zauwazyles
                        kontekstu. Przeczytaj poprzednie posty.
                        • koham.mihnika a fe, postepujesz inaczej niz piszesz 09.08.06, 16:04
                          rmstemero napisał:

                          > koham.mihnika napisał:
                          >
                          > a sie nie obrazam za Polaka, jak Zyd nie powinien obrazac sie za Zyda. Dopiero
                          > Zydek lub Polaczek powoduje problemy.
                          > _____________________________________
                          > Nie widze sprzecznosci. U ciebie juz noc i pozno i chyba dlatego nie zauwazyles
                          > kontekstu. Przeczytaj poprzednie posty.

                          co ma pora do tego? Ja jestem drogi Romku nocnym Markiem, sypiam malo. Chciales
                          cos zasugerowac?
                          Tych postow jest zbyt wiele i nie wszystkie sa warte czytania.
                          Czy potworzenie dla wzmocnienia efektu jest grzechem?
                          • rmstemero Re: a fe, postepujesz inaczej niz piszesz 09.08.06, 16:25
                            koham.mihnika napisał:

                            > co ma pora do tego? Ja jestem drogi Romku nocnym Markiem, sypiam malo. Chciales
                            > cos zasugerowac?
                            > Tych postow jest zbyt wiele i nie wszystkie sa warte czytania.
                            > Czy potworzenie dla wzmocnienia efektu jest grzechem?


                            Istotnie pora ma niewiele. Przepraszam, zart mi sie nie udal. Postow jest wiele
                            bo temat jest fascynujacy. Ogniskuje jak soczewka wszystkie aberracje i
                            zawirowania. I obnaza takie mile oblicze polskiego patrioty ktory w zasadzie
                            antysemita nie jest ale zyda to by chetnie wypchnal do Izraela. Nawet jesli jest
                            to polski poeta na ktorego bajkach sie sam wychowal. I szczegolnie jesli moze
                            miec nadzieje ze ktos wysadzi sie w powietrze w autobusie ktorym tenze poeta
                            bedzie jechal.
                            • koham.mihnika Re: a fe, postepujesz inaczej niz piszesz 09.08.06, 16:29
                              wskaz mi wsrod tych 200 postow te, ktore spelniaja twoja teze.
                              c u , ide spac. Pozno sie zrobilo o czym przypomina moja lepsza polowa.

                              rmstemero napisał:

                              > koham.mihnika napisał:
                              >
                              > > co ma pora do tego? Ja jestem drogi Romku nocnym Markiem, sypiam malo. Ch
                              > ciales
                              > > cos zasugerowac?
                              > > Tych postow jest zbyt wiele i nie wszystkie sa warte czytania.
                              > > Czy potworzenie dla wzmocnienia efektu jest grzechem?
                              >
                              >
                              > Istotnie pora ma niewiele. Przepraszam, zart mi sie nie udal. Postow jest wiele
                              > bo temat jest fascynujacy. Ogniskuje jak soczewka wszystkie aberracje i
                              > zawirowania. I obnaza takie mile oblicze polskiego patrioty ktory w zasadzie
                              > antysemita nie jest ale zyda to by chetnie wypchnal do Izraela. Nawet jesli jes
                              > t
                              > to polski poeta na ktorego bajkach sie sam wychowal. I szczegolnie jesli moze
                              > miec nadzieje ze ktos wysadzi sie w powietrze w autobusie ktorym tenze poeta
                              > bedzie jechal.
          • koham.mihnika Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 14:59
            z tego co czytalem to Mel zostal aresztowany za jazde po pijaku. nie sadze aby
            pytanie policjanta, czy jest Zydem (a byl) jest karalne. Stwierdzenie, ze Zydzi
            sa wszystkiemu winni tez nie kwalifikuje sie do sprawy karnej. Zostala to
            rozdmuchane przez te zydowska lige antycostam. swoja droga trzeba miec niefart
            aby trafic na jedynego w powiecie policjanta - Zyda. do policjantki odezwal sie
            per slodkie cycki, co zapewne nie jest politycznie poprawne.



            zz09 napisał:

            > Musiałeś czytać inne gazety niż ja. Według moich (żydowskich) gazet Gibsona
            > aresztowali za jazdę po pijaku, naubliżanie policjantom i wykrzykiwanie
            > antysemickich haseł - i to nie było pytanie "Are you a Jew?", ale okrzyki, że
            > wszystkie wojny na świecie wybuchały przez pie..lonych żydków. Widzisz jakąś
            > różnicę?
    • adalbert57 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 08.08.06, 01:28
      antykwakwa napisał:


      > A wiec: Jak mowic o narodowsci sasiada, polityka, wydawcy jakiejs tam...
      > gazety;), ekip rzadzacych, wszyskich ktorzy sa naprawde Zydami, zeby nie
      > zostac posadzonym o antysemityzm;) ????

      jak nazwac taka swinie jak ty "polska swinia" i nie byc posadzonym o
      antypolskosc sqwysynu????
    • tow.stalin Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 08.08.06, 11:30

      moja kuzynka z łodzi, wróciwszy z wakaji w ciechocinku opowiadała, ze mnóstwo
      tam jest niemców i izraelitów. przy izraelitach mrugnęła okiem ;)
      • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 08.08.06, 13:19
        tow.stalin napisała:


        > moja kuzynka[...] przy izraelitach mrugnęła okiem ;)
        Moze ja podniecaja?
    • kapucynka9 Re: Starszym Bratem we Wierze 08.08.06, 15:15
    • titta Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 08.08.06, 17:29
      Mysle, ze nie problem w slowie Zyd ale w tym, ze tobie podobni widza go w
      kazdym, ktorego nie lubia. Czyli nadaja temu slowu znaczenie pejoratywne.
      I to jest antysemityzm. Wiec nie obracaj kota dogory ogonem, bo (choc
      podejrzewam, ze sie myle) idiota nie jestes.
    • unicef123 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 08.08.06, 23:38
      JEWREJ
      • marius7m Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 00:10
        to przecież po rosysjsku... to forum jest po polsku
        • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 00:30
          marius7m napisał:

          > to przecież po rosysjsku... to forum jest po polsku
          Moze to Rosjanka?
          • unicef123 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 01:05
            boston911 napisał:

            > marius7m napisał:
            >
            > > to przecież po rosysjsku... to forum jest po polsku
            > Moze to Rosjanka?

            Żydzi w każdym języku nie chcą być Żydami , nie wiem dlaczego - niech sami
            sobie odpowiedzą.
            Nie jestem Rosjanką.
            • boston911 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 03:42
              unicef123 napisała:
              > Żydzi w każdym języku nie chcą być Żydami , nie wiem dlaczego - niech sami
              > sobie odpowiedzą.
              > Nie jestem Rosjanką.
              Rosjanki tez nie chca byc Rosjankami w zadnym jezyku. Nu skazhi pravdu. Ty s
              Rosii, da? Eto kazhetsa shto ty govorish po russki. Na primyer, ty znajesh kak
              skazat' Yevrey, da?
              • unicef123 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 11:59
                boston911 napisał:

                > unicef123 napisała:
                > > Żydzi w każdym języku nie chcą być Żydami , nie wiem dlaczego - niech s
                > ami
                > > sobie odpowiedzą.
                > > Nie jestem Rosjanką.
                > Rosjanki tez nie chca byc Rosjankami w zadnym jezyku. Nu skazhi pravdu. Ty s
                > Rosii, da? Eto kazhetsa shto ty govorish po russki. Na primyer, ty znajesh
                kak
                > skazat' Yevrey, da?

                A czy ty wiesz ,że istnieje coś takiego jak literatura piękna ?
                A czy ty wiesz ,że czytając można się wiele nauczyć ?
                Poza tym nie przeszkadzałoby mi absolutnie bycie Rosjanką - więc po co ten
                sarkazm ?
                A czy ty znasz " Skrzypka na dachu " tam użyto tego słowa Jewriej , więcej
                czytaj to i z myślenieniem będzie lepiej.
    • woparachgazu Po prostu zgodnie z prawdą: Żydowscy rzeżnicy 08.08.06, 23:57
      Żydowscy rzeżnicy masakrują koszernie 24/7, średnio ok. 40 ludzi/dzień.
      Tak oto uczeń przerósł mistrza w ludobójstwie i zezwierzęceniu, judeofaszyści
      nie różnią się dzisiaj wcale od swoich hitlerowskich kolegów.

      • marius7m Re: Po prostu zgodnie z prawdą: Żydowscy rzeżnicy 09.08.06, 00:08
        Cyzli wg ciebie, hitlerowcy bronili się jedynie przed atakami terrorystów z
        Polski, Francji itd.?
        • boston911 Re: Po prostu zgodnie z prawdą: Żydowscy rzeżnicy 09.08.06, 00:31
          marius7m napisał:

          > Cyzli wg ciebie, hitlerowcy bronili się jedynie przed atakami terrorystów z
          > Polski, Francji itd.?
          Marius, dla takich antysemitow jak ten gosc, to nie wazne jakie sa fakty. Wazne
          jest tylko to, zeby przypiac cos Zydom.
      • boston911 Re: Po prostu zgodnie z prawdą: Żydowscy rzeżnicy 09.08.06, 00:29
        woparachgazu napisała:

        > Żydowscy rzeżnicy masakrują koszernie 24/7, średnio ok. 40 ludzi/dzień.
        > Tak oto uczeń przerósł mistrza w ludobójstwie i zezwierzęceniu, judeofaszyści
        > nie różnią się dzisiaj wcale od swoich hitlerowskich kolegów.
        >
        Wciaz powtarzasz ta sama propagande.
        • polonski Re:Na pohybel.. 09.08.06, 01:39
          zydowskim nazi i faszystowskiej diasporze syjonistow.
          Nalezy przerwac niekonczace sie wspolczucie dla wojennych "ofiar" zydowskich.
          Zbili juz wystarczajacy kapital na niekonczacym sie nekaniu innych ofiar
          okrutnej wojny wywolanej przez niemcow.
          Prawdopodobnie jedna z przyczyn wybuchu 2WS i rozwscieczenia sie plemienia
          germanow byla agresywnosc zydowska.

          Dosc mordowania niewinnych Libanskich Ludzi i zorganizowanego wyniszczania
          panstwa Libanskiego.

          Niech sie wreszcie od..la od Polski. Tak ich malo, a najwiecej niedorzecznych
          i wyimaginowanych zadan.

          Wzywam Ludzi Polskich do ignorowania ich wszedzie gdzie to mozliwe i na tym
          forum tez.
          Precz z drogi.
          • boston911 Re:Na pohybel.. 09.08.06, 03:45
            polonski napisał:

            > zydowskim nazi i faszystowskiej diasporze syjonistow.
            > Nalezy przerwac niekonczace sie wspolczucie dla wojennych "ofiar"
            zydowskich.
            >
            ...
            >
            > Wzywam Ludzi Polskich do ignorowania ich wszedzie gdzie to mozliwe i na tym
            > forum tez.
            > Precz z drogi.
            Czegos ty sie czlowieku naczytal? Skad tyle w Tobie zlosci? Przejdz sie na
            spacer i odetchnij gleboko. Odpocznij.
            • unicef123 Re:Na pohybel.. 09.08.06, 12:02
              no ty to tutaj chyba najmniej masz do powiedzenia .
              • rmstemero Re:Na pohybel.. 09.08.06, 13:52
                unicef123 napisała:

                > no ty to tutaj chyba najmniej masz do powiedzenia .


                a to musisz mi wyjasnic. Dlaczego Twoim zdaniem boston ma mniej do powiedzenia
                niz polonski?. Pomijam juz fakt ze post polonskiego jest nie na temat (tematem
                dyskusji jest percepcja ludzi o semickich korzeniach i problemammi natury
                aksjologicznej zwiazanymi z roznymi znaczeniami slowa Zyd), pomijam rowniez fakt
                ze uzyty przez niego jezyk jest dla czlowieka myslacego trudny do zaakceptowania
                . Trescia nie chce sie nawet zajmowac bo to inny temat. Ale dlaczego - i jakim
                prawem chcesz wykluczac kogos z dyskusji? To by mnie interesowalo?
                • unicef123 Re:Na pohybel.. 11.08.06, 21:44
                  rmstemero napisał:

                  > unicef123 napisała:
                  >
                  > > no ty to tutaj chyba najmniej masz do powiedzenia .
                  >
                  >
                  > a to musisz mi wyjasnic. Dlaczego Twoim zdaniem boston ma mniej do powiedzenia
                  > niz polonski?. Pomijam juz fakt ze post polonskiego jest nie na temat (tematem
                  > dyskusji jest percepcja ludzi o semickich korzeniach i problemammi natury
                  > aksjologicznej zwiazanymi z roznymi znaczeniami slowa Zyd), pomijam rowniez
                  fak
                  > t
                  > ze uzyty przez niego jezyk jest dla czlowieka myslacego trudny do
                  zaakceptowani
                  > a
                  > . Trescia nie chce sie nawet zajmowac bo to inny temat. Ale dlaczego - i jakim
                  > prawem chcesz wykluczac kogos z dyskusji? To by mnie interesowalo?

                  Proste : głupota jest tez darem Bożym ale nie nalezy jej nadużywać !
                • unicef123 Re:Na pohybel.. 11.08.06, 22:01
                  chyba cos nie tak , pomyliłam posty .
                  Miało być nie tam .
      • luve Ty już nie wdychaj więcej tych oparów n/t 10.08.06, 18:40
    • miquel6 Re: Jak w Polsce nazwac ŻYDA zeby nie byc antysem 09.08.06, 08:51
      Gdybys robil z tego magisterke to oblales.
      Zyd jest osoba o wyznaniu mojzeszowym, nie koniecznie mieszkancem Izraela.
      Polak jest mieszkancem Polski ,nie koniecznie polakiem czy katolikiem.
      Francuz jest.... nie .....Francuzem ,czesto muzulmanem.
      Ale mieszkaniec Izraela jest izraelczykiem nie koniecznie zydem.
      • szrh krecicie sie wokol Zydow 09.08.06, 10:54
        krecicie sie wokol Zydow jakby bez tego polska tozsamosc nie istniala. Mieszkam
        w Izraelu i naprawde nie widze, zeby ktokolwiek z jakiegokolwiek kraju mial
        problem ze slowem Zyd.

        ale nie wiem...moze tworca watku i inni kompetentni spotykaja na polskich
        ulicach tlumy Zydow, ktorzy sie obrazaja za nazwanie ich Zydami.hehe

        Moze powinniscie sobie pare razy dziennie powtarzac to slowo i tlumaczyc sami
        sobie, ze to nie obelga. Takie umyslowe cwiczenie.

        A potem jeszcze przestudiujcie termin 'nazizm' i porownajcie go z polityka
        Izraela. To juz trudniejsze zadanie dla kogos zaslepionego antysemityzmem.
        Bo jak wiadomo logika sieda przy silnych emocjach.

        good luck, behaclaha

        • lolek0000 nie antysemita 09.08.06, 11:57
          Jesteś dobrym przykładem na to, że logika siada przy silnych emocjach. Nie chce
          porównywać Żydów do nazistów, bo to chore, ale politykę macie czasem zbierzną,
          choć wasz jest bardziej rozciągnięta w czasie. Naziści zaczęli wojnę od
          radiostacji w Gliwicach a wy od porwanego żołnierza, naziści chcieli tylko
          swojego drang nach osten, a podbili Europę, wy natomiast chcecie rozliczać się
          z hezbollahem niszcząć cały Liban i zabijając tak kogo popadnie.
          Mam do ciebie takie pytanie: jest cos, co obroniłoby Izrael przed oskarżeniem
          go o wojujący syjonizm?
          • szrh Re: nie antysemita 09.08.06, 12:15
            taaak, logika mi siadla i nie widze faktow. np Nazisci uprzedzali o swoich
            atakach Warszawe tak jak Izrael uprzedza Libanczykow.
            Nazisci wycofali sie z polskich terenow, zeby umozliwic dialog z Polakami i
            Zydami tak jak Zydzi rok temu opuscili osiedla zydowskie.
            Nazisci prosili wrecz Zydow, zeby sie schowali do schronow jesli nie chca isc do
            gazu.
            a przede wszystkim Polacy wysadzali sie w niemieckich autobusach i dlatego
            Hitler po prostu nie mial wyjscia i zaatakowal Polske.
            a Zydzi rzucali katiusze na Niemcy i porywali niemieckich zolnierzy. Dlatego
            poszli do gazu.




            zastanawiam sie tylko, jak Polska by sobie radzila w taiej sytuacji w jakiej
            jest Izrael. Wy slyszycie tylko gdy wybuchnie autobus w Jerozolimie. Ja co kilka
            dni mijam zamkniete ulice i opuszczam sklep w pospiechu, bo wlasnie zatrzymali
            samobojce zamachowca.

            w atakach gina arabi i turysci tez, nie tylko zli Zydzi. Od katiuszy tez gina
            arabskie dzieci. Hezbollah i Hamas za nic nie przeprasza. Ludnosc cywilna to ich
            cel.

            Ja nie mowie, ze wojna jest rozwiazaniem. Nikt tu nie cieszy sie z tej wojny.

            Nie wiem, co jest rozwiazaniem przy TAKIM partnerze do dyskusji jak HAMAS i
            Hezbollah.

            Problem w tym, ze polscy antysemici siedza na tylkach w Polsce i nie rozumieja
            zlozonosci sytuacji a sady maja krzywdzace i pelne nienawisci i zakladaja watki
            typu: 'jak ukarac polskich Zydow za Liban'


            • koham.mihnika mysle, ze utworzenie panstwa palestynskiego 09.08.06, 15:19
              oraz powrot Palestynczykow z obozow w Libanie to dobry poczatek.
              Uwazam , ze oddawanie dziesieciokrotnie za napady hamasu i hezbolah to przesada.
              Izrael uzyskal swoje panstwo w 48 miedzy innymi wskutek dzialan
              terrorystycznych. Wiec czemu sie dziwicie Palestynczykom?
              Caly proces tworzenia Izraela i Palestyny zostal spaprany i to powinno byc
              poprawione. Inaczej bedziemy w nieskonczonosc czytac o rzezi niewinnych.
              Swoja droga, Izrael wydaje bodaj 40% DNB na wojsko. Czy nie oplaca sie dogadac z
              Palestynczykami i uzyskac POKOJ? Ale to musi byc POKOJ satysfakcjonujacy obydwie
              strony. Musisz przyznac, ze w Izraelu nie brakuje jastrzebi? I to mocno
              komplikuje mozliwosci rozwiazania konfliktu.
              • rmstemero Re: mysle, ze utworzenie panstwa palestynskiego 09.08.06, 16:20
                Najrozszadniejsze byloby sie dogadac?
                mysle ze zmienilbys zdanie i zadumal sie gdybys porozmawial z palestynczykami
                mieszkajacymi w Palestynie. Z pozoru mozna z nimi rozmawiac lecz w momencie gdy
                zaczynasz mowic o dialogu spada im bielmo na oczy i wala na oslep. Podobnie jak
                w przypadku niektorych zydowskich ortodoksow.
                Ja mysle ze najrozsadniejsze bylo by sie dogadac i stworzyc wspolne kantonalne
                panstwo. Panstwo obejmujace swym terytorium rowniez Jordanie ktory byla
                historyczna czescia Palestyny i jest w znacznej czesci zamieszkala przez
                Palestynczykow. Mysle tez ze kazdy Izraelita i Palestynczyk powinien w szkole
                jako obowiazkowa lekture otrzymac historie Szwajcarii, szczegolnie XV i XVI
                wieku. Tam byla analogiczna sytuacja. Niekonczace sie spory i rzezie ludnosci
                cywilnej i grupy etniczne ktore dzielilo wszystko: religia, sympatie polityczne,
                jezyk, kultura, stopien cywilizacyjnego zaawansowania. Konflikt trwal ponad sto
                lat pochlonal morze ofiar i w koncu sie sam wypalil. Obawiam sie ze i tu tak
                bedzie. Nienawisc i rzadza odwetu za doznane krzywdy sa bardzo silnym i
                dlugotrwalym paliwem.
                • koham.mihnika kompromis satysfakcjonujacy obydwie strony 09.08.06, 16:27
                • unicef123 Re: mysle, ze utworzenie panstwa palestynskiego 11.08.06, 23:30
                  rmstemero napisał:

                  > Najrozszadniejsze byloby sie dogadac?
                  > mysle ze zmienilbys zdanie i zadumal sie gdybys porozmawial z palestynczykami
                  > mieszkajacymi w Palestynie. Z pozoru mozna z nimi rozmawiac lecz w momencie
                  gdy
                  > zaczynasz mowic o dialogu spada im bielmo na oczy i wala na oslep. Podobnie
                  jak
                  > w przypadku niektorych zydowskich ortodoksow.
                  > Ja mysle ze najrozsadniejsze bylo by sie dogadac i stworzyc wspolne kantonalne
                  > panstwo. Panstwo obejmujace swym terytorium rowniez Jordanie ktory byla
                  > historyczna czescia Palestyny i jest w znacznej czesci zamieszkala przez
                  > Palestynczykow. Mysle tez ze kazdy Izraelita i Palestynczyk powinien w szkole
                  > jako obowiazkowa lekture otrzymac historie Szwajcarii, szczegolnie XV i XVI
                  > wieku. Tam byla analogiczna sytuacja. Niekonczace sie spory i rzezie ludnosci
                  > cywilnej i grupy etniczne ktore dzielilo wszystko: religia, sympatie
                  polityczne
                  > ,
                  > jezyk, kultura, stopien cywilizacyjnego zaawansowania. Konflikt trwal ponad
                  sto
                  > lat pochlonal morze ofiar i w koncu sie sam wypalil. Obawiam sie ze i tu tak
                  > bedzie. Nienawisc i rzadza odwetu za doznane krzywdy sa bardzo silnym i
                  > dlugotrwalym paliwem.

                  I tu jak mówią jest pies pogrzebany .
                  Może byc jeszcze jedna alternatywa : z powrotem przez Morze Czerwone i z
                  laską swego Wbrańca . Zobaczymy czy tez się uda !!!!!!!!!!!!!!!!
            • lolek0000 Nie antysemita <szrn> 11.08.06, 21:55
              Pozwól, ze zacytuję ci Biblię : po owocach ich poznacie"
              I to tyle.
              • unicef123 Re: Nie antysemita <szrn> 11.08.06, 23:33
                lolek0000 napisał:

                > Pozwól, ze zacytuję ci Biblię : po owocach ich poznacie"
                > I to tyle.

                Gnijących, z racji zanieczyszczenia środowiska , tez tyle.
                • lolek0000 Re: Nie antysemita o owocach 11.08.06, 23:50
                  Chyba nie zrozumiałaś: pisałem o tym, jak oceniam wysiłki Izraelczyków, którzy
                  ostrzegają przed bombardowaniami i inne takie- odpowiedz, jak w poście. Skoro
                  uznałaś wysiłki Izraeczyków za zgniłe to, no cóż, pokrywa się to w pewnej
                  części z moją oceną.
            • unicef123 Re: nie antysemita 11.08.06, 21:57
              coś z Twoja folozofia nie tak !
              Polacy siedza w swoich fotelach i oby jak najdłużej !
              Polacy ( w większości ) to ludzie , którzy za dużo wojen przeżyli i nie cha być
              w ich kregu.
              Polacy to j.w. ludzie miłujący pokój.
              Polakom nalezy sie ( jak psu dobras kość ) odpoczynek po wszystkic zawieruchach
              wojennych .Ile wieków , ile pokoleń można cierpiec za GŁUpków mających jakies
              nadludzkie aspiracje ? Od 972 roku ( sześć lat po przyjęciu chrześcijaństwa -
              nie wiem czy nie chciałabym w związku z tym Św. Kupały ) ciągle wojny ,zabory i
              wyniszczania narodu .Komu ty to mówisz ????????Polce ?
              "Światowi" politycy przez wiele stuleci chcieli stłamsić polskość .Pozbawić
              czci,wiary i narodowego języka .A ty mówisz mi ,że siedzę w fotelu i jestem
              nieczuła na ludzką krzywdę!
              Nieprawda , czuję cierpienie ludzi, którzy giną i cierpienie ich
              rodzin,jednak : nie rozumiem tego wszystkiego !!!!!!!!!!!!
              Mówiąc krótko : każdy ( rzekomo ) ma swoją rację a ja co ? mogę tylko nie być
              obojętna na ludzkie cierpienie.
              Nieważne czy to Żyd czy to Arab , człowiek to brzmi dumnie i tyle !!!
              • lolek0000 Nie wiem unicef123 11.08.06, 22:09
                na czyj post zareagowałaś tak agresywnie,ale jest w tobie masa frustracji. Zło
                zawsze będzie towarzyszyć ludzkości, to nieuniknone. Ale faktem jest,że trzeba
                z nim walczyć i trzeba umieć opowiedzieć się po stronie dobra. Ale która strona
                jest dobra w np wojnie Libańsko- Izraelskiej? Czy Liban powinien cierpieć za
                hezbollah? Czy Libańczyk = terrorysta, bo Liban jako państwo nie radzi sobie z
                hezbollahem? Czy naprawdę Izrael zrobił wszystko?
                ???
                • unicef123 Re: Nie wiem unicef123 11.08.06, 23:11
                  lolek0000 napisał:

                  > na czyj post zareagowałaś tak agresywnie,ale jest w tobie masa frustracji.
                  Zło
                  > zawsze będzie towarzyszyć ludzkości, to nieuniknone. Ale faktem jest,że
                  trzeba
                  > z nim walczyć i trzeba umieć opowiedzieć się po stronie dobra. Ale która
                  strona
                  >
                  > jest dobra w np wojnie Libańsko- Izraelskiej? Czy Liban powinien cierpieć za
                  > hezbollah? Czy Libańczyk = terrorysta, bo Liban jako państwo nie radzi sobie
                  z
                  > hezbollahem? Czy naprawdę Izrael zrobił wszystko?
                  > ???
                  Ogólnie rzecz biorąc na wiele postów ale czy agresywnie ?
                  Dlaczego jak pisze o tym ,żeby nie robic sobie nawzajem krzywdy ( a przemoc
                  zawsze mnie irytuje ) uważacie ,że jestem agresywna : to ja napadam na Liban
                  czy Izrael ? To ja jestem terrorystą ? : dziękuję !
                  Nienawidzę przemocy i chętnie dałabym w pysk wszystkim terrorzystom bez względu
                  na wyznanie!
                  A niektóre posty to śmieci ( linki tez ).
                  Czuję się bezsilna w takich przypadkach a jednoczesnie nie lubię jak mną się
                  manipuluje - ot co !

          • rmstemero ciekawa teza lolka 09.08.06, 15:54
            lolek0000 napisał:

            Nie chce
            > porównywać Żydów do nazistów, bo to chore, ale politykę macie czasem zbierzną,
            > choć wasz jest bardziej rozciągnięta w czasie.

            Lolek, wybacz ale to zdanie jest pozbawione logiki. Podaza ono za kolektywna
            perspektywa i percepcja zbioru roznorodnego jako calosci. Nie zebym pochwalal
            obecna polityke wladz Izraela. Jest wiecej niz problematyczna choc rozumiem ze
            latwo jest krytykowac a trudniej jest wskazac racjonalne i humanitarne
            rozwiazanie z ktorym obie strony moglyby zyc i uznac je za godne. Nie pochwalam
            natomiast latwosci z jaka zwracasz sie do twej rozmowczyni przypisujac jej
            odpowiedzialnosc za to na co byc moze nie ma najmniejszego wplywu. A jaka WY
            LOLEK mielscie polityke w czasach minionych kilku ekip? WY czyli kto? Czy z
            faktu ze jestes obywatelem tego kraju wynika automatycznie ze utozsamiasz sie z
            polityka jego wladz? Z kazda decyzja? Zapytaj twa rozmowczynie jakie jest jej
            zdanie na ten temat zanim wpakujesz ja do wora z napisem zydzi. I postawisz znak
            rownosci pomiedzy piosenkarzem o nazwisku Lazuka i Mosze Dajanem. Ludzie sa rozni.
            • lolek0000 ciekawa teza lolka<rmsteme> 11.08.06, 22:39
              Masz rację tylko o tylę, że moja wypowiedź miała wydźwięk bardziej absolutny
              niż zamierzałem. Nie zmienia to faktu, że polityka Izraela nie zmienia się
              jakoś zbyt radykalnie i zawsze można jej przypiąć, jak najbardziej słuszną
              etykietkę "niepopularnej" (ciekawy eufemizm, prawda?).
              Polakom można wiele zarzucić jako narodowi, ale napewno nigdy nie
              rozjeżdżaliśmy czołgami dzieci rzucejącymi kamieniami, nigdy nie były to tak
              krzywdzące dysproporcje. Zazwyczaj to my byliśmy tymi, którzy ciskają kamienie
              przeciw czołgom. Historia nauczyła ten naród naprawdę wiele. Bóg doświadczył i
              Polaków i Żydów, ale oni chyba wyciągneli złe wnioski i czerpią przykład nie z
              tego źródła.
              • wiktoriaka Re: ciekawa teza lolka<rmsteme> 11.08.06, 23:03
                W historii wielu Polaków było bohaterami, ale też bywali okrutni dranie. W
                kazdym narodzie tak jest. Popatrz jak nam przykro, kiedy winami szmalcowników
                obarcza się cały naród, a jednak sami robimy to samo. Niezależnie od tego, co
                myślimy o polityce Izraela, o tym czy wybrał najlepszą metodę obrony (ja
                osobiscie uważam, że przeciwnik często nie daje mu wyboru, ale pewnie możnaby
                przeprowadzić to lepiej), winienie całego narodu za błedy tej polityki,
                przyklejanie mu etykietek jest niesprawiedliwe. Ja w ogóle uważam, że
                etykietowanie ludzi jest obrzydliwe.
              • unicef123 Re: ciekawa teza lolka<rmsteme> 11.08.06, 23:18
                lolek0000 napisał:

                > Masz rację tylko o tylę, że moja wypowiedź miała wydźwięk bardziej absolutny
                > niż zamierzałem. Nie zmienia to faktu, że polityka Izraela nie zmienia się
                > jakoś zbyt radykalnie i zawsze można jej przypiąć, jak najbardziej słuszną
                > etykietkę "niepopularnej" (ciekawy eufemizm, prawda?).
                > Polakom można wiele zarzucić jako narodowi, ale napewno nigdy nie
                > rozjeżdżaliśmy czołgami dzieci rzucejącymi kamieniami, nigdy nie były to tak
                > krzywdzące dysproporcje. Zazwyczaj to my byliśmy tymi, którzy ciskają
                kamienie
                > przeciw czołgom. Historia nauczyła ten naród naprawdę wiele. Bóg doświadczył
                i
                > Polaków i Żydów, ale oni chyba wyciągneli złe wnioski i czerpią przykład nie
                z
                > tego źródła.
                Jeśli można ; to Polacy bronili Żydów , którzy ( przepraszam za wyrażeni )
                pokornie poszli do obozów .
                Moja rodzina tez ( nikt po wojnie nie pchał się po zydowskie magrody
                typu : "sprawiedliwy wśród narodów " ) i nie waż sioę nazywac mnie tak czy
                inaczej.
                Gdyby to byli arabowie ( biedni i głodni ) pewnie taka sama reakcja byłaby w
                mojej rodzinie.


                -----------------------
                Głupota jest tez darem Bożym ale nie nalezy jej naużywać.
            • lolek0000 beatrix, no co ty teraz... 15.08.06, 22:03
              To co piszę to nic innego niż mój pogląd na dany temat. Nie widzę powodów, dla
              których nie miałbym opisywać fakty tak, jak je widzę. Jeżeli jeden naród uciska
              od ponad półwiecza drugi, nie dając mu szans na stworzenie nie tylko własnej
              państwowości, ale nawet na rozwój, odcinając go ekonomicznie i terytorialnie od
              reszty świata, czy wręcz tworząc wokół tego słabszego narodu aurę terroryzmu,
              kreując mu wizerunek narodu bandytów nie dając innej możliwości zaistnienia na
              arenie międzynarodowej, niż przez takie właśnie akty, to co ja mam na ten temat
              powiedzieć??
              A ty powiedz mi o jakich narodach pisałem: Izraelu-Palestyńczykach czy Rosji-
              Czeczeńcach? I porównaj teraz jaki wizerunek mają w naszych mediach te dwa
              duety? Wytłumacz mi, proszę w jaki sposób mam zmienić swoje zdanie?
              A to, że generalizuję? Media generalizują i nadają poszczególnym zdarzeniom
              komentarz o wydzwięku absolutnym.
      • koham.mihnika mylisz narodowosc z obywatelstwem 09.08.06, 15:36
        ja dla przykladu jestem Polakiem mimo, ze mieszkam w Australii.
        Moje wnuki juz beda Australijczykami.
        miquel6 napisał:

        > Gdybys robil z tego magisterke to oblales.
        > Zyd jest osoba o wyznaniu mojzeszowym, nie koniecznie mieszkancem Izraela.
        > Polak jest mieszkancem Polski ,nie koniecznie polakiem czy katolikiem.
        > Francuz jest.... nie .....Francuzem ,czesto muzulmanem.
        > Ale mieszkaniec Izraela jest izraelczykiem nie koniecznie zydem.
    • lolek0000 Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 11:49
      Nazywanie żyda żydem bywa faktycznie postrzegane jako przejaw antysemityzmu.
      Głupie, ale prawdziwe. Tymczasem sam termin "antysemityzm" jest dla mnie głupi
      i podobnie jak "homofobia", ma chyba na celu pogmartwanie sytuacji. Większość
      osób które znam, a które mają coś do żydów, to nie antysemici, tylko
      ANTYSYJONIŚCI. Ludy semickie to nie tylko żydzi a większość rzekomych
      antysemitów nie ma nic przeciwko istnieniu państw Izrael. Nie rozumiem samych
      żydów, którzy mając swoje państwo wolą tułać sie po świecie i krzyczeć, jak to
      są krzywdzeni w poszczególnych krajach. To chyba potomkowie Kaina, który sam
      będąc pasterzem zabił Abla- rolnika. Tak więc tułają się po świecie, ci wieczni
      nomadzi, zamiast wrócić do ojczyzny i bić się za nią. Z Polaków mogą czerpać
      przykład.
      • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:02
        >>Nie rozumiem samych żydów, którzy mając swoje państwo wolą tułać sie po
        świecie i krzyczeć, jak to są krzywdzeni w poszczególnych krajach.<<

        pamietaj, ze wielu Zydow nie urodzilo sie w Izraelu, ale w innych krajach i te
        kraje sa krajami ich jezyka, historii, dziecinstwa. Czasem po prostu nie latwo
        rzucic wszystko (przyjaciol, prace, rodzine) i zrobic alije do Izraela, bo tam
        latwiej byc Zydem.

        i jesli francuski Zyd zwraca uwage na antysemityzm ma do tego prawo jak kazdy
        obywatel Francji.


        • lolek0000 Nie tylko francuski żyd ... 11.08.06, 21:48
          ma prawo zwracać uwagę na antysemityzm, ale również francuski palestyńczyk, bo
          ipso facto, on również zalicza się do ludów semickich.
        • tesmo Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 12.08.06, 14:40
          nie wszyscy Żydzi to syjonisty. TO krzywdzący dlaniektóych skrót myślowy.
      • unicef123 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:07
        zgadzam się z tobą absolutnie .Jeśli nie udaje im się walka ekonomiczna walą z
        armat.Oskarżając przy tym tych ,na których napadają .
        Poza tym uważają ,że są narodem wybranym być może zostali wybrani do dokuczania
        innym narodom na całym Świecie.
        • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:17
          >>> Poza tym uważają ,że są narodem wybranym być może zostali wybrani do dokuczania
          >
          > innym narodom na całym Świecie.<<


          skad ty tak dobrze wiesz, co Zydzi uwazaja? zalosne...
          • unicef123 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:21
            szrh napisała:

            > >>> Poza tym uważają ,że są narodem wybranym być może zostali wybra
            > ni do dokuczania
            > >
            > > innym narodom na całym Świecie.<<
            >
            >
            > skad ty tak dobrze wiesz, co Zydzi uwazaja? zalosne...

            z wieloletnich obserwacji ..nie wiem co jest żałosne w tym przypadku...
            • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:25
              aha, a gdzie tych Zydow 'obserwujesz'?
              • unicef123 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:27
                szrh napisała:

                > aha, a gdzie tych Zydow 'obserwujesz'?

                Inwigilacja ?
                • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:35
                  >
                  > > aha, a gdzie tych Zydow 'obserwujesz'?
                  >
                  > Inwigilacja ?<


                  publikacje antysemickie i radio Maryja?
            • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:28
              To może Pan obraca się w niewłaściwym towarzystwie i dlatego ma takie złe
              przykłady. W absolutnie każdym narodzie są i dranie i ludzie przyzwoici i wśród
              Żydów i Polaków i innych nacji. Statystycznie udział procentowy obu tych grup
              jest w każdym narodzie taki sam. To smutne, że Pan spotyka tylko drani.
              • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:40
                >>> To może Pan obraca się w niewłaściwym towarzystwie i dlatego ma takie złe
                > przykłady. Statystycznie udział procentowy obu tych grup
                > jest w każdym narodzie taki sam. To smutne, że Pan spotyka tylko drani.<

                alez droga wiktoriaka...nie sadzisz chyba, ze te opinie oparte sa na
                jakimkolwiek doswiadczeniu?

                takie bzdury moze opowiadac tylko ktos, kto zadnego Zyda nie widzial, nie
                slyszal i sam nawet nie rozumie skad jego silna do Zydow niechec. To wlasnie
                jest zalosne.
                • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:47
                  Zgadzam się, to jest żałosne i niewarte nawet odpowiedzi. Robię to tylko
                  dlatego, że to często piszą bardzo młodzi ludzie i łudzę się, że coś do nich
                  dotrze. Wiem, że jestem idealistką, ale gdyby nie to, życie byłoby jeszcze
                  smutniejsze.
                  • nandux Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:41
                    Wystarczy prześledzić historię konfliktu na Bliskim Wschodzie, wystarczy
                    poczytac ksiązki, wystarczy poczytac wypowiedzi polityków z obu stron, wystarczy
                    porozmawiac z ludzmi pochadzących z Izraela czy państwa arabskiego lub
                    miejszkajacych w Polsce, wystarczy oglądnąc obrazy w TV i zdjęcia, wystarczy
                    poczytac opinie polityków czy dziennikarzy itd. To wszystko wystarczy aby
                    człowiek wyciagnął odpowiednie wnioski.

                • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 13:44
                  szrh napisała:

                  > takie bzdury moze opowiadac tylko ktos, kto zadnego Zyda nie widzial, nie
                  > slyszal i sam nawet nie rozumie skad jego silna do Zydow niechec. To wlasnie
                  > jest zalosne.

                  Podzielam Twoje zdanie na ten temat, to chyba bezdyskusyjne. Zwaz jednak ze
                  mozesz przeciwstawiac sie tej paranoi na dwa sposoby: nazywajac przeciwnika
                  debilem, wsiokiem lub bydlakiem. Lub zadajac mu pytania tak aby sprecyzowal swe
                  poglady. Moje doswiadczenie jest takie ze druga metoda jest skuteczniejsza. I
                  czasem przynosi nadspodziewanie pozytywne skutki. W momencie gdy uruchomiona
                  zostaje uspiona sklonnosc do refleksji dokonuja sie czasem zadziwiajace
                  przemiany. Czasem nawet zpoza skorupy zapieklych uprzedzen zaczyna wylaniac sie
                  czlowiek z ktorym mozna porozmawiac. W antysemityzmie najstraszniejsze jest nie
                  to ze jego wyznawcami (i w pewnym sensie rowniez ofiarami) sa zwyrodnialcy.
                  Wrecz przeciwnie, typowy antysemita do religijna staruszka, dobrotliwy wujek,
                  pan ktory przeciw zydom "nic nie ma, ale ". Wynurzenia typowe dla hormonalnych
                  zawirowan okresu dojrzewania ktore mozesz spotkac czasem na tym forum sa
                  zrozumiale. Sa tez czescia procesu samookreslenia sie - szkoda tylko ze
                  przebiegaja w takim kierunku. Z tych wyrostkow wyrosna kiedys "normalni, uczciwi
                  i przyzwoici" ludzie - o ile da im sie szanse. Szansa taka jest w moich oczach
                  zwiazana z nawiazaniem dialogu. A nie z potepieniem lub zniewazeniem osob
                  gloszacych niepojete dla nas poglady. Bo to przynosi skutek odwrotny do
                  zamierzonego. Mamy niestety spoleczenstwo takie jakie mamy - emocjonalnie
                  pozostaje ono w epokach ktore juz dawno minely. Toczone obecnie w Polsce
                  dyskusje zostaly zasadniczo zakonczone w krajach europy zachodniej jakies 40 lat
                  temu. Mam nadzieje ze i u nas tak bedzie. Ale aby tak bylo trzeba sie uzbroic w
                  cierpliwosc, prezentowac swe poglady, pytac, przekonywac a nie wymyslac
                  nieoswieconym i niedoswiadczonym od ostatnich.
                  • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 14:15
                    > Podzielam Twoje zdanie na ten temat, to chyba bezdyskusyjne. Zwaz jednak ze
                    > mozesz przeciwstawiac sie tej paranoi na dwa sposoby: nazywajac przeciwnika
                    > debilem, wsiokiem lub bydlakiem. Lub zadajac mu pytania tak aby sprecyzowal swe
                    > poglady. Moje doswiadczenie jest takie ze druga metoda jest skuteczniejsza. I
                    > czasem przynosi nadspodziewanie pozytywne skutki. Z tych wyrostkow wyrosna
                    kiedys "normalni, uczciwi i przyzwoici" ludzie - o ile da im sie szanse. Szansa
                    taka jest w moich oczach
                    > zwiazana z nawiazaniem dialogu. Ale aby tak bylo trzeba sie uzbroic w
                    > cierpliwosc, prezentowac swe poglady, pytac, przekonywac a nie wymyslac
                    > nieoswieconym i niedoswiadczonym od ostatnich.<


                    bardzo mi sie podoba twoj stosunek do problemu i dostrzeganie jego
                    zlozonosci...jednakze: z moich doswiadczen wynika, ze:
                    - nie tylko nastolatki w Polsce sa prymitywnymi antysemitami
                    - ze dialog z kims kto pojecia o czyms nie ma a wyglasza kompromitujace Polakow
                    i siebie sady jest z gory skazany na niepowodzenie. Taki czlowiek nie jest
                    zbuntowanym nastolatkiem lecz ignorantem i prymitywem i nie widze powodu,zeby mu
                    tego nie powiedziec...
                    - zmiany pogladow dokonuja sie wolno i powinno na nich zalezec samym Polakom.
                    naprawde nie kazdy Zyd, Czarny, gej musi miec ochote byc myszka doswiadczalna
                    - moje posty sa zawsze merytoryczne, ale w imie dialogu nie bede udawala,zze mam
                    szacunek dla chamow i prymitywow.


                    ps. przyjezdzam z Izraela do Polski w odwiedziny. Biore taxi z lotniska. Mila
                    rozmowa z milym kierowca. Dowiaduje sie, ze wracam z Izraela i pyta czy tam duzo
                    pejsatych drani, ktorych Hitler nie wykonczyl? prowadze edukacyjna cierpliwa
                    rozmowe o Zydach, ale flaki mi sie przwracaja, ze w ogole trzeba to w Polsce
                    robic!!

                    Ze ten pan mily prymitywny antysemicki kierowca nie pomysli, ze moze zyda wiezie
                    autem.
                    • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 14:29
                      Masz rację, to jest okropne, że pełno u nas ignorantów, zbyt leniwych umysłowo,
                      żeby się starać czegoś dowiedziec o innych ludziach, tępych i wulgarnych.
                      Rozumiem, że czujesz się zraniona i mnie też to rani, że muszę się wstydzić za
                      takich prymitywów. Ale jak sama zauważyłaś, na zmianach powinno zależeć samym
                      Polakom, mnie zależy i dlatago staram się rozmawiać ze wszystkimi (no, prawdę
                      mówiąc prawie ze wszystkimi, wstyd się przyznać, ale mnie też czasem ponosi).
                      • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 14:34
                        >>mnie też czasem ponosi<<

                        no to sie ciesze ;) bo juz myslalam, ze jestem zgorzkniala i zamknieta na dialog :)
                        • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:15
                          szrh napisała:

                          > >>mnie też czasem ponosi<<
                          >
                          > no to sie ciesze ;) bo juz myslalam, ze jestem zgorzkniala i zamknieta na dialo
                          > g :)


                          Ponosi wszystkich. Gniew, wscieklosc i oburzenie w konfrontacji z glupota sa
                          zrozumiale. Ale wazniejsze jest co sie z tym robi. Choc masz racje, czasem dusi...
                    • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:13

                      > bardzo mi sie podoba twoj stosunek do problemu i dostrzeganie jego
                      > zlozonosci...jednakze: z moich doswiadczen wynika, ze:
                      > - nie tylko nastolatki w Polsce sa prymitywnymi antysemitami

                      Z moich rowniez. Ale babci z dziadkiem nie da sie juz uratowac. Oni zabiora swa
                      glupote do grobu. I dlatego ich stosunek do sprawy napelnia mnie wprawdzie
                      smutkiem ale z drugiej strony rowniez powiewa dluga wstega.


                      > - ze dialog z kims kto pojecia o czyms nie ma a wyglasza kompromitujace Polakow
                      > i siebie sady jest z gory skazany na niepowodzenie.

                      Ale jest szansa 8choc przyznaje znikoma) ze w dyskusji - broniac absurdalnego
                      stanowiska - potknie sie o swoje nogi, osmieszy a moze nawet dostrzeze
                      sprzecznosc swych argumentow. A jesli nie on to przynajmniej Ci ktorzy jego
                      wypowiedzi czytaja. Nieprawdaz?

                      Taki czlowiek nie jest
                      > zbuntowanym nastolatkiem lecz ignorantem i prymitywem i nie widze powodu,zeby
                      mu tego nie powiedziec...

                      Jesli nie mozna z nim dyskutowac - to masz racje - nie ma innego wyjscia. Jesli
                      mozna to patrz wyzej...

                      > - zmiany pogladow dokonuja sie wolno i powinno na nich zalezec samym Polakom.
                      > naprawde nie kazdy Zyd, Czarny, gej musi miec ochote byc myszka doswiadczalna

                      Naturalnie ze powinno. Masz wrazenie ze nie zalezy?


                      > - moje posty sa zawsze merytoryczne, ale w imie dialogu nie bede udawala,zze
                      mam szacunek dla chamow i prymitywow.

                      Nie ma sensu. Masz racje. Moim ulubionym adwersarzem nie jest jednak ktos kto
                      postepuje i artykuluje swe poglady jak cham i prymityw. Wdawanie sie w dyskusje
                      z osobnikiem z zatkanymi uszami, przyspawanymi pogladami i uzbrojonym w mentalna
                      palke jest istotnie bezsensowne. Blednem jest jednak stwierdzenie ze wszyscy sa
                      tacy. Ku mojemu zaskoczeniu spotkac mozna ich rowniez wsrod ludzi obdarzonych
                      zdolnoscia wyslawiania sie, pewna doza kultury osobistej a nawet inteligencja. I
                      Ci sa najstraszniejsi.
                      >
                      > ps. przyjezdzam z Izraela do Polski w odwiedziny. Biore taxi z lotniska. Mila
                      > rozmowa z milym kierowca. Dowiaduje sie, ze wracam z Izraela i pyta czy tam
                      duzo pejsatych drani, ktorych Hitler nie wykonczyl? prowadze edukacyjna
                      cierpliwa rozmowe o Zydach, ale flaki mi sie przwracaja, ze w ogole trzeba to w
                      Polsce robic!!
                      Trzeba. Nie widze alternatywy. Jestesmy narodem, ktory aby biologicznie
                      przetrwac i ochronic swa tozsamosc wyposazyl sie w patriotyzm graniczacy z
                      nacjonalizmem. Nie dane nam bylo zamykac sie w diasporze, nie mielismy tak jak
                      Zydzi jedynego wyznacznika w postaci zwiazanej z polskoscia (i tylko z
                      polskoscia) religii. Jestesmy narodem ktory nie przerobil waznych lekcji bo jak
                      byly przerabiane to wyrzucili nas z klasy. Obecna antysemicka czkawka i zwiazane
                      z nia nastroje przypominaja mi Francje z czasow afery Dreyfussa. Zwaz ze wowczas
                      w Polsce nie bylo warunkow do takiej (ozdrowienczej) dyskusji a i potem tez
                      raczej nie. Byc moze kazde spoleczenstwo musi przejsc pewne dzieciece choroby -
                      wazne aby nie przeksztalcily sie one w zagrazajace zyciu jak w III Rzeszy.


                      > Ze ten pan mily prymitywny antysemicki kierowca nie pomysli, ze moze zyda
                      wiezie autem.

                      Twoja wina. Trzeba bylo najesc sie przedtem czosnku, wlozyc chalat, zapuscic
                      pejsy (oh pardon), wymachiwac nozem do krojenia macy unuzanym w krwi. Moze by
                      pomoglo. Na tym wlasnie polega tragedia antysemity ze musi zyc konfrontowany z
                      rzeczywistoscia ktora nie zawsze jest laskawa dostosowac sie do jego uprzedzen.
                      Pzdr
                      • boston911 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:20
                        rmstemero napisał:

                        >
                        > Trzeba. Nie widze alternatywy. Jestesmy narodem, ktory aby biologicznie
                        > przetrwac i ochronic swa tozsamosc wyposazyl sie w patriotyzm graniczacy z
                        > nacjonalizmem.

                        Rmstemero, im wiecej tu zagladam tym bardziej wyszukuje twoich postow. Nie
                        mozesz sobie wyobrazic jak bardzo bym chcial, zeby wiekszosc Polakow miala taki
                        stosunek do "kwestii zydowskiej". Skadzes ty sie wzial? Kto cie wychowal na
                        takiego dobrego czlowieka? Co spowodowalo, ze ty jestes inny niz 90% (na slepo
                        z tym procentem ide) ludzi na tym forum? Czy sie zajmujesz? Moze jestes
                        psychologiem dla closeted antysemitow? Gadaj wiecej bo dobrze gadasz.
                        Pozdrawiam.
                        Boston
                        • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 16:40
                          boston911 napisał:

                          > rmstemero napisał:
                          >
                          > >
                          > > Trzeba. Nie widze alternatywy. Jestesmy narodem, ktory aby biologicznie
                          > > przetrwac i ochronic swa tozsamosc wyposazyl sie w patriotyzm graniczacy
                          > z
                          > > nacjonalizmem.
                          >
                          > Rmstemero, im wiecej tu zagladam tym bardziej wyszukuje twoich postow.

                          Eeee, wyszukujesz bo temat jest dla Ciebie wazny a przynajmniej interesujacy.

                          Nie mozesz sobie wyobrazic jak bardzo bym chcial, zeby wiekszosc Polakow miala
                          taki stosunek do "kwestii zydowskiej".

                          Mysle ze moge. Ze mna jest podobnie gdy przebywam poza krajem. A przewaznie
                          przebywam. Tez chcialbym byc postrzegany jako czlowiek a nie reprezentant i
                          wspolnik leniwych zlodzieji samochodow (Niemcy), zapijaczonych marzycieli
                          (Francja), kulinarnych barbarzyncow (Wlochy), klotliwych, agrasywnych,
                          zawistnych i pozbawionych wyobrazni Szlachciurow (Rosja), zdewocialych,
                          wasatych, zarozumialych ludzi pozbawionych poczucia humoru (Czechy). Jak jest w
                          Stanach nie musze Ci mowic bo sam wiesz. Tak ze przy calym szacunku do
                          przedstawicieli narodu wybranego - nie trzeba byc Zydem aby byc konfrontowanym z
                          uprzedzeniami i zeby to bolalo. Chociaz jak sie jest to ulatwia sprawe. ;-)

                          Skadzes ty sie wzial?

                          Kto cie wychowal na takiego dobrego czlowieka? Co spowodowalo, ze ty jestes inny
                          niz 90% (na slepo z tym procentem ide) ludzi na tym forum? Czy sie zajmujesz?
                          Moze jestes
                          > psychologiem dla closeted antysemitow?


                          Jak Cie to interesuje to napisz do mnie. Chetnie Ci odpowiem. Nie odczuwam
                          jednak potrzeby rozglaszania tego publicznie.


                          Gadaj wiecej bo dobrze gadasz.

                          Tu bym sie nie zgodzil. Spedzam tu zbyt wiele czasu ktory moznaby spozytkowac
                          lepiej a z cala przyjemnoscia przyjemniej. Ale temat mnie wciagnal bo jest to
                          temat uniwersalny i fascynujacy.
                          > Pozdrawiam.
                          > Boston

                          Ja rowniez
                          rms
                          • boston911 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 16:45
                            rmstemero napisał:

                            > Jak Cie to interesuje to napisz do mnie. Chetnie Ci odpowiem. Nie odczuwam
                            > jednak potrzeby rozglaszania tego publicznie.
                            > rms
                            Dziekuje, napisze.
                          • trudny99 Chyba jednak ,,coś'' z tego będzie..;-) 09.08.06, 21:13
                            rmstemero napisał:
                            > Jak Cie to interesuje to napisz do mnie. Chetnie Ci odpowiem. Nie odczuwam
                            > jednak potrzeby rozglaszania tego publicznie.

                            Boston napisał:
                            > > Rmstemero, im wiecej tu zagladam tym bardziej wyszukuje twoich postow.
                            > > Pozdrawiam.
                            > > Boston
                            >
                            > Ja rowniez
                            > rms
                            • beatrix17 Re: Chyba jednak ,,coś'' z tego będzie..;-) 10.08.06, 00:19
                              Zazdrościsz?
                          • beatrix17 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 10.08.06, 00:16
                            Witaj! chciałabym wiedziec dlaczego ten temat Cię fascynuje? Dla mnie również
                            jest fascynujący, część przyczyn leży w dziedzinie emocji , część po stronie
                            światopoglądu .Jak to jest u Ciebie , jeśli możesz..:))
                            • beatrix17 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 10.08.06, 00:19
                              beatrix17 napisała:

                              > Witaj! chciałabym wiedziec dlaczego ten temat Cię fascynuje? Dla mnie również
                              > jest fascynujący, część przyczyn leży w dziedzinie emocji , część po stronie
                              > światopoglądu .Jak to jest u Ciebie , jeśli możesz..:))

                              DO RMSTEMERO
                              • rmstemero Beatrix 10.08.06, 15:08
                                beatrix17 napisała:
                                moge. zajrzyj do swej poczty
                                pzdr
                                rmstemero
                        • trudny99 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 20:57
                          boston911 napisał:
                          > Rmstemero, im wiecej tu zagladam tym bardziej wyszukuje twoich postow. Nie
                          > mozesz sobie wyobrazic jak bardzo bym chcial, zeby wiekszosc Polakow miala taki
                          >
                          > stosunek do "kwestii zydowskiej". Skadzes ty sie wzial? Kto cie wychowal na
                          > takiego dobrego czlowieka? ..

                          Z pewnością ,,Matka Polka'' u której w piwnicy spędził wojnę !..
                          Chyba nie sądzisz, że na ,,dobrego człowieka'' wychowała Go rodzina żydowska ?!

                          > Czy sie zajmujesz? Moze jestes
                          > psychologiem dla closeted antysemitow? Gadaj wiecej bo dobrze gadasz.
                          > Pozdrawiam.
                          > Boston

                          Z czymś mi się to kojarzy...,ale ..lepiej zmilczę..

                          ;-(
                          • boston911 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 21:23
                            trudny99 napisał:


                            > Z czymś mi się to kojarzy...,ale ..lepiej zmilczę..
                            >
                            > ;-(
                            No to wal bo widocznie wiesz wiecej niz ja.
                          • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 10.08.06, 09:45
                            trudny99 napisał:

                            >
                            > Z czymś mi się to kojarzy...,ale ..lepiej zmilczę..
                            >
                            > ;-(

                            Tobie sie za duzo kojarzy trudny. Twoj problem polega moim zdaniem na tym ze
                            wiedze i bezposrednie doswiadczenia zastepujesz wtornymi sadami, skojarzeniami,
                            intuicja. Sprobuj dla odmiany racjonalnie.
                      • beatrix17 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 10.08.06, 00:41
                        Kilka dni temu oglądałam w T rozmowę z Leo Kantorem, który mieszka w Szwecji,
                        jest slawistą i dziennikarzem. Jako dzicko wyemigrował z Polski, po wojnie . Ma
                        nastoletnie dzieci , często przyjeżdża do Polski. Na pytanie dzennikarza co
                        sądzi o szerzącym sie w Polsce antysemityzmie odpowiedział, że jest to smutne
                        oczywiście , ale uznał, że Polsce i tak nie jest źle , ponieważ istnieje spora
                        grupa ludzi, którzy otwartym głosem sprzeciwiają się temu zjawisku.Mówił, że
                        np. w Szwecji sprawy te wyglądają zncznie gorzej i np. jego syn na siłowni
                        chowa Gwiazdę Dawida pod koszulą nie chcąc narażać sie na nieprzyjemne
                        zachowania szwedzkich kolegów. Nie wiem czy to była kurtuazja czy szczery
                        pogląd. Mieszkam w Polsce i wydaje mi się , że dobrze nie jest . Co sądzicie?
                        • boston911 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 10.08.06, 02:59
                          beatrix17 napisała:

                          > Nie wiem czy to była kurtuazja czy szczery
                          > pogląd. Mieszkam w Polsce i wydaje mi się , że dobrze nie jest . Co sądzicie?
                          Jezeli to forum jest odzwierciedleniem rzeczywistosci, to wydaje mi sie, ze
                          jest zle.
                          • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 10.08.06, 09:54
                            To forum nie odzwierciedla rzeczywistości, to karykatura. Trzeba jednak
                            pamiętać, że jak każda karykatura, podkreśla i wyolbrzymia jakieś istniejące
                            cechy. Żyję już sporo lat na tym świecie i ani razu nie zetknęłam z takim jadem
                            jak tu. Faktem jest jednak, że obracam się w specyficznym środowisku ludzi
                            wykształconych i kulturalnych. Okazuje się, że wychowałam się i przez wiele lat
                            pracowałam "pod kloszem". Do 89 roku nie widziałam wokół siebie żadnego
                            antysemityzmu, ani jakiejkolwiek niechęci do kogokolwiek (poza komunistami
                            oczywiście, ale to byli nasi władcy z nadania ZSRR, więc to zrozumiałe). Za 68
                            rok winiłam władzę, podobnie jak wszyscy moi znajomi. Oczy zaczęły mi się
                            otwierać dopiero po roku 89. To był dla mnie prawdziwy szok. Oczywiście nie było
                            żadnych haseł "bij Żyda", ale to doszukiwanie się żydowskich korzeni, te
                            podawane szeptem, ze znaczącym uśmiechem informacje zupełnie mnie poraziły i to
                            u ludzi, których nigdy bym przedtem o to nie podejrzewała, ba dałabym głowę za
                            ich kulturę i tolerancję. Jednocześnie muszę podkreślić, że to nie jest żadna
                            większość, tak mniej więcej 1 na 10-ciu. Mam już dorosłe dzieci i one twierdzą,
                            ża wśród ich przyjaciół jest tego jeszcze mniej, ale wśród dalszych znajomych
                            (np. ze szkoły), gorzej wykształconych, którzy gorzej poradzili sobie w życiu
                            jest tego wiecej. Jest to do pewnego stopnia zrozumiałe, zawsze wygodniej
                            znaleźć winnego swoich niepowodzeń w spisku obcych, niż w sobie. Najbardziej
                            martwią mnie ci pseudonaukowcy, którzy mącą w głowach młodych, poszukujących
                            swojej drogi idealistów. Podsuwają im jakieś bzdurne broszurki, książeczki, a
                            szkoła nie nauczyła młodzieży samodzielności. Młodzi ludzie nie potrafią sami
                            dochodzić prawdy, bo szkoła kazała im się uczyć "od linijki do linijki" i
                            przyjmować za aksjomat wszystko o czym czytają jest w podręczniku. Nie
                            przedstawiają im rzeczywistości z różnych punktów widzenia, nie uczą krytycyzmu
                            i dyskusji. Boję się, że tak kształceni młodzi ludzie, jeżeli spotkają na swej
                            drodze jakiegoś nawiedzonego antysemitę (i każdego "anty.."), który podsunie im
                            do czytania jakiś pseudonaukowy bełkot, nie potrafią krytycznie ocenić tych
                            elaboratów. Mam tylko nadzieję, że nabywając doświadczenia i wiedzy nauczą się
                            odróżniać ziarno od plew. Jeżeli chodzi o antysemityzm "moherowych" babć i
                            dziadków, to prawdę mówiąc nie mam prawie żadnych osobistych doświadczeń z nimi,
                            szkoda, że nasza władza oparła się właśnie na nich, ale mam nadzieję, że to
                            przeminie i stanie się znowu marginesem, a własciwie marginesikiem.
                            • lolek0000 Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<wiktoriaka> 11.08.06, 22:26
                              Za '68 należy winić również samych żydów, bo sami to na siebie sprowadzili.
                              Ówczesna bezpieka była pod kontrolą ludzi o nazwiskach kojarzących się
                              jednoznacznie włąśnie z żydami. Wyczytałem gdzieś, że zaczęli knuć przeciw
                              Gomułce, a ten z nimi pojechał. A przy okazji dostało się całej
                              mniejszości.Choć nie wszystkim wyszło to na gorsze, bo Geremek i Mazowiecki
                              mimo to potrafili sobie jakoś poradzić, nieprawdaż? Tragiczne, ale prawdziwe.
                              Powinnas pamiętać te czasy, choć pewnie głównie z gazet.
                              • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<wiktoriaka> 11.08.06, 22:44
                                Coś Ci się pomyliło. Czasy najgorszej bezpieki to 1-sza połowa lat 50-tych, a
                                nie druga 60-tych. Pamietam te czasy, choć byłam wtedy bardzo młoda. Za nagonki
                                na Żydów winiłam komunistów. W swoim otoczeniu nie miałam nie tylko żadnego
                                antysemity, ale też nikt nie artykułował najmniejszej niechęci do Żydów. Wszyscy
                                wokół mnie uważali, że to kolejne draństwo komuny. Kiedy teraz rozglądam się
                                wokół siebie, kiedy czytam niektóre wypowiedzi na tym forum jestem przerażona.
                                Co się z nami stało? Czy zawsze musimy mieć jakiegoś wroga czy nie umiemy bez
                                tego życ? Czy kiedy zabrakło prawdziwego musielismy stworzyć sobie wroga
                                zastępczego i wybraliśmy na niego Żyda?
                                • lolek0000 Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<wiktoriaka> 11.08.06, 22:46
                                  Owszem, masz rację, najgorsze, również za sprawą kojarzących się nazwisk było
                                  do'56, ale poczytaj o tym, co było później. Nazwiska dużo się nie pozmieniały.
                                  Sprawdź.
                                  • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<wiktoriaka> 11.08.06, 23:11
                                    Co mnie obchodza nazwiska? Mamy pełno nazwisk kojarzących się z Niemcami, z
                                    Francją, są czeskie, litewskie, rosyjskie - różne. Ja nie patrzę na nazwiska, a
                                    na ludzi.
                                    • lolek0000 Re: Nie żydzi... o nazwiskach<wiktoriaka> 11.08.06, 23:52
                                      Doskonale wiesz, o jakie nazwiska i jakich ludzi myślałem. Powiedz mi, jesteś
                                      żydówką? Nie mam nic przeciwko, ale to może dlatego nikt w twoim otoczeniu nie
                                      mówił źle o żydach, przez delikatność, bo wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy.
                              • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<wiktoriaka> 16.08.06, 01:18
                                lolek0000 napisał:

                                > Za '68 należy winić również samych żydów, bo sami to na siebie sprowadzili.
                                > Ówczesna bezpieka była pod kontrolą ludzi o nazwiskach kojarzących się
                                > jednoznacznie włąśnie z żydami.

                                Filozofia, socjologia, literatura muzyka symfoniczna, spozycie alkoholu,
                                wychowanie dzieci i sport (Ireana Kirszenstein) rowniez. Ale gdybym uciekl spod
                                komory gazowej to pewnie tez bym dostal takiego kopa motywacyjnego ze nie
                                chcialo by mi sie byc krawcem lecz zaczalbym sie wyrozniac.
                                • lolek0000 Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<rmstemero> 16.08.06, 04:26
                                  Przeinaczasz intencję mojego posta, nie pierwszy raz zresztą. Nie wrzucam do
                                  jednego worka wszystkich jak leci i choć pewnie w '68 dostało się głównie
                                  niewinnym, to nie zmienia to faktu, że ci niewinni winić za to powinni nie
                                  tylko Gomułkę ale również swoich ziomków, których ambicja zżerała.
                                  Nie mam nic do krawcó, ale dla mnie istnieje spora różnica pomiędzy ministrem
                                  Dornem a p. Frasyniukiem, pomiędzy Wassermanem a Geremkiem, itd.
                                  • rmstemero Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści.<rmstemero> 16.08.06, 18:30
                                    lolek0000 napisał:

                                    > Nie mam nic do krawcó, ale dla mnie istnieje spora różnica pomiędzy ministrem
                                    > Dornem a p. Frasyniukiem, pomiędzy Wassermanem a Geremkiem, itd.

                                    Dla mnie tez. I to kolosalna.
                                    p.s. nie chcialem przeinaczac sensu Twego postu. Chcialem jedynie umiscic Twoj
                                    (w zasadzie zrozumialy) argument w szerszym kontekscie. Bardzo czesto pojawiaja
                                    sie na tym forum glosy ze "Zydzi byli sobie sami winni". Nie podzielam tego
                                    pogladu. Jest niezaprzeczalnym faktem, ze istniala nadreprezentacja osob
                                    pochodzenia zydowskiego w aparacie bezpieczenstwa po 1945 roku. Podobnie jednak
                                    bylo w kulturze, sluzbie dyplomatycznej, prasie itd. Interesujaca jednak jest
                                    proba racjonalnego wytlumaczenia tego faktu. Jest rzecza zrozumiala ze Ci ktorym
                                    udalo sie umknac lub ocalec przed przesladowaniami szukali w Polsce po 1945
                                    schronienia lub mozliwosci uczestnictwa w tyciu publicznym tam gdzie mogli je
                                    znalezc, gdzie czuli sie bezpiecznie lub gdzie byli akceptowani. Robienie im z
                                    tego zarzutu wynika z niewiedzy lub ignorowania kilku prostych faktow. Np.
                                    takich, ze trudno od nich bylo oczekiwac ze zapisza sie do PAX-u B. Piaseckiego,
                                    beda szukac bliskosci opozycja narodowa (ktora byla przed wojna w znacznej
                                    czesci antysemicka) lub wybiora droge integracji ze spoleczenstwem ktore po
                                    czesci przygladalo sie biernie ich zagladzie. Mieli zostac ziemianami? Mieli
                                    poswiecic sie karierze w sektorze gospodarki prywatnej (ktorej nie bylo)? Mieli
                                    szukac oparcia w prywatnosci zycia rodzinnego? Mozliwe ale trudne do
                                    zrealizowania skoro rodzina wywedrowala z Polski przez komin w Brzezince.
                                    Do czego zmierzam: z osobistej sytuacji wielu ocalalych z rzezi wynikaly ich
                                    wybory. Nie zawsze byly to wybory najlepsze. Czasem nawet byly to wybory
                                    fatalne. Ale trudno nie dostrzegac okolicznosci lagodzacych. A tego, kto ich nie
                                    dostrzega celowo trudno mi nazwac wnikliwym analitykiem najnowszej historii.
                    • koham.mihnika Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:32
                      ten taksowkarz jest jak niektorzy Zydzi obwiniajacych Polakow za okropnosci
                      ostatniej wojny. Obwiniajacych za brak pomocy powstaniu w Getcie, obwiniajacych
                      za szmalcownikow, ....spora grupa Zydow jedzi na Polakach w sposob rownie
                      paskudny jak ten taksowkarz. W kazdym narodzie sa dobrzy i zli ludzie. Ciekawe,
                      nie istnieje odpowiednik antysemityzmu w odniesieniu do innych narodowosci.
                      Antypolonizm to nasz wynalazek, zupelnie nieznany w swiecie. I powstal jako
                      odpowiedz na ciagle wypominanie Polakom ich antysemityzmy wyssanego z mlekiem matek.
                      • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:50
                        >>spora grupa Zydow jedzi na Polakach w sposob rownie
                        > paskudny jak ten taksowkarz.<<

                        coz...mieszkam w Izraelu i mam wokol siebie caly przekroj Zydow o roznym
                        pochodzeniu i miejscu urodzenia i nie spotykam sie z antypolonizmem. Zydzi
                        raczej nie zajmuja sie Polakami w swoich dyskusjach. A jesli o cos pytaja to
                        dlaczego teraz w Polsce tak malo Zydow i jak sie tam czuja.


                        Niestety (NIESTETY, bo przeciez Polska to tez wciaz moj kraj) w Polsce trafiam
                        na antysemitow regularnie. Nie musze ich szukac w internecie.
                        • koham.mihnika Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 16:14
                          szrh napisała:

                          > >>spora grupa Zydow jedzi na Polakach w sposob rownie
                          > > paskudny jak ten taksowkarz.<<
                          >
                          > coz...mieszkam w Izraelu i mam wokol siebie caly przekroj Zydow o roznym
                          > pochodzeniu i miejscu urodzenia i nie spotykam sie z antypolonizmem. Zydzi
                          > raczej nie zajmuja sie Polakami w swoich dyskusjach. A jesli o cos pytaja to
                          > dlaczego teraz w Polsce tak malo Zydow i jak sie tam czuja.
                          >
                          >
                          > Niestety (NIESTETY, bo przeciez Polska to tez wciaz moj kraj) w Polsce trafiam
                          > na antysemitow regularnie. Nie musze ich szukac w internecie.

                          ameraknscy Zydzi nie sa az tak laskawi dla Polakow. Fakt, jest wielu Polakow
                          antysemitow. Faktem rowniez jest, ze teraz Zydow w Polsce nie widac. Przed wojna
                          stanowili trzecia czesc Warszawy, gdy kilka lat temu zobaczylem ortodoksyjnego
                          Zyda w pelnym rynsztunku, to byla sensacja! Obecnie wiecej Zydow przyjezdza do
                          Polski, wiec obraz sie nieco upowszechnil. Na nastroje wplywa w powaznym stopniu
                          polityka Izraela, z pewnoscia nie zyskujecie sympatykow. A dla wielu paralela
                          miedzy obecna wojna a WW2 jest az nadto widoczna.
                          Cieszy mnie kiedy w miejscowej TV widzie mlodych Izraelczykow protestujacych
                          przeciwko postepowaniu wladz w TelAwiwie.
                      • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:58
                        O to nam własnie chodzi. To obrzydliwe obwinianie całego narodu o grzechy
                        poszczególnych ludzi. Nie wierze też, że wszyscy Żydzi wypominają antysemityzm
                        wyssany z mlekiem matki wszystkim Polakom. Boję się, że wielu z tych, którzy tak
                        robi powoduje się goryczą. Może sami doznali upokorzenia i trudno im patrzeć na
                        nas chłodnym okiem. My tak naprawde nie doznajemy jakiś osobistych upokorzeń z
                        powodu antypolonizmu i powinno być nam łatwiej oceniać racjonalnie takie postawy.
                  • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 14:17
                    Podpisuję się pod tym obydwiema rękami. Gesty, wyzwiska to nie są żadne
                    argumenty. Każdy z nas może przemyśleć argumenty drugiej strony, zgodzić się z
                    nimi lub nie. Gdy jednak dotyka nas agresja (również słowna), trudno nam
                    zachować chłodny umysł i też czesto poddajemy się jej. Prowadzi to tylko do
                    okopania się na swoich pozycjach i dalszej eskalacji wyzwisk. Więcej można
                    wybaczyc młodzieży, bo jak to ktoś mi powiedział "nowe hormony wlewają im się w
                    żyły" i trudno im nad sobą zapanować. Często mam do czynienia z młodymi ludźmi i
                    wiem, że nie są głusi na racjonalne argumentowanie, jednocześnie są bardzo
                    wrażliwi na zachowania agresywne ze strony dorosłych. Jeżeli chcemy coś zmienic,
                    a nie tylko napiętnować antysemityzm, a także wszystkie inne naganne postawy, to
                    musimy rozmawiać. To czasem trudne, wszystko się w nas buntuje, ale jeżeli nie
                    zdobędziemy sie na cierpliwość, to może być tylko gorzej.
                    • szrh Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 14:26
                      moi drodzy, hormony nie wytlumacza calego antysemityzmu, rasizmu i nienawisci do
                      innosci, ktora widzimy na tym forum. Bezmyslne, glupie, prymitywne i krzywdzace.

                      Przede wszystkim zatrwaza brak samokrytycyzmu i elementarnej wiedzy. Brak
                      logiki. Zycze wam cierpliwosc w zmienianiu tych postaw. To jest wazne nie tyle
                      dla Zydow co dla samych Polakow.
      • wiktoriaka Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:14
        Ja natomiast uważam, że każdy ma prawo żyć tam gdzie chce. Ma prawo oczekiwać,
        że nie będzie krzywdzony. Chiałabym również zwrócić uwagę, że krzywda nie polega
        tylko na ataku fizycznym. Wydaje mi się, że upokarzanie często bardziej boli niż
        rany fizyczne. Żądanie wyjazdu Żydów do Izraela, Polaków do Polski, Graków do
        Grecji jest nie tylko w brew prawom ludzkim, ale i głupie. Czy wyobraża Pan
        sobie taką sytuację, kiedy wszystkie państwa żądają powrotu do Polski wszystkich
        obywateli pochodzenia polskiego np. z USA, Australii, Niemiec, Francji itd.?
        Jeżeli chodzi o branie przykładu z Polaków, to też różnie z nami bywało.
        Przypomnę tylko, że Dzierżyński był polskim szlachcicem.
        • skobog Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 12:23
          Hm? To Salomon Morel -był Polakiem a, Trocki i Lenin czystej krwi Rosjaninem ?
        • koham.mihnika Re: Nie żydzi a ANTYsyjoniści... 09.08.06, 15:41
          a Tuwim i Brzechwa polskimi poetami.
        • lolek0000 Dzierrzyński był potomkiem polskiego szlachcica,al 11.08.06, 21:54
          większość wierchuszki CZEKA była rosyjskimi żydami, podobniuejak spora część
          ideologów i przywódców rosyjskiej rewolucji.
          I nie zapomnij okontekście mordu w Jedwabnem. To kolejny polski wstyd: Kwaśny
          przeprosił a nikt Polakom nie powiedział otwarcie,że Żydzi zginęli po wyjściu z
          Jedwabnego wojsk radzieckich, z którymi to uciekli komisarze zwerbowani pośród
          okolicznych żydów- to oni w kródkim czasie pobytu w tych okolicach Ruskich
          wojsk dokonali czystki wśród miejscowej inteligencji i patriotów.
          • wiktoriaka Re: Dzierrzyński był potomkiem polskiego szlachci 11.08.06, 22:26
            olek0000 napisał:>
            Jedwabnego wojsk radzieckich, z którymi to uciekli komisarze zwerbowani pośród
            > okolicznych żydów- to oni w kródkim czasie pobytu w tych okolicach Ruskich
            > wojsk dokonali czystki wśród miejscowej inteligencji i patriotów.

            Nie bardzo Cię rozumiem. Piszesz, że komisarze uciekli, no to zostali niewinni
            ludzie. To jak można tłumaczyć mord na niewinnych ludziach???
            • lolek0000 Dzierrzyński był potomkiem <wiktoriaka> 11.08.06, 22:32
              Czytanie ze zrozumieniem: napisałem, że rekrutowali się pośród okolicznych
              żydów. To oni i ich rodziny pokazywali palcem kogo trzeba zabrać, a dostało
              się, jak w '68 wszystkim.
              Zresztą schemat był taki jak np we Lwowie: tam mniejszość żydowska przywitała
              Rosjan czerwonymi flagami
      • rmstemero Fajny post 09.08.06, 15:41
        lolek0000 napisał:
        > Ludy semickie to nie tylko żydzi a większość rzekomych
        > antysemitów nie ma nic przeciwko istnieniu państw Izrael.

        Istotnie nie. Wiekszosc rzeczywistych rowniez nie.
        ____________________________________________________________



        Nie rozumiem samych żydów, którzy mając swoje państwo wolą tułać sie po świecie
        i krzyczeć, jak to są krzywdzeni w poszczególnych krajach. To chyba potomkowie
        Kaina, który sam będąc pasterzem zabił Abla- rolnika. Tak więc tułają się po
        świecie, ci wieczni nomadzi, zamiast wrócić do ojczyzny i bić się za nią. Z
        Polaków mogą czerpać przykład.
        ______________________________________________
        Jest jednak jeden interesujacy aspekt tej sprawy. Z jakichs niezrozumialych
        powodow niektorzy z naszych rodakow usiluja przekonac siebie i wiekszosc, ze ci
        sposrod nich ktorzy maja zydowskie korzenie (ach, wystarczy pradziadek albo
        nazwisko) to nie Polacy lecz Zydzi i ze ich miejsce jest w Izraelu a nie w
        Polsce. W ten sposob pozbawiaja ich wolnego wyboru i prawa do zycia tam gdzie
        sie czuja dobrze. Gdzie wrosli w kulture, jezyk, obyczajowosc. Gdzie spedzili
        dziecinstwo i gdzie ich rodzice spedzili dziecinstwo. Nagle przypomina sie
        Polakom prawdziwym z krwi i kosci i wyznania i przekonania ze koniecznie nalezy
        nauczyc wspolobywatela kim jest, gdzie jest jego miejsce, co powinien robic
        prawdziwy patriota zamiast sie tulac po swiecie. Zadziwiajace to postepowanie
        uwarunkowane jest etniczna nienawiscia badz niechecia. Zadziwiajace bo
        nielogiczne, ahistoryczne i wysoce selektywne.
        Zwroc uwage na fakt ze nikt nie wpada na pomysl aby wymyslac Chopinowi, ktory
        miast wrocic do Francji i pracowac oraz komponowac dla dobra kraju jak na
        dobrego francuskiego patriote przystalo interesowal sie jakas tam Polska, jej
        kultura i jej powstaniami. Nikt rowniez nie wpadnie na pomysl aby odsadzac Wita
        Stwosza od czci i wiary i pokazywac mu ze miejsce dobrego niemieckiego patrioty
        bylo w Norymberdze a nie w jakims slowianskim zadupiu ktore z niewiadomych
        przyczyn sobie wybral. Nikt nie bedzie wytykal bratankowi warminskiego biskupa o
        arcypolskim nazwisku Osterode (BRATANKOWI!!!!) ze podpisal lojalke wobec
        jakiegos polskiego krola. Obojetnie w jaki sposob dokonal sie akces do naszego
        narodu to nawet w przypadku ksiecia Jaremy Wisniowieckiego (ktory bedac rusinem
        nie nauczyl sie do smierci mowic po polsku bez akcentu) wszystko jest cacy i
        Polakiem mozna zostac nawet na kwit na wegiel albo za granie w pilke. No chyba
        ze sie ma 5% zydowskiej krwi i pradziadek nazywal sie Silberstein. Wtedy trzeba
        byc upomnianym co powinien robic prawdziwy zydowski patriota i ze jego miejsce
        jest w Izraelu. Ciekawe ze nie zastosujesz tego samego schematu mysleniowego
        wobec mieszkancow Australii. Oni sa tam dopiero od 250 lat. Zydzi w Europie
        srodkowej od ponad tysiaca.
        • koham.mihnika ja wiem, ja sie czepiam, ale nie mozna miec 5% 09.08.06, 15:45
          krwi zydowskiej, chyba, ze po transfuzji.
          • maotsetung2 Re: ja wiem, ja sie czepiam, ale nie mozna miec 5 09.08.06, 23:20
            koham.mihnika napisał:

            > krwi zydowskiej, chyba, ze po transfuzji.

            No zaraz zaraz, ale 4,6875 % mozna miec a po zaokragleniu to wyjdzie ?
          • rmstemero Re: ja wiem, ja sie czepiam, ale nie mozna miec 5 10.08.06, 09:42
            koham.mihnika napisał:

            > krwi zydowskiej, chyba, ze po transfuzji.

            No czepiasz sie troche. Matematycznie to moze masz racje. Ale mozna tez uzyskac
            zblizony do 5% wynik. Dam Ci przyklad: dziadek mojej zony byl Ormianinem. Jego
            zona Polka. Ojciec mojej zony byl zatem w 25% Ormianinem. Moja zona jest w 12,5%
            Ormianka.Moje dzieci w takim razie sa ormianami w 6,25%. Pytanie: w jakim
            procencie beda ich dzieci Ormianami jesli dzieci moje poslubia osobe z jednym
            Ormianskim prapradziadkiem?

            (wiem ze to nie bedzie cale 5% ale uznasz to moze za uzasadnione ze do calych
            procentow zaokraglilem?
            • koham.mihnika tu bez Mendla sie nie obejdzie, ale 5% nie bedzie 10.08.06, 10:11
              chyba, ze MOCNO zaokraglimy.



              rmstemero napisał:

              > koham.mihnika napisał:
              >
              > > krwi zydowskiej, chyba, ze po transfuzji.
              >
              > No czepiasz sie troche. Matematycznie to moze masz racje. Ale mozna tez uzyskac
              > zblizony do 5% wynik. Dam Ci przyklad: dziadek mojej zony byl Ormianinem. Jego
              > zona Polka. Ojciec mojej zony byl zatem w 25% Ormianinem. Moja zona jest w 12,5
              > %
              > Ormianka.Moje dzieci w takim razie sa ormianami w 6,25%. Pytanie: w jakim
              > procencie beda ich dzieci Ormianami jesli dzieci moje poslubia osobe z jednym
              > Ormianskim prapradziadkiem?
              >
              > (wiem ze to nie bedzie cale 5% ale uznasz to moze za uzasadnione ze do calych
              > procentow zaokraglilem?
        • polonski Re: zydzi.. 10.08.06, 03:22
          To jest szczegolnie rasistowskie i faszystowskie plemie i nie jest w stanie
          utrzymac wlasnego panstwa nawet przez 100 lat.
          A juz nawet nie trzeba wspominac o ich stosunku do sasiedzkich krajow. Narod
          zydowski jest bardziej paskudny ( tylko stworzyc odpowiednie warunki
          geopolityczne) w zachowaniu niz niemcy hitlerowscy.
          • rmstemero Re: zydzi.. 10.08.06, 15:18
            polonski napisał:

            > To jest szczegolnie rasistowskie i faszystowskie plemie i nie jest w stanie
            > utrzymac wlasnego panstwa nawet przez 100 lat.

            Dziwny poglad z ust polaka ktory najwidoczniej mieszka w stanach. Rozumiem ze
            doznales przesladowan i/lub jestes ich ofiara? Ja osobiscie nie znam wielu
            Polakow ktorzy padli ofiara zydowskiego faszyzmu. Szczerze mowiac jestes
            pierwszym z ktorym sie stykam. Naopisz cos wiecej na ten temat. A jesli chodzi o
            utrzymywanie swego panstwa przez dluzej niz 100 lat to biorac pod uwage nasza
            historie tez raczej nie jestesmy mistrzami swiata w tej dyscyplinie. Zwroc uwage
            ze Polska piastowska sie rozpadla na dzielnice. Ze wielonarodowy twor zwany
            Rzeczpospolta Obojga Narodow nie moze byc powaznie traktowany jako panstwo sensu
            stricto narodowe: Polacy byli w mniejszosci, Litwinow, Rusinow, Kalmukow,
            Tatarow, Kozakow, Zydow Ormian i Niemcow bylo razem do kupy wiecej. Ze Polska
            miedzywojenna wytrzymala jako demokracja lat siedem a jako niezalezne panstwo
            lat 19. Tak ze prosze ostroznie z tymi pomowieniami. No chyba ze z perspektywy
            drugiej polkuli wyglada to inaczej?
            • boston911 Re: zydzi.. 10.08.06, 15:30
              rmstemero napisał:

              > polonski napisał:
              >
              > > To jest szczegolnie rasistowskie i faszystowskie plemie i nie jest w stan
              > ie
              > > utrzymac wlasnego panstwa nawet przez 100 lat.
              Polacy w USA czesto demonizuja inne grupy etniczne poniewaz pozwala to im
              uzyskac wyzszosc (w ich mniemaniu), przez co nie widza jak bardzo niskie jest
              ich miejsce w hierarchii amerykanskiego spoleczenstwa.
        • lolek0000 Może i fajny.. 11.08.06, 21:45
          Ale od początku. Chopin miał polskie korzenie; jego dziadek (chyba) miał na
          nazwisko Szopa i przybył do Francji na długo przed urodzeniem się Fryderyka.
          Gdzieś o tym czytałem.Co do polskiego "antysyjonizmu" nadal uważam że nie masz
          racji. Otóż nikt niczego nie zarzuca ani stwoszowi, ani Wiśniowieckiemu, ani
          Cannaletto, ani ministrowi Dornowi ani Wassermanowi, a wiesz dlaczego? Bo się
          zasymilowali, czego nie można powiedziećo typowych syjonistach. Nie znajduję w
          historii przykładu narodu, który mając swoje państwo woli tułać się po świecie,
          tworzyć gminy w , choćby Nowym Jorkyu niż wrócić do siebie, swojego kraju i
          spróbować go zbudować. Przecież w/g ostrożnych szacunków 3/4 żydów mieszka poza
          Izraelem.To conajmniej zastanawiające, nie prawda?
          A co do mieszkańców Australii to są oni tak zróżnicowani etnicznie, że trudno
          wpisać ich w podane przez ciebie szablony.
          Istnieje teza, że najbardziej zagorzłymi antysemitami są sami życi. Oceń ją sam.
          • rmstemero Re: Może i fajny.. 11.08.06, 23:13
            lolek0000 napisał:

            > Ale od początku. Chopin miał polskie korzenie; jego dziadek (chyba) miał na
            > nazwisko Szopa i przybył do Francji na długo przed urodzeniem się Fryderyka.

            to moze lepiej dajmy sobie spokoj. Mysle ze nie jestem w stanie konkurowac z
            czlowiekiem o tak rozleglej wiedzy. Chyle czola.
            • wiktoriaka Re: Może i fajny.. 11.08.06, 23:51
              :)
              • srul Re: Może i fajny.. 12.08.06, 15:59
                Widzę że czcigodna i wielce nobliwa pani Wiktoria K. dzielnie zrejterowała z
                pola walki pod pretekstem braku czasu. Udała sie w bezpieczne rewiry gdzie
                multiplikuje do znudzenia banały w towarzystwie wzajemnej adoracji. Prawda ze
                tak przyjemniej? powtórzyć po raz kolejny te same zgrane niczym mantra, i
                oklepane jak łysa kobyła mity polit popu, przeczytac pełną umiaru "replikę"
                nasyconą głębokim humanizmem i troska o kondycję człowieczą. Pobiadolić z
                bólem na szlachetnym obliczu nad polskimi "antysemitami". Wcisnąć wszystkich
                myślacych w sposób bardziej zniuansowany do jednej szuflady i przwalić sztance
                uogólnienia. A gdzie demaskatorskie fajerwerki polemiczne które miały obnażyć
                moje domniemane "stereotypy"?Podobno uparcie powielałem je w moich licznych
                postach. Dopraszam sie pokornie choćby jednego przykładu
                • wiktoriaka Re: Może i fajny.. 12.08.06, 18:14
                  Nie zrejterowałam, ale przyznam, że mam z Panem niejakie trudności Czcigodny
                  Panie Srulu. Już tu pojawia się pierwszy problem. Nie wiem czy mogę nazwać Pana
                  Czcigodnym, skoro przybrał Pan sobie tak mało czcigodny nick. Mój mózg prostej
                  polskiej baby nie jest w stanie dostrzec całej głebi Pańskiego rozumowania, w
                  wyniku którego dobrowolnie przybrał Pan takie, a nie inne imię.
                  Nastepną trudnością było przebrnięcie przez zawiły, wręcz barokowy język
                  Pańskich wypowiedzi. Takie nieskomplikowane kobiety jak ja wolą używać języka
                  prostego i zrozumiałego, bez zbędnej ornamentyki. Nasunęło mi się
                  przypuszczenie, że posługuje się Pan tymi zawiłościami językowyki, żeby ukryć
                  prosty fakt, że po prostu nie lubi Pan Żydów.
                  Nie bardzo wiem, gdzie widzi Pan to towarzystwo wzajemnej adoracji w którym, jak
                  to był Pan łaskaw ująć, powtarzam "po raz kolejny te same zgrane niczym mantra,
                  oklepane jak łysa kobyła mity polit popu".
                  Nie będzie fajerwerków polemicznych, bo jak już wspomniałam jestem prostą
                  kobietą i nie lubię ukrywać sensu swoich wypowiedzi w meandrach słownych.
                  Przykład na to, że powiela Pan stereotypy znalazłam, pozwoli Pan, że Pański post
                  przytocze w całosci.
                  Autor: srul
                  Data: 02.08.06, 14:46

                  Jest taki stary żydowski kawał który mimochodem ilustruje szerszy mechanizm:
                  Rabin poucza Joska, słuchaj jesli jeden Żyd mówi ci że ptak ci nasrał na głowe
                  to mozesz to zignorować, jeśli mówi to dwóch tez możesz to uznać za zmowe ale
                  jesli mówi to 10 żydów to coś w tym musi być.
                  Podobnie jest z reakcja wszystkich narodów które miały stycznosć z Żydami i
                  zawsze, nieodnmiennie wywoływali w nich niecheć. Począwszy od czasów
                  antycznych, przez średniowiecze byli wydalani i nigdzie nie wzbudzali sympatii.
                  Nawet tam gdzie uzyskali azyl obnosili sie ze swoją "lepszoscia" co wywoływało
                  naturalne i zrozumiałe reakcje. Głownie przez swój pogardliwy, pełen pychy i
                  wyższosci stosunek do gospodarzy. Prezentuja postawe typowego schizofrenika
                  który dopatruje sie wrogosci i spisków przeciwko sobie ze strony wszystkich do
                  okoła a sam uważa sie za niepokalana ,prześladowana bez powodu ofiare. Czas
                  przejrzeć na oczy semicki herrenvolku!

                  Przyzna Pan, że znalazłam Pańską wypowiedź na ten własnie temat, o którym
                  mówiłam poprzednio. Z pewnością zdaje Pan sobie sprawę, że historia Żydów przez
                  2000 lat nie była tak prosta, jak to Pan przedstawia. Były okresy, kiedy byli
                  tolerowani, a nawet cenieni przez władze. Musi Pan również wiedzieć, że
                  przyczyny ich wypędzania były różne i najczęściej niestety tkwiace w nas
                  (wspomnę tylko o bezsensownym prześladowaniu ich za rzekome spowodowanie
                  zarazy). Na pewno orientuje się Pan, że brak asymilacji Żydów nie tkwi tylko w
                  istocie judaizmu, bardzo w tym pomogliśmy ( nie jest chyba obce Panu pojęcie
                  przechrzty, do dzisiaj ono pokutuje).
                  Nie wiem gdzie widzi Pan w tej swojej wypowiedzi zniuansowane myslenie, którego
                  brak Pan mi zarzuca.
                  Pozdrawiam

                  • srul Re: Może i fajny.. 12.08.06, 19:45
                    A czemu to mało czcigodny nick? Czyżby była pani zoologiczna antesemitką ze nie
                    podobają sie pani żydowskie imiona?.Czy już nawet posługiwanie sie imionami
                    naszych starszych braci to przejaw "nienawiści" i "antysemityzmu". Co do
                    jezyka, jeśli zasób słow wiekszy od przyswojonego przez standardowego kibola
                    jest dla pani problemem to trudno. To nie żadna ornamentyka a po prostu
                    korzystanie z plastycznych możliwości języka a nie trzymanie sie prostych
                    żołnierskich komend. Wynika z obcowania ze słowem pisanym nieco częstszym niz
                    odczytywanie rozkładów jazdy na peronach. Ma to tez za zadanie przemówienie do
                    wyobraźni ludziom którzy maja problemy z unaocznieniem sobie pewnych zjawisk i
                    ich zrozumieniem. Czasami dociera, czasami nie. I nie sa to zadne zawiłości
                    jezykowe, jeśli tak pani uważa to widać ma pani problemy generalnie z bardziej
                    złożonym rozumowaniem. Przykłady tego daje pani zresztą regularnie. Nie
                    wszystko da sie ujać w w sposób prosty chociazby z tego powodu że nie wszystkie
                    zjawiska nas otaczajace są proste. Przyznam że konkluzja że rzekomo
                    pod "zawiła" formą ukrywam prosty fakt niecheci do Żydów mnie rozbawiła swoim
                    infantylizmem. Nie mam nic do żydów jako takich w sensie nacji i każdorazowo
                    takie toporne wnioski mnie rozbrajają. Nie mam już siły prostować tych
                    stereotypów na swój temat, próbowałem w kilku postach ale do betonu nic nie
                    dociera. Co do rzekomego "sterotypu" który jakoby powieliłem. To kwestia
                    definicji, jeśli wszystko co nie pasuje pani do z góry przyjetej tezy
                    zakwalifikuje pani do kategorii stereotypów to niewatpliwie pomoże pani w
                    poruszaniu sie w tej tematyce. Problem tylko w tym że samo nazwanie oczywistych
                    faktów stereotypami nie ma mocy sprawczej. Innymi słowy, to ze uzna pani coś
                    łaskawie za stereotyp zmienia nie fakty a pani do nich stosunek. Przyzna pani
                    ze napisane prosto jak cepem. Nie jest stereotypem to ze gdziekolwiek by sie
                    nasi czcigodni bracia nie pojawili zawsze wywoływałi niecheć i czesto kończyło
                    sie to pogromami . W XI, XII w byli kolejno wydalani z Francji,Hiszpanii,
                    Anglii itd. Cenieni przez władze owszem, ale dlaczego? Byli często
                    dzierżawczami np. podatków szlacheckich co wywoływało niecheć chłopstwa, stąd
                    np pogromy Żydów w czasie Powstania Chmielnickiego w XVII w. Ale nie o to tu
                    chodzi. Chodzi o szerszą prawidłowość, o ekskluzywizm Judaizmu nadajacy Żydom
                    wymiar wyjatkowy. To też przyczyna wytworzenia swoistego rodzaju getta , getta
                    duchowego, wyalienowania z otoczenia gojów. Tego nie sposób negować i to jedna
                    z kluczowych przyczyn niecheci. Chyba że dla samej zasady negacji wszystkiego
                    co burzy nam porzadek światopoglądowy i wybija z myślowych kolein. Oj znowu mi
                    sie "barokowy ornament" wymsknał spod klawiatury, to z tego zoologicznego
                    antysemityzmu. Jesli chodzi o zniuansowanie podejscia to chodzi o coś innego.
                    Nic mnie bardziej nie irytuje jak etykietkowanie i przycinanie wszystkich do
                    wymiaru skina,nazisty pełnego nienawisci, zwolennika reaktywacji krematoriów
                    itp. Tego rodzaju prostactwa piętnuje w swoich postach, prosze sobie poiskac bo
                    nie mam czasu an powtarzanie i wklejanie na okrągło.
                    • wiktoriaka Re: Może i fajny.. 12.08.06, 19:59
                      Voila!
            • lolek0000 Może i fajny.. < :) > 11.08.06, 23:54
              Próba ośmieszenia niczego nie zmieni i w zasadzie jest niezwykle prymitywnym
              narzędziem.
              Pisały o tym gazety ładnych parę lat temu, myślałem,że to wiedza powrzechna.
              • rmstemero Re: Może i fajny.. < :) > 13.08.06, 00:50
                lolek0000 napisał:

                > Próba ośmieszenia niczego nie zmieni i w zasadzie jest niezwykle prymitywnym
                > narzędziem.
                > Pisały o tym gazety ładnych parę lat temu, myślałem,że to wiedza powrzechna.

                Alez moj drogi - jestem jak najdalszy od implkowanych intencji. Zgadzam sie tu z
                Antonim Slonimskim, ktory slusznie jak sadze powiedzial:
                "Jesli cos nie jest powazne to jeszcze wcale nie musi to oznaczac ze jest
                smieszne".

                P.S Swoja droga zadziwiajace jest to jak powstaje to co umownie zwyklo zwac sie
                "wiedza kolokwialna", nie sadzisz? Jesli poczules sie moimi mslowami urazony to
                przepraszam. Prosilbym Cie jednak o sprawdzanie tego co ci sie wydaje zanim
                uzyjesz "wiedzy powszechnej" wjako argumentu w dyskusji. Dyskusja jest z natury
                rzeczy wymiana (w tym wypadku pogladow). Nikt nie bierze chetnie udzialu w
                wymianie na ktorej sie traci.
                • lolek0000 Re: Może i fajny.<rmstemer> 14.08.06, 09:40
                  Gdybyś podał mi sposób na to, jak sprawdzić rzetelność informacji, które tworzą
                  kotegorię "wiedzy kolokwialnej", to chętnie skorzystam. Mam nadzieję, że nie
                  poduniesz mi pomysłu z odwiedzeniem cmentarza we Francji, gdzie znaleziono
                  groby Szopów, którzy, jak ( rzekomo? ) ustalono, są przodkami Chopina Fryderyka.
                  A czy tracę na tej wymianie? W handlu też trzeba nastawić się na straty,
                  zwłaszcza w okresie wchodzenia na rynek. Może to ty tracisz, dyskutując z takim
                  nieopierzonym dyletantem jak ja. Nie mam tak ładnie polakierowanej pisowni, za
                  to z logiki miałem nienajgorsze oceny, a to właśnie tejże czasem nie mogę
                  dopatrzyć się w niektórych z twoich wypowiedzi.
                  • rmstemero Re: Może i fajny.<rmstemer> 15.08.06, 03:13
                    lolek0000 napisał:

                    > Gdybyś podał mi sposób na to, jak sprawdzić rzetelność informacji, które tworzą
                    >
                    > kotegorię "wiedzy kolokwialnej", to chętnie skorzystam.

                    Istotnie, wcale nie jest to takie latwe. Proponuje korzystanie ze zrodel
                    informacji uznawanych przynajmniej za zmierzajace do obiektywizmu jak rowniez
                    podawanie tych zrodel aby mozliwe bylo sprawdzenie pochodzenia i narodzin
                    rozmaitych rewelacji.

                    Mam nadzieję, że nie
                    > poduniesz mi pomysłu z odwiedzeniem cmentarza we Francji, gdzie znaleziono
                    > groby Szopów, którzy, jak ( rzekomo? ) ustalono, są przodkami Chopina Fryderyka
                    > .
                    Nie, nie podsune.

                    > A czy tracę na tej wymianie? W handlu też trzeba nastawić się na straty,
                    > zwłaszcza w okresie wchodzenia na rynek. Może to ty tracisz, dyskutując z takim
                    >
                    > nieopierzonym dyletantem jak ja. Nie mam tak ładnie polakierowanej pisowni, za
                    > to z logiki miałem nienajgorsze oceny, a to właśnie tejże czasem nie mogę
                    > dopatrzyć się w niektórych z twoich wypowiedzi.


                    To przykre. Bede sie bardziej staral. Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka